W Katowicach Wczoraj rano przybył na Śląsk przewodniczący Rady Państwa — MARIAN SPYCHALSKI. W czasie -pobytu w woj. katowickim przewodniczący Eady Państwa odwiedził wakacyjne obczy młodzieżowe, spotkał się z załogą huty „Zawiercie", a wieczorem spotkał się w Katowicach z przedstawicielami społeczeństwa śląskiego. © WARSZAWA W Ciechocinku zmarła wczoraj w wieku 79 lat światowej sławy śpiewaczka Ada Sari. W ostatnich latach artystka była profesorem klasy śpiewu w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. O PRAGA Rząd Czechosłowacji mianował Z denka Czernika stałym przedstawicielem CSRS w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Równocześnie rząd zwolnił Milana Kłusaka z funkcji stałego przedstawiciela w ONZ w związku z jego przejściem do innej pracy. Prognoza pogody Jak podaje PIHM — zachmurzenie będzie umiarkowane, miejscami na północy przelotne opady Temperatura maksymalna od 18 stopni na północy do 22 stopr.i na połiidniu kraju. Wiatry umiarkowane i porywiste zachodnie i północno-zachodnie. StUPSKI Organ KW PZPR Wydanie sobotnio-niedzielne Rok XVI 13 i 14 lipca 1968 r. Nr 168 (4898) Alarm w Sajgonie Komandssi-palricci na przedmieściach PARYŻ, LONDYN WASZYNGTON (PAP) Jak donosi agencja France Presse w kilku rejonach Połu dniowego Wietnamu toczyły się zacięte walki. Amerykanie po raz pierwszy bombardowali strefę leżącą przy granicy kambodżańskiej 170 km na za chód od Sajgonu. W rejonie tym partyzanci zgromadzili znaczęe siły. 9. dywizja piechoty USA o-trzymała zadanie ubezpieczenia południowego sektora Saj gonu przed spodziewaną od tej strony ofensywą sił patriotycz nych. W stolicy panuje stan wyjątkowego napięcia. Amerykański rzecznik wojskowy donosi o ciężkich dla sił agresora walkach w prowin cji Long An. Amerykanie wpra wadzili tam do walki wszystkie rodzaje wojsk. Na froncie północnym nastę puje coraz większe nasilenie działań. Partyzanci zaatakowali trzeci pułk piechoty mor skiej broniący bazy w Con Tlen. Walki toczyły się w odległości 4 km od bazy. W związku z coraz lepszym zaopatrzeniem partyzantów lot nictwo amerykańskie zrzucało duże ładunki bomb (250 ton) na domniemane szlaki przewo zu broni: zarówno od strony Laosu jak i na terenie DRW. Amerykańskie superfortece „B-52" przeprowadziły zmaso wane naloty na obiekty leżące koło przełęczy Mu Gia oraz miasta Dong Hoi na terytorium DRW. (Dokończenie na str. 2) Tezy zjazdowe w kioskach „Ruchu" * WARSZAWA (PAP) Od soboty, 13 bm. we wszystkich kioskach „Ruchu" będzie do nabycia do datek do Trybuny Ludu" zawierający pełny tekst tez na V Zjazd PZPR. Pre numeratorzy „Trybuny Lu du" otrzymują tezy łącznie z egzemplarzem pisma. TRAGEDIA W LUBOWIDZU 4 n LIPCA br. w jednym z * budynków we wsi Lubowidz w powiecie żuromińskim wybuchł pożar, który pod ■ wpływem silnego wiatru bły- g skawicznie przeniósł się na « dalsze zabudowania. Mimo ak- g cji ratunkowej 63 jednostek I straży pożarnej spłonęło 301 i budynków, w tym 74 mieszkalne. Jedna osoba poniosła śmierć w płomieniach, dwie I osoby przewieziono do szpitala, 18 lżej poparzonym udzieliło pomocy pogotowie ratunkowe. Z wszechstronną pomocą dla pogorzelców pospieszyło — prócz straży pożarnej i służby B medycznej — wojsko, o-rgani- I żując noclegi, wyżywienie i opiekę lekarską. Na zdjęciu: strażacy dogaszają zgliszcza domostwa. CAF — Moroz | Pezdrawiamy Paryż ,Ą A LIPCA. W rocznicę zwy i ZŁ cięskiego szturmu ludu Paryża na symbol feudalnego absolutyzmu — Basty lię. 50-milionowa Francja tra dycyjnie obchodzi swe święto narodowe. Data, od której mija dziś 179 lat, zapisała się w sposób trwały w pamięci nie tylko Francuzów. Idee, które poprze dziły Wielką Rewolucję Frań cuską, zawarte w dziełach Monteskiusza, Diderota i Volt aire'a, promieniowały na cały świat. Hasła równości, wolnoś ci i braterstwa, które w ówczesnej, feudalnej epoce, oznaczały autentyczny postęp, cho ciaż torowały drogę do władzy burżuazji, podjęte zostały przez ruchy wolnościowe w całej Europie a nawet poza naszym kontynentem. Jest rzeczą znaną, że szczególnie wyraźny wpływ miały hasła rewolucji na polską postępową myśl społeczną oraz na nasze walki narodowowyzwoleńcze i niepodległościowe. Z kolei myśl i walka rewolucjo nistów polskich oddziaływały niejednokrotnie na Francję. Tak było zawsze. Z historii od ległej wystarczy przypomnieć dzieje Komuny Paryskiej, w których na zawsze zapisały się polskie nazwiska, z historii naj nowszej niezapomnianą kartę stanowi wspólna walka polskie go i francuskiego ruchu oporu przeciwko faszyzmowi hitlerow skiemu. W rezultacie stosunki polsko-francuskie miały w sobie zawsze coś szczególnego i wy kraczającego poza chłodną kal kulację polityczną. Nawet w najgorszych latach „zimnej wojny" i Polska i Francja wy kazywały dużą troskę, aby nie został zaprzepaszczony ogrom ny kapitał stworzony przez his torię dla rozwoju naszych obe cnych stosunków. W gorących dniach majowych potrafiliśmy połączyć in ternacjonalistyczną solidarność z francuskim światem pra (Dokończenie na str. 2) Komunikat Klubu Pcsefskśeao PZPR Sekretariat Klubu Poselskie go PZPR zawiadamia, że w dniu 15 lipca 1968 r. (poniedziałek) o godz. 10.30 rano v gmachu KC PZPR, sala 561 na V piętrze odbedzie się: ZEBRANIE KLUBU POSELSKIEGO PZPR Na zebraniu będą omawiane sprawy, związane z najbliższym posiedzeniem Sejmu. ifesudsi I sekretarzy KP PZPR (Inf. wł.) Wczoraj odbyła się w Korni tecie Wojewódzkim partii na rada I sekretarzy KP poświę eona omówieniu aktualnych problemów pracy przed V Zjazdem PZPR. W naradzie uczestniczyli także członkowie egzekutywy KW, kierownicy i zastępcy kierowników wydziałów KW. Zebrani wysłuchali informa cji I skeretarza KW tow. Antoniego Kulikowskiego z obrad XII Plenum Komitetu Cen tralnego partii. Tow. Kuligo-wski mówił także o głównych kierunkach pracy politycznej w naszym województwie, w okresie poprzedzającym V Zjazd partii. Dalszej części narady czło« nek egzekutywy KW, redaktor naczelny ,.Głosu Koszaliń skiego", tow. Zdzisław Piś o-mówił tezy przedzjazdowe, u-chwalone na XII Plenum KC. Zwrócił uwagę na zadania pra cy ideowo — politycznej w koszalińskiej organizacji partyjnej. Na zakończenie narady sekretarz KW, tow. Stanisław Kujda omówił kierunki pracy instancji i organizacji partyjnych, aktywu partyjnego w popularyzowaniu, studiowaniu tez zjazdowych, w rozwijaniu dyskusji. W najbliższym cza sie odbędą się narady aktywu w komitetach powiatowych, na których przedysku tuje się i ustali kierunki dzia łania w pracy przedzjazdo-wej, polegającej w głównej mierze na rozwijaniu dysku sji nad tezami w podstawowych organizacjach partyjnych i środowiskach. (wn) PROIET AR IUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ' J.JJ ----- ■■■■ yrWCh, tsRAPic SNY N* . j WsicideiE W skład sił radzieckich wchodzą okręty podwodne — w tym także o napędzie atomowym, krążowniki, niszczyciele eskortowe, jednostki desantowe oraz inne. C&H : £ 1 u w 5 |S5 CU > "C .22 fl g-Og o o P N g " O s 2 a ta Ł UJ ** O wrażeniach z festiwalu piszemy na 5. stro nie w komentarzu „Wszystkie kompanie... śpiew!" CAF — Witusz Cenp 50 Łączny nakład: 132.589 ćwiczenia wojennej ZSRR, Polski i NRD MOSKWA (PAP) Agencja TASS podaje, że równocześnie w północnej części Oceanu Atlantyckiego oraz na morzach: Bałtyckim. Norweskim i Barentsa odbywają się wspólne ćwiczenia sztabowe flot Związku Radzieckiego, NRD i Polski. Ćwi czenia te noszą kryptonim '„Północ". Ćwiczeniami kieruje naczelny dowódca sił morskich ZSRR, admirał S. Gorszkow. Jego zastępcami są dowódca Polskiej Marynarki Wojennej. wiceadmirał Zdzisław Stu dziński oraz dowódca floty NRD, wiceadmirał Willy Emm. W ćwiczeniach biorą udział sztaby flot, okręty różnych klas, lotnictwo morskie oraz jednostki piechoty morskiej. Wydarzeniem Ogólno polskiego Festiwalu Pio senki Żołnierskiej w Ko łobrzegu był występ Centrafnego Zespołu Ar tystycznego Wojska Pol skiego. Egoiści na kółkach Dziś ja ciebie, jutro może | ty mn\e... jeśli w tak do- | wolny sposób można sfer- | mułować ten ludzki ko- 9 deks morski. Zgoda, ląd to nie morze. Ale znane są przypadki nie sienią pomocy ofiarom wy padków przez kierowców akurat przejeżdżających wozów. Bez chwili namysłu, bez kalkulacji własnych strat. I to jest nor- £ malne, człowiecze. I za to 1 nawet się nie dziękuje kor | dialnie, bo taka postawa | jest zrozumiała sama przez | się. Tym smutniej, gdy e- X wentualność złamunia jed- | nego pióra w resorach i przeważa możliwość uratowania ludzkiego życia. (zetem) Nie wszyscy czytali, nie wszyscy wiedzą, a wiedzieć powinni. Otóż w Łazach chłopiec z kolonii został ukąszony przez żmiję. Działo się to dość daleko od uczęszczanej zazwyczaj drogi. Kierownik kolonii wypatrzył jednak najpierw motocyklistę a potem właś ciciela sc.mochodu, poprosił ich obydwu o pom,oc, o od wiezienie chłopca do najbliższego lekarza. Obydwaj odmówili, tłumacząc się złą nawierzchnią drogi. Chłopca w końcu uratowano, ale... Oczywiście, trudno jest kupić pojazd, jego konserwacja i eksploatacja wyma ga wielu wyrzeczeń, zwłasz cza od ludzi średnio sytuowanych. Tych na przykład, którzy odmawiając sobie wielu przyjemności ciułali na kupno owych czterech kółek. Troska, o sa mochód jest zrozumiała. Ale odrażający egoizm? Można zrozumieć taksów karza czy po prostu prywat nego kierowcę, gdy nie chce on zabrać pijanego pasażera, lub kiedy niechętnym okiem spogląda na nie budzących jego zda- i niem zaufania autostopowi | czów. Trudniej zrozumieć szofera, który obojętnie mi ja dziecko wiejskie idące do szkoły tu parszywą pogodę. Ale stosunek do czy jegoś nieszczęścia zaprezen towany przez dwóch panów z Łaz nie jest. zrozumiały i tolerowany być nie mo że. Nie szukajmy dobrych przykładów zbyt daleko. Mieszkamy nad. morzem, wiem.y jak reagują załogi statków na sygnał SOS. Kto najbliżej albo nawet nieco dalej od miejsca roz grywającej się tragedii, zmienia kurs i spieszy z po mocą. Traci czas', paliwo, ale za ratowanie ludzkiego życia (nie statku i jego to waru) nie ma zapłaty. Str. 2 «<^Q2)Rf8AN Couve de Murville bj OWY premier Francji — 61-letni Maurice Couve de Murville należy do najstarszych współpracowników gen. de Gaulle'a. Prawdziwa karie ra tego wysokiego urzędnika ministerstwa finansów, a następnie dyplomaty, zaczęła się w maju 1958 roku. Couve de Murville, który jeszcze w latach II wojny światowej współ pracował z gaullistowskim ru chem „walczącej Francji", wezwany został do Paryża na tychmiast po powrocie genera ła do władzy. Pełnił wówczas funkcję ambasadora Francji w NRF. Aż do niedawnych zmian rządowych, kiedy prze szedł do ministerstwa gospodarki i finansów, Couve de Murnille nieprzerwanie pełnił funkcję szefa MSZ. Ale przy tym wszystkim. Cowoe de Murville jest w pewnym sensie człowiekiem nowym. Jego stylem była zawsze wstrzemięźliwość wypowiedzi. Anegdota rrtńwi o nim tak: „Aby być całkowicie w stylu brytyjskim, brakuje mu jedynie parasolaf. Sam Cowoe de Murtńlle uwa żał się zawsze za realizatora koncepcji gen. de GaulWa, a nie za autora polityki zagranicznej. Jako wykonawca Couve de MumńUe uważany był za ideał. Jego techniczna sprawność jest jrrzysłowiową, zaw sze działały jak doskonały me chanizm. Ma doskonałą pamięć. Gen. de Gaulle zawsze toysofco cenił jego fachowość. Co piątek o godzinie 15 odby wał z nim konsultacje w czte ry oczy. I to nie tylko w sprc* wach polityki zagranicznej, ale również w zakresie posunięć gospodarczych, a ztołasz cza finansowych, w której to dziedzinie Couve de Murville reprezentuje dużą wiedzę i do świadczenie. Pamiętamy ministra Ceuve de MurviUe'a z wizyt w Polsce. Uosabiał kierunek polityki zagranicznej, który oceniany jest przez nas jako zgodny z interesami pokoju i bezpieczeństwa. Objęcie przezeń funkcji premiera pozwala żywić nadzieję, że Francja ten kierunek utrzyma. (AR) WŁODZIMIERZ ZRAŁEK Przyszły tydzień w Sejmie poświęcone będzie zebranie Komisji Komunikacji i Łącz ności zapowiedziane na dzień 16 bm. Tego dnia Komisja Spraw Wewnętrznych wysłucha sprawozdania z wykonania NPG i budżetu państwa za 1967 r. Na dzień 16 brą zapowiedzia 16 bm. odbędzie się wspólne o zebranie Komisji Oświaty i Na Komisja Pracy i Spraw Socjal WARSZAWA (PAP) W przyszłym tygodniu poza plenarnym posiedzeniem Sejmu, odbędą się posiedzenia ko misji sejmowych. Na 15 bm. zapowiedziały wspólne spotka nie Komisja Handlu Wewnętrznego i Handlu Zagranicznego, które poświęcone będzie uchwaleniu dezyderatów. uki oraz Zdrowia i Kultury Fizycznej. Tego dnia ©Obędzie się również posiedzenie Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej, na którym uchwało ne zostaną uwagi dla Komisji Planu Gospodarczego, Budżetu i Finansów, w wyniku dy skusji aad realizacją planu i budżetu za rak ubiegły. Roz patrzome r4w«iee zostaną dezy deraty dotyczące przemysłowej służby zdrowia. Sprawozdaniu resortów łączności oraz komunikacji z wy konania NPG i budżetu pań stwa za 1967 r. i I półrocze br. nych, która oceni realizację ustawy o zwalczaniu alkoholizmu. Komisja Handlu Zagra niezaego, która również zbie rze się tego dnia przewiduje w pierwszym punkcie porząd ku dziennego sprawozdanie z wykonania NPG i budżetu państwa za 1967 r. W resorcie handlu zagranicz nego (referuje p®s. Jerzy Olszewski (PZPR) oraz dyrektor zespołu NIK; w drugim punkcie — omówienia aktualnego stanu prac nad doskonaleniem rachunku ekonomicznego w handlu zagranicznym. Pozdrawiamy Paryż (Dokończenie ze sir. 3} cy' ł dążenie do zachowania wszystkiego, ca w obecnych państwowych stosunkach polsko-francuskich uważamy za cenne. I to cenne nie tylko dla oba partnerów, ale dla po koju w Europie i świecie. Uznanie przez Francję polskości ziem zachodnich, sprze ciw wobec planów atomowego uzbrojenia NRF, czy potępienie agresji USA w Wietnamie uważane są w naszym kraju za przejawy niezależności fran cuskiej myśli politycznej, odpo wiadającej najgłębszym interesom pokoju świata. Od sformułowań tych nie było i nie będzie odejścia tak długo jak długa Francja walczyć będzie o swą wielkość, uwzględniając podstawowe interesy wspólne »o bezpieczeństwa. Dziś, 14 lipca, pozdrawiamy Paryż. Jak zawsze szczerze go rąco, po polsku. (AR) Miedź z Lubina LUBIN (PAP) Zgodnie z zobowiązaniami podjętych przez budowniczych nowego zagłębia miedzi ila uczczenia V Zjazdu partii v przeddzień Święta Odro-'zenia zostaną przekazane do wstępnej eksploatacji kopalne: „Lubin" i „Polkowice". Ma budowie tej największej w historii polskiego górnictwa rud inwestycji — w pod ziemiach i na powierzchni — li wają kiońcuwo roboty gór— ■iwo bedowłane i zaontażo- Prez. Haser powrócił do Kairu BELGRAD, KAIR (PAP) ZSRR podczas niedawnej wizy ty prezydenta Nasera w Mos-Na wyspie Brioni zakończyły kwie. się oficjalne rozmowy prezy- Z AMMANU donoszą, że w denta ZRA Nasera z prezyden piątek rano Izraelczycy otwo-tem Jugosławii Broz Tito. Pre rzyli ogień z broni maszyno-zydent Naser odleciał w piątek wej i dział czołgowych na po do Kairu. zycje wojsk jardańskich na Komentując tę wizytę dwa północ od Mindassy w dolinie największe dzienniki jugosło- Jordanu. Wojska jordańskie wiańskie „Borba" i „Politika" odpowiedziały ogniem, podkreślają, że w czasie roz- 1 mów, jakie toczyły się między obu przywódcami, omawiano sprawy Bliskiego Wschodu, Europy, projektowanego ,szczy tu" krajów niezaangażowa-nych i stosunków tych krajów z wielkimi mocarstwami. Oba dzienniki podkreślają znaczenie i rozwój przyjaźni łączącej Jugosławię i ZRA. 4 Dziennik kairski „Al-Ahram zapowiada w piątek że Związek Radziecki dostarczy znów zboża dla ZRA. Według dzień nika umowę w tej sprawie za warł minister spraw zagranicz nych RLad z przedstawicielami Huraganowe wichry nad krcsferei 9 WARSZAWA CPAF) W rejonie środkowego Nadoćferza rozszalała w czwartek póź- nym wieoszorem silna wichura, powodując w niektórych rejomaich znaczne szkody. Powalone przez żywioł drzewa uszkodziły w licznych wsiach przewc»dy linii energetycznej ; pawsrtały zakłócenia w dostawie prądu. Na trasie Zielona Góra — Żaigań została przerwana łączność telefoniczna. D-uże szkody wichura spowodowała w drzewostanach lasów państwowych. Rolnicy zmuszeni byli przerwać prace żniwne, gdyż sitay wiatr utrudnia funkcjonowanie snopowiązałeK i żniwiarek. Również nad woj. bydgoskim silna wichura, w której prędkość wiatru dochodziła dó 15 m na sekundę, rozrywała na licznych liniach przewody elektryczne wysokiego napięcia, powywracała słupy elektryczne. Powywracane drzewa zabarykadowały niektóre odcinki dróg w pow. Toruń i Bydgatszez. EUtfipy pogotowia elektrycznego usuwają bez przerwy uszkodzenia. Silny wiatr, szalejący w piątek nad Rzeszowszczyzną, zerwał między innymi przewody elektryczne magistrali wysokiego niapecia w rejonie Stalowej Wo®. i Sanoka, a także kilkadziesiąt linii średniego i niskiego napięcia . 24 zabitych,! 00 rannych Katastrofalna eksplozja w NRD BERLIN (PAP)' Tragiczna katastrofa wydarzyła się w czwartek po południu w kombinacie elektrochemicznych w Bitterfeld (NRD). W jednej z hal produk cyjnych doszło z nie ustalonych jeszcze przyczyn do wybuchu, który pociągnął za sobą śmierć 12 robotników. W wyniku eksplozji rannych zo stało ponad 100 zatrudnionych z tego ponad 50 odniosło ciężkie obrażenia i znajduje się w szpitalach w Bitterfeld i Wolfen. Mimo wysiłków lekarzy liczba śmiertelnych ofiar wzrosła w piątek tsrzed Dołn dniem do 24. Kataklizmy • LONDYN Trwające od dwócti <3nł ufiew- ne opady wywołały wielką powódź we wschodnim Pakistanie. 12 na 17 prowincji wschodniego Pakistanu zostało zalanych przez wodę. Do chwili obecnej zanotowano 11 wypadków śmiertelnych. Woda zniszcrzryia ponad 200 tysiięcy hektarów p'ól ryżowych. Około milion łudzi zostało bess dachu nad głową. Zniszczone zostały drogi, przerwane linie telekomunikacyjne ocaa wstczymaiojr dopływ prądu. • meksyk: Najwięksi od 50 łat w Peru burza nawiedziła górską prowincję Cuzcu, powodując wielkie straty w zbiorach, zabijając bydło oraz niszcząc urządzenia telekomunikacyjne. Miejscowość San,ta Teresa, zagrożona przez wielkie zwały lodu i śniegu, nagromadzonego na •zboczach gór. Przestraszeni mieszkańcy miasta opuszczają swoje domy. Dotychczas zanotowano sześć obecnie jest uporządkowania wyjazdów za gramów wszystkich szkół wyr , politycznych, Które w jego wu partyjnego, do wszystkich cjach partyjnych Warszawy ° CZJ. yw .n,vK ' > - V - • a> y ffianicznyh, zmniejszenie »- szje a I e"ura 2 8 ramach działały. Nadmiernie członków partii . Szczególne mieliśmy i mamy do czynienia n? zebraniach wszystkich orga czby radców pełnomocnika do dnia 1962 r podjęło uchwałę eksponuje się tezę o tiarodo- znaczenie, oprócz zapoznania nadal. Wiele uwagi tym prob nizacji partyjnych w J arsza- niezbędnego mmimum. Wnw- o rozszerzaniu zakresu przed- wo-integrujących funkcjach członków partii z lemom poświęcał komitet War ^nf- Przywiązujemy do tego pki te nie były przez tow. Bil- miotow ideologicznych w szko państwa burżuazyjnego, przy- liga realizowane. łach wyższych przez wnrowa- Znają UV. pwjyi L* UJ - • • • l m ^ VI. vi,! ' ■ N-,7 V 11 v ^ Vva ^ — — . # " ' kusje rozmowy, wymianę po ^os®ł organizacje partyjne ma tak ^tadvsław Szeremeta ska wnikliwy przegląd kadry na- go kryterium prowadzi do fał - ■ - - ja obowiązek rzetelnej oceny --------« ' —•- o —.....—u ---- -i-»----^ rozwazema i naprawienia wy zany w 1959 r. na 10 lat wie- "czającej tego przedmiotu, a szywych ocen, skłonności do L-.....j-j -.j. ■■ łmv.JU„0- , ,, zienia i 300 tys. zł. grzywny równocześnie uzupełnienie jej deprecjonowania ruchu rewo- nych przez Komitet Central- nie mogliśmy się wyzbyć iluzji rządzonych szkód Cz^sc spraw za na» ^ działając wbrew obo- wawczej przez organizacje domagań, mimo obciążeń dorastał aktyw partyjny, który nie o dyskusję chodziło. Dąży wyrh ~~ J; stwierdził, wiąZUjąCym przepisom nara- młodzieżowe na wyższych u- gmatycznych i sekciarskich — później, w okresie wydarzeń li oni do powodowania politycz ze w placówkach naukowych ^ gospodarkę narodowa na czelriiach. była tą partią, która wyty- Należy zwiększyć możliwo- f.zała narodowi drogę ku soeja ś-ci wypowiadania się młodzie bomowi i trwałej niepodległo marcowych stanął na wezwą- nych afer. Błędem naszym by ener^u. jądrowej na pQWażne straty, otrzymał sta nie partii, w pełni zdał egza- ło także i to, że walkę z prze .* samodzielnych pracow now|sko kierownika Działu min, zademonstrował mocną ciwnikiem politycznym z re- m. naukowych ponad _ 50 pksp0r^u Urządzeń Techniki ?~Jflnłvp7apvrhści. Z tego marksistowsko-leni więź z masami umiejętność prezentantami poglądów i sta ™ ^kże'J.adrowe!' J™e]l ,iTlfnrm"le studiów i życia akademickiego nowskiego nurtu z głęboko --------------------------------- ne stanowiska także w ----------------------w ^ tezv pr0po- tragicznych doświadczeń pol- udział przedstawicieli sklch komUnistow, wyrosła no organizowania sił partii dla nowisk rewizjonistycznych pro ne J tan owi ska także w in- sj^ Centralny — oś obrony linii politycznej PZPR wadziliśmy bardzo kameralnie, instytucjach, a mekto- Vir;a(jCZyj j Kępa — tó trzeba obrony żywotnych interesów że z oceną ich poglądów i dzia rzy pracowali nawet na k"^ku |nformowa6 rzetelnie. Tego Z1 Arianach " samo- wa partia klasy robotniczej narodu. łań szkodzących całej partii w etatach. I sekretarz KW wymaffa także UCTCiwo§6 par. Tk 1 narodu ~ PPR- W tezach ziazdowych zawar r±>vt małym a właściwie zni- st^nerdził następnie, ze wsrod . . 6 rząou uczelnianego, takich jak y x za zjaz -owy n zawar zoyt maiym, a wia -'wie zn ^eł^ionych oracowników o tyjna* senaty i rady wydziałowe oraz Teoria i oraktyka PPR or- te jest stwierdzenie — powie- kornym zakresie wychodzihś- puctwihmiw, _ o - _11T+ „u xeoria i praKtysa » których mówił tow. Biłlig, , Korzystny nurt oz wi. a w radach pedagogicznych po- ganicznie wiążąca zadania wy może znajdował się ktoś, kto życia nartyioe?o i społecznego szczególnych lat studiów. W ^wolenia narodowego i społecz był członkiem KPP. Nie mn- —podkreślił J. Kępa — po- tezach zawarta jest również dział I sekretarz KW — że naj my ao szerokiej opinii partyj- istotniejszym wyrazem konflik nej, nie poddawaliśmy ich po tu politycznego z wrogimi soc glądów i działań osądowi par- jalizmowi siłami, były wyda- tyjnej opinii. Ich natomiast so ..w- . - . . .. --------- —------- ---- ~v nego, była jedynie słuszną, żna jednak mówić o jakimś winniśmy w toku ovskus.;i propozycja przekształcenia do- zg0Cjna z interesem narodu i - - - - - zjazdowych rozwijać i uma- *—*------------•- *-------------- ^?2nici^._^i6.7ch_zwgS SStapepo™k?mW&eTżtą nie cila6, kich , wyddalowych tychczasowych komisji senac- jeg0 niepodległego bytu pań-i wydziałowych dla stwowego koncepcją walki na- literackim" i " przeniesione" ""na także" Tw" PWN," w' czasopis- interesowaliśmy się i nie ma- cji i u0^c^zaćC]^^rt/1ak^ i rodowowyzwoleńcz"ej ludowej Sitnc\kh w k?aiuŚr0d0WlSk Sr w™o"\McSa„7wySoek"= p?™o^iXlTnStytu\u ™=m "=rtyjnvm i z crfonka- , „T^iaU,w. dla „r». WST w Warszawie Bada, rozpoczęły się znacznie wczes cze. Tworzono mity, które azenia żydowskiego czy jakie- niej. Praktycznie rzecz biorąc przez długi czas nie były roz- gokolwiek innego. od demonstracji politycznej 30 praszane. Dziś doświadczenia stycznia, w dniu ostatniego te mamy już poza sobą. Chodzi przedstawienia „Dziadów". Ich o to, aby je umacniać i rozwi którego wymienił tow. Billig I • i i * i • . S 1^4 < 1 nnAlrAmA llłł»11^«1n stopniowa dokładnie zaplana- jać. wana eskaiacja prowadzona Na jedno z czołowych miejsc kiem prawidłowego rozwoju mieć określony status. Spełnia W tezach zjazdowych wiełe .............tego ożywienia jest zapewnie łyby rolę doradczą dla władz uwagi poświęcono warunkom J. Kepa stwierdził, iż jeden n^e partyjnego kierownictwa uczelni, a przedmiot ich zain- rozwoju badań naukowych, a wszystkimi procesami politj- teresowań byłby ściśle określo w szczególności sprawie lep-cmymi w partii i społeczeń- ny j dotyczyłby spraw byto- szego wykorzystania zaplecza stwie. ^ wych studentów, planów wy- naukowo-technicznego. Nie Należ^ przypuszczać, ze w chowawczych szkoły, organiza możemy nie dostrzegać, że ist z profesorów atomistów, i któremu rzekomo utrudnia się wyiazd za granicę, w la- była przez wszystkich naszych _ ctwierdrił da 1 ei T Kpna —- tach 1961-68 wyjeżdżał 42 ra- okresie przygotowań do Zła- cji toku studiów i realizacji niejący obecnie system orga-_____.•______ _________i. ____ biwjciuM udicj o. Wniosek o wydanie pa- zdu będą się usiłowały akty- nropramow nauczania. Rożna- nizacii hadan nip iest dnsta- przez kogo programów nauczania. Rozpa- nizacji badań nie jest dosta- efektywny, a uzyskane praktycznie nie odpowiadają potrzebom ani na-Pragniemy również zmody- Siadom finansowym, przezna-fikować system stypendialny, czonym na badania naukowe - ----------- Dlatego przeciwników politycznych sys wysunęły się w ostatnim okre tematycznie i konsekwentnie sig ' ' według z góry przemyślanego nej Od pierwszych dni marca krytyk? we^ątr^a^yjnej6^ Przez urzad Pełnomocnika także dogmatyczno-sekciar- warszawska organizacja partyj wodowało, że wiele organizacji ■R.z^du do Spraw Wykorzysta skie. Pędą one usiłowały sa- ----—*. ....... na podjęła ostrą walkę partyinych nie tylko"wytknę n'a Fner^ii Jądrowej. czyc do naszych szeretrow, do gystem stypendiów fundowa- 1 . rozwój techniki polityczną z zespolonymi j0 istniejące zaniedbania ale Sytuacja^ kadrowa w biurze załóg demagogię socjalną i wprowadzony w 1961 r. wiążemy sprawę dalszego roz siłami reakcji, pozosta- także dokonało stosownej do pełnomocnika rządu była kry- rnne podobne rzeczy. ^ tao po w niewielkim tylko stopniu woju placówek badawczych z łościami tradycyjnych kierun- podwyższonych wymogów oce tycznie oceniana na diugo stula* rozwijania wszechstron sytuację w tej dziedzi postulatem zwiększenia efek- ków prawicy soołecznej i anty „y postaw politycznych, przy Przed wydarzeniami marcowy nej pohtyczncj i or-anizacyj- nie- utrzymywanie się na dal- tywnosci pracy w tych pla- partyjnymi elementami rewiz datności zawodowej szeregu lu mi przez Biuro d/s Kadrowych nej działalności partii. Szcze- saą metQ ^^u^jących ze so cówkach O efektywności za- janistycznymi i syjonistyczny- dzi sformułowano wnioski KC- W °Parciu o dokonaną golnie^ aktualne j_est umacnia- dwóch systemów nie po- plec2-a badawczego decyduje mi, które przypuściły atak na zmierzające do poprawy sytu- wówczas analizę zostały opra nie więzi instancji z aktywem winno mieć miejsca. Tezy Dro Prz?de wszystkim dobór i sto- i Dolitvczna x>artii. na na- co*7^ne wnioski i zlccono je partyjnym i członkami PZPR. po^ujaby wprowadzić jedno sprawniosci procesu ba.- WITO! 0 ®Ati^OSl^iSSCB 15ty SyStem stypendialny' w dawczeg0- Prace Zlecane przez sekretarz ICC linię polityczną partii, na na- sze fundamentalne zasady u- okresie od marca do koń strojowe i dorobek Polski Lu ca czerwca na terenie Warsza dowej. W okresie wydarzeń Wy odwołano ze stanowisk kie marcowych warszawska organi rowniczych sporą liczbę osób, zacja partyjna ujawniła swoje z tego głównie w resortach i siły i możliwości, weszła w instytucjach centralnych, bezpośrednie, bardzo ostre star Powodem odwołań było naj cia z politycznym ^ przeciwni- częściej głoszenie poglądów re kiem, dobrze w tej walce speł wizjonistycznych i innych ob którym przyznawałyby stypen Przemysł instytutom i kate dia powiatowe rady narodowe, drom wyższych uczelni można właściwe ze względu na miej P°dzielic na dwie grupy. Ba-n/r a • t rr . , .r . , sce zamieszkania rodziców lub dania mające na celu popra- \k/ YDARZENIA MARCO- ciągnąć część studentów był opiekunów studenta. Należa- we aktualnie realizowanego YY WE były sygnałem alar dla wszystkich zaskoczeniem. łoby rć^nież uwzględnić mo- Procesu produkcyjnego, dosko mowym, zmuszającym Nie zostały również wycią- żiiwość przyznawania stypen- Ralenie technologii, usuwanie ................. _ nas do dokonania analizy sy- gnięte wszystkie wnioski dla przez zakłady pracy i trudności itp. badania odkryw niła swoj partyjny obowiązek. cvch klasowo i politycznie, nie tuacji na wyższych uczelniach naszego działania, wynikające instytucje dla dzieci swych ^ze lub odtworcze mające na Podobnie jak cała partia wy- dająca się pogodzić ze stanowi i krytycznej analizy naszej ze zmian, jakie zaszły w roli pracowników. Na kierunkach celu uruchomienie nowej pro-szła z tej walki wzmocniona, skiem partii postawa w okre- pracy z młodzieżą akademie- jaką rewizjonizmowi wyzna- studiów objętych planowym dukcji, tzn. uzyskanie całkowi bardziej zespolona wokół linii SiP wydarzeń marcowych, a ką- Nie może zmieniać tej o- czył imperializm w walce z zatrudnieniem "absolwentów w cie nowych rozwiązań kon-politycznej PZPR, wokół kiero także w wielu przypadkach ceny fakt, że większość stu- socjalizmem. Otóż nie rezygnu cjągu ostatnich 2 lat studiów strukcyjnych i technologicz-wnictwa partii z tow Wiesła nadużywanie stanowiska dla dentów zajęła właściwą po- jąc z wystąpień na forum we- obowiązywałyby stypendia fun nych- wem. osiągania osobistych korzyści, stawę w marcowych zajściach wnątrzpartyjnym, _ zmierzając dowane przez zakłady pracy FnrrrmWaniP radań w ^ Aktyw partyjny, partyjne or Inną poważną grupę powodów a młodzieży uczestniczącej w nadal do uzyskania w ramach j instytucje. Uważamy rów- 7 ganizacje wykazały w okresie zwolnień stanowiła nieumiejęt nich nie można oskarżać o partii prawa głoszenia poglą- nież> że studenci osiągający nvrh%rnn W rfnlnntZ wydarzeń marcowych dużą ak ność kierowania zespołami wrogość do socjalizmu. dów sprzecznych z linią partii do5re j bardzo dobre wyniki 11 Zi™ « Z winn tywność polityczną i dobrą pracowniczymi, bądź też ułra go ^r5dła teg0 że cześć ~ rewizjoniści coraz częściej w nauce, powinni być objęci znacznie zwiazanp 7 aktual- sprawność organizacyjną. Du- ta zdolności do zajmowania mł0dzieży pod wpływem oszu zaczęl.i s,f od^?ł^wac, pon,^ systemem premii i wyrównań. żą pomocą w rozwijaniu dzia- kierowniczego stanowiska. Or n»«fro m in-o n ir» l-» *-*rr -r> rtC I* (1 nymi i w pełni rozpoznanymi nas żywa działalność radia i telewizji prasy, niach z szeregu PZPR. W de- tr7vm„iapp sip nd lat na- towania totalnej negacji na nrzvnnc7a r.r7Pri ]30-j;yCZy ^o 2Właszcza Uni- J-£łIVu' ■l 3 u nas. Łatwo jest ży- przy zachowaniu jednego, Zespół na wysoki i wyrównany poziomiczyć sobie ponownego spotka wspólnego komitetu. Nie mo-przyznać 3 równorzędne II nainia- Trudno do niego doprowa że być mniej i bardziej ważne grody Hubertowi Hilscherowi jdzić- Wiedzą o tym zarówno w go partnera. z Warszawy Zbigniewowi Pie | ministerstwach jak i w partyj To z kolei powoduje koniecz „Grzegorz Dyndała" w BTD Sztukę tę napisał Molier to Hpcu 1668 r. Francja zafzoń-czyŁa właśnie wojnę z Flandrią, dwór, pozbawiony w tym czasie rozrywek, z radoś cią przyjął zawarcie pokoju. Nastał czas zabaw i uroczystości dworskich. Jedną * nich uświetnić miała komedia Mo liera. Jej' farsową akcję stanowią perypetie francuskiego wieś-uiak.c% który żądny szlacheckich godności, j>żenił się z „wysoko urodzoną" panienką, która nie kochana przez męża i nie kochająca go, a wydana za niego tylko po to, aby załatać niedostatki pod upadającego majątku — w perfidny sposób przyprawia mężowi rogi. W dodatku łobi to zupełnie bezkarnie. Wyśmia ny, toyszydzony Dyndała nie dojdzie bowiem nigdy swoich racji. A więc jest to sztuk*, poru szająca ważki problem nierów nośd społeczno-klosowej. Pro blem ten podany jest w formie pełnej humoru plebej-skiej komedio-farsy. Boy powiedział: ^na sto lat przed HWeselem Figara" jest w tym „Grzegorzu Dynda le" — zapewne bez intencji Moliera — zaczyn reroolucji". Król LAKłwoik życzył catota, łty komedia połączona była z baletem, Włoski kompozytor Lułłi <łostai-czył muzyki, Molier — libretta — 1 w ten sposób powstała trzyaktowa komedia oprawiona w ramy mirzyczno-baletoweigo widowiska. Tekst komedii dostarcza różnych możliwości interpretacyjnych. Można zastanawiać się, czy Grzegorz Dyndała to tylko bardzo-śmieszna kukła na sznurku, poci ą gamym przez perfidną łanę, czy tragiczna ofiara klasowych nierówności; cscy sztuka jest — jak chce Boy — jedynie „trzema Ln-teriudiami w balecie", czy też po siada materiał pozwalający inaczej rozumieć jej układ kompozycyjny. Dla reżysera przedstawienia Lecha Emfazego Stefańskiego farsa i widowisko stanowią in tegralną całość. Taki właśnie kształt sceniczny sztuki stano wi, jego zdaniem, logiczną kon sekwencję określonego widzenia postaci Dyndały. Nie jest to dla niego postać tragiczna; nie wzbudza współczucia — jest tylko śmieszna. Miejsce na pytanie, refleksję filozoficzną, uogólnienie, chce uzyskać właśnie przez wprowadzenie elementu krańcowo od miennego od charakteru komedii plebejskiej — przez wprowadzenie scen widowiska dworskiego. Reżyser dostrzegł w tej sztu ce praktyczną realizację współ czesnej nam teorii „efektu ob cości", według której zaskoczenie widza obcym dla przed stawienia elementem pobudza jego wrażliwość i intelekt. Te orię, którą sformułował brecht, ale którą już wiele hocześniej, wprawdzie bez teoretycznych itzasadnień, ale jakże celowo, stosowali wielcy dramaturdzy — praktycy teatru. Jak Szekspir, jak Molier. K, KISIELEWSKA OZKAZ ten rzucony przez kaprala Wójcie cha Siemiona w przepełniony kołobrzeski amfiteatr, został wykonany. Przy akompaniamencie Koszalińskiej Or kieslry Symfonicznej „Do woja marsz"! — śpiewał i solista i niezgodny chór publiczności. Znacznie lepiej poszło tysięcznej widowni ze zna nymj już kilku rocznikom re krutów pieśniami w rodzaju „Idzie drogą wojsko" albo „Gdy idziemy na przepustkę^ I w ten oto sposób żołnierska pieśń wmaszerowała na piękną festiwalową scenę. Awansowała do rangi artystycznego wydarzenia. Z nieukrywanym wzruszeniem mówił o tym skutku na szej kulturalnej rewolucji ceniony kompozytor, wychowawca artystów, członek jury —Piotr Perkowski. Dodał, iż kołobrzesko — połczyński finał ogólnokrajowego festiwalu przekonał go o zgodności Wojciech Siemion, człowiek Indu: „Do woja marsz!" Zdjęcia — J. Piątkowski Wszy siki® ^ kompanie... ŚPIEW! haseł z faktami. Zdanie tego wybitnego człowieka ma swo ją ważką wymową. W ostatnim dniu imprezy, gdy ogłoszono już wyniki, wartości, to osobiste ćródło niepowtarzalnej interpretacji, cenili cobie jurorzy najbardziej. I słusznie. Bo, że powołam się na zdanie redaktora jury nareszcie mogło wzru- Andrzeja Wróblewskiego z szać się i klaskać. Jego przewodniczący profesor Tadeusz Maklakiewiez powiedział dziennikarzom, iż przeżył chwile prawdziewgo wzruszę nia czyste nie skażone sztuką. A mówiąc to miał na myśli popis Marii Jarzębskiej^ Urszuli Ślusarskiej i naszych by towskich „Mareszek". Opowia dał jak ściskało rai- się gardło w czasie wysłuchiwania pięknej (i bisowanej) pnez byto-wianki pieśni „Lecą bomby na nasz dom". Dziewczęta śpiewały o bliskim nam Wietnamie, o płonącym ryżu i pło nącej pszenicy. Solistka zespo łu, dźwigająca na sobie cały niemal ciężar interpretacji tej pieśni, zdobyła uznanie profe sora Maklakiewicza, jego kolegów z jury, wreszcie publi ,Życia Warszawy" był to festi wal ruchu amatorskiego, któ- me i przynależność manifesto czykolanowY i Tomaszowi Ju-fnych komitetach, prezydiach ność pewnych zabiegów tech-rze z Katowic oraz Robertowi rad narodowych i przesiębior- nicznych. Różne są bowiem wa Sobczyńskiemu z Warszawy. jawach, bez których nie było ranki dla wykonawców i od- __________________________________________* E by po prostu tego festiwalu. biorców piosenki w Kołobrze- '* Nikt nie zmierzył i nie zmie gu i Połczynie. Jak je zlikwi-zawodowców potwierdziły na rzy fantastycznego wprost wy dować albo zmniejszyć i jakim rodziny tego nowego zjawiska: siłku organizatorów festiwalu, kosztem? Jest to ważne pyta-powszechnego zainteresowania Lista podziękowań jest długa nie> choć definitywnej odpo-piosenką żołnierską. I tą, któ- zapewne dłuższa niż... lista wiedzi nie sposób zapewne u-rą śpiewano pod Grunwaldem skarg i zażaleń. Nie ukrywaj dzielić już w roku przyszłym, i tą z kościuszkowskiej insu- my jednak, przynajmniej na To samo pytanie, choć w in rekcji, i z narodowych pow- naszym koszalińskim „poligo- nej skali, odnosi się do Koło-stań, i z tylu frontów oby- o dwu wojen. Pieśni w niejed- \ ' P nym szanującym się nawet s jjr A domu zapomnianych. Drogą naturalnej eliminacji nie przy JF ^ |ęło się to cr#^ię przyjąć nie po j$ipi winno — banał, szmira. Po- ™ zostało to, co jednym mniej drugim więcej ale wszyst-kim się podoba. Tak owocuje jp jyf wiele monowskich konkursow ska Giełda Piosenki, tym ra- ||/ ' j|jl zem Żołnierskiej, której po- JiF 4 łowa (!) zaprezentowanych po ^ zycji doczekała się nagród lub wyróżnień. Czy jest to kwestia mody? Czy można stawiać znak równania np. między pieśnią lu- ze dową typu „No to co" a rene sansem pieśni wojskowej typu Opole —• Kołobrzeg — Połczyn? Być może. Ale słuszniej będzie szukać przyczyn popularności tego rodzaju pie śni i piosenek. W atmosferze obchodów 25-lecia Ludowego Wojska Polskiego, na wiązy wa nia do postępowych i bogatych tradycji naszej wojskowości. Do sytuacji w całym naszym ruchu kulturalnym, który po dobrych i złych latach rozwija i umacnia się A pieśń wojskowa, fragmencik tej rzeczy wistości, zawsze była i jest jak najbardziej narodowa, lu dowa. Po prostu polska, zatem najbliższa. Bez przesady, przecież swoją narodowa du- Zofia Pacyniak z Łodzi, a-idocznj ...byle tylko był w mundu- brzegu, grupującego większość wykonawców, organizującego więcej towarzyszących imprez (przynajmniej chcącego je organizować). Zakwaterowanie, wyżywienie, stworzenie warun ków pracy dla ludzi, którzy pracują w czasie festiwalu — to pierwsze z brzegu problemy wymagające dobrych rozwiązań. Ale również i techniczne, takie jak konieczność rozbudo wy wspaniałego (bez przesady) amfiteatru i to w żadnym przy padku metodą szturmową. W tym celu, a także w innych, o których za chwilę wy daje się być uzasadniona konieczność stabilizacji podsta- matorka o widocznym stażrjt vvowcj k?drJ< tfzon" <>rgani^a cyjnego festiwalu. Po to aby istniał on chociaż, jeśli nie ry ma do swojej dyspozycji praktycznie dwie tylko sceny w kraju: zielonogórską i naszą. Według niepełnych danych, w eliminacjach wszystkich szczebli uczestniczyło oko ło 12 tysięcy młodych i starszych ludzi, z których najlepsi wystąpili w finale, a najlepsi z najlepszych określili nasze ostateczne wrażenia. To właśnie oni, amatorzy, spróbowali żołnierską i patriotyczną piosenką wzruszyć nas. wać można również pieśnią. Istnieje zatem klimat sprzy jający takim jak nasz festiwalom. Był on przeglądem aktualnego stanu posiadania żołnierskiej piosenki, ale także wskazówką, że trzeba i warto tworzyć nowe pieśni. Stąd apel do twórców o piosenki „w mundurze", o dobre teksty, interesujące me lodie, o różny ich rytm od ta necznego do marszowego. Na podstawie dotychczaso- Oni i profesjonaliści zapo- wych efektów można spodzie czątkowali nową piosenkar- wać się odzewu. ską Już musi działać nieprzerwanie,od imprezy do imprezy. Doświadczenie zdobyte w takim jak (<< I tegoroczny trudzie nie może ^ być zaprzepaszczone. Idąc da- f - :::|i lej; taki komitet organizacyj- y , jll °y winien działać w jednym z |||l w'- , • -dwu bezpośrednio zaintereso- l||!|- wanych miast,'z tym, że real Pllfei -4&L HP niejszy jest Kołobrzeg (z oczy iMit wistych powodów), ale przy za > i|§i| chowaniu troski i odpowie-dzialności kulturalnych władz ą§§f> < - „ wojewódzkich. - -ilililil Taki stały komitet organiza-cyjny właściwie zJokalizowa-ny jest potrzebny także zfe względów artystycznych. W tym roku stosunkowo mało by W>. ^ kłopotów z zaproszeniem na ® festiwalowe estrady znanych jl' zespołów i solistów zawód o- ■ wych. Ale mimo to urwały się nawiązane już kontakty np. z m Ewą Demarczyk, Połą Raksą, I Bernardem Ładyszem (nagła choroba). Nie jest wykluczo-, i i Wfc nę, że miejsce, terminpwresz- cie ranga festiwalu w kraju Urszula Smoła z Tarnowa, staną się wystarczającym mag Dziecięcy wdzięk, fascynacja nesem dla liczących się wy-melodią: „—krawcowa tą itie- konawców (poza amatorami o-jedną igłę w zapasie ma." czywiście), ale stara zasada dmuchania na zimne obowiązuje również i w tym przypad me", Iż przyszłe festiwale nie ku. mogą być z zasadniczych , . względów przygotowywane im Potrzebna^ wydaje się rów-ponującym wprawdzie, ale zry niez rewizja długotrwałości tendencję — wojskową. O tym wszystkim wie się do wem" na\vct*jeili był*on"zap'la- festiwalu. Pięć dni (w Koło-Opole zasygnalizowało kładniej teraz, gdy już Koło nowany W tym roku o końco brzegu) to chyba jednak za kilka naprawdę wartościo- brzeg i Połczyn przeszły wstań wym sukcesie mó^ł stanowić dług°> i za ^rogo. Może czte-wych pozycji nie budzących spoczynku gdy przemęczeni tylko przedłużony °zryw Tak ry> moźe trzy, lecz z zachowa żadnego sprzeciwu ani oficjał organizatorzy i wykonawcy sje dożyło iż ooważni nawet (przynajmniej) tej jakoś cznosć czystym, prawdziwym nych jurorów ani publiczno- szukają chwal zasłużonego wyt lndz-e fs możp dlatp^o rn7_ koncertów pozakonkurso-wzruszeniem, szczerym prze- ści. Kołobrzeg i Połczyn, chnienia. Przed nową kampa- ważni) nrawie do końca C7erw — bo konkursem objęci życiem słów i. melodiL wszystkie wcześniejsze elimi- nią. Bo w obu miastach żeg- ca WątDili czy festiwal sie w są tylko amatorzy, nie licząc I te właśnie emocjonalne nacje amatorów bądź występy naliśmy się słowami. „Do zoba ogóle odbędzie, a jeśli się na ?iełdy — z mieliśmy przy wet zacznie to czy się skoń- jemność spotkać się w bieżą-czy i jak się skończy. Niewia- 'pT1 ro^u- Dobrzy amatorzy, ra była słusznie tępiona, ale °°brzy zawodowcy, dobre pio nie całkiem, gdyż nosiła w so sen":i kwintesencja festi-bie i nosi pierwiastek planowe wa^u> go ładu. Nie obeszło się i w Podobnych lub całkiem in-Połczynie i w Kołobrzegu bez nych wniosków będzie więcej, galimatiasów i denerwujących Ich powód jest wspólny — po momentów. Szczegóły najle- trzebna i mimo wszystko uda-piej znają organizatorzy. Zaj- na tegoroczna impreza. Doś-mijmy się jednak niektórymi, wiadczalna dla wszystkich za-naszym zdaniem istotnym^ pro interesowanych. Ale dla blemami. wspomnianych już celów, dla A więc kwestia pierwsza: takiej wreszcie jak w Połczy-Festiwal odbywa się w dwu nie i Kołobrzegu publicznośe5, miastach (.Połczynie i Kołobrze serdecznej kulturalnej, warto gu. Rewizji wymaga koncep- się nawet pokłócić. Bo widzo-cja organizacyjna; albo dwie wie, oprócz piosenki, najlepiej równorzędne imprezy, albo zdali festiwalowy egzamin. To różne. Jeśłi równorzędne, to ciesszy, zachęca. Jłlareszkr* s Bytowa. Dobra szkoła, szczerośi Interpretacji: „..pszenica pali sie i ryż." zaęyjnycb i ZBIOMIKW MTmrł F # i. A T $=■ L t S T b* SUKCESY ZA GRANICĄ Filateliści polscy biorą liczny udział w wystawach filatelistycznych organizowanych poza granicami naszego kraju. Dużym sukcesem zakończył się pierwszyf tegoroczny udział zbieraczy polskich w Międzynarodowej Wystawie Znaczków Olimpijskich i Sportowych „Verso Mexico", w Ric cionie we Włoszech, Zdobyli oni tam 1 medal złoty, 3 meda le pozłacane i 3 medale srebr ne. 28 najlepszych zbiorów pol skich uczestniczyło w Swiato wej Wystawie Filatelistycznej „Praga 68". Na wystawie tej eksponowali swoje zbiory zble raczę z ponad 1Ó0 krajów. W jesieni kilka zbiorów polskich wystawionych zostanie w stoli cy Meksyku na Międzynarodowej Wystawie ,rEfimex 68", CO ZBIERAJĄ AMERYKANIE? Ostatnio przeprowadzone w USA ankietę na temat zain- teresowań amerykańskich zbie raczy znaczków tematycznych. Jak informuje „Filatelista", skupiają się oni aż na 700 róż nych tematach. Najbardziej po pularne są motywy: fauna, flo ra, religia, kosmos, sport, „ame ricana", harcerstwo, marynisty ka, muzyka, kolejnictwo motyle, medycyna, Czerwony Krzyż, geografia, historia pacz ty. W NAGRODĘ —. WYCIECZKA Komisja Młodzieżowa Oddziału Wojewódzkiego PZF w Koszalinie zorganizowała 4--dniową wycieczkę do Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu i Muzeum Filu menistycznego w Bystrzycy Kłodzkiej. Uczestniczyło w niej 54 filatelistów ze szkół podstawowych i średnich województwa. Udział w wycieczce był niejako formą nagrody za dab rą działalność w szkolnych ko łach filatelistycznych. Warto podkreślić^ źe z Zasadniczej Szfcaiy Radawlazteg w cinku -wyjechało aż 17 osób, a ze Szkoły Podstawowej w Świeszynie w po w. miasteckim — 9. NOWOŚCI ZAGRANICZNE Belgia wydała 20 znaczków do frankowania pakietów kole jowych, z rysunkiem różnych typów lokomotyw. Wydana także znaczek upamiętniający stulecie drukarni w Mecheln. W Brazylii ukazał się znaczek z okazji stulecia urodzin dra Oranda Rangela, pioniera przemysłu farmaceutycznego, z podobizną Pangela. W Czechosłowacji wszedł do obiegu znaczek upamiętniający 150-lecie urodzin Karola Mark sa. Dania wydała znaczek uzupełni ący serię stałą z herbem państwowym. W Ghanie wszedł do obiegu znaczek z okazji pierwszej ro cznicy zgonu gen. E. H. Kotoka z -podobizną generała. W Luksemburgu ukazały się dwa znaczki „Europa 58" z ry snnkiem klucza i emblematu CEPT. NRD wydała 6 znaczków z reprodukcjami zwierząt i pta ków łownych. W Rumunii iricazał się blok jBiirjdŁowf związany m leciem urodzin rumuńskiego artysty malarza Stefana Lu-chiana, z reprodukcją obrazu „Sasanki w niebieskim wazonie". W Sudanie weszło do obiegu 6 znaczków z podobiznami przywódców politycznych. W Tunezji ukazało się 6 znaczków popularyzujących au tomatyzację w łączności. ONZ wydała znaczek senfi stałej z reprodukcją gmachu ONZ w Nowym Jorku z lotu ptaka. Górna Wolta wydała znaczek lotniczy z reprodukcją samolotu caravel!e. W Indonezji ukazały się cztery znaczki z dopłatą dla ofiar kataklizmów: powodzi, trzęsienia ziemi, pożarów i wybuchów wulkanów. W Jamajce upamiętniono przyjazd angielskiej drużyny krykietowej wydaniem trzech znaczków z rysunkami różnych faz gry. Japonia wydała drugą część serii „skarby sztuki", liczącą trzy znaczki. W Mongolii weszły do o-biegu dwa znaczki z dopłatą serii „solidarność z Wietnamem". Na znaczkach przedstawiono Wietnamkę z dziec kiem. Przed 15 laty mw iMKuiuu MnoriMJMin moruKZtj ■ 23 lipc* 1353 Ł I donosił • < W Złotowie odbyła się powiatowa narada korespondentów „Głosu Koszalińskiego" i „Wiadomości Złotowskich". Referat o roli i zadaniach korespondentów wygłosił red. Rajmund Zawadzki. Po dysku sji wyróżnieni korespondenci otrzymali nagrody. * II-ligowa Gwardia z Kielc odniosła wysokie zwycięstwo w meczu piłkarskim ze swą imienniczką w Koszalinie 7:0. * W Słupsku odbył się TV O- gólnopolski Wyścig Kolarski o puchar miasta Słupska. Wy ścig rozegrano na dystansach 150, 50 i 25 km. W imprezie startowali zawodnicy z woje wództw szczecińskiego, gdań- a 0 KOŃCU lipca kie-& M TfTownik artystyczny Ę M S „Mody Polskiej". H. iLyjjfLy Kłobukowska, udaje się na paryski zwiad by naocznie przeko nać się o przyszłościowych ten dencjach mody. Tymczasem „Moda Polska" zademonstrowała kolekcję rzeczy „gotowych" do noszenia pret a por ter) na wczesną i późniejszą jesień, które znajdziemy w sklepach już począwszy od 1 sierpnia. Wszystkie modele są bowiem realne i wykonane zo staną z różnych tkanin żarów no krajowych jak i zagranicz nych) i w różnych modnych kolorach. Identyczne jak na modelach będą również wszy- Gotowe noszenia stkie efektowne dodatki: klaun ry z metalu i imitacji szylkre tu. pomysłowe guziki, paski, zdobienia. Moda nie każe już dojrzałym kobietom przebierać się za małe dziewczynki, pozosta uńając młodzieżowe stroje tym, dla których są przeznaczone: młodym dziewczętom. Kobiety tej jesieni wyraźnie wydorośleją, ale staną się (optycznie) jeszcze smuklejsze, Nowa linia i nowa długość płaszczy niezwykle wyszczuplają Wśród pokazanych 50 modeli „Mody Polskiej" stanowiących tylko wycinek asortymentu, który znajdzie się w sklepach — znajduje się a± 25 płaszczy i 12 kostiumów; to one bowiem są akcentem jesiennej garderoby. Długość „maxi" zastosowana została z ostrożnością tylko w części płaszczy, przeważnie ubiory kończą się tuż nad kolanem, co jest długością niejako już klasyczną. Dominują trzy fasony płaszczy: wygodne trape zy (pod które można tołożyć kostium czy gruby sweter), redingoty i płaszcze długie i snmJcłe, w stylu lat przedwojennych. Większość płaszczy nie ma przybrania z futer „na stałe" co bardzo podraża kostzt palta lecz zależnie od możliwości finansowych można płaszcz uzupełnić szalem i czapka z futerka. Będą one również do nabycia w sklepach „Mody Polskiej". Kolekcja zawiera też dwa śliczne modele sztucznych fu terek, przypominających do złudzenia prawdziwe, oraz płaszcze z popeliny z podpinkami z samodziału w pasy, mtt skompletowane ze spódnicą z identycznego samodziału. Kostiumy mają długie żakie ty, często przepasane paskami Wiele modeli pokazano w dwóch wersjach: dla kobiety szczupłej i kobiety tęższej, udowadniając, że przy drobnych tylko zmianach szczegółów te same fasony mogą nosić kobiety o różnej tuszy, w różnym wieku. Jako tkaniny „Moda Polska' używa dużo krat, wełen zgrzebnych, materiałów typu loden, tweedu, samodziałów. Kolorami dominującymi są beżowy, szary asfaltowy oraz czerwień i ostry turkus (te o-statnie raczej jako barwy u-zupełniające). Do najładniejsźych modeli zaliczyć można klasyczny płaszcz z beżowego lodenu z klapami i paskiem zapinanym na metalową klamrę, dwa długie smukłe płaszcze w kolorach beżotoym i szarym, u-zupełnione mufkami i czapka mi z futra, kostium z szarej zgrzebnej flaneli ozdobiony dziewiarskim krawatem w skośne beżowo - żółto - białe -czarne pasy, popołudniowy kostium z alpaki złożony z cardiganu (żakiet bez kołnierza i klap) i układanej w\ kontrafałdy spódnicy oraz kil' ka bardzo udanych sukien z dzianiny nadających się do te atru czy mniejszy wieczorek taneczny. Dzianiny projektu K. Dziakowej od kilku już lat zachwycają nas na pokazach i irytuje ich brak w sklepach Szczególnie że są tańsze od za granicznych fi często ładniejsze. Sytuacja tu podobno mą, się od jesieni zmienić na lepsze. e Wieści z królestwa ZENOBII UDZOZIEMKA Ze nobia, o której wie le już powiedziałem i która chełpiła się tym, że pochodzi od Kleopatry i Ptolo-meuszów, sprawowała władzę dłużej, niż pozwalała na to jej płeć; (...) Żyła w królewskim przepychu. Cześć od dawano jej raczej na sposób perski, również uczty urządza Arabski poeta nazwał to mia-ła według zwyczajów królów sto-państwo „Narzeczoną Pus ła się przeciwstawić ^ potędze Jej władczyni, Zenobia, Chcia K. BOERGEROWA Rzymu. W XVII wieku zaczął jej szukać w sercu pusty ni syryjskiej pastor angielski, Halifas, którego na ten ślad naprowadziły zachowane teksty greckie i łacińskie. Dziś jest już spora lista tych, którzy poszli w ślad za Hali-faxem: uczonych angielskich, Francuzów, Niemców. Pierwszy Polak, jaki pozostawił opis swojej podróży do Pal-myry, był także postacią na wpół legendarną: hrabia Wacław Rzewuski, słynny z mic kiewiczowskiego „Farysa" Emir Tadi-el-Fecher. Od 1959 roku jedynymi cudzoziemcami, którzy systematycznie pra cują w Palmyrze — są Polacy, którymi kieruje profesor Michałowski. Autorka tej książki pisze, że kiedy odsłonili wnętrza Pretorium i czyś ctwa „Książka i Wiedza" Tytu £»«?« £ Jy, jakie wydaje w ostatnich slondy Khody wiodące na 1001 perskich. Obyczajem cesarzy tyni". Jej dzieje sięgają cza-rzymskich uczestniczyła w sów biblijnych, ale rozkwit i zgromadzeniach w hełmie i świetność przypadają na purpurowym pasie; z dolnego I—III wiek naszej ery. Z tych brzegu pasa zwisały drogie czasów pochodzą zabytki od-kamienie, a środek spięty był kopane przez Polską Misję Ar sprzączką w kształcie śłima- cheologiczną, która w 1959 ro-ka, jakiej używają kobiety..." ku przywróciła legendzie miej Jak widać, Rzymianie do- &06 w historii. syć uważnie obserwowali Zenobię, skoro tak dokładny o-pis jej stroju i zwyczajów ja kie wprowadzała, przekazali w swych kronikach. Alfe jaka by ła owa legendarna królowa Zenobia? Piękna? Raczej tak. ...Ramiona miała często obnażone, twarz śniadą ciemnej ro:żytnego Rzymu („W cieniu barwy, oczy czarne, nie- Panteonu"), Anna SADURSKA zwykle żywe. Odznaczała się poświęciła dziejom Palmyry wspaniałymi zaletami ducha swoją kolejną książkę, zatytu-i niewiarygodną pięknością, jowaną „Palrayra — Narzecza Zęby miała tak białe, że wie- na pastyni" która i tym razem lu ludzi sądziło, iż zamiast zę wyszła na\ładem wydawni-bów ma perły; głos donośny " i męski..." Starczy tego opisu. Ożywa w nim na nowo legendarna władczyni legendarnej Palmy ry. Dzięki niej Palmyra przeżyła swoją świetność, ale i dzięki jej wygórowanym ambicjom — ostateczną klęskę. Uczestniczka tej wyprawy 3 autorka książki o sztuce sta- bydgoskiego i lińskiego, * W zespołach pegeerów jewództwa odbyły się wspólne narady aktywu partyjmo* -zetempowskiego. Miały one na celu omówienie i podsumo wanie przygotowań do akcji żniwnej. ■¥■ Młodzież województwa Ocznymi zobowiązaniami wita IV Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w Bukareszcie. Na wielkim wiecu v> Koszalinie sztafety młodzieży ze wszystkich powiatów złoży ły meldunki o zobowiązaniach na cześć festiwalu. * Przodujący kombajner woje wództwa, Jan Markiewicz z PGR Świdwin, który w ub. roku sprzątnął i omłócił zboże z 283 ha zobowiązał się w tym roku sprzątnąć kombajnem zboże z 300 ha na plan 200 ha. Jednocześnie wystąpił on z apelem do wszystkiph kombajner ów województwa o rozpoczęcie współzawodnictwa o tytuł najlepszego kombajne ra Ziemi Koszalińskiej. * W kolejnych spotkaniach o mistrzostwo piłkarskiej klasy A, Unia Szczecinek straciła pierwszy punkt, remisując z Kolejarzem Białogard 3:3. Nie spodzianką było także zwycię stwo ostatniej w tabeli Spójni Drawsko nad złotowską Spójnią 4:2. W tabeli prowadzi w dalszym ciągu Unia Szczecinek przed Gwardią Ko szalin. * W m Ogólnopolskim lUeh dzie Motocyklowym Szlakiem Zwycięskich Walk Armii Radzieckiej i Wojska Polskiego" duży sukces odniosła drużyna koszalińskiej Spójni, zwyciężając przed zespołem LPZ z Łodzi. * W kinach wyświetlają: JFo- wa Huta w Koszalinie — bu jemy", Polonia w Słupsku — „iPomysłowy sprzedawca" Wybrzeże w Kołobrzegu. — J.Tajemnicza wyspa". * Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Koszalinie zorganizował w sali WDK koncert estradowy pt. „Spotkamy się na Starym Mie ście" z udziałem artystów scen stołecznych. Oprać. MAR latach właśnie „Książka i Wie dza" są — moim zdaniem — bardzo interesujące i warto je śledzić, aby uzupełniać własną bibliotekę cennymi po zycjami czy to z dziedziny myśli filozoficznej, czy też z To Zenobia sprawiła, ze sław dziedziny sztuki. Książki te na z bogactw Palmyra zginę- przeznaczone są dla szerokie-ła przysypana piaskami pusty gQ ©ka to czy sie na łamach „Trybuny Bo botniczej" na temat losu „słomianych wdowców" warto zacy tować rzeczowe uwagi jednej z czytelniczek: „Wy nie umiecie sobie wykroić czasu na stenie w kolejkach? Ale na opróżnianie bu telek, które tona zastaje rozstawione po kątach mieszkania, to czas macie. Po prostu nie chce sie wam robić czarnej roboty, którą my, kobiety zajmujemy się przez okrągły rak. Bo i Wtedy, gdy wy zostajecie „słomiany mi wdowcami", my robimy ją da lej i to na ogół w dużo gorszych warunkach niż w domu, bo nieraz na zabitej deskami wsi, w warunkach prowizorycznych lob wręcz pionierskich. Byle wasze dzieci miały słońce, powietrza wodę i las i żeby było tanio, toby tatusiowej kieś^ol sfeytnia Str. f wrobiłbym Wkaftrfesląt r- C* wm — Łagrię Mcaetyi •— A asy to drogie? — Gdybym nazbierał złotych. Taką rozmowę odbytem mi nasze] plaży, podnosząc magnesem z czarniawego piasku pokaźną „brodę**. Było to po prostu „chwytanie na gorącym uczynku" procesu tworzenia się złóż najbogatszej rudy żelaznej. Trzeba działania wielu milionów lat, by w niezmienio nych warunkach fizyczno-ckemlcznych powstało złoże rudy. Utworzenie się ziarenek mag netytu w niedalekiej Skandynawii sięga pradawnych czasów, niemal dwóch miliardów lat. Dalsze jednak pracesy wy dzielania ze skal tego związku żelaza przebiegały niezmiernie powoli. Prastara tarcza finlan dzko — skandynawska rodziła się jako jeden z pierwszych lą dów naszej Ziemi przy potężnych wstrząsach, spękaniach i wylewach law. Utworzył się potężny blok, bardzo odporny na działania sił wewnętrznych Ziemi. W miarę, jak krzepła ta po tężna, tarcza zalewać ją poczę otrzymywać z nich będziemy bardzo twarde lub żaroodporne stopy złożone z minerałów ziem rzadkich. Jest ich cała lista. Najważniejsze związki, to cyrkon, ty tan, rubid, cez, wolfram, niob, tantal, hafn, beryl... Pierwiast ki te, jak i przeważnie ich związki odznaczają się dużą twardością, ciężarem właściwym i trudną topliwością. Dla tego też ich udział w postaci domieszek do twardych rodzą jów stali, duraluminium (a tak że stopów do produkcji żarówek a nawet wylotów dysz sa molotów odrzutowych) mają Bursztyny na plaży ła z całą gwałtownością, woda. Była ona czynnikiem mechanicznym i chemicznym podobnie jak mróz śnieg wdzierający we wszystkie szpary. Minerały krzemianowe skał magmowych mętniaiy na powierzchni, prze chodząc stopniowo w miękką glinę wypłukiwaną przez wodę Twardsze i odporniejsze ziarna (a wśród nich i magentyt) przedostały się dzięki lodowcom na rozległe niże Europy środkowej. Gruz lodowcowy o składzie chemicznym i minera logicznym zalegał pokrywą przekraczającą koło Gdańska na grubość 300 m, a u nas 100 m. Do uporządkowania tego „śmietnika geologicznego" wzięła się woda. Fale morskie atakują nieustannie urwiska wyniosłych brzegów ł liżą pia ski plaży. Woda, dzięki prędkości prądów może unieść ziarna pew nej wielkości i ciężaru. W mia rę słabnięcia prądu ziarna te zostają ułożone w ławicę pias kową lub żwirową z zawartoś cią minerałów cięższych lub lżejszych. Tak stało się z zia renkami magnetytu. W jednym z numerów ,Głosu Koszalińskie go" pojawiła się przed laty no tatka, że piaski naszych plaż będzie się przewoziło wagona mi na Śląsk, gdzie w hutach wielką wagę. Wiele z tych mi nerałów jest także odpornych na działanie kwasów i utlenia nie. Potrzebne są więc do pro dukcji stali nierdzewnych. Stop cyrkonu, niobu i hafnu jest pod względem cech fizycz no-chemicznych podobny do bardzo drogiej platyny Bardzo cenny jest wolfram, dzię ki niezwykle wysokiej tempera turze topnienia, sięgającej bli sko 3500 stopni C, a także du żej twardości służy jako niezbędna domieszka do szybkotnącej stali. Zelazocjanek tyta nu konkuruje twardością z dia mentem! Minerały te są częścią składową skał magmowych złożo nych głównie z krzemionki i glinki w ich bardzo różnorod nych związkach. W skałach tzw. kwaśnych występuje luźna krzemionka pod postacią ziaren kwarcu. Krzemionka i glinka stanowią prawie 100 proc skały minerały natomiast dziesiąte lub nawet setne częś ci procentu. Wydobycie ich ze skały jest bardzo trudne, a nawet niemo żliwe. Inaczej przedstawia się sprawa z ziarenkami złota. Na wet przy bardzo małych śladach cennego kruszcu jego oddzielenie może okazać się opłacalne, jak to np. miało DLACZEGO nie podpisujq? Od chwili kiedy sprawa zawarcia Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Nuklearnej wypłynęła na forum publiczne rząd Niemieckiej Republiki Federalnej robił wszystko, by wynaleźć jak najwięcej zastrze żeń przeciwko temu porozumieniu i odwlec moment jego zawarcia. Wysiłki te nie przy dały się na nic — obecnie u-kład wyłożony jest do podpisu w trzech stolicach. Wiele państw, wykazując swą wolę przyłączenia się do wysił-ków dla utrzymania pokojn. światowego — sygnowało już ten ważny dokument. Miejsce gdzie powinien figurować pod pis rządu NRF — jest ciągle puste. Zamiast złożyć podpis politycy bońscy raczą opinię publiczną wykrętnymi i demago gicznymi wywodami, udzielają wywiadów i piszą artykuły, w których pełno gładkich słów i zapewnień o pokojowych intencjach NRF. W str ze miężliwość su>ą tłumaczą najróżniejszymi względami, troską o „równouprawnienie? narodów i o ich bezpieczeństwo, intencjami „udoskonalenia" u-kładu itp. Nie od dziś wiadomo co się za tym kryje. Przecież już na początku lat sześćdziesiątych, w sposób otwarty i bezwozględ ny w osławionym memorandum generałów Bundeswehry, sformułowano żądania broni nuklearnej dla NRF. Jeszcze dalej w przeszłość sięgają początki przygotowań przemysłu zachodnioniemieckiego do stworzenia bazy produkującej broń atomową. Tu więc leżą rzeczywiste przyczyny obstrukcji Bonn wo bec układu o nieproliferacji. Lata ubiegłe dobrze wykorzy stano w tym kraju do rozbudowy potencjału atomowego i przygotowań do produkcji bro ni „A". Jakże się więc teraz jej wyrzekać Przeciwne nieładowi są w NRF wszystkie siły nacjonali styczno - szowinistyczne, mi-litaryści i odwetowcy. Rząd ma poparcie generałów, prze- WCZORAJ DZIŚ DUTRO mysłu, innych partii od „lewicy" jak socjaldemokracja do slcrajnej prawicy, gdzie roś nie w siłę NPD (neofaszyści). To organ NPD pisał niedawno pod krzykliwymi tytułami: JSTPD ostrzega Bonn: Nie pod pisywać!* Wszyscy oni wiedzą co robią i świadomi są celów do jakich posłużyć im może broń atomowa, z chwilą gdw miejsce w terenie złotonośnym w stanie Nevada w USA. Ge olodzy, spodziewali się na terenie należącym do ubogiego człowieka, złota. Kupili u niego prawa do wydobycia tego kruszcu za 2000 dolarów Trze ba było mikroskopu powiększającego 1500 razy aby zauwa żyć cenne ziarenka złota w skałach. Kosztem wielu milio nów zbudowano obiekt, gdzie odstrzelony gruz miele się na drobniutki pył, który płukany kolejno w wielu wannach, związkami cjanowymi strąca się złoto i tworzy kostki szlachetnego metalu. W ten sposób przerobiono 30 milionów ton skały, uzyskując 29 ton złota. Dawny właściciel terenu został dopuszczony do pracy w przedsiębiorstwie... jako robot nik. Kosztowne mechanizmy i chemia zastępuje w przyrodzie woda. Wtedy (jak na naszej plaży) powstają złoża aluwial-ne, wzbogacane w cenne skład niki, szczególnie jeżeli ich cząsteczki są twarde i ciężkie. Ławice grubszego piasku z domniemanymi cennymi skła dnikami zwykliśmy obojętnie j omijać, na naszych plażach. Czyhamy raczej na żółtawe grudki bursztynu — janaru. Cieszą nas szczególnie bryłki przezroczyste, z wtopionymi o-wadami, które liczą sobie prze cież około 15 milionów lat (oli gocen). Dają one świadectwo młodości Bałtyku, którego dno było lądem przed inwazją lodowca. Rosły tu niegdyś lasy drzew iglastych, ich żywiczne łzy zbieramy na naszych plażach. Kolor burszytynu przechodzi zwykle od jasnożółtego do bru natnego i czerwonawego, jest w różnym stopniu zmętniały. Bywa też pięknie przezroczysty. Twardość tej skamieniałej żywicy jest mała — 2 — 2,5 według skali twardości Mohsa, to znaczy, że jest on nieco miększy od marmuru, ale nieco twardszy od gipsu. Daje to możność łatwego szli fowania. Zresztą rzadko bywa to potrzebne, gdyż w tempera turze 200 st. C minerał ten mięknie i można go łatwo ura biać, a także drobne okruchy łączyć w większe bryły. Po sztormie znajdujemy zwy kle bursztyn na plaży, w smu dze najdalszego zasięgu fal, wśród kawałków drewna, mor szczynów i muszelek — materiałów równie lekkich jak on, który w zasolonej wodzie nie tonie. Morskie fale, mało sło nego Bałtyku, łatwo go porywają z pobliskiego dna i wyrzucają na plażę. Większe nagromadzenie bursztynu występuje w oligoceńskich iłach tzw. ziemi niebieskiej, która właściwie jest raczej zielona od ziarenek mine (Dokończenie na str. 8) by weszli w jej posiadanie. Wiedzą też, że cel ten nie jest odległy, a układ o nierozpow szechnianiu może zniweczyć jego osiągięcie. Jak pisały bowiem ^owe Czasy": ^Republika Federal na posiada obecnie wszystko, to, co jest niezbędne do podjęcia produkcji broni atomowych. Nie chodzi tu bynajmniej o produJccję jednej tyl ko bomby, lecz o regularną, w skali przemysłowej, produk cję tych bomb... Na terenie NRF znajduje się już 500 kg plutonu z USA... ta ilość wystarczy do skonstruowania kil ku tuzinów bomb atomowych. W Niemczech zachodnich istnieje ponad 330 firm, którł w taki czy inny sposób zajmują się produkcją urządzeń dla przemysłu jądrowego lub uczestniczą w badaniach naukowych nad energią atomową..." Flirt rządu bańskiego z dyktatorskimi reżimami Hiszpanii i Południowej Afryki wy nika nie tylko z pokrewieństwa ideowego, ale także z fak tu posiadania przez te kraje bogatych złóż rudy uranowej. W samej NRF pięć wielkich ośrodków przemysłowo - nau kowych prowadzi intensywne prace nad militarnymi zasto-sowaniami energii nuklearnej zatrudnia się wielu wybitnych naukowców, wydaje na te cele zawrotne kwoty pieniężne. Odwetowcy zachodnionie-mieccy od wielu lat starają się za wszelką cenę wejść w posiadanie broni atomowej. Stąd ich niechęć do układu o nierozpowszechnianiu, maskowana wykrętnymi argumentami i obłudnymi frazesami. A. POLAN Dominującym aspektem polityki wewnętrznej I zagranicznej rządu NRF jest w istocie rzeczy propagowa nie celów neofaszystowskiej NPD. W polityce zagranic* nej znajduje to wyraz w roszczeniach rządu do zmia ny europejskiego status quo nieuznawaniu powojennych granic, a w szczególności granicy na Odrze i Nysie, w roszczeniach do .reprezentowania całego narodu niemieckiego i odmowie uznania drugiego państwa nic mieckiego — NRD, w presji wywieranej w celu zdobycia dostępu do broni atomowej. W obliczu rozwoju neonazizmu w NRF konieczne jest aktywne kontynuowanie wszelkich wysiłków, mogących przyczynić się do utrwalenia bezpieczeństwa i po koju w Europie. (Z oświadczenia Światowej Rady Pokoju w sprawie groźby neofaszyzmu w NRF) Daremna rada W okresie, gdy rząd NRF robi tak wiele szumu wokół sprawy zarządzeń pasz portowo-wizowych Niemiec kiej Republiki Demokratycznej, usiłując podtrzymać swe roszczenia do wy łączności w reprezentowaniu całych Niemiec, warto uprzytomnić sobie fakt, że już ponad połowa obywate li NRF uważa — jak potwierdziły ankiety znanego instytutu badania opinii pu blicznej w Allensbach — że uznanie NRD stanie się pewnego dnia koniecznością. Publicysta radia zachodnioniemieckiego Peter Ben der ogłosił studium krytyczne polityki NRF, w któ rym sformułował „10 powodów konieczności uznania NRD". Oczywiście, u-względnić trzeba fakt, że reprezentuje on punkt widzenia polityki zachodnio-niemieckiej ,ale tym god-niejsze uwagi są jego stwierdzenia. M .in. dowodzi on, że „państwowa jed ność Niemiec jest na czas trudny do przewidzenia nie osiągalna, a NRD uzyskuje coraz silniejszą pozycję w polityce międzynarodowej. W tej sytuacji NRF powin na pogodzić się z koniecznością i póki czas uznać Niemiecką Republikę Demokratyczną". Rozsądne słowa, trzeźwa ocena faktów. Nie trafią one jednak do przekonania rządowi w Bonn, który z gruboskórnością i brutalnością prowokacyjnie sposobi się do przeprowadzenia wyborów przyszłego prezydenta NRF nie na swoim terytorium lecz w Berlinie zachodnim. Rok wojny w Biafrze Nie rozumie Kanclera K i" M n j; rr kat.RO" rycznie sprzeciwia się uznaniu haniebnego Układu Monachijskiego z roku 1938 sca niebyły i nieważny. „Nie rozumiem właściwie, dlaczego uznać układ ten za nrebyły i nieważny. Jest on co najwyżej politycznie nie Istniejący" stwierdza kanclerz NRF. Nie wątpimy, że najgorętszym marzeniem Kiesingera bjJToby powstanie sytuacji, w której układ ten mógłby byt: „politycznie istniejący". Jednakże marzyciel z Bonn nie doczeka się tego. Johnsonowie Jak doniósł „Christian Science Monitor", szef sztabo armii lądowej USA — gen. Johnson opracował plan utworzenia specjalnych jednostek wojskowych, przygotowanych do zwalczania ruchów narodowowyzwoleńczych w Azji, A-fryce i Ameryce Łacińskiej. Johnson zamierza dać prymat Ameryce Łacińskiej. Tu powinny — jego zdaniem — powstać pierwsze „regionalne odwody" dowództwa sił specjalnych. Jak z tego widać, w USA powstaje coraz więcej „sił specjalnych". Armia lądowa pozazdrościła marynarce wojennej. Były już „zielone berety", byli „rangersi" i inni. Czy ktoś może jeszcze mieć wątpliwości, że Stany Zjednoczone specjalizują się w roli żandarma świata? „Bieguny" opracował red. TADEUSZ KUBIK. Gel — znak Czerwonego Krzyża Na żadnym z punktów medycznych w DRW nie ma znaków Czerwonego Krzyża. Żaden lekarz wiet namski nie powiezie chorych karetką pogotowia z wymalowanym znakiem Czerwonego Krzyża. Tylko takie posunięcia zwiększają bezpieczeństwo chorych i rannych, bo okazało się, że lotnicy amerykańscy przede wszystkim bombardują obiekty i samochody z tym znakiem. (z relacji korespondenta PAP z prowincji Nghe An w Demokratycznej Republice Wiet narau) A7-YN S P ' arodO'W^C Bezlitosna wojna domowa w Nigerii między wojskami rządu federalnego w Lagos a secesyjną Biafrą trwa wiele miesięcy i pochłonęła już — jak twierdzą międzynarodowi eksperci — więcej ofiar rAi wojna w Wietnamie. Jest ona pośrednim następstwem dziedzictwa kolonial nego, które wywołuje do dziś konflikty plemienne w całej Czarnej Afryce. Nad pobojowiskami w buszu i dżungli, w Biafrze, unosi się prócz odoru trupów, również zapach nafty. Bia fra bowiem posiada olbrzy mie pola naftowe, eksploatowane przez europejskie i amerykańskie spółki. Przed rokiem 7 lipca 1967 woj ska rządu federalnego rozpoczęły działania wojenne przeciw secesjonistom. Od tego cza su trwa masakra nad Nigrem. Przeważająca część terytorium Biafry zostsła zajęta przez Ni geryjczyków , a z utratą Por tu Harcourt Biafrańczycy zostali ujęci w kleszcze pełnej blokady. Trudno przewidzieć jednak koniec walk w dżungli wśród bagnisk i buszu. Najstraszliwszy — prócz śmierci, bombardowań, ognia — jest głód i cierpienia ludności cywilnej, zwłaszcza milionów uchodź ców. Jak muchy mrą tysiące dzieci. Ich skóra przestaje być czarna i przy biera czerwoną barwę. To głód daje się we znaki. Naj większym niebezpieczeństwem dla 14 min Biafrań czyków jest coraz częstsze pojawianie się „czerwonego luda" — „kwashiorkor" Tak bowiem nazywa się choroba, w której czarna skóra przybiera czerwoną barwę. Na zdjęciu: przywódca Biafry Ojukwu. Pamiętamy styl komunikatów dowództwa Wehrmachtu, które biorąc strasz liwe cięgi na froncie wschodnim w latach II woj Suazi-nowe państwo w Afryce 1 Parlament brytyjski postanowił z dniem 1 września przyznać całkowitą niepodległość protektoratowi Wielkiej Brytanii — SUAZI. Suazi leży na południe od Mozambiku, otoczone przez terytoria Republiki Pd Afryki i zajmuje powierzchnię 17 tys. km kwadratowych. Ten wyżynny kraik liczy 300 tys. mieszkańców, żyjących z hodowli bydła i uprawy bawełny tytoniu. Stolicą kraju jest Mbabane, liczące 8400 mieszkańców. Władza nale ży do króla Sobhuzy II i premiera rządu ks. Makhosica Dlarnini no 1 do 1 września — do komisarza brytyjskiego. W ramach pro tektorata Suazi miało samorząd wewnętrzny. ny światowej, mówiło o wycofywaniu się na „z gó ry upatrzone pozycje dla skrócenia frontu", o „odsądzaniu się od nieprzyjaciela" i o opuszczeniu pozy cji, które „straciły wszelkie znaczenie strategiczne". Komunikaty dowództwa amerykańskiego w Wietnamie Płd. zaczynają przy pominąć ten sam styl. Przez ostatnie lata bazie wojskowej „marines" w Khe Sanh przypisywano o-gromne znaczenie. W cza sie oblężenia Khe Sanh zgi nęło tam tysiąc żołnierzy amerykańskich. Straty przy organizowaniu rozpaczliwej odsieczy bazy były również bardzo wysokie. Wszystko to opłacało się dla utrzymania Khe Sanh. I nagle USA, rzekomo z własnej, nieprzymuszonej woli, zdecydowały się na całkowitą ewakuację bazy. Czyżby Khe Sanh .,stra ciło wszelką wartość strategiczną"? , Str. 8 ■ GŁOS Nr 168 (4898) (41) — Ale młode rośnie! — śmieje się Krupski. — Na pociechę, staruszku! Dobry gatunek! Wychodzi. Idzie wolno w dół ciemnymi skrzypiącymi schodami. W bramie wpada na niego ktoś rozpędzony, przeprasza, Krupski poznaje po głosie: — Dobry wieczór, Bolek. — Dobry wieczór, towarzyszu majorze! Szukałem was po południu i nie mogłem znaleźć. — Trzeba było zajrzeć do własnego domu — uśmiecha się Krupski. — Ważna wiadomość — mówi Drwień; idąc opustoszałą ulicą Krupski kieruje się do postoju taksówki. — Był u mnie dziś inżynier. Ktoś włamał się do jego willi, niczego nie zabrał. Inżynier posądzał nas. Major słucha, potakująco kiwa głową. — Czy inżynier żąda, abyśmy wszczęli dochodzenie? — pyta. — Przeciwnie — mówi porucznik. — Ale myślę, ie to doskonały pretekst abyśmy wkroczyli. Zgadzacie się ze mną, towarzyszu majorze? — Nie — odpowiada Krupski. — Zastosujemy się do życzenia inżyniera. — To już przesada... — nie wytrzymuje Drwień. — Mamy zmarnować taką okazję?! Krupski zatrzymuje się, bierze Drwienia pod rękę. — Posłuchaj — mówi. — Aby zliwidować kompletnie gang inżyniera, musimy zdobyć pewną rzecz. Bez tego cała nasza robota może pójść na marne. — Jaką rzecz? — pyta porucznik. — Listę — odpowiada major. — A raczej dwie listy. Jedną ze spisem adresatów, drugą ze spisem ludzi, którzy prze- rzucają dewizy na Zachód, Inżynier, jeśli go nawet zamkniemy i osądzimy, nie zdradzi nam tych nazwisk. Należy zaś sądzić, że jest jedynym człowiekiem, który zna je wszystkie. Rozumiesz? — A jeśli taki spis nie istnieje? Inżynier może polegać na swej pamięci. — Nie — mówi Krupski. — Lista istnieje. Drwień chce jeszcze o coś zapytać, ale Krupski zatrzymuje przejeżdżającą taksówkę, wsiada, żegna porucznika przyjaznym ruchem ręki. Rozdział dziewiąty Takiego wozu jeszcze nie prowadziłem: siedzenia jak klu-bowce, wykwintna deska rozdzielcza, rajdowy zryw. — Masz trzy godziny i pięćdziesiąt minut na dojazd do Krakowa — powiedziała Jolanta. — Tyle samo na powrót. Przed północą musimy pokazać się w „Giocondzie". Cortina zwijała szosę gładko i coraz szybciej. Na zegarze miałem już sto trzydzieści, strzałka nadał odchylała się w prawo. Czekałem aż Jolanta każe mi zwolnić ale nie wyglądała na przestraszoną. Paliła już czwarty papieros w ciągu godziny. — Denerwujesz się? — spytałem. — Znarii Pankracego — odparła. — Ten człowiek nie ma rwyczaju ustępować. A jeśli go nie powstrzymamy, rozłoży nas. Inżynier przypuszcza, że skaperował już sporo naszych ludzi, nawet hrabina zaczęła zachowywać się podejrzanie, nagle zabrakło jej adresów, skup zielonych idzie coraz gorzej, parę osób, dotąd niezawodnych, odmówiło przerzutu. Pankracy umie działać. Dla rozkręcenia nowego interesu nie żałuje pieniędzy, przepłaca, traci nawet, ale w konsekwencji wygrywa... — Mówiła szybko, na jednej nucie, mówienie wyraźnie ją odprężało. — Słyszałeś pewnie o aferze z dziełami sztuki, to też jego robota, wysłał do Wiednia dziesiątki obrazów, ikon, miał kontakty z cudzoziemcami, tamtych wreszcie nakryto, a jemu włos z głowy nie spadł, nie było dowodów, nawet nie stanął przed sądem. — Duży kaliber — mruknąłem, dociskając pedał gazu. Wyprzedziłem kolumnę furmanek, nie zwalniając przeciąłem wieś, przerażone kury prysnęły do rowu. Jakaś babina owinięta w chustę pogroziła nam pięścią. — Ale ze mną nie wygra — powiedziała Jolanta przymykając oczy i zaciągając się kolejnym papierosem osadzonym w długiej, cienkiej bursztynowej lufce. — Mogę go wykończyć na różne sposoby. Pankracy był skrupulatny, brał od cudzoziemców pokwitowania, jeszcze byłam z nim wtedy, mam parę takich kwitków, wzięłam na wszelki wypadek... — Przewidująca jesteś — powiedziałem, uśmiechając się lekko, z podziwem. — Zobaczymy, jak zareaguje, kiedy je zobaczy — rzuciła, brzydko wykrzywiając wargi. — Nie doceniał mnie. Zawsze myślał, że jestem z nim dla jego forsy i pięknych oczu. — Przystojniak? — Szarpnąłem kierownicą, omijając gościa na rowerze, jechał zygzakiem, zapewne po paru głębszych. — Zobaczysz, ale ja nigdy nie leciałam na to, w każdym razie nie uważałam za najważniejsze. Dobrych mężczyzn jest do diabła i trochę, Tom, mądrych dużo mniej, a takich, którzy widzieliby w kobiecie równego partnera, prawie wcale. Tymczasem nie było jeszcze chłopa, z którym nic dałabym sobie rady. Pod każdym względem, Tom. Żyłam z Czarnym, żeby się paru rzeczy od niego nauczyć i nauczyłam się, on nawet nie przypuszczał o co chodzi, kupował mi jakieś łachy i wierzył, że jestem w siódmym niebie. Kiedy się skapnął, byłam już daleko... Jest zdenerwowana, pomyślałem, dlatego gada tyle, babka z klasą, wyjątkowy okaz. — Ile masz lat? — spytałem. — Więcej, niż myślisz. — Zaśmiała się cicho. — Za okupacji byłam juz całkiem do rzeczy, utrzymywałam całą rodzinę, pewien leutnant przeze mnie w łeb sobie palnął. — Taka miłość? — gwizdnąłem, potem gwizdnęły opony, bo nie zwalniając wziąłem ostry zakręt. — Najpierw miłość, a później kłopoty — powiedziała. — Szczeniak wygadał się o specjalnym transporcie, który nazajutrz odleciał w niebo. — Współpracowałaś z naszym podziemiem?! — spytałem, nie potrafiąc ukryć zdumienia. Cc. d. n J W ŚRÓD licznych światowych firm konkurujących na rynkach samochodowych, trwa od lat za cięta rywalizacja w zakresie nowoczesnych rozwiązań tech nicznych i konstrukcyjnych. Już w końcu poprzedniego ro ku ukazują się modele — „bestsellery" na rok następny. Japońska firma .Toyota" z dużym powodzeniem eksportu je do Europy małolitrażowy samochód „Corolla-1100" oraz „Crown-2300". Pierwszy — to czterocylindrowy samochód wyposażony w silnik o kompresji 9 st. i mocy 60 KM, mo gący rozwinąć szybkość 140 km/godz. przy zużyciu 7-9 lit rów na 100 km. „Crown-2300" — to samochód 6-cylindrowy, i hydraulicznym sprzęgłem, silnikiem o mocy 115 KM i kompresji 8,8 st., o szybkości 160 km/godz. przy zużyciu 12--17 1/100 km. Oba samochody cechuje konwencjonalna konstrukcja podwozia, nowoczesna karoseria oraz uznana skeroko na świecie japońska dokładność wykonania i jakość materiałów. Z europejskich nowości rekordy bije ostatni model za-chodnioniemieckiego NSU — RO-80. Jest to pierwszy na świecie samochód z silnikiem Wankla o tzw. wirującym tło ku. Dwa tłoki-rotory dają po jazdowi o pojemności 995 cm3 maksymalną moc 115 KM przy 5.500 obr./min. Silnik pojazdu zasilany jest przez dwa gaź-nilci. Napęd przenoszony jest na koła przednie przez 3-bie-gową skrzynię i elektromagne tycznie włączane sprzęgło. Kie równica i tarczowe hamulce na wszystkie 4 koła mają hy drauliczne wspomaganie. Rów nież podwozie — to „ostatni krzyk" konstruktorskiej mody. W przednim zawieszeniu zastosowano poprzeczne stabilizatory. Maksymalna szybkość tego NSU wynosi 175 km/godz.; 100 km/godz. osiąga to auto w ciągu 13 sek. Zu życie benzyny przy szybkości 80 km/godz. wynosi 10 1/100 km. Volkswagen przystąpił do produkcji mikroautobusów do turystyki międzynarodowej. V/ konstrukcji zastosowano silnik o pojemności 1,6 1 i mocy 47 KM przy 4 tys. obr./min. Samochód ma pełne wyposażenie campingowe z miejscami do spania, stołem, umywalką itp. „Austin-1100**, jeden z pier wszych na świecie samochodów zawieszonych na „poduszkach" z wody, powietrza i alkoholu, przeszedł kolejną przemianę. Angielscy konstruktorzy wykorzystując auto matyczną skrzynię biegów, przystosowali go do prowadzę nia przez inwalidów. Samochód wyposażono w specjalne hydrauliczne urządzenie podnośnikowe, dzięki któremu in walida może bez niczyjej po mocy siąść za kierownicę ra zem ze swoim krzesłem na kółkach. Przystosowano również do ręcznego operowania hamulce i pedał „gazu", któ re usytuowano na kolumnie kierownicy. (NNT-PAP) Poczła królewiecka 6 sierpnia br. mimie 250 lat cxl ukazania się pierwszego numeru „Poczty Królewieckiej", które to czasopismo by!0 najstarszym polskim periody Ifi em po , .Merku-ryiuszu", wydawanym od r. 1661. Jest to doniosła rocznica, świadcząca o istnieniu dawnych tradycji polskiej prasy na Warmii i Mazurach. Do d'ziś zachowało się tylko parę egzemplarzy „Poczty". Jeden z nich jest w posiadaniu Biblioteki Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Torił-niiu, drugi należy do pracownika Biblioteki PAN w Warszawie — Czesława G-uttry. „Pocztę Królewiecką" wydawał Ja-n Cetrkier, nazywający siebie „Drukarzem Polskim". Zaprosiła go do Królewca gmina kalwińska, aby pokierował on „Drukarnią polską 1 litewską', która rozpoczęła tam pracę w 1710 r. Cenkier nał5yl drukarnię na własność w 1711 r. I po killku latach przystąpił do wydawania stałego czasopisma. O Ł, U c Bursztyny na plaży (Dokończenie ze str. 7) rału — glaukonitu. Takie złoża dawniej mechanicznie eksploatowano w Palmnikach na płw. Sambii (ZSRR). Lodowiec rozniósł go po całym ob szarre swego zasięgu nawet w okolice Kijowa. Na naszym terenie był on eksploatowany w okolicach Słupska. W starożytności bursztyn cie *zył ogromną popularnością wśród bogatych Rzymian, którzy nazywali go elektronem. Od iego właściwości da elek-tryzacji wzięła początek nazwa tego tak ważnego zespołu zjawisk fizycznych. Wyprawy kupców rzymskich nad Bałtyk, po jantar odegrały niema łą rolę w podniesieniu kultury Słowian Zachodnich. Zapomniany w średniowieczu zaczął odzyskiwać sławę w XVII w., gdy znowu zaczęto go używać do wyrobu przed miotów artystycznych. Szczytowym osiągnięciem była bur- sztynowa okładzina ścian gabinetu, wykonana przez gdań skiego artystę i zakupionego w Berlinie przez Piotra Wielkiego do Carskiego Sioła (O-becne Puszkino). Król Władysław IV otrzymał w darze od Gdańszczan bursztynowy model okrętu, a Jan Sobieski — koronę. Warsztat bursztynowy znajduje się w Darłowie. W warszawskim Muzeom Ziemi znajduje się niezwykle bogaty zestaw bursztynów. KOMAN S1KHOC1NSK1 Niezwykle ciekawych obserwacji nad snem zwierząt dokonał prof. Ruckebusch ze szkoły wete rynaryjnej w Lyonie we Francji. W wyniku tych obserwacji stwier dzono mianowicie, że koń nie sy pia, jak to utrzymywano dawniej, wyłącznie w pozycji stojącej. Owszem, konie sypiają stojąc, dzięki specyficznemu ustawieniu kończyn, W prawdziwie jednak głębokim śnie konie bywają pogrążone leżąc albo całkowicie na boku, albo z podkurczonymi nogami. Co się śni MJode przeżuwacze bezpośrednio po urodzeniu śpią dużo w pozycji leżącej. Jednak sen ich jest przery wany. Poddane obserwacjom 2-dniowe jagnię spało 12 do 14 godzin na dobę lecz w około 70 nierównych odcinkach czasu. Jako 8-dniowe — jagnię to spało już tylko 10 godzin na dobę w 50 od cinkach czasu. Poczynając od u-kończenia miesiąca, ilość przesypianego czasu wyraźnie malała. Dorosłe bydło, owce i kozy śpią bardzo krotko. Stwierdzono, że np. owca śpi najwyżej 50 min. na dobę — i to nie jednym tchem. Prof. Ruckebusch zajmuje się również zagadnieniem snów u zwierząt. Porównywano notowania encefalografu z badań człowieka śpiącego, który po przebudzeniu stwierdzał, że śnił — z no towaniami badań zwierząt. Na podstawie występującego niekiedy pdobieństwa wyników można przy puszczać, że pewne zwierzęta rów nież śnią. Sen bez snów jest spokojny, nazwano go „snem powolnym". w odróżnieniu od „snu szyb zwierzętom? kiego'; w czasie którego występu Ją sny. Zarówno człowiek jak zwierzę porusza wówczas kończynami; można u niego obserwować ruchy gałki ocznej pod zamkniętymi powiek;)ml, a nawet ruchy warg. Charakterystyczne 1 częste objawy sn6w stwierdzono u królików | jv>d lat 16). S ""WNO — Partyzanckim szlakiem (jugosł., od lat 10/ BIAŁOGARD BAŁTYK — Protegowany (jugosłowiański, od lat 16). ca-itol — Bitwa o Algier (wioski, od lat 1C). GOSCINCj — Na scenach Świata (rumuński, od lat ifl). KARLINO — Stajnia na Salwatorze (pol?'"', od lat 16) — panor. KOŁOBR2 i PDK — Za mn? kanalie (NRD, od lat 14) — panoramiczny. PIAST — Sam pośród miasta (polski, o* lat 14) — panoram. WYBRr^ŻjS — Ilatari (USA, od lat 11). POŁCZVN-ZDROJ — Wilcze echa (polski, od lat 14) — panor. s^;mwiN MEWA — Mroźny poranek (radziecki, od lat 14) — panoram. REGA — Obi^zd (bułgarski, od la^ |6) — panoramiczny. '• WRSZAWA — Bvłam głup'ą (wegie^ski, ofi lat i4). TYCHOWO — Dzieci Don Kich-t<* (rarTz., od lat 11). USTRONIE MOTISKIE — Ringo K'"rt (USA, od lat 14) — panoram. UWAGA. Repertuar kin podajemy na podstawie komunikatu Ekspozytury Centrali Wynajmu Filmów w Koszalinie. PROGRAM 1 1322 m oraz UKF 66,17 MHf na dzień 13 bm. (sobota) ,Wiad.: 5.00. 8.00, 7.00 8.00. 12.05, i3.00, 17.55. 20.00, 23.00, 24.00. 1.00. 2.00 2.55. 5.05 Rozmaitości rolnicze. 5.3C Muzyka, o.ou Gimnastyka. 5.20 Koncert orkiestry PR w Łodzu 7.15 Piosenka dnia. 7.19 Melodie na dzień dobry. 8.20 Muzyka lud. z południa Kurupy. 8.44 Koncert życzeń. 9.00 Dla dz»eci. 9.20 Impresje letnie w muzyce. 10.M Koncert rozr. 10.50 Cyki: „Sprawy rozumu i serca". 11.Od Utwór J. S. Bacha. 11.3u Gra zespół klarnecistów. 11.49 Rodzice a dziecko. 12.10 Koncert z polonezem. 12.45 Rolniczy kwadrans. 13.00 Utwory na harfę. 13.20 Gra orkiestra niando-iinistów. 13.40 Więcej, lspiej, taniej. 14.00 Zagadka literacka. 14.30 Polska muzyka operowa. 15.05 Sportowcy %. ...jscy na start. 15.20 Dla dziev. — „Poszukiwacze skarbów" — słuch. 15.50 Transmisja z Leningradu Mlędzypaństw. Zawodów Lekkoatletycznych między Polską, ' NRD i ZSRR. 10.50—17.10 Popołudnie z młodością. 17.10 Dalszy ciąg transmisji z Leningradu. 18.00 Koncert. 18.40 Muzyka i aktualności. 19.05 Piosenki z pointą. 19.30 Public, międzynar. 19.30 Wędrówki muz. po kraju. 20.26 Kronika sportowa. 20.40 Program z dywanikiem. 21.45 G. Puccini: „Jaskółka" — montaż operetkowy. 23.10 Wiad. sportowe. 23.15 Muzyka taneczna. 0.10—3.00 Progr&?n nocny z Warszawy. PROGRAM U 367 m oraz UKF 6S.92 MHl na dzień 13 bm. (sobota) Wiad.: 4.30, 5.30, 6.30, 7.30, 8.30, 9.30, 12.05, 16.00, 19.00, 23.50. 5.00 Muzyka. 6.00 Proponujemy, informujemy, przypominamy. 6.20 Gimnastyka. 6.50 Muzyka ^ aktualności. 8.15 Piosenka dnia. 8.35 „Ludzie, wśród których żyjemy". 9.00 Gra zespół rozr. PR w Opolu. 9.35 List ze Śląska. 10.00 Gra orkiestra smyczkowa. 10.25 ,, Spadek" — słuch. 11.10 Muzyka lud. Mongolii. 11.25 Koncert chopinowski. 12.25 Estrada piosenkarzy. 13.00 Poznajemy nasze pieśni i tańce lud. 13.25 „Gra wojenna" — S. Strumph-Wojtkiewicza. 13.45 Koncert dla wczasowiczów. 14.45 Antykwariat z kurantem. 15.00 Muzyka. 15.20 Echa Międzynarod. Spotkania Chórów. 16.OŚ—18.30 W Warszawie i na Mazowszu. 18.30 Felieton. 18.45 Gra orkiestra symf. 19.05—23.50 Wieczór literacko-miu-zyczny: 19.07 Muzyka włoska. 19.30 Matysiakowie. 20.00 Gra Pozn. Piętnastka Rad. 20.25 Piosenki i piosenkarze Meksyku. 21.00 Z kraju i ze świata. 21.27 Wiad. sport. 21.31 G. Souzay — baryton. 22.05 Grają wirtuozi. 22.20 Zespół Dziewiątka. 22.50 W tanecznych rytmach. 23.2o Koncert popularny. PROGRAM III aa UKF 66,17 MHz na dzień 13 bm. (sobota) 17.05 Co kto lubi. 17.30 „Mój syn mordercą?". 17.40 Jazz. 18.05 Na co dzień i od święta. 18.20 Klub grającego krążka. 19.00 Czytamy pam.iętniki. 19.15 Studio piosenki. 19.40 Śpiewa Sheiła. 19.50 „Siadami bohaterów Trylogii". 20.00 „Jacuś" — wodewil. 20.30 Siedem dni w 900 sek. 20.45 Klub grającego krążka. 21.00 W rytmie sirtaki. 21.10 Krasnoludki są na świecie. 21.50 Opera tygodnia. 22.00 Fa&ty dnia. 22.07 Gwiazda siedmiu wieczorów. 22.15 „Potop" — H. Sienkiewicza. 22.45 Tylko po por-tugalsku. 23.(w Muzyka po 23. 23.50 Na dobranoc. PROGRAM I 1322 m oraz UKF 66,17 MHt na dzień 14 bm. (nieuzlela) Wiad.: 6.00, 7.00 , 8.00, 9.00, 12.05, 16.00, 20.00, 23.00, 24.00, 1.00, 2.00, 2.55 5.33 Muzyka. 6.05 Kiermasz „Pod kogutkiem". 6.40 Naukowcy — rolnikom. 7.25 Muzyka. 8.30 Przekrój muz. tygodnia. 9.05 Fala 56. 9.15 Magazyn wojskowy. 10.00 Dla dzieci w wieku przedszkolnym: „O żabkach w czerwonych czapkach" — słuch. 10.20 Przeboje. 10.40 Polska muzyka rozr. 11.00 Rozgłośnia Harcerska. 11.40 „Czy znasz mapę świata?". 12.10 Jarmark cudów. 13.10 Kapela Dzier-żanowskiego. 13.40 Nowości programu III. 14.30 W Jezioranach. 15.00 Koncert życzeń. 16.00 Transmisja z Leningradu zawodów lekkoatletycznych. 16.35 Tygodniowy przegląd wydarzeń międzynarod. 16.50 Dalszy ciąg transmisji z Leningradu. 17.45 Muzyka. 18.00 Wyniki Toto-Lotka oraz gier liczbowych. 18.05 Melodie ludowe. 18.25 Koncert. 19.00 Kabarecik reklamowy. 19.15 Przy muzyce o sporcie. 20.26 Wiad. sportowe. 20.31 Matysiakowie. 21.01 Radiokabaret. 22.01 Koncert orkiestry PR. 23.10 Wiad. sportowe. 23.15 Jazz. 23.30 Z nagrań orkiestr kameralnych. 0.10 Program nocny z Lublina. PROGRAM IJ 367 m oraz UKF 69,92 Mila na dzień 14 bm. (niedziela) Wiad.: 5.30. 6 30. 7.30 8.30. 12.05. 17.00, 21.00 23.50. 5.35 Muzyka, 8.00 Moskwa z melodią ( piosenką 8.35' Rad'opro-blemy. 8.45 Muzyka. 9.30 Felieton literacki. 9.4o Magazyn przebojów. 10.00 Rozmaitości muzyczne. 10.30 „Sauvage i Morrisot" — G. de Maupassanta. 11.00 Piosenka miesiąca. 11.30 Mełrxlie znad Loary 1 Sekwany. 12.10 Public, międzynarodowa. 12.20 Poranek symfon. 13.30 Podwieczorek przy mikrofonie. 15.0O Ola dzieci: „Milionerzy na trawie" — słuch. 16.00 Gra Studio M-2. 16.30 Koncert chopinowski. 17.30 Rewia piosenek. 18.00—20.30 Wieczór literacko-mu-zyczny: — „Mózg i płeć, czyli kolejny wieczór nad Sekwaną". 20.30 Z oper St. Moniuszki. 21.22 Niedzielny cocktail taneczny. 22.00 Ogólnopolskie wiadomości .sportowe i wyniki Toto-Lotka. 22.30 Niedzielne spotkania z muzyką franc. 23.27 Nastrojowe melodie (orkiestra F. Pourcela). (XifflSZALlN oa tz\ach Średnich 188,2 i 202,2 m ojaz UKF 69,92 MHz PROGRAM □a dzień 13 om. (sobota) 7.15 Serwis informacyjny dla 7.17 Ekspres poranny. 7.25 Rożnowa dnia. 16.45 Piosenka dnia. Picscnka dnia. 16.50 M.uzyka i reklama. 16.55 Nasz prmęram tygodnia. 17.00 Przegląd aktualności wybrzeża. 17.40 „Wiersze o ziemi" — recenzja Cs. Kuriaty o poezji Teresy Ferenc. 17.55 „Między Sianowem a Koszalinem" — fragment eseju B. Góreckiego. 18.15 Muzyka rozrywkowa. 18.25 Serwis inf. dla rybaków. na dzień 14 bm. (niedziela) 8.45 Prezentujemy melodie koncertu życzeń na 28 lipca 1968 r. 9.05 „Okolica pisarzy" — audycja Cż. Kuriaty. 11.00 Koncert życzeń. 11.30 „Wyznanie pod lasem" — opowiadanie A. Domina. □TBLEWIŁW na dzień 13 bm. (sobota) 10.Ofl „Jej sdedem wieczorów" — film fabuł. prod. CSRS. 15.30 Program dnia. 15.35 Program tygodnia. 16.00 Trójmecz w lekkiej atletyce (ZSRR, NRD, PRL) z Leningradu. 17.15 Wiadomości. 17.20 „"Gawędy wilków morskich". 17.35 „Życie utajone" — fikn z seria: „Swlat, który nie może zginąć". 18.00 „Warszawa, ja i ty**. 18.25 „Święto młodości" — reportaż filmowy z festynu ludowego ZMW w Kruszwicy. 18.40 „Ojcowie i dzieci" — telewizyjny rajd reporterski po Ziemi Opolskiej (z Zawadzkiego). 19.23 Dobranoc. 19.3ĆT Monitor. 20.10 „Pegaz". 20.40 „Na upały najlepszy jest cocktail — program estradowy. 21.30 „Mąż pod łóżkiem" — polski film telewizyjny. 22.00 Dziennik. 22.15 Wiadomości sportowe. 22.25 „Jej siedem wieczorów" — film fabuł. prod. CSRS. t 0.05 Program na jutro. na dzień 14 bm. (niedziela) 8.25 Program dnia. 8.30 Reportaż z ukraińskiego muzeum sztuki z Kijowa. 3.05 „Król oszustów" — cz. II iiLmu fabuł. prod. węgierskiej. 10.00 Przypominamy, radzimy. 10.10 PKF. 10.20 „Koniec kariery szipiega". 10.45 „Radar" — wojskowy magazyn filmowy. 11.00 Wielki koncert w porcie' — poświęcony Tygodniowi Morza Bałtyckiego (z Berlina). 12.00 Wiadomości. 12.10 W starym kinie. 13.10 „Kurier królewski" — film z serii: „Przygody trzech muszkieterów". 13.35 „Wielka gra" — teleturniej. 14.35 „Symfonia fontann", film. 15.30 „Przemiany". 16.00 Trójmecz w lekkiej atletyce — transmisja z Leningradu. 17.20 „Kontrasty" — z cyklu: „Piórkiem i węglem". 17.45 „Polska pieśń historyczna" — program muzyczno-poetycki. 18.25 „Niedziela w Dancu" — telewizyjny rajd reporterski po Ziemi Opolskiej. 19.20 Dobranoc. 19.30 Dziennik. 20.05 „Fama 68" — zespoły muzyczne i piosenkarze studenccy. 20.50 „Przygody kapitana Bloo-da" — fum fabuł. prod. USA. 22.15 Niedziela sportowa. 22.35 Program na jutro. { „GŁOS KOSZALIŃSKI" > i— organ Komitetu Woje- a ^wódzkieuo Polskiej Zjedno-^ jlczonej Partii Robotniczej ^ ^Redaguje Kolegium Redak-^ ^cyjne — Koszalin, ul. Al-^ ffreda Lampego 20. Te-^ 26-93. Dział Partyjno-Spo-^ (fłeczny — 44-10. Dział Rol-^ fny — 43-53. Dział Ekono-^ ^miczno-Morski — 43-53. ^ #— Dział Mutacyjno-Re-^ fporterski — 46-51, 24-95 } iDział Łączności t Czytelni-^ Ikami —- 32-30. „Głos Słup-^ ^ski" Słupsk, pl. Zwycię-^ fstwa 2. I piętro. Telefon —} ^51-95. Biuro Ogłoszeń RSW^ ^„PRASA" Koszalin, ul. Al-f ^freda Lampego 20 tel. 22-91/ ^Wpłaty na prenumeratę/ ^(miesieczna — 13 zł. kwar-/ ^talna — 39 zł. półroczna —/ ^78 zł. roczna — 156 zł)/ ^przyjmują urzędy poczto-i ^we. listonosze oraz oddzia-/ Pły delegatury „Ruch". Tło-< Uczono, KZGraf. Koszalin ^ul. Alfreda Lamnego 18. i B-4 ttSS&JL Przewidujący Zreflektował się po komisariatu policji w Brukseli zgłosił się pewien obywatel, który dzień przedtem zameldował o zaginięciu żony z prośbą, aby zawiesić poszukiwania zaginionej. — Czy pańska małżonka powróciła? — zapytał dyżurny policjant. — Nie — brzmiała odpowiedź „stroskanego" męża — tylko ja jeszcze raz sobie wszystko przemyślałem. Dobry żart - tynia wart ZWIĘZŁOŚĆ W szkockim miasteczka burmistrz otwiera wystawę Przecinając wstęgę mówi; — Łgtiiss and gentleman, witam was serdecznie. Wszy stko co oprócz tego mam do powiedzenia znajdziecie w jutrzejszej gazecie. KOMU POLECAĆ Gość opuszczając pensjonat w miejscowości wypoczynkowej, mówi do właści cielą; — Wyjażdżam oburzony; jedzenie było podłe, pokoje brudne i źle ogrzane. Nie będę was mógł polecić źad nemu z moich przyjaciół! Na to właściciel: — A wrogom też nie? KIEROWNICTWO Zona emerytowanego admirała mówi do przyjaciół ki; — Na tym zdjęciu widzisz krążownik 7;Victoria". Kierowałam nim przed 20 lat. za pośrednictwem mojego męża. EGZAMIN Profesor pyta studenta na egzaminie; — Jeżeli pan zostanie tele fonicznie wezwany do pacjenta, który zachorował na zapalenie wyrostka robaczkowego, to o co pan przede wszytki tn zapyta? — O jego adres! — odpowiada student. DO MEKSYKUl Rys. „Paris Match" Milusińscy Do kliniki położniczej w Mediolanie zadzwonił, chłopczyk, którego mamusia dopiero co urodziła dziecko. Malec natarczywie domagał się połączenia z mamusią i był zdenerwowany. Gdy mu wyjaśniono, że przywołanie mamy jest niemożliwe, chłopczyk powiedział do pielęgniarki. odbierającej telefon: —- Mój tatuś powiedział mi właśnie, że dostałem małą siostrzyczkę. Chciałem o tym uprzedzić mamusię, żeby się nie denerwowała, gdy powróci do do mu. Rzeźbiarz — krótkowidz. * Rys. FDGB Wielki magazyn handlowy w Detroit założył na dziedzińcu parking samochodowy dla wygody klientów. Powierzchnie parkingu podzielono na „męską" i dla kie rowców w spódnicy. Stanowiska do odstawiania samochodów w części dla nań są dwa razy szersze, niż stanowiska dia samochodów prowadzonych przez mężczyzn. Odwet Mieszkańcy miasteczka Huyetown w stanie Alabama hodują tak wiele kotów, że miejscowa straż po żarna była zmuszona opublikować w miejscowej ga zetce ogłoszenie: ,.,Od dziś straż pożarna nie będzie odpowiadać na wezwania w celu zdejmowania zabłąkanych kotów z drzew. Ostatnio zdarzyło Chwilowo tak Polowa sali... W gorących dniach kam panii wyborczej we Francji kandydat na deputowanego dzieli się swoimi wra żeniami z wiecu: — Najbardziej przykre było to, że połowa sali gwizdała podczas mojego przemówienia. — A jak się zachowała ta druga połowa? — Wcale się nie zachowa ła, bo jej nie było... Współautor, to taki człowiek, który coś podpisał, cho-ciaż tego nie przeczytał. Kawaler to mężczyzna, który każdego dnia przychodzi do pracy z innej strony. Wielu pragnie dożyć stu lat, ale nie wie co zrobić x wolnym czasem w najbliższą niedzielę. Czyż każdy, kto nosi spodnie, godny jest miana mężczyzny? W polityce czasem się przegrywa, mając całkowitą rację. Tajemnica szczęścia polega na tym, by żyć tak, jak cały świat, ale jednak być innym. (Simone de Beauvoir) Często zimnych drani łapie się na gorącym uczynku. Łzy są jak perły; nigdy nie wiadomo, czy są prawdziwe. Świnia też umiera dla ludzkości. Wybrał: j. k. ..Pamiątkowe" zdjęcie. Rys. Paris Match Po siedmioletnim trwaniu wzorowego pod każ* dym względem dla otoczę nia małżeństwa Warren Barrimore wystąpił do sądu o orzeczenie rozwodu z żoną. W obliczu sędziego i zaciekawionej publicznoś ci Barrimore oświadczył: „Moje małżeństwo było pomyłką. Właściwie mia łem się ożenić z siostrą mojej żony, ale w dniu ślubu nie byłem zupełnie trzeźwy". Sędzia odrzuci! jednak skargę, orzekając, że powód powinien nadal pozostawać przy swojej omyłce Sprawdzian dla kandydatek Pewna niepełnoletnia mieszkanka Hull (W. Bryta nia) wystąpiła do sądu o udzielenie zezwolenia na za warcie małżeństwa. Rodzice młodocianej kandydatki nie chcieli, wyrazić takiej zgody. Sędzia, chcąc się przeko nać, czy dziewczynka może sprostać obowiązkom małżeńskim, polecił jej ugotować pod nadzorem obiad dla dwóch osób. Oryginalny egzamin „dojrzałości" wypadł pomyślnie: Sąd udzielił zgody na przedwczesne zawar cie małżeństwa. Weteran Po ulicach Rzymu kursuje sfatygowany mocno samochód — weteran z licznymi śladami napraw, remontów i kraks. Nad światełkiem stopowym wisi tabliczka z napisem: ,,Uwaga, ostrożnie! Wyszedłem zwycięsko z 12 katastrof i kraks". ]?®ZRYWKI REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY PDK KRZYŻÓWKA NR 3S5. POZIOMO: — 1) spec od telewizyjnej (nie zawsze trafnej) prognozy pogody; 9) drób ny utwór literacki albo muzy czny; 11) zjednoczenie różnych Elemion mongolskich i turec- ich pod wcdzą chana; 12) roś linny symbol rekuzy; 13) nazwa karczmy w „Pani Twardowskiej"; 15) handlowy albo rybacki żaglowiec drewniany o charakterystycznym kadłubie i 1—3 masztach używany m. in. w Japonii i na Malajach; IG) przynosi wstyd pieką rzowi; 17) lewy, najdłuższy do-pł yw Renu w Szwajcarii; 18) członek zakonu założonego w 15S7 r. w Rzymie; 20) miejscowość na linii Riazań — Syzrań; El) bardzo płaski stożek zbudowany z piaszczystych osadów wód wypływających spod lodowca, np. n«t Pojezierzu Ma ■urskim; 22) czasem bywa sma czńy; 23) niespodzianka na bez- Nie rozumie — Tatusiu — zapytuje Marek — mężczyzna, który ma się żenić, to narzeczony, prawda? — Tak... — A jak się nazywa rnęż czyzna po ślubie? — Osioł! Ale co ja mówię, przecież ty tego nie rozumiesz... się bowiem kilkakrotnie, że strażaęyr wezwali do ratowania kotów, nie mogli u-czestniczyć w gaszeniu pożarów. Zresztą, koty same zejdą, gdy poczują głód". Pod komunikatem komendant straży John Brad ley zamieścił uzupełnienie: „Odmowa akcji zdejmowa nia z drzew dotyczy chwilo wo tylko kotów, a nie dzie ci". , — Najdroższy, wydaje mi się, że ostatnio przytyć łeś nieco. Rys. FDGB Rundschau Omyłka Mr James Higgins z Londynu ubezpieczył skrzynię z setką najlepszych hawań-skich cygar przed zniszczeniem, po czym z pełnym zadowoleniem wypalił cygar? i po pewnym czasie zwrócił się do towarzystwa ubezpieczeniowego o wypłatę odszkodowania. Towarzystwo musiało uznać roszczenia właściciela polisy. Odszkodowanie wypłaciło. Wystąpiło ono jednak na drogę sądową, oskarżając mr Hygginsa o „rozmyślne podpalenie". wodnej pustyni; 21) np. jaszczurka. PIONOWO: — Z) rzeka „tańczy walczyka"; 2) świąteczne pieczyste; 3) niedorajda, nie-zgraibiasz; 4) przekupień, kramarz; 5) lekka, stojąca półka na książki o kilku kondygnacjach, dostępna ze wszystkich stron; G) np. naftowy — „Przyjaźń"; 7) pierwiastek ehe miczny z rodziny* pobocznej lantanowców; 8) góry o charakterze alpejskim w ZSRR; S) tytuł miesięcznika o tematyce marynistycznej; 10) strachem podszyty w lesie; 11) werwa, animusz; 17) niechęć, uraza; 13) w mitologii greńkiej córka Kadmosa i Harmonii. Ułożył „BUK" Rozwiązafria (wyłącznie z do piskiem „KRZYŻÓWKA NR 395) należy nadsyłać pad adresem redakcji do soboty następ neero tygodnia włącznie. Wszystkie bezbłedne odpowiedzi wezmą udział w losowaniu 5 nagród książkowych. ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI NR 393: Poziomo: — trawler, papier, parol, rocznik, proporzec, listonosz, wanta, San, run, lakto za, Iwo, skra, Bagdad, tabaka, Klara. Pionowo: — raport, apacz, wir, Leon, rozkaz, parostatek, lin, Zenona, poświst, rywalka piętka, corrida, lina, szuwar, osoba, mazak, anoda. Hasło: ŚWIĘTO MORZA. „Czy za państwowe pie-» niądze można utrzymywać pracownicę przedsiębiorstwa w życiu prywatnym, w czasie godzin pracy, tyl ko i wyłącznie na potrzeby w tym konkretnym przypadku kierownika zakładu" ¥ „Rower a dokładniej mó wiąc przednie koło zdecen trafizowało się w ósemkę pcd własnym moira ciężarem na co mam świadków" * „Wstydzimy się po same uszy, gdyż każdy na widok zawzięcie grających w kar ty, butelek I czasopism po niewierających się po kątach robi kwaśną minę" ¥ „Czy poszkodowany w czasie utraty procentowej niezdolności do pracy będzie mógł uzyskać odszkodowanie z PSU". * ,TOS S041 jako przedsiębiorstwo państwowe bro ni interesów państwa i nie zezwala na marnotrawienie debra państwowego w dredze braku doświadczenia, niestosowania instruk cji braku minimum politechnizacji wśród użytków ników pojazdów mechanicz nych" (Z listów i pism Instytucji wybrał J. K.) Sędziemu - kaloszowi śmierć! ^ Brazylijskie towarzystwa ubezpieczeniowe opracowały listę najniebezpieczniejszych dla życia zawodów, posługując się masowymi materiałami statystycznymi. Na pierwszym miejscu tej listy widnieje zawód... sędziego piłkarskiego.