7 EW MORZA przyciąga co roku do Za Osadniczej Szkoły Rybołówstwa Morskiego w Darłowie młodzież z całego kraju. Ale nie tylko pragnienie podróży po wodach dalekich kieruje ich krokami. W szkole zdobywają oni również trudny ale piękny zawód. Naiika w darłowskiej szkole jest ciekawa, choć niełatwa, a praca na morzu, poza romantyzmem, wymaga również wie le hartu. Przed uczniami z Darłowa odkrywają się tajemnice pomiarów nawigacyjnych i skomplikowanych przyrządów oraz maszyn i silników na jednostkach pływających. Umiejętności nawigacyjne są równie potrzebne, jak wysiłek fizyczny i umiejętność stawiania czoła żywiołom. Wszystko to trzeba umieć, by móc z poczu ciem dumy z dobrze spełnionego obowiązku i ładowniami pełnymi ryb wpłynąć do portu. IV £a?d ZMS W czwartek o ósmej wieczorem we wszystkich obozach zapłonęły ogniska przyjaźni. W grupie Katowice ceremonii rozpalenia ognia dokonał konsul ZSRR w Gdańsku I. S. BORYSOW, który wraz z członkiem egzekutywy KW PZPR, redaktorem naczelnym „Głosu". ZDZISŁAWEM PISIEM odwiedził Ślązaków. Konsul Borysow i red. Z. Piś spotkali się także z młodzieżą stolicy. Honorowymi gośćmi na ogniskach byli również członkowie egzekutywy KW — Tadeusz Kitowicz i Józef Szczepkowski oraz sekre tarze komitetów powiatowych partii, człon lcowie egzekutyw KP i przewodniczący prezydiów rad narodowych ze wszystkich powiatów naszego województwa. Młodzieży rajdowej skrs dali również wizyty komsomolcy. Imprezy pod hasłem „Pozdrawiamy leninowski Komsomoł", prócz serdecznych rozmów gości z gospoz P. Jaroszewicza Krafowa narada w sprawach budownictwa i inwestycji WARSZAWA (PAP) Wczoraj w gmachu siedziby Rady Ministrów odbyła się krajowa narada gospodarcza, poświęcona problemom inwestycji i budownictwa w latach 1971—75, Przybyli na nia I se kretarz KC PZPR EDWARD GIEREK i prezes Rady Ministrów PIOTR JAROSZEWICZ. W naradzie brał udział aktyw partyjny i gospodarczy z całego kraju oraz przedstawicie le uczestników całego nrocesu inwestycyjnego i ośrodków na ukowo-badawczych. Referat podstawowy wyerłopił oremier PIOTR JAROSZEWICZ. Podkreślił on, że rozmiary inwestycji przyjęte w aktualnych założeniach na lata 1971 —1975 oznaczają dla gospodar- (Dokończenie na str. 2) Dziś centralna akademia Kołobrzeg wita dostojnych gości (INF. WL) KOŁOBRZEG — ośrodek gospodarki morskiej oraz turystyki na ko szalińskini wybrzeżu jest dzisiaj miejscem centralnej akademii z o-kazji Dni Morza. Do naszego, z każdym rokiem coraz bardziej popularnego kurortu, przyjeżdżają dzisiaj przedstawiciele najwyższych władz państwowych o-raz delegacje załóg stoczni, przemysłu okretowego oraz wszystkich przedsiębiorstw armatorskich, rybac kich, stoczni remontowych, portów i innych. Oprócz akademii, przewidziane jest także otwarcie budowanego od kilku lat mola spacerowego. Centralna akademia odbędzie się w amfiteatrze kołobrzeskim, dokąd organizatorzy serdecznie zapraszają. W części artystycznej wystąpi zespół Marynarki Wojennej „Flotylla". Oprócz tego odbędą się imprezy towarzyszące. Na placu 18 Marca odbędzie się kiermasz książki mary nistycznej, w muzeum zaś wystawy: „25 lat gospodarki morskiej na Pomorzu Zachodnim", grafiki marynistycznej, modelarstwa okrętowego i twórczości ludzi morza oraz wystawa sprzętu okrętowego. Ponadto po południu, na stadionie LO przy ul. Spokojnej rozegrany zostanie wielobój sprawności obronnych młodzieży, a na kortach tenisowych — tur niej piłki koszykowej o puchar Bał tyku. Pierwszy dzień obchodów zakończy wieczorny festyn ludowy z kiermaszem książki marynistycznej, który odbędzie się na placu przy Dworcu Morskim. (wł) Ponad 1000 wychowań- lądowego zaplecza: T oni ków szkoły w Darłowie święcą dziś Dni Morza. jest dziś kwalifikowanymi pracownikami morza i jego (tkb) Tysiqc z Darłowa Zdjęcia: Józef Piątkowski IE TRZEBA BYC tęgim fsocjologiem, by przysłuchując się niektórym obiegowym ocenom, dojść do właś ciwych wniosków. Od JO lat robi np. karierę powiedzenie „aktywny działacz społeczny". Mało kto się zastanawia nad paradoksalnym ujęciem tej sprawy. Któż jest bowiem działaczem społecz nym? — Doświadczony, wypróbowa ny aktywista — odpowiemy. Cechą działacza jest działanie. Proste? Nie bardzo, skoro trzeba często dodawać przymiotnik „aktywny", chociaż nigdzie nie spotyka się przeciw stawnego określenia: „działacz nieaktywny". Skąd ta przy dawka? — Bo mamy aktywnych i takich. którzy nic nie robią..: szczerze odpowie sekretarz organizacji partyj- — Dlaczego więc tych, którzy nic nie robią nazywamy działaczami? Martwa duóza"? le lat działali i jakoś ta nazwa przylgnęła do nich. Uważny socjolog powinien wyprowadzić z tej lapidarnej oceny uwagę: i wśród działaczy są „martwe dusze". Nie wiadomo, czy gogolow-ski Cziczikow mógły je kupować na kopy, ale są. Trzeba wreszcie kiedyś uporządkować sprawy. Ma człowiek duże doświadczenie w pracy społecznej, działa (to jest właśnie podstawowym warunkiem) uznajemy go za działacza. Nic nie robi, nie jest nim, chociaż może mieć sporo zasług w przeszłości. Sprawy te powinny być brane pod uwagę teraz, kiedy we wszystkich organizacjach partyjnych toczą się rozmowy na temat zaangażowania i aktyumości. — No, bo rzeczywiście, przez wie~ Są to w ogóle złożone problemy. Jest członek partii z dziesięcioletnim nawet stażem albo i dłuższym, regularnie płaci składki, nie opuścił ani jednego zebrania, ale nic poza tym nie robi. Jest to na pewno członek partii o słabej aktywności, który ledwo wypełnia podstawowe i to tylko formalne obowiąz ki. Z drugiej strony mamy innego członka PZPR, który nieregularnie płaci składki, nie był na trzech lub czterech zebraniach, chociaż zawsze jakoś tam się usprawiedliwił, za to wiadomo, że jak trzeba coś zrobić, to można na nim polegać. Działa z przekonaniem i innych do pracy potrafi zachęcić. A jest jeszcze i tak, że ten, który zaniedbuje czasami formalne statutowe obowiązki, jest dobrym pracownikiem, wyróżnianym w zakładzie a innyf który pedantycznie ich prze strzegą, nie opuści ani jednego zebrania, jest miernym albo słabym pracownikiem. Pierwszemu trzeba zwrócić uwagę na jego niewłaściwy stosunek do obowiązków partyjnych, właśnie tych formalnych, których nie wolno lekceważyć; drugiemu być może powiedzieć, że partia ma niewiele z niego korzyści. Recepty zresztą nie ma. Nawet przy pomocy Statutu nie można sporządzić takiego szabloniku, by bezwzględnie określał stopień aktywności. Trzeba widzieć i oceniać każdego, według tego, jaki jest i co robi. zetpe Str. 2 GŁOS nr 170 (5926) W KRAJU... * H BM. NA POSIEDZENIU RADY MINISTRÓW dokonano oceny przebiegru realizacji ważniejszych zadań gospodarczych w m-cu maju i w okresie styczeń — maj 1971 r. Rada Ministrów wskazała na szereg pozytywnych tendencji rozwoju gospodarczego, jak poprawa stopnia realizacji planu produkcji przemysłowej, zwłaszcza w przemysłach — maszynowym, lekkim i spożywczym. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie zrównania wymiaru urlopów wypoczynkowych dla inwalidów I i II gru py. wykonujących pracę nakładczą z wymiarem pracowniczych urlopów wypoczynkowych określonych ustawą z 29 IV 1969 r. * W ZWIĄZKU Z 30. ROCZNICĄ AGRESJI HITLEROWSKICH NIEMIEC NA ZWIĄZEK RADZIECKI — w dniach 18—19 bm. I odbywa się w Warszawie sympozjum naukowe poświęcone uka- I zaniu decydującej roli Związku Radzieckiego w rozgromn.ieniu hitlerowskich Niemiec, a także nowym aspektom polityczno--społecznego rozwoju wojny wyzwoleńczej narodu polskiego. * JU2 OD DWÓCH MIESIĘCY WSZYSTKIE LEKI ZAGRANICZNE sprzedawane są wyłącznie za złotówki. Przejętą do Banku PKO pulą leków dysponują, działające już od kilku lat tzw. apteki leków zagranicznych, których na terenie całego kraju jest 23. Dotychczasowy asortyment lekarstw w tych aptekach został poszerzony o ponad 100 pozycji. * NA MIĘDZYNARODOWYM LOTNISKU OKĘCIE W WARSZAWIE wylądował wczoraj radziecki ponaddźwiękowy samolot pasażerski TU-144, który był demonstrowany ostatnio na paryskim Salonie Lotniczym i wzbudził tam ogromne zainteresowanie fachowców wielu krajówc Krajowa narada w Urzędzie Rady Ministrów Wydatny wznosi rozmiarów budownictwa mieszkaniowego I NA ŚWIECIE * W INDOCHINACH NIE USTAJĄ WALKI. W Wietnamie Południowym głównym ośrodkiem starć były tereny położone w pobliżu strefy zdemilitaryzowanej oraz w południowym rejonie doliny Shau. * W INDIACH TRWA WALKA Z EPIDEMIĄ CHOLERY. Radzieckie i amerykańskie samoloty transportowe przewożą uchodź ców s pogranicznych rejonów Zachodniego Bengalu do specjalnych obozów w centrum Indii. * RADZIECKA PILOTOWANA ORBITALNA STACJA NAUKOWA „SALUT" kontynuuje lot po orbicie wokół Ziemi. * ŻYJE JUŻ TYLKO JEDNO DZIECKO spośród urodzonych w Sydney dziewięcioraczków. W nocy z czwartku na piątek zmarła dziewczynka. * W TOKIO I W WASZYNGTONIE PODPISANO RÓWNOCZEŚNIE porozumienie japońsko-amerykauskie w sprawie zakończenia okupacji USA nad Okinawą i innymi wyspami Archipelagu Riukiu, Na mocy porozumienia, administracja nad tymi wyspami przekazana zostanie w roku przyszłym Japończykom. IV Rajd ZMS Codzienne sprawy n liana (Dokończenie ze str. 1) darzami, miały bogatą oprawę artystyczną. Śpiewano polskie i radzieckie piosenki, recytowano wiersze, popisywały się zespoły muzyczne. Wczoraj natomiast na rajdzie odbywały się finały trzech konkursów: wiedzy i sprawności turystycznej, wykonawców piosenki wojskowej oraz konkurs na piosenki rajdowe. Gospodarzami rajdowego dnia byli Ślązacy. Prócz nich wystąpili w amfiteatrze gdańszczanie i bydgoszczanie. Hasło dzisiejszego dnia: „Codzienne sprawy miliona". Główną imprezą będzie spotkanie delegacji ochotniczych hufców pracy z całego kraju. Na zgrupowaniu OHP na rajdzie zebrało się kilkuset junaków. W programie dnia podsumowanie rajdowego „Daru Ojczyźnie", spotkanie z działaczami dawnej PO „Służba Polsce", dyskusja o dorobku SP i OHP. Gospodarzami wielkiej imprezy będzie grupa słupska. Ujawnili oni na razie, że koncert ma tytuł „Szli na zachód osadnicy", natomiast przygotowują jeszcze niespodzianki. Sześć rajdowych dni minęło,'nie wiadomo kiedy. Ogrom na gromada przyjaciół, jaką stworzyli w czasie rajdu jego uczestnicy z żalem myśli p bliskim rozstaniu. A już jutro finał imprezy. O godz. 10 rano na stadionie w Wałczu odbędzie się apel zwycięstwa, następnie w tradycyjnej paradzie przejdą przez miasto wszyscy uczestnicy rajdu. Zakończy się on oficjalnie podsumowaniem wyników współzawodnictwa rajdowego — w PDK w Wałczu (sten) (Dokończenie ze str. 1) ki uspołecznionej wzrost o 44 proc. w porównaniu z ubieg łym 5-leciem. Ponad 43 proc. całości nakładów pochłoną inwestycje w przemyśle. W ramach tej kwoty szczególnie wysokie tempo przyrostu nakładów przewidziano dla prze mysłów: lekkiego, spożywczego, meblarskiego oraz tych branż innych przemysłów, któ re decydują o poziomie produk cji artykułów rynkowych. Jednocześnie program inwestycyjny zakłada utrzymanie wysokiego tempa industrializacji i unowocześnienia innych gałęzi, zwłaszcza tych, które wiążą się z tworzeniem no- Demonstracja sił? mmii izraelskiej KAIR (PAP) W czwartek zakończyły się wielkie manewry armii izrael skiej, w których _ wzięły udział jednostki piechoty, czołgów, artylerii i lotnictwa. Manewry trwały 36 godzin i obejmowały pozorowaną walkę na szerokim froncie — na przestrzeni 70 km. Gen. Mor-dechaj Gur, dowódca północnego sektora podkreślił po zakończeniu manewrów, że ich najważniejszym punktem była pozorowana walka oddziałów czołgowych, a także forsowanie przeszkód wodnych. Manewry te — jak stwierdził gen. Gur — „zakończyły się pełnym sukcesem" i były „bardzo ważne". Warto zwrócić uwagę, że dla tej demonstracji siły władze Izraela wybrały — prócz terytorium swego kraju — także terytorium okupowanych, syryjskich wzgórz Go-lan. Po zakończeniu manewrów odbyła się wielka parada wojskowa z udziałem wielu-set pojazdów wojskowych i czołgów, której przyglądał się szef sztabu armii izraelskiej, gen. Chaim Bar Lev. Na paradę zaproszeni zostali liczni dziennikarze i zagraniczni attache wojskowi akredytowani w Izraelu. Trzęsienie ziemi w Chile MEKSYK (PAP) W czwartek północne rejony Chile nawiedziło silne trzę sienie ziemi. Trwało ono 90 sek. Siła wstrząsów wynosiła 7 stopni w dwunastostopnio-wej skali międzynarodowej. Potężne wstrząsy objęły por ty Antofagasta, Taltal, Copia-po i przylegające do nich rejony. Trzęsienie ziemi spowodowa ło znaczne szkody materialne. Obniżka cen w Bułgarii • SOFIA (PAP) - Zgodnie z postanowieniem Rady Ministrów Ludowej Republiki Bułgarii z 11 czerwca br.. weszły obecnie w życie nowe, znacznie obniżone ceny na niektóre towary. Ceny na antybiotyki 1 inne lekarstwa zniżono średnio o 25—27 proc. .-Tiektóre tkaniny bawełniane, mieszane z włóknami sztucznymi, staniały o 10 do 25 piroc. Obniżka oen obejmuje również drób i niektóre impor. artykuł*, przemysłową. POSIEDZENIE RADY NAUKI I TECHNIKI • WARSZAWA W warszawskim Pałacu Kul. tury i Nauki odbyło się posiedzenie Rady Nauki i Techniki, poświęcone m. in. dyskusji nad możliwościami u-doskonalenia systemu wdrażania i upowszechniania innowacji technicznych i ekonomicznych. Wprowadzenie do dyskusji przedstawił przewodniczący „Komitetu Nauki i Techniki — prof. dr Jan Kaczmarek. W TATRACH MRÓZ I ŚNIEG • ZAKOPANE Liczni wczasowicze, bawią-cy w Zakopanem, zostali niemile zaskoczeni przejmującym zimnem, jakie panowało tu w godzinach przedpołu- Tajfuny nad Meksykiem i Hongkongiem • MEKSYK, LONDYN Tropikalny cyklon „Brigłtte" dosięgnął wybrzeży Meksyku od strony Oceanu Spokojnego. Huraganowy wiatr, którego szybkość dochodziła do 154 km na godzinę i tropikalne ulewy wyrządziły wiele szkód materialnych. Pozrywane są linie wysokiego napięcia, przerwana łączność telefoniczna. Duża liczba ludzi,, została bez dachu nad głową. 17 o?ób zaginęło iez wieści. Jest wielu rannych. Tajfun „Freda". który przeszedł w czwartek nad Hongkongiem, spowodował śmierć jednej osoby, zaś 29 zostało rannych. Tajfun osiągnął szybkość około 128 km na godzinę' i w połączeniu z deszczem spowodował zalanie najniżej położonych dzielnic Hongkongu, a także zniszczenia na drogach i w porcie. „Freda" przesuwa sią w kie. runku Kąatąnab dniowych w dniu 18 ł>m. W Tatrach na wysokości 2 tys. metrów notowano tem_ perąturę minus l stopień o-raz obfite opady śniegu. W Zakopanem padał rzęsisty deszcz, który uwięził turystów •*» domach wczasowych i kwaterach. WIZYTA W DRW • HANOX W piątek przybyła do stolicy Demokratycznej Republi_ ki Wietnamu delepacja Ministerstwa Oświaty i Szkolnictwa Wyższego PRL z wiceministrem Witem Drapichern. Wizyta polskiej delegacji odbywa się w ramach porozumienia o wymianie kultural_ nej między obu krajami. Gronu Nauczycielskiemu LO II w Słupsku oraz wszystkim Przyjaciołom i Znajomym, którzy w ciężkich chwilach do śmierci naszego MĘŻA i OJCA Franciszka Swarcewicza okazali nam tyle serca i pomocy serdeczne podziękowanie składają ŻONA i CÓRKA Wyrazy głębokiego współczucia Wiesławowi Kurzy ko w i dyrektorowi Powiatowego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego w Wałczu * powodu zgonu OJCA składają RADA ZAKŁADOWA, RADA ROBOTNICZA POP 1 WSPÓŁPRACOWNICY wych miejsc pracy, produkcją na rzecz eksportu, jak też rozwojem bazy paliwowo-energetycznej, a także hutnictwa żelaza i metali kolorowych. Ważny problem stanowi budownictwo mieszkaniowe. Aktualny program zakłada wydatny wzrost roamiarów budownictwa mieszkaniowego. Istotnym problemem jest zapewnienie szybkiego wzrostu produkcji rolnej i dostaw na rynek towarów pochodzenia rolniczego. W latach 1971—75 wzrost globalnej produkcji roi nictwa powinien sięgać około 18—21 proc. Mówiąc o zadaniach stawia*-nych przed budownictwem — P. Jaroszewicz stwierdził, że muszą one być wykonane przy wydatnym skróceniu cykli budowy. Na tych bowiem przesłankach opracowane zostały założenia produkcyjne na lata 1971—75. Budownictwu muszą w tym względzie przyjść z po- mocą inne przemysły i gałęzie gospodarki narodowej, dostarczające środki produkcji i świadczące usługi dla budownictwa. W dyskusji, która toczyła się do późnych godzin zabrał głos Edward Gierek. Poruszył on najważniejsze społeczne i ekonomiczne aspekty naszej polityki inwestycyjnej. Głos zabierali przedstawicie le specjalistycznych zjednoczeń przemysłowych i przedsiębiorstw budowlanych. Dokonano analizy sytuacji, jaka obecnie ukształtowała się w poszczególnych ogniwach procesu inwestycyjnego. Wskazywano możliwości zwiększenia efektywności inwestowania, po stulowano potrzebę dokonania zmian w dotychczasowej organizacji i sposobach prowadzenia inwestycji. Na zakończenie narady przy jęto uchwałę precyzująca wnio ski wypływające z dyskusji. Dziś zakończenie V33l Zjazdu SED Wytyczne planu rozwoju gospodarki NRB BERLIN (PAP) Wytyczne 5-letniego planu rozwoju gospodarki narodowej NRD w latach 1971—1975 które zreferował członek Biura Politycznego KC SED, przewodniczący Rady Ministrów NRD Willi Stoph, były głównym tematem czwartego dnia obrad VIII Zjazdu Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności w piątek 18 bm. Przed przystąpieniem do tego punktu porządku obrad, delegaci zebrani w wielkiej hali berlińskiej im. Wernera Seelenbindera zatwierdzili jednomyślnie tekst pisma VIII Zjazdu SED do Waltera Ulbrichta z serdecznymi pozdrowieniami i życzeniami ■ jak najszybszego powrotu do j zdrowia. | Wieczorem na zaproszenie j Komitetu Centralnego SED, delegaci i goście zagraniczni,! wśród nich delegacja KC PZPR z I sekretarzem KC Edwardem Gierkiem, wzięły udział w uroczystej akademii, która odbyła się w niemieckiej Operze Państwowej w Berlinie. Zreferowane przez Willi Stopha wytyczne precyzują kierunki i zamierzenia w dzie le dalszego wszechstronnego rozwoju Niemieckiej Republiki Demokratycznej, w oparciu o dotychczasowe niemałe sukcesy i osiągnięcia. Podstawą sformułowanych przedsięwzięć ekonomicznych i polityczno-społecznych jest generalne założenie dalszego podniesienia poziomu warunków życia materialnego i kulturalnego ludności. Dziś w ostatnim dniu obrad VIII Zjazdu SED, głównym punktem będą wybory oraz ukonstytuowanie się najwyższych władz Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności. Komunikat o stanie zdrowia W. Ulbrichta BERLIN (PAP) Agencja ADN podała w czwartek następujący komuni kat: W poniedziałek 14 bm. w godzinach wieczornych u prze wodniczącego Rady Państwa NRD Waltera TJlbrichta wystą piły ostre zaburzenia układu krążenia. Natychmiast zastoso wano odpowiednią kurację. Obecnie przebieg choroby jest bez komplikacji. W. IJ1-brichtowi zalecono jednak przez jakiś czas całkowity wy poczynek. CHOLERA RÓWNIEŻ W CZADZIE * GENEWA Jak poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia, do dnia 14 bm. w Bengalu Zachodnim zarejestrowano 21.938 zachorowań na cholerę oraz 3,252 śmiertelne przypadki tej choroby. Równocześnie SOZ podała do wiadomości, że w Czadzie zanotowano 4.454 przypadki cholery. 1.492 osoby zmarły. Wyrazy serdecznego współczucia Helenie Miniewicz z powodu śmierci MATKI składają PRACOWNICY REDAKCJI „GŁOSU KOSZALIŃSKIEGO" i WYDAWNICTWA Wyrazy głębokiego współczucia koleżankom Annie i Krystynie Wójcik z powodu zgonu OJCA składają ZARZĄD, RADA ZAKŁADOWA i PRACOWNICY GS BĘDZINO Spotkanie . młodzieży krabów socjalistycznych MOSKWA (PAP) Pod hasłem: „BUDUJEMY SOCJALIZM I KOMUNIZM** odbędzie się w dniach 25—30 czerwca w Moskwie spotkanie młodzieży z krajów socja-' listycznych. W spotkaniu tym wezmą udział przedstawiciele organizacji młodzieżowych e-urjopejskicb państw socjalisty cznych oraz DRW, Kuby 1 Mongolii. Głównym celem spotkania jest szeroka wymiana doświad czeń na temat udziału młodzieży w budownictwie socja lizmu i komunizmu oraz na aktualne zagadnienia wychowania młodego pokolenia. Zagraniczni goście zapozna ją się z pracą organizacji oraz złożą wizyty w ośrodkach naukowych i instytutach. Odbędą się też konkursy pod hasłem: „Najlepszy w swoim zawodzie". Goście wezmą udział w obchodach Dnia Młodzieży Radzieckiej, który tradycyjnie świętuje się co roku w ostatnia niedzielę czerwca. Spotkanie organizowane jest przez organizacje młodzieżowe krajów socjalistycznych. Koie ne bankructwo LONDYN (PAP) Premier Wielkiej Brytan 13, Heath zwołał nagłe posiedzenie gabinetu, by przedyskutować pilny apel o dodatkowe środki finansowe ze strony największego brytyjskiego konsorcjum budowy okrętów — Upper Cly de Shipbuilders. Konsorcjum to potrzebowałoby około 5 lub| 6 milionów funtów szterlingów by uratować się od bankructwa. Według przewidywań w Londynie — pisze Reuter — wątpliwe jest czy rząd konserwatywny zgodzi się przyznać temu konsorcjum tak wielką dotację. GŁOS ZIMNEJ WOJNY * PARYŻ Ustępuj a.cy ze swego stano-wiska dotychczasowy sekretarz generalny NATO, Manlio Bro-sio opowiedział się w czwartek za utrzymaniem wojsk amerykańskich w Europie, stwierdzając, że „konwencjonalne siły NATO nie tylko powinny być utrzymane, lecz ' nawet wzmocnione". Skryty- j kował on równocześnie propo- 5 zycje senatora Mansfielda, do- I tyczącą redukcji wojsk Sta- j nów Zjednoczonych w Euro- 1 pie. Outsiderzy wDO ataku W dniu 17 czerwca 1971 roku, po krótkiej i ciężkiej chorobie zmarł W wieku 70 lat Ignacy Leon Druhal były członek Związku Patriotów Polskich, członek AK, PPS i PZPR, odznaczony Krzyżem Walecznych i medalami „Polska Swemu Obrońcy", „Za długoletnią służbę", odznaką Tysiąclecia, złotą odznaką TPPR, złotą odznaką ZZEI oraz odznaką honorową „Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego" o czym zawiadamiają pozostający w smutku ŻONA i SYNOWIE Wyprowadzenie zwłok nastąpi 21 czerwca 1971 r., o godz. 16 w Kostnicy w Ustce. (Od naszego specjalnego wysłannika) IX etap: Alytus — Wilno, 138 km Na mecie: 1. Klimowicz (MON), 2. Teder (Estonia), 3. Pierzyński (LZS), 4. Fołtyn (CSRS), 5. Polakowski (CRZZ), 6. Zobrin (B-ruś) — wszyscy w czasie 3.01,25. Lotny finisz w Elektrenal: I. Głowacki (CRZZ), 2. Roszczin (B-ruś), 3. Mycek (MON). W fatalnych warunkach atmosferycznych, przy chwilowym oberwaniu chmury, jechali wczoraj kolarze do V7ilr>~. w tej sytuacji liderzy nie ryzykowali ostrej jazdy, z czego skwapliwie skorzystali zawodnicy zajmujący dalekie miejsca. Wyliczona na wstępie szóstka przybyła na metę z przeszło 3-minutową przewagą nad zasadniczym peletonem, co jednak nie wprowadziło zasadniczych zmian w obu tabelach. Z przebiegu etapu wynotowaliś my trzy ataki. Pierwszy nastąpił już na 10 kilometrze, kiedy uciekli Judin i Baśko w towarzystwie trzech Polaków, ale ich akcla. zresztą po kraksie, zakończyła się na 55 kilometrze. Następną ofensywę podjęli kolarze Dynama na 86 kilometrze, ale całym jej efektem była rozgrywka na lotnej premii. Wreszcie ostatnia akcja nastąpiła na 102 kilometrze i ta przyniosła powodzenie uciekinierom. Pasywna Jazda przodowników nie znaczy, że status quo w klasyfikacji utrzyma się do końca. Spore przetasowania mogą cię zdarzyć dziś, na przedostatnim etapie z Wilna do Zarasai, długości 125 km. stanisław f1guo,. Inauguracja Koszalińskich Koncertów Organowych Dla Koszalińskich Koncertów Organowych bieżący sezon jest małym jubileuszem, albowiem już po raz piąty zabytkowy Kościół Mariacki gromadzić będzie miłośników muzyki organowej. Organizatorzy zadbali o to, by ten jubileuszowy cykl był atrakcyjny i zaspokajał gusty nawet najbardziej wybrednych melomanów. Zapowiedzią -wysokiego poziomu jest koncert inaugura- XwS8w«: Krystyna SZOSTEK-RADKOWA Prof. Feliks RĄCZKOWSK1 cyjny, który odbędzie się w niedzielę 20 czerwca o godzinie 18. Wezmą w nim udział: Krystyna Szostek-Radko wa — śpiew, prof. Feliks Rączkow-ski — organy oraz Orkiestra Państwowej Filharmonii im. Stanisława Moniuszki w Koszalinie pod dyrekcją Andrzeja Cwojdzińskiego. Prelekcję wygłosi znany krytyk muzyczny Marian Wallek-Walewski. Feliks Rączkowski znany jest doskonale koszalińskim melomanom, bo wielokrotnie koncertował na naszych organach, ponadto jest kierownikiem artystycznym Koszalińskich Koncertów Oragno-wych. Na koncercie inauguracyjnym będziemy słuchali w jego wykonaniu Preludium i fugi a-moll J. S. Bacha, Preludium W. H. Pachelbela oraz z towarzyszeniem orkiestry Koocertu F-dur G. F. Haen-dła. Ze szczególnym zainteresowaniem oczekujemy występu naszej cziołowej śpiewaczki Krystyny Szostek-Radkowej. Ma ona wśród . koszalińskich melomanów wielu wielbicieli swego talentu, a jej pięknego głosu będziemy słuchać na niedzielnym koncercie w Sta-bat Mater A. Vivaldiego oraz Benedłctus i Agnus Dei W. A. Mozarta. Po raz pierwszy w historii Koszalińskich Koncertów Organowych przewidziany jest występ orkiestry symfonicznej. Uświetni ona i zarazem urozmaici inauguracyjny program wykonując Symfonię B-dur C. F. E. Bacha oraz towarzysząc soliście w koncercie organowym. Krystyna S zost ek - Radkowa 1 Feliks RączkowskJ mówić będą o swej karierze artystycznej, podróżach i pracy nad repertuarem na spotkaniu ze słuchaczami, które Koszalińskie Towarzystwo Mu zyczne organizacje w przeddzień koncertu inauguracyjnego, w sobotę 19 bm. w sali Klubu MPiK o godz. 18. Spotkanie poprowadzi mgr Jadwiga Kotarska-Gromek. JKG Po plenarnej sesji OK FJN Nasz wspólny dom [AKIE SĄ DZIS NACZELNE ZADANIA POLAKÓW? — Jest to zespolenie sil narodu, wyzwolenie wszystkich jego talentów, źródeł energii i ofiarności dla twórczego rozwoju kraju, dla przekształcenia Polski w kraj nowoczesnej techniki, wysokiej kultury i dobrobytu. J Plenarna sesja Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu obradująca w czwartek w stolicy tym właśnie zadaniom poświęciła swoją uwagę. Nie miała ona w sobie nic z dostojnej fasadowości. Przeciwnie, cechował ją z jednej strony krytycyzm wobec szkodliwych metod rządzenia, które doprowadziły do pamiętnych wydarzeń grudniowych, z drugiej zaś — wielka rzeczowość w poszukiwaniu najlepszych metod realizacji programu odnowy. Wystąpienia na sesji, powołanie nowych władz OK FJN stanowią dobitny wyraz jedności wszystkich patriotycznych sił w budowaniu socjalistycznej, nowoczesnej Polski. Nowe kierownictwo polityczne kraju podjęło już wiele decyzji, które zlikwidowały źródła niebezpiecznych konfliktów społecz-no-gospodarczych. Dalszym krokiem w dziedzinie konsolidowania społeczeństwa staje się normalizacja stosunków między państwem i kościołem, co eliminuje z naszego życia jałowe nieraz spory, utrudniające w przeszłości współpracę wierzących i nie wierzących. Nowe kierownictwo polityczne stworzyło więc szeroką platformę współdziałania z partią dla ludzi bezpartyjnych, dla rzesz katolików, dla wszystkich patriotów. Platforma ta wynika z uznania jako trwałych i niewzruszonych zasad socjalistycznych naszego ustroju, przodującej; roli klasy robotniczej i politycznego kierownictwa PZPR, działającej w sojuszu z ZSL i SD. PO LATACH władzy ludowej nasz naród stał się innym narodem, niż przed ćwierćwieczem. Cechuje go obok zdrowego krytycyzmu wysoki stopień odpowiedzialności i dojrzałości politycznej. Te walory uzewnętrzniły się najwyraźniej w obliczu tragicznego konfliktu grudniowego. Nie wolno nam jednak idealizować stanu świadomości naszego społeczeństwa. Bo obok przykładów wielkiej ofiarności i wysiłku produkcyjnego górników, hutników i innych grup ludzi pracy — spotykamy się przecież często, zbyt często! —• z brakiem poszanowania dla pracy, z marnotrawstwem, z biurokracją i bezdusznością. Problemem społecznym jest alkoholizm, łamanie norm prawnych, przejawy chuligaństwa, brak poczucia obowiązku wobec rodziny. Wiele jest nadal wyczekiwania i bierności w niektórych środowiskach i ogniwach administracji. Te przywary stanowią przeszkodę na drodze urzeczywistnienia realnych nadziei, które wzbudziła zapoczątkowana na VII i VIII Plenum KC odnowa życia publicznego. Przeciw tym złym cechom kierować więc powinni działacze Frontu Jedności Narodu oddolną- krytykę, tworzyć wobec nich klimat potępienia społecznego — jednocześnie krzewiąc poszanowanie dla ustanawianych przez państwo norm prawnych i organizacyjnych. Polska — to nasz wspólny dom. Od każdego z nas zależy jego wielkość, trwałość i nowoczesność. (AR) ZEKA PEŁGAJĄCYCH jsraf OGNIKÓW płynie ulica-® • mi wieczornego Wałcza. Na cmentarz wojenny na Bukowinie zmierzają grupy młodzieży z pochodniami. Za chwi lę staną szerokim półkolem nad grobami tysięcy bohaterów,, którzy złożyli swe młode głowy wtedy, w 1945 rok* za wolność i polskość tej ziemi. Surowy szary obelisk z jednym wypukłym konturem krzyża Virtuti Militari wydobyty z mroku przez reflektor. Płonie znicz, a w pełnej napięcia ciszy niosą się nad cmen tarzem strofy poezji polskiej, strofy Baczyńskiego i Broniew skiego, recytowane przez uczniów LO W Wałczu. Potem wezwanie do tych, co „polegli na polu chwały". Długi jest polski apel poległych, długa lista pól chwały rozsianych po całej Europie, pod niebem i na morzach świata. Długa lista bohaterów, którzy padli pod Zdbicami i Nada-rzycami, w Podgajach i Bo-rujsku. Wzruszenie ściska gardło, gdy gniewnie warczy wer bel wzywając tych, którzy nie wrócą. Rówieśników tych, któ Rajd pamięci XIII Festiwal Teatrów Polski Północnej Echa występów BTD (TELEFONEM Z TORUNIA) twierdzą, że na dużej scenie festiwalowej nie było dotąd Minęła połowa festiwalu. Jak przedstawienia o którym war dotąd, poza szczecińskim to by dyskutować, które zosta ,Jlamletem", rewelacji nie loby w pamięci. Wprav)dzie było. Z przeglądu teatrów z ambitnym repertuarem wy-małych form nasze „Pokojów- stąpi jeszcze Olsztyn i Byd-ki" mogą konkurować z przed goszcz, Białystok przywiózł stawieniami szczecińskiej dwa przedstawienia, tyle sa- „Krypty", a wybitny znawca teatru, Stanisław Hebanowski uważa koszalińskie pokojówki" za najlepszy spektakl festi walu. Oczywiście, nasze sądy nie zawsze pokrywają się z sądami jury, w którym zasiadają: Krystyna Skuszanka, Ro ,Makbet" Recenzentka chwali jedynie Zbigniewa Szczapińskiego, jako Orestesa i Krystynę Horo dyńską za rolę Klitemnestry. Pisze ona także o przedstawie niu „Ubu Króla", reżyserowanym przez Jerzego Wróblewskiego. Chwali reżysera za e-fektowne pomysły i aktorów za wyrównany poziom gry. Alfred Kowalkowski w „Ga zecie Pomorskiej" gani przedstawienie Ajschylosa, a bardzo chwali „Ubu Króla". Pisze on: man Szydłowski, Stanisław Kaszyński, Andrzej Sadowski. Jerzy Sokołowski, Zygmunt Greń i Czesław Kościecha. Jak dotąd, wszyscy zgodnie W nagrodę wyfazd tio Torunia (Int wŁ) Wydział Kultury Prez. WRN i ZW Związku Teatrów Amatorskich w Koszalinie przygotowały nie lada atrakcję dla zwycięzców konkursu pn. „Bli żej teatru". Dla 44 osób z całego województwa zorganizowano dwudniową wycieczkę do Torunia. Jej uczestnicy byli obecni na przedstawieniach w ramach Festiwalu Teatrów Polski Pół nocnej, zwiedzili zabytki Torunia, a także uzdrowisko w Ciechocinku. (el) mo zaprezentuje gdański teatr „Wybrzeże". Być może fe stiwal nabierze rumieńców. Nie dodało festiwalowi rangi olsztyńskie przedstawienie Pokojówek" pretensjonalne, Reżyser Jerzy Wróblewski nielogiczne. Smutny był także >dodai szereg wlaSnych pomy-Szekspzra z k^ym si$w^ wynikających zwłaszcza z polskiej lokalizacji tej sztu ki. Były to nie tylko dowcipne pastisze, np. ośmieszenie lansowanej, zwłaszcza przez reżysera Maciejowskiego „ma chiny do grania Szekspira" w postaci całej plątaniny drabinek i trampolinek, po któ- wystąpił Teatr Ziemi Pomorskiej z Grudziądza. Ten objaz dowy teatr nie ma zespołu ak torskiego, który mógłby u-dżwignąć tak trudne zadanie. Są już recenzje z koszalińskich przedstawień. Jadwiga Oleradzka w dzienniku toruń skim ^Nowości" pisze o „O- . „ restei": ^Andrzej Przybylski z °^romn{l sprawnością zamierzał zapewne stworzyć przedstawienie surowe i monu mentalne, niestety, zobaczyliś my jedynie patos i kilka żywych obrazów", dość zresztą interesujących plastycznie, ale pustych i nic nie wyrażających. Jeszcze gorzej było w momencie, gdy owe ,Jzompozy cje" ożywały, zaczynały wygłaszać tekst Ajschylosa. Pięk ny wiersz w przekładzie Stefana Srebrnego został prawie całkowicie sprozaizowany, zaś nie najlepsza dykcja większoś ci wykonawców spowodowała, iż do widowni docierały jedynie poszczególne słowa"i linoskoczków, balansowali wszyscy aktorzy, jako, że i tu taj — jak u Szekspira — każ dy chciał się wspiąć w górę i ciągle wszyscy spadali lub by wali strącani na ziemię. Obok tego jednak była i satyra spo łeczna, lub nawet tak uwspól cześniający motyw, jak słucha nie radia z Tirany lub rozgłoś ni „Wolna Europa". Recenzent chwali aktorstwo Adeli Zgrzy błowskiej, Stanisława Frąckowiaka, Urszuli Jursy i Jerzego Fitio oraz scenografa Janusza W arpechowskiego. JADWIGA SLIPl&SKJkł rzy milcząc oddają hołd ich trwałej pamięci. Rozchodzimy się w milczenia. Pozostaje płonący znicz i wieniec czerwonych kwiatów, złożony w imienin uczestników IV Rajdu ZMS przez przewodniczącego ZG ZMS, Andrzeja Żabińskiego i komen danta rajdu, Jerzego Millera. » Przy drodze szary kamień, jeden z wielu w tych okolicach. „3—4. luty 1945. Pododdziały 11 PP 4 DP i współdziałające z nimi pododdziały 6 PP 6 DP w bitwie 1. Armii WP o przełamanie Wału Pomorskiego opanowały Zdbice, nawiązując styczność z główną pozycją .obrony niemieckiej". Pod łagodnie szumiącymi brzo zami po obu stronach pamiątkowego głazu szereg młodzieży: górnik, żołnierz, zetem eso-wiec, para w śląskich strojach ludowych, para w rajdowych ubiorach grupy Katowice. W tym miejscu co roku śląska młodzież wędrująca na rajdzie ZMS oddaje hołd pamięci bohaterów. Prowadzący apel Jerzy Sitek wydaje rozkaz: grupy Człuchów, Słupsk i Katowice — baczność. Minuta milczenia na cześć zdobywców Wału Pomorskiego, krótka gawęda o dniach przeszłych i teraźniejszych powiatu wałeckiego, kwiaty od górników i słup-szczan. Po apelu film dokumentalny o otwarciu drogi do Berlina. Różnymi drogami na kolejnych rajdach wędrują Ślązacy ale pod pomnik w Zdbicach przychodzą zawsze. Lubuszanie idąc do Czaplinka zobaczyli na polu orzącą kobietę. Podskoczyło więc kilku, co jeszcze orki nie zapomnieli i pięknie poprosili kobietę, by sobie odpoczęła chwilę. Słupszczanie i młodzież Darłowa i Sławna odwiedzali natomiast mieszkańców powiatów szczecineckiego i wałec«! kiego w ich zagrodach. Tu naprawili płot, ówdzie narąbali drewna na zapas, posprzątali obejście. W Lędycżku zaczęli sprawować swój patronat warszawiacy od pierwszego dnia uroczystej proklamacji. Zaczęli od porządków. Chłopaki z Pragi; uwinęli się raz dwa ze starą ruderą — zawalidrogą. Pozostał czyściutki plac — może pod przyszły ośrodek wypoczynkowy dla tychże prażan? Dziesiątki godzin spędzonych przy pracach leśnych, naprawie dróg, porządkowaniu wsi. Z drobnych rzeczy rośnie wiel ka — dar Ojczyźnie. Kiedy weteran rajdowych szlaków, biorący po raz czwar ty udział w rajdzie, Andrzej Holecki z komendy grupy Katowice zapoznał się ze szczegółową trasą wędrówki Ślązaków podniósł wielki gwałt. Bi waki koło tych wsi? Nić tam nie będzie można zdobyć, butelki oranżady się ńie kupi i paczki papierosów. Szlak z Gole do Zdbic? Przecież zapadniemy się w piachy po kolana. Odwoływał swoje zastrze żenią, gdy się okazało, że we wsiach w międzyczasie zbudowano piękne pawilony handlowe, a droga z Gole do Zdbic jest wygodna, szeroka, gładka wykonana przez junaków OHP ze zgrupowania „Wał Pomorski". Rajdowcy znający te tereny z lat poprzednich notują każdą zmianę na korzyść, a jest ich wiele. Miło tego słur chać od ludzi, ktirzy. jak iiikt znają wszystkie ścieżki, drogi i biwaki na znacznym obszarze naszego województwa. Mają znakomite rozeznanie w terenie na przekór żartobliwej piosence rajdowej słupszczan: „Rankiem miło jest wędrować, tylko komendancie prowadź, bo na rajdzie, jak na rajdzie, zawsze dokądś tam się zajdzie". S. ZAJKOWSKA Fot. ANDRZEJ RADZIK Połączą pracą z nauką w W.S.I. (Inf. wł.) W ubiegłym tygodniu w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Koszalinie odbywały się egzaminy wstępne na studia dla pracujących: wieczorowe I zaoczne. Na obydwu wydziałach licz-' ba osób, które przystąpiły do egzaminu, była mniejsza od pierwotnie zgłoszonych. Spośród 80 kandydatów na studia zaoczne na Wydziale Budownictwa Lądowego zdało egzamin i zostało przyjętych —30, w tej liczbie 4 kobiety. Z grona 62 zdających na studia wieczorowe na tym samym wydziale przyjęto 27 osób, W tym 9 kobiet. Na Wydziale Mechanicznym na studia zaoczne ze 103 kandydatów prawo do indeksu uzyskało 33, z 55 zdających na studia wieczorowe 30 zwycięsko przeszło próbę egzaminacyjną. Wśród przyszłych studentów I roku na tym wydziale nie ma ani jednej kobiety. Niestety, poziom tegorocznych odpowiedzi okazał się słaby, mimo że zarówno zadania pisemne z matematyki, jak i pytania ustne z matematyki i fizyki były łatwe. Na Wydziale Mechanicznym tylko dwie osoby uzyskały 20 punktów egzaminacyjnych na 20 możliwych. Większość o-trzymała poniżej 10 punktów. Na Wydziale Budownictwa Lądowego 12 punktów stanowiło wynik najlepszy. Wydaje się, że widu kandydatów na studia wieczorowe nie doceniło formy pomocy przedegzaminacyjnej, jaką stanowią kursy przygotowawcze. (bo) Konferencja inżynierów — naukowców (Inf. wł.) W dniach od 15—26 czerwca w Ośrodku Wczasowym Kuratorium Warszawskiego w Mielnie odbywa się konferencja naukowa na temat „Nowoczesne podejście do rozwiązywania zagadnień inżynierskich". Organizatorami są Wyż sza Szkoła Inżynierska i Oddział Wojewódzki NOT w Koszalinie. W zajęciach uczestniczą naukowcy z Politechniki Gdańskiej, Wyższych Szkół Inżynierskich z Zielonej Góry, Opola i Koszalina oraz Wyższej Szkoły Rolniczej w Olsztynie. (bo) Refleks kierowcy ocalił dziecko (tmt. wł.) W czwartkowe przedpołudnie w miejscowości Suchowo w powiecie drawskim wpadł na przydrożne drzewo ciężarowy star z przedsiębiorstwa melioracyjnego w Wałczu, prowadzony przez Eugeniusza D. Wypadek spowodował trzyletni malec, który niespodziewanie znalazł się na jezdni. Kierowca, pragnąc uniknąć tragedii, gwałtownie skręcił w bok. Dzięki temu chłopiec doznał tylko lekkich potłuczeń i został przewieziony do szpitala. Pojazd został uszkodzony (stfaty około 5 tys. złotych). (woj) GŁOS ar; 170 Czas akcji I NTENSYWNA AKTYWNOŚĆ polityczna w Jugosławii trwa nadal i przedłuży się na miesiące letnie, kiedy w opareiu o poprawki konstytucyjne przystąpi się do realizowania w praktyce istotnych zmian w systemie polityczno-gospodarczym, dokona się wyboru najwyższych władz państwowych i powoła nowy rząd. Charakterystycznym momen tem obecnej sytuacji jest uspo kojenie atmosfery politycznej i wyciszenie polemik i dyskusji międzyrepublikańskich, jakie obserwuje się od posiedzenia prezydium ZKJ na Brioni (28—30 kwietnia). Warto przypomnieć, że na posiedzeniu tym sytuację polityczna, jak też i gospodarczą Jugosławii określono jako poważną. Dziś konstatuje się, że po u-chwałach prezydium, przemówieniach Tito i sarajewskim Kongresie Samorządowym stworzone zostały bardziej sprzyjające warunki do podjęcia konkretnych działań i ro związywania wielu kluczowych problemów kraju, zwłasz cza w gospodarce, w której — jak wykazała ubiegłotygodnio-wa debata w Zgromadzeniu Związkowym — sytuacja jest nadal trudna i utrzymuie sie szereg negatywnych tendencji^ zwłaszcza jeśli idzie o wzrost deficytu bilansu płatniczego o-raz cen i kosztów utrzymania. W maju odbyły się posiedze nia Komitetów Centralnych Związku Komunistów w republikach i okręgach autonomicz nych, które za zasadniczą spra wę uznały przystąpienie do realizacji podjętych uchwał ł wniosków — z czym dotychczas nie zawsze było najlepiej. Uwaga republik w coraz więk szym stopniu koncentruje się obecnie na rozwiązywaniu wła snych problemów, konfliktów i sprzeczności oraz walce z nacjonalizmem i szowinizmem we własnym środowisku. Właśnie briońskie posiedzenie prezydium ZKJ wskazało na potrzebę przystąpienie do bardziej zdecydowanej i konkretnej walki z wszelkimi formami nacjonalizmu we własnym środowisku. Uważa się jednak, że w tej dziedzinie pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, a pewne, co prawda o wiele mniej liczne niż w poprzednich miesiącach, sygnały wskazują, że i w stosunkach międzyrepublikaó skich sprawy te nie zostały jeszcze całkowicie zdjęte z po rządku dziennego. Ponieważ w przeszłości najwięcej najostrzejszych dyskusji i polemik toczyło się na osi Belgrad-Zagrzeb, z dużą uwagą odnotowano niedawną wizy tę kierownictwa Serbii w Chor wacjL Jej wyniki oceniono jako pożyteczne i konstruktywne, chociaż potwierdzono też, iż w szeregu sprawach istnieją nadal różne stanowiska i po glądy. Porozumiewanie się mię dzy republikami ma być w przy szłości główną metodą podejmowania decyzji o istotnym znaczeniu dla całej federacji. Obecnie dobiegają końca pra ee nad przygotowaniem ostatecznego tekstu projektu poprą wek konstytucyjnych. Oceniono, że dyskusja publiczna była dobrze zorganizowana i by ła jedną z największych o ile nie największą akcją politycz ną w socjalistycznej Jugosławii. W debacie uczestniczyła duża część społeczeństwa, np. w Chorwacji w 6 tys. zebrań wzięło udział ponad milion o-sób. Stwierdzono, że poprawki KORESPONDENCJA AGENCJI ROBOTNICZEJ Z BELGRADU spotkały się z poparciem zdecydowanej większości społeczeństwa, chociaż wystąpiły też przeciwko nim pewne opory, wynikające bądź z nieznajomości dokonywanych zmian, bądź też świadomie negatywnego stanowiska sił, które — jak mówiono — „ciągną społeczeństwo wstecz". W toku dyskusji publicznej w organizacjach politycznych, społecznych, na forum zebrań naukowców i specjalistów oraz w Zgromadzeniu Związkowym zgłoszono wiele uwag, propozycji i sugestii zmian do projektu. Domagano się, by tekst poprawek był jaśniejszy, kon-kretniejszy i eliminował możliwość rozbieżnych interpretacji. Na przełomie czerwca—lipca zmiany konstytucyjne ogłoszone zostaną oficjalnie przez Radę Narodowości. W lipcu Zgro madzenie dokonać ma wyboru prezydenta republiki oraz ogło sić wybór członków prezydium Socjalistycznej Federacji Republik Jugosławii — nowego organu władzy państwowej w federacji. Zgodnie z wyrażany mi przez społeczeństwo, organizacje społeczno-polityczne i republiki życzeniami, prezydentem republiki, a zarazem SFRJ wybrany zostanie J. Broz Tito, który mimo swych ukończonych 25 maja 79 lat imponuje nadal wielką aktywnością i energią. Do 22-oso bowego prezydium SFRJ, które pełnię swych kompetencji przejmie wówczas, gdy Tito przestanie sprawować mandat prezydenta, wejdzie po 3 przed stawicieli każdej z 6 republik i po 2 przedstawicieli obu okrę gów autonomicznych. Republiki już wysuwają swych kandy datów do tego organu, który w przyszłości ma być kolektywnym szefem państwa i uzgadniać interesy republik i o-kręgów oraz troszczyć się o jed ność federacji. Wiadomo, że jednym z kandydatów każdej republiki będzie przewodniczą cy Zgromadzenia Republikańskiego. Słowenia wśród swych 3 kandydatów wysunęła też o-becnego premiera, M. Ribiczi-cza. Wskazuje to, że nastąpi zmiana na stanowisku szefa nowego rządu, który w zwiąż ku z przenoszeniem wielu istotnych kompetencji na republiki będzie miał zmniejszony zakres obowiązków, a także skład. Nowy rząd powołany ma być d@ końca września br. W ub. tygodniu nastąpiły w rządzie pewne zmiany wynika jące z obowiązującej w Jugosławii zasady rotacji na najwyższych stanowiskach państwowych i w administracji fe deralnej, przewidującej, że mandat trwa 4 lata i tylko w wyjątkowych wypadkach może zostać przedłużony. Zgromadzenie Związkowe na wniosek prezydenta Tito, przedłożony przez premiera Ri biczicza, postanowiło przedłużyć na następne 4 lata mandat sekretarza stanu d/s obrony na rodowej, gen. Lubiczicza, co oceniane jest jako bardzo istotna decyzja z punktu widzenia zapewnienia jedności sił zbrojnych i ciągłości w dowodzeniu nimi. Również na innych najważniejszych stanowiskach w armii nie nastąpią zmiany. Przypomina się w związku z tym, że jeszcze przed 17 posiedzeniem prezydium ZKJ przedstawiciele armii jugosłowiańskiej poparli dążenia Tito do przeciwstawię nia się zjawiskom nacjonalistycznym i zapewnienia jedności federacji. WŁADYSŁAW KNYCPEL PRZEGLĄD WYDARZtdBOMIEDarNARDDDWYCH "Nowoczesne centrum czający go rejony stolicy NRD — plac Aleksandra ł ota-CAF — ADN W BEZ WSPÓŁUDZIAŁU NRD nie moż ■a dziś, a tym bardziej w przeszłości rozwiązać żadnego z ogólnoeuro pejskich problemów bezpieczeństwa i współpracy". Te słowa I sekretarza KC PZPR, towarzysza EDWARDA GIERKA, wygłoszone przed trzema dnia mi w przemówieniu powitalnym na VIII Zjeździe SED charakteryzują istotę międzynarodowej pozycji Niemieckiej Republiki De mokratycznej, zwłaszcza na tle widocznego w Europie postępu w sprawach bezpieczeństwa i współpracy. VIII Zjazd SED mógł z dumą podsumować ogrom pracy i sukcesów partii w ciągu minio nych 25 lat. Niemiecka Republika Demokratyczna stała się w tym czasie mocnym ogniwem socjalizmu, pogłębiając nieustannie swój autorytet »a arenie międzynarodowej. Istnienie tego państwa, ściśle zespolonego z pozostałymi krajami socjalistycznymi, jego przynależność do Układu Warszawskiego i RWPG przyczyniły się do powstania nowej sytuacji w Europie środkowej, co ma decydu jące znaczenie nie tylko dla pokoju w tej strefie, ale na całym kontynencie. Analizując przebieg VIII Zjazdu SED oraz treść przemówień I sekretarza KC SED, Ericha Honeckera i przewodniczących delegacji bratnich partii — Edwarda Gierka, Leonida Breżniewa, Gustara Husaka i innych, nietrudno zauważyć, że obrady w stolicy NRD stały się okazją do ponownego podkreślenia jasnych stanowisk państw socjalistycznych nie tylko w podstawowych zagadnieniach polityki międzynarodowej: rozbrojenia, pokoju, idei europejskiej konferencji bezpieczeństwa i współpracy, ale również wobec faktu istnienia dwóch suwerennych państw niemieckich — NRD i NRF — problemu Berlina Zachodniego i układów NRF z Polską i Związkiem Radzieckim. Stanowiska te są znane i nie ma potrzeby ich przypominania. Warto jednak odnotować, że przy okazji rozprawiono się z poglądami niektórych kół na Zachodzie, które utrzymują, że rząd Brand ta poczynił jakoby pewne „ustępstwa" na rzecz ZSRR, co staje się pretekstem do zaciekłych ataków na realistycznie myślące koła w NRF. Tow. Leonid Breżniew podkreś lił z naciskiem, że proces normalizacji stosunków nie polega na jakichkolwiek „ustępstwach" czy „koncesjach", bo takich oczywiście nie ma z żadnej strony, ale wartość ukla dów NRF — Polska i NRF — ZSRR wyraża się w tym, że po ich ratyfikacji obie strony mogą odnieść korzyści, a przede wszystkim mogą one przyczynić się do powstania zupełnie nowego klimatu politycznego, sprzyjającego współpracy europejskiej. Podkreślano to w wielu wystąpieniach, a pozytywne stanowisko w sprawie ratyfikacji zajął również I sekretarz KC SED, Erich Honecker. Godne uwagi są te fragmenty jego referatu, w których przekreślając „gadaninę" o tzw. jedności narodu niemieckiego i o rzekomym szczególnym charakterze stosunków między NRD a NRF, I sekretarz KC SED wyraźnie precyzuje, że między tymi państwami możliwe są jedynie stosunki pokojowego współistnienia na bazie powszechnych norm prawa międzynarodowego. E. Honecker wypowiedział się za ratyfikacją układów między NRF a Polską i ZSRR, uwypuklając szczególne zainteresowanie tą sprawą, ponieważ „w układach tych ponownie potwierdzona została terytorialna integralność NRD". IMPERIALISTYCZNA polityka Stanów i Zjednoczonych została ostatnio jaskrawo ** oświetlona reflektorami rewelacji nowojorskiego dziennika „New York Times" w sprawie wojny indochińskiej. Opublikowano treść tajnych dokumentów rządowych, sprawozdań z narad strategicznych i cytaty z poufnych rozkazów wojskowych. Jaką drogą redakcja weszła w posiadanie tych dokumentów, nie wiadomo. Wiadomo natomiast z nich, rSD WIELO LAT 20-25 pro cent budżetu państwowego jednego z najbogatszych krajów świata przeznaczane jest na zbrojenia. Tylko w roku ubiegłym utrzymanie i u-zbrojenie (według oficjalnych danych) armii zachodnionie-mieckiej kosztowało 25£ mi-liarda marek. Plany modernizacji i stopniowego przezbroje nia Bundeswehry każą przypuszczać, że k> najbliższych latach strumień miliardów bę dzie się nadal zwiększał. Większość tych zawrotnych sum wpływa do kas koncernów przemysłowych. Zamówię nia armii są więc stawką nie bagatelną. Jest o co walczyć stosując dozwolone i niedozwo lone chwyty, byle tylko dorwać się w jak największym stopniu do szczodrej kiesy pań stwowej. W konkurencyjnych zmaganiach rekinów przemysłowych istotną pomoc okazu ją byli oficerowie i generalo-wie Bundeswehry. Istnienie i działalność zbro jeniowego lobby w najwyższych władzach państwowych analizowano i opisywano do- tąd głównie na przykładzie USA. Ale również w innych krajach kapitalistycznych takie wpływy i powiązania istnieją i to w szerokim zakresie. Znamienny jest pod tym względem przykład Niemieckiej Republiki Federalnej. Już w pierwszych latach po wojennych przeszło tam do przemysłu i gospodarki wiele tysięcy b. oficerów hitlerowskiego Wehrmachtu. Liczne ich grono w niedługim czasie objęło w tych dziedzinach kie rowrticze stanowiska. Swoje powiązania, znajomości, kontakty towarzyskie z wieloma dawnymi kolegami służącymi w utworzonej w latach pięćdziesiątych Bundeswehrze, po trafili oni dobrze zdyskontować w uzyskiwaniu zamówień wojskowych dla firm, które reprezentowali. W latach późniejszych szeregi finansistów, kierowniczych działaczy gospodarczych| przemysłowców zaczęli zasilać emerytowani generałowie i o-ficerowie Bundesvoehry. Wćho dzą oni obecnie w skład wielu rad nadzorczych i kierow- nictw koncernów przemysłowych. Rzecz nie w tym, że byli generałowie jak jeden mąż odkrywają w sobie po przejściu na emeryturę uzdolnienia do kierowania przedsię biorstwami. Oni po prostu jako reprezentanci koncernów wykorzystują swoje powiązani* w kierrumictuńe Bundeswehry i w kołach decydujących o zamówieniach i zakupach dla wojska, by wywierać odpowiednie naciski i sku tecznie walczyć o korzystny dla swoich firm podział miliardowych sum na te cele. Ich głos liczy się też w odpowiednich komisjach parlamentarnych i w organie doradczym Ministerstwa Obrony tzw. „kole roboczym gospodar ki zbrojeniowej". Organ finansjery NRF, „Ca pital", przedstawił kiedyś na swojej okładce starszego pana w kurtce generalskiej i w... cy lindrze. Ten skrót graficzny dobrze charakteryzuje sytuację w zakresie powiązań prze mysłowców z armią. Ową unię personalną reprezentują m. in. były generalny inspektor lot- nictwa gen. Panitzky — obecnie przewodniczący gremium doradczego Euravii, największego producenta helikopterów; gen. WiIcke, dawniej dowódca okręgu wojskowego, o-becnie reprezentujący firmę Dornier; gen. Piger — b. szef zaopatrzenia, aktualnie dorad ca koncernu elektronicznego Eićhwebera; kontradmirał Topp — teraz dbający o intere sy stoczni Hawaldt i wielu, wielu innych. Rzecz jasna, byli generałowie zrzuciwszy mundury i za-siadłszy w miękkich fotelach rad nadzorczych i różnych „kół doradczych" troszczą się nie tyl ko o dochody koncernów, lecz również o własne sprawy. Wy sokie pensje i dywidendy zapewniają im żywot mlekiem i miodem płynący. A. POLAN .wczoraj' DZIŚ OUTRO że Stany Zjednoczone rozpoczęły swoją interwencję w Indochinach za czasów Truma-na, w roku 1954, gdy narody Półwyspu Indor chińskiego toczyły jeszcze wojnę z Francją. Już od tego czasu wszystkie kolejne rządy amerykańskie uważały za konieczne podejmowanie skrycie kroków militarnych przeciwko narodowi wietnamskiemu. Na długo przed tzw. incydentem tonkińskim przygotowywano zmasowaną, cyniczną interwencję USA. Jak wiadomo, rzekome zaatakowanie okrętów amerykańskich w Zatoce Tonkińskiej przez jednostki DRW stało się pretekstem do podjęcia masowych nalotów na Demokratyczną Republikę Wietnamu i pełnej, otwartej agresji. Plany tej wojny były gotowe już od kilku lat, a administracja Johnsona rozpoczęła ich realizację. Cały czas jednak okłamywano własne społeczeństwo, jego parlament i opinię publiczną. Rewelacje „New York Timesa" dostarczyły argumentów coraz liczniejszym przeciwnikom wojny wietnamskiej w przeddzień debaty w Kongresie nad projektem ustawy, domagającej się całkowitego wycofania wojsk USA z Wietnamu do końca bieżącego roku. Rząd w Waszyngtonie zakneblował usta nowojorskiemu dziennikowi już po kilku dniach. Na podstawie decyzji sądu federalne go zmuszono redakcję do zaprzestania publikowania tych materiałów. Rozpoczęto energiczne śledztwo dla ujawnienia źródła przecieku tajnych dokumentów z Pentagonu. Redaktorzy będą mogli mówić o szczęściu, jeśli nie oskarży się ich o zdradę stanu na podstawie ustawy o zwalczaniu szpiegostwa. Burza jednak, jaką wywołał „New York Times"* nie ucichnie tak szybko. Jej błyskawice jeszcze raz oświetliły agresywne oblicze Stanów Zjednoczonych. 2 POKŁADU nieznanej motorówki oddano w Cieśninie Bab el Mandeb pięć pocisków w kierunku dużego liberyj-skiego tankowca „Sea Coral", wiozącego ropę naftową z Zatoki Perskiej do Izraela. Eksplozje pocisków nie wyrządziły na pokładzie tankowca poważniejszych szkód, nikt nie został ranny, „Sea Coral" dopłynął o włas-. nych siłach do portu Ejlat. Wokół tego błahego w gruncie rzeczy incydentu prasa i czyn niki oficjalne Izraela rozpętały nieprawdo-* podobnie hałaśliwą kampanię antyegipską. O ostrzelanie tankowca oskarżono marynarkę wojenną ZRA i Jemen Południowy, chociaż kilka godzin po zamachu do jego autorstwa przyznali się ekstremiści z Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny dra Habasza. Prasa izraelska posunęła się tak daleko, że przyrównała incydent w Cieśninie Bab el Mandeb do zablokowania w 1967 r. Cieśniny Tiran. Rząd izraelski zebrał się na nadzwyczajne posiedzenie, rozpatrując podjęcie „dra stycznych kroków" przeciw marynarce egipskiej, a komentatorzy prasowi (Reuter, AP, UPI) zaczęli sugerować, że sprawa „Sea Co^ rai" może wywołać wybuch nowej wojny bliskowschodniej. Minister obrony Izraela, Mosze Dajan powiedział, że „nie jest wykluczone, iż działania wojenne zostaną wznowione lada moment". Armia izraelska zapowiedziała całą serię ma newrów wojskowych. Co się kryje za tą wrzaskliwą kampanią — łatwo odczytać z wystąpienia wpływowego polityka izraelskiego, Galila. Zapewnił on chełpliwie, że Izrael znajdzie środki przeciwstawienia się atakom na morzu oraz wyraził nadzieję, że Ameryka przekonana zostanie teraz o „konieczności wznowienia wypełniania zobowiązań w kwestii dostaw broni'\ Wszystko to. świadczy o tym, że idea pokojowego uregulowania konfliktu bliskowschodniego nie jest obca zamysłom i polityce Izraela. ZDWOCH krajów t Włoch i Meksyku (nadeszły wiadomości o różnych wydarzeniach, ale mające jedną cechę wspólną. Jest nią wyraźna aktywizacja sił skrajnie prawicowych i faszystowskich. We Włoszech w wyborach samorządowych neofaszystowska partia MSI podwoiła, a na Sycylii nawet potroiła swój stan posiadania w radach miejskich. W Meksyku, w czasie masowych manifestacji lewicowych organizacji studenc kich pojawiły się na ulicach doskonale uzhro jone i zorganizowane bojówki o jawnie faszystowskim obliczu. Zmasakrowały one studentów. Było wielu zabitych, setki rannych. W obu krajach nabrzmiewają problemy społeczne, notuje się poważne kryzysy ekono miczne. Nie rozwiązano żadnego nabrzmiałego problemu. W Meksyku prezydentowi Luisowi Echeverria, który chciał być „prezydentem ubogich" brakuje siły i energii, by zwalczyć wpływy potężnej oligarchii, a rządowi centrolewicy we Włoszech brakuje również dobrej woli i umiejętności rozwiązania kryzysu społecznego. W rezultacie tego następuje szybka polaryzacja sił, a część niezadowolonych wyborców cofa swój kredyt dla rządów centrowych, głosując na neofaszystów. Niebezpieczna dla naroaów sytuacja powstaje wtedy, gdy tzw. rządy umiarkowane nastawione są na próbę sił z lewicą, nie widząc prawdziwego i realnego niebezpieczeństwa, jakim jest aktywizacja neofaszyzmu. Rządy w Meksyku i we Włoszech popełniają, acz z innych w dwu przypadkach powodów, ten sam błąd. TADEUSZ KUBIK GŁOS nr 170 (5926) Fot. J. Piątkowski GAZETACH rzad ko ukazują się ty tuły w rodzaju: „Do portu zawinął statek z ładunkiem fosfa-tow", „Z łowisk Północ nego Atlantyku powróciły do kraju trawlery-' -przetwórnie z mrożonymi filetami', „Padnie siono banderę na nowej jednostce PMH", „W rejs na Daleki Wschód uda! się z ładunkiem węgla, polski statek"... Są jednak dni, kiedy warto, chociaż przez chwilę zadumać się nad tymi pojedynczymi zdarzeniami. Przed po nad 50 laty, kiedy zaczęła two rzyć się tradycja święta, a na początku naszego 26-lecia Dni Morza musiały wystarczać namiastki podpierane marzeniami i budującymi pio senkami. My mamy konkrety. W ogólnym dorobku polskiej gospodarki morskiej ma my i my swój udział. Są prze cież na środkowym odcinku wybrzeża: flota rybacka, port handlowy, stocznia, warsztaty remontowe i przemysł okręto wy. Ale o nich staramy się przypominać częściej. Z okazji święta gospodarki morskiej przypatrzmy się, co nam w ostatnich latach przybyło, o co się wzbogaciliśmy. FLOTA JUBILATÓW Powołane z dniem 1 stycznia 1951 r. przedsiębiorstwa żeglugowe: Polskie Linie Ocea niczne i Polska Żegluga Morska, stały się już dostojnymi jubilatami. Oba te przedsiębiorstwa fetują swoje 20-lecia sporymi osiągnięciami. PLO znajdują się w pierwszej dziesiątce największych armatorów świata. Obsługują kilkanaście linii żeglugowych łączą cych kraj ze wszystkimi kontynentami. Ostatnim ich sukcesem jest uruchomienie połą czenia żeglugowego z portami Wielkich Jezior amerykańskich. Szczeciński armator, Polska Żegluga Morska na dwudziestolecie swego istnienia ma już milionową flotę; co również stawia ją w rzędzie największych przedsiębiorstw, zajmujących się trampingiem. W bieżącym roku zamierza po większyć swą flotę o dalszych 235 tys. DWT. Po wycofaniu kilku starych, wysłużonych już statków, w końcu br. PŻM zamierza dysponować 110 statkami o łącznej nośności 1.156,9 tys. DWT. W końcu ubiegłego roku flota pełnomorskich statków towarowych i pasażerskich, pływających pod polską banderą liczyła 259 jednostek o łącznej nośności ponad 1,9 min ton. Dzięki zbudowaniu przez krajowy przemysł okrętowy dużych statków np. „Ma nifest Lipcowy" — 55 tys. DWT i „Powstaniec Śląski" 32 tys. DWT oraz zakupom innych statków, dość znacznie przekroczono założenia planu 5-letniego, który przewidywał osiągnięcie 1.750 tys. ton nośności. Osiągnięty rezultat jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Według obowiązujących obecnie ustaleń, w pięcioleciu 1971—75 pol ska flota ma się powiększyć o 99 statków łącznej nośności 1,8 min DWT, tak aby po niezbędnych kasacjach, w 1975 r. jej tonaż wynosił 3,5 min ton. „Manifest Lipcowy" niezbyt długo będzie flagowym statkiem PMH. Do eksploatacji mają wejść nowe typy statków o nośności 33 tys., 55 tys., a także 85 tys. i 108 tys. DWT. Jeśli nie zajdą żadne zmiany w istniejących urządzeniach portowych, to niektóre z tych nowych statków nie będą mogły nawet za wijać do krajowych portów! Nasze statki przewiozły w ubiegłym roku 17,4 min ton ładunków, w tym ponad 7 min ton węgla i ponad 4 min ton drobnicy. Ale polskimi statka mi przewieziono tylko 44,2 proc. ładunków polskiego han dlu zagranicznego, przewożonych drogą morską, tymczasem wytyczne V Zjazdu PZPR zalecały przewiezienie 53 proc. tych ładunków. Okazuje się więc, że mimo przekroczenia Fot A. Maślankiewicz planu rozbudowy floty, tempo tej rozbudowy nie nadążało za wzrostem obrotów handlu zagranicznego drogą morską. W PORTACH Od lat wśród polskich portów przoduje zespół portowy Szczecin — Świnoujście. Nie tak dawno jeszcze wielkim wydarzeniem było przeładowa nie w ciągu roku 10 min ton. W ubiegłym roku zespół ten przeładował 16,5 min ton, z ogólnych przeładunków w i-lości 36 min ton. Bardzo szybko rozwija się Gdańsk. W ubiegłym roku o-siągnął rekordowy przeładunek w swej wielowiekowej historii — 10 min ton. Po oddaniu do eksploatacji tzw. portu północnego, będzie on groźnym' konkurentem Szczecina. O istniejącym potencjale gospodarki morskiej i dokonujących się przemianach świad czyć może stosunek do podejmowanych inwestycji. Podczas konferencji prasowej minister Jerzy Szopa protestował przeciwko określaniu portu północnego gigantycznym portem. Będzie to — jak mówił — wy sunięta w morze baza specjalistycznych ładunków dla dużych statków. Bagatela, baza, która będzie przeładowywała rocznie około 10 min ton! Stosunkowo najmniej, bo tylko 9,5 min ton, przeładowano w Gdyni. Ale tam już tradycyjnie koncentrują się bardzo pracochłonne przeładunki drobnicy. Wśród przeła dowanych w naszych portach towarów było około 5 min ton ładunków tranzytowych, głów nie czeskich, węgierskich i NRD. Szybki wzrost przeładunków wyczerpał już wszystkie rezerwy portowe. Dlatego też w portach obserwuje się duży ruch inwestycyjny. Rozbudowywano urządzenia do prze ładunku węgla, nawozów fosforowych i siarki. W Gdyni trwały także roboty przy budowie bazy kontenerowej, dla której sprowadzono specjalne urządzenia przeładunkowe z Finlandii i Wielkiej Brytanii. Przewiduje się, że w 1975 r. polskie porty przeładują prawie 45 min ton towarów, czyli o około 30 proc. więcej. Nadal jest wielki popyt na polski węgiel. Zakłada się w związku z tym wzrost przeładunków w portach do 21 min ton! A podejmowane obecnie bardzo kosztowne inwestycje, mają przyczynić się do spraw niejszej obsługi statków. W tym celu podjęte zostaną inwestycje w transporcie kole-^ jowym i drogowym, zastoso-' ;j«ana zostanie także w szerj szym zakresie paletyzacji ! pa kietyzacja, a przede wszystkim konteneryzacja. ZE STATKÓW NA STOŁY Pozytywne wyniki osiągnęło również polskie rybołówstwo. Z łowisk bałtyckich, których udział stale maleje w strukturze połowów, Północne go i Środkowego Atlantyku o-raz Morza Północnego, polscy rybacy wydobyli w ubiegłym roku 451.300 ton ryb. Olbrzymia, nigdy dotąd nie notowana ilość. Niestety, brakowało wśród tej ilości śledzi solonych i filetów. Z przełowione-go Morza Północnego nie przywieziono potrzebnej na rynku ilości śledzi, z Atlantyku — filetów dorszowych i karmazynowych, które nauczy liśmy się przyrządzać i jeść. Na ich miejsce wprowadzono nowe, dotychczas nieznane gatunki ryb. Przygotowano 30 nowych gatunków konserw. Bardzo dobrze przyjęła się na rynku wędzona makrela. W minionym roku rybołów stwo .wzbogaciło się o nową chłodnię składową w Szczecinie dla 7.200 ton przetworów, dwie bazy hurtowo-przetwór-cze w ośrodkach krajowych, 21 nowych sklepów i 196 spec jalnych samochodów. W sumie spożycie ryb zwiększyło się do 5,8 kg na_ 1 mieszkańca. Przyrost połowów w dużej mierze osiągnięto przez ich iri tensyfikację, gdyż przewidywana rozbudowa floty nie została osiągnięta. Zakłada się, że w 1975 r flo ta rybacka będzie łowiła 580 tys. ton i z tej ilości na rynek krajowy dostarczy 245 tys. ton przetworów z ryb. co oznaczać będzie spożycie 7 kg ryb i ięh przetworów na 1 mieszkańca. Tak znaczny wzrost połowów wymagać będzie od rybaków opanowania nowy cl łowisk i nowych metod pra. cy. Koniecznym będzie także zastosowanie nowych sposobów poławiania ryb. Obecnie w gospodarce morskiej pracuje około 150 tys osób. W bieżącym 5-leciu prze widuje się Wydatkowanie na jej dalszy rozwój olbrzymiej sumy — 27 miliardów złotych. Przybędzie statków han dlowych i rybackich, rozbudują się porty i stocznie remontowe, flota rzeczna i brzeżna. Słowem, zrealizowane zostaną nasze nowe morskie marzenia. Opracował: Wł. Ł. ZBIGNIEW JANKOWSKI dziko Nie wy chwiejecie widnokręgiem w rozkroku stojąc na pokładzie i mewa falą nie kołysze, ale z jej grzbietu się osuwa kępką piany. Wy tu jesteście dziko> dlatego z żelaza i ze strachu, dlatego gdy osunie się na oczy rąbek mgły, pazurami kotwic szukacie dna bucząc z bezsilności. Wy tu jesteście dziko, niepewni nawet wierności swoich falochronów betonowych kłów, które mogą przegryźć własny kuter.. Wy tu jesteście dziko ze swoim Chrystusem do mnożenia martwych dorszy, ze świętą księgą, co poziewa rybią mdłością. Wy tu jesteście dziko, a to znaczy, do wycięcia, do lodowców jak brzeszczoty. I Bałtyk jak birnamski las przyjdzie w białych pióropuszach na gody z wami, na nowe zarybienie „Nasze morze" Nie przewyższamy go nawet 0 wysokość masztu. To ono wyznacza naszym mozgom i (dłoniom wielkość masztowego drewna, kształtuje burty i śruby 1 miękkie twarze naszych „wilków", No wystąp' przeciw morza logice i woli. Podyktuj swoje własne morze. Koniec połowu W końcu zawsze milknie śruba i kuter jak dzwon fałszywy po pustym morzu. Zostają bruzdy po naszym przejściu, morze i ryby nabierają gorzkiego doświadczenia, rybak nabrzmiałym palcem ściera łuski z oczu, kwitnie sól. (Wiersze z toma „Ciążenie morza", Wydawnictwo ŁfteraeMe Kraków) Str. 6 GŁOS ar 170 (5926) kulturalna ŚWIAT 0 W tradycyjnie barwnej, uroczystej oprawie odbyło sie nadanie tytułu doktora honoris causa uniwersytetu w Cambridge naszemu znakomitemu uczonemu, prof. Kazimierzowi Michałowskiemu. Działalność naukowa wybitnego polskiego archeologa zyskała sobie wysokie uznanie w świecie naukowym wielu krajów. @ Owacyjnie przyjęła publiczność Oslo „Peer Gynta" H. Ibsena, z którym wystąpił tu warszawski teatr Ateneum. Sztukę reżyserował Maciej Prus. Największy dziennik Oslo „Aftenposten" napisał wprost, że inscenizacja i gra aktorów były genialne. Ateneum występowało następnie w Bergen na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki, gdzie gościł również Poznański Chór Chłopięcy pod dyrekcją Stefana Stuligrosza i Teatr „Guliwer". 0 Sensacją archeologiczną Włoch stało się odnalezienie na dnie Zatoki Neapolitańskiej posągu Wenus z Milo. Rzeźba doskonale przechowała się przez kilkanaście wieków. Jej odnalezienie pozwala przypusz czać, że w Zatoce znajdują się jeszcze inne cenne relikty świetnej przeszłości Grecji i Rzymu. KRAJ 9 Rozdano nagrody w konkursie na plakat poświęcony Mikołajowi Kopernikowi. Pier wszą dostała Anna Kruczkow-ska-Pieczykolan z Bytomia, drugą — Tadeusz Moskała z Bielska-Białej, trzy trzecie — Jerzy Bąk z Poznania, Bogusław Luśtyk z Warszawy i Wło dzimierz Schmidt z Poznania. ® W Warszawie podpisano porozumienie o współpracy w latach 1971—75 związków literatów Polski i CSRS. W imie niu ZLP dokument podpisali Czesław Centkiewicz, Jan Maria Gisges i Leopold Lewin, w imieniu Czechosłowackiego Związku — Vladimir Pazou-rek, Miroslava Tomanova i A-lena Vrbova. Jak wynika z porozumienia rozszerzą się wzajemne kontakty, informacja, zwłaszcza na temat książek, które powinny być przetłumaczone. 0 Członkowie młodzieżowych klubów dyskusyjnych spotkali się w Warszawie na seminarium filmowym poświę conym filmowi radzieckiemu. Dyskutowano na temat „Humanistyczne i ideowe wartości filmu radzieckiego", „Bohater współczesny kinematografii Kraju Rad". W trakcie seminarium wyświetlono interesujące filmy radzieckie, zarówno z klasyki („Bezdomni" Ekka) jak i z bieżącej produkcji („Dworzec Białoruski" Smirnowa). WOJEWÓDZTWO ® W czwartek obradowała Komisja Oświaty i Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej. Tematem posiedzenia były wytyczne działania i rozwoju koszalińskiego muzealnictwa, a następnie plan imprez kulturalnych tegorocznego sezonu wakacyjno-wczaso-wego. © Wydział Kultury Prezydium PRN w Człuchowie i miejscowa Komenda Hufca ZHP zorganizowały 14-dniowy obóz w Rzeczenicy. Jego uczestnikami są instruktorzy mają cy kierować akcją nieobozowe go lata. ® Jeszcze a propos lata. W tym roku, oby jak najwcześniej, ma się ukazać wydawnictwo albumowe ' poświęcone Kołobrzegowi, a także plan te go miasta, coraz liczniej odwie dzanego przez wczasowiczów. Tradycyjnie przygotowano już plan „Kołobrzeskiego Lata", bogatego równie jak poprzednie. ® Świdwin i Białogard przy gotowują się do kolejnej .„Bitwy o krowę". Impreza odbędzie się w drugiej połowie lipca. (na) Na scenie Bałtyckiego Teatru Dramatycznego PO ODSŁONIĘCIU KURTYNY chciałoby się długo bić brawa scenografowi. W pastelowym tle, w lekkich, ażurowych łukach imitujących wnętrze pałacu, ogród i las — grają kolorowe, piękne kostiumy. Wyobraźnia Liliany Jankowskiej wyczarowała nam baśniowy dwór króla De-ramo, baśniowy świat, w którym Carlo Gozzi umieścił akcję swojej tragikomedii. Nie jest to autor nieznany koszalińskim widzom. Trzecia z kolei sztuka Gozzi'ego gości na naszej scenie. Najmniej pa miętamy „Kruka", reżyserowanego przez Teresę Żukowską, przedstawienie przygoto- dze dała teksty z „Księcia" Macchiavellego i nie bała się wprowadzić do zakończenia fragmentu pióra Pietra Are-tina. Ba. nie brak tam i tekstów aktualnych. Reżyser tłumaczy: „Aktorzy komedii PASTELOWA BASK wane bardziej z myślą dla dzieci, niż dorosłych. Powodzeniem cieszyła się „Księżniczka Turandot" w reżyserii Stanisława Bugajskiego, przed stawienie mądre, adresowane zarówno do dorosłych, jak i młodzieży, sztuka, która w historii teatru ma duże tradycje. I teraz oto mamy okazję poznać jeszcze jedną ze sztuk Gozzi'ego, spolszczoną i adaptowaną przez Kazimierza Andrzeja Jaworskiego. „KRÓL JELONEK" doczekał się na scenie teatru koszalińskiego polskiej prapremiery. Czy warto było sięgać po tę pozycję? Powiedzmy sobie szczerze, kto z nas nie lubi baśni, nie ulega jej urokom, kto potrafi pozostać obojętny na jej treści, gdzie toczy się walka dobrego ze złem i gdzie zawsze — nie tak jak w życiu — dobro zwycięża. Zamierzona to dydaktyka autora, typowego przedstawiciela epoki O-świecenia. Założył on sobie ob ronę komedii dell'arte, która nawet w swojej ojczyźnie, we Włoszech nie znajdowała już zwolenników. Swoje baśnie sceniczne prze znaczył dla kontynuatorów stylu arlekinady, ale zarazem ludzi nie pozbawionych wrażliwości. W jego baśniowym i poetyckim świecie nie brak uważnej obserwacji życia, gorzkich doświadczeń. Nie są to jednak sztuki pełne, wykoń czone w szczegółach przez autora. Gozzi zostawia dla realizatorów swoich sztuk spory margines. Reżyser może, musi nawet wypełnić ten margines swoją pomysłowością, inwencją. Krystyna Sznerr, przystępując do realizacji „Króla Jelonka" na scenie naszego teatru, zapewniła sobie współpracę wybitnego choreografa, Janiny Jarzynówny-Sobczak, aby do przedstawienia wprowadzić elementy pantomimy, ruchu. Ponadto — jak sama wyznaje w swoich notatkach reżyserskich — mądrej Papu- dell'arte posługiwali się scenariuszami, które wypełniali własnymi słowami, związanymi z aktualną sytuacją społeczną, geograficzną, polityczną. My pod wpływem wielkich wzorów pozwoliliśmy so bie dorzucić od siebie parę sformułowań bardziej aktualnych dla nas, niż dla obywateli rzeczypospolitej weneckiej". Miała więc baśń Gozzi'ego troje realizatorów: utalentowanego scenografa i choreografa, a także reżysera, który wiedział czcgo chce. Krystyna Sznerr pragnęła bowiem zachować ów baśniowy świat Gozzi'ego i wątek poetycki, ale i nie chciała pozbawić przedstawienia elementów o-krucieństwa, jakie są w „Królu Jelonku", a także po prostu dobrej zabawy. Ta zabawa zaczyna się tuż po odsłonięciu kurtyny, kiedy chór dworzan nad śpiącym królem Deramo śpiewa: „Cesarz to ma klawe życie oraz wyżywienie klawe..." Fragment ballady Chyły, później fragment piosenki z Kabaretu Starszych Panów to tylko dowcipne akcenty, których można wyliczać więcej w tym spektaklu. Oto Tartaglia, pełen złych zamiarów wobec króla, który żeni się z Angelą, chce użyć trucizny. Wyjmuje więc... torebkę czerwonego barszczu i proszkiem posypuje kwiaty. Podobał mi się jeszcze jeden moment — zastosowanie starego dowcipu teatralnego — Tartaglia kopie przeciwnika i woła: „Ten but był zatruty!" Bawić się można wyśmienicie na tym przedstawieniu i je stem pewna, że moje zdanie podzielą ci wszyscy, którzy pójdą na „Króla Jelonka". Tym bardziej, że i aktorzy w tym przedstawieniu zasługują na uwagę. Piękną Angelę gra z powodzeniem Urszula Jursa, rolę Clarice może wpisać na dobrym koncie Jadwiga Bo- gusz, a przezabawną Smeral-diną jest Magdalena Radłow-ska. Bardzo mi się podobał w roli Truffaldina Mieczysław Błochowiak, i Stanisław Frąckowiak jako Tartaglia. Każdy z aktorów ma w tym przedstawieniu swoje dobre sceny, potrafią się bawić grając i oby te elementy zabawy jeszcze bardziej rozwinęli. Z przyjem nością mogę odnotować z tego spektaklu Hilarego Kurpani-ka, Tadeusza Mroczka, Piotra Stefaniaka — lirycznego Lean dra, Jerzego Fitię jako Brig-hellę, Jerzego Rogalskiego, który w roli Papugi zadziwia swoją sprawnością fizyczną o-raz Jerzego Kowalskiego. Udane przedstawienie, w bardzo pięknej oprawie, pełne inwencji reżysera i przy tym dobre aktorsko. Brawo dla teatru! Przygotował nam dwie godziny prawdziwej zabawy. JADWIGA SLIPINSKA Bałtycki Teatr Dramatyczny Koszalin-Słupsk. Carlo Gozzi: „Król Jelonek", tragikomiczna baśń w 3 aktach. Układ tekstu i reżyseria — Krystyna Sznerr, scenografia — Liliana Jankowska, choreografia — Janina Jaszy-nówna-Sobczyk, muzyka — Waldemar Kazanecki. Szósta premiera sezonu 1970/71. Jedna ze scen zbiorowych przedstawienia „Króla Jelonka" Carlo Gozziego, Fot. A. Majchrzak Film Szpiegostwa dzień powszedni Balkonf FOT — CAF Uchymiak Sporą frekwencją, choć nie takim rozgłosem, jak na to zasługiwał, cieszył się na naszych ekranach film reżyserii Wieniamina Dormana „Pomyłka szpiega", relacjonujący przybycie do Związku Radzieckiego i ujęcie na jego terytorium szpiega, syna rosyjskiego emigranta, potomka hrabiowskiej rodziny Tuljewów. Obecnie wszedł na ekrany dalszy ciąg jego historii, dwuczęściowy film „Rezydent wywiadu". Zrealizowany przez ten sam zespół, odwołujący się do nici fabularnych „Pomyłki szpiega", ma znów kilka wątków. Jeden —to odrodzenie moralne głównego bohatera, jego przełom duchowy, który w finale każe mu wyruszyć do swych dawnych mocodawców — już w charakterze radzieckiego kontrwywiadowcy. Drugi — to skomplikowana akcja radzieckiego kontrwywiadu, nie dopuszczającego do ujawnienia faktu aresztowania Tuljewa (jego punkt kontaktowy działa nieprzerwanie, dzięki podstawionemu radzieckiemu wywiadowcy) oraz „rozpracowującego" całą siatkę szpiegowską na terenie ZSRR. Podobnie jak w „Pomyłce szpiega", tak i w „Rezydencie wywiadu" autorzy starali się przede wszystkim przedstawić żmudny, nieefektowny, przez doskonały kamuflaż często niewinnie wyglądający dzień powszedni szpiega i tropiącego go kontrwywiadu. Nie ma więc krwawych bitek i sensacyjnych ucieczek, dość schematyczna fabuła, w której najmniej ważny jest obiekt zainteresowania szpiegów — zakłady atomowe na Syberii — realizowana jest przy pomocy drobnych zdarzeń — tu podsłuchana rozmowa, ówdzie zdjęcie przy pomocy zapalniczki... Wiele jednak z tego musimy przyjmować „na wiarę". —jak system przesyłania zdjęć i raportów do zachodniej centrali, jak ~7 APOWIEDZ jest skromna: Wojewódzki przegląd pro jektów SARP. Projektów... Ja kich? Wyjaśnia to dopiero skrót. Chodzi o prace naszych architektów. Projekty architektów a więc to co ma się za ich sprawą zmienić czy dokonać w naszych miastach, a może także na wsi. Perspektywa obiecują ca, podobnie jak wielce intry gujące treści zawiera w sobie samo słowo architektura. Jest to przecież wiekowymi tradycjami poparta sztuka artystycznego kształtowania budo xcli. Czy podobne wartości wiążemy z architekturą współ czesną? Doświadczenia nakazują nam ostrożność w formułowaniu odpowiedzi. To samo. pogłębione o zasób — choćby najskromniejszy — wiedzy historycznej, budzi dodatkowe wątpliwości. Pamięć przywołu je obrazy znanych obiektów zabytkowych. I one tylko one zdają się zwyczajnemu zjadaczowi chleba zasługiwać na miano tak zobowiązujące, jak architektura. A przecież to błąd. Bo architektura była. jest i pozostanie w ścisłym związku z budownictwem, cho ciaż obecnie jej wartości przy bierają inną postać. Kiedyś kształtować budowlę artystycz nie ,oznaczało nie tylko rozumną konstrukcję i doskonałość formy. To były także war tości zawarte w integralnie z wszechwiedzę radzieckich kontrwywiadow-ców, omal uprzedzających akcje wroga a w każdym razie ani w jednym detalu nie dających się zaskoczyć czy choćby na chwilę zwieść na manowce. Film ma poza tym niebezpieczne dłużyzny, w których gubi się jego rytm. Przede wszyst kim przydługa jest afera, w której Edyta Piecha występuje jako tłumaczka na międzynarodowej konferencji naukowej a jej prawdziwym zadaniem jest skompromitowanie młodego radzieckiego naukowca. Owszem Edyta Piecha, wytworna i fotogeniczna świetnie mówi po francusku, ale mówi za długo. Na marginesie — prawdziwą wesołość sali wywołują sceny kupowania przez radzieckiego gościa odzieży w eleganckim magazynie. Właścicielka wita klienta w progu~ a po dokonaniu zakupów ■— częstuje kawą T i koniakiem... „Rezydent wywiadu" ma jednak sporo ciekawych stron — właśnie z tychże powodów, dla których skłonni byliby go pochopnie krytykować miłośnicy tuzinkowych filmów sensacyjnych. Długie sekwencje, malujące szersze tło, na którym działają szpiedzy, ich sposób werbowania współpracowników, spośród ludzi, którzy mają na sumieniu przestępstwa z czasów wojny lub też takich, których jedno nieostrożne słowo, jakiś nieprzemyślany postępek postawią w koli-sji z prawem i zasadami przestrzegania tajemnicy państwowej. Redakcja polskich napisów, tłumaczących wielojęzyczne dialogi filmu bardzo niedbała. Tajemniczy Centralny Zarząd Wywiadowczy, pojawiający się niespodziewanie, to tłumaczenie rosyjskiej nazwy (Centralnoje Raz-wiedocznoje Uprawlenije) «Jcądinąd nam znanej, niesławnej... CIA. MARTA DOM budowlą związanej rzeźbie, malarstwie, wystroju wnętrza. Oczywiście samodzielnie tak wielkiego przedsięwzięcia architekt nie realizował, ale prze cież nie kto inny był twórcą projektu generalnego budowli. To on proponował niejako jej ideę, wcielaną potem w postać materialną wspólnym wy siłkiem kamieniarzy rzeźbiarzy, malarzy, sztukatorów... Cóż tu wyliczać ewentualnych współtwórców dzieła, jeśli każ dy z nas zapamiętał choćby jeden z zabyttiów architektury i wie jak niewyczerpane w pomysłach i złożone w realiza cji bywają to obiekty. Bywały okresy, w których architekci zdawali się czynić wszystko, aby w oryginalności prześcignąć konkurentów, zatracając przy tym niekiedy zmysł dla takich potrzeb jak funkcjona-lizm. Inaczej jest teraz. Racje przyszłych użytkowników są dla projektanta najważniejsze choć nie zawsze pozwolić sobie można na pełny popis inwencji. Otóż to, ktoś dopowie, a przykładem skrępowania mo gą być nasze osiedla mieszkaniowe, gmachy użyteczności publicznej. Czy i w tym przy padku mamy do czynienia z architekturą, czy może tylko z jej dalekim echem? Wątpli wość istotna a jej praktyczną miarą może być niemal powszechny zwyczaj zastępowania pojęcia architektura, daleko skromniejszym określeniem bu downictwo. Mówimy zatem „nowe budownictwo", nie odróżniając zwykle realizacji twórczych, od obiektów kleconych sztampowo, jedynie z myślą o miesz kaniach dla wielu potrzebują cych. To sprawia, że patrząc nie dostrzegamy, gubiąc się przy tym w błędnym mniema niu, że wszystko co nowe w architekturze nie wymaga twórczego zaangażowania, a tylko czasem stwarza możliwości dla takiego popisu. Raz po raz dowiadujemy się prze cież o konkursowych sukcesach naszycn architehtów, rzy zwyciężają również z kon kurentami innych krajów. My ślę, że najtrudniej przełamać stare nawyki. Wartości zawar te w fromach najprostszych bywają w odbiorze najtrudniejsze a takie są właśnie ce chy architektury współczesnej, Nasze domy przypominają swą zewnętrzną sylwetą najprostsze bryły geometryczne, fasady, zamiast rzeźby mają balkony, kolorowe tynki. Nie GŁOS nr 170 (5926) W styczniu tego roku Koszalińskie Towarzystwo Svołecz-no-Kulturalne ogłosiło, wspólnie m. in z nasza Redakcją, plebiscyt na najlepsze przedstawienie sezonu 1970/1971 w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. Członkowie klubów i oddziałów KTSK (co nie wyklucza udziału wszystkich chętnych) mają za zadanie wybrać przedstawienie, które im się najbardziej w teatrze w tym sezonie podobało, przedyskutować kandydaturę „swojego" przedstawienia uzasadnić ją i opinię nadesłać pod adresemi Sekcji Kultury ZG KTSK w Koszalinie (ul. Zwycięstwa 126). W plebiscycie ma być oceniona całość (reżyseria, scenografia, gra aktorska) efektu scenicznego jak i wybór danej pozycji repertuarowej. Rozstrzygnięcie plebiscytu yiastąpi we wrześniu, u progu nowego sezonu teatralnego. Zainteresowanym oceną działania BTD przypominamy listę tegorocznych premier. „OBRONA GENÓW" — komedia Antoniego Cwojdzińskie go w reżyserii Stefanii Domańskiej i scenografii Jerzego Torończyka. Występowali w tej komedii o amerykańskim małżeństwie popularyzującym zasady genetyki B. Martyno-wicz, K. Starzycka-Kubalska i H. Kurpanik. ,J*AN JOWIALSKl", klasyczna komedia Aleksandra Fre dry. Reżyseria — Jerzy Wróblewski, scenografia — Janusz W erpechowski. Na czele zespołu aktorskiego — J. Fitio, J. Smyk, Zb. Szczeciński. B. Deimek~Kovoalska, M. Radłowska. „NIECH NO TYLKO ZAKWITNĄ JABŁONIE", widowisko muzyczno-taneczne Agnieszki Osieckiej, przegląd piosenek i autentyków sprzed — i powojennego dwudziestolecia. Choreografia i reżyseria Barbary Fijewskiej, opracowanie muzyczne Kazimierza Rozbickiego, scenografia Krystyny Husarskiej. Występotoał cały zespół BTD. „GRUPA LAOKOONA" Tadeusza Różewicza współczesna ikomedia, która prócz wykpienia intelektualnych snobizmów zyskała w naszym teatrze niespodziewanie aktualny walor obyczajowy. Reżyseria — Jerzy Wróblewski i Wojciech Boratyński, scenografia Władysława Wigury. W głównych rolach — J. Smyk, J. Fitio, J. Rogalski, M. Radłowska. „KROL JELONEK", fantastyczna baśń sceniczna Carlo Gozziego o tym, jak pastwą intryg okrutnego Tartaglii padli dobry król Deramo i jego ukochana Angela. W tych trzech rolach St. Frąckowiak, H. Kurpanik i U. Jursa. Insce nizacja i reżyseria Krystyny Sznerr, scenografia Liliany Jankowskiej. „ORESTEJA" Ajschylosa. Słynny dramat antyczny w o-pracowaniu, inscenizacji i reżyserii Andrzeja Przybylskiego ze scenografią Liliany Jankowskiej. W głównej roli Oreste-sa — Zbigniew Szczapiński. „POKOJÓWKI" komediodramat. słynnego współtwórcy ■„awangardy paryskiej" Jean Geneta. Zewnętrzna fabuła jest pretekstem do gorzkich i pesymistycznych rozważań o życiu i ułomnej ludzkiej naturze. Reżyseria — Wojciech Boratyński, scenografia — Krystyny Husarskiej. Grają: E. Nawrocka, B. Martynowicz i A. Zgrzybłowska. Tyle premier obejrzeli na razie widzowie Bałtyckiego Teatru Dramatycznego. Tuż przed wyjazdem na Festiwal Teatrów Polski Północnej do Torunia, teatr wystąpił jeszcze z widowiskiem „UBU KROL" Alfreda Jarry'ego w reżyserii Jerzego Wróblewskiego i scenografii J. Warpechowskiego. Z konkursu „Mój teatr" — M. Zaw^rowska (4 la*a) „Słoneczny kraj'\ Fot. Józef Piątkowski 20 KWIETNIA 1970 ROKU, niespełna dziesięć lat po założeniu Towarzystwa, zaproponowano jego rozwiązanie. Jednym z powodów, który wpłynął na sformułowanie ni-hilistycznego wniosku, była obecność jednej piątej członków Towarzystwa, licząc od szczytowego okresu jego żywotności. Gdyby doszło do głosowania, propozycja by nie przeszła ze względu na szczątkowe quorum, ale i tak w dyskusji wniosek przepadł. zawsze efekt jest zgodny z za mierzeniem projektanta, ale budownictwo staje się produk cją masową, a nawet taśmową — aktualne stają się wszak fabryki domów — a w takich warunkach liczą się przede wszystkim potrzeby, pośpiech w ich spełnianiu. Czy w tej sytuacji można się dziwić, że częściej nie tyle jeden dom. co dopiero ich kompleks, czyli całe osiedle może mieć cechy układu o walorach artystycznych. Zmieniły się potrzeby, inna jest także skala odczuć. Na równi z architekturą, dzie dziną ambitną stała się urbani styka. Jej realizacji nie da się jednak objąć jednym rzutem oka, chyba że z perspektywy lotniczego szlaku. Nie oczekujmy więc emocji po wystawie projektów w koszalińskim BWA. Odbiór tych prac nie przyniesie wiele, jeśli oglądający nie odwoła się do wyobraźni. A przecież i to nie jest łatwe, jeśli projektów architektonicznych nie potrafi się odczytać. Na szczęście są tu także makiety, trochę zdjęć szkice perspektywiczne. Tak czy inaczej wystawa spełnia swe zadanie. Jest informacją o rozmiarze naszych przedsięwzięć. budowlanych» wskazuje jak wielu ludzi się nad tym trudzi. Bo dom — jak film powstać może tylko w zespole. Obok architektów, nad jednym obiektem pracują inżynierowie budownictwa, specjalności instalacyjnych, konstruktorzy, technicy... Mamy takich zespołów kilka. O-bok urbanistów — zespół spec jalizujący się w projektowaniu obiektów komunalnych, budownictwa wiejskiego, nie mówiąc o najstarszym w Ko-szalinie „Miastoprojekcie". Propozycje ludzi związanych z zespołami są skromne, na mia rę naszych potrzeb oraz możli wości. Są one także wyrazem panujących aktualnie w archi tekturze tendencji preferujących kształty najprostsze, ale zawsze uzasadnione ich przyszłą funkcją. Czy w takiej sy tuacji jest jeszcze miejsce na pomysł artystyczny, na fantazję? Pytanie zbędne, jeśli się wartość taką potrafi dostrzec w smukłej bryle wysokościow ca, w lekkiej sylwecie przeszklonych pawilonów handlowych czy usługowych. Podobnie jak dawniej, pomysłowoś ci wymaga rozmieszczenie detali architektonicznych. Tym Większej o ile bardziej rygory stycznymi trzeba się przy tym Było coś smutnego w zamia rze rozstania się z czymś, co nie jednemu człowiekowi wypełniało cześć pozazawodowe-go życia. Było zarazem coś paradoksalnego w zastosowaniu formalnych uzasadnień decyzj; o istnieniu bądź nieistnieniu Towarzystwa, do którego prze cież Wydział Spraw Wewnetrz nych Prezydium PRN skierował pismo, a w nim wypominał iż „Towarzystwo przez cały okres od swego powstania nie opracowało regulaminu (...) Nie zaprowadzono, zgodnie z zasadami biurowości, od powiednich akt. Brak jest tak że ewidencji członków, jak rów nież posiadania własnego kon ta." Wymaganiom Wydziału stało się zadość, nie one jednak stanowiły o egzystencji Towarzystwa, skoro półtora ro ku później zastanawiano się nad sensem istnienia. JF,ST ROK 1971. Dopiero co zakończyły się bogate, udane „Dni Człuchowa", żyje sie jeszcze pod ciągle świe żym blaskiem emanującym z tytułu wojewódzkiego „mistrza gospodarności". W kręgu dzia łączy kultury wspomina zapewnienia goszczącego na „Dniu" sekretarza KW PZPR. Jana Urbanowicza, o rychłym choć jednocześnie tak bardzo spóźnionym rozpoczęciu budowy Powiatowego Domu Kultury, kierować nakazami. A tamą dla wyobraźni bywają skrupu latnie ustalane koszty obiektów, budulec. Pamiętajmy o tym podziwiając albo krytyku jąc nasze nowe domy. Bo ich walor estetyczny zamyka się często w kubaturze bryły geometrycznej, w fasadzie ożywionej balkonami i w kolorystyce tynków. Odrębnym zagadnieniem by wa praca architekta przy odbudowie zabytków. Tok jego działania musi być zwykle w zgodzie z tym czego szacowny obiekt wymaga. Przybiera on zazwyczaj zewnętrzny kształt obiektu pierwotnego .ale wnę trza ma stylizowane, po prostu takie jakich wymaga aktualny użytkownik. Wszystko razem bywa dla projektanta za daniem niezwykle wdzięcznym, czasem wręcz popisowym. Na wojewódzkim przeglądzie projektów nie brakuje także i prac związanych z zabytkami, a udostępnionych przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Mamy tam interesujące próbki przyszłych wnętrz zamku w Tucznie w pow. wałeckim. Są propozycje rozwia,zań jakie zamierza się zastosoioać w bibliotece projektowanej w bytowskim zamku. Pomysły to kontrower syjne. MELANIA GRUDNIEWŚKA A my tu o sprawie, która trochę boli... Edmund Kloskowski, obecny prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Człuchowskiej, jeden z jego założycieli i nieu- żądane. W rubryce „ma" bilansu Towarzystwa zapisano więc i całą akcje współpracy z PTTK, której myśl przewód nia zawierała się w informacji o przeszłości, jej zabytkach i ich obecnym znaczeniu; przychylność Prezydium MRN wobec propozycji nazwania ulic imionami ludzi zasłużonych dla polskości Człuchowa i regionu. Również i stąd, z Towarzystwa, wywodzą sie słusz ne acz istotnie nieśmiałe sugestie uczynienia z człuchow- stannych animatorów, jest człowiekiem zbyt szczerym i obiektywnym, aby źródeł kry zysu doszukiwał się poza Towarzystwem, użalał na obojętność urzędów, czynników oficjalnych. — Trudno rozruszać ludzi do gromadnej działalności, każ dy pracuje kameralnie. Gdyby sie skrzyknęli wystą pili, murem, gdyby byli mniej cisi i skromni w zamiarach, gdyby natarczywością wzmacniali każdy swój postulat i krok, może wówczas byłoby o nich głośno, może gromadność dodałaby sił. Ale narodzinom Towarzystwa (1 grudnia 1960 roku) akuszerowała myśl o przedostatniu sie do wszystkich polskich pokładów w prze szłości tej Ziemi, spisania fak tów, zebrania dowodów, u-powszechnienia tego, co nie powinno pozostać nieznane. Myśl konkretyzowała sie zamiarem wydania monografii, wielu prz.yczynkarskich publikacji, gawędami, prelekcjami w gronie wszystkich, którzy trafiali w pole widzenia wysokiej wieży człuchowskiego Zamku. W 1S67 roku „Bibliote ka Słupska" cały swój numer poświeciła dziejom Ziemi Człu chowskiej, spisanym przez członków Towarzystwa. Była to pierwsza od 60 lat nublika-c.ia na temat tego regionu. W 1907 roku ukazała s:e w Toruniu praca Kościńskiego, pożyteczna, źródłowa, ale z konieczności niepełna, fragmentaryczna w dowodzeniu historycznych prawd .Tom „Biblioteki Słupskiej" stał sie substy tutem monografii. Zapowiedzią tego. co jeszcze nie nastąpiło. Wśród członków Towarzystwa panuie przekonanie, że lata 1884—1968 stanowiły o-kres jego szczególnej aktywności. Koiarzy s?e ja z nazwis kiem sedziego Zmełtego, ówczesnego prezesa, człowieka rzutkiego, umiejącego myśleć perspektywicznie, ośmielającego członków do zawierania w swoich postulatach elementów kształtujących współczesność Człuchowa i okolic. Był to zre sztą czas milenijnych obchodów, wszystko co im sprzyjało okazywało się cenne i po- skiego Zamku obiektu jedyne go w swoim rodzaju na ruchli wej, międzynarodowej trasie Kostrzyń — Malbork. JA JEDNAK pozostało uczu ĘM cie niedosytu. Bo szczy-™ tern nieskromności byłoby doszukiwanie sie wpływów Towarzystwa w uzyskaniu tytułu „mistrza". Bo nie wykorzystaną szansa jest dość gwałtownie rozbudzone wśród człucbowian poczucie pełno-wartościowości. To prawda: nie ma tu przemysłu — ziemia jest słabą rodzicielka — ale sama przyroda do spółki z przeszłością uczyniły z powiatu i jego stolicy nową Mekkę turystów, jawnie zazdroszczących człuchowiancm walorów relaksu, sportu, odprężenia. — My nie możemy spreżyś cie działać — to znów samokrytyka prezesa. I nie tylko jego. Prawda. Przychodzili do Towarzystwa ludzie energiczni i odchodzili. W dokumentach pozostały nazwiska Stopy, Zmełtego, Kusza i innych. Istnieje dość wyraźnie zauważalne uwarstwienie: ci, na któ rych inicjatywę własną i poparcie innej zawsze można liczyć; ci. którzy przyjdą na zebranie posłuchać, podzielić się swoja opinią; ci wreszcie, którym Towarzystwo iest oboiet-ne. mimo zgłoszenia doń formalnego akcesu. Nie wiadomo, kto na kim sie zawiódł. Założyciele na współpracownikach inaczej wyobrażających sobie realizacje pojęcia „miłośnicy" czy członkowie na założycielach wahajacych sie w wyborze jasnych, zdecydowanych kierunków pracy. Prawda jest np. że mimo iż jednym z najważniejszych i zazwyczaj speł nianych zadań Towarzystwa było oddziaływanie na młodzież, to n;e zwielokrotniła o-na jego szeregów. Prawda be-dzie i to. że TMZCz. nie chcąc sie narzucać, wyznając zasadę przymierzania rozproszonych sił do zamiarów, nie zabiegło szczególnie o swój rozrost i program, choćby nawet mało realny teraz, ale wyznaczający punkty docelowe. I można sie też zastanawiać, czy ta podwójna kameralność, vr. Ozdobna krata w budynku Prezydium PRN w Bytowie Fot. Józef Piątkowski sensie programu i zasięgu o-graniczonego tylko do jednego regionu nie stwarzała bariery oddzielającej od reszty „świata". Ale gdyby impulsy pochodzi ły tylko stąd... Niedawno zawiązała sie ko- misja, której zakres pracy i badań sankcjonuje uchwała władz miejskich. Ma ona opra cować sposób wykorzystania całego rozległego kompleksu zamkowego do celów kulturotwórczych i turystycznych. My śli sie na przykład o zorganizowaniu muzeum, którego treś cią stałej i stale uzupełnianej ekspozycji byłaby walka człowieka z człowiem. Pomysł nie mieszczący sie w granicach jed nego reeionu i nrawdonodob-nie oryginalny, wbogacany — je śli zamiar sie powiedzie — im prezami typu światło/dźwięk. Proponuje sie też urządzenie na terenie Zamku amfiteatru wzoro^vanego na starogreckich arenach. Są nroiektv zagospodarowania Parku Kultury i Wyro^7vnku. Jest wi^le innych pomysłów, nawet nienowych, zgłaszanych od lat które teraz stanowia całość możliwą do urzeczywistnienia, używa-jac iezyka dyplomatów. ..w da iacej sie przewidzieć przyszłości". C^TXTro rozb;ory oderwały od Polski, a i to niezupełnie. Jest miejsce dla takich indywidualnych, kameralnych, działań. Ale jest też i szerokie forum zogniskowania społecznej aktywności. Widzę Towarzystwo now-szcchne i żywe. Z wieloma sekciami. z mieiseem dla hob-bvstf>w i z miejscem dla ludzi, których pktywność wyrasta pnnad dokonania czasu przeszłego. ZBIGNIEW MICHTA Str. 3 GŁOS ar 170 (5926) KOSZALIŃSKIE DATOWNIKI W dniach 18—21 czerwca br. Urząd Poeztowo-Teleko munikacyjny Koszalin-1 sto suje okolicznościowy datow nik z okazji IX Ogólnopolskiej Spartakiady Szkół Przyzakładowych Minister stwa Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych. W dniach 21—25 lip ca br. UPT Połczyn-Zdrój używać będzie datownika, upamiętniającego ogólnopol ski Festiwal Zespołów Artystycznych Wojska Polskie go. BELGICA — 72 Przystąpiono już do prac przygotowawczych do Świa towej Wystawy Filatelistycznej „Belgica — 72", pod protektoratem króla Belgii, Baudoina. Ekspozycja obejmie 4 tys. ram. KASTY POCZTOWE Poczta Polska wprowadzi ła ostatnio do obiegu kartę pocztową z okazji 50. rocznicy III Powstania Śląskiego z wydrukowanym znacz kiem pocztowym wartości 40 gr., przedstawiającym re produkcję fotografii grupy powstańców śląskich. Ukazała się też karta pocztowa z okazji XXIV Wyścigu Po koju oraz karty pocztowe z wydrukowanymi znaczka mi wartości 40 gr, na których przedstawiono panora mę Płocka i rzeźbę ludową. NOWOŚCI ZAGRANICZNE Austria wydała trzy znaczki, stanowiące drugą część serii „Austriackie skarby sztuki". W Belgii ukazał się znaczek poświęcony filatelistyce młodzieżowej. Na znacz ku przedstawiono dzieci wrzucające list do skrzynki Wakacje tuż, tuż... Zależnie od te^o, gdzie spędzimy okres letniego wy poczynku — trochę inaczej będziemy kompletować naszą garderobę. Oczywiście wiele elementów jest współ nych i odzież „nadmorska" nadaje się doskonale także (przynajmniej w swej więk szóści) do noszenia na „wczasach pod gruszą" czy też w warunkach uzdrowis kowych. Zacznijmy od tego, co jest wspólne. Panuje we wczasowym ekwipunku jedna podstawowa zasada: tak go kompletować, by z jak naj mniejszej ilości rzeczy móc skoordynować zestawy na różne okazje. Zabierajmy przede wszystkim rzeczy nie gniotące się, łatwe do prania i nie wymagające prasowania. Przykładowo podajemy kilka typowych zestawów, które można zaadaptować do własnych możliwości. Jest to garderoba pomyślana raczej dla osób młodych jako że — jak wykazują ba dania — najwięcej wagi do modnego ubioru przywiązu ją kobiety w wieku między osiemnastym a czterdziestym rokiem życia. Na urlopie typowo wiejskim podstawową najprak-tyczniejszą tkaniną jest płótno teksasowe. Modne są spodnie o poszerzonych u dołu nogawkach, które powinny zakrywać niemal ca łe buty. Nosi się do nich kraciastą koszulową bluzkę (z braku ładnych damskich bluzek sportowych kobiety po prostu kupują obecnie małe numery męskich koszul (które znaleźć można w wielu ładnych wzorach). Sznurowane półbuty i granatowe gładkie skarpetki stanowią podstawową ubra niową bazę. Dobrze mieć również granatowe (granat jest bardzo modny tego la ta) szorty stębnowane białą nicią z nakładanymi kie szeniami, elastyczną koszul kę polo, cienki sweter zrobiony ściągaczowym ściegiem, długi blezer rozpinany, gumowe boty i trencz z elanobawełny lub błyszczą cego tworzywa na deszcz. Ozdobny pasek, barwna chustka na szyję czy do przewiązania w talii, beret lub czapka z daszkiem na głowę — stanowią dodatki. Nad morzem efektownie jwyglądaią kolory, słonecz- ne: żółty, pomarańczowy, czerwony. Kostiumy kąpielowe są obecnie przeważnie dwuczęściowe i raczej mikroskopijne. Towarzyszy im zawsze skoordynowana dłu ga spódnica (rozpinana z przodu) lub również sięgające ziemi czy — odwrotnie — mini-wdzianko. Na tego rodzaju ubiory nadają się tkaniny typu frote, lniane płótno dekoracyjne, gruba bawełniana satyna, pika, kreton. Garniturek z lekkie go materiału z golfowym swetrem w poprzeczne pasy, krótka barwna sukienka, którą można nosić i jako tunikę do spodni, oraz dwie pary sandałów, z których jedne strojne z rzemy kami wiązanymi nad kostką plus kolorowe bransolet ki i pasek z białego sznura to niezbędne, ale i wystarczające minimum na dwa tygodnie odpoczynku. Na urlop wędrowny, połączony ze zwiedzaniem wielu miejscowości, również stosowny jest jako baza blezer ze spodniami, cien ki pulowerek typu polo i mokasyny. Na zmianę do spodni bluza w typie saha-ryjskim z nakładanymi kie szeniami, noszona na wierzch z ozdobnym paskiem. Rozwiązaniem wygodnym na każdym urlopie, na któ rym spodziewać się możemy okazji tanecznych, jest strój prosty, ale bardzo ele gancki, złożony z jedwabnej jednobarwnej bluzki z sutymi długimi rękawami wszytymi w mankiet i midi spódnica z jedwabiu deseniowego. K. Boergerowa pocztowej — obraz pędzla T. Lobrichona. W Chile weszły do obiegu dwa znaczki upamiętnia jące 150-lecie niepodległości tego kraju. Francja wydała znaczek z dopłatą z okazji Dnia Znaczka 1971. W Laosie weszły do obie gu trzy znaczki, na których przedstawiono laotańskie rzemiosło: złotnictwo, garn carstwo i budowę łodzi. W Monaku ukazał się znaczek upamiętniający 50-lecie Międzynarodowego Biura Hydrograficznego. W Mongolii ukazało się siedem znaczków z reprodukcjami różnych masek ta necznych. NRD wydała cztery znacz ki w związku ze 100-leciem Komuny Paryskiej. Wydano także znaczek upamiętniający 20-lecie Narodowego Komitetu Olimpijskiego w NRD. W Rumunii ukazał się znaczek z okazji 150. rocz nicy zgonu Tudora Vladi- mirescu, z podobizną rewolucjonisty. W Argentynie wszedł do obiegu znaczek w związku z 5. rocznicą ekspedycji polarnych do Bieguna Południowego. Mauretania wydała dwa znaczki w związku z Międzynarodowym Rokiem Walki z Rasizmem. Na Cyprze ukazały się trzy znaczki z serii „Europa 1971" z łańcuchem symbolizującym łączność krajów należących do CEPT. W Finlandii weszły do o-biegu trzy znaczki z dopłatą na rzecz zwalczania gruź licy w Finlandii. Przedstawiono na nich wyrąb drzew i transport przez las, spław pni i sortowanie pni. ZSRR i Węgry wydały o-kolicznościowe znaczki poświęcone 100. rocznicy Komuny Paryskiej. W Andorze ukazały się dwa znaczki z serii „Europejski Rok Ochrony Przyrody", z reprodukcją niedźwiedzia i głuszca. Kołobrzeskie Lato Filmowe Najważniejszą konsekwencją działalności studyjnej, prowa_ dzonej przez kino „Kalmar" przy Powiatowym Dorriu Kultury w Kołobrzegu, jest pogłębiająca się kultura odbioru sztuki filmowej. Wzrasta zainteresowanie publiczności kołobrzeskimi wieczorami studyjnymi. W tym też roku organizatorzy Kołobrzeskiego Lata Filmowego postanowili skoncentrować uwagę widowni na szczególnie ciekawych pozycjach kinematografii krajów nadbałtyckich. Program „Lata Filmowego" składa się z bardzo atrakcyjnych pozycji. „Młoda kobieta roku 1914" film produkcji NRD, oparty na wątkach powieści Arnolda Zweiga, mówi o młodycn ludziach, wywodzących się z niemieckiej inteligencji, która przechodzi długa i zawiłą e-wolucję poglądów i postaw. Poznają miłość, gromadzą doświadczenia życiowe osobiste i społeczne. Reżyserem tego interesującego filmu jest Egon Gur.ther. Młode kino zacho-dnioniemieckie od kilku lat akcentuje swą obecność nie tylko we władnym kraju, ale także na arenie międzynarodowej. ,.Młodzi gniewni" reprezentowani byli w Polsce takimi filmami, jak „Niepokoje wychowanka Torłessa", „Pożegnanie z dniem wczorajszym". Najnowszym filmem tej grupy jest dzieło młodego reżysera Petera Fleischmanna „Sceny myśliwskie z Dolnej Bawarii". Film zyskał międzynarodową sławę: odznaczony nagrodą im. Georgeca Sa_ doula, a także nagrodą państwowa NRF. Kinematografia szwedzka reprezentowana jest przez film pt. „Razeim. z Gunillą" reż. Larsa Gorlinga, który zmarł tragicznie w wieku 35 lat. Był on autorem powieści „491" i scenariusza sławnego filmu Vilgota Siomana pod tym samym tytułem. Film „Razem z Gunillą" należy do dzieł ekranowych, które nabierają wagi dopiero po wyjściu z kina. kiedy re„ fleksje zmuszą do przemyśleń. Precyzja, drapieżność i masochistyczna szczerość filmu świadcza w sposób oczywisty, że kinematografia szwedzka straciła wybitnego przedstawiciela. Drugą grupą filmów są pozycje już prezentowane na polskich ekranach. Otwiera ją polski film „Przedświąteczny wieczór" w reżyserii H. Ami-radżibi i J. Stawińskiego. Jest on utrzymany w lekko satyrycznym, ironizującym tonie, nie jest jednak komedią, nie jest też mimo pozorów dramatem. „Kamienny krzyż" — film produkcji radzieckiej, wskrzesza zaginiony bezpowrotnie XIX wiek, świat podkarpackich górali z jego goryczą, okrucieństwem, tragizmem i surowym pięknem. Film reżyserował Leonid Osyka. Scenariusz do filmu jest oparty na nowelach „Złodziej" i „Kamienny krzyż" ukraińskiego klasyka Wasyla Słe-fanyka. Jedynym filmem niestudyj-nym jest „Czerwony płaszcz" produkcji duńsko-szwedzko_ islandzkiej. Film jest ekranizacją jednej z sag, opiewających erę Wikingów, Miłość Hagbarda i Sine, spisana w XI wieku przez duńskiego kronikarza Saxo Grammati-kusa, doczekała się przeróbki na dramat, której dokonał Adam Obleschlager. Temat przypomina „Romea i Julię". Para młodych kochanków ginie, gdyż na przeszkodzie ich miłości stoi obowiązek zem_ sty, wynik waśni rodów dwóch możnych. Film reżyserował Gabriel Axel. Przeglądowi filmów fabularnych towarzyszyć będą filmy krótkometrażowe o tematyce marynistycznej. W tej serii zobaczymy „Narodziny statku" reż. Jana Łomnickiego, „Suchy dok" reż. Jana Reissera. „Mówi m/t Kastor" reż. Aleksandra Do-malewskiego, „Batory" reż. Marii Piotrowskiej, „Stocznia" reż. Jerzego Jaraczewskiego, „Stefan i Batory" reż. Sergiusza Sprudina. Nocne projekcje filmów „Persona" I, Bergmana i „Moja siostra, moja miłość" Vilgota Sjomana. spotkania z reżyserami filmowymi, aktorami, krytykami filmowymi uzupełnią bogaty program tegorocznego Kołobrzeskiego Lata Filmowego, które trwać będzie w dniach od 20 do 25 czerwca 1971 r. P. JAROSZYK X Krótkie sportowe bluzy można nosić nie tylko do szortów lub spodni, ale i dłuższych, strojniejszych spódnic. Fot. ~ AR CZYTAJCIE „RYNKI ZAGRANICZNE" Pismo poświęcone zagadnieniom gospodarki światowej A handlu międzynarodowego i polskiego handlu zagranicznego „RYNKI ZAGRANICZNE'" dostępne w prenumeracie miesięcznej, kwartalnej, półrocznej i rocznej, za pośrednictwem: CENTRALI KOLPORTAŻU PRASY I WYDAWNICTW „RUCH", WARSZAWA, ul. TOWAROWA 28, a także do nabycia w sprzedaży egzemplarzowej, j w niektórych kioskach „Ruch", na terenie Warszawy v i we wszystkich miastach wojewódzkich. K-201/B WOJEWÓDZKI ZARZĄD DRÓG PUBLICZNYCH w KOSZALINIE podaje do wiadomości, że odda każdemu bezpłatnie trawę z pasów dróg państwowych w zamian za jej skoszenie. Informacji zasięgać w siedzibach 3 REJONÓW EKSPLOATACJI DRÓG PUBLICZNYCH DYREKCJA MIEJSKIEGO HANDLU DETALICZNEGO ARTYKUŁAMI SPOŻYWCZYMI W SŁUPSKU uprzejmie informuje PT KLIENTÓW, że w niżej wymienionych sklepach prowadzimy sprzedaż artykułów spożywczych na zamówienia telefoniczne CODZIENNIE oprócz niedzieli i świąt w godz. od 8 do 11 i od 15 do 17 Sklep nr 4 w SŁUPSKU, ul. Kilińskiego 49, tel. 34-91 Sklep nr 14 w SŁUPSKU, uL Wojska Polskiego 1, tel. 36-56 Sklep nr 16 w SŁUPSKU, ul. Mariana Buczka 21, tel. 46-42 Sklep nr 23 w USTCE, uL Marynarki Polskiej 55, tel. 3-73 Sklep nr 30 w SŁUPSKU, ul. Racławicka 2, tel. 30-26 Sklep nr 33 w SŁUPSKU, uL Dzierżyńskiego 1, tel. 48-26 Sklep nr 45 , , w SŁUPSKU, ul. Zawadzkiego 7, tel. 34-73 Sklep nr 48 w SŁUPSKU ul. Małachowskiego 26, tel. 55-66 Sklep nr 62 w SŁUPSKU uL Jaracza 22, tel. 42-15 Sklep nr 26 w SŁUPSKU, uL Tuwima 20, tel. 44-74 K-1858-0 MJW/IGA* PRZEWODNICZĄCY RAD ZAKŁADOWYCH, KIEROWNICY DOMÓW WCZASOWYCH, KIEROWNICY ŚWIETLIC i KLUBÓW ŁÓDZKIE ZAKŁADY RADIOWE w ŁODZI, nL WRÓBLEWSKIEGO 16/18 dostarczą natychmiast KIT TYP AUTOMATU MUZYCZNEGO AM-120 M I cena 28.000 zł ZAMÓWIENIA PROSIMY KIEROWAĆ POD W/W ADRESEM K-197/B-0 MIEJSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO WODOCIĄGÓW i KANALIZACJI w KOSZALINIE zawiadamia wszystkich odbiorców wody na terenie miasta, że w związku z kontynuowaniem prac konserwacyjnych sieci wodociągowej w dniach od 21 do 25 VI 1971 r. wystąpić mogą jednocześnie — zmętnienie wody spowodowane związkami żelaza — spadek ciśnienia w sieci — okresowa przerwa w dostawie wody (około 8—10 godzin). W powyższym okresie wszystkie punkty poboru wody (krany, zawory przy spłuczkach ustępowych itp) pozostawione bez dozoru użytkownika winny być bęzwzględnie zamknięte, K-1912-0 PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWNICTWA ROLNICZEGO W MIASTKU, ul. KASZUBSKA 21, zatrudni natychmiast: 10 MURARZY-TYN-KA8ZY, 6 POMOCNIKÓW MURARZY, 2 SPAWACZY, 2 OPERATORÓW AGREGATÓW TYNKARSKICH, 2 BLACITARZY-DEKARZY, 2 ZDUNÓW. Przedsiębiorstwo prowadzi budowy na terenie powiatu miasteckiego. Zakwaterowanie na budowach i w hotelu robotniczym. Praca w systemie akordu zryczałtowanego z możliwością otrzymania do 40 proc. premii. Zapewnia się całodzienne wyżywienie w ramach do 25 zł. K-1887-0 ZAKŁAD USŁUG REMONTOWO-BUDOWLANYCH PRZY PZGS W MIASTKU, UL. DWORCOWA 29/30, przyjmie natychmiast TECHNIKA BUDOWLANEGO z dwuletnią praktyką lub na staż pracy oraz BRYGADY MURARSKO-TYNKARSKIE, ewentualnie 10 ABSOLWENTÓW szkoły zasadniczej (murarz-tynkarz). Praca na budowach w Miastku i Kępicach. Dogodny dojazd koleją z kierunku Słupska i Szczecinka. Może być ewentualnie zakwaterowanie. Wynagrodzenie wg akordu zryczałtowanego plus premia plus nagrody z funduszu majsterskiego. K-1862-0 DYREKCJA ZSZ nr 1 Liceum Ekonomiczne Koszalin zgłasza zgubienie legitymacji uczennicy Elżbiety Długosz. Gp-2786 I OBWODACH DROGOWYCH. K-1902-0 SZKOŁA Podstawowa nr 2 Koszalin zgłasza zgubienie legitymacji ucznia AnOszeja Makowskiego. Gp-2788 WYDZIAŁ Zdrowia i Opieki Społecznej Prez. WRN w Koszalinie zgłasza zgubienie legitymacji nr 741, na nazwisko Józef Jegier. Gp-2789 ZSZ Koszalin zgłasza zgubieni® legitymacji ucania Bogdana Jan-' czewskieg*. Gp-2383' nr 170 (5926) Str. 9 CO 19 SOBOTA GERWAZEGO ^TELEFONY (§BYZUHY KOSZALIN1 Koszalińskie BIAŁY BOR — Królewskie igraszki (CSnS, od lat 14) pan. BYTÓW ALBATROS — Pan Dodek (polski, od lat 11) PDK — Daleko na zachodzie Koncerty Orgrano- (radz.. od lat 14) pan. ^KONCERTY KOSZALIN1 i SŁUPSK VI - MO 98 — Stral Pożarna W — Poeotowie Ratunkowe KOSZALIN Dyżuruje apteka or 18 przy ni. Zwycięstwa 32, teL 22-88. SŁUPSK Dyżuruje apteka nr 51 przy nL Zawadzkiego 3, tel. 41-80 we — Kościół Mariacki w Kosza- DARŁOWO — Przeg Bogiem linie —^ niedziela, godzina 18 — i .ludźmi (węg., od lat 16) pan. KĘPICE — Co wieczór o jedenastej (radz., od lat 14) pan. MIASTKO — Pułapka (polski, od lat 16) POLANOW — Lew pręży się do skoku (węg., od lat 16) SŁAWNO — Dzięcioł (polski, od Feliks Rączkowski (organy), Kry styną Szostek-Radkową (śpiew) oray Państwova Filharmonia im. St. r/Ioniuszki w Koszalinie. SŁUPSK Stadion 650-lecia — niedziela, godz. 19 — Występ Państwowego lat 16) Ludowego Zespołu Pieśni i Tań ca „Śląsk". Kto był św!sc!kiem ? Przed inauguracją Dziś, w kawiarni Klubu MP'" w Koszalinie o godz. 18 odbędzie się spotkanie z wykonawcami jutrzejszego, inauguracyjnego koncertu organowego, Krystyną Szostek-Radkową i prof. Feliksem Bączkowskim. (wmt) Spotkanie pionierów Dziś, tj. w sobotę w kawiarni WDK w Koszalinie o godz. 19 odbędzie się kolejne spotkanie ko-Członko-prelekcji red. G. Fijałkowskiego na temat: „Zbrodnie hitlerowskie na Ziemi Koszalińskiej". Osoby, które były świadkami bądź znajdowały się w pobliżu miejsca wypadku potrącenia nieletniej dziewczynki przez motocyklistę w dniu 27 maja 1971 r. około godz. 16.30 w Koszalinie przy ul. Powstańców Wielkopolskich, proszone są o zgłoszenie się w szalinskich pionierów. Komendzie Miejskiej i Powiatowej wie klubu wysłuchają MO w Koszalinie przy ul. Jedności 5 pokój nr 16, w godzinach od 8 do 16. TRZYMAMY KCIUKI za Błeszyński ego, Tomczyka i Szczepańskiego W czwartek, w wieczorowej Pokonał on w wadze lekkiej serii walk wvstąpić miało rów Mikołaja Chromowa (ZSRR) nież trzech Polaków. Niestety, 3:2. W finale przeciwnikiem L. Denderys z powodu wybicia Szczepańskiego będzie Rumun palca nie stanął do półfinało- Vasile, który wygrał po zacię-wego pojedynku z Hussingiem tym pojedynku z Węgrem Or-(NRF) i musiał zadowolić się banem. brązowym medalem. Trzecim Nie powiodło się Komanowi Polakiem, który awansował do Rożkowi w wadze papierowej, finału madryckich mistrzostw Przegrał on z Węgrem Gedoe. Europy jest Jan Szczepański. A oto kto z kim spotka się dzisiaj w walce o złoty medal: waga papierowa: Gedoe (Węgry) — Mihai (Rumunia) w. musza: Błażyński (Polska) — Rodriguez (Hiszpania) w. kogucia: Badari (Węgry) — Mielników (ZSRR) w. piórkowa: Tomczyk (Polska) — Rotos (Węgry) ^ w lekka: Szczepański (Polska) — Vasile (Rumunia) w! lekkopółśrednia: Beyer (NRD) — Cutov (Rumunia) w. półśrednia: Kajdi (Węgry) — Wolke (NRD) _ w. lekkośrednia: Tregubow (ZSRR) — Belic (Jugosławia) w. średnia: Juocjavicius (ZSRR) — Nestac (Rumunia) w. półciężka: Sachse (NRD) — Parlov (Jugosławia) w. ciężka: Czcrnyszew (ZSRR) — Hussing (NRF) THTIffiWI się wybierzemy @nWYSTAW¥ zero od KOSZALIN L BARWICE — Południk (polski, od lat 16) pan. CZAPLINEK — Ósmy (bułg lat 16) pan. CZARNE — Zbrodnia i kara — I i II seria (radz., od lat 16) pan. CZŁUCHÓW — Dancing w kwa-MUZEUM Pomorza Srodkoweąc terze Hitlera (polski, od lat 18) ul. Armii Czerwonej 53 — Naj- DEBRZNO — Piękna Angelika starsze miasta ua Śląsku — czyu- (franc., od lat 16) pan. ne codziennie «v godzinach 10—16 DRAWSKO POM. — Okna czasu z wyjątkiem poniedziałków i dni (węgierski, od lat 14) poswiatecznvch KALISZ POM. — „Che — opo- . DOROCZNA WYSTAWA Pań- wieść o Guewarze" (włoski, od na "zien 20 bm. (niedziela) stwowego Ogniska Plastycznego lat 16) w Koszalinie czynna w godzinach OKONEK — Przystań (polski, 10—18. od lat 16) SALON WYSTAWOWY BWA — PRZECHLEWO — Angelika „Wojewódzki Przegląd ProjektO* wśród piratów (franc., od lat 16) — IS7J" zorganizowany prze? Ko- — panoramiczny Szaliński Oddział SARP — czyuny od godz. 12—18 codziennie a wyjat SZCZECINEK kieno poniedziałków SALON WYSTAWOWY KMPiK PDK — Pamiętaj • — Fotografika Danuty Rago — ślubu (ang., od lat 16) „Szkic do struktury człowieczej" PRZYJAŹŃ — Kniaź i Tatarzy czynna od 16 do 20 (bułgarski, od lat 14) pan. SALA WYSTAWOWA WDK — ZŁOCIENIEC — Legenda (pol-Twórczość ludowa Ziemi Gdań »ki, od lat 11) skiej - w godz. 12—14 ł 16—1S. * KAWIARNIA WDK - Wysta- JASTROWIE — Pogoń za Ada-wa fotogramów Z. Pacholskiego nem (polski, od lat 14) HALL KINA WDK - 15 lat KRAJENKA — Nie wspominać o przyczynie śmierci (jugosło- Mlkrorecital A. Łukaszewskiego, wydanie specjalne 16.05 „Burszty-8.05 Instrumentalny nonstoo. 8.35 nowy naszyjnik" — piosenki o mo Muzyczna poczta UKF. 9.00 ..Tre- rzu 16-25 „Carina" — historia na dowata". 9.10 Mała mozartiada. opak wywrócona" — recenzja 9.30 Nasz rok 71. 9.4P Powracaja- książki Zb. Kiwki — aud. Andrze-ca melodyjka. 10.05 Jazz. 10.15 ja Turczyńskiego 16.35 „Blask Kwadrans ze znakiem zapytania, i cień" — rep. Tadeusza Kuleszy 10.35 Wszystko dla pań. 11.45 l6-4? „Maestro please" — gra ,:Klimaty". 12.25 Koncert. 13.00 Na ork- G- Melachrino 17.00 Przegląd bydgoskiel antenie. 15.00 Anorii- Aktualności Wybrzeża 17.15 „Go-mowy przyjaciel — gawęda. 15.10 dżina morska" — aud. słowno-mu-Zapraszamy na weekend w pio- zyczna w oprać. H. Bieńka, sence. 15.50 Piosenki dla oldboyów. 16.15 Watiacie na tematy njl dzień 20 bm. (niedziela) cygańskie. 17.05 Co kto lubi. 17.30 „Trędowata". 17.40 Klub Graja- 8.45 Sprawozdanie z centralnej cego Krgżka. 18.35 Mój magneto- akademii z okazji Dni Morza w fon. 19.00 Książką tygodnia — Ko!ob:zegu 9.00 .,0 dzikiej scenie. Listy G. Zapolskiej. 19.15 Piosen- dadaistach, kabarecie i kabareci- ka „z włoskiego '->uta". 19.35 U- stach" — aud. Bogumiła Horow- twór A. Borodina. 20.00 Muzyka skiego 11.00 Koncert życzeń 22.25 z płyt. 21.00 SP-71 start! — Wyniki losowania szczecińskiej gry liczbowej „Gryf". 21.20 K. I. Gałczyński: ..Noc cudów", 21.49 Onera tygodnia. 2 no Fakty dnia. 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów — E. Preslew 22.15 ,,Geniusz zła" — ode. 13. 23.00 „Lambro" — ode. poematu J. Słowackiego. 23.05 Snotkane na dzień 19 bm. (sobota) ~ D. Martinem. 23.50—24.00 Na dobranoc śpiewa K. Jędrusik. PROGRAM I na fali 1322 m Wiad.: 6.00, 7.00, 8.00, 9.00, 12.05, 16.00, 20.00, 23.00, 24.00. 1.00, 2.00 i 2.55. 10.00 „Nastolatki" — film fab. prod. węgierskiej (wznowienie) 15.15 Program dnia 15.55 Program tygodnia 16.15 Oferty 16.30 Dziennik TV 16.40 Dła młodych widzów: XII* trójmecz harcerski (z Katowic) 17.35 „Bulwar nad Motławą" — (z Gdańska) 18.00 Sprawozdanie z ME w Bok-' ' Ma- Dyskusy jnego Klubu Filmowego. KAWIARNIA IATUSZOWA" - wiański, od lat l&i Prace uczniów Państwowego Ogniska Plastycznego. MIROSŁAWIEC ISKRA — Krajobraz po bitwie Kremlowskie kuranty (radz., od lat 11) pan. TUCZNO — Most (jug., od lat 14) PIŁKA NOŻNA in LIGA NIEDZIELA W Koszalinie: GWARDIA — DĄB Dębno (godz. 17.30) W Elblągu: OLIMPIA — DARZ-EOR Szczecinek (godz. 17) LIGA OKRĘGOWA SOBOTA V/ Słupsku: GRYF — KOTWICA (godz. 17) W Białogardzie: WŁÓKNIARZ — BAŁTYK (godz. 15.30) W Drawsku: DRAWA — CZARNI (godz. 16) W Sławnie: SŁAWA — ISKRA (godz. 16) W Czaplinku: LECH — GRYF Okonek (godz. 17) NIEDZIELA W Złocieńcu: OLIMP RIA (godz. 17* VICTO- KLASA A (wszystkie mecze w niedzielę) Grupa I W Słupsku: KORAB Ustka — KUTER Darłowo (godz. 10) W Miastku: START — GWARDIA II Koszalin (godz. 16) W Karlinie: SOKÓŁ — BUDOWLANI Świdwin (godziny nie podano) W Polczynie-Zdroju: POGOŃ — KŁOS Krukowo (godz. 17) W Świdwinie: GRANIT — BY-TOVIA Bytów (godz. 17) Grupa II W Kaliszu Pomorskim: ZELGA-ZBET — DRAWA II Drawsko (godz. 17) W Mirosławcu: LZS — STRAŻAK N. Worowo (godz. 16) nictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych. Otwarcie nastąpi dziś, tj, w sobotę o godz. 10 na stadionie Bałtyku. O godz. 11.15 rozpoczną się zawody lekkoatletyczne oraz w grach zespołowych. W niedzielę o godz. 10 ciąg dalszy rozgrywek. SZACHY W Mielnie (w ośrodku „Gromady") odbywa się turniej ogólnopolski o Puchar Bałtyku. W soboty o godz. 14 rozegrana zostanie *VI runda, zaś w niedzielę o godz. 9 przeprowadzony będzie błyskawiczny turniej z udziałem wczasowiczów oraz uczestników zawodów o Puchar Bałtyku. Dla najlepszego wczasowicza-szachi-sty dyrekcja FWP ufundowała na grodę. O godz. 18 losowanie mistrzostw województwa juniorów. PŁYWANIK Na krytej pływalni w Koszalinie rozpoczęły się wczoraj pływackie mistrzostwa okręgu w kategorii seniorów, juniorów i młodzików. Potrwają one do n'edz włącznie. W sobotę początek zawodów o godz. 17.45. a w niedzielę o godz. 9.30. TENIS STOŁOWY Okręgowy turniej w tenisie Stołowym (seniorzy i juniorzy) w Kołobrzegu, w sali przy ui. Zajęczej 2. W sobotę początek o godzinie 14 (grają juniorki i juniorzy), w niedzielę o godz. 9 (turniej seniorek i seniorów). (par) SPARTAKIADA W DAMNICY W niedzielę, w Damnicy Słupskiej odbędzie się spartakiada sportowa, w której uczestniczyć będą pracownicy rolnych zakładów pracy powiatu słupskiego. SŁUPSK MUZEUM Pomorza Środkowego (polski, od lat 18) — Zamek Książąt Pomorskich — GRUNWALD — czynne od godz. 10 do 16. W Zamku m. in. czynna wystawa pt. „Plastycy Ziemi Koszalińskiej" MŁYN ZAMKOWY — czynny od godz. 10 do 16. KLUB „EMPIK" przy ul. Zamenhofa — wystawa fotografii Alicji Kolesińskiej pt. „Dziecko". ZAGRODA SŁOWIŃSKA w Klukach — nieczynna WAŁCZ MEDUZA — Tajemniczy (radz., od lat 14) PDK — Pomyłka szpiega dziecki, od lat 14) pan. TĘCZA — Dzięcioł (polski, łat 16) ZŁOTÓW — Lokis (polski, lat 14) mnich od na dzień 20 bm. (niedziela) 7.40 Program dnia 7.45 TV kurs rolniczy — lato Tl 8.20 przypominamy, radzimy... 8.30 Nowoczesność w domu W S w ie r c z vn i e DR Z EW IA R Z 0FÓCZ zwodów sportowych prze - POMORZANIN Sławoborze (go- dzina 16) W Tucznie: JEDNOŚĆ — LZS ZRYW Sypniewo (godz. 16.30) W Gwdzie Wielkiej: LKS Wie-lim — CZARNI Czarne (godz. 17) W Szczecinku: DARZBÓR II — CZARNI Lipka (godz. 18) W Złocieńcu: OLIMP II — POLONIA Jastrowie (godz. 15) LIGA JUNIORÓW W Kołobrzegu: KOTWICA — DARZBÓR Szczecinek (godz. 17) W KoszrUnie: BAŁTYK — DRA W A Drawsito (godz. 13) W Białogardzie: WŁÓKNIARZ — GWARDIA Koszalin (godz. 11.30) W Białogardzie: ISKRA — GRYF Słupsk (godz. 14) W Złotowie: SPARTA — SŁAWA Sławno (godz. 11.30) OGÓLNOPOLSKA SPARTAKIADA SZKÓŁ BUDOWLANYCH W dniach 19—21 bm. w Koszalinie rozgrywana jest IX Ogólnopolska Spartakiada Szkół Przyzakładowych Ministerstwa Budów łów artystycznych, imprezy dla dzieci oraz zabawa ludowa. Spartakiada rozpocznie się o godz. 10. NAGRODZENI Nagrody rzeczowe, ufundowane przez Oddział Wojewódzki PZU w Koszalinie, za bezbłędne rozwiązanie krzyżówki nr 549 wylosowali: 1. Budzik turystyczny — Urszula Pokusa, Białogard, ul. Lelewela 9; 2. komplet łyżeczek do kawy — Helena Morawska, Połczyn--Zdrój. ul. Gwardii Ludowej 7; 3. Przybory do pisania — Iwona Ledworowska, Połczyn-Zdrój, ul. Reymonta 5 m 2. Nagrody książkowe wylosowali: 1. Kociuga Bożena, Złocieniec, ul. Połczyńska 5 m 8; 2. Jadwiga Hanyżewska, Zlotów, ul. Nowy Rynek 7, 3. Elżbieta Świerk, Debrzno, ul. Okrzei 7, 4. Lech Sznaj der, Ustka 3 F, 5. Zdzisława Witkowska, Stare Bielice, pow. Koszalin. Nagrody wysłane zostaną poczta. KOSZALIN MUZA — Komisarz Pepe (włoski, od lat 16) Seanse o godz. 16, 18 i 2# Sobota, godz. 22. — seans awangardowy — Próba terroru (USA) Poranki — niedziela, godz. 11 '13 — Testament Inków (Jugosłowiański, od lat lł). WDK — 01iver (ang., od lat 11) — panoramiczny Seanse o godz. 17 I 20 Poranki — niedziela, godz. 12 i 14 — Stawka większa niż życie (polski, od lat 11) ZACISZE — Mózg (franc„ od lat 14) pan. Seanse: w sobotę o godz. 20; w niedzielę o godz. 17.30 i 20 Poranki — niedziela, godz. 11 i 13 — Inwazja potworów (japoński, od lat 11) pan. RAKIETA — sobota — nieczynne; niedziela — Ostatni świadek (polski, od lat 14) Seanse o godz. 17 i 19.15 MŁODOŚĆ (MDK) — Album polski (polski, od lat 14) Seans o godz. 17 Poranki — niedziela, godz. 11 i 13 — Na szlaku wojennych przygód (czechosłowacki, od lat 11) JUTRZENKA (Bobolice) — Białe słońce pustyni (radz., od lat 14) ZORZA (Sianów) — Mały (polski, od lat 16) PALA (Mielno) — Kto wierzy w bociany (polski, od lat 16) SŁUPSK ADIO MILENIUM — Milion za Lanrę (polski, od lat 14) Seanse o godz. 10, 18.15 i 20.30 Poranki — niedziela, godz. 11.30 i 13.45 — Przygody Tomka Sayera (rum., od lat 11) POLONIA — Siedem razy kobieta (włoski, od lat 18) pan. Seanse o godz. 13.45, 16, 18.15 i 20.30 Poranek — niedziela, godz. 11.30 PROGRAM II na fali 367 m — Spieniony nurt (węg., od lat 12) RELAKS — sobota — nieczynne niedziela — Agent o dwóch twarzach (franc., od lat 14) Seanse o godz. 14.30, 17 i 19.30 Poranek — niedziela, godz. 11 W królewstwie ducha gór (jug., od lat 11) USTKA 5.33 Muzyka rozrywkowa. 6.05 Kiermasz pod Kogutkiem. 7.30. 7.42 sie (iinały) — transmisja rocznicy 1 8-15 Show w rannych pantoflach drvtu 7.32 „Na ustach grzechu" — ode. 1 21.oo Monitor pow. M. Samozwaniec. 9.05 Fa- 21.45 „Runda" — scen. J. Grula 56. 9.15 Magazyn wojskowy, za i J. Fedorowicz. Wyk.: J. Fe-10.00 „o siedmiu rusałkach" — dorowicz, R. Kłosowski, B. Ła-słuch. 10.20 Radioniedziela zapra- zuk:», R. Markowski, J. Ofierski, sza, informuje. 10.35 Orkiestra S. T. Ross, M. Stoor, T. Chyła, B. Rachonia i soliści. 11.00 Rozgłośrfia Gromnicki, D. Rinn, B. Czyżew-Harcerska. 11.40 Omnibusem po ski, K. Stanek, A. Bogusz, R, Edisonii — aud. 12.15 Tropami Ziemska, zespół „Partita" oraz ludzi i pieśni. 13.15 A-idvc1a słow- Kubuś no-muz. 13.40 Wczoraj nagrane — 23.05 Dziennik TV i kronika dziś na antenie. 14.00 Kompozy- ME w Podnoszeniu Ciężarów tor tygodnia — s. Prokofiew. 23.40 „W autobusie" — nowela 14.30 „W Jezioranach". 15.00 Kon- filmowa prod. radzieckiej cert życzeń. 16.05 Tygodniowy 0.05 Program na jutro przegląd wydarzeń międzynarodowych. 16.20 „Koleżeńska przy- PROGRAMY OŚWIATOWE; sługa" — słuch. I. Bukovczana. 17.30 Transmisje z zawodów lek- 14.10 „Chcę zdać egzamin" koatletycznych o Memoriał Ja- matematyka 14.45 „Chcę zdać nusza Kusociński-ego. z najcie- egzamin" — fizyka 15.20 TV kurs kawszych spotkań piłkarskich o- rolniczy — lato 1971. iaz z Szybowcowych Mistrzostw Polski. 18.00 Komunikaty Totalizatora Sport, i wyniki regionalnych gier liczb. 18.05 D. c. transmisji sport. 19.20 Kabarecik reklamowy. 19.35 Muzyka tan. 19.53 Dobranocka. 20.25 Wiad. sport. 20.30 Matysiakowie. 21.00 Piosenki * zagrodzie od reki. 21.30 Kto sie z czego 9-00 Dla młodych widzów: Te-śmieje. 22.00 Koncert. 0.10—3.00 ^wizyjny Klub Śmiałych „Przy-Program nocny z Krakowa jaciele z błękitnego domku — program TV rumuńskiej 10.00 Dla dzieci: „Złote wrota" — program TV czechosłowackiej 10.50 „Młoda gwardia" — film dok. prod. radzieckiej 12.05 Dziennik TV 12.20 Z cyklu: Polska pieśń artystyczna (kompozytorzy okresu . międzywojennego — z Łodzi) Mozaika melodii ludowych. 1305 przemiany I Jt „ Dzierzanowskieeo. 13,35 Dia dzieci: Teatrzyk dla Iżr 1 ..Szczęśliwa 13". 8.00 przedszkolaków — A. Chodorów-„ °s J?a,. z mel°dia i piosenka. Ska — Zielone listy Wystąpią: S. darce. 6.15 Koncert orkiestry PR -n™ ^?dl°Prohlemy. 8.45 Muzyka. Celińska, A. Chojnowska, M. Ja-i TV w Łodzi. 6.30 Język ang. i0 • Fa" necka- T- Olenderczyk i inni 7.20 Sportowcy wiejscy na start! {, 1n *+ , Śpiewa 14.15 PKF „Śląsk . 10.00 Płytoteka ..Polskich 14.25 Spotkania teatralne: A. Nagrań". 10.30 Zespół Dziewiątka. Mularczyk „Próba generalna", 11.00 Piosenka miesiaca. 11.25 Ze- Wyk.: B. Ludwiżanka, B. Kraf-społy ludowe. 12.?0 Poranek mu- ftówna, W. Niemyska, W. Gliński, zyki polskiej. 13.30 W kresu G. Lutkiewicz wspomnień L. Mes?al. 13.55 Pro- 15.30 „Wyzwanie" — reportaż gram z dywanikiem. 3500 Dla 16.00 Olimpiada wiedzy spoci zleci — ..Tajemniczy ogród" — łeczno-politycznej ZMW II cześć słuchowiska. 15.45 Z 17.00 Międzynarodowe Zawody księgarskiej ladv. 1R.15 Walce Lekkoatletyczne o Memoriał Ja-stare jak świat. 1S.30 Koncert nusza Kusocińskiego chopinowski. 17."»0 Rewia niosę- 19.20 Dobranoc — Wiersze 19.30 Dziennik TV rye ucieszne o zacnev królów- 20.05 „Muzyka lekka, łatwa nie z wschodnich kral^w — Ba- i przyjemna". Wyk.: I. Kwiat-nialuce" — słuch. 18.45 Melodie kowska, M. Kowalak, H. Kunic-z nrerH. IM* K^c!k sf->rM pf-<-" ka, M. Zawadzka, M. Umer, D. ln.^0 Kącik nowH płyty. 19.45 Rinn, A. Dąbrowski, J. Kobuszew-Wojsko. strategia. . ski, J. Kociniak. J. Połomski, J. ?n.on Miłość ram wszystko wy- Stanisławski, zespół „Trubadu-baezy — mawwn litemrko-mu- rzy" oraz B. Bittnerówna, W. roczny. ?1.30 Mnzvka taneczna. Gruca, zespół baletowy. Program y>.05 Ogólnopolskie ^^"mości prowadzi Lucjan Kydryński snortowe i wyn"'l To^-T 21.05 ..Pasja życia" — film. fab. 82.25 Lolralne wiad. orton'». prod. USA 2* 35 Niedzielne spotkania z mu- na dzień 14 bm. (sobota) PŁtOGUAM l na fali 1322 m. wiad.: 5-00, 6,00. 7.00, lm, ifeoą, 1? l&OO, 14UW, 24.00, LttO, 2.00, 2.&5. 5.05 Rozmaitości rolnicze. 9.2S Melodie i piosenki. 6.10 O gospo- PROGRAM II na fali 367 m na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MHz Wiad.: 5.30, 8.30, 7.30, 8.30, 1S.05, n.00, 13.00 22.00, 23.50. 7.35 Soliści, 8.10 Pleb. piosenka czerwca. 8.14 Mozaika muz. 8.45 Koncert życzeń. 9.00 Koncert rozrywkowy. 9.20 Dedykujemy drugiej zmianie. 10.05 „Opowieści mojej żony" — M. Żuławskiego. 10.25 Z muzyki polskiej. 10.50 Ongiś i onegóa] — felieton. 11.00 Dla absolwentow szkół średnich. 11.30 Muzyczne zespoły Stoczni Szczecińskiej. 11.49 ABC rodziny. 12.25 Muzyka. 12.45 Rolniczy kwa- _ .. drans. 13.00 Pieśni i arie z pol- Teatr Poezji — „Histo- skich musicali. 13.20 Radz. muzyka lud. 13.40 Wiecel. lepiej, taniej. 14.00 Zagadka literacka. 14.30 Przekrój muz. tygodnia. 15.05— —16.00 Dla dziewcząt i chłopców. 16.05 Przeboje młodzieżowe. 16.30— 18.50 Popołudnie z młodością. 18.05 Transmisje z finałów Bokserskich Mistrzostw Europy w Madrycie, z Tenisowych Mistrzostw PolFki oraz z Bałtyckiego Kolarskiego Wyścigu Przyjaźni. is.50 Muzyka i aktualno- . ścL Ok. 19.15 i 20.20 dalszy ciąg zYKa-transmisji sportowych. 21.00 Podwieczorek przy mikrofonie. 22.20 Kompozytor tygodnia. 23.10 So- ora* botni nonstop taneczny. 0.10—3.00 Program nocny z Poznania. 23.00 Magazyn sportowy 23.40 Program na jutro PROGRAM TTI na UKP 66,17 MHz aa fatacb krótkich na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MHz Wiad.: 4.30, 5.30, 6.30, 7.30, #.50, 9.30, 12.05, 14.00, 16.00, 17.00, 18.00, 22.00 i 23.50. Wiad.: 6.00. Ekspresem przez Świat: 7.30, 8.30, 12.30 i 18.30. 6.05 Melodie-przebudzankl. 7.00 Instrumenty śpiewaja. 7.35 Snot-kanie z M. Grechuta. 8.15 Skrzypcowe tajemnice. 8.35 Niedzielne rytmy. 9.00 ..Trędowata". 9.10 Grające listy. 10.00 Ilustrowany 5.00 6.00 W 1 5 Tygodnik Rozrywkowy. 11.25 U- r kilku twór F. Mendelssohna. 1?.05 ..Ho- DELFIN - Hrabina z Hongkon- słowach. 6.15 Uwaga niewypały" T? Foie. 15.10 Mnz/cz- muz. 8.35 Audycla dokumentalna. 9.00 Kompozytor tygodnia. 9.35 Bydgoska parada melodii. 10.25 Magazyn literacki ..To i owo". 11.25 Koncert chopinowski ne premiery. 15.50 Zwie^jenia prezentera. 16.10 Przypominamy M. Monroe. 16.40 Poeta o muzyce. 17.30 ..Trędowata". 17.40 Prze- — Sopot. 18.00 O filmach. 18.15 Polonia 13 oo Muzvka operowa, 18 35 MÓ1 ^gnetofon. Drogi wiodły przez Bug — ga-wprła. 14.05 Koncert rozrywkowy. (pol- znaiemy nasze pieśni i tańoe lud. ..Da capo al fin». słuch. 19.44 Mini-ma*. 20.10 Wielkie re-. citale — R. Koczalski. 20.40 Me-z małego i dużego ekranu. 21.05 Polacy w Pamiro-Ałaju — antocrafem St. Mikulskiego. 71.50 Onera ty-podnia. 2?.00 Fakty dnia. 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów — E. Presley. 22.20 Salonv fryzler- 14.30 Mały relaks. sztafeta. 15.00 Zespoły amator skie. 15 25 Nowości Płytowe. 15.50 O czym pisze prasa literacka. - Melodie lfi.05 Muzvka na parkiecie. 18.">0 Widnokrąg. 19.on Echa dnia. 19.15 Jeżyk franc. 19.30—22.00 Wi^zór literacko-muzyczny: 19.31 Maty- siakowie. 20.01 Kompozytor tygo- dnia. 20.41 Samo życie. ?n.5i Muzyka kraiów andylskicH. *1.21 Pfrodad filmowv Kamera. 21.33 Budapeszt na nłytach. 22.30 snortowe. 22.33 Melodia D. El-lingtona. 22.45 Radiokabaret. PROGRAM m na TTKP 86,17 MRi oraz na falach krótkich Wiad.: 5.00, 7.30. 12.05. Fkspresem /wiat: 6.30, 8.50, 10.30, 15.30 17.00, 18.00. raz — Eurowizla. 23.M ..Lambro" — od", poematu P. Słow»ckłe«*o. 23.05 Muzyv* noca. 23 "fl—Na dobranoc śpiewa H. Seroka. KOSZALIN na falach Średnich 188.2 i 202,2 w oraz UKF 69.92 MHz na dzień 19 bm. (sobota) 5.40 Radiowa Wszechnica Rolni-5.05 Hej. dzień jrfe budzi! 5.35 cza 7.15 Serwis informacyjny dla * 6.50 Muzyczna zegarynka. 7.50 rybaków 7.17 Ekspres poranny — „GŁOS KOSZALIŃSKI* — organ Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjedno czonej Partii Robotniczej Redaguje Kolegium Redakcyjne —• Koszalin, ul. Alfreda Lampego 20. Telefony: Centrala — 62-61 (łączy ze wszystkimi działami). Redaktor Naczelny — 26 93 Dział Partyjny — 43-53, Dział Ekonomiczny — 43-53 Dział Rolny — 46-51. Dział Mutacyjno-Reporterskl — 24-95, Dział ŁącznoScł t Czytelnikami, ni. Pawła Findera 27a — 32-30 „Głos Słupski" Słupsk, pi. Zwycie stwa 2 I piętro. Telefon — 51-95. Biuro Ogłoszeń RSW „PRASA" Koszalin, ul. Pawia Findera 27a, tel. 22-91. Wpłaty na prenumeratę (miesięczną — 15 zł. kwartalną — 45 zł. półroczną — 90 zł, roczną — 180 zł) przyjmują urzędy pocztowe listonosze oraz oddziały delegatury „Ruch" Wszelkich Informacji o warunkach S prenumeraty udzielaja wszy stkie placówki „RucbM i poczty. Wydawca: Koszalińskie Wydawnictwo Prasowe RSW „PRASA" ul. Pawła Findera 27a. centrala tel. nr 40-27. Tłoczono: KZGraf. Kosza lin. ul. Alfreda Lampego 18. KZG zam. B-170 G-3 FRANCOIS CHABREY Tłumaczyła: Gabriela Kostanecka (31) — Świetnie, Stup. — Dobrze by było, żebyś i ty tutaj się znalazł, Steve. Jeżeli facet wyjdzie, jeden z nas mógłby go śledzić, a drugi wykorzystać okazję i trochę zwiedzić jego pokój. — Zgoda, Stup, już jadę. Podaj mi lokalizację? — Dzielnica Est w Riverside. W szufladce na rękawiczki w samochodzie znajdziesz mapkę rejonu i plan miasta. Adres łatwo odnaleźć. Ulica nazywa się Regent Street. Jest tam bar, prawie że naprzeciwko domu Beardena. Mniej więcej w środku ulicy. Bar nazywa się „Ciro's". Łatwo znaleźć. Nad wejściem — rozpostarty pomarańczowy baldachim. Na razie zainstalowałem się w MCiro's". — O. K.! Stup. Za pół godziny tam będę, najdalej za trzy kwadranse. Steve Kennedy odwiesił słuchawkę i wychodząc i biura zderzył się niemal z Jo Higginsem, który wychodził z baru. — Muszę na razie wyjechać — rzekł Kennedy. — Ale pew nie wrócę wieczorem albo w nocy. W każdym razie zatrzymuję domek. Następnie poszedł po samochód, zostawiając w pokoju walizkę, w której nie było nic kompromitującego i zatrzymując klucz w kieszeni. Trzeba było dobrej pół godziny, by przebyć trzydzieści pięć kilometrów, jakie dzieliły Coronę od Riverside, stolicy hrabstwa. Regent Street znalazł bez trudu. Minął na małym hiegu bar „Ciro's", wolne miejsce pozwoliło mu zaparkować samochód trochę dalej. Pieszo wrócił do „Clro's i zobaczvł Donalda Brady, który zainstalował się przy stoliku, za wielką szybą lokalu. Dochodziła szósta po południu. Brady, dyskretnym gestem, wskazał, po drugiej stronie ulicy, wejście do domu, w którym mieszkał Richard Bear-den. —- Drugie piętro, ostatnie okno na prawo — sprecyzował. — Nie wychodził? — zapytał Kennedy, zamówiwszy u bar mana piwo i nabiwszy fajkę tytoniem z papierosa. — Nie spuściłem wejścia z oka, z wyjątkiem momentu, kiedy do ciebie telefonowałem. — I jesteś pewien, że nie wychodził? — Jasne. Wszedłem na palcach na samo drugie piętro; przeczytałem jego nazwisko na drzwiach i rozejrzałem sie dokładnie po całym baraku. Nie ma innego wyjścia, ani wejścia, jeżeli wolisz, tylko to jedno. Kennedy chwilę milczał, paląc fajkę. — Jak dobrze pójdzie, mamy przed sobą całe godziny czekania i pilnowania tej przeklętej bramy — rzekł. — Coś w tym domu jest duży ruch? — Nie. Odkąd tu jestem, wchodziło lub wychodziło najwyżej sześć osób. Na każdym piętrze sa trzy mieszkania, ale nie mam pojęcia, ilu ludzi liczy każde mieszkanie. Wracając jednak do tego, co powiedziałeś, nie będziemy musieli tak długo czekać. — Tak! Dlaczego? — Ze względu na to, co ustalono dziś po południu u Williama Labora. Richard T. Bearden, chudszy, bledszy, jeszcze bardziej rudy i śmierdzący, niż kiedykolwiek, zjawił się koło godziny czternastej w biurze Williama G. Labora, na szóstym piętrze gmachu przy bulwarze Lakewood. Kiedy po raz pierwszy przyszedł ze zdjęciami, oświadczy: „Przyjdę za trzy dni." Właśnie minęło trzy dni. Jimmy Lamb, przewidując te prawdopodobną wizytę, odbył rano długą rozmowę ze swoim szefem. Przypomniał mu, że ostateczna batalia o stanowisko gubernatora Kaliforni będzie straszliwie ciężka i najmniejszy fałszywy krok może drogo kosztować. Potwierdzają się przypuszczenia, że jego przeciwnikiem będzie Cornelius Prington, choć oficjalna de- cyzja zapadnie dopiero za dwa dni. Wspomniany CorneHua Prington zaangażował do prowadzenia swojej kampani wyborczej Sama Lindona, najbardziej bezwzględnego i najmniej sentymentalnego szefa prasowego w Stanach Zjednoczonych. — Boi się pan Sama Lindona? — zapytał William G. Labor. — Nie boję się nikogo — odparł Jimmy Lamb — i nie ma powodu, żebyśmy mieli się bać czegokolwiek. Ostatnie sondaże opinii typują pana jako zwycięzcę, obojętne jaki przeciwnik wystąpi przeciwko panu. Jednakże Sam Lindon jest tym, którego najmniej życzyłbym sobie mieć na nrzeciwnika ze wszystkich facetów, robiących te sama robotę co ja, a to dlatego, że bez litości wykorzystuje wszystkie słabe strony i nie ma najmniejszych skrupułów. Niech pan tylko stąpi noga tam, tam gdzie nie trzeba, a Sam Lindon zwali panu niebo na głowę, zanim pan zwietrzy niebezpieczeństwo. Jimmy Lamb wyłożył swojemu szęfowi i to. że jest obso^ lutnie konieczne wyłączyć na pewien czas z akcji Teda. — Doskonale pan wie, Bill— wyjaśnił — że Ted się narkotyzuje, tak jak narkotyzowała *się Lydia. Niech tylko Ted wpadnie w łapy Lindona. a zobaczy pan, że skandal znajdzie się na tytułowej stronie dzienników kalifornijskich. Jeżeli jednak pozwolimy zadziałać kapitanowi Osborne'owi, unikniemy niebezpieczeństwa. W. G. L. dał swoje błogosławieństwo. W końcu Jimmy Lamb wyjaśnił przyszłemu gubernatorowi, co ma mówić i robić, jeżeli Richard Bearden pojawi się znowu. Tak więc ten ostatni zgłosił się w biurze koło godziny czternastej. — Dzień dobry, Dick — uśmiechnęła się do niego sekre^ tarka w recepcji, poznawszy dziennikarza. Nie lubiła go, ale miała wyraźny rozkaz być uprzejmą dla każdego. — Szef czeka na mnie — odparł Bearden swoim piskU-* wym głosem, odrzucając nerwowym ruchem ręki kosmyk włosów, spadający mu stale na czoło. — Wiem, że czeka na pana. Otrzymałam odpowiednie instrukcje. Natychmiast pana zamelduję. Podniosła słuchawkę i nakręciła numer wewnetrzny Jimmy Lamba. (cdnj Polacy nie gęsi „Wnoszę skargę do tutej szego nadleśnictwa o wyrzą drenie ml dużej szkody w plantacji ziemniaków przez dziczyznę leśną". „Jakiekolwiek zakłócenia w tej sferze działalnoś ci posiadają natychmiastowe reperkusje w odczuciach społeczeństwa, stąd też rady narodowe stosunkowo dużo zajmowały się działalnością handlu i gastronomią". „W dalszym ciągu przeważający potencjał działał ności rzemiosła skierowany był w sfęrę świadczenia u-sług na rzecz gospodarki uspołecznionej". ,.Stosować bardziej a trak cyjny sposób przekazywa- WESOŁKOWiE Z PJHM Szwedzka „Akademia Hu moru" przyznała w tym ro ku pierwszą nagrodę... instytutowi hydro-rneteoro-logicznemu. W uzasadnieniu jury stwierdziło: „Prog nozy pogody instytutu poda wane w radiu i TV zdradzają w najwyższym stopniu polot i fantazję oraz przyczyniają się do codzien nego rozśmieszania ludności Szwecji". MOŻNA KONSUMOWAĆ „Mięso nie budzi ostrze żeń" — taka pieczątka wid nieje na świadectwie ślubu państwa Zeeberg z Holandii. Urzędnik stanu cywilnego, przed którym stanęła para nowożeńców, był w miasteczku jednocześnie in spektorem nadzoru sanitar nego w rzeźni miejskiej i po prostu, pomyliły mu się pieczątki. do wymagań wzrastającego ruchu, rozpoczynając jedno cześnie na głównych ciągach wzmocnienia nawierzchni do przyjęcia samocho-nla zadań produkcyjnychdów o większych obciąże-do załóg robotniczych". niach". JDużą uwagę zwrócono (Z listów I pism instytucji na dostosowanie sieci dróg wybrał J. K.) rfBH RED ACUJE SŁUPSK* KŁłlB SZARADZISTÓW PRZY BOK KRZYŻÓWKA NR 551 POZIOMO: — i) statek, naruszany za pomocą silnika spalinowego; 6) naboje broni pal nej; 7) może być np. spod ciemnej gwiazdy; 8) rodzaj klubu, lokal, przeznaczony do zamkniętych zebrań towarzy. skich; 10) ssak z rodziny jelenio watych; 13) spożywczy albo preselekcyjny; IB) ptak łowny » rodziny głuszców; 17) srebrzysty metal o bardzo ni- tfciej temperaturze topnienia; 18) drobne organizmy roślinne i zwierzęce, unoszące się w toni wodnej w postaci zawiesiny; 19) plenerowy „sport na *iju". PIONOWO: — » drapieżna ryba, spokrewniona z dorszem; 2) myśliwy, polujący na Bwierzęta futerkowe w puszczach Amervki Północnej; 3) długa, cienka lina z ciężarkiem na końcn, uwiązana do cumy; I) wynik rozumowania, konkluzja; 5) charakterystyczna czapka wojskowa; 9) kapitan biblijnej arki; li) etatowy ptak krzyżówkowy; 12) niegodziwiec, nikczemnik; 13) jedna z czołowych polskich piosenkarek; 14) od_ miana węgla brunatnego; 15) kawał drewna, przeznaczonego na opał; 18) rosyjski pionier łączności. radiowej. Ułożył Mpywluiiaiifai mm wyłacznfo s dopiskiem — „KRZYŻÓWKA NR 551" — prosimy nadsyłać pod adresem redakcji w terminie 7-dniowym. Do rozlosowania: 5 nagród książkowych. ROZWIĄZANI® KRZYŻÓWKI NR 549: PZTT UBEZPIECZA UCZESTNIKÓW WYCIECZEK! Rysi JParis Match" Fraszki ZGODNA OPINIA Sądzą, że nawet dla warszawiaków TYTULARNĄ stolicą jest Kraków. LOKALNY PATRIOTA Wierność Krakowowi przyrzekł i nie zdradzi go, wierzcie — może przenieść się najwyżej na Krakowskie Przedmieścia DENAT Osoba, któret piła denaturaty TĘPY Ostrzyć sobie zęby na przeciwnika = oto na czym polega technika. RZECZ BEZWARUNKOWA Gdyby mądrość szła wraz z latami w parze, wtedy by sprytni wyglądali najstarzej.• JERZY LESZCZYŃSKI Bóg ciemności Szwedzki rzeźbiarz H. Distel, dziwak i oryginał, wrzucił na francuskim wybrzeżu koło Bordeaux w fale Atlantyku w sierpniu ubiegłego roku swoje dzieło: olbrzymie jajo % poliestru o wadze 100 kg. Wyljczył on, że prądy morskie zaniosą jego „dzieło sztuki" w lipcu tego roku ku wybrzeżom USA, w okolice portu w Nowym Jorku, gdzie odbędzie się światowa wystawa pop-artu. Obecnie Distel otrzyma! wiadomość o losach plastykowego jaja-giganta. Wyłowili je mieszkańcy jednej z Wysp Karaibskich, którzy ustawili jajo na honorowym miejscu, ozdobili staroindiańskimi ornamentami i nazwali je na cześć jednego z bóstw „bogiem ciemności". Bombowa miłość Ekipa saperów i ekspertów od materiałów wybuchowych została niedawno pilnie wezwana do londyńskiego studia BBC dokąd nadeszła podejrzana przesyłka dla znanego piosenka rza Paula McCartneya, jed nego ze słynnej byłej grupy „Beatlesów". Ponieważ z przesyłki wydobywał się cichy tykot mechanizmu ze garowego, podejrzewano, że zawiera ona bombę zegarową. Po otwarciu okazało się. Autostopowiczka Potlcja w Dallas (USA) rozesłała do wszystkich kie rowców ciężarówek trans-kontynentalnych list z o-strzeżeniem przed pewną młodą złodziejką, która specjalizowała się w okradaniu kierowców tych pojazdów zatrzymywanych przez siebie na autostradach. Policja podała również rysopis niebezpiecznej autostopowiczki: „Wiek — o-koło 19 lat. włosy — ciem nobląd, oczy niebieskie, znak szczególny — blizna po operacji wyrostka". że w paczce znajdowało się kilka drobiazgów ze starej porcelany i stary srebrny zegarek kieszonkowy. Były to wszystkie skarby hiszpańskiej nastolatki imieniem Lilo, która załączyła do nich liścik z wyznaniem miłosnym: „Paul ja cię kocham". Recydywiści z zastrzeżeniami W Londynie działa od kil ku lat biuro matrymonialne pod nazwą „Once again" („Jeszcze raz"), które spec jalizuje się w kojarzeniu małżeństw ludzi rozwiedzio nych lub owdowiałych. Właściciel przedsiębiorstwa mówi o swoich klien tach: „Jest to najbardziej trudny gatunek kandydatów do małżeństwa. Wiedzą oni bardzo dobrze, czego chcą, a jeszcze lepiei. czego nie chcą"* fty*: JParis Match" BEETHOVEN K. O. W redakcji jednej z prowincjonalnych gazet austriackich zachorował recen zent muzyczny. Redaktor naczelny zmuszony był wy słać na koncert orkiestry symfonicznej redaktora sportowego. Nazajutrz ukazało się w gazecie sprawozdanie z koncertu „W teatrze miejskim odbył się koncert, w którym wystąpiła nasza wypróbowa na orkiestra symfoniczna. Grano utwory Brahmsa i Beethovena. Wygrał wysoko Brahms". nieuczciwa" KONKURENCJA? Wiliam Dorrbon, 37-letei mieszkaniec miasta Sydney (Australia) został na tiłicy zaatakowany przez rój pszczół i tak dotkliwie na szpikowany żądłami, że mu siano go przewieźć do szpi tala. Mr Dorbon jest właścicie lem wytwórni sztucznego miodu.