MINUS DWA PLUS PIĘĆ RÓWNA SIĘ TRZY? Zwyczajne działanie arytmetyczne? Wcale nie takie zwyczajne. Owszem na lekcjach matematyki, często spotykane. A w życiu codziennym? Jak się np. przyjrzeć ocenom nadrzędnych ogniw gospodarczych, prezentowanych na zebraniach i konferencjach spra-wozdawczo-wyborczych PZPR, odnosi się wrażenie, że wszystko jest idealne. Przed stawiciele zjednoczeń wyżywają się w obfitym gadulstwie, niczym doskonali sternicy omijają rafy. Nie podwodne, ale zakładowe. Zastanawia, dlaczego dyrekcje zjednoczeń z reguły przyjmują taką postawę? Czy same chcą się w ten sposób rozgrzeszyć ze swej indolencji i niedopatrzenia? Czy też boją się narażać? Niech to lepiej robi organizacja partyjna lub komitet powiatowy. Dziwna jest ta „konstruktywna" metoda wychowawcza. A może dla dodania odwagi przedstawicielom wyższego szczebla, warto zadedykować kilka słóio tcw. Edujarda Gierka, wypowiedzianych na ostatnim, VII Plenum KC: „Nieraz jeszcze rzeczywistość odbiega od ideałów, które wyznajemy. Rzecz w tym, by nie rezygnować z i-deałów, lecz zmieniać• rzeczywistość". Sprawy ocen wcale nie należą do najlat wiejszych, nie można o nich rozstrzygać, stosując tylko dwie farby: białą i czarną. Oczywiście, to co jest dobre, jest dobre, a co złe — złe. Uproszczenia przynoszą jednak poważne szkody społeczne. Zła i demobilizująca jest również inna metoda, stosowana często przez licznych jeszcze w naszym życiu społecznym — a-sekurantów. Ktoś czyni wielki wysiłek, zasługując sobie, w społecznym odczuciu, na piątkę. Ktoś drugi zrobił niewiele, albo „odwalił" robotę na minus dwa. 'Oceniający asekurant powie: „minus dwa plus pięć róicna się trzy". W ten sposób jeden nie będzie miał powodów do zarozumialstwa, a diugi do rozpaczy (!) Średnia wypadła przeciętnie. Nie ma dobrych i złych, są śreaniacy. A właśnie! Nie ma nic gorszego, niż prze ciętność. Ona właśnie rodzi zjawiska szkodliwej społecznie bierności. Utrudnia przo dowanie, co powinno być w socjalizmie zasadą! To bardzo niedobrze, jeżeli ludzie dochodzą do smutnych wniosków: „Obojętnie jak będę pracował, dobrze czy źle, i tak mnie zrównają do średnich". Bójmy się wszelkich uproszczeń w ocenach. Ani Wersal, ani asekuranctwo, nie Przystoją socjalizmowi. WARSZAWA (PAP) Na zaproszenie parlamentu Republiki Indii — 1 bm. udała się z oficjalną kilkudniową wi zytą do Indii delegacja Sejmu PRL pod przewodnictwem członka Biura Politycznego, se kretarza KC PZPR, pos. Edwarda Babiucha. W skład delegacji wchodzą pogłowie: Roman Czuba (ZSL), Stanisław Kuziński (PZPR), Krystyna Marszałek-Młyńczyk (SD), Tadeusz Pyka (PZPR), Leszek Strycliarski (PZPR) i Wojciech Zukrowski (bezp.). Polscy posłowie zapoznają się z działalnością parlamentu indyjskiego oraz przeprowadzą rozmowy na temat rozwoju dalszej współpracy między Sejmem PRL a parlamentem Indii. Na lotnisku Okęcie delegację żegnali: Stanisław Gucwa, Franciszek Szlachcic, Stanisław Kowalczyk, Ryszard Fre-łck, Andrzej Werblan, Zdzisław Żandarowski oraz członkowie kierownictwa MSZ. Obecny był ambasador Indii w Polsce — K. Natwar-Singh. Korcfo Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia Jak,* już informowaliśmy napływają już pierwsze wpłaty na Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. W tych dniach otworzono spec jałne konto, na które należy przekazywać zebrane kwoty pieniężne. Oto nowo utworzone kon to: NBP I OM 607-9-1815. DELEGACJA SEJMU PUL udała się do Indii Me węgiel nie miedź- ...ale też ważny surowiec, nasze skromne bogactwo. Mielenko pod Drawskiem — tej kopalni nie ma w żadnym górniczym spisie, ale gdyby się bardzo uprzeć, to i tu byłaby okazja do uczczenia Earburki. Cóż z tego, dama owa dała się namówić na patronkę tych, co węgiel, miedź i ropę nam dają, o tych co żwir zapomniawszy. Ale na temat po żytków z niego mogą co nieco powiedzieć budowla ni, a za ich pośrednictwem wszyscy, którym postawili domy, fabryki, biura. Więc tak nieformalnie, na swój wojewódzki, cichy u-żytek, tę poddrawską kopalnię dzisiaj przedstawiamy. (m) Zdjęcia: JERZY PATAN (Inf. wł) Załoga Północnych Zakładów Obuwia w Słupsku z miesięcznym wyprzedzeniem wykonała, tegoroczny plan produkcji. 30 listopada br. zeszło łącznie z taśm produkcyjnych 4 700 tys. par obuwia. Z nadwyżką proc. zrealizowano także plan sprzedaży. Przedterminowe wykonanie tegorocznych zadań pozwoli załodze na wyprodukowanie do końca grudnia dodatkowo 500 tys. par obuwia o wartości 80 mln zł. Ta dodatkowa produkcja zaliczona zostanie na poczet podjętych zobowiązań w akcji „20 miliardów". (amper) „INTERKOSMOS 8" MOSKWA W piątek w Związku Raćterec kim wystrzelono kolejnego sate litę Ziemi „Interkosmos-8" przeznaczonego do badania }o-nosfery. W satelicie znajduje sie aparatura skonstruowana przez naukowców z Bułgarii^ Czechosłowacji, NRD i ZSRR. Zachmurzenie umiarkowane, przejściowo duże i miejscami, zwła szcza na północy i krańcach południowych, niewielkie opady deszczu. Temperatura maksymalna od 5 st. na wschodzie do 9 st. na zachodzie. Wiatry umiarkowane, południo-wo-zachodnie. Gen. M. T, Tankojew Rob XXI Sobota, 2 grudnia 1972 roku Nr 337 (6458) wyróżniony honorową odznaką „Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego" Cena 50 gr Nakład: 152.440 Organ KW PZPB ^ Wydanie sobotnie flnf. własna) Wczoraj, w gmachu Komite tu Wojewódzkiego partii, odbyło się spotkanie Wojewódzkiej Komisji Porozumiewawczej Partii i Stronnictw Politycznych z dowódcą Północnej Grupy Wojsk Radzieckich, gen. armii MAHOMETEM TAN-KAJEWICZEM TANKAJE-WEM. Na spotkanie przybyli: członkowie egzekutywy KW PZPR z I sekretarzem KW PZPR, Władysławem Kozdrą, przedstawiciele prezydiów Wo jewódzkiego Komitetu ZSL z prezesem, Stanisławem Wło darczykiem, Wojewódzkiego Komitetu SD z sekretarzem Adamem Matwijowskim, człon kowie Prezydium WRN z prze wodniczącym — Stanisławem Machem, przewodniczący Prezydium WK FJN, Józef Maci ehowski, przedstawiciele władz politycznych i administracyjnych Koszalina i Szczecinka, działacze Frontu Jedności Na (dokończenie na str. 3) PROhETARJUS7F. WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ! Str. 2 GŁOS nr 337 (6458) W KRAJU.. * PO ŚRODOWYM plenarnym posiedzeniu sejmu, który rozpatrzył projekt uchwały o planie społeczno-gospodarczego rozwoju" kraju w 1973 r., a takie projekt ustawy budżetowej na przyszły rok, rozpoczęły się gorące dni dla komisji sejmowych. W czwartek aż 8 z nich rozpatrywało poszczególne części planu i budżetu, a także inne szczegółowe problemy, które mieć będą wpływ na prace określonych resortów w przyszłym roku. * W CIĄGU najbliższych 3 lat przybędzie w naszym kraju 114 szkół specjalnych i ok. 10 tys. miejsc w internatach przy tych placówkach. Potrzeby są jednak znacznie większe. O problemie tym dyskutowano na ogólnopolskiej naradzie w Ministerstwie Oświaty i Wychowania. * W TATRACH wieje halny wiatr z prędkością od 20 do 27 m na sek. W piątek 1 grudnia temperatura w górach wahała się koło zera. Pokrywa śnieżna wyn»siła: na Kasprowym W.ierchu — 65 cm, Myślenickich Turniach — 94 cm, w Kuźnicach i Zakopanem po 27 cm. Wiatr zaczął tworzyć w górach ogromne nawisy i zaspy Śnieżne. Ponieważ zbocza gór są silnie oblodzone, powstało niebezpieczeństwo lawin. I NA ŚWIECIE * HJ5 GŁOSAMI przeciwko czterem (Francja, Ch3KL, Portugalia, Albania) Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezislację o zakazie prób nuklearnych na Pacyfiku. * NA ZAPROSZENIE przewodniczącego Krajowego Urzędn Planowania WRL, Imre Pardiego, przybył do Budapesztu wiceprezes Rady Ministrów, przewodniczący Państwowej Komisja Planowania przy Radzie Ministrów — Mieczysław Jagielska. * PREZYDENT Nixon oznajmił, że William Rogers zachowa stanowisko sekretarza stanu w nowym gabinecie amerykańskim. Konferencja prasowa w ambasadzie ZSRR 50-lecie Kraju Rad WARSZAWA (PAP) 50. rocznica powstania Związku Radzieckiego była tematem konferencji prasowej, która odbyła się wczoraj w ambasadzie radzieckiej w Warszawie. Ambasador Stanisław Piłotowicz omówił 50-letni dorobek Kraju Rad oraz znaczenie utworzenia i rozwoju pierwszego socjalistycznego państwa na świecie. Podkreślił on, m. in., że Związek Radziecki i bratnie kraje socjalistyczne występują na arenie międzynarodowej jako siła konsekwentnie realizująca politykę pokoju, bezpieczeństwa i współpracy międzynarodowej. Nowa koncentracja wojsk izraelskich * Apel Hajkala o jedność arabską KAIR (PAP) Bejrucki dziennik „Al Mu- harrir" donosi o nowej koncen tracji wojsk izraelskich na linii przerwania ognia z Syrią i na granicy z Libanem. Można to zaobserwować od strony Źródła poinformowane poda ły, że w czwartek ambasador Izraela Jcsef Tekoah spotkał się z Gunnarem Jarringiem i przeprowadził z nim rozmowy terytorium libańskiego. Woj- prywatne. W ich toku Tekoah twierdził, jakoby rezolucja Rady Bezpieczeństwa z listopada 1967 roku miała „jednostronny charakter", co uniemożliwia Izraelowi jej przyjęcie. Jak wiadomo, Izrael ignoruje tę rezolucję, jak również wszelkie inne posunięcia ONZ zmierzające do uregulowania konfliktu na Bliskim Wschodzie. ska izraelskie koncentrują się w pobliżu libańskich miejscowości Mari, Chreibeh i Ebel Saki Z tych punktów ezęsto dokonywały one agresywnych wypadów na terytorium Libanu. Mohammed Hajkal, czołowy egipski komentator polityczny, opublikował w piątek na łamach egipskiego dziennika ^,A1-Ahram" cotygodniowy artykuł, w którym stwierdza, że świat arabski ma obecnie do wyboru dwie drogi: albo połączy swe siły w celu osiągnięcia upragnionego zwycięstwa nad wspólnym wrogiem, albo zostanie „całkowicie zmiażdżony" przez Izrael. Hajkal pisze, że Izrael dysponuje obecnie o-gromnym potencjałem ekonomicznym i militarnym, wskutek czego państwa arabskie mogą liczyć na okiełznanie a-gresora tylko wówczas, gdy zespolą swe siły. Bohr i Kohl podpiszą układ 21 grudnia BERLIN CPAP) W piątek ogłoszono równocześnie w Berlinie i Bonn u-zgodniony komunikat zapowiadający, że sekretarze stanu NRD — Michael Kohł i NRF — Egon Bahr podpiszą u-kład o podstawach stosunków między Niemiecką Republiką Demokratyczną a Niemiecką Republiką Federalną sw dniu 21 grudnia w stolicy NRD, Berlinie. Czy „doktor śmierci" J. Mengele żyje w Paragwaju? LONDYN (PAP} Brytyjski dziennik „Daily Express" poinformował w kolejnym, piątkowym artykule pióra Ladislasa Farago, że poszukiwany zbrodniarz wojenny, autor nieludzkich eksperymentów medycznych na więźniach obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, Joseph Mengele, nazywany „doktorem śmierci", ukrywa się w dżunglii Paragwaju, w małym miasteczku Pedro C. Caballero, niedaleko granicy z Brazylią Farago stwierdza również, że poszukiwany przez władze francuskie za zbrodnie na mieszkańcach Lyonu podczas drugiej wojny światowej oficer gestapo, Klaus Barbie, żyje obecnie w Boliwii. Bilans eksplozji w Rzymie Solidarność eksporterów ropy naftowej KAIR (PAP1) W stolicy Nigerii, Lagos, zzflfcoń-ezyła się w piątek konferencja organizacji państw — eksporterów ropy naftowej (OPBC). Uczestnicy konferencji wyrazili pełne poparcie dla decyzji rządu Iraku z czerwca br, w sprawie upaństwowienia koncernu naftowego „Iraq Petroleum Company". Krok ten określono w komunikacie koń cowym jako „pełnoprawny akt suwerennego państwa, mający na celu obronę jego żywotnych interesów". W trakcie obrad postanowiono utworzyć specjalny fundusz pomocy, który ma ułatwić krajom OPEC przeciwstawianie się naciskowi obcych monopoli naftowych. Fundusz ten będzie służyć pomocą zwłaszcza tym państwom, które walczą * kartelami zagranicznymi o zwiększenie swego udziału w kontroli nad spółkami naftowymi i borykają się fca Kty*n aeT RZYM (PAP) W wyniku eksplozji, jaka na stąpiła w czwartek rano w jed nej z dzielnic Rzymu, zginęło 15 esób, rannych zostało około 70, a 300 pozbawionych dacnu nad głową. W budynku tym znajdowała się na parterze ma ła wytwórnia ogni sztucznych. Śledztwo wykazało, że właściciel wytwórni, który miał prawo magazynować jedynie 50 kg materiału wybuchowego zgromadził w piwnicy tego bu- dynku ponad 100 kg ładunku. Dotychczas nie ustalono przyczyny eksplozji. Policja nie wy klucza możliwości, że wybuch nastąpił wskutek nieostrożności jednego z pracowników. Eksplozja zniszczyła całkowicie dom, a także uszkodziła sąsiednie budynki. W nocy z czwartku na piątek trwała jeszcze akcja poszu kiwawcza wśród gruzów domu. Policja aresztowała właściciela wytwórni, Roberto Latiniego. „Pracujemy wydajniej bo nie chcemy żyć na kredyt" * Do „Baraku 20 miliardów" na falach eteru WARSZAWA (PAP) Ponad 60 reporterów i 120 pracowników technicznych Polskiego Radia w Warszawie i rozgłośni w całym kraju przekazywało 1 bm. — od wczesnych godzin aktualne informacje z zakładów produkcyjnych o rezultatach dodatkowych zobowiązań produkcyjnych — „Banku 20 miliardów". Nie dla wszystkich realizujących zobowiązania zakładów starczyło czasu na antenie, ale zaprezentowane przykłady u-dowodniły, że wydajniejszą, le piej zorganizowaną pracą moż na nie tylko zrealizować ale i przekraczać zadania. „Pracujemy wydajniej, bo nie chce my żyć na kredyt" — powiedziała reporterowi pracownica Fabryki Farb i Lakierów we Wrocławiu. A oto niektóre tylko przy Mady zaprezentowane na radiowej antenie: Członkowie załóg statków PLO zaoszczędzili 14 min zł, Zakończenie braterskich rozmów ZSRR - Węgry BUDAPESZT (PAP) W Budapeszcie zakończyły się w piątek rozmowy między radziecką delegacją partyjno-- rządową pod przewodnictwem Leonida Breżniewa i przywódcami węgierskimi z Janosem Kadarem na czele. W toku rozmów przedyskuto wano szeroki wachlarz zagadnień związanych z dalszym po głębianiem braterskiej współpracy ZSRR z Węgrami, a tak że omówiono aktualne problemy międzynarodowe. Podczas spotkania zaaprobowano tekst wspólnego komuni katu. Rozmowy zakończyły się w atmosferze przyjaźni, serdeczności i jedności. Cechowało je całkowite wzajemne zrozumie nie we wszystkich omawianych sprawach. Delegacja radziecka opuściła wczoraj Budapeszt. Persona non grata KAIR (PAP) Władze Republiki Zair wyda ły decyzję w sprawie wydalenia z terytorium tego państwa ambasadora Korei Południowej za ingerencję w sprawy wewnętrzne kraju. Agencja prasowa Republiki poinformowała, że południowokoreański ambasador został uznany za persona non grata i otrzymał 48-godzinny termin opuszczenia Zairu. Wojna na Półwyspie Modlińskim Rakietowy na wielką bazę USA atak w Bien Hoa Prezydent Mixon zamroził wycofywanie wojsk z Wietnamu NOWY JORK, PARYŻ (PAP) Siły wyzwoleńcze Wietnamu Południowego skierowały w piątek o świcie gwałtowny a-tak rakietowy na jedną z największych baz lotniczych USA w Azji południowo-wschodniej Bien Hoa, położoną 24 km na północ od Sajgonu. Dymisje ministrów w rządzie Ugandy LONDYN (PAP) Rzecznik rządu ugandyjskie-go zakomunikował w piątek o ustąpieniu czterech ministrów z gabinetu generała Idi Amina. Rzecznik dodał, że pre zydent Amin wyraził niezadowolenie z rezultatów działalnoś ci zdynifsjowanych ministrów. Podkreśla się, że są to pierw sze przesunięcia w składzie rzą , do ugandyjskiego od czasu doj W wyniku ataku uszkodzonych zostało pięć myśliwców bombardujących typu „Skyrai der" i jeden helikopter. Rakie ty ugodziły również w magazyn towarowy. Ogółem na lot nisku eksplodowało 30 pocisków. Z komunikatu dowództwa amerykańskiego w Sajgonie wynika, że bombowce strategiczne „B-52" zrzucały ubiegłej doby bomby na obiekty w DRW (w itrefie na zachód od portu Dong Hoi) oraz w Wietnamie Południowym, Laosie i Kambodży. Jak dowiaduje się waszyngtoński korespondent agencji Reutera, prezydent NIxon postanowił nie wycofywać więcej amerykańskich jednostek wojskowych, stacjonujących w Wietnamie Południowym. Realizowany dotychczas program wycofywania został faktycznie zamrożony. tem jednak po raz drugi rozma wiał ze specjalnym wysłannikiem szefa administracji saj-gońskiej, Nguyenem Phu Duc i przeprowadził z nim 2,5-godzin ną rozmowę. Na Florydzie Ni-xon spotka się z Henry Kissin gerem przed jego wyjazdem do Paryża. przekazując je do „Banku 20 mld". Załoga Fabryki Przyrządów w Białymstoku, która zobowiązała się w styczniu br. dać ponadplanową produk cję wartości 8,5 min zł, już w końcu listopada wyprodukowała dodatkowe wyroby na kwotę 13 min złotych; 100 min litrów mleka więcej skupiły spółdzielnie mleczarskie Lubelszczyzny. 30 kombajnów bizon i dodatkowe do nich części zamienne — to wizytówka wzmo żonej aktywności załogi Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku. Robotnicy FSM w Bielsku - Białej zadeklarowali w początkach br. dodatkową produkcję na sumę ponad 150 min zł; zobowiązanie wykonano w ok. 90 proc. Dzięki m. in. lepszej gospodarce surowcowej, czek zakładów „Pol ska Wełna" w Zielonej Górze do „Banku" wzrósł z 7 —do 20 min złotych, a to oznacza kilkadziesiąt tysięcy metrów tkanin poszukiwanych na naszych i zagranicznych rynkach. Kilka tysięcy dodatkowych odkurzaczy i froterek wyprodukowały zakłady „Zelmer" w Rzeszowie. Dzierżoniowska „Diora", informuje, że na rynek trafi dodatkowo 10 tys. radioodbiorników tranzystorowych „Ewa" i „Alina" W wielkopolskich „Winiarach" postarano się, by zwiększonej produkcji towarzyszyła lepsza jakość. Wiceminister St. Trepczyński w Waszyngtonie WASZYNGTON (PAP) Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Narodów Z jedno czonych Staniśław Trepczyński przybył do Waszyngtonu. W czwartek spotkał się on tu z sekretarzem stanu USA, Willia mcm Rogersem, Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego NZ wziął również udział w spotkaniu z człon kami klubu publicystów speega 1'izujących się w zagadnieniach międzynarodowych. Odpowiadając rua liczne pytania, St. Trepczyński naświetlił szeroki zakres zagadnień związanych % odprężeniem i jego perapekJty-' > wami w Europie, mówił na mat Konferencji w api wW Bezpieczeństwa i Współpracy oraz konferencji w sprawie e« dukicji sił zbrojnych, a tafcfce na temat innych kluczowych problemów międzynarodcrwych W SKRÓCIE UZNANIE NRD Islandia powrzięła decyzję w sprawie uznania Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Poinformowano o tym w piątek w Reykjaviku po zakończeniu posiedzenia rządu islandzkiego. DEFFERRE W CHINACH PARYŻ Mer Marsylii i były kandydat na prezydenta Francji Gaston Defferre odleciał w czwartek do Pekinu na czele delegacji z Francji południowej. Pobyt delegacji w Chinach potrwa 10 dni. Chadecy po klęsce wyborcze) wspólnej frakcji CDU/CSU w Bundestagu BONN (PAP) Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) i Unia Chrześcijańsko - Społeczna (CSU) rozpoczęły w piątek w Bonn rokowania w sprawie przyszłej współpracy obu par tii w Bundestagu. Agencja DPA pisze, powołując się na koła poinformowane, że obie partie mają tak że omówić problemy związane z polityką wschodnią i założenia polityki społecznej. Nie oczekuje się, aby ta run da przyniosła jakieś decyzje. CDU chce na razie wysłuchać argumentów CSU, która domaga się obrania wyraźnej linii politycznej. Wiadomo przy tym, że ma to być linia bardziej na prawo od dortych czasowej. W rozmowach u-czestniczyli m. in. politycy CDU, Hans Kat zer i Heinrich Windelen, a ze strony CSU m. in. Richard Stuecklen i Leo Wagner. Przewodniczący CDU Rainer Barzel oraz przewodniczą cy CSU Franz Josef Strauss mają się spotkać w poniedzia łek w Bonn. Komisje obu partii obradowały przeszło 3 godziny. Po ich posiedzeniu dotychczasowy sekretarz parlamentarny frakcji CDU/CSU Rudolf Lei-ters o&wradczył, iż za punkt wyjścia przyjmuje się utrzymanie wspólnej frakcji obu partii Takie stanowisko — jak powiedział — reprezento- Recepta dra Ernesta Anthony'ego na chuliganów LONDYN (PAP) Sędzia pokoju z TTprminster, dr Ernest Anthony twierdzi, te gdyby zastosowano proponowane przez niego metody, plaga napadów w Wielkiej Brytanii zostałaby szybko zlikwidowana. Dr Anthony uważa mianowicie, że sądy i władze penitencjarne są zbyt łagodne wobec chuliganów i bandytów, zarówno w czasie roz prawy, jak i później W więzieniu. Po-za tym, według sędziego, zbyt często stosuje się wobec nich warunkowe zwolnienie i w rzeczywistości przestępca skazany na trzy Dr Anthony proponuje, aby przez pierwszy tydzień skazanych trzymano w więzieniu o chlebie i wodzie plus witaminy. Po tym okresie kwarantanny dobrze by było zastosować solidną chłostę. „Jest to jedyna metoda, by nauczyć chuliganów, że przestępstwo nie popłaca. Gdy sami zakosztują, co to ból, następnym razem dobrze się zastanowią, czy warto napadać na bezbronnego człowieka". Dopiero po takiej kuracji dr Anthony skłonny Jest przekazać przestępców w ręce „dobroczyńców" wała w toku obrad również CSU. Obie komisje mają w naijbliższą środę spotkać się raz jeszcze. W toku rozmów piątkowych rozważano — jak poinformował Leiters — problemy polityczne i organizacyjne, natomiast nie omawiano problemów personalnych. Kanclerz NRF powraca do zdrowia BONN (PAP) Kanclerz NRF Willy Brandt opuścił w piątek klinikę uniwersytecką w Bonn, gdzie przebywał od ubiegłej soboty w następstwie zapalenia strun głosowych, jakiego nabawił się w rezultacie kampanii wyborczej Rzecznik rządu Ruediger von Wechmar oświadczył, że stan zdrowia kanclerza jest pomyślny, jednakże lekarze zalecili mu dalszy wypoczynek. Zadrażnione stosunki Austria - Jugosławia BELGRAD (PAP) Zadrażnienia w stofnmkartr gosłowiańsko-austriackich spowodowane, jak uważa się w Jugosławii, nieprzestrzeganiem przez Austrię postanowień układu państwowego, dotyczących statusu mniejszości narodowych, utrzymują się nadal. Austriacki minister spraw zagranicznych Rudolf Kłrchschlaeger, w wywiadzie dla wiedeńskiego dziennika ,,Kurier" opowiedział się za beznośrednimi kontaktami między osobistościami Jugosławii i Austrii w celu rozwiązania spornych kwestii. Podkreślił on, że oba państwa, powinny być zainteresowane w przywróceniu pokojowych, przyjacielskich i harmonijnych stosunków na granicy jugosłowiańsko-au-striackłej. Kirchschlaeger poinformował, że rząd austriacki odpowie na notę Jugosławii dotyczącą sytuacji mniejszości słoweńskiej i ehor waekiej -w Austrii, niemniej dodał, łż nie może podać, kiedfy ad> M - gostsadm GŁOS nr 337 (6458) Str, 3 Spotkanie premierów Polski i NRD (KOMUNIKAT) ||A ZAPROSZENIE prezesa Rady Ministrów Pol-||:j| skiej Rzeczypospolitej Ludowej PIOTRA JARO-SZEWICZA, przebywał z przyjacielską wizytą w Era Poznaniu, w dniu 30 listopada 1972 r. przewod-11 śs niczący Rady Ministrów Niemieckiej Republiki Demokratycznej, WILLI STOPH. W spotkaniu obu premierów wzięli udział ze strony PRL: J. Szydlak — członek Biura Politycznego sekretarz KC PZPR; J. Mitręga — wiceprezes Rady Ministrów; K. Olszewski — wiceprezes Rady Ministrów: J. Hrynkiewicz — zastępca przewodniczącego Komisji Planowania przy RM; T. Gede — ambasador PRL w NRD; W. Ja-niurek — podsekretarz stanu przy Radzie Ministrów, rzecznik prasowy rządu; M. Krzak — wiceminister finansów i J. Roszak — dyrektor departamentu I MSZ. towarowa pomiędzy obu kraja mi osiągnęła w 1972 r. wysoki poziom i nadal dynamicznie się rozwija. Na szczególnie pozytywną ocenę zasługuje przebieg wzajemnych dostaw dóbr inwestycyjnych, a także sprawna realizacja wspólnych inwestycji. Równie pomyślnie rozwija się współpraca Polski i NRD w dziedzinie kooperacji przemysłowej. Przedyskutowano dalsze możliwości rozszerzenia powiązań kooperacyjnych Ze strony NRD: H. Axen — raz aktualnych członek Biura Politycznego, se międzynarodowych, kretarz KC SED; K. Fichtner — zastępca przewodniczącego Rady Ministrów; H. Motlrow kierownik wydkalu KC ^współpracy między PRL i SED; R. Rossmeisl — ambasa dor NRD w PRL; H. Klopfer — sekretarz stanu Państwowej Komisji Planowania; R. Maurer — zastępca ministra finan sów; G. Nitzschke — zastęp- gólnym uwzględnieniem proroblemów dukcji artykułów powszechnego użytku. Z zadowoleniem stwierdzono stały rozwój i wzbogacanie współpracy w dziedzinie kultury. W czasie rozmów omówiono czasowy rozwój wszechstron- NRD wytyczony przez delega cje partyjno-rządowe obu kra równieź zagadnienia związane w czasie ich spotkań we z zapewnieniem prawidłowego wrześniu 1971 r. i w czerwcu rozwoju ruchu turystycznego obywateli PRL do NRD i oby Premierzy wyrazili głębokie wateli NRD do Polski. ca ministra gospodarki zagra przekonanie, że osiągnięty po- Stwierdzono zgodnie, że bez mcznej i K. Lemke — sekre tarz stanu w Ministerstwie Handlu i Zaopatrzenia. Wizyta odbyła się zgodnie z ustalonym trybem przewidu jącym wspólne, okresowe oma wianie i dokonywanie ocen rozwoju dwustronnych stosun ków między PRL a NRD o- Wykonali swoje zadania Wielobranżowa Spółdzielnia ctwa Komunalnego w Koszall- Inwalidów w Białogardzie do 30 listopada br. z nadwyżką wy konała swoje zadania, uzyskując już ponadplanową produk- nie wykonało swoje roczne zadania już we wrześniu br. Do końca roku załoga przekroczy je o ponad 3 min zł, z czego cję wartości 362 tys. zł. Przewi dotychczas osiągnięto już 1 min duje się, że do końca 1972 r. wartość dodatkowej produkcji wzrośnie do 1,8 min zł. W ramach akcji „20 miliardów" za- łoga podjęła zobowiązanie prze dąży przewidzianej na rok 1972 kroczenia planowanej produk- w dniu 25 listopada br. Prze-cji o 500 tys. zł. Zobowiązanie widuje się, że do końca roku to zostanie do końca roku prze sprzedane zostaną jeszcze me- kroczone o około 1,6 min zł. Biuro Projektów Budowni- Lis! Polskiego Radia do radiosłuchaczy WARSZAWA (PAP) W dniu 51 grudnia bieżącego roku Polskie Radio w programie I nada specjalne programy, które złożą się na podsumowanie osiągnięć Polski w 1972 roku w dziedzi nie społeczno-gospodarczej, naukowo-technicznej. kultury i sztuki. Wspólny tytuł tych audycji brzmi: „Nasz rok 1972". Polskie Radio zwraca się r prośbą do radiosłuchaczy, aby zechcieli odpowiedzieć listownie na nastę pujące pytania: stęp społeczno-gospodarczy o- paszportowy i bezdewizowy raz pomyślny rozwój budów- ruch podróżnych między PRL nictwa socjalistycznego w obu i NRD dobrze służy pogłębie-krajach stwarzają przesłanki niu przyjaźni i braterskich wię do dalszego pogłębiania współ zów pomiędzy obydwoma pań-pracy we wszystkich dziedzi- stwami oraz stwarza przesłan-nach. ki, które umożliwiają ich oby- Obaj premierzy stwierdzili watelom wszechstronne pozna-z zadowoleniem, że wymiana nie osiągnięć budownictwa socjalistycznego, historii, kultury i piękna przyrody bratniego kraju. Podkreślono celowość dalszego rozwoju turystyki między obydwoma krajami, która sprzyja bezpośrednim kontaktom między ludźmi, ich osobistemu poznaniu oraz wzajemnemu zrozumieniu. Szczególną wagę przywiązuje się do syste matycznej rozbudowy zorganizowanych podróży turystycznych, do przyjacielskich, politycznych, kulturalnych i sportowych spotkań między kolektywami produkcyjnymi, a szcre gólnie między młodzieżą. W związku z tym obie strony pod kreślają, że planowanie i organizowanie turystyki będzie przebiegało konsekwentnie w duchu zawartej przez oba kraje umowy. W wyniku rozmów podjęto również ustalenia w sprawie wspólnych przedsięwzięć zmierzających do intensyfikacji dwu stronnej współpracy gospodarczej i naukowo-technicznej. Wysoko oceniono działalność Komitetu Współpracy Gospodarczej PPL — NRD i ustalono dalsze jego zadania. Rozmowy potwierdziły pełną zgodność poglądów w ocenie omawianych problemów międzynarodowych. Spotkanie przebiegało Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Meblami w Koszalinie wykonało plan wartości około 30 min zł. (ra) 1. Co uwaiasz za największy suk ces w 1S72 roku swego zakładu pracy? J. Co uważasz za swoj największy osobisty sukces w 1972 roku? Wypowiedzi zawarte w listach posłużą do zreiiagowaniia poszczególnych audycji na dzień 31 grud nia br. Polskie lladio prosi o nadsyłanie odpowiedzi na postawione pytania do dnia 15 grudnia 19T2 r. pod ; mosferze przyjaźni, braterstwa adresem: Warszawa - Polskie Radio - - — skrytka pocztowa 46 z dopiskiem na kopercie „Nasz rok 1972". i pełnego wzajemnego zrozumienia. Honorowa odznaka „Z,a zasługi w rozwoju województioa koszalińskiego" — na pterst radzieckiego generała, Mahometa Tankajewicza Tankajeiua. Wręcza ją przewodniczący Prezydium WRN, Stanisław Mach. Obok I sekretarz KW PZPR, Władysław, Gen. M. T. Tankajew wyróżniony honorową odznaką „Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego" (dokończenie ze str. I) się dziś w pracy nad budową socjalizmu. Wyrazem tej rodu i Towarzystwa Przyjaź- wej przyjaźni jest właśnie na Pomorskiego", ni Polsko-Radzieckiej, organi- danie przez Prezydium WRN zacji młodzieżowych. Obecny odznaki honorowej „Za zasłu-był też gen. mjr Konstantin gi w rozwoju województwa Fot. J. Piątkowda żyć ł pracować bezpieczni*. Generał MITankajew przekazał pozdrowienia dla Polsktef Zjednoczonej Partii Robotniczej, żołnierzy i oficerów Wo| ska Polskiego oraz mieszkańców naszego województwa. Gen. M. T. Tankajewowl wręczono wiązankę czerwi*-nych goździków, a przedstawiciele organizacji młodzieżowych upominki z Rajdu ZMS ,.Szlakiem zdobywców Wału Romanczenko z Dowództwa Północnej Grupy Wojsk Radzieckich. Zebranych powitał członek Komitetu Centralnego PZPR, I sekretarz KW, Władysław Kozdra, który zakomunikował o przyznaniu na wniosek egzekutywy KW PZPR przez Prezydium WRN gen. armii Mahometowi Tankajewowi ho norowej odznaki „Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego". Szersze uzasadnienie przedstawił w swoim przemówieniu przewodniczący Prezydium WRN, Stanisław Mach. Spotkanie z przed stawicielem Armii Radzieckiej odbyło się z okazji obchodów 55. rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej. Przyjaźń polsko-radziecka, która hartowała się na Ziemi Koszalińskiej w ciężkich bojach o nasze wyzwolenie, krzepnie i umacnia SALT-II GENEWA W piątek w siedzibie młsjl amerykańskiej przy ONZ w Ge newie odbyło się czwarte posie dzenie drugiej fazy radziecko--amerykańskich rozmów w spra wie ograniczenia zbrojeń strategicznych SALT-II. koszalińskiego". Przewodniczą cy Prezydium WRN przekazał gen. Tankajewowi, żołnierzom i oficerom Armii Radzieckiej najserdeczniejsze pozdrowienia. Za wyróżnienie to serdecznie, w żołnierskich słowach, podziękował gen. M. T. Tankajew. — Przyjmuję to odzna czenie — powiedział on — jako wyraz uznania dla Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, która mnie wycho wała, dla Armii Radzieckiej, której wiernie służę. Razem z żołnierzami polskimi bronimy waszego spokoju, by każdy obywatel naszych krajów mógł V Zjazd Delegatów S0P WARSZAWA (PAP) W Warszawie rozpoczął -dniowe cbrady V Krajowy Zjazd Delegatów SOP. Uczestniczy w nim blisko 330 przedstawicieli tej organizacji spót dziełczej. Na zjazd przybyli: wicepremier Zdzisław Tomal, członek Prezydium, sekretarz NK ZSL — Bolesław Strużek oraz kierownik Wydziału Rolnego KC PZPR — Eugeniusz Mazurkiewicz. Przypadek sprawił, że te dwa wydarzenia akurat zbiegły się w czasie, ten zbieg nie jest wszakże pozbawiony symbolicz nej wymowy. W dniu, kiedy w Warszawie rozpoczęło obrady VII Plenum Komitetu Centralne go partii, poświęcone sprawom młodzieży — w Kołobrzeskim Przedsiębiorstwie Budowlano-Montażowym podpisywano umowę, na mocy której młodzież zetemesowska obejmuje patronat nad budową dwóch bloków mieszkalnych w Białogardzie i w Kołobrzegu. Fakt ten lepiej niż inne ilustruje zasadniczą konkluzję obrad Plenum KC PZPR, że podstawowym obowiązkiem młodzieży jest służyć swej socjalistycznej Ojczyźnie, pracą swych rąk pomnażać jej bogactwo. Na to plenarne posiedzenie Komitetu Centralnego partii czekaliśmy bodaj wszyscy: i ci, co lubią sobie stereotypowo ponarzekać na tzw. „dzisiejszą młodzież" i ci, którzy od instancji partyjnej oczekiwali pozytywnej odpowiedzi na wiele ważkich pytań z zakresu polityki społecznej. Była to przecież pierwsza tak wszech stronna i kompleksowa analiza* problemów młodego pokolenia; wnioski z niej wynikające wpłyną zaś bezpośrednio na dynamikę rozwoju naszego kTaju. „Wychowanie człowieka so cjalizmu, twórcy teraźniejszości i przyszłości ojczyzny — mówił na VII Plenum KC PZPR tow. E. Gierek — jest obecnie najważniejszym ogniwem w łańcuchu naszych zadań. Nie ma bowiem rezerw rozwojowych bogatszych nad te, które może dać uruchomienie Ideowo-moral-nych i intelektualnych możliwości człowieka". Dwa dni obrad Plenum KC PZPR w Warszawie były podsumowaniem cyklu dyskusji i konsultacji w różnych środowiskach: młodzieży i działaczy partyjnych, kolektywów fabrycznych i pedagogów. Ocenia się, że w tych konsultacjach, ną których dyskutowano nad Tezami Programowymi KC PZPR „O aktywny udział młodego pokolenia w budowie socja listycznej Polski — zadania partii, państwa i narodu w wychowaniu głównie podkreślenie odpowiedzialności młodzieży za siebie, ocenianie jej przez pryzmat jej postawy, aktywności, miejsca, jakie zajmuje i roli jaką odgrywa w rozwoju kraju. Innym problemem, ważnym dla tow. Kucewicza właśnie jako młodzieżowego aktywisty jest — wedle jego słów — skonkretyzowany na Plenum program zadań i obowiązków instancji i organizacji partyjnych wobec młodzieży i procesu jej wychowania. O tym samym mówi! nam także tow. Marek Rehlis, przewodniczący Wspólnota celów i obowiązków Nowe kryteria dla uzyskania miana Brygady Pracy Socjalistycznej WARSZAWA (PAP) go miana. Dla ponad 70 tys. w społów noszących tytuł BPS, Od 1 stycznia 1973 r. tracą często cd wielu lat, stanie się moc wszystkie nadane dotych- to okazją do ponownego czas tytuły „Brygady Pracy So „sprawdzania się", dla innych cjalistycznej" i wchodzą w ży- brygad — bodźcem do rywali-cie nowe zasady nadawania te zacji o to miano. Głównymi kryteriami rywali zacji o tytuł BPS będzie podno szenie wydajności pracy, głów nie drogą usprawnień organizacyjnych i technicznych, oszczędne gospodarowanie materiałami i surowcami, poprawa jakości i nowoczesności produk cji i usług, a także wysoki poziom bezpieczeństwa pracy. Na równi z wynikami produkcyjnymi oceniane będzie podnoszenie kwalifikacji zawo dowych i ogólnych przez człon ków brygady, ich zdyscyplinowanie i przestrzeganie socjalistycznych norm współżycia w kolektywie, udział w życiu spo łeczno-politycznym zakładu. Mimo, iż tytuły dotychczasowych brygad stracą moc obowiązującą, ich członkowie zachowają prawo do legitymowania swego dorobku przez no szenie odznak BPS. młodzieży" wzięło udział w kraju około 20 tys. osób. Daje to świadectwo jak wielką wagę przywiązuje nasza partia do wychowania obywatelskiego młodzieży, jak troskliwie stara się o to, by wytyczony kierunek dzia łania był jak najsłuszniejszy i odpowiadał zarówno podmiotowi naszych wychowawczych zabiegów — samej młodzieży jak i był zgodny z najżywotniejszymi interesami naszego socjalistycznego narodu. Cóż więc wyczytali że sprawozdań z obrad plenarnych KC najbardziej nim Zainteresowani, aktywiści organizacji młodzieżowych? Tow. Wojciech Kucewicz, aktywista ZMS w Północnych Zakładach Obuwia w Słupsku powiedział nam, te w obradach Plenum uderzyło go ZP ZMS w Kołobrzegu. „Bardzo mnie osobiście ujęło — powiedział — sformułowanie towarzysza Gierka, iż „młodzi powinni szybciej dojrzewać a starsi dłużej pozostawać młodymi". Odczytałem to tak, że teraz sakramentalna granica 28 lat jako „wieku młodzieżowego" przestanie odgrywać rolę, że więcej znajdziemy sprzymierzeńców w naszym działaniu, szczególnie wśród członków partii. Do tej pory odczuwaliśmy bowiem zbyt małe zainteresowanie organizacji partyjnych pracą naszej organizacji. Dopiero w bieżącej kampanii sprawozdawczo-wyborczej w POP sprawy młodzieży zajęły wiele miejsca, a tego zainteresowania, tego ożywienia wokół naszych wspólnych spraw bardzo nain po-, trzeba. Z olbrzymią radością powitałem więc zapowiedź, że to nie tylko Plenum Komitetu Centralnego partii przedyskutowało sprawy młodzieży, lecz, że w myśl uchwały Plenum KC, zajmować się nimi będą organa administracji — od forum Sejmu PRL do terenowych rad narodowych i że Plenum jasno określiło zadania wszy stkich członków partii w sprawie tak ważnej jak wychowanie młodego pokolenia". Istotnie, Plenum KC PZPR podejmując ważiką w treści uchwałę zobowiązało nas wszystkich do działania na rzecz „tej wielkiej, ogólnonarodowej sprawy" — jak to określił tow. Gierek. Zarówno koła organizacji młodzieżowych, w których rozpoczęto już szczegółowe omawianie materiałów plenarnego posiedzenia KC PZPR jak i instytucje i organizacje powołane do realizacji zadań wychowawczych, jak wreszcie rodzice i opiekunowie, wychowawcy i zwierzchnicy uczniów, studentów, młodych robotników i rolników, jednoczymy się we wspólnym celu, ponieważ „Polska naszych pragnień i ambicji nie zrodzi się sama. Od nas zależy, czy osiągniemy więcej czy też mniej. Wychowujmy więc młodzież tak, aby rozumiała, że wszystko trzeba samemu wypracować. Wychowujmy ją tak, aby wiedziała, że życie pozbawione ideałów jest puste i bez celu". Słowa te padły z trybuny o-y brad VII Plwrom KC PZPR — leCz przecież "wyrażają nasze własne myśli i odczucia. Zainaugurowano Dni Walki z Alkoholizmem i Gruźlicą (Inf. wł.) Wczoraj nastąpiło uroczyste otwarcie dorocznych Dni Walki z Alkoholizmem i Gruźlicą. Na imprezę inauguracyjną do sali kinowej WDK w Koszalinie przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i powiatowych. Zebrani wysłu chali okolicznościowego referatu, kierownika Wydz. Zdrowia i Opieki Społecznej Prez. WRN, B. Szumskiego a następnie obejrzeli projekcja filmowa. str. I GŁOŚ nr 337 (6458) nycli sprzedających akwarele, Nas* konktmi dotyczy aktriał- pierścionki ze srebra, branso- n7ch wydarzeń w kraju i na świe f,. Organizatorami jego są: Za- lety, naszyjniki. Swobodnie 11 rząd wojewódzki zms beztrosko zdaje się płynąć czas na placu Hiszpańskim. Byliśmy tutaj także nocą. Sied liśmy kilkuosobową grupą na schodach, śpiewaliśmy polskie piosenki, kilku nawet zaczęło tańczyć. Włosi zatrzymywali się, uśmiechali, a młodzi zwra cali się do nas: „Saluti da par te mia'1 Pozdrowienia ode mnie). Najmniej uroczo wygląda Piazza Navona z kościołem santa Agnese oraz fontannami —• II Moro i Quantrro-Fonta-ne. Podobnie jak na Schodach Hiszpańskich zawsze tu pełno turystów i handlarzy oferujących pamiątki z Wiecznego Miasta. O każdej porze dnia i nocy. A są jeszcze do zwiedzenia wspaniałe muzea i galerie sztu ki, takie chociażby jak: Museo Nazionale Romano, Galeria Na Nie magazyny i nie ceny pałaców Oktawiana, Tyberiu- zionale czy Galeria Nazionale d'Arte Moderna. Mieszkałem w centrum Rzymu, tuż obok Stazione Ter-mini (główny dworzec rzymski zbudowany po II wojnie światowej) i via Nazionale. Jest to dzielnica nowoczesnych magazynów handlowych, banków, hoteli i restauracji. W tej dzielnicy ceny artykułów przemysłowych i spożywczych są bardzo wysokie. Jeszcze wyższe są tylko na via del Corso — najdroższej ulicy miasta. Trzeba popatrzeć także na Rzym anno 1972, na witryny sklepowe, na zatroskanych mieiszkańców robotniczych tmdziły nasze zainteresowanie sza i Flawiuszów. W pierwszym dniu pobytu w Rokrocznie kilka milionów Wiecznym Mieście. W niewiel- turystów z całego świata wy-kiej bowiem odległości od ho- deptuje ścieżki po Forum Ro-telu Yiminale, gdzie mieszka- manum, Palatynie. Różnoję- liśmy, znajdują się resztki an- zyczny tłum chodzi, podziwia, . tycznego Rzymu—Forum Roma fotografuje. I kontempluje. Wi dzielnic, przejść się po via num, Palatyn, Koloseum. A działem grupy młodych Niem APPia Antica, w okolicy której więc to tam odbywały się pa- ców, Anglików i Amerykanów znajdują się przepiękne wille rady wojskowe rzymskich le- siedzących na kamiennych rzymskiej śmietanki, finansi- gionów, tam w Amfiteatrze schodach przy „świętej dro- stów, bankierów i ludzi wiel- Flawiuszów, który stoi już pra dze". Zamyślonych, skupio- kiego interesu. W Rzymie mówi wie 2 tysiące lat odbywały się nych. Byli zmęczeni i zafascy- się, że jest to dzielnica tych od igrzyska i walki gladiatorów nowani tym co tutaj zobaczyli „dodce vdta", — świetność i upadek Rzymu, — resztki wspaniałych jego imperium. dowli sprzed kilku tysięcy lat , Za> , eztuwdw j* bytów O f\) L. KOtOBRZE BIAŁOGARD bo OD°°° ' DRAWSKO zmwt O wawz Procesy urbani * v Wariantowość rozwoju wynika z możliwości intensyfikacji ruchów migracyjnych ludności w układzie miasto — wieś. Warunki dla rozbudowy urbanistycznej w przedstawionych układach należą do korzystnych: powodują najmniejsze konflikty z środowiskiem naturalnym człowieka, szczególnie w zajmowaniu terenów o wydajnych glebach użytkowanych rolniczo, zgodne są z układami komunikacyjnymi, z pominięciem terenów przy- Przekształcenia wiejskiej sieci osadniczej określone zostały uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Koszalinie, zatwierdzającą sieć wsi podstawowych i ponadgromadzkich (gminhych). Generalnym kierunkiem przekształceń wiejskiej sieci osadniczej będzie dążenie do koncentracji zabudowy i usług w takim stopniu, aby wszyst kie ośrodki rozwojowe zapewniały ludności realizację pełnego wachlarza potrzeb. Pozwoli to zbliżać wa- PUZtwrf runki życia na wsi do miejskiego. Zarysowują się dwa podstawowe układy osadnictwa wiejskiego: — gospodarki państwowej, która będzie rozwijała się najszybciej, o najwyższym stopniu zurbanizowania, — gospodarki indywidualnej, która zachowa obecny typ zabudowy mieszkalno-gospodarskiej aczkolwiek i tu mogą nastąpić zasadnicze zmiany. Przyjęte założenia nie są ostateczne i niewątpliwie trzeba je będzie zrewidować w miarę jak wieś koszalińska będzie w obydwu sektorach zwiększała stopień wielko-towarowości gospodarki. Może paść pytanie, czy koncentracja rozwoju w kilku układach pasm osadnictwa nie jest krzywdząca dla pozostałych miast i osiedli w województwie? Wyjaśnię czym się kierowałem w swroich rozważaniach. W warunkach koszalińskich pole manewru ogranicza liczba mieszkańców, dalsze przyspieszenie procesów rozbudowy miast może zaistnieć tylko przy dodatnim saldzie migracji ludności czyli jej dopływie z zewnątrz województwa. Teoria urbanistyczna określa ja- G0SP0DARKA W0CSKR CMiGI INFRASTRUKTURY CJ^6I URBANIZACYJNE KIERl/NKPWE □CZJC CIĄGI ZABU00WY TURYSTYCZNEJ O WAZNIEJSZe OŚRODKI MIEJSKI* ko ośrodek w pełni rozwinięty o funkcjach regionalnych i pod-regionalnych — miasto o ponad 100 tys. mieszkańców, przy cz^m tylko dwa miasta w regionie mają szansę liczbę tę osiągnąć i przekroczyć. Dla rozwiązania potrzeb ludności trzeba będzie w okresie 20-lecia wybudować dwa razy tyle mieszkań co obecnie — więc drugie województwo; jeżeli już zatem budować z takim rozmachem, to dlaczego nie tworzyć optymalnych warunków życiowych, czego nie gwarantuje rozproszenie budownictwa (nie mówiąc już o' zwiększonych kosztach przedsięwzięcia tego rodzaju). Procesy koncentracji dotyczyć będą w 20-leciu wszystkich dziedzin gospodarki narodowei, a głównie przemysłu, co ogranicza możliwości lokalizacji w małych miastach. W rozwoju całej sieci osadniczej regionu powinna dominować zasada tworzenia wyspecjalizowanych o-środków miejskich, np. obsługa ruchu turystycznego, rolnictwa, rozwój pewnych branż przemysłowych. Determinowanie celów rozwoju liczbą mieszkańców nie jest uzasadnione. ANDRZEJ GOLDMANN Sir. 6 TVTV\AMJ^ ŚWIAT * „FILMOTEKA Grecka" zorganizowała w Atenach przegląd filmów polskich. Odbywa się on w jedi nym z centralnie położonych kin stolicy Grecji — „Asty". Imprezę zainauguro wano seansem „Perły w ko ronie", ponadto w repertuarze przeglądu znalazły się „Wezwanie", „Kardiogram", „Żywot Mateusza", „Wszyst ko na sprzedaż", „Polowanie na muchy" i kilka filmów krótkometrażowych. * PRJX Femina i Prix Medicis to nagrody literackie Francji uważane za jed ne z czołowych w tym kraju. W tym roku laureatem Prix Femina, którego jury stanowią wyłącznie kobiety został Roger Grenier, autor powieści „Cineroman". Prix Medicis — nagroda przyzna wana za dzieła awangardowe dostała się w ręce Mau-rice'a Clavela za powieść „Trzecia część gwiazd" („Le tiers des etoiles"). Zagranicznym laureatem tej samej nagrody został Seve-ro Sarduy, Kubańczyk od 12 lat mieszkający w Paryżu za powieść „Cobra". * W SOFII odbyła się kolejna sesja Rady Interwi-zji połączona ze spotkaniem konsultatywnym z przedsta wicielami Eurowizji. Omawiano problemy dotyczące zwiększenia wymiany programów między Inter- i Eu-rowizją. KRAJ w NAJNOWSZA edycja „Rocznika Krakowskiego" poświęcona jest Krakowowi z okresu, w którym Kopernik był słuchaczem Wszechnicy Jagiellońskiej. „Rocznik" zredagowany przez prof. Karola Estreichera zawiera wiele interesujących, nierzadko po raz pierwszy udostępnionych czytelniko wi, faktów i opisów, zdarzeń i zjawisk, z którymi w Krakowie stykał się Kopernik. * Z OKAZJI 50-lecia pierwszej w kraju młodzieżowej wypożyczalni książek o którą ongiś postarała się Łódź, zorganizowano w tym mieście trzydniową kon ferencję poświęconą czytelnictwu w środowisku dzieci i młodzieży a także rozwojowi bibliotekarstwa dzie cięcego. Konferencji odbywającej się z udziałem zagranicznych gości towarzyszy wystawa obrazująca czy telnictwo i bibliotekarstwo omawianej tematyki. * PÓŁWIECZE Kraju Rad stało się powodem do zorganizowania w Krakowie wielu imprez. M. in. przeglą du filmów o radzieckiej i ro syjskiej sztuce, wystawy plakatu, wieczoru poezji Ma jakowskiego, który odbył się w ZDK huty im. Lenina. WOJEWÓDZTWO * WOJEWÓDZKI Dom Aultury zorganizował naradę kierowniczej kadry pede ków, podczas której dr A.. Aranowski z Zakładu Prakseologii PAN wygłosił odczyt „Prakseologiczne zasady konstruowania planu roz woju kultury" (prakseologia jest nauką o dobrej robocie). WDK postanowił nawiązać współpracę ze wspomnianym Zakładem PAN, co, mamy nadzieje, znajdzie odzwierciedlenie w realizacji planu obecnego se zonu kulturalno-oświatowe go. * UKAZAŁA się nowa książka koszalińskiego pisarza. Są to „Legendy koszalińskiego grodu" Gracja na Bojar-Fijałkowskiego. Bardzo ładną obwolutę i ilustrację sporządziła Irena Kozera. * SWEGO czasu pisaliśmy o'trudnej sytuacji finan sowej Teatru Propozycji „Dialog". Uległa ona pewnemu złagodzeniu — 50 tys. zł przekazał Wydział Kultury Prez. WRM, Wielu IENIAMIN Kawie-rin należy do grona tych pisarzy radziec kich starszego pokolenia, którzy są u nas cenieni i lubiani. Polaków bowiem do swych ulubionych lektur zalicza takie książki jak „Dwaj kapitanowie", „Siedem par nie czystych" czy „Otwarta księga". Wieniamin Kawierin debiutował u progu lat dwudziestych, był więc świadkiem wszystkich większych wydarzeń literackich w Kra,ju Rad. Przyjaźnił się z wieloma poeta mi i pisarzami, w jego domowym archiwum pieczołowicie przechowywane są listy od naj większych: Gorkiego, Zoszczen ki, Tynianowa, Majakowskiego czy Szwarca, by wymienić choć kilka nazwisk, które na stałe weszły do historii literatury. Nic więc dziwnego, że wi zyta u takiego człowieka jak Kawierin, staje się dla dziennikarza wielkim przeżyciem. Pisarz mieszka w Moskwie, choć prawie całe życie spędził ™ KAWIERINA (KORESPONDENCJA WŁASNA Z MOSKWY) cze w czasie studiów uniwersyteckich pisał rozprawy poświęcone sprawom formalnym twórczości Dostojewskiego. In teresowała go konstrukcja „Bie sów", zajmował się zagadnieniem czasu w powieściach autora „Biednych ludzi". Niepostrzeżenie, już po wytyczeniu magnetofonu, gdy na prawie całej taśmie zapisana wspomnieniami ze spotkań, refleksjami głębszego charakteru uogólnieniami teoretyczno-kry tycznymi. Po roku, znów odwiedziłem Kawierina .Tym razem pragną łem nagrać jego wspomnienia o Zoszczence. Pisarz przyjął mnie niezwykle serdecznie. Po dziękował za egzemplarz gazety, w której ukazała się jego była rozmowa o Dostojewskim, wypowiedź o Dostojewskim, o- Kawierin rozpoczął opowieść o swoich współczesnych. Pracował wówczas nad tomem wspomnień „W starym domu" (ukazał się on w kilku kolejnych, zeszłorocznych numerach m - .' , w - . * , 4t Ar *>•". Fot. Jan Czarnecki. teningradzkiego miesięcznika „Zwiezda"), on też stał się kan wą jego głośnych rozmyślań. Rozpoczął od „Serapionowych braci", ugrupowania literackiego, do którego należał w swej młodości. Wiele czasu po święcił młodo zm-arłemu teoretykowi ugrupowania, Lv)owi Łuncowowi, Był też inicjatorem wydania jego spuścizny literac kiej. Mówił o swoich nauczy cielach i przyjaciołach. Wśród nich na plan pierwszy wysuwa się Michaił Zoszczenko i Jurij Tynianow. Opowiadać umie Kawierin znakomicie. Nie słyszałem chyba drugiego człowie ka, który w kunszcie gawędy by mu dorównał. Opowieść Ka wierina była najwspanialszym wykładem literatury radzieckiej jaki słyszałem. Przeplata na anegdotami osobistymi, W bieżącym roku przypada smutna dwusetna rocznica pierwszego rozbioru Polski, w wyniku którego ziemia wałecka wraz z całym pasem ziemi nadnoteckiej i Pomorzem Gdańskim, dostała się w ręce zaborczego króla Prus Fryderyka II. Już 13 września 1772 roku wojska pruskie poczęły zajmować powiat wałecki, a pruscy urzędnicy przystąpili do pieczętowania archiwów miejskich i urzędu grodzkiego oraz do ustawiania i wbijania nowych słupów granicznych z pruskim czarnym orłem. w Leningradzie. Zajmuje 'wraz z żoną trzypokojowe mieszkanie w budynku położonym nie mai naprzeciwko Galerii Trie tiakowskiej, na narożniku Ła-wruszyńskiego i Noworosyjskie go Zaułka. Dom jest dobrze znany mieszkańcom Moskwy. Zamieszkują tu bowiem prawie wyłącznie literaci. Pretekstem mej pierwszej wizyty u Kawierina był... Dostojewski. Opracowywałem bowiem dla „Polityki" ankietę o autorze „Braci Karam-azow". Nie mogło wśród wypowiadają cych się zabraknąć przecież Kawierina, choć w prozie jego nie widać w sposób wyraźny żadnych wpływów wielkiego pisarza. Intuicja nie zawiodła mnie jednak. Kawierin bardzo interesował się Dostojewskim. Jesz DYKT króla pruskiego zapowiadał „wszystkim poddanym r tak świeckim jak i duchownym, za mieszkałym w Prusieeh jak i w Pomeranii (prócz Gdańska i Torunia) jako też po obu stronach Noteci, że wszystkie te ziemie są prawnym dziedzictwem Hohenzollernów, które teraz Fryderyk II raczył wcielić do swego państwa". Jak dalece ten butny i kłamliwy manifest królewski mijał się z prawdą, świadczą poniższe dane zaczerpnięte ze sprawozdań pruskich urzędników^ Najważniejszym dokumentem potwierdzającym w pełni polskość ziemi wałeckiej w tym tragicznym dla Polski roku 1772 jest specjalna lista rodów szlacheckich zobowiązanych -do złożenia hołdu lennego królowi Prus, Fryderykowi II. Na 88 nazwisk szlacheckich ponad 50 ma całkowite brzmienie polskie kończące się na -ski, -cki lub -a jak np. Sapieha czy Czarnota, a jedynie około 20 nazwisk to nazwiska niemieckie.' ^śród nich jednak spotykamy też nazwiska niemieckie, takie jak Gole czy Wedel, ale osoby noszące te nazwiska po większej powiedział o pracy nad swą no wą książką „Przed lustrem" do piero co wydanej w „Sowiets-kim Pisatielu" (jedna z ciekaw szych oficyn wydawniczych Kraju Rad). „Przed lustrem" to powieść w listach. Kilka lat temu jakiś staruszek podarował Kauoie rinowi pakiet korespondencji miłosnej pewnej kobiety, niezwykle dlań drogiej. Nie chciał aby toraz z jego śmiercią owe listy zginęły. Właśnie owe autentyczne epistolograficzne zapiski posłużyły Kawierinowi za kanwę jego powieści. Nie jest on jednak tylko wydawcą cudzych listów, przetworzył je artystycznie, nadał im kształt całościowej opowieści, swoiste go rodzaju wyznania wielkiej miłości. Książka JPrzed lustrem" stała się sensacją wydawniczą Moskwy w ostatnich miesiącach. Niezwykle trudno ją kupić w księgarni, mimo dość dużego nakładu. Zresztą wszystkie książki Kawierina należą do bestsellerów. Właśnie ukazało się kolejne wydanie „Dwóch kapitanów" (tę kia syczną już dziś książkę o boha terstwie wznawia się systematycznie co roku, a czasem, nawet częściej). I ono sprzedawa ne jest spod lady. Wszytko to świadczy o ogromnej popularności pisarza, który poza svn/m talentem ceniony jest w Kraju Rad za stałość poglądów, uczci wość wobec przyjaciół, śmiałość wystąpień na zebraniach literackich (polecam wszystkim słynne przemówienie Kawieri na na II Zjeździe Pisarzy Radzieckich — weszło ono do tomiku „Witaj bracie, pisać bar dzo trudno" udostępnionego na szym czytelnikom w polskim przekładzie kilka lat temu) bez kompromisowość artystyczną i życiową. Z Zoszczenką przyjaźnił, się Kawierin na przestrzeni niemal pół wieku. Gdy przysiał do grupy „Serapionowych Bra ci", Zoszczenko był już wziętym pisarzem, który również zgłosił akces do wspomnianego ugrupowania. Nie opuścił Zoszczenki, gdy ten był u szczytu sławy, nie opuścił go również w nieszczęściu i choro bie. Uważa też Kawierin Zosz-czenkę za jednego z najwybitniejszych pisarzy radzieckich w ogóle. Jego zasługą jest wy danie, cztery lata temu, dwutomowego wyboru dzieł autom „Przed wschodem słońca". Właśnie od Kawierina dowie działem się wiele o Zoszczence: jakim był człowiekiem, jak wyglądał, jak się zachowywał wobec przyjaciół i ludzi obcych. Nie był człowiekiem łat wym, ale pewne trudności cha rakteru wybaczalne są u wielkich ludzi. Zastałem Kawierina, gdy przyszedłem autoryzować jego wypowiedź o Zoszczence, przy telefonie. Rozmawiał z Leningradem. Jak się później okaza ło, z wdową Tynianowa uzgad niał szczegóły wydania nie pu blikowanej nigdzie dotąd powieści jej męża. Jakże wiele czyni Kawierin dla innych. I jak o tym nie chce mówić, pragnie zawsze pozostać w cie niu. Pisze właśnie pierwszy tom swych wspomnień, zakrojonych na trzy woluminy. Dotyczy on jego dzieciństwa spędzonego w Pskowie, gdzie pisarz w 1902 roku się urodził i młodości, aż do wybuchu wojny światowej. W tomie drugim zawarte będą lata uniwer syteckie Kawierina, jego piotr o gradzkie przy jaźnie, debiut lite racki i życie kulturalne miasta nad Newą w latach dwudziestych. Tom trzeci poświęcony będzie latom trzydziestym. I jeszcze jedna sprawa, już raczej na marginesie odwiedzin u Kawierina, jednego z najwybitniejszych pisarzy radzieckich. W księgarniach nie uświadczysz żadnej książki te go autora. Dawno są wyczerpa ne. Czy nie czas pomyśleć o wznowieniu niektórych pozycji? A może wreszcie przygoto wać jakiś kilku tomowy wybór dzieł Kawierina po polsku? ZBIGNIEW PODGÓRZEC Z okazji przypadającej w 1973 r. XXX rocznicy powstania Ludowego Wojska Polskiego, Główny Zarząd Polityczny WP przy współudziale wielu instytucji ogłasz? konkurs n-„ piosenkę w dwóch kategoriach: wojskowa piosenka marszowa i estradowa piosenka o tematyce wekowej. Założenia konknr«a obejmują tematykę związana * tradycjami oręża polskiego, braterstwem broni % armiami KONKURS NA PIOSENKĘ WOJSKOWĄ Układu Warszawskiego, obronnością kraju, powszechną samoobroną, romantyka służby wojskowej, codziennym życiem i szkoleniem żołniem; służbą na lądzie, morzu i w powietrzu. Prace nadesłane na kon-' kurs winny być utworami ory ginalnymi, nigdzie dotąd nie publikowanymi, ani nie wykonywanymi. Utwory (tekst w 7 egz.) opatrzone wspólnym godłem (autor tekstu i kompozytor)^ należy nadsyłać pod adresem: Główny Zarząd Polityczny WP, Warszawa 60, ul. Królewska 2 — z zaznaczeniem na kopercie: „Konkurs na piosenkę wojskową" — do dnia 1 stycznia 1973 r. Praco nadesłane po tym terminie (decyduje data stempla pocztowego) nie będą rozpatrywane. Każdy uczestnik konkursu może nadesłać dowolną liczbę utworów. Zygmunt Flis 0^- Święty Roch Święty Roch kocha bydło. Nakłada krowom na rogi obrączki słonecznego światła. Ciepłym deszczem czesze skłębione baranie futra Nocami wsłuchuje się w kasłanie chorych krów Jesienią posypuje solą skwaśniałe pastwiska. Liczne są obowiązki świętego. Dlatego jest zawsze zapracowany i smutny w kapliczce przydrożnej. Tylko raz do roku pozwala sobie na wesołość. W swój odpust nocą skrada się do rzeźni. Chodzi długo po pustych halach i gładzi zwisające z haków krwawe połcie. Podnieca go ten pachnący posoką ogród rzeźni. Jest wtedy nieprzytomnie opętańczo szczęśliwy. Ale czy świętemu Rochowi nie wolno raz do roku. P. S. Przy okazji: Zygmunt Flis został laureatem II nagrody na „Warszawskiej Jesieni Poetyckiej" m. in. za ten wiersz. Gratulacje. Szlachta i miasta wałeckie w dobie I rozbioru części były z języka i poczucia przynależności narodowej Polakami, jak chociażby ów Manteuffel z Popielowa, który jeszcze w wiele lat po rozbiorze utrzymywał polskie orły na słupach granicznych w swoich wsiach i nie godził się na zastąpienie ich czarnymi pruskimi orłami. Podobnie było z- rodami Golców czy Wedlów. Tak zatem tylko powierzchowna cienka warstwa nfem-czyzny pokrywała ziemię wałecką. Z listy hołdowniczej wynika także kto i jakie funkcje pełnił w królestwie polskim, kto służył w wojsku i gdzie w tym czasie przebywał. Dane personalne zawierają również wiek i posiadłości, liczbę wsi czy folwarków, tak na terenie powiatu wałeckiego jak i w mnych (dzielnicach Polski. Ze spisu możemy się zorientować, które rody polskiej szlachty były najbardziej zamożne i kto ze szlachty wałeckiej sprawował wysokie u-rzędy koronne, był kasztelanem, posłem na sejm itp. Podobne, choć bardziej o-gólne dane, posiadamy na temat miast i mieszczan ziemi wałeckiej. Stolicą powiatu i siedzibą urzędu grodzkiego był Wałcz. Według informacji ówczesnego burmistrza wałeckiego, Jakuba Duszyńskiego i syndyka Kazimierza Gołackiego (same nazwiska mówią za siebie) w roku 1772 Wałcz liczył 1.161 mieszkańców, w tym 214 Żydów. Pod względem religijnym tylko 6 wyznawało lute-ranizm, cała reszta katolicyzm. co talkże może wpływać na charakter narodowościowy. Pod względem struktury za wodowej Wałoz był raczej miastem roliniczym, w którym tylko 50 rodzin utrzymywało się z rzemiosła, a aż 177 rodzin żyło z rolnictwa. Na rok przed pierwszym rozbiorem znaczny pożar nawiedził miasto, w wyniku czego zgorzało 61 domostw i jeszcze po ro ku 46 demów legło w zgliszczach. Klęski pożarów nie mogły być rzadkością, skoro, jak podają współczesne źródła na 182 domy istniejące w Wał czu tylko jeden był kryty dachówką, a reszta miała pokrycie z gontów, bądź też z trzciny, czy słomy. Daleko lepiej było w Mirosławcu, gdzie na 150 domów tylko 30 było krytych słomą, a reszta (120) pokryta była dachów- GŁOS nr 337 6458) Str. 7 Członkowie partii proszq o głos * Za kulisami BTD Koncerty nie dla uczniów? * Twórcy decydują o kulturze INĘŁY zapewne cza-|j sy, kiedy funkcjonowa j nie organizacji partyj nej w środowisku i in stytucji twórczej obwa rowane było wewnętrz nymi, zwyczajowymi zmowami milczenia lub mówienia półgębkiem o problemach war sztatu. Nie wszędzie nastały jednak warunki sprzyjające poczuciu odpowiedzialności członków partii za to, co i jak ich zespół twórczy przekazuje odbiorcy. Ów dualizm, rozterki, biorą się z pewnością i stąd, że organizację partyjną stanowią artyści, pracownicy techniczni, administracyjni, ludzie o niejednon tych formalnych predyspozycjach i rozbieżnych, intuicyjnych kryteriach ocen sztuki. Wszelako istnieją, płaszczyz ny dyskusji: organizacja pra cy, stosunki międzyludzkie, Wreszcie absolutnie niebagatel ne efekty ekonomiczne, mówiąc ściślej nie wysokość zys ku, ale nżskość strat zawsze subwencjonowanej, niekomer-cjalnej działalności artystycznej. Sprawozdawczo - wyborcze zebranie partyjne w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym, organizacji liczącej 18 towarzyszy, te właśnie wspomniane przed chwilą sprawy uczy niło spójnym pakietem wyma gających oceny i rozstrzygnię cia dylematów. Widza nie mu szą obchodzić kulisy, mimo iż zwykło się uważać, że nieraz ciekawiej tam niż na scenie, ale organizacja partyjna nie Widząca związku między tymi dwoma miejscami traci głos i znaczenie. To n!e było zebranie poświę cone przeliczaniu nagród artystycznych. s^onni powodzeń danej realizacji scenicznej. Nie można inaczej skoro bank z całą mocą swojego autoryte tu upomina się o plan uzdrowienia sytuacji finansowej, skoro w nastepstwie tej Inter Wencji dwa niedługo po sobie następujące zebrania traktują o tym, co się złożyło na kryzys ekonomiczny i jak z niego wyjść. „Afera", bo i tak "w gorączce nierzadko emocjo nalnej dyskusji próbowano o-kreślać rolę organizacji partyj nej i treść tych zebrań, ma swoje źródło głównie w nowym systemie dysponowania finansami teatru, systemie po zostawiającym duże pole ma newru, chociaż nie w nieogra niczonym obszarze. Dzięki dotacjom Wydziału Kultury Pre zydium WRN, zyskowi ze sprzedaży kostiumów do „Kra Mu z piosenkami", a także in nym przedsięwzięciom tzw. nadplanową stratę poważnie zmniejszono, ale do całkowitej jej likwidacji jeszcze nie jest blisko. Przyczyn, źródeł krępującej sytuacji finansowej doszukiwano się chyba Wszechstronnie, nie szczędząc krytyki pod adresem organizacji pracy w teatrze, służb technicznych, arytmiczności. grup i ludzi nie liczących się czasami z elementarną dyscy ką. Podobnie porządnie Wyglądały domy w Jastrowiu, gdzie na 201 domów, 118 miało dach z dachówki a tylko 83 z gontów, czy ze sło-My. W Tucznie zaś tylko trzy domy miały pokrycie z dachówki, a w Człopie wszystkie bez wyjątku doimy miały łatwopalny dach z gontów lab ^ słomy. Do Wałcza w ostatnich latach Polski szlacheckiej należał folwark i wieś Dobino, zasądzacie przez dwie osoby z Magistratu. Ta majętność przynosiła władzom wiejskim °'k. ,500 talarów dochodu rocz Me. Poza tym władze miejskie czerpały także korzyści z mły na miejskiego, który rocznie dawał 172 ć wiertnie zboża Miary wałeckiej, czyli 258 ćwiertni miary berlińskiej. Z tego jednak 108 ćwiertni zażerał starosta, a 18 burmistrz. Pozostała reszita dzielona była Między pisarza miejskiego i in ^e sługi miejskie. Do miasta •^■leżał także las (dzisiejsza Bukowina), gdziie obywatele Wałeccy mogli tuczyć swą trzo dę na żołędziach i buczynie, * także zaopatrywać się w bu-. pliną, marnotrawstwa sił, cza su, rzeczy materialnych i pie niędzy. Dyrekcji, kierownictwu artystycznemu przyszło łyknąć niejedną gorzką piguł kę, mimo iż mniej czy bardziej przed tym się wzbrania ło. Jest teatrowi potrzebny ład i spokój „na zapleczu". Przede wszystkim i głównie po to, aby mógł twórczy niepokój przenieść na podstawową arenę swej działalności — scenę. Słuszna skądinąd zawołanie „poprzez finanse nie zagubić sprawy ideowo--artystycznej" pozostanie sumą pustych dźwięków dopót3r, mogami dotacja, ale dają również o sobie znać uwarunkowania wewnętrzne, wśród których naruszenie zasad gospodarności i współżycia między ludźmi powodują stany trudnych do wytrzymania napięć. Z faktu, że w hjstorii BTD siedmiokrotnie zmieniała się dyrekcja można by nie wysnuwać zbyt daleko idących wniosków, gdyby mimo to istniała, narastała ciągłość ideowo-artystyczjna. Ale każdorazowo w BTD „zaczyna się od nowa" i nie zawsze jest to odrodzenie. Może nie tyle w treści, ile w słusznych tendencjach par- fi dopóki śmiałość artystyczna nie sprzęgnie się z racjonalizmem możliwości. I nic tu nie pomoże procesja z dyplomami jak chorągwie, skoro okreśi««ny niezupełnie zdrowy mi „zasadami" rytm i nastrój pracy twórczej" zezwoli na ogół na poprawność, nie odwołującą się przecież. do widza krytycznego, a zaledwie sympatyzującego z przyzwyczajenia (boć to niemal dwudziesty już rok istnienia Teatru) lub z konieczności (bo to jedyny teatr zawodowy dla dorosłych w województwie). Objazdowy BTD, „Melpomena w autobusie" — kieayś, za czasów Ireny Górskiej pisano, że w pociągu — mogący bez większego uszczerbku dla artystycznego kształtu sztuki i zdrowia aktorów prezentować się na niewielu scenach województwa, gromadzący rocznie 150 tysięcy statystycznych widzów, dysponujący przy tym niespełna 30-osobo-wym obecnie zespołem aktorskim, a zatem i w ten sposób repertuarowo ograniczony, ma prawo bronić się przed zarzutami, krytyką, W jeden dostępny sobie sposób: oryginalnym (co nie znaczy niemożliwym do zrealizowania) repertuarem oraz poprzez to, co bez niedomówień wyraził aktor na zebraniu sekcji KTSK: „Każdemu działaniu musi towarzyszyć zjawisko artystyczne — doskonale wykonanie aktorskie". Istnieją i przeszkadzają określone u-warunkowania zewnętrzne — objazd, jeszcze nie okrzepła (i, niestety, naruszana) tradycja kulturalna wymagająca solidnego wsparcia działu organizacji widowni, nie idąca w parze z obiektywnymi wy-n tyjnego zebrania BTD, w nowym składzie egzekutywy, desygnowanej do bardzo ti^ud nej pracy, można i należy pokładać mei-uzoryczne nadzieje na odrobienie nie tylko materialnych zaległości Wolna od wielu trosk jest organizacja partyjna Filharmonii. Sytuacja ekonomiczna nie budziła i nie budzi obaw, nie musi też ta POP nalegać, aby podstawowe - decyzje dotyczące działalności instytucji były znane wcześniej niż ze skutków. Ostatnia kadencja I sekretarza, zresztą prolongowany na zebraniu, była także okresem rzeczywistego cementowania się organizacji i choć liczy cna zaledwie 19 proc. ogółu zatrudnionych, liczebnie równa jest niemal Radzie Artystycznej, to jej o-becność w Filharmonii zaczęło się odczuwać. Ten stan, nie kwalifikujący się zresztą do idealnego, pozwolił skoncentrować dyskusję na przesłankach ustabilizowania i wzbogacenia zespołu artystycznego oraz na warunkach uprawiania i prezentowania dobrej muzyki. Grozi Filharmonii niemożliwość kontynuowania szkolnych audycji umuzykalniających w dotychczasowym wymiarze — skutek być może słusznych, a być może dyskusyjnych składników Karty Praw i Obowiązków Nauczyciela. Elastyczności, żeby nie powiedzieć „gimnastyki" wymaga realizacja zarządzenia o partycypacji zespołu w oszczędnościach finansowych, a to dlatego, że do pełnego wyposażenia i urządzeń wiele brakuje. Jak w wielu innych miejscach, tak i w Filharmonii, zdarzają się rozdźwięki konflikty między grupą ludzi obdarzonych kulturotwórczą inicjatywą, a delikatniej mówiąc nie przekonanymi o ich celowości. Nie popadając w przesadny optymizm można jednak snuć przypuszczenia, iż sprawy artystyczne, oddzia ływania Filharmonii na społeczeństwo, będą w działalności POP jeśli nie pierwszoplanowymi, to równorzędnymi w stosunku do bardzo ważnych, osobistych problemów tej grupv twórczej. Trudno byłoby autorowi tych relacji określić stopień partyjnego klimatu wśród literatów i plastyków. To ludzie rozproszeni dosłownie po całym województwie, nie stanowiący organizacji, może jednak mogący stanowić doraźnie formowany zespół partyjny. W tych środowiskach, zwłaszcza plastyków, daje o sobie znać wielość niespójnych poglądów, praktycznych interesów, nie zawsze przekonywająco uargumentowanych ocen i postulatów. To nie zarzut — jedynie konstatacja. Te formalne skądinąd grupy twórców zdaią sie funkcjonować poza obrębem partyjnych wpływów, biorących za punkt ciężkości warunki i społeczne skutki uprawianej sztuki. Sytuacja związków twórczych, instytucji artystycznych także z punktu widzenia ich partyjnej odpowiedzialności, wymyka się jednoznacznej definicji. Można w tej chwili stwierdzać nawarstwianie się pakietu problemów, rozwiązanie których jest niekiedy sprawą nie cierpiącą zwłoki, kiedy indziej zależy od określenia funkcji rozwojowych województwa. Formu łując najogólniej: chodzi z jednej strony o uznanie uzasadnionych roszczeń środowisk odnoszących się zarówno do materialnych jak i moralnych warunków uprawiania sztuki; z drugiej zaś — choć nie znaczy to, że obydwie strony sa ze sobą sprzeczne — idzie o politykę upowszechniania rodsimej twórczo ści, która wprawdzie musi poddać się prawu jakości, ale winna być bliższa szerszym niż dotychczas kręgom społecznym. Środowiska i instytucje artystyczne decydują w tej chwili o uczestnictwie mieszkańców województwa w kulturze, przynajmniej parę lat temu przestały być mało dostrzegalnymi symptomami przemian. Pozostaje .także do rozważenia i rozstrzygnięcia kwestia niemałej wagi: jak zintegrować pisarzy, pja-styków, aktorów, muzyków — twórców nie tylko określonego rodzaju sztuki, ale kultury w ogóle. Sygnalizowane tu problemy, racje i o-bowiązki. tworzą rangę w swo im gatunku nieporównywalną z liczba i funkcjonowaniem świetlic, amatorskich zespołów artystycznych, nicze go tym ostatnim nie ujmując. .Adresata tego przekazu można z pewnością upatrywać w wojewódzkich władzach partyjnych, administracyjnych, a także tych organizacji i instytucji, które cztiją się, lub chcą się czuć, mecenasami sztuki. • m Radziecka aktorka filmowa, Ludmiła Sawie-liewa, zasłużona artystka RFSRR, grała główne role m. in. w „Wojnie i pokoju", „Mewie", „Słonecznikach"., CAF — TASS ZBIGNIEW MICHTA mmm Lorne Green, popularny odtwórca roli starego C.art-unighta w „Bonanzie" wystąpił w nowym programie TV amerykańskiej jako Krzysztof Kolumb. Na zćlję ciu — z prawej. CAF — UPI dulec i opał na zimę. Jezioro Raduńskie zwane Wielkim od czasu przywileju z roku 1303 należało do miasta i przynosiło w roku 1772 ?a dzierżawę ok. 15 talarów. Drugie zaś, Zamkowe, zwane Małym, członkowie magistratu odławia li sami. Oczywiście miasto mu siało też płacić znaczne sumy na rzecz króla i starosty. Głów nym podatkiem była hiberna i pogłówne. W sumie płacił Wałcz wraz ze swą wsią Do-binem (gdzie mieszkało 78 0-sób) 174 talary i 20 groszy na rok. Opłaty na rzec z starostwa wynosiły 26 talarów podatku gruntowego i 60 ćwiertni jęczmienia. Żydzi wałeccy natomiast dawali rocznie 12 dukatów pogłównego i oprócz tego 1 talara od rodziny tytułem tzw. opieki starościńskiej którą starosta roztaczał nad nimi. 3vlag:strat wałecki rezydował w ratuszu, o którym jest mowa, że był w dobrym stanie. Prawdopodobnie była to jedyna budowla w mieście kryta dachówką. W ratuszu przecho wywano w. specjalnej szafie akta miejskie. Inne zaś, z pew nością bardziej stare, ze wzglę du na pożary, przechowywano w skrzyniach w kościele. Zamek w Wałczu już wówczas musiał nie istnieć, skoro księgi grodzkie wałeckie zaczynające się od roku 1554, przecho wywano w domu viceregenta. Miasto o charakterze wybitnie rolniczym nie miało zbyt wielkich dochodów, a długi miejskie rosły. Największym miastem w tym czasie na terenie powia tu było Jastrowie, które też w pełni, odpowiadało pojęciu miasta. Jastrowie liczyło 220 domów, w tym ponad 90 domów było żydowskich. Wśród ludności miejskiej było aż 115 sukienników, 41 szewców, 14 kowali, 9 rzeźników, 7 kraw ców, 4 stolarzy, 3'piekarzy, 2 stelmachów, 2 chirurgów, 1 doktor, 1 aptekarz, 1 farbiarz, 1 kuśnierz, 1 ślusarz, 1 guzi-karz, 1 tokarz. Rolników natomiast nie było wielu, bo tyl ko 34. Miasto posiadało włas ny folwark, na którym wysie wano 100 ćwiertni zboża. Cegielnia miejska stała nieczynna, ale kosztem 15 talarów; można było ją uruchomić. Do chody z jarmarków przynosiły miastu około 10 talarów. Dwa miejskie jeziora oddano w dzierżawę w ręce prywatne. Dochody z wagi miejskiej otrzymywał pisarz miejski ja ko zapłatę za swe usługi. Roz ległego lasu strzegło dwóch strażników miejskich, ale mimo to po trzech wielkich po żarach Jastrowia (w latach 1754, 1758, 1768) bardzo wiele drzew zostało wyciętych na bu dulec, a poza tym ów las zaopatrywał mieszczan w opał na zimę. Dochody miejskie nie były zbyt wysokie, zwłaszcza że w ostatnich latach liczne pożary i kontrybucje m. in. z czasów konfederacji barskiej zwiększyły zadłużenie miasta. Pod względem religijnym Jastrowie obok Człopy należa ło do najbardziej zluteranizo-wanych miast w powiecie wa łeckim. Według ówczesnego burmistrza Michała Tyca, tyl ko 1/8 część ludności stanowi li katolicy. Mimo to luteranie nie mieli własnego kościoła, a swe nabożeństwa odprawiali w starym mocno podniszczonym budynku ratusza. Równie typowo miejski cha rakter posiadał Mirosławiec, gdzie tylko 10 rodzin utrzymy wało się wyłącznie z rolnictwa, a reszta mieszkańców wy konywała różne zawody. Na 1154 mieszkańców w tym mieś cie było 558 Żydów. Najbardziej wiejskim miasteczkiem było Tuc7.n0. Według informacji udzielonej przez ów czesnego burmistrza, prawie wszyscy mieszkańcy Tuczna zajmowali się uprawą roli, chociaż było także kilku rzemieślników w tym najwięcej sukienników, ale ci rr. braku możliwości zbytu na swe towary prawie całkowicie porzu ciii swoje rzemiosło. Do miasteczka należał mały l=-.sek sos nowy, z którego otrzymywano 4 talary rocznej dzierżawy i niewielka dębina, gdzie miesz czanie mogli wypasać do 30 świń rocznie. Dochód z wagi miejskiej był przeznaczany na opłacenie pisarza miejskiego. Cała ludność w mieście liczy ła zaledwie 672 osoby, w tym 201 Żydów i 6 ewangelików. Tuczno miało przywilej warze nia piwa, ale produkcja z bra ku zbytu stała na niskim poziomie. Bardziej już miejski charak ter miała Człopa, chociaż i tutaj 34 rodziny utrzymywały się z rolnictwa. Ludność pod względem wyznaniowym liczy ła 502 luteranów, 365 Żydów, resztę stanowili katolicy. Z rzemieślników najwięcej było sukienników i szewców. Ze źródeł wynika, że w Czopie już w r. 1772 była apteka, a sam aptekarz uchodził za cz*o wieka wykształconego i włacta jącego łaciną. Tak? zatem był ogólny o-braz miast powiatu wałeckiego w drugiej połowie XVIII stulecia. W niemieckiej litera turze historycznej pełno jest pochwał o pruskiej gospodarności, ale trzeba sobie uświa domić, że te miasteczka ziemi wałeckiej w ciągu prawie 200 lat rządów Hohenzollernów niewiele się rozwinęły, co wię cej, niektóre z nich stanęły j?k gdyby w miejscu Jedynie tylko sam Wjako sto lica powiatu i siedziba władz, utrzymał swój miejski charak ter. doc. dr. ZYGMUNT BORAS Sfr. 8 GŁOS nr 337 (6458) Hitler na ekranie Hitler zjawi się znów na ekranie, i to w dwóch filmach jednocześnie, w interpretacji głośnych aktorów angielskich. Psychopatycznego wodza Trzeciej Bzeszy zagra Alec Guin-ness w filmie „Ostatnie dziesięć dni Hitlera" oraz "eter Sellers w filmie „Fantom prze ciwko Czwartej Rzeszy" Ten drugi film będzie komedią, której akcja toczy się współcześnie i której intryga polega na założeniu, iż Hitler prze żył wojnv i ukrywa się w jednym z krajów Ameryki Łac-iń skiej. Mimo podeszłego wieku — ma już obecnie 84 lata — podejmuje akcję, której celem jest obalenie rządu NRF, w czym mu pomaga jego syn z Ewą Braun, Herman. Dwaj wspomniani wyżej angielscy odtwórcy postaci Hitlera mają już wielu poprzedników. Hitler bowiem pojawił się, jak dotychczas, w stu osiemnastu filmach europejskich i amerykańskich. Szczególnym podobieństwem rysów do wodza Trzeciej Bzeszy odznaczał się Billy Frick, który grał Hitlera w dwóch filmach francuskich: „Czy Paryż płonie?" oraz „Ostatnie dni Hitlera". Również dwukrotnie i z dużym powodzeniem odtwarzał postać wodza Trzeciej Rzeszy mało znany niemiecki aktor Fritz Diez, którego widzieliśmy na naszych ekranach w filmie czechosłowackim ,.Ja, sprawiedliwość" oraz w ostatniej części wielkiej epopei radzieckiej „Wyzwolenie". Ale w postać Hitlera wcielił się przed laty i pewien wielki aktor — Charles Chaplin w filmie „Dyktator". TRAGEDIA, jaka wydarzyła się niedawno w niedużym,- przemysłowym mieście Angouleme na zachodzie Francji, wstrząsnęła tutejsza opinia publiczną i przyczyniła się do powszechnej dyskusji, w której bierze także udział prasa i telewizja. Temat: opieka nad psychicznie chorymi i nad właściwie niczyrn nie ograniczoną możliwością zakupu broni. W Angouleme tamtejszy zegarmistrz, 32-letni Serge Allafort, wszedł do wielkiego magazynu handlowego z karabinem na plecach, by go zdjąć po paru minutach i o-tworzyć ogień do tłumu kupujących. Cztery osoby zabite, w tym troje dzieci oraz 6 rannych — oto krwawe żniwo szaleńca. Bo zegarmistrz był znany w mieście z tego, że jest psychicznie niezrównoważony, i opanowa ny maniakalną chęcią strzelania i zabijania. Co więcej, od 18. roku życia był leczony w szpitalu dla umysłowo chorych, skąd przed dwoma laty został zwolniony jako w zasadzie wyleczony. ( CO ROBIĆ Z 500 TYS. CHORYCH? Dlaczego wypuszczono go ze szpitala? Lekarze odpowia dają: jest dziś rzeczą udowod nioną, że likwidacja choroby Wariaci najlepiej czuję się z bronię w ręku! (KORESPONDENCJA 7 PARYŻA) mmm WmW'. ............ r' Bułgarskie kożuszki. Model Pięć fasonów "płaszczy jest właściwie streszczeniem całej tegorocznej mody zimowej. Pięć fasonów „ponad czasowynh", tak są klasyczne. A mimo to są bar-dzy w stylu 1973 r. dzięki pięknym, nouioczesnym tka ninom, jak: kraciasty tweed używany na trencze, włochaty loden, 10 beżowym lub zielonym kolorze na re-dingoty blisko ciała, flausz na okrycia o typie szlafrokowym, przeioiązane paskiem z tej samej tkaniny, flanela w szkocką kratę na vłc:szcze mocno kloszowe oraz grube dzianiny na tzw. reding-coaty, krótkie modne płaszczyki przeznaczone głównie do spodni. Do wszystkich tych płaszczy nosi się bardzo ciepłe dodatki: puszyste, długie szale, wełniane czapki (mod niejszc od futrzanych) włożone głęboko na czoło i uszy i nieprzezroczyste rajstopy w tym samym co fibiór tonie. Jest to moda Z fabryki w Płowdiw. CAF — BTA praktyczna i racjonalna. Taki płaszcz ze spodniami czy botami i dobrym swetrem lub kamizelą wystarcza na zimę nawet w naszym klimacie. Zbliża się okres zimowych wczasów. Amatorzy nart uzupełniają swój ekwi punek i radzi by wiedzieć, co w dziedzinie sportowych ubiorów jest w tym roku no wego. Zasadniczą zaletą tych ubiorów jest zapeionie nie swobody ruchów pomi mo dość przylegającej Unii. Szereg praktycznych szczegółów zapewnia ich funkcjo nalność, m. in. np. pasy tka niny czy dzianiny przykrywają suwaki, aby śnieg nie mógł przez nie przenikać, a wewnątrz rozszerzanych lek ko spodni wszywa się przy legające do kostek nóg o-chraniacze mające służyć temu samemu celowi. W najmodniejszych ubiorach narciarskich często xoidzi się łaty ochronne na łokciach, kolanach i ramionach wykonane — aby było weselej — ze sztucznego bano nego futra o długim włosie, łub z tkaniny w kratę czy kurzą stopkę w kontrastują cym z jednobarwnym ubiorem kolorze. Sporo ubiorów całych pikowanych lub o pikowanym karczku. Tkaniny użyte na ubiór narciarski powinny być jed nocześnie cieple, lekkię, wo doodporne i elastyczne. Do nowości należy za granicą impregnowany elastyczny welwęt oraz elastyczna jla najlepiej przebiega, jeśli pacjent znajduje się w swym zwykłym środowisku. A poza tym, zapytują lekarze, dokąd byśmy zaszli, gdybyśmy wszy stkich chorych psychicznie chcieli trzymać w szpitalach? Trzeba bowiem wiedzieć, że już w obecnej chwili jedną trzecią łóżek szpitalnych we Francji zajmują ludzie w większym lub mniejszym stop niu chorzy psychicznie. Zaś cała służba zdrowia dysponuje zaledwie dwoma tysiącami psychiatrów i — jak twierdzą specjaliści — ta dziedzina o-pieki pozostała daleko w tyle zą innymi dziedzinami lecznictwa we Francji. Jak twier dzą dalej ci sami specjaliści, w skali ogólnokrajowej należałoby objąć leczeniem co najmniej 500 tysięcy osób. Jeśli chodzi o samo zjawisko wzrostu liczby umysłowo chorych, Francja nie stanowi specjalnego wyjątku wśród krajów wysoko uprzemysłowionych. Można nawet s*twier dzić. iż cena, jaką w tej dziedzinie płacą Francuzi za swój szybki rozwój, jest mniejsza niż w innych krajach, choćby w Stanach Zjednoczonych. Duża w tym zasługa rządu francuskiego, który poprzez swą planową politykę gospodarczą oraz ingerencje w przestrzenną rozbudowę kraiu w znacznym stopniu chroni Francję przed losem, jaki spotkał ogromne tereny choćby jej najbliższego sąsiada — Niemieckiej Republiki Federalnej. Niemniej, psychicznie chorych we Francji z roku na rok przybywa i państwo stanęło przed niezwykle złożonym problemem ich leczenia. Już w roku 1960 opracowano projekt podziału kraju na 700 sektorów, o 70 tysiącach mieszkańców. W każdym, z nich znajdowałby się wysokiej klasy lekarz-psychiat-ra, któremu podlegałyby ru-Ci.ome ekipy lekarskie, troszczące się stale o psychiczne zdrowie swych podopiecznych. Projekt ten nie został dotąd zrealizowany ze względu na brak specjalistów, łóżek w szpitalach i wysokie koszty utrzymywania w stałym pogotowiu takiej wysoko wykwalifikowanej służby zdrowia. Po tragedii w Angouleme i po wielu innych wypadkach — co prawda nie tragicznych w skutkach — do proiektu tego obecnie się powraca. Chociaż — nawet jeśli zostałby od ręki zrealizowany — nie rozwiązałby i tak wszystkich problemów. WYSTARCZY MIEC PIENIĄDZE I tak doszliśmy do drugiego problemu zawartego w tragedii w Angouleme. Jak to się dzieje, że we Francji dosłownie każdy może kupić broń? Oglądałem niedawno reportaż w telewizji francuskiej, poświęcony temu problemowi. Oto do wielkiego sklepu z bronią wchodzi reporter. Pyta, czy może kupić karabin z lunetką, broń kalibru 6 milimetrów. — Naturalnie — odpowiadc sprzedawca — niech pan sobie wybierze. I prezentuje mu całą serię karabinów. Reporter pyta 0 cenę, wybiera jeden z nich 1 chce przedstawić swoje dokumenty. — A nie, proszę pana — odpowiada sprzedawca — to zbyteczne, mnie nie obchodzi, komu ja sprzedaję broń, to już jest sprawa między panem a policją. — Więc nie muszę podać panu swego nazwiska, numeru dowodu o-sobistego? — Nie — odpowiada znów sprzedawca. — Pan daje mi tylko pieniądze. Reporter płaci, prosi, by karabinu nie opakowywać i z bronią w ręku wychodzi na ulicę. Ukryta kamera telewizyjna wciąż pracuje. Reporter znaiduje się w samym centrum Faryża, z bronią w ręku! Jest godzina szczytu. Dziennikarz podchodzi do policjanta, pyta o drogę, otrzymuje grzeczna odpowiedź. Ze strony przedstawiciela władzy żadnego zdziwienia. Również przechodnie mijają całkiem obojętnie człowieka z karabinem. Następny policjant —• to samo. Reporter mierzy teraz z karabinu do przechodzących ludzi. Żadnej reakcji! Po chwili jednak coś sie dzieje. Kilku przechodniów śmieje się, stukając się w czoła. To wszystko. PORA STUKNĄĆ SIĘ W GŁOWĘ ZAWCZASU Podobne doświadczenia przeprowadziło kilku reporte- rów paryskich gazet. Z takim samym jak reporter telewizyjny skutkiem. Jeden z nich napisał: „Co się z nami stanie, jeśli zapominamy o Angouleme, o trojgu zabitych dzieciach, o zamordowanej kobiecie i o 6 ciężko rannych?" B0 trzeba wiedzieć, o czym nie napisałem na początku, że psychicznie chory zegarmistrz z Angouleme, zanim zabił ludzi, chodził już od wielu dni z karabinem w reku do ulicach swego miasta, co więcej: strzelał z niego do kogoś znajdującego się na dachu, strzelał do dzieci wychodzących ze szkoły. Nikogo wtedy nie trafił. Nikt też nie ingerował. A przechodnie zajęci swymi codziennymi sprawami stukali się w czo.o i mówili: —• „No, cóż — wariat!" Tragedia w Angouleme znajdzie jednak swój epilog we francuskim Zgromadzeniu Narodowym, do którego obywatele tego miasta skierowali petycję domagającą się nowej ustawy, ograniczającej swobodę handlu bronią. ZBIGNIEW LIPIŃSKI nela. Kolory są w tym roku weselsze niż kiedykohoiek, a więc jaskrawa czerwień, pomarańczowy zwłaszcza zaś modny jest błękit (w tonacji błękitu na francuskiej fladze), który bardzo ładnie wygląda na śniegu. Okres zimy jest i sezonem bogatszego życia towa rzyskiego, różnych świątecz nych i karnawałowych imprez. Od trzech lub czterech lat kobiety pracują, wczasują i wypoczywają w spodniach. Coraz częściej jednak po południu i wieczo rem mają ochotę włożyć spódniczkę, pokazać zgrabne nogi. Zauważyły bowiem, że mężczyżni d.użo bardziej wówczas na nie zwracają uwagę. Toteż działy ze spód nicami w wielkich paryskich domach towaroioych znów przeżywają swój renesans, a przed kabinami do przymierzania tworzą się długie kolejki. Największe powodzenie mają spódnice zupełnie płaskie na bio drach o ośmiu układanych fałdach z wełnianej etami-ny i skoordynowane z nimi pulowery i kardigany w kolorze turkusowym, zielonym, kremowym, brzoskwi niowym i amarantowo-fioł kowym. Specjalnie na wieczór przeznaczone są jedwabne spódnice półdługie uszyte ze skosu, lub rozsze rzone klinami i wycięte u dołu w zęby. Powróciły spódnice drobno plisowane (tzw. solejki) oraz wracają spódnice zapinane portjelor wo, ale rozszerzane ku doło wi. Amatorki spódnic, badając najkorzystniejszą ich długość dochodzą ponoć do przekonania, że nogi wyglą dają jednak najzgrabnicj, gdy spódniczka akurat ledwie tylko przykrywa kolana. Do wszystkich tych spódnic bluzki nosi się do wewnątrz, pulowery i kardigany jednak zawsze na wierzch. Dla tych, co lubią styl awangardowy, a więc dla dziewcząt, na wieczór modne są spodnie z gniecionego aksamitu fiołkowego, turku sowego lub pomarańczowe-wego z bardzo męską w kroju koszulową bluzką z jedwabiu w tym samym tonie. Albo długie parasolowa te spódnice z deseniowej tkaniny noszone z gładką bluzką o wielkich splisowa nych rękawach. K. BOERGERCWA PRZERWY w DOSTAWIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ W dniu 3 XII 1972 r. od godz. 8 do 15 W CZŁOPIE. Zakład Energetyczny przeprasza za przerwy w dostawie energii elektrycznej. K-5003 Dziwne i ciekawe ZAWDZIĘCZAĆ, CZY NIE ZAWDZIĘCZAĆ? Brytyjski minister spraw zagranicznych na jednej l ostatnich konferencji prasowych rekapitulował najnowsze dzieje Albionu i stwierdził, że Anglicy stracili swe imperium. Nie zaglądając w przygotowany tekst, dodał od siebie: „zawdzięczając to sprawnej pomocy USA". Foreign Office wysłało natychmiast depesze do swych ambasadorów na całym świecie: „Nie komentować tego zdania". Z wszelkich stenogramów i oficjalnych informacji fraza ta została skwapliwie usunięta. ZNACZEK — KĄSEK ŁAKOMY Mieszkańcy jednej z dzielnic Rio de Janeiro doszli zgodnie do wniosku, że od dłuższego czasu ich listy nie docierają do adresatów. Władze pocztowe wszczęły dochodzenie, które wykazało, że pracownicy poczty systematycznie odklejali nieostemplowane znaczki i na miejscu je sprzedawali. W ciągu kilku lat w ten prosty sposób dorobili sobie „na boku" kilkaset tysięcy dolarów. PIRAT ZA KIEROWNICĄ — PERSONA NON GRATA Na podstawie decyzji norweskich władz państwowych turyści zagraniczni, którzy rozwijają na drogach nadmierną szybkość, zostają pozbawieni prawa przebywania w tym kraju i natychmiast odstawiani do granicy państwa. W miejscach gęsto zaludnionych dozwolona szybkość pojazdów w Norwegii wynosi... 20 km/godz. REHABILITACJA GALILEUSZA? Kardynał Konig oświadczył dziennikarzom, źe Watykan powołał specjalną komisję do zbadania Przypadku Galileusza. Jak wiadomo, genialny astronom odwołał pod torturami Świętej Inkwizycji swą tezę o tym, że Ziemia się kręci. Po kilkuset latach Kuria Rzymska gotowa jest zgodzić się z „wichrzycielskim" poglądem uczonego. ŚWIĘTE OBURZENIE TATUSIA Zacny Brazylijczyk, pan Salvino, wkroczył niedawno do szkoły i oburzony do głębi wypisał z niej swego syna, oświadczając, że nie może dłużej znieść ogłupiania dziecka przez nauczycieli. Chłopak po powrocie do domu wygaduje niesamowite głupstwa, choćby o tym, że po Księżycu chodzili ludzie. Zdumionym nauczycielom oświadczył, że sam nie jest człowiekiem ciemnym, czyta gazety i wie, że podawały one wiadomość o lądowaniu na Księżycu, ale — tak, jak i oni sami — doskonale wie, że wszystko to było wymysłem dziennikarzy i że można się z tego pośmiać. Dzieci mogą jednak uwierzyć w te bajki, a on swego syna chce wychować na rozsądnego człowieka. NAJWĘŻSZA ULICA ŚWIATA Za najwęższą ulicę świata uchodzi 45-centymetrowej szerokości przejście dla pieszych w Tribani w Jugosławii. Ruch dwustronny jest na tej uliczce dozwolony, ale tylko dla pieszych. Przy wejściu tablica urzędowa głosi: „Postój zabroniony". DOM, plac 2.000 m kw. ktO żyrardowa — sprzedam. Warszawa, Ogrodowa 50-1Ł C. Wrzodak. ~ ......."" JŁ-475/B III MHD w Koszalinie zaprasza PT Klientów do zakupu ZESTAWÓW UPOMINKOWYCH dla dzieci * okazji „DNIA MIKOŁAJA" Po uiszczeniu odpowiedniej opłaty kupujący otrzymuje bon towarowy, za okazaniem którego Mikołaj wręczy dziecku paczkę w dniu 6 grudnia BONY w cenie 30—100 zł można nabyć w Delikatesach I w stoisku cukierniczym MM0t.Il będzie wręczał paczki przed Delikatesami I, przy ul. Zwycięstwa 94 w godz. od 14 do 13. K-5004-0 f!| GŁOS nr 337 "(6458) Str. 9 CO - GM9W.BE - KIEDF? 2 SOBOTA Pauliny SZCZECINEK — sobota, gods. Tl — Wujaszek Warna (BTD) g—K, I f%i O PRZECHLEWO (polski, od lat lfi) SZCZECINEK — Seksołatki na dzień 3 tom. (niedziela) TELEFONY Koszalin i słupsk — MO 38 — Straż Pożarna *8 — Pogotowie Ratunkowe Ssirsusaif koszalin Dyżuruje apteka nr 10, plac Bojowników PPR 5. tel. 50-78 SŁUPSK Dyżuruje apteka nr 31 przy ul. Wojska Polskiego 9, tel. 28-93. [nn WYSTAWY Koszalin MUZEUM ARCHEOLOGICZNO--HISTORYCZNE » ulica Armii Czerwonej 53 — wystawa entograficzna pt. „Jamno J okolice" » ulica Bogusława II 15 — wy-Itawa pt. „50 lat Związku Polaków w Niemczech" Czynne codziennie oprócz poniedziałków od godz. 10 do 16 we Wtorki od godz. 12 do 18 SALON BWA — Malarstwa Marii Anto SALON WYSTAWOWY WDK — godz. 15—19 — Wystawa poplene-70wa rzeźby i malarstwa plasty-ków-amatorów woj. koszalińskiego „Złotów-72" KAWIARNIA WDK — Aktorzy scen radzieckich KAWIARNIA „RATUSZOWA" — wystawa „Ekslibris radziecki" KAWIARNIA MPiK — Polski plakat polityczny SŁUPSK MUZEUM Pomorza Środkowego — Zamek Książąt pomorskich — czynne od godz. 10 do 16 Wystawy stfiłe: 1) Dzieje i kultura Pomorza Środkowego; 2) Etnografia kultura ludowa Pomorza Środkowego; 3) Wystawa monograficzna Andrzeja Stecba. KLUB „Empik" przy ul. Zamen hofa — wystawa fotogramów CAF — pt. „Kultura narodów ZSRR". ATH KOSZALIN BTD — sobota, godz. 19 — Mąż i żona SŁUPSK BTD — sobota, godz. 19 i niedziela, godz. 18 — Wierna rzeka SUmH się wabi enemą KOSZYKÓWKA n liga mężczyzn . W Poznaniu: AZS POZNAŃ — AZS koszalin (sobota) w Poznaniu: warta — AZS KOSZALIN / (niedziela). Klasa A Niedziela W Złotowie: SPARTA — ZNICZ kodz. 16). W Kołobrzegu: KOTWICA — ŁARZBOR (godz. 18,30). W Wałczu: orzeł — AZS KOSZALIN II (godz. 12,30) — hala COSTiW Wałcz-Bukowina. W Człuchowie: lks Piast — Bałtyk ii koszalin (godz. 14). W Białogardzie: iskra — AZS &ŁUPSK (go-dz. nie podano). Juniorzy młodsi Sobota W Wałczu: orzeł — AZS KOSZALIN (godz. nie podano). Wałczu: SP WAŁCZ — BAŁTYK Koszalin (godz. nie podano). W Koszalinie: MKS Znicz II — Kotwica (godz. nie podano). Niedziela W Wałczu: SP WAŁCZ — AZS KOSZALIN i orzeł — BAŁTYK (fiodz. nie podano). Juniorki młodsz# W Koszalinie: MKS ZNICZ — ®AŁTYK (godz. nie podano), SIATKÓWKA n liga kobie* .W Słupsku: MZKS CZARNI — GWARDIA WROCŁAW (sobota, 6odz. 12). W Słupsku: MZKS CZARNI — gWardia wrocław (niedziela, 6odz. io). Klasa okręgowa kobiet Słupsku: MZKS CZARNI II — °TARt Miastko (sobota, godz. ig). Słupsku: MZKS CZARNI II — ,Jart Miastko (niedziela, godz. l2J. Juniorzy ^ Koszalinie: SKS—SZB KOSZALIN — AZS KOSZALIN (SO-"ota, godz. 17). PIŁKA NOfcNA to Piłkarski Puchar Polski . W niedzielę rozegrana zostanie j^lejna runda spotkań piłkarskich ® Puchar Polski edycji koszaliń- oto zestawienie par: JJ* Białogardzie: ISKRA — LZS "®DnoSC Zakrzewo (godz. 13). Jastrowiu: POLONIA — LZS 2ARNI Czarne (godz. 13). PIŁKA RĘCZNA Ogólnopolski turniej juniorek . ^ sobotę 1 niedzielę w hali spor-owej przy ul. 4 Marca w Kosza-rozegrany będzie II Ogólnopolski Turaiej piłki Ręcznej ju-^lorek o puchar kuratora Okręgu ^kolnego. Udział zapowiedziały ®społy — MKS Jeżyce Poznań Junak Włocławek, KS Gryf J^herowo, MZKS Słupsk, Zawisy Świdwin oraz MKS Znicz Ko- TKKF Uzdrowisko Kołobrzeg — ZSB Koszalin, PRIM Koszalin — TKKF przy PPRN Koszalin, III wojewódzki turniej klasyfikacyjny w Słupsku W niedzielę, w hali sportowej Wyższej Szkoły Nauczycielskiej w Słupsku odbędzie się III wojewódzki turniej klasyfikacyjny w tenisie stołowym w kategorii juniorek i juniorów młodszych (roczniki spartakiadowe). Impreza będzie kolejnym sprawdzianem młodych pingpongistów, przygotowujących się do III Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży oraz ustalenie kadry okręgu na obóz szkoleniowy w okresie ferii zimowych. Początek turnieju o godz. 9,50. CENTRALNY TURNIEJ KOMETKI w KOŁOBRZEGU Z udziałem czołówki krajowej zawodników w sali POSTiW w Kołobrzegu odbędzie się w sobotę i w niedzielę Centralny Turniej Ko met ki o puchar ZG TKKF. Organizatorami imprezy s* — przy współudziale PKKFiT — Zarząd Powiatowy ZMS i ognisko TKKF „Nurt" w Kołobrzegu. Początek gier 2 i 3 bm. o godz. 9,30. BRYDŻ SPORTOWY 3 bm. o godz. 10 w świetlicy Oddziału Centralnego Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego w Koszalinie (ul. Szymanowskiego 14) odbędzie się I wojewódzki turniej brydża sportowego parami o puchar dyrektora Oddziału spółdzielczości mieszkaniowej. <3f) OTWARCIE WYSTAWY Jutro (niedziela) • godz. 11 w słupskim klubie przy ul. Obrońców Westerplatte nastąpi o-twarcie wystawy pt. „Wielki Proletariat w SO. rocznicę powstania" — wypożyczonej z Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego w Warszawie. Początek rozgrywek w so-jodz. (woj) o godż. 12, w niedzielę o «°dz. Lica okręgowa mężczyzn Koszalinie: WSOWOPL KOPALIN — AZS SŁUPSK (godz. 11) bala sportowa WSOWOPL. TENIS STOŁOWY kolejnych meczach o mistrzo-*, ° klasy a mę-czyzn, które ro-wgrane zostaną w niedzielę ze-awienie par wygląda następująco : 'a pierwszym miejscu gospodami^ Chemik II Świdwin — LZS w/^c^yce, LZS Pomorzanin Sła-^ocurao — lzs Orzeł Stawnie*. * PRZEDWCZORAJ w Duninowie (pow. słupski) motocykl marki W3K potrącił 5-letnią Jolantę b., która raptownie wtargnęła na jezdnię, wprost pod nadjeżdżający pojazd. Dziecko doznało obrażeń ciała. * W TYM SAMYM dniu w Swie szynie (pow. koszaliński) samochód marki żuk zjechał na pó"5o-cee, przekoziołkował i stanął z powrotem na kołach. Kierowca pojazdu doznał lekkich obrażeń ciała. Straty materialne wynoszą około 10 tys. zł. Przyczyną wypadku była nieostrożna jazda w czasie wymijania autobusu MPK. * KARETKA sławieńskiego Pogotowia Ratunkowego przewiozła wcz>raj do szpitala w Sławnie 11-mies.ięcznego Andrzeja K. z Darłowa. Dziecko — wskutek oblania wrzątkiem — doznało poparzeń II stopnia. _(woj) DZISIAJ w Koszalinie ' „w gmachu WZGS przy ul. Moniuszki 15 o godz. 14 zostanie otwarta wystawa rysunków dzieci pracowników WZGS i człcników spółdzielni uczniowskich. Rysunki są poświęcone 50-leciu Kraju Rad. ...w kawiarni Klubu MPiK o godz. 20.15 odbędzie się imorezn pn. „Miłosna poezja rosyjska". Wykonawcy: Monika i Daniel Ol-brychscy oraz Cezary Owerkowicz. Zaproszenia można otrzymać w czytelni klubu, tel) KOSZALIN ADRIA — Tylko dla orłów (angielski, od lat 14) pan. Seanse o godz. 16 i 19 I w niedzielę dodatkowo o godz. 13. Sobota, godz. 22, seans awangardowy — Wielka włóczęga (franc.) Poranek — niedziela, godz. 11 — Winnetou w Dolinie Śmierci (jugosł., od lat 11) pan. KRYTERIUM (kino studyjnel — Popierajcie swego szeryfa (USA, od lat 11) Seans o godz. 18 Ruchomy cel (USA, od lat IG) pan Seanse o godz. 18.15 i 20.30 Poranki — niedziela, godz. 11 i 12.45 — Latający koziił (polski, od lat 7) zacisze — Był sobie łajdak (usa, od lat 16) pan. Seanse o godz. 15, 17.30 i 20 Poranek — niedziela, godz. 12 — Agent nr 1 (polski, od lat 14) MUZA — Miraż (USA, od lat 16) Seanse o godz. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, godz. 11 — Nieśmiertelni Flip i Flap (USA, od lat 11) RAKIETA — Fantomas wraca (franc., od lat 14) pan. Seans o godz. 19.30 MŁODOŚĆ (MDK) — Romantycz ni (polski, od lat 16) Seans o godz. 17.30 ZORZA (Sianów) — Wódz Semi-nolów (NRD, od lat 14) pan. FALA (Mielno) — Król Lir (radziecki. od lat 16) pan. JUTRZENKA (Bobolice) — Własne zdanie (bułg., od lat 14) * SŁUPSK MILENIUM — Anna tysiąca dni (angielski, od lat 16) 70 mm Seanse o godz. 14, 17 i 20 Poranek — niedziela, godz. 11.30 — Cztery serca (radz., od lat 14) Sobota, godz. 22.30. seans awangardowy — Małżonkowie roku drugiego (franc., od lat 18) POLONIA — Michał Strogow — kurier carski (włoski, od lat 16) — panoramiczny Seanse w sobotę o god®. 13.45, 16, 18.15 i 20.30; w niedzielę o godz. 16, 18.15 i 20.30 Poranek — Krzyiacy (polski, od lat 11) pan. Seans o godz. 10.34 REbAES — w sobotę nleexyime, w niedzielę — Ostatni wojownik (usa, od lat 16) pan. Seanse o godz. 13.30 i 20 Poranek — niedziela, godz. 11.30 — Podróż ra jeden uśmiech (polski, od lat 7) USTKA DELFIN — Ten okrutny nikczemny chłopak (polski, od lat 16) Seanse o godz. 18 i 20, w niedzielę dodatkowo o godz. 18 Poranek — niedziela, godz. 12 — Wyzwanie dla Robin Hooda (ang., od lat 11) pan. GŁÓWCZYCE STOLICA — Krwawym tropem (CSRS, od lat 16) nan. Seans o godz. 19 DĘBNICA KASZUBSKA JUTRZENKA — Siedem dziewcząt kaprala Zbrujewa (radz., od lat 14) Seans w sobotę o godz. 18 w niedzielę o godz. 16 i 18.15 Poranek — niedziela, godz. 14. * białogard BAŁTYK — Ucieczka w kajdanach (USA, od lat 14) CAPITOL — Trzej świadkowie (CSRS. od lat 14) GOŚCINO — Co się zdarzyło z profesorem (we?., od lat 1S) pan KARLINO — Hajducy kapitana Angela (rum., od lat 16) KOŁOBRZEG wybrzeże — Piękna nie chce milczeć (włoski, od lat 16) pan. PIAST — Pali się moja panno (CSRS, cd lat 16) PDK — Znikający punkt (USA, od lat 16) POŁCZYN-ZDR0J PODHALE — Pokusa (włoski, od lat 18) GOPLANA — Poślizg (polski, od lat 16) Świdwin warszawa — Początek nowego świata (rum., od lat 14) mewa — 24 godziny z tycia kobiety (franc., od lat 16) TYCHOWO — Trzecia część nocy (polski, od lat 18) USTRONIE MORSKIE — Upadek czarnego konsula (radz., od lat 14) pan. * BIAŁY BOR — Czas bez wojny (jugosł., od lat 16) BYTÓW ALBATROS — 150 na godzinę (nolski, od lat 11) PDK — Perła w koronie (polski, od lat 14) DARŁOWO — Love story (USA, od lat 15) KĘPICE — Kochanka buntownika (buł., od lat 7J2 Pan* MIASTKO — Księżniczka czardasza (we?., od lat 14) POLANÓW — Stopień ryzyka (radz., od lat 16) SŁAWNO — Adalen 31 (szwedzki, od lat 16) pan. * BARWICE — Trup w każdej szafie (CSRS, od lat 16) CZAPLINEK — Dworzec Biało-ras'-; (radz., od lat 14) pan. t*5RNE — Oskirżeni o zabójstwo (raćiz.. lat 14) pan. CZŁUCHóC— Love story (USA od lat 16) DEBRZNO KLUBOWE — Czermen. miłość i kindżał (radz., od lat 14) pan. pionifr — Mśfi^iel z przeklętej góry (jugosł., od lat 16) DRAWSKO PO?*. — Snrawa honorowa (włoski, od lat 16) KATISZ POM. — Zmierzch bogów (włoski, od lat 18) OKONEK — Uzurpatorzy (węg., od lat 16) ' PDK — Nowa misja korsarza (franc., od lat 11) pan. PRZYJAŹŃ — Ocalenie (polski, od lat 16) ZŁOCIENIEC — Szklana kula (polski, od lat 14) * JASTROWIE — Wyzwolenie — III część (radz., od lat 14) pan. KRAJENKA — Zabijcie czarną owcę (polski, od lat 16) MIROSŁAWIEC ISKRA — Rezydent wywiadu (radz., od lat 14) pan. GRUNWALD — Czyi nie dobija się koni (USA, od lat 16) pan. TUCZNO — Okularnicy (węg., od lat 16) WAŁCZ PDK — Zaraza (polski, od lat 16) TĘCZA — Lampy naftowe (CSRS, od lat 16) ZŁOTOw — Dziewczyna (węg., od lat 16) ADIQ na dzień 2 bm. (sobota} PROGRAM I na fali 1322 m oraz UKF 67,73 MHz Wiad.: 5.00, 6.00, 7.00, 8.00, 10.00, 12.05. 15.00, 16.00, 18.00, 20.00, 23.00. 2400, 1.00, 2.00 i 2.55 5.05 Poranne rozmaitości rolnicze 5.25 Zespół akordeonistów 5.35 Poradnik rolnika 5.45 W szybkich rytmach 5.50 Gimnastyka 6.05 Ze wsi i o wsi 6.30—8.30 Poranek z ra diem 8.30 Koncert życzeń 8.45 Proponujemy, informujemy, przypominamy 9.00 Dla kl. III i IV (wych. muzyczne) 8.20 Z muzyki baroku 10.05 „Cet czy licho" — odc._pow. 10.25 Przegląd instrumentalistów rozrywkowych 10.50 Lekarz przypomina 11.00 Dla kl. VII (historia) 11.30 Przegląd wokalistów jazzowych 11.49 Rodzice a dziecko 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.25 Z lubelskiej fonoteki muzycznej 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Dla kl. III i IV (jęz. polski) 13.20 Od Bałtyku po siwy Ural — muzyka ludowa 13.40 Więcej, lepiej, taniej 14.00 Za gadka literacka 14.30 Przekrój mu zyczny tygodnia 15.05 Dla dziewcząt i chłopców 16.05 O problemach ZBoWiD 16.20—18.50 Popołudnie z młodością 18.50 Muzyka i Aktualności 13.15 Kupić nie kupić — posłuchać warto 19.30 Wędrówki muzyczne po kraju 20.30 Miniatury rozrywkowe 20.45 Kronika sportowa 21.00 Podwieczorek przy mikrofonie 22.30 Sobotnia rewia taneczna 23.10 Rewia taneczna (d. c.) 0.05 Kalendarz OJ0—<2.55 Pro eram % Warszawy. PROGRAM TI na fali 3*7 ni na falach średnich 188,2 i MS*! m oraz UKF 69,92 MHz Wiad.: 4.30, 5.30, 6.30, 7.30, 8.30, 9.30, 12.05, 14.00, 16.00, 17.00, 19.00, 22.00 i 23.50 5.00 Melodie na dziś 5.40 Kielecki przegląd muzyczny 6.10 Kalendarz 6.15 Jęz. angielski 6.35 Muzyka i Aktualności 7.00 Soliści w repertuarze popularnym 7.15 Gimnastyka 7.50 Poranek z przebojem 3.35 Teoria i praktyka — aud. 9.00 Gdański koncert rozrywkowy 9.35 Ludzie dobrej roboty 9.55 Ocean oiosenki 10.25 Szkatuła Neptuna 11.25 Koncert chopinowski z nagrań P. Gvozdić (Jugosławia) 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.25 A. Dwo rzak: 3 tańce słowiańskie 12.40 Mu zyka ludowa 13.00 Kompozytor ty godnia: R. Strauss 13.40 „Ciocia Łusza" — fragm. opow. 14.05 W kręgu radzieckiej muzyki rozryw kowej 14.30 Mały relaks 14.45 Błękitna sztafeta 15.00 Amatorskie zespoły przed mikrofonem 15.25 Arie i sceny operowe 15.50 O czym pisze prasa lteracka? 16.05 Przeboje z Belgradu 16.20 Taniec za tańcem 16.43 Warszawski Merkury 18.58—18.20 Rozgłośnia War-szawsko-Mazowiecka 18.20 Widnokrąg 19.00 Echa dnia 19.15 Jęz. francuski 19.31 „Matysiakowie" 20.01 Recital tygodnia: A. de Larro cha — fortepian 20.38 Samo życie 20.48 Nuty, nutki — aud. 21.18 Przegląd filmowy Kamera 21.38 Muzyka rozrywkowa 22.30 Wiadomości sportowe 22.33 Popularne miniatury 22.45 Radiovariete. PROGRAM III na UKF 66,17 MHz oraz falach krótkich Wiad.: 5.00, 6.00 i 12.05 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00, 10.30. 15.00, 17.00 i 19.00 5.05 Hel, dzień się budzi! 5.35 i 6.05 Muzyczna zegarynka 6.30 Polityka dla wszystkich 6.45 i 7.05 Muzyczna zegarynka 7.30 Gawęda 7.40 Muzyczna zegarynka 8.05 Mój magnetofon 8.35 Ballady na głosy i instrumenty 9.00 „Maminsynek" — ode. pow. 9.10 Pocztówka dświę kowa z Madrytu 9.30 Nasz rok 72 9.45 Pieśni F, Mendelssohna 9.55 Parada zespołów jazzu tradycyjnego 10.15 Nowe nagrania D. Gerarda 10.35 Wszystko dla pań 11.45 „Koniec wieczności" — ode. pow 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.25 Za kierownicą 13.00 Na szczecińskiej antenie 15.10 Muzyka uniwer salna 15.30 „Głosy z decelitowych płyt" — rep. 15.45 Muzyka w Katedrze Oliwskiej 16.10 Z kompozytorskiej teki B. Dylana 16.35 Przeboje na jazzowo gra Zespół G. Hoelke 16.45 Nasz rok 72 17.05 „Ma minsynek" — ode. pow. 17.15 Mói magnetofon 17.40 Gawęda 17.50 Klub Grającego Krążka 18.30 Polityka dla wszystki-ch 18.45 Antologia miniatury muzycznej 19.05 Śpiewają: W. Gołas, M. Czechowicz i K. Sienkiewicz 19.20 Książka tygodnia 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.PO Korowód taneczny 21.50 Z nagrań M. Geddy 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wleczo rów 22.15 „Wojna i pokój" — ode. pow. 22.45 Na cygańską nutę 23.00 Współczesna poezja Jugosławii 23.05 Wieczprne spotkanie z K. Kri stoferssonem 23.50 Gia Zespół Sonio Morricone. x PROGRAM I na fali 1322 m oraz UKF 67,73 MHz -CFiaa.: 6.00 , 7.00, 8.00 , 9.00, 12.05, 16.00, 20.00, 23.00, 24.00, 1.00, 2.00 i 2.55 5.33 Muzyczne dzień dobry 6.05 Kiermasz pod Kogutkiem 7.15 Po jednej piosence śpiewają 7.30 i 8.15 W rannych pantoflach 9.05 Fala 72 9.15 Radiowy Magazyn Wojskowy 10.00 Dla dzieci młodszych „Gustlikowy skarb" — słuchowisko 10.20 Takty i fakty 11.00 Rozgłośnia Harcerska 11.40 Zgad-nij, sprawdź, odpowiedz — aud. 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.15 Kto się z czego śmieje 12.45 W kręgu włoskiej piosenki 13.15 Ze „Śpiewnika dla dzieci" 13.55 Z Teatrem I Armi na szlaku zwycięstwa — sud. 14.00 Śpiewa Be-niamino Gigli — aud. 14.30 „W Jezioranach" 15.00 Koncert życzeń 16.05 Tygodniowy przegląd wydarzeń międzynarodowych 16.20 „Żiele na kraterze" — słuch. 18.00 Komunikaty Totalizatora Sportowego i wyniki gier liczbowych 18.08 Radiowa piosenka miesiąca 19.00 Kabarecik reklamowy 19.15 Przy muzyce o sporcie 19.53 _Do-branocka 20.10 O czym mówią w świecie' 20.25 Wiadomości sportowe 20.30 „Matysiakowie" 21.00 Radiowy magazyn przebojów 21.30 Jarmark cudów 22.30 Ballady i romanse 23.10 Do Studia Srl zaprasza B. Klimczuk 23.25 Od Jam boree do Jamboree 0.05 Kalendarz 1JO—2.55 Program z Krakowa. PROGRAM II na fali 387 m na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MHz wiad.: 5.30 , 6.30, 7.30, 8.30, 12.05, 17.00. 19.00, 22.00 i 23.50 5.35 Mozaika polskich melodii ludowych 6.0© Melodie na niedzielę 6.45 Kalendarz radiowy 7.00 Pol ska Kapela pod dyr. F. Dzierża-nowskiego 7.45 Piosenki z uśmiechem 8.00 Moskwa z melodią i piosenką — słuchaczom polskim 8.35 Radaoproblemy 8.45 Spotkanie z Orkiestrą Symf. 9.00 XV Między narodowy Festiwal Muzyki Organowej w Katedrze Oliwskiej 9.30 Felieton literacki 9.40 Gra i śpiewa Zespół Ludowy Rozgłośni Sląsfciej 10.00 Nowości „.Polskich Nagrań 10.30 „Jeż" — cypow. 11.00 Koncert z okazji 75-lecia Huty Szkła „Kara" w Piotrkowie Trybunalskim 11.57 Sygnał czasu 1 hejnał 12.30 Poranek symfoniczny 13.30 Zgaduj Zgadula 15.00 „Piotrek z domu na wodzie" — słuch. 15.45 Z księgarskiej lady 16.00 Kącik starej płyty 16.15 Kącik nowej płyty 16.30 Koncert cho pinowski 17.05 Warszawski Tygodnik Dźwiękowy 17.30 „Toast górniczy" — Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Zw. Zaw. Górników przy kopalni „Siemianowice" 18.oo „Lisia farma" — słucii. 19.00 Felieton 19.15 Zapomniane gwiazdy piosenłd 19.45 Wojsko, strategia obronność 20.00 Magazyn litera e-ko-muzyczny 21.50 Do tańca zaprasza J. Last 22.05 Ogólnopolskie wiad. sportowe i wyniki Toto-Lot ka 22.?5 Lokalne wiad. sportowe 22.35 Niedzielne spotkania z muzyką — koncerty instrumentalne Mozarta. PROGRAM in na UKF 66,17 MHz oraz falach krótkich Wiad.: 6.00 Ekspresem przez Świat: 8.30, 14.00 i 18.30 6.(W Melodie-przebudzanki 7.00 Pianole, pozytywki i katarynki 7.15 Polityka dla wszystkieft 7.30 Spotkanie z R. Flack i D. Hatha-wayem 8.10 Magazyn filatelistyczny 8.35 Niedzielne rytmy 9.00 „Maminsynek" — ode. pow. 9.10 Grające listy 9.35 Audycja publicystyczna 9.55 Program dnia 10.00 Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy 11.25 Zapomniane koncerty fortepianowe 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 „Burza nadeszła, ster na lewo" — IV ode. słuch, dokumentalnego 12.30 Między „Bo bino" a „Olympią" 13.00 Tydzień na UKF 13.15 Muzyczna szkoła „Beatlesów" 13.35 Kronika duetu Martha i Tena 14.05 Z „Jamy", „Piwnicy" i „Stodoły" 14.20 Przegląd wydarzeń tygodnia 14.45 1,/ru-zyczna szkoła Ch. Parkera fj.10 Muzyczne premiery 15.30 Daleko od kraju — aud. 15.50 Zwierzenia prezentera 16.15 'Saturator — aud. 16.38 Felieton 16.45 Piosenki z „wło sfkiego buta" 17.05 „Maminsynek" — ode. pow. 17.15 Mój magnetofon 17.40 Muzyczna szkoła B. Holiday 18.00 Rozmowa o filmach 18.15 Polonia śpiewa 18.30 Minimum słów, maksimum muzyki 19.05 „Jazda na jamniku do Burgas, miejscowości wypoczynkowej nad Morzem Czarnym" — słuch. 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Gawęda 20.10 Wielkie recitale 21.05 Człowiek w drucianych okularach 21.25 Płyty nasze i naszych przyjaciół 21.50 Z nagrań M. Geddy 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda s:edmiu wieczorów 22.20 Portret dźwiękowy 22.35 Muzyezria szkoła F. Sinatry 23.00 Współczesna poezja Jugosławii 23.05 Muzyka 23.50 Śpiewa N. Matwiejewa. Koszalińskie wiadomości sportowe i wyniki losowania szczecińskiej gry liczbowej „Gryf". OSZALIN ^telewizja na dzień 2 bm. (sobota) 9.30 Z serii: „Delta Dunaju" — rumuński film dokumentalny pt. „Siady na piasku" 10.25 „Kobieta i mężczyzna' — film fab. prod. francuskiej 14.25 Progrsm dnia 14.30 Program 1 proponuje 14.55 Transmisja centralnej aka demii z okazji Dnia Górnika 16.30 Dziennik TV 16.40 Dla młodych widzów: Kon kurs pięciu milionów 17.40 Spotkania z przyrodą 18.05 „Górnik w profesorskiej to dze" — film o Bolesławie Krupińskim 18.35 Pegaz — magazyn kulturalny pod red. Macieja Wierzyń-skiego 19.20 Dobranoc: Przygody Petd 19.30 Monitor 20.15 „Koncert z pióropuszem" Wyk.: Maria Rotaru, Hristo Ki-dikov, Sarlota Zalatnay, Władka Pradzanova, Vera Schneidenbach, Gheroge Enadze, Mariane, Jan Kiepura — junior, Plade. Jukka Kuoppamaki, Radmila Karaklajic, Urszula Sipińska, Maryla Rodowicz, Zdzisława Sośnic'^. Irena Jarocka, balet (z Katowic) 21.25 Dziennik i wiad. sportowei 21.55 Kino Interesujących Filmów — „Kobieta i mężczyzna** — film fab. prod. franc. (od lat 16) 23.35 Z cyklu* „Opowieści z życia wyższych sfer" — film prod. czechosłowackiej pt. „Super kot" 0.05 Program na niedzielę. PROGRAMY OŚWIATOWE 9.55 Zoologia dla klas VII — „Pasożyty". na dzień 3 bm. (niedziela) 7.40 Program dnia 7.45 TV kurs rolniczy 8.20 Przypominamy, radzimy... 8.30 Nowoczesność w domu i w zagrodzie 9.oo Dla młodych widzów: Te-leranek: ..Naokoło świata"; Zrób to sam; Wizyta wśród koni; Telewizyjny Klub Śmiałych; „Zagubiony Ben" — film z serii „Mój przyjaciel Ben" 10.20 W starym kinie — „Niezwykłe przygody Mr Westa w kraju bolszewików" 11.20 Gra orkiestra TV Katowice. Wystąpią: Ork. TV Katowice, Mieczysław Święcicki 11.40 Z cyklu:, .Piórkiem i węglem" 12.05 Dziennik 12.20 Przemiany 12.50 Sprawozdawczy magazyn sportowy 13.50 Dla dzieci: TV Teatr Lalek „Przyjaciel małego Poko" — widowisko Anny Chodorowskiej wg bajki afrykańskiej Gizeli Va-lerey 14.55 Z serii: „Prawa buszu*' —• francuski film dokumentalny pt. „U wodopoju i w głębi dżungli"' 15.20 Wielka gra — teleturniej 16.10 Sprawozdanie z międzynarodowych zawodów o puchar Polski w jeździe figurowej na lodzie 17.00 Z cyklu: Żywoty pań sław nych. „Syn Salomei" Wyk.: Henryk Foukołowski, Zofia Mrozowska. Krystyna Chmielewska, Zofia Saretok, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Barbara Sołtysik, Jadwiga Barańska, Ilona Stawińska. 18.20 Piosenka dla ciebie 19.20 Dobranoc: „Dziwne przygody rozbójnika Rumcajsa" 19.30 Dziennik 20.05 „Chłopi" — ode. II — film seryjny nrod. TVP pt. „Jarmark" 21.00 PKF 2l.lo „Halo Warszawa, tu So-Wyk.: Stenia Kozłowska, Magda Umer. Neli Zakowa, Irena Santor, Emilia Markowa, Łucja Prus, Christo Kidikow, Zbigniew Wodecki, zespoły- Obiektyw 71, „Studio W. E." oraz balet Teatru Muzycznego w Sofii. Prowadzenie Peter Wuczkow i Maciej Pietrzyjs 22.05 Magazyn sportowy 22.35 Program na poniedziałek. WALKA Z GRUŹLICA WYMAGA TWEGO UDZIAtU na dzień 2 bm. (sobota) na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MHz 7.00 Serwis rat, wybory. d°kolt, plusz, obawa," epoka, trakt. NAGRODZENI Na«rrodv ksfążknwp za b®r-rorwjfo^ip krzyżówki nr (??5 wylosowali: 1. Fiżbieta neiiko, Sianów, ul. Dworcowa 21. m. 1. 2. Maria Gackowska, Człuchów. ul. Sobieskiego 6, internat LO. 3. Leszek Orłowski, Słunsk, ul. Wita Stwosza 8 m. 3. 4. Regina Rzechtalska, Biały Bór, ul. Armi Czerworei 18. 5. Wiesława Szmigiei, Szczecinek, ul. Ks. Elżbiety 5 m 7. JERZY LESZCZYŃSKI r ACY NIE GESL (cdn) Rada na lwa W mieście Salvador (Brazylia) policja urząd/iła obławę, by zastrzelić lwa, który wyłamał się z klatki wędrownego cyrku. Pewien właściciel knajpy zaproponował jednak inne wyjście. Idąc za jego radą. u-stawiono w okolicy parku, gdzie zaszył się lew, wiadra *■ mocnym duńskim piwem. Rada okazała się skuteczna. Spragniony lew wypił trzy wiadra piwa, zalał się w pestkę i usnął na środku ale1 parkowej, przetransportowanie pijanego i śpiącego lwa nie sprawiło już personelowi cyrkowemu większego kłopotu. „Na odcinku administracji podejmowane były od dłuższego czasu pewna przedsięwzięcia na szczeblu gminnej rady narodowej". „Na rynku krajowym brak jest równowagi w zakresie białka zwierzęcego". „Handlowcy zakupili bowiem wszystko, co uprzednio planowali w wybranych fasonach i modelach". „Możemy się dość istotnie liczyć ze zjawiskiem trendu wzrostowego w bydle". „Perspektywa rozwojowa eksportu rolniczego koncentruje się na eksporcie mięsa wołowego". (Z listów i pism instytucji , wybrał J. K.) Usta - usta Piękna panna Elizabeth Remington z Leeds (Wielka Bretania) spadla z konia i straciła przytomność. Odnalazł ją młody lekarz Robert Cecil.ChcaC przywrócić jej przytomność, lekarz zastosował metodę sztucznego oddychania usta—usta. Trzy razy panna Remington odzyskiwała przytomność 1 znowu popadała w omdlenie. Slub młode.i p">ry odbył siS po miesiącu. Dr Cecil wyjaśnił znajomym, dlaczego do tego doszło: „Co mogłem zrobić, kiedy ona nieustannie popadała w omdlenie?" Gaz Przed jedną z miejscowości w Texasie umieszczono tablicę drogową z następującym napisem: „W tej miejscowości zmarło w ostatnim roku 159 osób przez gaz, 11 z nich zgubił gaz wdychany do płuc, 9 zapaliło niepotrzebnie zapałkę, zapomniawszy na godzinę zakręcić kurki, a 139 dodało za dużo gazu, siedząc za kierownicą". m Dozorca ogrodu zoologicznego w Glasgow, zauważywszy, że jeden ze słoni ma kaszel, postanowił napoić go wiadrem letniej wody. w której rozpuścił w charakterze lekarstwa butelkę whisky. Lek pomógł. Nazajutrz słoń napojony roztworem whisky przestał kaszleć. Natomiast ka?zel męczył wszystkie pozostałe słonie. Raz system zawiódł Pewien oberżysta w południowej Francji nie sprzedaje wina na lampki ani na butelki lscz na., godziny. „Godzina picia wina" płatna z góry kosztuje 9 franków. Wbrew pozorom, system ten przynosi mu większe zyski. Okazuje się, że większość gości przecenia swoje możliwości i zanlaciwszy | franków rezygnuje * picia Już po paru lampkach. Straty poniósł tylko oberżysta pewnego wieczoru, gdy lokal nawiedziła grupa szkockich turystów. Wszyscy skorzystali z okazji. Zalanych w sztok Szkotów musiano odwieźć do hotelu* „ Rys. „Paris Match