Piątek 5 lutego 2021 Głos Pomorza WSPOMNIENIA ZIMA ROKU 47 W NATARCIU. USTKA SKUTA LODEM. BAŁTYK BYŁ CAŁKOWICIE ZAMARZNIĘTY STRONY II-III SŁUPSK+ 4 KWESTY. LOTERIE. MORSOWANIE 29. Finał I Wielkiej I Orkiestry Świątecznej Pomocy za nami. Działo się! Str. 2-3 Kino Rejs będzie obchodzić swoje 30. urodziny STR. 6 02FotoreportażKątek 5*022021Piątek, 5.02.2021_Fotoreportaż DZIAŁO SIĘ W REGIONIE! WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY ZAGRAŁA JUŻ PO RAZ 29. Kinga Siwiec kingajiwiec@gp24.pl 29. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za nami! W tym roku był on inny niż zwykle, ale pewne elementy pozostały niezmienne nawet w dobie pandemii. Słupszczanie zebrali do puszek 121 tys. i 9 zł, a do e-skarbonki 15 564 zł. Licytacje wciąż trwają, dlatego ostateczna kwota może się znacznie powiększyć. Choć w 2021 roku finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy musiał odbyć się w zgodzie z panującymi obostrzeniami i w większości przenieść swoje wydarzenia do sieci, to pewne elementy pozostały niezmienne -przede wszystkim kwesta uliczna, a także zaangażowanie i radość wolontariuszy. Na ulice Słupska, a także innych miejscowości w regionie, wyszło ponad 200 wolontariuszy. Na placu Zwycięstwa przed słupskim ratuszem datki można było wpłacać także bezdotykowo - za pomocą karty płatniczej oraz w specjalnym punkcie samochodowym. Wszystko po to, aby osoby obawiające się o swoje zdrowie mogły wciąż wziąć udział w największej akcji charytatywnej w kraju. Słupski sztab WOŚP stanął na wysokości zadania i cała logistyka finału była dostosowana do panujących obostrzeń sanitarnych. W Ośrodku Teatralnym Rondo przyjmowano wolontariuszy i częstowano rozgrzewającymi napojami i daniami - wszystko przy zachowaniu środków bezpieczeństwa. Pomieszczenia orkiestrowego centrum dowodzenie były kilkukrotnie odkażane lampami UV-C. Impreza finałowa odbywała się online. O godz. 15 wystartowała transmisja na żywo. Do godz. 20, czyli do momentu odpalenia światełka do nieba z Kobylnicy, trwały pokazy artystyczne i licytacje. Wydarzenia odbywały się nie tylko w Rondzie, ale też w siedzibach sztabu w sąsiednich miejscowościach. Z Siemianic transmitowany był koncert Poblo, a z Kobylnicy wieczór z Cheerleaders Maxi. Jeszcze w sobotę, dzień przed finałem, Teatr Tęcza zorganizował licytację lalek, podczas której udało się zebrać ponad 3600 złotych. Wspólnie z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy grali też amatorzy morsowa-nia z całej okolicy, a kąpiele połączone ze zbiórką odbywały się nie tylko w Bałtyku, ale również w okolicznych jeziorach. Podczas 29. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy słupszczanie zebrali do puszek 121 tys. i 9 zł, a do e-skarbonki 15 564 zł. Przypominamy, że choć główne wydarzenia 29. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy są już za nami, to wciąż możemy licytować przedmioty na aukcjach sztabów na allegro.pl. Do dnia finału z tego źródła wpłynęło 15 tysięcy złotych, a nadal pojawiają się nowe rzeczy - ostatnim hitem jest autobus PKS Słupsk. Firma z wieloletnim doświadczeniem w branży OZE poszukuje działek do wydzierżawienia z przeznaczeniem na farmy fotowoitaiczne. Wielki boom na instalacje fotowoitaiczne trwa w najlepsze Ekologia jest dziś nie tylko w modzie, ale w cenie. 80 w tym wszystkim chodzi nie tylko o oszczędzanie i zarabianie pieniędzy, ale także o wykorzystanie alternatywnych źródeł energii i ratowanie środowiska naturalnego dla przyszłych pokoleń. Wielkie wyzwanie technologiczne i cywilizacyjne wymaga nie tylko sporych nakładów, ale także konkretnych terenów, na których farmy fotowoitaiczne mogą powstać. POSZUKUJEMY DZIAŁEK POD FARMY FOTOWOLTAICZNE. OSZCZĘDZAJ NA RACHUNKACH ZA PRĄD Firma Improm od wielu lat prężnie rozwija się w dziedzinie Odnawialnych Źródeł Energii. Zajmuje się nie tylko instalacjami fotowoltalcznymi w domach prywatnych i firmach czy nietypowymi rozwiązaniami pozwalającymi oszczędzać na ogrzewaniu i rachunkach za prąd, ale również sukcesywnie poszukuje na terenie całego kraju gruntów do wydzierżawienia pod kolejne instalacje. Takie grunty muszą jednak spełniać kilka wymogów. -minimalna powierzchnia działki 1h -równy, niezacieniony teren, najlepiej od strony południowej -klasa ziemi IV, V, VI i nieużytki -brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w gminie lub MPZP przewidujący budowę źródeł OZE albo obecność takich instalacji w gminie -przyłącze energetyczne w bliskiej odległości od działki. Jeśli działka nie ma przyłącza, to musi się znajdować w odległości do 8 km do najbliższego GPZ (Główny Punkt Zasilania) -mile widziany utwardzony dojazd do działki W zgłoszeniu proszę podać numer działki a my sprawdzimy czy teren spełnia wymogi energetyczne. MONTUJEMY instalacje fotowoitaiczne POMAGAMY UZYSKAĆ DOTACJE Zarabiaj BEZ WYSIŁKU na dzierżawie gruntu nawet 12 OOOzł/ha. Poszukujemy minimum 1 ha, oferujemy od 10 tys. zł/ha nawet 12 tys. zł/ha. Na przykład działka 10ha, na której znajduje się farma 8MW zarabia 120 OOOzł /rok. Umów się na bezpłatną weryfikację. Zainteresowanych prosimy o kontakt: tel, 733 298 538, e-mail: dzierzawa@improm.pl Adres siedziby: ul. Dąbrowskiego 2,64-200 Wolsztyn, pierwsze piętro. www.improm.plfacebook.com/improm.energia Improm Ludzie Głos Słupska Piątek, 5.02.2021 Głos Słupska Piątek, 5.02.2021 Pasje 05 NAJWAŻNIEJSZE TO MIEĆ HOBBY. PANI REGINA MA ZACHWYCAJĄCĄ KOLEKCJĘ NAPARSTKÓW Słupsk Kinga Siwiec kingaiiwjec@polskapress.pl Zaczęło się niewinnie - od jednego naparstka przywiezionego w 1992 roku przez bratanicę. która pojechała na wycieczkę do Niemiec. Potem poszło już z górki - kolekcjonerskie przedmioty zwoziła pani Reginie już cała rodzina a drobniutkie osłonki na palce trafiały do specjalnych gablot. Dziś tworzą one imponującą kolekcję 842 naparstków. Pani Regina Wodecka jest emerytowaną nauczycielką nauczania początkowego, która spod swoich skrzydeł wypuściła wiele pokoleń słupszczan. Choć na zasłużonym odpoczynku przebywa już odblisko 20 lat, to w jej życiu nie ma czasu na nudę, bo każdą wolną chwilę wypełniają jej liczne hobby. A jedno z nich, szczególnie widoczne już po przekroczeniu progu mieszkania, to zbieranie naparstków. Od jednego do kilkuset. Zaczęło się niewinnie - od jednego naparstka przywiezionego w 1992 roku przez bratanicę, która pojechała na wycieczkę do Niemiec. Potem poszło już z górki - kolekcjonerskie przedmioty zwoziła pani Reginie już cała rodzina a drobniutkie osłonki na palce trafiały do specjalnie wyeksponowanych gablot. Dziś tworzą one imponującą kolekcję 842 naparstków, którą możemy podziwiać w każdym pokoju mieszkaniapaństwa Wodeckich. Naparstki pochodzą z różnych stron świata -USA, Niemiec, Austrii, Belgii, Meksyku, Kanady, Hiszpanii, Portugalii i wielu, wielu innych miejsc, które odwiedziła pani . Regina, któryś z członków rodziny lub przyjaciele. W zbiorze nie zabrakło jednak naparstków z mniej egzotycznych krańców świata - na przykład z Ustki czy Częstochowy. Kolekcja jest różnorodna nie tylko pod względem pochodzenia, ale także materiałów, z których zostały wykonane naparstki. Najliczniejszą grupę tworzą ceramiczne, pięknie malowane egzemplarze. Sporo jest też metalowych, których szczyty zdobią elementy charakterystyczne dla miejsca, z którego pochodzą (znajdziemy tam np. miniaturową Statuę Wolności). Jenak najciekawsze są te, które zostały wykonane z nietypowych materiałów - a tych także jest przynajmniej kilka. Jest wśród nich naparstek z bursztynu, z rogu jelenia, ze szkła, z porcelany, z gliny, ze srebra z wygrawerowanymi inicjałami pani Reginy, a nawet dziergany. Zapytana o to, czy kiedykolwiek korzysta z naparstków, pani Regina odpowiada ze śmiechem, że nigdy. -Jakoś niemamprzyzwyczajenia -mimo że wyszywam, ale jakoś naparstek na palcu mi przeszkadza Poza tym te, które posiadam, to typowe egzemplarze kolekcjonerskie. Do codziennego użytku używane są zwykłe, metalowe -mówi pani Regina. Nie samymi naparstkami człowiek żyje Wyszywanie jest kolejnym hobby, któremu poświęca się pani Wodecka. Samodzielnie wyszywa obrazy, robi ozdoby na choinkę, przygotowuje kreatywne zabawki dla wnuków. Oprócz robótek ręcznych pani Regina uwielbia kwiaty i w sezonie letnim to one zajmują jej najwięcej czasu. Zajęć wiele, ale i nasza emerytowana nauczycielka tryska energią, którą przecież trzeba gdzieś spożytkować. - Jak człowiek jest wruchu, to nie ma czasu się starzeć -śmieje się pani Regina. - Najważniejsze to mieć w życiu hobby, zajęcie. Tego staramy się z mężem uczyć nasze wnuki. Jesteś bez pracy? Masz co najmniej 30 lat? Mieszkasz w gminie Damnica, Dębnica Kaszubska, Główczyce, Kępice, Potęgowo, Słupsk (gmina wiejska), Smołdzino lub Cewice? Dotacje na start firmy Do 54 tys. zł na otwarcie własnego biznesu? Weź udział w projekcie „Akademia prze dsiębiorczości 2", w którym oferujemy: •Wsparcie szkoleniowe przygotowujące do prowadzenia firmy •Środki finansowe na otwarcie własnej fin (dotacja - 23 050 zł) •Wsparcie pomostowe na bieżące wydatki (do 2 600 zł przez 12 miesięcy - łącznie 125 Prywatne Centrum Edukacyjne MARMOŁOWSKI Bytów, ul. Zaułek Drozdowy 2 Słupsk, ul. Szczecińska 57 tel. 796 000 054 WWW.marmoloWSki.pl ► Projekty unijne ► Akademia przedsiębiorczości 2 Wktad Unii Europejskiej w projekt .Akademia przedsiębiorczości 2": 1 691440,29 zt Fundusze Europejskie Program Regionalny REKRUTACJA 8-19 lutego 2021 Europejski Fundusz Społeczny 06Informacje Glos Słupska Piątek, 5.02.2021 Podziel się z kinem wspomnieniami Kinga Siwiec kingaiiwiec@gp24.pl 14 lutego2021 roku minie 30 lat od pierwszego seansu w Dyskusyjnym Klubie Filmowym PROJEKCJA, który zapoczątkował działanie słupskiego kina Rejs. Ten jubileusz niefortunnie przypada na czasy epidemii i związanych z nią obostrzeń. Dlatego Rejs zachęca, aby swoimi wspomnieniami podzielić się w sieci. Kino Rejs to dla wielu słupszczan miejsce kultowe. Miejsce, które jest z nami już 30 lat i pomimo że dalekie jest od mainstreamu, to wciąż się rozwija i oferuje mieszkańcom coraz bardziej rozbudowany repertuar. Znajdziemy w nim filmy nie tak głośne i kasowe jak w multipleksach, ale na pewno wartościowe i uznane wśród krytyków. Z okazji 30. urodzin kino chciałoby zebrać wspomnienia związane z Rejsem i Emcekiem (a dawniej Młodzieżowym Centrum Kultury). Zobaczyłeś tam film, który zmienił twoje życie, spóźniłeś się na seans i wynikła z tego zabawna sytuacja, udało ci się zdobyć plakat ulubionego filmu, a może na sali kinowej poznałeś miłość swojego życia? Właśnie na takie historie czeka Rejs. - Tak świetny jubileusz przypada na niełatwy dla kultury moment, w którym szczególnie brakuje nam Waszej, Drodzy Widzowie, obecności. Tą tęsknotą ośmieleni chcemy zaprosić Was do tworzenia rejsowego. Rejs będzie obchodzić swoje 30 urodziny. Podziel się z kinem wspomnieniami i zdjęciami archiwum. Może macie jakieś wspomnienie, ciekawostkę lub anegdotę, którą zechcecie się z nami podzielić. Będziemy bardzo wdzięczni - czytamy na stronie kina Rejs. Oprócz historii związanych z kinem opiekunki Rejsu, Elżbieta Łukaszus-Mijewska oraz Joanna Gajdo, wypatrują także zdjęć - tych starszych i tych młodszych - które pomogą stworzyć archiwum tego kultowego miejsca. - Nie możemy być teraz z naszymi widzami, porozmawiać, powspominać. Dlatego z niecierpliwością czekamy na każdą wiadomość, która będzie świadczyć o tym, że słupszczanie jeszcze o nas pamiętają. Wspomnieniami, plakatami, zdjęciami i słowami otuchy można dzielić się z Rejsem poprzez adres mailowy kinorejs@sok.slupsk.pl. Zachęcamy również do wrzucania zdjęć i historii w komentarzach do artykułu na stronie gp24.pl oraz na naszym portalu na Facebooku. Wszystkie zbierzemy i przekażemy do Rejsu, a najciekawsze opublikujemy. POGODA Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 3-4 1026 hPa M Łeba Władysławowo 22 km/h Kołobrzeg Darłowo HBES < Mielno KOSZALIN Jstka Słupsk Lę&ork Wejherowo Katfuzy GDAŃSK Bytów Świnoujście SZCZECIN EE91 Pogoda dla Pomorza Krzysztof Ścibor ; Biuro Calyus^ Piątek 5,02.2021 Nad Pomorze dociera zimne powietrze ze wschodu. W ciągu dnia sporo chmur ii niewiele opadów śniegu. Cały dzień utrzyma się mróz do 0:-2°C. Wiatr wschodni! umiarkowany I zimny. W nocy większy mróz t lokalnie spadnie śnieg Jutro dość pogodnie, bez opadów i mroźno max do -4:-2°C. W weekend arktyczny mróz, wschodni silny wiatr, zawieje i zamiecie śnieżne. W dzień -6:-8°C w nocy mróz nawet do -20°C. pogodnie jj» zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz jĘje- przelotne deszcze i burza ciągły deszcz ciągły deszcz i burza przelotny śnieg <: ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczemciągły śnieg z deszczem mgła V marznąca mgła $ śliska drogamarznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu kierunek i prędkość wiatru 19° temp. w dzień temp. w nocy Jtemp. wody : grubość pokrywy śnieżnej tOll hPa ciśnienie i tendencja smog Kościerzyna E2łE *30 cm *22 cm Gdański Połczyn-Zdrój Człuchów Drawsko Pomorskie EOEI 20 km/h 4P -6° -7° -8° -10° -.1.0 pochmurno 4 mżawka Gdańsk-1°-5° Kraków6 °1 ° Lublin4 °-2° ^ Olsztyn-3°-6 ° Poznań-0°-0 ° Toruń-1 °-4 ° Wrocław5 °2 ° Warszawa-1°2 ° Karpacz5 °2 ° Ustrzyki Dolne3°1 ° Zakopane4 °2 ° [INFORMATOR mmsśmgmMsmsmm SANEPID Słupsk 608205830 Człuchów 791220895 Lębork 604755717 Bytów 736333550 KOMUNIKACJA Słupsk: PKP 118 000; 2219436; PKS 59 842 42 56; dyżurny ruchu 59 8437110; MZK59 848 9306; Lębork: PKS 59 8621972; MZK598621451; Bytów: PKS 59 822 2238; Człuchów: PKS598342213; Miastko: PKS 59 8572149. DYŻURY APTEK Słupsk pt.-niedz. „Dom Leków", ul.Tuwima4, tel. 598424957 Ustka pt. Pod Smokiem, ul. Kilińskiego 8, tel. 59 81453 95 sob. Remedium, ul. Wyszyńskiego 1 b, tel. 59 814 69 69 niedz. Stokrotka, ul. Darłowska7a, tel. 605 352 090 Bytów pt.-niedz. Centrum Zdrowia", ul. Ks. dr Bernarda Sychty3 Miastko pt. - niedz. Nova, ul. Kazimierza Wielkiego 24, tel. 59 8576732 Człuchów pt. Oberland, ul. Dłuższa 29. tel. 59 8341752 sob. Prima, ul. Długosza U, tel. 5972122 03 niedz. Rodzinna, ul. Długosza 5, tel. 597212177 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczyków 1, informacja telefoniczna 59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12, tel. 59 814 69 68; Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18, tel.59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów: Szpital, ul. Lęborska 13, tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 598570900 Człuchów: Stacja pogotowia ratunkowego, tel. 598345309 WAŻNE Słupsk: Poiiqa997;ul. Reymonta, tel. 59 848 0645; Pogotowie Ratunkowe999; Straż Miejska986,-598433217; Straż Gminna598485997; Straż Pożarna998; Pogotowie Energetyczne 991; Pogotowie Gazownicze992. Pogotowie Ciepłownicze993, Pogotowie Wodno-Kanalizacyjne994; Straż Miejska alarm986: Ustka 598146761697 696498; Bytów 598222569; TetefonsenioraTEL-SEN-59 843 3217 obsługiwany jest przez Straż Miejską. Telefon Seniora czynnyjest w trakcie pracy dyżurnych strażników od poniedziałku do piątku wgodz. 6-30-21. Oogótopoiskąinfofinia SENIORA 22 5051111 Lokalny ośrodek pomocy społecznejwTwoim mieście skontaktuje sięzTobą, ustali Twoje potrzeby i przydzieli pomoc. Tu zrobisz wymaz wwwjpiacjenLgov.pl lub dzwoniąc Ministerstwa Zdrowia. AUTOPROMOCJA Czytaj tak, jak lubisz gp24.pl Głos Słupska Piątek, 5.02.2021O Zwycięskie spotkanie zawodniczek Energi Siatkówka Jarosław Stenceł jaroslawstencel@polskapress.pl Coraz lepiej radzą sobie siatkarki Energi Czarnych Słupsk w rozgrywkach ligi wojewódzkiej w kategorii młodziczek i juniorek. Czarne pokonały lidera rozgrywek drużynę KAEMKA Starogard Gdański 32. W kolejnych setach było: 16:25,26:24,25:14,21:25,17:15-- To był mecz rewanżowy o wejście do finału wojewódzkiego. W pierwszym secie popełniliśmy dużo błędów i wyraźnie przegraliśmy tę partię meczu. Na szczęście później cały zespół zagrał bardzo równo i skutecznie stąd nasza wygrana - ocenił grę swoich podopiecznych trener Energa Czarni Słupsk Marek Majewski. - W pewnych momentach było tak, że odpuszczaliśmy zupełnie, ale starałyśmy się dopingować wzajemnie i wszystko dla nas dobrze się skończyło - mówiła zawodniczka słupskiego klubu Maja Ziemianowicz. W pierwszym spotkaniu wygrała KAEMKA 3:0 (25:13,25:18,25:16). ORLE! 08Reklama Głos Słupska Piątek, 5.02.2021 0010037930 h r#i STACJI KRAJOWYCH UCENTÓW 76-200 Słupsk, ul. Szczecińska 36k E.Leclerc poniedziałek-sobota: 6:00-21:00 niedziela: 7:00-20:00 niedziela niehandlowa: 10:00-18:00 NAM MOŻESZ ZAUFAĆ! PALIWO NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI Stacja paliw w tygodniu BEZ OBAW! próbek towar" ul. Towarowa 61-896? na podstawie art-no Szczeciński: osa kontrolne poprowadzono wupoważnionej do reprezentowania Państwa. Programem objęte zagadnienie kontro! W toku zabrakło badań w Lab i Konsument w Bydgoscy pobrano próbki slupsk.lecierc.pt Jeśli nie chcecie przepłacać za paliwo, warto skorzystać z oferty stacji przy marketach. Często paliwo tam jest tańsze niż na sieciowych stacjach, ponieważ sprzedaż paliwa jest tylko jedną z gałęzi działalności sklepu, dzięki czemu możliwe są niższe marże. Poza tym ceny paliw dostosowane są do ogólnej polityki cenowej sklepu -szeroka oferta w najlepszej cenie. W tym przypadku niższa cena nie jest z pewnością związana z niższą jakością oferowanego paliwa. Paliwa na stacji E.Leclerc Słupsk pochodzą od krajowych producentów. Każda partia oleju napędowego oraz benzyny bezołowiowej przechodzi badania laboratoryjne, czego potwierdzeniem są odpisy ze świadectw jakości paliwa dołączane do każdej dostawy. Odpisy ze świadectwa jakości paliwa są do dyspozycji konsumentów i można uzyskać je do wglądu w kasie stacji paliw. Trasa przejazdu autocysterny od momentu załadunku paliwa do miejsca rozładunku na stacji E.Leclerc Słupsk jest monitorowana przez system GPS. Paliwo na stacji E.Leclerc jest regularnie kontrolowane przez odpowiednie instytucje państwowe: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, Państwową Inspekcję Handlową. Protokoły z badań potwierdzają jakość paliw i zgodność z normami. Głos Słupska Piątek, 5.02.2021 Wokół nas I Na rowerze Fettetam Ireneusz Wojtkiewicz wojtkiewicz@ct.com.pl Wbrew oczekiwaniom i prognozom zima się zrobiła tak samo urokliwa, jak i kłopotliwa. Pewnie łatwość zmarznięcia i wykopyrtnięcia się na śliskim podłożu spowodowała mocne przerzedzenie wśród cyklistów. mnie też ubyło na krótko. Panie rowerzystki, które przed dwoma tygodniami nakręciły w śniegu prawie 40 km, również zrobiły sobie pauzę. Temu specjalnie się nie dziwię po lekturze recenzowanego niedawno na tych łamach poradnika ..Szkoła życia - Maja Włoszczowska" spisanego przez Juliana Obrockiego. Wspomniana mistrzyni kolarstwa górskiego i przełajowego trochę usprawiedliwia zimową bezczynność, uważając, że to sport sezonowy. Ale zaraz dodaje, że kolarstwo w wielu jego odmianach to jedna z najzdrow-szych form ruchu, odpowiednia niemal dla każdego. Niezależnie od wieku i kondycji. I podaje takie oto zalecenie: „Znakomita większość ludzi może, a wręcz powinna jeździć na rowerze. Bo to fajne, zdrowe i przyjemne. Niektórzy twierdzą, że to najprzyjemniejsza rzecz, jaką można robić w ubraniu". Dodaje jeszcze: Jest naukowo udowodnione, że sport w wydaniu rekreacyjnym służy zdrowiu. Ba! Jest wręcz niezbędny do prawidłowego funkcjonowania człowieka, który został genetycznie zaprogramowany na aktywność fizyczną. Nawet powolna, niewysilona jazda, chociażby na działkę, jest sto razy lepsza od siedzenia wdomu czy podjechania dwóch przystankówautobusem. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), jak również wiele organizacji zajmujących się ochroną i promocją zdrowia, zalecają ćwiczyć minimum trzy razy w tygodniu, przy czym dominować powinien wysiłek wytrzymałościowy. A taka jest właśnie jazda na rowerze! Amerykanie dla zachowania zdrowia proponują system 3-30-130, co oznacza ćwiczenia3 razy wtygodniu po 30 minut przy 130 uderzeniach serca na minutę (...). Zanim nastała zima pełną gębą, zdążyłem objechać m.in. nowe kawałki dróg pieszo-rowerowych na al. 3 Maja i ul. Kniaziewicza. Dziś to wyzwanie, wszak w tych i wielu innych miejscach odkładają się skiby mokrego śniegu zepchniętego przez pługi. Przejść trudno, a co dopiero przejechać na rowerze. A jeszcze gorzej, gdy to zamarznie, zanim spłynie do studzienek. Ażeby się pozachwycać urokami zimy, trzeba patrzeć ponad nogami i kołami, co jest zbyt ryzykowne. Mam niedużego cykora po niedawnych wywrotkach. Sięgam znowu dobibliotecznej półki o rowerowych kółkach - tym razem opowieści „Po Bajkale - rowerem. Plastikowe bidony trzeba odstawić na cieplejsze czasy. Pora na pojemniki termiczne o pojemności zwykle półlitrowej, zwane też ocieplonymi bidonami czy termosami. To wydatek od ok. 30 do ponad 100 zł, przy czym markowy bidon termiczny utrzymuje nie tylko zimą, ale i latem temperaturę napoju, jakiej potrzebujemy. Jak długo przechowa gorący czy zimny napój, to już zależy od budowy pojemnika. Większe wymagania spełni pojemnik z podwójnymi ściankami działowymi, wkładkami termoizolacyjnymi czy mający w swej konstrukcji przestrzeń próżniową. Wykonane są zwykle z aluminium, tworzyw sztucznych lub nierdzewnej stali. Najlepiej, gdy mają certyfikaty zdrowia, zalecane przede wszystkim pojemnikom wykonanym z aluminium i tworzyw. Warto też wiedzieć, że zimą ciepło najszybciej ucieka z bidonu termicznego, gdy przewozimy go na ramie - na tzw. golasa, a nie w plecaku, torbie rowerowej czy w ogóle opatulonego jakąś osłonką wygodną do przewozu za pazuchą. Dobrze, gdy takie naczynie ma swój kubek, służący też jako zakrętka. przez Syberię" autorstwa Jakuba Rybickiego. Jeden z recenzentów, podróżnik i fotograf Marek Kamiński, pisze dosadnie: „W pełnej absurdów Rosji pełna absurdów wprawa rowerem nad skuty lodem Bajkał. Co trzeba mieć, by zimą ruszyć w taką wyprawę? Ogromny dystans do siebie i poczucie humoru, do tego niemałą fantazję (..)" Swego czasu na tych łamach popularyzowałem wspomnianą opowieść, odnosząc niektóre wrażenia do naszej nadbałtyckiej zimy. Bałtyk był skuty lodem jak Bajkał, ale to były czasy Małej Epoki Lodowej w XVI -XVII wieku, kiedy na zmarzniętym morzu stawiano karczmy do obsługi głównie potopu szwedzkiego, którego skutków doświadczyła Polska. Dziś, gdy mamy nawet prawdziwą zimę, niełatwo sobie wyobrazić, jakto drzewiej było, gdy Bałtyk był zmrożony niczym Bajkał. Wystarczy mokra, ale nieco ścięta mrozem plaża. Między Ustką a Rowami śmiga się na rowerze jak po utwardzonej drodze, po-dziwiając klifowe brzegi od dołu. Trzeba jednak uważać na strumyki spływające do morza i ich lodowe rozlewiska, nie hamować za ostro i nie wykonywać gwałtownych skrętów. Aha, dobrze mieć na drogę coś ciepłego do picia w pojemniku, o jakim więcej piszemy w ramce obok. Coś na ząb też się przyda. No i niech ta sroga zima Pomorza się nie ima. 100 lat ostatniego słupskiego Żołnierza Wyklętego Słupsk Aleksander Radomski ateksander.radomski@gp24.pl 30 stycznia 2021 roku ostatni słupski Żołnierz Wyklęty mjr Kazimierz Szostakowski-- Kobelis skończył 100 lat. Z tej okazji przedstawiciele ŚZŻAK Inspektorat Słupsk na czele z prezesem por. Zbigniewem Hasem, GRH Grzmot z Klubu Wojskowego, ZŻNSZ Okręg Środkowopomorski oraz delegacja batalionu WOT w Słupsku złożyli gratulacje i życzenia dostojnemu solenizantowi. Niespodzianką też był występ zespołu muzycznego przed oknem mieszkania, odśpiewanie 200 lat oraz wojskowych piosenek na cześć pana Kazimierza. MajorKazimierz Szostakowski-Kobelis ps. „Kazik", „Mieczysław" urodził się 30 stycznia 1921 roku w Wilnie. Od kwietnia 1943 do sierpnia 1944 roku służył w oddziałach partyzanckich Armii Krajowej Okręgu Wilno w zwiadzie konnym i kontrwywiadzie. Był uczestnikiem operacji „Ostra Brama", a także bitwy z Niemcami pod Szwajcarowem. Po akcji „Ostra Brama" podążał z oddziałem „Jaremy" na pomoc mającemu wybuchnąć Powstaniu Warszawskiemu. W drodze do Puszczy Rudnickiej wojska sowieckie NKWD okrążyły oddziały AK, rozbroiły i internowały. Kazimierz Szostakowski-Kobelis zbiegł z transportu i przybył na Ziemie Odzyskane do Słupska, a następnie do Gdańska. Zaangażował się tam w działalność konspiracyjną przeciwko władzy komunistycznej. Był dowódcą 9-osobowej grupy wy- wiadowczej w Ośrodku Mobilizacyjnym Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej. W 1948 roku aresztowany przez UB został skazany na 8 lat więzienia. Podczas śledztwa i pobytu w więzieniu zachował niezłomną postawę. Mimo tortur, rocznej izolatki i upokorzeń nikogo nie wydał. Do 1956 roku odsiadywał wyrok w ciężkim więzieniu we Wronkach. Po wyjściu na wolność zamieszkał w Słupsku. Od 1991 roku jest członkiem zwyczajnym ŚZŻAK. Obecnie jest najstarszym, najbardziej zasłużonym i cenionym kombatantem Armii Krajowej w słupskim Inspektoracie AK. Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Solenizant otrzymał kwiaty, prezenty oraz listy gratulacyjne, w tym list od premiera RP i prezydent Słupska. Jego mottem życiowym jest: „Czasem w życiu szedłem boso, ale zawsze w ostrogach..." Major Kazimierz Szostakowski-Kobelis w sobotę świętował swoje 100. urodziny Jak widać, w centrum Słupska zima nie odpuściła, ale nie wszyscy rowerzyści dali jej za wygraną GDY CIEPŁO CHYŻO UCIEKŁO BATORY W NOWYM JORKU. KONIE W ROTTERDAMIE. USTKA W TAFLI LODU. ZIMA '47 W NATARCIU nawiązano już ze Szwecjąibry-tyjską strefą okupacyjną w Niemczech". W tym czasie temperatura na zachodnim wybrzeżu wynosiła jedynie -7 stopni. Jednak nadchodziła kolejna fala mrozu. 15 lutego „Dziennik Bałtycki" zdawał relację z sytuacji w portach: „Port w Postominie należy do większych portów rybackich Pomorza Zachodniego. Port nie jest zniszczony, mimo to wykorzystanie go przez rybaków jest minimalne, ponieważ rybacy nasi nie posiadają odpowiedniej ilości taboru, a produkcja miejscowej stoczni jest w dalszym ciągu nie wystarczającą na pokrycie miejscowego nawet zapotrzebowania. Port w Postominie posiada w tej chwili 4 czynne kutry rybackie. W czasach niemieckich w porcie znajdowało się około 58 kutrów, które stale wypływały wmorze. Kutry te niestety zostały przez Niemców wywiezione na zachód, lub też zniszczone w czasie działań wojennych. W Postominie pracuje około 20 rybaków, jednakże ze względu na brak taboru, rybacy ci nie są wykorzystani. W chwili obecnej zresztą mrozy i powłoka lodowa, jaką pokryte są brzegi Bałtyku, uniemożliwiają połowy. Z tej przyczyny brak jest również ryb". Z kolei w porcie w Łebie jedyną pracą, jaką wówczas wykonywano, był remont wędzarni. W połowie lutego pojawiła się informacja o najprawdopodobniej duńskim kutrze uwięzionym przez lód na pełnym Bałtyku 8 mil na północny zachód od Władysławowa. Władze rybackie zaalarmowały Marynarkę Wojenną. Wędrówki po morzu 17 stycznia „Dziennik Bałtycki" pisał, że temperatura się podniosła i w Gdyni wojsko próbowało grubą na pół metra taflę lodu wysadzać dynamitem. Bezskutecznie. „Kurier Szczeciński w reportażu z tego samego dnia „Bałtyk w okowach lodu. Zimowa wędrówka po pobrzeżu polskim" donosił: „Wszędzie biało i biało. Jak okiem sięgnąć pola i łąki pokryte grubą powłoką śnieżną. Śnieg zalega i plaże, aczkolwiek warstwą cieńszą. Morze w szerokim pasie przybrzeżnym jest zamarznięte, a lód pokryty śniegiem. Trudno jest zorientować się, gdzie kończy się ląd i zaczyna morze. Tylko gdzieś na horyzoncie można dojrzeć odcinający się pas bieli śnieżnej na lądzie od tła niezamarzniętych połaci morza". Dziennikarze opisywali, że nie wiadomo było, czy idzie się lądem, czy już morzem Rybacy zamiast pracować na łowiskach dokształcali się na organizowanych kursach na lądzie. „Wszystkie mniejsze porty już dawno zamarzły, a w nich stacjonowane tam kutry. Na zalewie Szczecińskim i Świeżym przestano już łowić w połowie grudnia. Świnoujście, Dziwna, Kołobrzeg, Derłów, Postomin, Łeba zamarzły w końcu grudnia. W styczniu unieruchomione zostały kutry nawet w Gdyni i Gdańsku. Do niedawna tylko z Helu i Władysławowa mogłyjeszcze wyruszać na morze, ale obecnie i z tych portów kutry nie mogą wydostać się. Do mrozu dołączyła się sztormowa pogoda jaka od kilku dni panuje na Bałtyku". Kurier Szczeciński z 19 lutego 1947roku donosił: „Bałtyk w okowach lodu. Utrudniona żegluga - Porty zamierają". Gazeta przypominała o zimie z przełomu 1928-29 roku: „Mrozy takie same, a może i większe. Przez całe dwa miesiące nie ma odwilży, ani wzrostu temperatury powyżej zamarzania wody. Zjawisko to jest rzadkie na wybrzeżu, szczególnie w zachodniej jego części, gdzie do wyjątkowo rzadłdch wydarzeń należały mrozy po parę tygodni". „Obecna zima jest niespodzianką dla wszystkich, a już najwięcej dla marynarzy i władz portowych. Długotrwałe mrozy spowodowały całkowite zamarznięcie jeszcze w grudniu, nie tylko północnych, ale także południowych połaci wód Bałtyku. W dodatku wiejące z kierunku północnego długotrwałe wiatry napędziły dużo kry do południowych części Bałtyku, zapchały tą krą zatoki i ujścia rzek. W ten sposób zwały lodów zatarasowały wejścia do portów i ogromnie utrudniają żeglugę". Port szczeciński był już nieczynny praktycznie od Bożego Narodzenia. Autor artykułu zauważa, że nawet duże parowce radzieckie nie mogły sobie poradzić z lodami i z końcem stycznia w ogóle przestały przybywać do Szczecina. Zamarzł gwałtownie Gdańsk, ale dzięki holownikom, które wcieliły się w rolę lodołamaczy, zdołano utworzyć tor, by wyprowadzić statki załadowane węglem. W tym czasie trzymała się jedynie Gdynia, która była nie chłodni rybnej i fabryki sztucznego lodu. W połowie marca jednak statki w portach nadal były uwięzione. Silniejsze kutry wypłynęły na połów dopiero pod koniec marca. Straty gospodarcze rosły. Brak połowów i straty w sprzęcie rybackim oraz niewielki przeładunek w portach zapisano na konto zimy. W trzeciej dekadzie marca stało się to, czego się obawiano. Ruszyły lody na rzekach. Wisła zrywała mosty. Nadeszła klęska powodzi. Ustce zagrażała Słupia. Stary most został wysadzony w powietrze przez wycofujących się Niemców, nowy był prowizorką. We wspomnieniach Bronisława Brzóski zamieszczonych w sierpniu 1992 roku w czasopiśmie „Za burtą" w rubryce prowadzonej przez historyka Marcina Barnowskiego „Z dziejów Ustki" czytamy o groźbie zawalenia się mostu: „W zimie 46/47 rzeka była mocno skuta lodem. Na wiosnę lody ruszyły. Most był prowizoryczny, drewniany. Zbudowali go radzieccy saperzy. Przy wielkim naporze kry most zaczął się chwiać. Przez dwie noce walczyliśmy, żeby go uratować. Pomagali nam saperzy aż z Wejherowa. Przywieźli 7 kg trotylu, (więcej nie mieli) i dużą ilość detonatorów. Na terenie „wojennego gorodka", obecnych koszar, był schron. Tam było bardzo dużo trotylu. Naszym saperom to było na rękę, bo dzięki temu uratowali nie tylko nasze mosty, ale także ten w Darłowie. Sytuacja była wówczas niebezpieczna; kra „zakorkowała się" między mostami i spowodowała spiętrzenie się wody, która zalała teren tartaku (obecnie ZSBO) i tory koło stacji". Wyjaśnijmy, że 28 lat temu, gdy publikowano wspomnienia Bronisława Brzóski, istniała jeszcze ZSBO, czyli Zasadnicza Szkoła Budowy Okrętów. Teraz natomiast po dawnej szkole stoczniowej mieści się niepubliczna szkoła podstawowa. Jednak zima nie sparaliżowała życia politycznego. W tym czasie - 19 stycznia 1947 roku - przeprowadzono wybory do Sejmu Ustawodawczego, sfałszowane przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i NKWD. 5 lutego Bolesław Bierut został prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. 8 lutego został powołany rząd Józefa Cyrankiewicza. W tych okowach kraj tkwił o wiele dłużej. Jedna z zim ubiegłego stulecia. wówczas jedynym portem dostępnym dla żeglugi. „Odbudowa portów uległa pewnemu zahamowaniu, co w konsekwencji może się ujemnie odbić na realizacji planu trzyletniego na odcinku morskim" - podsumowuje autor artykułu. Po 20 lutego w Gdyni i w Gdańsku pojawił się lodołamacz. Prasa donosiła, że z lądu - jak okiem sięgnął -morza nie było wdać, że cały Bałtyk zamarzł, a na Morzu Północnym widziano góry lodowe. Pod koniec lutego nadal temperatura w portach wynosiła -10 stopni. Sypał śnieg, kiedy można było chodzić po oba na morzu szalały burze śnieżne. To informacja z początku marca: „Cztery amerykańskie statki, które miały przyjść do Gdyni, nie mogąc się dostać na wody Bałtyku, wyładowały konie w Rotterdamie. Dostaną się one do Gdyni, gdy przyjdą następne statki z końmi po otwarciu żeglugi na Bałtyku". M/s „Batory" ze stoczni w Antwerpii w pierwszą swoją podróż zamiast do Gdyni popłynął do Nowego Jorku. W nocy z 3 na 4 marca mróz w całej Polsce utrzymywał się nadal. W Gdyni słupek rtęci spadł do 8 kresek poniżej zera, w Szczecinie aż do 11. Radosna wieść nadeszła 7 marca - poprzedniego dnia w porcie gdyńskim zanotowano 3 stopnie Celsjusza. Powoli zaczął się topić śnieg i lód. Dzień później było już 6 stopni. 10 marca gdańska reda była wolna od lodu. Odwilż! Runęły mosty Dobre wieści szły też ze stoczni rybackich. W Ustce (Postominie), tak pisano już wówczas o miejscowości, w budowie było 9 kutrów. W miasteczku planowano zbudować. Kolejne zdjęcie ze zbioru Biblioteki Miejskiej „Ustka zimą na fotografiach z lat 1945-1990" Wspomnienia Bogumiła Rzeczkowska bogumila.raakowska@gp24.pl Podobno zdarzały się zimy. w czasie których Bałtyk był całkowicie zamarznięty, ostatnia taka była w 1947 roku. Jeśli nawet nie jest do końca prawdą, że do Szwecji można było dojechać saniami, to na pewno skuty lodem Bałtyk stał się niedostępny dla żeglugi. Życie w portach zamarło. Zima 1946/47 nie pretenduje do zimy ubiegłego stulecia. Niektórzy nawet w ogóle nie biorą jej pod uwagę, bo nie była rekordową pod względem minusowych temperatur. Jednak wystarczająco mroźną i długą, by sparaliżować odradzającą się po wojnie gospodarkę. W portach pokrywa lodu miała pół metra. Nawet dynamit jej nie mógł pokonać. W ówczesnym Postominie, czyli Ustce, ludzie na oczy nie widzieli ryb. Lodowa pokrywa ścięła niektóre małe porty już w grudniu, przed Bożym Narodzeniem. Na wiele miesięcy. W Ustce kra popychana nurtem Słupi wyruszyła do morza dopiero pod koniec marca. Długa to była zima. Bezczynna. I głodna. Ustka skuta lodem Jeszcze na początku 1947 roku prasa pisała o rewelacyjnych zdolnościach przeładunkowych portów. Snuła plany na rozpoczynający się rok. Wkrótce pojawiły się nagłówki o katastrofie mrozu. O kutrach, które z trudem wychodzą w morze. Udaje im się to, bo rybacy wyrębują we własnym zakresie przejście przez lody na otwartą wodę. W stoczniach remontowano lodołamacze. Rybacy pokonuję krę. W1947 roku w Ustce były tylko 4 kutry Dziennik Bałtycki z 5/6 stycznia 1947 roku donosił, że dla wygody żeglugi Państwowy Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny wzorem lat przedwojennych uruchamia służbę lodową na wodach przyległych i Bałtyku. „Zadaniem jej będzie obserwacja i informowanie o rodzajach lodu i warunkach żeglugi. Lodowe punkty obserwacyjne będą rozsiane na całym wybrzeżu: w Gdańsku, Gdyni, Helu, Rozewiu, Postominie, Jackowie, Kołobrzegu, Świnoujściu i Szczecinie, skąd wiadomości będą podawane drogą radiową za pośrednictwem Marynarki Wojennej. Nasze obserwacje będą wymieniane z krajami bałtyckimi, dzięki czemu będzie można sporządzać mapy lodowe, niezmiernie ważne dla orientacji kapitanów statków. Kontakt w tej sprawie. Kra wyrusza do morza. Przy północnych wiatrach wracała do portu. IV Życzenia Glos Słupska Piątek, 5.02.2021 W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Barbara Leśniczuk Anita Seroczyńska i Wojciech Wojciechowiczi Paweł Bednarek Złóż życzenia swoim bliskim i znajomym Twoi bliscy obchodzą święto: urodziny, imieniny, rocznicę ślubu? Zrób im prezent i złóż życzenia w „Głosie Pomorza". A może bierzesz ślub i chcesz się tym pochwalić? Zapraszamy i czekamy na zdjęcia. Fotografie oraz życzenia można przynieść do redakcji lub przesłać pocztą na adres: „Głos Pomorza", ul. Henryka Pobożnego 19, 76-200Słupsk z dopiskiem SERDECZNOŚCI. Życzenia dla najbliższych i zdjęcia można też przesłać na adres: kinga.siwiec@polskapress.pl. Z uwagi na ograniczone miejsce bardzo prosimy, aby treść życzeń była dostosowana do pojemności ramek tekstowych. Prosfmy również o podanie najbardziej optymalnej daty emisji życzeń. Życzeń bez zdjęć jubilata lub solenizanta nie publikujemy. W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Anna Żmuda i Grzegorz Rekść W słupskim USC związek małżeński zawarli Magda Gutowska i Bartosz Knieć W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Wiesława Matusiak i Włodek Janicki W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Michalina Kłeczek i Grzegorz Rokuszewski