! nu w ^Vó Fot. CAF—Kraszewski KALENDARZ ca przewodniczącego WRN, Jan Urbanowicz. W imieniu eg sekutywy KW PZPR oraz Pre zydium' WRN i I sekretarza PZPR;. Władysława KozdTy przekazał on zebranym podzię kowanie za dotychczasową pra cę oraz życzył pomyślnych wy ników w służbie społeczeństwu Ziemi Koszalińskiej. (LL) Dziś przemówienie I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka WARSZAWA (PAP) 31 grudnia 1973 roku o godzinie 20 przed kamerami Telewizji i mikrofonami Polskiego Radia I sekre tarz KC PZPR, EDWARD GIEREK wygłosi przemówienie noworoczne. Przemówienie nadane bę dzie w programie I i II Te lewizji — w kolorze oraz w programach I, II i III Polskiego Radia. Szczęśliwego... ^0% UZ WKRÓTCE uważnie będziemy obserwowali m sekundniki zegarów i liczyli sygnały czasu, aż nam obwieszcza początek Nowego Roku Za po-fwT myślność swoją i najbliższych, za „aby nam się..." I / dla wszystkich i wszystkiego co nam sprzyja — wypowiemy głośne toasty na sylwestrowych żaba-wach i nie mniej nadziei pełne, choć cichsze. va nocnych zmianach pracy ciągłej. Zeby ten Nowy Rok 1974 był lepszy od Starego 1973, A przecież ten Stary wcale nie był zły By to stwierdzić, niekoniecznie trzeba sięgać do sprawozdawczości ani zestawiać statystycznych wskaźników Wystarcza bezstron nie spojrzeć na codzienną rzeczywistość Nie tylko te materialną, choć wiadomo, że byt jest źródłem świadomości. Jakkolwiek poprawa naszego bytu zaczyna coraz powszechniej być widoczna i odczuwalna, jednak nie to jest najważniejsze w spadku po Starym Roku i ieao dwóch po przednikach. Są zmiany, które wolniej sie zagnieżdża jn w świadomości niż lepsze zarobki i większa podaż w sklepach. Choćby te dwie: Jedna. Pracujemy, tworzymy nowe dobra już nie tylko po to, aby ktoś mógł nam obwieścić, jakie, to dobre miejsce Polska zajmuje w światowej statystyce. 7 nie tylko budujemy fundam.ent.y pod wspaniałe bytowanie odległych przyszłych pokoleń. Tworzymy i dla siebie już dziś widzimy pierwsze tego owoce. (dokończenie na str. 3) lagrody Prezydiom WRN za upowszechnianie kultury Najaktywniejszym z aktywnych Fot. J. Patan (Inf. wł.) Janina Łagodzicz — sekretarz biura ZO Towarzystwa Kultury Teatralnej w Koszalinie, Łucja Stachyra — kierowniczka świetlicy PGR w Skicu pow. Złotów, Bogdan Barański — kierownik Powia towego Domu Kultury w Człu chowie, Jerzy Bytnerowicz — wiceprezes Słupskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, Zbigniew Ciechanowski — zastępca dyrektora Wyd^ia łu Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego, Andrzej Cwoj dziński — kierownik artystycz ny Państwowej Filharmonii w Koszalinie, Eugeniusz Michalski — twórca ludowy z Zimowisk pow. Słupsk, Hieronim Rybicki — dyrektor Wojewódzkiego Archiwum Państwowego w Koszalinie, Melchior Zapolnik — artysta--plastyk, rzeźbiarz, Bogdan Zołt-ak — dziennikarz TVP — oto laureaci tegorocznych nagród Prezydium WRN za upowszechnianie kultury. Na uroczystość wręczenia dyplomów i nagród, która od była sie wczoraj w gabinecie wojewody koszalińskiego — Stanisława Macha przybyli członkowie egzekutywy KW PZPR z II sekretarzem KW i wiceprzewodniczącym WRN — Janem Urbanowiczem, przedstawiciele bratnich stron nictw politycznych: prezes WK ZSL, wiceprzewodniczący WRN Stanisław Włodarczyk, przewodniczący WK SD wiceprzewodniczący WRN —-Alojzy Czarnecki. (dokończenie na str. 3) " g LWiCa RAF |QZNVM 1 SKRdCIB EKWADOR RÓWNIEŻ # PARYŻ Rząd Ekwadoru postanowił również oodnieść cenę ropy naftowe? do 13.7 doi za barył kę Jest to 1uż ńsma podwyżka tego rod-/a1u od sierpnia 1972 r., kiedy rpris eksportowa ropy naftowej wynosiła 2.5 doi. za baryłkę. NARADA PAŃSTW SKANDYNAWSKICH * SZTOKHOLM Odbyła się tutaj narada przedstawcież rządów Danii, Norwegi? Szwecji, ^iri^ndii, i rslandii na temat kryzysu e-nergetyr?nego, Uczestnicy narady poinformowali sie o sytuacji gospodarczej w ooszcze Rólnych krajach i Dodietych krokach w związku z kryzysem energetycznym. Konkretnych posunięć na naradzie nl« podjęto. Rozmowy członków kierownictwa PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ! pracy WARSZAWA (PAP) U progu Nowego Roku — I sekretarz KC PZPR EDWARD GIEREK, prezes Rady Ministrów PIOTR JAROSZEWICZ i członkowie Sekretariatu KC — EDWARD BABI UCH, FRANCISZEK SZLACHCIC, JAN SZYDLAK, KAZIMIERZ BARCIKOWSKI, STANISŁAW KANIA, JERZY F IJ-KASZEWTCZ, ZDZISŁAW ZANDAROWSKI — przeprowadzili rozmowy telefoniczne z sekretarzami organizacji partyjnych i kierownikami kil Jntdziesięciu czołowych przedsiębiorstw przemysłowych, bu dowlanych i transportowych całego kraju, które osiągnęły szczególnie dobre wyniki w realizacji tegorocznych radań produkcyjnych. Złożyły sie o- na kolejny sukces, jakim jest blisko 12-proc. wzrost produkcji uzvskanv w ciągu 11 miesięcy hr. i ok. 9.5 proc. p^yroRt dochodu narodoweeo TTmożliwił« to przywieszenie tempa realizacji wielu zamierzeń inwe«stveyinvcb i społecznych wśród których warto no. wymienić ponad 13-pro-centowy przyrost dochodóxv p*enieżnych ludności oraz nie notowany w naszej historii, liczący blisko 2l-proc. wzrost budownictwa. Rozmowy z twórcami osiągnięć społeczno-gospodarczych naszego kraju, ludźmi których zaangażowanie, dobra, rzetelna praca, wiedza, kwalifikacje i inicjatywa stanowią fun dąment i źródło socjalistycznych przeobrażeń Polski, jej stałego awansu w nowoczesność — pisze dziennikarz PAP (dokończenie na str. 2) B Nakład: 129.823 Cena 1 zł Nominacie dla prezydentów miast i naczelników powiatów i UPOWAŻNIENIE - do sprawnego działania (Inf. wł.) W koszalińskim Urzędzie Wo jewódzim odbyło się wczoraj uroczyste wręczenie nominacji prezydentom miast w Koszalinie i Słupsku, naczelnikom powiatów oraz dyrektorom wy działów i ich zastępcom w U-rzędzie Wojewódzkim. Na uro czystość przybyli — wojewoda koszaliński Stanisław Mach. członkowie egzekutywy KW PZPR z zastępcą przewodniczą cego WRN, Janem Urbanowiczem oraz prezes WK ZSL, za stępca przewodniczącego WRN Stanisław Włodarczyk. Prezydenci miast oraz naczelnicy powiatów zostali jednomyślnie zaaprobowani, jako kandydaci na te stanowiska, przez miejskie i powiatowe ra dy narodowe. „Oczekujemy od socjalistycz nej administracji — powiedział wręczając nominacje wojewoda koszaliński, Stanisław Mach — dobrej organizacji pra cy, doboru odpowiednio przygotowanej kadry oraz — na co pragnę zwrócić szczególną u-wagę — umiejętności posługiwania się społecznie akcepto wanymi metodami pracy. WTszystko to musi służyć i być podporządkowane sprawom lu dzi pracy, mieszkańców nasze go województwa". Następuje moment wręczenia nominacji prezydentom miast, naczelnikom powiatów, dyrektorom wydziałów Urzędu Wojewódzkiego i ich zastępcom. Jako pierwszy otrzymuje nominację na prezydenta mia sta Koszalina, Bernard Kokow ski. Na zakończenie zabrał głos II sekretarz KW PZPR, zastęp SŁUPSKI ORGAN KW PZPR W KOSZALINIE WYDANIE NOWOROCZNE Rok XXII 31 XII 1973 r„ 1 I 1974 r. Nr 365,#(8752/53) Kalejdoskop wydarzeń t 2 KRAKOWA odleciał na Bliski Wschód specjalny samolot z upominkami dla żołnierzy Specjalnej jednostki WP. • DECYZJĄ Rady Ministrów WRL dotychczasowy wiceminister spraw wewnętrznych Pal Racs został mianowany wiceministrem spraw zagranicznych. Generał major milicji Jozsef Ga-lambos, w związku z przejściem na emeryturę, został zwolniony ze stanowiska wiceministra spraw wewnętrznych. Jednocześnie Rada Ministrów WRL mianowała generała majora Lajosa Karasza i generała majora milicji Gyoergy Olacha na stanowisko wiceministrów spraw wewnętrznych. • ZAKOŃCZONO prace przy budowie gazociągu prowadzącego z terytorium Związku Radzieckiego do Finlandii. Oficjalne przekazanie do eksploatacji nastąpi 9 stycznia 1974 r. • TRYBUNAŁ wojskowy chilijskiego miasta Pisaqua skazał 12 kobiet — działaczek lewicy — na kary kilkuletniego pozbawienia wolności. Od kilku miesięcy w więzieniu przebywa setki kobiet chilijskich. • SĄD W MADRYCIE wydał wyroki w procesie hiszpańskich działaczy związkowych, należących do zdelegalizowanych „komisji robotniczych". Główny oskarżony, Marcelino Camacho, ska zany został na 20 lat więzienia. • AGENCJA TASS poinformowała o zakończeniu prac nad redwnarkaćją granicy państwowej między ZSRR i Turcją. • JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH koncernów naftowych na Zachodzie „Sbell" zdecydował przekazać większość swych operacji naftowych na terenie Włoch włoskiemu państwowemu towarzystwu naftowemu »,ENI" z powodu kryzysu energetycznego. Drugi spacer kosmiczny Carra i Gibsona de wszystkim kornej Kohout-ka, która w piątek minęła punkt największego zbliżenia do Słońca. Spacer rozpoczął się w so NOWY JORK (PAP) Po raz drugi w ciągu ostatnich 5 dni astronauci amerykańscy Gerard Carr 1 Edward Gibson opuścili stację kosmicz botę 7 godzinie" 18~29T zakoń ną, 3" 1 n? czył się o godz. 22. Przedtem sokości 430 km od Ziemi spa- ^ w piątek wieczorem, obaj cer kosmiczny. Trwał on 3 astronauci przez 11 minut roz-i pół godziny, a więc był krót mawiali przez radiotelefon z szy niż poprzedni — rekordo- Lubosem Kohoutkiem na te-wy (7 godz.). Astronauci w cza mat 2bliżającej się do Ziemi sie spaceru obserwowali prze- komety. Astronauci mieli trudności z odpowiednim nastawieniem kamer na obserwowany obiekt W związku z tym trzeci z astro Rozwijał? sie kontakty kulturalne USA - ZSRR NOWY JORK (PAP) „Miniony rok 1973 był znamienny dla rozwoju radziecko-amery-kańskich kontaktów kulturalnych* Dokonując obecnie przeglądu tego, co naszym krajom udało się osiągnąć w mijającym roku, moż na z przekonaniem stwierdzić, że dla stosunków ZSRR — USA stwo rzono trwałe, mocne podstawy. To nie może nie cieszyć nas, przedstawicieli kultury i sztukii USA — oświadczył w wywiadzie dla TASS wybitny amerykański Impreaario S. Hurok. Mówiąc o rozwoju stosunków ra dziecko-amerykańskich stwierdził on, że nie sposób nie wspomnieć o pozytywnym wpływie, jaki dla osłabienia napięcia między obu krajami miała wizyta w USA sekretarza generalnego KC KPZR Leonida Breżniewa. Za zasługujący na uwagę wkład Związku Radzieckiego w sprawę rozwoju kontaktów kulturalnych uznał Hurok gościnne występy w USA zespołu baletowego radzieckiego Teatru Wielkiego w lede br. Było to prawdziwe wydarzenie w życiu kulturalnym USA — ocenił amerykański impresario. Zwrócił on uwagę, iż w roku 1973 zawarto porozumienia z ministerstwem kultury ZSRR o dalszych występach radzieckich artystów Walki w rejoire Zatoki Arabskiej BEJRUT (PAP) Narodowo-Demokratyczny Front Wyzwolenia Omanu i Zatoki Arab skiej opublikował oświadczenie, w którym stwierdza, że w ostatnich dniach wojska sułtana Omanu, Kabusa przy poparciu o-bcych najemników podjęły szeroka ofensywę na pozycje patriotów w wyzwolonych rejonach prowincji Dhofar. w oświadczeniu podkreśla się, że ofensywę podjęto wkrótce po prowokacyjnych manewrach wojsk agresywnego bloku CENTO w rejonie zatoki Perskiej i przybyciu do tego rejonu okrętów wojennych VII floty amerykańskiej. Mimo udziału po stronie sułtana Kabusa wielkiej liczby zagranicznych najemników — głosi o-świadczenie — patrioci pomyśl-atakL w letnich h JSW1 , onl ^ka samolo-ht™ w f nłka 1 zaatakowali bazę lotniczą w mieście Salalah Rozmowy członków kierownictwa partii z !i£d±ml pracy (dokończenie ze str. 1) konkretnymi przedsięwzięcia- wom pracy organizacji partyj mi załóg zmierzającymi do u- nych. One to bowiem przewo- — przekształciły się już w tra trzymania wysokiego tempa dzą załogom w walce o coraz dycję, stając się jednym z pracy w poszczególnych dzie- to lepsze rezultaty pracy i u- ważnych elementów w proce- dżinach gospodarki — kopal- suwanie istniejących jeszcze sie zacieśniania więzów łączą- niach, stoczniach, zakładach niedomagań i słabości hamu- cych partię z klasą robotniczą energetycznych, metalowych i jących tempo realizacji spo- i wszystkimi ludźmi pracy. precyzyjnych — nie zabrakło łeczno-ekonomicznego rozwo- Choć wśród tematów na zwykłych, codziennych spraw ju wszystkich regionów i ca- czoło wybijały się — jak zwy- ludzkich. Przywódcy partii i łego kraju. J?'® ~ ..spF.awy..ekonomiki 1 Państwa interesowali się ży- Członkowie kierownictwa produkcji, kwestie związane z wo realizacją przez poszczę- partii przekazali organizacjom --- gólne zakłady programów po- partyjnym i całym załogom prawy warunków bytowych najlepsze pozdrowienia % oka- załogi, sprawami bhp, rozwo- zji zbliżającego się Nowego jem życia kulturalnego i spor Roku, życząc im dalszych suk towego. Wiele z tych spraw cesów i satysfakcji w pracy mieli oni możność poznać o- 00 me- KAIR (PAP) Kairu. W sobotę przeprowadził też Jej porażki ł zwycięstwa on rozmowy z przywódcami partii prawicowo-centrowych, Naczelny dowódca Doraz- izraelskimi, a w niedzielę przy a w każdym bądź razie znacz nych Sh Zbrojnych ONZ na Kairu na rozmowy z nego .uszczuplenia liczby gło- Bliskim Wschodzie Ensio Sulas przywódcami egipskimi. sów, jakie mogą być oddane na vuo, który przewodniczy komi e>0 kraju powrócili także na kandydatów partii rządzącej, sji do spraw wojskowych bli- konsultacje egipscy i izraelscy .. , , . . , skowschodniej konferencji po C2ł0nkowie tej komisji, która . Na 051311,111:1 wiecu przedwy kojowej, w przerwach między 2bierze się na trzecie z kolei b°rczym przywódczyni tej par jej obradami, przybyi z krót posiedzenie 2 stycznia w Ge- ,lii ł pr?m;er Izraela Golda Me kimi wizytami do Jerozolimy i newie ir wygłosiła przemówienie ad Prezydent Egiptu Anwar Sa resowane m. in. do militarysty dat uda się na początku tego °fni® nastawionych kół.izrael- tygodnia do Arabii Saudyj- sklch: Oświadczyła ona m. in., skiej i Syrii. Informuje o tym ze Iz„rael ^ciężył w w niedzielnym numerze dzień- ^d^zen>®ch wojennych 2 Zniesienie stanu wy atkoweso w Kolumbii BOGOTA (PAP) Prezydent Kolumbii Misael Pastrana Borrero podjął decyzję zniesienia stanu wyjątkowego, obowiązującego nieprzer wanie w kraju od lutego 1971 r. Decyzję tę podjęto w związku z oceną kolumbijskiego dowództwa wojskowego, że sytuacja na terytorium całego kraju uległa „znormalizowaniu". Z wyjątkiem krótkich okresów Kolumbia żyła w warunkach stanu wyjątkowego od 1948 r. Przed blisko 3 laty pre tekstem do wprowadzenia sta nu wyjątkowego- był rosnący studencki ruch protestu. nik „Al Syassa", powołując się Października 1973 r., to me do na arabskie źródła dyplomaty S2ło^ dJ? rozmów pokojo- czne. W Rijadzie A. Sadat spot w Genewie Dała ona do ka się z królem Fajsalem, a w ^"mienia, ze Izrael wystą- Damaszku z prezydentem Sy- wówczas z pozycji siły. rii generałem dem. Hafezem Asa- ZAKONCZENIE KAMPANII WYBORCZEJ W IZRAELU LONDYN (PAP) W tym samym przemówieniu wygłoszonym na wiecu w Tel Awiwie oświadczyła ona, że Izrael nie wycofa swoich wojsk ani ze wzgórz Golan, ani nie odda Szarm el Szejch na Półwyspie Synajskim, nie ustąpi też w kwestii Jerozoli-Niedziela była ostatnim my-dniem kampanii przedwybor- Kampania przedwyborcza w czej w Izraelu. W poniedzia- Izraelu prowadzona jest w at łek odbędą się tam wybory mosferze psychozy wojennej, parlamentarne. Sondaże opi- czemu służą m. in. wydane o-nii publicznej wskazują na Par statnio rozkazy pełnej gotowo-tię Pracy jako faworyta tych ści bojowej sił zbrojnych i wy wyborów (rządzi tam ona od posażenia żołnierzy... w maski 25 lat), ale nie wyklucza się gazowe. Co się stało z oikratni zatrucia w pociągu Szczecin — Poznań? WARSZAWA (PAP) co jest przyczyną jego dolegliwoś Jak już informowaliśmy, 22 bm. ci dowiedział się dopiero z komu-w przedziale kolejowym na trasie nikatu prasowego. Szczecin — Poznań przewożono Do tej jednakże pory nie wia-łatwo ulatniającą się truciznę, domo, co się stało z pozostałymi tzw. etylenoiminę czystą. Przewo pasażerami. żona ona była w nieszczelnych Sześciu z nich wysiadło w Po pojemnikach, w przedziale, w któ znaniu. Jeden prawdopodobnie rym jechało osdem osób. Pasażer- wysiadł w Warszawie. ka wioząca ów niebezpieczny ba- Należy więc przypomnieć, że za gaż — przeznaczony dla Zakładu truede etylenoimina czystą wywo-Genetyki Roślin PAN — uległa łuje objawy podobne do silnego zatruciu i przebywa obecnie w jed- przeziębienia, a w przypadkach nym z poznańskich szpdtali, istnie zmniejszonej odporności fizycznej ją podstawy do przypuszczeń, że może nawet zagrozić życiu. zatruciu tym specyfikiem ulegli --- wszyscy pasażerowie przedziału. Tymczasem, mimo apeli ogłaszanych przez radio i telewizję — jak dotychczas zgłosił się tylko jeden z współpasażerów. Jest nim — jak PAP poinformowała KW MO w Poznaniu — student Politechniki Warszawskiej Michał Kaliszek. Początkowo rozpoznano u niego objawy ciężkiego przeziębienia. Etylenomina działa bowiem głównie na drogi oddecho we i błony śluzowe. Został on w ciężkim stanie przewieziony do szpitala wojskowego w Warszawie gdzie przez kilkanaście godzin poddawano go zabiegom reanimacyjnym. Dzięki natychmlastowel pomocy M. Kaliszek wraca do zdrowia. Jak oświadczył on lekarzom — przez ipałą drogę ze Szczecina do Poznania podróżni narzekali na to. że w przedziale było duszno. otwierali okna. Już wtedy poczuł się on źle, miał torsje. O tym, Chiny i ispenia zwiększała liczte korespondentów Vorf!oc'qg Saez — Kair — Aleksem?: ria KAIR (PAP) Przedstawiciele Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Abu Zabi i Kataru podpisali w Ka irze porozumienie o powołaniu do życia towarzystwa, które zajmie się budową i eksploatacją rurociągu naftowego Su-ez — Kair — Aleksandria. Kapitał zakładowy towarzystwa będzie wynosił 400 min dolarów. TOKIO (PAP) Agencja Reutera podaje, powołując się na źródła tokijskiego MSZ, że Chiny i Japonia zgodziły się wzajemnie zwiększyć liczbę swych korespondentów prasowych, w obu stolicach do 11. W chwili obec nej trzech korespondentów chińskich akredytowanych jest w Tokio, a pięciu japońskich — w Pekinie. Nota w sprawie wymiany kó respondentów ma zostać uzg^d niona w czasie wizyty japońskiego ministra spraw zagranicznych Ohiry w Pekinie 2 stycznia. r\hituówi 1-11-12-13-20-28 DODATKOWA 9 Nominacje dla prezydentów wiatów: wojewoda Stanisław cyjny prezydentowi Słupska — miast i naczelników po-Mach wręcza akt nomina-Wlodzimierzowi Ty rasowi. Fot. Józef Piątkowski W SKRÓCIE ;SL WALKI W KAMBODŻY * PHNOM PENH W ciągu ubiegłej doby woj ska rządowe podejmowały w dalszym ciągu bezskuteczne próby wyparcia sił patriotycznych z zajmowanych pozycji. Zaciekłe walki toczyły się na północ od Phnom Penh, wokół miasta Takeo, iak również w rejonie drogi nr 4, łączącej Phnom Penh z morzem która 11 listopada odcięta została przez siły patriotyczne. TURCJA NADAL BEZ RZĄDU * LONDYN Kryzys rządowy w Turcji trwa już 11 tygodni, w sobó- tydzień na wo mi 4 STYCZNIA 1974 R. (PIĄTEK) CZŁUCHÓW, godz. 16 - wykład na temat: ..Współzawodnictwo so cjalizmu z kapitalizmem". KOSZALIN na Studium Polityki Gospodarczej PRL, godz. 15.15 — wykład i seminarium na temat: ..Propaganda i agitacja marksistowskiej koncepcji społeczeństwa". Komunikat Ministerstwa Finansów tę, 29 grudnia prezydent Turcji Fahri Koruturk polecił nie zależnemu senatorowi, Naimo-wi Talu kontynuowanie próby utworzenia nowego rządu »Pro wadzone przez niego przed kilkoma dniami rozmowy z przywódcami partii politycznej spełzły na niczym. Nagrody Prezydium WRN za upowszechnianie kultu sy (dokończenie ze str. 1) Witając obecnych, gospodarz spotkania, Stanisław Piach, stwierdził że w mijającym roku działacze i pracownicy kultury województwa zasłużyli na słowa szacunku i uznania za ogromny i pożyteczny wysiłek twórczy, orga nizacyjny i popularyzatorski Wojewoda dokonał krótkiego resume naszych dokonań, szczególnie akcentując imprezy o krajowym i międzynaro Szczecińskie jachty szturmują Atlantyk SZCZECIN (PAP) Trzy szczecińskie jachty: „Maria", ,,Dar Szczecina" i „Zew mo rza" odbywają podróż dookoła świata. Pierwszy — znajduje się na Atlantyku i najbliższym jego celem jest niewielki port Anti-qua na Małych Antylach. Ćel ten s/y „Maria" zamierza osiągnąć na początku lutego. S/y „Dar Szczecina", który jest flagową jednostką szczecińskich żeglarzy ze względu na złamany maszt miał małe opóźnienie w rejsie. Jacht również osiągnął Atlantyk i płynie w kierunku Wysp Kanaryjskich. „Zew Morza" opuścił Amsterdam i płynie całą parą na przód. dowym znaczeniu. Przypomniał on również doniosłą rolę uchwały plenum KW w sprawie programu rozwoju kultury na Ziemi Koszalińskiej. Sylwetki nagrodzonych przedstawił wicewojewoda Jan Stępień. Z kolei serdeczne podziękowania i życzenia złożył nagro dzonym II sekretarz KW — Jan Urbanowicz, który wraz z sekretarzem KW —■ Zbignie wem Głowackim dokonał aktu wręczenia nagród i dyplomów. Za ten dowód uznania, za klimat sprzyjający działalności kulturalnej, w imieniu nagrodzonych podziękował Andrzej Cwojdziński. Z sylwetkami nagrodzonych zapoznamy Czytelników w jed nym z najbliższych wydań gazety, (m) Na zdjęciu: laureat wojewódzkiej nagrody za upowszechnianie kultury — Jerzy Bytnerowicz ze Słupska przyjmuje gratulacje od II sekretarza, KW PZPR — Jana Urbanowicza. Fot. J. PIĄTKOWSKI I Szczęśliwego. • I (dokończenie ze str. 1) Druga, Znamy sens i życiową wartość pracy. Jesteśmy zorientowani, co się w naszym kraju dzieje. Ci, którym z zaufaniem powierzyliśmy kierowanie ogromem naszych spraw, z równym zaufaniem informują nas o tym, co rąbią — i dlaczego tak robią. Zasięgają porady bezpośredr o u nas Mówią nam wprost, czego od nas oczekują — i dla-czego. Spełniamy te oczekiwania, bo wiemy, po co, dla jakich korzyści je mamy spełniać. W pełnym sensie tego słowa jesteśmy gospodarzami tej ziemi. Wchodzimy w ten Rok 30-lecia PRL z bogatym dorobkiem osiągnięć i doświadczeń gospodarczych, społecznych i politycznych. Choć wiele spraw poprzednio zagmatwanych wyproioadzono na równe drogi, to jednak sporo jeszcze zostało i do napraioy i do wyplenienia starych nawyków. Nasz Noworodek 1974 będzie musiał bardzo szybko dorastać do wielkości zadań, których wypełnienia od niego oczekujemy. Oczywiście to, co uosabiamy w dziecięcej postaci Nowego Roku, to przecież my sami, a czego od niego oczekujemy, to spełnienie naszych zamierzeń, nadziei, planów... Od naszego zatem działania w umacniającej się wza jemnie ufności będzie zależało, z jakim uczuciem będziemy ten Rok żegnali, gdy mii zgodnie z koleją rzeczy wyrośnie siwa broda. Ale że to na razie jeszcze Niemowlę, więc tradycyjnie go powitajmy, życząc sobie nawzajem: Szczęśliwego Nowego Roku! Noworoczne pozdrowienia z Połtawy i Neubrandenburga (Inf. w!.) Najlepsze życzenia noworoczne dla członków partii i wszyst kich mieszkańców województwa nadeszły do Koszalina z Pol tawy i okręgu Neubrandenburg. Zostały one przekazane I sekretarzowi KW PZPR, przewodniczącemu Wojewódzkiej Rady Narodowej, WŁADYSŁAWOWI KOZDRZE. A oto teksty tych życzeń: „Drodzy Towarzysze! Połtaw ski Obwodowy Komitet Komu nistycznej Partii Ukrainy i Ob wodowy Komitet Wykonawczy Rady Delegatów Ludu Pracują cego przesyłają komunistom, wszystkim ludziom pracy województwa serdeczne, braterskie, noworoczne pozdrowienia. Niech w Nowym Roku nadal umacniają się więzi przyjaźni i braterstwa między narodami Polski i Związku Radzieckiego między ludźmi pracy obwodu połtawskiegO i województwa koszalińskiego. Wyrażając uczu eia komunistów i wszystkich ludzi pracy Połtawszczyzny ży czymy Wam, Drodzy Towarzysze, ludziom pracy Ziemi Koszalińskiej, całemu narodowi polskiemu wiele zdrowia i szczęścia, nowych, wielkich o-siągnięć w budownictwie socjalistycznym. Niech żyje i roz Zasady przydziału dewiz na prywatne wyjazly zagraniczne Ministerstwo Finansów informuje, że w 1974 r. obowiązują następujące zasady przydziału dewiz na prywatne wyjazdy za granicę: Każdy obywatel nabywający zagraniczne środki płatnicze obowiązany jest tak, jak w 1973 r., do posiadania książeczki walutowej. Książeczka walutowa jest jednocześnie dokumentem uprawniającym do wy wozu z Polski zakupionych zagranicznych środków płatniczych. W 1974 roku ustala się roczną normę przydziału dewiz łącznie na kraje socjalistyczne i kapitalistyczne, w wysokości 8.100 zł, przy czym norma ta obejmuje równowartość nabywanych zagranicznych środków płatniczych wraz z opłatą pobieraną przy sprzedaży dewiz. W ciężar tej normy zaliczana będzie: 1) Równowartość zakupionych wa lut krajów socjalistycznych i kapitalistycznych łącznie z opłatą pobie raną przy sprzedaży dewiz. Opłata wynosi w przypadku zakupu walut krajów, członkowskich RWPG — 15 proc. równowartości nabywanych środków, a w przypadku zakupu Walut krajów kapitalistycznych luD Jv£osławii — 150 proc. 2) Faktyczny koszt udziału w wycieczce zbiorowej organizowanej przez Diuro podróży do: — CSRS, NRD lub WRL — na okres do 10 dni; — krajów kapitalistycznych lub Jugosławii — na okres do 3 dni. 3) 5.700 zł w przypadku: — zakupu środków płatniczych na koszty leczenia w krajach HWPG, przekazanych za granicę na podstawie faktury „pro forma", — udziału w wycieczce zbiorowej organizowanej przez biuro podróży do Jugosławii lub krajów kapitalistycznych na okres powyżej 3 dni; — udziału w wycieczce zbiorowej organizowanej przez biuro podróży do CSRS, NRD lub WRL na okres powyżej 10 dni. 4) Wartość pobranych talonów Narodowego Banku Polskiego na wymianę pieniędzy polskich, łącznie z pobieraną 15-proc. opłatą. 5) Opłatę w złotych świadczeń zapewnianych turyście indywidualnemu przez polskie biuro podróży w krajach członkowskich RWPG w wysokości przekraczającej 1.000 zł rocznie. Zakup zagranicznych środków płatniczych na prywatne wyjazdy za granicę może nastąpić wyłącznie po przedłożeniu książeczki walutowej wraz z ważnym dokumentem uprawniającym do przekroczenia granicy. Przydział dewiz polega odnotowaniu w książeczce walutowej. * ■ PRZYDZIAŁY DEWIZ DO KRAJÓW CZŁONKOWSKICH RWPG Przy wyjazdach do krajów członkowskich RWPG w 1974 r. maksymalny przydział dewiz może wynieść równowartość 8.100 zł łącznie z opłatą pobieraną przy sprzedaży dewiz. Osoby wyjeżdżające do NRD w okresie od 1 stycznia do 31 marca i od 1 października do 31 grudnia mogą otrzymać przydział dewiz w wysokości 100 marek raz na dwa miesiące, a w pozostałym okresie raz na miesiąc. Przydział marek dla osób wyjeżdżających do NRD może być wyjątkowo przyznany do równowartości: — 8.100 zł jeżeli wyjeżdżający przedstawili skierowanie na wczasy do NRD nie opłacone w złotych w Polsce, lub dowód rezerwacji co najmniej 10 noclegów w NRD, lub odpowiednią ilość wykupionych voucherów na noclegi w NRD, które upoważniają do zakupu na koszty wyżywienia itp. po 30 marek na każdy dzień pobytu; — 200 marek w razie wyjazdu na leczenie, albo na wczasy opłacone w złotych lub bezpłatne — na okres ponad 10 dni. Przy wyjeździe do Czechosłowacji przydział dewiz wynosi równowartość 4.000 zł rocznie na osobę, łącznie z opłatą pobieraną przy sprzedaży dewiz. W ciężar tej kwoty zalicza się wszystkie przydziały do CSRS, łącznie z talonami NBP na wymianę pieniędzy polskich. Obywatele polscy przebywający na Węgrzech będą mogli realizować czeki podróżnicze zakupione w Polsce w wysokości nie przekraczającej 2.000 zł tygodniowo i do. wysokości maksymalnej normy rocznej. Niezależnie od zakupywanych zagranicznych środków płatniczych podróżny udający się do krajów człon kowskich RWPG będzie mógł opłacić w złotych — w polskim biurze podróży — koszty świadczeń zapewnianych mu przez to biura na terenie kraju zamierzonego pobytu. Opłata świadczeń nie jest wliczana w ciężar rocznej normy przydziału dewiz, jeżeli nie przekracza 1.000 zł rocznie. , , Przy przejazdach tranzytem przez kraje członkowskie RWPG bezpośredni przydział dewiz nie przysługuje. W kraju tranzytowym RWPG można natomiast wymienić złotówki w wysokości 450 zł na podstawie talonów Narodowego Banku Pol- skiego. W Czechosłowacji talon u-poważnia do wymiany 150 zł. W przypadku tranzytu przez Węgry do krajów kapitalistycznych lub do Jugosławii mogą być przyznane talony w kwocie 900 zł. Łącznie wymiany złotych na talony można dokonywać tylko w trzech krajach tranzytowych. Wartość przydzielonych talonów wraz z opłatą jest zaliczana w ciężar rocznej normy przydziału. PRZYDZIAŁY DEWIZ PRZY WYJAZDACH DO JUGOSŁAWII W 1974 r. przydział dewiz przy wyjeździe indywidualnym do Jugosławii podwyższa się ze 110 do równowartości 130 dolarów clearingowych na osobę. W przypadku, gdy wyjazd następuje na zaproszenie lub na pobyt stały — przyznaje się 10 dolarów clearingowych na osobę. Przydział dewiz może być przyznany raz na dwa lata. PRZYDZIAŁY DEWIZ PRZY WYJAZDACH DO KRAJÓW KAPITALISTYCZNYCH W 1974 r. podwyższa się maksymalny przydział dewiz przy wyjazdach do tych krajów z równowartości 110 do 130 dolarów na osobę. Przydział może być przyznany raz na trzy lata. Przydział w tej wysokości zwalnia od konieczności przedstawienia organom paszportowym zaproszenia od krewnych lub znajomych przy staraniach o paszport. W przypadku wyjazdu na zaproszenie przydział wynosi równowartość 10 dolarów na osobie. kwita wieczna i niewzruszona przyjaźń radziecko-polska". De peszę podpisał sekretarz Obwo dowego Komitetu KPU w Pol tawie, Tamorgun i zastępca przewodniczącego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Rady Delegatów Ludu Pracują cego w Połtawie, Ustimenko. „W imieniu Komitetu Okręgowego Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności — czytamy w depeszy z Neubranden burga — życzę Wam i całemu, zaprzyjaźnionemu z nami społeczeństwu województwa kosza lińskiego wszystkiego najlepszego, wiele szczęścia, zdrowia i wielu sukcesów w budownic twie socjalistycznym w nowym 1974 roku. Jestem głęboko prze konany, że w Nowym Roku bę dzie się nadal umacniała i pogłębiała łącząca nas serdeczna przyjaźń. Niech rok 1974 bę dzie rokiem pokoju i szczęścia dla wszystkich narodów", Tekst z życzeniami podpisał I sekretarz KÓ SED w Neubranden-burgu, Johannes Chemnitzer. acznych walo rach dydakcznych 1 Poznawczych. Głos v 365/1 Strona 3 ROK 1973 za granicą w oczach korespondentów PAP Postępy odprężenia i rozwój współpracy międzynarodowej stanowiły na-ibardziej znamienne cechy roku 1973 na arenie międzynarodowej. Pogłębienie tych procesów możliwe było dzięki dalszemu umacnianiu się pozycji Polski, ZSRR i innych krajów wspólnoty socjalistycznej na świecie. Jednocześnie pogłębiały się sprzeczności wewnętrzne i między poszczególnymi krajami kapitalistycznymi, a natura imperializmu pokazała swe właściwe oblicze w przypadku reakcyjnego przewrotu w Chile. Oto krótkie relacje korespondentów PAP o minionym roku za granicą. ■y___ w polityce wewnętrznej rok był burzliwy WW i i stał p°d znakiem kryzysu autorytetu władzy ~ oraz sporów administracji z Kongresem na tle afery Watergate. MOSKWA — red. Michał Skalenajdo: Dobiegający końca 1973 rok stał się dla ra dzieckiego państwa i jego 250 milionów obywateli rokiem szczególnie pomyślny zarówno w dziedzinie gospodarczo-socjalnej, jak też w sferze rozwoju stosunków międzynarodowych. W odczuciu przeciętnego mieszkańca Kraju Bad był to rok obfitujący w liczne, korzystne zmiany, jakie zaszły w życiu, pracy, nauce i wypoczynku całego społeczeństwa. Około 12 milionów osób przeprowadziło się do nowych mieszkań,dziesiątki milionów pracowników zostało objętych podwyżkami płac, emerytur i stypendiów. Każdego dnia gospodarce narodowej przybywał nowy, wielki zakład przemysłowy. W magazynach zbożowych zgro madzono z plonów br. rekordową ilość zboża — 220 min ton. Niespotykane dotychczas tem po towarzyszyło pracom przy zagospodarowywaniu bogatych w surowce ziem Syberii i Da lekiego Wschodu. Przeprowadzono daleko idące zmiany w systemie zarządzania przemysłem, tworząc nową, sprzyjającą wzrostowi efektywności produkcji strukturę organiza cyjną. Weszły też w życie nowe zasady ustawodawstwa w zakresie oświaty, wprowadzające jednolity jej system we wszystkich repub likach związkowych. Na osobistej i narodowej satysfakcji z uzyskanych dokonań ważą w społeczeństwie radzieckim nie tylko fakty, odnoszące się do osiągnięć wewnątrzkrajowych. Liczą się także, i to poważnie, pozytywne przemiany zacho dzące we współczesnym świecie, liczy się świa domość wielkiej roli, jaką odegra w tej dziedzinie pokojowa działalność ZSRR na arenie międzynarodowej. Stany Zjednoczone WASZYNGTON — red. Jan Dziedzic: Rok 1973 przyniósł dalsze utrwalanie kierun ku odprężeniowego w polityce amerykańskiej, Stany Zjednoczone zaniechały bezpośredniej interwencji w Wietnamie, podpisały układy paryskie i zakończyły wycofywanie stamtąd swych wojsk. W ten sposób usunięta została jedna z poważnych przeszkód na drodze poprawy klimatu politycznego w świecie. Znalazło to potwierdzenie w wizycie Leoni da Breżniewa w czerwcu. Rozmowy Breżniew — Nixon w USA wśród wielu doniosłych wyników przyniosły podpisanie radziecko-amery kańskiego porozumienia w sprawie zapobiega nia wojnie nuklearnej oraz wytycznych dla genewskich rozmów w sprawie ograniczenia broni strategicznych (SALT II). Obroty handlo we między ZSRR a USA potroiły się w ciągu roku. Kryzys bliskowschodni zaostrzył dramatycz nie trudności USA w zakresie energetycznym. Ograniczenie dostaw ropy naftowej przez kra je arabskie pozbawiło USA 17 proc. energii, co pociągnęło za sobą wprowadzenie szeregu dotkliwych ograniczeń. Ekonomiści obawiają się, że długofalowym skutkiem kryzysu energetycznego będzie recesja. Rok 1973 był jednak dla USA generalnie korzystny pod wzglę dem gospodarczym aczkolwiek nie spełniły się obietnice administracji co do zmniejszenia bezrobocia i ograniczenia tempa inflacji. OMZ NOWY JORK — red. Jerzy Górski: Rok 1973 był w ONZ zarówno rokiem nadziei, jak i wyjątkowej próby. Utrwalenie się procesów odprężeniowych znajdujące wy raz w konferencjach międzynarodowych oraz spotkaniu na szczycie Leonida Breżniewa z Richardem Nixonem przyniosło jednocześnie wzmocnienie autorytetu ONZ. Rada Bezpieczeństwa wykazała zdolność do energicznego działania, uchwalając 22 października ra-dziecko-amerykańską rezolucję torującą drogę do rozpoczęcia procesu rozwiązywania kryzysu bliskowschodniego. Można powiedzieć również, że rok 1973 byl drugim z kolei rokiem polskim. 27 sesja przyniosła Polsce sukces nie tylko prestiżowy, świadczący o międzynarodowej sympatii i zaufaniu do naszego kraju, ale również dokonała istotnego przełomu w zakresie systemu powoływania sił specjalnych ONZ. Oddział Wojska Polskiego stał się częścią składową Sił Doraźnych ONZ na Bliskim Wschodzie. Po raz pierwszy wprowadzono zasadę sprawiedli wej reprezentacji geograficznej. Do wielkich wydarzeń o doniosłym znaczeniu politycznym należało również przyjęcie w 1973 roku obu państw niemieckich— NRD i NRF — do ONZ. Hiemiecka Republika Demokratyczna BERLIN — red. Jerzy Tomaszewski Rok 1973 był dla NRD bardzo pomyślny. W gospodarce nastąpiła w tym okresie dalsza konsolidacja, co odzwierciedliło się przede wszystkim we wzroście produkcji przemysłowej bez zwiększenia zatrudnienia. Społeczna postawa ogółu pracujących pozwoliła przekroczyć niezwykle ambitny i mobilizujący wskaźnik wzrostu wydajności pracy. Socjalistyczna racjonalizacja i modernizacja były . główną dźwignią wzrostu produkcji. Znaczne postępy odnotowano również w dzie dżinie socjalnej. Nastąpił wyraźny wzrost podaży artykułów konsumpcyjnych. Odnotowano przyspieszenie tempa budownictwa, w tym zwłaszcza w Berlinie. Dzięki przyjęciu NRD do ONZ zakończyła się pomyślnie walka o jej uznanie w świecie i pełny, równoprawny udział w życiu międzynarodowym. Równocześnie przyjęcie NRD i NRF do światowej organizacji było symbolem likwidacji pozostałości drugiej wojny światowej. Bez wątpienia wydarzeniem roku 1978 w NRD było wejście w życi układu o podstą-wach stosunków z NRF (21 czerwca 1973). Układ ten ma istotne znaczenie dla sprawy pokoju i bezpieczeństwa. Stanowi decydujący wkład do procesu normalizacji, w Europie. ■ - I r ? m sm *#«*»»» *»**««*$ mmm ■■■■■■ <■■■•• -- liilill* ' ■■ :wlii Fragment portu południowego w Helsinkach CAF-ADN Francja PARYŻ - red. Robert Bielecki: W 1973 r. Francja nadal odgrywała istotną rolę na arenie międzynarodowej, przyczyniając się np. w dużym stopniu do zwołania paryskiej konferencji pokojowej w sprawie Wietnamu. Jako rzecznik niezależności krajów Europy zachodniej od Stanów Zjednoczonych Francja zainicjowała jesienne spotkanie na szczycie w Kopenhadze szefów państw EWG. Opowiada się ona za zajęciem przez Europę zachodnią jednolitego stanowiska w najważniejszych sprawach politycznych, niezależnie od tego czy stanowisko to będzie zgodne z interesami USA. Owocnie rozwijały się dwustronne stosunki z krajami socjalistycznymi. Świadczą 0 tym m. in. wizyty prezydenta G. Pompi-dou w ZSRR i sekretarza generalnego Leonida Breżniewa w Paryżu, a także wizyty premiera P. Messmera na Węgrzech i w Buł garii. W sytuacji wewnętrznej nastąpiła dalsza polaryzacja sił politycznych skupiających się wokół obozu rządowego i zjednoczonej lewicy. Po marcowych wyborach parlamentarnych gaullistowska partia UDR utraciła bezwzględną większość miejsc w Zgromadzeniu Narodowym, co zwiększyło rolę jej sojuszników z koalicji rządowej. Szczególnie ważnym elementem w życiu wewnętrznym było zacieśnienie sojuszu komunistów, socjalistów 1 lewicowych radykałów wokół wspólnego programu lewicy. Rok 1973 charakteryzował się też poważnym wzrostem kosztów utrzymania, które w ciągu dwunastu miesięcy podniosły się aż o 10 procent. Wielka Brytania LONDYN - red. Władysław Krajewski W sprawach wewnętrznych był to rok ogromnych trudności i napięć społeczno-politycznych. Na forum publicznym manifestuje się niezadowolenie z polityki i wyników ekipy konserwatystów: rekordowej, bo 10-procentowej inflacji, braków paliwowo--energetycznych, wielkiego deficytu w handlu z zagranicą. O skali trudności gospodarczych świadczy fakt, iż od nowego roku większość zakładów przemysłowych pracować będzie jedynie trzy dni w tygodniu. Na arenie międzynarodowej okres ten stał pod znakiem wejścia do EWG. Więź z Europą oznacza fundamentalną zmianę priorytetów polityki zagranicznej: teraz główne miej sce zajmują w niej sprawy europejskie, przy relatywnym spadku zainteresowania tradycyjnymi związkami zamorskimi. dialogu Wschód — Zachód, dyplomacja NRF na tle innych państw zachodnich była bardzo aktywna. W Helsinkach, a później w Genewie, w Wiedniu czy na forum ONZ wszędzie dyplomacja bońska wyróżniała się ruchliwością i inicjatywami. W stosunkach z Zachodem zapobiegano przede wszystkim o budowę gmachu integracji zachodnioeuropejskiej, z wątpliwymi wszakże sukcesami. Również na linni Bonn — Waszyngton nigdy w okresie powojennym nie było tylu spięć i dramatycznych rozmów, co w roku minionym. Wizyta Leonida Breżniewa w NRF, niewątpliwie najważniejsza z wizyt złożonych w tym roku nad Renem, ratyfikowanie układu o podstawach stosunków z NRD, normalizacja stosunków z Pragą i nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Bułgarią i Węgrami, oznaczają wprawdzie zatknięcie wiechy na gmachu tzw. polityki wschodniej, niemniej wykończenie wnętrza tego gmachu wymaga jeszcze wielu wysiłków. W polityce wewnętrznej miniony rok był dla koalicji wyjątkowo trudny. Nieprzerwana zwyżka cen, poważne zaległości w realizacji reform socjalnych, coraz bardziej dotkliwe skutki kryzysu energetycznego — wszystko to sprawia, że przeciętny mieszkaniec NRF żegna obecny rok z minorowymi uczuciami. NRF BONN,-red Eugeniusz Guz: W międzynarodowych staraniach o umocnienie zasad pokojowego współistnienia, które w tym roku ogólnie określały charakter Finlandia ZSRR. Kombh> w Niżniekawsku — stolicy tatarskiej petrochemii. Produkcja zakładów, Juropie wzrośnie l" rotnie w obecnej pięciolatce. które należą do największych w CAF—TASS HELSINKI — red. Tomasz Walat: W Finlandii nabrały instytucjonalnych kształtów procesy odprężeniowe zachodzące w Europie. Lipcowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych w Helsinkach nie było oczywiście wyłączną zasługą tego kraju, jednakże w jakimś stopniu przybliżone zostało wieloma fińskimi inicjatywami politycznymi i pomocą organizacyjną. Spotkanie w Helsinkach było powodem do zadowolenia dla Finów z dotychczas prowadzonej pokojowej polityki zagranicznej, której zasadniczą linią — kamieniem węgielnym (według słów prezydenta Kekkonena) — jest układ o przyjaźni, współpracy i pomocy z ZSRR. Właśnie w br. Finlandia o-bchodziła 25-lecie tego układu goszcząc w Helsinkach, N. Podgornego. W trosce o dobre kontakty gospodarcze z krajami socjalistycznymi Finlandia podpisała w br. porozumienie o współpracy z RWPG. Tym samym wykazała ona jako pierwsza gotowość wykorzystania możliwości, jakie stwarza realizacja idei przyjaznej współpracy państw o odmiennych systemach społecznych. Demokratyczna Republika Wietnamu HANOI — red. Józef Rzeszut: Miniony rok był dla Demokratycznej Republiki Wietnamu okresem wielkich nadziei — nie wszystkich spełnionych — oraz gwałtownych przeobrażeń. Nadziei, jakie niosło ze sobą porozumienie o wstrzymaniu ognia i przywróceniu pokoju w Wietnamie, podpisane w Paryżu 27 stycznia. Przeobrażeń pokojowych, jakie są udziałem DRW w związku z przełomowym wydarzeniem jak wstrzymanie bombardowań i rozminowanie portów wietnamskich na północ od rzeki Ben Hai. Po wielu latach zamilkł złowrogi warkot bombowców krążących jeszcze do niedawna / nad DRW. Przestało obowiązywać zaciemnienie miast i wsi o zmroku, dziewczęta i Chłopcy, pracujący na ryżowiskach mogli zdjąć z ramion karabiny, a rozproszone po dżungli zakłady produkcyjne ponownie reewakuowa-no do ośrodków przemysłowych. Intensywna odbudowa kraju i zmiany w strukturze gospodarki — rezygnacja z obowiązującego od lat „SO TANH" — rozproszenia przemysłu i szkolnictwa w dżungli —• na rzecz ponownej centralizacji, to dwa główne wyznaczniki życia Wietnamu północnego w ciągu minionych 12 miesięcy. ęgoeg 7 lutego 1973 roku mgr inż. Stanisław Na-zarko przycisnął guzik na stole sterowniczego pulpitu 1 do koryt w wielkich, halowych chlewniach systemem rur podziemnych popłynęła pasza z silosów, zmontowanych w ponad 30-metrowej wieży paszami. Ruszyła przemysłowa ferma trzody chlewnej w Smardzku... Fakt o dużym znaczeniu. Smardzko to pierwszy, ale milowy krok na drodze do koszalińskiego rolnictwa — w pełnym tego słowa znaczeniu — nowoczesnego. W 1975 roku będziemy mieć w województwie kilkanaście czynnych już dużych ferm, a w nich tylko trzody chlewnej ponad 70 tys. sztuk — tyle samo, ile jeszcze kilka lat temu miały tych zwierząt razem wzięte wszystkie koszalińskie pegeery! I co jest istotne, to ogromne ponad 70-tysięczne stado nakarmi, obrządzi, zaopiekuje się nim, przy pomocy automatów oczywiście, zaledwie około 300 ludzi. Niegdyś strojono sobie żarty z dojarki, co to miała maturę. Dziś mamy chlewmistrzów w randze magistrów inżynierów. W przemysłowej fermie mlecznej, którą już budujemy w Sycewicach pod Słupskiem, do dojenia krów: matura nie starczy. Tam nowoczesną dojarnię typu unilactor obsługiwać muszą specjaliści ze znajomością elektroniki. Nie tak dawno jak w tęczę patrzyliśmy-na rolników duńskich i holenderskich, dziwiąc się, jak im się udaje uzyskiwać po 40—50 q pszenicy lub jęczmienia z hektara. I oto w tym roku na wielu chłopskich i pegeerow-skich polach w naszym województwie też u-zyskiwano w takiej wysokości plony. I nikt się już temu nie dziwi. Bo są już nawozy i intensywne odmiany... Śmiało podejmują próby nowatorskie zarówno w sensie produkcyjnym i organizacyjnym nasi rolnicy indywidualni. Czesław Lichacy z Bylicy w pow. sławień-skim urządził niedawno nowocześnie wyposażoną oborę, chowa w niej 16 krów i w tym roku dostarczył do mleczarni ponad 70 tys. litrów mleka. Sam sprzedał tyle, ile do niedawno jeszcze sprzedawała rocznie niejedna średniej wielkości wieś! Józef Załoga ze Starych Bielic w pow. koszalińskim wybrał specjalizację w chowie bydła rzeźnego. Ż 16-hektarowego gospodarstwa będzie rocznie sprzedawał po 120 bukatów, prawie po 2000 kg wołowiny z każdego hektara. Jeszcze kilka lat temu nikt by w to nie uwierzył. Mamy już wielu rolników, którzy pobudowali chlewnie, przystosowane do produkcji 300—800 tuczników w ciągu roku... Przybyło nam ponad 200 chłopskich zespołów produkcyjnych, mnożą się związki koope racyjne pegeerów z rolnikami indywidualnymi, powstały pierwsze spółdzielnie kółek rolniczych, które zaczęły świadczyć wsi w pełni kompleksowe usługi... • Można by mnożyć przykłady. Coraz więcej jest jaskółek zwiastujących w województwie erę rolhićtwa intensywnego. W roku 1973 tych jaskótefc przyleciało na wieś bardzo dużo. Był to dla koszalińskiego rolnictwa, pod każdym względem, kolejny rok rekordowy. Osiągnęliśmy rekordowe stany pogłowia trzody chlewnej i bydła, skupiliśmy tyle mle ka i zwierząt rzeźnych, ile zamierzano skupić dopiero w roku 1975. W każdej dziedzinie przekroczyły swe zadania nasze pegeery. W 1973 roku zebraliśmy w województwie średnio 27 q zbóż z hektara, plony, które planowano uzyskać gdzieś około roku 1980. I bardzo ważne, zebraliśmy zboża w tempie dotychczas niespotykanym. Już 23 sierpnia kom bajny zjeżdżały z pól i w sierpniu, pierwsi w kraju, obchodziliśmy wojewódzkie dożynki Sprawnie też zebraliśmy bogate plony pasz oraz plony okopowych. Rzecz do odnotowania — w okresie wy-kopków pojawiła się na koszalińskich polach dawno oczekiwana maszyna. Ziemniaczany kombajn polskiej produkcji. Sprawny, wydajny, niezawodny w działaniu. W naszym, ziemniaczanym regionie problem o dużym znaczeniu. Osiągane przez naszych rolników i załogi gospodarstw państwowych produkcyjne rezultaty zmiatają z biurek ostrożnie sporządzane plany. Dziś kreślić trzeba sobie zadania z W3'obraźnią, na miarę społecznej i produkcyjnej inicjatywy rolników, wspieranej mądrymi decyzjami partii. Możliwym staje się to, co jeszcze niedawno traktować trzeba było jako fantazję. W przyszłym roku, na 30-le cie PRL — chcemy uzyskać w województwie średnio 30 q zbóż z 1 ha. Opracowaliśmy program rozwoju produkcji ogrodniczej. Program już wcielamy w życie. Pod Krajenką w powiecie złotowskim zasadzono nowy, ponad 120-hektarowy sad, organizują duże, zbio kowane sady rolnicy indywidualni, pod Sianowem wiosną przyszłego roku ruszy budowa kombinatu szklarniowego... Z rozmachem zaczęliśmy rozwijać przemysł rolno-spożywczy. Budowlani obiecują, że w XXX rocznicę Manifestu Lipcowego gotowy będze kombinat przemysłu mięsnego w Koszalinie. Zaczynamy budować kombinat zbożowo-młynarski, już widzimy potrzebę budowy następnego kombinatu przemysłu mięsnego w którymś z powiatów południowych... Dziś, gdy świat przeżywa kryzys żywnościowy, zboże, mięso i mleko zaczynają być cenione wyżej niż złoto. U nas, w Polsce, każdy ma dość chleba, ale narzekamy, że za mało jest do chleba kiełbasy. Stajemy się społeczeństwem nowoczesnym, o coraz wyższych wymaganiach także w sprawie codzien nego menu. Chcemy jeść coraz więcej mięsa, przetworów mlecznych, owoców i warzyw. Rzeczą rolnictwa, by coraz lepiej spełniać te wymagania. Żegnając zatem dobry dla rolnictwa rok 1973 i gratulując rolnikom osiągniętych sukcesów, życzyć sobie trzeba, aby rok 1974 był jeszcze lepszy. Lepszy na miarę coraz wyższych od rolnictwa powinności i wymagań. J. LE5IAK Fot.' autor Fot A. Radzi- Frzed rokiem, kiedy sumowaliśmy pomyślne wyniki działalności gospodarczej, z ufnością ale i z rozwagą i świadomością odpowiedzialności traktowaliśmy zadania, jakie przyjdzie nam realizować w roku 1973. Dzisiaj, chociaż nie dysponujemy jeszcze wynikami 12 miesięcy, możemy z zadowoleniem powiedzieć, że należycie wywiązaliśmy się z trudnych, wymagających inwestycji, solidnej wiedzy i rzetelnej pracy zadań 1973 roku. Napływające meldunki o przedterminowym wykonaniu rocznych planów produkcyjnych upoważniają do takich stwierdzeń, pozwalają wierzyć, że osiągnięte w ciągu 11 miesięcy tempo zostało utrzymane również w grudniu, a wyniki powiększone. SJOTNYM wydarzeniem o wielkim znaczeniu politycznym i mobilizacyjnym w życiu naszego kraju była I Krajowa Konferencja PZPR, która sumując dokonania na półmetku planu 5-letniego i wytyczając dalsze zadania w realizacji Uchwały VI Zjazdu — wywarła olbrzymi wpływ na tempo pracy we wszystkich zakładach. Załogi dążyły do przedterminowej realizacji planów i osiągnięcia jak najlepszych efektów w realizacji swych zobowiązań podjętych jako wkład do „banku 30 mld". Można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że upływający rok zakończyliśmy w Koszalińskiem pełnym sukcesem. Utrzymaliśmy wysokie, jedno z najwyż-sz3rch w kraju, tempo przy :V ';> ET' rostu produkcji. W ciągu 11 miesięcy wynosiło ono 14,9 proc. I chociaż jest ono trochę niższe, niż w ubiegłym roku, to wszystkie inne relacje ekonomiczne są o wiele korzystniejsze, Prze ciętne zatrudnienie zwiększyło się o 6,2 proc., gdy w ubiegłym roku o 9,5 proc. Ta zmiana proporcji wywołała inne korzystne zjawiska. Np. uzyskany przyrost produkcji globalnej aż w 58,4 proc. osiągnięto w przemyśle drogą wzrostu wydajności pracy, co oczywiście znalazło również od bicie we wzroście zarobków. I pod tym względem zmieniły się proporcje, oczy wiście na korzyść pracujących. 56 proc. dodatkowego funduszu płac wypłacono za osiągnięty wzrost wydajności. Wymienione liczby dowo dzą, że zaczynamy osiągać korzyści z pracy włozonśj w rekonstrukcję przemysłu modernizację zakładów i z nakładów poniesionych na zmianę wyposażenia. Nowoczesne technologie, sprawniejsze maszyny i u-rządzenia a także lepsze na rzędzia pozwalają osiągać wyzszą wydajność i wytwa rzać lepsze jakościowo pro dukty. „Kazel" po uruchomieniu nowego, wyposażonego w nowoczesne urządzenia oddziału, zwiększył produkcję o 72,3 proc. Stocz ma „Ustka", wprowadzając blokową technologię budowy kutrów i wyposażając ludzi w'iepsze, sprawniejsze i wygodniejsze w użyciu narzędzia, uzyskała wzrost produkcji aż o 53,7 proc. Jeśli na początku roku mogliśmy żywić tu i ówdzie obavyy o losy napiętych i 1 mobilizujących planów. to codzienna praktyka • rozwiewała je skutecznie. Dobrze przygotowana i doświadczona kadra kierow-. nicza różnych jednostek go spodarczych umie sobie radzić, wykazuje dość inwencji w trudnych sytuacjach. W dziedzinie inwestycji mamy sytuacje dość zróżni cowaną, Z jednej strony o-bserwowaliśmy przyśpiesze nianie tempa prac na budo wach, oddawanie obiektów przed terminem. Kilka większych przedsiębiorstw budowlanych nawet ze znacznym wyprzedzeniem wykonało swoje roczne pia ny, co można by uznać za objaw okrzepnięcia 4yćh przedsiębiorstw, ustabilizo wania załóg, a więc jak naj bardziej pozytywne zjawiska. Równocześnie jednak plan inwestycyjny był bar dzo nierówno realizowany. Nawet na budowach obiektów uznanych za ważne dla gospodarki obserwowano o-póżnienia, niski stan zaawansowania robót, ą także przerywanie prac. W dal' szym ciągu nie obserwuje się radykalnej zmiany w re alizacji inwestycji z tzw. planu terenowego. Dzieje się tak między innymi dlatego, że małe przedsiębiorstwa remontowo-budowlane, spółdzielnie budowlane itp., na których głównie spoczywa obowiązek realizacji planu terenowego. borykają się z Ogrom nymi trudnościami. Brakuje im ludzi, materiałów, transportu. Słabo wyposażone w. sprzęt mechanizują cy pracę. Jedna dziedzina odbiegała jednak od ogólnegó rytmu, miała poważne trudnoś ci. Był nią transport. .Mimó ofiarnej pracy, właśnie transport był hamulcem szybszego tempa życia gól podarczego. Licznym fabry kom groziły przestoje spowodowane brakiem dostaw surowców i materiałów, a jednocześnie. zapchaniem magazynów nie wysłanymi produktami. Transport po prostu nie nadaża za potrze ba mi gospodarki. Zjawisko t0 odczuwane przez całą gospodarkę kraju i nam da ło się mocno we znaki. Nie wydolność kolei w. wielu przypadkach trzeba było nadrabiać transportem samochodowym, znacznie droższym, co w korsekwen cii znajdzie swe odbicie w bilansach. Handel, ogólnie licząc, o-^siągnął znów wysoka dyną mikę wzrostu, obrotów — 115,b proc, ale kłopoty z re alizacją planów miały, przedsiębiorstwa handlu o-buwiern, meblami i ZURiTl- Wymienione kłopoty nie mogą jednak mącić ogólne go pozytywnego obrazu. Spodziewaliśmy się trudnoś ci, wiedzieliśmy, że prz/ tak szybkim tempie rozwoju. mogą..występować. na.pi£ cia. przeszkody. I wystąpiły, chwilami, na różnych od cinkach było bardzo ciężko ale fa.Rt. że poradziliśmy so. bie z nimi na ogół pomyślnie. a braki sa w gruncie rzecz.y marginalne możarę zakochanych, któ tzy ot idą na jakieś sylw*stro we wrzyjecie do t>rzy}aciół, ru ś?:yli«$mv na Twarda. Przechód nie śpieszyli sie, aby jeszcze prred godzina policyjną znaleźć sir w domu, czy też u przyjaciół. — Weszliśmy z „Ewą" do mieszkania. W przedpokoju z bronią gotową do strzału i z granatami zatkniętymi za pasy, stali — jako ochrona nosie dzenia — oficerowie GL. W po koju półmrok, zasłonięte szczel nie okna. Opanowało nas ogromne wzruszenie. Czuliśmy, że to wielka sprawa, to nasze spotkanie ludzi różnych ugrupowań politycznych, a przecież zjednoczonych jednym wielkim pragnieniem wolności dla umęczonego kraju... I potem ślubowanie. Mam tu pod ręką ten historyczny tekst ślubowa nia posłów KRN. Oto jego fragment: „Ja, członek Krajowej Rady Narodowej, syn narodu polskie go, cierpiącego wskutek barba rzyńskiej niewoli niemieckiej, ślubuję uroczyście poświęcić swoje zdolności rzetelnej pracy — według mego najlepszego rozumienia i zgodnie z sumieniem — nad kierowaniem losami narodu w walce o wol ną, niepodległą, demokratyczną Polskę." — W czasie tego historyczne go posiedzenia zatwierdzonych zostało przez KRN 11 wielkiej wagi dokumentów, a m. in. sta tut tymczasowy rad narodowych, deklaracja KRN, dekret o powołaniu i organizacji Armii Ludowej. Północ. Przerwaliśmy na chwilę obrady, żeby złożyć so bie życzenia. Nagle, kiedy tak trącamy się kieliszkami wina — strzały na naszym podwórzu! Trzeba było wyjść i sprawdzić. Ochrona puściła się pędem w dół klatki schodowej. Okazało się jednak, że to strze lali z drugiego podwórza na po witanie Nowego Roku niemiec cy żołnierze. — Obrady nasze zakończyliś my o 6 rano. Świtało. Wracałem z Twardej w lekko mroźny ranek 1 stycznia 1944 roku. Z poczuciem trudnej dziś do określenia dumy i przekonaniem, że oto polski sejm stał się znów rzeczywistością. Że oto od dziś ten demokratyczny parlament działa w sercu okupowanego, walczącego kraju. (Interpress) Notował: BARTOSZ GŁOWACKI MINĄŁ rok... Środkowy rok pogrud-niowej pięciolatki nowych perspektyw, Jeśli porównać go z latami na półmet ku poprzednich pięciolatek — rzuca się w oczy zasadnicza różnica: stało się daw niej smutną regułą, że poczynając od tego środkowego roku zaczynano skreślać z planu różne pozyc je, niejednokrotnie bardzo potrzebne ludziom. Następo wały więc cięcia w dziedzi nie budownictwa mieszkaniowego, ochrony zdrowia, kultury^ nauki... Tym razem jest odwrotnie — jak podkreślił niedawno z trybuny sejmowej premier Jaroszewicz — „zwiększamy, w stosunku do ustaleń 5-latki, zarówno produkcję, jak spożycie i in westycje". Minął rok wytężonej pra cy, a przecież nie dostaliśmy zadyszki od przyspiesza nia tempa rozwoju. Dochód narodowy zwiększał się rocz nie średnio o 9,1 proc., pod czas gdy w latach 1966— —1970 o 6,1 proc., Płace realne w całym trzyleciu wzrastały średnio o 7,6 proc rocznie, gdy w latach 1966— —1970 — zaledwie o 1,9 proc. Przewiduje się, że w okresie czterech lat obecnego planu realne płace wzrosną o około 30 proc. (!) A przecież jeszcze na VI Zjeździe PZPR mówiono o 17—18 procentach na c a-ł ą pięciolatkę, uważając te zamierzenia za śmiałe. Okazało się, że rzucone przez partię hasło STAĆ NAS NA WIĘCEJ znajduje pełne pokrycie w praktyce. Okazało się również, że nieaktualny stał się obowią żujący poprzednio dylemat: albo będziemy więcej inwestować — albo spożywać. Dziś stopa życiowa wzrasta w szybkim tempie, a przecież nie przejadamy dochodu narodowego. Przeciwnie, zakres inwestycji i moderni zacji gospodarki jest większy niż dawniej. Rezultaty te można by skwitować słuszną i prawdziwą maksymą: praca jest źródłem bogactwa narodu. Pracujemy lepiej, lepiej więc żyjemy i lepsze mamy perspektywy na przyszłość. To prawda, ale dzisiaj takie stwierdzenia już nie wystarczają. Przede wszyst kim powiniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że liczne sukcesy osiągnięte w po-grudniowym klimacie politycznym były wynikiem wy korzystania najprost- szych rezerw, leżących niejako w zasięgu ręki. Zwiększenie porządku, dyscypliny pracy i odpowiedzialności, zwłaszcza ludzi na kierowniczych stanowiskach, zniesienie wielu nie życiowych, biurokratycznych przepisów, usunięcie różnych antybodźców w pro dukcji (np. zniesienie obowiązkowych dostaw na wsi) — wszystko to dało widoczne efekty. Z drugiej strony ofiarność świata pracy, zwłaszcza robotników, liczne zobo wiązania produkcyjne podej kóści i asortymentu produk cji w oparciu o rozeznanie potrzeb rynku. Aby powiązać wzrost zarobków załogi ze wzrostem sprzedaży wła snych wyrobów. Takie zasady stosuje się już obecnie w tzw. jednostkach inicjujących. Są to wielkie organizacje gospodarcze, które skupiają łącz nie około miliona pracowni ków. W 1973 roku było ich 28, w roku przyszłym powstanie 25 nowych • W sumie dawać, już będą około 40 proc. produkcji przemysłowej. mowane na apel partii przy nószą poza planem dodatko wą produkcję, dzięki której utrzymujemy równowagę rynkową i poprawiamy bilans handlu zagranicznego przez zwiększenie wyrobów na eksport. W przyszłości jednak trze ba sięgnąć do rezerw leżących znacznie g ł ę b i e ji rezerw znacznie bardziej skomplikowanych. Jeżeli Polska ma nadal rozwijać się szybko i dynamicznie — zarówno w roku przyszłym jak i w następnych coraz szerzej posługiwać się będzie trzeba bardziej nowoczesnymi instrumentami działania. Jakimi instrumentami? Przede wszystkim nowoczesnymi zasadami zarządzania i planowania. Zwra cała na to uwagę Uchwała VI Zjazdu PZPR. Chodzi o to, aby ograniczając drobiazgowe ustalanie wskaźni ków produkcji przez ogniwa centralne — dać więcej samodzielności zakładom produkcyjnym i przedsiębiorstwom. Aby pozwolić im na elastyczne ustalenie wiel Głos nr 365/1 Strona 6 W Instytucie Badań Jądrowych w Świerku koło Warszawy trwają przygotowania do rozruchu reaktora „Maria" — jednego z największych (poza ZSRR) w Europie Generalnym wykonawca rdzenia nowego reaktora jest Zakład Doświadczalny Aparatury Unikalnej IBJ w Świerku. ZDAU od lat pracuje nad wprowadzeniem, nowych urządzeń i aparatury jądrowej do różnych gałęzi przemysłu, służby zdrowia i placówek naukowych. Na zdjęciu: mgr już. Karol Zając kontroluje d.okładność montaży hetatronu przeznaczonego dla Zakładów „Cegielskiego" w Poznaniu. CAF—Rozmysłowicz Obowiązujący w nich system finansOwo-ekonomicz ny skłania do samodziel nego rozwijania produkcji, podnoszenia wydajności pracy, obniżania kosztów, a także wprowadzania postępu technicznego —■ bez ..popychania" przez zewnętrzny aparat admini-stacji gospodarczej. I to jest właśnie gwarancją n a-turalnego i oddolnego przyspieszenia tempa rozwoju gospodarki kraju — wyrazem nowoczesnej koncepcji Ekonomiki socjalistycznej. U progu Nowego Roku warto uświadomić sobie perspektywiczne znaczenie tych poczynań partii i rządu. A jednocześnie nie dopuszczać do tego, aby niektóre komórki zjednoczeń czy resortów — przez starego typu biurokratyczne ingerencje — doprowadzały do ukrywania rezerw produkcyjnych w zakładach. Do obaw, że ich ujaw nienie spowoduje nieko-' rzystne dla załogi ustalenie zadań na przyszłość itp. Rok 1973 upłynął w ogóle pod hasłem śmiałego refor mowania naszego systemu władz państwowych. Przez oddzielenie funkcji administracyjno - zarządzających od władczo-kontrolnych na wszystkich szczeblach władzy terenowej — zapewniono z jednej strony szybsze i operatywniejsze działanie aparatu urzędniczego, zaś z drugiej strony — uniezależnienie się ciał przedstawicielskich od wpły wu czynników administracyjnych. Postawienie na stanowiska przewodniczących rad narodowych pierw szych sekretarzy instancji partyjnych podnosi wyraźnie rangę kontroli społecznej, a jednocześnie u k o n-k r e t n i a i wzmacnia kie rowniczą roię partii. Wszystkie te poczynania stanowią dobre przygotowa nie do sprostania zadaniom roku 1974 i lat następ nych. Zadania te będą — i to trzeba sobie wyraźnie uświadomić — trudniej s z e niż dotychczasowe. Trzeba będzie przecież nie tylko nadal zapewniać u-trzymanie wewnętrznej równowagi rynkowej, ale coraz śmielej prowadzić ekspansję na rynki zagraniczne, Musimy energicznie zwiększyć' nasz eksport, jeśli chcemy jednocześnie kupować zą granicą nowe licencje, maszyny i towary masowego użytku, To jednak wymaga zdecydowanej poprawy naszych wyrobów aby sprostać ostrej konku«* rericji. A ileż jeszcze je^ u nas do zrobienia w dziedzinę poprawy jakości warów. Trzeba : nadal przyspieszać tempo budownictwa mieszkaniowego, rozwijać hodowlę itp, bo choć mamy w tych, dziedzinach znaczne osiągnięcia, przecież potrzeby wciąż jeszcr.e nie są w pełni zaspokojona Czekają nas więc trudne zadania. Możemy jednak powiedzieć z satysfakcją: nasza sytuacja jest pomyślna. I to zarówno wewnętrzna. jak i międzynarodowa. Jest przecież wielkim sukcesem państw socjalistycznych, w tym również aktywnej postawy Polski, że stabilizuje się w Europie i na świecie stan odprężenia i pokojowej Współ pracy. W mijającym roku w naszej części świata schodzi z porządku dnia tzw. „sprawa niemiecka", stanowiąca przez całe lata zarzewie niepokoju i napię cia. Po uregulowaniu stosunków z Polską i Związkiem Radzieckim — NRF podpisała z Czechosłowacją układ przekreślający haniebne postanowienia z Mo nachium. Obydwa państwa niemieckie NRD i NRF przyjęte zostały do ONZ i rozwijają między sobą o-wocną współpracę. W tym roku doszło po długich przygotowaniach do wstępnej fazy Końferen cji w Sprawie Bezpieczeństwa i Pokojowej Współpracy w Europie, a mianowicie do spotkania ministrów spraw zagranicznych naszego kontynentu. Otwar to drzwi do dalszych porozumień na wTyższych szczeblach. Dobrej atmosfery między narodowej nie zakłóciły nawet zbrojne działania na Bliskim Wschodzie co dawniej- nieuchronnie musiało by doprowadzić do wielkiego napięcia stosunków między Wschodem i Zachodem. Te wszystkie fakty działają na naszą korzyść — pozwalając nam na spokojną i owocną pracę. Tu warto dodać również jeszcze jedno spostrzeżenie. Otóż na tle* paliwowego szoku przeżywanego przez cały niemal świat zachodni w wyniku wstrzymania dostaw ropy naftowej przez kraje arabskie — nasza sytuacja energetyczna .pozwala na normalny rozwój gospodarki, czego mogą nam zazdrościć liczne kraje kapitalistyczne, Powinniśmy sobie uświadomić, że i ten fakt nie jest wyrazem jakiegoś „szczęścia", ale następstwem naszej po ljtyki, naszych powiązań gospodarczych, naszych sojuszów — przede wszystkim ze Związkiem Radziec kim. U progu Nowego Roku powinniśmy życzyć sobie jeszcze lepszych niż dotychczas rezultatów w pracy i dalszej poprawy nasze go bytu. Byłoby jednak błędem, gdybyśmy upatrywali źrtktiło przyszłych o-siągnięć jedynie w samoczynnym działaniu nowych struktur organizacyjnych i mechanizmów ekonomicznych, które wprowadzamy w życie. Nigdy nie wolno zapominać, że podstawowym czyn nikiem wszelkich przemiąn jest człowiek, jego świadomość, wiedza, kw«r-lifikacje i patriotyczna postawa. Tacy ludzie stanowią wzorzec dla innych. Tacy stanowią siłę napędową postępu. O takich ludziach mówił towarzysz Gierek na I Krajowe- Kon ferencji PZPR: „Są to najczęściej ludzie, ;cśei niezbyt stały. 5. Charakter zrównoważony. ceniący sr>o kój. domator. Skrupulatny aż do pedanterii. Cierpliwy, wytrwały, konsekwentny w rozwiązywaniu problemów małych i du zy eh. 6. Nadmiernie pobudliwy, zmienny w po stepowaniu i ocenach. Często sprawia zawód ludziom, skłonnym, zawsze mu ufać, urzeczonym jego żywiołowością i urokiem. 7. Charakter skomplikowany z pozorami prostoty i "bezpośredniości. Do końca, życia sprawia niespodzianki, zarówno w dobrym jak i złym.. I. Egoista z pozorami altruisty (w stylu: dla świętego spokoju wezmę babcie do ki na...). Wybitna inteligencja, umiejętność o-biektywnej óceny własnego i cudzego postę powania. 9. Optymista, miłośnik wszystkiego, co dobre w życiu. Jednakowo pasjonuje się pracą, zabawą, sztuką, towarzystwem. Bez krytyczny i chwiejny w sprawach poważnych. 10. Umysł logiczny o nieprzeciętnej inteligencji. Aspiracje wodzowskie, dąży do podporządkowania sobie każdego otoczenia. Unika bliskich stosunków z równorzęd nymi partnerami. (PAI) IRENA GDOWSKA dzieckim ruchem oporu .Ale to zupełnie inna historia. Wróćmy do sprawy, której zakończę nie było bardziej sensacyjne. Jak już powiedziałem, zdoby łem zaufanie swojego szefa. Czy z jego strony był to odruch zwykłych, ludzkich uczuć przy jaźni? A może po prostu bał się? Chciał mieć przy sobie od danego człowieka. Zaczęło się bowiem oblężenie Królewca przez wojska radzieckie. Była zima 1945 roku,Po nocnych na lotach łuny pożarów oświetlały miasto, zwiastując początek końca hitlerowskiego imperium na tych ziemiach. Doskonale zdawali sobie z tego sprawę okupanci. Mój szef, kiedy sobie popił, zaczynał szczerą rozmowę: „słuchaj, Żorż — mówił — naj lepiej byłoby rzucić to wszyst ko i nawiać, zostawić tych z NSDAP, bo oni wszystkiemu winni. I to szybko uciekać, pó ki droga na Gdańsk i do morza jest jeszcze wolna". Żorż — tak mnie zdrobniale nazywał. Zwierzał mi się z tych swoich niepokojów. A ja wolałem nie zajmować własne go stanowiska, oczywiście głoś no. Śmieszył mnie ten gestapo wiec oskarżający NSDAP. I jedni, i drudzy byli dobrzy... I jedni, i drudzy gorączkowo szykowali się do ucieczki. Cho ciaż mało kto zdobył się na taką szczerość jak Bruno Apfelsteld, aby powiedzieć to komuś głośno. Ale te przygotowania widać było na każdym kroku. Gorącz kowo pakowano łupy zrabowa ne w Prusach Wschodnich i na Ukrainie. Konwojowałem takie transporty jako „zaufany" człowiek mojego szefa. Wystarczyło czasem podważyć wieko skrzyni, żeby zobaczyć całe kilogramy złotych łańcusz ków, pierścionków, szlachetnych kamieni... Tylko sięgnąć ręką, aby zostać bogaczem. Lu dziom — to znaczy nam, niewolnikom — milsze było życie... Chociaż przyznam się szczerze, i ja nie mogłem się opanować. Któregoś dnia zdarzyła się okazja. Nikt nie pilnował załadowanych skrzyń. Oderwą łem deskę i nabrałem garść złotych cacek. Nie dla siebie. Zaniosłem to swojej sympatii. Niedługo się tym cieszyła. Następnego dnia, kiedy się do niej wybrałem, dom w którym mieszkała był już w gruzach, po nalocie. Transporty donikqd \ To był początek kwietnia 1945 roku. Dni panowania niemieckiego w Królewcu były już po liczone. Otrzymaliśmy polecenie zorganizowania transportu. 0 ile sobie przypominam, dżia ło się to na dwa tygodnie przed wyzwoleniem Królewca. Cały transport formowano przed prezydium gestapo. Zorganizowaliśmy ponad pięćdzie siąt wozów. Dziesięć ciężarowych i około czterdzieści osobo wych. Staliśmy do północy. Za mykałem w samochodzie ten transport. Chyba dlatego, że mój szef zawsze chciał widzieS, co się dzieje na przodzie. Czekamy godzinę, dwie, trzy... Wreszcie wychodzi szef 1 mówi, że droga jest odcięta przez Rosjan. Kolumnę trzeba rozwiązać. Po dwóch, może trzech dniach otrzymuję następny rozkaz. Trzeba odprowadzić kolumnę samochodów ciężarowych do Piławy. Kiedy podjechaliśmy do siedziby gestapo zauważyłem, że to te same cię żarówki. Te same wozy ze skrzyniami przykrytymi brezentem, Dookoła kręciło się wielu wyższych oficerów gestapo. Ja zamykałem transport w swoim ,służbowym samochodzie. Dojechaliśmy do Piławy. Przy nadbrzeżu stał statek ze znakami Czerwonego Krzyża, Na jego pokład mieliśmy wyładować skrzynie przywiezione z Królewca. Ale .kapitan odmówił. Zagroził, że będzie strzelał, jeśli zamiast rannych zapakują mu skrzynie. Pewnie, że miał rację. Oblegali ten statek ranni. Było ich tysiące. Bez rąk, nóg, ślepi, głusi. U niektórych otwarte rany cuchnęły gangreną. ' * Wycofaliśmy się z naszym Znam je przecież jak swoje transportem znów do Królew własne. Dojeżdżamy na plac ca. Oczywiście w zorganizo- obok spalonego teatru.. Robot- wanej kolumnie. Po drodze nicy wyciągają skrzynie i zno jedna z naszych ciężarówek szą je do piwnic. „złapała" defekt, a do mojego samochodu przytaszczono Byliśmy już daleko od tego miejsca, kiedy wybuch rannych. W takich przypad- wsiTz^ perzem. Few kach nie wolno odmawiać. Od wiozłem ich do wojskowego szpitala. Krew na samochodzie Niby wszystko w porządku. Ale tylko pozornie. Gestapowcy przyszli po mnie chyba nie nalot. Tak sobie każdy z nas, niewolników, to tłumaczył. Dopiero nazajutrz zacząłem kojarzyć pewne fakty. Podjechał do mnie niemiecki kierowca ciężarówki. Zatrzymał dwa, lub trzy dni później. Czy w<^z * mówi: „Tu trzeba zro- wiem, co się stało z ciężarów- bić porządek". Wspinam się ką, która utknęła na trasie? na rękach i spoglądam na W tym transporcie wracają- platforraę. Cała zbryzgana cym z Piławy. A skąd miałem wiedzieć, pojechałem z ranny- *rwi3- mi do szpitala. Chyba uwie- Kierowca śmieje sie i mS- rzyli, jeśli przestali bić. .. . . . . . . .. , wi: „oni za duzo wiedzieli i Następnego dnia ujrzałem musiGli umrzeć". Mówi! o ro- wreszcie mojego szera. Był . . , . . .. jak potłuczone jabłko. Usiadł lotnikach, którzy wyładowali ciężko na łóżku, wziął' kielich transport. wódki który mu podałem i wtedy opanował mnie nor- powiedział: „wiesz Zorz, sam _ , . , . . , . _ , . Erich Koch mnie przesłuch!- malny< Iudzkl strach' PobleS" wał. On, ten sukinsyn, mnie, *em szefa. On bał się jesz- pracownika gestapo! Mówię cze bardziej. Ale stać go było ci, Żorż, uciekajmy!" na to, żeby powiedzieć: „ty Dowiedziałem się później, także wiesz, gdzie jest bur- że zepsuty samochód podsta- sztyn i złoto. Uciekaj, jak ci wiono pod jakiś warsztat woj- ż . iłg, skowy. Skrzynie wyrzucono na bruk. A samochód odesła- Że to chodziło o „bursęty- no potem na gestapp. Czyżby nową komnatę", domyśliłem chodziło o te skrzynie? W cza sie przesłuchań na gestapo py się po wielu latach. Byłem w tano mnie o złoto i bursztyny. Królewcu po wojnie na za-Oczywiście, ukradłem kiedyś proszenie władz radzieckich, garść złota, ale czy mam się Starałem się odnaleźć miej- do tego przyznawać? Czy w ogóle ukradłem? Po prostu wziąłem złodziejom. Minęły może dwa, lub trzy dni. Szef znów każe mi organizować ochronę transportu, miastem. Nie sposób trafić... Widocznie wrócił do łask, a sce, gdzie na placu, przed spa lonym teatrem, wyładowano cenny ładunek. Ale dzisiaj Ka liningrad jest zupełnie innym ja razem z nim. Jedzie przed nami kolumna samochodów. Te same jak poprzednio. ANTONI K1EŁCZEWSKI Fot. J. Patan i 2 3 ® 4 5 6 7 ® ® ® ® 8 ® ® <§> Q i i ® 10 ® ® ® ® ® ® U « i 13 □ ® <4 <5 16 □ ® ® (§} J, \7 (§) ® ® f i9 ® ® ® II ® ® ® 20 UL 2:1 ® ® ® 4T ® ® ® 22 23 24 ® 25 26 □ 17 (§) <§> ® ® ® ® ® 28 ® 29 □ ® ® ® (f) ® ® ® 30 ® 31 □ •p#ZRVWK{ REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY PDK KRZYŻÓWKA NR 6S5 POZIOMO: — 1) „szeregowiec" stowarzyszenia; 4) han v dlowa propozycja; 9) towarzy szy studentowi wyższej uczelni; 10) przedmiot związany z życiem lub działaniem przedstawianej postaci; 11) śródziemnomorska roślina zielna, driakiew; 14) wino, kobieca i...; 18) niekiedy mylą...; 19) wysoko rosnące drzewo z rodziny oliwkowątyeh; 20) wykwit, na skórze: 21) burza śnieżna; 22) „kawalerka" fiata 126 p; 25) pierwszy egzemplarz nowego wyrobu; 28) teren położony za torami kolejowymi; 29) drwina ukryta w pozornie a-probującej wypowiedzi; 30) strach, oaawa; 31) wąski pas ziemi wydeptany przez pieszych. PIONOWO: — i) górzysta wyspa grecka na Morzu Egejskim: 2) ozęść nogi; 3) wystawienie na pokaz, wystawa; 5) pomocnik stangreta — dawniej; K) śpią w jeziorze; 7) naj bardziei czynni członkowie organizacji; 8) ocieplacz inspektowy; 12) od wozu do załatwiania „osobistych porachunków'' na wsi; 13) ozdoba stroju kobiecego; 15) niteczki, włókna przylegające do siebie wzdłuż, nie nawinięte na szpulkę; 16) naramienniki przy mundurach; 17) narciarz startujący w konkurencjach zjazdowych; 22) w lesie i w wilgotnym mieszkaniu; 23) fol warczny pracownik najemny; 24) niezbyt gruby, długj drąą drewniany; 25) ciepłv, puszysty koc; 26) pojemność statku wyrażona w tonach: 27) ogół drukowanych czasopism. Litery w kratkach oznaczo-nychj czytane rządami pozio-wymi, utworzą dodatkowe roz wiązanie. Ułożył: .PUSZCZYK" Rozwiązania — wyłączni*? r dopiskiem „KRZYŻÓWKA NR 685" — prosimy nadsyłać do redakcji najpóźniej do przyszłej soboty. Do rozlosowania: 5 RONÓW KSIĄŻKOWYCH po 50 złotych. Głos nr 385/1 Strona 7 co, gdzie, kiedy? co, gdzie, kiedy? co, gdzie. 31 GRUDNIA PONIEDZIAŁEK SYLWESTRA 1 STYCZNIA WTOREK MIECZYSŁAWA KOSZALIN i SŁUPSK 97 - MO ' 23 — Straż Pożarna 83 — Pogotowie Ratunkowe (tylko nagłe wypadki) % £iijżus?*y KOSZALIN Apteka nr 52, ul. Świerczewskiego 11/15, tei. 289-69 SŁUPSK. Apteka nr 32, ul. 22 Lipca 15, tei. 2S-44 BIAŁOGARD Apteka nr 44, pl. Wolności 8—9, tel. 780 KOŁOBRZEG Apteka nr 8, ul. Młyńska 12, tel. 23-79 SZC Z&t INEK Apteka nr 10, ul. 28 Lutego 26, tei, 27-35 WSrt>&£iX?ł* KOSZALIN 31 grudnia — SALA BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO — g, 17 — „Kolędnicy" W rcutlo PONIEDZIAŁEK — 31 XII PROGRAM I Wiad.: SiOO, 5.00 , 7.00 , 8.00, b.00, 10X0, 12.05, 15.00, 16.00, 20.00, 23.00, 24.00, 1 CO. 2.00 i 2.55 6„C5 Gimnastyka 6.15 Śląskie or kiestry dęte 6.25 Takty i minuty 6,4:) Echa sportowej niedzieli 6.50 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7.40 Studio nowo ści 8.05 U przyjaciół 8.10 Melodie 7 stolic 8.35 W dziewiętnastowiecz nym salonie 9.05 Przeboje 73 9.30 Z różnych, stron Kraju Rad io.o« W karnawałowym nastroju 10.30 ,.Na spotkanie dnia" — ode. po w. 17.40 wielkie tematy w małych formach 11.00 Górnik"' — ekspres muzyczny u.25 Refleksy. 11.30 Koncert 11.57 Sygnał czasu i hej nał 12.10 Melodie ludowe z P,od-haia 12.30 Koncert życzeń 13.00 w karnawałowym nastroju 13.20. Rolniczy kwadrans - 13.35 Podróż zimowa w piosence 14.00 Alert dla biosfery! 14.05 Klasycy muzyki rozrywkowej 14.30 Sport to zdrowie! 14.35 i Klasycy wokalistyki rozrywkowej . 15.05 W karnawałowym nastroju 15.30 Listy z Polski 15.35 Estrada przyjaźni 16.10 IMuzyks i poezja 17.00 Studio mio dych 17,30 Jażz z uśmiechem 17.45 „Dem na Twardej".— opowieść radiowa 18.40 Przed balem... 19,05 Muzyka-i Aktualności- 19.30 Gwia zdy roku 13.30 Fragm. suity oik. z opery „Krakowiacy i Górale" 22 00 Przemówienie noworoczne 20.30 Sylwester 73 23.53 Toast noworoczny 0.07—6.00 Sylwester 73. FROGRAM II Wiad.: 3.30, 4.30, 5,30, 6.30, 7.30, 8.30. 12.30, 18 30 23 30 6.10 Kalendarz 6.15 Jęz. francu-.ski — dla zaawansowanych 6.35 Komentarz dnia 6.40 „Maszeruje woiśko" 6.50 Gimnastyka 7.00 Mi ńioferty 7.10 Soliści w repertuarze popularnym 7.35 W radiowym tyglu 7.45 Pozytywka 3.35 Studio Młodych 8,45 Polskie tańce ludowe 9.20 Ooolskie oropozycje muzyczne 9.41 Tu .Radio Moskwa 10.00 ,,Droga wolności" — fragm, książ ki 10.20 Francuskie pieśni ludowe 10.40 Kobiece ABC 11.00 Polska muzyka ooerowa 11.35 Porady dla kobiet 11.^5 Melodie kurpiowskie 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 L. KaWieński: Wielka fantazja na tematy kolęd polskich op, 17 12.20 ze wsi i o wsi 1.2.35 Nowości Polskiego Wydawnictwa ' Muzycznego 13.00 Uniwersytet UIRT 15.10 Sylwester i bal... w polskiej piosence 13.35 Opowieści wedro-wnicze 14.00 Więcej, lepiej, taniej 14.15 Kartki z kalendarza 14 35 Cie kawostki „Polskich Nagrań" 15.00 P.adioferie 15.40 Turniej kapel i śoiewaków ludowych 16,00. Alfa i omega 16.15 z twórczości L. Różyckiego (w rocznicą śmierci) 16.53—18,20 Rozgłośnia Warszaw-sko-Mazowiecka 18:20 Terminarz muzyczny 18.30 Echa dnia 13,40 Tańce laiku stuleci (I) 19.15 Jez. rosyjski 19.30 Tańce kilku stuleci tli) 19.50 Frśgrn. suity ork. z opery ..Krakowiacy i Górale" 20.00 Fizemówienie noworoczne 20.30—23.53 Sylwester pod „Dziewiątką'" 23,53 Toast noworoczny 0.07 Sylwestrowe wydanie Podwieczorku ptzy mikrofonie 1.37— 5.30 Muzyka taneczna. PROGRAM III Wiad. 5.00, 6.00 i 12,05 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00, 10.30. 13,00, 17.00 i 19.00 6.05 Zegarynka 6.30 Nasze zwykłe sprawy 6.45 i 7.03 Zegarynka 7.30 Zawsze w poniedziałek J. Fe dorowicz 7.40 Zegarynka 8.05 Mój magnetofon 8.30 Program dnia 8.35 Z kompozytorskiej teki K. GSertner 9.00 „Dzień szakala" — ode. pow. 9.10 Ork. G. Malcolma 9.30 Nasz rok 73 9.45 Piosenki z wędrownego szlaku 10.15 Odpowiedzi z różnych szuflad 10.35 Dzień jak co dzień 11.45 „Lida Waraksina" — ode. pow. 11.57 Sygnał eza.su i hejnał 12.20 Gra duet Alber - Strobel 12.25 Za kierownica 13.00 Na zielonogórskiej antenie 15.05 Program dnia 15.10 Zespół „Fink Floyd" 15.30 Sylwester dziennikarski — aud. 15.45 Mój magnetofon 16.45 Nasz rok 73 17.05 „Noc na rozdrożu" — I Ode. pow. 17.15 „Polskie Nagrania" — płyty roku 17.40 Wszystko o balu — aud. 18.00 Nowa płyta M. Urbaniaka 18.30 Polityka dla wszystkich 18.45 Piosenki E. Demarczyk 39.05 „Popioły" — ode. pow. 19.35 Na dwa głosy, na dwa instrumenty 19.50 Fragm. suitv ork. z opery „Krakowiacy i Górale" 20.00 Przemówienie noworoczne 20.15 Parafrazy na tematy ludowe 20.30 1001 przebojów 21.10 Książeczki z naszej biblioteczki 21.30 1001 przebojow 22 00 Fakty dnia 22.08 Książeczki z naszej "biblioteczki 22.30 1001 przebojów 23.10 Książeczki z naszej biblioteczki 23.30 1001 przebojów 23,53 Toast noworoczny 0.07—5.57 Sylwester 73. WTOREK — 1 I PROGRAM I Wiad.: 6.00, 7.00. 8.00. 9.00, 10.00, 11.00. 12.05, 14,00, 115.00. 17,00.. 19 00, 20.00, 23.00, 24.00, 1,00, 2.00 i 2.55 6,05 Kiermasz pod Kogutkiem 7.«5 Wiad. sportowe 7.10 Muzycz ny relaks po sylwestrze 7,30 Mo skwa z melodią i piosenką 810 Radiowa piosenka roku 9.0o Refleksje 73 9.30 Gwiazdy estrady 73 10.05 Teatr dla dzieci 10.35 Ko Wy i pastorałki polskie 11 Warszawa 73 11.20 Z festiwalu nowości 12.05 Przemówienie noworoczne 12.20 Muzyka polska 12.30 Goście polskich estrad 13.15 Dialogi 13 30 Przeboje na instru menty, 13.55 Jubileuszowa płyta Ireny Santor 14.30 Słynne orkiestry — wielcy dyrygenci 15.00 Koncert życzeń 16.05 Teatr PR: Awantury miłosne arlekina Zał dy» __ słuch. 16.55 Przy muzyce o sporcie . 17.30 Jaki chcemy mieć ten Nowy Rok 19.53 Dobranocka 20.15 Noworoczna rewia taneczna (cz. I) 21.00 Zespół „Dzie wiątka" 22.00 Noworoczna rewia taneczna (cz. II) 23.10 Wiad. spor towe 23.25 Noworoczna rewia taneczna (cz. IIT) 0.05 Kalendarz Kultury Polskiej 0.10—2.55 Program z Katowic. PROGRAM ii wiad.: 3.30. 4 30, 5.30. 6.30, 7 30, 8.30 12 30 17 30. 18.30, 21.30, 23.30. 6.10 Kalendarz 6 15 o-.-^e skrzypki — grajcie basy 6.35 Wia dom ości sportowe 6.4fl .Pozytywka 7.25 Nie zginał kaliny 7.45 W radnych pantoflach 8.35 Felieton literacki *,*5 Gra ja ' ąrtyści.. których .gościliśmy na polskich e-stradacb w 1973 r. 9.30 Azory. A-zory 8.45 Koncert muzyki popularnej 10,30 Noworoczny bilecik 10.^ Polska rozbrzmiewającą mu zvka 11.35 Dla siebie i dla innych 1157 Syemał czasu i hejnał 12,05 Przemówienie noworoczne 12.20 Fraem. sui*y ork. z opery ..Krakowiacy i Górale" 12.30 Fe-transmis-ii? koncertu noworocznego z Wiedni? (w przetnie korr. wiersze Reiner? Marii Rylke) 14.30 Tmitarłe 1.5.30 dla i młodzieży: ..Indiańska niedziela" 15.35 Muzyka ludowa 17,00 Studio Młodych 13.00 Słynni pianiści grają wielkie sonaty IB..15 Felieton A, Szczypiorskiego 13,45 Wie c-sór z muzyką P. Czajkowskiego 20.00 Studio Współczesne: „Rakieta" — słuch. 20.50 'Z nieżapom nianych nagrań 21-00- Gra .-Richard Good 21.35 Wiad. sportowe 21.43 Melodię przy świeoach 23.00 Złoty kotylion 23.00 Kulig z piosenką 23.40 Z muzyki dwudzieste go wieku. PROGRAM III Wiad.: 6.00 Ekspresem przez świat: 8.30, 14.00 i 19.00 *6.05 Melodie na dzień dobry 7.00 Solo na perkusji 7.15 Polityka dla wszystkich 7.30 Spotkanie z Evą Mazikovą 8.10 Muzycz na rodzina Kurylewiczów 8.35 W roli głównej Nada 9 00 „Noc na rozdrożu" — I ode. pow. 9.10 Licytacja przebojów 9.35 Moi bo haterowie roku 10.00 Zdrowia, szczęścia życzy kominiarz 10.20 Leo Ferre inaczej 10.40 Magazyn z kurantami 11.10 Krzysztof Chamiec — „Lubię pracować w ra riio" 11.25 Magazyn sportowy 12.05 Przypominamy zespół „Cream" 12.30 Jacek Fedorowicz dzisiaj całkiem serio 12.45, Inter-parada 13.30 Sennik pani Katarzyny 14.05 Historia Manon Le/,-caut i kawalera des Grieux (cz. I) 14.35 Kabarety starej Warszawy 15.40 Nowy rock na Nowy Rok 15.20 Krzysztof Pankiewicz wszechstronny 15.35 Trzy razy „Novi" 15.50 Giełda osobliwych nagrań 16.15 Historia Manóń Les cant i kawalera des Grieux (cz. II) 18.45 Przedstawiamy Flors Pu-rim 17.05 „Noc na rozdrożu" — od cinek pow. 17.15 Muzyczna kolek cja zamków i katedr San Mareo w Wenecji 17.05 Powraeaiaca me lodyjka 18.10 Historia 18.40 Cytat z Beethovena (cz. III) 19.05 Kwa drans dla zespołu ..Stomu Ya-mash'a" 19.20 Książka tygodnia 19.35 Muzyczny remanent 73 20.00 Magazyn sportowy 20.30 Andrzei Janczewski ceni samodzielność 20.45 Nowcbria bitowca 21.00 300 tysięcy Mieczysławów 21.20 Dialo ffi jazzowe 21.35 Na poboczu wł«l kiei polityki 21.45 Opera tygodnia 22.00 Faktv dnia 22.ft8 Gwia zHa siedmiu wieczorów 22.15 „Po pioły" — ode. pow. 22.45 Na" e-stradzi" Gal Costa 23.00 Głos noc *y —/Mieczysław Jastrun 23.05 Wy znania osobiste Barbary Wachowicz 23.20 Muzyczny remanent — cz. II 23.50 Na dobranoc. Koszalin na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF • ....... , 1. .. i , TRENERZY! 2. . « i i • i , • « * r , 3. Imię i nazwisko Adres .......... Kupony prosimy nadsyU* do dnia 2fl stycznia (decyduje data stempla nocztowego) nod adresem: Redakcja „Głosu ^oszalifiskieęo*' 75-604 Knsza-tin. ul. Zwycięstwa 137/139 Dział Sportowy, z dopiskiem na kopercie Konkurs-Pleblseyt 10 tys. m w konkurencji K-2. S. Jarmołowiczewi i K. Górec kiemu. Żaden ze sportowców naszego województwa nie mó że w roku bieżącym poszczy-ćić się takimi osiągnięciami. Miejsce drugie przyznaję Marianowi Tałajowi—brązowemu medaliście mistrzostw Polski, od kilku lat zaliczanemu do najlepszych judoków w kraju. Miejsce trzecie, ku ogólnemu zaskoczeniu przyznaję Henrykowi Michalskiemu, nie za brą zowy medal ną III OSM lecz za wynik 2 m w skoku wzwyż. Konkurencja ta uważana jest przez fachowców za jedną z najtrudniejszych i skoczkowie wzwyż byli zawsze bardzo wy sok© notowani we wszelkiego rodzaju plebiscytach. Czwarte miejsce na mojej li ście zajmuje Wiesława Kłos, utalentowana pływaczka koszalińskiego Znicza. Koszali-nianka znajduje się w ścisłej czołówce najlepszych specjalistek w stylu grzbietowym kra ju. Dopiero piąte miejsce zajmuje Czesław Lang — u tale n towany mistrz Polski juniorów w kolarstwie. Wśród trenerów na pierwszym miejscu umieszczam Kazimierza Kołodziejskiego, trenera judoków Gwardii Kosza lin, której zawodnicy w Rozgrywkach o mistrzostwo I ligi uplasowali się na szóstym miejscu w kraju, wychowawcy M. Tałaja i całej plejady utalentowanych zawodników. Druga lokata przypada w u-dziale Marianowi Matłoce, tre nerowi wałeckich kajakarzy, między innymi Góreckiego, Jarmołowicza i Grzegorza Kołtana. Na trzeciej pozycji stawiam Ryszarda Ksieniewicza trenera zespołu lekkoatletów słupskiego Piasta. (R) Zwycięstwo siatkarek Startu Łódź Siatkarki łódzkiego „Startu" wygrały międzynarodowy turniej w miejscowości Schwerte, zwyciężając czołową drużynę pierwszej ligi NRF Schwerter TS 3:2 oraz mistrzowski zespół Jugosławii — Partizana Rijeka 3:1. KONKURS 4 SKOCZNI PAWLUSIAK QSMY w Óberstdorfie W obecności 10 tys. widzów pirzy wspaniałej słonecznej po godzie i na świetnie przygotowanej skoczni „Schetteberg" rozpoczął się w Óberstdorfie 22 „Turniej 4 skoczni", do któ rego zgłosiło się ostatecznie 91 zawodników z 17 państw. Pierwszy konkurs zakończył się podwójnym zwycięstwem zawodników NRD Hansa Geor ga Aschenbacha i Hansa Wo-sipivo przed Hansem Schmi-dem ze Szwajcarii. Po treningu przed konkursem wydawało się, że naigroź niejsi bedą Japończycy, tymczasem konkursowi nadawąli ton reprezentanci NRD, którzy stanowili najlepiej przygotowana drużynę. Trzeba bo wiem zaznaczyć, że w ostatecznej klasyfikacji w pierwszej szesnastce najlepszych zawodników znalazło się aż 6 reprezentantów NRD. Z 4 Pola ków, którzy stanęli na starcie w Óberstdorfie b. dobrze spisał się Tadeusz Pawlusiak, który w gronie najlepszych skoczków świata zajął 8 pozycję. Polak, który po pierwszej serii skoków okupował 18 lokatę, wykazał dużą odporność nerwową i chęć walki skoro ostatecznie potrafił się przesunąć o 10 miejsc. Z naszych reprezentantów nie mógł stanąć do konkursu najmłodszy zawodnik 17-letni Stanisław Bobak, który w dniu poprzedzaiącym zawody doznał niegroźnej kontuzji podczas treningu i lekarz radził, aby wycofać go z konkursu w Óberstdorfie, ale rów nocześnie pozwolił mu wziąć udział w następnych sikokach, które odbędą się 1 stycznia w Garmisch-Parkerkirchen. Pozostali nasi skoczkowie zaiieli w Óberstdorfie irneisca: Adam Krzysztofiak — 31, Woj PŁETWONURKOWIE w służbie WOPR Do lata jeszcze wprawdzie daleko jednak instruktorzy WOPR już dziś szkolą ratowników, którzy w sezonie letnim czuwać będą nad bezpieczeństwem kąpiących się. Ostatnio na basenie WOSTiW w Koszalinie rozpoczął się kolejny kurs, tym razem dla członków koszalińskiego klubu płetwonurków „Atlantyda". W przyszłości spośród członków klubu wyłonione zostaną drużyny WOPR, które w razie konieczności brać będą u-dział w podwodnych akcjach ratowniczych. (R) ciech Fortuna — 59, a Czesław Janik — 76. Z tej trójki tylko mógł zadowolić Krzysztofiak, który choć miał skoki krótkie popisał się ładnym stylem. Fortuna i Janik który jest rekonwalescentem po kontuzji barku wypadli poniżej swych możliwości. Konkurs w Óberstdorfie był pięknym i interesującym widowiskiem, ale nie stał na wy sokim poziomie. Dotyczy to szczególnie drugiej serii skoków. Na skutek tego, że znajdujący się w fenomenalnej formie H. G. Aschenbach skoczył 110 mi pobił rekord skoczni (dawny 108 m) sędziowie musieli skrócić rozbieg, a z tym już nie bardzo sobie radzili nawet świetnie skaczący Japończycy. HOKEJ NA LODZIE Na początek remis Remisem rozpoczęła swe tournee po Kanadzie hokejowa reprezentacja Polski. W sobotę drużyna polska rozegrała swój pierwszy mecz w zachodniej Kanadzie w miejscowości Cal-gay. remisując z zespołem miej scowego uniwersytetu „Dinozaury" 4:4 (1:0, 1:2, 2:2). Bram ki dla Polski zdobyli: Jaskier-ski, Feter, Obłój i Góralczyk, dla gospodarzy: Gerlitz — 2 o-raz Hindmarch i Eloshuk. Polacy mimo zmeczenia dłu gą podróżą i tygodniową przer wą w treningach rozegrali do bry mecz. Zremisowali po zaciętym i wyrównanym pojedynku, choć 2-tysięczna widów nia wśród której przeważali przedstawicie1*3 iir»7^ła się już z porażka Polaków. Na początku trzeciej tercji nasi ho keiści przeżywali wyraźny, na szczeście krótkotrwały kryzys, tracąc w tym okresie dwie bramki. Pod koniec znów odzyskali siły, zdobyli dwa gole, które zapewniły im remis. \ FOLE W i Z! JLTIWA n"i!ensi w Bn'nnri Ciężarowiec Nedelko Kolew uznany został za najlepszego t sportowca Bułgarii w 1973 r. i Za najlepszą zawodniczkę j rekordzistka świata w biegu ! na 800 m — Swietłana Zlate-I wa. Czego życzą sobie w Nowym Roku? Pod koniec br. odbyły się walne zjazdy polskich związków sportowych. Ustalano kierunki działania naszego sportu. Nadchodzący rok 1974 będzie pierwszym rokiem realizacji tych planów w nowym systemie organizacyjnym sportu kwalifikowanego. Dziennikarze PAP zwrócili się do prezesów poszczególnych związków z pytaniem: — CZEGO OCZEKUJE PAN W SWOJEJ DYSCYPLINIE SPORTU W 1974 R.? Prezes Polskiego Związku Narciarskiego —• WOJCIECH LIPCZEWSKI: „Dobrych wyników na mistrzostwach świata w St. Mo-ritz i Falun oraz uruchomienia ośrodków szkoleniowych w Zakopanem i na Śląsku i przeszkolenia kadry instruktorów narciarstwa nizinnego". Prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie — JAN KANIA: „Lepszych rezultatów na mi strzostwach świata w Helsinkach niż na mistrzostwach w Moskwie. Załatwienia problemów sprzętowych i wystarcza jącej ilości godzin treningowych na lodowiskach". „Pojawienia się nowych zawodników będących w stanie zastąpić utytułowanych mistrzów, którzy zakończyli już karierę sportowców". Prezes Polskiego Związku Kajakowego — ANTONI BA-ZANIAK: „Zdobycia na mistrzostwach świata 2 medali oraz dobrych wyników na międzynarodowych zawodach w Duisburgu z okazji 50-lecia międzynarodowej federacji kajakowej". Prezes Polskiego Związku Judo — EDWARD PALIJSKI: „Uzyskania dla potrzeb związku 20 mat i 5 tys. ki-mdn". Prezes Polskiego Związku Prezes Polskiego Związku Szermierczego — JERZY Płvwackiego — HENRYK MO PAWŁOWSKI: ROZ: „Oczekuję wszystkiego najgorszego, a chciałbym wszyst kiego najlepszego, a więc sukcesów reprezentantów Polski na światowych planszach szermierczych". Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej — JAN MAJ: „Udanego startu w finałach mistrzostw świgta, młodzieżowych mistrzostwach Europy oraz w turnieju UEFA. Rozwiązania wielu problemów natury organizacyjno--szkoleniowej I wychowawczej związku". Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego — BOLESŁAW MACHCEWICZ: „Powstania centralnego o-środka szkolenia młodzieży łyżwiarskiej, w którym nauka połączona zostanie ze sportem". Prezes Polskiego Związku Bokserskiego — JAN NIE-WINSKI: „Przynajmniej dwóch medali — srebrnych lub złotych — w mistrzostwach świata w Hawanie, zwycięstw w meczach z Jugosławią i USA oraz 1 złotego medalu w mło dzieżowych mistrzostwach Europy w Kijowie". Prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów ■— JANUSZ PRZEDPEŁSKI: „Zapewnienia jak najlepszych warunków do pracy szkoleniowej. Mam tu na myśli przede wszystkim ośrodki terenowe". Prezes Polskiego Związku Kolarskiego — WŁODZIMIERZ GOŁĘBIEWSKI: „Dobrych wyników w prestiżowych startach — na mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy juniorów w Warszawie, w 27 Wyścigu Pokoju, Tour de Pologne, Bałtyckim Wyścigu Przyjaźni i Tour de l'Avenir". Prezes Polskiego Związku Szachowego — STANISŁAW GABRIELSKI: „Reaktywowania szachów w środowisku studenckim, dopro wadzenia do ogólnopolskich mistrzostw młodzieży szkolnej, dobrego miejsca na olimpiadzie w Nicei". Prezes Polskiego Związku Koszykówki — ANDRZEJ JEZ: „Życzyłbym sobie, aby mi-ni-basket trafił do wszystkićh szkół, nasza kobieca reprezentacja potwierdziła swoje o-limpijskie aspiracje oraz aby sukcesy klubów stały się sukcesami reprezentacji i odwrotnie". (63) — No cóż... Musimy trzymać się jednak tej hipotezy, że Diamont jest „naczalstwem". Jeżeli nawet nie piastuje godności tego najważniejszego „spirytusu", jak pan to powiedział, to w każdym razie odgrywa w całej tej aferze poważną rolę. Myślę jednak, że najpierw zajmijmy się Sarnowską a dopiero potem przeszkolimy Diamonta. Zgodziłem się. Ustaliliśmy, że naszą akcję przeprowadzimy nazajutrz • świcie. — A może wysłać Sarnowską z Luizą do Rzymu — zaproponowałem. Porucznik obrzucił mnie krytycznym »nojrzenlem. Czułem, że jako szef z każdą chwilą coraz bardziej tracę w jego oczach. -~ To chyba kiepski pomysł. Mogą zorganizować pogoń. Luiza to młoda, niedoświadczona dziewczyna. Łatwo się zgubi, wpadnie w panikę. Raczej spróbujmy porozumieć sie telefonicznie z babcią. Niech przygotuje siostrzyczki na przyjęcie nowej pensjonariuszkl. — Nie wiem, czy to możliwe — powiedziałem z powątpiewaniem — baronowa zapewne jest tam dobrze pilnowana przez służbę. Chyba, żeby telefon odebrał ten stary, zaufany lokaj. Wyszliśmy z hotelu.Poszedłem do Heniusia, żeby go podnieść na duchu. Zastałem go w fatalnym nastroju. Przebywanie w zamkniętym pokoju wpływało na niego deprymująco. Zapoznałem go z naszym planem. Popatrzył na mnie i niedowierzaniem* a następnie puknął się palcem w czoło. — Chybaście upadli na głowę — powiedział z przekonaniem. Najpierw chcecie iść do tych wariatów? — Tak. — Na mózg ci się rzuciło, czy jak? Uważałem cię, Zygmuś za inteligentnego faceta. Czy wy nie rozumiecie, jak pragnę Boga, że jak zrobimy u tych szmerglowych rozróbę, to gangster tak się obstawi, że trzeba będzie czołgami pod jego willę podjeżdżać? Słabo wam baśka pracuje bardzo słabo. Od szefa trzeba zaczynać, za tego gangstera się brać. Jak mu kota popędzimy, jak raz i drugi dostanie w machę, to każe babkę ze szpitala wariatów wypuścić i chłopaka także zwolni. Musimy go zaskoczyć. Najlepiej teraz w nocy. Na co czekać? Na lepsze czasy? Nie ma nadziei. Idziem, Zygmuś, do Diamonta i to zaraz. Wyciągniemy faceta z pościeli i w ucho. Rzeczowe przemówienie Heniusia podekscytowało mnie. Jego argumentacja wydawała mi się logiczną. Zastanawiałem się nad zmianą naszych projektów. Zadzwoniłem do Kudeli i spotkaliśmy się w jakimś barku otwartym do późnej nocy. Porucznik spokojnie wysłuchał nowej propozycji. — Np cóż... — mruknął bez entuzjazmu — Można tak, można inaczej. Nie przeczę, że pewna słuszność jest w tym co mówi nasz kolega. — Pewna słuszność? — podskoczył Heniuś. — Tylko tak. Inaczej wszystko diabli wezmą. Jak potem facet postawi dziesięciu drabów z automatami, to co..? Ponieważ ja także przychylałem się do zmiany planu, przeto ustaliliśmy, że działać będziemy bez straty czasu. Wyszedłszy z baru, poczęliśmy się bez pośpiechu posuwać w kierunku willi Diamonta. Ja szedłem pierwszy, jako znający teren, za mną postępował ostrożnie Kudela, a Heniuś ubezpieczał tyły. Utrzymywaliśmy między sobą pewne odstępy, aby nasza grupa nie robiła wrażenia zorganizowanej akcji. Ot, taki sobie turystyczny spacerek wieczorową porą. To był kawał drogi. Zrobiło mi się gorąco i czułem jak pot występuje mi na całym ciele. Nie byłem pewien czy to z wysiłku fizycznego czy w przewidywaniu zbliżającej się walki. Kiedy zagłębiliśmy się w zarośla gęsto porastające zbocze góry, zrezygnowaliśmy z zachowania ostrożności i szliśmy obok siebie. Teraz słyszałem zupełnie wyraźnie potężne sapanie Heniusia, wspinającego się pracowicie wśród ciemnej zieleni. — Księżyc, cholera jasna — powiedział, podniósłszy głowę. — U tych Italiańców bez przerwy pogoda. A nam zdałoby się parę chmurek. No cóż... wola boska. Jakoś i bez chmurek sobie poradzimy. Wreszcie poprzez liście błysnęły białe mury. Wskazałem palcem. — To tam. — Jak się idzie, to się dojdzie — powiedział Heniuś. Nie mieliśmy zamiaru kwestionować tej złotej myśli. Krok Kudeli stał się jeszcze ostrożniejszy. Ja dotknąłem odruchowo pistoletu, tkwiącego w kieszeni marynarki. Heniuś z zadowoleniem zatarł ręce. — Będzie mordobicie Zygmuś, no nie? — Prawdopodobnie — odparłem, zniżając głos do szeptu. Moje nerwy były napięte jak przysłowiowe struny. Wyobrażałem sobie, że tak właśnie czuje się żołnierz przed ruszeniem do ataku. Dotarliśmy do muru, otaczającego willę, która zasługiwała raczej na miano pałacyku. — Ja was przerzucę na drugą stronę — szepnął Heniuś — Nie trzeba — sprzeciwił się Kudela. Sam przejdę. Nie żadna sztuka. — Ale Zygmusia przerzucę — upierał się Heniuś. I przerzucił. Ale zamachnął się zbyt potężnie, tak jakbym ważył co najmniej sto pięćdziesiąt kilogramów. Przefrunąłem przez mur i cężko gruchnąłem na żwir. Przez parę sekund leżałem nieruchomo, nie będąc pewnym czy za chwilę nie przyjdzie mi rozstać się z tym światem. Nic jednak nie potwierdzało moich obaw. Podniosłem się więc, odruchowo otrzepałem ubranie i niechętnie spojrzałem na Heniusia, który już zdołał sforsować przeszkodę. — A niech clę wszyscy diabli... — Sorry — powiedział nie wiadomo dlaczego po angielsku Heniuś. — Co dalej? — spytał Kudela. — Idziemy. — Znowu objąłem dowództwo. Ruszyliśmy przez ogród ku białemu pałacowi. Żwir nieznośnie chrzęścił pod naszymi nogami. Natrętny księżyc nie miał zamiaru skryć się za chmurę. Wszystko wokół tonęło w chłodnej, srebrzystej poświacie. Po wyjściu spod ogrodowych drzew byliśmy widoczni jak na dłoni. Przed nami stał dom duży, milczący. W żadnym oknii nie płonęło światło. (cdn) Przeciccie BEZ P O Ś REDN / M?SJ ATS^ T£ LC WIZYJNA z OTWARCIA WOJE WÓDZ KJ EGO OŚRODKA KULTURY I SZTUK/ W KOSZALINIE. IRENA DZIEDZIC - prezenterka mondowizjl Dzień dobry państwu! (w kilku językach ONZ). Jest 31 grudnia 1999 roku. Za chwilę połączymy się ze stolicą nadmorskiego makroregionu — Koszalinem, skąd przeprowadzimy bezpośrednią transmisję z uroczystego otwar cia Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sztuki. Halo, koledzy na satelicie, jesteście gotowi? Dziękuję. Halo Koszalin, halo Jan Pietrzak, oddaję panu głos. (Ponieważ przez kilkanaście sekund Koszalin nie odpowiada, na ściennych ekranach ukazuje się na wszelki yrypadek plansza z napisem „Poruha je mimo uzemi Ceskoslovenska"). JAN PIETRZAK Witam państwa. Proszę państwa, kiedy dawno, dawno śpiewałem „Za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie" nie przypuszczałem, że pójdzie aż tak dobrze. Oto przed państwem rozległa panorama Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sztuki w Koszalinie. Budowano go wytrwale i z pietyzmem, znacznie troskliwiej niż Australijczycy swoja operę w Sydney. W ciągu 16 lat można to i owo zepsuć, w ciągu 25 lat można nie tylko popełnić błędy, ale je naprawić, (rysunek u dołu strony). Do uroczystej chwili zostało jeszcze trochę czasu, powiem więc, że widzimy tu delegację wielu przedsiębiorstw i instytucji: Ośrodka Hodowli i Kształcenia Delfinów z Czaplinka, Wytwórni Syntetycznych Wędlin z Koszalina, ksmodromu z Mścic, Fabryki Części Zamiennych Człowie ka ze Słupska i wielu innych^. Dużo.tu się zmieniło. W relacjonowaniu tego pamiętnego wydarzenia będzie mi pomagał dyrektor otwieranego obiektu, pan Janusz Bastrzyk. Być może jeęlnych zdziwi, a drugim zaimponuje broda mojego pomocnika, pan Janusz zapuścił ją w dniu położenia kamienia węgielnego i postanowił zgolić po przecięciu wstęgi. Brodę podtrzymuje dwoje najbliższych współpracowników. — Czy może pan mówić? JANUSZ BASTRZYK (przez laryngofon) Gościć tu państwa jest dla mnie honorem Jam tego ośrodka jest dyrektorem Tu, w gabinecie, w głębokiej ciszy siedzę nad rzędem białych klawiszy Naciskam klawisz na dole, na górze i zaraz inne prądy w kulturze. Migocą światła rozdzielczej tablicy: kultura salonów, kultura ulicy... Setki decyzji w przeciągu chwili Przepraszam na moment... Prąd wyłączyli JAN PIETRZAK Prosimy o wyrozumiałość, elektrownia atomowa nad jeziorem Wielim jest dopiero w rozruchu. Widocznie GS z Wierzchowa nie dostarczyła paliwa. Ale oto nasz drugi rozmówca — dyrektor Bałtyckiego Teatru Dramatu i Opery. DYREKTOR BTDiO (siedemnasty z kolei) Dzień to wielce pomyślny i wielcem szczęśliwy, ponieważ tak, jak pana, widzę perspektywy... Pan wybaczy, lecz wizja ta mnie onieśmiela Wzrusza mnie perspektywa premiery „Wesela". Przybyło nam aktorów, jest większa dotacja, dostaliśmy opony, więc komunikacja nie będzie już problemem dokuczliwym, który powstrzymywał od zwózki ludzi w nasze mury. Bo trudności z salami są w terenie spore, „Wesela" nie zmieszczą, ledwie Wernyhorę. JAN PIETRZAK O, znowu biegnie dyrektor Bastrzyk. Potyka się o brodę, ale już wstaje... JANUSZ BASTRZYK Od jamneńskiej strony mkną poduszkowcami jamneńskie wesela, przetkane kłosami Oj, będzie wesoło, oj, będzie muzyka gdy nam „Złote Kłosy" zanucą walczyka (Wchodzi zespół z kierownikiem i dyrygentem na czele) JANKO WALCZYK - onże Przejdą lata i wieki przeminą, a ja tu z Wami, z tą mandoliną... I te „słowiki w zielonym gaju", choć to już przeszłość, wciąż mnie wzruszają. Cała Polonia w ogromnym świecie chce mnie podkupić, lecz sami wiecie, że trzyma tu mnie ta dziewczyna z Koszalina, która kocha albo nie. (Wszyscy nucą o słowikach w zielonym gaju, na co p o ja* wia się jakaś postać) JAN PIETRZAK Przepraszam, a pan kto, z głową pełną kwiecia? POSTAĆ Jestem Andrzej Słowik, z grupy „Wiosna Stulecia' ANDRZEJ SŁOWIK Duże ściany, małe ściany, ćniea i lód wymalowany. Jasne łany, bory ciemne — wszędzie formy me przestrzenne. Tego świat nie widział wprzódy: plener zdolnych, plener rudych. Każda plamka napomyka o rozmachu A. Słowika. JAN PIETRZAK Przepraszam najmocniej za chwilowy brak zrozumiałego obrazu, ale rozmówca zamalował nam kamerę. Jego energia jest tak niespożyta, że mogłaby zasilić Zagłębie Donieckie, no, powiedzmy Zagłębie Saary, no powiedzmy — Zagłębie Sosnowiec, któremu grozi spadek z ligi międzykontynentalne j. DZIWNY CZŁOWIEK Może niezręcznie, może nieładnie, może niegrzecznie, może nieskładnie, ale już skoro mamy wyniki... Ludzie, powiedzcie gdzie obszyć guziki?! JAN PIETRZAK Usługi są w projekcie w sali Ratusza. Ale ad rem:* Ziemia Koszalińska z festiwali słynie o jednym z nich chętnie rozmawiamy ninie. ZBIGNIEW CIECHANOWSKI - komisarz X Festiwalu Chórów Polskich Za siedćm miesięcy rekord chyba padnie, jubileusz nam się zapowiada ładnie, bo, jak to się mówi, niech tylko policzę: pięć tysięcy chórów — to dane na styczeń. Ostatnie zgłoszenie pochodzi z Przasnysza. Są chóry z Hong-Kongu, chyba dwa z Jowisza. Jeszcze ta depesza, zresztą bardzo krótka: „Zgłaszamy pięć chórów. Kometa Kohoutka". By, jak to się mówi, ich powitać godnie oprócz chust szyjemy poszerzane spodnie. Bo choć teraz moda a la noworodek dobrze jest przypomnieć jak się nosił przodek. Będą też torebki, dar WSS „Społem", dach w amfiteatrze wzniesiony z mozołem. JAN KUBIŃSKI - naczelny impresario Festiwalu Piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu Nie ma to jednak jak piosnka żołnierska. Dyryguje Debich. Śpiewa — pani Lerskal JAN PIETRZAK Proszę państwa, sygnalizują nam tu, że na skutek przejściowych ograniczeń paliwowych w tunelu pod Bałtykiem utknęło kilka samochodów z oficjalnymi gośćmi. Mam nadzieję, że zdążą, tym bardziej, iż ze Skibna wysłano konie. JANUSZ BASTRZYK Drodzy panowie, szanowne panie, pierwsze w tych progach autorskie spotkanie. Czesław Kuriata, zdolny i młody piewca zieleni, nieba i wody. CZESŁAW KURIATA Oto jest „Galop do wielkiego lasu". Liryczny poemat na cześć tamtych czasów, kiedy Natura hojnymi dary czyniła cuda, czynna czary. Słuchajcie Państwo, oto cytuję: „frunę ptakiem zielonym"... — Co to jest ptak? — dziecię zapytuje. Jeśli ci w szkole brak archeologii pójdź do muzeum ornitologii. JAN PIETRZAK Skoro już zebrało się nam na wspomnienia, poprosiłem kompetentnego człowieka. ANDRZEJ GOLDMANN - kierownik Zakładu Historii Regionalnej Oddziału PAN w Koszalinie Pamiętam Mielno, osadę cichutką, Unieście i Chłopy. Lecz trwało to krótko. Pamiętam Koszalin spowity zielenią... Stanął człowiek w oknie i już się dotlenił. Pamiętam Kołobrzeg — aż mnie śmiech poraża: mały port rybacki, sanatoria, plaża. A teraz? Czy lato, czy mróz ostry szczypie hałas, tłok. harmider, że się ledwie zipie. Pełno Skandynawów jak w potopu czasie. Próżno szukam tego, co myślał o trasie którą poprzez Bałtyk w Adriatyku brzegi pędzą, trąbią, dymią aut długie szeregi. DZIWNY CZŁOWIEK Skoro kultura okrzepła nam wreszcie może by basen zbudować w mieście Od kiedy Bałtyk zarósł sitowiem już nie ma się gdzie popluskać człowiek'. JAN PIETRZAK Na ten temat to ja się jeszcze wypowiem, a Wy, Dziwny Człowieku idźcie jeszcze raz do Ratusza i zobaczcie plany Zalewu. Dobrze? - (pojawia się duch) MIRKA JULLERA Rzuciłem pomysł przed wielu laty I oto, proszę, są rezultaty. Ośrodek stanął, feta i kwiaty. Są rezultaty. Są rezultaty. Lecz by ta chwila w pamięci trwała jest propozycja tu pewna mała: trzeba by znaczek albo proporzec lub pamiątkowy medal być może... (Duch na koniec rzuca hasło zorganizowania corocznego Rajdu Szlakiem Budowniczych Wojewódz,kiego Ośrodka Kultury, połączonego ze zbieraniem materiałów budowlanych na siedzibę organizacji młodzieżowych, Hasło pada i przyjmuje się. Czołówkę Rajdu formują pierwsi absolwenci Pomaturalnego Studium Organizatorów Kultury.) JANUSZ BASTRZYK Już czas zaczynać uroczystości, locz coś za mało przybyło gości. Techniki tu widzę niedomagania _ ^ dał się zaskoczyć elektroniczny system odśnieżania; JAN PIETRZAK Proszę państwa, w bogatym życiu muzycznym wojewódz twa czołową rolę spełnia Wielka Orkiestra Symfoniczna Państwowej Filharmonii. Przedstawiam państwu Piotra Cwojdzińskiego — jej dyrektora. PIOTR CWOJDZIŃSKI Z okazji otrzymania nowej, pięknej sali będziemy dziś państwu „Dies irae" grali. Na bis, bo publiczność do powtórek zmusza, Najpierw „Reguiem" a potem „Pasję Mateusza". JAN PIETRZAK Przepraszam, bo właśnie dostajemy laserogram z Nowego Jorku. Zaraz, niech tylko odczytam z monitora... tak to od zastępcy sekretarza generalnego ONZ: „Nie mogąc być z Wami w uroczystych dniach Gratuluję. Życzę. Wasz Stanisław Mach." (słychać oklaski) JAN PIETRZAK Dziękujemy za pamięć! _____ Proszę państwa, w tej rodzinnej atmosferze pozwolę sobie odmówić życzenia: Ile nafty w mórz głębinie, detergentów Słupia płynie, ile ryb dziś padło w rzekacli ile psów już nie zaszczeka, ile siarki w atmosferze, ile lasów, w których zwierzą bezskutecznie szuka cienia, ile śmieci kryje Ziemia Tyle zdrowia i radości, entuzjazmu, wytrwałości Tyle jadła i słodyczy Janek Pietrzak Wam dziś życzy (Słychać głosy „nawzajem") JANUSZ BASTRZYK (z brodq już w plecaku) Jadą! Są! Zaczynamy! Gdzie brzytwa?! (Robi się małe zamieszanie Słychać dźwięki „Poloneza Dwutysiąclecia" z muzyką Jana Kowalczyka i słowami Stefana Napierały) IRENA DZIEDZIC Proszę państwa, ponieważ najmłodsi czekają już na „Przygody Bolka i Lolka", sprawozdanie z przecięcia nadamy w trzecim wydaniu dziennika telewizyjnego. Co usłyszeli i z czym się nie zgadzają: ZBIGNIEW MICHTA I RYSZARD ULICKI Ma -oaananiacu: nannac aoaanai noni n mszo