IX Wojewódzki Zjazd ZSMW Młode pokolenie wsi aktywnym uczestnikiem przeobrażeń w rolnictwie # INFORMACJA WŁASNA I tym razem nawiązano do tradycji w ruchu koszalińskiej młodzieży wiejskiej: delegatów i gości przybyłych na obrady IX Wojewódzkiego Zjazdu ZSMW witał ludowymi piosenkai-ii zespół pieśni i tańca z Jasienia w powiecie bytowskim. Witał w pięknej scenerii — obok galerii obrazów, będących dorobkiem plenerów młodych plastyków, oraz wystaw, prezentujących twórczość ludową rzeźbiarzy i hafciarek. Całości dopełniały stoiska z kronikami wielu kół ZSMW i ~)lans:e z fotogramami, obrazującymi podstawowe formy działania organizacji. Na IX Wojewódzkim Zjeździe ZSMW ponad 40 działaczy organizacji zostało udekorowanych od znaczeniami państwowymi i honorowymi li sekretarz KW PZPR. wiceprzewodniczący Wojewódzkie; Rady Narodowej — Jan Urbanowicz dekoruje Brązowvm Krzyżem Zasługi Jerzego Steinhoma — przewodniczącego Zarwatfu Zakładowego ZSMW w Grzmiacei. <ś) Fot. J. Piątkowski „Most" kontenerowy Szczecin - Londyn SZCZECIN (PAP) W szczecińskim porcie załadowano partię kontenerów na m/s „Liwiec", inaugurując w ten spo sób nowe połączenie kontenerowe z Londynem. Połączenie to, które będzię obsługiwane przez PLO obok połączenie Gdynia —• Londyn, jest drugim mostem kon tenerowym, łączącym nasze porty morskie z innymi krajami. Trasę Gdynia — Londyn obsłu yują statki PLO i jednostki angielskie. Po godzinie 10, do sali obrad stwowych i gospodarczych wo Zjazdu wchodzą przedstawi- jewództwa z II sekretarzem ciele władz partyjnych, pań- KW PZPR .— Janem Urbano- wiczem. Kierownictwo władz centralnych organizacji reprezentują: wiceprzewodniczący ZC ZŚMW — Edward C^ę-biowski i sekretarz Rady ncj IS7MP — Jan Kania. O-frccne są delegacje bratnich organizacji: Leninowskiego Komsomołu. działającego przy Północnej Grupie Wojsk Radzieckich i Komitetu Okręgowego FDJ w Neubrandenbur-gu. (dokończenie na str. 2) PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘl A B Nakład: 119.247 Cena 1 zł SŁUPSKI ORbawia się ku bieżącym do 6 proc. w po przestojów i spadku zatrud- równaniu z 4,5 proc. w roku nienia w roku bieżącym. ubiegłym. W budownictwie amerykań skim ankiety wykazują, że Prom-gigant HELSINKI (PAP) W 1977 r. wejdzie do eksploatacji największy i najszybszy prom spośród kursująccyh na Bałtyku, pojemnością będzie on przewyższał J-krotnie użytkowane obecnie jednostki tego typu. Prom-gigant zamówiony został przez towarzystwo „Finnline" w fińskiej stoczni Waersilae. Wyposażony zostanie w silniki o łącznej mocy 75 tys. KM. które zapewnią mu szybkość podróżna 30.5 węzła iDzięki temu trasę Helsinki —Travemunde (NRF) będżie przebywał w czasie 2-krotnie krótszym niż obecnie. W liczbach absolutnych o-znacza to, że w 1974 roku stra ____j • K. „ . . ci pracę w Stanach Zjednoczo •• nych około 1.3 min osób. Sm?w p°waznytclJ. :red?kcJ1 Zwiększą one szeregi bezro- OmI" Jr ; < iy 16 botnych, których jest obecnie Ohio projektuje sie zrezyg- uSA 41 min nowanie z dwudziestu dwóch ' ln-inwestycji budowlanych, co pociągnie za sobą zwolnienie 2.200 robotników. Zrzeszenie Przemysłu Tworzyw Sztucznych przewiduje redukcję zatrudnienia w roku bieżącym o 1,6 min osób, jeśli na froncie energetycznym nie nastąpi radykalna poprawa. W przemyśle stalowym liczba stanowisk pracy ma być zmniejszona o 30—40 tys. Wypowiedzenia pracy s dniem 7 stycznia otrzymało już 300 pilotów 1 65 stewardes linii lotniczych United — Airlines. Kasuje się coraz więcej rejsów lotniczych .Według ostrożnych obliczeń, w roku 1974 co najmniej 10 pro cent personelu amerykańskich linii lotniczych straci pracę. Nowe typy pocisków strategicznych USA WASZYNGTON (PAP) W Pentagonie opracowano projekt produkcji nowej. rodziny a-merykańskich pocisków strategicznych o zasięgu 1500 mil. Taka informację podał wyższy urzędnik tego ministerstwa. Produkcja nowych pocisków rakietowych mą się rozpocząć w ciągu najbliższych 3 lat. ich napęd będzie o-party na innej zasadzie niż dotychczasowe rakiety-giganty przeznaczone do wystrzeliwania obiek tów w przestrzeń kosmiczną. gangów nowojorskich NOWY JORK (PAP) Kryzys energetyczny zaczyna wpływać nie tylko na styl życia przeciętnego Amerykanina, ale również na działalność gangów podziemnych. wcześniejszych wyborów w Wielkiej Brytanii LONDYN (PAP) Brytyjska Izba Gmin skróci o tydzień ferie parlamentarne, by rozpocząć debatę nad ciągle zaostrzającym się kryzysem energetycznym i przemysłowym kraju. Narastają też spekulacje o możliwości przyspieszenia terminu wyborów powszechnych. Przyszłotygodniową debatę będzie głównie niepowodzeń parlamentarną zapowiedział rządu w porozumieniu się z premier Edward Heath. działa przywódcami Związku Zawo-jąc — jak twierdzą obserwato dowego Górników, którzy pod rzy londyńscy — pod silną pre jęli ograniczoną akcję strajk® sją ze strony przywódców opo wą. Akcja ta, zwana „pracą zycyjnych Partii Liberalnej i ściśle według reguł" w połączę Doradcy gospodarczy prezy- Partii Pracy. Debata dotyczyć niu z kryzysem energetycznym i decyzjami oszczędnościowymi rządu doprowadziła ostatnio do zwolnienia 750 tys. za trudnionych. Na temat możliwości rozpisa nia wcześniejszych wyborów wypowiadał się przewodniczący Partii Konserwatywnej, lord Carrington. Stwierdził r»n, iż w obecnej sytuacji rząd mo że być zmuszony do podjęcia takiej decyzji. Transporty benzyny obiektem napadów Nowy Jork słynął z tego, że dokonywane w tym mieście kradzieże i napady imponowa ły skalą i pomysłowością. W ciągu ostatnich dwóch lat przedmiotem szczególnego zainteresowania gangów były transporty aparatów fotografi cznych. radiowych, magnetofo nów, różnego rodzaju sprzętu elektronicznego. Na trasie pomiędzy portem a domami towarowymi ginęły olbrzymie ciężarówki a wraz z nimi dziesiątki tysięcy apa- ratów fotograficznych i kalku latorów elektronicznych. Od kilku tygodni przedmiotem szczególnego zainteresowania zorganizowanych band stały się dostawy benzyny dla Nowe go Jorku. W dniu 4 stycznia dokonano kolejnego napadu na transport benzyny zaopatrujący sieć sta cji koncernu „Texaco". Policja ustaliła, iż technika napa du jest zawsze ta sama: uzbro jeni osobnicy opanowują cysternę grożąc kierowcy zabi- ciem. Następnie przewożą cysternę w bezpieczne miejsce i tam przepompowują benzynę. Opróżnioną Cysternę policja znajduje z reguły na drugim krańcu miasta. Nikt dokładnie nie wie jakie będą rzeczywiste rozmia ry i skutki kryzysu energetycz nego w USA, sądząc jednak po opracowanych i publikowanych planach, kraj przygotowuje się na najgorsze. Przygo towany plan i zasady racjóno wania benzyny nie czynią wy jątków dla lekarzy wzywanych do domów. Przepisy federalne dotyczące zasad przydziału benzyny, które mają wejść w życie w dniu 14 stycz nia, nie obejmują tego rodzą ju usług jak prywatne wizyty domowe lekarzy — oświadczył rzecznik Federalnego Urzędu Energetyki. Jedynie policja, straż pożar na, miejskie pogotowie lekarskie oraz inne służby publicz ne otrzymują niezbędne przydziały benzyny. Czy Libia nadal sprzedaje rope St. Zjednoczonym? KAIR (PAP) Wychodzący w Bejrucie dziennik „Al-Hajat" pisze 5 bm., że kierownictwo organizacji państw arabskich — eksporterów ropy naftowej (ÓAPEC) w nocie do rządu Libii ostrzegło go przed poważnymi konsekwencjami naruszenia embarga na dostawy ropy naftowej do Stanów Zjednoczonych. Zakaz taki wprowadziły państwa arabskie wkrótce po nażrizierniko wej wojnie arabsko-izraelskiej. „Al-HajatM podaje, powołując się na źródła OAPEC, że Stany Zjednoczone mimo embarga Otrzy muja dziennie około 100 tys. ton ropy arabskiej z czego 90 proc. stanowi ropa dostarczana im przez Libię. Z KRAJU I ZE ŚWIATA * Z KRASU I ZE ŚWIATA Podpisanie protokołu o wzajemnych dostawach towarów i usług na 1974 r. między Polską a NAD 4 bm. podpisany został w Warszawie protokół o wzajemnych dostawach towarów i usług na 1974 r. między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Niemiecką Republiką Demokratyczną. Protokół, wynikający z umowy wieloletniej między obu krajami na lata 1971—75, przewiduje znaczne zwiększenie w br. wzajemnych obrotów, które w porównaniu z 1973 r. wzrosną o ponad 14 proc. Polska dostarczać będzie w^ br. do NRD takie towary jak: sprzęt motoryzacyjny, taśmociągi dla kopalni węgla brunatnego, urządzenia odlewnicze, niektóre kompletne obiekty przemysłowe, kompletną automatykę do procesów technologicznych, podzespoły elektroniczne, urządzenia klimatyzacyjne, maszyny włókiennicze oraz wyposażenie dla przemysłu elektromaszynowego i wydobywczego. Dostawy z Polski do NRD obejmują również węgiel, koks i wyroby chemiczne oraz artykuły rolno-spożywcze i przemysłowe towary powszechnego użytku. NRD dostarczać będzie do Polski maszyny rolnicze, budowlane i włókiennicze, lekkie konstrukcje metalowe, urządzenia dla przemysłu chemicznego, narzędzia, łożyska, maszyny dla przemysłu spożywczego, sprzęt motoryzacyjny ,tabor kolejowy, maszyny poligraficzne i biurowe oraz sprzęt naukowy i medyczny. Ponadto NRD dostarczy sole potasowe dla rolnictwa, wyroby chemiczne, szeroki wachlarz przemysłowych artykułów konsumpcyjnych, vv tym m. in. samochody osobowe „Wartburg" i „Trabant", meble, lodówki, wózki dziecięce, aparaty fotograficzne, zabawki, zegarki, różne artykuły gospodarstwa domowego, galanterię kaletniczą, wyroby tekstylne takie jak firanki, dywany, tkaniny meblowe i dekoracyjne, bieliznę oraz szereg innych towarów rynkowych. Wzrastająca wymiana towarowa między PRL a NRD jest wynikiem pogłębiającej się współpracy gospodarczej i naukowo-technicznej, opartej o wspólne ustalenia kierownictwa partyjnego i rządowego ębu krajów z czerwca ub. roku. Przewodniczący obu delegacji rządowych wyrazili przekonanie, że podpisany protokół stanowi wyraz dalszego zacieśniania i rozszerzania współpracy gospodarczej między PRL a NRD. Wypracowana przez obie strony „wspólna koncepcja głównych kierunków rozwoju stosunków gospodarczych między PRL a NRD do 1980 r." przyczynia się do urzeczywistnienia idei kompleksowego programu socjalistycznej integracji gospodarczej w ramach RWPG. Protokół podpisali wiceministrowie handlu zagranicznego: PRL — Tadeusz Nestorowicz i NRD — Gerhard Nitschke. Przy podpisaniu obecni byli; minister handlu zagranicznego PRL — Tadeusz Olechowski, zastępca przewodniczącego Komisji Planowania przy Radzie Ministrów — Janusz Hrynkiewicz oraz charge d'affaires a.i. NRD w Polsce — Manfred Schmidt. (PAP) Pierwsze „Singery" już w bieżącym roku na rynku KIELCE (PAP) 5 stycznia by! dla Zakładów Metalowych im. gen. Waltera w Radomiu pierwszym dniem realizacji przyjętych oficjalnie w dniu poprzednim zadań produkcyjnych na rok 1974. Są one wyższe wartościowo od ubiegłorocznych o 127 min zł i wyniosą łącznie 1.810 min zł. O ponad 10 min zł dewizowych wzrośnie też eksport „Waltera". Zakłady „Waltera" wypro- Domeną „Waltera" stają się dukują w br. 310 tys. maszyn również maszyny do pisania, do szycia, przy czym poza Fabryka przekaże ich w br. „Łucznikami" po raz pierwszy na rynek 35 tys. W przyszłości 28 tys. „Singerów!?, których produkcja znacznie wzrośnie: produkcja rozpoczyna się w już w końcu tego roku urucha oparciu o umowy, zawarte w miane będą pierwsze ciągi ub. roku z tą słynną w świecie technologiczne nowego wydzia firmą. łu. Wojsko - gospodarce Liczby budzące szacunek WARSZAWA (PAP) Każdego roku poczynając od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni, na polach, drogach i szlakach kolejowych oraz budowach, można spotkać żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, Wojsk Kolejowych i Drogowych. Żołnierze ci, szkoląc się, wy konują na rzecz gospodarki konkretne prace. Tylko żołnierze OT w ub. roku w ramach praktycznego szkolenia wykonali prace na sumę ok. pół miliarda zł. W ciągu 10 lat — od 1963 r. do 1973.— prace.' wykonane przez żołnierzy OT szacuje s.ę na blisko 4,5 mld zł. Oczywiście z każd/m rokiem sumy wzrastały: jeśli np. u progu startu tego rodzaju wojsk wykonały one prace o wartości 49 min zł, to już w roku następnym — o wartości 119 min zł. Prace wykonane przez żołnierzy dotyczą głównie resortów komunikacji, budownictwa, rolnictwa i górnictwa. Wielu żołnierzy OT pracowało na priorytetowych budowach i w wielkich zakładach — w Nowej Hucie, w Hucie Częstochowa, przy budowie Portu Północnego, w Zakładach Azotowych w Tarnowie, Puławach, Policach. Żołnierze zmeliorowali również setki ha pól i łąk. Również Wojska Kolejowe i Drogowe zapisały piękną kartę w rozwoju gospodarki narodowej. Wartość bezpośredniej robocizny wyniosła w ub. roku ok. 90 min złotych. Tym samym zakładany plan został wykonany przez te wojska w 120 proc. Równocześnie z pomnażaniem dorobku na rodowego, kilka tysięcy żołnierzy OT, Wojsk Kolejowych i Drogowych, zdobyło zawód w różnych specjalnościach. Po opuszczeniu Chile Carlos Altamirano demaskuje zbrodnie skrajnej prawicy Jeden z najbardziej poszu- Ludowej, wykorzenienie mar- Partii Socjalistycznej stwier-kiwanych przez faszystowską ksizmu jako ideologii i znisz- dził, iż imperializm ten dąży juntę chilijską członków oba- czenie wszystkich sił postępo do obalenia rządów narodo-lonego rządu prezydenta Al- wych, które opowiedziały się wych w Argentynie, Peru i lende — sekretarz Partii So- za przemianami rewolucyjny- Panamie — przeciwko któ-cjalistycznej, Carlos Altamira md. Ponadto prawica chilijska rym rozpoczęto kampanię pono który ukrywał się do nie- pragnie likwidacji fizycznej dobną do tej» jaka została roz dawna na terenie Chile ,ostat- przywódców i czołowych dzia wlnięta przeciwko postępowe-nio zgodnie z decyzją kierów- łączy lewicowych, zniesienia mu rządowi w Chile. nictwa swej partii przedostał zdobyczy mas pracujących i w się potajemnie na Kubę, wy- przywrócenia w całej pełni sy . , AUn JLrtwLm stąpił w tych dniach „a kon- stemu kapitalistycznego ^ltam.ran,o potikresfil ferencji prasowej w Hawanie, sprzed 1970 roku, tj. z okresu 5? Stwierdził on m. in.,iż terror przed dojściem do władzy fl? ,w a, "wycia. »rzeciw faszystowskiej junty nie tylko prezydenta Allende. Ponadto ^ nt wśrńri"a r w .fim nie słabnie, ale nieustannie celem burżuazji jest uchylę- SSwrfł uKK się nasila. Jednocześnie nara nie jednomyślnie uchwalonej „„„i, ? * lewic sta opór postępowych organi- przez wszystkie chilijskie par f?n.ac.zy przJ ^m' zacji politycznych i społecz- tie polityczne nacjonalizacji . f aJ.w zni€Jszym zadaniem nych w tym kraju. Sekretarz podstawowego bogactwa kra- wszystkich generalny stwierdził iż bilans ju, jakim jest miedź. ? rewolucyjnych i demokra- - J ' J J tycznych w Chile. Dla zreali- Przechodząc do omówienia zowania tego celu siły lewico- niespełna czterech miesięcy skrajnie prawicowych rządów, ™zuwdma lego ceiu sny lewico- wojskowych w Chile to ponad c.eIf.w amerykańskiego impe- we są gotowe nawiązać dia-tysięcy zamordowanych, I *"1!mu w. ^ryee Łaciń- log ze wszystkimi patriotami 15 25 tys. studentów wyrzuconych z uczelni i 200 tys. ludzi pozbawionych. pracy. Aktualnie bezrobocie w kraju sięga 12 proc. a inflacja prze kroczyła 800 proc. W Chile zostały zniesione prawa związ kowe 1 swobody demokratycz ne oraz zamrożono płace i przedłużono dzień pracy. Altamirano prżyznał, że od chwili zamachu stanu, tj. od 11 września ub. r. ponad 2/3 działaczy terenowych i członków KC Partii Socjalistycznej zostało zamordowanych lub uwięzionych lecz mimo to partia pozostaje nadal żywa i zdecydowana walczyć aż do zupełnej klęski faszyzmu. Altamirano zaznaczył, iż faszystowska dyktatura chilijska pozbawiona jest jakiegokolwiek poparcia ze strony społeczeństwa. ' Altamirano przedstawił cele, jakie przyświecały skrajnie prawicowej burżuazji chi lijskiej, wspomaganej przez imperializm przy organizowaniu rebelii przeciwko legalnemu rządowi. Są nimi: Likwidacja instytucjonalnych podstaw, które umożliwiły dojście do władzy na drodze demokratycznych wyborów lewicowego Rządu Jedności skiej, sekretarz generalny chilijskimi. (PAP) Na łamach „Trybuny Ludu" „Partia wielkiego przełomu" WARSZAWA (PAP) 5 bm. minęła 32 rocznica powstania PPR. Nawiązując do niej „Trybuna Lu-du" w artykule, zatytulowa nym „Partia wielkiego prze łomu" pisze m. in. Przypadającą rocznicą u-tworzenia przd 32 laty Pol skiej Partii Robotniczej łą czy bezpośrednia więź z do niosłymi treściami zbliżają cego się trzydziestolecia Polski Ludowej i z dniem dzisiejszym naszego kraju. Powołana do życia: przez polskich komunistów w naj trudniejszym okresie wojny i okupacji, PPR zajęła w dziejach polskiego ruchu ro botniczego szczególne miejsce: była w długim cyklu jego chlubnych dziejów tą partią, która bezpośrednio utorowała drogę do władzy ludu i budowy socjalizmu w naszym kraju. Historyczną zasługą PPR było opracowanie i zrealizo wanie dalekowzrocznego programu walki o wyzwolenie narodowe i społeczne, której rezultatem stały się narodziny Polski Ludowej. Siedem lat działania PPR zostało zamknięte wielkim akordem historycznym w postaci organicznego zjednoczenia polskiego ruchu ro botniczego — powołania Polskiej Zjednoczonej Par tii Robotniczej, Nasza par tia pomyślnie kontynuuje dzieło swej poprzedniczki, jej służbę klasie robotniczej i narodowi, przewodząc re alizacji programu VI Zjazdu, umacniając wspólny dom całego narodu r— Polskę dnia dzisiejszego i współtworząc potencjał całej wspólnoty socjalistyczne). Hnpięfc syfnacio w Wietnamie Południowym Sajgon torpeduje pokojowe rozmowy PARYŻ (PAP) Przedwczorajsze — 35vysoki brzeg? — Ten pomost na. plażę też fale zabrały? — Właśnie. W tym roku schody wybudowaliśmy, żeby było dogodne zejście na plażę. A dwa tygodnie temu woda je zabrała. Co rok kradnie nam morze ka wał lądu. Myślę tak sobie czasem, czy całego Jarosławca nie zabierze. Pewnie by się skończyły wte dy te wszystkie kłopoty. Dziwne to chyba, ale chodzi właśnie o kłopoty z wo dą. Od strony morza je?t jej za dużo, a znów słodkiej brakuje. Mówi się, że Jarosławiec to wieś. Niby prawda. Ale latem przyjeżdża tutaj dwadzieścia tysię fey turystów i wczasowiczów. Więcej jest wtedy lu Iflzi niż w jakimś powiatowym mieście.' I ma dla faich wystarczyć wody z flwóch chłopskich studni? znów morze jest coraz bliżej zabudowań. Ja się na tym nie znam, ale chyba trzeba coś robić. Uwagi sołtysa z Jarosław ca przyjąłem na serio. Czy rzeczywiście nikt się nad tym nie zastanawia, aby ra tować tę miejscowość przed zatopieniem? Czy to jest problem ostatnich lat? Szperając w fachowej lite raturze znalazłem rysunek wybrzeży Bałtyku w różnych fazach rozwoju polo- szalińskiego Urzędu Morskie go w Słupsku, mgra Józefa Gruszczyńskiego i jego zastępcy, inż. Andrzeja Kijowskiego. — Nie znaleźliśmy do tej pory recepty na zlikwidowanie zjawiska tengresji. Przy obecnym stanie wiedzy możemy ją opóźniać, ale nie zahamować i to tyl ko na pewnych odcinkach. Inżynier Andrzej Kijowski cierpliwie mi wyjaśnia stają porty. Kto' na tym bar dziej traci? — Chodzi więc nie tylko o abrazyjną działalność morza. — Niewątpliwie należy w tym uwzględnić i ruchy tektoniczne skorupy ziemskiej. — Obrazowo rzecz biorąc Bałtyk jest jak miska napełniona wodą, która sie po chylą w kierunku połud- ytoJloUTB/ KUM BAŁTYK dowcowego według Saura-mo. Jak z tego wynika, Bałtyk powiększa się kosz tem naszych wybrzeży, W okresie Morza Yoldiowego można byłoby swobodnie zlokalizować jeszcze jedno województwo na lądzie zatopionym dzisiaj przez Bał tyk. To było kilka tysięcy lat temu. Interesujące dane na ten temat znalazłem tak że w książce „Pomorze Za chodnie", wydanej w 1949 roku pod redakcją Janusza Deresiewicza. (str. 26). „Tam gdzie do morza do chodzi wysoczyzną i morena czołowa wybrzeże jest strome, klifowe. Morze ude rzając o nie dokonuje czynności niszczycielskiej tak zwanej, abrazji, podcina je posypując grubszym materiałem skalnym plaże i tworząc na niej po la kamieniste. Tu wybrzeże się cofa, a morze posuwa się naprzód zdobywając co rocznie małe skrawki lądu". I dalej: „klif w Jarosław cu zawodzi nasze oczekiwa nia. Jest on niezbyt wysoki, mało malowniczy, na dużej przestrzeni przysypany piaskiem wydmowym. Wysoczyzną podchodzi tu ku morzu kępą podobną do puckiej. Stoimy na najdalej w Bał tyk wysuniętej piędzi ziemi. Dość łagodnie opadający ku morzu klif pod wzglę dem wykształcenia formy nie wytrzymuje porównania z klifem Kamiennej Gó ry czy Rozewia. Tamte są wyższe, bardziej urwiste i malownicze". Te słowa pisano ćwierć wieku temu. Opis jest ciekawym materiałem peców nawczym. Ale bardziej niż tekst przemawia zdjęcie za mieszczone na tej samej stronie książki. Chociaż nie jest zbyt ostre, ale widać wyraźnie, że od wody cfo wysokiego brzegu było wów czas w Jarosławcu około pół kilometra. A dzisiaj fa ie podchodzą niemal pod zabudowania. Jak przechylona miska To nie tylko problem Jarosławca. Na naszym wybrzeżu jest więcej takich miejscowości, do których wdziera się morze. Czy można temu przeciwdziałać? Z takim pytaniem zwróciłem si£ do dyrektora Ko- skomplikowane problemy hydrografii i zakres prac KUM. — Obejmujemy ochroną pas wybrzeża długości stu pięćdziesięciu kilometrów. Od Dźwirzyna do Łeby, Na. całym tym odcinku morze wchodzi w głąb lądu na jeden do dwóch metrów w ciągu roku. A w niektórych miejscowościach nawet do 15 metrów. Nie jest tak trudno obliczyć, o ile zmniejsza się obszar PRL w każdym roku. — Czy ograniczamy się tylko do biernej postawy? — Oczywiście nie. Ale to są zbyt skomplikowane pro blemy, aby można je było rozwiązać. Do tej pory nie ma instytucji, która zajmowałaby się tymi sprawami kompleksowo. Nie chodzi przecież tylko o nasze wybrzeże. Bałtyk przysparza także kłopotów, innym pań stwom. U nas na przykład morze zalewa wybrzeże, a u Szwedów się cofa. Do naszych nadmorskich miejscowości fale wdzierają się w głąb lądu, a u Szwedów w głębi lądu zo- nibwych wybrzeży ! systematycznie je zatapia? — Przenośnia raczej odważna, ale ogólnie oddaje istoty rzeczy. Proszę pamiętać, że tu pewne sprawy Si* kumulują. Z tym więk azym bowiem impetem atakują fale wybrzeże morskie, które jest zatapiane. — Z tego też względu powinniśmy stosować środki zapobiegawcze. — To tylko na pozór tak się wydaje. — Metody wypróbowane uprzednio. Falofrony ,ostro gi, betonowe nabrzeża. — Niestety, jak praktyka wykazuje, techniczne środki ochrony nie zdają egzaminu. Możemy na przykład całe wybrzeże zastawić ostrogami. Możemy budować betonowe falochrony. Impreza niezwykle kosztowna. Ale nie potrafimy przewidzieć efektów tych technicznych zabezpieczeń. — Są przecież jakieś do świadczenia. — To prawda. Tyfk4 trzeba pamiętać, że Bałtyk to kapryśne morze. Cc było dobre kilkadziesiąt lat temu — dzisiaj jest zupełnie nieprzydatne. — Pozostaje więc tylko bierna postawa i skrupulatne wyliczanie, ile kilometrów lądu zabiera nam co roku Bałtyk? — Nie na tym sprawa po lega. W Walce z naturą mo żna posłużyć się także natu rą. Jeśli nie zawsze zdają egzamin środki techniczne, a wyjątkowo przecież kosz towne i, należy sięgnąć po inne metody. Mam na myśli ustalanie piasków lotnych, zatrawianie, zakrzewianie i zalesianie wydm. Na te cele przeznaczamy najwięcej funduszy jakimi dysponujemy. A efekty tej działalności nie dają się porównać z korzyściami, jakie wynikają z budowli typu inżynierskiego. Czy Jarosławiec nie utonie? — Frzecież w tej miejscowości fale podchodzą, pod wysoki klifowy brzeg. Tam nie ma nawet miejsca, żeby biologicznie przeciwstawić się inwazji mona, — Te miejscowość mamy szczególnie na uwadze. Chociaż nie jest na naszym wybrzeżu, jedyną zalewaną przez Bałtyk. Na wstępie planujemy usunie ci.e tam starych budowli hydrotechnicznych, które obecnie nie spełniają już swego zadania. A wręcz przeciwnie są w wielu przypadkach szkodliwe. Mamy również w planie remont opaski. I dalej będziemy ze szczególną uwa-, ga obserwować abrazyjną działalność morza. Także nieprawda jest, że nie ma tam miejsca na biologiczne przeci wstawić nie się morzu. Właśnie, tam, w Jarosławcu będziemy szczególnie troskliwie zakrzewiać wydmy i wszystkie klifowe zbocza. Jarosławiec nie utonie chyba tak szybko. 'ANTONI KTEŁCZEW5KI Fot. J, Patań Towarzysze z |©dn@f zmia ny Jak działa partia i jej człon kowie w miejscu pracy? Odpowiedzi na to pytanie szukała komisja Statutowo-Orga-, nizacyjna KW PZPR we.spół z terenowym aktywem partyjnym. przeprowadzając badania nad pracą grup partyjnych, Ostatnio na posiedzeniu Komisji podsumowano rezultaty tych badań. Najważniejsze zadania grup partyjnych zostały określone w wytycznych Sekretariatu KC PZPR z listopada 1972 roku, które stwierdzają, że „codzienne kontakty członków partii, należących do grupy partyjnej, pozwalają bez dodatkowych zebrań i odrywania od pracy wymieniać poglądy i opinie, ustalać wspólne stanowisko, podejmować działania zbiorowe lub indywidualne, sprzyjające realizacji polityki partii i umacniające jej autorytet." W Koszalińskiem — jak wy nika z rozpatrzonych materiałów — istnieje ponad 900 grup partyjnych, do których należy ponad 10 tys. towarzyszy. Jeszcze siedem miesięcy temu było tylko 200 grup. W maju ub. roku, na spotkaniach z towarzyszami kierującymi pracą grup stwierdzono, że ułatwiły one członkom partii uczestnictwo w rozstrzyganiu bieżących problemów produkcyjnych i społecznych, których nie brakuje niemal co dnia w zespołach pracujących np. na tym samym wydziale, czy na jednej śmianie. Najbardziej odczuwa sie rezultaty pracy grup partyjnych w rozwiązywaniu kon fliktów spowodowanych niewłaściwym podziałem pracy między, ludzi, premii, nagródr lub w wyjaśnieniu wynikających stad nieporozumień. Słowem, działając w grupach członkowie partij zyskali szan sę lepszego wpływania na at-mosfere pracy i stosunki między ludźmi. Tu również należy upatrywać przyczyn zwiek szania się liczby grup partyjnych w na^-ym województwie. Wiele POP, podpatrujac doświadczenia innych organizacji partyjnych w tej dzie.dzi nie. uznało za niezbędne powołać grupy. Komisja uchwaliła wnioski, stanowiące podsumowanie przeprowadzonych badań. Stwierdziła, że warunki do po wołania grup partyjnych posiadają organizacje skupiające około 30 towarzyszy. Takich POP jest w naszym wojewódz twie 463, (LL) 1, Patrick, White jest tegorocznym lau reatem nagrody Nobla. Patrick White jest mieszkańcem Australii, ale z po-chodzenia jest Anglikiem. Ze sposobu myślenia także. Nagroda Nobla dla P. W. zbiegła się w Polsce z wydaniem je go książki pt. WIWISEKCJA. Rzecz jest o artyście malarzu, który był krną brny. Ale i tak doszedł do fortuny. Nie stety, książka nie jest arcydziełem. Ale niewąptliwie sprzyja modzie i modom. Na przeszło siedmiuset stronach bitego druku P,W, pragnie coć udowodnić, z czymś sie spierać. co* akceptować, albo czemuś zaprzeczać Nie bardzo wiadomo czym. jest to „coś", ale w końcu wcale to nie jest takie ważne. Bo i. niby dla czeao m.a być skoro rzecz jest i tak o ar tyście, a z artystami nigdy nic nie wia domo. W każdym, razie maJarstroo m.a-larstwem. sztuka sztuka, a i tak wiadn mo, ie chodzi o t e r z. c c z u Bohater uy,/ katuje, wszystkie cechy schizofrenii na podłożu seksualnym. Mnie dlatego waż v.e jest zastrzeżenie.,że P W. jest Anglikiem przeflancowanym na teren Austra lii. Urodzony w 1912, skrępowany wię zami moralności wiktoriańskiej, wyzwo lii się w Australii. W każdym razie P W. Sartrem nie jest, nie jest nawet Re marque'm, alias Kramerem. 2. Rozmyślania o sztuce nieodmiennie sprowadzają się'do rozmyślań o hi storii. Sztuka bowiem nie jest abstrak- cją, 5 wynifta z blireślonycfi uwarunkowań polityczno-społecznych, Jest to prawda nadrzędna. Seks w naszej lite raturze w naszej sztuce jest ob c y,W na szej mentalności bowiem DUCH zawsze więcej ważył niżli CIAŁO, co naturalnie może być odebrane, jako p ar a d o k s, ale paradoksem nie jest,Po pro WIWISEKSIA stu tak nas określała i dookreślała historia Nie mieliśmy okazji ,va nadmier ne spędzanie czasu w łóżku, Troska progeniturę wyrażała. się czynu ie pomię dzy zejściem z ki/lbaki, a trąbką „na. rnsia&anego" Sławne raritus puellaę bv ło wynikiem- właśnie poi p i e c h u a nie sarmackiej za dzierżysto Ści i walki klas jak to usiłowano przedstawiać na począt ku lat pięćdziesiątych Cudzoziemcy, po dróżujący po naszym Kraju nawet jesz cze w osiemnastym wieku uskarżali się na brak łóżek i pościeliw domach naszych rodzimych wielmoży. Zresztą, w miłości bardziej przedsiębiorcze były kobiety. Królowa Jadwiga toporem pra gnęła wywalczyć swoje prawo do miloś ci. AU musiała się ugiąć przed racją stanu. Przed racją historii. Sprawa m-me Walewskiej też tę a nie inną tezę potwierdza. Podobnie wygląda sprawa z naszą literaturą obsceniczną. Coś tam. Morsztyn, nieco Fredro. Jeszcze kilku panówi Ale to tylko żarty, a nie zasada jak np. u Roberta Burnsa, dla którego słowa fuck, eock, priek, cunt są zwy^ain^ oczywiste iv materii poetyckiej. Mu roz różniamy słowa ładne i b r z y dki e. 4. Jeden £ aktorów zwierzał mi się kiedyś, że chciałby w Koszalinie założyć teatr — studio. Ale takie, żeby na scenie można było pokazać nagą dziewczynę. To smutne, kiedy '• musi się bronić ciałem,T kiedu ciało n a gig ciało jest jej podstawową treścią, Oto nasze wyobrażenia o sztuee O tea trze. Jest. to. klasyczny przykład nonie nia w piętkę Kultura to nie zawsze ■iawność. to a?ami również ciemność Ale my, orzy nasz* wciąż mamy obrócone na Zachód. Czyli na konsumpcję, ot c.o. 5. Zatem Patrick White otrzymał: na grode Nobla. PIW wydał jego WTWJ-SEKCJĘ. Alę jest to książka zła nie dla tego, że wiernie oddaje erotyczne stany bohatera i jego partnerek, tylko po pro stu dlatego, że jest w złym. stylu. Epatowanie bowiem czytelnikz a w *.? e jest w złym Stylu. SAS ♦ kultura i sztuka . kultura i sztuka, kultura .♦ KSIĄŻKI Zenona Kosidowskiego czyta się * zapartym tchem jak najlepsze kryminały. A przecież ich tematyka nie dotyczy — wydawałoby się — spraw mogących rozbudzić tak ogromne zainteresowanie czytelników. W otaczającym nas świecie zaskakujących odkryć l Wynalazków spotykamy na kartach Jego książek pasjonującą przygodę z przeszłością sprzed setek czy tysięcy lat. „Rumaki Lizypa", „Gdy Słońce było bogiem*', „Królestwo złotych łez" i przede wszystkim „Opowieści biblijne", wydane już w setkach tysięcy egzemplarzy, w tłumaczeniach na wiele języków obcych — przekonują o potrzebie istnienia literatury dokonującej konfrontacji między ustalonymi tradycyjnie pojęciami i osiągnięciami współczesnej nauki. Po dłuższej przerwie od pierwszego wydania „Opowieści biblijnych", na łamach tygodnika „Dookoła świata" drukuje się następna książka Zenona Kosidowskiego — „Opowieści ewangelistów". — Kiedy możemy oczeki* nie mają mi do zarzucenia. ttać jej wydania książkowe- Zresztą tam nikt tego typu (70? — zwracam się do auto książek nie uważa za atak na ra. religię. Po prostu rozumie się potrzebę badań i ich popula- — Przypuszczam, że jesie- ryzacji. Jest to prawo współ- nia 1974 r. Jest to ogromnie czesnego człowieka, prawo do trudna i skomplikowana pra- wiedzy o przeszłości, do kon- Między mitem, legendą i prawdą ca, do której przygotowywałem się przez 10 lat. Część już napisałem, niektóre rozdziały nawet z pewnym wyprzedzeniem. Przewertowałem tysiące stron literatury naukowej z różnych dziedzin, głównie anglosaskiej, do tego dochodzą teksty źródłowe, własne przemyślenia. Jednym słowem — szachownica faktów, wniosków, poglądów, psychologicznych domysłów wymagająca syntetycznego ujęcia' wszystkiego, co na ten temat zostało do tej pory powiedziane, co ostatnio zostało odkryte przez naukowców. — Jest Pan z wykształcę- nia polonistą i filozofem. Skąd wzięło się zainteresowanie starożytnością? — Od bardzo dawna interesowałem się przeszłością, historią kultury ludzkiej, człowiekiem starożytnym, który ma tak wiele cech wspólnych ze współczesnym. Podczas pobytu w Ameryce zgłębiałem tajemnice starych kultur indiańskich, stąd oczywiście wzięło się zainteresowanie archeologią. Nie jako profesjonalnego naukowca, ale literata, do którego przemawia przygoda związana z odkry-ći6m tajemnic przeszłości. Potem przyszła kolej na sta rożytny Egipt i Mezopotamię, a pOnieważ między nimi jest Palestyna — zainteresowała mnie dramatyczna historia potomków Mojżesza i siłą rzeczy Stary Testament. To naprawdę fascynująca lektura, arcydzieło literatury przemawiającej do wyobraźni bogac^ twem faktów, dramatyzmem, okrucieństwem losów ludzi o-"wych czasów. Ale właśnie to wszystko jest bardzo ludzkie i bardzo usprawiedliwione, a także udokumentowane współ •ćzesnymi badaniami naukowymi. Jeśli ktoś uważa, że jest to 'dzieło inspirowane przez Boga — jego sprawa. Przede wszystkim Stary Testament jest literackim dokumentem tamtych czasów i tak człowiek współczesny, rozumny, powinien go traktować. Po opublikowaniu ,,Opowieści biblijnych" spotkałem się z zarzutami, ba, nawet niewybrednymi atakami, że profanuję, że popełniłem błędy naukowe. Ca ła bieda, że nikt jeszcze nie wytknął mi konkretnie, o jakie potknięcia naukowe chodzi. W każdym razie wybitni religioznawcy zagraniczni nic frontacji, do wyboru światopoglądu. — Czy to oznacza, że u nas nie było i nie ma litera tury na te tematy? — Owszem, są publikacje, ale z reguły bardzo hermetyczne, praktycznie niedostępne, nieczytelne dla mniej wyrobionych odbiorców. W ogóle z literaturą popularyzującą naukę nie jest w Polsce najlepiej. Na Zachodzie np. ambicją wybitnych uczonych jest właśnie poza osiągnięciami naukowymi napisanie o nich książki przystępnej dla wszystkich. Tam to, co określamy literaturą popularnonaukową, ma nieco inny charakter. — Pańskie publikacje wy chodzą naprzeciw zaintereso waniom społeczeństwa... — Staram się przełamać pe wną stagnację w udostępnianiu ludziom wyników dotychczasowych badań i dociekań. Mimo niechęci określonych kręgów katolików. Ale do tej pracy zachęca mnie ogromne zainteresowanie ludzi, ich apro bata, pomoc w dostarczaniu nowych materiałów naukowych. Uważam, że człowiek współczesny, inteligentny, musi w wieku wielkich osiągnięć nauki uwspółcześnić swój u-mysł. Niekoniecznie poznać wszystko dogłębnie, ale musi mieć świadomość, że istnieją np. astronomia, astrofizyka, czy atomistyka, musi wiedzieć, co w tych dziedzinach zrobiono, czym jest byt, nasza r oczywistość. Nie ograniczać się do znajomości osiągnięć techniki, ale poznać zagadnienia wiedzy humanistycznej. Także dotyczące religii. — Nie jest to „szarganiem świętości"? — Nic podobnego. Choćby dlatego, że dzisiaj nikt rozumny nie wierzy w pewne prymitywne pojęcia, które zachowały się w religii jeszcze od czasów przedchrześcijańskich. Istnieją w religii pewne twier dzenia, zamrożone jako niezbite dogmaty. A przecież np. protestantyzm, który też należy do chrześcijaństwa, jest bardziej elastyczny. Po prostu przeprowadza co jakiś czas rewizję zasad, poglądów, co nazywa się u nich nową interpretacją. Interpretacja ta nie obraża, ale tłumaczy i nadaje nowy sens wielu sprawom wiary. — Powracając do „Opowieści ewangelistówjaka jest myśl przewodnia tej książki? — Szukam Jezusa ziemskiego, kim był. Przyjmuję, że istniał, działał, ale był nieco inny, niż go przedstawia ewangelia. Musiał być człowiekiem wybitnym, uwielbianym, słuchanym — o tym świadczy pozostawiona grupa wyznawców. Pamiętajmy jednak, że Palestyna pod ciężkim jarzmem rzymskim przeszła po jego śmierci kataklizm. Upadek powstania, zburzenie Jerozolimy, rzeź tysięcy ludzi, w tym wyznawców Jezusa. Część z nich rozproszyła się po świecie, przyszli nowi wyznawcy, posługujący się językiem grec kim, z innymi tradycjami i o-byczajami. Powstało chrześcijaństwo nowe, bardzo helleńskie. Powracając do czasów opisywanych w Nowym Testamencie: one są zbyt sielankowe, nie odpowiadają tragicznej prawdzie historycznej; Nowa religia bardzo łatwo przyjęła się w kręgach miejskiego plebsu — upośledzonego, gnębionego. Była bowiem ucieczką od rzeczywistości, tłumaczyła sens ziemskiej nędzy i nicości. Ale ta religia by ła zupełnie inna niż nauki głoszone przez Jezusa. Inny też stał się jego życiorys, który nawet w szczegółach opiera się na proroctwach Starego Testamentu. Są też przypowieści — stara forma nauczania u Żydów. Uchylenie rąbka tajemnicy przed milionami czytelników nikomu nie przyniesie szkody, raczej korzyści wynikające z odmitologizowania wielu spraw, możliwość mądrego, przemyślanego na nie spojrzenia, swobodny, odpowiadający duchowi naszych czasów wybór świa topoglądu. Rozmawiał: WIESŁAW ŚLIWIŃSKI SZTUKA „MŁODEJ POLSKI" Pragnę zaprezentować czytelnikom zestaw prac ar tystów polskich ze zbiórów muzeów Krakowa, Poznania i własnych pod nazwą „Sztuka Młodej Polski", Po nad 60 obrazów wystawionych w muzeum słupskim stanowi skróconą prezentację wszystkich prawie tendencji artystycznych, miesz czących się w ogólnym póję ciu sztuki „Młodej Polski". Scenariusz czynnej od listopada 1973 do lutego 1974 wystawy opracowała A. Hajdukiewicz, a aranżację całości przygotowała B. Pe rzyna. Fascynacja tematem i rzeczywistym pięknem posz czególnych płócien kazała mi obejrzeć ekspozycję kil kakrotnie. Jest to bowiem związane nie tylko z pięknem poszczególnych obrazów, ale i z historią Polski, i jej ruchem umysłowym na przełomie XIX i XX w. Stąd, jak rozumiem, wyni ka też zainteresowanie wy stawą ze strony szkół i wie lu innych środowisk %Moder nizm tej sztuki, rozwijający sic u nas po roku 1890 był odpowiedzią na ówczes ne zmiany społeczne w dzie dżinie kultury, był pewne go rodzaju revlika na twór czość J. Matejki i jego szko ły historycznej. Kierunek ten wyrażał sie przede wszy stkim w takich zjawiskach jak impresjonizm, realizm, symbolizm, i kojarząca się z tym. pojęciem secesja. Ideologia „Młodej Pol- Głos nr 6 NA ŚWIECIE: * Teatr w Trierze (NRF) przygotowuje się do wysta wienia sztuki „Młode lata", poświęconej rewolucyjnej działalności młodego Karola Marksa. * Bułgarscy widzowie w ciągu roku oglądają przeciętnie 40 polskich filmów fabularnych. W ubiegłym ro*-ku najbardziej popularnymi były „Anatomia miłości" (pół miliona widzów) i „Agent nr 1" oraz „Sekso-latki" i „Trąd". * Poznański chór dziewczęcy „Skowronki" występuje w NRF. Na jego noworoczny koncert w Bochum przybył nasz ambasador, Wacław Piątkowski. * 23 tysiące obywateli narodowości polskiej w o-kręgach Karwina i Fry-dek — Mistek. (Czechosłowacja) objętych jest działalnością Polskiego Związku Kulturalno-oświatowego. Związek prowadzi 64 zespoły śpiewacze, 10 muzycznych, 36 teatralnych i 22 taneczne. ) W KRAJU: * „Losy" — to tytuł no- nego, będącej uzupełnieniem „Kolumbów". Właśnie ukazała się w sprzedaży. * W Łódzkiej Wytwórni Filmów Oświatowych powstał film „Mickiewicz — Puszkin" zrealizowany przy współpracy twórców lenin-gradzkich. Autorem zdjęć f^rxyy\Ajkx?^ kulturalna do niego jest Witold Mickiewicz. * W zbudowanej w rekordowym tempie elek trowni „Kozienice" powsta nie muzeum zakładowe, gro madzące dokumenty i eksponaty z okresu budowy. Ukaże się też monografia i film dokumentalny. * Pol ska Federacja Dyskusyjnych Klubów Filmowych zrzesza 40 tysięcy członków w 360 klubach. Działają one we Wszystkich środowiskach. * Stulecie pracy będzie obchodził niedługo wiejski chór „Orfeusz" ze Śliwic pow. Tuchola. Na ju bileuszówy koncert przybę- Strona 6 wej powieści Romana Bratdzie wiele chórów polskich. W WOJEWÓDZTWIE: * „Panorama Trzydziestolecia" — to tytuł całorocznego cyklu imprez artystycznych, z którymi wystąpią w stolicy wszystkie województwa. Naszemu wo jewództwu zaproponowano sierpień, ale ze względu na liczne obowiązki wobec wczasowiczów nasi działacze starają się o przesunię cie terminu. * Z pięknym prezentem sylwestrowym wystąpili aktorzy i zespół techniczno-administracyjny Bałtyckiego Teatru Dramatycznego. W czynie społecz nym dali przedstawienie „Kolędnicy", zapraszając przede wszystkim emerytów i rencistów. Przyjęcie i oprawa spektaklu spotkały się z serdecznym odzewem, oficjalnym pismem podziękował Związek Eme rytów i Rencistów. * Zbliża sie 29 rocznica wyzwolenia Koszalina. Z tej okazji władze miasta przystąpiły do zorganizowania okolicznościowego widowiska z u-działem mieszkańców, zespołów amatorskich i artystów zawodowych. (m) ski" to w dużym stopniu zjawiska zachodzące w filo zófii i literaturze. Malarstwo włączyło się w ten nurt, znajdując liczne powiązania i analogie. Ukształ tował się on częściowo w Warszawie,a przede wszyst kim w Krakowie, a szerzej mówiąc w Galicji, w kraju analfabetów, drobnych rolników i karłowatego przemysłu. Celem tego ruchu był bunt przeciwko stagnacji, sztuka ta chciała wstrząsnąć społeczeństwem, aby obudzić go z letargu politycznego i społecznego. By ło to jednak, niestety, w dużym stopniu pozorne, a składało się na to wiele przyczyn. Pisali i mówili o tych kwestiach St. Brzozow ski, E. Abramowski i wielu innych. Termin „Młoda Polska" pojawia się po raz piewszy w czasopiśmie „Źy cie" w 1897 r. w artykule A. Górskiego, jednego z czo łowych ideologów tego ruchu. W 1898 r. Przybyszewski osiedla się w Krakowie. Osobowość jego bardzo silnie oddziałała na ustalenie się modernizmu w szeroko pojętej sztuce polskiej Izolacjonizm, smutek i cierpienie uwidaczniały się w literaturze i malarstwie, szczególnie u Podkowińskie go. Wojtkiewicza, Wyspiańskiego i Malczewskiego. Sztuka przepojona była smutkiem, melancholią nastrojem beznadziejności a motyw śmierci — Thanatos — urastał do rozmiarów ob sesji. Symbolizm jako zjawisko w sztuce rozumiem, na podstawie oglądanych obrazów, jako upodobanie do tajemniczości świata złu dy i iluzji, jako kierunek wyrafinoicanej a mglistej przenośni. Ludowość sztuki „Młodej Polski" wynika natomiast z żywej i silnie propagowanej idei solidaryzmu narodowego i tzw. „chłopomanii"— Si/>lskość żucia chłopskiego głód ziemi i reUnijność oni? wa większość obrazów tego okresu. Lud dostarcza. $ztu. ce tematów i stanowi jego formalna podnietę. Ten se cesyjno-ludowy kierunek wywarł duży wpływ na na sze dekoracyjne i reprezen tacyjne malarstwo. Główne jednak ideowe i formalne tendencje tej przełomowej epoki, skupią na sofiie twór czość St. Wyspiańskiego J— dramaturga, malarza, projektanta , człowieka o u-muśle renesansowym. Pastę lowe malarstwo t.eao mistrza. ma niezależnie od tematu, charakter kameral-ny i wwoływa często z czu-' ^to osobistych impulsów. W kształtowaniu odrebnecio pb liczą nolsk.ieao mod^r^iymn wybitna roya prz")'P"da też J. Mehofferowi, twóren © przewadze realizm y i dekoracyjności. Szczególne zasłu gi położył on jednak to dziedzinie witrażownictwa i polichromii. A oto jeszcze kilku in-nych malarzy tego okresu. V. Hofman w licznych obra zach zespala pogodny fol-klor z chrześcijańskimi ob rzędami i legendą o pogod nej lecz bardziej^ łagodnej symbolice, niż to pokazuje Malczewski. Swoiste połą czenie realizmu i romantyki z secesyjną stylizacją re prezentuje F. Ruszczyc, wy powiadający się głównie w pejzążu . romantycznym, tajemniczym i baśniowym. Tendencje symboliczno-literackie i neoromantyczne znalazły swego wyraziciela w twórczości J. Malczewskiego. W całej serii metaforycznych i symbolicznych płócien pojawiają się cen taury, chimery, satyry, anto ły, a nade wszystko Thanatos — zwiastun śmierci. W. Wojtkiewicz żyje w wymyślonej przez siebie o-krutnej, często pozornej, baśni, gdzie świat, jest bez litosny, starość odrażająca, dzieciństwo skażone, a cały świat przepojony okrucieństwem i obłudą. Impresjonizm w swej doj rzałej formie przyjął sie w Polsce dopiero około 1890 r. po powrocie z Paryża Pankiewicza' i Podkowińskiego. Trudno z całą pewnością o-rzec, który z omawianych tu kierunków był najistotniejszy w malarstwie „Mło dej Polski". Impresjonizm jednak — te wibrujące pla~ my barwne — odegrał tu niepoślednią role. Tak czy inaczej irracjonalizm i ek-scentryczność, młodopolski symbolizm, szybko jednak u stąpiły miejsca dążeniu do zrozumiałego, czytelnego przedstawiania świata i pol skiej przyrody. W latach dziewięćdziesiątych XIX *0. zwyciężyła postarza realizmu oparta. na przekonaniu, że świat istnieje naprawdę. Nie od rzeczy te* bcrl^iq tu wspomnieć -że charpkte-rystycznym zjawiskiem w architekturze tego czasu jest próba stworzenia stylu narodowego w oparciu o tradycjo sztuki ludowej Re prezoin.ta.nt tej koncepcji, St. Witkiewicz bu} tuifircą stylu — ,.zakopi.ańs'-'<*ao", odzie zasadnicza rolo odary wolo rzemiosło artystyczne. Wystawa słupska prezentuje nam na licznych przy kładach wszystkie z omawianych tu tendencji. Stanowi bardzo bogaty prze gląd twórczości świetnego przecież okresu w sztuce polskiej, którego główną ce cha jest szukanie własnego wyrazu i twórczy trud. JERZY SZWZJ Fot. I. Wojtkiewicz I 0 ro Efektowny kostium wieczorowy z wełny mohair w ko lorze jasnobeżowym. Do niego białe boty. Fot. CAF — AFP Jeśli nadarzy nam się nieprzewidziana roz rywka, nagłe zaproszenie do teatru, na tańce, kolację — nie wpadajmy w panikę, że nie mamy odpowiedniego stroju. Nigdy z możliwości zabawy nie rezygnujmy, bo tych możliwości większość z nas nie ma przecież zbyt wiele. Podobnie jak każdy żołnierz nosi ponoć buławę marszałkowską w tornistrze, tak i każda najskromniej nawet wyposażona kobieca szafa zawiera jakieś rzeczy, z których uda sie skomponować strój wyjściowy. I to nie szablonowy, tradycyjny, ale właśnie indywidualny, o charakterze nowoczesnym. Przede wszystkim nie zapominajmy, że panuje na świecie moda na nieubieranie sie (poza zupełnie specjalnymi, reprezentacyjnymi uroczystościami). Co, oczywiście, wcale nie znaczy, że nie powinnyśmy być ładne, zadbane i wyglądać wieczorem nieco inaczej niż np. w pracy. Chroniczny brak czasu, coraz większe odległości między miejscem zamieszkania a miejscem zatrudnienia czy centrum miasta wpływają na to, że często utrudniona jest możliwość urzebrania się przed wieczornym wyjściem. Stąd bierze się ów nowy styl ubierania, polegający na tym, że pozostając w ubiorze całodziennym, zmienia się tylko pewne szczegóły czy dodatki (które zabiera sie ze sobą rano do torby lub siatki). Szczegóły te jednak powinny być przemyślane, dobrze dobrane, nowoczesne. Nawet tak sportowy szczegół garderoby, jak klasyczne szare flanelowe spodnie czy spódnica (ta ostatnia jeśli jest już nowe] długości i szerokości) mogą służyć za strój wyjściowy, jeżeli uzupełnimy je bluzką z jedwabiu i albo małym błyszczącym bezrękaw nikiem, albo (gdy się nie jest osobą „młodzieżową") zwykłym długim kardiganem, pod warunkiem, że pozostawimy go rozpiętym (żeby było widać strojną bluzkę). Na szyi zawiesimy kilka złotych łańcuszków, takich samych, jakie były modne przed kilku laty. Możemy takie łańcuszki nosić również w talii, zamiast paska. Modne są sztuczne kwia ty: przypięte do kieszeni, zatknięte za pasek. Dzięki nim ubiór nabiera cech odświętności. Dodają ubiorowi strojności i długie szale z muślinu lub jedwabiu. Skromna dzianinowa garsonka może wiele zyskać, gdy na szyi zawiążemy taki, dobrze dobrany kolorem szal, a uszy ozdobimy ładnymi klipsami. Bardzo modne są tej zimy wszystkie rzeczy błyszczące — od perłowego makijażu poczynając. Niestety, niewiele jest w naszych sklepach dzianin z lureksem, brak też złotego czy srebrnego kordonku. z którego można by zrobić szydełkiem efektowną bluzkę, czy wieczorową kamizelkę. Można natomiast dostać ładne tkaniny, przetykane błyszczącymi nićmi i to zarówno krajowe, jak i zagraniczne (np. wiele jest ładnych tkanin indyjskich). Uszyta z nich prosta tuniczka, żakiet czy choćby bluzka — może być z dekoltem na plecach — przekształcą każde gładkie, ciemne spodnie czy czarną spódnicę w strój wyjściowy. Bardzo ważną sprawą jest, oczywiście, odpowiednia wieczorowa torebka i obuwie. Z torebkami sprawa jest prostsza, choć niewiele spotyka się w naszych sklepach naprawdę ciekawych wzorów. Gorzej — ze zna lezieniem srebrnych czy złotych sandałków, czy choćby uniwersalnych, czarnych, wieczorowych lakierowanych czółenek (o wygodnych, atłasowych wieczorowych czółenkach nikt u nas nawet nie marzy, nie istnieją w planach przemysłu obuwniczego!). Starajmy sie w tym nowym roku być optymistkami! (Interpress) KRYSTYNA BOERGEROWA Dobre samopoczucie czyli ten „błysk w oku" Uroda zależy od racjonalnego odżywiania, smukła figura (obowiązująca od lat) od właściwej diety — uo i wiele kobiet dostaje istnego zawrotu głowy od liczenia kalorii i witamin, od najrozmaitszych diet, mających im w krót kim czasie zapewnić idealną linię. i T Tymczasem ostatnio coraz częściej podnoszą się głosy żywieniowców, że dla równowagi tak fizycznej, jak psychicznej ludzkiego organizmu nie ma nic lepszego niż niewyszukane, ale normalne, smaczne posiłki spożywane wspólnie w gro nie rodzinnym w atmosferze odprężenia i spokoju. One wpływają w dużym stopniu na pogodne usposo bienie, dobry humor — któ re stanowią nie mniej waż ne składniki urody niż cien ka talia czy długa szyja. Francuski profesor Jean Trfemolierks (autor „Manuel elementaire d'alimentation humaine" oraz „Obesite") twierdzi, że istnieją wpraw dzie choroby wymagające specjalnej diety, ale jest ich stosunkowo mało w po równaniu z olbrzymią iloś cią masochistów, którzy (najczęściej z własnej inicjatywy, bez rady lekarza) skazują się na rozmaite die ty powodujące tylko ciągłe zmęczenie, anemię, zły humor, nerwowość, agresywność, niechęć do życia, depresję. Wyłączając wypadki cho robliwej otyłości, wymagające leczenia specjalistycznego — wiele kobiet podejmuje własne kuracje od chudzające, uznając, że są zbyt tęgie. Ale jakie są ich kryteria? Tablice idealnych wymiarów, publikowane w niektórych pismach? Sylwetki modelek czy gwiazd ekranu, które wzbudzają ich podziw? Czy znajdująca się w sklepach konfekcja, pasująca często na chu de nastolatki, ale nie na dojrzałe kobiety? Wygląd jest odbiciem oso bowości — twierdzi profesor TrlmolierJjs. Jesteś łakoma i okrągła: harmonia jest zrealizowana. Jeśli przy tym jesteś wesoła, w dobrej fizycznej formie, równie chętna do pracy, jak do rozrywki — jest to dowód, że sposób odżywiania i tryb życia są właściwe. Trzeba wyswobodzić się z kompleksu zbytecznych 5 kilogramów, przestać wciąż myśleć o swej linii i żyć normalnie. Jest rzeczą wprost nieznośną dla otoczenia wciąż słuchać o czyichś nadmiernych kilogramach i żalach do całego świata, że trzeba wyrzec się smacznego imieninowego tortu czy ptysia z kremem. Rodzina, gdzie dawniej na jednym z pierwszych miejsc znajdowało się żywienie bliskich, nie spełnia już dziś — twierdzi francuski profesor — także wie iu innych swych ważnych funkcji, gdyż życie uległo radykalnej zmianie. I to pod każdym względem. Większość ludzi lubi np. po karmy proste, naturalne, ale właśnie one są najtrud niejsze do nabycia, zwłaszcza w krajach wysoko u-przemysłowionych. Smaczny chleb, aromatyczne owo ce i jarzyny, soczyste mięso, nie wymagające sosów — są coraz rzadsze, a przez to i kosztowniejsze. Przeciętna żywność jest co raz bardziej pozbawiona smaku. Je się koncentraty i konserwy, mrożone mięsa... A tymczasem na wszys tkie cywilizacyjne stressy nie ma nib lepszego, jak .ie dzenie orzyrządzone według stare] rodzinnej recepty, Tak twierdzi profesor Til-molier^s. Domowy obiad sprawia, że czuje się więź z bliskimi, że samotność, ta choroba współczesności, nie ma do nas dostępu. Przestańmy wobec tego myśleć o nowych diet.ach--cud o kaloriach, cholesterolu i... wadze. Siadajmy do stołu z przyjemnością, w spokojnej atmosferze, z tymi, których kochamy. Przynajmniej w niedziele i święta. I jedzmy wszystko, co nam smakuje, tyle, że... w umiarkowanych iloś ciach. Jeśli odczuwamy zadowolenie z życia, mamy jasny umysł i nic nam specjalnie nie dolega — jest to dowód, że odżywiamy sie w sam raz. Chyba że nadmier ne wypukłości zaczynają nam psuć humor. Ale wtedy wystarczy włączyć nieco opanowania przy stole. (PAI) K. KABE Gulasz ale... zupa Turysta, który odwiedził już naszych braci Węgrów, przyzna, iż możemy im zazdrościć po pierwsze świetnej ob sługi i po drugie — znakomitej kuchni. Z węgierskiego ja dłospisu można wybierać w ciemno. Zawsze trafi się coś smacznego. Królują jednak wśród madziarskich dań dwie pyszne zupy stanowiące właściwie cały obiad w jednym daniu. To gulasz-zupa i Hala-szle — sławna zupa rybna. Przepis jest dziecinnie prosty, a ponieważ pojawia się u nas ostatnio także węgierska papryka i ta świeża, i ta w proszku — warto by było wprowadzić na domowy stół przynajmniej jedną z nich. Po żytek tym większy, że, jak się rzekło, jest to pożywna potrawa, stanowiąca sama w sobie cały obiad. Składniki gulasz-zupy to wo łowe mięso, ostra i łagodna papryka w proszku, cebula, ziemniaki, kluseczki i kminek. Mięso kraje się w kostkę, jak na polski gulasz, który zupą nie jest, cebulę — drobniutko, ziemniaki w małą kostkę o połowę mniejszą od kawałków mięsa, a kluski mo gą być kupne (jeśli kto ma przywiezioną z wakacyjnej rajzy do Budapesztu gałuszkę — to to jest właśnie to), mogą być zrobione własnoręcznie. koniecznie drobniutkie, wielkości gotowanego ryżu. Gdy komponenty przygotowane, zabieramy się do roboty. Na rozpuszczony na patelni smalec (koniecznie! Węgrzy twierdzą, że gulasz-zupa jest EBLE są nieodzownym elementem wyposażenia mieszkań. Dopiero kiedy puste wnętrza wypełniamy tapczanami, fotelami, kredensami szafami, bibliotekami itp. anonimowe i stypizowane pokoje zyskują indywidualne cechy, stają się „naszymi" mieszkaniami, urządzo nymi według gustu użytkowników. Różne są to gusty i zmie niają się co pewien czas w ślad za nowinkami mody płynącymi z innych krajów, Przez pewien czas np szczy tem mieszkaniowej elegancji były meble forniorowa-ne „na wysoki połysk". Ale nawet w okresie panowania forniru niektóre meble musiały być pokrywane tkaninami, chociażby tapczany czy fotele. Tkaniny meblowe obejmu ją szeroki wachlarz asortymentowy — jak plusie typu ekscelsior i gładkie, tka niny z pokrywą pętelkową, kortowe, igłowe i dzianiny. Pojawiają się nowe wyroby i nowe techniki ich wytwa rzania. Branża tkanin meblowych w Polsce nie jest jed nak do>$tatecźnie rozwinięta i nie zaspokaja potrzed TKANINY dla naszych mebli przemysłu meblarskiego. Niedobór wynosi ok 2 min m i trzeba pokrywać go importem. Nasze tkaniny nie są nowoczesne. Brakuje przede wszystkim przędz fantazyjnych, nie stosujemy niektórych technik wytwarzania oraz nowych surowców pochodzenia chemi cznego. BRANŻA „STAWIA" NA NOWOCZESNOŚĆ Będzie jednak lepiej. Branża tkanin meblowych zwiększy i unowocześni swą produkcję. Program rozwo ju jest interesujący: o ile u? 1970 r. wyprodukowano 4,7 min m wyrobów na po krycia m.eblowe, to w 1980 r. produkcja wzrośnie do 18 min m. , Taki wysoki wskaźnik rozwoju osiągnięty zostanie dzięki wybudowaniu nowych zakładów oraz moder nizacji istniejących przedsiębiorstw. W celu doraźnego zmniejszenia deficytu tkanin meblowych „prze-branżowiony" zostanie w la tach 1973—1974 oddział fabryki „Dekora" w Żaganiu na produkcję dzianin meblowych. Docelowa roczna produkcja — 3,5 min m. Wykorzystana zostanie rów nież wolna powierzchnia w fabryce „Dywilan" w Łodzi dla zainstalowania krosien żakardowych o zdolności produkcyjnej 500 tys. m. Budowane będą nowe zakłady, w których zastóso wane zostaną nowoczesne procśsy technologiczna Program rozwoju branży przewiduje znaczne zmiany asortymentowe, NOWE TECHNIKI — NOWE SUROWCE Uwzględniając światowe tendencjet zakłada się wpro wadzenie nowych, wysoko-wydajnych technik wytwarzania. W następnej pięcio łatce wprowadzona zostanie technika igłowa, dzięki czemu zaspokoi się zapotrzebowanie przemysłu me blarskiego na obicia pętelkowej 1980 r. już 30 proc. tkanin meblowych produko wanych będźie tą techniką. Zmniejszy się natomiast u-dział techniki tkackiej ze 100 proc. (1970 r.) do 6$ proc. (197-5. r.) i 52 -proc. (1980 r.}. Nowe techniki wymagać będą większego zużycia włó kien chemicznych, w szcze gólności syntetycznych z 17 proc. (1970 r.) do 60 proc. (1980 r.); zastępowane będą przędze bawełnianopodob-ne i zgrzebnoodpadkowe przędzami z anilany i poli propylenu półczesankowego A CO JEST Z TKANINAMI ZASŁONOWYMI? Pokrewną branżą jest pro dukcja wyrobóio zasłonowych do mieszkań oraz innych pomieszczeń użyteczności publicznej (kina, teatry, hotele, lokale gastro nomiczne itp.). Produkcja tych wyrobów jest rozproszona po wielu branżach. Produkuje je przemysł Iniarski, bawełniany i in. Zjednoczenie Przemysłu Tt anin Jedwabnych i Deko racyjnych zamierza urucho mić produkcję v?yrobów za słonowych. wychodząc ze słusznego założenia, że produkcja tkanin na potrzeby przemysłu mieszkaniowego powinna być skoncentrowa na w jednej wyspecjalizo-wanej jednostce gospodar czej. (Interpress) TOMASZ BARSKI do wyrzucenia, j^śli przygoto* wana na innym ttyszezu). gdy jest gorzcy, kładziemy pokrojone mięso, cały czas mieszając. Gdy zbieleje (nie trzeba rumienić!), posypujemy obficie łagodną papryką i trzymamy kilkanaście sekund na patelni, Gdy śię smaży za długo — papryka robi się gorz ka . Mięso z papryką przekłada my do garnka a na gorący tłuszcz na patelni idzie cebula (2 ładne cebule na 1/2 kg mięsa) wystarczy żeby tylko zbielała tak Jak mięso »Trzeba starannie przypilnować cały czas mieszając, żeby się nie zru-mieniła. Ją także przekładamy do garnka z mięsem i zalewa my wodą, tak aby danie mia ło konsystencję zupy. Solimy, sypiemy szczyptę kminku, wrzucamy połówkę ..czereśnio wej" bardzo ostrej papryczki — i stawiamy na kuchnię. Niech się gotuje na wolnym ogniu. Jeżeli nie mamy papry ki czereśniowej — trzeba syp nąć ostrej papryki mielonej, z torebki. Ze smakowaniem czy dość pikantne — poczekajmy aż zu pa będzie prawie gotowa, bo ognistość wygotowuje się z $u szonej papryki stopniowo. Je żeli mamy świeżą paprykę, można wrzucić trzy strąki, z czego dwa oczyszczone z wewnętrznych pestek. Sprawę, czy gulasz-zupa ma być bardzo pieprzna, to zniczy zapapryczona, czy nie — pozostawiamy do uznania do mowników, ale swoją ..moc" musi mieć. Na koniec dodajemy ziemniaki surowe, kluski i... danie na stół. Jest to na pewno ,.szybki obiad", zwłaszcza jeśli mięso młode, a poza tym to właśnie jedno z tych dań. które na drugi dzień jeszcze lepiej smakuje Praktycznie więc będzie ugotować spory garnek na dwa dni. Żeby było szybciej i bez obierania — można dodać suszone sałatkowe ziem niaki karo, oczywiście według przepisu. Zupa nabierze pięknego koloru, gdy dosypiemy w trakcie gotowania czubatą łyżkę sproszkowanej, łagodnej papryki. I uwaga: danie nie powinno być zbyt słone, za to pikantne. Podawać ze świeżym chlebem. Jeśli w domu goście — koniecznie butelka wina, które świetnie spłukuje z języka paprykowe pieczenie. Na Węgrzech pije się do tej potrawy wino białe. (PAI) ANNA MARZEC Głos nr 6 Strona T RADOSO WŻM8. ¥$mm Fot. CAF — Hawalej 4^^2838 STACJA HODOWLI ROŚLIN STRZEKĘCIN, 76-024 Świeszyno, pow. Koszalin, satrudni od 1 lutego 1374 roku: BRYGADZISTĘ OBOROWEGO ze świadectwem mistrza i kilkuletnim stażem pracy: OGRODNIKA wraz z rodzina — wymagana szkoła zasadnicza: TRZECH PRACOWNIKÓW KWALIFIKOWANYCH do grupy budowlanej; DWÓCH PRACOWNIKÓW KWALIFIKOWANYCH do warsztatów naprawczych. Wynagrodzenie wg stawek UZP w Rolnictwie. Warunki mieszkaniowe do omówienia. Dogodna komunikacja PKS do Koszalina. K-20-9 ZAKŁAD USŁUG POZAPRODUKCYJNYCH | Łódź, u!. Kilińskiego 233 ; wynajmie lub zakupi p oSrodek kolonijny w polbaiisu | morsa g dla 100-150 dzieci $ Obiekty szkolne obejmujemy pełnym patronatem. 0 Oferty należy kierować pod adresem zakładu. O © 5! 1 K-38 S! | WARSZAWĘ 223 górnoząworową j rok prod.. 1972, stan bardzo dobry ; — sprzedam. Wiadomość: Koszalin Biuro Ogłoszeń. G-22 podziękowanie Zarządowi i pracownikom Spółdzielni „Zgoda" w Świdwinie za pomoc i udział w pogrzebie Ireny Kojro serdeczne podziękowanie składa MĄŻ , DZIEĆMI PODZIĘKOWANIE Wszystkim, którzy okazali nam współczucie i pomoc oraz wzięli udział w pogrzebie SYNA i BRATA Tadeusza Stecia serdeczne podziękowanie składa PODZIĘKOWANIE Dyrekcji i Radzie Zakładowej Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie oraz Współorganizatorom i Uczestnikom pogrzebu naszego BRATA Zdzisława Kotwickiego serdeczne podziękowanie składają SIOSTRA i BRAT NOWO wybudowany domek jednorodzinny w Wałczu — sprzedam. Wiadomość: Wałcz, ul. Ki-lińszczaków 3, tel. 26-39, Nowak. G-7658 i SZAFĘ biblioteczną, stół, krzesła, stolik pod radio (wysoki połysk) .jasny orzech — sprzedam. Koszalin, 4 Marca 82/7, po szesnastej. Gp-3l WYKONAM: ekspertyzy, projekty, kosztorysy, adaptacje, inwentaryzacje, pomiary budowlane, nadzór robót. Władysław Statkie-wicz, Drzewiany pow. Koszalin. Gp-21 EKSPRESOWA naprawa telewizo rów na terenie powiatu Złotów. Tel. 33-10, Złotów. G-7659 POMOC dochodzącą do 3-letniego dziecka przyjmę natychmiast. Ko szalin, Moniuszki Sd/9, po piętnastej. Gp-30 PRZYJMĘ uczennice do zawodu fryzjerskiego, wiek 18 lat. Mirosława Obei, Mielno Koszalińskie, ul. Chrobrego 2. Gp-23-o ZAKŁjCD uprawy pieczarek przyj mie natychmiast kobiety. Dla zamiejscowych możliwość zakwaterowania. Koszalin, Kolejowa 7/1, Swidroń. Gp-33-0 ZATRUDNIĘ w pawilonie spożywczym dwie ekspedientki. Wyżywienie, zakwaterowanie zapewnione. Zubowicz, Karpacz, Dolna 12, tel. 656. G-23 co, gdzie NIEDZIELA STYCZNIA ANDRZEJA KOSZALIN 1 SŁIPSK 97 - MO 98 — Straż Pożarna 99 — Pogotowie Ratunkowe (tylko nagłe wezwania) cLyŁt&ry KOSZALIN Apteka nr 52, ul, Świerczewskiego 11/15, tel. 269-69 SŁUPSK Apteka nr 32. ul. 22 Lipca 15, tel. 28-44 BIAŁOGARD Apteka nr 44, pi. Wolności 8—8, tel. 780 KOŁOBRZEG Apteka nr 8, ul. Młyńska 12, tel. 23-70 SZCZECINEK Apteka nr *0, ul, 28 Lutego 26, tel. 27-35 KOSZALIN SALA BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO — g. 18 — „Kolędnicy" SUJPSK SALA BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO - g, 18 — „Wypijmy za Kolumba" W -rctciio program I Wiad,: 8.90, 7,00, 8.00, 9.00, 10.00, 11.00. 12.03, 14.00. 16.00, 17,00, 13.00, 20.00. 33.00. 24.00, 1.00, 2.00 l 2.55 <5.05 Kiermasz pod Kogutkiem 7.05 Wiad, sportowe 7.19 O programach PRiTV 7.35 Kapela F. Dzierżanowskiego 7.30 Moskwa z melodia l piosenką S 15 Pe jednej piosence 8.sn Przekrój muzyczny tygodnia 9,05 Fala 74 9.15 Magazyn Wojskowy 10 05 Radio ferie 10.7.5 Piosenka miesiąca (premiera) 1100 Koncert życzeń muzyki poważnej 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.10 Publ międzynarodowa 12.13 Wczoraj nagrane — dziś na antenie 12.45 Śpiewa M. Ranie ri 13.00 Zespół „Dziewiątka" 13.30 Zespół Ludowy Rozgl Śląskiej 14.00 Duety instrumentalne 14.10 Przegląd prasy 14.20 Duety wokalne 14.30 ., W Jezioranach" 15.00 Koncert, życzeń IG.05 Teatr PR: „Trzpiotka" - słuch 1S.45 Film i operetka 17 15 Studio . Młodych 18.00 Wynikj gier liczbowych 13 08 Radiowa Rewia Rozrywkowa 18.53 Dobranocka 19 15 Przy muzyce o sporcie 20.00 Dyskusja na tematy międzynarodowe 20.15 Panorama rytmów 20.40 Spotkanie z pisarzem 21,00 Panorama rytmów 21.30 Jarmark cudów 22.30 Rewia piosenek 23.05 Wiad sportowe 23.20 Karnawałowe rytmy 0.05 Kaleń. darz Kultury Polskiej 0.10—2.55 Program z Krakowa. PROGRAM II Wiad.: 3 30, 4.30, 5 30. 6.30, 7 30, 8.30, 12.30. 17 30, 18.30, 21,30, 23 30. 8.10 Kalendarz 6.15 Mozaika pol skich melodii ludowych 6.35 Wia domoścj sportowe 6,40 Pozytywka 7.35 Felieton literacki 7.45 W ran nych pantoflach 8.35 Radiopro-blemy 845 Zagrajcież mi tyjgo t.ygo 9 00 ' Rzecz gustu — magazyn literacki 9.30 S. Pecsi gra na or ganach oliwskich 9.50 Tygodniowy przegląd prasy 10.00 Nowości „Polskich Nagrań" 10.30 Zespół ..Dziewiątka" 11.00 Studio Młodych 11.40 Zgadnij, sprawdź, odpowiedz 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 z orawską kolędą 12.35 Zagadka literacka 13.00 Poranek symfoniczny 14.00 Takty i kontakty 15.00 Sceny chóralne, z oper 15.30. Radioferie 18.00 Muzyka roz rywkowa 16.15 Z księgarskiej lady 16 30 Konc. chopinowski 17.00 Warszawski Tygodnik Dźwiękowy 17.30 Melodie i piosenki 18.00 Kolędy i pastorałki ukraińskie 18.35 Felieton aktualny 18.45 Kabarecik reklamowy is.f>o Wybieramy premierę roku 1973. „A Ja- sia ucałuj!'* — słuch 20 05 Sławni dyrygenci minionej epoki 20.28 R Schumana: Końce;t wioloncze Iowy a moli 21,00 Polskie skrzydła 51 15 Gwiazdy współczesnych scen operowych 2l.$w Siedem dni w kraju i na świecie 21 50 .2 antologii muZyki chóralnej 22.00 Wj,ad. sportowe 22 10 Zwycięzcy miedzy narodowych konkursów muzycznych 22 30 Parnasik 23.00 Słynne kaprysy orkiestrowe 23.35 Z muzy ki XX wieku. PROGRAM III Wiad.: 6,00 Ekspresem przez świat: 8.30, 14.00 I 19.00 6,05 Melodie-przebudzanki "09 Solo na saksofonie 7.15 Polityka dla wszystkich 7.30 Spotkanie z J Lee Hookerem 8.10 Kalendarz kaszubski 8.35 wariacje na tematy hiszpańskie 9.00 „Ńoc na rozdrożu" — ode. pow. • 9.1-0 Grające listy 9.35 Gdy się mówi „A".„ 9.55 Program dnia 10.00 Piosenki K. Szemiothą 10.15 Ilustrowany Tygodnik F.oziywkowy 1115 Prze gląd prasy 11.25 Zapomniane kon certy fortepianowe 12,05 ,Mata Ha ri — cena sławy prawda i legen da" — IV cz. słuch, dokumentalnego 12.30 Między ..Bobino" a ..Olympią" 13.00 Tydzień na UKF 13.15 Przeboje ?. nowych płyt 14.05 Peryskop 14.30 .1 S Bach: Koncert włoski F-dur BWV 971 14.45 Za kierownicą 15.10 Piosenki z we drównego szlaku 15.30 .Śpiewacy z Tyćh" 15.50 Zwierzenia prezentera 16.13 Wszystko o winie 16 35 Gra kwartet D Brubecka 16.45 Przypominamy M. Leyrac 17.05 ..Noc na rozdrożu" — ode. pow. 17.15 Mój magnetofon 17.40 Premie ra. ..Madonna z warkoczem" — słuch. 18.13 Pierwsi wokaliści jazzu 13.30 Mini-max 19 05 Muzyka hinduska 19.20 Lektury. lektury... 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Dżuba — gawęda 20.10 Wiel kie recitale 21:05 Miłości i miłostki A. Puszkina (IV) 21.25 Z kompozytorskiej teki S. Win-wóoda; 21.50 Operą tygodnia 22:00 Fakty dnia 22 03 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.20 Studio Teatralne Programu III. ..Niepokój" — słuchowisko 23.03 Eksperymenty mu zycżne W, Dauńera 23.20 Wiersze M. Jastruna 23.25 Melodie z frsn cuskich filmów 23.45 Program na poniedziałek 23.50 Śpiewa M. Kubasińska. NIEDZIELA - 6 I 7.30 TV Kurs Rolniczy 8.05 Przypominamy, radzimy 8.15 Nowoczesność w domu i zagrodzie 8.35 Bieg pó zdrowie 8.55 Program dnia 9,00 Dla młodych widzów: Tele ranek: — Niewidzialna ręka — film z serii ..Przygody psa Kuck-elberry" — TV Klub Śmiałych. ,,Gruby" — ode. II z serii filmowej TVP — „Zrób to sam" 10.20 Z cykiu: „Czas i ludzie" — film dokument, pt. „Zmierzch królestwa słoni" (kolor) 11.20 „Amazonia" — cz. I — ode. III z cyklu filmów Stanisława Szwarc-Bronikowskiego z A-meryki Południowej (kolor) 12.00 Dziennik (kolor) 12.15 „Otwiroj, otwiroj gospodarzu ćźwirza" — Ogólnopolskie Spotkania Folklorystyczne — Mie lec 73. Koncert galowy (kolor) 13.15 ich dzień powszedni 13.50 Dla dzieci: „Co to jest?" — konkurs-zabawa 14.30 Piórkiem i węglem 14.55 „Film polski w 30-leciu PRL" — teleturniej 15.55 Losowanie Toto-Lotka 16.10 „Coś podobnego" — maga zyn rozrywkowy Wyk.: Marianna Wróblewska, Zdzisław Piernik, Zy gmunt Zgraja i Marian Szmulak 17.05 „Postaw /się, nie zastaw się" 17.50 PKF 18.00 Sportowy magazyn sprawozdawczy 19.15 Dobranoc: wieczorynka (kolor) 19.30 Dziennik (kolor) 20.20 „Czarne chmury" — ódc. III filmu seryjnego TVP pt. „Za wiść" (kolor) 21.10 „Tania, ech Tania, czyli stare romanse i nowe piosenki ra dzieckie". Wyk.: Janina Boroń-ska, Anna Gębicka, Grażyna Marzec, Małgorzata Rogacka, Ludwik Benoit, Jerzy Braszka, Stanisław Kwaśniak, Bogdan Wiśniewski 21.55 Informacyjny magazyn sportowy 22.25 Dobranoc dla dorosłych 22.30 Program na poniedziałek (kolor) 19,15 Przypominamy, radzi my... 19.20 Dobranoc: Przygody Peti (kolor) 20.15 ,.Strzały w Dod ge City" — powtórzenie filmu 21,05 świat i Polska (kolor) 21,50 Film muzyczny TVP — premiera miesiąca — ..Cztery temperamenty — Wiłkomirscy" 22,55 wiadomo ści sportowe. ŚRODA - 9 I 8.30 Filmoteka Arcydzieł: „Błę kitny Anioł" — niemiecki film archiwalny z Marleną Dietrich w roli głównej 10.00 Fizyka dla ki. VII — Zasada zachowania energii 10.30 „Na pięknej wyspie Hin densee." -- film dok. NRD (kolor) 11.05 wych. plastyczne dla kl. VII — VIII — Architektura (kolor) 12.00 Chemia dla kl. VIII — Sól kamienna 12.45 i 13.25 TVTR. Bo tanika 1. 29 (powt. II semestru). Mechanizacja rolnictwa 1. 13 14.40 i 15.15 Politechnika TV: Fizyka kursu przygotowawczego (Dynami 'ismmn ka tmńktów materialnych cz. II i.III) 16.40 Dla młodych widzów: „Latający Holender — pierwsza wyprawa Bractwa Żelaznej Szekli" 17.10 Magazyn ITP 17.25 Losowanie Małego Lotka 17.35 „O tym .mieście" — film TVP. (kolor) 18.05 Poezia polska: Bolesław Leśmian — „Dwaj Macieje" — rec. W. Sie mion 18.25 Kronika Pomorza Zachodniego 18.45 Finał TV Giełdy Wynalazków 1973 (kolor) 19.20 Do branoc: Piaskowy dziadek (kolor) 20.15 Filmoteka Arcydzieł: „Błękitny Anioł" — powtórzenie filmu 21.45 Finał TV Giełdy Wynalazków 1973 (kolor) 22.15 „Wujcio" — angielski program rozr. (kolor) 22.50 Wiad. sportowe. PONIEDZIAŁEK - 7 I CZWARTEK -10 1 UNIEWAŻNIAM zgubioną piecząt kę o treści: Zakład eiektro-insta-łacyjny, Czesław Sienkiewicz, Słupsk, ul. Mickiewicza 41/6. Gp-27 DNIA 22 XII 1973 r. w autobusie PKS na trasie Gościno — Kołobrzeg zgubiono dokumenty wraz z zaświadczeniem na hilet miesięczny, na nazwisko Alicja Kruk. G-24 BIURO Matrymonialne „Venus" Koszalin, Kolejowa 7/1, Swidroń, zatrudni natychmiast pracownicę umysłową. Gp-32-0 12.45 i 13.25 TVTR. Matematyka 1. 37. Uprawa roślin 1. 23 16.40 Dla dzieci: ,,Zwierzyniec". M. in. filmy seryjne „Przygody psa Huckleberry" 17 30 Echa stadionu 17.55 Kronika Pomorza Zachodniego 18,15 Reportaż z Zakładów Odzieżowych „Dana" 18.45 Eureka (kolor) 19.20 Dobranoc: Umka szuka przyjaciela (kolor) 20.15 Te atr TV: St. Grochowiak: „Partita na instrument drewniany". Wyk.: Fr. Pieczka, M. Kociniak, O. Łukaszewicz, R. Kłosowski, A. Bazak, R. Pietruski, D. Rastawiec ka i inni 21.20 Rewia na lodzie 22.20 Gra Malcolm Frager (USA) — fortepian. WTOREK-8 I 9.10 Z serii: .Strzały w Dodge City*' - film USA- pt, „Newły" 10 00 Dla kl. IV — Ojcowski Park Narodowv 10.20 „Port w Rostoc-ku" - film dok. NRD (kolor) 14.10 i 14.45 TVTR Matematyka 1. 37 i Uprawa roślin 1. 23 (powtórzenie) 15.20 i 15.55 Politechnika TV: Fizyka kursu przygotowawczego 16.40 Dla dzieci: „Kino skrzat" 17.05 „Rodzina Durto-lów" — ode. XVI filmu franc. (kolor) 17.30 Dla młodzieży: Maga zyn „5 razy 5" 18.00 Dla młodzie ży: „Korepetycje muzyczne" 18.25 Kronika Pomorza Zachodniego 18.45 „Tatrzańskie posiady'! — rep 8.30 „Cierpienia młodego Boh acz ka" - film fab. CSRS 10.00 Historia dla klas VI - Reformacja w Polsce 10.30 „W pracowni arty-isty" — radź. film dok. (kolor) 12,00 j. polski dla klas VIII •-Karol - Szymanowski 13.30 TV Kurs Informatyki — Stymulacja zarzą dzania przedsiębiorstwem cz. II 14.00 Matematyka w szkole: Dodawanie i odelmowanie w zakrerie Stu — CZ. ITI 15.20 i 15.55 Botanika 1. 29 i Mechanizacja rolnictwa — 1- 18 (powtórzenie) 1; Dla młodych widzów: Ekran z bra* kiem; film sery1nv „Robin Hond" 17.45 PKF 17.55. Z cykl U „Chatn pełna muzyki" — program muzyczny 18.25 Kronika Pomorza 7a<»hódrier?n tR.« Progr-"*'' 1 1910 Przypominamy. radzimy... 19.20 Dobranoc — Bolek i Lolek (kolor) 20.15 Teatr Sensacji: Józef Hen . „Twarz poteerzysty" Wyk.: J. Gajos, J. Bukowski. Z. Hubner. E. Kamiński. J. Gryżlewicz, I. Kareł. M. Krajewska, E. Kraków ska, B. Baer, St. Gawlik, B. Płot nicki, M. Pluciński i inni (kolor) 21.45 Reportaż 22.40 Magazyn JTP 22.55 Wiad. sport. PIĄTEK - 11 I 18.18 „Czarne chmury" — film seryjny TVP — ode. III pt. „Zawiść" (kolor) 11.05 Wychowanie techniczne dla klas I—III lic. — Chemia w» współczesnym świecie 11.35 „Cerkiew Wasyla Błażenne-go" — radź. film dok. (kolor) 12.00 Dla kia 3 III - Cywil, Szarik i inne 12,45 i 13.23 TV TR: J- Polski ł. 29 i Chemia I- 29 14.40 i 15.15 Politechnika TV: Matematyka kur .3 u przygotowawczego (równania algebraiczne cz. 1 i II) 16.40 Podzleci: „Pora na Telesfora" (rozmowa ze Smokiem; List do Telesfora: ..Kret" — film) 17.20 Wychowanie fizyczne — receptą na zdrowie 17.45 Dla młodzieży: Tygodnik Informacyjny Młodych 18.00 Dla młodzieży: Dwie szkoły — telekonkurs 18.25 Kronika Porno rza Zachodniego 18.45 „Przeboje" — węg. program rozrywk. 10.20 Dobranoc: „Cwir,ćwir" 20.15 Gwiaz dv Festiwalu Sopot 73 — Jana Ko-ci.anova (CSRS) 20.45 Panorama (kolor) 21.25 Teatr TV: Wojciech Bogusławski „Henryk VI na łowach". Wyk.: E Buczacki A. Mro rewski, A. Kwiatkowski. J. Bog-doł, D. Morawska. Z. Sierakowski. J. Korcz. M. Stokowska i inni (z Katowic) 23.05 Wiad. sport. SOBOTA - 12 ! 9.25 „Małżonkowi^ roku II" — franc. film fab 11.05 Geografia dla klas VIII - Republika Peru 1200 Biologia dla klas IV lic. — Rozwój zarodkowy zwierząt 14.20 i 14.55 TVTR: J. Polski 1. 28 i Chemia 1. 28 (powtórzenie) 15.30 Film krótkometrażowy 15.50 Redakcia Szkolna zapowiada 16.05 TV Informator Wydawniczy 16.40 Dla. dzieci: — „O chłopczyku, który chciał mieć psa" — film radz. (kolor) 17.00 Dla młodzieży: Teatr Młodego Widza — Scena Faktu „Marzenie". 17.30 Nie t7/lko dla pań 17.55 Z cyklu: „Rekonesans w przyszłość" — „Podbój głębin" — film pop.-naukowy 18.35 Pegaz (kolor) 19.20 Dobranoc: „Dziwne przygody Koziołka Matołka" (ko lor) 20.15 „Małżonkowie roku II" — powtórzenie filmu 22.10 Wiad sport. 22.30 „Pater Mater 73" — program rozrywkowy wg scenariusza Jacka Fedorowicza, J. Pietrzaka i J. Gruzy (kolor). NIEDZIELA - 13 1 7.W TV Kurs Rolniczy 8.05 Przy pominamy. radzimy 8.15 Nowocrps ność w domu i zagrodzie 8.40 Bieg no zdrowie 9.00 Dla młodvnh widzów: Teleranek (TV Kli:v Śmiałych: „Różowa pantera" — film: ,,Gruby'' — polski film seryjny: Galeria) 10.20 z cyklu „W starym kinie" — „Robinson Warszawski" — nroeram poświecona reżyserowi filmowemu — Jerzemu Zarzyckiemu 11.20 ..Antena" 11.3r Koncert popularny Ork- Państwowej Filharmonii w Łodzi 12^30 7 cyklu: „Czas i ludzie" — franc film dok. ..Od Andkoru do A^utii" (kolor) i.T;>5 Przemiany 13.™ nla dzieci: „Strofy na cześć misia o b»rdzo małym rozumie" 14.30 „Mv 74" — teleturniej »Walcza: Koszalin — OooJe 15 25 PK"R' 15.35 Losowanie Toto Lotka 15 55 Z cyklu: ..Poezja Polska" — C. K. Norwid 16.05 tv Koncert. Życzeń 15.40 T^-le-Echo 17.25 „Amazonia" — cz. IT ode. IV z cyklu filmów St. Szwarc. Bronikowskiego z Ameryki Południowej (kolor) 18.05 Sportowy magazyn sprawozdawczy 19.15 Dobranoc — „Wieczorynka" (kolor) 20.20 „Czarne chmury" —- film seryjny TVP ode. IV pt. „Przeprawa" (kolor) 21.10 Interclub — Budapeszt — program TV węgierskiej 22.10 Magazyn sportowy 22.40 Dobranoc dla dorosłych. UWAGA! TELEWIZJA ZASTRZEGA SOBIE PRAWO ZMIAN W PROGRAMIE! Ko.smotli-n na falach średnich 1S8,2 i 202,2 m ora* UKF 69.92 MHZ 9,00 „Karnawał sąsiedzki" — aud.. rozrywk. w oprać H L. Piotrowskiego 1100 Koncert życzeń 22.00 wyniki losowania Szcze cińskiej Gry Liczbowej „Gryf". UWAGA! od godZ. 18.30—2100 — ns UKF 69,92 MHZ — audycja stereofoniczna KOSZALIN MUZEUM ARCHEOt OGICZNO--HISTORYCZNE * ulica Armii Czerwonej 53 — Wysław a etnograficzna pt. „Jamno » Okolice" ♦ ulica Bogusława II 15 — Wystawa pt „Obuma /.acboduiej gra nicy Polski w X—XII w. Cedy-Uia 972—ł972" Czynne codziennie oprócz poniedziałków od godz. 10—16, we wtorki od soda 12—18, SALON W YSI \WOWV Kl UBU MPiK — „Priestrzeń. i forma" — Wł. Lipszyca * Po«nania SAI A konferencyjna w ratuszu (pi. Bojowników PPR) — wystawa urbanistyczna; czynna od godz. 13—18. WDK (Salon wystawowy) — Pokonkursowa wystawa fotogramów pt. „Wodniactwo". Czynna codzieo." nie od 16 do 20. słupsk MUZEUM Pomorza Środkowego — Zamek Książąt Pomorskich — czynne od g 10—•!»» Wystawy stałe: l) Dzieje i kultura Pomorra Środkowego; 2) Sztuka Młodej Polski — malarstwo, grafika KLUKI — Zagroda Słowińska — otwarta na żądanie od g. ID—IS. Wystawa — Kultura materialna 1 sztuka Słowińców KLUB MPiK — Wystawa pn« „Adam Mickiewicz — 175. roezru* ca urodzin". KOŁOBRZEG MUZEUM O RE?. A POLSKIEGO ♦ Wieża koleęiatys „Dzieje oręża polskiego oa Pomorzu Zachodnim" (we wtorki ł piątki g, 15— 20.30: *rndy. czwartki, soboty I niedziel* g, 10—13,30). # Kamieniczka (ul. E. Gierczak) — „Dzieje Kołobrzegu" oraz „Ma tywy wojskowe w exllbrisie polskim". MORSKIE OKO - Plakat medyczny. MAŁA Galeria PD8 - Wystawa prac artysty plastyka Wilmy Piptrke i Ueckermnende (NRD) WIEŻA KOLEGIATY - nieczynna do 28 stycznia 1974 r, ŚWIDWIN SALON WYSTAWOWY PDK — Grafika węgierska SŁAWNO SALON PDK - Reprodukcje malarstwa Fabla Picassai Wystawa czynna codziennie od gedz. 11 do 20. HOl KINA PDK - Wystawa plakatu filmu radzieckiego. SZCZECIN FK MUZEUM REGIONALNE - ul, Elżbiety fi - Wystawa pt» Dzieje Ziemt Szczecineckiej" Muzeum czynne codziennie prócz dni poswiątecznych w g, od 10—16. „GŁOS KOSZALIŃSKI" -organ Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej RedairnJ* Kolegium Redakcyjne — nl Zwycięntwa 137/139 (budynek WRZZ) 75-604 Koszalin. Telefony: centrala — 278-21 (łaezy f wszystkim) działami), redaktor naczelny i sekretariat — 226-83, zastępca redaktora naczelnego - 242-08, sekretarz Redakcji — 251-01 zastępca sekretarza Redakcji - 233-08. Dział Partyjny - 251-U Dział Ekonomiczny — 243-S3, Dział Rolny - 245-59, Dział Miejski - 224-95 Dział Terenowy — 251-57 Dział Kulturalov » D*iał Sportowy — 851 40 Dział Łączności z Czytelni kami - 250 05 Redakcja noens (ul Alfreda Lampego 20) — 248-23. Dział Sportowy — 248-53 redaktor dyżurny — 244-75. „GŁOS SŁUPSKI** - olać Zwycięstwa 2 I piętro 7»i-20i Słupsk tel 51 95 Biuro Ogłoszeń Koszalińskiego Wydawnictwa Prasowego — ul P8wł» Findera 27a 75-721 Koszalin tel 222-91 Wpłaty na prenn-merate (miesjeczna - 3o,5n tł kwartalny — 91 rl. półroczna — 182 zł. roczna — 384 zł> przyjmują ur-/edv pocztowe listonosze oraz oddziały t delegatury Przedsiębiorstwa U-powszechmania Prasy i fcstaż ki Wszelkich Informacji o wa runkach prenumeraty udzielają wszystkie placówki „Ruch* i poczty Wydawca: Koszalińskie Wydawnictwo Prasowe RSW „Prasa — Książka — Ruch* ul. Pawła Findera Ma. 75-721 Koszalin, centrala telefoniczna — 248-27, Tłoczono; Prasowe Zakłady Graficzne Koszalin, uł. Alfreda Lampego 18, Nt tndeksn 35018, L-4 kiedy? koszalin adria — El Dorado (USA, 1. 14) - g. 15, 17.30 i 20. Poranki — g. U i 13 — fippi w kraju Taka-Tuka (szwedzki, l. 7) KRYTERIUM (kino studyjne) — Miłość straceńców (japoński, U 16) Pan. - g. 16, 18.15 i 20.30 Poranki — g. u i 12.45 — Bułeczka (polski, 1. 7) pan. ZACISZE — w kręgu zła (francuski, l. 16) - g. 17.30 i 20 Poranek — g. 12 — Przygody misia Yogi (USA, 1. 7) MUŻA — Droga do Saliny (francuski, i. 18) - g. n.3o i 20 Poranek — g. 11 — Chłopcy % placu broni (węgierski, 1. 11) pan. MŁODÓSC (MDK) - Telegram (radziecki, 1. 7) — g. 17.30 Poranki — g. 11 i 13 *- Stawka większa niż życie cz. V (polski 1. 11) ZORZA (Sianów) — Śmiałość (radziecki, 1. 14) pan. FALA (Mielno) — Staroświecki dramat (radziecki, l. 14) JUTRZENKA (Bobolice) — Bitwa w wąwozie (radz., L U) pan. SŁUPSK MILENIUM — Francuski łącznik (USA, l. 16) — g. 16, 18.15 i 20.30 Poranki — g. 11.30 i 13.45 — Władca gór (radziecki, 1. 7) pan. POLONIA — Komandosi (włoski, 1. 16) pań. — g. 16, 18.15 i 20.30 Poranki — g. 11.30 — Cudowny kożuszek (węgierski, 1. 7); g. 13.45 — Czterej pancerni i pies, III ze staw (polski, 1. 7) RELAKS — Milion lat przed na sza erą (angielski, 1. 14) — g. 15.30 17.45 i 20 Poranki — g. 11.30 i 13.30 — Pierścień księżnej Anny (polski, L 11) USTKA DELFIN — W pustyni i w puszczy II Cz. (polski, 1. 7) — g. II i 18 Poranek — g. 12 — Milczące ślady (polski, 1. 14) GŁÓWCZYCE STOLICA — Trzeba zabić tę miłość (polski, 1. 18) — g. 19 DĘBNICA KASZUBSKA JUTRZENKA — Minuta milczenia (radziecki, 1. 14) pan. — g. 16 ! 18 Poranek — g. 14 Na wystawie w ratuszu Koszalinianie o projektach urbanistycznych Pokonkursowa wystawa otwarta w sali konferencyjnej Urządu Miejskiego w Koszalinie skupia zainteresowanie ko-szalinian. Mieszkańcy wojewódzkiego miasta oglądają projekty urbanistów i architektów, rysując wizje śródmieścia Koszalina. Dziś w Klubie MPiK Koncert SPAM Dzisiaj, 6 bm. w kawiar- f ni Klubu MPiK w Koszali- ) nie odbędzie się koncert organizowany przez koszalińskie koło SPAM. Wystąpi zespół „Madrygaliści" ze słupskiej Wyższej Szkoły Nauczycielskiej. Koncert poprzedzi prelekcja Michała Mleczki. Początek imprezy o godz. 18. DO SZPITALA Wojewódzkiego w Koszalinie przywieziono wczoraj po południu mężczyznę rannego w wyniku wypatlku drogowego w okolicy Tymienia, w pow. koszalińskim. Do wypadku doszło wskutek zderzenia się dwóch samochodów. 37-LETNI mieszkaniec Koszalina doznał ciężkiego zatrucia wskutek nadmiernego spożycia alkoholu. Ofiarę Bachusa umieszczono w szpitalu. WCZORAJ po południu stra żacy gasili ogień, który wybuchł ńa placu kotłowni c.o., przy ul. Zwycięstwa 148 w Koszalinie, Płonęły skrzynki drewniane, prze znacrone na podpałkę. Ogień spowodował 10-letni chłopiec. (hż) Codziennie po kilkadziesiąt osób zagląda do sali wystawowej, dyskutuje, dzieli się uwagami. Niektórzy zwiedzający odnotowują swoje spostrzeżenia w książce. Jako pierwsi wpisali się trzej inżynierowie architekci: „W konkursie urbanistyczno -architektonicznym oceniono głównie liczby, program, komunikację. Za mało tu kompozycji architektonicznej. W tym aspekcie nasze zastrzeżenia budzi przyznanie nagród pracom nr 5 (Zielona Góra) i nr 11 (Opole). Połączono w nich elementy MDM i Babilonu. Wiadomo, de guśtibus... Każ dy ma swoją opinię, członkowie jury mogli wydać tylko jedną decyzję. Jerzy Sz., operator TV chwali ekspozycję: „Bardzo ciekawa wystawa, oby jak naj Abonumsnty dla melomanów Informowaliśmy już naszych Czytelników o programie koszalińskiej Filhar monii Państwowej na bieżący kwartał. Program jest interesujący, toteż warto skorzystać z kwartalnych abonamentów, oferowanych przez dyrekcję Filharmonii. Karnety sprzedaje kasa „Or bisu". Najbliższy koncert w Ko szalinie odbędzie się już w środę, 9 bm, a w Słupsku — w czwartek. (el) * Z ukosa A inf&„? Mieszkaniec domu przy ul. Jana z Kolna t zdenerwowany tym, że Zakład Oczyszczania Miasta od pewnego czasu nie opróżnia śmiet ników ustawionych na podwórzu, próbował interweniować. Oczywiście, poproszono go o adres, i to było zrozumiałe. Potem jednak zaczęto wypytywać go również o numer mieszkania, imię, nazwisko itp. Wreszcie, kie dy nasz Czytelnik podkreślił, że nie wywozi się śmieci ód wielu dni. urzędnik zapytał: To dlaczego dzwoni part dopiero dzisiaj? No l tym sposobem łatwo ustalić, że winien jest lokator, bo zwlekał z zażaleniem, interwencją. zresztą w interesie nie tylko swoim, ale również wielu sąsiadów. Pragniemy usprawiedliwić naszego Czytelnika: często byWa w terenie i dlatego nie zdążył poin formować adeemu i ZOM", że śmieci zebrało się już tak wiele. Inna sprawa, że do tej pory nie słyszeliśmy o wprowadzeniu systemu, który zobowiązywałby mieszkańców do . -telefonicznego (i w terminie) zawiadamiańi"a za., kładu Oczyszczania Miasta o pilnej potrzebie wywiezienia śmieci A więc — nowość! (el-ef) wcześniej wykorzystano najlepsze pomysły, zwłaszcza te śmiałe, przyszłościowe". — „Nareszćie coś dla Kosza lina!" — notujemy kolejną wy powiedź. I znowu pytanie: „Dlaczego nagrodzono właśnie te dwie prace najwyższymi nagrodami? Moim zdaniem — pisze Gustaw S. — tylko praca nr 8 (Koszalin) eliminuje ruch ze śródmieścia. Szkoda, że nie znalazła uznania ogólnie panująca tendencja do zamykania przed pojazdami dzielnic gęsto zabudowanych. — „Moim zdaniem praca nr 10 (Warszawa) zasłużyła na wyższą ocenę, tu najlepiej wykorzystano walory Koszalina. Opracowanie jest logiczne, estetyczne. Opowiadamy się za taką przyszłością Koszalina. Niektóre projekty są zbyt zachowawcze, asekuranckie. Więcej ambicji!" — grupa plastyków. — „Hacja, znane układy i znane elementy" — stwierdza inny obserwator. Uczennice z Liceum Ogólno kształcącego: „Niezwykle interesująca wystawa". I znowu opinia: „Projekt nr 10 podoba mi się najbardziej". A zaraz następna uwaga: „Zielona Góra (nr 5) ma bardzo udany projekt. W śródmieściu potrzebny jest jednak dom zainteresowań, a takiej placówki nie przewidziano. Szkoda." — „Ciekawe, ale kiedy to będzie?" — pyta koszalinia-nin, najwyraźniej zafrasowany tym, że chodzi o rozwiązania na dalsze lata. I wreszcie znajdujemy u-wagę, której autor próbuje przy okazji załatwić prywatną sprawę: — „Wystawa jest interesująca. Może jednak ktoś znajdzie projekt, który umożliwi mi korzystanie z kuchni?" Wpisów jest sporo, uwag wnoszonych w dziesiątkach dyskusji — znacznie więcej. Wystawa jest czynna do czwartku, 10 bm., jest więc jeszcze czas na zapoznanie się z efektami konkursu. Polecamy wizytę w ratuszu, (el) Nd zdjęciu: fragment pró-jektu urbanistów i atchitek tów z Zielonej Góry (praca nr 5). W sali wystawowej moż na zapoznać się ze szczegółowymi opisami, opiniami juró-róuti, słowem — bliżej poznać wizją Koszalina przyszłości, wypracowaną przez 11 zespołów urbanistyczno archi tektonicznych. Tót. J. Patan Ze Słupska „Stupskiem - do Bilbao ii M/s „Słupsk" zawitał do por tu w Gdańsku i zabiera ładunek w Części ze Słupska: dla odbiorcy hiszpańskiego w Bilbao statek zabierze bindrę dębową. Producentem bindry jest zakład przerobu drewna inż. Zbigniewa Fedorskiego. 16 już lat wyroby z tego zakładu znajdują nabywców daleko po za granicami kraju. Tym razem odbiorcą jest Hiszpania. Razem z ładunkiem wytwór ca bindry przesyła załodze m/s „Słupsk" piękny proporzec wykonany z miedzianej blachy. Do proporca dołączono list o treści: „Załoga m/s „Słupsk". Przez 16 lat wysyłaliśmy nasze tov.7a ry na rynki zagraniczne, wiele polskich statków przewoziło je do Anglii, Szwecji, Hiszpanii, Tunisu i innych krajów, lecz pierwszy raz spotkał nas za szczyt, że towar przewozi m/s „Słupsk". Składamy całej zalo dze życzenia wszelkiej, pomyśl ności — rozsławiajcie we wszy stkich portach świata dobre imię Polski i naszego piękne go miasta Słupska". My też dołączamy się do tych życzeń, (mef) Mornuiq się buraki cukrowe Przy ul. Rybackiej w Słupsku mieści się punkt składo-| wy buraka cukrowego cukrowni Gryfice. Większość polskich cukrowni kończy już kampanię, osiąga znakomite wyniki, a w Słupsku buraki gniją! Z olbrzymich pryzm u-I nosi się para. Cuchnie też ! na odległość. Jak można było | dopuścić do takiego stanu, kto I poniesie odpowiedzialność za j zmarnowanie tysięcy ton buraków. Rozmawialiśmy z pracownikami zatrudnionymi sezono-| wO przez cukrownię Gryfice. Ku naszemu zdziwieniu otrzy maliśmy odpowiedź, że tak się dzieje nie tylko w Słupsku, ale i innych punktach w woj. koszalińskim. Całą winę zwala się na warunki atmosferyc^r ne, na to, że zima zaskoczyła itp. Rozmawiamy też z inspektorem plantacji, Stanisławem Duniczem; jego odpowiedź na pytanie dlaczego dopuszczono do • marnotrawstwa jest zaskakująca: — Nie mogliśmy przewidzieć tak wczesnych opadów śniegu z deszczem. Buraki ,za parowały", bo są źle oczyszczo ne z liści i ziemi. Większbść dostarczonych buraków była mokra. Nie nasza to wina... A czyja? Wiadomo, że na przełomie jesieni i zimy opady śniegu z deszczem zdarzają Się bardzo często. Jeżeli więc było zagrożenie „zaparowa- nia" niektórych pryzm, trzeba było wysyłać właśnie te partie w pierwszej kolejności. Tym-czn ,em jeszcze teraz ładuje się wpierw dobre buraki, a te z „ogniskami" czekają nadal:"5 W punkcie •* skupu w' Słupsku zgromadzono około 4 tys. ton buraków. Można uratować jedynie około 50 proc. (po kilkakrotnym płukaniu), ale. 0-trzymany z nich cukier będzie nie najlepśzef jakości. Dodajmy, że sprawą zainteresowała się Prokuratura Powiatowa w Słupsku. Sądzimy, że winni marnotrawstwa poniosą zasłużoną karę. Marian Fijołek „ARABESKA" już „w demu" Sporo było dyskusji na temat, kto ma być opiekunem słupskiej „Arabeski", bo mimo najszczerszych chęci, Dom Kultury Kolejarza nie dysponował takimi kwotami, jakie są potrzebne na 1 ziałalność zespołu. Wreszcie znalazł się patron i od stycznia 1974 roku „Arabeska" jest zespołem miejskim, a koszty działalności pokrywa w większości Urząd Miejski w Słupsku. Miejscem prób będzie PDK. Można więc stwierdzić, że zespół znalazł wreszcie „dom". Przy okazji kilka zdań o naj- Odświętnie Minęły śivięta i sylive$ter, ale Koszalin utrzymuje odświętną szatę, na placach śtó-ją stylizowane choinki, przed sklepami —różnokolorówe gir landy z żarówek. Zaczął się karnawał, rów nież dziecięcy i okres „noworocznych choinek". Chociaż więc starsi kó lęĄzy ód poniedziałku wznowią naukę w szkołach, najmłodsi mają okazję uczęstni czyć w wielu ar trakcyjnych im preząch, bawić się, brać prezenty od trądy cyjnego Mikołaja, Fot. J, Patan bliższych planach. Dotychczaso wy repertuar zostanie wzbogacony. Właśnie opracowuje się program na 30-lecie PRL, o umownym tytule „Trzydziestoletnia". Słupskie przedsiębiorstwa i spółdzielnie pracy będą świadczyły na rzecz zespołu pewne kwoty lub usługi. Dyrektor kombinatu „Alka", Andrzej Gajos, przyrzekł w ramach reklamy wyrobów komplet butów dla całego zespołu; spółdzielnie „Moda" i „Słupianka" uszy.ia dla dziewcząt stroje, a „Jedność", „Automat" i ..SrV»o Pomorskie" wyposażą salę do ćwiczeń. Spółdzielnia Przemysłu Skórzanego i Sprzętu Morskiego również deklaruje po-r moc w wystroju sali jak też w uzupełnieniu strojów dla że społu. Listę opiekunów uzupełnia zapewne w najbliższym Czesie i irin£ zakłady. W tej sytuacji możemy się spodziewać, że zespół nie tylko ma szanse na utrzymanie dótychczasówego dorobku, ale na znaczny rozwój. Sukcesy zespołu są w dużej mierze wynikiem olbrzymiego tangażowania dwojga ludzi. Oczywiście mowa o małżeństwie Kąt* rów. Szczególnie zaś o kierowniku, założycielu i choreografie — Mieczysławie Kątnik. (mef) W Koszalińskich Zakł. Przem. ziemniaczanego w Słupsku sortowanie ziemniaków na poszukiwane w kraju płaiki. Fot. I. Wojtkiewicj SZKODY F0 SZTORMIE Okazuje się, że żywiioł jest wciąż znacznie silniejszy 'Od człowieka. Nawet najbardziej wymyślne umoc nienia brzegowe, pale. ostro gi, umacnianie brzegów i wydm nie zdołały zabezpieczyć brzegu morskiego przed niszczycielskim działaniem ostatnich sztormów. Śą miejsca, w których mo rze zabrało po... kilka metrów lądu. Niemal całkowicie została zniszczona plaża nadmorska w rejonie domów wczasowych w Kołobrzegu Na wysokości DW „Proton" morze zabrało ca łą nadmorską skarpę. Z piasku sterczą kikuty umoc nień brzegowych. Cała plaża jest pełna wyrzuconych przez morze odpadków, ga łęzi resztek po opakowaniach ryb. W tym rejonie znacznie została także znisz czona roślinność wydmowa pieczołowicie ocHraniana i sadzona przez wiele lat. Podmyte wysoką fala skar py brzegowe w każdej chwi li grożą dalszym zawaleniem. Wiosną trzeba będzie wielkich nakładów finansowych i wiele wysiłku, aby tę część kołobrzeskiej plaży doprowadzić do uiyt ku. Zanim jednak prace zaczną się na dobre, czy nie warto już zabezpieczyć szczególnie zagrożone skarpy nabrzężne. Widzieliśmy bawiące się dzieci, spacerujących kuracjuszy. Oby zabawv i spacery nie skończyły się wypad1- i^m. (mir) Głos nr 6 Strona 9 /%/a życzenie Czyteimśkóui Przypom namy o regulaminowej innowncli niSkmskich MŚ Wczoraj piłkarska reprezentacja Polski poznała swoich rywali w finałowej grupie mistrzostw świata. Jeszcze przed losowaniem najwięcej kontrowersji budziła formuła podzia tu na grupy. Wiadomym było jedynie, że gospodarze mistrzostw — zespół NFR i obrońcy tytułu — piłkarze Brazylii zostaną rozstawieni. Szczególnie zaciętą dyskusję tudziła. propozycja podziału drużyn według położenia geograficznego finalistów. Wielu przeciwników miał również projekt podziału drużyn według ich teoretycznych, aktual nych możliwości. Najwięcej zwolenników mia ła zasada podziału, która obo wiązywała oodczas mistrzostw świata w Meksyku, a która zdaniem fachowców zdała egzamin. Zgodnie z nią propono Wand rozstawić cztery zespółv które na ostatnich mistrzos twach świata występowały w półfinale, a pozostałe drużyny dolosować do tych czterech zes połów. Wczoraj we Frankfurcie nad Menem w późnych godzinach wieczornych zapadły ostateczne decyzje. Finaliści pod7:e leni na cztery grupy znają swoich przeciwników w spotkaniach pierwszej rundy mi str7ostw. Do redakcji „Głosu Koszalifi skiego" napłynęło sporo listów oraz otrzymaliśmy toiele telefonów od Czytelników, w których prosili o poinformowanie ich o regulaminie mistrzostw świata. Wszystkim sympatykom futbolu przypominamy, że do jubileuszowych X Mistrzostw Świata wprowa dzona została innowacja, doty cząca drugiej rundy finałów. Dotychczas obowiązywał bowiem system pucharowy. Począwszy od ćwierćfinału zespół przegrywający bywał wyelimi nowany z turnieju. W czasie te gorocznych mistrzostw świata obowiazywać będzie system, snrawdzony podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium Do drugiej rundy awansuje o-siem drużyn, które uplasuja się na dwóch pierwszych miej scach po rozegraniu w grupach spotkań systemem .Maż dy z każdym". Grupy półfina łowe utworzone zostana według stosowanego już klucza. W grupie pierwszej znajdą się dwie drużyny, które zajęły pierwsze miejsca w grupie I i III oraz dwa zespoły, które uplasowały się na drugich miejscach w grupach II i IV. W drugiej grupie półfinałowej znajdą się pozostałe zesnoły. n więc zwycięzcy grupy II i TV oraz zdobywcy drugich miejsc z grupy I i III. W półfinałach rozgrywki to czyć uje będą także systemem, „każdy z każdym" a o kolrjnoś ci miejsc decydować tu bedn. zasady obowiązujące w pierw szej rundzie, a wiec ilość zdobytych punktów W przypadku jednakoweao bilansu punktowego o kolejności decydować będzie korzystniejsza róż nica bramek. Gdyby i te kryteria nie przyniosły rozstrzyg niącia — o lepszej pozycji w grupie zadecyduje większa licz ba strzelonych bramek. Natomiast w przypadku równej ilości punktów, identycznej różnicy bramek oraz takiej sa mej liczby strzelonych w pół finale goli — o awansie do fi nałowej czwórki decydować bę dzię lepsza pozycja w rozgryw kach grupowych pierwszej rundy. A gdyby i ten wariant nie przyniósł rozstrzygnięcia — wówczas o awansie zadecy duje losowanie. Nadmieniamy, że drużyny, które zajmą dwa pierwsze miejsca 10 grupach półfinałowych walczyć będą o tytuł mi strza świata, a zespoły, które uplasują się na drugich miej scach spotkają się w pojedynku o trzecie miejsce premiowa nę medalem brązowym, (sf) Polka pierwszą kobietą w samotnej podróży dookoła świata Po sukcesach żeglarskich Leonida Teligi i Krzysztofa Baranowskiego, którzy samotnie opłynęli świat, w ich ślady wyruszy pierwsza kobieta — Polka, Teresa Remiszewska. Nasza że-glarka chciałaby rozpocząć rejs w roku jubileuszu 39--lecia Polski Ludowej. Jej najpoważniejszym problemem jest otrzymanie jachtu, odpowiednio przygotowanego do takiego wyczynu. ___ Nowy rekord świata I. Tur mil Jenny Turrall, 13-letnia pływaczka australijska, nadal znajduje się w wyśmienitej formie. W sobotę ustanowiła w Sydney rekord świata na dyst. 800 m st. dowolnym w czasie 8.50,1. KOSZYKÓWKA Międzynarodowy turniej w Tarnobrzegu W Tarnobrzegu rozgrywany jest tradycyjny, noworoczny turniej koszykarzy. Biorą w nim udział aktualni wiceli-derzy ekstraklasy węgierskiej — zespół Gan*. Mavag Buda-■ peszt, Legia Warszawa, Reso-I via Rzeszów oraz miejscowa | II-ligowa Siarka Tarnobrzeg. I W inauguracyjnym meczu 1 Resovia, która wystąpiła w pełnym składzie pokonała 1 ostatniej chwili Piłkarze Włoch, Argentyny i Haitii przeciwnikami Polaków na M§ Ponad 800 milionów telewidzów na całym świecie pasjonowało się wczoraj wieczorem przebiegiem losowania finałów piłkarskich mistrzostw świata. Z siedziby radia i telewizji we Frankfurcie nad Menem reporterzy za pośrednictwem TV przekazywali przebieg tego niezwykle pasjonującego widowiska do 32 krajów, w tym również do Polski. Karty zostały rozdane. Piłkarze polscy znają już swoich przeciwników. Drużyna nasza walczyć będzie w grupie IV, mając za przeciwników zespoły: Włoch, Argentyny i Haiti. Pierwszy mecz Polacy rozegrają 15 czerwca z Argentyną, następny 19 VI z Haiti w Monachium i 23 VI z Włochami w Stuttgarcie. W pozostałych grupach spotkają się zespoły: GRUPA I: NRF, Chile, NRD, Australia. GRUPA II: Brazylia, Szkocja, Hiszpania lub Jugosławia, Zair. GRUPA III: Urugwaj, Holandia. Bułgaria, Szwecja. (sf) Siarkę 94:77 (50:36). Najwięcej punktów dla Resovii zdobyli: Myrda — 21 i Niemiec — 18, a dla Siarki Mikołajczyk — 19 i Staruń — i8. W drugim spotkaniu, stojącym na lepszym poziomie, Legia mimo iż wystąpiła w rezerwowym składzie pokonała wysoko drużynę węgierską — 87:57 (45:31). Na szachownicach K. PYTEL REMISUJE W 8 RUNDZIE W 8 rundzie noworocznego turnieju szachowego w Hastings, reprezentant Polski Krzysztof Pytel zremisował z Anglikiem Steanem. Polak dzieli obecnie miejsca 8—13 z Anglikami — Basmanem, Hart-sonem. Steanem i Stuttlesem oraz Amerykaninem Benko — wszyscy po 3.5 pkt. Liderem jest nadal Holender Timman, który w 8 rundzie zre- * TENISIŚCI RPA w eliminacyjnym meczu Pucharu Davisa prowadzą z Ekwadorem 2:0, na kortach w Guayaquil. W półfinałach tenisowych mistrzostw Nowej Południowej Walii spotkają się Karen Krantzke i Helen Gourlay (obie Australia) oraz Evonne Goolsgong (Australia) i Peggy Michel (USA). W półfinałach turnieju mężczyzn zmierzą się Moore z Ma-stersem (obaj Australia) oraz Di-bley (Australia) z Lloydem (W. Bryt.). W najciekawszym meczu 1/4 finału turnieju Dibley pokonał Godrellę (Francja) 6:7, 7:5, 6:3. misował z węgierskim" arcymi-strzem Laszlo Szabo. Timman ma jąc 6,5 pkt wyprzedza tylko o 0.5 pkt radzieckiego arcymistrza G. Kuzmina, który pokonał Anglika Hartsona. Dave Wottle zawodowcem 23-letni student amerykański Dave Wottle, jeden z bo haterów monachijskiej olimpia dy, przechodzi na profesjona lizm. 15 lutego dojdzie prawdopodobnie do jego pierwsze go występu w „cyrku Ita" a wśród rywali znajdą się Jim Ryun (USA) i Kipchoge Kei-no (Kenia). Słynna czapeczka Wottle'a, która zrobiła furorę na olimpijskim stadionie w Mo nachium, została skopiowana przez producentów w wielu tysiącach egzemplarzy i Wottle liczy na spore dochody z jej sprzedaży. H. G. Aschenbach triumfatorem 4 skoczni 11. miejsce T. PAWLUSIAKA Reprezentant NRD — Hans Georg Aschenbach został zwycięzcą międzynarodowego turnieju czterech skoczni. Ostatni z konkursów odbył się w sobotę i przyniósł zwycięstwo innemu skoczkowi NRD — B. Ecksteinowi a Aschenbach zajął trzecie miejsce. Przedzielił ich Szwajcar Stein. Wyniki czwartego konkursu: 1. Eckstein (NRD) — 237,4 pkt. (106 i 98 m); 2. Steiner (Szwajcaria) - 235,7 pkt (103,5 i 100 m); 3. Aschenbach (NRD) - 235,0 pkt (100 i 100,5 m); 4. Kampf (NRD) — 230.0 pkt (101 i 99,5 m); 5. Glass (NRD) — 227,3 pkt (100 i 97,5 m.). Miejsca Polaków: 30. Tadeusz Pawlusiak — 198,8 pkt (93,5 i 89 m); 36. Wojciech Fortuna — 193.2 pkt (95 i 88.5 m); 63, Adam Kszysz tofiak — 170,7 pkt (90 i 78.5 m); 68. Stanisław Bobak — 166,9 pkt (90 i 94 m — z upadkiem). Ostateczna klasyfikacja turnieju: 1. Aschenbach (NRD) — 970.8 pkt, 2 Steiner (Szwajcaria) — 927,6 pkt, 3. Eckstein (NRD) — SLALOM SPECJALNY O „PUCHAR ŚWIATA" Brawurowy przejazd R. BacMedy W zawodach „Arlberg-Kan-dahar" które rozgrywane są w Garmisch-Partenkirchen i zaliczane do narciarskiego „Pucharu Świata" w sobotę odbył się slalom specjalny mężczyzn. Pierwszy przejazd wygrał Christian Neureuther (NRFt — 43,47 przed Gustavo Thoe-nim — 43,87 i Fausto Radi-cim (obaj Włochy) — 43,89 Najlepszy z naszych reprezentantów — Andrzej Bachleda uplasował się w tym przejeździe na 19. miejscu w czasie 45,34. Najlepszy czas drugiego przejazdu miał brawurowo ja dący Polak Andrzej Bachleda. Niestety okazało się że ominął on jedną z bramek. Drugi przejazd odbywał się o zmroku, na oblodzonej trasie. Bohaterem tego przęjazdu okazał się Włoch Piero Gros. Włoch miał nieudany pierwszy przejazd, a za to w drugim pojechał „na całego" i uzyskał najlepszy czas 41,01. Bachledzie zmierzono oczywiście je szcze lepszy rezultat (40,78), ale nie miało to znaczenia sko ro skorygowano nieoficjalne wyniki i zdyskwalifikowano Polaka Gdyby nie dvskwali fikacja Bachleda zająłby łącz nie 10. pozycję. Zwycięzcą slalomu został j Neureuther, który wyprzedził j G Thoeni (Włochy) i. Schlage i ra (NRF). I 910,0 pkt, 4. Schmid (Szwajcaria) - 909,8 pkt, 5. Glass (NRD) — 893.9 pkt. 6. Kampf (NRD) - 893,3 pkt, 7 Grosche (NRF) - 880,5 pkt 8, Wosipiwo (NRD) - 876,8 pkt, 9 Itagaki (Japonia) — 869,8 pkt, 10 Rautionahu (Finlandia) — 868,0 pkt 11. PAWLUSIA K (Polska) — 860,8 pkt, 33 KRZYSZTOFIAK — 802,3 pkt, 53. FORTUNA — 739,7 pkt. NARCIARSTWO ZWYCIĘSTWO BIATHlONISTOW NORWEGII W Inzell odbyły się międzynarodowe zawody w biathlonie z u-działem reprezentacji 7 krajów. Najlepiei spisali się w sztafecie 4 ><7.5 km dwuboiści Norwegii (Bjoernadal, Husom. Hovda Svensberget) którzy zwyciężyli w czasie 1:59.33.2 wyprzedzając Finlandię — 1:59 35.4 Szwecję — 2:03.17,8 i ZSRR — 2:04.26.2. Wśród juniorów sztafete (3X7,5 km) wygrała Finlandia — 1:33.14,9 wyprzedzając Norwegie — 1:34.07,2 oraz Szwecje — 1:38.04.8. KONKURS-PLlEBISrYT '*)7g/hief€imy nct/£e{i4xt/cfv SPORTOWCY t. *••••••••••! 2. . • • 9 • • • . * t » i 3. tiiiiiiiiiii 5. •••••iiiłłłi TRENERZY! «*•••%•••••( 2. ***••«••*«*"* 3. »••»•••*•••« Imię i nazwisko • *•*•••#••••• Adres •$«•$••••* « t i t i • i i i i • i i * Kupony prosimy nadsyłać do dnia 20 stycznia (decyduj*1 data stempla pocztowego) ood adresem: Redakcja „Gloso Koszalińskiego" 75-604 Koszalin. ul. Zwycięstwa 137/139 Dział Sportowy, z dopiskiem na kopercie Konkurs-Plebiscyt DENNE BĄRT-PŹTTICLERC (2) Tłum. Anna Przedpelska-Trzeciakowska Nazwiska ludzi mieszkających w mieście stanowiły całą stuletnią historię i legendę miasta. Były jego fundamentem. Hilliardowie to demokraci. Cooperowie — republikanie. Coxowie nie mieszali się do polityki, urządzali miłe herbatki i byli intelektualistami. Madduxowie mieli wpływy w stolicy stanu, zaś Ohadiah H. Hoag, adwokat i pośrednik w handlu nieruchomościami, tak jak przedtem jego ojciec, trzymał w sw7/ch rękach cugle administracji hrabstwa i miasta — wedle tradycji i prawa. Każdy, kto ubiegał się o jakiś urząd czy zwracał się z czymkolwiek do rządu, wchodził najpierw do biur spółki notarialnej Hoaga przy bocznej uliczce od Czwartej Ulicy i składał hołd mężczyźnie siedzącemu za wielkim dębowym biurkiem; spokojnemu mężczyźnie o twarzy buldoga, delikatnym uścisku ręki i ciemnopiwnych oczach, które nie prosiły o sympatię, ale przeszywały rozmówcę na wskroś i oceniały raz na zawsze jego wartość, jego klasę i jego zdolności spłacenia pożyczki wedle warunków kredytu. Obadiah H. Hoag nie znosił swego imienia i nigdy go nie używał, z wyjątkiem podpisów na oficjalnych dokumentach. Wszyscy w mieście nazywali go w myślach panem Hoagiem. Miał niezmierzony kredyt w Santa Lucia i hrabstwie Se-guola. Hojnie d^wał na biednych. Zawsze namiętał o tym, żeby pikniki Kółka Rolnic/ego zostałv obficie zaopatrzone w beczułki piwa z jego własnej piwiarni. W dolinie Santa Lucia żadnemu ubogiemu dziecku nie zabrakło na Boże Narodzenie prezentu ani choinki. Pan Hoag znał wszystkich i znał problemy wszystkich. On był siłą, moca napędową, geniuszem małego miasteczka, który nie tylko sprawował nadzór nad polityką i ekonomią społeczności — z umiarem i smakiem, ale sprawił, że wszystko wokół rosło i rozwijało się. Zawsze dotrzymywał obietnic. Nigdy nie zawodził. I właśnie pan Hoag postanowił tego lata pozbyć się z miasta Marka Chamberlaina. — Co się z tobą dzisiaj dzieje? —■■ zapytał George ku-sztykając sztywno do drzwi kuchennych. — Wyglądasz jak nieszczęście. Marek nie drgnął, nie spojrzał na niego, nawet nie odpowiedział, stał tylko, ciężki i wysoki, nad długim cieniem, który rzucał na ziemię, i spoglądał łagodnie na drżącego, niemal ślepego psa, który na tydzień przed śmiercią jego żony był małym szczeniakiem. Pies tańczył w podnieceniu na ziemi u stóp pana, a Marek przyglądał mu się oczyma pełnymi ciepłego przywiązania, z poważną twarzą i siwą głową pochyloną jak w modlitwie. Był stary, ale korpus miał masywny, pierś niemal równie wypukłą jak ramiona — szerokie, i trzymał się prosto bardziej ze zdyscyplinowania i dumy niż z budowy, bo biodra miał wąskie, a nogi dziwnego kształtu, cienkie i kabłąko-wate, tak że przy całym swoim wzroście, sześć stóp i trzy cale, wyglądał jakby się trzymał prosto po to, żeby się nie przegibnąć. Z rękawów wychylały się grube silne przeguby i olbrzymie dłonie, brązowe, sękate, łyskające zgrubieniami, lecz te niezdarne z pozoru ręce poruszały się tak szybko i sprawnie, a czasem tak delikatnie, że ujeżdżony przez niego koń wyczuwał wolę i rozkaz jeźdźca przekazywana mu przez skórzane wodze jak za dotknięciem piórka. Miał na sobie zdarte buty z obcasem dopasowanym do strzemienia, drelichowe spodnie i drelichową kurtkę z mosiężnymi guzikami zapiętą pod szyję, bo było lato i nie nosił koszuli. George czekał, ale Marek w dalszym ciągu ani się nie ruszył ani odezwał, tylko dalej patrzył na psa, z twarzą ukrytą w cieniu, z bielejącymi w słońcu włosami na tyle głowy, a jedynym jego ruchem było lekkie, powolne mrużenie powiek. George wyszedł z drzwi kuchennych na ganek: — Słuchaj, ogłuchłeś czy co? \ Marek obrócił wolno głowę i podniósł wzrok. Poważna, dobrze znana twarz, światło, które rozjaśniało te oczy takie niebieskie, oczy człowieka ni to starego ni młodego, ale niezapomniane, okapturzone ciężkimi brwiami o powiekach opinających je ciasno, jak u Mongoła. Teraz, gdy George patrzył, błysnął w nich wyraz łagodnego rozbawienia. — Co w ciebie wlazło? — Nic — odpowiedział Marek. — Dziwnie się zachowujesz. Jedziesz dzisiaj do miasta? — Ychm. — Tak i myślałem. Na Boga, gdybyś miał rozum, to byś zamknął tę swoją stajnię i wyniósł się z miasta. Nic chcą cię tam. Wyszedłeś z mody! Marek znowu popatrzył na psa, zmarszczył brwi i pochylił się ku niemu by wyrwać kleszcza wczepionego w siwy pysk. Twardymi płaskimi paznokciami kciuka i wskazującego palca chwycił tam gdzie rozdęte ciało łączyło się z twardym guzem, jaki powstał na skórze psa. Wyrwał kleszcza, oberwał mu łeb po czym obrócił woskowo szary kształt na dłoni patrzac jak cienkie czarne nóżki kręcą się w poszukiwaniu podpory. Ohydztwo. Ścisnął je miedzy palcami aż pękło i otarł zakrwawioną dłoń o spodnie. Odpowiedział George'owi spojrzeniem. — Chcesz nakarmić konie? —- Nie — odparł George. — Wracam na swoje miejsce i kończę pić kawę. — Znowu cię boli? — A co to ciebie, u diabła, obchodzi? Bardzo się tym przejmujesz! Jak taki człowiek, którego nic nie boli może rozumieć takiego, co go boli! Jestem dychawiczny jak głupi koń! A ty nawet tego nie potrafisz zrozumieć. Popatrz na rece. spuchnięte jak banie, nie mogę zacisnąć dłoni. Ty tego nie czujesz, ale ja czuję, i to jak! Marek znowu popatrzał na psa. — Chodź, Ring — powiedział. — Pójdziemy nakarmić konie. fd,ć.n.)