3,40 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 22 9 770137 952060 Zobacz, co się w weekend - щг! Głos Pomorza Sobota-niedziela 5-6 czerwca 2021 Dyrektor Dominik Nowak mówi o najbliższych planach Nowego Teatru w Słupsku STRONA 2 Prawie cały gang sutenerów na wolności. Sąd najpierw najpierw wypuszcza, a potem aresztuje strona 3 W poniedziałek zaczynają się zapisy na szczepienia przeciwko COVID-19 dzieci od lat 12 STRONA 4 Nowa książka Konrada Rcmelskiego Lektura do śmiechu magazyn rodzinny Gwiazda Znany aktor Jan Englert lubi pomagać innym. Szczęście znalazł u boku swojej dawnej studentki Temat dnia Małe wesele w mieście zamiast wielkiej imprezy? To najlepsze rozwiązanie w okresie pandemii strona 4 __ gf •* *....... «( i* ;; luv. Й II « gj 1 strona 5 I/4 L~f stron pełnych ważnych i ciekawych tematów. Polecamy m.in. książki i filmy familijne oraz krzyżówkę strona 2 i strona 12 Słupsk Aeroklub Konrad Remelski. kiedyś reporter „Głosu Pomorza" i szef wydziału promocji w miasteckim ratuszu, wydał książkę „Pieczeń wołowa na spodniach sekretarza" pełną zabawnych opowieści. STRONA7 Zaloguj się na stronie www.areoklub.slupsk.pl „ - --Konkurs rozpoczyna się: Wygrana główna: 9 czerwca 2021 o godz. 9.00 Ogłoszenie wyników: dofinansowanie a kończy 13 czerwca 2021 o godz. 16.00 15 czerwca 2021 do szkolenia szybowcowego _ A -.—.-.—---— #---— - dla 4 osób po 2500 zł Data szkolenia 19 czerwca 2021 do 20 sierpnia 2021 r. Szczegóły na www.are0klub.slup5k.pl fub pod nr. 791002 278 9770137952060 02 Druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Pogoda w regionie Dzisiaj 24°C 8°C c-' Wiatr pn.-wsch. 15 km/h Uwaga przejściowe zachmurzenie Niedziela Poniedziałek Wtorek 23°C 9°c 24°C io°c 24°C irc fo&Ö Uwaga: najwięcej słońca w poniedziałek_ Biegiem do Londynu. Uczniowie dali radę! Dla uczniów nowe wyzwanie było okazją do aktywnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Wielu z nich umawiało się z kolegami i biegali w grupach Skqtök \ Wojciech Nowak wojciech.nowak1@polskapress.pl Przez pandemię uczniowie biorący udział w projekcie „Matematyka wżyciu codziennym z informatyką" nie mogli udać się do Londynu. Zdecydowali się więc wirtualnie tam pobiec. Szkoła Podstawowa nr 2 projekt „Matematyka w życiu codziennym z informatyką" realizuje od września 2018 r. Odbywa się on w ramach programu Era-smus+. Krajami, z którymi placówka podjęła współpracę, są Francja, Hiszpania i Wielka Brytania. Zarówno Francję, jak i Hiszpanię uczniom udało się odwiedzić, ale wyjazd do Wielkiej Brytanii z powodu pandemii, dwukrotnie przekładano. Koniec końców zdecydowano, że odległość, jaka dzieli Słupsk i Londyn, czyli niemal1500 km, zostanie... przebiegnięta. Na pokonanie tego dystansu uczniowie i nauczyciele mieli dziesięć tygodni. Codziennie, od 22 marca do 28 maja, kolejne klasy pokonywały kilometry i dodawały je do licznika. Zdążyli wtrzy tygodnie. Ostatniego dnia swoje kilometry dołożyło wiele postronnych osób, w tym członkowie Słupskiego Stowarzyszenia Nordic Walking „Dwa Kije". Ostatecznie licznik kilometrów zatrzymał się na 4133 kilometrach. ©® Prenumerata ^ Zadzwoń! ' 94 3401114 У? I iZt prenumerata.gdpopolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Oby pandemia nam już nie przeszkadzała Sjmmk Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskapress.pl Rozmowa z Dominikiem Nowakiem. dyrektorem Nowego Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Słupsku Teatr wrócił 29 maja do grania dla żywej publiczności. Dzisiaj. 5 czerwca. 0 godzinie 19 gracie farsę „Żona potrzebna od zaraz". Przejrzałam wasz repertuar na najbliższe tygodnie 1 nie ma w nim ostatnich premier, czyli „Szewców" i „Stolp". Dlaczego? Domknęliśmy już repertuar do stycznia następnego roku z nadzieją, że pandemia nas nie zaskoczy kolejnymi loc-kdownami. Jest w nim „Stolp", „Szewcy" i „Kupiec wenecki", ale później - we wrześniu, październiku i listopadzie. Teraz mamy okres letni i proponujemy widzom lżejszy repertuar na czerwiec i sierpień, spektakle muzyczne i rozrywkowe. Będzie więc wesoło, muzycznie i lekko. W sierpniu gramy na dachu naszej nowej siedziby, na niewielkiej scenie, co wymusza lżejszą formę i będzie dodatkową atrakcją. Okres pandemi jednak był dla was pracowity, grafiście online, zdobywafiście nagrody... Tak, cały czas robiliśmy repertuar i premiery, jak „Stolp", „Szewcy", „Wzór na pole trójkąta", przygotowaliśmy też kolejną, na 11 czerwca - „Wieczór kawalerski". Jednak granie przy żywej publiczności, nawet jeżeli są ograniczenia dotyczące zapełnienia widowni, to coś zupełnie innego. Zespół ostał się cały czy są jakieś zmiany? у owego Teatru Dominik Nowak ma nadzieję, że więcej covidowych lockdownów nie będzie Stały zespół jest bez zmian, ale że nie jest wielki, do niektórych przedstawień musimy zapraszać aktorów z zewnątrz. Właśnie zaczynamy próby do spektaklu „Ciemna woda", na który dostaliśmy dotację z Instytutu Teatralnego jako wygraną w konkursie „Dramatopisa-nie". Będziemy mieli trzy nowe osoby w obsadzie - tegorocznych absolwentów Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Silniejszy desant grupowy wesprze nas w projekcie, który będzie miał premierę 17 września. Na grudzień szykujemy „Opowieść wigilijną" i tam też będzie potrzebna większa obsada. AjakzfHiansami? Teatr prowadzi zrównoważoną politykę finansową i zachowujemy płynność. Mimo że nasze przychody, które pochodzą ze sprzedaży biletów i grania spektakli poza Słupskiem, spadły o dwie trzecie, a nawet więcej. Czy we wrześniu zaprosicie widzów na festiwal .Scena wolności1? Nie, niestety, obawiamy się jednak, że pandemia może zniweczyć takie plany, a to jest wielkie przedsięwzięcie organizacyjne, wymagające dużych pieniędzy i zaproszenia teatrów z całej Polski. Przymierzaliśmy się, ale zrezygnowaliśmy. Przy ograniczeniach możemy mieć obecnie na widowni 48 osób, więc planowanie imprezy na ponad 120 widzów byłoby za dużym ryzykiem. Jest jeszcze drugi powód - nasi aktorzy przez rok mieli mało okazji do grania i zarabiania za spektakle, więc zabieranie im w tej sytuacji dwóch tygodni na festiwal nie byłoby dobre. Gwarantuję jednak, że co by się nie działo, to w 2022 roku „Scena wolności" wróci do Słupska. A pan dalej wiąże swoją przyszłość ze Słupskiem? Jestem w połowie drugiej kadencji, mam jeszcze półtora roku. Natomiast wola ze strony ratusza i mojej jest taka, żeby przedłużyć kontrakt na następną, trzecią kadencję. ©® * Na długi weekend do Ustki przyjechało sporo turystów. Na spacery po plaży i plażowanie chętnie wybierają się także mieszkańcy Słupska. W czwartek i piątek pogoda im sprzyjała DYŻURNY Gl PemorżaT czeka fedkator dyżurny pod numerem tełefonu 697770 Ш, Ze względu na pandemię rwe spotykamy się w redakcji. Sylwia Lis sylwia.lis@gp24.pl ■MldMUlllU 5 czerwca t443 Najsilniejsze historyczne trzęsienie ziemi na ziemiach polskich o sile ocenianej na powyżej 6. stopni wskali Richtera z epicentrum na północ od Wrocławia. Największe straty odnotowano w samym Wrocławiu, w Krakowie zawaliło się sklepienie kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Małgorzaty. ИШ W dniach 3-5 czerwca Niemcy rozstrzelali od 6000 do 8000 Żydów z jednego (przeznaczonego dla Żydów „bezużytecznych") z dwóch gett w Kowlu w dawnym województwie wołyńskim. Amerykański sekretarz stanu George Marshall przedstawił plan pomocy gospodarczej dla Europy (tzw. Plan Marshalla). mt Po 30 latach przyjechał do kraju Czesław Miłosz. 2Ш7 Czarnogóra została członkiem NATO. mm na ayzur telefoniczny W poniedziałek, 7 czerwca, w godzinach 11-13 słupski ZUS zaprasza na dyżur telefoniczny dotyczący rent i emerytur. Będzie się można dowiedzieć, jakie dokumenty są potrzebne, aby starać się o świadczenie, kiedy złożyć wniosek i co do niego dołączyć. Ekspert podpowie także, jakie dokumenty są potrzebne do przeliczenia świadczenia, kiedy złożyć wniosek o przeliczenie oraz w jakiej sytuacji ZUS dokona przeliczenia. Eksperci będzie czekać na Twój telefon pod nr. 59 8419317. Relację zamieścimy w naszej gazecie. Hü ; ишшшп USD EUR CHF GBP 3.6931 4.4734 ) 4.0838 ) 5.2174 -) (+) wzrost ceny w stosunku o notowania poprzedniego ( spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego do notowania poprzedniego Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Wydarzenia 03 Prawie cały gang sutenerów na wolności. Sąd nąjpierw wypuszcza, później aresztuje Bogumiła Rzeczkowska Kolejne osoby podejrzane o udział w słupskiej grupie sutenerów odzyskują wolność. Prokuratura Okręgowa w Słupsku domagała się aresztowania ośmiu osób. Nąjpierw do aresztu trafiło sześć. Obecnie przebywają tam dwie. Jedni na kołejne posiedzenia aresztowe przychodzą z walizkami. inni się ukrywają. Ta sytuacja to skutek zawiłej procedury. Chodzi o to, który sąd - rejonowy czy okręgowy -ma stosować areszt wobec tych, którzy już raz w tej samej sprawie zostali aresztowani w ubiegłym roku, potem zwolnieni z aresztu, ale teraz rozszerzono im zarzuty o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W połowie maja Prokuratura Okręgowa w Słupsku żądała aresztowania 8 osób. Sąd Posiedzenia aresztowe w Sądzie Rejonowym w Słupsku w maju. Z sześciu aresztowanych wówczas osób w areszcie pozostały dwie Rejonowy w Słupsku zastosował ten środek wobec 6. Natomiast na etapie zażaleń okazało się, że wnioski prokuratury powinien rozpoznawać Sąd Okręgowy w Słupsku. Czterej aresztowani mężczyźni wyszli na wolność. Posiedzenia zażaleniowe, a następnie ponowne rozpatrzenie wniosków zmieniły nieco sytuację. - Sąd Okręgowy w Słupsku, rozpoznając wnioski o ponowne tymczasowe aresztowanie Marcina N., Damiana G. oraz Michała G. zdecydował o zastosowaniu tego środka zapobiegawczego jedynie wobec Damiana G. oraz Marcina N. Osoby te zostały tymczasowo aresztowane na okres 2 miesięcy - informuje Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku. - Wobec Michała G. wniosek o jego aresztowanie nie został uwzględniony. Podejrzany jest po dozo- rem policji i ma zakaz opuszczania kraju. Na ponowne posiedzenia aresztowe do Sądu Okręgowego przyszli tylko Michał G. oraz Marcin N. Spakowani, przygotowani na pobyt w areszcie. Sąd jednak zdecydował, że pierwszy z nich pozostanie na wolności. Drugi trafił do aresztu prosto z sądu. - Damian G. w posiedzeniu nie uczestniczył, a decyzja o jego aresztowaniu zapadła bez jego udziału. W takiej sytuacji prokuratura będzie musiała teraz wszcząć poszukiwania za podejrzanym w celu jego ujęcia i osadzenia w areszcie. Miejsce jego pobytu aktualnie nie jest znane i wszystko wskazuje na to, że ukrywa się on teraz przed organami ścigania -dodaje prokurator Paweł Wnuk. Z kolei Sąd Okręgowy w Słupsku, rozpoznając zażalenia prokuratora na niezastosowanie aresztowania wobec Piotra D.-Z. oraz Mariusza W., stwierdził, że wystarczające będą: dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. W trzymiesięcznym areszcie pozostała więc Ewa M., której zarzuty przedstawiono po raz pierwszy. Sąd okręgowy utrzymał w mocy ten środek. - Natomiast w środę, rozpoznając zażalenie Eweliny S. na jej aresztowanie, sąd zamienił ten środek na dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w kwocie 60 tysięcy złotych - informuje rzecznik prokuratury. Obecnie prokuratura czeka na posiedzenie aresztowe Dominika K., którego sąd - podobnie jak Marcina N., Damiana G. oraz Michała G. - z przyczyn proceduralnych wypuścił na wolność. Prokuratura rozważy także zasadność złożenia zażalenia na odmowę aresztowania Michała G. Przypomnijmy, że sprawa dotyczy rozbitego przez CBŚP gangu obracającego narkotykami, czerpiącego korzyści majątkowe z prostytucji i wymuszeń rozbójniczych. Podejrzanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Śledztwo trwa od ubiegłego roku. Do tej pory zarzuty przedstawiono 12 osobom. ©® Przed szpitalem stanął namiot dla oczekujących na szczepienie Apt MagdalenaOlechnowicz magdalena.olechnowia@gp24.pl Przed punktem szczepień w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym ustawiono obszerny namiot dla oczekujących na szczepienia. Od początku istnienia punktu szczepień w siedzibie POZ słupskiego szpitala - w budynku I -przed wejściem zainstalowano namiot służący pacjentom jako miejsce schronienia przed niekorzystnymi warunkami at- mosferycznymi. Pod namiotem ustawiono także stół i krzesła, aby pacjenci mogli wygodnie oczekiwać na swoją kolej. Wyczytywani są po imieniu, zgodnie z godzinami, na które są umówieni. Oczekującym na szczepienie przed budynkiem POZ może służyć także znajdująca się obok obszerna betonowa wiata. Nie wszyscy jednak o tym wiedzą, a niektórzy wolą być bliżej wejścia, aby nie przegapić swojej kolejki. Dlatego od środy, 2 czerwca, przed wejściem stoi duży cate-ringowy namiot. - Niezależnie od opisanych powyżej udogodnień dla pacjentów oczekujących na szczepienie, przed punktem POZ Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku zakupił z własnych środków duży namiot cateringowy o długości 10 i szerokości 6 metrów oraz o powierzchni 60 metrów kwadratowych. Namiot został rozstawiony przed punktem POZ i dzięki temu służy jako przestronna poczekalnia dla osób po szczepieniu - informuje Marcin Prusak, rzecznik prasowy WSS w Słupsku. ©® Namiot ochroni przed słońcem i deszczem. Udogodnienie dla oczekujących na szczepienia Zaułek Kapitański malowany. Prace w parku Jana Pawła 11 ĘJt&M Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@g)24.pl Ekipa budowlana pracująca przy przebudowie Parku Jana Pawła II w Zaułku Kapitańskim rozpoczęła malowanie stalowych ram. Park ma być gotowy za tydzień. Ustecki ratusz przewiduje, że przebudowa parku Jana Pawła II w Zaułku Kapitańskim zakończy się 10 czerwca. Wykonawcą robót jest Firma Budow-lano-Drogowa PRASBET z Grudziądza, która ze względu na zmianę posadowienia stalowych ram nie dotrzymała umownego terminu wyznaczonego na koniec maja. Obecnie trwa malowanie na kolor antracytowy stalowych ram, które mają symbolizować zarys średniowiecznej świątyni pod wezwaniem świętych Jana Chrzciciela i Mikołaja, która stała w tym miejscu do końca XIX wieku. Po tym zostanie położona posadzka kolorystycznie podkreślająca poszczególne części kościoła. W parku ma stanąć makieta przedstawiająca dawną Ustkę, która znajdowała się tutaj Kg**# ii Malowanie stalowych ram w Zaułku Kapitańskim w Ustce przed przebudową. Przewidziano miejsca na plansze informacyjne, w tym jedną tablicę multimedialną. Zostanie umieszczona też tablica upamiętniająca zmarłych pochowanych na przykościelnym cmentarzu, których szczątki odnaleziono w trakcie prac archeologicznych. Wciąż jednak trwa dysku- sja ustczan nad nowym urządzeniem parku. Osoby dyskutujące na portalach społecz-nościowych krytykują zwłaszcza olbrzymie ramy stalowe oraz „zabetonowanie" zieleni, o czym już pisaliśmy. Głosów „za" jest niewiele. Inni wolą z opinią poczekać do zakończenia prac. A to już wkrótce. ©® 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Rozpoczynąją się szczepienia Aa chętnych 12-15-latków Brawa dla recytatorów ze Słupska. Sukcesy w Kwidzynie Nasi recytatorzy zdobyli 8 nagród i wyróżnień na eliminacjach wojewódzkich 66. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Kwidzynie. Jury przyznało słupszczanom następujące nagrody i wyróżnienia: W Turnieju Poezji Śpiewanej: wyróżnienie - Magdalena Dzikoń z Katolickiego LO w Słupsku; I nagroda - Małgorzata Burjan z SOK. Do udziału w Turnieju Poezji Śpiewanej, który odbędzie się 9-11 września we Włocławku, komisja typuje Małgorzatę Burjan. W Turniej Recytatorskim (dorośli): I nagroda - Danuta Magierska SOK; (młodzież) II nagroda - Kacper Bokacz SOK; I nagroda - Katarzyna Reichert Klub Kwadrat przy S.M. „Kolejarz" w Słupsku. Do udziału w finale Turnieju Recytatorskiego i Wywiedzione ze Słowa, który odbędzie się 24-26 czerwca w Ostrołęce, komi-sja typuje Katarzynę Reichert i Danutę Magierską Ponadto nagrodę jury za kompozycję do utworu „Oczy otwieram" otrzymali: Kamila Niemczycka i Tomasz Ernestowicz. Nagroda Specjalna Rok Poetów, Rok Poezji otrzymała Katarzyna Reichert za prezentację utworu „Gałąź" Tadeusza Różewicza. Bursztynową Nagrodę Publiczności 2. dnia eliminacji otrzymała Danuta Magierska. (MARA) Słupszczanie wrócili z eliminacji z nagrodami 0010168872 Koleżance Renacie Chadrysiak z powodu śmierci Ojca wyrazy współczucia i słowa otuchy przekazują p.o. Burmistrza Bartosz Gwóźdź - Sproketowski _i pracownicy Urzędu Miasta Ustka_ " Chociaż wiemy, że kiedyś nastąpi Śmierć zawsze wydaje się niespodziewana' Wyrazy głębokiego żalu i współczucia Lidii Cieślińskiej z powodu śmierci Teściowej składają koleżanki i koledzy z „Głosu Dziennika Pomorza" 0010169417 Brawa dla Huberta za Śnieżny Dekalog. Inspektor Andrzej Borzyszkowski, komendant Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, wręczył nagrody Hubertowi Langowi z powiatu bytowskiego, laureatowi ogólnopolskiego konkursu pla-styczno-filmowego pn. „Śnieżny Dekalog" zorganizowanego w ramach akcji informacyjno-edukacyjnej „Kręci mnie bezpieczeństwo na stoku". Hubert został laureatem w kategorii praca plastyczna w grupie wiekowej 5-10 lat. Głównym celem konkursu było promowanie odpowiedzialnych postaw narciarzy i snowboardzistów (ZIDA) 'ISCjicW Agnieszka Kamińska agnieszka.kaminska Zdrowie У W poniedziałek ruszają szczepienia dzieci w wieku od 12 do 15 lat Rząd zapowiada, że we wrześniu szczepienia będą przeprowadzane także w szkołach. Od 7 czerwca możliwe będzie zaszczepienie dzieci w wieku 12-15 lat. Dzieci będą szczepione na takich samych zasadach, jak wszyscy obywatele. Rodzice będą mogli je zarejestrować w przychodniach lub punktach szczepień. Przypomnijmy, że już 28 maja wykorzystanie szczepionki Pfizera do szczepień dzieci w wielu 12-15 lat zatwierdziła Europejska Agencja Leków (EMA). Młodzież powinna otrzymać dwie dawki szczepionki w odstępie trzech tygodni. „Badanie wykazało, że odpowiedź immunologiczna na szczepionkę w tej grupie wiekowej była porównywalna z odpowiedzią immunologiczną w grupie wiekowej 16-25 lat (mierzoną poziomem przeciwciał przeciwko SARS-C0V-2)" - czytamy w stanowisku EMA. Następnie polska Rada Medyczna ds. COVID działająca przy premierze potwierdziła, że preparatem Pfizera można szczepić najmłodszych. Rząd przekonuje, że ze szczepionkami nie powinno być problemu, bo do Polski dotarło 2,4 min dawek. Niewykluczone, że po wakacjach szczepione będą także dzieci w wieku 7-11 lat. Obecnie toczą się badania nad dopuszczeniem do szczepień dzieci w tym przedziale wiekowym. Wyniki ekspertyz mają być podane we wrześniu. -famote:3 Иэупь W maju do szczepień dopuszczeni zostali 16-17 latkowie. Na razie chętnych nie jest wielu Co więcej, szczepienia dzieci we wrześniu mają zostać zorganizowane w szkołach. W trzecim tygodniu września (od 13 do 17 września) odbędzie się tzw. tydzień szczepień, podczas którego wszyscy chętni uczniowie będą mogli zaszczepić się przeciwko koronawirusowi. - Szczepienia organizowane przez szkoły dla uczniów rozpoczną się we wrześniu i będą dobrowolne. W drugim tygodniu września będą zbierane kwestionariusze medyczne od rodziców tych dzieci, które się do tego czasu nie zaszczepią. Na podstawie kwestionariuszy, od 13 do 17 września przeprowadzimy akcję szczepień w szkołach - wyjaśniał na konferencji minister edukacji Przemysław Czamek. Jak mówił, jest też absolutnym przeciwnikiem tego, żeby wprowadzać przymusowość szczepień. - One będą dobrowolne. Będziemy prowadzić akcję informacyjną na temat tego, co dają szczepienia po- szczególnych firm - twierdził w Polsat News. -Wiele w tym względzie zależy od nauczycieli. - Nauczyciele w przytłaczającej większości zaszczepili się -ok. 70 proc. nauczycieli. Oni sami mogą powiedzieć uczniom i rodzicom uczniów, jak to wygląda, jak zwiększyło się ich poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego i możliwość wykonywania swoich obowiązków każdego dnia - mówi Czarnek. Szczepienia we wrześniu -jak planuje rząd - będą organizowane przez szkoły i realizowane z wykorzystaniem istniejących punktów szczepień (populacyjnych, powszechnych lub mobilnych). Podczas szczepienia uczniom będą mogli towarzyszyć rodzice. Akcja szczepień w szkołach będzie uzależniona od tego, ilu chętnych zgłosi się w poszczególnych placówkach - rodzice dostaną do wypełnienia ankiety, dzięki którym będzie można stwierdzić, jakie jest rzeczywiste zainteresowanie szczepieniami i czy w danej szkole warto je organizować. We wrześniu dyrektorzy szkół będę decydować, czy na terenie ich placówki powstanie punkt szczepień, czy też uczniowie, którzy zostaną zgłoszeni do szczepień, otrzymają swoje dawki w punktach szczepień. Służby medyczne mają w tej sprawie współpracować z dyrektorami. Przypomnijmy, że podczas badania, przeprowadzonego na początku maja przez United Survey - 63 proc. pytanych Polaków twierdząco odpowiedziało na pytanie: „czy Pana/Pani zdaniem należy szczepić dzieci i młodzież przeciwko COVID-19, kiedy będzie taka możliwość?". Zdecydowanie przeciwnych było ok. 28 proc. ankietowanych. 17 maja do szczepień dopuszczeni zostali 16- i 17-latko-wie. W pierwszym tygodniu rejestracji na szczepienie rodzice zapisali 21 proc. 17-latków i 7 proc. 16-latków. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Kraj 05 4 czerwca, czyli dwie rocznice mocno dzielące polityków Warszawa Angelika Kor laga Tego dnia zbiegają się dwie rocznice, obie ważne dla najnowszej polskiej historii: rocznica tzw. wyborów kontraktowych w1989r. i obalenie rzą-du Jana Olszewskiego w roku 1992. Z okazji 32. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów uzbieguŚwiętokizyskięjiKoper-nika prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oraz liderka białoruskiej opozyc^Swiatłana Cichanouska odsłonili pomnik Solidarności. - Nie byłoby 4 czerwca, gdyby nie dekady wysiłku różnych środowisk opozycyjnych. Marzenie o Polsce solidarnej i demokratycznej jest dziś równie żywe jak 32 lata temu. Świętujemy to, co udało nam się w Wolnej Polsce zbudować i pamiętamy o tym, jak wiele jeszcze mamy do zrobienia - napisał z kolei Szymon Hołownia, lider ruchu Polska2050. Natomiast w podwarszawskim Okuniewie odsłonięto pierwszy w Polsce pomnik premiera Jana Olszewskiego. Jak podkreślił szef PiS Jarosław Kaczyński, „Polska jego marzeń była Polską prawą, solidarną i sprawiedliwą. Ten Okuniewski monument będzie pierwszym pomnikiem upamiętniającym tego wielkiego Polaka, który całe swoje życie poświę- Takie plakaty pojawiły się przed wyborami 4 czerwca cił świętej sprawie wolności naszej Ojczyzny". -Premier Jan Olszewski swoją postawą na stałe wpisał się w historię naszej Ojczyzny. Zajmuje miejsce wśród wybitnych mężów stanu - dodał minister Mariusz Kamiński w liście do uczestników uroczystości odsłonięcia pomnika Jana Olszewskiego w Okuniewie. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek napisała w liście do uczestników uroczystości: „Był i pozostanie jedną z najbardziej cenionych postaci polskiego życia publicznego. Człowiekiem wielkiego formatu, który całym swoim życiem dawał świadectwo miłości do Ojczyzny", a Antoni Macierewicz ocenił, że Jan Olszewski był twórcą polskiego programu niepodległościowego. Z KRAJU Ii: iÄf . -- Łódź Tragedia podczas naprawy windy Z wysokości 15. piętra szybu windy spadli dwaj mężczyźni, którzy w piątek wykonywali prace remontowe dźwigu w wieżowcu na łódzkim Manhattanie. Jeden z nich jest w stanie krytycznym. Dwaj mężczyźni w wieku 41 i 42 lat malowali szyb windy na przedostatnim, czyli 15. piętrze. Obaj stali na dachu windy. W pewnym momencie urządzenie spadło, a mężczyźni wraz z nim. Klatka zatrzymała się na poziomie -1. Okoliczności wypadku bada policja. (AIP) ll/VW^/rilVT 11 czerwca 2021 r. Wiosna wyprowadzi sztandar -11 czerwca zgromadzenie ogólne Wiosny podejmie decyzję o rozwiązaniu partii i połączeniu się z Nową Lewicą - poinformował lider partii Robert Biedroń. -Na zgromadzeniu podejmiemy decyzję o rozwiązaniu Wiosny i woli połączenia się z byłym SLD, czyli Nową Lewicą - wyjaśnił i dodał, że decyzja ta została podjęta „ponad rok temu podczas kongresu SLD i Wiosny". -11 czerwca to przypieczętujemy - dodał. - To będzie oznaczało, że uruchomimy cały proces likwidacji Wiosny i przechodzenia członków i członkiń Wiosny do nowej formacji, Nowej Lewicy, którą będziemy tworzyli tak, jak się umówiliśmy - powiedział. - Proces konsolidacji Lewicy zostanie rozpoczęty formalnie - dodał, cytowany przez portal. Podczas kongresu Nowej Lewicy zostaną wybrane władze partii. Jak poinformowano, ugrupowanie będzie miało dwóch współprzewodniczących: jednego z dawnej Wiosny i jednego z dawnego SojUSZU. (AIP) Swiatłana Cichanouska w Polsce. J\a pewno wygramy Angelika Korlaga Warszamt W piątek liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska spotkała się z prezydentem Andrzejem Dudą. Tema-tem rozmów była sytuacja na Białorusi. Cichanouska poruszyła problem wsparcia dla represjonowanych Białorusinów. temat wolnych mediów i sankcji wobec reżimu. Doszło też do jej spotkania z prezydentem stolicy. Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska w czwartek rozpoczęła dwudniową wizytę w Polsce. W pierwszej kolejności odwiedziła Centrum Białoruskiej Solidarności w Warszawie, gdzie uczestniczyła w lekcji rysunku na temat „Białoruś moich marzeń!". Opozyq'onistka spotkała się z demonstrantami przeciwnymi reżimowi prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, co opisała w swoim wpisie naTwitterze. „Białorusini są niesamowici! To spotkanie z naszymi ludźmi w Warszawie przypomniało mi nasze wiece w Grodnie, Witebsku i Brześciu. Tyle pogodnych twarzy! Na pewno wygramy. Proszę wszystkich o wy- Prezydent obiecał liderce opozycji, że temat sytuacji Białorusi będzie stale poruszany na forum międzynarodowym słanie listu lub pocztówki do więźniów politycznych". Spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cicha-nouską w szczególności dotyczyło trudnej sytuacji na Białorusi i wsparcia, które może zostać zapewnione ze strony Polski. Prezydent obiecał Cichano-uskiej, że poruszy temat trudnej sytuacji obywateli Białorusi na arenie międzynarodowej, m.in. na forum OBWE, jednocześnie podkreślając poparcie dla białoruskiej opozycji jako tych, którzy chcą demokratycznej, suwerennej Białorusi. Andrzej Duda poruszył również temat represji wobec Polaków na Białorusi. Prezydent spotkał się z trzema polskimi działaczkami, które dzięki zabiegom polskich służb dyplo- matyczno-konsularnych zostały uwolnione z białoruskiego więzienia. Zapowiedział również, że zostaną podjęte kroki w celu uwolnienia szefowej Związku Polaków na Białorusi - Andżeliki Borys oraz polskiego dziennikarza Andrzeja Poczobuta, którzy aktualnie przebywają w więzieniu na Białorusi. Prezydent podkreślił również, że należy zrobić wszystko, by nie dało się poróżnić Polaków i Białorusinów. - Jesteśmy dwoma zaprzyjaźnionymi ze sobą narodami i zrobimy wszystko, aby tak pozostało -zaznaczył. Aktywne działania Swia-tłany Chichanouskiej w ostatnim czasie są również wynikiem wydarzeń, które miały miejsce na Białorusi. 23 maja 2021 roku władze Białorusi poderwały myśliwiec i zmusiły polski samolot linii Ryanair do zmiany kursu i lądowania w Mińsku, w związku z doniesieniami o bombie na pokładzie, które ostatecznie były fałszywe. Władze Białorusi zatrzymały jednak jednego z pasażerów samolotu - opozycyjnego dziennikarza Ramana Pratasiewicza oraz towarzyszącą mu 23-letnią obywatelkę Rosji. - To jest czyn terroru państwowego, dotykającego nie tylko obywateli Białorusi, ale także obywateli innych krajów i pokazuje, że potrzebujemy tej uwagi i odważnych działań UE i innych krajów demokratycznych - mówiła Swiatłana Cichanouska w rozmowie z TVP Info. Swiatłana Cichanouska podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim przypomniała, że „4 czerwca 1989 roku demokratyczne siły w Polsce sprzeciwiły się reżimowi sowieckiemu". - Jestem wdzięczna za zaproszenie do Polski w tym kluczowym dla mojego kraju czasie. Jestem szczególnie wdzięczna prezydentowi Warszawy za zaproszenie mnie na odsłonięcie pomnika. Historia ruchu Solidarności jest szczególnie bliska i ważna dla Białorusi. Te wydarzenia zainspirowały zarówno w czasach ZSRR, jak i później, kiedy nadeszła nowa dyktatura - mówiła. „Zrobię wszystko, aby Platforma nie przeszła do historii'' Maciej Badowski Im.bad0wski@p0lskatime5.pl - Chciałbym, żeby doszło do zmiany politycznej w Polsce - powiedział były premier Donald Tusk. Były premier Donald Tusk w „Jeden na jeden" w TVN24 zapowiedział, że jest gotowy „zrobić wszystko, aby Platforma nie przeszła do historii". - Jestem przekonany, że Platforma, jako partia odpowiedzialnego centrum, z tym wszystkim, co udało nam się wspólnie zrobić, jest absolutnie niezbędna, jeśli myślimy o wygranej w najbliższych wyborach parlamentarnych - stwierdził. - Cała moja rodzina, wnuki kochają miejsce, w którym żyją, więc to jest powód, żebym myślał o tym, co się dzieje * • , > Ж Ц £ Były premier obecnie jest przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej w Polsce. Chciałbym, żeby doszło tutaj do zmiany politycznej. Staram się być człowiekiem dyskretnym, staram się rozmawiać z uczestnikami życia politycznego. Rozmawiamy o tym, w jaki sposób mogę pomóc, żeby przerwać ten impas - mówił. Były premier stwierdził ponadto, że potrzeba nowej energii, „nowego ładu" w opozycji. - Nie wyznaczam sobie żadnych ograniczeń. Jest u mnie ważna funkcja celu w życiu. Dzisiaj nie mam potrzeby spełnienia jakichś ambicji personalnych, natomiast mam ambicję przywrócenia ładu wolnościowego - przyznał. - Borys Budka objął przywództwo Platformy w bardzo trudnym momencie. To było dla niego bardzo poważne wyzwanie. Pamiętamy, jak narzekano na poprzedniego przewodniczącego Grzegorza Schetynę, nie zawsze sprawiedliwie. Platforma wymagała wtedy nowego impulsu, a Borys Budka potrafił to zrobić -wyjaśniał i dodał, że „przeprowadził Platformę przez krytyczny moment". Minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapytany w „Graffiti" Polsat News o powrót Donalda Tuska odpowiedział, że „drży i spać po nocach nie może". - Padam z wygódki, jak słyszę, że Donald Tusk na białym koniu wraca do Polski. On tak wraca, że wrócić nie może - przyznał. 06_Wydarzenia/Świat Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Jedno kliknięcie dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej Tomasz Dereszyński Twitter: @TomDeresz Komisja Europejska zaproponuje zaufany i bezpieczny system tożsamości cyfrowej dla wszystkich Europejczyków. KE zaproponowała w piątek eu-ropejskie ramy tożsamości cyfrowej, dostępnej dla wszystkich, obywateli, rezydentów i przedsiębiorstw w UE. Jednym kliknięciem w telefonie obywatele będą mogli udowodnić swoją tożsamość i udostępniać dokumenty elektroniczne z europejskiego portfelatożsamości cyfrowej. Będą mieli dostęp do usług internetowych za pomocą krajowej identyfikacji cyfrowej, która będzie uznawana w całej Europie. Bardzo duże platformy będą zobowiązane do akceptowania europejskich portfelitożsamości cyfrowej na wniosek użytkownika, na przykład w celu udowodnienia wieku. Korzystanie z europejskich portfeli tożsamości cyfrowej będzie zawsze wyborem użytkownika. - Europejska tożsamość cyfrowa pozwoli nam wykonywać te same czynności w każdym państwie członkowskim, bez dodatkowych kosztów i przeszkód. Może to być wynajem mieszkania lub otwarcie rachunku bankowego poza naszym krajem pochodzenia. Można tego będzie dokonywać w sposób bezpieczny i przejrzysty. Będziemy więc mogli zdecydować o tym, ile informacji na swój temat chcemy przekazać, komu i w jakim celu. Jest to niepowtarzalna okazja, by jeszcze bardziej doświadczyć życia w Europie i bycia Europejczykami - powie-działa Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca wykonawcza do spraw Europy na miarę ery cyfrowej. Komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton dodał, że obywatele UE oczekują nie tylko wysokiego poziomu bezpieczeństwa, alerównież wygodnego sposobu komunikacji z administracjami krajowymi, np. w celu złożenia deklaracji podatkowej czy zarejestrowania się na uniwersytecie europejskim -czyli w przypadkach, gdy wymagana jest formalna identyfikacja. - Europejskie portfele tożsamości cyfrowej zaoferują nową możliwość przechowywania i wykorzystywania danych dotyczących wszelkiego rodzaju usług, od odprawy na lotnisku po wynajem samochodu. Chodzi o zapewnienie konsumentom możliwości wyboru. Nasze europejskie przedsiębiorstwa, duże i małe, również skorzystają z tej tożsamości cyfrowej i będą mogły oferować szeroki zakres nowych usług, ponieważ wniosek oferuje rozwiązanie dla bezpiecznych i zaufanych usług identyfikacji - poinformował. cyfrowa ma byt kto dice z niej korzystać. №e będzie przy- Na mocy nowego rozporządzenia państwa członkowskie zaoferują obywatelom i przedsiębiorstwom cyfrowe portfele, w których będą mogli łączyć swoją krajową tożsamość cyfrową z dowodem uwierzytelniającym inne dane osobowe (np. prawo jazdy, dyplomy, rachunek bankowy). Portfele mogą być oferowane przez organy publiczne lub podmioty prywatne pod warunkiem ich uznania przez państwa UE. KE wezwała państwa członkowskie do ustanowienia wspólnego zestawu narzędzi do września2022r. oraz do niezwłocznego rozpoczęcia niezbędnych prac przygotowawczych. Europejska tożsamość cyfrowa ma pozwolić wykonywać te same czynności w każdym państwie członkowskim Gazociąg Baltic Pipe zostanie zablokowany przez Danię? Tomasz Dereszyński Twitter: @TomDeresz Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował. że dotarła do Polski in-formaqa. iż Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska dopatrzyła się nieprawidłowości w zakresie dokumentacji odcinka gazociągu Baltic Pipe. W czwartek duński operator systemu przesyłowego Energi-net poinformował, że Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe dla gazociągu Baltic Pipe z 12 lipca 2019 r. wydane przez Duńską Agencję Ochrony Środowiska. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez ten urząd. Duńska Agencja Ochrony Środowiska musi przeprowadzić dodatkowe badania konieczne do oceny, czy inwestycja może zniszczyć lub uszkodzić tereny rozrodu lub odpoczynku niektórych gatunków zwierząt. Dotyczy to niektórych gatunków myszy i nietoperzy występujących na obszarze lądowej części planowanego gazociągu. Budowany rurociąg Baltic Pipe ma połączyć złoża w Norwegii z Danią, przebiegać Tak niedawno wyglądał plac budowy 200-metrowego mola w Houstrup Strand, niedaleko Noerre Nebel na Jutlandii przez Danię, następnie po dnie Morza Bałtyckiego połączyć system duński i polski. Lądowa część planowanego gazociągu ma mieć 210 km i ma przebiegać przez Jutlan-dię oraz wyspy Fionia i Zelandia. Minister Przydacz przypominał w radiowej Jedynce, że musimy mieć świadomość, iż często za tematyką środowiskową mogą kryć się inne interesy. - Często zdarza się, że gorąca chęć ochrony środowiska jest cynicznie wykorzystywana przez duże interesy. W momencie, gdy te duże interesy wymagają większej aktywności tych grup, są oni pobudzani do działania. Polska liczy na przychylność duńskiego rządu. - Jak najszybsze dokończenie pro- jektu Baltic Pipe leży w interesie Polski i całej Europy środkowej. Wiceszef resortu spraw zagranicznych oznajmił, że polski rząd martwi ta decyzja. - Tematyka środowiskowa jest bardzo ważna, ale nie może ona przesłaniać możliwości budowy infrastruktury krytycznej, która z perspektywy Polski i bezpieczeństwa energetycznego całego regionu jest bardzo ważna. Będziemy zabiegać o to, żeby ta decyzja finalnie została przywrócona do pierwotnego stanu - wskazywał dyplomata. Marcin Przydacz w TVP Info przypomniał, że odcinek duński jest częścią Baltic Pipe. -Pierwsza część budowy z szelfu norweskiego na terytorium Danii i z Danii do Polski - tutaj prace nie będą wstrzymane - skomentował. Jak dodał w kontekście budowy Nord Stream 2, Baltic Pipe i Nord Stream 2 są konkurencyjnymi projektami. - Polska też chce być dostarczycielem bezpieczeństwa energetycznego dla Europy Środkowej. Jeśli Niemcy tego nie chcą robić, to Polska, budując swoją infrastrukturę, zabezpiecza swoje bezpieczeństwo, ale i może wpływać stabilizująco na sytuację u naszych sąsiadów - ocenił w TVP Info. Projekt Baltic Pipe to realizowany system gazociągów łączących Norwegię, Danię i Polskę o przepustowości 10 mid m sześć, rocznie. Na projekt składa się pięć elementów: gazociąg na dnie Morza Północnego, rozbudowa duńskiego systemu przesyłowego, tłocznia gazu w Danii, gazociąg na dnie Morza Bałtyckiego, rozbudowa polskiego systemu przesyłowego. Za realizację trzech pierwszych odpowiada Energinet (duński krajowy operator systemu przesyłowego energii elektrycznej i gazu ziemnego), natomiast za budowę gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego oraz za rozbudowę polskiego systemu przesyłowego odpowiedzialny jest Gaz-Sys-tem. Projekt Baltic Pipe został uznany przez Komisję Europejską za „Projekt o znaczeniu wspólnotowym". Raman Pratasiewicz złożył samokrytykę w publicznej TV Wojciech Szczęsny w.szaesny@polskatimes.pl W czwartek wieczorem w programie wyemitowanym w białoruskiej telewizji aresztowany opozycjonista potępił działalność przeciwników politycznych Aleksandra Łukaszenki. Według rodziny oraz obserwatorów Pratasiewicz został zmuszony do udzielenia publicznej wypowiedzi m.in. pod wpływem tortur. Według państwowych mediów na Białorusi Raman Pratasiewicz miał przyznać na antenie, że „zachodnie służby bezpieczeństwa" stały za próbą zamachu stanu, którego celem było doprowadzenie do obalenia władz w Mińsku oraz usunięcie z urzędu prezydenta Aleksandra Łukaszenki. г Według rodziny zatrzymanego wszystkie wypowiedzi na antenie państwowych mediów zostały na nim wymuszone Opozycjonista aresztowany 23 maja po przymusowym lądowaniu samolotu linii Ryanair w Mińsku w trakcie programu „Markow. Nic osobistego" w telewizji ONT opowiadał też o osobach, które miały planować „fizyczną eliminację" Łukaszenki, konfliktach wewnątrz białoruskiej opozycji oraz nazwiskach organizatorów protestów, które wybuchły po sierpniowych wyborach prezydenckich. Według rodziny Pratasiewi-cza wszystkie wypowiedzi na antenie państwowych me- diów zostały na nim wymuszone m.in. za pomocą tortur. - Oglądanie „wyznań" Prata-siewicza jest bolesne. Jego rodzice są przekonani, że był torturowany - napisał w mediach społecznościowych białoruski dziennikarz Franak Viacorka. -Ten człowiek jest niewolnikiem reżimu, musimy zrobić wszystko, aby uwolnić jego oraz 460 pozostałych więźniów politycznych - podkreślił. W piątek podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim do całej sytuacji odniosła się liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichano-uska. - To nie pierwsze nagranie, na którym widzimy człowieka, który kajasię,przepraszaiobwi-nia o to, co robił. Powinniśmy zrozumieć, w jakiej sytuacji znajdują się te osoby. To wynik brutalnych tortur, dlatego nie powinniśmy wierzyć w ani jedno słowo, które mówią. Raman Pratasiewicz także został zmuszony do ich wypowiedzenia - powiedziała Cichanouska. Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Region 07 Uwaga! Zagraża ponuractwu. Przed użyciem skonsultuj się ze swoim poczuciem humoru Anna Czemy-Marecka Jfc *1 Шххиф Kto zna Konrada Remelskiego, ten wie. że spod jego pióra nie mo^o wyjść nic nudnego i nadętego. Kto nie zna. ma okazję się o tym przekonać, sięgając po jego najnowszą książkę o intrygującym tytule „Pieczeń wołowa na spodniach sekretarza, czyli opowiastki z życia wzięte". Konrada Remelskiego znają tysiące ludzi - z jego artykułów dziennikarskich, książek, działalności społeczno-kulturalnej i pedagogicznej. Pracował w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Słupsku (obecnie Akademia Pomorska), był nauczycielem i dyrektorem Szkoły Podstawowej w podmiasteckim Słosinku, kilkanaście lat jako reporter pisał dla „Głosu Pomorza", wreszcie został naczelnikiem Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Miastku. Razem z Andrzejem Remelskim ze Słupska (zbieżność nazwisk absolutnie przypadkowa) prowadził cieszące się wielką popularnością wędrówki „Z Głosem Pomorza w plener", współorganizował też wybory Miss Wsi. Już jako, jak sam się nazywa, stypendysta ZUS-u, napisał dwie książki „Miastko okiem terenowego reportera" oraz, wspólnie z Krzysztofem Michałowskim, „Przechlewskie opowieści". „Pieczeń wołowa..." jest więc trzecią jego książką, a wydało ją wydawnictwo Region. *** Do sięgnięcia po nią zachęcają już zabawny tytuł i okładkowa ilustracja. O tym, jak powstała, opowiada sam autor. A było to tak: - Jak powstała okładka, a właściwie karykatura autora do książki „Pieczeń wołowa na spodniach sekretarza..."? W prosty sposób. Wystarczyło pojechać na Monciak do Sopotu, odnaleźć słynnego artystę karykaturzystę i zamówić u niego swoją facjatę. Pan Lesław Kuczerski z Bydgoszczy, doktor terapii śmiechem, zrobił to znakomicie, przedstawia-jąc autora książki lepiej niż on wygląda w rzeczywistości. Wszyscy, którzy znają autora, to potwierdzą!... Po tak dobrym początku, cóż znajdziemy w środku? Ponad 250 krótkich opowiastek z życia wziętych z lat 1954-2020, a że autor z niejednego pieca chleb jadł, to i historyjki wol&ws * Vk txtokvgu г „Pieczeń wołowa na spodniach sekretarza, czyli opowiastki z życia wzięte" to trzecia książka w dorobku Konrada Remelskiego. Znalazł czas na pisanie książek dopiero na emeryturze i#-***] t Л , ? -к Na sopockim Monciaku Konrad Remelski wypatrzył rysownika Szybko powstała karykatura, która zdobi okładkę książki. Bo Lesława Kuczerskiego autor śmieje się w niej także sam z siebie są wielobarwne. W większości z nich sam jest jednym z bohaterów, ale sięga także po wspomnienia znajomych. Humorystycznie przedstawia różne śro- dowiska, opisuje przygody z dzieciństwa, lata szkolne, nie szczędzi anegdot z miejsc swojej pracy i licznych spotkań z notablami przeróżnych, także bardzo wysokich, szczebli. Widać też mocne fascynacje zespołami muzycznymi, z których członkami autor zetknął się w okolicznościach, hm, mocno nieoficjalnych, wręcz fizjologicznych. Dużą część książki zajmują niesamowite przygody, które autor przeżył, przemieszczając się w reporter- skich poszukiwaniach po regionie z Janem Maziejukiem, który za życia stał się legendą słupskich fotoreporterów. Panów łączy podobne, inteligentne poczucie humoru, więc te opowiastki szczególnie mogą się podobać czytelnikom. Dodatkowy bonus z lektury jest taki, że z tych wszystkich historyjek złożymy sobie bardzo ciekawą i zabawną historię przemian społecznych, obyczajowych i politycznych od późnych lat 50. XX wieku począwszy do czasów współczesnych. Nie tylko Polski, bo kilka anegdot dotyczy pobytu autora w krajach ościennych i w Szwecji. Część PRL-owska na pewno zainteresuje młodszych czytelników, którzy znają ten okres tylko z opowiadań rodziców. Dowód znalazłam w swoim najbliższym otoczeniu. Słysząc chichot z pokoju syna, wiek nieco ponad 30 lat, weszłam tam i zastałam potomka zaczy-tanego w książce Konrada. Interesujące są też obserwacje dotyczące notabli partyjnych i samorządowych. Okazuje się, że pewne cechy władzy są ponadczasowe. A z pierwszą postacią z tego grona autor spotkał się już jako uczeń liceum, co opisuje w historyjce, od której tytuł wzięła cała książka. Zdarzyło się to na stołówce, kiedy posadzono Konrada przy stoliku oficjeli. A że nasz autor był pupilkiem jednej z pracownic tej jadłodajni, dostał pieczeń wołowych pokaźnych rozmiarów. Jak znalazła się na spodniach sekretarza PZPR i jak nasz licealista pogrążał się coraz bardziej, próbując ją stamtąd wydostać, o tym przeczytacie w jego książce. *** Poczucie humoru autora, sytuacyjne i słowne, nie oszczędza ani bohaterów anegdot, ani jego samego. Daleko mu do pruderii i poprawności politycznej. Nie owija w bawełnę, przez co, czytając jego książkę, można dostać paroksyzmów śmiechu. To terapia uzdrawiająca, co podkreśla wydawca w notce na przednim skrzydełku okładki, przywołując cytat autorstwa Phila Bosmansa: „śmiech i humor rozluźniają, zmniejszają napięcia i smutki. Śmiech i humor to najlepsze środki na zatrucie duszy i serca. Śmiech i humor torują drogę nieoczekiwanej radości życia. Jaki dzień jest stracony? Dzień bez śmiechu". Książka „Pieczeń wołowa na spodniach sekretarza, czyli opowiastki z życia wzięte" Konrada Remelskiego zapewni co najmniej jeden niestracony dzień. Gorąco polecam. Dostępna jest na czec.pl. 08 Zbliżenia Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Krystyna Podleska: Bo ja już na całe życie jestem Krysia z „Misia" AimaGronczewska a.gronaewska@dziennik.lodz.pl Rozmowa z Krystyną Podleską, odtwórczynią jednej z Równym ról w legendarnym filmie „Miś" Stanisława Barei Minęło 40 lat od premiery „Misia". Ten film zmienił pani życie? Na pewno. Zmienił jeśli chodzi o dowartościowanie. Jeśli jest się tak mile wspominanym i jest w tym tyle życzliwość. Ludzie ten film bardzo lubią i to przechodzi na aktorów, ale nie zmieniło to mojego życia zawodowego. Po „Misiu" nie grałam w Polsce, bo wprowadzono stan wojenny, choć było zainteresowanie moją osobą. Jednak nic z tego nie wyszło. Wiele lat minęło zanim znów przyjechałam do Polski. Jestem jednak rozpoznawalna, ludzie uśmiechają się do mnie. To przyjemne. Między innymi dzięki „Misiowi? Tylko dzięki „Misiowi", bądźmy szczerzy... Zdaję sobie z tego sprawę. „Miś" zmienił moje życie i jest to nobilitujące. Nie przypuszczałam, że pójdę do hipermarketu i ktoś powie: Pani grała w „Misiu"! To bardzo miłe. Aleksandra Kozeł. bohaterka. którą zagrała pani w Misiu. była słodką idiotką, ale sympatyczną... Właśnie o to chodziło. Czytając scenariusz pomyślałam, że to niezłe ziółko. Wiele spraw chciała załatwić przez łóżko. Tak naprawdę mogła być bardzo niesympatyczna. Mnie zależało, by nie była zblazowana, wyrachowana. To że daje się naciągnąć na tę intrygę świadczy, że jest naiwna i głupiutka. Czy to prawda, że w „Misiu" zagrała pani przez przypadek? Tak, ale wersja Stasia Tyma i moja trochę się różnią. Rzeczywiście on razem ze Stanisławem Bareją przyjechali do Londynu. Najpierw kręcili londyńskie sceny. Ale to oni się do mnie zgłosili. Ja nie mieszkałam w Polsce, nawet nie wiedziałam kim są. Zagrałam wcześniej w dwóch polskich filmach, między innymi w „Barwach ochronnych" Krzysztofa Zanussiego. Widać zwrócili na mnie uwagę. Stanisław Tym opowiada, że spotkał panią w polskim sklepie w Londynie... To było Ognisko Polskie, a nie sklep. Poszłam się tam z nimi spotkać. Żartuję ze Sta-siem Tymem, że gdybym miała zwyczaj, by rzucać się na szyję i mówić: „Ja to zagram!", to zaszłabym bardzo daleko. Ale ja taka nie jestem... Podczas tego spotkania widocznie przypadłam im do gustu. Śmieję się dzisiaj, że szukali idiotki, a nie kogoś kto będzie grał. Ten film jest oparty na PRL-owskkh absurdach. ale pani ich nie znała, bo mieszkała w Londynie. Szybko to pani załapała? Nie mogę powiedzieć, że zupełnie nie orientowałam się w tym, co dzieje się w Polsce. Od dziecka tu przyjeżdżałam na wakacje. Oczywiście jako dziecka wiele rzeczy nie rozumiałam. Polska bardzo mi się podobała. Po rygorystycznej Anglii te polskie absurdy strasznie mnie bawiły, choć nie znałam, nie rozumiałam przyczyn. Mnie to wszystko bawiło, może także dlatego, że nie musiałam tu mieszkać, stać w kolejkach. W kieszeni miałam przecież brytyjski paszport. Na własnej skórze tych realiów nie doświadczyłam. Jak przebiegała praca na planie? Warunki były bardzo ciężkie. Ludziom wydaje się, że to komedia i w związku z tym, my cały czas na planie dowcipkowaliśmy. Wcale tak nie było. To była praca w ciężkich warunkach. W PRL-u produkcja miała ciężkie zadanie, bo wszystkiego brakowało. Musieli szukać, iść na kompromisy. Wyliczona była taśma filmowa. Pamiętam, że była wtedy straszna zima. Nie przyjeż- dżał na plan catering, nie było kamperów, gdzie można było się schronić. Żeby się ogrzać Ш musie, see". To chu. Ma pani ulubioną scenę w „Misiu'? Każda scena była pracą. Lubiłam te sceny, gdzie grałam w „Ostatniej paróweczce"... Grałam w historycznym kostiumie, co mnie bardzo cieszyło. Lubiłam wszystkie sceny ze Stasiem Tymem. To cudowny partner. Wiele mi podpowiadał. Bardzo go polubiłam. Nie miałam żadnych oporów. A jaki był legendarny już dziś Stanisław Bareja? Uroczy człowiek. Nie był to typ człowieka, który awanturowałby się na planie. Nigdy nie byłam świadkiem takich scen. Był, jak by to powiedzieć, przytulny, właśnie taki misiu... Opowie nam pani jakąś anegdotę związaną z „Misiem*? Lubię szczególnie jedną. Napisałam list do rodziców, którzy mieszkali w Londynie. Mama przeczytała go tacie przy śniadaniu. Pisałam w nim, że jaka jestem uradowana, że gram w „Misiu", że wszystko idzie dobrze, że Staś Bareja to wspaniały reżyser, a Staś Tym to wspaniały aktor. Było cudownie. Ale napisałam, że jedyna rzecz jaka może mnie denerwować to, że niemal wszystkie sceny kręcę w łóżku. Wtedy tata spojrzał na mamę i zapytał: - Urszulko czy ona gra chorą? Podobno grała pani we własnym kożuchu? Te polskie absurdy strasznie mnie bawiły, nie znałam kh prze-czyny. Może także dlatego, że nie musiałam tu mieszkać. stać w kolejkach. i ■ '■ i ' ' Krystyna Podleska nie kryje, że udział w „Misiu" zapewnił jej rozpoznawalność i popularność. To wciąż otwiera przed nią różne drzwi To prawda. Wszystkie kostiumy były moje. Muszę przyznać, że moje zachodnie ciuchy robiły w Polsce wrażenie. Gdy miałam 16 lat, to zaczęłam się trochę stroić, lubiłam się pokazać. Kiedy wybierałam się do Polski, to mama wyciągała z mojej walizki ubrania. Twierdziła, że nie będę się w Polsce popisywać. Panijest też związana z Łodzią. Dziełem pani dziadka Mieczysława Lubelskiego jest pomnik Tadeusza Kościuszki. który stoi na placu Wolności.. Dziadek stworzył ten pomnik pod koniec lat dwudziestych XX wieku. Mieszkał z nami, bo też po wojnie został w Londynie. Tak jak tata, nie miał powrotu do Polski. Dziadek bardzo zajmował się mną i siostrą Ireną. Kochał nas. W Anglii podobno początkowo pracował w fabryce sztucznych zębów, bo potrafił formować gips. Pan profesor... Ale on nigdy nie narzekał, nauczył się mówić po angielsku, czytał książki w tym języku. Przelał na mnie upodobanie do swojego ulubionego autora Grahama Greena. Zawsze w niedzielę rano z siostrą i dziadkiem szliśmy do kościoła, a potem na lody i spacer. Ile miała pani lat gdy dziadek odbudował w Łodzi pomnik Kościuszki? Miałam już 13 lat i wiele spraw zaczynałam rozumieć. Niestety, dziadek nie był na odsłonięciu pomnika, bo dostał zawału. Znalazł się w jednym z łódzkich szpitali. Mam nawet zdjęcie na którym leży w łóżku otoczony kwiatami. Był bardzo wzruszony, bo łodzianie odwiedzali go, dziękowali. Na szczęście wyszedł z tego zawału. Żył potem 8 lat. Ja potem przyjechałam do Łodzi, dziadek już wyszedł ze szpitala. Obejrzałam pomnik. Mam takie zdjęcie na którym przed pomnikiem Kościuszki siedzimy ja, siostra Irena i dziadek. Byłam bardzo dumna z dziadka. Wiedziałam, że jest kimś specjalnym, choć nie do końca. To tak jak z Marianem Hemarem. Poznałam go, napisał dla mnie rolę w musicalu „Piękna Lucynda". Ludzie teraz pytają mnie o wielkiego Hemara, a on był dla mnie bardzo kochanym starszym panem, też trochę misiowatym. Poznała pani Irenę Bogdańską. żonę generała Andersa. przedwojenną piosenkarkę Zofię Terne... Bardzo dobrze znałam obydwie, ale także Władę Majewską czy Henryka Vogelfangera, czyli Tońcia z Wesołej Lwow skiej Fali. Bardzo lubiliśmy się z jego synem. Tońcio pracował jako profesor łaciny w angielskiej szkole. Niektórzy z Polaków, którzy pozostali po wojnie w Wielkiej Brytanii nie wykonywali swoich zawodów. Choćby sam generał Stanisław Maczek, który pracował w Szkocji jako szatniarz. Ta młodsza generacja się już odnalazła. Nauczyli się języka, pracowali w swoich zawodach. Jak choćby mój ojciec, którzy przed wojną skończył architekturę na Politechnice Warszawskiej. Uzyskał angielskie uprawnienia i pracował jako architekt. Pani zaś postanowiła wrócić do Polski, ale dość późno... Było to pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Mój mąż, który wyjechał z Polski po 18 latach emigracji, chciał wrócić do siebie, do Krakowa. Ja, która znała tylko Warszawę, też tu przyjechałam. Pod Krakowem mieszkamy już ponad 20 lat. Nie żałuje pani przyjazdu na stałe? Absolutnie nie! Wielu Polaków chciało, ale nie zdążyło wrócić do ojczyzny. Czego pani życzyć? Na pewno zdrowia. Ale się trzymam. Zawsze zależało mi, by dbać o siebie. Lubię przyrodę, spacery. Mam już czwartego pieska. Gimnastykuję się, pływam. Spełniam się tłumaczeniami. Marzę, by końcowe lata spędzić w ciepłym klimacie. I bardzo tęsknię za sceną. Przed epidemią grałam monodram „Mój polski rozwód", który uwielbiam. Chętnie mnie wystawiano, bo grała przecież Krysia z „Misia". To jeszcze jedna korzyść z udziału w tym filmie. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Zbliżenia 09 Zbieram suchy chleb dla konia, czyli powrót do kaucji po polsku W dużym stopniu odzyskujemy puszki czy złom, bo wiążą się po prostu z atrakcyjną ceną skupu. Butelki i plastik to problem. Eksperci twierdzą, że wprowadzenie kaucji pozwoli i z tymi odpadami się uporać Nie miała również prawa zmarnować się choćby jedna kromka chleba. Młodszy o dekadę z okładem wrocławianin Grzegorz ma nieco inne wspomnienia. Pamięta, jak do drzwi pukał starszy mężczyzna i pytał 0 butelki. Grzegorz rzucał się wówczas do szafki w korytarzu, wygrzebywał szkło 1 sprzedawał je za „pięć dych". Później z bratem biegł do kiosku „Ruchu", żeby wydać tak zarobione pieniądze. Luksusowe odpady na... makietce - Większość z nas miała słomiane maty na ścianie koło łóżka - opowiada Grzesiek. -Na tych matach wieszaliśmy nasze największe skarby. Czasem było to opakowanie po jakiś luksusowych, zagranicznych papierosach, innym razem unikatowe proporczyki czy odznaki. - Ja w tym czasie mieszkałem po- Babcia starannie segregowała szklane opakowania. W łazience wisiał specjalny woreczek na aluminiowe tubki po paście do zębów i kapsle z butelek na mleko oraz śmietanę między Dworcem Głównym a dawnym Hotelem Wrocław. Biegaliśmy czasem do śmietników hotelowych, bo można tam było trafić na prawdziwe skarby. Największym były puszki po różnych napojach, przede wszystkim coca-coli -wspomina. Dlaczego akurat coca-coli? Odpowiedź jest prosta: Polska była podzielona na dwie strefy - w jednej można było kupić pepsi-colę, w drugiej coca-colę. Wrocław pijał pepsi, więc coca-cola była w cenie. Kaucja za butelki w rządowych gabinetach Kaucja za butelki to pomysł stary jak świat. Kaucję płaciło się za butelki z oranżadą, piwem, a nawet mlekiem. Zresztą i dzisiaj część szklanych opakowań, przede wszystkim butelki po piwie, „podlega zwrotowi" i trzeba za nie zapłacić przy kasie 50 groszy zastawu. Tymczasem pod koniec marca Polskę obiegła wiadomość, że rząd przymierza się do wprowadzenia „opłaty opakowaniowej", którą objęte byłyby butelki szklane do 1,5 litra pojemności i plastikowe do 3 litrów pojemności. Według różnych doniesień zastaw wynosiłby od złotówki do dwóch złotych. „Opłatę opakowaniową" szybko przechrzczono na po- datek od plastiku, bo nikt nie ukrywa, że system kaucji na butelki PET ma poprawić gospodarkę surowcami wtórnymi. W ubiegłym roku recyklingiem objętych było jedynie 43 procent tych opakowań. - Kaucje za butelki PET? Nie rozumiem, o co tyle szumu -dziwi się 24-letnia Roksana, studentka wydziału filologicznego. - Na Zachodzie od wielu lat to jest norma. Przy marketach czy dyskontach stoją specjalne automaty, do których wrzuca się opakowania, maszyneria je waży i wydaje kwit z odpowiednią kwotą, którą kasjer odlicza od paragonu. Rozpuszczeni konsumenci Grzegorz uważa, że opinie Polaków na temat kaucji to dowód na ich lenistwo umysłowe. - Niektórzy pewnie szybko przestawią się na system kaucyjny, ale inni? Pamiętam te awantury w sklepach, które nie chciały przyjmować butelek i ulgę, kiedy można było kupić napoje w plastikowych opakowaniach - mówi wrocławianin. - Rozpuściliśmy się, łatwiej wrzucić pustą butelkę do żółtego worka czy pojemnika, niż zanieść ją do sklepu. Poza tym żaden system kaucyjny, nawet najlepszy, nie zlikwiduje problemu plastiku. Bo przecież konsument jest na końcu tego łańcucha. Trzeba zacząć od producentów różnych towarów, którzy tak hojnie szafują plastikowymi opakowaniami. Głosujemy za wprowadzeniem kaucji Większość Polaków nie jest równie sceptyczna co Grzegorz. Według badań przeprowadzonych przez IBMS, przytoczonych przez „Puls Biznesu", kaucję i powiązany z nią system recyklingu popiera 90 procent naszych rodaków. Przy czym, jak uważają respondenci, opłata powinna być wyłączona z ceny towaru i nieopodatkowana VAT-em. Trochę mniej, bo 66 procent respondentów, zagłosowało za systemem kaucyjnym w internetowej sondzie Radia Zet. Diabeł tkwi w butelce Trzydziestoletni Jakub z Wrocławia, prawnik z wykształcenia, największy problem upatruje w szczegółowych rozwiązaniach. Bo wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach... - Za recyklingiem, a nawet kaucjami, z czystym sumieniem opowie się większość Polaków - mówi z przekonaniem Jakub. - Gorzej będzie, kiedy przyjdzie do ustalania szczegółowych rozwiązań tego systemu. Automaty do zwrotu butelek tak, ale przecież nie da się ich zainstalować wszędzie. Nie wyobrażam sobie, że staną przy każdym osiedlowym sklepiku. Czy to oznacza, że butelki będziemy oddawać tylko w marketach i hipermarketach? Takie pytania można mnożyć, bo jak zwykle najtrudniej stworzyć spójny i dobrze działający system - mówi wątpiący w sprawę Jakub. О podobnych wątpliwościach mówią też właściciele niewielkich sklepów. Na butelki w sklepiku brak miejsca - Słyszałem o tej propozycji, przysłano mi informację na ten temat - mówi właściciel małego sklepu Mango w pod-wrocławskim Kiełczowie. -I choć sam pomysł jest godny pochwały, to dla mnie wiąże się on z jednym problemem: gdzie mam przechowywać butelki, które w ramach kaucji oddadzą mi klienci? Eksperci od recyklingu takich wątpliwości nie mają. Bo ich zdaniem w małych sklepach wystarczą trzy worki oraz sprawnie zorganizowany system odbioru kaucyjnych opakowań -. w niektórych miejscach raz dziennie, gdzie indziej raz w tygodniu. W dużych sklepach powinny stanąć recyklomaty. W dużych, ponieważ zajmują one sporo miejsca. Wrzucane do maszyny opakowania trafiają na kilkumetrową taśmę, która rozprowadza je do odpowiednich pojemników. Jak podkreślają fachowcy, sprawnie działający system kaucyjny sprawia, że odzyskuje się co najmniej 90 procent opakowań po napojach, a nasze otoczenie wygląda znacznie porządniej. Przecież zawsze znajdzie się ktoś, kto podniesie porzuconą butelkę lub puszkę. Zawsze to złotówka w kieszeni. Na razie wprowadzenie systemu kaucyjnego wydaje się dość odległą przyszłością -ma obowiązywać za dwa lub trzy lata. Trudno się dziwić, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce się dobrze przygotować do tej operacji, bo będzie ona sporo kosztowała. Jak donosi portal „Teraz środowisko": „z przygotowanej w 2017 r. przez Deloitte analizy wynika, że koszty wprowadzenia i utrzymania systemu kaucyjnego w Polsce w ciągu pięciu lat mają wynieść od 19 do nawet 24 mld zł". Gra jest jednak warta świeczki. ©© Hanna Wieczorek Ч harmwieaorek ■ - W @potskapress.pl В*6, Społeczeństwo Dzisiaj już tylko szacowni emeryci pamiętają wspaniałego Jaremę Stępowskiego. który w serialu „Wojna domowa" zbierał suchy chleb dla konia, i choć w realu nikt nie pukał do drzwi z taką prośbą, to na wielu klatkach schodowych w polskich blokach i kamienicach wisiały pojemniki na suchy chleb. W mieszkaniach zaś zbierano wszystko: butelki, makulaturę. szmaty, a nawet aluminiowe tubki po paście do zębów. Bo surowce wtórne były na fali, a nasze babcie żyły zgodnie z przykazaniami czegoś, co dzisiaj nazywamy „Zero Waste". 1 д I edług encyklopedycznej de-I I I finicjiZeroWa- VT ste to styl ży- w cia, zgodnie z którym człowiek stara się generować jak najmniej odpadów, by nie zanieczyszczać środowiska. Wrocławianka Eliza Kozłowska, energiczna 65-latka, śmieje się, że u niej w rodzinnym domu nic nie mogło się zmarnować. Reecykling domowy, jak wojenna trauma - Może to wojenne wspomnienia, ale babcia starannie odkładała i segregowała szklane opakowania - opowiada pani Eliza. - Na te, które trzeba odnieść do punktu skupu i te, które są za kaucję. W łazience wisiał specjalny woreczek na aluminiowe tubki po paście do zębów i kapsle z butelek na mleko i śmietanę. Aluminium wrzucało się do pojemników stojących bodaj w PDT-cie. Ze starych sukienek babcia szyła ściereczki, a w domu zawsze była odłożona makulatura. Czasem nosiłam ją do szkoły w ramach jakichś uczniowskich akcji, a w latach 80. XX wieku wymieniałam ją na deficytowy papier toaletowy - opowiada pani Eliza, wzdychając jednocześnie, że jej ulubionym wspomnieniem są wspaniałe smażone kartofle, które jadało się na kolację, jeśli jakieś ziemniaki zostały z obiadu. A gdy babcia miała dobry humor, to przerabiała ziemniaki na kopytka. 10 Zbliżenia/ogłoszenia drobne Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3516 Przez ir -et ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Kosz i ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3516,347 3511,347 3512, fax 94 347 3513 Odd iłSłi ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103, fax 59 848 8156 Odd .1S ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 61,48133 67, fax 91433 48 60 AKUS najchętniej wybierane biuro nieruchomości poszukujemy mieszkań 3 lub 4 pokojowych *ej. Lelewela, Kołłątaja, Staszica płacimy gotówką zadzwoń 94 345-22-75 (obok Związkowca) www.abakus-nieruchomosci.pl t\ шштшшт ж # TANIE 2 рок. zmywarka, lodówka, meble... TYLKO 199 000,- Centrum 3 рок. I p. loggia, rej. Emki z wyposażeniem tylko 243 000,- ЬШР - - л$$т 3 рок. z możliwością zrobienia 4 330 ООО,- z wyposażeniem J Nieruchomości MIESZKANIA - KUPIĘ KUPIĘ kawalerką lub mieszkanie 2 -pok.do remontu, 609-499-555. MIESZKANIA - WYNAJMĘ POKÓJ w domku,tel.663-575-293 GK DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA 5ha-zagorze35.pl,, 691-607-227 GARAŻE GARAŻE blaszane, drewnopodobne, 798-710-329, www.partnerstal.pl ZAMIENIĘ garaż z ul.B.Chłopskich na okolicę Wańkowicza. Tel. 606797670 Handlowe SPORT I REKREACJA ROWERY używane tanio 508-436-420 MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ koparką lub minikoparkę, 609-499-555. MATERIAŁY BUDOWLANE PRZYJMĘ gruz, Malechówko 9, 664-623-884. OSOBOWE SPRZEDAM OPEL Astra, 1.6 benz+gaz, 690417297 OSOBOWE KUPIĘ AUTO skup wszystkie 695-640-611 PRZYCZEPY, NACZEPY SPRZEDAM PRZYCZEPA Knaus 450,2001r, 27000. zł, 600211720 A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 ZATRUDNIĘ DO opieki, do Niemiec do 1800 euro 730497771 DO wykończeniówki,bez nałogów,młodych.Tel.500090599 KIEROWCA BE. 732-692-240 KONSERWATOR-Ośrodek Wypoczynkowy w Sarbinowie zatrudni, atrakcyjne wynagrodzenie, umowa o pracę, na czas nieokreślony tel. 695988142. KUCHARZ / KUCHARKA Ośrodek Wypoczynkowy w Sarbinowie atrakcyjne wynagrodzenie, umowa o pracę, stabilne zatrudnienie tel. 695988142. NIEMCY: murarz, cieśla, fotowoltaika, ślusarz, spawacz, malarz: 730-011-300 PŁYTKARZ, hydraulik, do położenia paneli, osadzania drzwi- 501359999 PRZYJMĘ kobiety do pralni, Koszalin 608330891 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV,wszystkie typy,anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 CYKLINOWANIE bezpyłowe 884912222 MALOWANIE remonty 500354255 GK USŁ. łazienki, hydraulika 696498391. lii&M HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607-703-135. Turystyka KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Towarzyskie FAJNA Ewa Słupsk 663092135 Nie stać nas na drogie marki, ale... chcemy się dobrze poczuć »By.®*»». Czysta oszczędność to najczęściej wymieniany argument przez nabywców oszukanych produktów Agnieszka Domka-Rybka agnieszka.domka@polskapress.pl Co piąty Polak kupuje podróbki markowych produktów. Głównie są to ubrania, buty i kosmetyki. Mariusz z Bydgoszczy: - Nawet celebryci zaopatrują się w fałszywki. Pan Mariusz od lat kupuje podrobione marki i twierdzi, że są coraz lepszej jakości. - No chyba nikt nie uwierzy, gdy spotka w autobusie nastolatkę z torebką Givenchy za 15 tyś. zł, że jest ona oryginalna. Im lepsza podróba tym droższa, ale czy jeśli płaci się 800 zł za coś, co normalnie kosztuje 5 tys. zł to tak tanio? Wszystko zależy od batch, czyli jakości fejka - twierdzi pan Mariusz. Mówi, że od lat najbardziej podrabiane marki to Gucci, Louis Vuitton i Off-White. Dlaczego pan kupuje podróbki?-pytamy. - A kogo stać na oryginały? Ludzie, którzy nie zarabiają kroci też próbują się dowartościować. Każdy chce się dobrze prezentować, to coś dziwnego? Ostatni mój zakup to dres Palm Angels, podróba za 900 zł, oryginalny kosztuje prawie 6 tys. zł. Nawet celebryci kupują podroby. Szczerze? Chińczycy tak opanowali sztukę, że czasem ich mate- riały są lepsze niż w przypadku oryginałów. Pan wie, że łamie prawo? -Wiem, ale... dobrze się czuję, bo normalnie to musiałbym mieć rzeczy z targu, a nie chcę! A ci, co byli na wakacjach w Turcji, to niby oryginały kupowali? - pyta pan Mariusz. A, jak wynika z sondażu przeprowadzonego dla sklepów internetowych Modern Commerce, co piąty Polak przyznaje się do zakupu towarów z podrobionymi znakami znanych marek. Jak komentuje ekspert z tej grupy, wynik może wydawać się niewielki, ale na problem trzeba spojrzeć inaczej. Nieoryginalne produkty często są uważane przez niektórych za „tańsze zamienniki", co oczywiście jest przejawem niskiej świadomości i źle świadczy o kulturze konsumenckiej. Tracą na tym nie tylko producenci. Od sprzedaży legalnych produktów są przecież odprowadzane podatld. Z tego tytułu straty budżetowe unijnych państw dochodzą nawet do 15 mldeuro rocznie. - W Polsce widoczne jest spo-re przyzwolenie społeczne na ten rodzaj nieuczciwości wobec producentów markowych produktów i własnego otoczenia -tłumaczy dla Mon-dayNews psycholog Marta Bańkowska. - Niektórzy trak- tują to jako przejaw sprytu i czują się usprawiedliwieni, gdy słyszą, że w ten sam sposób postępują znani i majętni sportowcy, aktorzy czy nawet politycy. Zgodnie z wynikami badania, aż 70 proc. Polaków zapewnia, że nie kupuje produktów z podrobionymi znakami towarowymi znanych marek. Niemniej aż 36,4 proc, z nich deklaruje, że raczej tego nie robi. Natomiast 33,6 proc. zdecydowanie nie sięga po nieoryginalne artykuły. Zdaniem Macieja Tygielskiego z Grupy Modern Commerce, to może oznaczać, że część konsumentów nieprzyznających się do zakupu podróbek jednak sporadycznie je nabywa. Wśród najczęściej kupowanych przez Polaków podróbek są głównie ubrania (52,6%), buty (50,7%) i kosmetyki (40,5%). Dalej w zestawieniu można znaleźć elektronikę (26,5%), zabawki (23,7%), akcesoria (20,5%) czy biżuterię (15,8%). Według eksperta z PIH, wyraźnie widać, iż w przypadku produktów drogich oraz mających dłuższy cykl życia lub wykonanych przy użyciu zaawansowanych technologii konsumenci wolą nie ryzykować i nie kupować czegoś o nieznanym pochodzeniu bez gwarancji zachowania właściwych standardów jakości. ©® ww«Lgi24.pl www.gk24.pl wwwgs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@(łolskapress.pl Redaktor naczelny Marcin Stefanowski, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Zastępcy redaktora naczelnego Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelicbowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanislaw Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zalazko@polskapress.pl Prenumerata, tel 94 340 П14 Głos Koszaliński-www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24. 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 94 34735 В tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress pi Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19, 76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, redakcja.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3, 70-533 Szczecin. tel. 9148133 00, fax 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakęja.gs24@polskapress. pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42.73-110 Starrard, tel. 91578 47 28, fax 9157817 97, reklama tel. 91578 47 28 ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP ЩВДЖШОШШРШГ POLSKA PRESS GRUPA WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor zarządzamy biura rekiamy Maciej Kossowski maciej.kossowski@polsi&tkaDressnostress,]Vflyń£i-*Г'*» лпл Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewia@polskapress.pl M aj i czerwiec to dla amatorów wędkarstwa morskie-go czas belony - „kaszubskiego marlina". To niezwykła ryba - zjawiskowa pod względem kształtu i tajemniczej biologii, jedna z najciekawszych w naszym morzu. Już sam jej wygląd intryguje - ma długi dziób, pełen ostrych ząbków, ale jeszcze ciekawiej jest, gdy zaczynamy ją przyrządzać -okazuje się, że ma w sobie coś z UFO - barwne, turkusowo-zielone ości! W rodzinie belonowatych znanych jest ok. 40 gatunków, które żyją przede wszystkim" w tropikach, a szczególnie upodobały sobie zlewnię Amazonki. Tylko u nich obserwowano jedyny w swoim rodzaju sposób polowania -z powietrza. Pływa w stadach - Możemy ją spotkać w wodach Atlantyku od Islandii po Senegal oraz w morzach: Północnym, Bałtyckim, Śródziemnym i Czarnym - mówi Sebastian Nowakowski z Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana". - Wszędzie, gdzie się pojawia, budzi zainteresowanie, nie tylko wędkarzy. Żyje blisko powierzchni wody, najczęściej w stadach. Długo nie wiedziano, gdzie właściwie mieszka i co się z nią dzieje poza czasem, gdy późną wiosną i wczesnym latem odwiedza gromadnie wybrzeża, gdzie odbywa tarło. Dopiero badania naukowe ze znakowaniem ryb wyjaśniły wątpliwości. Okazało się, iż przez większą część roku odbywa bardzo dalekie wędrówki w poszukiwaniu pokarmu, czym bardzo przypomina makrelę (także zresztą pojawiającą się w Bałtyku). Od maja do lipca spotykamy ją w płytkiej strefie przybrzeżnej (stąd pochodzi nawet jedna z jej nazw w języku niemieckim - ryba majowa) i wtedy też jest masowo odławiana przez wędkarzy, dla których jest nadzwyczaj widowiskową i waleczną zdobyczą. Przewodnik makreli W czerwcu belony znikają z płytkich wód przybrzeżnych, by jeszcze raz na krótko pojawić się w lipcu-sierpniu, po czym odpływają na otwarte morze. Odbywają dalekie wędrówki przez Morze Północne, docierając nawet na Wyspy Brytyjskie. Wrócą do nas za kilka miesięcy, wiosną. Z makrelami łączy tę rybę także inny, nie całkiem jeszcze wyjaśniony związek -od bardzo dawna regularnie obserwowano belony poja- ЯНННЦ I J I f s uzbrojona po zęby wiające się na krótko przed stadami makreli. To zjawisko znalazło odzwierciedlenie np. w żargonie rybaków atlantyckich, którzy nazywają belony „strażnikami", lub „przewodnikami makreli". Uzbrojona po zęby Ciało belony jest mocno wydłużone i bocznie spłaszczone, przypomina wychudzonego węgorza. Osiąga długość przeciętnie ok. 50-70 cm, maksymalnie 104 (rekordowa złowiona u nas miała 89 cm). Grzbiet ma barwę zielonkawą lub ciemnoniebieską, a boki są srebrne; brzuch biały, z żółtawym połyskiem. Ciekawe jest to, że płetwy u belony są pozbawione promieni twardych, a do tego brzuszne oraz grzbietowa i odbytowa są wyraźnie przesunięte w kierunku ogona. Najcięższa dotychczas złowiona belona miała 1,4 kg, zwykle jednak waży poniżej kilograma. Najłatwiej rozpoznać ją po dziobie, uzbrojonym w zęby, który tak naprawdę tworzą wydłużone obie szczęłd. Dojrzałe ryby mają obie szczęki bardzo zbliżonej długości (dolna jest minimalnie dłuższa), u młodszych osobników różnica w długości szczęk jest bardzo wyraźna. Kolorowy szkielet Każdy, kto jadł belonę, zna jej zielonkawoniebieskie ości. Wielu ludzi ma wątpliwości, czy ryba nie jest trująca. Oczywiście - nie jest. Dawniej uważano, iż kolor tych ości pochodzi od minerału - wiwianitu, którego używano jako barwnika do farb. Dziś wiemy, iż zabarwienie te daje biliwerdyna -zielonkawy barwnik żółciowy. Związek ten powstaje - także i u nas - w wątrobie. Gady i ptaki wydalają biliwerdynę wraz z kałem, u ssaków następuje jeszcze jej redukcja do bilirubiny i dopiero w takiej postaci jest ona wydalana. Ości belony po połknięciu są absolutnie nietoksyczne. Atakuje z góry jak nikt inny Belona jest drapieżnikiem. Żywi się głównie małymi rybami - śledziami, szprotami, tobiaszami, dobijakami, a nawet ciernikami. Dietę uzupełniają skorupiaki, kałamamice (dotyczy to belon z Morza Rozpędzając się dzięki szybkim i energicznym uderzeniom ogona, bełona może w powie-trzu osunąć prędkość do 65 km na goctzir» Śródziemnego). Małe ostre zęby umożliwiają jej chwytanie drobnych ofiar, co przy wąskim, wydłużonym ciele jest koniecznością. - Belona potrafi pływać wyjątkowo szybko i atakować ofiary z wody. Podpływa do upatrzonego obiektu Cf. f^yLJctiCŁr*, ILSwSbJ* *Ćt~—■■ na odległość około pół metra, po czym następuje błyskawiczna napaść - opowiada Sebastian Nowakowski. - Aby polowanie było skuteczniejsze, często odbywa się ono nocą. Ale ryba ta potrafi coś jeszcze, co zaobserwowano tylko w rodzinie belonowatych - korzysta z umiejętności wyskakiwania nad wodę. A wyskakuje często, np. gdy ucieka przed swoimi naturalnymi wrogami - delfinami i tuńczykami. Potrafi też przefhinąć nad łódką oraz chwytać owady w locie. Rozpędzając się dzięki szybkim i energicznym uderzeniom ogona, belona może w powietrzu osiągnąć prędkość do 65 km na godzinę. Jak wygląda w praktyce takie polowanie z góry? Otóż najpierw belona podpływa do ofiary na odległość ok. 2 metrów, po czym wyskakuje z wody i cały dystans przelatuje w powietrzu. Przez ten krótki moment jest niewidoczna dla ofiary aż do chwili, gdy wpada do wody. Atak jest wówczas całkowicie z zaskoczenia, a zdobycz bez szans na ucieczkę. Podobno zdarzają się także przy okazji zderzenia wyskakujących belon z ludźmi, kąpiącymi się przy brzegu. Patrząc nä jej dziób, można sobie wyobrazić, że coś takiego musi boleć. Lepka, duża ikra - Spacerując teraz nad morzem, możemy znaleźć różne obiekty, do których przylepione są duże, żółtawe ziarna ikry - kontynuuje biolog. -Maj i czerwiec to czas tarła ławic belony. Odbywa się ono w wodzie o temperaturze 10-14 stopni C, w płytszych partiach akwenów, do głębokości 1,5-2 m (ważne jest światło słoneczne i gęsta roślinność). Masowo odwiedza podwodne łąki trawy morskiej np. w Zatoce Puckiej czy wypły-cone miejsca w estuariach (ujściach rzek), z bogatą roślinnością. W zależności od wielkości samice składają od 1000 do 35 tysięcy jaj 0 średnicy od 3 do 3,5 mm. Jaja składane są w porcjach 1 przymocowują się do kamieni, roślin i pływających przedmiotów za pomocą lepkich nitek o długości 2 cm. Głos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 5-6.06.2021 rodzinny *nzw кшшек u F8I jak zjednać sobie ludzi. metody agenta fbi robin dreeke INWESTUJ W SIEBIE Kampania Mediowa zachęca tak: „To wyjątkowa książka opisująca konkretne dzia-łania i pokazująca, że trzeba traktować innych w sposób, w jaki sami chcielibyśmy być traktowani. Czyli jak? Autor, bazując na własnych doświadczeniach oficera marines, agenta FBI i szefa specjalnego Programu Analizy Behawioralnej FBI, dzieli się metodami, które pozwalają najskuteczniej radzić sobie w życiu zawodowym i prywatnym. Dziesięć prostych metod agenta FBI, zastosowanych razem lub wybiórczo, podniesie nie tylko jakość twojego życia, ale również poprawi relacje w twoim domu, pracy, podczas zabawy czy w kontaktach z nieznajomymi". Hm, jak będziesz miły dla kogoś, to zazwyczaj ten ktoś będzie miły dla ciebie. No ale jeżeli potwierdza to agent FBI, to już jest pewnie głębsza myśl. (mara) Turecka rozkosz mira harf Jak pisze wydawnictwo Prószyński i S-ka, to prawdziwa historia Polki, której serce wpadło w pułapkę miłości. Kiedy Magda, najlepsza przyjaciółka Basi, wyjeżdża na wakacje do Turcji, żadna z nich nie przypuszcza, jak bardzo zmieni to losy ich obu. Już w drugim tygodniu urlopu Magda wyznaje Basi, że jej serce skradł przystojny Murat. I za nic ma przestrogi 0 męzczyznach z tamtych stron, którzy bez skrupułów wykorzystują kobiety. Barbara nie podziela jej entuzjazmu, ale po jakimś czasie, gdy jej sytuacja zawodowa w Polsce się komplikuje, sama pakuje walizki i wsiada w samolot lecący do Stambułu. Ten jeden lot odmieni całe jej życie. Może warto poczytać takie romans przed wylotem na egzotyczne wakacje? Dużo jest w książce o życiu w Turcji 1 tamtejszych obyczajach. Szeherezada w dzisiejszych czasach, (mara) Chwała meksykańskim zakonnicom barbara kwinta CKwoia... 7-Yr.'l Ponownie wydawnictwo Prószyński i S-ka.Oczym jest książka z zabawną okładką? Kochająca planowanie i rutynę Emilia Starska wsiada do życiowego rollercoastera. Po przeczytaniu listu od zmarłej mamy dochodzi do wniosku, że nie może wyjść za Dawida. Jej narzeczony to jednocześnie syn właścicieli wielkiej firmy odzieżowej, w której na stanowisku kierowniczym pracuje także Emilia. Dziewczyna zmyka z własnego ślubu, tracf pracę i wyjeżdża, by dowiedzieć się, kogo i co kocha najbardziej. Udaje się na kilka dni do domu rodzinnego. Podczas sprzątania strychu znajduje walizki babci Zofii - słynnej krakowskiej krawcowej. Odkrywa pomysł na swoje nowe życie. Dowcipne i niegłupie. Życiowa historia o marzeniach, pasjach, szukaniu swojej drogi. Klimatyczny Kraków w tle. Bardzo pozytywne przesłanie, (mara) wyspa trzech ojczyzn. reportaż z podzielonego cypru thomas orchowski Jak czytam w notce od wydawnictwa Czarne: m „Kawa na Cyprze ma fundamentalne znaczenie, ale jeszcze ważniejsze jest to, jak się ją określa. „Cypryjską" pije zwolennik jedności Cypru, „grecką" zwolennik eno-sis, „turecką" zaś zamówi rzecznik zbliżenia z Ankarą. I tak jak rodzaje kawy, tak ojczyzny na Cyprze są trzy. Książka to reporterska relacja z podzielonego Cypru. Thomas Orchowski wyjaśnia nam jego skomplikowaną historię, podążając śladem osobistych historii mieszkańców - od roku 1955 aż po czasy współczesne, które wciąż nie przynoszą szans na zakończenie konfliktu". Po lekturze zdałam sobie sprawę, że o Cyprze nie wiedziałam nic. Nie kojar zył mi się z nacjonalizmem, jednak autor z lewicowym podejściem punktuje to, co prawicowe. Dobrze napisane, dobrze się czyta, (mara) Keppłer62 tl mo parvela. в jörn sortland Wydawnictwo Widnokrąg poleca dalszy ciąg historii dzieci z planety Ke-pler62. Część V-„Wirus". Ari i Marie znajdują tajemniczą wia-domość nadesłaną przez dziwną sondę. Orientują się, że jedno z nich wie więcej od pozostałych... Prawda 0 tym, po co naprawdę zostali wysłani na tę wyprawę, okaże się straszniejsza od najgorszych koszmarów. Część VI - „Tajemnica". Dodatkowa kapsuła podróżna została otwarta. Tajemniczy pasażer okazuje się o wiele groźniejszy, niż ktokolwiek przypuszczał. Ma tajną broń 1 nie zawaha się jej użyć wobec każdego, kto mu się sprzeciwi. Marie, Ari i Joni muszą walczyć z całych sił, by planetę Kepler-62e. (mara) Seria do kolorowania zbigniew dmitroca erzątó äÄlü 1 (йэш 'sipżniczek razld. Takie Wodne kolorowanie to prosta zabawa dla maluchów. Wystarczy mieć wodę i pędzel, by wyczarować kolorowe ob- ■M i щ ;. cwiczema "" I |i rozwijają \ zdolności |\ 0F 4 \ manualne, koncentrację, koordynację oka i ręki oraz wyobraźnię. I lubią je dzieci nie tylko uzdolnione plastycznie. Książeczki z wodnymi kolorowankami w serii „Akademia Mądrego Dziecka" wydaje między innymi wydawnictwo Harper Collins. Jedna pozwala poznać zwierzęta, druga - różne zabawy nie tylko dla księżniczek. Na każdej stronie znajdziecie również krótki i zabawny wierszyk autorstwa Zbigniewa Dmitrocy. Format książeczek jest duży, okładki lakierowane, papier przetrwa malowanie wodą. (mara) BrawoKate. arzy, którzy wypuszczają w świat swoje retuszowane zdjęcia, robią :gu. Za Ich próżność płacą sfrustrowani „zwykli ludzie" Bmpsktegpchmae Anna Czerny-Marecka ni mi się waż - A powiedziała Kate Winslet, rocznik 1975, reżyserowi, który chciał retuszem wypięknić jej wzdęty brzuch. Znana aktorka objęła główną rolę w serialu kryminalnym „Marę z Easttown". Gra de-tektywkę Mare Sheehan. Reżyserem jest Craig Zobel. Sama tak skomentowała jego zamiary: „Kiedy w jednej ze scen seksu na ekranie pojawił się kawałek mojego wzdętego brzucha, Craig chciał to wyciąć. Powiedziałam mu: Ani mi się waż!. Mam wrażenie, że ludzie utożsamili się z Mare między innymi dlatego, że wygląda tak, jak wygląda. Tu nie było żadnych filtrów, żadnego retuszu. Miała być normalną kobietą, ze wszystkimi wadami i ciałem, które wygląda i porusza się adekwatnie dla jej wieku, trybu życia i pochodzenia. Myślę, że trochę nam tego brakuje w kinie i telewizji" - opowiadała Winslet. Od dawna lubię tę aktorkę za jej profesjonalizm. Teraz polubiłam ją jeszcze bardziej -za brak próżności. To cecha nieczęsto znana w tym zawodzie. Wręcz przeciwnie. Niestety, jej skutki społeczne mogą być dramatyczne. Plotkarskie portale publikują masę wyretuszowanych zdjęć gwiazd, gwiazdeczek i celebrytów, na których znikają boczki, zwisające fałdy skóry, cellulitis, zmarszczki, szara cera, znamiona. Fabryka Snów, jak zwykło się mawiać o Hollywood, przeradza się w Fabrykę Sennych Koszmarów dla ludzi, głównie dziewcząt i kobiet, mniej odpornych psychicznie. Ich niska samoocena zjeżdża na samo dno, kiedy widzą, jak „wyglądają" artyści podobni im wiekiem. Patrzy taka nastolatka na swoją doskonałą w każdym calu idolkę, potem zerka w lustro i ma ochotę je stłuc. Bo ona tak przecież nie wygląda. Niejedną dziewczynkę prowadzi to do zaburzeń odżywiania, anoreksji lub bulimii. A to już niesie ze sobą śmiertelne zagrożenie. Owszem to skrajne przypadki, ale lekarze alarmują, że ich liczba wzrasta. To, co zdarza się częściej, też nie napawa optymizmem. Tłumy nastolatek, wzorując się na rówieśniczkach celebrytkach, po prostu głupieje i dochodzi do wniosku, że w życiu i karierze najbardziej liczy się wygląd. On staje się ich życiowym celem. Maszerują więc po ulicach wystudiowanym krokiem klony jakiejś znanej z tego, że jest znana osóbki, bez osobowości, głębszych zainteresowań, za to w pełnym makijażu. Patrzy dojrzała kobieta na gwiazdę po 40., 50. czy 60. i się frustruje. Owszem, tłumaczy sobie, taka to ma trenera personalnego, osobną fryzjerkę i kosmetyczkę oraz masę czasu i pieniędzy „by wyglądać". A w rzeczywistości porównuje się z retuszowanym zdjęciem. Kiedy więc widzi, że jej wysiłki odmładzające dają średni efekt, sięga po kolejny kawałek tortu. Tyje i frustruje się jeszcze bardziej. Osobną grupą są młode matki celebrytki. Podczas gdy zwykła kobieta z noworodkiem przy piersi ma jeszcze poporodowe „niedoskonałości" (takie poprawnie polityczne słowo) i pada na twarz, aktorka, blogerka czy jakaś inna gwiazdka w macierzyństwie rozkwita, co widać po nienagannej sylwetce, wypoczętej cerze i puklach misternie ułożonych włosów. Oczywiście dziecko też jest idealne. Inaczej taka mama celebrytka nie dostałaby dar-mochy w postaci wózka, łóżeczka czy ubrań, które „przy okazji" reklamuje. чшм:ш Za mroczną rzeką masajiishikawa Znak Horyzont pisze: „Najbardziej wstrząsająca opowieść o ży-ciuwKorei Północnej. Masajilshi-kawa mieszka w Japonii, ale jako pół-Koreańczyk jest obywatelem drugiej kategorii. Gdy ma 13 lat, jego ojciec daje się skusić obietnicom rządu Korei Północnej. Na miejscu czeka ich edukacja, praca, wysoka pozycja społeczna, dobrobyt. Wraz z rodzicami i trzema siostrami Masaji wyjeżdża do nowej ojczyzny. Jest rok i960. Kolejne lata okażą się brutalne, pełne bólu i cierpienia. Rodzinie Ishikawy będzie towarzyszyło ubóstwo, głód i ciągła indoktrynacja komunistycznego reżimu. Staną się przedstawicielami najniższej kasty społecznej. Po 36 latach Ishikawa decyduje się na samotną ucieczkę. Wstrzymuje oddech i wchodzi do okrytej ciemnościami rzeki, której drugi brzeg obiecuje ocalenie. Dużo czytałam o Korei Północnej. Tę książkę gorąco polecam. Reżym w całej okrutnej okazałości, (mara) Taterniczki. Miejsce kobiet jest na szczycie agata komosa-styczen NIC Historia podboju Tatr przez kobiety wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Sztywna lakierowana okładka, porządny papier, zdjęcia, albumowy format. Z wydawniczej notki: „Dostęp do najtrudniejszych tatrzańskich szlaków nie był prosty, szczególnie dla kobiet. Bo zdobywanie Tatr przez kobiety było inne od męskiego. Pozakmszyznami, ekspozycją i pionowymi ścianami musiały mierzyć się ze swoją pozycją społeczną, kulturową, nieustannym deprecjonowaniem - a nawet strojem. Taterniczki - kobiety i dziewczyny, które szły w górę niezależnie od wszystkiego. Twarde charaktery i pilne kursantki, subtelne sportsmenki i muskularne wspinaczki. Dostosowują się do zmaskulini-zowanego sportu i walczą o kobiecy styl uprawiania tej dyscypliny". Kilkadziesiąt nieustraszonych kobiet. Z moim małym pędem do wyczynu nie rozumiem takiej pasji, ale podziwiam. (mara) 12 rodzinnyv hria Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.06.2021 Gdyby nie było lustra, to bym tego [oznak starzenia się - przyp. red] nie zauważyła w ogóle, bo czuję się ok. Pewnie, że chciałabym wyglądać świetnie. Zadręczać się tym? Z pewnymi rzeczami nie wygrasz. Agata Kulesza, aktorka Krzyżówka panoramiczna należy ją szanować i nie kraść polskie brandy wieś nad Soliną „... bez powodu", filmUSA с rękawów przed pracą remont samochodu -v brąz lub mosiądz ser. masło i jaja r~ matk.4 Edyp i doświadczony człowiek, rutyniarz pieśń pochwalna ssak z Tybetu rewia mody -V Rafael, tenisista -> poselska cnota, walor muzyka The Rolling Stones stolica Mali imię Rosjanki - ł \ l \ ł 17 \ 8 alegoryczna P^-powiesć \ i 1 \ U poręczenie weksla stalowy lub niebieski —► pokrywa skrzyni - 19 starożytne państwo semickie - usztywnia plecak - 1 wędkarska przynęta - kwiecista mowa wielka ilość pat w rozmowach -* zeszyty do zapisków 9 byk czczony w starożytnym Egipcie —¥■ polny ukryty w trawie - \ \ udzielany politycznym uchodźcom 16 wirtualna wizytówka - grecka bogini nieszczęścia - x~ jeden z rodzajów literackich chłopiec usługujący w hotelu Santor lub Eris rzeka zapomnienia w Hadesie ptak na grzędzie górzysta kraina w Grecji polska fabryka żarówek jedna z elektrod - packa na owady - - 1 6 1 ł U i r~ pręt do pieczenia 2 kruche, słonawe ciasteczka uczęszcza do liceum przysłowiowe od śledzia element wagi kobiecy wdzięk i urok - 13 12 atak szału palaczy opium obracają się w aucie skrajna deska okrąglaka - \ gnębienie narodu i 1 i „Colgate" w tubce nożyce ogrodnicze - i i historia rodu ... Kowalski z „Potopu" rezerwa do pieczętowania listów 1 r~ rodzaj sprę: zarki 5 jadalnia na statku zapiski - namiot Apacza krzew na napój r ł 4 Emil, autor powieści „Germinal - \ mebel z desy suszy się na łące - ł 15 dawne porwanie panny towot lub ter pudełko na biżuterię roślina na tapiokę stan w USA z Jukonem - i składnik benzyny próbny w pracy - 1 ł pojawia się w koszmarze nalot na serze rozgłos 7 ostry brzeg, krawędź - 18 V dla fizyka oczka w desce \ imię Langego, ekonomisty pewność siebie, śmiałość 4 plan do zrealizowania 1 I pomieszczenie gospodarcze -v lek ziołowy na ból głowy kuchenna siekierka - i miąższ kokosa statek na dnie \ i hazardowa gra w Karty płyn w kałamarzu Pęknięcie, rysa - 1 polski konkurent Kamaza porządek na pokładzie jachtu porcja leku „Mister płynie z Etny \ Okrągłego Stołu - ł i 14 miasto w Rosji nad Irtyszem - \ 4 ... Oz, izraelski pisarz, eseista sos sałatkowy rycerz - świętego Floriana metalowa zapinka r osłona silnika samochodu ł Rudnik lub Ross 1 22 - i ł szlachecki herb polski gościniec, droga rybka w akwarium i bankiet z udziałem oficjalnych osób - ocieplenie chaty zboże na kaszę 10 melodia Pi dawny środek do narkozy poemat epicki choroba stawów, artre-tyzm model Volks-wagena jak koszulka podział na części - i \ r~ dawny utwór sceniczny z Sawą założył Warszawę najwyższy szczyt Polski pospolity chwast polny klasztor pustelników ł ł - -V duże naczynie kolejowy - drąg Przy furmance -*• \ \ ł papier ao wy-klejania ścian —► 3 handlowa lub wojenna - \ okazały tucznik - przyprawa do ciast - 21 r 20 wolny koniec bomu - 11 roślinny symbol niewinności - królewska oblubienica - kasynowa moneta kontakt, łączność - rynek greckich miast - 23 przełożony klasztoru w parze z elegancją - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 23 utworzą rozwiązanie - aforyzm Michała Komara. VIN3IN$10 AZaOMl 9$ONkOO :3INVZVlMZ0y Litery z pól ponumerowanych od 1 do 23 utworzą rozwiązanie - aforyzm Michała Komara. VIN3IN$10 AZaOMl 9$ONkOO :3INVZVlMZ0y