Głos Pomorza W NIEDZIELĘ WYBORY BURMISTRZA Ustka. W n turze 0 urząd walczą: Adriana Cerkowska--Markiewicz 1 Jacek Maniszewski STR. 4-5 Ścinanie kani - świętojańskie widowisko w w Karznicy... STR. 6 A TO CIEKAWE W LESIE KRYJE SIĘ TAJEMNICZA BUDOWLA... PANTEON. DLAKOGO WYBUDOWANO MONUMENT? STRONA ISŁUPSK+ 02 Druga strona Glos Słupska Piątek, 25.06.2021 m 2SS STANĘLI W WĘDKARSKIE SZRANKI Gm. Borzytuchom Sylwia Lis sylwia.lis@polskapress.pl Zawody wędkarskie w gminie Borzytuchom. Na Jeziorze Okoniewskim zorganizowane zostały spławi- kowe zawody wędkarskie w kategorii młodzież Ul6, kobiety i seniorzy oraz na Jeziorze Krosnowskim spinningowe zawody wędkarslrie o Puchar Wójta Gminy Borzytuchom. W zawodach startowało 38 wędkarzy z Bytowa, Słupska, Miastka, Motarzyna, Modrze- jewa, Kołczygłów, Czarnej Dąbrówki. Największą rybę złowił Zbigniew Kruszyński ze Słupska - był to szczupak o długości 54 cm. Organizatorami zawodów byli: Zarząd Koła PZW w Bytowie, Gmina Borzytuchom i Sklep Wędkarski „Karaś" z Bytowa. m C .40* mmmm głos słupska ADRES REDAKCJI Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19 www.gp24.pl, e-mail: redakcja.gp24@polskapress.pl REDAKTOR NACZELNY GŁOSU DZIENNIK POMORZA Marcin Stefanowski tel.94347-35-99 marcin.stefanowski@polskapress.pl REDAKTOR PROWADZĄCY Piotr Peichert tel.59848-81-00 piotr.peichert@polskapress.pl BIURO OGŁOSZEŃ Słupsk ul. Henryka Pobożnego 19 al. Sienkiewicza tel. 59 848 8103 BIURO REKLAMY Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19 tel. 59 848 8101 DZIAŁ ONLINE Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19 tel. 59 848 8101 PRENUMERATA tel. 943473537 POLSKA PRESS WYDAWCA Polska Press Sp.zo.o„ 0. Koszalin75-004Koszalin, ul. Mickiewicza 24, www.gk24.pl, PREZES ODDZIAŁU Piotr Grabowski DRUK Polska Press Sp.zo.o. uLSłowiańska 3a, Koszalin PROJEKT GRAFICZNY Tomasz Bocheński ©© - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresd, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 Ludzie 03 BARTOSZ POKORSKI ŻYJE W HARMONII ZE SOBĄ I MUZYKĄ. ŚPIEWA I KOMPONUJE Na facebookowym profilu przedstawia się jako elektroradiolog. kelner, barista... Lecz prawdziwą pasją Bartosza Pokorskiego jest muzyka Anna Czemy-Marecka anria.mareckd@poiskapress.pl Do śpiewania w Kanteładi trzeba go byto długo namawiać To w tym chórze złapał jednak bakcyla i na dobre .zachorował" na muzykę. Nie wyleczyły go ani studia na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, ani praca w szpitalu Copernicus. Przeciwnie, „choroba" przeszła wstań przewlekły. Słupszcza-nin Bartosz Pokorski, mieszkający w Gdańsku, nadal śpiewa w chórze barytonem, a nawet więcej - skomponował, jako samouk. 10-głosowy utwór, który wykonują jego koledzy i ko-leżanki. I nie napisał jeszcze ostatniej nuty. Kolejne dzieła nastąpią. I afacebookowym profilu przedstawia się jako elektroradiolog, kelner, barista. Te dwa ostatnie zawody zdobył, dorabiając podczas studiów medycznych. Jako elektroradiolog wykonuje w szpitalu badania EKG. To dla chleba. Bo prawdziwą pasją Bartosza Pokorskiego jest muzyka. - W głębi duszy jestem przede wszystkim artystą -mówi. O tym, żeśpiewaniewchórze to jego życiowa droga, przekonał się jako uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku. Już na początku roku Jolanta Otwinowska, prowadząca znany w Słupsku i poza nim szkolny chór Kantele, zaprosiła go wraz z innymi uczniami mającymi dobry głos i słuch muzyczny do wstąpienia do zespołu. Jakoś jednak nie przejawiał chęci. Wcześniej chodził do Młodzieżowego Domu Kultury na naukę gry na keyboardzie, ale go nie wciągnęło. W końcu jednak, tak po pół ruku, przyszedł na zajęcia chóru. I wpadł po uszy. Śpiewał i coraz więcej słuchał. Muzyka zachwycała go swojąharmonią, na którą składały się poszcze-gólnegłosyczyliniemelodyczne instrumentów, i zawładnęła jego wyobraźnią. Chciał jej więcej iwięcej. Na studiach w Gdańsku nadal śpiewał, ale ponieważ nie dało się ich pogodzić z dojazdami na próby Kanteli, zapisał się do chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Po ukończeniu nauki i podjęciu pracy dla swojej pasji znalazł nowe miejsce - w chórze Musie Everywhere prowadzonym przez Beatę Śnieg. - Śpiewam w nim już siedem lat, znalazłem w nim przyjaciół i zacząłem coraz bardziej rozwijać się jako chórzysta - mówi Bartosz Pokorski. - Kocham współczesną chó- ralistykę, klasykę i muzykę filmową. Najbardziej oddziaływają na mnie, wręcz fizycznie, utwory, w których jest dużo przebiegów z interwałami sekundowymi, czyli półtonów i całych tonów. Jeżeli układają się w dobrą harmonię, to mam wrażenie, że moje ciało rozpada się na tysiące kawałków. Tamu-zyka przenika mnie do szpiku kości. Wywołuje u mnie dreszcze i wzruszenie. Po raz pierwszy doznałem takich uczuć przy projekcie „Sunrise Mass" chóru Music Everywhere. Poczułem, jakbym takiej muzyki szukał przez całe życie. W zasadzie nigdy nie marzył o tym, żeby coś samemu napisać. Darmowy program komputerowy do komponowania odkrył już na studiachiuznał za dobre narzędzie do ćwiczenia śpiewu przy braku keyboardu zostawionego w Słupsku. - Najpierw używałem tego programu do nauki wykonywanego w chórze repertuaru, potem zacząłem odkrywać nowe funkqe i bawić się w analizę utworów - rozkładałem je naczynnikipierwsze, słuchałem poszczególnych głosów, potem łączyłem je ze sobą. Tworzyłem też coś własnego, ale to były tylko takiepróby, raczej odskocznia od codzienności niż prawdziwa twórczość. Te zabawy coraz bardziej mnie wciągały i coraz lepiej sobie radziłem - mówi chórzysta. - Nawet sobie nie uzmysławiałem, że mógłbym coś napisać do wykonania. Po prostu poznawałem w ten sposób siebie, swoją wrażliwość. I nagle przyszedł pierwszy pomysłkompozytorski. -Niedobry, nie miał rąk ani nóg - śmieje się Bartosz Pokorski.-Po nim pojawił się kolejny. Główną melodię zacząłem sobie nucić, zmywając naczynia. Stwierdziłem, że to nie jest coś zasłyszanego, tylko mój własny pomysł i to całkiem nieźle brzmiący. Wpisałem melodię do programu i zacząłem harmonizować w mojej najbardziej ulubionej stylistyce, z dużym nagromadzeniem półtonów. To było blisko trzy lata temu. Rozpisałem utwór na głosy i zostawiłem na parę miesięcy. Wracałem do niego, kiedy miałem ochotę, aż zobaczyłem, że nabiera on sensu i zdecydowałem się pokazać mojąpracę koledze, który zna się na rzeczy. A on, ku mojemu zdziwieniu, zachęcił mnie, żebym kontynuował. Kombinowałem więc dalej, ale ciągle bez przekonania, że utwór laedyś zostanie zaśpiewany przez chór. Odważył się o tym zamarzyć dopiero po tym, jak z powodzeniem rozpisał na głosy piosenkę „Myśli i słowa" Beaty Ko-zidrak, którą chór Music Everywhere zaśpiewał dyrygentce na urodziny. Wyszło naprawdę dobrze, więc kiedy zespół za- czął przygotowywać repertuar sakralny, spytał Beatę Śnieg, czy mógłby do niego dołączyć swój utwór, który miał już tytuł „Libera nos". - Pokazałem jej to, co zrobiłem. Stwierdziła, że jej się podoba, ale uznała, że dobrze by było, gdybym skontaktował się z jej zaprzyjaźnioną kompozy-torką Anią Rocławską-Musiał-czyk. Zrobiłem tak więc, bo znałem jej twórczość i wiedziałem, że czuje muzykę podobnie do mnie - opowiada pan Bartosz. Uwagi doświadczonej kom-pozytorki okazały się bezcenne, chociaż bywały chwile, że chórzysta, bez wykształcenia muzycznego, stawał przed ścianą. Był przyzwyczajony do swojej wersji, więc z niektórymi uwagami musiał się przespać kilka dni, by je zastosować. - Ania zasugerowała mi kilka rzeczy, ale bez narzucania. Raczej naprowadzała mnie na właściwe tory i podkreślała, że nie na wszystkie jej propozycje muszę się godzić, bo to ja jestem autorem, nie ona. Dostałem też od niej wiele cennych wskazówek merytorycznych. I muszę przyznać, że te fragmenty, które zmieniłem i rozwinąłem pod jej wpływem, teraz lubię najbardziej - wyznaje Bartosz Pokorski. - Otworzyła mi głowę na nowe rzeczy, dodała mojemu utworowi sensu. „Liberanos" to w przetłumaczeniu na język polski „Wybaw nas". To początek embolizmu, czyli części modlitwy liturgicznej wypowiadanej lub wyśpiewanej podczas mszy przez cele-bransapo „Ojczenasz". Jej łaciński tekst Bartosz Pokorski wybrał do już napisanej muzyki, chociaż zwykle robi się odwrotnie. Utwór jest 10-głosowy, nagranie w wykonaniu chóru Music Everywhere, bez udziału publiczności, jest dostępne na YouTubie, pojawiłosiętakżewramaćhwir-tualnych (z powodu pandemii) V DniMuzyki Wokalnej wGdyni. Drugi swój utwór - „Baczcie i módlcie się" - chórzysta napisał na konkurs. - Jednak nie zdobyłem żadnej nagrody, bo okazał się za trudny do wykonania dla chórów amatorskich, które mają różny poziom, a takie było założenie tego wydarzenia - mówi Bartosz Pokorski. - Mam jednak nadzieję, że kiedyś będzie wykonany. Co dalej? Na pewno jest to początek, nie koniec kompozytorskiej przygody słupszczanina. -- Od kiedy pamiętam, musiałem coś tworzyć - mówi. - Tak wyszło, że to pragnienie realizuję w chórze i muzyce. Teraz mam w planach napisać coś na scholę, a potem zobaczymy. Nie zamierzam poprzestać na jednym wykonanym utworze. Ta praca daje mi tyle radości, żebędęjąkonty-nuował. ©® 04 Wybory Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 W NIEDZIELĘ II TURA. USTKA WYBIERA Bogumiła Rzeczkowska bogumila.r2eczkowska@polskapress.pl W niedzielę. 27 czerwca, ust-czanie znowu pójdą do urn wyborczych. Tego dnia odbędzie się druga tura wyborów burmistrza Ustki. O urząd najwyższej władzy wykonawczej w mieście będą walczyć z numerem 1. na liście Adriana Cerkowska-Markie-wicz i z numerem 2. - Jacek Maniszewski. W przedterminowych wyborach burmistrza - po nagłej śmierci Jacka Graczyka w październiku 2020 roku - wystartowało sześcioro kandydatów. W drugiej turze o głosy mieszkańców będą walczyć Adriana Cerkowska-Markiewicz i Jacek Maniszewski. Ostateczne starcie nastąpi w niedzielę. Od godziny 7 do 21 mieszkańcy wezmą udział w ponownym głosowaniu w wyborach przedterminowych i wybiorą burmistrza, pełniącego urząd do końca kadencji 2018-2023. W pierwszej turze 13 czerwca Jacek Maniszewski zdobył najwięcej ważnie oddanych głosów -1313 (33,3 %). Pokonał Adrianę Cerkowską-Mar-kiewicz 487 głosami. Kandydatka zdobyła 826 głosów (20,9%). Z uprawnionych do głosowania 11 682 mieszkańców Ustki lokale wyborcze odwiedziło około 33,9 procent. Wyborcy oddali 3941ważnych głosów. Tak więc, kandydaci, którzy nie przeszli do drugiej tury wyborów, „osierocili" 1802 wyborców. W drugiej turze ich głosy będą najważniejsze. Trudniejsze zadanie ma Adriana Cer-kowska-Markiewicz, bo musi nadrobić różnicę miedzy swoim a kontrkandydata wynikiem. Przypomnijmy, że w wyborach samorządowych w 2018 roku burmistrz Jacek Graczyk zdobył zaufanie 4 584 ustczan i zdobył o 643 głosy więcej niż 13 czerwca sześcioro kandydatów łącznie. Natomiast jego przeciwnik Grzegorz Koski otrzymał 1316 głosów, czyli o 3 głosy więcej niż aktualny zwycięzca pierwszej tury. Wówczas wybory rozstrzygnęły się w pierwszym głosowaniu, a spis wyborców zawierał 12 440 osób uprawnionych do głosowania. Wszystko zależy od frekwencji. W niedzielę ustczanie zdecydują, czy chcą mieć burmistrza z silnym poparciem, czy wystarczy sama przewaga głosów. k ~ 4** * * ** Kandydaci: Adriana Cerkowska-Markiewicz - ma 54 lata i tyle czasu mieszka w Ustce. Jest magistrem historii. Ukończyła dwa kierunki podyplomowe pedagogiczno-psychologiczne na obecnej Akademii Pomorskiej w Słupsku. Pracowała w słupskich szkołach zawodowych, średnich i policealnych jako pedagog i nauczyciel. Od 2016 roku jest wicedyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku. W 2014 roku została radną. Była wówczas wiceprzewodniczącą rady, przewodniczącą komisji uzdrowiskowej i przedstawicielem miasta w Stowarzyszeniu Gmin Uzdrowiskowych RP. W 2018 roku wybrano ją na kolejną kadencję. Kandyduje w wyborach z rekomendacją Platformy Obywatelskiej, której jest członkiem, ale zastrzega, że na poziomie samorządu nie uprawia polityki. Jest mężatką od 28 lat. Jej mąż Sławomir prowadził m - * i # S - ^ i m ..... • r- ..i " 00°* mm ■I mm w Ustce działalność gospodarczą. 20-letnia córka Kalina jest studentką pierwszego roku psychologii na Uniwersytecie Erazma w Rotterdamie. Interesuje się psychologią, malarstwem, literaturą. Lubi podróżować. Jacek Maniszewski - ma 56 lat, urodził się w Grudziądzu, od 1967 r. mieszka w Ustce. Ma wykształcenie zawodowe gastronomiczne. Jest przedsiębiorcą. W młodości pomagał prowadzić rodzinną firmę - ustecką wytwórnię lodów Pingwin. Później - pierwszy w Ustce salon telefonii komórkowej, obecnie punkt usługowy. W wyborach samorządowych w 2018 roku wszedł do rady miasta i został jej przewodniczącym. Jest bezpartyjny. Ma żonę Jadwigę, z którą wziął ślub 35 lat temu. Ma dwoje dorosłych dzieci: córkę Malwinę, która mieszka w Ustce, oraz syna Dominika, który mieszka w Trójmieście, oraz piętnastoletniego wnuka Eryka. Lubi pracę na działce, spacery po plaży i wędkarstwo, aktywny wypoczynek - kolarstwo. Jest pasjonatem sportów motorowych. Słucha muzyki rockowej. Od siedmiu lat z grupą przy-jaciół organizuje motofestyny charytatywne, podczas których prowadzone są zbiórki pieniężne na rzecz chorych dzieci. ©® Glos Słupska Piątek, 25.06.2021 Samor zad 05 lctwu mjj&gz mm ADRIANA CERKOWSKA-MARKIEWICZ 1. Proszę o ocenę aktualnego stanu zadłużenia miasta. Jak prowadzone obecnie inwestycje i te planowane wpłyną na finanse miasta? - Covidowy okres osłabił wiele samorządów. Trzeba i czas się z tym zmierzyć. Zadłużenie na dzień 31 grudnia 2020 roku wynosiło 36 212 764 złote. Harmonogram spłat i obsługi zadłużenia do roku 2035 zakłada kwotę 3 218 764 złotych. Realizowane przychody pochodziły z wolnych środków z lat ubiegłych, emisji obligacji komunalnych. Z kolei zaplanowane na lata następne przychody pochodzić będą między innymi ze środków własnych oraz kredytów, pożyczek czy też emisji obligacji. Wiadomo, publiczne pieniądze nie powinny być przejadane. Trzeba będzie należycie przyjrzeć się bieżącej, czyli aktualnej sytuacji, a czas pokaże swoje. JACEK MANISZEWSKI 1. Proszę o ocenę aktualnego stanu zadłużenia miasta. Jak prowadzone obecnie inwestycje i te planowane wpłyną na finanse miasta? - Zadłużenie miasta jest na bezpiecznym poziomie, zgodnie z obowiązującymi wskaźnikami. Jego wysokość wynika z realizacji szerokiego frontu inwestycji, na które miasto pozyskało zewnętrzne dofinansowanie. Na pewno powinniśmy skupić się na inwestycjach przynoszących dochody do budżetu miasta, dlatego tak ważne jest dla mnie np. uzbrojenie mieszkaniowych terenów inwestycyjnych przy ulicy Darłowskiej, ponieważ kasę miejską zasilą wtedy dochody ze sprzedaży terenów, a potem podatki lokalne. 2. Jak Pan ocenia ostatnio zrealizowane i planowane inwestycje w mieście. Funkcjonalność i koszty utrzymania całego węzła 2. Jak Pani ocenia ostatnio zrealizowane i planowane inwestycje w mieście. Funkcjonalność i koszty utrzymania całego węzła komunikacyjnego z likwidacją przystanku na ulicy Portowej linii Ustka-Słupsk, zagospodarowanie pomieszczeń w budynku dworca kolejowego, przebudowa Parku Jana Pawła II. Projekt budowy stadionu lekkoatletycznego, przebudowy Czerwonej Szopy i koncepcja nowego urządzenia Parku Usteckich Stoczniowców (ewentualnie proszę wskazać inne przykłady). - Odnosząc się do samego węzła komunikacyjnego, to inwestycja jest z rozmachem i powinna służyć bardzo dobrze na długie, długie lata. Same koszty utrzymania nie są jeszcze wyliczone jednoznacznie. Mówimy o kwocie przybliżonej. Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie określić kosztów utrzymania węzła. Zagospodarowanie pomieszczeń to kwestia wcześniejszych ustaleń. To między innymi miejsce na warsztaty terapii dla osób niepełnosprawnych. Punkt Informacji Turystycznej, dla potrzeb stowarzyszeń i organizacji społecznych, dla potrzeb pozarządowych. Przejęcie tej nieruchomości miało poprawić komunikację kolejową, autobusową, wewnętrzną oraz system parkingów strategicznych. Likwidacja przystanku przy ulicy Portowej jest według mnie niekorzystna. Może. niestety, uśpić ulicę Marynarki Polskiej, a przecież nie o to chodzi. Co do Czerwonej Szopy to nie podoba mi się koncepcja zmian tego budynku. Powinna służyć stowarzyszeniom i zgodnie z zapisem w duchu marynistycznym. Przebudowa Parku Jana Pawła II rodzi pytanie po co to było ruszać? Ale skoro już jest, to powinniśmy ratować to miejsce naturalną zielenią. Koniecznie trzeba to zrobić. Z kolei odnosząc się do budowy stadionu lekkoatletycznego, z pewnością to nastąpi, to kwestia czasu. W tym miejscu można zadać pytanie: lekkoatletyczny czy wielofunkcyjny? Najlepiej byłoby mieć oba. ale czy Ustkę na to stać? Myślę, że w najbliższym czasie - nie. Ale w przyszłości? Sprawa otwarta. Tymczasem powinniśmy dokończyć to. co rozpoczęliśmy. Ta myśl dotyczy również Parku Usteckich Stoczniowców. A tymczasem przed nami zapewnienie bezpieczeństwa ustczanom przed kolejną falą Covid-19 i jego odmianą. Dlatego tak ważne jest podejście do tematu kulejącej służby zdrowia w naszym mieście. komunikacyjnego z likwidacją przystanku na ulicy Portowej linii Ustka-Słupsk, zagospodarowanie pomieszczeń w budynku dworca kolejowego, przebudowa Parku Jana Pawła II. Projekt budowy stadionu lekkoatletycznego, przebudowy Czerwonej Szopy i koncepcja nowego urządzenia Parku Usteckich Stoczniowców (ewentualnie proszę wskazać inne przykłady). - Przystanek dostępny będzie dla miejskiej komunikacji publicznej. linii nr 1 i 2. Autobusy dalekobieżne, również te do Słupska, mają świetne warunki na nowym dworcu autobusowym, którego Ustka się w końcu doczekała. Jestem jednak otwarty na sugestie mieszkańców dotyczące funkcjonowania dworca i przystanków, by dostosować je do ich potrzeb. Jeśli chodzi o utrzymywanie węzła, to mamy świadomość, że utrzymywanie każdej inwestycji, zwłaszcza obiektów zabytkowych, niesie ze sobą koszty. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że część kosztów jest neutralna dla budżetu, np. podatek od nieruchomości będzie zasilał kasę miejską. Uważam, że świetnym pomysłem jest wykorzystanie części pomieszczeń na dworcu na realizację projektów społecznych. Dzięki temu zaoszczędzimy pieniądze, które miały być wydane na budowę Centrum Wsparcia Mieszkańców Obszaru Rewitalizacji na ulicy Rybackiej. Proponuję, byśmy dali sobie i zarządcy dworca trochę czasu. Będę na pewno otwarty na możliwości i propozycje co do funkcjonowania węzła. Na początek ma służyć pasażerom, czyli działać muszą kasy, informacja turystyczna, wypożyczalnia rowerów oraz kursować mają regularnie autobusy i pociągi. Natomiast Park Jana Pawła II zyskał zupełnie nowy charakter, jestem przekonany, że mieszkańcy i turyści docenią taki nowoczesny sposób prezentacji historii Ustki. Pamiętajmy, że inwestycja odsłoniła najstarsze miejsce w Ustce, ponieważ odkryte fundamenty znajdują się tam od XIV wieku. Podobnie oceniam projekt zagospodarowania budynku Czerwonej Szopy. W tym przypadku będę chciał jednak przeprowadzić szerokie konsultacje z organizacjami pozarządowymi. Stadion, który powstanie na ulicy Sportowej, powinien być w mojej ocenie obiektem wielofunkcyjnym, aby umożliwić profesjonalne treningi lekkoatletom oraz najmłodszym piłkarzom. Park Usteckich Stoczniowców doczekał się na razie tężni, która okazała się strzałem w dziesiątkę, a kolejne etapy chcę realizować przy wsparciu środków zewnętrznych. Koncepcja 3. Z kim Pani idzie do wyborów? Kto będzie zajmował najważniejsze stanowiska w urzędzie - wiceburmistrza, sekretarza miasta. skarbnika. Czy planowane są zmiany w zarządach spółek miejskich? - Najpierw trzeba wygrać wybory, później przyjrzeć się pracy w urzędzie. Wielu pracowników urzędu to wspaniali ludzie oddani swojej pracy. Nie chcę robić rewolucji, mieszkańcy oczekują sprawnej pracy urzędu. Przyjaznego mieszkańcom. To tyle i aż tyle. 4. Proszę przedstawić najpilniejsze sprawy do załatwienia dotyczące funkcjonowania Ustki jako miasta uzdrowiskowego. - Ustka jest uzdrowiskiem od 33 lat. W październiku 2018 roku opracowany przez miasto operat uzdrowiskowy został przekazany ministrowi zdrowia. W związku z przełożoną korektą operatu uzdrowiskowego w celu wyeliminowania obszaru zanieczyszczonego (skażonego), po przedłożonych kolejnych uzupełnieniach do operatu uzdrowiskowego obecnie czekamy na decyzję ministra zdrowia potwierdzającą właściwości lecznicze i możliwość utrzymania statusu uzdrowiska. Nie wyobrażam sobie innej decyzji. Z poboru opłaty uzdrowiskowej współfinansujemy inwestycje w infrastrukturę uzdrowiskową. To nie tylko drogi, chodniki, ale również parki, tęż-nie. Niestety, rzadko podkreśla się, że jest ona dla samorządu ekwiwalentem za utracone dochody z tytułu ograniczeń prawnych i wymogów ustawowych nakładanych na gminy uzdrowiskowe, tj. brak możliwości inwestycji o charakterze przemysłowym. Ponieważ uzdrowiska zostały szczególnie dotknięte skutkami pandemii, konieczne staje się podjęcie prac legislacyjnych pozwalających na zrekompensowanie wpływów z opłaty uzdrowiskowej i dotacji uzdrowiskowej, a także umorzenie lub zastosowanie abolicji zaliczek wypłacanych zakładom lecznictwa uzdrowiskowego przez NFZ. Ponadto cały czas musimy dbać o jakość powietrza w mieście (stały monitoring czystości powietrza atmosferycznego). Właśnie dlatego tak ważna jest realizacja programów ekologicznych dla mieszkańców. Ustkę chcemy mieć zieloną, parki, skwery w pobliżu bloków. Dlatego zdecydowanie już czas na ukrócenie nieprzemyślanej wycinki drzew. Stawiam też na rozwój elektromobilności. Uzdrowisko to szczególny klimat miejsca, dlatego wszelkie działania powinny być kierowane troską o zdrowie, klimat i środowisko. wygląda dobrze, lecz będę ją weryfikował w celu zachowania drzew na tym obszarze. Ważna czekająca miasto inwestycja to przebudowa nadmorskiej promenady - sądzę, że nadszedł czas, aby to popularne miejsce zyskało nowoczesny i bardziej funkcjonalny charakter, zostało np. lepiej dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. 3. Z kim Pan idzie do wyborów? Kto będzie zajmował najważniejsze stanowiska w urzędzie - wiceburmistrza, sekretarza miasta, skarbnika. Czy planowane są zmiany w zarządach spółek miejskich? - Do wyborów idę jako kandydat bezpartyjny, co uważam za bardzo istotne dla przyszłych możliwości rozwoju miasta. Jak najbardziej szeroka współpraca daje nam największe możliwości. Startuję z własnego komitetu, ale mam poparcie większości radnych - przecież wspólnie kandydowaliśmy z komitetu Jacka Graczyka. Jak deklarowałem wcześniej, stanowisko zastępcy zaproponuję Bartoszowi Gwoździowi-Sproketowskiemu, który był zastępcą Jacka Graczyka i od prawie roku kieruje pracą Urzędu Miasta Ustka. Co do pozostałych stanowisk na pewno nie planuję gwałtownych zmian. Będę jednak przyglądał się pracy wszystkich wydziałów, jednostek i spółek miejskich. 4. Proszę przedstawić najpilniejsze sprawy do załatwienia dotyczące funkcjonowania Ustki jako miasta uzdrowiskowego. - Najważniejsza na dziś kwestia to decyzja ministra zdrowia o przedłużeniu Ustce statusu uzdrowiska. Miasto złożyło komplet dokumentów i czekamy na tę decyzję. W bieżących działaniach za priorytet uważam likwidację nieekologicznych źródeł ciepła na terenie Ustki. W tym celu chciałbym zwiększyć pulę środków finansowych przeznaczonych na program dotacji na wymianę pieców i podłączenie do sieci miejskiej lub gazowej. Ten rok pokazał, że mieszkańcy Ustki są tym zainteresowani. Kolejna sprawa to zacieśnienie współpracy z kwaterodawcami w zakresie ściągalności opłaty uzdrowiskowej. Tu sens ma tylko wspólne działanie, a zyskujemy na tym wszyscy: pieniądze zasilają budżet miasta, co umożliwia inwestycje i rozwój. 06 Informator Glos Słupska Piątek, 25.06.2021 Ścinanie kani - świętojańskie widowisko Pogoda dla Pomorza Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 fr4 1016 hPa \ ł I 25 km/h 21 a * T9 o 2330 Świnoujście n o Kołobrzeg Rewal ehh Darłowo 0 boxes Sławno o Mielno - śtnwm w*dysł™<" MES . ,..0 ~'T"' Jstka p Lębork Słupsk !221ii Kai?uzy 2zm Hół Wejherowo 21 GDAŃSK Bytów Białogard 23111 Krzysztof Ścibor Biuro Calvus^ Piątek 25.06.2021 Nad Pomorze dociera powietrze polarno morskie. W ciągu dntó sporo chmur, na Pomorzu Wschodnim i na pojezierzach możliwe są opady deszczu. Temperatura max do 20:24°C. Wiatr umiarkowany i słaby zj północy. W nocy lokalnie może spaść deszcz. Jutro będzie dość pogodnie i nie powinno padać. Na termometrach max do 20:24 °C. Wiatr z płn, słaby i umiarkowany. W niedziele na ogół pogodnie i sucho. ^ pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz ^ przelotne deszcze i burza pochmurno >4#*- mżawka ciągły deszcz ciągły deszcz i burza przelotny śnieg tl l ' ciągły śnieg ...» przelotny śnieg z deszczem cią^y śnieg z deszczem Karpacz mgła y marznąca mgła ^ śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz ~f~* zamieć śnieżna A opad gradu% kierunek i prędkość wiatru Ustrzyki Dolne j temp. w dzień JJJj temp. w nocjj* f7 temp. wody ..a- :v grubość pokrywy śnieżnej 1Q11 hPa ^ ciśnienie i tendencja # smog Zakopane i Pogoda dla Polski ^ * * & 4r Połczyn-Zdrój SZCZECIN, O i £4111 Drawsko Pomorskie Kościerzyna ioMpfjra Starogard Gdański 20 km/h ^Ocnr #0on Stargard 22° ■*> 22° 26° 23° 23° 24° 25° 20° 29° 20° 27° 17° # HHHH IfggJ . Gdańsk 22° 20° "M " \ Kraków 27° 22° ,#...... Lublin 31 ° 23° S* \ Olsztyn 25° 21 ° - I Poznań 25 ° 22 o # i Toruń 26° 22° # "i Wrocław 25° 23° Warszawa 27 ° 25° "3rJ ^Ocnr #0on SANEPID Słupsk 608205830 Człuchów 791220895 Bytów 736333550 KOMUNIKACJA _______ Słupsk: PKP 118000:2219436; PKS59 8424256; dyżurny ruchu 59 8437110; MZK59 848 9306; Lębork: PKS 598621972; MZK59 86214 51; Bytów: PKS 59 822 22 38; Człuchów: PKS59834 2213; Miastko: PKS 59 8572149. DYŻURY APTeJT"* Słupsk pt.-niedz. „DOM LEKÓW", ul. Tuwima 4, tel.598424957 Ustka pt. JANTAR, ul. Grunwaldzka 27 a, tel.: 59 814-46-72 sob. PANACEUM 013, ul. Kopernika 18, tel.: 59 814-43-67 niedz.POD SMOKIEM, ul. Kilińskiego 8, tel.: 59 814-53-95 Bytów pt-niedz. CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko pt - niedz. PIASTOWSKA, ul. Długa 10, tab 59 857-22-45 Człuchów pt. CENTRUM ZDROWIA, ul. Szczecińska 13, tel.: 59 834 3142 sob.OBERLAND.uL Długosza 29, tel.:59834-17-52 niedz. PRIMA, ul. Jana Długosza 11 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczykówl, informacja telefoniczna59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12, tel. 59 814 69 68; Poradnia Zdrowia POZ, ul. Kopernika 18, tel.59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów: Szpital, ul. Lęborska 13, tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel.59 8570900 Człuchów: Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel. 59 862 2477 WAŻNE Słupsk: PoGqa997; ul. Reymonta, tel. 59 848 0645; Pogotowie Ratunkowe999; Straż Mejska986:598433217; Straż Gminna598485997; Straż Pożarna998; Straż Miejska alami986: Ustka 598146761697 696498; Bytów 598222569; USŁUGI POGRZEBOWE Kalla, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel.59 842 8495,604434441. Winda i baldachim przy grobie,-Hades, ul. Kopernika 15, całodobowo: tel. 59 842 98 91,601663796. Winda i baldachim przy grobie. AUTOPROMOCJA .............. . mm jjjyjf**** |,,A^ SSL.,. Czytaj tak, jak lubisz gp24.pl GP 24.pl Wojciech Nowak _ _ wojciech.nowak1@polskapress.pl |Nf W najbliższą sobotę. 26 czerwca, w Karznicy tamtejsze Centrum Promocji Produktu Lokalnego zorganizuje widowisko plenerowe pod tytułem „Ścinanie kani", w którym nawiąże do kaszubskiego obrzędu z XIX wieku. Początek o godzinie 22. Ścinanie kani to kaszubski obrzęd ludowy towarzyszący obchodom świętojańskim, który polega na zwyczajowym straceniu tego drapieżnego ptaka, uznawanego dawniej za symbol zła. Kanię utożsamiano także z lenistwem i szkodliwą działalnością wobec człowieka. Podczas ceremonii odczytywano wyrok, który obwiniał kanię za wszelkie zło. Zaznaczono również, że taki sam los, jaki spotkał ptaka, może spotkać także ludzi. Po odczytaniu wyroku kat czynił swoją powinność, a następnie miał miejsce pochówek złożonego w ofierze zwierzęcia. Oczywiście dzisiaj żywą kanię zastępuje się kukłą, a sam obrzęd ma charakter imprezy ludowej. - Kanię w kaszubskiej tradycji ludowej obwiniano za bardzo wiele rzeczy. Za to, że krowa padła, że mąż zostawił, że susza była. Zaznaczę, że to, co my zorganizujemy, będzie teatrem plenerowym W sobotę w Karznic odbędzie się widowisko plenerowe pod tytułem „Ścinanie kani' opartym na muzyce, ruchu i ogniu. Samo przedstawienie nie będzie długie, ale po nim będzie pokaz tańca z ogniem, a następnie będzie można wspólnie spędzić czas przy ognisku - informuje Dariusz Narloch, kierownik Centrum Promocji Produktu Lokalnego w Karznicy. Początek tej imprezy w sobotę, 26 czerwca, o godzinie 22. Wstęp wolny. ©© Glos Słupska Piątek, 25.06.2021 Promocja 07 Akcja Mama i Ja Trwa plebiscyt Mama i Ja: zobacz zdjęcia pełne rodzinnej miłości i zagłosuj na liderki akcji !Sasza akcja Stworzona z okazji Dni Matki i Dziecka wielka galeria mam z dziećmi z naszego regionu cieszy się wielkim zainteresowaniem. Codziennie nowe mamy dodają do niej swoje zdjęcia. Nasi Czytelnicy w glosowaniu wybierają także mamę. której fotografia ozdobi okładkę gazety. Zobacz zdjęcia liderek i ich pociech ze Słupska. Szczęśliwa mama z dziećmi to jeden z najpiękniejszych fotograficznych kadrów na świecie! Takie zdjęciasą wzruszające, pełne radości i uśmiechu. W tym roku, z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka, wzajemną miłość mam i ich dzieci uwieczniliśmy w wielkiej galerii w naszym serwisie internetowym oraz w specjalnym dodatku do gazety. Od naszych czytelników otrzymaliśmy zdjęcia mam i dzieci w każdym wieku. Nie każda z fotografii jest wykonana przez profesjonalistę, ale każda prezentuje mamę z dzieckiem w chwilach szczęścia i radości, a także jest pełna ciepła i miłości. Wyjątkowe nagrody Spośród mam z dziećmi, które zgłosiły się do naszej akcji, osobno w każdym mieście i powiecie regionu słupskiego, w głosowaniu naszych Czytelników zostaną wybrane naj- sympatyczniejsze mamy i ich dzieci. Nagrodami dla nich będą zaproszenia na rodzinną sesję fotograficzną wykonaną przez profesjonalnego fotografa, srebrne puzderko z miejscem na zdjęcie, voucher na duży fotoobraz na płótnie oraz zestaw gier dla dzieci w różnym wieku. Ponadto zdjęcie mamy, która zdobędzie najwięcej głosów w skali regionu trafi na okładkę głównego wydania gazety. Pierwsze pięć mam ze szczytu wojewódzkiego rankingu laureatek z miast i powiatów na Pomorzu otrzyma także vouchery na zakupy w salonach SMYK o wartości 2000 złotych, 1500 złotych, 1000 złotych oraz 500 złotych odpowiednio za zajęcie miejsca l., 2., 3. oraz 4. i 5. w rankingu. Najważniejszą nagrodą będzie jednak awans do finału akcji MAMA I JA, w którym główną nagrodą będzie piękny, nowoczesny i ekonomiczny samochód - Citroen C3 o wartości ponad 60 000 złotych. W finałowym głosowaniu, które zostanie przeprowadzone w lipcu, nasze województwo będzie reprezentować dziesięć mam spośród zwycięzców z miast i powiatów, które zdobędą najwięcej głosów. Mamy z naszego regionu będą rywalizować o głosy z kandydatkami z innych województw. Poza główną nagrodą - samochodem w finale akcji będzie można zdobyć także inne atrakcyjne nagrody. Na mamy, które zajmą pierwszych dziesięć miejsc w finałowym rankingu czekać będą rodzinne zaproszenia na czterodniowy pobyt w ENERGYLANDII w miejscowości Zator - największym w Polsce rodzinnym parku rozrywki i wesołym miasteczku, który oferuje atrakcje nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych. Ważne terminy Głosowanie na najsympatyczniejsze mamy rozpoczęło się we wtorek, l czerwca, i będzie trwać do wtorku, 6 lipca, do godz. 21:00. Zgłoszenia mam będą przyjmowane do niedzieli, 20 czerwca. Głosowanie w finale rozpocznie się w poniedziałek, 12 lipca, i będzie trwać do środy, 21 lipca, do godz. 21:00. Jak zagłosować na swojego faworyta? Wystarczy na na naszej stronie odnaleźć nazwisko osoby, na którą chcemy oddać głos, a następnie wysłać SMS na numer 72355 o treści złożonej z kodu kategorii i numeru kandydata, np. ABC.123 (koszt SMS-a: 2,46 zł z VAT) bądź zagłosować tzw. klikiem. Więcej informacji oraz aktualne wyniki głosowania na naszej stronie internetowej www.gp24.pl/mama-i-ja Sylwia Zakrzewska ze Słupska z córką Wiktorią Karolina Kałuża z synem Olgierdem Natalia Filocha z córką Anią ■L Milena Otręba ze Słupska z Hanną i Nikolą oraz synem Janem 08 Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 OSTKA, 18-2O.OB.202> Od lewej: Roman Pozorski. który przybył na spotkanie z dalekiej Bremy. Jan Cieślik - syn Od lewej: Leszek Zawadzki, Mariusz Batura - który wiele zrobił dla organizacji kolejnych Gerarda Cieślika i Janusz Żukowski ze Słupska zjazdów, trener Marian Boratyński i w głębi były reprezentant Polski Czesław Boguszewicz Zygmunt Gilewski i Krzysztof Niekrasz. Popularny Gilu miał krótki epizod w Górniku Zabrze Zdzisław Jedynak (były bramkarz Gryfa Słupsk z którym rewelacyjnie spisywał się w Pucharze w 1976 roku. Był czołowym strzelcem w U lidze Polski w 1977 roku) i Ludwik Iwan - dwaj byli bramkarze Piętnasty raz spotkali się absolwenci szkółki piłkarskiej MKS Cieślik! I*iika nożna Jarosław Stencel jaroslaw.stencel@polskapres.pl Słupska tradycja nie ginie i żyje. Wychowankowie Międzyszkolnego Klubu Sportowego Cie-śliki Słupsk (to była kiedyś kuźnia piłkarskich talentów) już po raz piętnasty spotkali się, by powspominać dawne i piękne czasy oraz wspólnie obejrzeć niektóre mecze Euro 2020, a w tym konfrontację Polski z Hiszpanią. Spotkanie tradycyjnie odbyło się w Ośrodku Wypoczynkowym Albatros w Ustce. Nie zabrakło gościa honorowego, a był nim Jan Cieślik (wraz z małżonką) - syn legendarnego napastnika reprezentacji Polski - Gerarda Cieślika, od którego nazwiska wzięła nazwę słupska ekipa. Pamiętano o tych piłkarzach, którzy już odeszli. Zgodnie z tradycją zapalono znicze pamięci. Najstarsi z zawodników Cieślików obchodzą w tym roku 75. urodziny. Byli piłkarze z dumą wspominali tamte czasy w tym na zachowanych wycinkach prasowych oraz zdjęciach czy to z dawnych meczów czy już kolejnych zjazdów. Słupska drużyna (powstała 23 października i960 roku) wy- stępowała nie tylko w dawnym województwie koszalińskim, ale także między innymi w Warszawie, Krakowie, Łodzi. Wrocławiu, Zielonej Górze, Olsztynie, Szczecinie i Gdańsku. Wielu wychowanków Cieślików grało w zespołach I i II ligi. Kilku z nich trafiło do reprezentacji Polski. Byli to: Tadeusz Czubak, Czesław Boguszewicz, Ryszard Szpakowski i Mirosław Justek. Cieśliki istniały do 1972 roku. Gerard Cieślik użyczył na prośbę trenera Mariana Boratyńskiego (który specjalnie w tym celu udał się do Chorzowa) swojego nazwiska do nazwania zespołu. ©0 Dwaj przyjaciele z boiska: Stefan Włodarczyk i Narcyz Wołosewicz, który później został znakomitym kucharzem pamiętającym świetne czasy słupskiej gastronomii Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 Wokół nas I Na rowerze Miętom Ireneusz Wojtkiewicz wojtkiewia@ct.com.pl Tym się charakteryzowały warunki atmosferyczne w miniony weekend, gdy wiosna odchodziła a lato nastawało. Żar i pot jednakowo zalały obie pory roku, na miejskich trasach rowerowych zrobiło się pustawo. Było bardziej plażowo niż rowerowo, a wcale nie musi tak być. gdy zważamy na skwar, o czym nieco więcej w ramce obok. Tymczasem zainspirowany potrzebą ruchu i ciekawy stanu przygotowania Słupska do obsługi ruchu turystycznego latem szukam miejsc ochłodzenia. Monitor przy ratuszu pokazuje 36 stopni ok. godz. 18. Rekord, a po dwóch godzinach temperatura spadnie zaledwie o ok. 4 stopnie. Wyniki czytam na najbardziej zacienionym miejscu placu Zwycięstwa, gdzie przystają turystyczne autokary. Przydałoby się tutaj kilka ławek dla pasażerów z bagażami. Dookoła plac niczym podgrzana patelnia, wykorzystywany najlepiej i najczęściej jako płatny parking. Miał być lepiej skomunikowany z centrum miasta, projektów było wiele, ale żaden nie doczekał się realizacji. Spocony czmycham na pobliski skwer im. Pierwszych Słupszczan. Tu jest kurtyna wodna, tylko że leje strumieniami i robi błoto na alejkach. To nie to co na Starym Rynku, gdzie funkcjonuje normalny zraszacz. Kiedyś była tu fontanna, podobnie jak na ul. Bema, gdzie wodotrysk przerobiono na marny kwietnik. (W miniony wtorek, gdy temperatura spadła poniżej 30 stopni C, zraszacze były nieczynne). Poza tym nie schłodzimy się na ul. Wojska Polskiego, bo po ulicznych poidłach aniśladu. Pomnikowy chłopczyk na al. H. Sienkiewicza ledwie ciurka, taka mi-zerota na plantach, trzeba jechać nad Stawek Łabędzi. A tu znowu przykra niespodzianka: nie ma dużej fontanny/tryskającej ze środka stawu, co też było piękną ozdobą tego miejsca w czasach przed- i powojennych. Suchoty panują na kro-mlechach, które też upiększały stawek. Poza tym ani jednej toalety na tym sporym obszarze rekreacyjnym, brakuje stojaków na rowery. Tylko Słupia płynie obok jak dawniej, strumień wypływający z kaskady cieków Lasku Północnego nadal zasila stawek. Ulicą Wandy jedzie się do fontanny przy placu Powstańców Warszawy. To jedna z zaledwie dwóch - obok nowo wybudowanej w Parku Jerzego Waldorffa - śródmiejskich fontann. Poza tym wyboista ul. Wandy ciągnie się wzdłuż poniemieckiego, szpetnego ogrodzenia na skarpie Słupi. Tu widać, że miejskim urzędnikom dużo lepiej wychodzi organizowanie płatnych stref parkowania i stawianie parkomatów Najprostsza i najskuteczniejsza rada doświadczonych cyklistów to nie stać na słońcu. Lepiej jechać, gdyż powietrze owiewające ciało chłodzi je. Na razie mieliśmy do czynienia z pierwszym tego lata upalnym wybrykiem natury, który może się powtórzyć. Przygotowując się na takie skwarne niespodzianki, zadbajmy o nakrycia głowy i przewiewną, chłonącą pot odzież. Ważne są ochrona przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym odkrytych części kończyn i oczu. Godne polecenia są krem z filtrem UV oraz okulary, które są też niezbędne podczas przejazdów przez roje lęgnących się masowo o tej porze roku owadów. Dobrze pamiętać, że trasa co najmniej 10-kilo-metrowa w temperaturze otoczenia ok. 30 stopni C wymaga zaopatrzenia się w przynajmniej litr napoju chłodzącego (dwa bidony). Inny przelicznik podaje, że potrzeba 1 litr napoju na godzinę jazdy w warunkach upalnych. Zalecane są przerwy w godzinach 12-14, czyli w czasie najsilniejszego nasłonecznienia. To taki czas, który w krajach o cieplejszym klimacie służy sjeście - poobiedniemu odpoczynkowi, a nawet drzemce. na obrzeżach śródmieścia. Docieramy do parku im. Józefa Trendla nad stawkami Lasku Południowego. To już popularne miejsce wypoczynku ibie-siad. Mimo wieczorowej pory jest w stanie oblężenia słupszczan i mieszkańców pobliskich okolic. Tu odżywa mała, plenerowa gastronomia. Brakuje natomiast stojaków na rowery i toalet. Za potrzebą chodzi się w zarośla przy ogrodzeniu wojskowej strzelnicy. Nic nowego dla jeżdżących rowerami w tym rejonie miasta. Ale jest coś zaskakującego - toaletowa budka w stylu wychodka, ustawiona nieopodal mostu czołgowego w Parku Kultury i Wypoczynku nad Słupią. W środku czyściutko i higienicznie, z czego chętnie skorzystałem. To się przytrafiło dopiero na 10. kilometrze tej jazdy wupale, ale być może jest to jakiś zwiastun zmian potrzebnych temu miastu. Póki co nie ma powodów do zachwytu stanem przygotowania Słupska do upalnego lata. Ba, jest dużo gorzej niż dawniej, czego najwymowniejszym przykładem jest wspomniany Stawek Łabędzi. A przecież to miasto stoi na wodzie i leży nad niemałą rzeką przymorską z wieloma dopływami. Współczesne technologie umożliwiają wykorzystywanie naturalnych wód w cyklu zamkniętym, czyli nie marnując ich. Trzeba tylko to przemyśleć, zaprojektować i zrobić coś, aby znowu nie dopadły nas spiekoty i suchoty. Tajemnica Panteonu Atodekawe Wojciech Frefidiowski wojciech.łi^ichowski@gp24.pl Panteon w Biesowicach zna prawie każdy mieszkaniec gminy Kępice. Wiadoma że ta budowla została poświęcona mieszkańcom Biesowic i okolic, którzy polegli w I wojnie światowej. Poznaliśmy nazwiska poległych i idi profesje. Ponad miesiąc temu opublikowaliśmy artykuł na tematpante-onu. Ta budowla architekturą przypomina starożytną świątynię -16 kolumn wkręgu podtrzymuje zwieńczenie, na którym wykuto epitafium. To pomnik poświęcony 19 mieszkańcom Biesowic(wtedyBesswitz)ioko-lic, którzy polegli w I wojnie światowej. Panteon został wybudowany na początku lat 20. XX wieku. Ufiindował go hrabia Ernst von Zitzewitz, właściciel pałacu w Biesowicach i okolicznych włości. Niedawno napisał do nas dr Jurgen Lux z Niemiec, administrator strony www.rum-melsbuig.de poświęconej przedwojennym dziejom Miastka (wtedy Rummelsburg). Na stronie znajdziemy wiele ciekawych informacji dotyczących historii Miastka, a także relacje ze spotkań Niemców, którzy mieszkali na tych terenach do 1945 roku, i ich potomków, z polskimi mieszkańcami Miastkairegionu. Strona jest powiązana z gminą Bad Fallinbo-stel z Dolnej Saksonii w Niemczech, która od 2000 roku jest gminą partnerską Miastka. Dr Jurgen Lux podesłał nam linka do publikacji zamieszczonej na stronie www.rum-melsburg.de dotyczącej historii panteonu w Biesowicach. Powstał on w 1924 roku. Wówczas nosił nazwę Pomnik Bohaterów i był poświęcony 19 mężczyznom z Biesowic i okolic, którzy zginęli jako żołnierze armii Cesarstwa Niemiec w I wojnie światowej. Ciał wielu żołnierzy będących ofiaramil wojny światowej nigdy nie odnaleziono. Tak było m.in. w przypadku 19 mężczyzn z Besswitz, którzy poszli na wojnę. Zginęli na frontach we Francji, Rosji oraz w Rumunii. I tam też zostali pochowani. Dla nich hrabia Ernst von Zitzewitz przy wsparciu mieszkańców postanowił wybudować symboliczny grób. Nakażdej z 16kolumn zostały wyryte nazwiska poległych mieszkańców. Z racji upływu czasu i nie najlepszego stanu technicznego budowli są trudne do odczytania. Jednak w materiale od dr. Jiirgena Luxa są wszyscy oni wymienieni. Wiadomo też, jakie mieli zawody. Obecny stan monumentu nie oddaje jego faktycznego wyglądu, jaki istniał do i945 roku. Do końca n wojny światowej na postumencie zajmującym centralne miej see pomnika stała odlana z brązu klęcząca postać naturalnej wielkości figura niemieckiego żołnierza. Cała bu-dowlabyła przykryta miedzianą kopułą. Co się z nimi stało? - Figurę żołnierza zdemontowało wojsko niebawem po wojnie - wspomina Maria Ławreno-wicz, która jako dziecko w 1946 osiedliła się wraz z rodzicami w Biesowicach. - Pomnik był cenny, bo wykonany zbrązu. Natomiast kopułę skradli szabrownicy. Nabocznicy nastacji w Qe-cholubiu stał wagon, do którego zwozili to, co zabrali. Jeszcze kilka lat po n wojnie światowej panteon w Biesowicach był dobrze widoczny z pociągu jadącego linią kolejową z Kępic do Miastka. Monument posadowiononawzgórzuwoto-czeniu parkowym. Z czasem teren zarastał i obecnie panteon otaczałaś. Nadleśnictwo Warcino, które jest administratorem tego terenu, planuje w tym roku remont panteonu. Jak tam trafić? Przy głównej drodze przez Biesowice przy szkole jest wjazd oznaczony drogowskazem „Panteon". Pojazd zostawiamy na parkingu przy szkole. Po ok. 20 metrach jest furtka w ogrodzeniu. Po ok. 300 metrach docieramy do panteonu. ©® Panteon to budowla z białego wapienia z szesnastoma kolumnami Gdy nastają upały, to podmiejskie stawki, np. w parku im. J. Trendla, są oblegane jak nadmorskie plaże NA SPIEKOTY I SUCHOTY II_Informacje Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 2tEI Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 Sbmk Wojciech Nowak wojdech.nowakl@polskapress.pl Schron to miejsce, w którym spotykają się słupscy muzycy. W piwnicy miejskiego żłobka przy ulicy Andersa tworzą utwory, dzielą się doświadczeniami i rozwijają swoje pasje. O potrzebie istnienia takiego miejsca oraz o tym. jak zmieniały się możliwości młodych muzyków, opowiedział nam Robert Czerwiński oraz członkowie zespołu Psylocybia. Momentem, na początku pierwszej dekady XXI wieku, który był znamienny dla powstania Schronu, było spotkanie ówczesnego policjanta i zapalonego muzyka, a dzisiaj żołnierza i społecznika, Roberta Czerwińskiego z Elżbietą Jac-niacką, w tamtym okresie dyrektorką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku. Robert Czerwiński, wraz ze swoimi przyjaciółmi z zespołu muzycznego The Flower, szukał miejsca do przeprowadzania prób. Będąc policjantem, często współpracował z MOPR-em, który właśnie za rządów dyrektor Jacniackiej przystąpił do projektu Centrum Aktywności Lokalnej. W ramach właśnie tej inicjatywy zrodziła się idea miejsca dla rzeszy młodych muzyków. Czerwiński szukał miejsca do grania, tak zwanej „próbowni", a szefowa MOPR-u takie miejsce mogła mu udostępnić. Chodziło o piwnice pod żłobkiem przy ulicy Andersa. - Kiedy Ela Jacniacka pokazała mi to miejsce, wiedziałem, że pomieszczenie jak najbardziej się nada. Na początku zagospodarowaliśmy tylko jedną salę, wyremontowaliśmy ją oraz wygłuszyliśmy na tyle, na ile mogliśmy. Wtedy też w mojej głowie zrodziła się myśl, że byłoby fajnie udostępnić tę salę innym zespołom i innym ludziom. Tym bardziej że po sąsiedzku, za ścianą, była świetlica środowiskowa. Mogliśmy dać coś tym dzieciakom -wspomina Robert Czerwiński. Muzyka ciężka W tym czasie z pomocą Robertowi Czerwińskiemu przyszła Malina Iwaszko ze słupskiego MOPR-u, koordynator Programu Aktywności Lokalnej. Zrodził się pomysł, aby stworzyć miejsce, w którym dzieci i młodzież mogliby zapoznać się z głośnymi instrumentami, talami jak gitara elektryczna czy perkusja, których w ramach lekcji muzyki w szkołach poznać nie mogły. Pojawiły się też zespoły, które chciały mieć -w raczkującym wtedy jeszcze Schronie - próby. Mowa tu na przykład o formacji Wszystkie Wschody Słońca. Także inne lokalne kapele zaczęły same zwracać się z prośbą 0 możliwość grania prób. Były to między innymi Grupa OUT, Rzepczyno czy zespół Fluktua z Martą Sarsą Markiewicz. Później zostało uzgodnione, że zespoły używające „próbowni" powinny, na zasadzie pewnego rodzaju barteru, dać coś od siebie. I tak, w sali prób wymieniono na przykład podłogę oraz zakupiono gąbki wyduszające. Pieniądze nie były wtedy niezbędne. Liczyła się wzajemna pomoc w rozwoju miejsca, które służyło i miało służyć coraz większej grupie ludzi. Stowarzyszenie Makrofón 1 remont Schronu W rozwój Schronu zaangażował się Zbigniew Bałbatun, ówczesny prezes stowarzyszenia Makrofon, prywatnie przyjaciel Roberta Czerwińskiego. Wspólnie panowie doszli do wniosku, że Schron może stać się profesjonalną salą prób. Został napi-sanyprojekt. - Pieniądze na ten projekt dostaliśmy z Miasta. Z tego, co pamiętam, było to 14 tysięcy złotych. Kupiliśmy za to wykła-dziny, płyty do podwieszanych sufitów i oświetlenie. Od przyjaciół i znajomych udało się zorganizować jakieś farby, styropiany, tynki strukturalne i inne materiały budowlane - wylicza Czerwiński. - Do pomocy mieliśmy dwóch więźniów z aresztu w Ustce. Chłopaki pracowali ciężko i uczciwie. W budowę Schronu zaangażowana była też Szkoła Budowlana w Słupsku-dodaje. Schron to miejsce, w którym spotykają się słupscy muzycy Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 Kultura ffl Misja i wizja - Cechy dobrze działającej firmy można zawrzeć w słowach: misja i wizja. To. podstawa. Obie te sprawy muszą być jasno określone. Naszą wizją jest, aby Schron stał się sceną muzyczną Słupska. Bez względu na nurty muzyczne. Misją jest udostępnienie miejsca, w którym ludzie mogą się schronić i tworzyć muzykę bez kompleksów artystów z mniejszego miasta - mówi Robert Czerwiński. Jak dodaje, Schron przy ulicy Andersa w Słupsku to miejsce, w którym społeczność muzyków żyje w symbiozie, bez podziałów na lepszych i gorszych. W tym wszystkim biorą udział zespoły, które na co dzień używają sal prób i studia nagrań słupskiego Schronu. Jednym z nich jest zespół Psylocybia, czteroosobowa kapela, której muzyka łączy w sobie elementu black i doom metalu oraz post rocka, a jej członkowie aktywnie wspierali i nadal wspierają inicjatywę Schronu. Łatwiej grać i nagrywać Choć Schron przeszedł długą drogę i stał się miejscem, z którego Słupsk może być dumny, to nadal są rzeczy wymagające remontu lub modernizacji. Będąc miejscem, z którego regularnie korzysta teraz siedemnaście zespołów, wymaga między innymi zwiększonych nakładów finansowych. - Dzięki Schronowi jest dużo łatwiej grać i nagrywać. Siłami wszystkich zaangażowanych muzyków, a także dzięki sponsorom, zdobytymi w różnych projektach pieniędzmi od Miasta, a także zwykłym ludziom, altruistom, którzy pomagali nam finansowo, udało się nam stworzyć miejsce, które dzisiaj łączy artystów ze Słupska i regionu - mówią członkowie zespołu Psylocybia. Jak dodają, aby Schron mógł być w pełni profesjonalnym miejscem poświęconym mu- zyce, należy zwiększyć finanse na jego utrzymanie i rozwój. W związku z tym pełnoletni muzycy używający zasobów i możliwości Schronu płacą miesięczną składkę w wysokości 40 zł od osoby. Wystarcza to na bieżące wydatki, takie jakra-chunki, ale na zakup sprzętu potrzebne są dodatkowe pieniądze. Dlatego wspólnie z Robertem Czerwińskim piszą kolejne projekty na dofinansowanie różnych inicjatyw, których Schron się podejmuje. Robią to też dla młodych muzyków. - Schron jest miejscem otwartym na edukację osób młodych, niepełnoletnich, którzy chcą rozwijać swoją pasję do muzyki. Te osoby nie płacą składek i nikt od nich tego nie wymaga i nie będzie wymagał. Został złożony projekt do Urzędu Miasta Słupska o możliwość prowadzenia lek- cji gry na gitarze, perkusji i pianinie, które mogłyby się w Schronie odbywać. Czekamy na jego rozpatrzenie -opowiadają muzycy. Co miesiąc odbywają się zebrania stowarzyszenia Makrofon, w których mają prawo uczestniczyć wszyscy zainteresowani losem i rozwojem Schronu. Omawiane są wtedy pomysły, którymi Schron chciałby się zająć oraz sposoby pozyskania pieniędzy na ich realizację. Jak można się domyślić, pomysłów jest znacznie więcej niż funduszy. - Chodzi o to, że jak chcesz kogoś młodego zarazić muzyką, a ten ktoś nie do końca wie, czy sobie poradzi lub czy to jest dla niego, to wydatekkil-kuset złotych na gitarę czy jeszcze droższą perkusję jest, z per-spektywyrodzica, ryzykowny. Dlatego to miejsce jest tak ważne. Schron jest miejscem obrony pasji. Mamy, jako muzycy z regionu, swoje studio nagrań i misję z nim związaną -dodają na koniec panowie zPsylocybii. Stowarzyszenie Makrofon i wszyscy zaangażowani w dzia- łanie Schronu zapraszają młodych muzyków i nie tylko do wspólnego korzystania ipracy nad rozwojemtego miejsca. Potrzebne są osoby chcące zająć się promocją Schronu na jego profilach w mediach społecznościowych, w roli administratorów lub moderatorów. Mile widziane będą też osoby mające "doświadczenie w pisaniu projektów o dofinansowanie z różnych dostępnych funduszy. ©® 1 s IV_Życzenia Głos Słupska Piątek, 25.06.2021 V W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Elżbieta Nowak i Adam Kiwior Aleksandra Piętak i Tomasz Miotk Złóż życzenia swoim bliskim i znajomym Twoi bliscy obchodzą święto: urodziny, imieniny, rocznicę ślubu? Zrób im prezent i złóż życzenia w,.Głosie Pomorza". A może bierzesz ślub i chcesz się tym pochwalić? Zapraszamy i czekamy na zdjęcia. Fotografie oraz życzenia można przynieść do redakcji lub przesłać pocztą na adres: „Głos Pomorza", ul. Henryka Pobożnego 19, 76-200Słupsk z dopiskiem SERDECZNOŚCI. Życzenia dla najbliższych i zdjęcia można też przesłać na adres: redakcja.gp24@polskapress.pl. Z uwagi na ograniczone miejsce bardzo prosimy, aby treść życzeń była dostosowana do pojemności ramek tekstowych. Prosimy rów-£ nież o podanie najbardziej opty-2 malnęj daty emisji życzeń. Życzeń bez zdjęć jubilata lub solenizanta nie publikujemy. jf r W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Dominika Ciborowska i Kamil Jaremek 4 " JjJ* illl? M Slfi 111 . "-;5 f i W słupskim USC związek małżeński zawarli Marcelina Kwiatkowska i Maciej Majewski W słupskim Urzędzie Stanu Cywilnego związek małżeński zawarli Anna Jaczun-Klusek i Piotr Gołębiowski