i 3,40 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 952060 Obowiązek szczepień na ' COVID-19.Czymożliwy?str.10 Głos Pomorza Nie żyje Eugeniusz Brzóska, jeden z pierwszych ustczan, społecznik, miłośnik historii, piekarz STRONA3 Urodziny słupskiego ratusza z Kayah i masa innych imprez w regionie Sobota-niedziela 3-4 lipca 2021 magazyn rodzinny Gdy o dom dbamy całą rodziną, mamy więcej czasu na przyjemności strona 4 Gwiazda Świat rodzinny Bartłomieja Topy tętni realnym życiem. Znów wciela się w rolę ojca strona 7 . Świeże koktajle S ismoothie X. na lato. Pełne witamin napoje przygotujemy bez trudu strony 5-6 ■■■■■■■■■■ ..... naweekenc STRONY 7-8 AUTOPROMOCJA S E R V 1 C E AEROSOL 977013795206026 02 Druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Pogoda w regionie Dzisiaj 22°C&~\ 13°C 1—' Wiatr pn.-zach.25 km/h Uwaga zachmurzenie duże Niedziela Poniedziałek 25°C i5°c 27°C i6°c £b Wtorek 27°C i9°c Uwaga: w poniedziałek przelotne opady ■ Prenumerata Zadzwoń! 1 94 3401114 W- . >3? prenumerata.gdpapolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Kiedrowice - najpiękniejsza wieś w powiecie bytowskim W f Sylwia Lis _sylwia.lis@gp24.pl Kiedrowice - wieś w gminie Lipnica, wygrała powiatowy etap konkursu Piękna Wieś 2021 r. I będzie reprezentować powiat bytowski na szczeblu wojewódzkim. - Gratulujemy mieszkańcom, sołtysowi, radzie sołeckiej i dziękujemy za zaangażowanie i trud włożony w rozwój sołectwa. Przed nami etap wojewódzki, a apetyt rośnie w miarę jedzenia.... Powalczymy - mówi Andrzej Lemańczyk, wójt Lipnicy. Kiedrowice to wieś letniskowa położona nad pięknym jeziorem. W ostatnim czasie wykonano w niej szereg inwestycji m.in. urządzono teren rekreacyjny z placem zabaw nad jeziorem, zbudowano drogę dojazdową do akwenu. Wcześniej przebudowana została asfaltowa droga powiatowa. Mieszkańcy dbają o upiększanie wsi zielenią. Zadbane są także posesje. ©® Spotkanie z Tomaszem Ziętkiem i Dorotą Kędzierzawską 'N. m <■ bą m w -."V w Tomasz Ziętek jako mistrz motocyklowy Lowa Anna Czerny-Ma recka anna.marecka@polskapress.pl Od 16 lipca w kinie Rejs będzie można obejrzeć film „Żużel" w reżyserii Doroty Kędzie-rzawskiej. W roli głównej występuje słupszczanin Tomasz Ziętek. Na liczne prośby widzów udało się zaprosić obojga twórców do Słupska. Spotkanie z nimi odbędzie się 18 lipca, po projekcji filmu. - Repertuar lipcowy był gotowy już od paru dni... Nie bez powodu jednak zwlekaliśmy z jego publikacją, czekaliśmy bowiem na potwierdzenie wspaniałej wiadomości. I teraz możemy wam ogłosić, że w lipcu naszymi gośćmi będą twórcy filmu „Żużel": reżyserka, Dorota Kędzierzawska, i odtwórca głównej roli, słupszczanin, Tomasz Ziętek Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 18 lipca, po seansie o godzinie 18, a poprowadzi je Anna Patalon - ogłosiło słupskie kino Rejs na swoim profilu naFacebooku. „Żużel", najnowsze dzieło Doroty Kędzierzawskiej, to pełna sportowych i miłosnych emocji opowieść o motocyklowym mistrzu, w którego wciela się wschodzący gwiazdor polskiego kina - Tomasz Ziętek, absolwent ILO w Słupsku. Na ekranie towarzyszą mu m.in. Paweł Wilczak, Mateusz Kościukiewicz, Karolina Gruszka i debiutująca na dużym ekranie Jagoda Porębska. Obok nich w filmie zobaczymy też szereg autentycznych postaci związanych ze spe-edwayem, wśród których znaleźli się między innymi: Tadeusz Kostro, Łukasz Kaczmarek, Marcel Szymko, Rafał Trojanowski i Krzysztof Sadurski. O czym jest film ze słupsz-czaninem w roli głównej? Mistrz motocyklowy Lowa (Tomasz Ziętek) jest obiektem westchnień kobiet i źródłem zazdrości rywali z toru. Pogodny, miły dla ludzi, „zwyczajny", ma frajdę z życia i tego, co robi. Jednak szelmowski uśmiech chłopaka skrywa codzienne zmagania ze strachem, widmem kontu- zji i wypadków na żużlowych stadionach. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy na drodze Łowy staje śliczna Roma (Jagoda Porębska). - „Żużel" to pierwszy od 70 lat film fabularny traktujący o tym niezwykłym, pełnym adrenaliny i niebezpieczeństw sporcie, który w naszym kraju ma miliony oddanych sympatyków. Zafascynowała mnie postawa młodych ludzi, którzy związują się z żużlem. Żyją w innym świecie, tempie i rzeczywistości - mówi reżyserka Dorota Kędzierzawska. Tomasz Ziętek Aktor filmowy i teatralny, muzyk i gitarzysta. Wokalista zespołów The Fruitcakes i The Ape Man Tales. Absolwent ILO w Słupsku. W filmie zadebiutował w 2011 rolą Zbyszka Godlewskiego w filmie „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł". Grał też m.in. w „Kamerdynerze" (Max von Krauss) i „Bożym Ciele" (Pinczer, nominacja: Orzeł za najlepszą drugoplanową rolę męską). ©® |i Msfem* 8 . Be «q0pAi m ipa?!Eterię ne Andrzej Gurba arxtoq4pte@gp24.pi jp>\ C3 3 lipca W Warszawie członek Organizacji Miejskiej Warszawy Ludwik Jaroszyński dokonał nieudanego zamachu na namiestnika Królestwa Polskiego, wielkiego księcia Konstantego Romanowa. Zamachowiec zo-stałschwytany, skazany na śmierć i stracony 21 sierpnia. Sejm Ustawodawczy przyjął ustawę o odbudowie Warszawy. W katedrze lubelskiej doszło dotzw. cudu lubelskiego. Na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej wierni mieli zobaczyćłzy. Urodz'rfsię30-milionowy obywatel Polski. iwie__j 01.07.2021r..godz.21SO Lotto: 3,10,19,33,38,44 Lotto Plus: 17,41,42,46,47,48 Multi Multi: 4,13,22,25,30,35, 38,40,42,43,48,50,52,60,65, 70,72,74,77,78 plus 60 Ekstra Pensja: 1,8,15,27,28+4 Ekstra Premia: 14,23,25,33,34+1 Mini Lotto: 3,6,20,36,42 Kaskada: 1,2,3,6,8,9,10,11,16,18, 21,23 SuperSzansa: 8,2,6,4,4,2,7 02.07.2021 r..godz. 14 Multi Multi: 7,9,14,18,19,26,27, 37,41,42,43,44,51,52,54,57, 60,63,68,76 plus 37; Kaskada: 2, 5,6.7,8,9,13,14,17,19,21,23; SuperSzansa: 8,5,6,1,8,0,2 HNOTY2J USD 3.7749 O EUR 4,50850 CHF 4.1175 O GBP 5.2516 (-) (+) wzrost ceny w stosunku o notowania poprzedniego (-)spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego AUTOPROMOCJA fp PIVEST HOUSE y vc M •JiUlEKPRESS a 0410184516 fvrwux i&i, lAjŁĄprzjtc o4c! tel. 697 770173 Wioletta Antonowska Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Wydarzenia 03 Nie żyje Eugeniusz Brzóska, pierwszy ustczanin, Honorowy Obywatel Miasta Ustka Bogumiła Rzeczkowska bogumte.rzeakowska@gp24.pl Pożegnanie Ustka pogrążona w smutku. W wieku 83 lat zmarł Eugeniusz Brzóska. Człowiek, który tworzył powojenną historię miasta. - Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Eugeniusza Brzóski - Honorowego Obywatela Miasta Ustka. Rodzinie zmarłego składamy wyrazy współczucia - poinformował Urząd Miasta Ustka. - Eugeniusz Brzóska miał 83 lata, był jednym z pierwszych mieszkańców Ustki i z pewnością jednym z najbardziej rozpoznawalnych. Prowadził rodzinną, znaną wmieście, piekarnię. Ztej działalności zrodził się pomysł na Muzeum Chleba, które szybko stało się atrakcją turystyczną. Jako miłośnik historii Ustki, wydał bestsellerowy album ze starymi pocztówkami pt. „Ustka jakiej nie znamy". Najważniejsza życiowa maksyma Eugeniusza Brzóski: „Nie pytaj co Ojczyzna może zrobić dla Ciebie, ale co Ty możesz dla niej zrobić." Starał się jąrealizo-wać w pracy społecznej i zaangażowaniu w sprawy swojej małej ojczyzny. Rodzina państwa Brzósków należy to pierwszych mieszkańców powojennej Ustki. Eugeniusz Brzóska urodził się w 1938 roku w Gdyni. Pochodził z rodu piekarzy. Do Ustki przeprowadził się 20 maja 1945 roku. Od samego początku związany był z prowadzoną piekarnią przy ulicy Marynarki Polskiej, gdzie w 1998 roku otworzył Muzeum Chleba i zbudował nowy dom, nawiązujący swoją architekturą do dawnej zabudowy Ustki. W muzeum znalazły swoje miejsce tysiące eksponatów gromadzonych od kilkudziesięciu lat. Muzeum było pasją pana Eugeniusza. Tak jak monety i medale - to kolejna piękna kolekcja i członkostwo w Towarzystwie Numizmatycznym. Życiowym zamiłowaniem pana Eugeniusza stała się historia Ustki. Latami zbierał pocz- Eugeniusz Brzóska. 1938-2021 tówki i przedmioty związane z Ustką, z których narodziła się książka „Ustka jakiej nie znamy", przygotowana wspólnie z synem Adamem. Książka wydana w wersji polsko- niemieckiej w 2005 r. zawiera fotografie pocztówek wysyłanych z Ustki i przedstawiających ówczesną Ustkę (Stolpmunde) od końca XIX wieku do czasów II wojny światowej. Eugeniusz Brzóska za swoją pracę na rzecz miasta był wielokrotnie doceniany. Od Stowarzyszenia Rozwoju i Promocji Ustki otrzymał w1999 r. Honorową Kotwicę, w 2003 r. Srebrną Kotwicę, w 2005 r. Złotą Kotwicę. Od władz Miasta Ustki dwukrotnie w 2001 r. i 2006 r. otrzymał tytuł Ambasadora Ustki. Podkreślić należy, że pan Eugeniusz został Amba- sadorem Ustki jako pierwszy mieszkaniec miasta. Wcześniej tytuł przyznano tylko raz byłemu burmistrzowi współpracującego z Ustką niemieckiego miasta Kappeln. 15 sierpnia 2010 roku Eugeniusz Brzóska otrzymał tytuł Honorowego Mieszkańca Ustki. Kapituła przyznająca ten zaszczytny tytuł uzasadniła: „pan Eugeniusz jest znanym i szanowanym społecznikiem, aktywnym członkiem Towarzystwa Przyjaciół Ustki. Zawsze pogodny i uśmiechnięty, otwarły na drugiego człowieka, chętnie wspiera różnego rodzaju akcje charytatywne i organizacje pożytku publicznego. Życiowa droga pana Eugeniusza, jego dokonania i niega-snące zaangażowanie w promocję i rozwój miasta są najlepszymi dowodami na to, że pan Eugeniusz w pełni zasługuje na tytuł Honorowego Obywatela Miasta Ustka". Dla wielu mieszkańców Eugeniusz Brzóska był pełnym pa-sji, pracowitym człowiekiem, dobrym sąsiadem i znakomitym piekarzem, który nakarmił chlebem tysiące ustczan. ©® Wójt Gminy Słupsk informuje, że zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 roku (Dz. U. z 2020 r. poz. 1990, z 2021 r. poz. 11, poz. 234, poz. 815) na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34, wywieszono: wykaz nieruchomości przeznaczonej do: 1) Jezierzyce cz. dz. nr 10/18, cz. dz. 10/158, 2) Strzelino dz. nr 46/4, 3) Wiklino cz. dz. 158/40. Rondo u zbiegu ulic Marii Zaborowskiej, Andrzeja Zauchy i Legionów Polskich otrzymało w piątek imię Generała Tadeusza Rozwadowskiego. W uroczystości udział wzięły władze miasta, radni, kombatanci i wojsko. Krótko i na dystans. Nowe zasady odwiedzin pacjentów w słupskim szpitalu Shątsk Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskaprKs.pl W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka doprecyzowano zasady odwiedzin pacjentów. Przypomnijmy, że z powodu pandemii COVID-19 przez kilkanaście miesięcy odwiedziny były niemożliwe. Teraz można przyjść ale stosując się do kilku wskazówek. Jak informuje Marcin Prusak, rzecznik prasowy szpitala, w każdym przypadku decyzję o zezwoleniu na odwiedziny u pacjenta wydaje ordynator lub koordynator oddziału, a w przypadku jego nieobecności lekarz dyżurny. O formie odwiedzin decyduje posiadanie przez odwiedzających zaświadczenia o szczepieniu przeciwko COVID-l9. Zalecane godziny odwiedzin chorych, to: w dii powsze- dnie 15-18, a w dni wolne od pracy -12-18. Odwiedziny mogą być ograniczone w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, wJOddziale Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego, w salach intensywnej opieki medycznej i w salach operacyjnych. Przy pacjencie może przebywać jedna osoba z zleceniem zachowania dystansu 1,5 metra, czas trwania odwiedzin - do 15 minut. Szczegółowe zasady organizacji odwiedzin dostępne są na każdym szpitalnym oddziale Odwiedzających obowiązuje noszenie maseczki zakrywającej nos i usta oraz dezynfekcja dłoni przed wejściem na salę chorych i po jej opuszczeniu. Odwiedziny nie mogą zakłócać pracy oddziału oraz spokoju innych pacjentów. Co ważne, chorych nie mogą odwiedzać osoby dotknięte chorobą zakaźną i z objawami infekcji. Personel szpitala ma prawo takim osobom odmówić odwiedzin lub nakazać natychmiastowe opuszczenie szpitala. Odwiedzający mają obowiązek bezwzględnego stosowania się do poleceń personelu medycznego szpitala. - Kontakt z bliskimi jest ważnym elementem terapii w procesie leczenia. Chcemy, by nasi pacjenci mogli zobaczyć się z rodziną w czasie leczenia, jednak nadal z powodu pandemii te odwiedziny muszą być obwarowane pewnymi ograniczeniami. Liczymy na wyrozumiałość pacjentów i ichbliskich oraz na to, że wszyscy będą stosować się do ustalonych zasad gwarantujących bezpieczeństwo innym chorym i personelowi szpitala - mówi Andrzej Sapiński, prezes słupskiego szpitala. ©® 04__Wydarzenia Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Powiat słupski uruchomił linie autobusowe do atrakcji turystycznych Biblioteka pedagogiczna po gruntownym remoncie. Trwał rok i budynek jest jak nowy Anna Czemy-Marecka anna.marecka@polskapress.pl Duże pieniądze od marszałka i wielkie remontowanie. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Słupsku cieszy przechodniów odnowioną fasadą. a czytelników - nowoczesnymi wnętrzami z klimatyzacją. - To pierwszy taki gruntowany remont po wojnie - cieszy się Agata Szklar-kowska, dyrektor PBW. 1 min 600 zł - tyle marszałek województwa przekazał na remont pięknego ceglanego okrąglaka przy ul. Jaracza, czyli siedziby Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Słupsku. Roboty trwały rok i, jak zaznacza dyrektor Agata Szklarkowska, chociaż budynek nie widnieje w rejestrze zabytków, to jednak konsultowano prace z konserwatorem zabytków. - We wnętrzu jest ładniej, nowocześniej i funkcjonalniej, zwłaszcza w czytelni i wypożyczalni - mówi pani dyrektor. -Część pomieszczeń ma założoną klimatyzację, jesteśmy wtrakcie wymieniania mebli, trochę to trwa, bo ze względu na kształt budynku trzeba robić je na zamówienie, pod wymiar, gotowych kupić w sklepie się nie da. W zasadzie remont ciągle jeszcze trwa, wnętrza były pierwszym etapem, teraz ku końcowi zbliżają się prace w otoczeniu budynku. Jest też ochota na dalsze poprawienie elewacji, ponieważ okazało się, że jest z nią problem. - Mamy ochotęnaditfą więcej popracować - tłumaczy Agata Szklarkowska. - W trakcie robót okazało się, że jest ona trudna do renowacji. W tym budynku mieściły się różne instytucje i, ponieważ nie jest to zabytek, przystosowywały elewację do własnych potrzeb. Zwijały co chciały, wyciągały co chciały, wymieniały cegły na jakie-kolwiekinne czy klinkier. To było po macoszemu traktowane, czego konsekwencje wyszły przy remoncie. Bo tutaj zastosowano cegłę mieszaną, inną niż ma starostwo czy ratusz. Chyba Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Słupsku przeszła gruntowny remont obecne policyjne budynki mają podobną. Jest kolorowa i niejednolita. Także zaprawa jest szczególna i trudno ją wyczyścić. Dlatego, jeżeli uda się pozyskać do- datkowepieniądze z samorządu, umyjemy całą elewację porządnie. Mimo tych problemów i tak budynek wygląda piękniej. Udało nam się odtworzyć jego pier- wotny wygląd, przywracając drzwi pod daszkami na okrągłej ścianie. Niebędą wszystkie używane, ale nadają bryle lekkości. Ujednoliciliśmy także okna i pa- rapety, naprawiliśmy gzymsy, mnóstwo drobiazgów było do naprawy, wtrakcie użytkowania nawet nie zwracaliśmy na nie uwagi, ale jak już się coś gruntownie remontuje, to nie można niczego pominąć. W trakcie robót odkryto starą windę, o czym pisaliśmy. W jej szybie urządzono toaletę dla osób niepełnosprawnych, a rozłożone na części urządzenie czeka w piwnicy. Znajdzie się dla niego jakieś dobre miejsce do historycznej ekspozycji, bo do użytku już się nie nadaje. - Niebawem wnętrza zostaną dokończone, czyliumeblowane, tak samo zewnętrzna posesja, czyli parking, będzie ładniejszy, być może uda się tam zieleni trochę posadzić. Marzę, żeby jakiś ładny skwerek urządzić przed budynkiem, ale to teren miasta, więc muszę to uzgodnić z ratuszem - dodaje Agata Szklarkowska. - Myślę, że nasza siedziba powinna być reprezentacyjna, bo nie dość, że jest oryginalna, to jeszcze stoi w miejscu widocznym dla wszystkich wjeżdżających do centrum ze strony Trójmiasta. Taka wizytówka Słupska.©® Powktishtpski Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskapress.pl Nad morze, jeziora, do Doliny Charlotty i do Słowińskiego Parku Narodowego wożą turystów wakacyjne autobusy powiatu słupskiego. Na tegoroczne wakacje samorząd powiatu słupskiego zaplanował coś wyjątkowego dla mieszkańców i turystów. Po raz pierwszy uruchomiono specjalną siatkę sezonowych linii użyteczności publicznej do najciekawszych atrakcji turystycznych regionu słupskiego. Cztery linie od l lipca kursują codziennie, w weekendy pojawią się trzy dodatkowe połączenia. Tak będzie do 31 sierpnia. Linia 300 kursuje codziennie z Ustki przez Poddąbie do Rowów, a dodatkowo w weekendy jako linia 315 umożliwia dotarcie do Gardny Wielkiej, Smołdzina, Czołpina i Kluk. Linia 310 w kompleksowy sposób połączyła Słupsk z Doliną Charlotty i Ustką. Autobusy rozpoczynają kurs z dworca autobusowego w Słupsku, co godzinę od 8.10 do 19-10, z węzła w Ustce od 9.00 do wieczora. W tym przypadku jest podobnie jak z linią 300. W weekendy linia jest uzupełniona przez linię 320, która umożliwi dotarcie do atrakcji znajdujących się w południowej części powiatu. Będzie można zaplanować podróż i wizytę w Warcinie i Kępicach lub wybrać całodzienny wypoczynek nad Jeziorem Obłęskim w Ośrodku Sobótka. Dla osób chcących wypoczywać na plażach Morza Bałtyckiego czy pragnących poznać bliżej szlaki Słowińskiego Parku Narodowego, linie 201 i 305 zapewnią dogodny dojazd do miejscowości Rowy. Linia 201 wiedzie trasą Słupsk - Bydlino - Poddąbie -Rowy, a linia 305 ze Słupska przez Siemianice, Lubuczewo do Rowów. Przez cały sezon co około pół godziny autobus do Rowów i z powrotem. Nowością jest też weekendowe połączenie autobusowe, którym można dotrzeć nad dwa jeziora w miejscowościach Krzynia i Dobra na terenie gminy Dębnica Kaszubska. Ta wakacyjna siatka połączeń autobusowych jest współfinansowana z Rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, który koordynowany jest przez Pomorski Urząd Wojewódzki. Szczegóły na stronach: www.po-wiat.slupsk.pl oraz www.pks. slupsk.pl©® Wakacyjne linie funkcjonować będą do 31 sierpnia „Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci" Wisława Szymborska Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Eugeniusza Brzóski Honorowego Obywatela i Ambasadora Miasta Ustka miłośnika historii i społecznika. Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie i Bliskim w imieniu usteckiej społeczności składają P.o. burmistrza Bartosz Gwóźdź-Sproketowski Burmistrz-elekt Jacek Maniszewski Wiceprzewodniczący Rady Miasta Paweł Basiński Grzegorzowi Batóg wyrazy współczucia z powodu śmierci Ojca składają Dyrekcja oraz koleżanki i koledzy z Unii Sp. z 0.0. w Słupsku i FAMAROL S.A. Naszej drogiej Koleżance Annie Dąbrowskiej wyrazy głębokiego współczucia po stracie Mamy składają dyrekcja, koleżanki i koledzy z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Słupsku, ul. Fabryczna 1 Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 1 lipca 2021 r. odszedł w wieku 86 lat ukochany Tata i Dziadek Śtp Franciszek Mystek Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 6 lipca o godz. 14.00 na Starym Cmentarzu w Słupsku. Msza żałobna w kościele pw. M. Kolbego o godz. 8.00. Rodzina Wspomnienia. Te najważniejsze... Wspomnij bliskich. Zapal im świeczkę. Sprawdź na nekrologi.net i gp2A.pl/nekrologi Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Polska 05 Donosów jest mniej. Większość z nich się nie potwierdza Zbigniew Biskupski z.biskupski@polskatimes.pl Tylko w woj. mazowieckim sygnaliści, jak określa się osoby składające donos obywatelski. nie zwolnili tempa - donosów było nawet więcej niż wcześniej. Jak wynika z danych z izb administracji skarbowej, w pierwszym kwartale br. liczba złożonych donosów spadła o około 7% w porównaniu do początku 2020 roku. Ostatnio najwięcej informacji sygnalnych wpłynęło do jednostek KAS w województwie mazowieckim, gdzie takich przypadków odnotowano o ponad 15% więcej niż wcześniej. Na tym obszarze zaledwie do 10% donosów znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, a w woj. śląskim średnio 15%. Jednak sprawdzane są wszystkie sygnały, również anonimowe, a nawet te z fikcyjnymi danymi. Według danych ze wszystkich izb administracji skarbowej, w pierwszym kwartale złożono ok. 11,5 tys. donosów do podjęcia działań przez urzędy skarbowe oraz urzędy celno-skar-bowe. Informacji sygnalnych wpłynęło więc mniej o ok. 7% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku - wówczas było ich 12,2 tysiąca. - Być może w czasie pandemii jest mniej powodów do tego, żeby składać donosy, bo Najwięcej donosów pochodzi z woj. mazowieckiego gospodarka nie funkcjonuje tak jak wcześniej. Ponadto rzadziej dochodzi do interakcji międzyludzkich. Na pewno instytucji donosów nie należy nadużywać ani robić z niej narzędzia zemsty. Ona ma po prostu poprawiać funkcjonowanie państwa - komentuje dr Jacek Ma-tarewicz, ekspert BCC. - Większość spraw podnoszonych w donosach nie znajduje potwierdzenia. Przykładowo z donosu wynika, że podatnik nie opodatkowuje dochodów z najmu, tymczasem do urzędu skarbowego składane są zeznania podatkowe i odprowadzany z tego tytułu podatek. Można przyjąć, że średnio 15% zawiadomień ujawnia faktyczne nieprawidłowości - zaznacza Michał Kasprzak z Izby Administracji Skarbowej w Katowicach. Sędzia SN bez immunitetu za wyrok sprzed lat W piątek Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła immunitet prezesowi Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sędziemu Józefowi lwulskiemu, oraz wyraziła zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Śledczy IPN wskazywali, że w1982 roku lwulski zasiadałwskładziesądu, który skazał młodego robotnika z Oświęcimia na trzy lata więzienia za roznoszenie ulotek uderzających we władze PRL. Obrońcy przekonywali, że sprawa jest motywowana politycznie, (aip) ABW:Cyberatak na skrzynki posłów W związku z prowadzoną analizą trwającej kampanii Ghostwriter Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, że atakiem zostali objęci niektórzy użytkownicy systemu poczty elektronicznej Sejmu, (aip) Odwołać prezydent Złożono wniosek o odwołanie przed upływem kadencji prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO). Pełnomocnikiem komitetu referendalnego jest Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. To już trzecia próba odwołania Zdanowskiej, od kiedy wgrudniu 2010 r. została prezydentem Łodzi, (aip) Umkji TM Kąpiel w konopiach Innowacyjne zabiegi z wykorzystaniem konopi pojawią się już wkrótce w sanatorium Busku-Zdroju. To pierwszy taki projekt w Polsce. Wywar z tej rośliny zostanie użyty nie tylko do kąpieli, ale i do picia, (aip) Prof. Marcin Wiącek na RPO z poparciem stron barykady Leszek Rudziński l.iudzinski@polskatimes.pl Zwrot ws. wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich. Prawo i Sprawiedliwość poprze kandydaturę prof. Marcina Wiąc-ka na to stanowisko. Wiącek został zgłoszony przez PSL, wcześniej przegrał już walkę o fotel RPO. Poparcie dla kandydata zapowiedziały także Koalicja Obywatelska i Lewica. Kluby parlamentarne miały do piątku do godz. 16.00 czas na zgłoszenie swoich kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. W piątek PSL poinformowało, że wystawi kandydaturę prof. Marcina Wiącka. Poseł Krzysztof Paszyk oświadczył podczas konferencji prasowej, że Wiącek jest osobą „spoza bieżącego sporu politycznego, niezwiązaną z jakąkolwiek stroną tego sporu politycznego". - Jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, dzisiaj Polacy potrzebują swojego rzecznika, potrzebują urzędu, który będzie kierowany przez osobę bezstronną, niezawisłą, nie-podlegającą jakimkolwiek wpływom politycznym - przekonywał. Poseł KP-PSL zaznaczył, że w interesie wszystkich jest, by Wariant Delta zaatakuje mimo chwilowego uspokojenia! Tomasz Dereszyński t.dereszynski@polskatimes.pl Chwilowo wirus odpuścił, ale wkrótce może uderzyć. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował w piątek, że w Polsce zdiagno-zowano już ponad sto przypadków wariantu Delta oraz kilkanaście wariantu Delta plus. -Mamy potwierdzonych 106 przypadków mutacji Delta, ale także 12 przypadków mutacji Delta plus. Ta mutacja będzie docierała do Polski - powiedział Kraska. W tej chwili warianty Delta rozprzestrzeniają się m.in. w Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, że tam mieszka milion polskich obywateli, co nie wróży dobrze sytuacji na jesień 2021 roku. Jak poinformował wicemi- z kolei przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski. I dodał: - Czas skończyć chocholi taniec wokół jednej z najważniejszych instytucji państwa! Czas na odpowiedzialnego i społecznego RPO. Prof. Marcin Wiącek ponownie ubiega się o fotel RPO. W połowie czerwca wspólny kandydat opozycji przegrał w Sejmie walkę o stanowisko z kandydatką PiS Lidią Staroń, która kilka dni później nie uzyskała poparcia Senatu. Przed głosowaniem kandydatura prof. Wiącka negatywnie zaopiniowana została przez sejmową komisje sprawiedliwości. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego Adam Bonar może pełnić funkcję RPO jeszcze do 15 lipca 2021 r. Do tego czasu Sejm i Senat powinny wyłonić jego następcę. Kadencja RPO Adama Bod-nara upłynęła już we wrześniu zeszłego roku. Jednak, zgodnie z ustawą o rzeczniku, mimo upływu kadencji, nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. Jednak w połowie kwietnia 2021 t. Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny, w związku z tym straci on moc 15 lipca. Jak dotąd próbowano wybrać nowego RPO aż pięć razy, jednak bezskutecznie. Wirus Delta jest wielokrotnie bardziej zaraźliwy niż „pierwszy" koronawirus nister, nowe mutacje, które są bardziej zakaźne, będą powodowały, że osoby niezaszcze-pione będą trafiały do szpitali. - Apeluję: szczepmy się. To bardzo ważne, byśmy na jesieni osiągnęli odporność populacyjną. Wiceszef resortu zdrowia dodał, że używane w tej chwili szczepionki działają na mutację Delta i Delta plus. - Szczepionka firmy Pfizer daje prawie 96 proc. skuteczności, a preparat Astra-Zeneca 92 proc. Te warianty i nowe mutacje są bar- dziej zakaźne od wariantu brytyjskiego. Waldemar Kraska przypomniał, że generalna zasada jest taka, iż podanie szczepionki zabezpiecza nas przed ciężkim zachorowaniem, hospitalizacją i śmiercią. Rząd ima się wszelkich sposobów, by zachęcić Polaków do szczepienia się. - Jeżeli dalej będzie taka liczba chętnych do zaszczepienia się, to na jesieni ta czwarta fala na pewno się wydarzy. Wszystko jest w naszych rękach. W ostatnich dniach zachorowalność w Polsce na korona-wirusa spadła do około stu osób dziennie. To uspokoiło społeczeństwo na tyle, że skończyły się kolejki do szczepień. Szczepionki czekają na chętnych. Do osiągnięcia odporności populacyjnej jest nam jeszcze daleko. Do piątku wykonano w Polsce 29 544 033 szczepienia. Pierwszą dawką wykonano 16 971186 szczepień. W pełni zaszczepionych jest 13 524 896 osób. Parlament po raz szósty przystąpi do wyboru RPO. Tym razem liczba głosów powinna wystaczyć RPO został wybrany w trybie przewidzianym przez konstytucję. - My nie szczędziliśmy wysiłków, aby tak się stało, jest na to szansa - mówił. Tego samego dnia wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki niespodziewanie oświadczył, że PiS złożyło podpisy pod kandydaturą Marcina Wiącka na RPO. - Liczymy, że będzie jakiś wiceprzewodniczący, który będzie bardziej bliższy jeszcze nam niż prof. Wiącek. No zobaczymy. W każdym razie złożyliśmy podpisy i na najbliższym posiedzeniu będzie procedowany wybór Rzecznika Praw Obywatelskich. Może wreszcie ta długa, nieudana seria wyborów się zakończy - mówił Terlecki podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. Przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk poinformował, że ugrupowanie poparło kandydata PSL. - Jako Kolegium Klubu podjęliśmy decyzję o poparciu prof. Marcina Wiącka na kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich - napisał w mediach spo-łecznościowych. - Prezydium Klubu Parlamentarnego Lewicy podjęło decyzję o poparciu prof. Marcina Wiącka na Rzecznika Praw Obywatelskich - oświadczył 06 Polska i świat Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Muzyka na lato 2021. Imagine Dragon, Soler, Ochman, Lanberry Deklaracja konserwatystów. Chcą zmieniać Unię Europejską Warszawo Hubert Ossowski h.ossowski@polskatimes.pl - W co najmniej kilku stolicach europejskich o tej samej porze przywódcy wielu partii podpisują wspólną deklarację - oświadczył w piątek Jarosław Kaczyński. Dotyczący przyszłości UE podpisali przywódcy węgierskiego Fideszu Viktora Orbana i francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marinę Le Pen. Prezes PiS wskazał, że ugrupowań, które zdecydowały się na podpisanie deklaracji, jest około 10. - Z tym że dwie z nich włoskie, to znaczy Bracia Włoscy, pani Meloni, liga pana Salviniego, w Hiszpanii Vox pana Abascala, we Francji Zgromadzenie Narodowe pani Le Pen, Fidesz pana Orbana Szef PiS Jarosław Kaczyński: - Procesy w UE nie prowadzą do rozwoju, ale do głębokiego kryzysu na Węgrzech i w Polsce PiS, ale powtarzam: tych partii jest więcej - wymieniał. Powodem podpisania deklaracji jest rozpoczynająca się konwencja w sprawie przyszłości Europy. - Ma ona niejasne cele, niezbyt jasną strukturę, różnego rodzaju spotkania, panele. Nie bardzo wiadomo, co z tego ma wyjść, ale można przypuszczać, że chodzi o pogłębienie tych procesów, które w naszym przeświadczeniu, to przeświadczenie wspólne, nie prowadzą do rozwoju UE, Eu- ropy, ale prowadzą do głębokiego kryzysu, który zresztą już trwa. Prowadzą do zjawisk, które z założeniami twórców UE, a także praktyką pierwszych lat czy nawet dziesięcioleci UE nie mają nic wspólnego -mówił lider PiS. Dodał, że obecnie UE nie dąży już do federalizacji, tylko do stania się superpaństwem. Szef PiS wyjaśnił, że podpisana deklaracja „z jednej strony zawiera akceptację dla samej idei UE, założeń, a także zawiera pochwałę sukcesów, które zostały odniesione, ale z drugiej strony przestrzega przed tymi wszystkimi zjawiskami, stawia na suwerenne narody, na przestrzeganie europejskiego prawa, na zaniechanie tej agresywnej inżynierii społecznej". Jak dodał, sygnatariusze dokumentu liczą, iż „z czasem tego rodzaju przedsięwzięcie - czy w postaci tego dokumentu, czy jakichś innych o zbliżonej treści - będzie miało poparcie także innych formacji politycznych". Rynek muzyczny- Tomasz Dereszyński Twitter:@TomDeresz Artyści zagraniczni i polscy nie próżnują. Lipiec obfituje w wiele premier muzycznych. Zespół Imagine Dragons zaprezentował właśnie singiel „Wrecked". To zapowiedź piątego albumu studyjnego: „Mercury - Act 1". Premiera krążka zaplanowana jest na 3 września 2021 r. Grupa pracowała nad albumem ze słynnym producentem Rickiem Rubinem. Na „Mercury - Act 1" Imagine Dragon porzuca naładowane metaforami teksty na rzecz emocjonalnych skrajności, nie powstrzymując się przed niczym. Tytuł został zainspirowany słowem „mercu-rial" w znaczeniu czegoś zmiennego, żywego, nieprzewidywalnego. Singiel „Wrecked" został napisany przez Dana Reynoldsa, Wayne'a Sermona, Bena Mc-Kee & Daniela Platzmana, a za produkcję odpowiada Imagine Dragons. Miks stworzono w Spatial Audio, a do utworu powstało lyric video. Mocna piosenka opowiada o stracie, żalu i pójściu naprzód. Reynolds zaczął pisać „Wrecked" niedługo po tym, gdy jego szwagierka, Alisha Durtschi Reynolds, zmarła na raka. Popularny w Polsce Alvaro Soler powraca po półtorarocznym urlopie z nowymi osobistymi historiami, nawet z tych najtrudniejszych momentów. Jednocześnie artysta nie zapomniał o pozytywnym przekazie w swojej twórczości, czyli czymś, za co pokochały go miliony słuchaczy na całym świecie. Singiel „Manana" z gościnnym udziałem Cali Y El Dandee to kolejna zapowiedź albumu „Magia", którego premiera jest zaplanowana na piątek, 9 lipca. Singiel „Prometeusz" to ciekawy zwrot w twórczości Krystiana Ochmana, lauretata „The Voice of Poland". Zamiast tra-powego numeru z dużym podbiciem basów Krystian Ochman zdecydował się na utwór bardziej poetycki, teatralny, wręcz musicalowy. Jedno natomiast się nie zmieniło: Ochman w „Prometeuszu" wciąż jest bardzo ekspresyjny i emocjonalny. „Prometeusz" porusza kwestię siły, wytrwałości i pewności w działaniach. Nowy utwór jest nieco inny niż poprzednia*; kawałki Ochmana. Singiel został tym razem wyprodukowany przez Michała Pietrzaka oraz Juliusza Kamila. Wcześniej trapowo, z dużym podbiciem basów, a teraz poetycko, teatralnie, musicalowo i jeszcze bardziej przejmująco. Krystian Czy nowy singiel Krystiana Ochmana powtórzy sukces wcześniejszych utworów, jak „Światłocienie" czy „Wielkie Tytuły"? Ochman już jest artystą, ale za sprawą piosenki „Prometeusz" udowodnił, że jego talent sprawdza się w różnorodnych stylistykach. Po premierze albumu „Co gryzie panią L?" Lanberry powraca z kolejnym wakacyjnym hitem przepełnionym optymizmem, radością i słoneczną energią! To piosenka, która zachęca do życia tu i teraz, w harmonii z tym, co jest naszą prawdą i życiowym powołaniem, do tego, by na chwilę zwolnić w otaczającym chaosie. Za tekst utworu odpowiadają Lanberry i Monika Wydrzyńska (Linia Nocna), natomiast muzykę artystka skomponowała z Cameronem Warrenem. Dotychczasowy dorobek Imagine Dragons to m.in. 60 miliardów streamów w serwisach muzycznych Lato w Europie przypomina bieg z przeszkodami m Maciej Badowski m.badowski@polskatimes.pl j Warszawa - Letni sezon wakacyjny upłynie znowu, podobnie jak w roku 2020. pod znakiem zmieniających się przepisów wjazdowych i wyjazdowych - komentuje ekspert. Wakacyjny wybór Polaków w tym roku jest silnie związany z bieżącą sytuacją pande-miczną i regulacjami wjazdowymi krajów docelowych. Warto śledzić bieżącą sytuację, ponieważ w ostatnich dniach wiele europejskich krajów zaostrzyło restrykcje dotyczące wjazdu na ich terytorium. - Bieżący letni sezon wakacyjny upłynie, podobnie jak w roku 2020, pod znakiem zmieniających się przepisów wjazdowych i wyjazdowych. Najwięcej Polaków poleci samolotem do Grecji, a własnym samochodem pojedzie do Chorwacji - komentuje Maciej Nykiel. Zdaniem eksperta, mimo szczepień i znaczącego polepszenia się możliwości podróżowania za granicę ważnym punktem na mapie wakacyjnych wyjazdów Polaków pozostanie w tym roku Polska. Osoby planujące wyjazd zagraniczny powinny na bieżąco śle- Dotyczy to zarówno osób zasi dzić obostrzenia pandemiczne w kraju, w którym chcą spędzić urlop, bowiem w ostatnich dniach wiele krajów zaostrzyło restrykcje dla przyjezdnych. W całej Unii Europejskiej od l lipca uznawane są Unijne Certyfikaty COVID (UCC), czyli tzw. paszporty covidowe. Dzięki Certyfikatowi jego posiadacz może swobodnie podróżować po Unii Europejskiej. Z przekazanych PAP danych przez Centrum e-Zdrowia wynika, że do 30 czerwca zaświadczenie pobrało w Polsce łącznie 5,6 min osób. Zgodnie z założeniem UCC miały ułatwić i usprawnić podróżowanie w „pandemicz- repionych, jak i ozdrowieńców nych czasach. Jednak, jak podaje włoski dziennik „Corriere delia Sera", po wprowadzeniu „paszportów" obecnie pasażerowie w państwach Unii tracą na lotniskach średnio półtorej godziny więcej niż wcześniej. Wśród największych problemów wymienia się kilka pizylda-dów: od nieuznawania negatywnych testów po wypełnianie formularzy. W jednych krajach trzeba to zrobić online, w przypadku innych należy posiadaćje w formie papierowej. Ponadto „Corriere delia Sera" wskazuje, że pasażerowie skarżą się nabrak czytników cyfrowych kodów na lotniskach. PCR z kodem QR. - Istnieje ryzyko, że lato stanie się w Europie biegiem z przeszkodami i upłynie pod znakiem wielogodzinnych kolejek do odprawy, bo od podróżnych wymaga się spełnienia różnych warunków - ocenia włoski dziennik. Chorwacja, jeden z najczęściej wybieranych zagranicznych kierunków przez Polaków, od l lipca zmieniła zasady wjazdu na swoje terytorium. Podróżni przy wjeździe muszą okazać „paszport covidowy" lub negatywny wynik testu. Jeszcze kilka tygodni temu władze tego kraju zniosły obowiązek testu przy wjeździe. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 4 # Głos na lat 07 W weekend (sobota, niedziela) na promenadzie nadmorskiej odbędzie się wydarzenie pod nazwą FURA (Festiwal Ulicznych Reakcji Artystycznych). Wszystkie atrakcje odbędą się w godzinach 16-20. W programie żywe rzeźby, które zobaczymy w oba dni festiwalu w godzinach: 16-16:45; 17:30-18:15 oraz 19-a wśród nich m.in.: Mechaniczna kobieta -zło-żona ze skomplikowanych, współpracujących ze sobą elementów. Osadzona w świecie powtarzalnych gestów. Bardziej podobna do maszyny niż do człowieka. Pod wytworzonymi przez siebie mechanizmami ukryła swą wrażliwość. Prezentowana była podczas międzynarodowych festiwali żywych rzeźb, m.in. „UFO" (Szamotuły, Polska), „Beeldig Lommel" Belgia, „Rehovot International Live Statues Festi-val" (Izrael). Sobota i niedziela na usteckiej promenadzie upłynie pod hasłem działań ulicznych Bubble Fairies - wyczarują tysiące kolorowych, mydlanych baniek, towarzyszy im wielki pająk, kości oraz dziwne rekwizyty. Bizarre Queen - dostojna, nieco szalona dama. Gdy zar uważy w tłumie interesującego mężczyznę, za wszelką cenę próbuje go uwieść, skraść całusa, co staje się przyczyną zabawnych sytuacji. Monsieur Pompette - zabawna, rozbrajająca postać dżentelmena z minionej epoki. To urodzony amant i niepoprawny kobieciarz, a jego ulubioną rozrywką jest łowienie z publiczności kolejnych wybranek serca, które na różne sposoby próbuje uwieść i nakłonić do całusa. Rozchmurz się - dzięki obrazkowej „instrukcji obsługi" widzowie będą mogli poprosić m.in. o deszcz, śnieg, burzę. Happeningi teatralne Motyle (sobota - 3 lipca w godzinach: 16:30-17,18-18:30 oraz 19:30-20:20) - w wykonaniu Teatru Akt. Nieudolny łowca motyli próbuje złapać ciekawe okazy do swej kolekcji. Bajecznie kolorowe, nienaturalnej wielkości, Motyle - Elfy nie są jednak łatwą zdobyczą. Działanie improwizowane i w stałym kontakcie ze zmieniająca się widownią. FU-Turyści (niedziela -w godzinach: 16:15-16:45,18-18:30,19:30-20:30) w wykonaniu Teatru Akt. Wędrowcy spoglądający z góry na świat, zwolennicy przyszłości, negujący wszystko, co tradycyjne i logiczne, zwiedzają planetę Ziemia. Hałaśliwi, nieustannie ciekawi nowych doznań stanowią dziwaczną gromadkę w przestrzeni ulicznej. W swoje działania wciągają Ziemian, wzbudzając zdziwienie, bojaźń, czasem radość. Spotkania mają charakter interaktywny i spontaniczny. Żywa zieleń (sobota o godzinie 18:15-19 oraz niedziela o godzinie 16:45-17:30). Zapraszamy do zanurzenia się w sekretny świat roślin. Daj się zaintrygować nieśmiałemu Makowi, pozwól zabawnemu Skrzypowi chować się w Twoim cieniu, poczuj szybsze bicie serca pod wpływem Naparstnicy i nie daj się opleść Kolczurce Klapowanej. Parada cyrkowa (tylko 3 lipca: 17-17:30,19-19:30) w wykonaniu grupy FUNimki. ©® Koncerty plenerowe Podczas obchodów jubileuszu ratusza (czytaj na stronie obok) występem orkiestry Sinfonia Baitica pod dyrekcją Rubena Silvy zainaugurowany zostanie cykl letnich koncertów „Garden Party u Karola", edycja szósta. Kolejne koncerty odbywać się będą we wszystkie niedziele lipca i sierpnia w Parku im. Jerzego Waldorffa. Początek zawsze o godzinie 12. Program całego cyldu: 11 lipca - Julita Kożuszek - Piosenki z Kabaretu Starszych Panów 18 lipca - Zespół „Handszpaki" (piosenki żeglarskie i marynistyczne) 25 lipca - Golden Gate String Qu-artet (muzyka klasyczna i standardy muzyki pop) 1 sierpnia - Leszek Kułakowski & Joanna Knitter Love Songs (jazz) 8 sierpnia - Muzyka Sfer 2 (am-bient, muzyka elektroniczna, post-rock) 15 sierpnia - Wojskowy Zespół Wokalny „Wiarusy" (pieśni patriotyczne i wojskowe) 29 sierpnia - Marcin Czyżewski (pop/rock). (mara) Shątsk Spotkanie w Cepelinie Kluboksięgarnia Cepelin zaprasza w niedzielę o godz. 16 na spotkanie z jazzową artystką pochodzącą ze Słupska, a mieszkającą w USA-Grażyną Auguścik. Dowiemy się, co czytają Amerykanie i jak nasza rodaczka widzi ich kulturę. (mara) mmm % Chłodnik litewski Co jest potrzebne: pęczek bo-twinki z większymi buraczkami, 500 ml rosołu lub bulionu, 400g kefiru lub zsiadłego mleka, 400g śmietany 18%, 2 łyżki posiekanego szczypiorku, 2 łyżki posiekanego koperku, 2 małe ogórki gruntowe, 1/2 ząbka czosnku, 1 łyżeczka octu. Jakto się robi: Botwinkę posiekać w drobną kosteczkę. Łodyżki i liście botwinki również drobno posiekać. Zagotować rosół, dodać botwinkę i gotować pod przykryciem przez ok. 15 minut. Wywar ostudzić. Dodać kefir lub zsiadłe mleko, śmietanę, łyżkę posiekanego szczypiorku i łyżkę koperku, jednego obranego i pokrojonego w kosteczkę lub startego na tarce ogórka. Doprawić startym czosnkiem, solą, pieprzem oraz octem. Wymieszać i schłodzić w lodówce. Podawać z ugotowanymi jajkami, pozostałym ogórkiem oraz młodymi ziemniakami. T To czego pragniesz „To, czego pragniesz" to ponadczasowa, podnosząca na duchu i pełna optymizmu opowieść o stawianiu czoła własnym lękom, miłości, stracie, nadziei oraz poszukiwaniu wżyciu radości. Katherine Center przekonuje w niej, że chociaż nie jesteśmy wstanie unikać problemów i tragedii, które nas spotykają, to możemy z nich czerpać siłę i życiową mądrość. Wciągająca fabuła, charyzmatyczni bohaterowie, świetne dialogi oraz ogromny ładunek emocjonalny, jaki niesie w sobie historia Sam i Duncana, to największe zalety tej powieści. Amerykańska pisarka korzysta w niej z typowych dla komedii romantycznych, utartych schematów, ale tworzone przez nią książki zaskakują świeżością i nie są przesłodzone. (bs) W sobotę. 3 lipca, rozpocznie się Letni Jarmark Wakacyjny w Słupsku. Jak co roku ulica Nowobramska zapełni się lokalnymi wystawcami, którzy będą oferowali swoje produkty w każdą sobotę oraz niedzielę lipca i sierpnia, a może też września. - Wzorem roku ubiegłego wystawcy, rękodzielnicy, artyści oraz lokalni wytwórcy i kolekcjonerzy będą ze swoją ofertą czekali na klientów w każdą sobotę i niedzielę lipca i sierpnia. Przewidujemy również przedłużenie jarmarku na wrzesień, ale wszystko będzie zależało od warunków pogodowych. Jarmark będzie otwarty od godzin porannych, czyli od, mniej więcej, godziny 10 lub li do godzin wieczornych, a właściwie tak długo, jak długo będą klienci - informuje Dagna Miko-łajczak-Maśnicka z Urzędu Miejskiego. Podczas cotygodniowych jarmarków odbędzie się także kilka imprez tematycznych. W sierpniu na przykład będzie miało miejsce Święto Pszczół. Dokładne terminy poszczególnych imprez kulturalnych towarzyszących jarmarkowi zostaną jeszcze podane. W soboty i niedziele zaprasza jarmark na Nowobramskiej Z kolei jarmarki dla dzieci i młodzieży, które odbywały się w zeszłym roku w ciągu tygodnia, wtym roku odbędą się, jeżeli będzie zainteresowanie i zapotrzebowanie, jak informuje ratusz. Przypomnijmy, że w zeszłym roku młodzi wystawcy na jarmarku mogli handlować między innymi samodzielnie wykonaną biżuterią, pracami plastycznymi, figurkami, fotografiami, podręcznikami i książkami, zabawkami czy płytami z muzyką i filmem. Na swoich stoiskach mieli też ubrania, sprzęt sportowy oraz elektroniczny. Tegoroczny jarmark wakacyjny będzie miał więcej stoisk niż poprzednie, a dokładnie trzydzieści, ale wolnych pozostało już niewiele. Ostatnie miejsca można zamówić, kontaktując się z Wydziałem Współpracy i Promocji UM pod numerem telefonu 59 848 84 50 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres wip@um.slupsk.pl. ©© Przegląd kapel W sobotę, 3 lipca, odbędzie się ósma edycja Przeglądu Uczniowskiej Muzyki Alternatywnej, w skrócie PUMA. Konkurs będzie miał miejsce na dziedzińcu Szkoły Kultury SOK przy ul. Banacha 17 i rozpocznie się o godzinie 17. Zgłosiło się dziesięć zespołów, a dla najlepszego jest główna nagroda, jaką jest Grand Prix Marszałka Województwa Pomorskiego w wysokości 1500 złotych. W konkursie udział wezmą : Bro-ken Dollz, Cytnia ze szkła. Lustrzany Człowiek, Lowrider, Nale-dii, Satis, Cezary Blaszka, Hanna Miszke, Wiktoria Nowosielska oraz Sebastian Suroż z zespołem. W trakcie obrad jury wystąpi zwycięzca ubiegłorocznej edycji konkursu - zespół Junon Kyanon. (wn) łfimtko Kolorowe lato 3 lipca Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury organizuje w parku miejskim festyn „Kolorowe lato". Rozpocznie się o godz. 14. W programie: kiermasz letnich smaków przygotowany przez animatorów ze świetlic wiejskich, akcja „Park pełen grzybów" - pomalujemy i zasadzimy grzybki w parku, koncert dzieci i młodzieży z Klubu Piosenki MGOK Miastko. I na zakończenie koncert Szymona Pej-skiego z zespołem zatytułowany „Piosenki o miłości", (ang) 08 Głos na lato Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 -i* ) z3.p13SZ3 na inv ratusza wojciecn iMowaK wojciech.nowak@ pokkapress.pl W ten weekend, w niedzielę 4 lipca, odbędzie się impreza z okazji 120-lecia słupskiego ratusza. 120 lata temu ukończono budowę słupskiego ratusza. Z tej okazji, 4 lipca, na Placu Zwycięstwa Miasto zorganizuje imprezę, na której nie zabraknie atrakcji. Urodziny ratusza w samo południe uroczyście rozpocznie prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka. Zaraz potem na scenie przed ratuszem rozpocznie się godzinny koncert filharmonii Sin-foniaBaltica, który to jednocześnie rozpocznie cykl koncertów pod nazwą Garden Party u Karola. Po koncercie symfonicznym będzie miało miejsce uroczyste nadanie tytułu Honorowego Obywatela Miasta Słupska dla Marianny Borawskiejj byłej radnej i posłanki. Następnie Miasto zaprasza na tradycyjny tort urodzinowy. O godzinie 14 rozpocznie się koncert Stowarzyszenia PEK pod tytułem „Powróćmy jak za dawnych lat". O godzinie 15 na dziedzińcu ratusza Teatr m W niedzielę. 4 lipca, ratusz zaprasza na swoje 120. urodziny Lalki Tęcza wystąpi ze spektaklem „Przygody Kubusia". Dodatkowo dla dzieci przewidziano inne atrakcje, między innymi animacje i dmuchańce. W trakcie jubileuszu odbędą się historyczne ąuizy dotyczące ratusza, a także wycieczki po budynku przeprowadzane dla dziesięcioosobowych grup. Przez całą imprezę otwarta bę- dzie też strefa gastronomiczna. O godzinie 18 rozpocznie się mecz bokserski pomiędzy Energą Czarni Słupsk a Astorią Bydgoszcz. Gwiazda wieczoru - Kayah -wystąpi o godzinie 21. Wstęp na sekcję pod samą sceną będzie ograniczony do 250 osób niezaszczepionych oraz 1250 zaszczepionych. Koncert bę- dzie emitowany na dużym telebimie. Po koncercie Kayah, około godziny 23, rozpocznie się multimedialny pokaz laserowy na budynku ratusza pod nazwą „Historia ratusza pisana laserem". Zaraz po tym show jubileusz ratusza zostanie uroczyście zakończony. ©® r Krzysztof U. \ Ścibor Biuro Calyus^ Js*,, • Sobota 03.07,2021 j Pogoda dla Pomorza Pogoda dla Pomorza Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 1015 hPa ♦♦ 20 Nad Pomorze dociera łagodne i mniej wilgotne powietrze: znad Atlantyku. Do południa pogodnie, po południu więcej chmur i lokalnie spadnie przelotny deszcz.; Temperatura max do 21:25°C. Wiatr słaby z q . płn.-zach. W nocy po- Swmouj cie godnie. Jutro głównie na pojezierzach miejscami możliwy deszcz. Temperatura max do 22:24°C. Wiatr słaby. W poniedziałek dotrze do nas gorące zwrotnikowe powietrze i wrócą upały. '%0 pogodnie jst » ciągły deszcz 20 20 km/h 22 20 o Kołobrzeg > Rewal HZ®! ZZME °Ustka o 45* Słupsk Darłowo 0 Sławno Mielno 0 mm Wejherowo BbaSUS Lę&ork £3i£! Kartuzy Hć? Pogoda dia Polski &> &- Warszawa 24° 26 0 Karpacz 22 Ustrzyki Dolne 22 Zakopane 18 zachmurzenie umiarkowane mgła y marznąca mgła temp. w dzień temp. w nocyj ;g * przelotny deszcz przelotne deszcze i burza ^ pochmurno ^ mżawka # a* ciągły śnieg » w przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna opad gradu ^ kierunek i prędkość wiatru temp. wody grubość pokrywy śnieżnej ciśnienie i tendencja w smog Karpacz 22 Ustrzyki Dolne 22 Zakopane 18 24° jfc 25° 19° ą mM(M SANEPID Słupsk 608205830 Człuchów 7912201 Bytów KOMUNIKACJA Słupsk: PKP 118 000; 2219436; PKS59 84242 56; dyżurny ruchu59 8437110; MZK59 848 93 06; Lębork: PKS 59 86219 72; MZK59 8621451; Bytów: PKS 59822 22 38; Człuchów: PKS598342213; Miastko: PKS59 8572149. DYŻURY APTEK Słupsk „DOM LEKÓW", ul. Tuwima 4, tel. 59 842 4957 Ustka ___ sobota - DOZ APTEKA DBAM 0 ZDROWIE, ul. Żeromskiego 5, tel.: 59 814-98-17 niedziela - JANTAR, ul. Grunwaldzka 27 a, tel.: 59 814-46-72 Bytów CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sych-ty3 Miastko sobota-niedziela - N0VA, ul. Kazimierza Wielkiego 24, tel.: 59 857 6732 Człuchów sobota - PRIMA, ul. Jana Długosza 11 niedziela - RODZINNA, ul. Długosza 5, tel.: 59721 2177 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczykówl, informacja telefoniczna 59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12. tel. 59 814 69 68; Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18, tel. 59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów:___ Szpital, ul. Lęborska 13, tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 59 85709 00 Człuchów:_ Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel. 59862 2477 WAŻNE Słupsk: Policja997; ul. Reymonta. teL598480645; Pogotowie Ratunkowe999; Straż Miejska986:598433217; Straż Gminna598485997; Straż Pożarna998; Straż Miejska aiarm986; Straż Miejska Ustka 598146761 697696498; Straż Miejska Bytów 598222569; USŁUG1 POGRZEBOWE_ Kalia, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel. 59 842 8495,604434441. Winda i baldachim przy grobie,-Hades, ul. Kopernika 15, całodobowo: tel. 59 842 98 91,601663796. Winda i baldachim przy grobie. AUTOPROMOCJA -•■■■■ ■■ mm ^r: Czytaj tak, jak lubisz gp24.pl :24.Pi Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Wybrzeże / ogłoszenia drobne__09 Nasz najsłynniejszy okręt z honorowym patronatem > W 85 lat temu nazwę naszemu najsławniejszemu okrętowi nadała hrabina Cecylia Raczyńska Uroczystość Symboliczny moment miał miejsce w Gdyni podczas święta Marynarki Wojennej. Honorowy mecenat nad ORP Błyskawicą objęły Viridianna Rey oraz Katarzyna Raczyńska - córki hrabiny Cecylii Raczyńskiej. matki chrzestnej statku, oraz Edwarda Raczyńskiego, ambasadora RP w Londynie oraz późniejszego prezydenta RP na uchodźstwie. Zgodnie z marynarską tradycją, podczas święta Marynarki Wojennej, na okrętach podniesiona została wielka gala ban-derowa. Jednak niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem święta była uroczystość na ORP Błyskawicy, gdzie symbolicznie patronat nad okrętem przejęły Katarzyna Raczyńska i Viridianna Rey. - 85 lat temu, nazwę naszemu najsławniejszemu okrętowi nadała hrabina Cecylia Raczyńska, żona Edwarda Raczyńskiego - ambasadora RP w Londynie - mówiła podczas uroczystości Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu. - Niszczyciel zapisał się chlubnie w historii Marynarki Wojennej, w uznaniu swych wojennych zasług, został odznaczony orderem Virtuti Mi- litari. Obecnie to nie tylko okręt muzeum, pamiętający czasy II RP, i bohater wojennych zmagań, ale także okręt reprezentacyjny Marynarki Wojennej. Pamiętajmy, kim była rodzina Raczyńskich. Rola hrabiego Edwarda Raczyńskiego, jako dyplomaty i prezydenta RP na uchodźstwie jest nieoceniona. Był niezastąpiony, reprezentując Rzeczpospolitą Niszczyciel rapisał się chlubnie w historii Marynarki Wojennej, w uznaniu zasług, został odznaczony orderem Virtuti Milltari w Wielkiej Brytanii podczas tragicznego września 1939 roku. Honorowy mecenat nad ORP Błyskawicą objęty przez córki państwa Raczyńskich to nawiązanie do przedwojennych i najtrudniejszych wojennych lat służby tego okrętu, to w końcu symboliczny powrót do tradycji II Rzeczpospolitej - podkreślała wicemarszałek Sejmu. Nazwa „Błyskawica" pojawiła się w historii naszej Marynarki Wojennej 85 lat temu. 1 października 1936 roku, w stoczni J. Samuel White & Co. Ltd. w Cowes, nazwę polskiemu okrętowi nadała hrabina Cecylia Raczyńska - żona Edwarda, ambasadora RP w Londynie. Ceremonialną formułę matki chrzestnej zakończyła słowami: „nadaję ci imię Błyskawica". - ORP Błyskawica to symbol męstwa, nieustępliwości i waleczności polskich żołnierzy - napisał w liście do uczestników uroczystości Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. -Tookręt legenda, który od pierwszego do ostatniego dnia II wojny światowej służył Marynarce Wojennej RP, przynosząc chwałę polskiemu orężu i dumę wszystkim Polakom. W dniu święta Marynarki Wojennej Rzeczpospolitej Polskiej ten wyjątkowy okręt oddajemy pod patronat córkomwybitnych postaci z historii naszego kraju -pana Edwarda Raczyńskiego, dyplomaty oraz prezydenta RP na uchodźstwie oraz pani Cecylii Raczyńskiej, matki chrzestnej ORP Błyskawica. Dziękuję pani Katarzynie Raczyńskiej oraz pani Vnidiannie Rey za kultywowanie wspaniałych tradycji polskiego oręża oraz przybliżenie niezwykłej historii rodziny, z której się Panie wywodzą. W ten sposób obie panie stały się spadkobierczyniami matki chrzestnej okrętu i przyjęły rolę kontynuatorek jej tradycji. - Dla obojga naszych rodziców służba Polsce była zaszczytnym obowiązkiem i pełnili ją z dumą - mówiła Viri-dianna Rey, córka Cecylii i Edwarda Raczyńskich. - Jednym z przywilejów tej służby była rola matki chrzestnej tego wspaniałego okrętu. Obejmujemy ten patronat z wdzięcznością i ze wzruszeniem. Dziękujemy polskiej Marynarce Wojennej za tę propozycję. Przypomnijmy, że niedawno, po trzech miesiącach nieobecności, ORP Błyskawica opuściła Stocznię Wojenną na Oksywiu, gdzie przechodziła pierwszy od sześciu lat remont, warty aż siedem milionów złotych. ©® Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 A AKUS m.ajchętniej wybierane biuro nieruchomości z licencją państwową i ubezpieczeniem www.abakus-nieruchomosci.pl zapraszamy Kupujących i Sprzedających j (obok Związkowca) tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosći.pl II piętro, 2 pok., rej. Karłowicza 238 000,- z wyposażeniem 4 pok. nowoczesne, z wyposażeniem 330 000,- TANIE 2 pok. rej. Okulickiego/Wańkowicza 179 500,- do negocjacji Nieruchomości KUPIĘ mieszkanie do remontu, 609-499-555. KAWALERKA. Koszalin, ul. Władysława IV. Tel. 603-879-552. aiitlliHfflaifii DZIAŁKA 8 arów z warunkami zabudowy. Sianów 70 tys. zł 602640682 GARAŻE blaszane, drewnopodobne, 798-710-329, www.partnerstal.pl Handlowe WBl ROWERY dobre tanio 508-436-420. KUPIĘ koparkę lub minikoparką, 609-499-555. Motoryzacja OSOBOWE KUPĘ AUTO skup wszystkie 695-640-611 INNE A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 KUPIĘ stary samochód lub motocykl, min. 40-letni. Może być niekompletny lub uszkodzony, 609-499-555. ZATRUDNIĘ DEKARZ, malarz, 609-472-251. DO opieki, do Niemiec do 1800 euro 730 49 77 71 NIEMCY: murarz, cieśla, fotowoltaika, ślusarz, spawacz, malarz: 730-011-300 TARTAK- zatrudni pracowników fizycznych, 512-252-022. !!■■■■■■ TARTAK- zatrudni pracowników fizycznych, 512-252-022. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 PRALKI, urządz. elektryczne, gastronomia. Chłodnictwo 507380118 mss CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 USŁ. łazienki, hydraulika 696498391. HYDRAULICZNE, tel. 607703135 SBH SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607-703-135. Turystyka WISŁA-TANIE pokoje tel. 33/812-35-67 KRAJ * MORZE ŁEBA, tanie pokoje złaz. 603-471-715 Różne ZŁOM kupią, potną, przy jadą i odbiorą, tel. 607703135. Komunikaty ZGUBIONA leg. studencka.790 246 306 Towarzyskie ATRAKCYJNA dojrzała, 661177611 www.gp24.pf www.gk24.pi wwwgs24.p Prezes oddziału Połska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Marcin Stefanowski, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Zastępcy redaktora naczelnego Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324240 ewa.zalazko@polskapress.pl Prenumerata, tel. 94 3401114 Głos Koszaliński - www.gk24.pi ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19, 76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, redakcja.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3, 70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakcja.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818. fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28, fax 9157817 97, reklama tel. 91578 47 28 ©®- umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP mtu iwuuni' POLSKA PRESS WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu M.aciej Kossowski, Członek zarządu Miłosz Szulc, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor zarządzający biura reklamy Maciej Kossowski maciej.kossowski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchrzak@polskapress.pl 10 Nasze sprawy Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Czy rząd wprowadzi przymusowe szczepienia przeciw Covid-19? Dorota Abramowicz dorota.abramowia @polskapress.pl Rozmowa Czypotski rząd wprowadzi przy-musowe szczepienia przedw Co-vid-19? Taka sugestia miała pojawić się w wystąpieniu iarosbwa Kaczyńskiego podczas wyjazdowego posiedzenia klubu PiS-podało OKO.press.- JeśB przekonywanie, zachęty i nagrody nieprze-konają, to od tego jest państwo jako organizacja przymusu-miał oświadczyć prezes Prawa i Spra-wiedliwośd. Rozważania te są związane z rosnącym zagrożeniem bardzo zakaźnym wariantem koronawi-rusa Delta, który już pojawił się w Europie, powodując wzrost zakażeń w Wielkiej Brytanii, Portugalii, Niemczech, Rosji. Według ekspertów, nowa mutacja ma większą zdolność do transmisji, powoduje dużo poważ-niejszypizebieg choroby, atakże zmniejsza odporność, jaką dają szczepionki przeciwko Covid-i9-Wiadomo przy tym, że jedynie bardzo wysoki poziom wyszcze-pienia (80-90proc.) powstrzyma ekspansję wirusa. Rząd zaniepo-kojonyjest faktem, że do tej pory w Polsce akcja szczepień nie objęła nawet połowy populacji, co oznacza ryzyko powrotu do loc-kdownu i ograniczeń. W tym momencie musi pojawić się kwestia legalności wprowa-dzeniaprzymusu szczepień. Czy są ku temu podstawy prawne? Jakie narzędzia ma państwo, by egzekwować taki przymus? Czy pracodawca będzie mógł zwolnić niezaszczepionego pracownika? - pytamy specjalistę w zakresie prawa karnego, dr. hab. Jacka Potulskiego, profesora Uniwersytetu Gdańskiego. Czy państwo ma narzędzia prawne, pozwalające nakazać obywatelowi zaszcze-pieniesię przeciw CovkM9? Jest taka możliwość. Mówi o tym ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń oraz chorób zakaźnych u ludzi. Minister zdrowia określa w drodze rozporządzenia wykaz chorób zakaźnych objętych obowiązkiem szczepień ochronnych oraz osoby lub grupy osób obowiązane do poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym, a także wiek i inne okoliczności stanowiące przesłankę do nałożenia obowiązku szczepień ochronnych na te Ą m£ * | **■* osoby. W tej sytuacji osoby i grupy wymienione w rozporządzeniu są obowiązane do poddawania się szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym. Zresztą już teraz prawo, o którym mówię, obowiązuje. W wykazie chorób zakaźnych objętych obowiązkiem szczepień ochronnych znalazły się m.in. błonica, gruźlica, krztusiec, świnka, odra, ospa, różyczka, wścieklizna. Większość wymienionych przez pana chorób zwalczana jest poprzez obowiązkowe szczepienie dzieci. Tu mamy jednak do czynienia z precedensową sytuacją-przymus szczepień przeciw SARS-GoV-2 musiałby objąć wszystkich obywateli. Niekoniecznie. Obowiązek mógłby dotyczyć określonych grup wiekowych lub zawodowych. Na przykład lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów i całej szeroko rozumianej grupy pracowników ochrony zdrowia. Albo nauczycieli i pracowników żłobków oraz przedszkoli. Nie wykluczam jednak możliwości wprowadzenia obowiązku szczepień powszechnych. Coztynu którzy odmówiliby zaszczepienia się? Niezastosowanie się do obowiązkowych szczepień samo wsobie nie wywołuje konsekwencji karnoprawnych. Jednakże przymuszenie do szczepienia może nastąpić poprzez ustawę o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. W tym zakresie wojewoda może postanowić o nałożeniu grzywny w celu przymuszenia do obowiązkowego szczepienia. Jak duża jest ta grzywna? Nie może przekraczać kwoty 10 tys. złotych, jednak w razie uporczywego odmawiania szczepień, taką grzywnę wojewoda mógłby nakładać kilkakrotnie. Bankructwo za przekonania? Niekoniecznie zaraz bankructwo. Grzywny nakładane wielokrotnie nie mogą łącznie przekroczyć kwoty 50 tys. zł. Załóżmy, że nauczyciel lub lekarz albo jakakolwiek inna osoba zbietze te 50 tys. złotych, by wimię zasad nie dać się tknąć igłą. Czy grożąjej jakieś inne konsekwencje, np. pracodawca możeją za to zwolnić z pracy? W środowisku prawników ta kwestia wywołuje spór. Osobiście uważam, że jeśli zostanie nałożony na każdego obywatela obowiązek na podstawie prawa powszechnego, a obywatel tego obowiązku nie zrealizuje, to pracodawca kierując się bezpieczeństwem pozostałych pracowników, klientów lub podopiecznych mógłby taką osobę zwolnić. Itak pewnie sprawa skończyła^ się dopiero rozstrzygnięciem przez sąd? Zapewne tak, bo prawo nie rozstrzyga tego w sposób jednoznaczny. Znamy już przypadki zwolnienia niezaszcze-pionych pracowników, m.in. przez przedszkola i skarg rozpatrywanych przez sądy. Moim zdaniem jednak, jeśli czyjaś praca wiąże się z kontaktem z ludźmi, to nieprzestrzeganie pewnych ograniczeń w zakresie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, w tym również szczepień, może być powodem zwolnienia pracownika. Podobne działania są dopuszczalne w przypadku firm, wktórych większa liczba pracowników przebywa w jednym pomieszczeniu i konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa załodze. Jeśli wewnętrzne przepisy tak określą, pracodawca może wymagać zaświadczenia o szczepieniach. Również byłoby to konieczne podczas rekrutacji. Nie byłoby to traktowane jako dyskryminacja pracownika? Nie, ale jedynie wprzypad-ku wprowadzenia powszechnego obowiązku szczepień. W obecnej sytuacji prawnej zdarzało się już, że wojewodowie uchylali decyzje samorządów dotyczące pierwszeństwa w dostępie do różnych usług tylko dla osób zaszczepionych. Nasze rozważania dotyczą jednak sytuaqi, wktórej rząd wprowadziłby obowiązek szczepień. Aja jestem przekonany, że takiego obowiązku rząd Prawa i Sprawiedliwości, mimo rozważań prezesa Jarosława Kaczyńskiego, nie wprowadzi. Dlaczego? Obserwując poziom zaszczepienia w różnych regionach kraju, wyraźnie widzimy, że większość elektoratu obecnej władzy podchodzi do szczepień sceptycznie. Szczególnie obserwujemy to na tzw. ścianie wschodniej i południowo-wschodniej, gdzie jest największy odsetek przeciwników szczepień i największe poparcie dla Zjednoczonej Prawicy. Z tego powodu obecny rząd nie zdecyduje się na obowiązkowe szczepienia, choć zdaje sobie sprawę z potencjalnych korzyści takiego kroku dla społeczeństwa. Z doniesień płynących z krajów, które zmagają się z wirusem Delta już wiemy, że osoby zaszczepione, nawet jeśli się zakażają, to o wiele lżej przechodzą chorobę, rzadziej trafiają do szpitali i mają wielokrotnie większe szanse na przeżycie. Jeśli ..miękkie" zachęty nie pomogą, alternatywą może być kolejna fala zakażeń, prowadząca do następnego, kosztownego łockdownu, co finansowo obciąży budżet państwa. Czy w takiej sytuacji rząd ma jakiś wybór? Przewiduję, że choć przymus szczepień nie zostanie zapewne wprowadzony, to wra-zie wzrostu zakażeń wywołanych mutacją Delta trzeba znaleźć inne rozwiązania. Już przed kilkoma miesiącami wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że nie wyklucza wdrożenia certyfikatu dla zaszczepionych, który usprawniałby i upraszczał działalność usługową, w tym gastronomiczną lub turystyczną. Klient z certyfikatem byłby lepiej traktowany niż ten bez certyfika-tu? Zapewne będą pojawiać się ograniczenia dla tych, którzy nie zdecydują się naprzyjęcie szczepionki. Może to być chociażby zakaz wstępu do kina, restauracji, na stadiony, koncerty, do siłowni. Od osób korzystających z tych usług będzie się wymagało weryfikacji zaszczepienia. Już teraz osoby zaszczepione nie liczą się np. do limitów gości weselnych, jednak na razie nikt nie jest wstanie tego zweryfikować. Jestem pewna, że pobawią się skargi na nierówne traktowanie różnychgrup obywateli. Rzeczywiście, można w tym przypadku mówić opewnej dyskryminacji. Wprowadzenie ograniczeń byłoby jednak uzasadnione interesem społecznym. Już teraz, jako państwo, jesteśmy w stanie wprowadzić przepisy, które dyskryminują pewną kategorie osób. Dla przykładu - czy zakaz wychodzenia z domu osoby, która przyleciała z egzotycznego kraju z dżumą, jest przejawem nierównego traktowania? W celu ochrony społeczeństwa można pozbawić człowieka wolności. Pojawiają się pogłoski oewentualnym wprowadzeniu obowiązku noszenia przez osoby zaszczepione paszportów covidowych. To w ogółe możliwe? Byłoby to najlepsze wyjście. Już dziś można mieć aplikację na smartfonie lub zaświadczenie wydrukowane w punkcie szczepień. Trzeba oczywiście wprowadzić podstawy prawne do weryfikacji takiego dokumentu. Samo oświadczenie, że otrzymaliśmy dwie dawki szczepionki nie wystarczy, chyba że będziemy je składać pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Wiele osób twierdzi, że takie działania zabierają nam wolność. Jeśli ktoś wierzy w czary, a nie w naukę, to należy ponosić konsekwencje wiary w czary. Jak już jednak mówiłem, nie wierzę, że rząd premiera Morawieckiego zdecyduje się narazić część swojego elektoratu. W obecnej sytuacji - gdy ze względów społeczno-politycznych - obowiązek szczepienia przeciw Covid-i9 raczej nie zostanie wprowadzony, wydaje się więc, że o wiele skuteczniejsze (i jest to prawnie dopuszczalne) jest mobilizowanie pozytywne. Czyli utrzymywanie ograniczeń, dotyczących korzystania z pewnych instytucji życia publicznego dla osób niezaszczepionych i zwalnianie z nich osób z certyfikatem ozdrowieńca, osoby testowanej lub zaszczepionej. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 u Igi Świątek wal(e)c 15-minutowy. Polka deklasuje i awansuje Hubert Zdankiewicz redakcja@polskapres5.pl Tam Niespodzianki nie było. a Iga Świątek nie dała szans Rumunce Irinie Begu. Wygrała 6:1,6:0 i w ekspresowym tempie awansowała do 1/8 finału, poprawiając swój najlepszy (seniorski) wynik na londyńskich trawnikach. W sobotę mogą dołączyć do niej Magda Linette i Hubert Hurkacz. - Z meczu na mecz czuję się coraz swobodniej - mówiła Świątek po zwycięstwie w drugiej rundzie, nad Rosjanką Wierą Zwonariową, a piątkowy mecz wpełni to potwierdził. 15 minut - tyle potrzebowała Polka, by objąć prowadzenie 5:0 i wybić rywalce z głowy marzenia o zwycięstwie. Skupiona, dokładna, świetnie serwująca, mocno i celnie bijąca z głębi kortu (zwłaszcza z forhendu). W dodatku potrafiąca w razie potrzeby zabawić się z Rumunką w kotka imyszkę, ośmieszającjąkombi-nacją skróta i loba. Niektórym przypomniały się najlepsze czasy Agnieszki Radwańskiej... Begu w końcu zdołała wygrać gema, a w kolejnym miała nawet dwa break pointy. Żadnego nie zdołała jednak wykorzystać, a zepsuty return dał po chwili piłkę setową naszej te-nisistce, która dokończyła dzieła celnym serwisem (piłka po odpowiedzi Rumunki wylądowała w korytarzu deblowym). Drugi set był już egzekucją. Zniechęcona przebiegiem meczu Begu zaczęła fatalnie, adwa podwójne błędy serwisowedały Świątek dwie szanse na kolejne przełamanie. Wykorzystała pierwszą, a w trzecim gemie drugą Iga Świątek na razie nie straciła nawet seta w Wimbledonie (przybreakpointach miała do tej pory stuprocentową skuteczność). Przy 4:0 dla Polki wiadomo było, że ten mecz nie potrwa już długo. Rumunce starczyło woli walki jeszcze tylko na jednego, przegranego po obronieniu trzech (w końcu) „breaków", gema. Kolejną rywalką Świątekbę-dzie (w poniedziałek) zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Tu-nezyjką Ons Jabeur (24. WTA) amistrzynią Wimbledonu Z2017 roku, Hiszpanką Garbine Mugu-ruzą (12. WTA - mecz zakończył się po zamknięciu wydania). Ztą ostatnią Polka ma rachunki do wyrównania, za dotkliwą porażkę (0:6, 4:6) w marcowym turnieju w Dubaju. Z kolei w sobotę na kort wyjdą, powalczyć o 1/8 finału, Magda Linette i Hubert Hurkacz. Poznanianka sprawiła nam w czwartek bardzo miłą niespodziankę, pokonując w drugiej rundzie piątą obecnie rakietę świata i półfinalistkę Wimbledonu z 2019 roku, Ukrainkę Eli-nę Switolinę. Teraz podopieczna trenera Dawida Celta (prywatnie męża Agnieszki Radwańskiej) zmierzy się z Hiszpanką Paulą Badosą (33- WTA), porównywaną przez niektórych do słynnej Rosjanki Marii Szarapowej. - Agnieszka była pod wrażeniem i powiedziała, że tak grającej Magdy jeszcze nie widziała. Aleja nie chcę się zabardzo eks- -cytować. Tenis nie daje się człowiekowi długo pocieszyć. Magda mapiękną chwilę, osiągnęła jeden z większych sukcesów w karierze, ale już trzeba powoli kierować myśli w stronę Badosy. To bardzo trudna przeciwniczka. Hiszpanka, która wychowywała się w Ameryce i nie gra typowego, hiszpańskiego tenisa. Gra tenis nowoczesny, szybki, agresywny. Jest wysoka, bardzo dobrze serwuje, mocno uderza. Przed Magdą kolejne bardzo duże wyzwanie. To na pewno nie będzie spotkanie łatwiejsze niż ze Switoliną - zapowiada Celt, wrozmowie ze „Sport.pF\ Szansą dla Linette może być to, że Badosa póki co najlepiej czuje się na kortach ziemnych. Z drugiej jednak strony przykład Świątek pokazuje, że przestawienie się na trawę nie musibyć aż tak trudne, jakby się to mogło jeszcze niedawno wydawać. Trzecia runda Wimbledonu to najlepszy singlowy wynik po-znanianki w turniejach Wielkiego Szlema (dochodziła do tego etapu również w pozostałych trzech). W deblu ma w dorobku tegoroczny półfinał Roland Garros. Bardzo dobrze na kortach w Londynie prezentuje się nara-zie również Hurkacz. Pokonując w czwartek w trzech setach Amerykanina Marcosa Girona wrocławianin dołączył w trzeciej rundzie doŚwiątekiLinette, również wyrównując swój najlepszy rezultat w Londynie (i w ogóle w Wielkim Szlemie, bo w najważniejszych turniejach spisywał się na razie poniżej oczekiwań). W sobotę jego rywalem będzie Aleksander Bu-blik (38. ATP). W zeszłym roku Hurkacz przegrał z Kazachem podczas turnieju w Dubaju. Nieudaną przymiarkę do turnieju olimpijskiego zaliczyły za to w piątek Linette i Alicja Rosol-ska (mają zagrać razem w Tokio). Po niezwykle zaciętym meczu Polki przegrały 4:6,6:3,7:9 z Ukrainką Ludmiłą Kiczenok i Japonką Makoto Ninomiyą. ©® Cavendish wygrał premię lotną i prowadzi w klasyfikacji punktowej Polacy w Kownie muszą dokonać niemożliwego Sport Tomasz Biliński tomasz.bilinski@polskapress.pl Jeśli polscy koszykarze chcą pizedłużyć nadziejeo udziale w igrzyskach, muszą wsobotę pokonać Litwę. W Formule 1 na wyprzedzenie Maksa Ver-stappena liczy Lewis Hamilton, a peleton ma za sobą najdłuższy etap Tour de France. To nie był nasz najlepszy mecz -nie krył po przegranej ze Słowenią 77:112 polski środkowy Aleksander Balcerowski. - Zaczęliśmy z dobrą energią, ale później jej zabrakło. Słowenia to świetny zespół, odskoczyła nam, a my nie mogliśmy już wrócić do gry. Mimo porażki Polska wyszła z grupy turnieju rozgrywanego w Kownie. Jednak stopień trudności rośnie. W sobotnim półfinale (godz. 18.30, transmisja TYP Sport) zmierzy się z reprezentacją Litwy, wspieraną z trybun przez 11 tys. publiczność. - Mamy ciągle szansę na awans, powinniśmy zapomnieć o tym spotkaniu, ale wyciągnąć z niego lekcję. Będziemy skupieni na meczu półfinałowym. To będzie najważniejsze spotkanie - zapowiedział Balcerowski. Tyle tylko, że Litwa to jedna z czołowych ekip wEuropie. Ma na koncie trzy brązowe medale olimpijskie, brąz mistrzostw świata oraz siedem krążków Eu-roBasketu, w tym trzy złote. Obecnie zespół tworzą dwaj podkoszowi z NBA - Domantas Sabonis z Indiana Pacers oraz Jo-nas Valanciunas z Memphis Grizzlies, atakże gracze miejscowego Żalgirisu, krajowego domi-natora. W drugim półfinale Słowenia zmierzy się z Wenezuelą. Bilety do Tokio wygra tylko zwycięzca niedzielnego finału. Tego dnia dojdzie też do rewanżu w Formule 1. Drugi z rzędu wyścigowy weekend odbędzie się na torze Red Buli Ring w Austrii. Tydzień temu najszybszy był Max Verstappen. Holender w ekipie Red Bulla wygrał drugi raz z rzędu, a czwartyw sezonie. Drugi byłLewis Hamilton, którego strata w klasyfikacji generalnej powiększa się. W piątkowych treningach Verstappen był najszybszy rano, a kierowca Mercedesa po południu. W sobotę czekają ich kwalifikacje (godz.15), a w niedzielę wyścig (15). Transmisje wEleven Sports. Natomiast w Tour de France w piątek kolarze pokonali najdłuższy etap wyścigu od 21 lat -249,1 km z Vierzon do Le Cre-usot. Wygrał go po ucieczce Ma-tej Mohoric z Bahrain-Victorious. Liderem pozostał Mathieu Van der Poel z Alpecin-Fenix. ©® Finały NBA dla Suns. Bucks będą kolejni? Gwiazdy padają jak domki z kart FSpBares Twitter: @Bares34 Phoenix Suns wyeliminowali Los Angeles dippers i czekają na swojego rywala w finałach NBA. Tegoroczny tytułmoże się jednak spotkaćzmałym uznaniem z powodu kontuzji najtep-szydi zawodników na świecie. Już w zeszłorocznej bańce w Walt Disney World Phoenix Suns pokazali nadzieję na przyszłość. Zespół z Arizony został zaproszony do Orlando, gdzie wygrał wszystkie osiem spotkań, ale fatalny bilans z poprzednich 72 meczów uniemożliwił awans doplay-ofF. Latem Suns dodali jednego z najlepszych rozgrywających w historii - Chrisa Paula. 37-latek zdobył 41 punktów w ostatnim, szóstym starciu z Clippers i po raz pierwszy w swojej bogatej karierze awansował do finałów NBA. Paul jak najbardziej zasługuje na słowa uznania, ale kibice i eksperci są zgodni - tegoroczne rozgrywki zostaną zapamiętane przede wszystkim przez kontuzje gwiazd. Przez pandemię liga zakoń- czyła rozgrywki w październiku, a wznowiła je już 25 grudnia. - Mówiłem, żetakbędzie. Próbowałem wszystkich ostrzec, ale nie chcieli słuchać - napisał na Twitterze LeBron James. Gwiazda Los Angeles Lakers czuje się poszkodowana, bo nawet jego w tym sezonie ograniczały urazy, do których przecież nas nie przyzwyczaił. Kontuzja wyeliminowała również jego partnera Anthony'ego Davisa i osłabieni mistrzowie odpadli w pierwszej rudzie. Szczęście Suns się jednak na tym nie kończy, bowiem w finale konferen- cji nie grał w barwach Clippers Kawhi Leonard. O równie wielkim pechu mogą mówić Brooklyn Nets, którzy byli murowanym faworytem do tytułu, zanim zdrowie nie pozwoliło na grę Kyriemu Irvin- - 40 min ludzi straciło pracę, a wy zarabiacie po 200 min doiarów i narzekacie, że jesteście zmęczeni -Shaquitte ONeaJ gowi, a następnie Jamesowi Har-denowi. Haiden ostatecznie wró-cił namęczę nr 6 i7zMillwaukee Bucks, ale był zaledwie cieniem samegosiebieiheroizmyKevina Durantananic się zdały. W nocy z czwartku na piątek Bucks wygrali piąte starcie przeciwko Atlanta Hawks i są o krok od awansu do finałów. Jeśli ta sztuka by im się udała, to być może będą musieli sobie poradzić bez swojej gwiazdy i dwukrotnego MVP ligi Giannisa An-tetokounmpo. Grekniefortunnie wylądował na nodze rywala w czwartym meczu i w nienaturalny sposób wygiął nogę w kola- nie. Klub poinformował jednak, że nie doszło do żadnych uszkodzeń kości, ścięgien czy więza-deł, ale na razie Giannis musi przyglądać się z boku. Na szczęście Bucks, nie tylko oni cierpią. W meczach 4 i 5 nie zagrał lider Atlanty Trae Young. Kontuzje są problemem tego sezonu, ale komentarze LeBrona są oderwane od rzeczywistości, bo nie każdy zawodnik mógłby sobie pozwolić na np. 60 proc. swojej pensji, gdyby skrócono sezon. Zawodnicy nie chcieli obniżki, to muszą grać - proste, a twarz ligi chce mieć ciastko i je zjeść.©® U_ Sport Glos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 3-4.07.2021 Olimpijczyk zwyciężył we Włoszech Jarosław Stenceł jaroslaw5tencel@gp24.pl PBka nożna Fantastycznym akcentem zakończył się ośmioletni projekt UKS Olimpijczyka Kwakowo. Po utrzymaniu się w Centralnej Lidze Juniorów U-15, zespół z małej podsłupskiej miejscowości udał się do Włoch na prestiżowy turniej Gallini Cup i tam był najlepszy. Była to pierwsza tego typu międzynarodowa impreza piłkarska w całych Włoszech od niemal 2 lat. Tamtejsza federacja piłkarska bardzo restrykcyjnie podchodzi do tematu organizacji tego typu turniejów, ale rozgrywany od 1999 roku Gallini World Cup otrzymał oficjalną zgodę. W Pordenone ekipa z Kwa-kowa wystawiła dwie drużyny. W grupie C rywalizował FC Kwakowo który wygrał ze SPAL Cordovado 5:2, zremisował z Manzanese 1:1 i przegrał z późniejszym finalistą, zespołem gospodarzy - Pordenone Calcio 0:10. W walce o miejsca 9-16 FC Kwakowo przegrał z Libertas Ceggie 1910 0:4 i wygrał z Syci-lese 5:3 ostatecznie zajmując 11. miejsce. Pierwszy zespół Olimpijczyka Kwakowo grał w grupie D wygrywając z Sanvitese 4:1 oraz Yittorio Falmec 3:0 i prze- grywając z Udinese Calcio 1:2. Po zajęciu 2. miejsca w grupie Olimpijczyk w ćwierćfinale rozbił Sarone Caneva 7:0, a w półfinale pewnie pokonał San Dona 19224:0. W wielkim finale Olimpijczykowi przyszło mierzyć się z gospodarzami Pordenone, którzy w swoim półfinale wygrali z Udienese 1:0. Przed meczem piłkarze obu zespołów odśpiewali hymny Polski i Włoch. Olimpijczyk spisał się świetnie i wygrał w finale 2:0 (Jakub Adkonis z rzutu karnego za faul na Kubie Ozimku w pierwszej połowie, a na początku drugiej po wykopie - Wspomnień nikt Nam nie zabierze. Praca z Wami to była czysta przyjemnośćDziękigę - mówtt trener Krzysztof Muller. od bramki Przemysława Sido-rowicza błąd popełnił stoper zespołu włoskiego i w sytuacji sam na sam nie pomylił się Ozimek) z Pordenone Calcio. Pierwszy raz od 22 lat zespół z Polski wygrał ten turniej. W innych kategoriach U-13 i U-16 triumfowały zespoły Udinese, a w U-14 austriacla Red Buli Salzburg. Olimpijczyk znalazł się zatem w znakomitym gronie. - Turniej na wysokim poziomie sportowym, niesamowita kolejna przygoda, zdobyte do- ■■■■■■■■■■■■■■■■ . *xr , i - * r\3 **■ t :'v>: ♦ v; 7^. Zwycięska ekipa Olimpijczyka Kwakowo świadczenie bezcenne. Grać z takimi zespołami jak Udinese (Serie A) i Pordenone (Serie B) to niesamowita sprawa. Akurat poziom tych dwóch zespołów to spokojnie poziom CU i to tej Centralnej Ligi Juniorów Mistrzowskiej. Wszystkie zespoły z Włoch grały w trójce obrońców w ofensywie i w piątce w defensywie, było to nowe doświadczenia, w Polsce jest to jeszcze rzadkość. Duża porcja wiedzy piłkarskiej. Dziękuję moim zawodnikom bo dla mnie zawsze byli, są i będą naj- lepsi. Szkoda, że to już koniec, ale wspomnień nikt Nam nie zabierze. Jeszcze o tych chłopcach będzie głośno! Zapamiętajcie ich nazwiska! - mówił trener Krzysztof Muller. Kwakowo we Włoszech wystąpiło w składzie: Przemysław Sidorowcz, Sebastian Słomiń-ski, Hubert Kozoduj, Patryk Kwiatkowski, Kacper Nowak, Konrad Dąbrowski, Bartek Płaczek, Kacper Raczyński, Jakub Adkonis, Kacper Protas, Kuba Ozimek, Dominik Pikulik, Kamil Klimczak, Nikodem Groth, Paweł Kamiński, Paweł Stankiewicz, Kuba Dymowski, Adam Lemańczyk, Mateusz Kamiński, Daniel Seńko, Aleksander Lewandowski, Miłosz Choiński, Oskar Dąbrowski, Filip Groth, Mikołaj Moroń, Paweł Latkowski, Mikołaj Nowakowski, Filip Miler, Oskar Cha-dacz, Szymon Andrik i Michał Krzyszkowski. Zdobyliśmy puchar i od razu po wygranym meczu finałowym, kiedy powinna być radość to wszyscy płakali. Wiedzieliśmy, że to ostatni nasz mecz. Nikt się nie cieszył, zwycięstwo i puchar przestał być ważny. Liczył się człowiek i jego uczucia. To fantastyczni zawodnicy o wielkim sercu. Ceremonia zakończenia i dc&ej łzy smutku. Tu nie chodzi o puchary o utrzymanie w CU, wygrane czy przegrane. Byliśmy rodziną, przeżyliśmy razem większą część życia. Będę tęsknił. To co się stało po wygranym finale zostanie w moim sercu na zawsze. Kocham Was. Teraz do przodu i walczymy dalej . Bo jak nie My to kto? Wspomnień nikt nam nie zabierze. Praca z Wami to była czysta przyjemność. Dziękuję - mówił wzruszony trener Krzysztof Muller. W środę w Kwakowie odbyło się zakończenie projektu Olimpijczyk Kwakowo 2005, 2006i2007. Autokar z ekipą powracającą z Włoch powitany został serpentynami. Wójt gminy Kobylnica zawodnikom i trenerom Olimpijczyka przekazał prezenty. Działacze i trenerzy ze znakomitym fachowcem Krzysztofem Mullerem na czele odnieśli niebywały sukces tworząc tak wspaniały zespół złożony z zawodników, którzy w piłce nożnej mogą osiągnąć naprawdę wiele. Już teraz są rozchwytywani przez najlepsze akademie piłkarskie w Polsce i z c^ą pewnością o wielu z nich jeszcze usłyszymy. Wszystkim życzymy zagrania nie tylko w polskiej Ekstraklasie, ale i na boiskach w Europie, a co najważniejsze również w reprezentacji Polski. ©® Małgorzata Pazda-Pozorska dziesiątą kobietą w mistrzostwach świata Lekkootietytea \ Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl Mieszkanka Kobylnicy Małgorzata Pazda-Pozorska to znana i utytułowana ultramara-tonka, która reprezentuje barwy Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Jest sponsorowana przez lęborski Połtarex. Ta 39-letnia biegaczka uczestniczyła w mistrzostwach świata w biegu górskim Lavaredo Ultra Trail na 120 km w miejscowości Cortina d'Ampezzo. We Włoszech nasza reprezentantka zajęła dziesiąte miejsce w stawce kobiet z czasem 17 godzin, 26 minut i 30 sekund. Ogromne brawa i gratulacje należą się za ten wyczyn! Cortina d'Ampezzo to słynna włoska miejscowość (liczy ponad 6000 mieszkańców), ale o bogatej historii. Odbyły się tu zimowe igrzyska olimpijskie (1956 rok), mistrzostwa świata Małgorzata Pazda-Pozorska na mecie z córką Zuzanną w narciarstwie klasycznym (1927 r. i 1941 r.) oraz mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim (1941 r). W 2021 r. Cortina będzie znowu gospodarzem mistrzostw świata w narciarstwie oraz gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich w2026 r. Cortina d,Ampezzo słynie też z festiwalu biegów górskich Lavaredo Ultra Trail, które odbywają się od 2007 roku. W tym roku, dokładnie 25 czerwca w Dolomitach (pasmo górskie wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO) przeprowadzono bieg górski w ramach mistrzostw świata. Start i meta były właśnie w miejscowości Cortina d,Ampezzo. Bieganie odbyło się na 120 kilometrów (5800 m nad poziomem morza - przewyższenia). W końcowym komunikacie sklasyfikowano 833 osoby (w tym byli reprezentanci m.in. Francji, Włoch, Portugalii, Austrii, Grecji, Polski, Czech, Słowacji, Niemiec, Rosji, Izraela, Stanów Zjednoczonych, Tajlandii, Japonii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii). Kategorię open (jednocześnie też klasyfikację mężczyzn) wygrał Niemiec Hannes Nam-berger (jego czas to 12.02.12 godz.) i otrzymał złoty medal. Drugi był Hiszpan Andreu Simon (12.09.13 godz.) i zdobył srebro. Na trzecim miejscu uplasował się Norweg Sebastian Krogvig (12.33.14 godz.) i tym samym wywalczył brązowy krążek. W gronie kobiet na podium stanęły następujące ultramaratonki: 1. Francuzka Camile Bruyas (14.06.16 godz.) - w open była trzynasta, 2. Amerykanka Katie Schide (14.28.21 godz.) - w open siedemnasta, 3. Szwedka Mimmi Kotka (14.51.09 godz.) - w open dziewiętnasta. Małgorzata Pazda-Pozorska zameldowała się na mecie jako dziesiąta kobieta z czasem*17.26.30 godz. W open była siedemdziesiąta druga. - Trasa była trudna technicznie. To był prawdziwy test wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Bieg rozpoczął się przed północą, a konkretnie o godzinie dwudziestej trzeciej, a więc biegło się w ciemnościach. W nocy na szczytach było bardzo zimno, leżał śnieg, a w dzień panował upał. Dech w piersiach zapierały widoki górskie, szczególnie te o wschodzie słońca. To była też częściowa rekompensata za wielki wysiłek. Rywalizację ukończyłam strasznie zmęczona i wyczerpana. Dziesiąte miejsce wśród kobiet uważam za sukces, bo stawka była wyjątkowo mocna. Ja rzadko biegam w górach, bo przecież na stałe mieszkam niedaleko pasa nadmorskiego. Bardzo uwielbiam aktywność i robię wszystko, żeby utrzymywać się w dobrej kondycji. Mam prawdziwą radość z rywalizacji w górach. Przecież bieganie jest moją przeogromną pasją i daje możliwość przekraczania kolejnych granic i udowadniania, że wszystko jest możliwe. Wystarczy chcieć, mieć zdrowie i wszystko poukładane w głowie - oznajmiła z uśmiechem na twarzy Małgorzata Pazda-Pozorska i było to zaraz po powrocie z uroczych Włoch. - Moim kolejnym światowym startemJbę-dzie bieg na 170 kilometrów w ramach UTMB, czyli Ultra Trail Mont Blanc. To bieganie zaplanowane jest na 26 sierpnia - dodała znakomita ultra-maratonka, która sukcesywnie realizuje swoje marzenia biegowe. Dodajmy, że M. Pazda-Po-zorska będzie ambasadorem imprezy biegowej o nazwie Zielona Dycha, która odbędzie się w najbliższą sobotę (3 lipca) 0 godz. 10 w Obłężu (gmina Kępice). Dystans do przebiegnięcia to 10 kilometrów. Start 1 metę zaplanowano na plaży przy jeziorze Obłęskim. ® magazyn KUCHNIA KRZYŻÓWKA PORADY GWIAZDY Bezpłatny dodatek do gazety. Sobota, 3 lipca 2021 r. STR. 7 STR. 4 mmmmm : V Sorbety na upalne dni \ STR. 5-6 Bartłomiej STR. 9 02 rodzinny druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Katarzyna Sklepik katatzynaiidepjk@poiskapr0ss.pl RAZEM. BO RAZEM JEST PRZYJEMNIEJ! Komentarz Lubię porządek. Mamnawet - jak to mówiła moja babcia -„hopla" na tym punkcie. Lubię wszystko robić sama, bo mi szybciej idzie. Bo wtedy wiem, gdzie co mam. Mam swój system, dzięki któremu prace domowe i gotowanie nie zajmują mi dużo czasu. Dzień mam podzielony na pracę i dom. Ta pierwsza - przez pandemię - przeniosła się do domu i nagle okazało się, że poprzedni planwtych okolicznościach nie działa. Tak miała większość z nas. Nagle porządek przestał mieć znaczenie, gdy życie wywróciło nam się do góry nogami. Teraz, gdy po kilkunastu miesiącach próbujemy „wyprowadzić" z naszych domów szkołę i biuro, okazuje się, że nie jest to takie proste. Na nowo musimy podzielić obowiązki domowe, by mieć czas dla siebie i dla bliskich. By po powrocie z pracy, nie zginąć w czeluściach brudnych naczyń w kuchni, by nie przygniotło nas pranie, czekające na wyprasowanie. I by po kolejnym odkurzaniu, wystarczyło nam czasu na rozmowę z bliskimi. Pandemia, mimo że zakłóciła nasz mir domowy, to zbliżyła nas do siebie. Pozwoliła nam trochę zwolnić, zbudować relacje -od nowa. Wzbogacić je. Wzmocnić. Pokazała, że w trudnych chwilach potrafimy trzymać się razem. Że bliskość drugiej osoby jest ważna. Teraz by mieć dla niej czas, musimy życie ułożyć od nowa. Poukładać swoje sprawy zawodowe, jak nowe sukienki w szafie i przyprawy na półce. W tych nowych szafkach, które on zdążył w pandemii zamontować. A skoro kuchnia zyskała już nowy wygląd, to może warto wypróbować w niej jakiś nowy przepis na pyszną kolację. Po niej ty posprzątasz, a on wyjdzie z psem. Potem już będziecie mogli wspólnie obejrzeć film albo pograć z dziećmi w planszówki. Dzieląc się obowiązkami na nowo, zyskacie jeszcze więcej czasu dla siebie. Nie rób wszystkiego sama. Bo choć z pozoru będziesz wydawać się idealna, jak... jednorożec. To pamiętaj one istnieją tylko w bajkach... Jesteśmy obok siebie, obserwujemy się, stajemy się dla siebie nawzajem kimś ważnym, a ja na nowo definiuję swoją rolę. KSIĄŻKA „Oczko wypadło temu misiu", czyli jak bardzo podstępny jest nasz język ojczysty Deżdż,wąs, zełto wbrew pozoromnie podpowiedź dogry-ale niektóre ze słów, na podstawie których Jacek Wasilewski po- kazuje zawiłości polskiej gramatyki. W książce „Bezecnik gramatyki polskiej" zagłębia się wjęzykowy półświateki z nie-zwykłym humorem przeprowadza czytelnikówprzez jego najciemniejsze zakamarki. Dopełniacz z kryzysem męskości, przeprowadzka na Podlasie remedium na problemy z celownikiem, a żółć jako najbardziej polskie słowo - tak Jacek Wasilewski widzi świat rodzimej gramatyki i z wielką pasją oprowadza po nim czytelników. Humor, dystans i świeżość, jakie towarzyszą tej wyprawie w ciemne zaułki naszego języka, sprawiają, że lektura „Bezecnika gramatyki polskiej" stanie się prawdziwą przyjemnością nawet dla tych, którzy w szkole stronili od biernika i rodzaju męskoosobowe-go. Jacek Wasilewski w bardzo obrazowy sposób tłumaczy językowe zawiłości w oparciu o teksty, które wszyscy dobrze znamy - kabarety, cytaty z filmów, teksty piosenek czy szkolne lektury. Mimo lekkiej formy „Bezecnik gramatyki polskiej" to niezwykle rzetelne źródło wiedzy o języku. Książkę wyróżnia także sposób, w jaki autor traktuje język i jego rolę w codziennym życiu. Jacek Wasilewski podkreśla, że to, jak opowiadamy o świecie, pomaga nam kształtować rzeczywistość i istotnie wpływa na sposób, w jaki ją postrzegamy. Trafhie wskazuje rewolucje zachodzące w naszym życiu - ekonomiczne, kulturowe, obyczajowe czy religijne - i, przede wszystkim, to jak znajdują odbicie w języku. Autor - językoznawca i badacz kultury - dowcipnie wskazuje absurdy języka i podkreśla wyjątki, ponieważ, jak sam pisze, język polski musi mieć wyjątki nawet od wyjątków, inaczej nie byłby sobą. Nie zapomina o regule, którą sam uważa za najważniejszą: język należy do nas, ponieważ to my się tym językiem posługujemy. Pikanterii lekturze dodaje fakt, że prof. Jerzy Bralczyk, który opatrzył książkę komentarzem, ostrzega przed jej kupnem i nakazuje trzymanie jej z dala od dzieci. (KS) Bartłomiej Topa, aktor ZDROWIE Zęby dzieci przypominają zęby czterdziestolatków? Nowe badania powinny szokować... rodziców Dzieci w Polsce bolą zęby! I to coraz bardziej. W kraju mamy do czynienia nie tylko z epidemią próchnicy wśród najmłodszych, ale także z wysypem in-nych schorzeń jamy ustnej. Jak duży jest to problem, widać w najnowszych badaniach, jakie przeprowadziła pracownia Zymetria na zlecenie Medico-ver Stomatologia. Problemy z zębami dotykają już 39 procent dzieci w wieku od O do 2 lat! W grupie wiekowej 3-5 lat odsetek ten podwaja się i sięga aż 80 procent. W grupie od 6 do 9 lat wynosi już 88 procent. Nie lepiej jest wśród najmłodszych w wieku od 10 do 13 lat - tu dolegliwości obserwuje się u 89 procent. W najstarszej grupie, czyli od 14 do 18 lat z różnymi schorzeniami jamy ustnej zmaga się aż 91 procent młodych osób. - Dzieci w Polsce dużo wcześniej i znacznie częściej mają problemy ze zdrowiem jamy ustnej, niż ich rówieśnicy z pozostałych krajów Unii Europejskiej. Poważne choroby zębów mlecznych i dziąseł obserwujemy już u niemowląt. Z wiekiem natomiast rośnie skala zaniedbań, ale także liczba schorzeń. W ramach ostatnich badań przeprowadzonych wśród dzieci naliczyliśmy aż 15 różnych dolegliwości stomatologicznych, które je najczęściej dotykają. Część z nich jest typowa dla osób młodych, ale niektóre powinniśmy obser- Dla nieco ponad 90 procent Polaków oszczędzanie na emeryturę nie jest priorytetem - tak wynika z badań, które Związek Przedsiębiorstw Finansowych i Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH prowadzą cyklicznie od laLNakoniec2020roku tylko 9,5 procent gospodarstw domowych zadeklarowało, że oszczędza na emeryturę. Ważniejszym celem do oszczędzania są ciiociażbyremonty mieszkania lub domu (35,2 procent), wakacyjne wyjazdy i wypoczynek (33,4 procent) czy zakup drobnych dóbr trwałych (28,4 procent). Z czego będą żyć przyszli emeryci? Wśród celów, na które oszczędzają rodacy -poza remontem, wakagami oraz zakupami - jest też odkładanie wować raczej wśród czterdziestolatków czy osób żyjących w stresie, a nie u dziesięciolatków - mówi Joanna Lewandowska, stomatolog dziecięca. Co zauważyli dentyści? Próchnica to wciąż najczęściej obserwowane schorzenie. Jej zaawansowane stadium widać już u 33 procent sześciolatków. Ból zębów towarzyszy natomiast 21 procentom dzieci w wieku od 10 do 13 lat! U18 procent w wieku od 6 do 9 lat, a także w wieku od 14 do 18 lat obserwuje się ubytki, często więcej niż w jednym zębie. Problemy ortodontyczne występują natomiast u 18 procent dzieci powyżej 10. roku życia. Niestety, już u 11 procent dzieci w wieku od 6 do 13 lat konieczne jest usunięcie zęba - czyta- na własne mieszkanie (20,3 procent) i samochód (24,8 procent). - Dużo mówi się o tym, że polskie emerytury są jednymi z najniższych w Unii Europejskiej. Sporo uwagi poświęca się również stopie zastąpienia, która z biegiem lat będzie kształtowała się coraz mniej korzystnie dla seniorów. Mimo to, w zarządzaniu domowym budżetem, wciąż brakuje długofalowego i perspektywicznego podejścia do kwestii, które powinny wydawać się najważniejsze. Każdy z nas powinien dbać o zapewnienie sobie dobrostanu w przyszłości, a nie tylko tu i teraz - mówi Marcin Czugan, prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych. Wśród osób, które chcą osz-czędzać na emeryturę, stanowią- my w badaniach Zymetria dla Medicover Stomatologia. A to dopiero wierzchołek problemu. Aż 9 procent młodych osób od 14. do 18. roku życia uskarża się na zgrzytanie i ścieranie zębów na przykład z powodu wad zgryzu czy stresu. 13 procent dzieci w wieku od 10 do 13 lat zmaga się z afta-mi, a 4 procent w wieku od 10 do 18 z opryszczką. Nadwrażliwość zębów dotyka już 6 procent osób między 14. a 18. rokiem życia. Halitoza, czyli problem nieprzyjemnego zapachu z ust, doskwiera 11 procent dzieci mających zaledwie od 3 do 5 lat. Problemy z dziąsłami obserwuje się z kolei u 7 procent w całej populacji do 18. roku życia, l procent ma natomiast odsłonięte szyjki zębowe cych 9,5 procent wszystkich ankietowanych, prym wiodą mężczyźni (78,8 procent), osoby w wieku30-49lat (59,8 procent). Blisko 47 procent gospo-darstwdomowych oszczędzających na emeryturę mieszka w dużym mieście, a nieco mniej w mieście średniej wielkości (29,9 procent). Część tych osób pracuje na stanowiskach nierobotniczych (393 procent), a część robotniczych (31,5 procent). Dochód przypadający na osobę w większości tych gospodarstw jest wyższy niż 1400 złotych (52,6 procent). - Wciąż mam wrażenie, że potrzebna jest duża, ogólnopolska kampania edukacyj na dotycząca oszczędzania na emeryturę . Weźmy chociażby stopę za- - podają badania. Skąd tak zatrważające statystyki? - Wciąż zbyt późno zgłaszamy się z dzieckiem do dentysty. Zaniedbujemy higienę, profilaktykę, a także regularne przeglądy. Zaledwie 28 procent rodziców dzieci w wieku przedszkolnym regularnie zaprowadza swoje pociechy do dentysty. W późniejszym wieku odsetek ten rośnie dwukrotnie, ale wciąż jest to bardzo niski wskaźnik, bo mniej niż połowa dzieci w wieku od 3 do 18 lat regularnie zagląda na kontrole. W efekcie, kiedy już taki 5-, 10- czy 17-latek trafia na fotel, wymaga często długotrwałego, skomplikowanego i niejednokrotnie kosztownego leczenia - tłumaczy dr Joanna Lewandowska. stąpienia, czyli relację przeciętnej wypłacanej emerytury względem średniej krajowej. W 2018 roku wyniosła ona 56,4 proc., czyli o ponad 5 pkt proc. mniej niż pięć lat wcześniej. Jeszcze dwalatatemu mówiło się, że za 20 lat stopa zastąpienia będzie wynosiła ok. 38 proc., co oznaczałoby, że dzisiejsi 40-45-latko-wie, którzy zarabiają średnią krajową w wysokości3550 zł netto, po przejściu na emeryturę, dostaną ok 1300 zł świadczeń emerytalnych na rękę. Dziś prognozy są coraz bardziej bezlitosne. Trzeba uświadamiać Polakom, że świadczenia pieniężne otrzymywane od państwa nie wystarczą - podkreśla Robert Majkowski, prezes Funduszu Hipotecznego DOM. (KS) Glos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 3-4.07.2021 rodzinny zdrowie 03 Kulki z magnetycznego materiału zbiją się w bryły także w żołądku Lekarze apelują do rodziców: zabawki muszą być przystosowane do widu dziecka. I radzą: I radzą: unikajcie drobnych zabawek, które są silnymi magnesami Zdrowie Jolanta Gromadzka-Anzelewicz jolanta.gromadzka@polskapress.pl Z jednej strony rozwijają kreatywność, wyobraźnię przestrzenną, uczą cierpliwości i koncentracji, z drugiej -mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu. Bardzo popularne obecnie i to nie tylko w naszym kraju zestawy magne-. tycznych elementów, z których nastolatki budują niesamowite wręcz konstrukcje, stanowią jednocześnie poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia ich młodszego rodzeństwa. Magnetyczne kulki jak cukierki Szczególnie niebezpieczne są kulki zbudowane z magnetycznego materiału o zwiększonej gęstości. Magnesy te wytwarzają bardzo silne pole magnetyczne, co sprawia, że przyciągają się one bardzo mocno. Gdy dostaną się w ręce małych dzieci, które są bardzo ciekawe świata i poznają wszystko organoleptycznie - niewinna zabawa kolorowymi kulkami przerodzić się może w prawdziwy dramat. - Tylko w ostatnich miesiącach trafiło do nas kilkoro pacjentów, wymagających pilnej interwencji chirurgicznej z powodu połknięcia magnetycznych kulek - alarmuje dr n. med. Marcin Łosin, specjalista chirurg dziecięcy z Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży w gdańskim Szpitalu im. Mikołaja Kopernika. - Są to z reguły dzieci małe, poniżej trzeciego roku życia, które z racji wieku wszystko pakują do buzi. Kuleczki, szczególnie gdy są kolorowe, wyglądają bardzo apetycznie. Kulki mogą zwierać się wzajemnie przez ściany przewodu pokarmowego, powodować odleżyny, niedrożność, przetoki wewnątrz jelitowe. A to wymaga najczęściej operacji. Bryła w jelitach Co prawda pojedyncza kuleczka połknięta przez dziecko nie stanowi większego zagrożenia, bo orga- nizm sam sobie z nim poradzi i ją wydali. Ale już kilka, a nawet kilkanaście takich elementów doprowadzić może do sytuacji, gdy zagrożone jest życie dziecka. - Niebezpieczne jest właśnie to, że magnetyczne kulki błyskawicznie i to bardzo silnie przyciągają się do siebie i formują w struktury przestrzenne - tłumaczy dr Marcin Łosin. - U jednego z naszych małych pacjentów zbiły się one w większą bryłę, która stanowiła przeszkodę i doprowadziła do niedrożności jelita. Nie można było usunąć ich za pomocą endoskopu, gdyż kulki szybko „przeleciały" przez żołądek i dostały się do jelita cienkiego i dopiero tam uformowały się w bryłę. Ponieważ ten odcinek przewodu pokarmowego jest niedostępny w technice endoskopowej, dziecko trzeba było dziecko operować metodą otwartą, czyli rozciąć powłoki brzuszne, jelito, usunąć kulki i następnie zszyć jelito ponownie. To - według dr. n. med. Marcina Łosina scenariusz optymistyczny. Mniej optymistyczny przebieg miało leczenie dwóch innych pacjentów u których pojedyncze kulki utknęły w kilku pętlach jelitowych, co spowodowało że przyciągnęły się one do siebie doprowadzając do niedrożności oraz powstania przetok, czyli dziur pomiędzy jelitami. Szczęśliwie, w obu tych przypadkach udało się chirurgom dziecięcym ze Szpitala im. Kopernika te pętle jelitowe porozdzielać, ponacinać, usnąć kulki i pozszywać jelito. Doktor Marcin Łosin obawia się jednak, że u któregoś z kolejnych małych pacjentów może się już to nie udać. W takim przypadku trzeba dziecku wyłonić przetokę, czyli stomię na czas potrzebny do całkowitego wygojenia się jelita. Alarmujące objawy Fakt połknięcia przez dziecko magnetycznych kulek, jak i małych elementów różnych zabawek może zostać przez rodziców niezauważony. - Do szpitala trafiają jednak zwykle dzieci z objawami, najczęściej niedrożności przewodu pokarmowego - cjalista. - Chemiczne, bo prędzej czy później dojdzie do wylania elektrolitu, a elektryczne - ponieważ bateryjka w tym środowisku daje napięcie elektryczne. Nieusunięta na czas bateryjka oznacza z reguły głębokie oparzenie przełyku, żołądka, które wymagają rozległej i skomplikowanej operacji, obarczonej ryzykiem poważnych powikłań. - Generalnie dzieciaki łykają wszystko, co znajdą i co wygląda apetycznie -podkreśla dr Łosin. - Od każdej kolorowej części zabawki, po małe klocki i kawałki plasteliny czy modeliny, które wyglądem przypominają pokarm. Na szczęście większość przedmiotów, które „przejdą" przez przełyk dziecka wydalanych jest z jego organizmu w sposób naturalny. Jednak w większych ilościach zarówno plastelina, jak i modelina, również mogą spowodować niedrożność przewodu pokarmowego. Jeżeli przedmiot był nieco większy i przy połykaniu dało objawy np. krztuszenia, a mimo to przemieściło się do żołądka - co widać na zdjęciu rentgenowskim, lekarze zwykle próbują usunąć go z pomocą endoskopu. Endoskopia nie jest tak urazową metodą jak zabieg chirurgiczny. Natomiast gdy obce ciało znajduje się już poza żołądkiem lekarze czekają albo do objawów przy których decydują się na operacje lub gdy objawów brak - czekają aż organizm połknięte przez dziecko „obce ciało"sam wydali. Podobne przypadki interwencji chirurgicznych po połknięciu magnesowych kulek zaobserwowali ostatnio również chirurdzy dziecięcy m.in. w Krakowie i Gliwicach. Eksperci apelują więc do rodziców: kupujcie zabawki odpowiednie do wieku dziecka. I radzą: unikajcie drobnych zabawek, które są silnymi magnesami. Konsekwencje połknięcia takich przedmiotów mogą być bardzo dotkliwe. Niestety, magnetyczne kulki wciąż są dostępne np. w sprzedaży internetowej. Zdjęcie z operacji - lekarze usuwają z jelita dziecka ciąg klorowych kuleczek. -Błyskawicznie i to bardzo silnie przyciągają się do siebie - tłumaczy dr Marcin Łosin tłumaczy dr Marcin Łosin. Dziecko uskarża się na ból brzucha, ma wzdęcia, nie oddaje stolców ani gazów, wymiotuje zieloną, zastoinową treścią. Diagnostyka w takich przypadkach jest bardzo prosta. Wystarczy zdjęcie rentgenowskie by wykryć, że przyczyną dolegliwości u dziecka są połknięte przez niego magnesowe kulki. Inne, bardziej gwałtowne objawy występują w przypadkach perforacji przewodu pokarmowego. Niebezpieczna bateria Ogromne zagrożenie dla zdrowia a nawet życia dziecka stanowią również malutkie baterie do zegarków, które równie chętnie dzieciaki łykają. - Takie przypadki są szczególnie dramatyczne -twierdzi dr Marcin Łosin. -Już samo połknięcie bateryjki przez dziecko może spowodować blokadę przełyku. Objawy w takim przypadku są na tyle gwałtowne, że rodzice niezwłocznie szukają do dziecka pomocy. Istnieje wówczas szansa, że endo-skopiści, czyli chirurdzy dziecięcy, posługujący się endoskopem, dość szybko usuną z przełyku baterie za pomocą gastroskopu. Gorzej, gdy maluch połknie baterię i nie będzie miał żadnych objawów. - Taka bateria prędzej czy później ulegnie rozsz-czelnieniu i spowoduje głębokie oparzenie i to dwojakiego rodzaju: chemiczne i elektryczne - wyjaśnia spe- Magnetyczne kulki i inne kolorowe małe zabawki w oczach dziecka wyglądają jak cukierki. Trzeba bardzo pilnować, by ich nie połknęły 04 rodzinny temat dnia Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Gdy o dom dbamy całą rodziną, mamy więcej czasu na przyjemności Sprawiedliwy podział zadań pozwala oszczędzić kilkanaście godzin w tygodniu, które możemy poświęcić bliskim. A czas wspólny przeznaczony na obowiązki może pomóc pielęgnować rodzinne relacje iii. T Wspólne sprzątanie i organizowanie życia domowego może być sposobem na pielęgnowanie rodzinnych relacji. To nie porządek w domu ma być najważniejszy, ale nasze relacje z najbliższymi Sprawiedliwy podział zadań pozwala oszczędzić od kilku do nawet kilkunastu godzin tygodniowo, które później możemy poświęcić bliskim Hndzina Katarzyna Sklepik katarzyna.sklepik@polskapress.pl Nasze życie, po kilkunastu miesiącach pandemii, powoli zaczyna wracać do normy. Nasze domy i mieszkania zamieniliśmy na strefy: szkolną, zawodową i domową. Niejednokrotnie przenikały się i sprawiały, że dom przestał być naszym azylem. Teraz staramy sięwnim przywrócić dawny porządek. I na nowo sprawić by stał się przytulnym wnętrzem, w którym odpoczywamy po trudach dnia. po szkole i po pracy. Jak to zrobić, by każdy dbało niego w równym stopniu. Zakupy, pranie, odkurzanie, gotowanie czy zmywanie - to lista obowiązków, które wykonujemy codziennie i... często niechętnie. Z badania „Podział obowiązków w polskich gospodarstwach domowych" zrealizowanego - jeszcze przed pandemią - wynika, że na domowe zajęcia kobiety poświęcają do pięciu godzin dziennie, zazwyczaj kosztem odpoczynku i chwil spędzanych z rodziną. Z kolei ich partnerzy do dwóch godzin dziennie. Jak wiemy, w pandemii, nasze życie - chcąc nie chcąc -zostało wywrócone do góry nogami. Dziecięcy pokój stał się szkołą, salon - biurem taty, a mama swoje obowiązki służbowe - najczęściej - przeniosiła do kuchni, tam, gdzie - na drugim etacie - pracowała dla rodziny. Co ciekawe, większość kobiet tak zwane prace domowe mogła wykonywać dopiero wieczorem, gdy wszyscy mieli już za sobą swoje obowiązki. Po kilkunastu miesiącach takiego życia, powoli wracamy do normalności. Musimy wszystko w naszym domu poukładać na nowo. Dosłownie i w przenośni. Wspólne sprzątanie i organizowanie życia domowego może być sposobem na budowanie i pielęgnowanie rodzinnych relacji. Jak zatem radzić sobie z obowiązkami domowymi, by znaleźć też czas dla siebie i rodziny? Ustalmy priorytety Codziennie po pracy wracamy do domu i zazwyczaj tam czeka na nas... drugi etat. Pranie, sprzątanie, odebranie dzieci z przedszkola czy szkoły, gotowanie to zajęcia, które zajmują nam naprawdę dużo czasu. A potem, po całym dniu spędzonym na obowiązkach zawodowych i domowych, nie mamy już czasu dla siebie ani dla rodziny. - Usiądź wieczorem, weź do ręki kartkę i długopis. Po jednej stronie wypisz te rzeczy, które są dla ciebie w życiu najważniejsze, zaczynając od tych, na których najbardziej ci zależy, które są twoim życiowym priorytetem. A teraz z drugiej strony uczciwie napisz, ile czasu na nie poświęcasz. Gotowe? - pyta Małgorzata Ohme, psycholog. Jeśli po wykonaniu tego zadania zobaczysz, że rodzina, małżeństwo, przyjaciele to twoje priorytety, ale najwięcej czasu spędzasz na domowych obowiązkach i pracy, to czas to zmienić. Warto zagrać z dziećmi w planszówkę, zamiast chodzić po domu i zbierać z podłóg skarpetki, dresy, kubki z biurek dzieci. To nie porządek w domu ma być najważniejszy, ale nasze relacje z najbliższymi. - Poprawa relacji rodzinnych ułatwiła podział obowiązków, bo każdy wtedy dostrzega, jak jest to dla nich ważne i wszyscy - dzieci, mąż i żona, zadbają o to, by móc wspólnie spędzić wieczór, porozmawiać, razem obejrzeć film, a nie widzieć tylko mamę czy żonę, która jak chmura gradowa stara się podołać wszystkim domowym obowiązkom -mówi Małgorzata Ohme. Stwórz listę tych rzeczy, których nie lubisz robić Być może więc, po wykonaniu tego ćwiczenia, okaże się, że najważniejsza jest dla nas rodzina, spędzenie czasu z mężem i dziećmi czy spotkania z przyjaciółmi. Zastanówmy się więc, ile zajmuje nam codzienne zbieranie kubków z parapetów i skarpetek z podłogi, a ile wolnych chwil pozostaje na rodzinę czy odpoczynek? Wyniki raportu „Podział obowiązków w polskich gospodarstwach domowych" potwierdzają, że dla Polaków najważniejsza jest rodzina i czas spędzany z bliskimi. Ponad połowa badanych stwierdziła, że to właśnie rodzinie najchętniej poświęca wolny czas i jest ona ważniejsza niż praca zawodowa, hobby czy spędzanie czasu ze znajomymi. Ustalenie priorytetów to jedno, ale nie zapominajmy, że wyprać, ugotować czy zrobić zakupy po prostu trzeba. Niestety, jeśli wszystkie obowiązki domowe z uporem maniaka będziemy wykonywać same -bo przecież zrobimy to najlepiej, najszybciej i najdokładniej - może się okazać, że na przyjemności odpoczynek zwyczajnie braknie nam czasu. Dobrym pomysłem z pewnością będzie podzielenie się obowiązkami z partnerem -w rzeczywistości prace domowe są przecież wspólną odpowiedzialnością, a nie tylko kobiety. To jednak wymaga konkretnych ustaleń. - Największym błędem, jaki możesz popełnić w dążeniu do tego, aby twój partner pomagał ci w pracach domowych, jest prośba o pomoc. To oznacza, że odpowiedzialność za domowe obowiązki ciąży na tobie. W rzeczywistości jednak prace domowe są odpowiedzialnością wspólną, a podzielenie ich między was dwojga jest niezbędne do tego, by wasz związek był dobry i szczęśliwy. Jak to zrobić? Na początku wypiszcie, cZego nie lubicie robić. Moja znajoma nie cierpi odkurzać, więc robi to jej mąż. On za to nie przepada za wieszaniem prania, więc ona się tym zajmuje. Taki podział może na początku wydać się wam sztuczny, ale po kilku dniach zauważycie, że wypływa on od was naturalnie. Ty nie musisz lubić robić zakupów, a on sprzątać kuchni. Trzeba to tylko sobie powiedzieć. Niecił obowiązki domo- we przestaną być dla was ciężarem i źródłem niechęci, oddajcie to, czego nie cierpicie partnerowi. A jeśli jest coś, czego oboje nie lubicie? Może ustalcie, że jeden tydzień ty będziesz to robić, a kolejny on -radzi Małgorzata Ohme. Sprawiedliwy podział zadań pozwala oszczędzić od kilku do nawet kilkunastu godzin tygodniowo, które później możemy poświęcić bliskim. Dodatkowo, sam czas poświęcany na obowiązki może stać się płaszczyzną do pielęgnowania rodzinnych relacji, na przykład podczas przygotowywania obiadu przez wszystkich członków rodziny. Jak się dzielimy? Okazuje się, że dzieląc obowiązki, mamy tendencję do przypisywania zadań przede wszystkim sobie. Najwięcej kobiet i mężczyzn przyznaje, że zajmuje się zakupami (87 procent ankietowanych), sprzątaniem i odkurzaniem (po 82 porcent wskazań). Zatem które prace przypisujemy naszym partnerom? Dwa pierwsze miejsca pokrywają się z powyższą „hierarchią" (choć z innym procentem wskazań: zakupy spożywcze - 66 procent; sprzątanie -62 procent), natomiast na trzecim miejscu uplasowało się wskazanie „opieka nad dzieć-mi"-61 procent. Możemy zatem wywnioskować, że zadaniami, które przede wszystkim postrzegamy jako wykonywane wspólnie, są: zakupy spożywcze, sprzątanie, odkurzanie, goto- wanie, opieka nad dziećmi i wyrzucanie śmieci. Co robią za nas inne osoby z rodziny? Przede wszystkim wyrzucają śmieci (23 procent), odkurzają (21 procent) i sprzątają - wskazane przez 20 procent ankietowanych. Natomiast prawie w ogóle nie korzystamy z pomocy profesjonalistów zatrudnionych do wykonywania naszych domowych obowiązków. Kobiecy i męski punkt widzenia Różnicew percepcji podziału obowiązków ankietowanych można zauważyć, kiedy wyszczególnimy wskazania na damskie i męskie. Co przypisują sobie kobiety? Pranie (75 procent), gotowanie (65 procent), prasowanie (71 procent), zmywanie (57 procent), odkurzanie (46 procent) i sprzątanie (50 procent). Jako męskie zadania wskazują prace naprawcze (91 procent), remonty (87 procent), wyrzucanie śmieci (71 procent) i prace w ogrodzie (52 procent). Ciekawie przedstawia się również statystyka, jeśli podzielimy odpowiedzi respondentów ze względu na ich wiek. W badaniu odpowiedzi podzielono na trzy grupy, osób w wieku: 20-30 lat, 31-40 lat oraz 41-50 lat. Na bazie wyników możemy dojść do konkluzji, że pary z upływem lat coraz częściej wykonują swoje obowiązki wspólnie. Wyjątkiem są zadania związane z dziećmi, co można tłumaczyć brakiem możliwości wykonywania tych obowiązków, gdy dzieci opuszczą już dom rodzinny. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 rodzinny wsmEr- 05 Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com dy na dworze upał, słońce mocno przygrzewa, każdy z nas chętnie sięga po coś na ochłodę. W tym czasie wszyscy mamy ochotę na zimne napoje. Zdecydowanie lepiej, jeśli zamiast gotowego w butelce, kartoniku czy puszce wybierzemy napój samodzielnie sporządzony. Zdrowy orzeźwiający koktajl przygotujemy bez trudu w domu. To prawdziwa bomba witaminowa. Możemy sporządzić go tylko z owoców lub sięgnąć też po warzywa. Można go dobrze schłodzić lub podawać z lodem. A to kilka propozycji. OŻYWCZE ŚWIEŻE KOKTAJLE ISMOOTHIE NA LATO Składniki: 1/2 ananasa. 1 pomarańcza, sok z cytryny. 100 ml mleka kokosowego Ananas i pomarańczę obieramy i dzielimy na mniejsze części. Owoce wrzucamy do kielicha blendera, dodajemy mleko kokosowe i sok z cytryny. Całość dokładnie blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Schładzamy dla lepszego smaku. Orzeźwiaiace i napoje bez trudu licha blendera lub naczynia wrzucamy truskawki, kawałki arbuza i dodajemy miód, sok z limonki oraz kilka listków świeżej mięty. Całość dokładnie blendujemy. Dekorujemy świeżymi listkami mięty. Jeżeli smoothie będzie zbyt gęste, możemy dodać wody lub kilka kostek lodu. pełne witamin □rzygotujemy sami Umyte zielone liście jarmużu i jabłko wyciskamy w wyci-skarce do soków lub sokowirówce. Wodą przepłukujemy pojemnik urządzenia i dodajemy ją do koktajlu. Wszystko mieszamy. (Kampania „Jedz owoce i warzywa") wego. 11 wody sodowej (mineralna gazowana),200g lodu w kostkach Wyciśnij sok z cytrusów, dodaj cukier, żółtko i wodę. Wszystkie składniki dobrze wymieszaj w shakerze z paroma kostkami lodu. Podawaj z miętą, dodając jeszcze raz kilka kostek lodu. SMOCHME | czcm Składniki;_ 1/2 melona. 1 banan, 1 pomarańcza Owoce dokładnie myjemy. Dojrzały melon dzielimy na mniejsze części, banana i pomarańcze obieramy ze skórki i również dzielimy na mniejsze kawałki. Do blendera wrzucamy wszystkie owoce. Całość dokładnie blendujemy. Smoothie warto schłodzić dla lepszego smaku lub podać z lodem. Składniki: Składniki: Składniki: 1 kg arbuza.500g truskawek. 1 łyżka miodu, sok z limonki. świeża mięta, woda Owoce dokładnie myjemy. Arbuz kroimy na mniejsze części. Jeżeli w kawałkach znajdują się czarne pestki, możemy je pousuwać. Do kie- 1 dojrzałe duże mango. 1 szklanka jogurtu greckiego lub naturalnego. 1/2 szklanki zmrożonej wody. łyżeczka miodu Mango myjemy i obieramy ze skórki. Miąższ dokładnie oddzielamy od pestki, tak by był bez włókien i wkładamy do kielicha blendera. Dodajemy resztę składników i blendujemy, aż powstanie gładki mus. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta, możemy dodać więcej wody. 2 świeże ogórki, 1 dojrzałe awo-kado, 2 garści młodego szpinaku, 1 pomarańcza. 1 szklanka soku jabłkowego. 40 g młodego jarmużu Ogórki i pomarańczę obrać, pokroić w kostkę. Z awokado wyjąć pestkę i obrać skórę. Pokrojone składniki wrzucić do blendera, dodać świeży jarmuż i szpinak. Do całości dolać sok jabłkowy, zblendować i przelać do szklanki. (www.eisberg.pl) Składniki: m Pl mas Składniki: Składniki: Składniki: kilka liści jarmużu lub np. szpinaku, 1 jabłko, 1/2 szklanki wody 1 żółtko jajka. 1 cytryna. 1 li-monka. 2 łyżki cukru brązo- 500g truskawek.500g malin. 250g porzeczek czerwonych, białych lub czarnych Owoce dokładnie myjemy. Truskawki obieramy, a porzeczki ściągamy z gałązek. Wszystkie owoce wrzucamy do kielicha blendera i dokładnie blendujemy aż do uzyskania gładkiej masy. Jeżeli smoothie będzie zbyt gęste, warto dodać do niego wodę - jej ilość zależy od konsystencji, którą chcemy uzyskać. Napój schładzamy w lodówce lub na kilka minut wstawiając do zamrażarki. 06 rodzinny kuchnia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Gdy pić się chce, nie zapominąjmy o domowych kompotach i mineralnej wodzie Gdy pić się chce, bo na dworze ciepło, pamiętajmy, że sami i to w bardzo szybki sposób możemy przygotować najzdrowsze napoje, które ugaszą pragnienie całej rodziny. Kompoty z truskawek, jabłek, rabarbaru, śliwek czy gruszek i agrestu, a potem z wiśni lub czereśni gotuje się zaledwie kilkanaście minut. Potem wystarczy już tylko kompot posłodzić korzystając ze zdrowego na to sposobu i gotowe. Oczywiście można tego nie robić, ale większości z nas i naszym dzieciom naturalna słodycz owoców nie wystarczy. Do kompotów z jabłek lub gruszek dla wzmocnienia smaku warto wcisnąć sok z l lub 2 cytryn (na 2 litry), a do gotowania wrzucić kilka suszonych goździków, które nadadzą kompotowi dodatkowy smak. Ostatnio wciąż modne, ale niezaprzeczalnie dobre dla naszego zdrowia, stało się dodawanie do takich kompotów jagód goji. Owoce te można też same zalać ciepłą wodą, a po kilku minutach schłodzić. Taki prosty napój smakuje doskonale. Podobnie jak woda (zwykła lub mineralna) z dodatkiem soku z limonki albo cytryny z lodem, świeżą miętą lub melisą. Można też zrobić napój na bazie soku aloesowego z cytryną i jagodami goji. (MIKO) ✓ Lody czy sorbety w letnie dni lubią nie tylko dzieci. Nie trzeba kupować tych z konserwantami, bo w prosty i szybki sposób przygotujemy je razem z dziećmi w domu. I to takie, na jakie mamy akurat ochotę! Lody - poziomki na patyku Lody limonkowe Składniki: Lody z owoców leśnych Lody truskawkowe Sldadnkh Błyskawiczny sorbet owocowy Sorbet malinowy z awokado Składraki: Sorbet pomarańczowy Sorbet z arbuza Składnia: 150 ml śmietanki 18 proc 2 łyżki syropu z daktyli 150 g poziomek Śmietankę dokładnie mieszamy z syropem daktylowym. Poziomki wsypujemy do małych naczynek. Zalewamy je śmietanką z syropem, a w środek wkładamy dość gruby patyczek, na przykład pałeczkę od su-shi (patyczek od szaszłyków będzie zbyt cienki). Deser wstawiamy do zamrażarki na minimum 2 godziny, żeby lody dobrze się zamroziły. Przed wyjęciem delikatnie ogrzewamy naczynie, aby lody łatwiej wysunęły się z foremki. SkłacMkh 200ml mleka bez laktozy 500g owoców leśnych świeżych lub mrożonych 150 g miodu sok z 1 dużej cytryny Mleko zagotowujemy, dodajemy owoce (jeżeli używamy mrożonych owoców, wcześniej je rozmrażamy) i miód. Całość miksujemy. Na końcu dodajemy sok z cytryny, jeżeli smak jest za mato orzeźwiający. Gotową masę przelewamy do foremek do lodów i wstawiamy do zamrażalnika - najlepiej na całą noc. Składniki: 300g mrożonych owoców „ (malin, borówek. można ewentualnie dodać część banana) 150g serka mascarpone 4 łyżki cukru pudru (my polecamy go jednak z miodem, syropem z agawy lub stewią) Na 10 minut przed przygotowaniem włożyć serek mascarpone do zamrażarki. Po tym czasie owoce wsypać do miski robota kuchennego, dodać miód i serek. Miksować przez mniej więcej 2 minuty. Jeśli składniki nie będą chciały się połączyć, spróbujmy wymieszać je łyżką. Podawajmy natychmiast, bo takiego sorbetu nie można zamrażać ponownie. (Książka: Anny Starmach „Pyszne 25") Składniki: 6 pomarańczy 4 łyżki cukru trzcinowego 1-2 łyżki wody Wyciskamy sok z pomarańczy. Aby uzyskać jak najwięcej soku, pomarańcze powinny mieć temperaturę pokojową. Cukier wsypujemy do rondelka, dodajemy 1 łyżkę wody lub po prostu tyle, aby cukier mógł całkowicie się rozpuścić po podgrzaniu na małym ogniu. Rozpuszczony cukier dodajemy do soku pomarańczowego. Całość przelewamy do pojemnika i dobrze schładzamy w zamrażarce mieszając co godzina. Składniki: lawokado 4 łyżki jogurtu naturalnego 2 łyżki syropu z agawy sok zł limonki Awokado i jogurt miksujemy. Dodajemy dwie łyżki syropu z agawy i sok z limonki. Całość dokładnie mieszamy lub ponownie blendujemy. Wstawiamy na pół godziny do zamrażarki. (Przepisy z książki Moniki Mrozowskiej .Słodkie i zdrowe, czyli desery, które możesz jeść codziennie") 150 g cukru (najlepiej trzcinowego lub ksylitolu -przyp. red.) 150 ml wody 500g truskawek (świeże lub mrożone) 1 cytryna Cukier zagotowujemy wraz z wodą. Od momentu zagotowania gotujemy jeszcze ok. 3 minut. Gorący syrop wlewamy do truskawek (jeżeli używamy mrożonych owoców, wcześniej je rozmrażamy) i miksujemy. Na końcu dodajemy sok z całej cytryny. Gotową masę przelewamy do foremek do lodów i wstawiamy do zamrażalnika - najlepiej na całą noc. (Przepisy Pawła Małeckiego z książki: „Rodzinna kuchnia Lidia") jogurt naturalny 4 łyżki majonez 1 łyżka sól, pieprz, cukier do smaku Ulubione warzywa i dodatki, na przykład: fasolka czerwupki itp.!!!!!! Arbuz kroimy w kostkę i usuwamy pestki. Wyciskamy sok z limonki. Całość miksujemy. Dodajemy posiekaną miętę i skórkę z limonki. Całość dokładnie mieszamy. Naczynie ze zmiksowanym arbuzem wkładamy do zamrażalnika na około 2 godziny. W tym czasie mieszamy masę widelcem kilkakrotnie. (Przepisy z e-booka Kingi Paruzel „Ale to były wakacje") 250g zmrożonych malin 1/2 dojrzałego awokado 4-6 łyżek syropu daktylowego 2-3 listki bazylii listki mięty, mango (do dekoracji) Maliny wyciągamy z zamrażarki i czekamy, tak aby się lekko rozmroziły i zmiękły. Wszystkie składniki blendujemy razem do uzyskania jednolitej, gładkiej konsystencji sorbetu. Sorbet serwujemy z kawałkami świeżego mango i listkami mięty. (Przepis z książki Marka Zaremby „Jaglany detoks") Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 3-4.07.2021 rodzinny gwiazda 07 Świat rodzinny Bartłomieja Topy tętni realnym życiem Choć początkowo miał w zawodzie pod górkę, nigdy nie zwątpił, że kiedyś odniesie sukces. Tak się też stało. Dzisiaj grywa w dobrych filmach, a po pracy wspiera dwie przybrane córki. BARTŁOMIEJ TOPA Aktor filmowy, telewizyjny i teatralny. Urodził się w1967 roku w Nowym Targu. Tam też ukończył technikum weterynaryjne. Po maturze dostał się na łódzką filmówkę, którą skończył w!991 roku. W kinie zadebiutował rok wcześniej w filmie .Zakład". Popularność przyniosły mu występy w roli Zenka Pereszczako w serialu .Złotopolscy" w latach1999-2006. W międzyczasie zajął się produkcją filmów. Nawiązał współpracę z Wojtkiem Smarzowskim. Zagrał u niego w „Weselu", „Dornie złym", „Drogówce". „Pod mocnym aniołem" i „Klerze". Te występy pomogły mu rozpocząć karierę kinową. Ostatnio dużo grywa w serialach, min. w „Drugiej szansie", „Pod powierzchnią" czy w „Królu". Pracował w łódzkiej filmówce jako wykładowca. Był ambasadorem mistrzostw Polski w triathlonie na dystansie długim. Jest wegetarianinem. Prywatnie był mężem malarki Agaty Rogalskiej, z którą ma dorosłego już syna Antka. Obecnie jest związany z adwokatką Gabrielą Mierzwiak. Gwiazdy Paweł Gzy I p.gzyl@gk.pl Sukces osiągnął dopiero po czterdziestce. Dziś z powodzeniem grywa zarówno w kinie, jak i w telewizji. Reżyserzy widzą w nim jakiś mrok, bo lubią go obsadzać w rolach facetów z przeszłością. Podobnie rzecz się ma w filmie „Miasto", który właśnie trafił na ekrany naszych kin. Aktor gra w nim inżyniera, który dzięki swej wyobraźni zamienia się w prywatnego detektywa. - Lubię twórców, którzy obdarzają mnie zaufaniem. Którzy wiedzą, czego chcą, i dążą do tego z pasją oraz zaangażowaniem. Jeżeli tego nie ma, efekty naszej pracy stają się mdłe i nijakie. Zdarzyło się parę filmów, z których nie jestem zadowolony. W większości te moje artystyczne przygody z reżyserami były jednak udane - mówi w magazynie „Logo24". Dorastał w Nowym Targu, kiedy miejscowa drużyna Podhale odnosiła wiellde sukcesy w hokeju na lodzie. Nic więc dziwnego, że zamiast kopać piłkę z kolegami na podwórku, biegał z kijem za małym krążkiem. Regularnie chodził też na mecze z tatą i z bratem. Tylko siostra zostawała w domu z mamą. Dlatego już jako młody chłopak marzył o karierze hokeisty. Ojciec wybił mu to jednak z głowy. „Musisz się uczyć, żeby zdobyć solidny zawód" -zawyrokował, kiedy syn kończył podstawówkę. - Mój dziadek miał gospodarstwo, mieszkał na wsi. Rzemiosło, wiedza na temat wiejskiego życia wydawały mi się ważne, potrzebne. Pamiętam oczekiwania wobec mnie, żebym zajął się czymś konkretnym, przydatnym, a nie tylko ćwiczył umysł. Wybór weterynaryjnej szkoły był też wyborem pod prąd, chciałem inaczej niż moje koleżan- m Już jako dzieciak Bartłomiej Topa lubił chodzić do kina. Najpierw na enerdowskie ekranizacje powieści Karola Maya o Winnetou, a potem na coraz poważniejsze filmy. ki, koledzy - opowiada w „Zwierciadle". Bartek szybko odnalazł się w nowym środowisku, które tworzyli sami chłopcy. Z trzema kumplami założył zespół rockowy. Wzorowali się na Beatlesach: on był McCartneyem, a kolega Wojtek - Lennonem. Szybko dorobili się własnego repertuaru i zaczęli sprzedawać na targu nagrane samodzielnie kasety. Popyt był duży: wkrótce Bartek stał się po- wszechnie lubianą i szanowaną postacią w technikum. - To właśnie w tej szkole zacząłem trochę śpiewać, grać na gitarze, tańczyłem także w zespole ludowym. Kiedy wybuchł reaktor atomowy w Czarnobylu, byliśmy właśnie na występach w Nowym Sączu. Piliśmy płyn Lu-gola, który miał nas uchronić przed napromieniowaniem... W tym zespole miałem swoje pierwsze występy przed większą publicznością, jakoś się oswajałem ze sceną -wspomina w „Gazecie Krakowskiej". Już jako dzieciak Bartek lubił chodzić do kina. Najpierw na enerdowskie ekranizacje powieści Karola Maya o Winnetou, a potem na coraz poważniejsze filmy. Największe wrażenie zrobił na nim „Czas apokalipsy". Wtedy zdecydował, że nie będzie weterynarzem, tylko po maturze spróbuje do- stać się do szkoły teatralnej. Duże znaczenie miał również fakt, że dziewczyna, w której się wtedy kochał, również chciała zostać aktorką. Oboje pojechali zdawać do łódzkiej filmówki. - Recytowałem prozę Ril-kego o dłoni, która szuka ołówka w dywanie o wysokim włosiu. Tak się przestraszyłem tego tekstu, że zacząłem płakać. Potem dostałem zadanie aktorskie: „Stoisz na pustyni cały namydlony. Jak się wypłuczesz?". Podbiegłem do kaloryfera i zacząłem do niego gadać. Komisja była trochę zdziwiona. Wytłumaczyłem, że rozmawiam ze słoniem i proszę go, żeby mnie oblał wodą. Jeden z profesorów wybuchnął śmiechem i stwierdził, że mam za-stanawiająco wybujałą wyobraźnię - śmieje się w „Playboyu". Przeprowadzka z Nowego Targu do Łodzi była dla chłopaka szokiem. Podobnie pierwsze zajęcia. Całe szczęście jego rok dostał się pod opiekę Jana Machulskiego. Wybitny aktor pokazał młodym adeptom sztuki teatralnej, jak odnaleźć się na scenie. Bartek nabrał więc ochoty na pracę w zawodzie - jednak kiedy obrony: dyplom i zaczął dobijać się do wrót show-biznesu, spotkał go zimny prysznic. Nie mogąc znaleźć zatrudnienia, dorabiał sobie jako kelner. - Pod koniec lat 90. świadomie zrobiłem sobie przerwę i zająłem się produkcją. Chciałem zobaczyć, jak kino wygląda z innej strony. W środowisku mówiło się wtedy, że zrezygnowałem z aktorstwa. Ten okres trwał blisko 10 lat. Ale nie było też tak, że całkiem zniknąłem z ekranów. Wtedy też zacząłem pracować z Wojtkiem Smarzowskim i ta wieloletnia współpraca zaowocowała kilkoma wspaniałymi filmami - opowiada w serwisie Platine. Współpraca ze Smarzowskim sprawiła, że nabrał znów ochoty na aktorstwo. Najpierw występ w „Weselu", a potem w „Domu złym" i „Drogówce" sprawiły, że został dostrzeżony przez widzów i krytykę. To sprawiło, że posypały się propozycje ciekawych ról ze strony kina i telewizji. W efekcie oglądaliśmy go w „Karbali" czy „Sługach bożych", ale też w „Wa-tasze", „Ultraviolet" czy ostatnio „Pod powierzchnią". - Początki były trudne. Nigdy nie porzuciłem jednak wiary, że sukces w końcu nadejdzie. Że będę dostawał dobre scenariusze i grał w zbierających świetne recenzje, kasowych filmach. A że nastąpiło to dopiero po czterdziestce? Lepiej późno niż wcale -podkreśla w Logo24. Prywatnie aktor początkowy był związany z malarką Agata Rogalską. Para doczekała się dwóch synów: drugi z nich przeżył tylko siedem miesięcy i zmarł niespodziewanie na rękach ojca na wadę serca. Pierwszy wyrósł za to na zdolnego chłopaka. Dziś Antek jest dorosły, mieszka już sam i podobnie jak jego ojciec za młodu zajmuje się muzyką - ale nie rockiem tylko hip-hopem. W międzyczasie Bartek zdążył się rozstać z Rogalską i zaliczyć kilka romansów -choćby z Magdą Popławską czy Anną Terpiłowską. Obecnie jest związany z adwokatką prawa rodzinnego Gabrielą Mierzwiak. Co ciekawe, wniosła ona do związku z aktorem dwie przybrane córki, które adoptowała, gdyż nie mogła we wcześniejszym związku zajść w ciążę. W efekcie Topa ma zupełnie nową rodzinę. - Jesteśmy obok siebie, obserwujemy się, stajemy się dla siebie nawzajem kimś ważnym, a ja na nowo definiuję swoją rolę. Dużo rozmawiamy, dzielimy się codziennością, wrażeniami z przeżywanych chwil. Starsza jeździ konno, młodsza ma mnóstwo energii i pomysłów - ten nowy dla mnie świat tętni realnym życiem - podsumowuje w „Urodzie życia". ©® 08 rodzinny na Pomorzu Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 ....... iferesujące muzea, cl < c malowniczą Wdą pozwala poznać pięlaio Kaszub da jest rzeką wyjątkowo malowniczą, dlatego też doskonale nadaje się do spływów kajakowych. Pozwala również poznać piękno Kaszub. Szlak o długości około 30 km prowadzi od Li-pusza przez jeziora Schodno, Słupinko, Radolne i Wdzydze, do Borska. Według klasyfikacji zaliczany jest do łatwych i dostępnych nawet dla początkujących turystów. Najpopularniejszym miejscem rozpoczynania spływów w okolicy Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego jest wieś Iipusz. Tutaj można bez problemu wypożyczyć potrzebny sprzęt. Początkowo Wda płynie wśród pól i łąk. Granicę WPK Wda przecina pod mostem na trasie z Dziemian do Kościerzyny. Wówczas wpływamy w malowniczy, zalesiony wąwóz. Rzeka na tym odcinku zmienia swój wygląd. Dno jest urozmaicone, nurt zmienny, koryto przegradzają zwalone pnie drzew. Mimo to odcinek nie jest trudny. Mijamy pojedyncze zabudowania niedaleko brzegów rzeki. Wtedy rzeka przyspiesza i płynie wartkim nurtem aż do otwar- Najpopularniejszym miejscem rozpoczynania spływów w okolicy Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego jest wieś Lipusz tego terenu, gdzie w otoczeniu łąk zwalnia i wpływa do jeziora Osty. W tym miejscu przekopano kanał skracający bieg rzeki i kierujący wodę prosto do jeziora Schodno. Na brzegu jest platforma służąca do obserwacji ptactwa wodnego. Na końcu jeziora znajduje się pole biwakowe, gdzie można odpocząć. Tędy też biegnie piesza ścieżka przyrodnicza wokół jeziora Schodno. Wda rozlewając się szeroko i płynąc powoli, kieruje nas do Loryńca. Przed wsią z lewej strony do Wdy wpływa Trzebiocha, druga pod względem wielkości rzeka we Wdzydzkim Parku Krajobrazowym. Pod mostem w Loryńcu rzeka znacznie przyspiesza, by po chwili się uspokoić. Płynąc wśród łąk, docieramy do Czarliny. Rzeka tu skręca na zachód i mijając porośnięte trzciną brzegi, wpływamy do jeziora Słupinko. Tu skręcamy w lewo i pod malowniczym drewnianym mostem wypływamy na Jezioro Radolne. Wówczas docieramy do miejsca, gdzie łączą się cztery jeziora -Wdzydze, Radolne, Jelenie iGołuń. turystyczny dodatek PODRÓŻNĄ Dzisiaj zapraszamy nie tylko na Kaszuby, ale na całe Pomorze. Na urlop czy na wycieczkę nie musicie jechać na drugi koniec Polski. Możecie go spędzić w województwie pomorskim. Dokąd pojechać, co zaplanować podpowie Wam 88-stroni-cowy „Przewodnik turystyczny po Pomorzu", który został dołączony do tego wydania gazety. Oszałamiająca wręcz zieleń, małe i ogromne jeziora, kojące morze, rezerwaty przyrody i parki narodowe, wspaniałe budowle, które dla nas ocaliła historia, ciche maleńkie wsie, ale też tętniące życiem miasta z propozyqami aktywnego wypoczynku... Pomorze jest do odkrycia, do ciągłego poznawania. I niezmiennie wzbudza zachwyt. Podpowiedzią, jak zaplanować udany urlop, weekend - czy choćby dzień „u siebie" - niech będą opisane w naszym przewodniku przystanki. Planujcie więc, szukajcie atrakcji dla dzieci, przygotujcie rowery, namioty, miejcie ochotę na regionalną kuchnię. Przepis jest prosty - wystarczy apetyt na wakacyjne wrażenia! POLECAMY! to raz tu zawita, zwy-j / kle wraca w kolejnych latach. Nic dziwnego, bo atrakcji nie brakuje. Ich baza powiększa się z każdym rokiem. I w porównaniu z morskimi miejscowościami, można spędzać tu ciekawie czas także w tych sytuacjach, gdy pogoda częściej raczy deszczem, niż słońcem. Powiat kościerski jest jednym z najbardziej malowniczych w województwie pomorskim. Znajdziemy tu wspaniałe pejzaże, które w sporej części składają się z rezerwatów przyrody i obszarów chronionego krajobrazu. Ponadto znaczną część powierzchni powiatu ko- Pa nora n z góry Ścierskiego zajmują lasy i grun- ruchu turystycznego i edukaqi ty leśne, a także liczne jeziora ekologicznej. Co ważne, nie ma i rzeki. problemów z parkowaniem, Chcecie zobaczyć, jak ta gdyż w pobliżu znajduje się niezwykła panorama powiatu przestronny plac, na którym kościerskiego wygląda z góry? można zostawić zarówno auta Wybierzcie się do Wdzydz lub jak i autobusy. Tymczasem Przytami. Znajdują się tu wieże na terenie stanicy Wodnej widokowe z prawdziwego zda- PTTK we Wdzydzach Kiszew- rzenia. Wieża w Przytami ma skich znajduje się wieża o wy- 40 metrów wysokości i jest sokości 35,6 mi konstrukcji drugim po Wieżycy najwyż- drewnianej z drewna modrze- szym punktem widokowy Ka- wiowego, z trzema platforma- szub. Znajdą się na niej dwa po- mi widokowymi usytuowany- desty widokowe na wysoko- mi na wysokości 10,20 i 30 m, ściach 27 i 37 metrów. Tuż a tuż przy niej wiata edukacyj- przy niej stoi budynek obsługi na. Z wieży można podziwiać panoramę Wdzydz Kiszewskich i Krzyż Jezior Wdzydzkich z licznymi półwyspami i największą wyspą jeziora Wdzydze - Ostrowem Wielkim. Znajdując się na górze można bliżej poznać walory przyrodnicze parku. Szereg tablic informacyjnych znajdujących się we wiacie, jak i w otoczeniu wieży pozwala zdobyć cenne informacje. Dodatkowo dzięki spółce PTTK „Mazury" na ostatniej platformie widokowej na wieży zainstalowano lunetę, która przybliża teren obserwatorom. Edyta tasińska4)kDniew5ka z tu zawita zwykle wraca w kolejnych latach w Muzeum Kolejnictwa Otwarte wagony kolejki lilipuciej mają zaledwie kilkadziesiąt centymetrów wysokości, to jednak wystarczy, aby mogło w nich usiąść dziecko, a nawet osoba dorosła. Przejażdżki tym „maleństwem" stały się atrakcją Kościerzyny. Pociąg kursuje przez sześć dni w tygodniu w Muzeum Kolejnictwa. Po zapętlonym torze o rozstawie 241 mm kursuje parowóz oraz stylizowane, otwarte wagony mierzące zaledwie kilkadziesiąt centymetrów wysokości. Na trasie oczywiście znajdują się stacja, zwrotnica, semafory oraz słupy trakcji kolejowej. Mimo niewielkiego rozstawu szyn podróż pociągiem jest bezpieczna. Należy jednak stosować się do regulaminu oraz poleceń obsługi. Zabronione jest m.in. w czasie jazdy wykonywanie gwałtownych ruchów, zmienianie pozycji, obracanie się oraz bujanie wagonikami. Z nowej atrakcji można korzystać przez sześć dni w tygodniu od wtorku do niedzieli. Bilet normalny kosztuje 5 zł zaś ulgowy 3 zł. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 rodzinny ogród 09 BYLINY Hosty, zwane też funkiami, to niezawodne ozdoby naszego ogrodu. Warto zgromadzić całą ich kolekcję W naszych ogrodach pysznią się już większe i mniejsze kępy host, zwanych też funkiami. Hosty to rośliny wieloletnie, pochodzące z Japonii, Chin i Korei, które z roku na rok stają się coraz bardziej popularne w Polsce. Popularność host jest w pełni zasłużona - są piękne, a nawet - można powiedzieć - eleganckie, stosunkowo łatwe w uprawie, a przy tym niezwykle różnorodne pod względem wielkości, barwy oraz faktury liści. Bo właśnie liście, wyrastające wprost z ziemi i zebrane w gęste, rozetowate kępy, są ich główną ozdobą. Stąd też z poszczególnych gatunków i odmian host można zestawiać całe kolekcje tych roślin, a wzbogacony nimi ogród nabiera egzotycznego wyglądu. Dodatkową ozdobą host są białe, lawendowe lub fioletowe kwiaty, wyrastające na pędach kwiatostanowych ponad rozetą liści. Mają one dzwonkowaty lub lejkowaty kształt i przyjemnie pachną. -rT:r- Liliowce właśnie zaczynają kwitnąć. Są to byliny efektowne, a przy tym mało wymagające i długowieczne Większość liliowców zaczyna kwitnąć pod koniec czerwca. I wprawdzie pojedynczy kwiat liliowca otwiera się tylko na jeden, półtora dnia, a potem zamiera - ale codziennie otwierają się kolejne kwiaty i kwitnienie pojedynczej kępy trwa nawet dwa tygodnie. Liliowce są roślinami mało wymagającymi - poradzą sobie także w cieniu, choć wtedy ich kwitnienie będzie krótsze i mniej obfite. Najlepsza dla liliowców jest umiarkowanie wilgotna, żyzna i głęboko uprawiona gleba. Nie przeszkadza im również podmokłe podłoże, dlatego dobrze rosną w pobliżu zbiorników wodnych. Liliowce, podobnie jak hosty, są długowieczne. Co trzy lub cztery lata wskazane jest jednak odmłodzenie kęp poprzez ich podział, co stwarza okazję do powiększenia liczby posiadanych roślin. Kępy liliowców dzielimy późnym latem lub wczesną wiosną. Wśród wielu odmian liliowców są i polskie odmiany. MY NA URLOPIE, ONE NA KROPLÓWCE U ■ U\ jwiadamy, 3.v J! szeniem Penie TH! 'osiiny ne sposoby Olaem ogrodnika Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl Zbliża się okres urlopowy i powinniśmy pomyśleć, jak zadba ć o rośliny doniczkowe, pozbawione przez dłuższy czas naszej opieki. \l ie wystarczy podlać je na zapas, bo ten zapas szybko się wyczerpie i roślina może nie dotrwać do naszego powrotu. Na szczęście istnieją proste sposoby na zaopatrzenie roślin w wodę -pod warunkiem że wyjedziemy na dwa, trzy tygodnie, nie dłużej. Zanim je omówimy, skupmy się na samych roślinach, bo jedne z nich potrzebują częstego podlewania, a drugie zadowolą się małą porcją wody raz w tygodniu. Do tych drugich, najbardziej odpornych, należą kaktusy i rośliny gruboszowate (sukulenty), potrafiące gromadzić zapas wody w „mięsistych" łodygach i liściach. Do popularnych roślin grubo-szowatych należą: eszeweria, grubosz drzewiasty, grubosz owalny (srebrzysty), kalan-choe, sansewieria, szrumber-gera (grudnik), zamiokulkas, żywy kamień (litops). Z kolei najbardziej wrażliwe na brak wody są wszystkie rośliny posadzone w lekldej ziemi na bazie torfu, która szybko przesycha. Są to m.in. popularne azalie japońskie o zimozielonych liściach. Wrażliwe na przerwę w podlewaniu są również gatunki 0 cienkich, delikatnych liściach, z których łatwo wyparowuje woda, jak na przykład szczawiki oraz bodziszek (geranium), zwany popularnie anginką. Nie znoszą też przesuszenia paprocie doniczkowe, skrzydłokwiaty i papirusy. Proste sposoby na nawodnienie z zapasem Na czas krótkiego, tygodniowego wyjazdu dobrze jest umieścić rośliny doniczkowe w jednym miejscu, z dala od okien, w półcieniu. Jeśli w łazience jest dostęp do światła naturalnego, najlepszym miejscem na zgromadzenie roślin będzie wanna. Przed samym wyjazdem trzeba rośliny obficie podlać 1 dodatkowo skropić im liście wodą. Szklana kula zasila w wodę skrzydłokwiat - roślinę bardzo wrażliwą na przesuszenie Doniczki, w których zastosowano drenaż, można wstawić do naczynia z wodą, która jednak nie powinna sięgać powyżej warstwy drenażu, aby nie doprowadzić do gnicia korzeni. W przypadku dłuższego, dwutygodniowego wyjazdu, prostym sposobem na nawodnienie roślin jest zamocowanie w doniczce butelki tylu PET napełnionej wodą, odwróconej do góry dnem. W sklepach ogrodniczych można dostać specjalne nasadki na butelki, zakończone trzpieniem przepuszczającym wodę. Woda sączy się z butelki i powoli nawadnia roślinę. Na podobnej zasadzie działają podlewaczki wkładane do doniczek, z których woda sączy się do gleby. Ich wadą jest zwykle mała pojemność (wynikająca z ozdobnej najczęściej formy), mniejsza niż w przypadku butelek PET. Są też w sprzedaży specjalne kule szklane ze zwężającą się długą szyjką. Działają one w ten sam sposób jak butelki i podlewaczki. Po napełnieniu kuli, jej szyjkę wkłada się do otworu, zrobionego np. ołówkiem w ziemi w doniczce. Chodzi o to, aby nie wcisnąć jej bezpośrednio do gleby, bo wówczas ujście szyjki może zatkać się ziemią. Uważajmy również, aby napełniona wodą kula nie przeważyła i nie wypadła ze zbyt małej doniczki. Najlepiej więc, aby doniczka była masywna. W przypadku długiego, np. miesięcznego wyjazdu, niezbędny będzie zakup systemu nawadniania. Składa się on ze zbiornika na wodę i wężyków z pompką. Ciśnienie zapewnia elektryczna pompka, która uruchamia się w określonych odstępach czasu. GLEBA Z GRANULKAMI HYDROŻELU Skuteczne może okazać się zmieszanie gleby z hydrożelem - jego rolą jest powolne, stopniowe oddawanie wody. Okazuje się, że system korzeniowy roślin może wykorzystać nawet 90 procent wody zawartej w hydrożelach. Te specjalne polimery sprzedawane są najczęściej w postaci granulatu, który miesza się z glebą na głębokości nie większej niż 20 cm. Hydrożele trzeba dodać do gleby w doniczce na kilka dni przed wyjazdem i podlewać przez ten okres rośliny regularnie i obficie, aby granulki hydrożelu zdążyły napęcznieć od wody. KWIATY Zakwitły peonie chińskie, zwane też piwoniami. Te długowieczne krzewiaste byliny lubią wilgoć, lecz nie lubią pełnego cienia Piwonie pięknie pachnące Popularne w Polsce piwonie (peonie) chińskie to długowieczne byliny, które mogą rosnąć w jednym miejscu przez kilkanaście lat. Wyglądają prawie jak krzewy - w dobrych warunkach wyrastają na wysokość 60-100 cm i silnie rozrastają się na boki. Liście mają duże i głęboko powcinane. W czerwcu piwonie wydają pięknie pachnące i bardzo dekoracyjne kwiaty, w formie pojedyncze, anemonowe lub pełne, zaś w kolorze - różowe, czerwone lub białe. Najczęściej uprawiane są peonie o kwiatach pełnych; mniej znane, ale równie ładne są „lżejsze" peonie z grupy anemonowych, które odznaczają się tym, że ich środkowe płatki - wąskie i kuliście ułożone - otoczone są pojedynczym, podwójnym lub potrójnym kołnierzykiem z płatków większych i szerszych. Piwonie nie są zbyt kłopotliwe w uprawie - pod warunkiem, że spełnimy kilka ważnych warunków na etapie ich sadzenia. Najważniejsze to wybrać odpowiednie stanowisko, gdyż piwonie mają głęboki system korzeniowy i potrzebują sporo czasu, żeby się zakorzenić. Jeśli ziemia jest żyzna, przepuszczalna i wilgotna, o obojętnym pH, zaś miejsce o kilkugodzinnym nasłonecznieniu - powinny się udać. Jeśli zabraknie któregoś z tych czynników, wytworzą masę liści bez kwiatów albo w ogóle nie będą chciały rosnąć. Łodygi piwonii są łamliwe - zadbamy więc o to, aby nie były wystawione na silne działanie wiatrów. Po wydaniu pełnych kwiatów, mogą się pokładać pod ich ciężarem na ziemi. Unikniemy tego, pod wiązując kwitnące kępy do palika. Przy sadzeniu młodych roślin trzeba pamiętać, aby szyjka korzeniowa piwonii była tuż pod powierzchnią ziemi, nie głębiej niż na 5 cm. Kilkuletnie piwonie nadają się do rozsadzania poprzez podział karp. 10 Zwierzęta Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewia@polskapress.pl Pleszka woli zakładać gniazda w dziuplach lub skrzynkach lęgowych, a kopciuszek w załomach budynków. Kopciuszek i pleszka osiągają długość ciała 14-16 cm, rozpiętość skrzydeł 20-25 cm i masę 11-23 g. O ile samczyki obu gatunków różnią się od siebie znacznie, o tyle samiczki są do siebie bardzo podobne - z wierzchu łupko-woszare z rdzawym ogonem. Różnicę widać najbardziej na brzuszku, który u pleszki jest beżowy, często z pomarańczowym odcieniem, natomiast u kopciuszki - szary, nie kontrastujący z grzbietem. Samczyki są nie do pomylenia z żadnymi innymi naszymi ptakami. Pan kopciuszek jest ogólnie ciemny, wręcz wydaje się z daleka czarny, na skrzydle ma wyraźne białe lusterko. Pan pleszka natomiast, ma rudy brzuszek, czarny łepek i kontrastową białą brew. Potrząsa ogonkiem Kopciuszek i pleszka mają podobne zachowanie i postawę -zwykle są wyprostowane, lubią przykucać, a gdy przysiadają, zawsze energicznie potrząsają rdzawymi ogonkami. - To zachowanie jest instynktowne i nawet młode osobniki wykazują ten odruch, choć dopiero zaczynają wyrastać im sterówki - opowiada Sebastian Nowakowski z Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana". - Ptaki te są owadożerne i potrafią chwytać owady w locie, ale jesienią jedzą także owoce. Wędrują głównie nocą. Chętnie korzystają z budek lęgowych. Budują gniazda z trawy, liści, mchu, wysłane piórami i włosiem. Najstarsze kopciuszki, których wiek dał się oznaczyć, miały nieco powyżej 10 lat. Coraz mniej bojaźliwy - Kopciuszek jest bardziej znany, szczególnie mieszkańcom miast - kontynuuje Sebastian Nowakowski. - Najczęściej słyszymy jego zgrzytliwy śpiew, często tuż przed świtem, a gdy śpiewa, łatwo go wypatrzyć. Niegdyś były to ptaki górskie, które gnieździły się tylko na niedostępnych półkach skalnych, w różnego rodzaju szczelinach, osuwiskach, stertach kamieni. Dziś także tam występują i bez większego problemu znajdziemy je w Europie na wysokości 3000 m, a w Himalajach nawet na 5000. Z czasem zaczęły zasiedlać kamieniołomy, a potem i ludzkie budynki. Szczególna ekspansja tego gatunku na nizinach nastąpiła jednak dopiero po n wojnie światowej, kiedy to bardzo wiele miast stało się gruzowiskami. Kopciuszek momen- W9rfłteM 29DOiq £fl rodzinny zwierzęta Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 - t życiel grupy Kreatywność Monty Py-thona, scenarzysta i aktor * . s (Rybka feo ;M zwana Wandą, Lemur zwany Rollo, Monty Py-thon i Święty Graal, Żywot Briana, Hotel Zacisze) - korzystając ze swojego bogatego doświadczenia, dzieli się spostrzeżeniami dotyczącymi procesu twórczego i radzi, jak rozbudzić w sobie kreatywne myślenie w dowolnej dziedzi-nie.Czego potrzebujesz, żeby twój umysł wszedł w kreatywny tryb pracy? Co powinieneś zrobić, gdy czujesz, że doszedłeś do ściany? Skąd wiadomo, że pomysł, który właśnie zaświtał ci w głowie, to coś, czym warto się zająć? Każdy może być kreatywny. A John Cleese pokazuje, jak to osiągnąć. Zalety tego poradnika wydanego przez Insignis to mały format, sztywna okładka, mała objętość i dość duża czcionka. W sumie na dwie godziny czytania. Bez obraz, ale wolę jednak wszystkie produkcje Cyrku Monty Py-thona. (mara) 12 rodzinny Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 3-4.07.2021 Bywam dość roztrzepana i ubieram się jak nastolatka. Jestem dość beztroska jeśli chodzi o poważne życiowe decyzje. Wielokrotnie na zdjęciach próbnych usłyszałam, że jestem bardzo dojrzała. To normalne, że inni widzą nas inaczej Magdalena Popławska, aktorka, kóra ositanio wcieliła się w rolę Agnieszki Osieckiej, na tamach „Twojego Stylu" opowiada o swoim życiu F T" - Uf. i J i Krzyżówka panoramiczna mruczek arystokrata Interia lub Onet dawna korona papieży port wojenny na Krymie r~ łowny gatunek Kaczki towot -v dawna miara długości matka chrzestna r~ Frank, aktor i piosenkarz r~ małe, słodkie jabłko górna część tułowia r~ orzeczenie sądu owad nadwodny -v stolarski pilnik r~ ziomek ciężki koń tkanina ścienna manna narzuta - 4 4 ; 4 4 4 4 pomaga dobrać okulary \ 4 cząstka materii - 1 4 odmiana galopu U 14 pomoc -*■ 11 ncttj dzący - 24 12 dawny utwór sceniczny lądowy znak nawigacyjny - -*■ powała, sufit - ojciec Wandy imię Fleminga, pisarza głos kaczki poetycki początek 4 dawny sklep mięsny - sprzęt treningowy boksera - 4 • głośne wyrażenie uznania dla artysty - 22 kościelne nabożeństwo drapieżnik z sawanny potocznie o kurtce małolata r~ płaz w stawie rzeczywistość kobieta stroniąca od ludzi skaza na honorze mobilna aplikacja internetowa kraina wiecznej szczęśliwości pląs biegłość w sztuce gwarowo o ziemniaku metropolia Omanu 1 ł i 4 choroba oczu \ \ 4 wypełnione autami część osobowości ^ i i 15 święty byk egipski _ 4 4 5 awan-turnik, hała-burda - 23 graniczy z Kuwejtem płaszczyzna ukośna pani sprzed od. wieków podium dla piosenkarza twarza-cze płyt winylowych i 1 ludowa nazwa kukułki szturm na pozycje wroga - skafander Eskimosa królowa urody 4 4 gaz w lampie r wskazuje kierunek na schodach 4 tkanina pościelowa 4 napój ziółek kopia dokumentu 21 jon o ujemnym ładunku - 4 i grecka litera wokół czapki majora nauka o poprawnym myśleniu rów z wodą wokół zamku peruka greckich aktorów ■ jaki pan, taki... ślad w drewnie < 20 13 wojskowe skrzydło i 4 po pile cienka ozdobna chustka z Samotraki sklep zwózkami prasowy utopia U 1 _ 4 4 obiekt latający z kosmosu - f droga bita, gościniec madame we Francji - 1 wyspa Pene- i°py małe pomieszczenie zwierzę północy zespół ludowych muzyków trafiła na kamień beiy-lowiec _ 1 szkło kryształowe jak gra w karty żelazny lub polecony - 4 częsc wyścigu kolarskiego uderzenie, raz - 4 4 tarczowa - 1 4 10 —► mała grządka w ogrodzie 2 gra towarzyska U 16 przepływa przez Malbork mały chłopiec, smyk matka Artemidy Apol-lina każdy na wagę złota imię Schindlera, bohatera filmu Spielberga r~ wydatne lub karminowe Bedrich, skomponował operę „Sprzedana narzeczona" posłów greckich" • 6 sucha kiełbasa odmiana jabłoni szary metal \ 3 i część skoczni —► \ 1 nasia-dówka podobna do gracy ojciec tytanów U \ 4 elegant 4 i głośny odgłos, łomot —► 4 rodzaj żyznej gleby - 19 pewność siebie odmiana węgla brunatnego staro-greckie igrzyska omasta 4 kropelki wody na listkach drzew azjatycki sport walki ssak futerkowy, dydelf pasek do wiązania imię Chaczaturiana damasceńska lub hartowana l 4 4 stała posada - \ 18 niejedno w sieci wypiek dla jubilata 4 4 rodzaj upięcia włosow smak porażki - wierzba szara 8 fotel dla cesarza - 4 krzew śródziemnomorski 4 r 9 skandynawski bóg - 1 podagra, retyzm - miasto nad Brdą - bratanek Węgra Tomasz, autor „Budden-brooków" - 17 serwowana z ekspresu - kraj w Indo-chinach - kurtka dżokeja - 7 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Biasa z Prieny. Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Biasa z Prieny. vr3izavN lAioizam vzsnwrvN'3iNvzViMzoa