4,40 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770 137 Nr indeksu348-570 952053 Piątek 17 września2021 magazyn H Tl os D 2 1 £ N N AUT0PR0M0CJA 0010261177 Zostały tylko 4 by zamówić prenumeratę „Głosu' na październik lub kwartał Prezydent RP Andrzej Duda: - Członkostwo Polski w Unii jest zdobyczą cywilizacyjną strony 14-15 Na finiszu jest remont Zygmunta Augusta m a?* Wsrt02diMC2y^j Dodatek telewizyjny na tydzień REKLAMA 0210247368 9770137952053 02 drugfistrona „Ciemna Woda" - premiera Nowego Teatru już dzisiaj! ■i jna i CL ' ! m Hns J „Ciemna Woda" - premiera 17 września, kolejne spektakle 19 września. 15-17 października oraz 4-7 listopada Zaproszenie Małe miasteczko, wystawienie „Pasji", pojawienie się uchodźców, potop, śmierć młodego mężczyzny. Nowa premiera - „Ciemna Woda" w słupskim Nowym Teatrze -zapowiada się na spektakl wielowarstwowy, o którym będzie się mówić. - Serdecznie zapraszam na premierę spektaklu „Ciemna woda" A. Muskarii w reżyserii I. Vfedrala w Nowym Teatrze w Słupsku - pisze Dominik Nowak, dyrektor Nowego Teatru. - Odbędzie się ona w najbliższy piątek, 17 września, o godzinie 19. Gramy również 19 września, 15-17 października oraz 4-7 listopada. Opis ze strony Nowego Teatru: Ciemna woda - takie ni to małe, ni to duże, trochę wieś, a trochę miasto - wszędzie i nigdzie. Księdzu w Ciemnej Wodzie marzy się wystawienie Pa-sji, „czegoś wiecie mega kościelnego, żeby ludzi wciągnąć bo szczerze coraz mniej ludzi przychodzi do kościoła". Burmistrz nie jest przekonany do pomysłu, ale ulega kiedy Ksiądz kusi go wizją dużego artykułu w samym Gościu Niedzielnym. Jezusa zagra Dawid - uczeń miejscowego liceum. To dziwna decyzja, bo Dawida z różnych powodów wielu ludzi w Ciemnej Wodzie nie lubi. Jest obcy, nie ma ojca, stawia się, pyskuje. W końcu ruszają próby, opornie, bo tej Pasji nikt, łączenie z Katechetką, jakoś za dobrze nie zna. Na domiar złego we wsi niespodziewanie zjawiają się Uchodźcy. Co z nimi zrobić? Nie udaje się stwierdzić czy mają laptopy, ponieważ znikają tak nagle jak się pojawili. Dawid prowadzi ich do stodoły za wsią, w pobliżu śluzy, co budzi opór mieszkańców, teraz już postaci Pasji - Kajfasza, Piłata, Faryzeuszy. Gwałtowna burza zalewa stodołę, w której uwięzieni są przybysze. Ciało Dawida mieszkańcy wyławiają z rzeki nieco później. Co się wydarzyło w Ciemnej Wodzie? Dlaczego Dawid musiał umrzeć? I czy to był Dawid, licealista, czy może...? Spektakl jest realizowany w ramach projektu „Dramatopi-sanie", którego organizatorem jest Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, a środki na jego realizację pochodzą z budżetu Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. „Dramatopisanie" to rozpoczętyw2020program stypendialny służący wspieraniu polskiej dramaturgii współczesnej. Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku jest jednym z trzech teatrów w Polsce realizujących spektakle w ramach pierwszej edycji programu. W przedstawieniu wykorzystano fragmenty filmu dokumentalnego „Pasja" (The Pas-sion According to the Polish Community of Pruchnik, 2009) AndreasaHorvathaiMoniki Muskały. Premiera: I7.09.202ir. Bilety Normalny: 45 zł, Ulgowy: 40 zł, Grupowy: 35 zł Produkcja: Autor: Amanita Muskaria Reżyseria: Iwo Vedral Scenografia: Paula Grocholska Muzyka: Kuba Orłowski Choreografia: Natalia Dinges Obsada: Bożena Borek, Adam Borysowicz (gościnnie), Monika Bubniak, Igor Chmielnik, Paulina Fonferek (gościnnie), Agnieszka Gawlińska (gościnnie), Monika Janik, KrzysztofKluzik, Aleksander Kurzak (gościnnie), Wojciech Marcinkowski. (MARA) ©® AUTOPROMOCJA Prenumerata V. Zadzwoń! 94 3401114 prenumerata.gdpopolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Głos Weekend tuż-tuż. Kup magazynowe wydanie gazety Jutro u nas Zdrada w związku Zdrada odbiera zaufanie do partnera. Czy oznacza to koniec związku? Gwiazda Dawid Ogrodnik Niepokorny, i zbuntowany, zrobił wszystko, by zostać aktorem. Aromaty prosto z lasu Jest jesień, więc jemy grzyby. W różnorakiej postaci. Zawsze smaczne Zaproszenie Dzień Sybiraka i rocznica sowieckiej agresji 17 września obchodzimy Dzień Sybiraka i 82. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. Miejskie uroczystości w Słupsku odbędą się na Starym Cmentarzu, przy Krzyżu Katyńskim. O godz. 11.45 wystawione zostaną posterunki honorowe, nastąpi też zbiórka pocztów sztandarowych. O godz. 12 wspólne odśpiewanie hymnu Rzeczypospolitej Polskiej, przemówienia okolicznościowe, odczytanie apelu pamięci. Później salwa honorowa i złożenie kwia- * tów pod Krzyżem. ! WALUTY Z 16.09.2021 j USD 3,8847(4; EUR 4,5736 ) CHF 4,2054 GBP 5,3697 (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego (-) spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Pogoda w regionie Dzisiaj 18°C 12°C ć2>. >/> Wiatr 9 km/h zachodni Uwaga częściowo słonecznie i burze z piorunami Sobota 16°C 6°C Wiatr 17 km/h północno-wschodni Uwaga zachmurzenie duże, przelotne opady Niedziela 15°C 4°C & Wiatr 17 km/h północno-wschodni Uwaga przejściowe zachmurzenie Jesień daje o sobie znać. Pogoda nad morzem na najbliższe dni Pogoda Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@gp24.pl Piątek, 17 września, trochę deszczowy, sobota z przejaśnieniami, od niedzieli zimne ranki, od połowy następnego tygodnia mgła. - W piątek możemy się spodziewać przewagi chmur, opadów deszczu z przerwami, ale będzie dosyć ciepło: temperatura powietrza 16 stopni C nad morzem, a nad lądem 18 stopni C-mówi Krzysztof Ścibor z Biura Prognoz Pogody Calvus. Noc z piątku na sobotę będzie jeszcze w miarę ciepła, ale już na kolejne noce i wczesne ranki zapowiadają się chłody z temperaturą 4-6 stopni C. - Sobota minie pod wpływem wyżu - prognozuje Ścibor. - Dotrze do nas wilgotne powietrze z północy, ale deszczu nie widać. Przed południem będzie się chmurzyć, po południu pojawiają się przejaśnienia. Nad morzem zacznie wiać z siłą 6 stopni w skali Beauforta. Teraz, gdy temperatura wody w Bałtyku wynosi 14-15 stopni C, wiatr z północy i z północnego-wschodu może dać się we znaki, mimo że temperatura powietrza do wtorku będzie wynosić 16 stopni. - Od niedzieli ranki będą już zimne, a od wtorku-środy -mgliste - dodaje Ścibor. -W środę wiatr zacznie słabnąć i temperatura powietrza wyniesie 16-18 stopni. Do następnego piątku deszczu nie widać. ©® AUTOPROMOCJA agup mm agup Czytaj tak, jak lubisz gp2A.pl Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 wydarzenia 03 3,5 min zł dla szpitala nn2gdalena.olechnowia@gp24.pl Słupsk Szpitale dostaną wyższy ryczałt. Chodzi o ponad 730 milionów złotych, które zostaną wypłacone do końca tego roku. Środowisko reprezentujące szpitale powiatowe przyznaje, że dodatkowe środki pozwolą m.in. na wzrost wynagrodzeń dla personelu nieme-dycznego. 0 podwyżce ryczałtu PSZ dla szpitali poinformowali Adam Niedzielski, minister zdrowia, 1 Filip Nowak, p.o. prezes NFZ, podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Szpitale, w dużej części powiatowe, otrzymają ponad730 milionów złotych. Pierwsza transza tych środków trafi do szpitali już w październiku, z wyrównaniem od l lipca2021. - Są to dodatkowe środki, niezależne od pieniędzy przeznaczonych do tej pory na wynagrodzenia w systemie ochrony zdrowia - zaznacza Filip Nowak, p.o. prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Zdaniem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych podwyżka ryczałtu PSZ to krok w dobrą stronę, ponieważ na tej zmianie skorzysta m.in. personel niemedyczny szpitali. - Cieszy nas wzrost ryczałtu o 7% dla szpitali. To krok w do- H * V..,.,,,!, I..- Słupski szpital może otrzymać 3,5 min zł brą stronę, który otwiera drzwi do dalszych rozmów. Jesteśmy zadowoleni, że zmiany wchodzą w życie wstecznie - od l lipca. Należy zaznaczyć, że inflacja wynosi 5,3%, co powoduje znaczny wzrost kosztów funkcjonowania szpitali, jednak w miarę możliwości postaramy się przeznaczyć część środków na potrzeby płacowe pracowników - podkreśla Waldemar Malinowski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Wyższy ryczałt Ile zyskają szpitale? Dla średniej wielkości szpitala powiatowego II stopnia PSZ wzrost ryczałtu oznacza dodatkowo ponad 1,5 miliona złotych w perspektywie pół roku. Z kolei średniej wielkości szpital powiatowy I stopnia PSZ otrzyma dzięki wyż- szemu ryczałtowi ponad 600 tysięcy złotych na II półrocze 2021 r. Jak się dowiedzieliśmy w NFZ, szpitale na Pomorzu otrzymają 40 min zł z tych 730 min zł, a Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku - 3,5 min złotych. - Bardzo cieszymy się z takiej informacji. Na razie nie znamy jednak szczegółów. Istotna jest dla nas informacja, w jaki sposób będą rozliczane świadczenia w ramach ryczałtu. Czy będzie przyznana nam większa liczba świadczeń, czy podniesiona będzie cena jednostkowa na świadczenia zdrowotne. Nie znamy także jeszcze kwoty, która będzie nam przekazana. Otrzymane pieniądze przeznaczmy na bieżącą działalność szpitala -mówi Marcin Prusak, rzecznik prasowy szpitala w Słupsku. ©® MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z ORANGE POLSKA Muzeum Auschwitz zyska nowoczesną infrastrukturę od Orange. Opowieść o Miejscu Pamięci dotrze skuteczniej do milionów ludzi z całego świata Przedstawiciele Orange oraz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau i Fundacji Auschwitz-Birkenau spotkali się w Warszawie, aby podpisać list intencyjny w sprawie stworzenia nowoczesnej i wydajnej infrastruktury telekomunikacyjnej na terenie całego Miejsca Pamięci. Sygnatariusze podkreślają, że wsparcie technologiczne usprawni edukację zdalną na temat historii niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady, prowadzoną z autentycznego Miejsca Pamięci dla ludzi z całego świata. „Istotą pamięci, jest wielkie zapytanie o przyszłość" Jak powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz, dr Piotr M. A. Cywiński, ponad 80 proc. ludzi odwiedzających Muzeum przed pandemią stanowili turyści spoza Polski, z kolei 60 proc. - ludzie młodzi. - Nie możemy w związku z tym używać klasycznych metod, aby przekazywać im treści różnego typu. Musimy dotrzeć do nich w inny sposób - podkreślił. Jak zaznaczył, muzeum chce docierać z nauczaniem na żywo do ludzi na całym świecie oraz edukować odwiedzających Miejsce Pamięci za pomocą technologicznych zasobów. - Samą istotą pamięci jest wielkie zapytanie o przyszłość. Auschwitz-Birkenau jako Miejsce Pamięci, stało się dla Europy i świata punktem odniesienia, kluczem dla zrozumienia naszego doświadczenia, dla mądrego budowania wizji XXI wieku wolnego od antysemityzmu, rasizmu, ksenofobii i innych ideologii osadzonych w nienawiści - mówił dr Cywiński. Nowoczesna infrastruktura Miejsce Pamięci Auschwitz-Birkenau to najczęściej odwiedzane muzeum tego typu na świecie. W roku poprzedzającym wybuch pandemii, tereny byłego obozu odwiedziło ponad 2,3 min osób. W 2020 roku, z powodu długiego zamknięcia, liczba odwiedzających zmniejszyła się pięciokrotnie. Muzeum Auschwitz i Fundacja Auschwitz--Birkenau chciały opracować rozwiązanie, dzięki któremu dziedzictwo tego miejsca stanie się powszechnie dostępne, również dla tych, którzy nie mogą przyjechać do Oświęcimia. Dlatego we współpracy z izraelską firmą AppsFlyer, postanowiły stworzyć innowacyjne narzędzia, dzięki którym miliony ludzi zyskają dostęp do edukacji m.in. za pośrednictwem wirtualnego zwiedzania. Potrzebny jest jednak szybki i wydajny dostęp do Internetu. Na całym terenie Miejsca Pamięci Orange Polska zapewni nowoczesną infrastrukturę - zarówno światłowodową, jak również mobilną 5G/4G oraz sieć bezprzewodową. - Bez wiedzy o przeszłości świat będzie niepełny. Dlatego naszym obowiązkiem jest strzeżenie tej pamięci, bez względu na kraj i miejsce na mapie. A technologie mają ogromną moc, potrafią pokonać granice. Jesteśmy dumni, że uczestniczymy w przedsięwzięciu o tak ważnym, globalnym znaczeniu - powiedział Step-hane Richard, prezes Grupy Orange. 04 wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Zygmunta Augusta - za kilka tygodni koniec remontu aycs3ndef.radomski@gp24.pl Słupsk Przełom października i lisic-pada to nowy termin oddania ulicy Zygmunta Augusta Prace budowlane prowadzone są na odcinku między ul. Chodkiewicza i Chrobrego. Trwa gruntowna przebudowa ulicy Zygmunta Augusta na ostatniej prostej. Obecnie przebudowa i roboty drogowe prowadzone są w obrębie domów jednorodzinnych między ulicami Chodkiewicza i Chrobrego. Wcześniej, i po zakończeniu robót realizowanych przez Wodociągi Słupsk, możliwe było wykonanie większości prac brukarskich związanych z nowymi chodnikami i zjazdami. Co więcej, ułożono też pierwszą warstwę nawierzchni bitumicznej, zarówno na samej jezdni, jak i na pasie rowerowym do wysokości posesji numer 41. - Obecnie na odcinku około 450metrów jezdnia ma już do- Roboty prowadzone są w obręcie domków jednorodzinnych celową nawierzchnię ścieralną, zaś na kolejnych 250 metrach leży warstwa podbudowy bitumicznej - precyzuje Tomasz Orłowski, zastępca dyrektora w Zarządzie Infrastruktury Miejskiej. - Prace drogowe prowadzone są w kierunku ulicy Chrobrego, gdzie wykonywane sąchodniki oraz warstwy konstrukcyjne jezdni. Niżej, na gotowym niemal odcinku od ulicy Sobieskiego, rozpoczęto zagospodarowanie zielenią, które ma być sukcesywnie wykonywane w kierunku skrzyżowania z ulicami Chodkiewicza i Żółkiewskiego. Choć pierwotnie koniec robót planowano na październik tego roku, to termin udostępnienia w całości zmodernizowanej ulicy nieznacznie przesunięto. Jeśli warunki atmosferyczne dopiszą, przebudowa powinna zakończyć się Na remontowanych odcinkach pojawia się pierwsza zieleń na przełomie października i listopada. Najważniejsze, aby uporać się z nią do końca tego roku, co wiąże się z dofinansowaniem. Przypomnijmy, że Słupsk na poprawę jednej z najbardziej dziurawych ulic w mieście otrzymał wsparcie z „Pro- gramu na rzecz zwiększenia szans rozwojowych Ziemi Słupskiej 2019-2024", czyli rekompensat za tarczę antyrakie-tową. Koszt modernizacji ulicy Zygmunta Augusta to niespełna sześć milionów złotych. ©® Odpady z zagranicy. Część z nich trafia do nas nielegalnie Pomorze Tomasz Chudzyński tomasz.chudzynski@polskapress.pl Coraz więcej transportów z odpadami z zagranicy trafia do Polski via pomorskie porty. Niedawno kontrole Głównej Inspekcji Ochrony Środowiska wykryły na polskich drogach 13 nielegalnych transportów z pochodzącymi z zagranicy śmieciami - jednego dnia. .Porty morskie w Gdańsku i Gdyni oraz port lotniczy Gdańsk-Rębiechowo są w grupie polskich przejść granicznych uprawnionych do przyjmowania transportów z odpadami z zagranicy. Z naszych informacji wynika, że w ostatnich tygodniach przybywających z zagranicy kontenerów ze śniieciami jest coraz więcej. Międzynarodowy handel odpadami jest legalny, choć obwarowany szeregiem wymogów. Dotyczą one zarówno tego, jakiego rodzaju odpady można sprowadzić i w jaki sposób je zagospodarować, ale także tego - jak je transportować. Według m.in. przedstawicieli GIOŚ i wielu przedstawicieli biznesu zajmującego się gospodarką odpadami, to wła- W ostatnich tygodniach przybywających z zagranicy kontenerów ze śmieciami jest coraz więcej śnie w ich międzynarodowym obrocie dochodzi bardzo często do patologii. W Polsce, po fali pożarów wysypisk śmieci, przepisy zostały zaostrzone. Wprowadzono pojęcie „przestępstwa środowiskowego". Tylko w ubiegłym tygodniu na pomorskich drogach kontrolerzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Krajowej Administracji Skarbowej i Straży Granicznej wykryli trzy nielegalne transporty z odpadami (sprawdzono w sumie 36 pojazdów, w tym 18 przewożących odpady). Akcja odby- wała się w całej Polsce. Kontroli poddano łącznie 3819 pojazdów ciężarowych (1039 z nich przewoziło rodzaju odpady). 13 z tych transportów było nielegalnych, z czego cztery miały dotrzeć za granice Polski. - Zainaugurowaliśmy akcję mającą na celu zwalczanie nielegalnych transportów odpadów. Priorytetem jest walka z przestępczością środowiskową - mówił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba w czasie podsumowania akcji „Nielegalne odpady 21". <£>® 0010274046 Wójt Gminy Słupsk OGŁOSZENIE o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego w obrębach ewidencyjnych Strzelinko i Gałęzinowo, gmina Słupsk Na podstawie art. 17 pkt. 9 i 11 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r. poz. 741 ze zmianami), art. 39 ust. 1 i 2, art. 54 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (tekst jednolity z 2021 r. poz. 247) oraz Uchwały Xl/126/2015 Rady Gminy Słupsk z dnia 29 września 2015 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu „Projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego w obrębach ewidencyjnych Strzelinko i Gałęzinowo gmina Słupsk" wraz z prognozą oddziaływania na środowisko, w dniach od 27 września 2021r. do 18 października 2021r. w siedzibie Urzędu Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34, 76-200 Słupsk, w godzinach urzędowania oraz na stronie BIP Urzędu Gminy Słupsk. Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projektach planów miejscowych rozwiązaniami odbędzie się w siedzibie Urzędu Gminy Słupsk w Sali Konferencyjnej w dniu 14 października 2021 r. o godz. 15:0Ćf. Dyskusja publiczna zostanie przeprowadzona z zachowaniem reżimu sanitarnego i wszelkich środków ostrożności, zgodnie z wytycznymi i zaleceniami Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 741 ze zmianami), każdy kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi. Uwagi należy składać na piśmie do Wójta Gminy Słupsk z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy jednostki organizacyjnej i adresu, oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy, w nieprzekraczalnym terminie do dnia 3 listopada 2021 r. Organem właściwym do rozpatrzenia zgłoszonych uwag jest Wójt Gminy Słupsk. Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), informujemy, że: 1. Administratorem Pana/Pani danych osobowych jest Wójt Gminy Słupsk z siedzibą w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 2. Z inspektorem ochrony danych można się kontaktować we wszystkich sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych oraz korzystania z praw związanych z przetwarzaniem danych. Kontakt z Inspektorem Ochrony Danych - iod@gmina5lupsk.pl lub na adres: Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34, 76-200 Słupsk. 3. Pana/Pani dane zawarte we wniosku będą przetwarzane w celu: rozpatrzenia uwag i wniosków do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Podstawą prawną przetwarzania danych stanowią: • Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. 2021 poz. 741 ze zm.). • Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2021 r. poz. 247 ze zm.). 4. Odbiorcami Pana/Pani danych osobowych będą wyłącznie podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych oraz podmioty uczestniczące w procesie tworzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. 5. Dane te będą wykorzystywane przez okres wynikający z przepisów prawa, do momentu zakończenia realizacji celów, a po tym czasie przez okres oraz w zakresie wymaganym przez przepisy ustawy z dnia 14 lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych. 6. Posiada Pan/Pani prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. 7. Przysługuje Panu/Pani prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych: Urząd Ochrony Danych Osobowych ul. Stawki 2,00-193 Warszawa. 8. Podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym. Konsekwencją niepodania przez Pana/Panią danych będzie pozostawienie wniosku bez rozpatrzenia. 9. Pana/Pani dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany oraz profilowane. Wójt Gminy Słupsk Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 materiał informacyjny Materiał informacyjny PKN ORLEN 05 0010264238 „Wracamy do formy!", czyli Anna i Robert Lewandowscy zachęcają do Programu Szkolny Klub Sportowy Ponad 200tys. uczniów w całej Polsce wraz z rokiem szkolnym rozpoczęło udział w zajęciach sportowych w ramach kolejnej edycji Programu Szkolny Klub Sportowy. Poprawa kondycji dzieci i młodzieży oraz promocja aktywności fizycznej to w dobie pandemii jedno z kluczowych zadań, jakie stawia sobie Ministerstwo Kultury. Dziedzictwa Narodowego i Sportu. „Wracamy do formy!" - to hasło Programu SKS w roku szkolnym 2021/22. Nieprzypadkowe, bo po wielu miesiącach zdalnej nauki - mimo zaangażowania Instytutu Sportu - Państwowego Instytutu Badawczego - trzeba nadrobić czas spędzony w domach. W aktywizację dzieci i młodzieży jak zawsze zaangażowali się utytułowani sportowcy. W tym roku do grona ambasadorów dołączył wyjątkowy duet - Anna i Robert Lewandowscy. - Moja mama prowadziła SKS-y i pamiętam, jak po lekcjach chodziłem na zajęcia. Uprawiałem różne dyscypliny. Zajęć z piłki nożnej nie było dużo, więcej było koszykówki, piłki ręcznej, lekkoatletyki i gimnastyki, dzięki której jest się lepiej skoordynowanym i bardziej gibkim. W każdym razie zawsze było super. Wam także polecam nie ograniczać się do jednej dyscypliny. Obojętnie, jaki sport wybierzecie, kluczowe jest, żeby się ruszać, bo dzięki ruchowi lepiej się też myśli - zwrócił się do dzieci kapitan reprezentacji Polski, który - dzień po zremisowanym 1:1 meczu z Anglią na PGE Narodowym w Warszawie - pojawił się na AWF, by przybić piątkę z uczniami. Mimo zachęt, nie zdecydował się stanąć do rywalizacji na ergometrze wioślarskim. - Po wczorajszym meczu nie ma szans - uśmiechał się napastnik Bayernu Monachium. Za to oddał kilka rzutów do kosza, choć nie był w tym tak skuteczny, jak w strzelaniu goli. Natomiast z uczestnikami inauguracyjnego SKS-u chętnie trenowała Anna Lewandowska, która pro bono włączyła się w promocję akcji. Akcja edukacyjna „Wracamy do formy!" Aktywność fizyczna to jeden z filarów zdrowego życia. Kto opowie o tym lepiej i kto ma więcej autorytetu w tym temacie niż sportowcy z sukcesami? - Sportowcy sportowcami, ale bardzo ważną rolę pełnią też nauczyciele % I rf* - zwrócił uwagę dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem Piotr Małachowski. - Przed chwilą rozmawiałem z jednym z nauczycieli, super, że znalazł w sobie motywację i zachęcił do udziału szkołę i dzięki temu dzieciaki oprócz zajęć fizycznych mogły potrzymać medale olimpijskie, spotkać się z Anią i Robertem Lewandowskimi. Nie ma lepszych ambasadorów niż sportowcy. A sam sport zaczyna się od najmłodszych lat. Aktywność dzieci jest jak „chodzenie". Jeśli nauczymy je tego, to w przyszłości, gdy już dorosną, będą umiały „biegać". Dzięki takim i podobnym programom ministerstwa dzieciaki mają szansę. Zazdroszczę im, bo jak ja byłem mały, takich rzeczy nie było. Mam nadzieję, że tę szansę wykorzystają. Nie chodzi o to, żeby zostały mistrzami, ale po prostu regularnie ćwiczyły dla siebie i dobrego samopoczucia - dodał 38-letni lekkoatleta, który na początku września zakończył karierę. Poza nim wśród ambasadorów są m.in. mistrzyni olimpijska w wioślarstwie z 2016 r. Natalia Madaj--Smolińska, półfinalistka tych samych igrzysk na 400 m Emilia Ankiewicz, brązowa medalistka mistrzostw Europy w taekwondo i olimpijka z Tokio Patrycja Adamkiewicz, wioślarz Szymon Pośnik, który z wioślarską czwórką podwójną był drugi na mistrzostwach świata w 2019 r. i czwarty na ostatnich igrzyskach, a także wicemistrzyni olimpijska w czwórce podwójnej Katarzyna Zillmann. - Sama wywodzę się z SKS-u, bo zaczęłam swoją przygodę od czwartków lekkoatletycznych. Tego typu programy są bardzo istotne. Jeśli dzieciaki mają w sobie energię, to nie ma gdzie lepiej jej spożytkować niż na zajęciach sportowych. Dla mnie Program Szkolny Klub Sportowy to megasprawa i popularyzacja sportu, także zawodowego. W akcji bierze udział mnóstwo fajnych sportowców. Można wspólnie poćwiczyć, pogadać, zaczerpnąć jakiejś informacji czy inspiracji - wyjaśniała Zillmann, która dopingowała młodzież do szybkiego, ale poprawnego wiosłowania na ergometrze. - W kilku przypadkach po paru ruchach widać u niektórych, że mają dryg. Jest więc nadzieja w narodzie! - śmiała się. Po nauczaniu zdalnym, gdy wśród dzieci i młodzieży zauważa się dużo problemów z kondycją fizyczną, nadwagą, uzależnieniem od mediów, depresją oraz zaburzeniami relacji społecznych, Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz Instytut Sportu wychodzą ze sprawdzoną inicjatywą zaangażowania się w sport. Nie dziwi więc, że sportowcy są bohaterami akcji edukacyjnej „Wracamy do formy!". Mają zachęcić do wstania sprzed ekranów komputerów, telewizorów, z kanap oraz foteli i podjęcia aktywności. A aktywnym można być wszędzie. - W moich czasach nie było konsol, tabletów, social mediów itd. Hitem była piłka i trzeba było być na boisku jak najszybciej, żeby go ktoś nie zajął - wspominał Małachowski. - Z jednej strony to słabe, że trzeba namawiać do sportu, z drugiej to także rola rodziców. Dzieciaki biorą z nas przykład. Jeśli pokażemy im, że sport jest fajny, że to dobra zabawa i przez sport można się uczyć, to one będą go uprawiały. Nie mówię to jako sportowiec, ale jako rodzic. Jeśli mama albo tata będą mieli chęć, to córka czy syn nabiorą chęci do tego, żeby wyjść na dwór i się pobawić. W zajęciach po konferencji brało udział około 300 dzieciaków. Jeżeli kilku z nich weźmie do siebie, to co mówiłem i po powrocie do domu powie któremuś z rodziców, żeby poszli na rower czy pograć w piłkę, to będę szczęśliwy, bo to o to chodzi - podkreślił były już dyskobol. Realizacja zajęć SKS Rolę operatora krajowego Programu pełni Instytut Sportu - Państwowy Instytut Badawczy, który od lat zajmuje się pracą naukowo-badawczą w obszarze sportu oraz skutecznie wdraża ogólnopolskie projekty mające na celu upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży. - Z badań prowadzonych przez Instytut Sportu - Państwowy Instytut Badawczy wynika, że w związku z ograniczeniami w dostępie do różnych form aktywności, wynikającymi z m.in. unormowań prawnych, które miały na celu zapobieganie rozwojowi epidemii, wyraźnie spadła sprawność fizyczna dzieci i młodzieży - zwróciła uwagę dyrektor Instytutu dyrektor Urszula Włodarczyk i dodała: - Zauważa się też wzrost masy ciała. Badania socjologiczne pokazują, że w wyniku mniejszej aktywności fizycznej, w porównaniu do lat ubiegłych, zwiększyła się ilość dolegliwości zdrowotnych, też w sferze emocjonalnej. Aktywność fizyczna ma być narzędziem do odwrócenia tego trendu. Każda możliwość podjęcia aktywności może okazać się na wagę złota. Nie bez powodu podkreśla się, że ruch to lek, a dodatkową dawkę tego naturalnego lekarstwa dzieci i młodzież otrzymują na zajęciach SKS. Akcja „Wracamy do formy!", w której znani sportowcy zachęcają do podejmowania aktywności, ma pokazać, że aktywnym można być w każdych okolicznościach. Nawet, jeżeli przez jakiś czas nie można korzystać ze zorganizowanych zajęć albo wręcz trzeba zostać w domu. 0 programie Program Szkolny Klub Sportowy ma na celu stworzenie jak największej grupie dzieci 1 młodzieży, niezależnie od statusu materialnego, możliwości uczestniczenia w zorganizowanych, systematycznych i atrakcyjnych zajęciach sportowych. Ten cel jest szczególnie ważny w dobie pandemii C0VID-19. W ramach Programu realizowanych jest blisko 100 różnorodnych form aktywności. Odbywają się one dwa razy w tygodniu w formie 60-minutowych zajęć. Program rozwija się i angażuje coraz więcej dzieci, rodziców i nauczycieli - powiększa się SKS-owa społeczność. Podczas zajęć uczestnicy, pod kierunkiem nauczycieli W-F, mają szansę rozwijać swoją sprawność fizyczną, zdrowie i sportowe pasje. Program Szkolny Klub Sportowy, to w obecnej edycji 202 tys. dzieci - 54 proc. chłopców i 46 proc. dziewcząt, 10,5 tys. nauczycieli, 7,5 tys. szkół, 100 proc. powiatów, 85 proc. gmin. Program finansowany jest przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, a sponsorowany przez PKN ORLEN. - Wyzwaniem współczesnego świata, zwłaszcza teraz, w czasie pandemii, jest aktywizacja młodego pokolenia oraz walka z otyłością dzieci i młodzieży. Zajęcia w ramach Programu Szkolny Klub Sportowy zachęcają uczniów do podejmowania dodatkowej aktywności fizycznej w szkole. Tylko w tym roku Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu na realizację programu przeznaczyło ponad 40 milionów złotych. Zależy nam, aby Program SKS zachęcał do podejmowania aktywności coraz więcej dzieci i młodzieży, tak żeby dbanie o kondycję fizyczną stało się dla nich czymś naturalnym. Warto zastąpić kontakt wirtualny kontaktem rzeczywistym, który zapewnia m.in. wspólna aktywność ruchowa. Namawiamy do ruchu i do aktywności na świeżym powietrzu, ponieważ są to najlepsze lekarstwa na czas pandemii - przekonywał minister Piotr Gliński, który podczas konferencji na warszawskiej AWF sam dał przykład i wiosłował na ergometrze! - Mam takie 1 urządzenie w gabinecie. Kajetan Broniewski był tak miły, że mi pożyczył. Nie ukrywam, że czasem poćwiczę. Bardzo i lubię wioślarstwo, choć ze 1 względu na warunki fizyczne nie mogłem wiosłować zawo- • dowo, ale na kajaku trochę kilometrów przepłynąłem -wspominał wicepremier. Szczegółowe informacje Programu, w tym jak d o niego dołączyć, można znaleźć na stronie www.szkolnyklubsportowy.pl. 06 plebiscyt Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Nasze Dobre 2021. Nagrodzimy najlepsze marla Alek Radomski aleksarKk.radomski@gp24.pl n Rozpoczynamy plebiscyt Nasze Dobre z Pomorza, czyli akcję, w której prezentujemy i nagradzamy firmy, które dzięki biznesowej działalności rozsławiają nasz region. W dotychczasowych edycjach naszego plebiscytu wzięło już udział ponad 620 lokalnych biznesów. To już 14. edycja plebiscytu Nasze Dobre z Pomorza. Przez lata na naszych łamach prezentowaliśmy i nagradzaliśmy lokalne firmy. Była to znakomita okazja, by dowiedzieć się więcej 0 przedsiębiorcach i produktach z regionu. W końcu wiele lokalnych firm odnosi sukcesy w kraju i na świecie, choć zdarza się, że nie są kojarzone z Pomorzem. Dlatego chcemy przybliżyć 1 promować życie gospodarcze w tej części kraju i opisywać, kto je kształtuje. Akcja z roku na rok zdobywa coraz większe uznanie wśród pomorskich ; ?/-<• ■ -fJT Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach otrzymają honorowe statuetki Nasze Dobre z Pomorza przedsiębiorców, dla których znak jakości „Nasze Dobre" jest symbolem uznania i zaufania konsumentów. - Doceniamy samą wartość udziału w tym przedsięwzięciu - mówi Marcin Napierała PR & Promotion Manager z MPS Koszalin, firmy, która realizuje usługi w zakresie produkq"i kosmetyków, butelek oraz środków czystości. - Działamy na rynku B2B, a ofertę kierujemy do właścicieli marek kosmetycznych. Nasi klienci nie są nawet na Pomorzu, dlatego startowali- śmy w kategorii dla pracodawców i na tym walorze się skupiamy. - Startujemy również w tym roku - nie ukrywa Karolina Żur z Hurtowni Tęcza w Koszalinie. W ofercie tej firmy znajduje się wszystko, co niezbędne przy budowie. - Chcemy przypomnieć się naszym klientom i przedstawić nowym odbiorcom. Zasięg plebiscytu jest dość duży i przyczynia się do zwiększenia rozpoznawalności. W plebiscycie mogą wziąć udział tylko podmioty gospo- darcze zarejestrowane lub mające oddziały na terenie województwa pomorskiego lub zachodniopomorskiego, a ich produkt jest wytwarzany w tych województwach. W tegorocznej edycji plebiscytu firmy będą rywalizować w dziewięciu kategoriach: dom i ogród, producent żywności, spółki użytku publicznego, technologie i innowacje, pracodawca, budownictwo i nieruchomości, rekreacja i czas wolny, zdrowie i uroda i turystyka, handel i usługi. Spośród nominowanych kandydatów kapituła konkursu nagrodzi te produkty, które są wyjątkowe: odniosły sukces, są innowacyjne, ciekawe, rozwojowe i mogą stać się wizytówką regionu. Kapitułę plebiscytu Nasze Dobre z Pomorza tworzą autorytety reprezentujące zarównobiz-nes i gospodarkę, jak i przedstawiciele samorządu, organizacji przedsiębiorcówi świata nauki. Ponadto spośród wszystkich nominowanych w plebiscycie czytelnicy wybiorą Najpopularniejszy Produkt i Usługę z Pomorza. Otrzyma go produń lub usługa, która zdobędzie największe wsparcie konsumentów. Warto podkreślić, że konkurs oraz głosowanie cieszy cię niebywałą popularnością, a tysiące oddanych głosów i zaangażowanie świadczy tylko o tym, jak bardzo cenimy i doceniamy lokalne przedsiębiorstwa oraz produkty. Laureaci mogą liczyć na wartościowe nagrody, wśród nich: możliwość wygrania kampanii reklamowej o wartości 20 tysięcy złotych netto w naszych nośnikach; możliwość korzystania przez dwa lata ze znaku jakości Nasze Dobre z Pomorza na zasadach określonych w regulaminie konkursu; wywiad z laureatem na łamach „Głosu Dziennika Pomorza"; oficjalne wręczenie nagrody w siedzibie laureata wraz z materiałem video po wręczeniu; udział w ceremonii ogłoszenia wyników podczas gali oniine. Ważne daty Zgłoszenia do udziału w akcji przyjmujemy do 24 września 2021 r. Akcja wystartuje 30 września, wówczas opublikujemy także pełną listę uczestników Od 4 października do 13 listopada będziemy prezentować zgłoszone produkty i usługi. Do końca listopada kapituła wyłoni zwycięzców akcji. Na przełomie listopada i grudnia nastąpi oficjalne ogłoszenie wyników i wręczenie nagród. Wydanie specjalne „Głosu" z dodatkiem podsumowującym akcję Nasze Dobre z Pomorza ukaże się w grudniu. ©® Uczestnicy tegorocznej edycji Hasze Dobre £) a WIST DAVIT SA N AT US Fimfll m HURTOWNIA BUDOWLANA ■f* SAFEROAD* <§► spottonus.Pt Orl.ka 0>6b ft.nifcu , MARKOS Snickers Workwear Outlet 0010271521 AUTOPROMOCJA Rada Nadzorcza i Zarząd Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Spółka z 0.0. przyjmuje oferty na badanie bilansu Spółki za 2021-2022 rok Oferty zawierające cenę i termin wykonania badania należy kierować pod adresem Spółki: Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Spółka z o.o. 97-500 Radomsko, ul. Stara Droga 85 Oferty należy składać do dnia 19.10.2021 roku. Na kopercie należy zamieścić dopisek „badanie bilansu" Bliższe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 44 683 06 30 wew. 131. Spółka zastrzega sobie prawo odstąpienia od wyboru oferty bez podania przyczyn. Rada Nadzorcza Usteckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Sp. z. o.o. w Ustce zaprasza do składania ofert na badanie sprawozdania finansowego Spółki za rok 2021. Termin wykonania zamówienia do 15.03.2022 r. Oferty przyjmowane będą do dnia 30.09.2021 r. w siedzibie Spółki, ul. Krótka 3,76-270 Ustka (sekretariat pok. nr 7). WEEKEND TUŻ TUŻ wydanie iMagazy^en Głos AUTOPROMOCJA Prenumerata pocztowa Gwarancja oszczędności i wygody z dostawą do domu! październik-grudzień 150 zł taniej niż w kiosku o 111.60 zł ZAMÓW Szczegóły u listonosza i w najbliższym urzędzie pocztowym zadzwoń: 94 3401114 od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-15:00 ©email: prenumerata.gdp@polskapress.pl CZEKAMY DO 20 WRZEŚNIA! REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 artykułreklamowy 07 0010271405 4-krotnie popraw jakość słyszenia i wyeliminuj szumy uszne To małe urządzenie może zapewnić GIGANTYCZNĄ POPRAWĘ słuchu nawet od 1. użycia! Ifv k 1 C | To najskuteczniejszy sposób na wsparcie narządu słuchu, jaki w 2020 roku pojawił się na polskim rynku! Chcesz mieć wzorowy słuch bez pisków, szmerów i dudnienia w uchu? Załóż miniaturowy aparacik i jeszcze tego samego dnia: swobodnie rozmawiaj przez telefon, ciesz się telewizyjnym seansem bez podgłaśniania, jak dawniej zatańcz do ulubionej piosenki z radia. Dzięki miniaturowym rozmiarom urządzenia nikt nie zauważy różnicy w Twoim wyglądzie, za to Ty usłyszysz kolosalną różnicę w jakości dźwięku. Już od 1. założenia! Przeczytaj, jak możesz dostać darmowy egzemplarz błyskawicznego wzmacniacza słuchu. AKCJA REFUNDACJA - pula produktów za 0 zł! ZAKŁÓCENIA SŁYSZENIA ^ piew ptaków za oknem, S śmiech wnuczka w słuchawce telefonu, ukochane melodie - jest tyle drobiazgów, które umilają życie... Od teraz możesz usłyszeć je nawet z dużej odległości i bez zakłóceń. Pomoże Ci douszny „drobiazg" 0 wielkiej mocy. Audio-techno-logiczny cud już od 1. zastosowania pomaga wzmocnić odbierane dźwięki, wyeliminować szumy uszne i uwolnić od słabego słuchu. WYŁĄCZ JE W 5 MINUT! j TOPwzmacniacz słuchu i nowej generacji: 1 V* Błyskawicznie wzmacnia dźwięki otoczenia i podgłaśnia je do 82% | Natychmiast separuje mowę ludzką od odgłosów tła j ^ Automatycznie blokuje szumy, dudnienia, piski i trzaski fantomowe | V Pomaga usłyszeć i rozróżnić pełen zakres i każdy rodzaj dźwięków - od szeptu do chóralnego śpiewu Najlepszy domowy sposób na szybką poprawę słuchu Zaburzenia słyszenia da się pokonać w każdym wieku. Szybko i dyskretnie! Może to potwierdzić już 127 453 Polaków korzystających z tego niezwykłego urządzenia. Aż 97/100 osób przyznaje, że odkąd stosuje foniczny hit, wreszcie uwolniło się od zawstydzających przesłyszeń. Ludzie stosujący wzmacniacz słuchu nie muszą już przerywać rozmów krępującym „Słucham?" czy „Powtórz". Wśród użytkowników powyżej 60. roku życia szczególnie cenione jest nawet 4-krotne wzmocnienie oraz wyostrzenie dźwięków z telewizora, telefonu i radia oraz wyciszenie szumów usznych. Wystarczy jeden ruch włączający aparat i koniec z sąsiedzkimi skargami na dudniący odbiornik! Od teraz rozmowa telefoniczna z lekarzem, urzędnikiem czy konsultantem telewizji kablowej będzie autentyczną wygodą a nie stresem, że coś źle usłyszysz. Błyskawiczne wzmocnienie słuchu oraz wytłumienie irytujących szumów i trzasków to jednak tylko część zalet dyskretnego fono-korektora. Czy wiesz, dlaczego 15 kolejnych osób codziennie uznaje to miniaturowe urządzenie za swój absolutny niezbędnik? „Foniatryczny hit, który sprawdzi się w każdym wieku" Na rynku wzmacniaczy słuchu wreszcie mamy urządzenie na miarę technologii XXI wieku: niewielkie i... inteligentne. Ten audio-wzmacniacz samoczynnie odróżnia mowę ludzką od zgiełku i szumu. Dopasowuje też swoją moc, by maksymalnie wyostrzyć dźwięki wydawane przez ludzi. Równocześnie bezbłędnie wykrywa kierunek, z którego dochodzą fale dźwiękowe. Np. wiesz, skąd nadjeżdża samochód i słyszysz, w jakiej jest odległości. Marek Jarocki, ekspert laryngologii Miniaturowe rozmiary - ogromne korzyści dla Ciebie Ten kompaktowy audio-wzmacniacz bez problemu ujmiesz w 2 palce. Jednak odległość, z jakiej zbiera dźwięki, sięga 1 500 kroków. Oznacza to, że uszyłyszysz bez problemu: Szept - do 2,5 m v Szum wody z kranu - do 10 m Dialog - do 20 m Śpiew ptaków - do 300 m Ruch uliczny - do 0,7 km Najlepszy wzmacniacz słuchu według ekspertów MedicReporters! Czysty i pełny zakres dźwięków? Nawet w 5 minut! Zaawansowany wiek, przebywanie w hałasie, przebyte choroby - te wszystkie czynniki mogą stępić Twój słuch oraz wywoływać męczące szumy uszne. Eksperci są zgodni: ten problem sam nie zniknie. Na szczęście współczesna nauka podsuwa Ci idealne rozwiązanie: malutki, prosty w obsłudze, dyskretny wzmacniacz słuchu, który zdołał już zaskarbić sobie uznanie ponad pół miliona Europejczyków. Pora na Ciebie! Zamów mini-korektor i już od 1. użycia czerp ze słyszenia maksymalną przyjemność. „Wreszcie słyszę wszystko bez zakłóceń!" Cieszę się doskonałym dźwiękiem za dnia oraz idealni ciszą w nocy! Te aparacik w jedn; chwilę wyłączył Ruszający szum i „zwrócił" >iękne dźwięki. Dziękuję! Janina, 68 lat, Białystok DYSKRECJA, LEKKOŚĆ, PROSTOTA Taki jest BESTSELLEROWY wzmacniacz słuchu na rynku: NIEWIDOCZNY - dzięki miniaturowym rozmiarom i kolorowi dopasowanemu do skóry pozostaje niezauważalny dla Twojego otoczenia WYGODNY - opływowe kształty zapewniają pełen komfort noszenia, nawet przy podpieraniu głowy i leżeniu na boku DOPASOWANY DO CIEBIE -3 rozmiary nakładek gwarantują optymalne zamocowanie go w uchu. Nie wypadnie nawet przy bieganiu czy schylaniu się HALO,ODBIERZ PREZENT! KOMUNIKAT SPECJALNY: Za-dzwoń jak najszybciej - masz szansę otrzymać audio-asystenta nowej generacji ze 100% refundacją od producenta. Nie musisz dosyłać żadnych zaświadczeń! Spiesz się, liczba darmowych urządzeń jest ograniczona. „Tak dobrego słuchu nie miałam od 15 lat" ^ Jl Dzięki temu wzmacniaczowi odzyskałam normalne życie. Znów z przyjemnością rozmawiam z sąsiadami telefonuję, odbieram domofon, słyszę każdy dzwonek do drzwi. W nocy za to świetnie się wysypiam, bo szumy uszne zniknęły całkowicie. Zofia, 65 lat, Gniezno „Odzyskałem świetny słuch w 1 wieczór" Nie zliczę, ile razy wywołałem panikę w rodzinie, bo bliscy nie mogli się do mnie dodzwonić. Cały czas bezpiecznie siedziałem w mieszkaniu, tylko nie słyszałem telefonu. To małe audio-urządzenie rozwiązało problem. Z nim słyszę nawet, jak u sąsiada leci woda. Za to on wreszcie nie słyszy mojego telewizora. Zbigniew, 76 lat, Radom Regulamin - rglmnprmcjpk.com ZADZWOŃ TERAZ - produkty GRATIS czekają! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 02.10.2021 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA. Zadzwoń: 71 728 11 60 SZYBKA pon.- pt. 08:00-20:00, sob.-nd. 09:00-20:00. WYSYŁKA! Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. 08 wydarzenia Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Zielarka z nagrodą marszałka i i Sylwia Lis syiwia.lis@gp24.pl Pomorze A <"s Do konkursu kulinarnego 0 Bursztynowy Laur Marszałka Województwa Pomorskiego „Pomorskie SmakT'wpłynęło aż 68 zgłoszeń. Nagroda trafi do Kaszubskich ZiółzŁąkiego pod Bytowem. Jury doceniło syrop malinowo-imbirowy. Jak informuje biuro prasowe marszałka, ostateczny werdykt komisji konkursowej zapadł w pięciu kategoriach. Tradycyjnie wybrane zostały najlepsze przysmaki wyprodukowane w regionie. Wyniki ogłoszono podczas finału. Głównym celem konkursu kulinarnego o Bursztynowy Laur Marszałka Województwa Pomorskiego jest kultywowanie i popularyzowanie dziedzictwa kulinarnego regionu, a także promowanie produktów żywnościowych wytwarzanych według tradycyjnych metod i przy wykorzystaniu lokalnych surowców. Werdykty byłyjednogłośne. Łącznie do tegorocznego konkursu wpłynęło aż 68 zgłoszeń, natomiast do finału przeszło 30 produktów. Komisja konkursowa była zgodna w kwestii wyboru zwycięzców. - Komisja nie miała wątpliwości, które produkty są najlepsze. Składniki, odpowiednie przygotowanie i wyczucie smaku dały doskonały efekt. Werdykty były jednogłośne -mówi Józef Sarnowski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego. Laureatami w poszczególnych kategoriach zostali: - produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym produkty 1 przetwory: mięsne, z ryb, mleczne i miody - Helskie An-chovis z firmy Yitapress sp. W m Ttesfef-- . V v Syrop malinowy z Kaszub zdobył nagrodę marszałka z o.o. prowadzącej restaurację Gryfon w Jastarni, - produkty pochodzenia roślinnego, w tym przetwory: owocowe, warzywne, z grzybami - płynny rzepak, czyli olej rzepakowy z Gospodarstwa Rolniczego Michała Paszota, - produkty zbożowe i cukiernicze - chleb owsiany na zakwasie z Pracowni Wypieków Magdaleny Kuczyńskiej, - napoje, w tym alkoholowe i bezalkoholowe - piwo Krollin-ger z gdańskiego Browaru PG4, - inne produkty, w szczególności łączące surowce roślinne ze zwierzęcymi - syrop malinowo-imbirowy na miodzie lipowym z firmy Kaszubskie Zioła z Łąkiego pod Bytowem. Zwycięzcy konkursu otrzymają nagrody finansowe w wysokości tysiąca złotych, a za każdy produkt, który znalazł się w finale, uczestnicy konkursu otrzymają po400 zł. Łącznie na wszystlde nagrody samorząd województwa pomorskiego przeznaczył 15 tys. zł. Z miłości do ziół Kaszubskich Ziół na Kaszubach nie trzeba przedstawiać. Stoiska rodzinnej firmy można spotkać niemal na każdym festynie, jarmarku czy festiwalu. Właścicielka chętnie dzieli się wiedzą, organizując ziołowe warsztaty. Klienci bardzo cenią ekologiczne produkty wytwarzane przez mamę Bożenę i córkę Grażynę. A wszystko zaczęło się kilkanaście lat temu. Wówczas pani Bożena, mieszkająca na Śląsku, wybrała się na urlop na Kaszuby. Region tak jej się spodobał, że postanowiła się tu osiedlić. Ziołami interesowała się od zawsze, bo pasję zaszczepiła w niej babcia, która sporządzała z roślin nalewki i nalewki. Rodzina kupiła ziemię, a reszta już sama się potoczyła. Po jakimś czasie do mamy dołączyła córka. Pani Grażynka porzuciła pracę w korporacji i zaczęła zajmować się zielarstwem. Na efekty tej rodzinnej współpracy nie trzeba było długo czekać. - Niezmiernie cieszymy się z nagrody marszałka - mówi Bożena Ogar-Ekiert, pomysłodawczyni i właścicielka Kaszubskich Ziół. - Nasza praca to misja, to chęć dzielenia się wiedzą i poprawa zdrowia za niewielkie pieniądze. Za chwilę będzie można nas spotkać na międzynarodowych targach w Poznaniu, które organizowane są na początku października. I dodaje: - Kaszubskie Zioła to rodzinna firma działająca w ramach rolniczego handlu detalicznego co oznacza, że składniki do naszych produktów w większości pochodzą z własnego gospodarstwa rolnego -wyjaśnia pani Bożena. - W jego skład wchodzi ponad pięć lasu, a około 10 hektarów to naturalne łąki. Zbieramy i przetwarzamy ręcznie, aby zachować jak najwięcej tego, co daje nam natura. Gospodarstwo znajduje się w samym sercu Kaszub, na obszarze Natura 2000 w malowniczej wsi Łąkie, niedaleko Bytowa.©® Teatr Lalki Tęcza zaprasza dorosłych i dzieci Stupsk Aima Czemy-Marecka anna.marecka@gp24.pl W ten weekend Teatr Lalki „Tęcza" w Słupsku pracuje dzień w dzień. W piątek daje w OT Rondo bezpłatny spektakl o Witkacym dla dorosłych. w sobotę zaprasza dzie-ci do siebie na bajkę, zaś w niedzielę wszystkich na warsztaty artystyczne na placu Zwycięstwa. Już w ten piątek, 17 września, Teatr Lalki Tęcza zaprasza dorosłych widzów na spektakl „Opowieści spod stołu, czyli absurdalny świat Stasia Witkiewicza". Przedstawienie w reżyserii Tomasza Kaczorowskiego, inspirowane młodzieńczymi dramatami Witkiewicza, pokazane będzie w ramach imprezy: „Witkacy pod strzechy". Sobota -17 września, godz. 19 - wstęp wolny, bezpłatne wejściówki do odbioru w Teatrze Rondo w Słupsku. Natomiast w najbliższą sobotę dzieci mogą obejrzeć przedstawienie „Niedźwiedź i Masza, czyli gdzie moja kasza?". Bohaterowie, ulubieńcy młodych (i nie tylko) widzów, opowiedzą historię o tym, jak doszło do ich pierwszego spotkania. Przedstawienie: sobota -18 września, godz. 11, w siedzibie Teatru Lalki Tęcza przy ul. Waryńskiego 2. Z Tęczą spotkacie się też podczas niedzielnego Festiwalu Ulicznego na placu Zwycięstwa w Słupsku. W godzinach od 12 do 15 można odwiedzić tęczowe warsztaty artystyczne. Festiwal odbywa się z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu i Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Rozwoju. Zabawa trwać będzie od 12 do 17. W programie między innymi animacje dla dzieci, możliwość porównania, jakimi autobusami jeździliśmy jeszcze 10/15 lat temu, a jak to wygląda dziś, występy artystyczne, znakowanie rowerów, punkt szczepień przeciwko C0VTD-19, zbiórka charytatywna. Tęcza na wrzesień i październik: Spektakle w siedzibie Tęczy przy ul. Waryńskiego w Słupsku: sobota, 25 września, godz. 11.00 - „Śnieżka" sobota, 2 października, godz. 11.00 - „Przygody Kubusia". ©® m Jwm Spektakl „Opowieści spod stołu, czyli absurdalny świat Stasia Witkiewicza, przeznaczony jest dla widzów dorosłych 0010268649 DZIECIĘCE WYŚCIGI ROWERKOWE Mecenas: Qdrutex Partner główny: Partnerzy: SKPRESS E Leclerc (T) DEC4THtON (ziają) MARKOS # TRZY FALE Grano Lubicz .H/cdlm-technołogii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. W jakim punkcie pandemii teraz jesteśmy? Czy to jest względna stabilizacja, faza schyłkowa czy jednak cisza przed burzą? Jesteśmy w fazie rozwojowej. Oczywiście, nie można tu mówić o takiej skali pandemii, jak na początku roku. Faktem jest jednak to, że liczba zakażeń wzrasta i na pewno będzie wzrastać. Mam też ogromną nadzieję, że nie będziemy obserwować tak dramatycznych liczb, jak wiosną. Trzeba też pamiętać o tym, że faktyczna liczba zakażeń jest dużo wyższa niż liczba zakażeń wykrywanych. Z powodu braku dolegliwości chorobowych lub chęci uniknięcia kwarantanny, dużo osób się nie testuje. Można to zrozumieć, ale to nie jest sposób, żeby pandemię wygasić. Ciągle jesteśmy w aktywnej fazie pandemii. Jest to związane z tym, że niedostateczna liczba osób się zaszczepiła. To znaczy, że odporność naszego społeczeństwa jest nadal niewystarczająca i nadal nie jest bezpiecznie? Odporność zbiorowa jest pewnym mitem, bo nigdy jej nie osiągniemy całkowicie. Zęby liczba zakażeń nie wzrastała, to populacja osób dorosłych musiałaby być zaszczepiona w niemal 90 proc. W Polsce zaszczepiło się 19 min osób. To znaczna liczba w skali kraju, ale niewystarczająca, żeby wygasić pandemię. W krajach, w których zaszczepiło się dużo więcej osób niż u nas - około 80 proc. dorosłych - można powiedzieć, że jest względnie bezpiecznie. U nas ten wskaźnik jest znacznie mniejszy, wobec tego o bezpieczeństwie nie może być mowy. I to tym bardziej, że ludzie wracają z urlopów, dzieci powróciły do szkół, za chwilę rozpocznie się rok akademicki. Wśród nie-zaszczepionych będzie przybywało osób, które zachorują. I część z nich zachoruje ciężko. Tymczasem my już przeszliśmy tragiczną lekcję. W Polsce zmarło dotąd ponad 75 tys. osób na C0VID-19. Niektórzy twierdzą, że te statystyki mogą być nawet wyższe. Na pewno pod względem śmiertelności nasz kraj znajduje się w europejskiej czołówce. Otrzymaliśmy tragiczną lekcję nie tylko z powodu samego koronawirusa, ale też konsekwencji niewłaściwego działania systemu ochrony zdrowia. Jeśli zakażeń będzie dużo, to dojdzie do paraliżu służby zdrowia. A ona jest w złej kondycji pod względem finansowym i organizacyjnym, o czym mówi też protest pracowników tego sektora. Przypomnę tylko, że wskutek pandemii z utrudnieniami borykali się właściwie wszyscy pacjenci, obowiązywały przecież teleporady, wydłużyły się kolejki do specjalistów. Nie można też było swobodnie odwiedzać chorych w szpitalach, a to utrudniało sytuację pacjentów. W szpitalach za mało jest personelu i często to rodzina pomagała w pielęgnacji chorych. Ludzie jakby o tym wszystkim zapomnieli - żyją tak. jakby pandemii nie było. Nie szczepią się, nie noszą maseczek. nie zachowują dystansu społecznego. Ale może jednak pewne rozprężenie jest usprawiedliwione? Obawiam się, że obecna postawa części społeczeństwa nie sprzyja walce z pandemią. Trudno zrozumieć niechęć do szczepień, bo ona jest nieuzasadniona żadnymi faktami naukowymi. Gdyby więcej osób się zaszczepiło, moglibyśmy już być znacznie bardziej bezpieczni niż jesteśmy w tej chwili. Nawet jeśli ta fala koronawirusa nie przybierze takich rozmiarów jak poprzednia, trzecia fala, to i tak będzie powodować problemy. Dziś odnotowano 22 osoby zmarłe na C0VID-19. (dane z 15 Września - red.) To nie jest liczba ogromna, bo przecież na początku roku umierało nawet 800 ludzi dziennie. Ale przecież szkoda każdego stracone- Prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk: - Obawiam się. że obecna postawa części społeczeństwa nie sprzyja walce z pandemią. go życia, które mogło być uratowane dzięki tak prostej rzeczy jak szczepienie. Należy powtarzać wielokrotnie, że szczepionki są bezpieczne, działają i chronią przed ciężkim przebiegiem choroby. Trzeba ubolewać nad tym, że ciągle tak dużo osób nie chce skorzystać z tak wspaniałego wynalazku, jakim jest szczepionka. A pamiętajmy, że przecież nie przeciwko wszystkim wirusom udało się uzyskać szczepionki. Mimo ogromnych wysiłków, nie ma szczepionki przeciwko wirusowi HIV. Tym bardziej trzeba podkreślać: to ogromny sukces, że mamy szczepionkę na C0VID-19. U mnie w pracy wszystkie osoby, które zostały zaszczepione na początku roku, nie zachorowały. W kolejnych miesiącach zachorowały tylko osoby nieszczepione. W tej chwili sytuacja jest taka, że w budynku, w którym pracuję, wszyscy stopniowo zostali zaszczepieni. A więc można powiedzieć, że to środowisko jest bezpieczne. Czy maseczki nawet teraz, gdy liczba zakażeń nie jest zbyt wysoka, są konieczne? Może jednak obecnie nie musimy ich nosić np.wskle-pach? Powinniśmy nosić maseczki, to nie jest duży wysiłek. W Polsce powszechnie dominuje wa- riant Delta koronawirusa, który bardzo łatwo się przenosi. Wystarczy bardzo niewielka liczba cząsteczek wirusa, żeby się zakazić. To znaczy, że jeśli w miejscu zatłoczonym jest jedna osoba zakażona, to może zakazić więcej osób niż wtedy, gdy dominowały warianty mniej zakaźne. Noszenie maseczek w miejscach zamkniętych, takich jak sklep, urząd, autobus, nadal jest potrzebne, a nawet konieczne. Dzięki maseczkom chronimy siebie przed wniknięciem wirusa, ale też dzięki nim osoba zakażona ma mniejsze możliwości zakażenia innych. Toniejestide-alne rozwiązanie, ale silnie wspomagające. Natomiast nigdy nie namawiałam do zasłaniania twarzy na otwartym powietrzu, chyba że mówimy o miejscu, w którymjest bardzo dużo ludzi. Można zrezygnować z maseczek w środowisku, w którym wszyscy są zaszczepieni. Natomiast tam, gdzie ludzie zaszczepieni mieszają się z niezaszczepio-nymi, maseczki należy zakładać. Taką zasadę stosujemy też u mnie w pracy, gdyprzychodzą osoby z zewnątrz. Wiele osób obawia się mutacji koronawirusa. Czy nowe warianty mogą dojść do głosu i być niebezpieczne? Warianty są dokładnie monitorowane na całym świecie. To, że będą powstawały nowe jest czymś oczywistym - to wynika z biologii wirusa. Zakażeń jest dużo, więc jest też dużo możliwości powstania nowych mutantów. Jeśli pandemia będzie się utrzymywała przez dłuższy czas i poziom zaszczepienia się nie zwiększy, to można się spodziewać, że pojawią się zupełnie nowe warianty wirusa. Najbardziej trzeba obawiać się takiego wariantu koronawirusa, który byłby odporny na szczepionkę. Czy taki wariant się pojawi? Mam nadzieję, że nie. Obecnie takich wariantów nie ma. Czy pani profesor rekomenduje przymusowe szczepienia? Przymusowe szczepienia powinny obowiązywać pracowników związanych z ochroną zdrowia. Nauczyciele, ale też opiekunowie małych dzieci, osób starszych również powinni być zaszczepieni. Ale stawianie sprawy w taki sposób, że jeśli się nie zaszczepisz, to wyrzucimy cię z pracy, nie jest właściwe, bo kto zastąpiłby te zwolnione osoby. W takiej sytuacji alternatywą wobec szczepienia powinno być testowanie. Testy nie są za darmo i dostęp do nich nie jest całkowicie uwolniony. To jest problem. Jeśli państwo daje za darmo szczepionki, to powinno też zaoferować za darmo testy. Uważam, że jeśli ktoś z personelu opiekującego się dziećmi lub osobami starszymi nie chce się szczepić, powinien się obowiązkowo testować co kilka dni. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że do przedszkola przychodzi niezaszczepiona nauczycielka, która zarazi się koronawirusem i przeniesie wirusa na dzieci. To jest sytuacja, która nigdy nie powinna zaistnieć. W tej chwili nie możemy szczepić małych dzieci. Wiemy, że one najczęściej nie chorują ciężko, ale nie są całkowicie bezpieczne i na pewno trzeba zrobić wszystko, aby ich bezpieczeństwo zwiększyć. Pojawiają się sprzeczne opinie na temat tzw. trzeciej dawki szczepionki i tego, czy ona jest konieczna. Dla większości zaszczepionych nie jest obecnie konieczna. Wszystkie te osoby, które nie mają problemów z układem immunologicznym i zostały zaszczepione podwójną dawką, wykazują odporność. Nie znam dotychczas osoby, która byłaby zaszczepiona podwójnie i która by zachorowała, choć oczywiście te przypadki się zdarzają, są raportowane, jednak takie osoby nie mają ciężkiego przebiegu choroby. Trzecia dawka właściwie nie jest trzecią dawką, ale jest do-szczepieniem lub tzw. dawką przypominającą. Ona nie zaszkodzi, jeśli ktoś ma taką okazję, by z niej skorzystać, to może to zrobić. Ale trzeba zaznaczyć, że jeśli u kogoś spadła liczba przeciwciał uzyskanych przez szczepienie, to jest to naturalne po kilku miesiącach i to nie znaczy, że ta osoba straciła odporność. Po szczepieniu mamy zachowane tzw. komórki pamięci immunologicznej. Przy ponownym zetknięciu się z wirusem te komórki zaczną działać i wtedy przeciwciała są znów wytwarzane, na tym polega ochrona. Oczywiście są osoby, które mają osłabiony układ immunologiczny, np. osoby po transplantacjach czy w czasie leczenia onkologicznego, i te osoby na pewno należy wzmacniać. To dotyczy też ludzi pracujących na oddziałach covidowych. Ale dla większości z nas ta trzecia dawka nie jest konieczna. Trzeba też zauważyć, że jeśli kraje, które teraz stać na trźe-cią dawkę, nie będą przekazywać szczepionek tam, gdzie jest ich za mało - np. w krajach afrykańskich - to pandemia będzie się szerzyć. W tych biedniejszych krajach będą bowiem powstawać nowe warianty, które potem mogą ttafić do państw, gdzie większość społeczeństwa się zaszczepiła. Wszyscy dziś zadają: pytanie, czy widmo < polskiego lockdownu j alne. Jakie ma pani przypuszczenia pod tym względem? Nie sądzę, żeby doszło do ogólnopolskiego lockdownu, zaszczepionych jest jednak tyle, że do tak ogromnej fali zakażeń prawdopodobnie nie dojdzie. Widmo lockdownu w niektórych regionach, gdzie jest stosunkowo mało osófr Zaszczepionych, jednak istnieje. Im więcej niezaszczepionyęh, to tym więcej osób zachoruje i tym większa szansa, że lóc-kdowny na poziomie lokafriym zostaną wprowadzone. Tofco-że też dotyczyć np. szkół. 14 magazyn Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Iidia.lemaniak@p0lsk3press.pl Rozmowa Panie Prezydencie, jakie są najważniejsze dla Pana kierunki polityki zagranicznej? Na relacjach z którymi krajami szczególnie Panu zależy? Chciałbym, żebyśmy mieli dobre relacje ze wszystkimi, zwłaszcza z wielkimi graczami. Oczywiście zależy mi, żeby utrzymywane były cały czas bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Chcę podkreślić, że niezależnie od tego, czy prezydentem USA jest przedstawiciel Republikanów, czy Demokratów, nasze relacje były, są i pozostaną strategiczne. W sprawach bezpieczeństwa jesteśmy z USA w bieżącym kontakcie, mamy dzisiaj żołnierzy armii amerykańskiej na naszym terytorium, mamy dowództwo amerykańskiego korpusu w Poznaniu. Sporo się dzieje i cieszę się, że te gwarancje bezpieczeństwa są przez obecność amerykańską czy też budowę tarczy antyrakietowej w Polsce wzmacniane. Skoro już zaczął Pan mówić o USA. to kiedy prezydentem USA był Donald Trump, relacje między naszymi krajami były bardzo dobre. Ajak to wygląda obecnie, kiedy prezydentem USA jest Joe Biden? Zapytam wprost: czy relacje między Polską a USA się pogorszyły? Miałem wyjątkową sytuację, jeżeli chodzi o współpracę z prezydentem Donaldem Trumpem, bo my po prostu dobrze się poznaliśmy. Rozumieliśmy się, w takim znaczeniu, że ja dokładnie wiedziałem, jakie są oczekiwania prezydenta Trampa, bo on bardzo wyraźnie artykułował to, co Ameryka może nam zaoferować, i to realizował. Ale proszę sobie przypomnieć, co było na początku prezydentury Trampa - też byli różni niechętnie nastawieni dziennikarze, politycy i komentatorzy, którzy mówili np., że nie mam do niego telefonu. To są złośliwości, do których każdy polityk jest przyzwyczajony. Widziałem się na ostatnim szczycie NATO w Brukseli z prezydentem Bidenem, wymieniliśmy pozytywne opinie na temat współpracy polsko-ame-rykańskiej, a także rozmawialiśmy na temat bezpieczeństwa Polski. Współpraca w najważniejszych dla nas obszarach jest kontynuowana. Wszyscy doskonale pamiętamy, że Donald Trump pierwszą wizytę w Europie Środkowej złożył w Polsce. Aczy Joe Bidena zaprosił Pan już do złożenia oficjalnej wizyty w Polsce, czy może ma Pan taki zamiar w najbliższym czasie? Oczywiście, zaproszenie jest cały czas otwarte i aktualne. Pan prezydent Joe Biden jest w Polsce jak najbardziej mile widziany, a powiem więcej - jest oczekiwany. W kontekście relacji połsko--amerykańskkh nie sposób nie wspomnieć o tak zwanym lexTVN. Wszyscy mówią, że będzie Pana weto do tej ustawy... To nie jest tylko kwestia stosunków pokko-amerykań-skich. Oczywiście, one też mają znaczenie, bo to jest amerykański inwestor, ale przede wszystkim patrzę na kwestię moich obowiązków konstytucyjnych, bo to jest dla mnie najważniejsze. I teraz trzeba sobie zadać pytania: czy aby na pewno te proponowane rozwiązania są zgodne z zasadą swobody działalności gospodarczej, którą mamy zapisaną w Konstytucji RP? Czy na pewno jest to zgodne z zasadą ochrony własności, którą mamy zapisaną w Konstytucji RP? Czy na pewno jest to zgodne z zasadą wolności słowa, którą mamy zapisaną w Konstytucji RP? I na te pytania ja sobie przede wszystkim odpowiadam jako prezydent RP, a kwestia naszych relacji na przestrzeni międzynarodowej jest w tym przypadku kwestią drugorzędną. Podobnie jednak biorę pod uwagę też to, jak będą nas postrzegali w ogóle inwestorzy zagraniczni, w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie tylko inwestorzy amerykańscy, ale także inwestorzy z różnych innych krajów, a mamy ich bardzo, bardzo wielu, i jest w tej chwili zainteresowanie - naprawdę, proszę mi wierzyć - ogromnymi inwestycjami w Polsce. nieco więcej? Trwają w tej chwili rozmowy, z natury samej poufne, ale zdradzę, że wielka amerykańska firma rozważa poważnie inwestyq'ę w Polsce. Ogromna koreańska firma także planuje w tej chwili potężną inwestycję w naszym kraju i też obecnie trwają rozmowy w tej sprawie. Niech tylko te dwa przykłady pokażą, że naprawdę to są tysiące potencjalnych miejsc pracy. To są też znaczące przychody dla polskiego budżetu, choćby z podatków. To są poważne kwestie i my zagranicznych inwestorów absolutnie zniechęcać nie możemy. Powie Pan wprost że zawetuje nowelizację ustawy medialnej? Z Pana wypowiedzi jednoznacznie to wynika. Najpierw ustawa musi trafić do prezydenta RP. Mnie się wydaje, że już wystarczająco dużo powiedziałem. Andrzej Duda: Prezydent Biden jest w Polsce jak najbardziej mile widziany, a nawet oczekiwany Prezydent Duda: Członkostwo Polski w Unii jest zdobyczą cywilizacyjną - Nie tylko chcemy do Unii należeć, ale również ją współtworzyć: Unię będącąw bliskich relacjach z USA, Unię otwartą na nowych członków i szanującą suwerenność swoich państw. Natomiast obecna Komisja przyznaje sobie pozatraktatowe uprawnienia niekiedy otwarcie mówi, że działa na zasadach polityki, anie prawa-mówi prezydent Andrzej Duda A nie obawia się Paa że będzie na tym tle jakaś kolejna „wojna" z PiS. jak np. wtedy, kiedy zawetował Pan ustawy sądowe? Wydawało się. że politykom PiS zależy na tej nowelizacji. Należy się kierować zasadą legalności, praworządności i zdrowego rozsądku. Jestem przekonany, że wszyscy, zwłaszcza ci, którzy mają dzisiaj w swoim ręku demokratyczny mandat do sprawowania władzy, tego typu kategoriami myślą. Natomiast jeżeli chodzi o sprawę weta sądowego, to proszę sobie przypomnieć, że półtora roku temu, kiedy jeszcze trwała kampania wyborcza, Jarosław Kaczyński publicznie przyznał, że moja decyzja była słuszna. Do reformy sądownictwa jeszcze wrócimy, ale kontynuując wątek polityki zagranicznej, to w minioną sobotę wizytę w Warszawie złożyła ustępująca kanderz Niemiec Czy ma Pan żal do administracji Angefi Merkel. że w taki sposób „załatwiła" wizytę z Panem, że nie doszła ona do skutku? Nie mam żalu, mogę wyrazić tylko zdumienie, że w ten sposób tę sprawę załatwiano. Faktycznie było tak, że zostaliśmy o terminie spotkania z An-gelą Merkel poinformowani przez media. Bardzo mi przykro, ale tego dnia miałem dużo wcześniej zaplanowany udział w ważnych uroczystościach. Uzgodniłem kilka miesięcy wcześniej z przewodniczącym NSZZ „Solidarność", że będę obecny w Dąbrowie Górniczej na rocznicy porozumienia, które zostało podpisane w Hucie Katowice. Nigdy tam jeszcze nie było głowy państwa i w związku z tym i dla Solidarności, i dla bohaterów tamtych dni było to bardzo ważne, żeby ta uroczystość została należycie podkreślona. Godziny były ustalone, przede wszystkim kombatanci tamtych dni, starsi ludzie, już byli zawiadomieni, że ja tam będę. Gdybym się chciał spotkać w Warszawie z panią kanclerz Merkel, musiałbym zrezygnować z udziału w dużej części tych uroczystości. A Pan dzień przed wizytą kanclerz Niemiec rozmawiał telefonicznie ze swoim od-powiednBdem. czyli prezydentem Niemiec Frankiem- Tak, to była długa i bardzo dobra rozmowa. Poruszyliśmy w niej wszystkie ważne tematy, a w dużej mierze sytuację na granicy polsko-białoruskiej. W takiej formie też odbywają się rozmowy między państwami: prezydent z prezydentem, a szef rządu z szefem rządu. Zresztą jestem przekonany, że premier Morawiecki przekazał pani kanclerz te oceny, których Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 magazyn 15 mi może nie wypadało przekazywać na pożegnalnej wizycie. Rozumiem że mówi Pan o Nord Stream 2? Tak, mówiłem o tym również dwa dni temu na szczycie Grupy Arraiolos. Pan premier też z pewnością odniósł się do tego z dezaprobatą. Niestety prawda jest taka, że kanclerz Merkel wyraziła zgodę na kontynuowanie budowy tego gazociągu, a o „sukcesie" negocjacji z Amerykanami telefonicznie zawiadomiła Władimira Putina. A później, niedługo po tym wydarzeniu, najpierw pojechała do Moskwy, a potem dopiero przyjechała na chwilę do Kijowa, i to w ten sposób, że nie starczyło jej czasu na udział w szczycie Platformy Krymskiej. Powiem szczerze: było to dla mnie i dla tych, którzy uczestniczyli w tym szczycie, zdumiewające i bulwersujące. Jeżeli NATO wskazuje Rosję jako największe zagrożenie w tej chwili, odnosząc się do zagrożenia bezpieczeństwa, i to zagrożenie w naszej części Europy jest widoczne, i to bardzo wyraźnie, to - przepraszam bardzo - ale postawa władz niemieckich, a ściślej mówiąc kanclerz Merkel, jest w tej sytuacji co najmniej niepo- Czy gdyby spotkał się Pan z kanderz Niemiec lubgdy rozmawiał Panz prezydentem tego kraju, to podniósł abo podniósłby Pan temat reparacji wojennych? Ta sprawa jest bardzo podgrzewana przez niektóre media parę lat temu szumnie ogłoszona przez polityków partii rządzącą, że Polska będzie się domagać ich zwrotu, a zresztą - raport korrasp posła Arkadiusza Mularczyka jest niemal skończony - a tu W celu wypłacenia Polsce reparacji wojennych od Niemiec została ustanowiona specjalna komisja parlamentarna. Ja rozmawiałem na ten temat z prezydentem Frankiem-Wal-terem Steinmeierem, informując go o tym fakcie. Przy okazji ostatniej rozmowy z prezydentem Niemiec poruszył Pan ten temat czy Rozmawialiśmy na ten temat kilkakrotnie. Przekazałem, że sprawa na razie jest na szczeblu parlamentarnym, w związku z czym, jeżeli ma być wtej sprawie jakikolwiek dialog, to powinien być to dialog na szczeblu parlamentarnym. Z zachodu Europy przenieśmy się na jej wschód. Czy Pan. podpisując rozporządzenie o stanie wyjątkowym na granicy Polski z Bia-łorusią. wahał się. czy nie miał Pan w ogóle wątpliwo- ści i wiedział, że trzeba je podpisać? Po pierwsze - byłem po długiej rozmowie z premierem oraz po konsultacjach z ministrem spraw wewnętrznych, z wojskiem, z przedstawicielami służb, z szefem Straży Granicznej. Po drugie - czekałem na to, aż projekt rozporządzenia Rady Ministrów, które miało zostać wydane po mojej decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, zostanie do mnie przysłany. Bardzo mocno zwracałem uwagę premierowi, że chciałbym, żeby propozycje były tak skonstruowane, żeby ludzie, którzy mieszkają na tym terenie, nie odczuwali tego, co się dzieje, i żeby to rzeczywiście dotyczyło wyłącznie tego, by nie było możliwości prowadzenia na obszarze objętym stanem wyjątkowym działalności dywersyjnej. Stąpajmy twardo po ziemi - żeby nie było tam możliwośd urządzania jakiejś politycznej hucpy, jakichś happeningów przeszkadzających funkcjonariuszom Straży Granicznej i żołnierzom w wykonywaniu ich obowiązków. To nie jest przecież wyłącznie kwestia naszego widzimisię, ale to jest także kwestia naszej odpowiedzialności za strzeżenie granicy Unii Europejskiej, a więc jest to także nasza odpowiedzialność przed europejskimi partnerami, i to jest sprawa bardzo poważna. Jeżeli trudno było zapobiec temu, bo się bardzo wielu ludzi, niestety, zachowywało nierozsądnie, a zagrożenie aktami dywersyjnymi narastało, ze względu na zbliżającą się kulminacyjną fazę manewrów Zapad-2021, to nie było wyjścia, tylko trzeba było wprowadzić jak najbardziej wzmocnione środki ostrożności, a takim konstytucyjnym środkiem jest stan nadzwyczajny w postaci stanu wyjątkowego. I to na możliwie krótki czas, bo też to akcentowałem premierowi, żebyśmy nie wprowadzali tego stanu na długi okres. Rząd chciał wprowadzenia stanu wyjątkowego na dłuższy termin niż 30 dni? Tak, początkowa propozycja była, aby wprowadzić stan wyjątkowy na trzy miesiące. Powiedziałem wtedy, abyśmy go wprowadzili na krótszy Spodziewa się Pan jego przedłużenia? Spodziewam się wnikliwej analizy w momencie, w którym będzie upływać miesięczny termin, na który został wprowadzony. Wspominał Pan już o tych. którzy robili sobie polityczne hucpy: była to m.in. opozycja. Posłowie Lewicy, Poł-ski2050oraz Koalicji Obywatelskiej głosowali wSej-mie za uchyleniem stanu wyjątkowego, twierdzili między innymi, że chodzi tylko o ograniczenie możliwośd relacjonowania mediom zdarzeń z granicy zBiałorusią. Po prostu niektórzy politycy chcą sobie pobiegać po granicy pod okiem kamer. Są - jak widać - w Sejmie tacy, którzy gotowi są wszystkie wartości poświęcić tylko po to, żeby zaistnieć, i mamy po raz kolejny z tym do czynienia. Czy sankcje unijne wobec reżimu Łukaszenki powinny być ostrzejsze? Wielu twierdzi, że to właśnie dotychczasowe sankcje tak go rozwścieczyły, że dlatego szantażuje m.in. Polskę imigrantami. A tymczasem prowadzone są już prace w Unii Europejskiej po to. żeby te sankcje były jeszcze bardziej daleko idące. Jak widać, obowiązujące sankcje są już dotkliwe, bo gdyby takie nie były, to Łuka-szenko tak by się nie zachowywał i nie robiłby nieprawdopodobnie niespotykanego w ogóle do tej pory aktu barbarzyństwa politycznego, jakim jest kierowanie siłą ludzi na granice Polski, Litwy i Łotwy i znieważanie ich godności i elementarnych praw. Natomiast jeżeli będzie decyla o tym, żeby sankcje wzmocnić, to tak, będzie tutaj nasze poparcie. Zaznaczam, że mówię 0 reżimie, a nie o narodzie Białorusi, który jest nam bliski 1 którego prawo do życia w niepodległym i demokratycznym państwie poparłem w sposób jednoznaczny. Zostańmy przy temacie Unii alewinnym kontekście. Wiele ostrych słów ostatnio padło z ust przedstawicieli partii rządzącej, m.in. o „brukselskie} okupacji". Panu też niektóro media do dzisiaj wypominają .wyimaginowaną wspólnotę". Podtrzymuje Pan te słowa, patrząc na to. co się teraz dzieje? Projekt europejski jest czymś, do czego jestem przywiązany osobiście. Mówiłem 0 tym również na forum Grapy Arraiolos, która zajmuje się refleksją nad przyszłością Unii 1 której szczyt w 2024 roku odbędzie się w Polsce. Członkostwo w UE jest zdobyczą cywilizacyjną i my nie tylko chcemy do Unii należeć, ale również ją współtworzyć: Unię będącą w bliskich relacjach z USA, Unię otwartą na nowych członków i szanującą suwerenność swoich państw. Natomiast to, o czym również jasno mówiłem: kryzys Unii, do którego niestety przyczyniają się obecnie również niektórzy komisarze, jest więcej niż widzialny. Obecna Komisja narusza traktaty, przyznaje sobie pozatraktatowe uprawnienia i niekiedy otwarcie mówi, że działa na zasadach polityki, a nie prawa. Jak idą prace nad sędziami pokoju? Są sygnały od polityków Zjednoczonej Prawicy, że to pomysł niekoniecznie zgodny z konstytucją i wymagałby jej zmiany. Prawnicy mogliby na ten temat dyskutować w nieskończoność. Zespół, który powołałem, jest zespołem, w którego skład wchodzą nie tylko eksperci, prawnicy z Kancelarii Prezydenta, którzy z prawem konstytucyjnym mają na co dzień do czynienia, ale także profesor Kruszyński, który jest bardzo doświadczonym prawnikiem, ekspertem, naukowcem, a także praktykiem. Przy bardzo wielu projektach aktów prawnych już pracował. Uważamy, że można to w ramach obecnej konstytucji dzisiaj zmieścić i takie rozwiązanie zaproponujemy, a parlament będzie to oceniał. W każdym razie pracujemy nad tym; to wspólne dzieło, które jest realizowane z Pawłem Kukizem i jego środowiskiem politycznym, bo to była jego idea i on z nią do mnie przyszedł. Porozmawiajmy więc o Zjednoczonej Prawicy. Po wyrzuceniu Jarosława Gowina z całą pewnością, nawet mimo współpracy z Pawłem Kukizem, nie ma ona większośd 231 posłów. Czy nie martwi się Pan o jej przyszłość? To w końcu środowisko polityczne, z którego Pan się wywodzi. Martwię się, dlatego że uważam, że polskie sprawy były i są dobrze prowadzone. W naszym kraju bardzo wiele zmieniło się zdecydowanie na lepsze. Zjednoczona Prawica to w ogóle nowa jakość, od 2015 roku zupełna zmiana sposobu myślenia i patrzenia na Polskę. Mamy cały szereg bardzo poważnych, wielkich inwestycji w całym kraju. Jest budowa Via Carpatii - drogi, która była tak ogromnie potrzebna Polsce wschodniej. Następuje modernizacja linii kolejowych. Realizujemy wielką ideę czwartego portu w Elblągu i w związku z tym także przekopu przez Mierzeję Wiślaną, czyń kolejną wielką inwestycję po to, żeby aktywizować gospodarczo i turystycznie poszczególne rejony kraju. Dlatego też jest wielki projekt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To wszystko dzieje się po to, żeby kraj się rozwijał, i to wszędzie, bo to jest niezwykle potrzebne. Chcę, żeby ta polityka była kontynuowana. Ci, którzy rządzili w latach 2007-2015, z którymi ja się fundamentalnie nie zgadzałem co do ich pomysłu w kwestii rozwoju kraju i co do sposobu realizacji przez nich polityki oraz podejścia do spraw społecznych, już mieli swój czas. Przypominam, że to wtedy podwyższono wiek emerytalny. Mimo zapewnień ówczesnego premiera w czasie kampanii wyborczej w 2011 roku, że tego nie będzie, zaraz później wiek emerytalny został Polakom podniesiony. A obniżenie wieku emerytalnego to był jeden z najważniejszych postulatów mojej kampanii 2015 roku i zrobiliśmy to - to był mój projekt i moje zobowiązanie. Zjednoczona Prawica zapewniła ogromny wzrost płacy minimalnej, minimalnej stawki godzinowej, wzrost emerytur, wprowadzenie 13. emerytury, 14. emerytury. To jest realna pomoc ludziom. Już nie wspomnę o „500plus" czy wyprawce szkolnej. Nie mam wątpliwości, że dzisiaj taką ambitną politykę jest w stanie kontynuować tylko Zjednoczona Prawica. Mam nadzieję, że to będzie w parlamencie przez mądrych ludzi rozumiane. I że będą tacy, którzy nadal będą tę większość parlamentarną tworzyć, na co bardzo liczę. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu głosowana ma być tzw. ustawa antykonipcyjna autorstwa Pawia Kukiza. która jest elementem, a może wręcz warunkiem współpracy PiS z Kukiz*15. Co sądzi Pan o tej ustawie? Wszystkie działania, które służą zwalczaniu korupcji w sposób rozsądny, absolutnie mają moje poparcie, jeżeli tylko są zgodne z konstytucją. Jasno widać, jak bardzo Polska się zmieniła i jak wiele Polska zyskała na tym, że w wyniku powstania CBA, po aferze Rywina, prowadzona jest twarda polityka antykonipcyjna. W związku z powyższym wszystko, co walce z korupcją służy, z całą pewnością ma wymiar propaństwowy i wzmacnia państwo. Prawdopodobnie wkrótce rząd czeka rekonstrukcja. Pan jako prezydent współpracuje z większością, o ile nie ze wszystkimi ministrami. Gdyby to od Pana zależało, to którego z ministrów najchętniej pozbyłby się Pan z rządu? Od oceny pracy ministrów jest pan premier i większość parlamentarna, czyli Zjednoczona Prawica. W dobrych sprawach, które służą Polsce, staram się zawsze z każdym współdziałać. Niektóre media donoszą też o rekonstrukcji w Pana kancelarii. Będzie taka? Jeśli tak. to kiedy? W mojej kancelarii nie ma żadnych rekonstrakq'i. Cenię moich współpracowników, ich zaangażowanie i wysiłek, który wkładają w wykonywaną pracę. Proszę pamiętać, że to często jest praca w każdy dzień tygodnia i nie po osiem godzin dzifennie; niestety, zawsze odbywa się to kosztem naszych rodzin. To służba dla Rzeczypospolitej Polskiej, ogromne wyzwanie i poświęcenie zarazem. Z drugiej strony pojawiają się nowe wyzwania, dzisiaj politykę prezydencką realizuje się nie tylko w Pałacu Prezydenckim, ale także na inne sposoby. Moi współpracownicy pełnią wiele ważnych funkcji państwowych nie tylko w Polsce, ale i poza granicami naszego kraju. Kancelaria Prezydenta RP i jej otoczenie się zmienia, to oczywiste, tak było zawsze. Moi współpracownicy zawsze mogą liczyć na moje wsparcie. A czy podpisałby Pan ustawę o podwyżkach dla polityków w takim kształcie, w jakim przegłosował ją Senat? Mam tutaj na myśli zwłaszcza składki dla pierwszych dam. Cieszę się bardzo, że składki dla pierwszych dam zostały wprowadzone. Nie ukrywam, że moim postulatem było to, żeby zostały one wprowadzone dla wszystkich pierwszych dam, których mężowie zostali wybrani w powszechnych wyborach na urząd Prezydenta RP. Wszystkim, sprawiedliwie, według jednakowego kryterium. Podobno, jak wynika z wyliczeń, najbardziej zyska na tym Jolanta Kwaśniewska. Cieszę się również, że będzie też świadczenie dla Danuty Wałęsy. Myślę, że się jej to należy. Mówiąc szczerze, byłem zbulwersowany i uważałem to za małostkowe, kiedy usłyszałem, że na komisji senackiej podważa się tę ideę, żeby pierwsze damy miały opłacone składki za czas, kiedy ich mężowie pełnili urząd Prezydenta RP. Na koniec muszę zapytać Pana o strajk medyków. Komitet Strajkowy w piśmie skierowanym do Pana stwierdza, że. .konieczne" jest Pana osobiste spotkanie z protestującymi, oraz że obecna sytuacja „wymaga zdecydowanych działań prezydenta >ia rzecz ratowania ochrony zdrowia w Polsce". Spotka się Pan ze strajkującymi? Na wniosek, czy też na prośbę Komitetu Strajkowego można się spotkać, ale nie na wezwanie. Spokojnie: jeżeli będzie wola po stronie protestujących, Pałac Prezydencki jest otwarty i takie spotkanie się odbędzie. Natomiast proszę zauważyć, że na zaproponowane przez moją kancelarię spotkanie część strony medycznej odpowiedziała negatywnie. Bogna Jankę jest ministrem odpowiedzialnym w mojej kancelarii za sprawy dialogu i dlatego to ją poprosiłem o to, żeby takie spotkanie zaproponowała. 16 ___ Glos Dziennik Pomorza magazyn wątek, 17.09.2021 Nasze sprawy Katarzyna Piojda katarzyna.piojda@polskdpress.pl - Uczeń musi wstawać o 4.20. żeby zdążyć na 7.00 do szkoły - skarżą się rodzice spod Bydgoszczy. Ci z miasta na to: - Nie trzeba było wyprowadzać się na wieś. Licealista z gminy Dąbrowa Chełmińska (powiat bydgoski) uczy się w Bydgoszczy. Z domu do granicy miasta jest prawie 6 kilometrów. Jakby człowiek się sprężył, w godzinę pokona je pieszo. 17-latkowibraku-je ochoty na spacer w warunkach, jakie by mu towarzyszyły. Od września tego roku szko-ły muszą uwzględnić dodatkowe ministerialne godziny lekcyjne. To oznacza, że dzieciaki więcej czasu spędzają w szkole. Dyrektorzy musieli nagimnastykować się, żeby dopasować plany. Niektóre dyrekcje kilkanaście razy je zmieniały. Skoro świt W roku szkolnym202i/2022wielu uczniów rozpoczyna lekcje 0 godz. 7.00. Nawet siódmo- i ósmoklasiści, którzyprzez całą podstawówkę mieU najwcześniej na 8.00, teraz muszą zrywać się godzinę wcześniej. 17-latekspod Bydgoszczy, chociaż już pobiera nauki w szkole średniej, ma ten sam problem. - Zimmniejszej miejscowości jesteś, tym większy masz kłopot z dojazdem - wzdycha. Do ogólniaka uczęszcza trzeci rok. W pierwszej i drugiej klasie miałprzeważnie na 8.55 lub 9-50. - A teraz w poniedziałki, środy ipiątkilekcjeunasstartująpunkt 7.00. W dwa pozostałe dni o 8.00. Godziny różnicy Pobudka skoro świt to jedna sprawa. Druga - dotarcie do szkoły. - Kiedy zaczynam o 7-00, wstaję o 4.20. Muszę wyszykować się tak, żeby najpóźniej wyjść o 4.46 i o 4-57być na przystanku. Podjeżdżabus. Linię obsługuje prywatny przewoźnik. Następnym busem, nie zdążyłbym na lekcje. Odjeżdża od nas 7.32. Nawet, gdy mam na 8.00 -nie pasuje mi. Bus, owszem, wBydgoszczy, pojawia się kilkanaście minut później, ale jego trasa nie do końca pokrywa się z tą, prowadzącą do szkoły chłopaka. - O 5.14 jestem na terenie miasta. Bus zatrzymuje się na przystanku, na którym staje teżauto-bus miejski. Mija 6 minut i widzę ten autobus. Około 5.40byłbym już w szkole. Z bulkami między blokami Ale nie jest. - Głupio mi pokazywać się ponad godzinę wcześniej. Siostra żartuje, że mógłbym posiedzieć z panem woźnym. Mnie do śmiechu nie jest. Idę do piekarni. Jedynie ona o tej porze jest otwarta. Kręcę się jeszcze z pół godziny, z plecakiem 1 bułkami, między blokami. trum Bydgoszczy - mówi matka licealisty spod Dąbrowy Chełmińskiej. A wójt Dąbrowy Chełmińskiej Radosław Ciechackimówi, że na razie nie ma szans na to, aby bydgoskie autobusy miejskie w dni powszednie miały wydłużone kursyw stronę jego gminy. Tego rodzajurozwiązania sprawdzają się w paru gminach z powiatu bydgoskiego. Przykład: autobus ma start i metę w Bydgoszczy, ale po drodze pojawia się w paru wsiach gminy Osielsko. WgminieBiałeBłota jest podobnie. - Takie zamiary były i u nas przed laty - przyznaje Ciechacki. - Gdybyśmy zorganizowali transport i przejęli pasażerów, wycofaliby się prywatni przewoźnicy, którzy obecnie obsługują trasy i docierają do mniejszych miejscowości na naszym terenie. Tym samym mieszkańcy tych miejscowości mieliby odcięty dostęp do przewozów zbiorowych. Mediujemy natomiast zPKS. Rozmowy dotyczą zwiększenia częstotliwości kursów z obszaru gminy do miasta. Nie tylko dojazd dzieciakom pozamiejscowym nie pasuje. Plan lekcji też. Niektóre klasy mają po 40 godzin tygodniowo. Kwestię liczby zajęć obowiązkowych dla uczniów publicznych szkół reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej. Zgodnie zprzepisami (jeszcze tymi sprzed doby koronawirusa), w klasach od I do DI SP jest to 20 godzin obowiązkowo, czwartoklasiści mają obowiązkowe 24 godziny. WklasieVoraz VI jest25 lekcji, a w VII - 32. Ósmoklasiści siedzą na lekcjach obowiązkowo 31 godzin. No ale doszły godziny ministerialne. Śpiesz się na korki Dzisiaj dzieciaki w wieku szkolnym nie mają czasu na odsapnięcie. Po obiedzie trzeba zasiadać do odrabiania zadań domowych. Korepetycje się przydadzą, bopo powrocie z nauki zdanej do stacjonarnej, w murach szkoły, zaległości widać z daleka. Inne dodatkowe zajęcia, te rozwijające, choćby artystyczne, też by się przydały. Czasu brak jednak i na korki, i na inne zajęcia. Ma nastąpić zmiana. O swoistym odchudzaniu planu lek-ęji mówił ostatnio Przemysław Czarnek, minister edukacji: -Musimy popracować nad odchudzaniem podstawy programowej niektórych przedmiotów. To po to, żeby plan lekcji nie zakładał więcej niż sześciu, siedmiu godzin w szkole. O tym, jakich przedmiotów będzie to dotyczyć, zdecydują eksperci. Plany na bliską przyszłość 17-latek z gminy Dąbrowa Chełmińska kończy: - Oby zdecydowali szybciej niż stanę się pełnoletni. W styczniu mam osiemnastkę. Zrobię prawo jazdy. Będę jeździł wygodnie do szkoły. Pewnie na nie więcej niż sześć, siedem lekcji. ©® Dziecko wstaje o 4.20. Nie pracuje w piekarni, po prostu musi zdążyć do szkoły Parę minut przed dzwonkiem 1 Wchodzę do szkoły. Dochodzi 6.30. Przy szatni zwykle stoi już jedna dziewczyna, też dojeżdżająca, ale z gminy za drugim końcem miasta. Co ci zrobią Droga ucznia ogólniaka przypomina scenę z komedii „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz,, (1978 rok) wreżyserii Stanisława Barei. , Jato, proszę pana, mambar-dzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę (...). Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej zapię-tnaściejest PKS. -1 zdążasz pan? - Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek, idę do mleczami. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do stadionu, apo-tem to już mam z górki, bo tak... w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za pięt- naście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem wbufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać". - U mnie taki plus, że jeszcze się nie golę - wzdycha licealista. Dzieci z podstawówek mają zapewniony transport autobusami szkolnymi. Gminy je gwarantują. To wynika z Ustawy o systemie oświaty i dotyczy zapewnienia bezpłatnego dojazdu dzieciom, które mają daleko z domu do szkoły. Nie jest natomiast tak, że autobus szkolny przyjeżdża po dziecko i odbiera je spod drzwi. Wójtowie przeważnie organizują miejsca zbiórek, z których dzieci są przewożone do szkoły. Kilometry się liczą Lokalizacja przystanków ma znaczenie. Nie mogą znajdować się w większej odległości od domów dzieci niż 3 kilometry -w przypadku uczniów klas I-IV szkół podstawowych oraz 4 km - dla starszych uczniów podstawówki. Dowieźć dzieci na czas to nie wszystko. Rzecz w tym, aby do- wieźćbezpiecznie. Parę lat temu Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się tej działce. Inspektorzy przez ponad rok sprawdzili sytuacje w 30 gminach sześciu województw: kujawsko-pomorskie-go, małopolskiego, podlaskiego, pomorskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. „Gminy, organizując dowóz dzieci i uczniów do przedszkoli i szkół, zapewniły odpowiednią liczbę autobusów wraz z towarzyszącymi opiekunami. Zadbały też o opiekę świetlicową dla o-czekujących na transport dzieci" - wyliczali plusy kontrolerzy, podsumowujący kontrolęw20l6r. Wrak pod lupą Minusów także się dopatrzyli: „Przewóz uczniów na terenie większości skontrolowanych gminbyłwykonywanywsposób niegwarantujący dostatecznego bezpieczeństwa. Stan techniczny autobusów, którymi dowożono dzieci i uczniów, w co trzeciej kontrolowanej gminie nie spełniał wymogów określonych przepisami prawa, a w skrajnych przypadkach stwareał realne zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów. Niesprawne autobusy stanowiły ponadto zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego". W ciągu kilku lat sytuaqa się poprawiła. Gminy zainwestowały w -jakby nie patrzeć - wyposażenie. Na drogi wyjechały nowe, nawet świeżo zakupione autobusy ibusy szkolne. Niekiedy to dorośli stwarzają zagrożenie. Pijany 47-letni kierowca miał prawie 3 promile alkoholu i prowadził autobus szkolny. Na szczęście bez pasażerów. To przypadek z Opolszczyzny z lutego 2021. Dzieci z małych miejscowości kończą podstawówkę i dalej muszą kształcić się w mieście. Młodzież ze wspomnianej gminy Dąbrowa Chełmińska uczy się przeważnie we wspomnianej już też Bydgoszczy. Daremne nadzieje Była nadzieja, że prywatny przewoźnik, który obsługuje trasy, tym samym zabiera busem pasażerów z mniejszych miejscowości w gminie Dąbrowa Chełmińska, zmieni rozkłady jazdy od września. Nici z marzeń. - Godziny pozostają, jedynie trasa może zostać wydłużona do cen- Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 reklama 17 MATERIAŁ INFORMACYJNY TORFOWISKA.PL 0010235967 GOŁDAP - UZDROWISKO SLOW LIFE Gołdap - jedyne w północno--wschodniej Polsce uzdrowisko borowinowo-klima-tyczne i jedno z dwóch miast w regionie należących do Sieci Miast Dobrego Życia Cittaslow, z bogatą ofertą nie tylko uzdrowiskową, ale sportową, i to całoroczną. Jest to także region otwarty na inwestorów, z podstrefą SSSE, z nowoczesnymi firmami, jak Kopalnia Torfu firmy Wokas SA. W dolinie rzeki Gołdapi, w niewielkiej odległości - 2,5 km - od jeziora Gołdap, na obszarze Pojezierza Mazurskiego, konkretniej zaś na Mazurach Garbatych, leży Gołdap. Mazury Garbate to kraina, w której znajdują się dwie puszcze - Borecka i Romnicka oraz Wzgórza Szeskie o największej wysokości 309 m n.p.m. To dawny obszar Prus Wschodnich, rozciągający się na tereny obecnego Okręgu Kaliningradzkiego. Głównymi miastami Mazur Garbatych są Olecko i właśnie Gołdap; na tym obszarze znajdują się też Banie Mazurskie, Dubeninki, Kowale Oleckie, Świętajno i Wieliczki - miejscowości o bogatej historii i ciekawej kulturze. Ten region jest jednym z niewielu o najczystszym powietrzu w Polsce, Gołdap zaś jest od 2000 roku jedynym uzdrowiskiem borowinowo--klimatycznym w województwie mazursko-warmińskim i miastem uzdrowiskowym w Polsce Północnej. W mieście znajduje się sanatorium, pijalnia wód mineralnych, tężnie wraz z infrastrukturą zdrojową, jak Promenada Zdrojowa, wielki plac zabaw dla dzieci, pole mini-golfa z siłowniami i placami do ćwiczeń na wolnym powietrzu, położonymi zarówno nad brzegami jeziora, jak w centrum miasta. Budowany jest w dzielnicy uzdrowiskowej zakład przyrodoleczniczy z basenami solankowymi, różnego typu gabinetami zabiegowymi i spa. Warto też wspomnieć, że niedaleko Gołdapi, w Niedrzwicy znajduje się Centrum Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży „Marzenia". Jest to unikatowy nie tylko w skali Polski, ale i Europy zakład rehabilitacyjny dla dzieci z porażeniem mózgowym. Posiada nietypowy, jednostkowy sprzęt rehabilitacyjny, np. najnowsze modele aktywnej ortezy do nauki chodu, a pracująca w nim profesjonalna kadra sprawia, że do Niedrzwicy zjeżdżają dzieci z najdalszych krajów Europy, a czasem i świata. Jako, że Gołdap leży na obszarze Mazur Garbatych, gdzie wzniesienia i większe góry są częścią krajobrazu, miasto zagospodarowało znajdującą się niedaleko Piękną Górę, urządzając na jej stokach niewielki, ale w pełni funkcjonalny ośrodek sportów zimowych. Wybudowano tam wyciągi orczykowe, kolej krzesełkową, dołączono trasy narciarskie i snowboardowe. Dla osób mniej aktywnych na szczycie zorganizowano kawiarnię obrotową. Niedaleko, bo w kompleksie Rudziewicz, znajduje się m.in kręgielnia i park linowy. Warto przy tym dodać, że trasy dla narciarzy biegowych znajdują się w dzielnicy uzdrowiskowej oraz w Lesie Kumiecie pod miastem. Tam też odbywa się corocznie najstarsza impreza narciarska regionu -masowy Bieg Jaćwingów. Gołdap to nie tylko sezon zimowy. Letnią z kolei imprezą jest ponadgranicz-ny półmaraton z Obwodu Kaliningradzkiego (Gusiew) do Polski (centrum Gołdapi). Tutaj odbywa się drugi na świecie, po Tokio, Konkurs Krzyku. Zarówno Gołdap, jak i Olecko są przy tym członkami Sieci Miast Dobrego Życia Cittaslow. Miasto propaguje więc ideę slow life. Wyraża się ona także w imprezach, jak sierpniowy Festiwal Pogranicza Karta-czewo czy Święto Sękacza, oraz rodzinne Święto Jajka lub coroczny interdyscyplinarny Kierunek Gołdap z wystawami, spotkaniami literackimi i koncertami. Miasto jest też początkiem tras turystyki aktywnej: 260 km oznakowanych szlaków rowerowych po okolicy, podobnie 140 km oznakowanych szlaków pieszych oraz ścieżki edukacyjne w niedalekiej Puszczy Romnickiej. Oprócz Szlaku Rominckiego Jelenia pokazującego jej najciekawsze zakątki, jest tam także Szlak Połamanych Semaforów. W puszczy znajduje się dawna pruska linia kolejowa Gołdap - Żyt-kiejmy z należącymi do niej mostami w Stańczykach. Są to niezwykłe dzieła konstruktorskie włoskich architektów bez wątpienia wzo- rujących się na rzymskich akweduktach. Używane były intensywnie w I połowie XX wieku, jako że Gołdap od 1899 roku była jednym z najważniejszych węzłów kolejowych w Prusach Wschodnich - stąd odchodziły pociągi nie tylko do Żytkiejm, ale i do Królewca. To dzięki tej linii i mostom w Stańczykach generałowi, późniejszemu marszałkowi Hindenburgowi udało się pobić Rosjan pod Tannebergiem w 1914 roku -po prostu przetransportował swoją armię koleją, odwracając ją przodem do armii rosyjskiej gen. Samsonowa i pokonując w boju spotkaniowym. Obecnie tylko odcinek w Obwodzie Kaliningradzkim jest drożny - przez mosty w Stańczykach nie przejeżdża żaden pociąg. Takie zabytki jak mosty w Stańczykach są jednak jednymi z niewielu historycznych obiektów regionu, z którym II Wojna Światowa obeszła się nader surowo - walki 1945 roku spowodowały całkowite zniszczenie miast i miasteczek. W Gołdapi uległo zniszczeniu 80% śródmieścia, zostały tylko ślady dawnej architektury. Jednak w okolicy znajduje się kilka ciekawych obiektów, jak choćby wybudowany w 1811 roku w Rapie koło Żabna na skraju Rysiego Bagna grobowiec rodzinny junkierskiej familii Fahrenheitów. Ma on dziwny kształt piramidy na planie kwadratu o boku 10 m i wysokości u szczytu 15,9 m. Wewnątrz znajdują się mumie pochowanych członków rodziny. Według znawców medycyny alternatywnej grobowiec postawiono na jednym z obszarów węzłowych (czakramów energetycznych) Ziemi. Z kolei w samym Żabnie znajdziemy dobrze zachowany kościół barokowy z 1672 roku z pochodzącym z epoki ołtarzem i amboną, a także zabytkowymi organami. Gołdap i okolice to jednak nie tylko sam teren uzdrowiskowo-turystyczny. To także fragment jednej z 14 specjalnych stref ekonomicznych w Polsce, powstałych dla przyspieszenia rozwoju ekonomicznego tych regionów, w których gospodarka wykazywała wolne tempo wzrostu na skutek wielodziesięcio-letnich opóźnień rozwojowych. To spółka akcyjna, działająca jeszcze od 1996 roku, mająca za zadanie ułatwić rozwój ekonomiczny północno-wschodniej części Polski. Należy do większych stref ekonomicznych, obejmując 19 wydzielonych podstref o łącznej powierzchni 662,9506 ha, położonych na terenie trzech województw: podlaskiego, warmińsko-ma-zurskiego i mazowieckiego. Podstrefa Gołdap jest jedną z nich, zajmując obszar 57, 3240 ha. Tu warto wspomnieć, że jedną z ciekawych inwestycji na obszarze gminy jest Kopalnia Torfu firmy Wokas SA. Zwykle kopalnie torfu kojarzone są ze starymi technologiami i zakładami niszczącymi środowisko. Tu jest jednak inaczej - spółka Wokas wydobywa torf metodą wgłębną, czyli za pomocą specjalnej koparki hydraulicznej wprost z warstwy, a więc niejako „od spodu", co nie narusza stosunków glebowych i daje produkt suszony na miejscu, bardzo dobrej jakości. Można go używać np. w ogrodach i pieczarkarniach, zaś po zakończeniu wydobycia w tym miejscu powstanie sztuczne jezioro. Glos Dziennik Pomorza magazyn piątek, 17.09.2021 Pokonała Ultra Trail Mont Blanc, najtrudniejszy bieg w Europie a w klasyfikacji światowej uplasowała się na 28. miejscu. Jej czas wyniósł 36 godzin,12 minut i 44 sekundy. - Sam bieg UTMB był wisienką na torcie. Bo droga czterech lat kwalifikacji, jeżdżenia na zawody górskie, żeby zdobyć tzw.punkty 1TRA, walczenie od 2017 roku o przyjęcie do tej imprezy było najtrudniejsze. Moje marzenie udało się jednak zrealizować i to mnie strasznie ucieszyło. Okazało się, że rywalizowałam w grupie elity. Moimi największymi problemami w tym biegu był strach przed utratą zdrowia (byłam po antybiotykach, bo wcześniej chorowałam) i sen, bo dla mnie kryzys przychodzi od razu, gdy robi się ciemno i zaczyna się walka ze sobą. Ale wiem, że to potem minie i że muszę to przetrwać. Śmieję się, że to można porównać do wesela. Tam też człowiek w pewnym momencie odczuwa znużenie, ale nagle pojawia się fajna muzyka i znowu idziemy na parkiet. To coś podobnego. Zaliczyłam krótką drzemkę, która okazała się zbawienna i mogłam kontynuować bieganie. Powietrze łapałam jak ryba. Byłam wycieńczona i przemarznięta. Na trasie dopingował mnie tradycyjnie mąż Krzysztof. Organizacja imprezy na profesjonalnym poziomie -oceniła Małgorzata Pazda-Po-zorska. Przed startem w Ultra Trail Mont Blanc biegaczka z Kobylnicy uczestniczyła w mistrzostwach świata w biegu górskim Lavaredo Ultra Trail na 120 km w miejscowości Cortina d' Ampezzo. To słynna włoska miejscowość, która liczy ponad 6ooo mieszkańców, ale o bogatej historii. Odbyły się tu zimowe igrzyska olimpijskie -1956 rok, mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym -1927 r. i 1941 r. oraz mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim - 1941 r. W 2021 r. Cortina będzie znowu gospodarzem mistrzostw świata w narciarstwie oraz gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich w 2026 r. Żyję tak, jakby jutra miało nic być. Łapię każdą chwilę i chcę jak najlepiej wykorzystać czas, który jeszcze Krzysztof Ntekrasz polskapresipl@potskapfess.pl Ludziezpa&ą Małgorzata Pazda-Pozorska mogła spokojnie pracować jako modelka albo startować Bieganie godzi z pracą zawodową. Na co dzień pracuje już ponad 15 lat jako fizjoterapeutka w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej -Centrum Rehabilitacji w Słupsku. Z wykształcenia jest magistrem fizjoterapii. Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Koper-nika w Toruniu - Collegium Me-dicum w Bydgoszczy. Ostatnio startowała w imprezach o bardzo dużym prestiżu i uplasowała się w gronie najlepszych biegaczek. 39-letnia Małgorzata Pazda--Pozorska biega od końca 2013 roku. Trenuje pięć i czasami sześć razy w tygodniu najczęściej rano od godziny piątej, gdy prawie wszyscy jeszcze śpią. Tygodniowo przebiega około 80 kilometrów. Jest mieszkanką Kobylnicy (powiat słupski). Reprezentuje barwy Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Pomocy sponsorskiej udziela jej lęborski Poltarex. Małgorzata Pazda-Pozorska to jedna z najlepszych polskich specjalistek od ultramaratonów nie tylko w kraju, ale także na świecie. Że tak jest, to udowodniła w Chamonix (start i meta w miejscowości francuskiej). Tam uczestniczyła wnaj-trudniejszym ultramaratonie terenowym w Europie o nazwie Ultra Trail Mont Blanc (UTMB). Przypomnijmy, że do rywalizacji przystąpiło 2347 uczestników i od razu dodajmy, że 1520 osób ukończyło bieganie. Wszyscy mieli do pokonania 170 kilometrów, a łączne przewyższenie to 10000 metrów nad poziomem morza. Trasa wiodła malowniczymi szlakami dookoła masywu Mont Blanc i przebiegała przez trzy państwa: Francję, Szwajcarię i Włochy. Kobylniczanka pokazała charakter strasznego walczaka na trasie i z grona kobiet okazała się najlepszą Polką, Małgorzata Pazda-Pozorska na trasie górskiej podczas mistrzostw świata Często możemy ją spotkać podczas treningu nad morzem w Ustce z ukochanym psem Bafim Poza narciarstwem słynie też z festiwalu biegów górskich. Pod koniec czerwca tego roku w Dolomitach (pasmo górskie wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO) przeprowadzono bieg górski w ramach mistrzostw świata. Start i meta były właśnie w miejscowości Cortina d' Ampezzo. Bieganie odbyło się na 120 kilometrów (5800 metrów nad poziomem morza - przewyższenia). W końcowym komunikacie sklasyfikowano 833 osoby (w tym byli reprezentanci m.in. Francji, Włoch, Portugalii, Austrii, Grecji, Polski, Czech, Słowacji, Niemiec, Rosji, Izraela, Stanów Zjednoczonych, Tajlandii, Japonii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii). We Włoszech nasza reprezentantka zajęła dziesiąte miejsce w stawce kobiet z czasem 17 godzin, 26 minut i 30 sekund. - Trasa była trudna. To był prawdziwy test wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Bieg rozpoczął się przed północą, a konkretnie o godzinie dwudziestej trzeciej, a więc biegło się w ciemnościach. W nocy na szczytach było bardzo zimno, leżał śnieg, a w dzień panował upał. Dech w pier- siach zapierały widoki górskie, szczególnie te o wschodzie słońca. To była też częściowa rekompensata za wielld wysiłek. Rywalizację ukończyłam strasznie zmęczona i wyczerpana. Dziesiąte miejsce wśród kobiet uważam za sukces, bo stawka była wyjątkowo mocna. Ja rzadko biegam w górach, bo przecież na stałe mieszkam niedaleko pasa nadmorskiego. i I m ¥ I I I Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 magazyn 19 Zawsze uśmiechnięta, nigdy nie odmawia wywiadu Bardzo uwielbiam aktywność i robię wszystko, żeby utrzymywać się w dobrej kondycji. Mam prawdziwą radość z rywalizacji w górach. Przecież jest moją prze- przekraczaniakolejnych granic i udowadniania, że wszystko jest możliwe. Wystarczy chcieć, mieć zdrowie i wszystko poukładane w głowie - oznajmiła z uśmiechem na twarzy Małgo-i-Pozorska. Co jest najtrudniejsze w tak długim i wyczerpującym bieganiu i po nim! - Dużo w życiu przeszłam i fakt, że mogę biegać jest cudem. To bardzo mnie motywuje i dodaje wiary we własne możliwości. Wybudowałam w sobie trwały mur ze wspomnień, który pomaga mi przetrwać gorsze chwile. W 2008 roku przeżyłam śmierć kliniczną i od tego czasu wszystko przewartościowałam. Żyję tak, jakbyjutra miało nie być. Łapię każdą chwilę i chcę jak najlepiej wykorzystać czas, który jeszcze mam. Osiem godzin dziennie pracuję z ludźmi niepełnosprawnymi ruchowo. Dla mnie to też pewien trening, raz zmierzyłam sobie na zegarku, że jednego dnia w pracy pokonuję 12 kilometrów. To, co widzę na co dzień, pozwala mi złapać dystans. Pacjenci są w mojej głowie na trasie, przypominają mi się wtedy ich pierwsze kroki i problemy, jakie musieli pokonać, by osiągnąć swój mały sukces. Ale bardzo mnie wspierają, zawsze mi kibicują. Za każdym razem po powrocie z zawodów czeka na mnie tort. Pracodawcy też nie robią problemów, czasami bardzo pomagają, gdy praca może kolidować ze startami. Po biegach jak najszybciej wracam do pracy, żeby zająć się pacjentami. Wielu z nich jest po udarach, więc muszę wykonywać za nich bierne ćwiczenia. Nie ma nawet takiej opcji, żebym poleżała czy skorzystała z sauny. Może to dobrze, że od razu muszę wstać, zająć się czymś, dzięki czemu zmuszam ciało, by było w ciągłym ruchu - wyjaśniła Małgorzata Pazda-Pozorska. - Chcę wydać książkę, autobiografię. Stwierdziłam, że muszę to zrobić, tym bardziej, że mam już sporo materiału przygotowanego - dodała znana ultramaratonka i lubiana fizjoterapeutka. WZACHODNI°- A POBORSKI FESTIWAL MO /O % mmm •k W ■■ *■■■ ^ \ & cinie, nie mieli wiedzy o drugiej plantacji w Kończewicach. Śledczy są jednak przekonani, że te płotki mogą ich doprowadzić wyżej. Poza tym istniała w ich przypadku obawa matactwa. Stąd decyzja sądu o tymczasowym aresztowaniu całej trójki. Wcześniej w prokuraturze usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i nielegalnej uprawie konopi. Podczas nalotu na plantacje „ogrodnikom" konewki i wiaderka dosłownie wypadły z rąk. Widać je na policyjnych zdjęciach z akcji. Jak się dowiedzieliśmy, były to ich podstawowe narzędzia pracy. Przykładali się do niej, bo płatna była wyjątkowo dobrze... Po blisko 30 tysięcy złotych za podlewanie roślin Cały biznes był naprawdę profesjonalnie zorganizowany, a hierarchiczność w grupie zachowana. Podział ról też był jasny. Plantacje były ogrodzone, rośliny nawożone, interes dozorowany. Zadaniem Bartosza, Miłosza i Marcina było tak naprawdę tylko regularne podlewanie. Zlecenie było naprawdę intratne: po blisko 30 tysięcy złotych za 3 miesiące pracy. „Ogrodnikom" mieszkającym w Chełmży kupiono nawet samochód, by mogli na plantacje dojeżdżać. Jak młodzi mężczyźni trafili do tej roboty? Chełmża nie jest wielkim miastem; wieści się tutaj szybko roznoszą. Jeden z młodzieńców przed pandemią pracował w Holandii. Potem zjechał do kraju, do rodzinnego miasta. Zatrudnił się w firmie budowlanej prowadzonej przez brata Marcina T. Postanowił, że z zagranicą na razie daje sobie spokój. „Wiemy, że zostajesz. I że masz prawko. Chcesz zarobić?"- takie słowa miały paść właśnie w środowisku budowlańców. Gdy młody mężczyzna usłyszał, ile tego zarobku może być, długo się nie zastanawiał. Już planował podróż życia z dziewczyną i zakup fajnego auta. Do pracy się przykładał. Na plantacji był zazwyczaj od godziny 3.00 w nocy do 5.00 rano. Potem wyrabiał się na 6.00 rano do roboty budowlanej. Kto ten biznes zorganizował? „Oni siedzą, ale bliscy zostali..." Jak wspomnieliśmy, śledczy są przekonani, że mają tutaj do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą i częścią większego procederu. Czy uda im się po nitce dotrzeć do kłębka? Bartosz, Miłosz i Marcin w ramach tymczasowego aresztowania trafili za kraty. Nie mogą zaprzeczać, że na plantacjach pracowali, skoro wpadli na gorącym uczynku. Tłumaczą się jednak tym, że o organizatorach całego biznesu (tych z góry) nic nie wiedzą. „Oni siedzą, ale ich bliscy zostali zostali na wolności. Mają prawo się o nich bać" - słyszymy od osób zorientowanych w sprawie. Do kogo mogą w przyszłości dotrzeć śledczy? Scenariusze takich spraw w ostatnim czasie mają... rys międzynarodowy. Coraz częściej w Polsce za organizację narkobiznesu biorą się Wietnamczycy. Pochodzą z hermetycznego przestępczego środowiska, które działam.in. w Wielkiej Brytanii i Czechach. W czerwcu br. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim ska- zał dziesięcioosobowy gang narkotykowy, którymkierowałTien Manh T., obywatel Wietnamu. Azjata zatrudniał zarówno swoich rodaków, jak i Polaków. Grupa kontrolowała plantacje położone w różnych regionach: Bienicach (woj. zachodniopomorskie), Gołdapi (woj. warmińsko-mazurskie) i Dąbroszy-nie (woj. lubuskie). Wyprodukowano tam setki kilogramów marihuany wartej okrągłe miliony złotych. Polsko-wietnamski układ stał też za plantacjami na Śląsku. - Wobec osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej, prowadzącej plantacje marihuany w miejscowości Bienice, Gołdap, Żelisławice, Dąbroszyn zapadły już wyroki skazujące. Prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Częstochowie osądzono 4 osoby, natomiast prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie osądzono 6 osób. Ponadto w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim zapadły już wyroki skazujące wobec 14 osób - podała niedawno Prokuratura Krajowa. Oczywiście, opisywane tu plantacje pod Toruniem mo- gły mieć „czysto polski" charakter. Czas pokaże, do jakich ustaleń dojdzie prokuratura. Falęcin i Kończewice z pewnością stanowiły jeden interes, ale mogły też być częścią większej całości. Jakie kary za plantacje marihuany i udział w grupie? Wszyscy biorący udział w przestępczym procederze narkotykowym muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Szczególnie jeśli w toku procesu sądowego zostanie im udowodnione, że byli częścią zorganizowanej grupy. Najsurowsze kary grożą kierującym grupą. Wspomniany Wietnamczyk w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim (czerwiec br.) skazany został na 9 lat bezwzględnego więzienia. Musi jeszcze zapłacić grzywnę 800 tys. zł, nawiązkę 20 tys. zł na cel zwalczania i zapobiegania narkomanii. Sąd orzekł też przepadek na rzecz Skarbu Państwa korzyści majątkowej z narkobiznesu w kwocie 870 tys. zł. Pozostali członkowie grupy zostali skazani na kary więzienia od 3 lat i 1 miesiąca do 6 lat. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, t7.09.2021 reklama 21 MATERIAŁ INFORMACYJNY ALLEGRO Kup teraz, zapłać później. Brzmi nierealnie? Z Allegro Pay to możliwe! Chyba większość z nas stanęła kiedyś przed wyborem z gatunku tych najtrudniejszych, czyli dotyczących finansów. „Czy w obecnej chwili mogę pozwolić sobie na zakup..." - na przykład nowej pary jeansów, nowej powieści ulubionego autora, kolejnego flakonika perfum lub też wymarzonej zabawki dla naszej pociechy. Oczywiście, jesteśmy w stanie pogodzić się z tymczasową niemożnością spełnienia zachcianki, jednak ranga problemu rośnie, jeśli chodzi o produkty pierwszej potrzeby, jak żywność lub zestaw chemii domowej. Zdarzają się też sytuacje awaryjne, kiedy okazuje się, że w trybie pilnym musimy znaleźć gotówkę na wymianę pralki lub zakup niezbędnej części do naprawy auta. Wówczas odliczanie dni do kolejnej wypłaty potrafi spędzać sen z powiek. Jeżeli powyższe scenariusze zdają się brzmieć aż nazbyt znajomo, poznajcie swojego nowego najlepszego przyjaciela - Allegro Pay, czyli nową funkcję w tak dobrze wszystkim znanym serwisie zakupowym, dzięki której za zakupy zrobione teraz, zapłacicie później. Czym dokładnie jest Allegro Pay. W rzeczywistości to alternatywna metoda płatności, która pozwala odroczyć wydatki i w zależności od naszych potrzeb, zapłacić za zamówione zakupy w kilku częściach. Decydując się na tę formę płatności, do wyboru mamy kilka wariantów. Zamówienie możemy opłacić jednorazowo w ciągu 30 dni za darmo lub w systemie ratalnym rozłożonym na 3, 5,10 i 20 miesięcy - przy czym plan 3-miesięczny dostępny jest tylko dla osób korzystających z „Allegro Smart!". Ten wariant pozbawiony jest oprocentowania. W pozostałych planach ratalnych musimy liczyć się z oprocentowaniem 7,44% w skali roku. Spłata jednorazowa za 30 dni jest darmowa. Co istotne, decydując się na tę formę płatności, nie jesteśmy zmuszeni do podpisywania dodatkowych umów z zewnętrznymi instytucjami finansowymi w postaci banków czy pożyczkodawców. Pełne finansowanie gwarantuje nam marka Allegro Pay sp. AKTYWUJ al leg ro pay. 1 ODBIERZ 5( 10NI ET z o.o. z siedzibą w Warszawie. Warto nadmienić, że przed każdą datą spłaty otrzymamy przypomnienie 0 zbliżającym się terminie 1 wymaganej kwocie. Niewątpliwą zaletą całego systemu jest krótki czas oczekiwania na decyzję o przyznaniu środków. Cały proces trwa mniej niż minutę - już w ciągu kilkudziesięciu sekund po wypełnieniu wniosku otrzymujemy informację o naszych środkach. Ponadto liczba zakupów z Allegro Pay jest nieograniczona - jeżeli zrobimy spłatę, możemy dalej śmiało korzystać z tej funkcji. Jeśli jednak spóźnimy się ze spłatą, dalsze korzystanie z Allegro Pay (do czasu Z allegro pay SPRAWDZISZ SPOKOJNIE PRODUKT W DOMU ZANIM ZAPŁACISZ uregulowania zaległości) może zostać ograniczone. Aktualnie firma pracuje także nad wprowadzeniem możliwości automatycznej spłaty z naszej karty bankowej - wówczas ta metoda płatności będzie jeszcze wygodniejsza. Aby móc skorzystać z Allegro Pay, należy jednak spełnić kilka pewnych warunków. Najważniejsze z nich to: • mieć aktywne konto zwykłe, • być osobą pełnoletnią przed 75. rokiem życia, • mieć obywatelstwo polskie oraz ważny dowód osobisty, • posiadać pełną zdolność do czynności prawnych, • mieć adres e-mail oraz aktywny numer telefonu w sieci komórkowej polskiego operatora, które są przypisane do konta na Allegro, • adres zamieszkania zapisany na koncie musi znajdować się na terytorium Polski. Musimy także włączyć profilowanie danych osobowych przez Allegro, a można to sprawdzić w zakładce „Personalizacja". Reasumując, Allegro Pay to prosty, bezpieczny i wygodny sposób płatności, dzięki któremu zyskujemy pełną swobodę w robieniu zakupów. Kupujemy teraz, a płacimy, kiedy jest nam najwygodniej. Wystarczy, że wartość naszego zakupu (razem z kosz- 20 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Sekrety plantacji marihuany pod Toruniem. 30 tysięcy złotych za podlewanie roślin! Małgorzata Oberian * »1 malgorzata.obertan "v - * @polskapress.pl ^ ^ Śledztwo W sierpniu CBŚP rozbiło dwie wielkie plantacje marihuany w Falęcinie i Kończewicach pod Toruniem. Aresztowani zostali trzej młodzi „ogrodnicy". Najprawdopodobniej to płotki w tym profesjonalnym narkobiznesie. ale warunki zatrudnienia mieli niezłe: za trzy miesiące podlewania roślin obiecano im po ok. 30 tys. zł. a do pracy kupiono samochód. -ońcżewice i Falęcin IX to wsie w gminie / Chełmża pod Toru-\ niem. Leżą niedaleko Xod siebie - dzieli je jakieś pięć-sześć kilometrów. Administracyjnie to na ich terenie zlokalizowano dwie plantacje marihuany, które funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji rozbili w sierpniu br. Tysiące krzewów były tak ukryte, że większość miejscowych do dziś zachodzi w głowę, „gdzie te narkotyki rosły". Dotarliśmy do kulis sprawy. Ciekawych, ale i tak będących prawdopodobnie elementem większej układanki. Śledztwo szybko z Prokuratury Rejonowej trafiło do Prokuratury Okręgowej w Toruniu. „Sprawa jest rozwojowa" - nie mają wątpliwości śledczy. Osoby, które dotychczas zatrzymano, to sam dół narkobiz-nesu. Konewki i wiaderka wypadły im z rąk W lesie i wśród pól - tak ukryte były plantacje marihuany. Na jednej z nich funkcjonariusze CBŚP i cheł-mżyńscy policjanci odkryli 1300 krzaków marihuany, na drugiej - 250. Łącznie, jak oszacowano, wyprodukować z nich było można 70 kg narkotyków o wartości 3,3 min zł. Kim są trzej „ogrodnicy", których tutaj zatrzymano? Wszyscy to mieszkańcy samej Chełmży lub okolicy. Najmłodszy - Bartosz K. z Chełmży - ma zaledwie 18 lat. Dwaj kolejni mają po 24 lata. To Miłosz K. oraz Marcin T. Wszyscy twierdzą, że „tylko chcieli zarobić", nie znają organizatorów narko-biznesu i pracując np. w Falę- cinie, nie mieli wiedzy o drugiej plantacji w Kończewicach. Śledczy są jednak przekonani, że te płotki mogą ich doprowadzić wyżej. Poza tym istniała w ich przypadku obawa matactwa. Stąd decyzja sądu o tymczasowym aresztowaniu całej trójki. Wcześniej w prokuraturze usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i nielegalnej uprawie konopi. Podczas nalotu na plantacje „ogrodnikom" konewki i wiaderka dosłownie wypadły z rąk. Widać je na policyjnych zdjęciach z akcji. Jak się dowiedzieliśmy, były to ich podstawowe narzędzia pracy. Przykładali się do niej, bo płatna była wyjątkowo dobrze... Po blisko 30 tysięcy złotych za podlewanie roślin Cały biznes był naprawdę profesjonalnie zorganizowany, a hierarchiczność w grupie zachowana. Podział ról też był jasny. Plantacje były ogrodzone, rośliny nawożone, interes dozorowany. Zadaniem Bartosza, Miłosza i Marcina było tak naprawdę tylko regularne podlewanie. Zlecenie było naprawdę intratne: po blisko 30 tysięcy złotych za 3 miesiące pracy. „Ogrodnikom" mieszkającym w Chełmży kupiono nawet samochód, by mogli na plantacje dojeżdżać. Jak młodzi mężczyźni trafili do tej roboty? Chełmża nie jest wielkim miastem; wieści się tutaj szybko roznoszą. Jeden z młodzieńców przed pandemią pracował w Holandii. Potem zjechał do kraju, do rodzinnego miasta. Zatrudnił się w firmie budowlanej prowadzonej przez brata Marcina T. Postanowił, że z zagranicą na razie daje sobie spokój. „Wiemy, że zostajesz. I że masz prawko. Chcesz zarobić?"* takie słowa miały paść właśnie w środowisku budowlańców. Gdy młody mężczyzna usłyszał, ile tego zarobku może być, długo się nie zastanawiał. Już planował podróż życia z dziewczyną i zakup fajnego auta. Do pracy się przykładał. Na plantacji był zazwyczaj od godziny 3.00 w nocy do 5.00 rano. Potem wyrabiał się na 6.00 rano do roboty budowlanej. Kto ten biznes zorganizował? „Oni siedzą, ale bliscy zostali..." Jak wspomnieliśmy, śledczy są przekonani, że mają tutaj do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą i częścią większego procederu. Czy uda im się po nitce dotrzeć do kłębka? Bartosz, Miłosz i Marcin w ramach tymczasowego aresztowania trafili za kraty. Nie mogą zaprzeczać, że na plantacjach pracowali, skoro wpadli na gorącym uczynku. Tłumaczą się jednak tym, że o organizatorach całego biznesu (tych z góry) nic nie wiedzą. „Oni siedzą, ale ich bliscy zostali zostali na wolności. Mają prawo się o nich bać" - słyszymy od osób zorientowanych w sprawie. Do kogo mogą w przyszłości dotrzeć śledczy? Scenariusze takich spraw w ostatnim czasie mają... rys międzynarodowy. Coraz częściejwPolsce za organizację narkobiznesu biorą się Wietnamczycy. Pochodzą z hermetycznego przestępczego środowiska, które działa m.in. w Wielkiej Brytanii i Czechach. W czerwcu br. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim ska- zał dziesięcioosobowy gang narkotykowy, którym kierował Tien Manh T., obywatel Wietnamu. Azjata zatrudniał zarówno swoich rodaków, jak i Polaków. Grupa kontrolowała plantacje położone w różnych regionach: Bienicach (woj. zachodniopomorskie), Gołdapi (woj. warmińsko-mazurskie) i Dąbroszy-nie (woj. lubuskie). Wyprodukowano tam setki kilogramów marihuany wartej okrągłe miliony złotych. Polsko-wietnamski układ stał też za plantacjami na Śląsku. - Wobec osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej, prowadzącej plantacje marihuany w miejscowości Bienice, Gołdap, Żelisławice, Dąbroszyn zapadły już wyroki skazujące. Prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Częstochowie osądzono 4 osoby, natomiast prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie osądzono 6 osób. Ponadto w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim zapadły już wyroki skazujące wobec 14 osób - podała niedawno Prokuratura Krajowa. Oczywiście, opisywane tu plantacje pod Toruniem mo- gły mieć „czysto polski" charakter. Czas pokaże, do jakich ustaleń dojdzie prokuratura. Falęcin i Kończewice z pewnością stanowiły jeden interes, ale mogły też być częścią większej całości. Jakie kary za plantacje marihuany i udział w grupie? Wszyscy biorący udział w przestępczym procederze narkotykowym muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Szczególnie jeśli w toku procesu sądowego zostanie im udowodnione, że byli częścią zorganizowanej grupy. Najsurowsze kary grożą kierującym grupą. Wspomniany Wietnamczyk w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim (czerwiec br.) skazany został na 9 lat bezwzględnego więzienia. Musi jeszcze zapłacić grzywnę 800 tys. zł, nawiązkę 20 tys. zł na cel zwalczania i zapobiegania narkomanii. Sąd orzekł też przepadek na rzecz Skarbu Państwa korzyści majątkowej z narkobiznesu w kwocie 870 tys. zł. Pozostali członkowie grupy zostali skazani na kary więzienia od 3 lat i 1 miesiąca do 6 lat. ©© Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 reklama 21 MATERIAŁ INFORMACYJNY ALLEGRO Kup teraz, zapłać później. Brzmi nierealnie? Z Allegro Pay to możliwe! Chyba większość z nas stanęła kiedyś przed wyborem z gatunku tych najtrudniejszych, czyli dotyczących finansów. „Czy w obecnej chwili mogę pozwolić sobie na zakup..." - na przykład nowej pary jeansów, nowej powieści ulubionego autora, kolejnego flakonika perfum lub też wymarzonej zabawki dla naszej pociechy. Oczywiście, jesteśmy w stanie pogodzić się z tymczasową niemożnością spełnienia zachcianki, jednak ranga problemu rośnie, jeśli chodzi o produkty pierwszej potrzeby, jak żywność lub zestaw chemii domowej. Zdarzają się też sytuacje awaryjne, kiedy okazuje się, że w trybie pilnym musimy znaleźć gotówkę na wymianę pralki lub zakup niezbędnej części do naprawy auta. Wówczas odliczanie dni do kolejnej wypłaty potrafi spędzać sen z powiek. Jeżeli powyższe scenariusze zdają się brzmieć aż nazbyt znajomo, poznajcie swojego nowego najlepszego przyjaciela - Allegro Pay, czyli nową funkcję w tak dobrze wszystkim znanym serwisie zakupowym, dzięki której za zakupy zrobione teraz, zapłacicie później. Czym dokładnie jest Allegro Pay. W rzeczywistości to alternatywna metoda płatności, która pozwala odroczyć wydatki i w zależności od naszych potrzeb, zapłacić za zamówione zakupy w kilku częściach. Decydując się na tę formę płatności, do wyboru mamy kilka wariantów. Zamówienie możemy opłacić jednorazowo wciągu 30 dni za darmo lub w systemie ratalnym rozłożonym na 3, 5,10 i 20 miesięcy - przy czym plan 3-miesięczny dostępny jest tylko dla osób korzystających z „Allegro Smart!". Ten wariant pozbawiony jest oprocentowania. W pozostałych planach ratalnych musimy liczyć się z oprocentowaniem 7,44% w skali roku. Spłata jednorazowa za 30 dni jest darmowa. Co istotne, decydując się na tę formę płatności, nie jesteśmy zmuszeni do podpisywania dodatkowych umów z zewnętrznymi instytucjami finansowymi w postaci banków czy pożyczkodawców. Pełne finansowanie gwarantuje nam marka Allegro Pay sp. AKTYWUJ allegro pay. I ODBIERZ 50 MONET SPRAWDŹ z 0.0. z siedzibą w Warszawie. Warto nadmienić, że przed każdą datą spłaty otrzymamy przypomnienie 0 zbliżającym się terminie 1 wymaganej kwocie. Niewątpliwą zaletą całego systemu jest krótki czas oczekiwania na decyzję o przyznaniu środków. Cały proces trwa mniej niż minutę - już w ciągu kilkudziesięciu sekund po wypełnieniu wniosku otrzymujemy informację o naszych środkach. Ponadto liczba zakupów z Allegro Pay jest nieograniczona - jeżeli zrobimy spłatę, możemy dalej śmiało korzystać z tej funkcji. Jeśli jednak spóźnimy się ze spłatą, dalsze korzystanie z Allegro Pay (do czasu Z allegro pay SPRAWDZISZ SPOKOJNIE PRODUKT W DOMU ZĄNIHZĄPjLACtSZ W uregulowania zaległości) może zostać ograniczone. Aktualnie firma pracuje także nad wprowadzeniem możliwości automatycznej spłaty z naszej karty bankowej - wówczas ta metoda płatności będzie jeszcze wygodniejsza. Aby móc skorzystać z Allegro Pay. należy jednak spełnić kilka pewnych warunków. Najważniejsze z nich to: • mieć aktywne konto zwykłe, • być osobą pełnoletnią przed 75. rokiem życia, • mieć obywatelstwo polskie oraz ważny dowód osobisty, • posiadać pełną zdolność do czynności prawnych, • mieć adres e-mail oraz aktywny numer telefonu w sieci komórkowej polskiego operatora, które są przypisane do konta na Allegro, • adres zamieszkania zapisany na koncie musi znajdować się na terytorium Polski. Musimy także włączyć profilowanie danych osobowych przez Allegro, a można to sprawdzić w zakładce „Personalizacja". Reasumując, Allegro Pay to prosty, bezpieczny i wygodny sposób płatności, dzięki któremu zyskujemy pełną swobodę w robieniu zakupów. Kupujemy teraz, a płacimy, kiedy jest nam najwygodniej. Wystarczy, że wartość naszego zakupu (razem z kosztem dostawy) to minimum 30 zł. Allegro Pay daje nam więc nie tylko pełną swobodę, ale także spokój i beztroskę. Spokojnie kupujemy, spokojnie sprawdzamy produkt i spokojnie płacimy w ciągu 30 dni lub w wygodnych ratach nawet do 20 miesięcy. Wystarczy przejść krótką, sprawną i - przede wszystkim - bezpłatną aktywację, a Allegro Pay będzie dostępne już od pierwszych zakupów. z allegrc pay.. Kupisz teraz a zapłacisz do 30 dni później lub w 3 częściach. Za darmo. A (\ SPRAWDŹ > # 22 magazyn Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Grzegorz Skawiński: W tym środowisku trzeba mieć twardy tyłek Paweł Gzył paweł.gzyi@połskapress.pl ,5" to tytuł nowej płyty zespołu Kombii. Jej premiera tyła dla nas okazją do rozmowy z charyzmatycznym wokalistą i gita-rzystą grupy Grzegorzem Skawińskim. Ostatnio rozmawialiśmy prawie siedem lat temu. Dlaczego tak długo musieliśmy czekać na nowy afcum? Dwa lata opóźnienia wynikły z covidowych sytuacji. Piosenki właściwie byty gotowe rok temu. Premiera została jednak przesunięta przez pandemię. Faktem jednak jest, że chcieliśmy dać sobie czas, aby zrobić płytę, która z jednej strony nawiązywałaby do naszych tradycji i dawnych inspiracji, a z drugiej - marzyło nam się stworzenie kompletnej płyty bez jakichkolwiek wypełniaczy. I mam nadzieję, że to się udało: na „5" są kompozycje i teksty dokładnie takie, jakie miały być. Tak sobie wyobrażamy brzmienie zespołu Kombii na obecny czas. Pierwsza część płyty ma mocno syntezatorowy i taneczny charakter, a druga -lokuje się bliżej pop-rocka z gitarą w roli głównej. Skąd ten podział? Utwory, które tworzą pierwszą część płyty, zrobiliśmy z nowym producentem -Michałem „Sir Michem" Kożu-chowskim. Nawiązują one do naszych dawnych przebojów z lat 80. Stwierdziliśmy jednak, że nie jest to pełne oblicze zespołu Kombii. Pomyśleliśmy więc, żeby część utworów zrobić z innym producentem. W efekcie pojawił się Marcin Limek, który stworzył bardziej współczesną część albumu. To nic nowego w świecie muzyki: dzisiaj światowe gwiazdy nagrywają płyty, na których wręcz każdy utwór jest zrealizowany przez innego producenta. My postawiliśmy tylko na dwóch, dzięki czemu odsłaniamy dwa oblicza Kombii - takie nasze „black and white". Która część płytyjestribłiż-sza? Bardzo podoba mi się to, co robi Marcin Limek. To rodzaj produkcji, który mi odpowiada jako gitarzyście i wokaliście. Bardziej jest to nakierowane na moje osobiste gusty. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że nie podobają mi się utwory wyprodukowane przez „Sir Micha". One też są znakomite, chociaż nieco inne. Dlatego właściwie uważam, że tu i tu jestem ja, chociaż nieco inaczej. Praca z nowymi producentami odświeżyła twoje podejście do muzyki? Na pewno. Nasze wcześniejsze albumy produkował zazwyczaj Rafał Paczkowski. Tym razem postanowiliśmy spróbować czegoś nowego. To oczywiście nie znaczy, że Rafał coś zrobił źle. Po prostu pomyśleliśmy, że raz na jakiś czas warto zmienić poletko i zacząć uprawiać inne rośliny. Nowi producenci mieli odmienne spojrzenie na naszą muzykę i odmienne podejście do pracy. Warto było pokusić się o ten eksperyment, bo dzięld niemu zobaczyliśmy, że świat jest bardziej kolorowy. Dła wiełu osób jesteś jednym z najlepszych gitarzystów na pobkiej scenie mu-zycznej. Czy przy okazji nagrywania .5" mogłeś trochę więcej pograć sobie na swym instrumencie? Ja nie postrzegam muzyki Kombii przez pryzmat swojego instrumentu. Dlatego nie mam problemu z tym, by w niektórych utworach potraktować gitarę wyłącznie podkładowo. Mój instrument jest częścią układanki, która tworzy obecną muzykę Kombii. To fantastyczne uczucie, kiedy można się poczuć częścią zespołu. Przy tej płycie nie stawialiśmy na jakiekolwiek indywidualne popisy. Liczyło się dobro całego zespołu. Oczywiście jest tu kilka moich solówek, ale przede wszystkim sporo partii podkładowych, które zostały bardzo fajnie poukładane. Bardzo podobają mi się te muzyczne puzzle, bo moja gitara jest słyszana dokładnie tam, gdzie powinna być. Przygotowuję obecnie solową płytę -i tam nie narzucam sobie żadnych ograniczeń. W Kombii natomiast musi być balans irównowaga. ■ I Grzegorz Skawa Skawiński - gitarzysta, wokalista, autor tekstów. Był członkiem zespołu Kombi, od 2003 roku - Kombii Pierwszą część płyty tworzą wyłącznie piosenki o miło-śd. To znaczy, że jesteś aktualnie zakochany? Miłość to temat, który nigdy nie wypada z obiegu. Na płycie są piosenki o różnych jej odcieniach - raz o tej szczęśliwej, a kiedy indziej - o tej nieszczęśliwej. Mnie zależy przede wszystkim na tym, aby te teksty miały ponadczasowy charakter. Aby kiedy ktoś posłucha „5" w przyszłości, nie miał wrażenia, że te piosenki się zestarzały. Oczywiście nie zawsze śpiewam o sobie. W przypadku tej płyty raczej nie udzielałem się tekstowo. Dlatego te utwory nie opowiadają o moich emocjach - mimo że śpiewam je w pierwszej osobie. Panuje opinia, że spośród wszystkich członków zespołu to wokaSśa cieszą się zawsze największym uwieł-bieniem ze strony fanek To Nie wypada mi przez grzeczność zaprzeczyć. W latach 80. było kolorowo i pozostały miłe wspomnienia. Czasem są to jednak mity i legendy rozdmuchiwane przez bulwa- Mam 67 łat. Nie mam jić Większych potrzeb i marzeń. Dlatego mogę się cieszyć chwilą. Osiągnąłem sporo i jestem spełniony rową prasę. Oczywiście znam takich muzyków, którzy mają ogromny przerób. Ja się jednak do nich nie zaliczam. Mimo to nieustannie mamy wiele dowodów sympatii ze strony zarówno davynych, jak i obecnych fanek. Zachowuję te chwile wpamięci jako cenne wspomnienia - bo przecież jesteśmy na Ziemi tylkofcótki okres. O tym mówi piosenka „Mamy tylko chwilę". W utworze .3/5" śpiewasz: .Jestem tu zupełnie sam/l dobrze jest". Jesteś typem Życie to podróż. Mam obecnie 67 latijestem wtakim momencie, że nie mam już większych potrzeb i marzeń. Dlatego mogę cieszyć się chwilą. Samą podróżą. Osiągnąłem sporo w życiu i czuję się spełniony. Dlatego mogę cieszyć się tak ulotnymi rzeczami jak to, że świeci słońce czy to, deszcz. To jest tekst o ducha. Ja zyskałem taką wraz z wiekiem. Dlatego przyjmuję przemijanie ze spokojem. A samotni jesteśmy przecież zawsze: samotni przychodzimy i odchodzimy z tego świata. Wczasie swej muzycznej podróży nie jesteś jednak samotny. Od prawie 45 lat to-warzyszy a basista KombS-Waldek Tkaczyk. Na czym polega ta dobra relacja? Prawdopodobnie na tym, że jesteśmy zupełnie innymi osobami. Mamy kompletnie inne charaktery. Ja jestem energetyczny, wręcz choleryczny. Bardziej się ekscytuję. A Waldek przyjmuje wszystko na chłodno, trzeźwo patrzy na życie i jest konkretny. Uzupełniamy się. Odrobina mojego szaleństwa z jego stoicy-zmem i spókojem. Staramy się też odpoczywać od siebie na ile się da. Każdy z nas ma swoje życie. To jest jakaś meto-daj jak na razie wychodzimy na tej naszej spółce bardzo dobrze: rri&sycznie i życiowo. Zdarzały się wam trudne diwfleikonfflcty? Oczywiście. Nieraż-ostro dyskutujemy i podnosimy, na siebie głos. Jesteśmy przecież tylko ludźmi. Problemem jest znalezienie porozumienia. Nam się to udaje i to nas odróżnia od innych osób. Choć jesteśmy skrajnie różni, potrafimy znaleźć coś, co nas łączy i trzymamy się tego. Nie pielęgnujemy różnic, tylko podobieństwa. Muzycy zespołu Metalica udaS się kiedyś na terapię, aby uchronić zespół przed rozpadem. Wy też korzystaliście kiedyś z pomocy psychologa? To nie jest nic dziwnego. W zespole z czasem pojawiają się konflikty. Każdy artysta jest indywidualistą. Dlatego niejednemu muzykowi odbija - wydaje mu się, że jest większą gwiazdą niż pozostali członkowie zespołu. Dochodzi wtedy do konfliktów i ostatecznego rozwiązania. W tej sytuacji trzeba sięgnąć po poradę psychologa - porozmawiać czy pójść na terapię. Myśmy jeszcze tego nie próbowali. Kiedy nawarstwiały się jakieś zaszłości, rozładowywaliśmy je sami poprzez zwykłą rozmowę. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, ile czasu spędzamy ze sobą. To naprawdę ciężkie. Trzeba mieć w sobie wiele wyrozumiałości dla drugiego człowieka, żeby to na spokojnie przeżyć. Żeby nie kłócić się o pierdoły, tylko grać do jednej bramki. Co ciekawe, od ponad dekady grazwami na perkusp syn Waldka - Adam Może przez to Bczyć na taryfę ulgową? Nie ma takięj-potrzeby. Czasem zdarza się, że Waldek zapomina, iż Adam to od dawna dorosły człowiek. Zwraca mu uwagę, jakby był małym dzieckiem. Adam się wtedy dener- . wuje: „Ojciec, daj spokój!". i H I su z Waldkiem? Staramy się odpoczywać od siebie, ale od czasu do czasu spotykamy się też poza sprawami zespołowymi. Zdarzyło I Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 magazyn 23 się nam pojechać razem na wczasy. Potem stwierdziłem, że to już przegięcie. Okresy, kiedy się nie widujemy, wpływają na nas dobrze. Kiedy wracamy po przerwie do siebie, jesteśmy bardziej skłonni ze sobą współpracować. .Zachowaj twarz" to piosenka o wierności młodzieńczym ideałom. Tymczasem show-biznes to brutalna gra. Tobie udało się mimo to zachować swe ideały? Do pewnego stopnia. Na różne sposoby. Mam tu na myśli przede wszystkim zespół O.N. A., z którym mogłem pograć ostrego rocka. Teraz z powrotem występuję z Kombii, ale od czasu do czasu nagrywam solowe płyt, na których daję upust miłości do gitary. Dlatego myślę, że częściowo zachowałem młodzieńcze ideały. Na pewno jako młody chłopak wyobrażałeś sobie siebie jakogwiazdę rocka. Realia połskiego show-biznesu To trochę coś innego, niż sobie myślimy. Na początku wydaje się nam, że wszyscy będą nas zawsze kochać i podziwiać. Niestety tak nie jest. Nie wszyscy nas kochają i podziwiają. Nie wszystkie płyty, które nagraliśmy, były fajne. Wiele rzeczy się nie udaje. Ka- riera muzyka rockowego to nie jest nieustannie wznosząca się linia. Raz są góry, a kiedy indziej dołki. Cały widz polega na tym, jak się z nich wychodzi. Jak się podnosi po upadkach. Show-biznes to nie jest świat dla ludzi słabych psychicznie. Tu trzeba mieć twardy tyłek. Jest jeden plus: dzięki tym gorszym momentom bardziej doceniamy to, co było lepsze. Może mój projekt Skawalker nie odniósł sukcesu, ale gdyby nie on, nie byłoby O.N.A. Tak się pocieszam. Kombii też osiągnął sukces komercyjny i artystyczny. Czego ci najbardziej braki^e zczasów. kiedy zaczynałeś granie? Tej młodzieńczej wiary, że show-biznes, a nawet generalnie całe życie, to jest czysta gra. Że tu jest czarne, a tu jest białe. Kiedy zaczynamy dorastać, szybko okazuje się, że tak najwięcej jest szarego koloru. Żałuję też tego, że tak dużo odebrały nam czasy komuny. Przyszło nam pracować w naprawdę ciężkich warunkach. Zazdroszczę młodym muzykom, którzy mają paszporty i jeżdżą po całym świecie oraz nagrywają z ludźmi z innych krajów. Albo sprowadzają producentów z zagranicy do Polski. Ja nie miałem na to szansy. Wszystko to przyszło, kiedy byłem już w innym okresie ka- riery. Celowo nie używam tu słowa „schyłek". Nie ma jednak co płakać nad rozlanym mlekiem. Tym bardziej że z O.N.A. i Kombii działały już w kapitalizmie i byliśmy normalnie wynagradzani. Fajnie, że to się przydarzyło. Nam w latach 80. wydawało się. że wasze życie to kawior. szampan, piękne kobiety i szybkie samochody. Jak było naprawdę? Niebyło żadnych rewelacji. Wszyscy byliśmy sprowadzeni do jednego poziomu. Tym bardziej że nie układaliśmy się z ówczesną władzą. Nigdy nie wystąpiliśmy na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze czy na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Nie byliśmy też specjalnie walczącym zespołem. Dlatego jakoś spokojnie przetrwaliśmy ten czas. Dzisiaj muzycy zarabiają nieporównywalnie większe pieniądze niż my wtedy. Ale przynajmniej szampan był? Tak. Ale radziecki. Na trasie po ZSRR piliśmy go sporo. Na nowej płycie jest piosenka o imprezowaniu - „Dziś obecnie ostro zabaiować? Jasne. Ale kiedy byłem młodszy, to szybciej się rege- nerowałem. Teraz potrzebuję kilku dni. Jak „jest nieźle", to potem trzeba trochę odpocząć. W jakim gronie imprezu-jesz? Mało mam przyjaciół z show-biznesu. I bardzo się z tego cieszę. Tak naprawdę ten Grzegorz Skawiński z estrady i ten Grzegorz Skawiński prywatnie to są raczej dwie różne osoby. Moje życie osobiste nie jest burzliwe - toczy się-powoli i spokojnie. Wiadoma że w polskim show-biznesie nie wylewa się za kołnierz. W jakim stanie masz wątrobę po tych 45 latach na scenie? Chyba w dobrym. Najchętniej sięgam po białe wino. Tak jest od lat. Choć oczywiście czasem robi się mniej delikatnie, kiedy wypiję dwie butelki tego wina. W ptosence ,23000dni" śpiewasz: „Ile w pamięci mojej dziur". Masz okresy w karierze, których nie pamiętasz? Aż tak ostro nie balowałem. A wiesz ile jest to tytułowe „23.000 dni"? Nie mam pojęcia. To 63 lata - tyle, ile miałem, kiedy powstał ten utwór. To jest więc piosenka o moim pokoleniu. Karolina Kozak, która napisała ten tekst, powiedziała, że zrobiła research na mój temat i postanowiła stworzyć piosenki, w których będę sobą. I udało się. Mimo że nie jesteś młodzieniaszkiem, trzymasz świetną formę. Jak ci się to udaje? Staram się nie objadać. Jestem zwolennikiem długich marszów. Mieszkam w Gdańsku i mam tutaj wspaniałe tereny leśne na takie marszobie-gi. Mogę sobie zmieniać trasy, by nie chodzić ciągle tą samą drogą. Poza tym nic innego nie robię. Jak sobie radziłeś w czasie lockdownów. kiedy trzeba było siedzieć w domu? To był ciężki czas. Ale spożytkowaliśmy go jako zespół, nagrywając część piosenek na płytę „5". Poza tym wróciłem w pandemii do swej dawnej pasji. Co to takiego? Malowanie obrazów. Jestem już po dwóch wernisażach, przygotowuję trzeci, w Tychach. Jestem surrealistą, maluję oniryczne i ekspresyjne wizje z pogranicza jawy i snu. Sprzedałem nawet już kilka obrazów. Malowanie to inny rodzaj ekspresji? W moich obrazach nie ma miejsca na sielskie pejzażyki. Są ostro podkręcone. Wróciliście niedawno grania. Brakowało ci występów? Bardzo. Ja kocham scenę, to mój naturalny żywioł. Wracamy z koncertami dosyć ostrożnie, bo obawiamy się, że wszystko znowu zaraz się zamknie. Nagrania w studiu czy występy telewizyjne to nie to samo co koncerty biletowane z żywym widzem. Wtedy pojawia się bowiem wymiana energii między artystą a odbiorcą. Niedawno graliśmy akustyczny koncert w jednej z rozgłośni radiowych bez publiczności. I okazało się, że kiedy nie słyszy się żadnej reakcji po skończonym utworze, gra się naprawdę fatalnie. To było jedno z najgorszych doświadczeń w moim muzycznym życiu. W piosence .23.000dni" śpiewasz: „Czy powinienem potomnych". Myślisz już oemeryturze? Przebiegają mi takie myśli przez głowę. Postanowiłem sobie jednak wzorem The Rolling Stones, że będę grał, dopóki to będzie miało sens i nie będę karykaturą samego siebie. Mam nadzieję, że to jeszcze daleka perspektywa. ©© MATERIAŁ INFORMACYJNY T-MOBILE Świętuj z T-Mobile 25. urodziny sieci Wygraj atrakcyjne nagrody i sprawdź, jak może wyglądać przyszłość W tym roku sieć T-Mobile obchodzi ćwierćwiecze swojego istnienia na polskim rynku. Magentowy operator postanowił uczcić to wydarzenie wraz ze swoimi klientami. W związku z jubileuszem przygotował dla nich urodzinowe promocje. konkursy z atrakcyjnymi nagrodami oraz nietuzinkowy serwis analityczny „Człowiek 2040". Gdy w drugiej połowie lat 90. Polacy przemierzali ulice miast w poszukiwaniu automatów telefonicznych, skrzętnie licząc przy tym „impulsy", nie przypuszczali, że już za chwilę telefoniczne karty magnetyczne odejdą do lamusa. I choć owe karty stanowiły nieraz część imponującej kolekcji nietypowych eksponatów ówczesnej młodzieży, to za progiem już czekała telefoniczna rewolucja. W1996 roku na rodzimym rynku pojawiła się pierwsza komercyjna sieć cyfrowa -Era GSM. Nowy standard komunikacji był, jak zresztą całe lata 90., bardzo „wyrazisty", czego idealnym odzwierciedleniem były ówczesne „ceglane" telefony z antenką. Choć po 15 latach Era przekształciła się w obecną sieć T-Mobile, to misja firmy pozostała niezmieniona - łączenie ludzi dzięki technologiom oraz cyfryzacja społeczeństwa, biznesu i całego kraju. T-Mobile świętuje 25. urodziny i rozdaje prezenty Wspominając najważniejsze wydarzenia z działalności firmy, magentowy operator przygotował dla swoich klientów szereg urodzinowych prezentów i konkursów. W ramach akcji „Urodziny z 5G" użytkownicy sieci mogli za darmo wymienić swój używany telefon na nowy smartfon 5G z taryfą M+. Z okazji 25. urodzin operator przygotował również dla swoich klientów indywidualnych darmowe 25 gigabajtów do odebrania w aplikacji „Mój T-Mobile". Prezent można też aktywować także poprzez wysłanie wiadomości SMS na nr 80800 o treści „HF". Z promocji mogą skorzystać klienci abonamentowi T-Mobile, MIX oraz korzystający z oferty na kartę. Nie zabrakło również szeregu rozmaitych konkursów. Takich jak chociażby konkurs na antenie radia RMF FM, w którym wygrać można smartfony obsługujące technologię 5G i zestawy smart home. Aby zgarnąć nagrody, wystarczy podzielić się ze słuchaczami radia ciekawymi wspomnieniami związanymi z naszym doświadczaniem z telekomunikacją. Konkursy będą odbywać się także w mediach spo-łecznościowych. Na insta-gramowym profilu T-Mobile możemy udostępnić dwa zdjęcia, pokazujące tę samą sytuację (np. imprezę z przyjaciółmi) z przeszłości i w teraźniejszości, z dopiskiem #25urodzinyt-mobile. Do wygarnia są kultowe głośniki i słuchawki marki Marshall z designem w stylu retro, które z pewnością pozwolą poczuć klimat dawnych lat. T-Mobile patrzy w przyszłość Sieć nie zamierza jednak tylko wspominać przeszłości. Chce również pokazać swoim użytkownikom, co czeka ich w najbliższych latach, stawiając m.in. pytania o kierunki, w jakich będą zmierzać nowoczesne technologie. W tym celu operator nawiązał współpracę z Polityką Insight, z którą wspólnie stworzył serwis „Człowiek 2040". Co tydzień eksperci Polityki Insight opiszą hipotetyczne wydarzenia, firmy i procesy, dzięki którym opowiedzą życie Polek i Polaków w 2040 roku. Aktywności naszych rodaków w przyszłości podzielone zostały na 10 codziennych czynności: „Komunikuję się", „Przemieszczam się", „Mieszkam", „Używam", „Kształcę się", „Dbam o siebie", „Spędzam czas wolny", „Pracuję", „Organizuję się" oraz „Kupuję". Tekstom będą towarzyszyć podcasty z uznanymi ekspertami i ekspertkami, którzy skonfrontują się z przedstawioną wizją, i opowiedzą o trendach, które w najbliższym czasie będą kształtować przyszłość Polski. Serwis, choć powstał na bazie pogłębionej pracy badawczej zespołu naukowców, będzie formą zabawy intelektualnej i ćwiczeniem z wyobraźni, które w lekki sposób próbuje pokazać technologiczną przyszłość. Z tak nakreśloną wizją 2040 roku można zapoznać się na stronach https://www.poli-tykainsight.pl/czlowiek2040 oraz https://www.t-mobile. pl/c/25-lecie. 24 krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 świąteczny dzień w judaizmie obrady ~v naczynie w laboratorium r~ urzędnik sądowy w USA porywisty wiatr protegowany Krewny owoce palmy r~ prowincja w RPA w stadzie owiec r~ ściana krńlilr r~ Jan... Jeziorański r~ młot do pali na wydaniu rezerwa, zasób KlOIIK futerkowy gwiazda opery straga-niarz rozległy ciek wodny i 1 • i l grzyb kapeluszowy ł i r 16 osłona silnika w płatowcu - vH płynie z rany - ziarnisty lód - wojenny rabunek owoc gruszki smacz-liwki 24 żałobny pojazd 21 toruński klub żużlowy np. „Lion" operacja bankowa —¥■ poszu-kiwał miliona - pokarm dla papużek r oprawa lustra - 20 r 25 r~ Bartosz, polski siatkarz zbaczanie statku z kursu leśna dróżka \ gtos. polnej myszy miasto w województwie małopolskim r~ czer-mień błotna rywalizuje z Zetką podstawa kolumny porcja leku siatka na ryby pisze powieści znoj bagaż podróżnika \ małżonka Ozyrysa - \ i trafiła na kamień - 1 metal, lanta-nowiec 1 matka Kaina - 1 i Kłosowski z trunkami żużlowcy z Leszna - błona fotograficzna - stóg siana dawne skarpety U 1 krzew parkowy i 13 bazia na wierzbie - boa dla modnisi - 23 mięsiste bulwy kolo-kazji Nowa w Krakowie dostarcza wodę Egiptowi - 17 syn Fedry i Teze-usza - 4 tercet na estradzie zgraja wilków - \ i r 14 przodek w linii męskiej tokijskie lotnisko naczynie w kuchni pod cyrkowym namiotem Bielska lub Guzow-ska artystyczna tkanina do słodzenia okulistka 1 zatyczka butelki cenny kamień ozdobny \ ł i U \ 1 \ 5 wojskowy bęben pierwotniak, pełzak 15 bojowy w wojsku pani z czasów Kmicica ■91 n bogata żyła złota czarna lub błędna dokumenty sprawy 19 ofta", polski serial U ł 18 \ U 4 \ roślina zielna kilka parafii 3 dawniej wolny etat u powaga płachta łajdak, łobuz dalszy plan w obrazie dowódca janczarów domek dla sikorek karny lub wolny kowalny metal spada na cztery łapy fi i u 1 1 11 1 u i 1 1 produkt mątwy chroni głowę gąszcz -v zlot na żelazo + węgiel r~ dawny student królestwo Priama 12 znak zodiaku ssak z Tybetu ciepła zimowa czapa ruchoma część tokarki listwa z metalu mocny sznurek 2 pracował w folwarku z alfą \ - 1 \ -+■ \ \ W tematyka miłosna hazardowa gra w karty - 1 1 i małe szczyp-czyki - ł płynie przez Kościan 1 kamień szlachetny żeglarskie ogniwo U 7 imię papieży mała przyczyna pożaru 9 krople wody na trawie korek - 6 porowaty opał 1 ł wyrób z Tuty prezentowana na wybiegu Okudżawa ara w Rarty 1 cieszyńska rzeka i dziesięć kwintali pszenicy tkanina na szaty liturgiczne waluta Myan-maru U l imię Stwosza Lipnicka lub Ekberg 1 błyszczący minerał, łyszczyk 1 cynowa spoina azjatycka pustynia —¥■ wyspa - raj dla turysty - 1 człowiek śniegu 8 drugi okres pale-ozoiku - r zwód na ringu —*• szkolna nota - 22 irański złoty kraina w Niemczech umiar 10 sol lubfa - stan pogody - miasto letnich igrzysk w1996 r. - 1 2 3 4 1 I5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 - | 21 22 23 24 25 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - przysłowie afrykańskie. SVZ0 W 08 - laoaz 0M1SAZSM SVZ0 :3INVŻVlMZ0H Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - przysłowie afrykańskie. SVZ0 W 08 - laoaz 0M1SAZSM SVZ0 :3INVŻVlMZ0H Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 ogłoszenia drobne 25 Drobne Jak zamieścić oroszenie drobne? Telefonicznie: 94347 3512 Przez ii ;rnet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszait: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Sł .'osk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Odd?. ł Szcz ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY. OGRODY MATRYMONIALNE RÓŻNE KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA GASTRONOMIA i ROLNICZE TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ 1-POK. w Koszalinie, 796827440 KUPIĘ mieszkanie w bloku. Słupsk, 729650573. KUPIĘ mieszkanie,garaż,728464795 MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA POKÓJ 2-osobowy Słupsk, 602665650 SŁUPSK, umeblowane, 573212490 MIESZKANIA-WYNAJMĘ SZUKAM pokoju do wynajęcia w domku. Tel 663304622. LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA Wynajmę pomieszczenie w Kołobrzegu po likwidowanym puncie sprzedaży płytek ceramicznych w bezpośrednim sąsiedztwie: hurtownia elektryczna, hydrauliczna, dwa sklepy meblowe i Lidl teł. 691483 344 REKLAMA 0010266653 JAS Zatrudnimy przewoźników do stałej współpracy - codzienna dystrybucja przesyłek paletowych w rejonie zachodniopomorskiego. Przewoźnicy zainteresowani podjęciem współpracy z naszą firmą powinni dysponować środkami transportu o ładowności 6-14 ton, winda. Możliwość dystrybucji naczepą. Współpraca na wyłączność - w określonych kodach pocztowych. Oferujemy: współpracę z firmą o ugruntowanej pozycji na rynku fachową opiekę doświadczonej kadry spedytorów stabilność współpracy i stałe zlecenia terminowe regulowanie należności krótkie terminy płatności Zainteresowane osoby prosimy o kontakt: A - 1110260222 AKUS Najchętniej wybierane biuro nieruchomości z licencją państwową i ubezpieczeniem f www.abakus-nieruchomosci.pl zapraszamy Kupujących i Sprzedających (obok Związkowca) tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci.pl Atrakcyjne 3 pokoje rej. Moniuszki, balkon, 279 000,- do negocjacji Kawalerka z duża loggią rej. Sikorskiego 154 900,-klucze w biurze TANI szybkie wydanie 2 pokoje rej. Sikorskiego tylko 209 000,- do negocjacji DZIAŁKI, GRUNTY KUPIĘ KUPIĘ grunty orne w Gminie Kobylnica i okolicach, 606785750 GARAŻE blaszane, drewnopodobne, 798-710-329, www.partnerstal.pl GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe KOJCE dla Psów Najniższa Róźn* wymiary Transport cały kraj MontażMfflS Dogodne RJWTT 94-318-80-02 58-588-36-02 59-727-30-74 91-311-11-94 95-737.63-39 512-853-323 www.konstal-garaze.pl POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEG011 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; ir.nieruchomosci.slupsk.pl ome9a6nieruchomosci.slupsk.pl Handlowe MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ minikoparkę, 609-499-555. Motoryzacja OSOBOWE SPRZEDAM SKODA Roomster, 2013r, 1.4 + gaz, 606-483-438. Agencja Reklamowa AgolaMedia ze Słupska poszukuje osoby na stanowisko ^MONTER REKLAM —. Zakres obowiązków: * wymiana grafik reklamowych na tablicach reklamowych • montaż konstrukcji stalowych, tablic i kasetonów ♦ montaż z drabin, podnośników, rusztowań Wymagania: ♦ brak lęku wysokości ♦ odpowiedzialność ♦ dyspozycyjność ♦ umiejętność posługiwania się elektronarzędziami prawo jazdy Prosimy o przesłanie CV na maila: tomek@agolamedia.pl kontakt: 697 770121,516130 343 OSOBOWE KUPIĘ Absolutny skup aut, 728773160. AUTO skup wszystkie 695-640-611 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 KUPIĘ stary samochód lub motocykl, min. 40-letni. Może być niekompletny lub uszkodzony, 609-499-555. Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI KREDYT 50 tys. rata 545 zł RRSO 7,44 % Telefon 730 809 809 POŻYCZKA z dowozem 573330099 ZATRUDNIĘ BUDOWLAŃCÓW 503-135-643 CAŁOROCZNY ośrodek rehabilitacyjny w Ustroniu Morskim zatrudni kucharza, pomoc kuchenną, fizjoterapeutę. Tel. 94/351-55-65, 603-419-288, osrodek@klimczok.eu DO opieki, do Niemiec do 1800 euro 730497771 KIEROWCĘ kat. B., ok. Baden-Winterberg, tel. 00491778306707 MALOWANIE/TAPETOWANIE/ OCIEPLENIA - Niemcy. Darmowa kwatera + auto. Tel: 602 262 365, 539343 726. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, spawacz, ślusarz: 601-218-955 PRACA OPIEKA NIEMCY WYSOKIE ZAROBKI tel. 501409 214 PRACA w Austrii /m/ w szkółkach leśnych oraz przy zakładaniu ogrodów. Wymagania: doświadczenie, komunikatywny niemiecki, prawo jazdy B ew. C. Oferujemy wysokie zarobki, nocleg i roczną premię. CV na: office@garten-dlapka.at, Tel: 00432738/3263, www.gartenflair.at PRACOWNIKÓW ogólnobudowlanych (wykończenia, budowlanka). Słupsk, 502-560-526 PRB "Przylesie" Sp. z 0.0. zatrudni dekarza z doświadczeniem. Kontakt 943458480. PRZYJMĘ na umowę o pracę elektryka, hydraulika, tel. 505430255. Zdrowie NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364 ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma BUDOWLANO-REMONTOWE REMONTY solidnie.Słupsk, 691568063 REMONTY, wykończenia, ogrodzenia. Słupsk, 502560526 TYNKI maszynowe, 502560526 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE MOBILNY Odbiór-skup złomu. Opróżnianie mieszkań, magazynów, domów, piwnic, gospodarstw rolnych. Tel. 697-782-596. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607-703-135. Zwierzęta KURY nioski, kaczki, gęsi, 600-539-790 Matrymonialne BIURO matrymonialne tel. 730 251897 www.zolyty.pl ZADBANY wdowiec z mieszkaniem pozna Panią ok. 601. Koszalin i okolice Tel.666950226. Różne KASA za stare książki 609-643-399 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI nioski odchowane 600539790 KURKI odchowane 784 461566 SPRZEDAŻ kur rocznych oraz kurek odhodowanych, tel. 785-188-999 SPRZEDAM Kury nioski młode. Telefon: 782 827 428,792 732 052 AUTOPROMOCJA WEEKEND TUŻ TUŻ /ydani® z Magazyi Głos WWWLgp24.pl WWW.gk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslawszymanczyk@polskapress.pl, tel. 607 287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wpjciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, tel. 943401114 Głos Koszaliński -wwwgk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, redakcja.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakqa.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28, fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©© - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniąszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP nitu HiTinmir SSS5w5śSEiwjf POLSKA PRESS GRUPA WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Maciej Kossowski, Członek zarządu Miłosz Szulc, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor zarządzający biura reklamy Maciej Kossowski maciej.kossowski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchrzak@polskapress.pl 26 sport Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 Cieszę się z brązu, ale w Paryżu będę chciała odebrać to, co moje Paraigrzyska olimpijskie w Tokio były już szóstymi z rzędu, w których wzięła udział Natalia Partyka. Po raz pierwszy mogliśmy ją oglądać w 2000 roku, w Sydney, gdy miała zaledwie 11 lat się także w organizację pomocy kobietom, które odczuwają ekonomiczne, zdrowotne czy psychologiczne skutki pandemii. Akcję można było wesprzeć finansowo na siepoma-ga.pl. Zebrane środki przeznaczono na organizację bezpłatnych porad i konsultacji psychologicznych. Dzień Kobiet z Eneą uświetni koncert on-line zespołu Varius Manx z Kasią Stankiewicz. Enea jako sponsor wielu dyscyplin sportu, w tym tenisa stołowego, wspiera rozwój młodych sportowców, stwarzając im warunki do rozwoju umiejętności i kariery. Niebawem będą kolejne moje wspólne działania z Eneą. Dlaczego uczestnictwowta-kkh akcjach społecznych jest ważne dla sportowców? Hubert Zdankiewicz redakqa@com.pl Rnznwwa 0 rywalizacji wTołdoi podejściu ludzi do osób niepełnosprawnych, a takżeo tym. jak ważne jest da sportowców uczestnk-twowprogramadi społecznych mówi nam Natafia Partyka sześciokrotna mistrzyni, a w sumie dziesięciokrotna medalistka igrzysk paraofimpf-skkh w tenisie stołowym. Powiedziała pani po powrocie do Polski żezkażdym driem coraz bardziej docenia brązowy medal, zdobyty wTokiowgrze pojedynczej. Bo tak właśnie jest. Na początku nie było fajnie po półfinałowej porażce z Qjan Yang. Tak długo byłam przecież niepokonana (poprzednio mecz w singlu na igrzyskach para-olimpijskich Natalia Partyka przegrała w2000roku w Sydney - red). Było rozczarowanie, dość, smutek. Nie była to jednak pierwsza porażka w moim życiu, z którą musiałam się zmierzyć, a poza tym miałam jeszcze do rozegrania turniej drużynowy. Musiałam się szybko pozbierać. Udało się; bo wywalczyłyście z Karoliną Pęk złote medałe. Zgadza się, a już wcześniej byłam zaskoczona tym, ile pozytywnych wiadomości otrzymałam Ludzie mi gratulowali 1 to zmieniło moją perspektywę. Przestałam myśleć o tym medalu w kategoriach porażki, że to tylko brąz. Byłam w końcu w stanie go docenić. hfie sposób nie zapytaćoko-tejrie igrzyska, w Paryżu. To już za trzy lata. Czyli tak naprawdę za chwilę. Planuję wystąpić w Paryżu, jeśli oczywiście będę zdrowa i w dobrej formie. Cieszę się z brązowego medalu, ale chciałabym się zrewanżować i odebrać to, co moje. Tonie były pani pierwsze igrzyska ale chyba jedyne w swoim rodzaju, ze względu naokoficznoścLLockdowa przełażenie imprezy-Wieki sportowców narzekało-Ja nie narzekałam, a kwalifikację olimpijską i paraolimpij-ską wywalczyłam bardzo szybko. Nie musiałam więc stresować się tym, że prawie wszystko jest odwoływane i nie wia- domo kiedy będzie można znów normalnie startować. Przyglądałam się temu ze spokojem, eonie zmienia faktu, że brak grania na punkty był odczuwalny i w Tokio nie byłam w efekcie przygotowana na sto procent, bo pewne rzeczy mi pouciekały. Trzeba było sobie jednak radzić, zresztą nie tylko ja miałam takie problemy. Go panią nakręca przed startami? Jak się pani motywife? Niektórzy sportowcy słuchajągłośno muzyki, żeby się pobudzić bvii odwrotnie-po-trzebiją wyciszenia U mnie to zależy od sytuacji. Jak jestem przed startem zbyt spokojna, to też słucham muzyki, za to jak stresu jest za dużo, to np. czytam książkę, żeby uciec trochę myślami. Oczywiście mam też kilka swoich rytuałów przedmeczowych. Tenisiści stołowi są tak samo przesącki. jak ziemni? Tak, też jesteśmy (śmiech). Ja zawsze składam ręcznik w taką samą kostkę i odbijam przed serwisem piłką w stół tyle samo razy. Takie drobne rzeczy, które nie mają wpływu na prze- bieg meczu, ale gdzieś tam pomagają, uspokajają. Od pewnego czasu jest pani Ambasadorką marki Enea i promuje tenis stołowy. Na czym dokładnie polega pani roławtym projekcie? Przede wszystkim oczywiście na graniu, ale nie tylko. W ogóle bardzo fajnie, że Enea zaangażowała się we wsparcie tenisa stołowego. Zawodnicy dostają wsparcie, a dyscyplina zyskuje na popularności, bo pewne rzeczy są w końcu robione na wysokim poziomie. A co do mnie, to jestem też zaangażowana w różne akcje prospołeczne. Ostatnio wprojekt „Razem do stołu". Firma zaprasza wszystkich, którzy chcą aktywnie spędzać czas i zmieniać na lepsze swoje najbliższe otoczenie. Chętni będą „zbierać kilometry" na rzecz wybranych miast i gmin z terenu działania Gmpy Enea. Najaktywniejsze miejscowości zdobędą stoły do tenisa stołowego, które umieszczone zostaną w ogólnodostępnych dla mieszkańców miejscach. Do wygrania są również indywidualne nagrody sportowe. Gmpa Enea włączyła „Wielu ludzi, z różnymi stopniami niepełnosprawności, zamyka się w domach. My im pokazujemy, że warto próbować, nie poddawać się. że to nie koniec" Dlatego, że pozycję, jaką sobie wypracowaliśmy poprzez sport, możemy wykorzystać do tego, by robić coś ważnego i potrzebnego dla innych. Myślę, że to jest wręcz nasz obowiązek, bo dzięki naszym kibicom możemy dotrzeć do większej liczby ludzi. Ja robię swoje przy stole, ale mogę również zrobić dużo poza nim. Dlatego zawsze staram się angażować, gdy widzę jakąś fejną akcję. Mnie samą w przeszłości spotkało dużo dobrego ze strony innych ludzi, teraz mogę się zrewanżować. Tenis stołowy ma chyba duży potencjał rówrieżztego powodu, że-przynąjmniej na początku-niejest sportem drogim? To prawda. Stoły są dziś w wielu miejscach, nawet w parkach, a na początku wystarczy po prostu w miarę przyzwoita rakietka, strój sportowy i kilka piłek. Tenis stołowy jest ponadto bardzo popularny, bo prawie każdy gdzieś tam kiedyś grał. Czy to w szkole czy na koloniach itd. Takie granie to oczywiście coś zupełnie innego niż to, co robią profesjonaliści, ale potencjał jest. Fajnie byłoby móc przeciągnąć jak najwięcej ludzi na tę profesjonalną stronę, albo sprawić, by jak najwięcej ludzi po prostu grało. Np. pod patronatem KTS Enea Siarkopol w Tarnobrzegu swoją działalność rozpoczęła klasa sportowa tenisa stołowego. Pod okiem wykwalifikowanych trenerów sportowe pasje będą w niej rozwijali uczniowie już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. To dla nich ogromna szansa na rozwój kariery, bo przecież muszą przyjść nowi mistrzowie. Mówi paniotym. co sportowcy mogą dać niym.aco sportowcom daje udziałwakcjach społecznych? Przede wszystkim mnóstwo satysfakcji. Poza tym mamy okazję pojawić się w świadomości ludzi również w innej roli. Znają nas jako sportowców, a dzięki takim akcjom mogą nas poznać po prostu jako ludzi. Możemy zyskać nowych kibiców, dotrzeć do tych, którzy na co dzień nie interesuj ą się aż tak mocno sportem. Tochyba szczególnieważne w przypadku paraobnpij-czykóW? Zdecydowanie tak. Wielu ludzi, z różnymi stopniami niepełnosprawności, często zamyka się w domach, unika kontak- tu z innymi. My im pokazujemy, że warto próbować, nie poddawać się, że to nie koniec świata. Bardzo fajnie się stało, że ostatnia paraolimpiada była tak szeroko pokazywana. Po raz pierwszy było tyle transmisji telewizyjnych, tyle mediów zaangażowanych w relacjonowanie tego, co działo się w Tokio. Okazało się, że ludzi to interesuje, chcą to oglądać i o tym czytać Bardzo dobrze, bo to są wspaniałe historie, często z happy endem. Jestem w sporcie para-olimpijskim od bardzo dawna i te historie zawsze mnie poruszają, motywują i inspirują. Myślę, że nie tylko mnie, bo dostajemy czasem wiadomości, że ktoś nas gdzieś widział i postanowił coś zmienić w swoim życiu. Mówią paniojgrzyskadi wParyżu.alecopotem?My-śi pani czasem co będzie robić po zakończeniu kariery? Na pewno mam już bliżej niż dalej do tego końca, ale to nie jest tak, że ja po Paryżu przestanę grać. Jeśli zdrowie mi pozwoli, to mam nadzieję, że minie jeszcze kilka lat, zanim odejdę na sportową emeryturę. A co po karierze, to jeszcze nie wiem. Myślę jednak, że choćby angażowanie się wtakie akcje społeczne, jak z Eneą, daje mi wiele możliwości. Zobaczymy. Ma pani w dorobku występy na wielu igrzyskach zarówno paraofimpfskkh. jak i ofimpfskkh. Którez nich były-może nie najtepsze pod względem sportowym, ale po prostu najfajniejsze? Tenis stołowy to w Chinach sport numer jeden, więc rywalizacja w Pekinie na pewno była dla mnie niezapomnianym przeżyciem, bo wszyscy mnie tam znali, doceniali moje osiągnięcia. Ogólnie jednak każde igrzyska olimpijskie, w których uczestniczyłam, były wyjątkowe. Zawsze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, igrzyska paraolimpijskie też, aczkolwiek dało się odczuć różnicę. Przede wszystkim w naszym kraju. Kibiców na miejscu również było mniej. Pod tym względem wyjątkowy był dla mnie Londyn, bo zaskoczyło mnie, jak bardzo tamtejsze społeczeństwo zaznajomione jest z tematem niepełnosprawności. Jak bardzo Brytyjczycy przeżywają igrzyska paraolimpijskie i jak w nich aktywnie uczestniczą. Marzy mi się, żeby kiedyś było tak wszędzie, przede wszystkim w Polsce. ©® Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 sport 27 Rewanż w Spodku za słoweński ul Tomasz Biliński tomasz.biHnski@polskapre5s.pi Siatkówka W sobotnim półfinale reprezentacja Polski zagra z wicemistrzem Europy, który zagrodził jej drogę do finału dwa lata temu - Słowenią. Polscy siatkarze pod wodzą Vj-talaHeynenaidąwtegorocznych mistrzostwach Europy jakburza. W Tauron Arenie w Krakowie wygrali wszystkie pięć meczów w fezie grupowej, tylko jeden raz nie zgarniając kompletu punktów. Po przenosinach do gdań-sko-sopockiej Ergo Areny nie stracili na sile. W1/8 finału w 83 minuty rozprawili się z Finlandią. Z kolei we wtorkowym ćwierćfinale - po bardzo dobrej grze w każdym elemencie - również wtrzech setach pokonali wicemistrza olimpijskiego, czyli Rosję (grającą wprawdzie w niepełnym składzie). - Czy to był nasz najlepszy mecz? Myślę, że tak - ocenił na gorąco kapitan polskiej ekipy Michał Kubiak. - Rozegraliśmy spotkanie, które od początku do końcamieliśmy pod kontrolą. A dokonać tego w rywalizacji z Rosją to duża sztuka. - Jeżeli w kolejnych spotkaniach zagramy tak jak z Rosją, wygramy EuroVolley. Graliśmy świetnie i jestem bardzo zadowolony z naszego występu - nie krył atakujący Wilfredo Leon, który - podobnie jak jego reszta kadry-byłpodwrażeniemgorą-cej atmosfery stworzonej przez kibiców w Ergo Arenie. -Kiedy wracaliśmy dotrenin-gów, nie spodziewałem się, że na tym etapie turnieju możemy być na takim poziomie. To ten wspaniały doping kibiców sprawia, że zawodnicy są w stanie wrócić do swojej najlepszej gry. Gdybyśmy grali bez publiczno-ścilubwinnym kraju,to wątpię, że nasza gra tak by wyglądała -oceinił Heynen. Przed nami trzeci i ostatni przystanek podczas mistrzostw Europy. Turniej finałowy zostanie rozegrany w Spodku w Katowicach. W sobotę odbędą się półfinały, a w niedzielę mecze o medale. Grono ekip rywalizujących wi/2 finału - oprócz Biało-Czerwonych - uzupełnili Serbowie (którzy ograli Holandię), Włosi (po pokonaniu Niemców) uaf&WSL ■ ■ n^SS Tylko Polska i Włochy nie przegrały jeszcze meczu. Obie drużyny mogą zmierzyć się w niedzielę oraz Słoweńcy, którzy wyeliminowali Czechów. I to właśnie ci ostatni są rywalem Polski. Drużyna Alberto Giulianiego (także trenera Asseco Resovii) dotychczas rywalizowała w Ostrawie w Czechach. Po trzech zwycięstwach i dwóch porażkach zajęła drugie miejsce w grupie. Na początku turnieju przegrała 1:3 z gospodarzami. Q z kolei jeszcze większą sensację sprawili w 1/8 finału, wygrywając 3:0 z mistrzem olimpijskim Francją. W rewanżu w ćwierćfinale Słowenia miała kłopoty z Czechami tylko w trzeciej par- Kastrati bohaterem Legii - mógł nie dostać wizy, a zdobył Moskwę Wkunożna Filip Bares Twitter: @BaresB4 Zespół Czesława Midmiewicza nie mó^ lepiej rozpocząć przy-gody z Ligą Europy. Na start rozgrywek legioniści pokonali Spartak Moskwa 10 po bramce w doliczonym czasie. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku, ale początek nie był dobry. Spartak miał optyczną przewagę, spodziewaliśmy się ich ataków. Na szczęście nie zamienili sytuacji na gola. Mecz później się wyrównał, wymienialiśmy więcej podań, zmusiliśmy rywala do biegania za piłką, ale nie zawsze potrafiliśmy to wykorzystać - powiedział po meczu trener Michniewicz. Legia i Spartak dostały od UEFA specjalny termin i mecz rozegrały w środę o 16:30. Nietypowa pora była spowodowana tym, że w czwartek u siebie Lokomotiw Moskwa podejmował Olympiąue Marsylię. Według przepisów UEFA zespoły z tego samego miasta mogą zagrać tego samego dnia tylko wówczas, jeśli ich stadiony są oddalone o co najmniej 50 km. Godzina natomiast została dostosowana do wieczornych Lirim Kastrati miał nie grać w meczu ze Spartakiem, a został bohaterem Legii meczów Ligi Mistrzów. Dla mistrza Polski starcie ze Spartakiem było pierwszym w fazie grupowej europejskich pucharów od sezonu 2016/17, kiedy awansowali do Ligi Mistrzów. W ostatnich latach legioniści odpadali z takimi zespołami, jak luksemburskie Dudelange czy słowacki Spartak Tmava. W pierwszej połowie Legia radziła sobie całkiem dobrze, nie przegrywając boju o środek pola. Spartak grał jednak lepiej pod bramką mistrzów Polski, bardziej zdecydowanie, stwa- rzając więcej okazji do strzałów. Najlepszej gospodarze nie wykorzystali tuż przed zejściem do szatni. - W przerwie meczu pokazaliśmy zawodnikom kilka filmów z kamery taktycznej. Po przerwie nie było już takich sytuacji, jak wpierwszej połowie, ale Spartak dążył do zwycięstwa. Była to dla nas szansa na kontrataki - powiedział po meczu Michniewicz. Kluczem do sukcesu na Łuż-nikach okazały się zmiany. W drugiej połowie Legia została zepchnięta przez Spartaka, który po przerwie oddał aż 15 strzałów, ale dwóch rezerwowych obróciło losu meczu. W doliczonym czasie Ernest Muci popisał się fantastycznym rajdem lewą stroną, a la Gareth Bale (choć obrońca Spartaka trochę odpuścił wporównaniu do Marca Bar-try) i znalazł w polu karnym nie-pilnowanegoLirimaKastratiego, który wpakował futbolówkę do pustej bramki. Kastrati nie był jednak pewien, czy w ogóle zostanie wpuszczony do Rosji. Kilka tygodni temu, jeszcze jako piłkarz Dynama Zagrzeb, nie mógł zagrać przeciwko Sheriffowi Tyraspol, gdyż Mołdawia nie uznaje Kosowa za niepodległe państwo, Rosja podobnie. ©® tii, którą i tak wygrała 27:25, a całe spotkanie 3:0. W1/8 finału nasz najbliższy rywal pokonał Chorwację (3:1). - Potwierdziliśmy, że jesteśmy tam, gdzie należymy, czyli do najlepszej czwórki zespołów w Europie. Pozostajemy skoncentrowani na tym, by być wnaj-lepszej formie na najważniejszą część turnieju - zapowiedział włoski trener, który dwa lata temu z reprezentacją Słowenii zdobył srebrny medal mistrzostw Europy. Przypomnijmy, że dokonał tego po wyeliminowaniu w pół- finale... Polski. W 2019 r. wLub-lanie Biało-Czerwoni niespodziewanie przegrali 1:3 (turniej rozgrywany był też w Holandii, Belgii i Francji). Tym, co najbardziej zapadło w pamięć po tamtym spotkaniu, to przytłaczająca atmosfera w Arenie Stożice. Ryk lltys. kibiców, tysiące trąbek, hałas spowodowany bębnami. Jeśli doping polskich fanów na meczach siatkówki jest stawiany jako przykład dla innych, to zachowanie słoweńskich było antyreklamą. W sobotę to Biało-Czerwoni będą mogli liczyć na wsparcie 11 tys. publiczności w katowickim Spodku. - Teraz role się odwrócą i to oni muszą przyjechać do Polski. To zupełnie inna sytuacja. Do-ping będzie naszym atutem - nie miał wątpliwości Heynen, który już dawno zaskarbił sobie sympatię polskich fanów. - Powrót do Spodka jest dla mnie szczególny. Swój ostatni mecz w Lidze Mistrzów jako zawodnik rozegrałem właśnie w Katowicach, arywalembył Jastrzębski Węgiel w dniu, w którym Raul Lozano zostałprzedstawionyjako trener reprezentacji Polski. Po drugie, w2014 r., będąc szkoleniowcem Niemiec, przeżyłem w Spodku fantastyczne mistrzostwa świata, na których zdobyliśmy brązowy medal, co wciąż jest największym sukcesem tej drużyny. Po trzecie, moje pierwsze spotkanie w roli trenera Polski odbyło się tutaj, przeciwko Kanadzie. Wracam więc do Katowic z przyjemnością, nie wiem, czy na swoje ostatnie mecze, ale jest takie prawdopodobieństwo. Umowa Belga z PZPS wygasa po turnieju. Nowego trenera wybierze nowy zarząd. Wybory w związku odbędą się 27 września. - Tymczasem chcemy pokazać dobrą siatkówkę - zaznaczył Heynen. - Przed meczem z Rosją powiedziałem drużynie jedno zdanie: chcę, by po spotkaniu mogli być dumni ze swojej gry. To jest najważniejsze, nie tylko wynik. Mam nadzieję, że powtórzą to w Katowicach. EuroVolley2021 ĆwierdinałyHolareia-Seftw03(2325 2025,25:27), Polska - Rosja 10(25:14,26:24, 25:19),Wtodiy-NKmcyłO(25:13,25:18,25:19), Czechy - Słowenia 0-3 (2125,19:25,25:27); PółfinalyPołska-Słowenia (sotx)tag(xjz 1730, transmisjaWP i Potsat Sport), Serbia- Wk>-diy (sobota, 21, Polsat Sport); W niedzielę mecz o trzecie miejsce (godz. 1730, Polsat Sport) i finał (2030, Polsat Sport). Rywalizacja zudziałem Polski także w TVP. 28 sport Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.09.2021 MiaVSKC> ORŁOWSKI Koszykarzy Czarnych czeka trudne spotkanie Grupa Sierleccy Czarni Ktiszy1am1ai Michał Piątkowski michal.piatkowski@polskapress.pl Słupszczanie po dwóch wygranych ligowych spotkaniach - staną przed arcytrudnym wyzwaniem. Dziś (piątek -17 września) zmierzą się z wicemistrzem Polski - Enea Zastał Zielona Góra. Do tej pory kibice ze Słupska nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku ekstraklaso-wych zmagań. Podopieczni Mantasa Cesnauskisa wygrali na inaugurację w Radomiu, potem rozprawili się u siebie z ekipą z Lublina, jednak kolejny rywal to zespół z koszykarskiej wyższej półki. Zielono-górzanie są jednym z faworytów do wygrania całych rozgrywek, a ich hala to prawdziwa twierdza. Gdzie Czarni upatrywać mogą swoich szans? Zastał rozegrał już cztery ligowe mecze i powoli wychodzi ich zmęczenie - intensywnością spotkań, co jak na tacy widać było podczas ich pojedynku z Hy-drotruckiem. Zastał wygrał rzutem na taśmę i to dopiero po dodatkowych pięciu minutach gry, co uznać trzeba za dużą niespodziankę, ponieważ przed meczem zielonogó-rzanie byli ogromny fawory- tem. Najskuteczniejszy w ekipie Olivera Vidina jest Dragan Apić, który w każdym meczu notuję średnio 17,5 punktu oraz 8,5 zbiórki. To właśnie zatrzymanie środkowego gospodarzy piątkowego starcia powinno być jednym z najważniejszych punktów planu Mantasa Cesnauskisa na ten mecz. Pamiętać należy także, że patent na ekipę z Zielonej Góry znaleźli koszykarze Anwilu Włocławek, którzy w głównej mierze dzięki ogromnemu zaangażowaniu w obronie przeciwstawili się silniejszemu rywalowi i wygrali 89:82. Na co uwagę zwrócić muszą w swoim obozie Czarni? Na pewno w rzutach dystansowych wstrzelić musi się kapitan naszego zespołu Marek Klassen, któryw dotychczasowych dwóch rozegranych meczach nie trafił z za linii ani razu na trzynaście prób. W ataku obudzić musi się też część polskiego składu, która w poprzednim sezonie wywalczyła ekstraldasowy awans. Dawid Słupiński, Jakub Musiał, Błażej Kulikowski oraz Adrian Kordalski w poprzednim starciu ze Startem Lublin zdobyli łącznie zero punktów. Początek meczu w Zielonej Górze - w piątek o godzinie 17 30. Transmisja w Polsacie Sport Ekstra. ©® Na miasteckich matach walczyli o puchary starosty O Krzysztof Niekrasz . kizyszto.niekrasz@polskapress.pl ^ / Zapasy W Miastku odbył się XI Ogólnopolski Turniej Zapaśniczy Młodzików i Minizapasów 0 Puchar Starosty Bytowskie-go. Był to również VII Memoriał Sebastiana Zwolskiego. Bardzo dobrze zaprezentowali się w silnej stawce przedstawiciele Zapaśniczego Klubu Sportowego Miastko. Niektórzy z nich stawali na podium. Otwarcia zawodów w imieniu starosty bytowskiego dokonała Longina Jankowska, wiceburmistrz Miastka. Na dwóch miasteckich matach zapaśniczych walczyło 86 młodych osób z dziewięciu klubów województwa kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego i pomorskiego. Zapaśniczy Klub Sportowy Miastko jako gospodarz turnieju wystawił silną ekipę, która składała się z dwudziestu reprezentantów. W grupie wiekowej młodzików (do lat 14) pierwsze miejsca zajęli 1 złote krążki zdobyli: Leon Rudnik (waga do 35 kg), Alex Ruszczyk (75 kg). Trzecie lokaty i brązowe medale wywalczyli: Dawid Wiktorczyk (35 kg) i Sebastian Tandecki (48 kg). Na czwartym miejscu uplasował się Antoni Synak (38 kg). W grupie wiekowej miniza-pasy (do lat 11) triumfowali i złote medale zdobyli: Dawid Daleszak (23 kg) i Tola Rudnik (29 kg). Drugi był i srebrny medal wywalczył Szymon Kozłowski (26 kg). Trzecie lokaty zajęli i tym samym brązowe medale wywalczyli: Antoni Petrończak (35 kg), Leon Brodziński (38 kg), 01- nymi, dużąbojowością oraz zaciętością. Na pewno te zawody wpłyną motywująco do dalszych treningów - oznajmił Kazimierz Wanke, miastecki szkoleniowiec. W Kostrzynie nad Odrą odbyły się mistrzostwa Polski seniorów w zapasach w stylu klasycznym. Udany występ zanotował wychowanek ZKS Miastko Arkadiusz Kułynycz, który zdobył kolejny, bo już siódmy tytuł mistrza Polski w olimpijskiej kategorii wagowej do 87 kg. Kolejnym mistrzem Polski został Patryk Bednarz (77 kg), pochodzący z Łękini, wychowanek Daniela Połowyszczaka. Obaj złoci medaliści MP są obecnie zawodnikami Olimpijczyka Radom. Brawa należą się dla mistrzów! Na początku września wicemistrzostwo Polski seniorek wywalczyła wychowanka Zapaśniczego Klubu Sportowego Miastko. Dokonała tego Agata Kazimierczak (obecnie Bloczek Pelplin) w wadze do 55 kg. Gratulujemy! ©® Zadowolona ekipa Zapaśniczego Klubu Sportowego Miastko Arkadiusz Kułynycz ze swoim aktualnym trenerem Zdzisławem Kolankiem na podium nr 1 gierd Kowalewski (41 kg) i Piotr Rodak (55 kg). Miejsca pozostałych przedstawicieli Miastka: 5. Alan Kaczmarek (26 kg), Nadia Dorawa (32 kg), Dariusz Petrończak (32 kg), Bartosz Rodak (35 kg), Jan Jóźwiak (38 kg); 7. Daniel Trun (32 kg), Wiktor Kance-larczyk (38 kg); 8. Marek Kowalewski (32 kg). W klasyfikacji klubowej zwyciężyła Unia Swarzędz przed Granicą Gdańsk i Zapa- śniczym Klubem Sportowym Miastko. Medale, puchary oraz statuetki wręczali Roman Ramion (wicestarosta bytowski), L. Jankowska, Zbigniew Grze-gorowski (prezes Pomorskiego Okręgowego Związku Zapaśniczego w Gdańsku) oraz Bernadeta i Jan Zwolscy. - W tym tradycyjnym już turnieju wszyscy moi podopieczni wykazali się sporymi umiejętnościami technicz- Remis piłkarzy Oidbojów Bruskowo Wielkie w meczu z Lechem Czaplinek PHkanożna Jarosław Stencel jaroslawitencel@polskapress.pl W meczu 6. kolejki Pierwszej Pomorskiej Ligi Oidbojów. piłkarze Oidbojów Bruskowo Wielkie zremisowali w Pępli-niez Lechem Czaplinek4:4. Już w piątej minucie piłkarze z Czaplinka objęli prowadzenie. Poszli za ciosem i po kolejnych siedmiu minutach było już 2:0 dla zawodników Lecha. Gospodarze musieli skonsolidować swoje szeregi i zaczęli śmielej atakować by zdążyć wyrównać straty najlepiej jeszcze przed przerwą. Doskonale się to udało. Kontaktowego gola w 34. minucie zdobył Mariusz Żurek, a pięć minut później wyrównał Karol Petrus. Druga część spotkania nie zaczęła się dobrze dla piłkarzy z Bruskowa Wielkiego. Drużyna gospodarzy od 51. minuty grała w dziesiątkę po tym jak bramkarz Krzysztof Wasilewski otrzymał czerwoną kartkę za zagranie ręką poza polem karnym. Chwilę potem znów na prowadzenie wyszli piłkarze z Czaplinka (52. minuta). Szczęście gości trwało jednak zaledwie minutę, gdyż znów wyrównał Dominik Zagórowski. Ten sam zawodnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie w 62. minucie. Niestety grającym w osłabieniu gospodarzom nie udało się utrzymać tego do końca. Piłkarze z Czaplinka wyrównali w 80. minucie. Bruskowo Wielkie: Krzysztof Wasilewski - Sławski (51 Dorawa), Więś, Żurek (60 Marek Wasilewski), Falkowski (46 Da-widowicz), Zbigniew Oblizajek, Karol Petrus, Jączyński, Wojciechowski (46 Gołąb), Trukszyn (80 Karol Kublik). Pozostałe wyniki: Sparta Gryfice - Gryf Kamień Pomorski 5:0, Oldboje Tychowo - Amator Koło-brzeg3:2, Victoria Sianów - Mechanik Bobolice 75.©® Tabela: 1.Victoria Sianów 5 15 29-7 2. Olimp Złocieniec 5 12 15-7 3. Lech Czaplinek 5 10 13-9 4. Oldboje Bruskowo Wlk. 6 10 23-11 5. ZrywKretomino 4 9 10-5 6. STLA Szczecinek 5 9 18-5 7. Oldboje Tychowo 6 9 13-19 8. Mechanik Bobolice 6 6 16-22 9. Mirstal Mirosławiec 5 6 13-23 10. Gryf Kamień Pomorski 5 6 12-15 11. Sparta Gryfice 6 6 14-28 12. Amator Kołobrzeg 6 3 12-23 13. Oldboje Iskra Białogard 4 0 5-19 Pozostałe wyniki: Sparta Gryfice - Gryf Kamień Pomorski 5:0, Oldboje Tychowo - Amator Koło-brzeg3:2, Victoria Sianów - Mechanik Bobolice 75.©® Tabela: