PRZEPIĘKNE MIESZKANIA ^OGRODAMI W 5KOBY1NICT nagro strona 4 ałv tvlko by zamówić prenumeratę pocztową „Głosu" na 2022 rok KURKI ODCHOWANE-R0SA1 BARDZO DOBRE NIOSKI ZAMÓWIENIA NA 2022 ROK HUBERT LEWNA 83-335 ŁĄCZYŃSKA HUTA 118 KOM. 534 855 252 PORTOFINO III Bezczynszowe mieszkania od 339 fcS&tł Zadzwoń po szczegóły: tel. 512 089 333; 606 789 099 \ A. Ad NrlSSN0137-9526 Nrindeksu348-570 ""-_»■ Piątek 17grudnia2021 W TYM magazyn 9 f7 7 0 1 3 7 952053 " 1 AUTOPROMOCJA nowi lekarze nowe zabiegi nowa , ul. Zielona 8, Rejestracja, tel. 601 388 076 159966102 977013795205350 02 napoczątek Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Dzis rozbłyśnie Damnica Dziś iluminacje domu przy ulicy Dolnej 4 w Damnicy zostaną uroczyście uruchomione. Na wydarzenie zaprasza Kazimierz Michoń wraz z rodziną. Damnica I \ Chyba można założyć, że jeżeli jakieś miejsce w Damnicy mogłoby być widoczne z kosmosu. to może to być dom Kazi-mierza Michonia, który co roku ozdobiony jest całą masą świecących ozdób - z roku na rok coraz większą ich ilością. Dziś, 17 grudnia o godzinie 18. iluminacje domu przy ulicy Dolnej 4 zostaną uroczyście uruchomione. Tradycją jest, że z roku na rok Kazimierz Michoń dokłada coś nowego do iluminacji znajdujących się na jego posesji. - Zmiany w oświetleniu muszą być, bo przecież wszyscy ich oczekują. Nie chcę w tej chwili zdradzać, co dokładnie ulegnie zmianie, ale mogę powiedzieć, że ci, którzy przyjdą i zobaczą to na własne oczy, będą bardzo za- dowoleni. Ozdób jest więcej i są bardziej urozmaicone. Więcej nie powiem, bo to niespodzianka - mówi z uśmiechem Kazimierz Michoń. Uroczyste odpalenie iluminacji wDamnicy przy ul. Dolnej 4 odbędzie dziś -17 grudnia o godzinie 18. - W ramach wydarzenia przygotowany będzie grill, z którego każdy będzie mógł poczęstować się kiełbaską czy trochę się ogrzać. Dodatkowo przygotowaliśmy w tym roku księgę pamiątkową, do której odwiedzjący nas goście będą mogli się wpisać. Na najmłodszych czekać będą słodycze, a całą uroczystość uprzyjemnią kolędy. Przy bramie do naszego domu postawimy banery informujące o tym, że goście dobrze trafili, więc nie będzie żadnych wątpliwości - mówi Kazimierz Michoń. Cała tradycja z iluminacjami wzięła swój początek ponad 20 lat temu. - Wszystko zaczęło się, kiedy moje dzieci były jeszcze małe. Wówczas choinka stała w domu, a dzieci nieustannie sięgały do niej po słodycze i czasami coś niechcący urywały lub nawet przewracały drzewko. Wtedy stwierdziłem, że bezpieczniej dla wszystkich będzie, jak choinka znajdzie się na zewnątrz. I tak to się właśnie zaczęło. Co roku dokładaliśmy kolejne ozdoby, aż doszliśmy do tego momentu, który mamy teraz. Całą rodziną lubimy przygotowywać nasz dom i ogród na święta, traktujemy to jako dobrą zabawę - wyznaje pan Kazimierz. Jak informuje instalacja będzie można podziwiać przynaj -mniej do połowy stycznia. ©® Wojciech Nowak Prenumerata Zadzwoń! 1 94 3401114 \i: SB prenumerata.gdp * polskapress.pl prenumerata.gp24.pl WALUTY Z 16.12.2021 4.09380 4,6315(+) USD EUR CHF 4,4306 GBP 5,4408 ) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego (-) spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego Jutro u nas Boże Narodzenie Nigdy nie wyrastajmy z dobra. Święty Mikołaj i jego naśladowcy Gwiazda Natalia Kukulska W życiu nie chce być odważna i nie ryzykuje. W sztuce - odwrotnie LOTTO 15.12.2021 r., godz. 2130 Mufti MuttŁ12 17,20,21,23,24, 25.39,41,43,46,50,56,58,61, 63,69,71,75,80 Plus 12 Ekstra Pttisja 1,2,17,21,23,1 Ekstra Premia: 15,20,22,28,30,1 Mini Lotto: 10,28,34,37,40 1(3510113:6,7,8.9,11,12,13,14. 15,20.21.24 SuperSzansa: 4.0.4.7.3.4.0 16.12.2021 r.( godz. 14 Mułti Mufti: 5.6.13,14,18,20,25, 26.31,43.49.51.65.67.72.74.75. 77.78.80 Plus 75 Kaskada: 2.3.4.6.8.10.13.17.19, 20,21,23 SuperSzansa: 1,9,7,1,2,3,5 Pogoda w regionie 6°C o°c Wiatr NNW13 km/h Uwaga przeważnie słonecznie ,Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą" Nasza Historia W najnowszym numerze „Naszej Historii" czytamy o tradycjach świątecznych Polaków, jak Boże Narodzenie obchodzili nasi przodkowie, jakie kolędy śpiewali (czy wiedzą Państwo np., że napisana pod koniec XVIII w. „Pieśń 0 Narodzeniu Pań-skim" była nieformalnym hymnem narodowym), a nawet co jedli, na czym polegał post. Pozostając w klimacie świąt, warto przeczytać też o polskich Wigiliach wojennych 1 tych, obchodzonych w PRL. A także o „cudzie wigilijnym", kiedy podczas I wojny światowej wcieleni do walczących ze sobą armii Polacy doprowadzili do zawieszenia broni na czas Wigilii. Staramy się rozwikłać jedną z największych zagadek polskiej historii: czy marszałek Polski Edward Śmigły-Rydz spoczywa w grobie na Powązkach w Warszawie? Przypominamy, kto w dwudziestoleciu międzywojennym i we wrześniu 1939 r. strzegł wschodniej granicy Rzeczypospolitej, a był to Korpus Ochrony Pogranicza. Piszemy także o polskich bada- Tmhms*kr czach, którzy podbijali Kamerun. Czy 17 stycznia 1945 r. lewobrzeżna część Warszawy została przez Sowietów wyzwolona, czy zniewolona? Dlaczego do seryjnego zabójcy Władysława Mazurkiewicza przylgnęły określenia „Piękny Władzio" i „morderca-elegant"? Czy twórca polskiej państwowości Mieszko I był wikingiem? „A jak jest zima - to musi być zimno", czyli o najbardziej srogiej polskiej zimie z 1928 na 1929 rok. Życzę wszystkim Państwu zdrowych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia! ©® Tadeusz Płużański AUTOPROMOCJA » METPOL STA KO w Word WORTHINGTON DUSTRSK'; DZP INVEST KIERECCY 0110368524 AUTOPROMOCJA a W FtlRNITURE FflCTORY FABRYKA MEBLI TWOJA FIRMA ^ TEŻ MOŻE WESPRZEĆ AKCJĘ! wioletta.antonowska@polskapress.pl tel. 697 770173 Głos Dziennik Pomorza * **+++*» AQ Piątek, 17.12.2021 YCKlttttlCL (J*J 0210294262 REKLAMA Z Facebookiem europejskie firmy rozwijają działalność. Większość ankietowanych małych firm z UE używających aplikacji Facebooka deklaruje, że pomogły im one w czasie pandemii przyciągać nowych klientów*, Jedną z takich firm jest rodzinny salon optyczny VisionOttica Accardi z Palermo we Włoszech. Kiedy z powodu lockdownu konieczne było zamknięcie salonu, przychody spadły natychmiast o 70%. Właściciele firmy, Fabrizio i jego syn Riccardo, dostosowali się szybko i przenieśli sprzedaż online. Z klientami komunikowali się przez Facebooka i Messengera, a fizyczne konsultacje zastąpili konsultacjami wideo. W rezultacie do 85% nowej sprzedaży odbywa się teraz online, za co zasługę właściciele przypisują usługom Facebooka. Fabrizio mówi: „W tym trudnym okresie więcej osób nauczyło się korzystać z platform internetowych. Jasno to widać po liczbie łudzi, do których udało nam się dotrzeć". Salon Fabrizśa i Riccarda znów jest otwarty, ale nadal zamierzają oni oferować swoje produkty także online. Gdy dodać do tego posty organiczne i reklamy, firma odnotowała wzrost zaangażowania w markę na Facebooku na poziomie 1000%. Z Facebookiem europejskie firmy rozwijają działalność* Dowiedz się więcej na stronie about.fbxom/pl/europe FACEBOOK * Badanie firmy Ipsos MORI W ogólnoświatowym badaniu przeprowadzonym w lutym ś marcu 2021 r, udział wzięło 7500 małych ś średnich firm z UE, O O © © o 04 wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 naswieM Były dyrektor słupskiego MOPR jest winny przywłaszczenia nagrody dla pracownika. Wczoraj zapadł wyrok Wojciech Nowak wqaech.rxw^l@pol5kapres5.p( Zwokandy W czwartek. 16 grudnia. Sąd Rejonowy w Słupsku uznał Klaudiusza D.. byłego dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku, za winnego przywłaszczenia nagrody przeznaczonej dla pracownika, skazując go na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. 4000 złotych grzywny oraz pięć lat zakazu I sprawowania funkcji publicznych. - W ocenie sądu oskarżony do-, puścił się popełnienia zarzucanego mu czynu. Ze zgromadzonych dowodów wynikało, że w listopadzie 2016 roku 0 w MOPR w Słupsku były przydzielane nagrody dla pracowników. Osobą decyzyjną w ich przyznawaniu był ówczesny dyrektor ośrodka, Klaudiusz D., który swojemu zastępcy przyznał wówczas dwie na-. grody: pierwszą w kwocie 5500 złotych i drugą w wyso-j kości 6000 złotych brutto. Na rachunek zastępcy trafiła tylko ta pierwsza nagroda, natomiast ta druga wpłynęła na rachunek Klaudiusza D. Zdarzenie to zostało ujawnione na początku 2020 roku | i takie są fakty - przypomniał * w uzasadnieniu wyroku sę-| dzia Krzysztof Obst. ? Jednocześnie sędzia wskazał, że cały proces byłego dy- < f "•! Sąd Rejonowy w Słupsku uznał Klaudiusza D.. byłego dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku, za winnego przywłaszczenia nagrody przeznaczonej dla pracownika, skazując go na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 4000 złotych grzywny oraz pięć lat zakazu sprawowania funkcji publicznych rektora MOPR miał charakter poszlakowy. - Nie było bezpośredniego dowodu wskazującego na to, że to faktycznie za sprawą Klaudiusza D. doszło do zmiany numeru rachunku bankowego i tym samym celowo dokonał przelewu środków pieniężnych w taki właśnie sposób. Niemniej jednak, zdaniem sądu, dowody i okoliczności ujawnione w toku postępowania utworzyły nierozerwalny łańcuch poszlak - powiedział. Zdaniem*sądu do przywłaszczenia pieniędzy przez byłego dyrektora MOPR doszło we współpracy z nieustaloną osobą. Obrona wskazywała dwie alternatywne wersje. Pierwsza zakładała pomyłkę pracowników odpowiedzialnych za wskazywanie odpowiednich numerów rachunków, co zdaniem obrony w zakładach pracy się zdarza i nikt nikomu wówczas nie stawia zarzutów. Druga wersja mówiła o tym, że ktoś chciał zaszkodzić Klaudiuszowi D. i manipulując przy numerach kont bankowych chciał tym samym przygotować sobie grunt na przyszłość. - Zdaniem sądu obie te wersje są nieprawdopodobne. W przypadku pierwszej wersji, czyli rzekomej pomyłki, trzeba wziąć pod uwagę, że dla zmiany numeru rachunku było konieczne podjęcie stosownych działań w programie płacowym, a więc wprowadzić nowy, kilkunastocyfrowy numer. Trudno więc tutaj mówić o pomyłce, tym bardziej że ta zmiana wystąpiła tylko na okres 30 minut. Co więcej, nagroda nie wpłynęła do innego pracownika niż powinna, ale do osoby decyzyjnej, która te nagrody przyznawała - wska- zał sędzia. - Druga wersja, mówiąca o tym, że było to działanie celowe innej osoby, już na pierwszy rzut oka jest nielogiczna - szkodzenie komuś w ten sposób, że dana osoba wzbogaca się o kwotę niecałych 4200 złotych. Co więcej, brakuje tu sensownej koincydencji czasowej. Pomiędzy transferem środków a wykorzystaniem tego na szkodę Klaudiusza D. upłynął okres ponad trzech lat. W związku z tym stwierdzenie, że ktoś czeka tyle czasu, aby wykorzystać taką okoliczność, jest niedorzeczne - dodał. Sąd rozważał jeszcze jedną wersję. Wynikała ona pośrednio z zeznań świadków, według których w MOPR krążyło między pracownikami powiedzenie „Dam ci nagrodę, jak oddasz mi połowę". - Można by założyć, że Klaudiusz D. wszedł w porozumienie ze swoim zastępcą, że przyzna mu dwie nagrody, z czego jedna trafi do niego samego. Jest to jednak nielogiczne, ponieważ gdyby zastępca dyrektora miał uczestniczyć w tym procederze, to nie byłoby żadnego podstawienia numeru rachunku, tylko obie nagrody wpłynęłyby na rachunek zastępcy, a później obaj panowie by się z tego rozliczyli. Po wszystkim nie pozostałby ślad. W związku z tym, zdaniem sądu, brak tutaj podstaw do przyjmowania taitiej właśnie wersji zdarzeń - wskazał sędzia Obst. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku Klaudiusz D. został uznany za winnego i skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i 4000 złotych grzywny. Dodatkowo wobec byłego dyrektora MOPR orzeczono pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej i samorządowej oraz rządowych i samorządowych jednostkach budżetowych. Zasądzono także wobec niego pokiycie kosztów sądowych w wysokości 1704 złotych. Wyrok nie j est prawomocny i przysługuje od niego apelacja. ©® AUTOPROMOCJA 0010372352 magazyn na śnięta tSfZSStj Już w czwartek, 23 grudnia w Głosie Pomorza Magazyn świąteczny, a w nim: . ojciec Tomasz Grabowski o nadziei i symbolice świąt oraz tradycji pasterek ♦ święta w Watykanie oraz o słowach kolędy „i Słowo stało się ciałem" . historia żłóbka - jak św. Franciszek wprowadził zwierzęta do szopek ♦ Boże Narodzenie - jak świętują Niemcy? ♦ Tele Program z telewizyjnymi propozycjami na święta . jeszcze więcej lokalnych informacji Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 wydarzenia 05 REKLAMA Trzecia w tym roku podwyżka za ciepło w Słupsku Grzegorz Hilarecki gragorzhiaf0jQ@pobkapr^^ * Ciepło W tym tygodniu weszła w życie trzecia w tym roku podwyżka za ciepło w Słupsku. Jak tłumaczy słupskie Engie. jest to korekta ostatniej taryfy za ciepło. Oznacza ona wzrost średnio ok. 4 proc. Nowa taryfa obowiązuje od 14 grudnia, większe rachunki słupszczanie zapłacą więc w przyszłym roku. Nowe stawki mają obowiązywać do sierpnia 2022 roku. - Powodem wprowadzenia trzeciej w tym roku podwyżki za ciepło jest znaczący wzrost kosztu emisji C02. W roku 2021 cena uprawnień do emisji C02 wzrosła prawie trzykrotnie. Cena z tytułu emisji C02 w styczniu 2021 r. wynosiła ok. 30 euro za tonę, w grudniu 2021 r. wynosi około 80 euro za tonę. Stąd korekta ostatniej taryfy za ciepło - tłumaczy Marzena Gę-bala, rzeczniczka Engie w Słupsku. Formalnie to firmy dostarczające ogrzewanie do mieszkań występują przed podwyżką o jej zatwierdzenie do Urzędu Regulacji Energetyki. Engie też to zrobiło i urząd zatwierdził przed sezonem podwyżkę. Teraz nastąpiła jej korekta. I tak od początku tego sezonu grzewczego jest drożej. Firma tłumaczyła to wzrostem opłat z tytułu zakupu praw do emisji C02 - 80 proc. oraz wzrostem kosztów zakupu opału - 15 proc. Pozostałe koszty utrzymywała na poziomie poprzedniej taryfy dla ciepła. Łącznie w tym roku firma podniosła ceny trzy razy. Są cztery taryfy i maksymalnie niektórzy odbiorcy zapłacą o ponad 30 proc. więcej niż rok wcześniej. - Ogółem średnioroczna cena ciepła za 1GJ w porównaniu roku 2020 do 2021 wzrosła ok. 9 proc. - tłumaczy pani Marzena. - Średnioroczna cena ciepła w roku 2020 wynosiła 69,20 zł/GJ netto; średnioroczna cena ciepła w roku2021wynosi 75,25 zł/GJ netto. Oczywiście wzrosła opłata stała i jest do tego też VAT na ciepło. Przypomnijmy, że Jak informuje Engie Słupsk, uruchomienie elektrociepłowni EC-1 usytuowanej przy ul. Słonecznej planowane jest na II połowę 2022 r. premier Mateusz Morawiecki poinformował, że rządowy pakiet antyinflacyjny został poszerzony o obniżkę VAT na ciepło z 23 proc. do 8 proc. Oznacza to, że odbiorcy ciepła zapłacą za nie w przyszłym roku mniej, niż wynikałoby z obecnych taryf. - Niestety, minęły czasy, gdy jako duży odbiorca mogliśmy negocjować ceny - usłyszeliśmy od prezesa SM Kolejarz w Słupsku, największej słupskiej spółdzielni mieszkaniowej. Doprecyzujmy, że wprowadzone w tym roku nowe regu- lacje w kraju mają pomóc w poprawie sytuacji finansowej branży ciepłowniczej, co ma umożliwić jej transformację energetyczną. Wprost wyliczano, że zmiany mają przynieść wzrost przychodów przedsiębiorstw ciepłowniczych w Polsce o 1,6 mld zł w pięć lat. Chodzi o presję klimatyczną ze strony UE, by zmniejszała się emisja C02. Słupskie Engie w to się wpisało rozpoczętą w maju tego roku budową nowoczesnej elektrociepłowni gazowej. Jak tłumaczono, inwestycja 0 wartości 80 milionów złotych zasili miasto w ciepłą wodę, ogrzewanie i energię elektryczną w bardziej ekologiczny od spalania węgla sposób. W procesie kogeneracji wytwarzana jest energia elektryczna oraz użytkowa energia cieplna. To właśnie w tej technologii zostanie zbudowana elektrociepłownia przy ulicy Słonecznej w Słupsku. Obiekt będzie zasilany gazem, który posłuży jako paliwo dla turbin gazowych. Jak teraz informuje Engie Słupsk, uruchomienie elektrociepłowni EC-i usytuowanej przy ul. Słonecznej planowane jest na n połowę 2022 r. Z energii dostarczanej przez Engie EC Słupsk korzysta 80 proc. miasta. Budowa elektrociepłowni ma sprawić, że dwie kotłownie węglowe działające na terenie miasta będą mogły pracować mniej. To przełożyć ma się na obniżenie emisji pyłów 1 dwutlenku węgla. chodem 4000 zł 2 000 zł więcej rocznie w portfelu A ty ile zyskasz? gov.pl/polskiład 0010363020 POLSKI ŁAD Więcej w portfelach Kwota wolna od podatku obniżka podatków dla 18 młn Polaków 06 wydarzenia Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Na zakupach lepiej włóż maseczkę. Policyjne patrole prewencyjnie w sklepach i galeriach Alek Radomski Bezpieczeństwo Słupska policja w sklepach i galeriach. Prewencyjna obecność funkcjonariuszy ma działać na złodziei. Patrole sprawdzają też. czy nosimy maseczki. Od poniedziałku nałożono już 131 mandatów, a przed nami kolejna niedziela handlowa i szał przedświątecznych zakupów. - W związku z niestosowaniem się do obostrzeń tylko w tym tygodniu policjanci podjęli 295 interwencji - wylicza mł. asp. Monika Sadurska, oficer prasowy KMP w Słupsku. - Nałożyli 131 mandatów i sporządzili 11 wniosków o ukaranie do sądu. Mundurowi nie odnotowali kradzieży kieszonkowych, jednak w trosce o utrzymanie wysokiego poziomu bezpieczeństwa przypominają o podstawowych zasadach. Komenda Miejska Policji w Słupsku przypomina, że wszędzie tam, gdzie są duże skupiska ludzi, m.in. w centrach handlowych, sklepach, na targach, przystankach i w środkach komunikacji publicznej, należy zachować szczególną ostrożność. W takich właśnie miejscach zdarza się najwięcej kradzieży. Kieszonkowcy najczęściej wykorzystują tłok i nasze rozkojarze-nie. - Starajmy się nie zabierać ze sobą większych kwot pieniędzy, a jeżeli zajdzie taka potrzeba, nie przechowujmy ich w jednym miejscu - informuje mł. asp. Monika Sadurska. -Rozdzielając je i umieszczając w różnych miejscach, zmniejszymy ryzyko ewentualnej utraty całej posiadanej gotówki. Z kolei płacąc za zakupy, nie pokazujmy innym całej zawartości portfela, najbezpieczniej mieć wcześniej odliczoną kwotę pieniędzy. Pamiętajmy, aby nie zapisywać numeru PIN na karcie płatniczej, nie eksponujmy go również w widocznym miejscu. Pilnujmy też swoich do- kumentów, pieniędzy i telefonów. Nie chowajmy tych rzeczy w tylnych kieszeniach spodni, w zewnętrznych kieszeniach płaszcza czy kurtki. Nie pozostawiajmy bez nadzoru torebek i plecaków. Trzymajmy je z przodu, zamknięciem do siebie. Policja radzi, aby zwracać uwagę na zamieszanie w sklepie, autobusie czy na hali targowej i nie pozostawiać bagażu bez opieki. Dzieci nie spuszczajmy z oka. Z uwagi na obecną epidemię coraz większą popularność zdobywa robienie zakupów świą- tecznych przez internet. Policjanci otrzymująliczne zgłoszenia o oszustwach. Bardzo często zakupiony i opłacony towar nie dociera do odbiorcy. Dlatego też, aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo w sieci, musimy przestrzegać zasad i być ostrożnym. Mundurowi przypominają, że w głównej mierze powinniśmy kierować się zasadą ograniczonego zaufania do sprzedaw-cówibardzo atrakcyjnych ofert. Zweryfikujmy opinię i wiarygodność sprzedającego oraz oferowanych produktów. Nie usuwajmy prowadzonej korespondenci elektronicznej ze sklepem internetowym, ponieważ umożliwi to śledczym wykrycie sprawcy oszustwa. W trakcie wykonywania płatności z użyciem kart płatniczych czy kodów BLIK sprawdzajmy, czy na pewno strona jest bezpieczna i zaufana. Nie zapominajmy, że najbezpieczniej jest zamówić produkt, za który zapłacimy przy odbiorze. Korzystając z in-ternetu, nie wchodźmy w nieznane i otrzymane linki, tylko najlepiej korzystajmy ze znanych i sprawdzonych sklepów internetowych poprzez wpisanie ich adresów w okna przeglądarki. W okresie świątecznym policjanci będą czuwać nad bezpieczeństwem. Mundurowi apelują, aby w przypadku zauważenia niepokojących sytuacji lub osób, powiadomić o tym służby. Podaruj radość bliskim! REKLAMA 0010371973 Czekoladowa Euforia 160zł zamiast 230zł Masaż relaksacyjny 100zł zamiast 130zł Karnet fitness + siłownia 3 msc 260zł zamiast 357zł* Pakiet Rehabilitacja 150zł zamiast255zł *Możliwość kupna tylko jednego karnetu na osobę Oferta obowiązuje do 23.12.2021r, % TRZY FALE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 magazyn/ kraj 07 40 rocznica pacyfikacji kopalni,Wujek". „Oni chcieli wolności, solidarności, gwarancji swoich praw" Katowice Leszek Rudziński l.rndzinski@polskatimes.pl Uroczysta msza święta w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego zainicjowała oficjalne obchody 40. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek". W Katowicach przedstawiciele polskich władz oddali hołd poległym górnikom. Obchody 40. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek" rozpoczęły się w Katowicach już w czwartek rano. Wtedy to pod Krzyż-Pomnik przybiegło kilkuset uczniów, wraz z opiekunami, z kilkudziesięciu szkół województwa śląskiego. Mieli oni na sobie koszulki z wizerunkami górników zastrzelonych w „Wujku". Po zakończaniu biegu, o godzinie 11.00, zawyły syreny alarmowe pod Pomnikiem Krzyżem Poległych Górników. Oficjalne uroczystości rozpoczęły się o godzinie 13:00, mszą w katowickim kościele Podwyższenia Krzyża Świętego. Wzięły w niej udział ro- fH ■% -9< sW-fll Prezydent w mocnych słowach przypomniał, kto odpowiada za śmierć górników dżiny zabitych górników, związkowcy i uczestnicy strajku. Na miejscu obecni byli również prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Elżbieta Witek oraz inni przedstawiciele władz. Mszy przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, który wygłosił homilię. Po zakończeniu nabożeństwa uczestnicy udali się pod pomnik poległych górników KWK „Wujek". Tam wygłoszono przemówienia oraz apel poległych. Po złożeniu kwiatów pod pomnikiem nastąpiło otwarcie rozbudowanego Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności. Zadaniem placówki jest kultywowanie pamięci po tragicznych wydarzeniach, jakie rozegrały się w katowickiej kopalni 40 lat temu. - Nie poszła tamta krew na marne, trzeba powiedzieć patrząc na dzisiejszą Polskę. Jesteśmy tu, by Ich wspomnieć; tych, którzy polegli za wolną, rzeczywiście niepodległą Polskę (...) aranajest do dzisiaj; nie zawsze zabliźniona w sercach rodziny; żon i dzieci, które czasem pamiętają ojca jak przez mgłę - mówił prezydent Andrzej Duda przed kopalnią Wujek. Podziękował wszystkim, którzy pamiętają o wydarzeniach z kopalni „Wujek". -Dziękuję za tę młodzież, która tu dziś jest - to oni będą dalej budowali Ojczyznę (...) Ta Polska, która jest wolna od ponad 30 lat, zawsze będzie klęczała przed tymi krzyżami i zawsze będzie pamiętała komu zawdzięcza wolność - mówił. Dodał, że górnicy polegli za wolną Polskę, ale strajk przeciwko stanowi wojennemu, nie był tylko strajkiem robotników, którzy oczekiwali lepszych warunków pracy, płacy i godnego życia. - To był strajk o wolną Polskę, która będzie rzeczywiście niepodległa, suwerenna (...) Oni chcieli wolności, solidarności, gwarancji swoich praw i ich przestrzegania. Chcieli godnego życia w dużo szerszym tego słowa znaczeniu niż tylko kwestia materialna. I za to polegli - oświadczył prezydent. Prezydent Andrzej Duda, nim przybył do Katowic, udał się do Bierunia (woj. śląskie), gdzie w kopalnianej cechowni złożył wieniec przed tablicą upamiętniającą górników strajkujących w kopalni „Piast" przez dwa tygodnie grudnia 1981 r. Pamiątkowa tablica znajduje się przy ołtarzu św. Barbary. 16 grudnia 1981 roku w Katowicach dokonano pacyfikacji górników z kopalni „Wujek". Górnicy, po wprowadzaniu stanu wojennego, protestowali, domagając się uwolnienia zatrzymanych kilka dni wcześniej działaczy „Solidarności". Aby przełamać opór protestujących, komunistyczne władsze skierowały przeciwko nim funkcjonariuszy milicji, ZOMO oraz wojsko. MATERIAŁ INFORMACYJNY PKN ORLEN Wyjątkowy trening z Anną Lewandowską. Dzieci ze szkoły w Odechowie laureatami konkursu Jesienny warm-up" Dzieciom z Publicznej Szkoły Podstawowej w mazowieckim Odechowie nie trzeba tłumaczyć, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na zdrowie. Uczniowie wzięli właśnie udział w treningu poprowadzonym przez Annę Lewandowską, w ramach nagrody za zwycięstwo w akcji „Jesienny warm-up". „Jesienny warm-up" to hasło konkursu, zorganizowanego w ramach Programu Szkolny Klub Sportowy. Nieprzypadkowe, ponieważ jest to czas w roku, kiedy ze względu na pogodę wiele osób ma mniej energii, a deszcz za oknem lub brak słońca sprawiają, że nie chce nam się zebrać do ćwiczeń. Dzięki konkursowi dzieci miały motywację do stworzenia kreatywnej, świadomej i bezpiecznej rozgrzewki przed treningiem. Motywacją była nagroda specjalna - spotkanie z Anną Lewandowską, am-basadorką akcji. Uczniowie PSP im. Władysława Stanisława Reymonta w Odechowie - jak przystało na prawdziwych sportowców - poczuli ducha rywalizacji i wykazali się ponadprzeciętną kreatywnością i ogromnym zaangażowaniem. W ramach zadania konkursowego przygotowali film instruktażowy z wymyślonej rozgrzewki, który zapewnił im zwycięstwo. - Pomysł był bardzo spontaniczny. Wspólnie z dziećmi ustaliliśmy scenariusz rozgrzewki, ale musieliśmy także przygotować scenerię jesienną. Na początku mieliśmy wprowadzić ćwiczenia z dynią, ale nie potrafiliśmy takiej ilości warzyw przywieźć do szkoły, więc wpadłam na pomysł, żeby to były piłki do kosza. Nazwaliśmy to ćwiczenia z dynią. Uczniowie ogromnie zaangażowali się w akcję - wyjaśnia Ewa Kundys, nauczycielka wychowania fizycznego w PSP w Odechowie. Wyjątkowa nagroda W czwartek 9 grudnia w siedzibie Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego odbyło się „wręczenie" nagrody specjalnej. Dzieci ze szkoły w Odechowie wzięły udział w treningu fitness, który poprowadziła Anna Lewandowska. - Pani Anna Lewandowska przeprowadziła trening w parach. Zajęcia były bardzo ciekawe. Myślę, że niektóre z ćwiczeń wprowadzę na lekcjach wychowania fizycznego - relacjonuje Ewa Kundys. Radość dzieci z wygranej była widoczna w podejściu do wykonywanych ćwiczeń. Każde z nich starało się dawać z siebie wszystko. Przypływ endorfin, jaki serwowała Anna Lewandowska, objawiał się również nie-schodzącymi z dziecięcych twarzy uśmiechami. - Było bardzo fajnie! Pani Anna prowadziła trening rewelacyjnie - opowiadała uczennica Maria Wrzeszczowska. - Takie wydarzenia są przede wszystkim dobre dla zdrowia, ale to również przygoda, którą zapamiętamy do końca życia - zapewniała. Nagrodą zachwycone były nie tylko dzieci, ale również grono pedagogiczne szkoły w Odechowie. Ewa Kundys zażartowała, że te- raz na zajęcia w ramach SKS uczęszczać będą także nauczyciele i dyrektor placówki. Po skończonym treningu ekipa zwycięskiej szkoły podziękowała Annie Lewandowskiej za spotkanie, a kilka uczennic zaprezentowało układ taneczny, przygotowany specjalnie na tę okazję. Zwieńczeniem wydarzenia była wspólna fotografia laureatów z amba-sadorką akcji. - W zeszłym roku prowadziliśmy akcję w formie online, w tej edycji zajęcia powróciły na boiska i obiekty sportowe, z czego bardzo się cieszymy. W „Jesiennym warm-upie" wzięło udział ponad 50 szkół, a dzisiaj [9 grudnia - przyp. red.] mogliśmy wręczyć główną nagrodę szkole w Odechowie - tłumaczy Urszula Włodarczyk, dyrektorka Instytutu Sportu - Państwowego Instytutu Badawczego. Program SKS Program Szkolny Klub Sportowy realizowany jest od 2017 roku i ma na celu promowanie sportu oraz aktywności fizycznej wśród dzieci i młodzieży. Jego istotnym elementem jest stworzenie jak największej grupie chętnych, niezależnie od statusu materialnego, możliwości uczestniczenia w zorganizowanych, systematycznych i atrakcyjnych zajęciach sportowych. W ramach Programu realizowanych jest blisko 100 różnorodnych form aktywności. Odbywają się one zazwyczaj dwa razy w tygodniu w formie 60-mi-nutowych zajęć. SKS-owa społeczność cały czas się powiększa, ponieważ z każdą edycją Program rozwija się i angażuje coraz więcej dzieci, rodziców i nauczycieli. Podczas zajęć uczestnicy, pod kierunkiem nauczycieli W-F, mają szansę rozwijać swoją sprawność fizyczną, zdrowie i sportowe pasje. Program Szkolny Klub Sportowy to w obecnej edycji 268 tys. dzieci - 54 proc. chłopców i 46 proc. dziewcząt, 11,5 tys. nauczycieli, 7,5 tys. szkół, 100 proc. powiatów, 85 proc. gmin. - Główne finansowanie Programu pochodzi z Ministerstwa Sportu i Turystyki. To są ogromne pieniądze, które przeznaczamy na promowanie aktywności fizycznej wśród dzieci i młodzieży. Od samego początku jest z nami również PKN ORLEN, dzięki któremu możemy organizować takie akcje, jak np. ta z panią Anną Lewandowską - wyjaśnia Urszula Włodarczyk. 08 magazyn/świat Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Dożywocie za polityczny mord w centrum Berlina Berlin Kazimierz Sikorski kiikorski@potskatimes.pl Sąd skazał na dożywocie Rosjanina. który w parku w niemieckiej stolicy zastrzelił w ro-ku 2019 czeczeńskiego dysydenta. 56-letni Rosjanin skazany został za „drobiazgowo zaplanowany" zamach na czeczeńskiego dysydenta w stolicy Niemiec na rozkaz władz rosyjskich. Zelimkhan „Tornike" Chan-goszwili, 40-letni obywatel Gruzji, który walczył z Rosją podczas drugiej wojny czeczeńskiej na początku XXI wieku, został postrzelony w głowę w Kleiner Tiergarten, parku w centrum Berlina, w sierpniu 2019 roku. Zabójstwo wywołało oburzenie w Niemczech i skłoniło rząd do wydalenia dwóch rosyjskich dyplomatów, co doprowadziło do podobnej reakcji Moskwy. Ten werdykt prawdopodobnie zwiększy presję na rosyjsko-niemieckie stosunki dyplomatyczne, które już i tak są napięte z powodu nagromadzonych wojsk rosyjskich w pobliżu granicy z Ukrainą. Odpowiedź nowego rządu niemieckiego na werdykt będzie pierwszym sprawdzianem dla kanclerza Olafa Scholza i ministra spraw zagranicznych Annaleny Baer-bock, którzy przysięgli bronić praw człowieka. Zabójstwo z rozkazu Rosji na niemieckiej ziemi, jak napisała gazeta Der Tagesspiegel, było „oburzającym wydarzeniem, które narusza suweren- Do zabójstwa z rozkazu Rosji na niemieckiej ziemi doszło w centrum Berlina ność Republiki Federalnej", i które powinno rozwiać złudzenia, że zniszczone stosunki z Moskwą można szybko naprawić. Rosjanin, który został zatrzymany w pobliżu miejsca zdarzenia, miał przy sobie dokumenty, z których wynikało, że ma 49 lat i nazywa się Wadim Sokołow. Jednak z dochodzenia przeprowadzonego przez firmę Bellingcat wynikało, że naprawdę nazywa się Wadim Krasikow i podróżował do Niemiec pod fałszywą tożsamością. Krasikow zaprzeczył powiązaniom z rosyjskim państwem i FSB, agencją bezpieczeństwa Rosji. Jednakberliński sąd poinformował, że rosyjskie służby dostarczyły Krasikowowi fałszywy paszport i środki na wykonanie zamachu W2019 r. Szczyt UE, czyli bezpieczeństwo, covid-19 i handel uprawnieniami Waszynghm Aleksandra Kiełczykowska a.kielczykowska@polskdtimes.pl W czwartek w Brukseli odbyła się jednodniowa Rada Europej-ska.-Będzie eskalacja kolejnych sankcji wobec Białorusi jeśli te działania się nie zatrzyma-ją-zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Przywódcy unijnych państw przyjechalido Brukseli naszczyt, by rozmawiać między innymi 0 pandemii COVID-i9, bezpieczeństwie, a także zbliżającym się kolejnym podwyżkom cen energii. Dzień wcześniej przywódcy spotkali się w Brukseli na szczycie Partnerstwa Wschodniego. Szefowie państw i rządów Unii Europejskiej, przewodniczący Rady Europejskiej iszefowaKo-misji Europejskiej, spotkali się z przywódcami Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii 1 Ukrainy. - W odniesieniu do Białorusi jednoznacznie pokazujemy na używanie migrantów, jako narzędzia, żywych tarcz. Jest to przyjęte przez wszystkie pań-stwa i jednocześnie pokazujemy, że będzie eskalacja kolejnych sankcji wobec Białorusi, jeśli te działania się nie zatrzymają. Mamy tutaj zgodność dotyczącą konkluzji - stwierdził przed czwartkowym spotkaniem premier. Oprócz tego premier przekazał, że przywódcy państw człon- KROTKO Rgad Wielbłądy upiększane botoksem... Prestiżowy konkurs piękności wielbłądów o mato nie zakończył się zerwaniem. Zdyskwalifikowano ponad 40 zwierząt, bo podawano im botoks i inne ułepsza-cze, by poprawić wygląd tych zwierząt. Zmiany kosmetyczne, jak ustalili specjaliści, obejmowały między innymi podawanie hormonów wzmacniających mięśnie wielbłądów i wypełniacze rozluźniające ich pyski. Festiwal Wielbłądów im. Króla Abdulaziza, który rozpocząłsię na pustyni na północny wschód od stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadu, zapraszał hodowców najpiękniejszych wielbłądów do rywalizacji o nagrody, których pula przekraczała wsumie50 milionów funtów. Jurorzy wyłaniają zwycięzcę na podstawie kształtu głów, szyi, garbu, ubioru i samej postawy wielbłądów. Sztuczne upięlizanie wielbłądów jest surowo zakazane. (KS) Waszyngton Rewelacje ws. zamachu na prezydenta USA Wśród kolejnej partii odtajnionych akt dotyczących zabójstwa prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedyego pojawiłsię polski wątek Anonimowy informator ostrzegł rok przed zamachem na JFK urzędników ambasady USA w Australii, że prezydent zostanie zamordowany przez Związek Radziecki za nagrodę w wysokości 100 tys. dolarów. Mężczyzna ten podawał się za polskiego szofera sowieckiej ambasady wCanberze w Australii. Pierwsza rozmowa Polaka miała się odbyć 15 października 1962 roku. Podczas drugiej rozmowy telefonicznej z amery- kańskim dyplomatą w dzień po zamachu „Polak" sugerował, że zamach na Kennedyego sfinansowała KGB. Wyjaśniając później okoliczności zamachu, napisano w notatce z1964roku: Należy zauważyć. że CIA nie wiedziała wcześniej o rozmowie telefonicznej z 1962 roku. Wśród rewelacji, które zawierają akta, mowa jest też o spotkaniu i rozmowie telefonicznej pomiędzy Lee Harvey Oswaldem a sowieckim agentem, zanim JFK zostałzastrzetony w Dallas. Według przechwyconego telefonu w Mexico City, Lee Oswald byłtam 23 września wambasadzie sowieckiej i rozmawiał z konsulem Waleri-jem Władimirowiczem. Oswald zadzwonił do ambasady sowieckiej 1 października, przedstawiając się z nazwiska i mówiąc łamanym rosyjskim. spytałstrażnika, który odebrałtelefon, czyjest.. coś związanego ztelegramem do Waszyngtonu "- czytamy w notatce wysokiego agenta CIATennenta Bagleya. Notatka otelefonie datowana była na 23 listopada1963 r., dzień po tym Jak Oswald został oskarżony o zamordowanie Kennedyego. (KS) Premier Mateusz Morawiecki (z prawej) w rozmowie z premierami Luksemburga. Estonii i Włoch Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) budzi wiele wątpliwości. System funkcjonuje już od 2009 r. kowskich zadeklarowali zacieśnienie współpracy między UE a NATO. - To nasza podstawowa część architektury bezpieczeń-stwaitawspółpracabędzieujęta w kluczowej deklaracji - zaznaczył. Szef polskiego rządu przekazał także dziennikarzom, że dyskutowano o polityce klimatycznej, ponieważ to na niej ciąży „cień cen uprawnień do emisji C02". - Polska bardzo jednoznacznie opowiada się za tym, żeby wprowadzić możliwość finansowania inwestycji gazowych i nuklearnych. One sąniżęj emisyjne, czyli takie, jakich potrzebujemy na najbliższe 30 lat, Polska jednoznacznie dopomina się o to - powiedział premier. Polska sprzeciwia się także pomysłowi nałożenia na gospodarstwa domowe podatku od ciepłej wody i paliw, ponieważ będzie to kolejne obciążenia dla obywateli. - Jesteśmy tym krajem, który zaproponował najdalej idące obniżki podatku w związku z inflacją. Chcemy złagodzić presję inflacyjną - tu działamy bardzo szybko i bardzo mocno, żeby osłabić wpływ inflacji na portfele obywateli - mówi. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zapowiedział, że cały czas w centrum uwagi będzie C0VID-19. - Pojawienie się nowych wariantów przypomina nam, że nikt nie jest bezpieczny, dopóki wszyscy nie będą bezpieczni. Bardziej niż kiedykolwiek szczepienia, w tym trzecie dawki, pozostają naszym najlepszym narzędziem w walce z pandemią. Nie powinniśmy szczędzić wysiłków, aby przezwyciężyć wa-haniadotycząceszczepieńiwal-czyć z dezinformacją - oświadczył w zaproszeniu wysłanym do unijnych przywódców. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po środowym spotkaniu w ramach Partnerstwa Wschodniego przekazała, że „Unia Europejska odpowie w sposób zdecydowany na każdą agresję". Dodała, że pakiet sankcji wobec Rosji jest obecnie przygotowywany. Oprócz tego ważnym tematem obrad będzie ocena sytuacji gospodarczej, wzrost cen energii oraz system handlu uprawnieniami do emisji w UE (ETS). Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapewnił, że jego partia popiera stanowisko Polski, „by powstrzymać wprowadzane przez UE mechanizmy, które prowadzą do drastycznego wzrostu cen energii". Co więcej, posłowie SP mieli nadzieję, że polski premier zawetuje konkluzje szczytu, jeśli nie dojdzie do zawieszenia systemu ETS. Śmierć za oglądanie wideoklipów z muzyką K-pop z ręki dyktatora KoreaPółnocna Kazimierz Sikorski k5ikorski@polskatimes.pl Kim DzongUn nakazuje zabijać w publicznych egzekucjach rodaków, bo oglądają połu-dniowokoreańskie teledyski. Korea Północna dokonała publicznej egzekucji co najmniej siedmiu osób za oglądanie lub rozpowszechnianie teledysków K-pop z Korei Południowej, ponieważ mają się rozprawiać z dyktatorem. Grupa robocza Transitional Justice WorkingGroup z siedzibą w Seulu przeprowadziła wywiady z 683 północnokoreań-skimi uciekinierami od 2015 roku, aby pomóc zaznaczyć miejsca na północy, gdzie ludzie byli zabijani w publicznych egze-kucjach. W swoim najnowszym raporcie grupa udokumento- Krwawy dyktator Kim Dzong Un wała 23 takie egzekucje za rządów Kima. Od przejęcia władzy Kim atakuje południowokoreańską rozrywkę - piosenki, filmy i seriale telewizyjne - które, jak mówi, psują umysły mieszkańców Ko- rei Północnej. Zgodnie z ustawą przyjętą w grudniu zeszłego roku, ci, którzy dystrybuują południowokoreańską rozrywkę, mogą zostać skazani na karę śmierci. Jedną z taktykrepresjo-nowania przez Kima było stworzenie atmosfery terroru poprzez publiczne egzekucje osób uznanych za winnych oglądania lub rozpowszechniania zakazanych treści. W dalszym ciągu niemożliwe jest poznanie prawdziwej skali publicznych egzekucji w odizolowanym państwie totalitarnym. Ale Grupa Robocza ds. Sprawiedliwości Przejściowej skupiła się na egzekucjach, które miały miejsce od czasu objęcia przez Kima rządów, oraz na tych, które miały miejsce w Hiesan, północnokoreań-skim mieście i głównym węźle handlowym na granicy z Chinami. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 mulcrUit informacyjny 09 MATERIAŁ INFORMACYJNY NARODOWEGO CENTRUM KULTURY Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0 zmienia nawyki czytelnicze Polaków Narodowy Program Y Rozwoju 0+O Czytelnictwa 2.0 Książki od lat pozostają jednym z najpopularniejszych prezentów gwiazdkowych i tegoroczne zakupy zapewne to potwierdzą. Szacuje się, że w 2020 r. w Polsce zostało sprzedanych ponad 100 min książek na kwotę ponad 2 mld zł. Prawie trzy czwarte kobiet i połowa mężczyzn deklaruje, że lubi czytać, a wielu z nas ma świadomość korzyści płynących z czytania. W 2020 r. przynajmniej jedną książkę przeczytało ok. 42% rodaków, co oznacza wzrost o 3 punkty procentowe w skali roku i stanowi najlepszy wynik od sześciu lat. Nadal jest to jednak wskaźnik daleki od naszych oczekiwań i potrzeb społecznych, co stara się zmienić Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0. Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0 (NPRCz 2.0) to wieloletni program rządowy na lata 2021-2025, w ramach którego ok. 1,1 mld zł (ok. 60% - budżet państwa, ok. 40% - wkład własny beneficjentów) zostanie przeznaczonych na różne formy wsparcia i promocji czytelnictwa w Polsce. To największy i jeden z najważniejszych -z uwagi na skalę oddziaływania i budżet - programów wieloletnich Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego celem jest wsparcie, promocja i rozwój czytelnictwa w Polsce, kształtowanie postaw proczytelniczych, zwiększanie dostępu do wszelkich formatów książek, wzmacnianie roli bibliotek publicznych jako lokalnych ośrodków życia społecznego i centrów dostępu do kultury i wiedzy, jak również doskonalenie kompetencji posługiwania się językiem ojczystym. W skład NPRCz 2.0 wchodzą cztery priorytetowe obszary wsparcia, zarządzane przez Bibliotekę Narodową, Instytut Książki, Narodowe Centrum Kultury oraz Ministerstwo Edukacji i Nauki. W ramach NPRCz 2.0 m.in. blisko 500 min zł (uwzględniając środki budżetowe i szacowany wkład własny beneficjentów) trafi na rynek wydawniczy w ramach zakupu nowości książkowych dla bibliotek. - Konsekwentnie prowadzona polityka upowszechniania czytelnictwa oraz kształtowania i wzmacniania nawyku czytania we wszystkich grupach wiekowych jest jednym z filarów polityki kulturalnej państwa. Na przestrzeni ostatnich kilku lat udało się zahamować spadek czytelnictwa, obserwowany w Polsce od początku XXI w., a w 2019 i 2020 r. Polacy zaczęli nawet czytać nieco więcej. Te dane uzasadniają potrzebę kontynuowania NPRCz, poprzez który chcemy ułatwiać dostęp do książek i pokazywać korzyści płynące z czytania. Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0 jest odpowiedzią na potrzeby i oczekiwania bibliotek publicznych, szkolnych i pedagogicznych oraz ich użytkowników - podkreśla prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Trzecie miejsce... W Polsce działa ponad 2,5 tysiąca bibliotek publicznych, które wraz ze swoimi filiami tworzą sieć prawie 8 tysięcy instytucji kultury znajdujących się w naszym bezpośrednim sąsiedztwie. Jednym z założeń programu NPRCz 2.0 jest budowanie pozycji bibliotek jako jednego z trzech najważniejszych miejsc, poza domem i pracą, w których ludzie uczą się i socjalizują, rozwijają własne zainteresowania, ciekawie spędzają wolny czas. Dzięki dofinansowaniu ze środków NPRCz 2.0, który angażuje również lokalne samorządy, biblioteki oferują nie tylko najnowsze pozycje książkowe, ale stają się nowoczesnymi miejscami integrującymi lokalną społeczność - centrami multimedialnymi dostępnymi dla osób z niepeł-nosprawnościami. Realizacja działań skierowanych do bibliotek publicznych odbywa się na kilku poziomach. Przede wszystkim kontynuowane są kluczowe zadania poprzedniej edycji programu, czyli zakupy nowości wydawniczych do bibliotek (poszerzone o zdalny dostęp do treści) oraz inwestycje w infrastrukturę bibliotek. Bestsellery za darmo Za poprawę oferty bibliotek publicznych odpowiada Biblioteka Narodowa, która w mijającym roku przyznała dla niemal 2,4 tys. tych placówek 26 min zł na zakup i zdal- ny dostęp do nowości wydawniczych. - Dzięki NPRCz 2.0 kupiono ponad 3 miliony nowych książek do bibliotek publicznych w całym kraju, nawet w najmniejszych i najbiedniejszych gminach. Biblioteki samodzielnie decydują nie tylko, jakie książki są kupowane, ale także czy są to egzemplarze papierowe czy elektroniczne. Każda z gmin jest inna i inne ma potrzeby, innych ma czytelników. Biblioteki nie tylko zyskują nowe książki, ale poprzez zakupy najskuteczniej wspierają cały rynek wydawniczy: autorów, Wydawców, księgarnie, dystrybutorów. Są to pieniądze centralnie przyznawane, ale wydawane lokalnie. Dzięki centralnemu katalogowaniu przez Bibliotekę Narodową bibliotekarki i bibliotekarze mogą więcej czasu przeznaczyć na kontakt z czytelnikiem - mówi dr Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej. W latach 2021-2025 za pośrednictwem Biblioteki Narodowej środki z budżetu państwa będą wydatkowane na zakup przez biblioteki publiczne ok. 14,5 min nowości wydawniczych, w tym usług zdalnego dostępu do książek w formie e-booków, audio-booków czy synchrobooków (ok. 161 min zł) oraz budowę ogólnokrajowej sieci bibliotecznej poprzez zintegrowany system zarządzania zasobami bibliotek, w ramach której powstanie platforma dla 500 bibliotek (ponad 41 min zł). Aktualnie Biblioteka Narodowa rozpatruje wnioski złożone na realizację tego zadania. Program NPRCz 2.0 obejmuje również zakup nowości wydawniczych do placówek wychowania przedszkolnego, bibliotek szkolnych i pedagogicznych. Działania w tym zakresie realizuje Ministerstwo Edukacji i Nauki. W 2021 r. jednostki podległe MEiN skorzystają ze środków NPRCz 2.0 w wysokości 20 min zł, a w latach 2021-2025 będzie to kwota prawie 138 min zł. Dofinansowanie zostanie przeznaczone na zakup nowości wydawniczych, realizację działań promujących czytelnictwo, a w przypadku szkół również na zakup sprzętu i oprogramowania komputerowego, e-boo-ków oraz elementów wyposa- żenia. Nowością jest włączenie do programu przeszło 13 tys. placówek wychowania przedszkolnego, dla których na nowe książki zostanie przeznaczona kwota ponad 41 min zł. - Poprzednia edycja programu pokazała, że dzięki wzbogaceniu księgozbioru 0 nowości wydawnicze uczniowie chętniej sięgali po książki z biblioteki szkolnej. Wzrosła też świadomość rodziców w odniesieniu do roli książek w życiu dziecka i korzyści wynikających z czytania. Ważne, aby nawyki czytelnicze były kształtowane od najmłodszych lat życia dziecka, dlatego wsparciem w obecnej edycji programu - oprócz szkół 1 bibliotek pedagogicznych - będą objęte także przedszkola. Kontakt z wartościową literaturą dziecięcą jest nieoceniony w harmonijnym rozwoju dziecka - podkreśla minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek. Nowoczesne i atrakcyjne centra kultury Ważnym elementem programu są inwestycje w infrastrukturę bibliotek publicznych, dzięki którym obiekty i wyposażenie bibliotek dostosowywane są do współczesnych standardów. Szczególne wsparcie w programie otrzymają zabytkowe obiekty biblioteczne oraz biblioteki znajdujące się w nieodpowiednim stanie technicznym. 0 dofinansowanie inwestycji infrastrukturalnych w ramach NPRCz 2.0 mogą ubiegać się instytucje zlokalizowane w miastach do 100 tys. mieszkańców. Stanowi to novum w stosunku do poprzedniej edycji NPRCz, która uwzględniała wyłącznie mniejsze ośrodki do 50 tys. mieszkańców. Instytut Książki, odpowiedzialny za ten komponent programu, przekaże blisko 230 min zł na dofinansowania budowy, modernizacji i wyposażenia bibliotek publicznych (ok. 60 min zł więcej niż w edycji 2016-2020). Dariusz Jaworski, dyrektor Instytutu Książki, podkreśla, że tak wysoki budżet pozwala na podniesienie progu minimalnego 1 maksymalnego dofinansowania. Biblioteki mogą otrzymać wsparcie od 0,5 min zł do 2,25 min zł. W pierwszym tegorocznym naborze do „In- frastruktury" Instytut Książki pozytywnie rozpatrzył wnioski ok. 30 bibliotek na kwotę ponad 43 min zł i rozpoczął kolejny nabór, który potrwa do 21 lutego 2022 roku. - Dzięki realizowanym inwestycjom powstają nie tylko wspaniałe, nowoczesne i dobrze wyposażone biblioteki. To przede wszystkim inwestycje w społeczeństwo, szansa na budowanie wspólnoty kulturowej - biblioteki publiczne w małych miejscowościach pomagają niwelować różnice między średnimi i małymi ośrodkami. Trzeba zaznaczyć, że w placówkach, które w poprzednich latach otrzymały środki w ramach „Infrastruktury bibliotek", odnotowano aż 9% wzrost liczby użytkowników - tłumaczy dyrektor Jaworski. BLISKO lokalnych bibliotek Narodowe Centrum Kultury (NCK) odpowiada za monitoring i ewaluację NPRCz 2.0, działania promujące czytelnictwo oraz program dotacyjny dla bibliotek BLISKO. Cele i zawartość BLISKO dobrze opisuje rozwinięcie nazwy: Biblioteka | Lokalność | Inicjatywy | Społeczność | Kooperacja | Oddolność. W tym roku w ramach BLISKO przyznano kwotę ok. 5,4 min zł 49 bibliotekom publicznym na działania budujące partnerstwa lokalne na rzecz czytelnictwa, wyszukujące lokalnych liderów, którzy potrafią wykreować ciekawe inicjatywy kulturalne, diagnozujące lokalne potencjały, wreszcie - wzmacniające kompetencje pracowników bibliotek. BLISKO to także rozbudowany pakiet szkoleniowy i wsparcie tutorskie, oferowane przez NCK. Kolejny nabór do programu rozpocznie się już na początku 2022. - Za nami trzy miesiące bardzo intensywnych działań w ramach programu BLISKO: trzy konferencje, cykl szkoleń, wizyty studyjne, praca z tutorami, wybór inicjatyw do realizacji i tworzenie lokalnych partnerstw. Duże wyzwania, bardzo efektywna współpraca, dobra atmosfera. Dziękujemy partnerom z bibliotek publicznych za wspólne przekonywanie do czytania - podsumowuje prof. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury. CZYtam, a Ty? NCK realizuje też kampanię społeczno-wizerunkową promującą czytelnictwo oraz budującą świadomość marki Programu NPRCz 2.0. wśród szerokiego kręgu odbiorców. Koncepcja komunikacji oraz logotyp programu, oparte są na skojarzeniach z książką oraz partykułą pytającą „CZY", będącą jednocześnie pierwszą sylabą wyrazu „czytanie" i zachęcają do czytelniczej zabawy. Mam nadzieję, że dzięki naszej kampanii społecznej dotrzemy z informacją o programie do szerokiego grona odbiorców i zachęcimy kolejne osoby, a zwłaszcza młodych ludzi, do sięgania po książki. W naszym spocie pokazujemy, że czytanie jest trendy. Rozpoczynamy też budowanie świadomości marki NPRCz 2.0 oraz rozpoznawalności identyfikacji wizualnej programu. Celem długofalowym jest pozytywna i trwała zmiana nawyków czytelniczych poprzez pokazanie czytelnictwa jako obszaru, który wzmacnia kompetencje, poszerza horyzonty oraz pomaga odnaleźć się na rynku pracy - komentuje dyrektor Wiśniewski. Na potrzeby komunikacji NPRCz 2.0 został stworzony specjalny serwis internetowy, a w TVP1 22 grudnia odbędzie się Wielki Test związany z czytaniem. W telewizyjnym spocie wizerunkowym, który pokazuje czytanie jako pasjonujący sposób spędzania czasu, niezależnie od miejsca i okoliczności, czynność sprawiającą przyjemność, wciągającą każdego i łączącą ludzi, gościnnie pojawili się ambasadorzy Programu NPRCz 2.Q. W serwisie www.nprcz. pl znajdą się podpowiedzą jakie lektury podsuwać dzieciom, ciekawostki literackie oraz materiały dla nauczycieli i scenariusze lekcji. Artykuły na stronie będą pokazywać korzyści wynikające z czy: tania oraz podkreślać, jak wyjątkową rozrywkę mogą zapewnić książki z całym swoim bogactwem tematycznym i gatunkowym. Kanały NPRCz 2.0 w mediach społecznościor wych na Facebooku i Instagra-mie zapełnią zaś ciekawostki z życia pisarzy oraz bohaterów, inspirujące okładki i wyjątkowe historie biblioteczne. ~ Narodowy Se* Program r Rozwoju ©•O Czytelnictwa 2.0 iliriistersfwe K«#łtury 1 Pziecafctwa Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach realizacji Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2.0 na lata 2021-2025 Ministerstwo Edukacji i Nauki BIBLIOTEKA NARODOWA NARODOWE C E N T R U KULTURY 10 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Piotr Połechoński piotr.polechonski@polskapress.pl Rozmowa Jeszcze kilka tygodni temu byliśmy świadkami obrazów. które do niedawna kojarzyły się nam z dalekimi od nas rejonami Europy, a nie z Polską. Poważny kryzys migracyjny zapukał do naszych drzwi od wschodu i przez wiele dni był tematem numer jeden. Wypowiadali się na jego temat wszyscy, ale - jak do tej pory - nie ma oficjalnego stanowiska Kościoła katolickiego w Polsce. Stanowisko Kościoła w sprawie aborcji jest znane, w kwestii in vitro też. A w sprawie tego. co się działo i jeszcze dzieje na granicy z Białorusią? Jakie jest? Wydaliśmy kilka stanowisk i komunikatów od początku tzw. kryzysu na granicy białorusko-polskiej. Niestety, nie za bardzo przebiło się to przez media, zwłaszcza publiczne, a nawet niektóre katolickie. Nie ma tego tematu za często na ambonach. Mam wrażenie, że wielu ludzi w Kościele myśli, że to jest sprawa daleka od nas. To jest rzeczywisty problem i można mieć wrażenie dezinformacji. Ale nauka Kościoła o migrantach i uchodźcach jest jednak jasna od początku i nikt jej nie ukrywa. Dlaczego więc się nie przebija w komunikatach i stanowiskach, o których ksiądz biskup mówi? Najpierw dlatego, że w Polsce jest niewielu uchodźców, więc jakby nie było tematu. Od kilku lat około trzystu migrantów rocznie otrzymuje taki status. Ponadto mamy konflikt interpretacyjny dotyczący wydarzeń na granicy. Dominuje jedna narracja polityczna, w której podejście do migrantów jest jednoznaczne: nie przyjmujemy żadnych migrantów i uchodźców, a jeśli już pomagamy, to tylko na miejscu, w ich ojczyźnie lub miejscu konfliktu, skąd mogliby uciekać. Mamy serce, mamy miłosierdzie, ale tam, tutaj to już niekoniecznie. Społeczeństwo powinno wiedzieć, jakich obcokrajowców nasze państwo może przyjąć, komu I my w nim, w rzeczywistym uchodźcy szukającym pomocy, powinniśmy widzieć też Jezusa Chrystusa, którego mamy przyjąć odmawiamy tu wjazdu i dlaczego, jakie są warunki integracji w społeczeństwie, jak uniknąć gettoizacji i zagrożeń znanych z krajów zachodniej Europy. Niewiedza w tym temacie przeradza się w dziurę zasypywaną stereotypami przez ideologów. Niestety, od 2015 roku imigranci są nam pokazywani wyłącznie jako zagrożenie, a naukę Kościoła zaczęli nam interpretować politycy. To jest temat przede wszystkim dla państwa i samorządów, siłą rzeczy również dla polityków. Obawiam się, że w Kościele poddaliśmy się temu, co dobre dla Kościoła nie jest, i może, co stwierdzam z bólem, powodować pewną dezorientację wśród wiernych. Dlatego tak ważne jest, aby taki jednoznaczny, wspólny głos episkopatu wybrzmiał i został w Polsce zauważony. Najlepiej w formule listu pasterskiego, z obowiązkiem odczytania z każdej ambony. Itak się stanie? Taki list jest przygotowywany, ale to musi być też odpowiednia chwila, aby właściwy termin jego opublikowania pomógł wszystkim, a nie zaszkodził. Taki termin był już nawet ustalony wstępnie na drugą niedzielę adwentu, ale wtedy zaczął się zmasowany atak na polskiej granicy z użyciem kamieni i innych narzędzi. I w tym momencie odczytanie takiego listu o nauce Kościoła, która jest jednoznaczna w kwestii otwartości dla imigrantów, a zwłaszcza uchodźców, byłoby błędem, który przyniósłby więcej szkody niż pożytku. Częściowo zrobił to za nas ostatnio papież Franciszek, gdy na początku grudnia poleciał na Cypr i do Grecji. Spotkania z uchodźcami i migrantami w obozach i jego słowa zdominowały cały pobyt. Wrócił temat korytarzy humanitarnych z greckich i włoskich obozów. A nauka Kościoła w tej kwestii, jak ksiądz biskup wspomniał, jest otwarta? Tak ją można interpretować? Jest otwarta na każdego człowieka i, co ważne, nauki Kościoła katolickiego w tej sprawie nie trzeba interpretować. Jest jasna i czytelna dla wszystkich, którzy zechcą z nią się zapoznać. Papieska Rada ds. Migrantów w 2013 r. opublikowała dokument, który jest zwartą nauką o podejściu do migrantów i uchodźców. I tam jest mocno podkreślony fragment Ewangelii wg św. Mateusza (rozdz. 25), w którym Jezus mówi: „byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście Mi pić". W pewnym momencie mówi też: „byłem obcy" (po grecku „xenos"), „a przy- Biskup Krzysztof Zadarto: Granicy należy bronić, ale nie wolno nam zapominać o człowieku - Społeczeństwo powinno wiedzieć, jakich obcokrajowców nasze państwo może przyjąć. Niewiedza w tym temacie przeradza się w dziurę zasypywaną stereotypami - mówi ks. Krzysztof Zadarko, biskup pomocniczy w diecezji koszalMsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Mamy konflikt interpretacyjny dotyczący wydarzeń na granicy - mówi ks. biskup Krzysztof Zadarko jęliście Mnie". W polskim tłumaczeniu to brzmi inaczej i użyte jest słowo „przybysz", czyli ktoś, kto przychodzi na chwilę i sobie pójdzie. Tymczasem właściwe, bardziej precyzyjne tłumaczenie tego słowa to „obcy", a to już znaczy co innego niż „przybysz". Oznacza kogoś, kto przyjdzie, bardzo często potrzebuje naszego wsparcia i być może, że zostanie wśród nas. I my w nim, w rzeczywistym uchodźcy szukającym pomocy, powinniśmy widzieć też Jezusa Chrystusa, którego mamy przyjąć. Szczególnie wtedy, gdy ta pomoc w wielu przypadkach oznacza ratowanie życia i zdrowia. Trudno o bardziej wyraźne stwierdzenie, że zawsze w drugim człowieku powinniśmy widzieć drugiego człowieka. Nawet w takim, a może przede wszystkim w takim, który dla nas jest kimś obcym. Geograficznie i kulturowo. Nauka Kościoła nigdzie nie mówi, że należy przyjmować wszystkich, co jest często podnoszone przez ludzi złej woli. I zawsze podkreśla warunek bezpieczeństwa w procesie otwartości i integracji. Jednak to. czego byliśmy świadkami na granicy z Białorusią, to nie był klasyczny kryzys migracyjny. Ci ludzie nie przyjechali tutaj, bo sami sobie taką trasę wymyślili. Oni zostali przywiezieni przez białoruskie służby po to. aby sztucznie wywołać kryzys, a głównym celem całej tej operacji jest chęć destabilizacji sytuacji w Polsce i szerzej w Unii Europejskiej. Innymi słowy zostali użyci w zastępstwie żołnierzy atakujących naszą granicę, trochę jak karabinowe kule. Pytanie jest więc takie: jak katolicy mają się w tym wszystkim odnaleźć, jak do tego podejść? Bo z jednej strony jest oczywisty atak wrogiego reżimu i święte prawo do obrony granic, z drugiej tym razem amunicją są żywi ludzie, marzący o lepszym życiu i często zmuszani do tego. aby atakować tych. co granicy bronią. Jak tu się odnaleźć pomiędzy miłością do ojczyzny a miłosierdziem wobec tych. którzy tego potrzebują? Odwołam się tutaj do świętego Tomasza z Akwinu, który mówi, że jeśli mamy konflikt dwóch wartości, które wydają się być nie do pogodzenia, to nie możemy stosować alternatywy „to albo to". Mamy się wykazać taką roztropnością, która każe nam zachować dobro wspólne, które jest realizacją „tego i tego". Mamy bronić granicy? Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Oczywiście, na pierwszym miejscu. I to powinno być jasno powiedziane: nie wolno nam nie bronić granicy. Chodzi tylko o to, aby bronić przy pomocy godziwych środków. Nie wolno nam zapomnieć o ludziach, którzy są używani jako amunicja i w pewnym momencie są w wielkiej potrzebie ocalenia zdrowia i życia. Co to oznacza w praktyce? To oznacza, że jeśli nad granicę lub już poza nią trafi człowiek, który będzie umierał albo będzie chory, spragniony, tułający się gdzieś w lesie, to nie może za- Jeśli nad granicę trafi człowiek umierający albo chory, to nie może zabraknąć w nas tego odruchu, że ja muszę mu pomóc braknąć w nas tego odruchu, że ja muszę mu pomóc. Muszę mu uratować życie, jeśli w takiej będzie potrzebie. To jest minimum, które jest teraz absolutnie do zrealizowania. Podkreślam, jest fundamentalna konieczność obrony granic. Dlatego tu nie można być naiwnym i głosić, że teraz będziemy pomagać wszystkim, którzy chcą granice nielegalnie przekroczyć, a ci, którzy tych granic pilnują, są bez serca, wręcz bandytami w mundurach i można ich obrazić. Tak do tego, co się tam działo i może jeszcze dziać, podchodzić po prostu nie wolno. Musimy pamiętać, że każda obrona, także obrona granic, zmusza czasem do stosowania siły. Każdy człowiek, który próbuje sforsować ją siłą, musi się liczyć z tym, że zostanie odepchnięty. Oczywiście, będąc w takim nieustannym napięciu, któryś z żołnierzy może czasem przestać się kontrolować i źle się zachować, ale to są pojedyncze incydenty. Nie można ich usprawiedliwiać, ale można zrozumieć je na tyle, aby nie rzutowały na obraz całości i nie tworzyły fałszywego komunikatu, że oto nasze wojsko i pogranicznicy w większości przypadków zachowują się nieludzko, brutalnie i łamią prawa człowieka. Bo tak nie jest. To jedna kwestia. A co z drugą? Jak można nieść pomoc, skoro cała strefa nadgraniczna została zamknięta? Niestety/wydaje mi się, że błędem był brak zgody na wpuszczenie w strefę stanu wyjątkowego ludzi, którzy niosą pomoc medyczną i humanitarną, którzy robią to profesjonalnie i reprezentują znane oraz cenione organizacje. Tutaj można było zrobić więcej i trochę to wszystko inaczej zorganizować. Poszerzyć pomoc dla tych ludzi, którzy już się do nas przedarli, o pomoc oferowaną przez Polski Czerwony Krzyż, agendy ONZ, organizacje pozarządowe czy Caritas. Wiemy, że żołnierze i Straż Graniczna pomagają tym, co już się przedarli i błądzili po lasach, transportując ich do szpitali czy innych bezpiecznych miejsc, opatrując też ich na miejscu. Ale tak naprawdę oni nie są od tego. Od tego są organizacje pozarządowe, które wymieniłem i inne im podobne, a które świetnie by się sprawdziły w oferowaniu takiej pomocy. Inna sprawa, że takie posunięcie umiędzynarodowiłoby całą sytuację na granicy w najlepszy z możliwych sposobów. Stałoby się to na gruncie humanitarnej i medycznej pomocy, na czym by nasz kraj z pewnością zyskał wizerunków©. Wspomniał ksiądz biskup o Caritasie. Z tego co wiem. reprezentujący go księża, pracownicy i wolontariusze cały czas próbują nieść pomoc. Jak blisko mogli znią podejść? Jak blisko tylko podejść mogą. Szef Caritasu z Białegostoku jest w stałym kontakcie ze wszystkim placówkami Straży Granicznej przy wschodniej granicy. Caritas dostarcza też pomoc żywnościową i materialną do ośrodków Straży Granicznej, dokąd trafiają uchodźcy po wstępnej weryfikacji. Paczki te trafiają do uchodźców również za pośrednictwem ludzi tam mieszkających, którzy wiedzą, że mogą ich spotkać w lesie. Ludzie zaczęli takie worki np. zawieszać na drzewach, co się sprawdziło i pewnie nieraz uratowało komuś życie. Niektóre środowiska, niestety, przedstawiały to jako przykład zdrady ojczyzny, współpracy z reżimem na Białorusi, taniego miłosierdzia. Fatalna, niewdzięczna stygmatyzacja dobroci. To groźna przewrotność. Problem w tym. że mało kto o tym wie. To prawda. A dzieje się tak, bo oficjalna, publiczna narracja jest skoncentrowana na obronie granic, jakby nie było nieszczęścia obecnych tam migrantów. Wszystko, co jest poza tym, jest traktowane jako szkodzenie. Mogę tylko ubolewać, że tak się przedstawia ten niezwykle trudny dla polskiego państwa kryzys. Oczywiście, co chcę jeszcze raz mocno podkreślić, Kościół zawsze będzie nawoływał do obrony granic. Mamy obowiązek bronienia granic, mamy obowiązek stanięcia murem za Strażą Graniczną, wojskiem polskim i moralnego wsparcia. I to czynimy. Ale nie można tworzyć takiej fałszywej alternatywy, że oto jedyną postawą, która jest do zaakceptowania, jest twarde stanie po stronie żołnierzy, z kompletnym pominięciem dramatu ludzi zwabionych przez Białoruś, któizy przeszli przez granicę. Taka alternatywa jest szkodliwa dla całości sprawy, w tym także dla wizerunku naszej ojczyzny. Bo wizerunek państwa, które broni swoich granic, a jednocześnie zamyka oczy na to, że u jego granic leżą chorzy, często umierający ludzie, szukający pomocy, jest obrazem złym i niedobrym dla naszego kraju. Kilkanaście pochówków migrantów znad granicy jest wyrzutem sumienia, że można ich było uratować. Takie roztropne podejście, o którym ksiądz biskup mówi. uchroni nas od takiej szkodliwej postawy i takiego szkodliwego obrazu? Tak. Takie roztropne podejście inspirowane myślą świętego Tomasza zwalnia nas z populistycznego podejścia. Podejścia, które akcentuje tylko i wyłącznie jedną stronę, czyli obronę granic i ojczyzny. Co gorsza, wynoszoną w tym momencie na piedestał wraz z analogiami do wydarzeń z naszej historii, które zdecydowanie są Człowieka trzeba widzieć i w uchodźcach, i wtych, którzy bronią granic. Nie wolno nam wpadać w pułapkę myślenia „albo, albo" zbyt daleko idące. Konsekwencją tego jest to, że przymykamy oczy i minimalizujemy tragedię ofiar wśród migrantów. Tymczasem my wszyscy jako Kościół, chrześcijanie jesteśmy od tego, aby mówić, że jest jeszcze jeden aspekt tego zagadnienia i jest nim człowiek. Bo interes wspólnoty i bezpieczeństwo narodu nie może być ważniejsze niż dobro człowieka rozumiane jako prawa tego człowieka, w tym prawo do uratowania jego życia. To można pogodzić również w tym wypadku. Musimy mieć tego świadomość, jak bronić granicy w sposób odpowiedni do zagrożenia, żeby nie dzia- I zadajmy sobie pytanie: czy wiemy, gdzie i jak będą spędzać te najpiękniejsze, pełne miłości święta Bożego Narodzenia? magazyn ło się to kosztem deptania godności człowieka. Jak więc zawracać ludzi na granicę? Nie wszyscy ci, którzy trafili nad naszą granicę, rzucali kamieniami. Godność człowieka, niezależnie od tego, skąd on przybywa i dlaczego tutaj, jest, jest nietykalna. Bandytów należy aresztować i już z pewnością nigdy do Polski nie wpuścić. Kłopot w tym, że dla wielu z nas, nie tylko dla polityków, takie założenie jest wyzwaniem zbyt trudnym. Lepiej opis sytuacji uprościć, spolaryzować w populistycznym schemacie -na granicy bandyci versus obrońcy Polski, a w społeczeństwie zdrajcy - patrioci. To uruchamia emocje, zwalnia z myślenia. To. co się działo na granicy wschodniej, zostało wkomponowane w naszą bieżącą. wewnętrzną politykę, w wewnętrzny polityczny spór. który w Polsce trwa od lat. Konsekwencją tego jest z jednej strony pewien rodzaj dehumanizacji migrantów w oficjalnej narracji. a z drugiej granie ludzką tragedią, aby uderzyć nią w politycznych przeciwników. omijając świadomie czynnik agresji politycznej wobec Polski. Jak w tym wszystkim zobaczyć tylko i jedynie człowieka, o którym ksiądz biskup mówi? Trzeba tu i tu widzieć człowieka. I w uchodźcach, i w tych, którzy bronią granic, którzy zostali ranni. W tym drugim przypadku to nie jest sprawa tylko ich rodzin, ale nas wszystkich, bo to są nasi bohaterowie. Mam pełny szacunek dla funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy czy policjantów na granicy. Ale jednocześnie, i tego bar-. dzo brakuje, nie wolno wpadać w pułapkę myślenia „albo, albo", bo to jest skrajnie polityczne myślenie. Dlatego warto sięgnąć po nasze komunikaty, bo one cały czas mówią o jednej i drugiej stronie tego, co się działo i jeszcze dzieje na granicy. A skoro ich treść nie przebija się do powszechnej świadomości i katolicy są zdezorientowani, to w jakimś sensie jest to nasza porażka duszpasterska. I trzeba pracować nad tym, aby to zmienić. Przed nami święta Bożego Narodzenia, wyjątkowy czas. Wyjątkowy szczególnie w polskiej tradycji, w której mają one charakter bardzo rodzinny, ale także - przynajmniej w wymiarze symbolicznym -otwarte są na tego „obcego". Myślę tu o pustym miejscu przy wigilijnym stole i dodatkowym nakryciu dla kogoś, kto nieoczekiwanie w czasie wigilijnej kolacji do nas zapuka. 11 W tym roku - w kontekście tego, co się działo na wschodzie i że sami uchodźcy stali się kimś, kogo można spotkać blisko nas - to puste miejsce przestało być tylko pustym symbolem i zmieniło się w pytanie, na które musi odpowiedzieć sobie każdy z nas: co byśmy zrobili, gdyby taki uchodźca zapukał w Wigilię do naszych drzwi? Jak ksiądz biskup myśli, jakich odpowiedzi będzie najwięcej? Oni już zapukali i chyba już wiemy, że nie chcą tu zostać. Bez wątpienia tegoroczne święta będą bardziej wyraziste i faktycznie pytanie o to, jak rozumiem tradycję pustego krzesła, będzie aktualne i bardzo na czasie. Bo to miejsce przy naszym stole w tym roku pokaże nam wyjątkowo mocno, że coraz częściej otaczająca nas rzeczywistość nie pasuje do tego naszego lukrowanego klimatu kulturowego, malowanego katolicką tradycją. To miejsce pokaże, że Ewangelia dzieje się naprawdę, a więc jak w życiu - czasami boli, czasami kosztuje. Wejście do stajenki w Betlejem lub włożenie rąk w rany Chrystusa jest w tym przypadku tak namacalne, tak realne w sensie doświadczenia. Potrzebujący naszej pomocy obcy człowiek nie jest gdzieś daleko na świecie, ale tu, obok nas. Oczywiście, nie przy każdym świątecznym stole będzie taka refleksja. Ale to będzie tematem rozmów w niejednym domu i to już będzie jakieś dobro, które będzie przynosiło owoce. My wszyscy, katolicy, na nowo musimy przerobić dogmat o Wcieleniu, który głosi, że Bóg stał się człowiekiem. I kiedy Jan Paweł II mówił, że człowiek jest drogą Kościoła, to jeśli to tylko tak pięknie brzmi, to mamy jeszcze jeden slogan grożący banalizacją Ewangelii. Ale kiedy przed nami stanie konkretny człowiek, ten najbardziej potrzebujący, na dodatek ktoś dla nas mentalnie obcy, czasem wyznający inną religię i stanie przed nami w tak skomplikowanej sytuacji, jak ta na wschodniej granicy, to już zaczynamy się zastanawiać, wahać, nabierać wątpliwości, że z tą drogą, 0 której mówił papież, to chyba jednak nie jest tak do końca. Otóż nie. Do końca. Rozejrzyjmy się też wokół siebie, w Polsce jest około 1,5 min obcokrajowców w pracy i w sąsiedztwie. I zadajmy sobie pytanie: czy wiemy, gdzie 1 jak będą spędzać te najpiękniejsze, pełne miłości święta Bożego Narodzenia? © z kartą Mastercard® ........ jeśli weźmiesz dodatkową gotówkę1 ikomaty Przenieś do nas swoje raty, Pożyczka konsolidacyjna RRSO A — W * »! m mm RRSO - rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSG) pożyczki wynosi 7,44% przy założeniach: całkowita kwota pożyczki (bez kredytowanych kosztów) 32 832,00 zł, pożyczka zaciągnięta na 63 miesiące, oprocentowanie zmienne 7,20% w stosunku rocznym, całkowity koszt pożyczki 6692,48 zł (w tym odsetki 6692,48 zł), całkowita kwota do zapłaty 39 524,48 zł, płatna w 62 ratach miesięcznych po 627,37 zł, 63. rata wyrównująca 627,54 zł. Kwota udostępniana pożyczkobiorcy 32 832,00 zł. Kalkulacja została podana na podstawie przykładu reprezentatywnego wg stanu na 24.08.2021 r. 1 Prowizja 0% i pozostałe warunki dotyczą Pożyczki Ekspresowej od 10 000 zł do 200 000 zł, przeznaczonej na spłatę udzielonych pożyczek lub kredytów oraz na dowolny cel w wysokości do 25% kwoty spłacanych zobowiązań. Pożyczka nie może być przeznaczona na spłatę pożyczek lub kredytów udzielonych przez Bank Pekao S.A. Specjalna oferta ważna do 31.12.2021 r. Bank podejmuje decyzję o udzieleniu pożyczki po ocenie zdolności kredytowej. Pozostałe informacje dostępne są w oddziałach banku i placówkach oznaczonych „Bank Pekao S,A. Partner" oraz na pekao.com.pl. Informacja nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Pożyczkodawcą jest Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna. 20 zł za prowadzenie rachunku płatniczego. Promocja 0 zł za obsługę karty debetowej Mastercard Debit FX do Konta Przekorzystnego i wypłaty gotówki tą kartą ze wszystkich bankomatów w Polsce - obowiązuje po zawarciu umowy o Pożyczkę Ekspresową i w trakcie jej trwania oraz po spełnieniu pozostałych warunków promocji. Promocja trwa do 31.12.2021 r. Sprawdź zasady promocji w regulaminie na pekao.com.pl. Do ukończenia 26. roku życia za ww. opłaty jest bezwarunkowe 0 zł. Pełne informacje o koncie i karcie do konta znajdziesz na pekao.com.pl. Definicje: prowadzenie rachunku płatniczego, obsługa karty debetowej, wypłata gotówki, znajdziesz na pekao.com.pl/definicje. Bank Pekao SA G m HątekJ702021 reklama 13 Bank Pekao 14 magazyn Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Tomasz Rowikowski recWcqa@polskatimes.pl Oszuści są sprytni i z łatwością nabierają nieświadomych niczego posiadaczy telefonów. Są bardzo kreatywni w wymyślaniu realistycznie brzmiących wiadomości. Wykorzystują do tego autorytet dużych instytucji lub firm. z usług których korzysta większość nas-są to firmy kurierskie, banki, instytucje rządowe. Policjanci przypominają, że oszuści wciąż wymyślają nowe sposoby na wyłudzenie od nas pieniędzy. Poniżej przedstawiamy listę tych najpopularniejszych oraz apelujemy o czujność i rozwagę. Pamiętaj, chroń swoje dane i bądź czujny! Oszustwo „na pocztę głosową" To dość nowa metoda. Przestępcy podszywają się pod operatora telekomunikacyjnego, wysyłają wiadomość SMS z informacją o nagranej wiadomości głosowej. W wiadomości odczytamy, że aby ją odsłuchać, wystarczy kliknąć załączony link. Ta czynność spowoduje ściągnięcie na telefon złośliwego oprogramowania, za pomocą którego przestępcy wyprowadzą pieniądze z naszego rachunku bankowego. Dodatkowo, mając do niego dostęp, mogą zaciągnąć kredyty. Numer, z którego przychodzą wiadomości należy najczęściej do osoby, która nie wie o tym, że posłużyli się nim przestępcy. SMS-y, które wysyłają naciągacze i oszuści Oszustwo ..na PGE" lub..Energę" Ofiara otrzymuje wiadomość SMS o treści „na dzień (data) zaplanowano odłączenie energii elektrycznej! Prosimy o uregulowanie należności 3,46 zł, https://....... Pod żadnym pozorem nie należy klikać w podany link, a jeżeli masz wątpliwości, skontaktuj się z biurem obsługi klienta twojego dostawcy energii, zwłaszcza jeśli masz pewność, że regularnie opłacasz swoje zobowiązania. Oszustwo, .na kryptowaluty" Inwestycje w kryptowaluty lub na rynkach Forex, co do zasady są legalne. Jednakże, zanim zaczniemy inwestować, warto zapoznać się ze wszystkim zasadami, jakie dotyczą tego typu działalności. Rzekome ułatwienia w inwestowaniu na tych rynkach wykorzystują przestępcy, którzy oferują pośrednictwo w takich inwestycjach. Dla przyciągnięcia uwagi i uwiarygodnienia treści w reklamacji wykorzystywane są wizerunki „przeciętnego Kowalskiego", który szybko zyskał dzięki współpracy z „pośrednikiem" lub wizerunek powszechnie znanych i rozpoznawalnych osób (sportowców, polityków, aktorów, dziennikarzy, celebrytów) bez ich wiedzy Przede wszystkim nie należy klikać w otrzymywane w SMS-ach fałszywe linki, dzięki którym oszuści zainfekują nasz telefon i zgody, a przekaz jest zmanipulowany. Obietnica inwestowania jest nieprawdziwa i zazwyczaj kończy się utratą pieniędzy. Nie ulegaj presji, nie daj skusić się pozornie atrakcyjnymi ofertami, nie działaj pod wpływem chwili. Przy tego typu przestępstwach straty są zazwyczaj wysokie. Podczas inwestycji w kryptowaluty czujności zabrakło 26-latkowi z Gdańska, który przez brak rozwagi stracił kilkadziesiąt tys. zł. Mężczyzna, aby odebrać pomnożoną dzięki inwe- stycji sumę kilkuset tys. zł, miał uiścić jedynie podatek od tej kwoty. Po przelaniu pieniędzy fałszywym brokerom kontakt z nimi się urwał. Oszustwo „naobc" lub „paczkę" Osoba sprzedająca na aukcji np. w serwsie 01x.pl przedmiot, otrzymuje wiadomość od oszusta, który rzekomo jest zainteresowany jego zakupem. Oszust proponuje płatność przy wykorzystaniu nowej usługi, często informuje sprzedającego, że już wpłacił pieniądze i aby je ode- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku Sp. z o.o. Podmiot Leczniczy Samorządu Województwa Pomorskiego Zarząd Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Janusza Korczaka w Słupsku Sp. z o.o. ogłasza KONKURS OFERT NA ŚWIADCZENIE USŁUG ZDROWOTNYCH NA RZECZ ZAKŁADU RADIOLOGII I DIAGNOSTYKI OBRAZOWEJ. Kontrakt dla lekarzy specjalistów z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej oraz lekarzy w trakcie specjalizacji z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej - 4 kontrakty. Oferty należy składać 28.01.2022 r. do godz. 15.00. Szczegółowe informacje można uzyskać w Dziale Kadr i Płac - tel. (059) 84 60 622 oraz w siedzibie szpitala - Dział Kadr do dnia przyjmowania ofert i na stronie www.szpital.slupsk.pl. brać, sprzedający musi kliknąć nadesłany link. Tak właśnie zrobiła 27-latka z Ujeściska, która wystawiła na portalu aukcyjnym kosz. Kobieta straciła 4 tys. zł. Podobnie oszuści wysyłają nieprawdziwe ostrzeżenia o nie-doręczonej paczce. Oszustwo „na bfika" Inna metoda, jaką posługują się przestępcy, to oszustwo na tzw. „blika". Sprawcy włamują się na profil portalu społecznośtio-wego i podszywając się pod jego właściciela, wysyłają do znajomych prośbę o szybką pożyczkę za pomocą kodu blik. Jeżeli otrzymasz podobną wiadomość, najbezpieczniej będzie, jeżeli skontaktujesz się np. telefonicznie z jej nadawcą i potwierdzisz jej autentyczność. Oszustwo „na policjanta" Sposób działania przestępców podających się za wnuczka czy innego członka rodziny jest już na tyle znany, że zdecydowana większość seniorów wykazuje się czujnością i nie daje się okraść, a o próbie oszustwa powiadamia policję. Oszuści jednak modyfikują swoje metody działania. Sprawcy wykorzystują zaufanie społeczeństwa do policji i podają się za mundurowych. Przestępcy, dzwoniąc do swoich ofiar, podszywają się pod pracowników poczty i zdobywają jego lub jej dokładny adres. Następnie dzwoni fałszywy policjant i prosi o pieniądze, które mają pomóc w zatrzymaniu sprawców. Pieniądze mają być pozostawione we wskazanym miejscu lub przekazane fałszywemu funkcjonariuszowi, który maje zabezpieczyć. Niedawno do 82-latki z Gdańska zadzwoniła oszustka, która podała się za funkcjonariuszkę CBŚP i próbowała nakłonić kobietę do przekazania pieniędzy. Seniorka wykazała sięczujnością i tym samym uratowała swoje oszczędności. Oszustwo na „pracownika banku" Z ofiarą kontaktuje się oszust podający się za pracownika banku, wprowadza swojego rozmówcę w błąd, przekonując, że jego dane zostały przechwycone i ktoś próbował przelać pieniądze z jego konta. Następnym krokiem wprzestępczej grze jest przekonanie ofiary, aby zainstalowała na smartfoniebądź komputerze specjalną, bezpłatną aplikację. Jestto program, po zainstalowaniu którego oszuści mają zdalny dostęp do komputera lub smartfona i przejmują nadnimkontrolę. Padają też polecenia, aby akceptować otrzymywane wiadomości SMS i ostatecznie zalogować się na swoje kontobankowe. Po zainstalowaniu aplikacji wszystkie operacje, w tym logowanie na koncie, są widoczne dla oszustów. Od tej pory sprawcy mogą działać samodzielnie „w imieniu ofiary", która najczęściej o niczym nie wie. Mogą wyprowadzić wszystkie pieniądze z rachunku oraz zaciągnąć kredyt. W podobny sposób w listopadzie 2021 r. mieszkanka Śródmieścia straciła kilkadziesiąt tys. zł. Na „amerykańskiego żołnierza, lekarza, inżyniera" Oszustwo na żołnierza, lekarza, budowniczego mostów w dalekich krajach jest jedną z form tego procederu i nie jest czymś nowym. Zawierając nowe znajomości, należy być ostrożnym w szczególności, gdy osoba, którą dopiero co poznaliśmy, oczekuje od nas wpłacania pieniędzy lub przekazywania innych korzyści. Pamiętajmy, że oszuści podczas korespondencji czy rozmów telefonicznych grają na emocjach. Wykorzystują litość, strach, lęk -wszystko po to, aby zmanipulować potencjalną ofiarę, zdobyć informacje o posiadanych oszczędnościach oraz doprowadzić do przekazania tych. Proces „urabiania" - zdobywania zaufania ofiary może trwać wiele miesięcy. Jak nie dać się nabrać? •Kiedy otrzymasz ofertę mej-lem, nie korzystaj z linków, na stronę sklepu wejdź, wpisując adres w oknie przeglądarki. Można w ten sposób uniknąć stron podszywających się podle galnie działające sklepy. ♦Odwiedzając stronę swojego banku, sprawdź, czy w pasku przeglądarki widnieje symbol zamkniętej kłódki. Tylko wtedy masz pewność, że połączenie jest bezpieczne. • Nie otwieraj podejrzanych wiadomości SMS z linkami, które pozwolą oszustomprzejąć twój komputer czy telefon, atym samym zdobyć dostęp do rachunku bankowego. •Kupując przez internet, kieruj się ograniczonym zaufaniem do sprzedającego i sprawdź jego rzetelność. Zapoznaj się z opiniami o sprzedającym. • Używaj do zakupów tylko komputera domowego i zachowuj całą korespondencję ze sprzedawcą. W razie oszustwa pozwoli to policji szybko go ująć. • Przy odbiorze przesyłki sprawdź jej zawartość w obecności kuriera. •Jeśli pomimo zachowania zasad ostrożności, dostaniesz zamiast zamówionego produktu puste pudełko, natychmiast zadzwoń na policję. Wtedy zapi-sana korespondencja i przesłała przez oszusta paczka będą stanowiły dowód przestępstwa. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 materiał informacyjny 15 NASZĄ ROLĄ SILNA POLSKA Rolniczko, Rolniku! POLSKI ŁAD Materiał informacyjny MRIRW 0010344104 • Polski lad dla Polskiej Wsi • Troszcząc się o rozwój i innowacje to dla Ciebie realne korzyści no wsi - ułatwiamy Ci procę • Dbamy o Twoja przyszłość * Wspólnie pielęgnujemy i wspieramy Twoje inwestycje tradycje o MMSTS8STWO ROLNICTWA rrni minunnni iiiram iv****tnłormocjl o progromi* stukaj na I ROZWOJU WSI " www.90v.pl/p0tekt-l0d Infolinia: +48 KORZYŚCI PLON Bardzo wysoki i stabilny poziom plonowania na ziarno. WIGOR WIOSENNY Bardzo dobry wigor wiosenny i tolerancja na niskie temperatury. MOCNE ŁODYGI Wysoka tolerancja na wyleganie łodygowe i korzeniowe. KISZONKA Wysoki plon ogólny suchej masy i bardzo dobre parametry jakościowe kiszonki: wysoka zawartość skrobi, dobra strawność włókna. REKOMENDACJE AGROTECHNICZNE • Stanowiska glebowe: słabe, średnie, dobre i bardzo dobre Norma wysiewu na ziarno: optymalna ilość wody - 8,5 -r 9,0 sztuk/m2 niedobór wody - 7,5 sztuk/m2 Norma wysiewu na kiszonkę: optymalna ilość wody - 9,0 sztuk/m2 niedobór wody - 8,0 sztuk/m2 DKC3201 NOWOSC _ ■ ® ^ Głos Dziennik Pomorza reklama piątek, 17.12.2021 WSZECHSTRONNY MIESZANIEC NA ZIARNO I KISZONKĘ O BARDZO DOBRYM WCZESNYM WIGORZE www.dekalb.pl Uayfc» §p / o , t#i j j f. / j 12 PI¥ Ali ' towarowym REKLAMA 0010369756 TYP ZIARNA FUNT/DENT TYP KOLBY ZBLIŻONY 00 FIX WYSOKOŚĆ ROŚLINY WYSOKA OSADZENIE KOLBY WIGOR WIOSENNY* ŚREDNIONISKIE TOLERANCJA NA CHŁODY TOLERANCJA NA OKRESOWE NIEDOBORY WODY ODPORNOŚĆ NA WYLEWANIE ODPORNOŚĆ NA FUZARfOZĘ ŁODYG ODPORNOŚĆ NA FUZARIOZą KOLB EFEKT STAY0REEN ODDAWANIE WODY Z ZIARNA* SKALA CfCHi 1 - §łi^y, I» flajtepsty; * w grupeh mmmkł CHARAKTERYSTYKA ZASTOSOWANIE ZIARNO, KISZONKA, BI0ETAN0L 82/240 ŚREDNIOWCZESNA RM* - liczba dni od wschodów roślin do początku kwitnienia • REJESTRACJA: FRANCJA, WŁOCHY 2020 ziarno (cały kraj) kiszonka (cały kraj) Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Dobroczynne skutki narzekania 17 Grzegorz Ignatowski publicysta Fetieton Powiedzieć, że SARS-Cov-2 nie odpuszcza, to w zasadzie nic nie powiedzieć. Codziennie mówimy o otwieranych szpitalach tymczasowych lub o nowych oddziałach przeznaczonych tylko dla osób chorych na Covid-i9. W tym wszystkim zapominamy o dzieciach. Dzwonię do zaprzyjaźnionego kierownika poradni psychologiczno-pedagogicznej. Pytam o rodzaj udzielanej pomocy. Dowiaduję się, że zgłaszają się dzieci mające trudności edukacyjne, a więc czytania i pisania. Inny rodzaj problemów dotyczy relacji rodzinnych. Ogólnie, w czasie pandemii dzieci mają zaburzenia lękowe, coraz częściej okazują depresyjne zachowania. Pogłębiły się trudności w nauce, zwiększyły lęki i depresje. Zastanawiam się, na ile wprowadzone kolejne obostrzenia, które obowiązują od początku grudnia, mogą przyczynić się do powstrzymania SARS-Cov-2. Zmieniają się limity osób mogących przebywać w galeriach handlowych, na siłowniach, w centrach fit-nessu czy też na koncertach. We wspomnianych obiektach będzie mogła przebywać jedna osoba na 15 m2. Ta sama zasada dotyczy sal koncertowych i konferencyjnych, domów kultury i muzeów. Możemy powiedzieć, że wiele muzeów od dłuższego czasu i tak świeciło pustkami, a więc obostrzenia dla pracowników będą prawie niedostrzegalne. Wraz z wprowadzonymi obostrzeniami sytuacja zmieniła się w kościołach, restauracjach, hotelach i w obiektach gastronomicznych. Dajmy na to kościół. Może przebywać w nim jedynie 50 procent osób. Do liczby tej dodamy jeszcze osoby zaszczepione. Być może mam małą wyobraźnię, ale nie potrafię przewidzieć, w jaki sposób mogą być dopytywani ludzie, czy są zaszczepieni czy też nie. Jest jeszcze kilka innych obostrzeń, które dotyczą osób przyjeżdżających z Afry- ki. Nie da się jednak zaprzeczyć, że wraz z rosnącymi cenami groźny wirus destabilizuje życie społeczne. Zatrzymuję się przed małą apteką na przedmieściach miasta z przekonaniem, że spotkam się znów z miłą obsługą. Niestety, na drzwiach widnieje napis, że apteka zamknięta do odwołania z po- Doktor psychologii Guy Winch wskazuje, że biadolenie jest pożyteczne w pogłębianiu kontaktów z ludźmi wodu choroby. Wychodząca z mieszczącej się tuż obok przychodni lekarskiej staruszka wyjaśnia, że wszystkie panie są na kwarantannie. Zanim wsiadłem do samochodu, ponarzekaliśmy, a raczej pobiadoliłem sobie z sympatyczną staruszką. W samochodzie przypomniałem sobie, że utyskiwanie ma wiele funkcji. Sprawdziłem, że opisuje je dość dokładnie amerykański psycholog Guy Winch. Ni mniej, ni więcej doktor psychologii wskazuje, że biadolenie jest pożyteczne w pogłębianiu kontaktów z ludźmi. Naukowiec odwołuje się do pierwszej randki. Być może mówiliśmy wówczas nie tylko o tym co kochamy, ale także narzekaliśmy na kiepski film, okropną książkę, którą nabyliśmy, kierując się wspaniałymi recenzjami. Na marginesie możemy powiedzieć, że informacje o książkach, które pojawiają się na okładkach, mogą naprawdę szokować. Każda zdobyła jakąś nagrodę, każda jest bestsellerem, obok którego nie można przejść obojętnie. Ostrzegam, przed pochopnym kupowaniem takich prezentów. Gdyby tak policzyć, to pewno więcej jest organizacji przyznających nagrody niż wydawanych książek. Jak powiedziałem wcześniej, psychologowie wymieniają cztery funkcje narzekania. A zatem dzięki biadoleniu możemy również poprawić swój wizerunek, ukazać siebie jako jednostka doskonała. Naturalnie, po co narzekać na zamkniętą aptekę, skoro można wobec irytującego skądinąd faktu okazać stoicki spokój. Zamiast narzekać, powiedzieć spokojnie, że pracownice szybko powrócą do pracy. Przyglądający się z boku obserwator powie, że jak prawdziwy dżentelmen potrafimy trzymać emocje w ryzach. Trzecią funkcją narzekania jest możliwość porównania swojej sytuacji do innych. W rzeczy samej, trzeba powiedzieć, że nie jesteśmy w złej sytuacji. Jedziemy do pracy i mamy po drodze wiele jeszcze aptek. Nasza sytuacja jest lepsza od losu starszej pani, która ledwie doczłapała się do podmiejskiej apteki. W końcu narzekanie może skłaniać do refleksji. Oczywiście, zamiast narzekać, że zamknięty jest ten lub inny obiekt, należałoby zapytać siebie samego, czemu nie kupiliśmy leków znacznie wcześniej, a czekaliśmy do ostatniej chwili. Gdy myślę o owych funkcjach narzekania, to najważniejsza w obecnym kontekście pandemii jest możliwość nawiązania kontaktów z innymi ludźmi. Mówi do mnie zrozpaczona koleżanka w pracy, że w przedszkolu, do którego chodzi jej dziecko, nie będzie w tym roku Świętego Mikołaja. Dyrekcja ze względu na pandemię postanowiła nie wpuszczać nikogo z zewnątrz. Sarkastycznie powiedziałem, że ktokolwiek, na przykład woźny, mógłby wskoczyć w strój Świętego Mikołaja. Ponadto, bez pardonu wykorzystują jego wizerunek reklamodawcy. Dwa przykłady. W reklamie struga do drewna słyszę, że może go dostarczyć do naszego domu Święty Mikołaj. Dzięki nowoczesnemu urządzeniu będziemy mogli naprawić drewniane sanki dla dziecka. W galerii handlowej Mikołaj poleca drogie kosmetyki. Jakże zatem nie przybędzie do nas. Już przyjechał, ogołocony wprawdzie z wszelkiej tajemniczości. Szkoda, że zamiast rozdawać prezenty, zachęca nas do opróżnienia kieszeni. Szkoda, że komercyjny Mikołaj w galerii handlowej zamiast rozdawać prezenty, zachęca nas do opróżnienia kieszeni REKLAMA 0110327716 Ubezpieczenie Twojego dziecka w rozsądnej cenie? To możliwe z PZU Życie Dziecko to najważniejsza i największa troska każdego rodzica. Wychowujesz, edukujesz, dbasz o zdrowie. Już teraz warto też więc pomyśleć o zapewnieniu mu finansowego bezpieczeństwa oraz środków na start w dorosłe życie. Możliwości są naprawdę duże. Jak wynika z badania zrealizowanego na zlecenie największego polskiego ubezpieczyciela - PZU - ponad połowa rodziców przyznaje, że nie jest w stanie zabezpieczyć finansowo przyszłości swoich dzieci. Brzmi to bardzo niepokojąco, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy kolejne fale koronawirusa potęgują naszą niepewność jutra. A przecież świadomość bezpieczeństwa finansowego dziecka na pewno korzystnie wpłynie na spokój psychiczny jego opiekunów. Dlaczego w takim przypadku nie skorzystać z odpowiedniego instrumentu finansowego, jakim jest polisa ubezpieczeniowa? Jest kilka powodów, dla których warto rozważyć takie rozwiązanie. Największą tragedią dla rodziców jest dzień, w którym okazuje się, że ich dziecko cierpi na jakąś poważną chorobę, jak np. wada serca lub nowotwór. Oczywiście nikt na co dzień nie bierze pod uwa gę scenariusza, że to właśnie w ich rodzinie się zdarzy, ale warto się zastanowić, z czego - jeśli jednak się zdarzy - pokryjemy koszty leczenia? A wtedy właśnie idealnie sprawdzi się odpowiednia polisa ubezpieczeniowa dla dziecka. Dzieci narażone są też na wypadki. Na co dzień o tym nie myślimy, przecież dbamy o bezpieczeństwo dziecka. Co zrobić jednak w momencie, kiedy dziecko w wyniku nieszczęśliwego zdarzenia trafi do szpitala? Tam może się okazać, że konieczne jest wykonanie jakiegoś zabiegu, który nie jest dostępny w ramach bezpłatnej opieki medycznej. Dzięki odpowiedniemu ubezpieczeniu rodzice mogą otrzymać niemal natychmiast potrzebne fundusze na pokrycie kosztów prywatnego leczenia, dzięki któremu może udać się uniknąć groźnych powikłań, wynikających z postępu choroby podczas oczekiwania na planowy zabieg. Zdarzają się na tyle poważne choroby, że medycyna w Polsce okazuje się mało skuteczna lub wręcz bezrad- PRZYSZŁOŚĆ JEST DZISIAJ. WIĘC ZADBAJ O NIĄ. POBIERZ NASZEGO E-BOOKA I KOMPENDIUM A DOWIESZ SIĘ. JAK ŻYĆ DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE. WEJDŹ NA STRONĘ KAMPANII pzu.pl/zyj-dlugo-i-szczesliwie na. Co innego kliniki znajdujące się za granicą. Niemal każdego dnia słyszymy o zbiórce na wyjazd na leczenie. W takich przypadkach najczęściej choroba jest na tyle poważna, że nie można czekać, liczy się każda chwila. W ramach swojej polisy PZU Życie nie tylko zadba o swoich klientów w kraju, ale także zorganizuje i pokryje koszty leczenia poza jego granicami - do aż 2 milionów euro. Ubezpieczyciel zadba także o rodziców, zapewniając im transport, opłacając koszty zakwaterowania, wyżywienia, opiekę tłumacza oraz leczenie. Pomoc nie kończy się za granicą. Jeżeli zdrowie dziecka tego wymaga - ubezpieczyciel bierze na siebie opiekę nad młodym pacjentem również po powrocie do kraju. Co ważne, świadczenie z polisy można przeznaczyć na różne wydatki, począwszy od samego leczenia, przez rehabilitację, kontrolę stanu zdrowia czy na przykład wsparcie domowego budżetu w trakcie choroby dziecka. Zwłaszcza to ostatnie rozwiązanie może okazać się bardzo przydatne. Nigdy nie wiadomo, ile potrwa hospitalizacja, jak będzie przebiegała choroba. Może się okazać, że na pewien czas rodzice będą musieli porzucić pracę, żeby zająć się chorym dzieckiem. W takich sytuacjach ubezpieczyciel oferuje wsparcie, które może stać się jedynym źródłem utrzymania. PZU oferuje także ubezpieczenia, w których to Ty decydujesz, jak długo chcesz oszczędzać i w jakim wieku, po osiągnięciu pełnoletności, dziecko otrzyma pieniądze z polisy. Możesz wybrać także dodatkowe ubezpieczenie rentowe, w razie Twojej śmierci dziecko będzie otrzymywało comiesięczną rentę. To nie wszystko, takie ubezpieczenie możesz wykupić, nawet jeśli nie jesteś rodzicem dziecka. To doskonały pomysł na prezent. Jeżeli zdecydowałeś się, że chcesz wykupić polisę dla dziecka, ale nie wiesz, którą wybrać - nie przejmuj się. Zawsze możesz się umówić na spotkanie lub rozmowę ze specjalistą w dziedzinie ubezpieczeń. Taka osoba poprowadzi spotkanie, pomoże przeanalizować sytuację życiową i dobrać najodpowiedniejsze ubezpieczenie, odpowie na trudne pytania i wyjaśni wątpliwości w najbardziej przystępny sposób. Zakładem ubezpieczeń jest PZU Życie SA. Szczegółowe informacje o zakresie ubezpieczenia, w tym o wyłączeniach i ograniczeniach odpowiedzialności, znajdziesz w aktualnych ogólnych warunkach ubezpieczeń (OWU): PZU Gwarantowane Jutro, PZU Na Dobry Początek, PZU Wsparcie Najbliższych, PZU Ochrona Każdego Dnia wraz z umowami dodatkowymi oraz w Umowie ubezpieczenia PZU Wsparcie w Życiu i Zdrowiu, w tym w OWU, które mają do niej zastosowanie. Umowę ubezpieczenia oraz OWU znajdziesz na stronie pzu.pl, w naszych oddziałach i u naszych agentów. -go A • * • n Głos Dziennik Pomorza lo Świec się z Energą Wybieramy Świetlną Stolicę Polski W głosowaniu na Świetlną Stolicę Województwa Pomorskiego liderem jest obecnie Starogard Gdański. Czy utrzyma tę pozycję? Trzecie miejsce zajmuje Czersk, który goni liderów konkursu Plebiscyt Trwa wielki, ogólnopolski plebiscyt w którym w każdym województwie zostaną wybrane miasta najpiękniej rozświetlone na święta. W XIII edycji akcji ŚWIEĆ SIĘ z Energą w ramach nagród 16 miast z całej Polski otrzyma wsparcie charytatywne o łącznej wartości200tysięcy złotych. Akcja ŚWIEĆ SIĘ z Energą już trwa. Głosami mieszkańców wszystkich województw przyznany będzie tytuł Świetlnej Stolicy Polski. Wśród zgłoszeń nie brakuje tych z terenu naszego województwa - z naszych miast i miasteczek. Warto zgłaszać kolejne! I warto swoimi głosami wspierać te, które już uczestniczą w akcji. To fantastyczna promocja w całej Pol- sce, ale też wyraz lokalnego patriotyzmu i dumy z miejsca bliskiego naszemu sercu. Plebiscytowi przyświeca też cel charytatywnego wsparcia lokalnych społeczności. W ramach akcji Energi z Grupy ORLEN, do osób potrzebujących z miast będących laureatami plebiscytu trafi ponad 300 urządzeń. Będą to sprzęty AGD, lampy UV-C i instalacja fo- towoltaiczna dobrana przez Energę Obrót. Dzięki dotychczasowym 12 edycjom projektu do ponad200instytucji i rodzin ze zwycięskich miast trafiła pomoc o łącznej wartości ponad miliona złotych! Sprzęt przekazano samorządom, które kierowały go np. do ośrodków pomocy społecznej, domów dziecka oraz mieszkańców w trudnej sytuacji życiowej. Na II miejscu w naszym województwie jest Nowy Staw Najwięcej głosów ma teraz zdjęcie Moniki Peplińskiej (Bińcze) Wejdź na gp24.pl/Swiec5ie- tam głosuj na swoje miasto i p Pomagaj ze Świeć się z Energą Zostań mistrzem świątecznej fotografii. Nagrody czekają! W akcji ŚWIEĆ SIĘ z Energę nagradzane są nie tylko miasta. Co roku towarzyszy jej bowiem konkurs fotograficzny, w którym może wziąć udział każdy, a na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody! Zdjęcia do konkursu można przesyłać w pięciu kategoriach tematycznych: Moje miasto, Mój dom, Moi bli- scy, Moja iluminacja, Moja ulubiona szopka. Każda osoba może przesłać dowolną liczbę zgłoszeń konkursowych. Laureaci zostaną wybrani w bez- płatnym głosowaniu spośród autorów wszystkich przesłanych zgłoszeń. Swoje nagrody w każdej kategorii tematycznej, niezależnie od głosowania, przyzna też kapituła. Zdjęcia do konkursu (mogą być archiwalne) przyjmowane będą aż do 6 stycznia włącznie. W ramach zgłoszenia można wysłać kilka zdjęć, a liczba zgłoszeń przesłanych przez jednego uczestnika nie jest ograniczona. Im więcej, tym większe szanse na zdobycie nagrody! Materiał Informacyjny NBP I msi A ^ Hi 1^%*# W W wyjaśnia Czy NBP „drukuje puste pieniądze"? NBP nie „drukuje pustych pieniędzy" jak twierdzą autorzy fake newsów publikowanych w mediach społecznościowych. We współczesnych gospodarkach rynkowych pieniądz kreowany jest przez banki komercyjne poprzez udzielanie kredytów. Banki, udzielając kredytu, tworzą nowy pieniądz, którego nie było przed udzieleniem tego kredytu. Dokonując zakupu obligacji na rynku wtórnym, NBP nie „drukuje pustych pieniędzy". Bank centralny nie zwiększa podaży pieniądza, kupując obligacje. Te zakupy są dokonywane głównie od banków komercyjnych, które - w zamian za sprzedane papiery wartościowe otrzymują płatność na swoje rachunki w NBP. Te operacje banków centralnych działają w kierunku zwiększenia płynności rynku obligacji oraz spadku ich rentowności. To zaś ułatwia lub umożliwia rządom realizowanie programów fiskalnych, jak np. tarcze finansowe i to bez ponoszenia w y sok ich kosz t ów ti na nsowa n ia. Dlaczego zatem zdarza nam się wypłacić nowe banknoty z bankomatu? Banknoty i monety będące w obiegu ulegają zużyciu podczas ich używania, a w ich miejsce są wprowadzane nowe środki pieniężne. Nowe banknoty i monety w obiegu nie są więc efektem „druku pustego pieniądza", a są rezultatem wymiany przez NBP zużytych egzemplarzy na nowe. ''"'MII Dbamy o ww polskiego pkmk WgĘĘĘĘĘĘggĘĘĘĘĘĘĘĘ^ AW TT t >V>.i 20 magftzyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 KataraynaPiojda katarzyna.piojda@poiskapress.pl •Sosze spmwy 30-latka poczuła bółe porodowe. Pojechała do szpitala. Nic nie zwiastowało tragedii. Przecież ciąża przebiegała prawidłowo, ale synek pojawił się na świecie martwy. Para z Grudziądza od dawna chciała mieć dziecko. Młodzi są razem od dziewięciu lat. Pod koniec 2020 roku okazało się, że zostaną rodzicami. Przyszła mama nie chodziła prywatnie do lekarza, tylko do przychodni, w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. - Pacjentek było tak dużo, że wizyta trwała przeważnie tylko kilka minut - wspomina kobieta. - Nie zastanawiałam się nad zmianą lekarza, bo ciąża przebiegała bez problemu. Ja też dobrze się czułam. Wieczorem 26 czerwca2021 poczuła się jednak gorzej. - Byłam w 39- tygodniu ciąży - opowiada 30-latka. - Myślałam, że poród zaczął się z tygodniowym wyprzedzeniem. Partner zawiózł mnie do szpitala. Została przyjęta około godziny 23. Dziecko się nie ruszało Zaczęli robić wstępne badania, wtymKTG. To jedno z głównych badań przeprowadzanych u kobiety pod koniec ciąży i w trakcie porodu. Sprawdza się m.in. liczbę uderzeń serca dziecka i rejestruje skurcze macicy. - Osoba mnie badająca stwierdziła, że urządzenie do przeprowadzania KTG ma chyba awarię - wspomina kobieta. - Po chwili zdecydowano, że zrobią mi jednak USG. Po to, żeby „podejrzeć" dziecko w łonie matki. - Lekarza coś zaniepokoiło podczas badania. Zdecydował je powtórzyć w obecności drugiego specjalisty. Dochodziła godz. 3 w nocy, już 27 czerwca. Dziecko nie żyło. Rodzicom też żyć się odechciało. - Tydzień wcześniej byłam u mojego ginekologa. Nie dopatrzył się niczego, co mogłoby go zaniepokoić Do końca czułam ruchy malutkiego, może nie kopniaki, ale właśnie ruchy -przekonuje mama. Lekarze nie przeprowadzili cesarskiego cięcia. - Kazali uro-dzić naturalnie - kontynuuje 30-latka. - Wyłam z bólu. I wyłam po stracie dziecka, które nadal nosiłam pod sercem. Pielęgniarki dawały mi jakieś lekarstwa. Mało co pamiętam z tamtych kilkunastu godzin. Nie wiem nawet, jak mnie posadzili na piłkę położniczą, mającą ułatwić rodzenie. Narodziny Około godz. 16 urodziła martwego chłopca. Ważył prawie trzy H Dzieci miały przed sobą całe życie, a to życie zostało przerwane. Rodzice nigdy nie pogodzą się z ich odejściem. - Bo z tym nie da się pogodzić - mówią matki i ojcowie kilogramy, miał 53 centymetry wzrostu. - Byłtrzy razy owinięty pępowiną. Prawdopodobnie się udusił. Podczas porodu lekarze zauważyli smółkę. Tak się określa pierwsze kupki noworodka. Medycy tłumaczą, że obecność smółki w płynie owodnio-wym stwierdza się w przypadku około 10-15 procent porodów, z czego u 5 proc. występują tzw. objawy zespołu aspiracji smółką. To znaczy, że maluch oddaje we-wnątrzmacicznie smółkę, ponieważ brakuje mu tlenu. Gdy poród jest zagrożony, a dziecko w brzuchu mamy wyczuwa to zagrożenie, może ono oddać dużą ilość smółki. Kobieta kontynuuje: - Widziałam synka. Pozwolili mi się z nim pożegnać. Dwa dni później wypuścili mnie ze szpitala. Fizycznie dobrze się czułam. Psychicznie chyba nigdy nie dojdę do siebie - płacze. - Wszystko nanie-go czekało w domu. Wszystko... No i my czekaliśmy tak długo. Sprawa w miejscu Niedługo minie pół roku od tragedii, a sprawautknęła. - Jaipart-ner zostaliśmy przesłuchani. Pozew nawet nie trafił do sądu. Nie dostaliśmy żadnych informacji odnośnie etapu postępowania. Nasz prawnik też nie otrzymuje żadnych wiadomości. Traktuje się nas, jak obcych ludzi, a to nas dotknęła tragedia. Krewni rodziny, którzy zaraz po śmierci dziecka powiadomili policję, mówią: - Możegdyby lekarze zrobili cesarskie cięcie, chłopczyk by żył? Naszym zdaniem zespół nocnej zmiany nie powinien zwlekać z cesarką. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla lekarza i położnej, popełniających jakiekolwiek błędy. Najsurowszy dla nich wyrok - dziecka rodzicom już nie zwróci. Być może to nie personel szpitala zawinił. Nie ma wyników sekcji zwłok chłopca, a one są kluczowe. Prawdopodobnie wskażą, kiedy malutki zmarł: czy w szpitalu, czy wcześniej. Poprosiliśmy Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr Władysława Biegańskiego w Grudziądzu o komentarz. Czekaliśmy dwa dni, odpowiedź nie nadeszła. Nie tylko ta para straciła dziecko, zanim ujrzało świat. W Polsce co roku około 1700 kobiet rodzi martwe dzieci (nieco ponad 3 martwe urodzenia na 1000 porodów). U około 40 000 ciąż kończy sięporonieniem. Tak wynika z raportu UNICEF. Przypuszczalnie nawet 15 proc. wszystkich ciąż kończy się poronieniem, lecz na tak wczesnym etapie, że nie wszystkie kobiety wiedzą, że są przy nadziei i nie zauważają poronienia. Ciężarna na kwarantannie Tragedia wydarzyła się we Włocławku w marcu bieżącego roku. Kobieta w 8. miesiącu ciąży miała silne skurcze i zgłosiła się do tamtejszego szpitala. Przebywała na kwarantannie, bo przedtem zetknęła się z osobą zakażoną koronawirusem. Lekarze zbadali pacjentkę i odesłali do domu. Nie stwierdzili zagrożenia życia i zdrowia dziecka. Zalecili kontakt ze szpitalem jednoimien-nym, covidowym. Jeszcze tego samego dnia kobieta urodziła martwe dziecko. Podobną historię pamiętają mieszkańcy Nowego Sącza. Kobieta w 9. miesiącu ciąży pojechała do szpitala. Lekarz nie przyjął jej na obserwację, tylko odesłał. Nazajutrz pacjentka znów znalazła się w szpitalu. Dziecko jednak nie żyło. Matka potem przez dobę czekała na to, aż lekarze wyjmą je z jej brzucha. Teraz Wielkopolska. Ordynator miał dwukrotnie odesłać ko-bietęwciążydodomu. Dzień po drugim wypisie ona przestała czuć ruchy maleństwa. Została przyjęta do szpitala w Gnieźnie. Podczas badania nie dało się zbadać tętna dziecka. Urodziło się martwe w 40. tygodniu ciąży. Ówczesny ordynator dostał roczny zakaz pełnienia funkcji kierowniczych. Mimo to prokuratura zdecydowała umorzyć dalsze postępowanie. Powołała się na opinię biegłych, według których nie doszło do błędu medycznego. Obiegli jednocześnie nie ustalili przyczyny śmierci dziecka. Ani jednej więcej Bywa, że dochodzi do podwójnego dramatu. O szpitalu w Pszczynie usłyszała cała Polska. 30-letnia Iza była w 5. miesiącu ciąży. Źle się poczuła. Była na konsultacji gi- Może gdyby lekarze przeprowadzili cesarskie cięcie od razu po przyjęciu do szpitala, chłopczyk by żył? Krewni rodziny nekologicznej. Lekarza stwier-dziłunięj tzw. bezwodzie. Iza dostała skierowanie do szpitala. - Poszła do niego zdrowa dziewczyna, po prostu odeszły jej wody. Ona pisała mi, że to dziecko też się męczy. Dlaczego lekarze skazali na męczarnie nie tylko Izę, aleidziecko? Wiedzieli, że nie ma wód. Czekali, aż umrze w męczarniach - wypowiadała się wmediach matka pacjentki. Iza ponoć parę razy zgłaszała położnym, że jej się pogarsza. Mówiła to też lekarzowi, który byłtylko raz na wizycie. 30-latka zmarła dobę po przyjęciu na oddział. Dziecko, u którego potwierdzono wady rozwojowe, także. „W naszym szpitalu przestrzegane są wszystkie standardy postępowania zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia. Nienaruszalność tajemnicy lekarskiej nigdy nie pozwoli nam na publiczną obronę przed fałszywymi oskarżeniami formułowanymi w mowie nienawiści" - napisał w oświadczeniu dyrektor Szpitala Powiatowego w Pszczynie. Po śmierci Izy na ulicach miast i mniejszych miejscowości zorganizowano marsze. Wszyst-kimprzyświecało hasło „Ani jednej więcej". Poród lotosowy Część środowiskalekarskiego u-waża natomiast, że nie powinno być ani jednego więcej porodu tzw. lotosowego. Różni się od porodu tradycyjnego tym, że lekarze nie przecinają pępowiny. Lotosowy poród pochodzi od nazwiska jego inicjatorki. Claire Lotus Day, amerykańska pielęgniarka i jasnowidzka, w latach 70. XX wieku przekonywała, że odcinanie pępowiny sprawia ból dziecku. Trzeba zatem zapewnić naturalne, samoistne odpadnięcie pępowiny od brzuszka noworodka. Pępowina sama odpada między 3. a 10. dniem od porodu. Taki lotosowy poród wymarzyło sobie małżeństwo z Australii. Po 13 latach prób zajścia w cią-żę wreszcie im się powiodło. Dziewczynka urodziła się zdrowa, ale po kilku godzinach zaczęło dziać się źle. Medycy wreszcie przekonali rodziców do odcięcia pępowiny. Musieli jednak jeszcze dłużej przekonywać matkę iojcanoworodkadopodaniamu antybiotyków. Gdy dziecko je wreszcie otrzymało, za późno było na ratunek. Ta śmierć uświadomiła lekarzom, jakie bywają skutki przychylnego patrzę niana prośby rodziców w kwestii lotosowego porodu. Ojciec zdążył zobaczyć córkę Czasem rodziny doświadczają cudu i tragedii w jednym momencie. Małżonkowie ze Stanów Zjednoczonych spodziewali się córki. Okazało się, że mąż jest śmiertelnie chory. Został mu najwyżej tydzień życia. Ciężarna, za zgodą lekarzy, urodziła dwa tygodnie wcześniej, żeby mąż zdążyć poznać malutką. Podczas porodumężczyznawmasce tlenowej na twarzy leżał obokżony. Parze z Grudziądza nie zależy na odszkodowaniu za śmierć dziecka. Być może nikt tutaj winy nie ponosi. - Chodzi nam o poznanie prawdy - mówi 30-latka. -W tygodniu, w którym miałam wyznaczony termin porodu, odbył się pogrzeb naszego synka.©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 reklama 0010372431 Odktadasz wszystko na później? To świetnie - konta IKE i IKZE na inPZU.pl są stworzone dla Ciebie. Odkładaj na przyszłość na kontach IKE lub IKZE i obniż swoje podatki! Wpłać środki na konta do 31 grudnia, by wykorzystać limit i skorzystaj z ulgi za 2021 r.! Więcej na: pzu.pl/ke Załóż konto na: inPZU.pl Inwestycje w fundusze inwestycyjne są obarczone ryzykiem inwestycyjnym. Informacje o funduszu inPZU SR0 oraz jego ryzyku inwestycyjnym znajdziesz w prospekcie informacyjnym na www.pzu.pl. Fundusz ani TFI PZU SA nie gwarantują, że zrealizujesz założony cel inwestycyjny, uzyskasz określony wynik inwestycyjny. Należy liczyć się z możliwością utraty wpłaconych środków. Wyniki inwestycyjne, które Fundusz o siągnąt w przeszłości, nie są gwarancją ani obietnicą, że Fundusz osiągnie określone wyniki w przyszłości. Obowiązki podatkowe zależą od indywidualnej sytuacji Uczestnika Funduszu, w celu ustalenia obowiązków podatkowych wskazane jest zasięgnięcie porady doradcy podatkowego. Szczegóły Programu IKZE/IKE w funduszu inPZU SFIO znajdziesz w regulaminie na www.pzu.pl. TFI PZU SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych PZU Spotka Akcyjna, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, Xli Wydział Gospodarczy KRS, KRS: 00000 19102. NIP: 527 22 28 027, ' kapitał zakładowy; 13 000 000 zl wpłacóny w całości, al. Jana Pawła II24,00-133 Warszawa. v reklama Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 A ' * »* ■ MvAGRO Doradztwo Agrotechniczne Mk Agro Marcin Kosmal Skalin lOh 73-110 Stargard Telefon: +48 608 631431 E-mail: kontakt@mkagro.eu •■■i *'•*. Niezależne doradztwo dla rolników - to się opłaca! Szalejące ceny nawozów oraz środków do produkcji spędzają sen z powiek już chyba każdemu rolnikowi. Jak sprostać rolnictwu w nowej rzeczywistości, gdzie ekonomika stoi pod dużym znakiem zapytania? W zasadzie trudno o lepsze miejsce niż MK Agro. Niezależne doradztwo dla rolników to usługa, dzięki której poznasz złożone aspekty efektywnego i opłacalnego rolnictwa. Wszystko po to, abyś już od przyszłego sezonu mógł odnaleźć się w nowej rzeczywistości wysokich cen, a dzięki temu efektywnie oraz umiejętnie przetfWać dość specyficzny okres dla rolnictwa. Chcesz dowiedzieć się. dlaczego lepiej nie czekać z konsultacją? Koniecznie przeczytaj ten tekst. CZYM JEST DORADZTWO AGROTECHNICZNE MK AGRO? Jeżeli jeszcze nie słyszałeś o naszych usługach - najwyższy czas to zmienić. Jesteśmy firmą z ponad 25-letnim doświadczeniem w branży rolniczej, podpartym solidnym wykształceniem zdobytym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Nie obawiaj się jednak, że swoje kompetencje opieramy jedynie na studiach. Nic bardziej mylnego! Nieustannie łączymy nasze doświadczenie z praktyką, na bieżąco śledząc najnowsze trendy w technologii uprawy ziemi i produkcji żywności. Możemy pochwalić się ponad 14-letnią pracą w koncernie SYNGENTA, gdzie zdobywamy praktyczne umiejętności w najnowocześniejszych gospodarstwach wysokotowarowych. Oprócz tego prowadzimy własne gospodarstwo rolne. Wierzymy, że cała tajemnica zyskownych plonów tkwi w zastosowaniu odpowiednich działań, środków i połączeniu tego z wiedzą zdobywaną na przestrzeni lat. Właściwie zgłoszenie do nas nic nie kosztuje, a szanse na to, by zacząć zbierać naprawdę owocne plony - również w wymiarze finansowym - są ogromne! Daj się przekonać, że to niedoceniane przez wielu rolników wsparcie przynosi naprawdę wymierne efekty. Sam będziesz zaskoczony, jak rewelacyjnie i przede wszystkim świadomie możesz wpływać na swoje plony. DLACZEGO WARTO ZWRÓCIĆ SIĘ O POMOC WŁAŚNIE DO MK AGRO? Wybierając niezależne doradztwo dla rolników, chciałbyś mieć pewność, że jesteś u najlepszych specjalistów. Weryfikacja tej specjalizacji bywa dość trudna, szczególnie w zakresie merytoryki. Musisz jednak wiedzieć, że przemawia za nami przede wszystkim obsługa kilkunastu tysięcy ha miesięcznie. Zaufanie, którym darzą nas dotychczasowi klienci, jest dla nas niezwykle cenne, ponieważ stale możemy się rozwijać i wdrażać najnowsze technologie do prowadzenia gospodarstw przez współpracujących z nami rolników. Nasi specjaliści nieustannie śledzą najnowsze doniesienia ze świata nawozów czy pojawiających się produktów na rynku. Wszystko po to, abyśmy mogli stworzyć dla Ciebie optymalną formę współpracy. Tylko dzięki dokładnemu przeanalizowaniu Twojej sytuacji oraz możliwości, będziemy mogli stworzyć plan i sukcesywnie pomagać Ci wdrażać go w funkcjonowanie Twojego gospodarstwa. 3MK' \ -V- % rt- mmmi NIEZALEŻNE DORADZTWO DLA ROLNIKÓW - CO MOŻESZ ZYSKAĆ? Przez lata działalności, zgłosiły się do nas dziesiątki rolników, którzy chcieli po prostu porady. Szybko okazało się jednak, że nasze wskazówki i uwagi są na tyle cenne, że podjęli z nami stałą współpracę. Skutkiem tego są ich pokaźne i przede wszystkim zdrowe plony, dzięki którym nieustannie się rozwijają. Zatem z czym możesz się do nas zwrócić? Właściwie nie ma tematu, o którym nie moglibyśmy porozmawiać. Możesz przykładowo chcieć zoptymalizować koszty nawożenia swoich hektarów. Nie da się ukryć, że ceny produktów, w tym tych do Twojego gospodarstwa, nieustannie się podnoszą. Są sposoby, dzięki którym zredukujesz swoje koszty, nie tracąc zupełnie na jakości i rozmiarze swoich upraw. Oprócz tego postępująca myśl ekologiczna zachęca także do redukcji zużycia chemii. Dzięki temu nie tylko plony są zdrowsze, ale inwestycje na drogie rozwiązania chemiczne zredukowane. To zaledwie przykładowe problemy, z jakimi przychodzą do nas rolnicy. Ty również możesz stać się szczęśliwym posiadaczem godziwych plonów. Wystarczy, że już dzisiaj skontaktujesz się z MK Agro i opowiesz o tym, co sprawia Ci największą trudność. Możesz być pewien, że wspólnie wypracujemy optymalne rozwiązania dla Twojego gospodarstwa. POSTAW NA WIĘKSZE ZYSKI Z PLONÓW. POSTAW NA MK AGRO! Prowadzenie gospodarstwa i nieustanne zwiększanie plonów to naprawdę niełatwa sztuka. Cóż. właściwie trudno pogodzić ilość pracy, jaką masz na co dzień, ze śledzeniem najnowszych technologii i metod uprawy na roli. Mając świadomość, jak ważne jest połączenie wieloletniego doświadczenia i najnowszych nowinek technologicznych występujemy z propozycją niezależnego doradztwa dla rolników. Chcemy pokazać Ci, że dzięki naszym wskazówkom masz szansę na zwiększenie korzyści z uprawianych przez Ciebie plonów Przekonaj się o naszej skuteczności i zadzwoń do nas już dziś. Czekamy na Twój telefon! Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 magazyn 23 Odbudowa Notre Dame Andrzej Dworak redakcja@polskatimes.pl Francja Dwa i pół roku po pożarze zakończono prace zabezpieczające i przygotowuje się odbudo-wę zniszczonej świątyni przy brzegu Sekwany, jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli stolicy Francji. Notre Dame de Paris ma zostać udostępniona wiernym i turystom wraz z początkiem letnich igrzysk w2024 roku. Na pierwszy rzut oka prawie nie widać skutków pożaru, który wówczas zaszokował cały świat. Budowla wygląda jakby nic się nie stało - słynne wieże i front świątyni stoją jak stały od wieków. Dopiero kiedy spojrzy się na katedrę z boku, widać rozmiar zniszczeń - zniknęły po prostu całe części budowli. Ogień strawił wiele z bezcennych fragmentów katedry, ale dzięki skomplikowanym i zaawansowanym technicznie zabiegom udało się uratować ważne elementy oraz uratować świątynię przed zawaleniem. Przez długi czas katedrę otaczał las dźwigów i rusztowań. Po wielu miesiącach można było zdemontować 200-to-nową konstrukcję o wysokości 40 m zamontowaną przed pożarem, która wtopiła się w ściany i groziła zawaleniem uszkodzonego muru kościelnej nawy. Robotnicy usunęli 40 tys. prętów, ale zajęło im to pół roku. W dalszym ciągu nad wnętrzem katedry rozpościera się wielka dziura w suficie, przez którą nie widać nieba tylko dlatego, że zabezpieczono środek świątyni prowizorycznym parasolem. Tkwi on w miejscu, w którym znajdowała się niegdyś słynna drewniana wieżyczka. Dopiero w połowie października tego roku udało się zakończyć wszystkie prace zabezpieczające - rozpoczęte następnego dnia po pożarze - i przejść do właściwej rekonstrukcji. Pracę nad tym niezwykle trudnym zadaniem zlecono m.in. paryskiej firmie Iconem. Założona w 2013 roku jest innowacyjnym start-upem specjalizującym się w digitalizacji w 3D zagrożonych obiektów dziedzictwa kulturowego. Teraz odtwarza dokładny kształt Notre Dame. Początkowo prezydent Francji Macron skłaniał się do koncepcji, żeby odbudowa paryskiej katedry była aktem i wyrazem architektury współczesnej, a zatem, żeby Notre Dame uzyskała nowy kształt, ale z czasem zmienił zdanie i życzy sobie rekonstrukqi identycznej z tym, co było przed pożarem. Sprawa całej Francji Rozpisano konieczne konkursy na poszczególne roboty, 40 firm dostało kontrakty, zimą ruszają właściwe prace nad odbudową. Uczyniono już pierwsze kroki do skonstruowania wieżyczki -to jestrównież symboliczny gest mający dać sygnał, że katedra odzyskuje kształt i życie, gdyż najbardziej poruszającym momentem katastrofy, która dotknęła Notre Dame, był obraz płonącej wieżyczki spadającej w płomieniach do wnętrza świątyni. Odbudowa Notre Dame w Paryżu stała się sprawą narodową. Szczególnemiejsce wśród pracujących nad rekonstrukcją zajmują stolarze i cieśle. To oni mają wykonać zgodnie ze śre- dniowiecznym oryginałem dębowy strych i osadzić na nim wieżyczkę. Już wybrano do tego celu około 2400 dębów, a przyjadą one do Paryża - w ramach symbolu - z terenu całej Francji, z Alzacji, z Bretanii, z Korsyki... Ale w dostarczaniu dębów dla katedry chciały uczestniczyć wszystkie regiony kraju produkujące dąb, od ile-de-France po Paca, pizezBurgundię. Korona cierniowa i organy uratowane Kiedy wybuchł pożar, ksiądz Jean-Marc Foumier wbiegł do płonącego wnętrza świątyni i uratował koronę cierniową uchodzącą za autentyczną, w którą ubrano Jezusa. Wydostał z ognia także inne relikwie, ale kto inny mógł pośpieszyć z ratunkiem, jak nie Fournier, który jest kapelanem straży pożarnej i potrafi być tam, gdzie go potrzebują - w czasie zamachu terrorystycznego na klub Bataclan był jednym z pierwszych śpieszących z pomocą. W znacznym stopniu nieuszkodzone wyszły z pożaru organy, ale w tej chwili trwa ich czyszczenie. Do instrumentu dostały się rozpryski ołowiu - z da- Zapadła już decyzja, że słynna wieżyczka Viollet-Le-Duca, strawiona przez pożar, zostanie odbudowana w pierwotnym kształcie chu - oraz mnóstwo pyłów. 8 tys. piszczałek jest przeglądanych iodkurzanych - ten proces może potrwać lata - ale, na szczęście, nie uległy one stopieniu. Termometr we wnętrzu instrumentu pokazał w dniu pożaru zaledwie 17 stopni. Części elektryczne or-ganównie ucierpiały, nie uszkodziła ich również woda ze strażackich sikawek. Właściwie można to uznać za cud. Cudem byłoby jednakże też, gdyby dotrzymano przewidywanego terminu ponownego otwarcia świątyni - W2024roku Paryż mabyć areną igrzysk olimpijskich i do wtedy Notre Dame ma zostać odnowiona. Wielu ekspertówprzewiduje, że do tego czasu świątynia zyska jedynie swój poprzedni zewnętrzny wy^ądinicwięcej. Dy- rektor Notre Dame Patrick Chau-vet uważa, że całkowita rekonstrukcja potrwa od 15 do 20 lat. Co ciekawe, o ile plany odbudowy samej bryły katedry nie budzą większych kontrowersji, o tyle to, jak ma wyglądać wnętrze, jest przedmiotem sporów. Za plany związane z przebudową nawy głównej i kaplic odpowiada - co jeszcze ciekawsze - archidiecezja paryska.u Tymczasem już ruszyły prace na planie filmu o pożarze Notre Dame, reżyserem jest Jean-Jacąues Annaud („Imię róży"). Zdjęcia kręcone są m.in. wgotyc-kiej katedrze Saint Etienne wBo-urges. Premiera filmu w 2022 roku. Ciekawe, czy pojawi się w nim Qasimodo, wielokrotnie filmowana postać dzwonnika z Notre Dame? Zobaczymy. ©® MATERIAŁ INFORMACYJNY OPPO Stół, sufit, a może szafka pod telewizorem - gdzie najlepiej ustawić router 5G, by w pełni korzystać z ultraszybkiego internetu? Sieć 5G coraz szerzej pokrywa zasięgiem Polskę. W sprzedaży pojawiają się urządzenia, które pozwalają odbierać ultraszybki internet. Ostatnio firma OPPO pokazała router OPPO 5G CPE Ha. do którego można podłączyć nawet 32 urządzenia i tym samym grać. oglądać multimedia czy surfować po internecie wspólnie z rodziną lub znajomymi. Jednak, by cieszyć się w pełni z jego mocy. należy pamiętać o kilku zasadach, które pomogą uzyskać najlepszy sygnał. Jak działa router 5G? Bez względu na to, czy jest to router 4G czy 5G, zasada działania jest bardzo podobna. W największym uproszczeniu - router 5G jest to urządzenie będące połączeniem modemu, którego zadaniem jest zagwarantowanie dostępu do bezprzewodowego internetu 5G i LTE oraz tradycyjnego routera, potrzebnego do „rozprowadzenia" tego internetu do naszych urządzeń domowych. Wbudowany modem 5G/LTE komunikuje się drogą radiową z antenami stacji bazowych operatora, które z kolei poprzez jego infrastrukturę przesyłają dane „z" i „do" globalnej sieci internet. Koniec końców, dlatego tak ważny jest sygnał od operatora. Przykładowo w zasięgu sieci 5G Plusa jest już ponad 17 milionów mieszkańców Polski z ponad 700 miejscowości. Jest to najszybsza sieć 5G w Polsce z maksymalną szybkością technologiczną do 600 Mb/s. Zasięg 5G w Plusie jest nieustannie poszerzany. W ciągu ostatnich miesięcy liczba stacji obsługujących sieć 5G w Polsce wzrosła do ponad 2700. Nowe nadajniki pojawiają się zarówno w lokalizacjach, w których sieć 5G była dostępna wcześniej, jak i w nowych miejscowościach - zarówno tych większych, jak i mniejszych. Jeśli ktoś ma wątpliwość, czy jest w zasięgu sieci nowej generacji, warto sprawdzić to na stronie internetowej plus.pl lub korzystając z oferty Weź Na Próbę umożliwiającej testowanie usługi i urządzenia przez 15 dni. W szafce czy na parapecie? Jakość sygnału odbieranego przez router uzależniona jest od kilku czynników. 1 i 1 W przypadku internetu mobilnego wszystko zależy od lokalizacji i dostępnego zasięgu. Urządzenie najlepiej ustawić w miejscu, gdzie router wskazuje najlepszy sygnał sieci komórkowej (najwięcej kresek sygnału), a jednocześnie uzyskuje optymalne pokrycie mieszkania zasięgiem sieci Wi-Fi. Na pewno należy unikać położenia go na podłodze oraz wszelkiego rodzaju przeszkód. Nie umieszczamy routera w szafce, między telewizorem lub ścianą, za książkami, czyli w miejscach, gdzie urządzenie jest zasłonięte z kilku stron. Najlepiej, żeby router znajdował się na otwartej przestrzeni. Każda przeszkoda powoduje bowiem osłabienie siły sygnału, a tym samym i „skrócenie" zasięgu. Wszystkie przeszkody, tj. stropy, ściany, drzwi, okna, monitory, itp. stanowią przeszkodę dla sygnału zarówno 5G, jak i Wi-Fi. Im większa albo grubsza przeszkoda, tym zasięg będzie słabszy. Pracę routera mogą zakłócać również urządzenia radiowe lub AGD, np. inny router Wi-Fi stojący bardzo blisko lub pracująca kuchenka mikrofalowa będąca w bliskiej odległości, dlatego, konfigurując swój router, warto korzystać z pasma 5 GHz, które jest mniej podatne na zakłócenia. Jedno urządzenie dla całej rodziny Liczba urządzeń podłączona przez Wi-Fi do routera nie ma wpływu na szybkość łącza 5G i nie obniża jakości odbieranego sygnału. 5G jest głównym strumieniem doprowadzającym internet do naszego urządzenia. Podłączenie do routera wielu urządzeń, które jednocześnie przesyłają dane, powoduje, że sygnał przesyłany tym strumieniem musi zostać podzielony na wszystkie nasze urządzenia. W praktyce, w domowym korzystaniu z routera, nawet po podłączeniu kilku, kilkunastu sprzętów spadek prędkości nie jest odczuwalny ze względu na osiągane duże prędkości transferu w 5G i fakt, że nie wszystkie podłączone do routera urządzenia jednocześnie pobierają dane z maksymalną prędkością. Sprzęty podłączone do routera 5G nie potrzebują mieć wbudowanego modemu 5G. Wystarczy, aby były wyposażone w technologię Wi-Fi. Na strychu czy w piwnicy? Ustawiając router 5G w domu, warto wziąć pod uwagę, że wszystkie przeszkody, a szczególnie grube stropy mają wpływ na siłę sygnału Wi-Fi. Jeśli umieścimy router 5G np. na strychu, bo tam mamy najlepszy zasięg 5G, to może się okazać, że na parterze nie mamy zasięgu lub jest on tak słabej jakości, że osiągane transfery będą niezadowalające. W przypadku dużych domów warto skorzystać z dodatkowych urządzeń poszerzających sieć Wi-Fi. Router OPPO 5G CPE Tla Decydując się na zakup bezprzewodowego internetu, warto postawić na sieć najnowszej generacji. OPPO 5G CPE Tla, dostępny obecnie w sieci Plus dzięki swoim parametrom, łatwości obsługi oraz atrakcyjnemu wyglądowi będzie nie tylko towarzyszem w rozrywce, ale też sprawdzi się w pracy czy w podróży. Router OPPO 5G CPE Tla współpracuje zarówno z siecią 4G, jak i 5G. Więcej szczegółów na temat oferty operatora można znaleźć na stronie www.plus.pl. 24 krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 przynosi ukojenie, pociecha -v sfera, obszar imię cesarzy niemieckich r~ basowa lub hawajska kataklizm -> sza-chowe remisy r~ część rzymskiego legionu naftowa żółty kamień ozdobny pracuje w fabryce samochodów talia, kibic jednostka ciśnienia | dzielny Szwejk "V Bq w fizyce -v w parze z pena-tami wyrozumiałość sala wykładowa lina okrętowa rzymska enklawa, Watykan głośny huk ruchoma zasłona - 1 4 \ \ 1 1 18 \ 1 gwóźdź do podkowy - 1 1 9 stan w USA z Salt Lake City - 21 szef klasztoru -*• przeciwnik Henryka Kwinty taniec dworski 16 roślina na włókno u 3 leśnych ludzi" - grupa "ST —* 6 dawna srebrna moneta dawne państwo semickie kawa zbożowa - \ . czarny koń obóz cygański p?y- stan arki Noego - r zuchwalstwo, ago: rancja duchowny w meczecie do przesiewania mąki gra na koniach niski głos kobiecy 1 delikatny gios męski rosyjskie imię męskie składnik ropy naftowej srebrzysty, twardy metal postać z wirtualnego świata roślina ozdobna, różanecznik pudło skrzypiec pływa Świnoujścia do Ystad strome, skaliste wybrzeże -*• 1 ł bystry nurt rzeki \ wyspy koralowe 1 \ 1 U \ ł \ -*• 22 ciecz 0 zapachu fiołków w portfelu Rosjanki - 4 biedak, ubogi herb Zagłoby - powodzenie, szczęście - 5 muUs-tych jezior - Jezioro w Rosji ptak błotny 1 r 10 instrument Wojskiego r zdobi czapkę oficera ptak ' z Australii - l chorobliwy zwid moneta w sakiewce zadra 1 przyrząd gimnastyczny pracownik kina stolica Peru naczynie na datki młotem lub dyskiem surowiec dla huty sprzedaż towarów cenny kamień półszlachetny U j i i U \ \ 11 \ liche, wodniste wino - 20 Maciej z powieści „Chłopi" blokowy lub wyborczy znak na wodzie otoczony linami rzeka „białych nocy" n techniczny lub mieszkalny wieńczy skronie zwycięzcy konkurencja w strzelectwie - 1 ł ł K zbędne obciążenie \ 1 l U dawny oddział kawalerii dostojna kobieta zacięcie, żyłka cząstka filmu chińska łamigłówka społeczeństwo, nacja chmara owadów mityczny król Krety l i i 1 u 12 1 l 2 \ EKf w pokerze - mówienie nieprawdy, łganie zabiega 0 rękę panny siostra Balladyny górna część dresu naśladuje głosy ptaków „Bracia ..." Dos-tojew-skiego -V flamaster, mazak -v naczynia włosowate proces niszczenia wapieni -v jednoślad dla Rafała Majki niejedno w sieci pra-matka ludzkości ziomek najlepszy kucharz -1 1 \ piłkarska ... Mistrzów - \ mityczny lotniarz 1 -*• l 17 \ u kwatera, siedziba - rankiem na trawie - 8 furia, wściekłość Z Mazurami 25 wypadek na szosie miłek w ogrodzie - 1 pora roku z sylwestrem śwńj* imię Krę-glickiej ** 13 Józef, polski aktor - l 1 hazardowa gra w Karty boisko dla Igi Świątek zaraz po świcie atrybut woźnicy - 24 polne kwiaty 1 Paul, wykonawca przeboju „Diana" drobny węgiel czarna choroba autko wyścigowe U 1 \ r~ tnie kłody na deski imię Pakuli grecka litera Neeson, aktor -*■ 14 l l ciężka praca, harówka ł \ ocena skoku Piotra Żyły -*■ dawne porwanie panny 1 Cahte-rine Jones - nieprzyjemne wrażenie - kpina kolej podziemna 23 miasto z Mon-ciakiem -*• wyciągana do zgody - 15 pomost cumowniczy —*• 19 U stolica z Muzeum Egipskim - konkurują z zaletami 7 miasto w Kazachstanie - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - sentencję łacińską. Mvad hoioms ^is vovwoa varuvN 3INVzViaazou Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - sentencję łacińską. Mvad hoioms ^is vovwoa varuvN 3INVzViaazou Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 magazyn 25 Już za nami I Ogólnopolskie Forum Seniora w internecie! Nasi goście nie zawiedli Forum Seniom redakcja@polskapress.pl Już za nami I Ogólnopolskie Forum Seniora w internecie. Wydarzenie to. specjalnie dedykowane nestorom, odbyto się 16 grudnia i okazało się być bardzo udane. Z domowego, a więc ulubionego fotela nasi nestorzy wysłuchali wykładów najlepszych polskich ekspertów. Nie zabrakło także gości specjalnych! Był z nami m.m. Jerzy Stuhr. Nasze Forum Seniora to seria interesujących wykładów, porad ekspertów oraz odpowiedzi na pytania z zakresu zdrowia ibezpieczeństwa osób starszych. Do udziału w spotkaniu zaprosiliśmy grono ekspertów, którzy specjalnie dla uczestników Forum przygotowali materiały i wykłady. Jak zostać gwiazdą Internetu? Czy internet i social media to odpowiednia przestrzeń dla osób w starszym wieku? Nasz gość, najpopularniejsza babcia polskiego internetu, czyli Mądra Babcia, opowiedziała 0 tym, jak na emeryturze zawojowała polski internet. Z BEATĄ BORUCKĄ, znaną jako Mądra Babcia, rozmawialiśmy między innymi o tym, jak odnaleźć się w gąszczu informacji oraz gdzie szukać tych naprawdę wartościowych. Mądra Babcia radzi, aby zachować zdrowy rozsądek: „Bądźmy ufni, ale nie bądźmy naiwni!". Naszego gościa zapytaliśmy też, jak to się stało, że będąc na emeryturze została kobietą biznesu? Otóż, sama została babcią, i zaczęła szukać w sieci porad. Okazało się, że w przeciwieństwie do rozlicznych portali paren-tungowych, na temat „babcio-wania" w sieci nie ma nic! Mądra Babcia uznała więc, że jak nie ma, to trzeba zrobić. Spotkało się to z ogromnym zainteresowaniem wśród osób 50 +, 1 aktualnie fanpejdż Mądrej Babci liczy sobie ponad300tys. obserwatorów. Jak mówi Beata Borucka, „działalność ta stała się moją misją. Misja oparta jest na trzech filarach: nobilitacja, aktywizacja i edukacja". * .|> Jerzy Stuhr pragnie wyciszenia i skupienia FORUM SENIORA To było I Ogólnopolskie Forum Seniora całkowicie w wersji on line. Nasi seniorzy spisali się na medal! Beata Borucka jako Mądra Babcia podbiła internet Mądra Babcia pragnie sprawić, aby pokolenie 5P+ przestało być w sieci przezroczyste, czyli niewidoczne, a także pobudzać do działania, podtrzymywać na duchu i uczyć, jak użyteczny może być internet. Zwłaszcza teraz, kiedy mamy za sobą doświadczenie lockdownu. Beata Borucka podkreśla, iż powinno się stawiać na to, co ludzi łączy, a nie dzieli; a wszystkie babcie łączy przecież miłość do wnuków! Social Media: pomoc czy pułapka? Świat mediów społecznościo-wych: przyjazny czy też może groźny w wieku senioralnym? Z DARIĄ JANKIEWICZ, dziennikarką-marketingow-cem, wzięliśmy pod lupę silver influencerów, czyli seniorów, którzy podbijają świat mediów społecznościowych. Wspólnie sprawdziliśmy, jak radzą sobie również polscy seniorzy na Facebooku, co ciekawego publikują, a także, do czego mogą przydać się Social Media. - Buszowanie w internecie nie jest trudne. Okazuje się, że to właśnie seniorzy są grupą, która najszybciej rośnie w mediach społecznościowych. Gimnastyka on line, wydarzenia ze świata sztuki, koncerty on line, lekcje języków obcych, branżowe spotkania są bardzo popularne i potrzebne - komentuje ekspertka. Pieniądze w sieci. Jak płacić bezryzyka? O tym, jak bezpiecznie korzystać z bankowości w sieci, podpowiedziała nam specjalistka od cyberbezpieczeń-stwa, ANNA KORAL-ZAGÓR-SKA. - Kiedy korzystamy z szybkich przelewów, możemy zostać oszukani; trzeba zachować wyjątkową czujność. Nie można więc wierzyć na słowo, klikając w podany link bez zastanowienia - koniecznie trzeba weryfikować informacje. Często wystarczy zatelefonować do teleoperatora czy banku, by potwierdzić, co jest prawdą, a co fałszem, czy wiadomość pochodzi od faktycz- nego nadawcy. Trzeba być ostrożnym i rozważnym, zwłaszcza w kwestii naszych danych osobowych. Jak trenować mózg? ZkoleiMAJAPEAREK-psycho-lożka i terapeutka - podzieliła się wiedzą, jak z pomocą internetu można zadbać o zdrowie psychiczne. Doradzi też, w jaki sposób można poszerzać horyzonty oraztrenowaćmózg, nie uzależniając się od komputera. Maja Pisarek podpowiada, w jaki sposób wzbogacić codzienność dzięki zajęciom on line. - Im częściej korzystacie z nauki w internecie, tym bardziej uda się zachować dobrą pamięć. Internet to świetny sposób, aby nadal być wśród ludzi. Warto tylko pamiętać, że internet jako źródło przyjemności może uzależniać. Zachowajmy więc ostrożność i umiar w publikacji informaqi o sobie-uczula psycholog. ZUS: jak załatwić sprawę? Wątpliwości dotyczące świadczeń z ZUS, kwestie związane z ubezpieczeniami społecznymi i jak umówić się z urzędnikiem przez internet wyjaśniła nam ANETA DĄBROWSKA, wicedyrektor Departamentu Obsługi Klientów w ZUS. Przybliżyła tematykę otrzymywania świadczeń z ZUS na rachunki bankowe oraz e-wizyt. - Zachęcamy do pobierania świadczeń na rachunki bankowe. Takich klientów wśród seniorów mamy już 75 proc. Staramy się edukować, jak bez- piecznie korzystać z rachunków elektronicznych. Możemy także umówić się on line z doradcą emerytalną, który wyjaśni wątpliwości i odpowie na nasze pytania - podkreśla dyr. Aneta Dąbrowska. Nie daj się oszukać! Podkomisarz BEATA WCISŁO z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, przybliżyła nam elementarne zasady bezpieczeństwa. Przestępcy wymyślają coraz to nowe scenariusze, dzięki którym chcą wyłudzić majątek od seniorów. Oszuści działająnie tylko metodą „na policjanta" i „na wnuczka", ale teżudająpracownika banku, poczty, prawnika czy urzędnika ZUS. - Oszuści wciąż chętnie korzystają z takich metod. Seniorowi przedstawiana jest dramatyczna historyjka. W zależności od tego, jak będzie odpowiadał na pytania, np. o wnuka, jest kontynuowana.Dzięki temu oszuści mogą wyłudzić pieniądze, biżuterię lub kosztowności - wyjaśniała policjantka. Pamiętajmy, aby nie ciągnąć podejrzanej rozmowy, przerwać połączenie! Jeśli ktoś się podawał za wnuka, dzwonimy do niego lub rodziny, i sprawdzamy, co się faktycznie dzieje. Nigdynie przekazujemy pieniędzy ani hasła do kontabankowego komuś, kto twierdzi że jest policjantem! Ni-gdy instytucjepaństwowe, takie jak ZUS, nie proszą o to przez telefon - podkreśla podkomisarz Beata Wcisło. Gość specjalny: Jerzy Stuhr Nie zabrakło również gości specjalnych, wyjątkowych. Mieliśmy bowiem zaszczyt rozmawiać z JERZYM STUHREM - aktorem, reżyserem teatralnym i filmowym, a także pedagogiem. Aktor, znany jest z takich filmów jak choćby „Wodzirej", „Amator", „Seksmisja", czy „Obywatel Piszczyk". Jego twarz i głos bliskie są Polakom praktycznie w każdym wieku. Z Jerzym Stuhrem rozmawialiśmy m.in. o rodzinie, wnukach, a także lekcji pokory, jaką zafundowało mu życie. - Staram się być kreatywny. To właściwie całkiem spore wyzwanie, by wychowywać wnuki poza schematami, które poznają w szkole i w internecie. Opowiadam im o nowych rolach, nad którymi pracuję, tłumaczę, kim w nich będę - opowiada Jerzy Stuhr. Aktor podkręśla, ze przez lata był postacią publiczną i rozpoznawalną, co wiązało się z szeregiem zobowiązań i ograniczeń, dlatego teraz, uważa za przywilej wieku, że mniej osób zwraca na niego uwagę. - Wszedłem teraz w fazę skupienia się nad sobą, wyciszenia. Ważne też, by pamiętać, że nie wszystko da się zaplanować -konkluduje Jerzy Stuhr. Nagrody czekają na Zwycięzców! Przygotowaliśmy również dla Państwa specjalny konkurs. Do wygrania były bardzo atrakcyjne nagrody! Konkurs znalazł swój finał wczoraj, 16 grudnia, w trakcie I Ogólnopolskiego Forum Seniora. Wystarczyło odpowiedzieć na pytanie: „Jakie korzyści przynosi seniorom używanie internetu?". Laureatami konkursu zostali: ► l. Maria Madej ►2. Stanisław Oleksiak ►3. Wiesław Cyckiewicz ►4. Paweł Przedmojski ►5-13. Alicja Jaszczyńska, Anna Kiełczewska, Anna Kutycka-Bródka, Tadeusz Łachacki, Janusz Madej, Irena Skwara, Teresa Supernak, Krystyna Wara-chowska, Jadwiga Zgliszewska. Z Laureatami skontaktujemy się mailowo. Q103227410A FORUM SENIORA PARTNERZY GŁÓWNI © Bank Pekao PARTNER MERYTORYCZNY: ZCJ5 ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH PARTNER WYDARZENIA: TAUROM 26 oroszenia drobne Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24.75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA iBANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY MATRYMONIALNE RÓŻNE KOMUNIKATY ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA - KUPIĘ KUPIĘ kawalerką, garaż. Tel. 609-499-555. GARAŻE blaszane, drewnopodobne, 533-534-499, www.partnerstal.pl __0010350566 GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe \PRODUCENT KOJCE dla Psów Najniższe OEMY Róine wymiary Transport cały kraj uottemmwB Dogodne RATY 94-318-80-02 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www»Konstai-garaze.pi POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL STARZYŃSKIEG011 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; nieruchomoscj.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl Handlowe SPRZEDAM kuchenkę gaz. 604367232 ■MII|§PWIIIIl«i»' -- AKUS najchętniej wybierane biuro nieruchomości kupimy 1 lub 2 pok. mieszkanie Klienci wrócili z zagranicy, płacą GOTÓWKĄ ZADZWOŃ 661-841-555 (obok Związkowca) tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci. pl 2 pok. parter, z wyposażeniem SZYBKIE WYDANIE rej. Wańkowicza 248 000,- Możliwość zrobienia 3 pokoi, NOWSZE BUDOWNICTWO rej. Żytniej 349 000,- Lokal usługowo-biurowy wejście od ul. Zwycięstwa OKAZJA 459 000,- CHOINKI z Biesowic po 10 zł (przy Stacji PKP), 664209262. CHOINKI z dowozem, 693036190 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI NOWE kredyty Słupsk, tel. 503794117 adres ul. Grodzka 9 zadzwoń, przyjdź/ dawne biuro z PKP/ ZATRUDNIĘ BUDOWLAŃCÓW tel. 508-158-100 GK CIEŚLA, zbrojarz, murarz, operator. Praca Niemcy 533888394,533188803 DO opieki, do Niemiec do 1800 euro 73049 7771 FIRMA "Dukat" zatrudni konserwatora (złotą rączką), CV można składać na dukat@post.pl lub osobiście. Firma REMAX(KRAZ: 7765) oferuje pracę w Niemczech bez znajomości języka niemieckiego. Załadunek paczek kurierskich, sortowanie surowców wtórnych, pracownicy śmieciarek. Zapewniamy zakwaterowanie i transport Premie 400 euro. Tel. 727 001702 www.remax-praaupl KIEROWCA C+E/transport krajowy/ materiały budowlanych/ sprzęty niskopodwoziem, praca od zaraz, stała, kontakt 510 248 991, e-mail herkulesrozbiorki@wp.pl NIEMCY:MURARZ cieśla stolarz eiek. malarz spawacz betoniarz: 601218955 PRACA DLA OPIEKUNÓW OSÓB STARSZYCH W NIEMCZECH, WYSOKIE ZAROBKI DO 1800 EURO, PREMIA ŚWIĄTECZNA 300 EURO. Tel. 518 733 727 PRACA na parkingu w Słupsku dla emeryta, rencisty, 608474457, 59/8465921. Zdrowie NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA rtv i anten. 604-885-366 GK PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE REMONTY mieszkań 731084545 GK INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE CZYSZCZENIE dywanów, 889-571-282 MOBILNY Odbiór-skup złomu. Opróżnianie mieszkań, magazynów, domów, piwnic, gospodarstw rolnych. Tel. 697-782-596. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607-703-135. Różne STARE książki- skup 881-934-948 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. OGRODNICTWO ŚWIERK na choinki od 20 zł. Szkółka Biesowice, 604990412, 664209262 ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI odchowane 784461566 SPRZEDAM Kury nioski młode. Telefon: 782 827 428,792 732 052, 5981089 05 SPRZEDAŻ kur rocznych oraz kurek odhodowanych, tel. 785-188-999 Towarzyskie ABELLA, 501-210-471. AUTOPROMOCJA Prenumerata pocztowa na 2022 rok • miesięczna • kwartalna • półroczna • roczna - 50 zł (oszczędzasz 37,10 zł) - 150 zł (oszczędzasz 120,60 zł) 300 zaoszczędzasz 242,80 zł) - 600 zaoszczędzasz 502,00 zł) ) 'TQjuiji.ix.crri • i Pomorza ZAMÓW Szczegóły u listonosza i w najbliższym urzędzie pocztowym zadzwoń: 94 3401114 od poniedziałku do piqtku w godz. 9:00-15:00 email: prenumerata.gdp@polskapress.pl CZEKAMY DO 20 GRUDNIA! www.gp24.pl wwwLgk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl, tel. 607287664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@pobkapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697770 218 ynonaiobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drakami Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robertgromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, tel. 94 3401114 Głos Koszaliński -wwwgk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 943473513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, redakqa.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@pobkapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60. tel. reklama: 9148133 92, redakcja.gs24@pobkapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42.73-110 Stargard, tel. 91578 47 28, fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ! ł-r' ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Potskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP Ahi. mui iimiunii POLSKA PRESS GRUPA WYDAWCA Pobka Press Sp. zoo. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek. Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Maciej Kossowski, Członek zarządu Miłosz Szulc. Członek zarządu i/H'ilJ 'tfiK Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@pobkapress.pl Dyrektor zaradzający biura reklamy Maciej Kossowski maciej.kossowski@pobkapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@pobkapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchrzak@polskapress.pl mm irif£t i W izsub fr Głos Dziennik Pomorza T7 Piątek, 17.12.2021 SpOIT £ l Wysoko nad bulą niczym w W Pekinie wiatr nie przeszkodzi? MOI/Y i WW WI POUK&I KPEEW tli IMWJSKK J ORLEN POLSKA (M OftUPA 4, LUXMi*D • Sppasot sfciirtasfcsw Swsn** KtJtefc.:; 0PmngiMt$ Igrzyska komfortowe i bezpieczne Hubert Zdanidewicz redakqa@polskapress.pl Igrzyska ołimpgskie -Zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie. Chcemy zrobić wszystko, żeby nasi sportowcy wyjechali, rywalizowali i wrócili do Polski zdrowi - zapowiada 50 dni przed startem XXIV zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie prezes PKOI Andrzej Kraśnicki. „Silni razem team Polska" - tak brzmi hasło, które będzie towarzyszyć naszej reprezentacji podczas igrzysk, które odbędą się w dniach 4-20 lutego. PKOI ogłosił je podczas podczas czwartkowej konferenqi prasowej w warszawskim Centrum Olimpijskim. Nastroje są optymistyczne, choć wszyscy zdają sobie sprawę, że dla sportowców będzie to większe wyzwanie niż poprzednio, ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa (o nich za chwilę). - Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że PKOI musi za- du panczenistów - wyliczał szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzia (drużynowy brązowy medalista z Soczi w łyżwiarstwie szybkim). O medale faktycznie będzie trudniej niż latem. Wszyscy mamy jednak nadzieję, że tym razem nasz dorobek będzie bardziej okazały niż w 2018 roku w Pjongczangu, z którego Polacy wrócili z dwoma raptem krążkami. Złotym Kamila Stocha w konkursie indywidualnym (na dużej skoczni) i brązowym w drużynie. W Pekinie polscy skoczkowie ponownie będą, mimo kiepskiego początku sezonu w Pucharze Świata, jedną z naszych głównych medalowych nadziei. Na szczęście nie tylko oni, bo według realnych (popartych wynikami) prognoz możemy liczyć nawet na dziesięć krążków. Oprócz skoków również m.in. w łyżwiarstwie szybkim, narciarstwie alpejskim i snowboardzie. Odrębnym wyzwaniem będą warunki, w jakich przyjdzie rywalizować sportowcom, bo powiedzieć, że będą to igrzyska inne niż wszystkie to nic nie powiedzieć. Tegoroczne letnie, w Tokio, były pierwszym real- nym testem jak w warunkach pandemicznych zorganizować taką imprezę. Tym razem obostrzenia mają być jeszcze bardziej rygorystyczne, ze względu na podejście chińskich władz, które chcą gasić każde ognisko choroby w zarodku bez względu na koszty, jakie trzeba będzie ponieść. Politykę „zero C0VID-19" zapowiadał już na początku listopada chiński prezydent Xi Jinping. - Strona chińska wymaga, by wszyscy uczestnicy igrzysk byli zaszczepieni. Wyjątki od tej reguły muszą być udokumentowane medycznie. Osoby nie-zaszczepione podlegają dwutygodniowej kwarantannie - tłumaczył szef komisji medycznej PKOI, doktor Hubert Krysz-tofiak. Dodał, że na dwa tygodnie przed wylotem do Pekinu rozpocznie się monitorowanie stanu zdrowia uczestników, którzy tak naprawdę dopiero po wejściu na pokład samolotu (większa część ekipy zrobi to 26 stycznia) będą pewni, że dotrą do Chin bez komplikacji. Na miejscu wszyscy będą regularnie testowani, a w wiosce olim-pijskiej będą też mieć dostęp do lekarzy specjalistów przez 24 godziny na dobę. Skoki narciarskie Daniel Ludwiński daniel.ludwinski@polskapress.pl 50 dni przed rozpoczęciem zimowych igrzysk w Pekinie coraz więcej wiadomo na temat skoczni, na których odbędzie się olimpijska rywalizacja. Zawodnicy na razie skupiają się jednak na tym. co bezpośrednio przed nimi -w weekend kolejny PŚ. tym razem w Engelbergu. Dotąd chińskie skocznie poznał tylko jeden Polak, Andrzej Szczechowicz, który brał udział w Pucharze Kontynentalnym wkombinacjinorweskiej. 21-la-tek wrócił już z Azji i podzielił się wrażeniami. - Same skocznie nie różnią się niczym specjalnym od innych, są przyjemne do skakania - powiedział Szczechowicz w rozmowie ze skijumping.pl. - Duża przypominała mi trochę tę z Planicy, ponieważ w pierwszej fazie lotu leci się wysoko nad bulą. Co do warunków wietrznych, to skocznia posiada siatki u góry chroniące przed wiatrem z tyłu oraz wia-trochrony po bokach. Namniej-szej skoczni trochę kręciło, na dużej był fajny wiatr Kamil Stoch stał już na podium zawodów Pucharu Świata w Klingenthal - wszystko wskazuje na to. że jego forma rośnie pod narty. Wszystko w granicach normy, nie dało się odczuć, by ten wiatr naprawdę utrudniał skakanie. Obiekty „Snow Ruyi" w swojej symbolice i aranżacji otoczenia nawiązują do chińskiego berła-talizmanu Ruyi, które ma przynosić szczęście i spełniać marzenia, w tym przypadku te olimpijskie. W Engelbergu w siódemkę Na razie przed nami są jednak kolejne konkursy Pucharu Świata, ostatnie przed krótką świąteczną przerwą i rozpoczynającym się 28 grudnia Turniejem Czterech Skoczni. W reprezentacji Polski na zawody w Engelbergu znów znalazło się nie czterech, a siedmiu skoczków - oprócz Kamila Stocha, Pawła Wąska, Aleksandra Zniszczoła i Piotra Żyły w Szwajcarii wystąpią również Dawid Kubacki, Klemens Mu-rańka i Andrzej Stękała, którzy ostatnio szukali formy w Ram-sau. Transmisje zawodów w Engelbergu w TVN, Eurosporcie 1 i Playerze. ©® Progjam Pucharu świata wEngełwgu: piątek-77:00-kwalifikacje sobota: 15:00 - seria próbna, 16:00 - konkurs niedziela: 14-30 - kwalifikacje, 16:00 - konkurs Wszyscy liczymy na to. że nasi skoczkowie narciarscy staną na podium również w Pekinie rezerwować środki na nagrody chętnie wydamy znacznie wię- na co, bo działacze liczą na pra- pieniężne dla medalistów, choć cej - podkreślał Kraśnicki. wie 60-osobową reprezentację podczas igrzysk zimowych za- Z kolei również obecny na Polski w Pekinie. zwyczaj zdobywamy mniej konferencji minister sportu itu- - Jużwsamymshorttracku medali niż podczas letnich, rystyki Kamil Bortniczukprzy- zanosi się na rekordową liczbę Dzięki wsparciu sponsorów znał, że na przygotowania do sześciu osób. Pewnych kwalifi- uzbieraliśmy już na ten cel pra- igrzysk związki sportowe otrzy- kacji na razie jest również troje wie 3 miliony złotych. Bardzo mały już prawie 100 min zł. Jest łyżwiarzy figurowych i dziesię- 28 sport Glos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 ^WPLOM Cztery medale dla Skalara Słupsk. Jeden krążek dla Soleksu Lębork 16-letnia Wiktoria Paiicka ze w Gliwicach Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz \ @polskapress.pi jĘ;f ■' Pływanie W zimowych mistrzostwach Polski U-16 w pływaniu startowało trzech przedstawicieli Skalara Słupsk i jedna reprezentantka Soleksu Lębork. Znakomitą dyspozycję zaprezentowała słupszczanka Wiktoria Paiicka. która zdobyła trzy medale (2 srebrne, 1 brązowy). Szkoda, że zabrakło złota. Srebro wywalczył Dawid Plaga ze Słupska. Również dobrze spisała się lęborczanka Weronika Klejna (Sołex), która zdobyła jed«i krążek koloru brązo-wego. Tak więc powody do satysfakcji i radości ma Słupsk i Lębork. Gratulujemy i życzymy sukcesów na następnych mistrzostwach Polski! Trzydniowe zimowe mistrzostwa Polski szesnastolatków (dotyczy dziewcząt i chłopców) rozgrywane były na pływalni w Gliwicach. Do rywalizacji przystąpiło 340młodych osób, które reprezentowały 102 kluby. Wiktoria Paiicka (Skalar Słupsk) ma powody do satysfakcji, bo wywalczyła trzy medale. Wszystkie były w stylu grzbietowym. Dwa srebrne krążki wypływała na dystansach: 100 metrów (1.01,62 min) i na 200 m (2.14,19 min). Do swojego dwukrotnego dorobku srebrnego W. Paiicka dorzuciła jeszcze brąz na 50 m z czasem 29,06 s. W Gliwicach pływali też dwaj zawodnicy Skalara, koledzy Wiktorii Palickiej. Dotychczasową kolekcję medalową dla słupskiego klubu powiększył o jeden srebrny krążek Dawid Plaga. Słupszczanin zdobył go na 400 m stylem zmiennym. Jego czas 4.25,60 min jest nowym rekordem województwa pomorskiego 16,17 i 18-latków. D. Plaga rywalizował jeszcze w trzech innych konkurencjach. Oto jego miejsca: piąte na 200 m stylem zmiennym (2.04,61 min) oraz szóste na 50 m stylem motylkowym (25,18 s) i na 100 m stylem zmiennym (58,57 s). Lęborczanka Weronika Klejna jest dumna ze zdobytego brązu w Gliwicach blisko podium Wiktoria Paiicka z trenerem Maciejem Kowalewskim Gracjan Krumplewski nie stanął na podium, ale i tak poczynił spore postępy. Jego wyczyny na gliwickiej pływalni to: szósta lokata na 50 m stylem dowolnym (23,34 s) i dziewiąta pozycja na 100 m st. dow (51,70 s). - Jestem zadowolony z postawy mojej zawodniczki Wiktorii Palickiej, która dobrze się rozwija. W tej grupie wiekowej ma bardzo utalentowaną i poważną rywalkę, którą jest Laura Bernat (AZS UMCS Lublin). Na podium z numerem dwa zadowolony Dawid Plaga Mimo bardzo młodego wieku lublinianka zaliczyła już udział w igrzyskach olimpijskich Tokio 2020, które z powodu pandemii odbyły się wyjątkowo w tym roku. Również w 2021 roku Bernat przed wyjazdem do stolicy Japonii została mistrzynią Europy juniorek. Obecnie lublinianka jest poza zasięgiem dla krajowych pływaczek i dlatego srebrne medale Wiktorii mają cenną wartość. Teraz trzykrotna medalistka będzie miała trochę luźniejszy okres, ale nie ma mowy o przerwie w treningach w okresie świą-teczno-noworocznym. Nasze szkolenie będziemy nadal kontynuowali. Naszym głównym celem jest zdobycie przepustki przez Palicką na mistrzostwa Starego Kontynentu w 2022 roku - oświadczył Maciej Kowalewski, słupski trener Skalara, który zajmuje się szkoleniem Palickiej. Trenerem D. Plagi i G. Krumplewskiego jest Dariusz Grondzie wski, który tak ocenił występy swoich podopiecznych. - WynikiDawidaiGracjanato bardzo ścisła czołówka wśród szesnastolatków naszego kraju. Obaj dobrze się rozwijają i robią postępy. Plaga zdobył swój pierwszy medal rangi mistrzostw Polski i każdy start w Gliwicach dawał jemu kwalifikacje do głównych finałów. Zanotował duży progres w tym roku. Krumplewskięmu do medali niewiele już brakuje. Przyszłość może być ciekawa przed obydwoma moimi podopiecznymi - dodał w optymistycznym tonieD. Grondziewski. Powody do radości ma Weronika Klejna, bo potwierdziła przynależność do bardzo ścisłej czołówki krajowej. Szesnastolatka lęborskiego Soleksu zdobyła jeden medal. Dokonała tego w wyścigu na 200 stylem klasycznym (2.31,19 min). Lęborczanka pływała jeszcze na 50 m i na 100 m stylem klasycznym, zajmując dwa razy siódme miejsce z czasami 33,51 s i 1.12,29 min. - Każdy medal dla naszego klubu jest sukcesem. Nie ukrywam zadowolenia z występów Weroniki Klejny w tych mistrzostwach, bo rywalizacja była na dobrym poziomie, a jej najgroźniejsze rywalki miały wyśmienitą formę. Do krążka z najszlachetniejszego kruszcu niewiele zabrakło mojej podopiecznej. Nasza praca szkoleniowa prowadzona jest we właściwym kierunku. Brąz z Gliwic jest sto czterdziestym trzecim medalem w mistrzostwach Polski zdobytym dla Lęborka - oznajmił Dariusz Gromulski, trener Soleksu i twórca sukcesów lęborskiego pływania, które w tym roku uzyskało pełnoletność, bo obchodziło 18 lat istnienia. ® Grupa Sierleccy Czarni Słupsk zagra w sobotę ze Spójnią Stargard Knszykóulca Michał Piątkowski michal.piatkowski@połskapress.pi V Trwa maraton domowych meczów słupszczan. To już trzecie spotkanie z rzędu rozegrane na własnym parkiecie. Słupscy fani liczą, że po ostatnim zwycięstwie słupscy koszykarze wrócili na zwycięską ścieżkę. Jednak o zwycięstwo w tym pojedynku na pewno będzie trudniej niż w poprzednią niedzielę z GTK Gliwice. Spójnia to drużyna świeżo po przebu- dowie, która odzyskała pewność siebie, co pokazało chociażby ostanie zwycięstwo z włocławskim Anwilem. Podopieczni Marka Łukom-skiego (trener prowadził kiedyś ekstraklasową drużynę w Słupsku) 9 zagrali znakomicie w ataku, aplikując przeciwnikom 95 punktów, a na parkiecie szaleli Justin Gray - autor 25 punktów, w tym sześć celnych rzutów za trzy punkty oraz Bay-lee Steele, który zapisał na swoim koncie 22 oczka. Obecnie sobotni przeciwnicy Czarnych zajmują w ligowej tabeli 12 miejsce. BiilyGarrettwataku Wygrali sześć spotkań, siedem razy schodzili z parkietu jako pokonani. Dwie rzeczy nad jakimi Grupa Sierleccy Czarni musiała trenować w tygodniu poprzedzającym spotkanie to bez dwóch zdań - rzuty osobiste oraz dystansowe, ponieważ to te dwa aspekty były najczęściej wymienianymi przyczynami ostatnich porażek naszego zespołu. Bardzo ważna będzie też dyspozycja kapitana - Marka Klassena. § Rozgry wający po raz kolejny przeplata bardzo udane mecze z tymi kompletnie nieudanymi, w których często gra deprymująco - popełniając dziecinnie proste straty. Choć wiadomo było o tym już od jakiegoś czasu, teraz wiemy to oficjalnie. Adrian Kor-dalski odchodzi z klubu po ponad trzech latach gry. Rozgrywający był jednym z najważniejszych elementów układanki Mantasa Cesnauskisa, która zapewniła Czarnym upragniony awans do ekstraklasy. Z klubem rozstał się za porozumieniem stron, a przyczyna dla wszystkich była jasna i klarowna. Kordalski nie był zado- wolony z czasu jaki spędzał na parkiecie i postanowił zmienić otoczenie i najprawdopodobniej wrócić na pierwszoligowe parkiety. Jego nowym pracodawcą powinien zostać Turów Zgorzelec. Ekipa ze Słupska cały czas radzić sobie będzie musiała bez swojego opiekuna - Mantasa Cesnauskisa. Trenera Czarnych czekają jeszcze dwa mecze przerwy, co jest spowodowane karą nałożoną przez ligę za nie-sportowe zachowanie w meczu z Twardymi Piernikami. Początek spotkania już w sobotę -18 grudnia o godzinie 15 30. ©® DODATEK SPECJALNY GŁOSU W 51. ROCZNICĘ WYDARZEŃ GRUDNIOWYCH STOCZNIA WYRUSZYŁA NA PAŁAC GRUBEGO Piątek. 17 12 2021 3 m i ■ . > :-i ^ .... : "i..... , < ■ :ir'; •# r' ffci -" n r I & •»: ;; v>. , :' t-■ *■■ • :: ?#%' ■ r daiftk ,1§t *™i|L3 MH ■P • ■ : - * ił (J1-'1'! " ■)» J- -y DODATEK SPECJALNY nGłos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 Szczecin Michał Elmerydl michal.elmervch@polskapress.pl Skończyły się już lata 60. Lata -jak chciała władza i część społeczeństwa - małej stabilizacji. I to skończyły się nieco wcześniej niż z rzeczywistym końcem dekady. Dokładnie dwa lata wcześniej, bo w marcu 1968 roku. To wówczas zdarzył się pierwszy po 1956 roku bunt społeczny. Jego motorem nie byli jednak robotnicy, ale młodzież. - Młodzież akademicka została oszukana i sprowadzona przez wrogie socjalizmowi siły na fałszywą drogę. Siły te zasiały wśród studentów ziarna awanturniczej anarchii łamania prawa. Posługując się metodą prowokaq"i wzburzyły umysły części młodzieży. Parły do wywoływania starć ulicznych do przelewu krwi- grzmiał z mównicy podczas spotkania z warszawskim aktywem partyjnym Władysław Gomułka, I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Okazuje się, że gomułkow-ska wizja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej coraz bardziej różni się od tej, jaką ma społeczeństwo. Udział polskich żołnierzy w tłumieniu Praskiej Wiosny budził złe skojarzenia. Rządząca ekipa z towarzyszem Wiesławem, czyli Gomułką i Józefem Cyrankiewiczem jako premierem nie radziła sobie też z gospodarką. - Metody naszej działalności na froncie gospodarczym będą przyspieszać dalsze procesy reform, planowania i zarządzania - zapewniał premier. Wprawdzie na pierwszych stronach ówczesnych gazet nie sposób znaleźć słowa kryzys, ale ludzie czuli go już za swoimi plecami. Władza również i starając się go zażegnać, postanowiła podnieść ceny przede wszystkim mięsa i jego przetworów. Krok ku przepaści został zrobiony. W pierwszych dniach grudnia 1970 roku upadająca gospodarka zeszła jednak na moment na dalszy plan. Do Polski z pierwszą powojenną wizytą przyjechał bowiem kanclerz Niemieckiej Republiki Federalnej Willy Brandt. Szef rządu zachodnich Niemiec złożył wieniec pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Przyklęknął nawet przed pomnikiem Bohaterów Getta. Polska opinia publiczna ten obrazek oficjalnie mogła zoba- Rada Ministrów na posiedzeniu w dniu 12 grudnia bieżącego roku podjęła uchwałę o zmianie cen detalicznych szeregu wyrobów. - V 1? : ma Budynek Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej obrzucono kamieniami i butelkami z benzyną wieczorem 17 grudnia Grudzień 1970. Rewolta Szczecińska - zapis wydarzeń dzień po dniu czyć dopiero po 1989 roku. Jednak Brandt przede wszystkim podpisał układ o normalizacji stosunków pomiędzy Polską Rzeczpospolitą Ludową a NRF. Granica na Odrze i Nysie po raz pierwszy została oficjalnie uznana przez stronę niemiecką. Chociaż doniosły w skali światowej, akt podpisania układu okazał się zupełnie nieistotny dla sytuacji w Polsce. Zachwyty nad polityką zagraniczną ekipy Gomułki w żaden sposób nie mogły przykryć szarości tamtych dni. A właśnie tę szarość widzieli przede wszystkim ludzie w kraju. Z całą pewnością nie spodziewali się, co może zdarzyć się już za kilka dni. 11 grudnia1970roku. piątek Do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia pozostały niespełna dwa tygodnie, dokładnie 13 dni. Zachmurzenie duże, możliwa mżawka. Taką pogodę na ten dzień prognozowali synoptycy. Kiedy patrzy się na zdjęcia sprzed 50 lat, widać szare miasto. Nie ma w nim przedświą- tecznej radości, zamiast niej na twarzach ludzi zmęczenie. - Przekazuję wam wszystkim serdeczne osobiste pozdrowienia od towarzysza Wiesława i od towarzysza Cyrankiewicza - mówią partyjni kacykowie na partyjnych spotkaniach. Te słowa, tylko potęgują ten przejmujący obraz. Jutro rusza sprzedaż choinek - informuje szczecińska prasa. Tak, jakby dziennikarze na siłę próbowali przekonać, że już za chwilę, za moment wszystko będzie normalnie. Drzewka sprzedawane będą w kilkunastu miejscach, a ich dystrybucją zajmie się Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Opałem i Materiałami Budowlanymi. Za drzewko trzeba było zapłacić 35 zł. Dwumetrowa sztuczna choinka oferowana w szczecińskich sklepach mogła kosztować dziesięciokrotnie więcej niż żywe drzewka. A tymczasem w zaciszu gabinetów o 13.30 komendant wojewódzki Milicji Obywatelskiej, przy udziale kierownika admi- nistracyjnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR prowadzi odprawę naczelników wydziałów Komendy Wojewódzkiej MO w sprawie zabezpieczenia akcji „Jesień 70". Kryptonimem tym objęto działania mające zapobiegać niepokojom społecznym, po zaplanowanych na 13 grudnia podwyżkach cen przede wszystkim mięsa i jego przetworów. - Konieczność tego kroku została naświetlona w liście Biura Politycznego do organizacji partyjnych -przekonuje Gomułka. Milicja uruchamia specjalny węzeł łączności. 12 grudnia, sobota Utrzymanie w Polsce jakiejkolwiek decyzji władz w tajemnicy jest rzeczą praktycznie niemożliwą. Tak też się stało z planowanymi podwyżkami cen. W jakiś sposób naród, a przynajmniej jego część, dowiedziała się o planach rządu i sekretariatu partii. Nieznana z imienia pani Andruszewska szyfruje przed południem depeszę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Autorem jest komendant wojewódzki milicji w Gdańsku płk Roman Kolczyński, który melduje, że w związku z akcją „Jesień 70" po godzinie dziewiątej zaobserwowano w kilku miastach na terenie województwa wzmożony wykup niektórych artykułów spożywczych: cukier, mąka, smalec, przetwory mięsne, wódka, sól. Zjawiska te wystąpiły na terenie miast: Gdańska, Gdyni, Sopot, Lęborka, Tczewa, Kartuz, Kwi-dzynia. Zakłóceń porządku publicznego nie odnotowano. Naród miał nie wiedzieć, ale się dowiedział. Do Wigilii zostało dokładnie tyle samo dni, ile minęło od początku miesiąca -12. Wieczorem w radiu i telewizji pojawił się komunikat o podwyżkach. „Rada Ministrów na posiedzeniu w dniu 12 grudnia bieżącego roku podjęła uchwałę o zmianie cen detalicznych całego szeregu wyrobów. Nowe ceny detaliczne obowiązywać będą od dnia 13 grudnia bieżącego roku. Obniża się ceny de- taliczne następujących grup, wyrobów średnio w procentach. Wyroby farmaceutyczne o 31%, lampy, tranzystory i części radiowo-telewizyjne. Jednocześnie zostają podwyższone ceny następujących grup, artykułów średnio w procentach. Mięso i przetwory mięsne o 17,6%, w tym mięso wołowe o 19,1%, mięso wieprzowe o 16,9%, słonina o 11,1%, smalec o 33,4%..." 13 grudnia, niedziela Od sobotniego wieczora wszystko jest już jasne. „Obniża się ceny detaliczne następujących grup, wyrobów średnio w procentach papa asfaltowa o 26,6%. Jednocześnie zostają podwyższone ceny następujących grup artykułów średnio w procentach: przetwory mięsne o 18%, podroby 014%..." Niedzielne wydanie organu Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej „Trybuna Ludu" drukuje sążnisty komunikat z wyszczególnieniem wszystkich zmian. - Dotychczasowe ceny na znaczną większość artykułów żywnościowych nie pokrywały kosztów ich produkcji, a nawet w poszczególnych przypadkach nie pokrywały kosztów skupu samych płodów rolnych - tłumaczy spiker na antenie Polskiego Radia. O 7. 30 na biurko dyżurnego ministra spraw wewnętrznych trafia szyfrówka ze Szczetina, podobna jak dzień wcześniej z Gdańska. Opis sytuacji w województwie szczecińskim. Informacja 0 tym, że poprzedniego dnia społeczeństwo wykupywało artykuły spożywcze, a w mieście pojawiły się wrogie napisy: „Precz z Gomułką", „Precz z okupacją bolszewików", „Śmierć czerwonej bur-żuazji". Nie tylko Szczecin, ale 1 inne miasta protestują przeciwko aroganckiej, wprowadzonej na kilkanaście dni przed świętami w okresie wzmożonych zakupów, podwyżce. Po południu w Elblągu na szybie sklepu mięsnego pojawia się napis „Gdzie jest smalec precz z socjalizmem". 14 grudnia, poniedziałek „Uchwała Rady Ministrów o zmianie cen detalicznych artykułów żywnościowych i przemysłowych jest posunięciem o wielkiej doniosłości dla dalszego rozwoju gospodarczego Polski. Zmiany cen dotyczą większości towarów powszechnego użytku, przy czym, jak wynika z komunikatu, podwyżką objęte są przede wszystkim artykuły żywnościowe, zaś obniżką artykuły przemysłowe" - tłumaczy podwyżkę szczecińska prasa. Podwyżkę o 1/3 ceny smalcu Polacy mieli uznać za krok o wielkiej doniosłości dla dalszego rozwoju gospodarczego. Nie uznali. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.12.2021 DODATEK SPECJALNY m - Jeśli obniżki cen przyjmowane są przez społeczeństwo z zadowoleniem, to podwyżki są niepopularne - stwierdza odkrywczo Gomułka. Z Choszczna nadeszła informacja, że na terenie miasta dokonany został wrogi napis na parkanie szkoły. „Precz z podwyżką precz z Gomułką chuje pierdolone". Wrogie napisy to był jedynie wstęp. W Gdańsku robotnicy Stoczni imienia Lenina wyszli z zakładu śpiewając Międzynarodówkę i hymn Gwardii Ludowej. Pochód dotarł pod Komitet Wojewódzki PZPR. „Sekretarza wyprowadzić tyłem, nawet kosztem rozpieprzenia komitetu" - słychać polecenia na zachowanych milicyjnych taśmach. Robotnicy przejmują radiowóz z aparaturą, nagłaśniającą proklamują strajk i zwołują się na następny dzień w tym samym miejscu. Godzina 18:15, Gdańsk. Demonstranci atakują Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Próbują podpalić budynek. Zostaje spalona drukarnia w suterenie. „Rozwijaj działanie, bo roz-pierdolą komitet..." - rozkazują milicjanci ze sztabu milicjantom broniącym komitetu. Do obrony zostają skierowane dodatkowe oddziały milicji i wojska. „Dojedzie jeszcze stu żołnierzy. Zrobią szpaler i przejdzie pierwszy" - komendy są proste. Tłum zostaje wyparty. Do 23 trwają zamieszki w całym mieście. 15 grudnia, wtorek „Stały naprzeciw siebie dwa fronty. Front tłumu wołający: chleba, sprawiedliwości. A po drugiej stronie bariery opancerzona milicja" - wspomina świadek gdańskich wydarzeń. „Chcemy chleba", „żądamy starych cen", „żądamy podwyżki zarobków" - pod takimi hasłami i z takimi okrzykami wychodzą na ulicę robotnicy Trójmiasta. Przed ósmą, kiedy tłum szturmuje budynek Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Gdańsku, padają pierwsze strzały. „Słychać strzały z broni krótkiej. Słychać strzały z broni krótkiej" - meldują oddaleni od centrum akcji milicjanci. O dziewiątej najwyżsi partyjni i państwowi decydenci spotykają się z pierwszym sekretarzem PZPR Władysławem Gomułką. Omawiane są plany użycia wojska i milicji w poszczególnych miastach Wybrzeża. Ostateczne decyzje zatwierdza ustnie Gomułka na mocy niepisanego autorytetu partyjnego. - Drogę do tego celu, wskazuje i wytycza partia. Nasz Komitet Centralny - zwykł mawiać towarzysz Wiesław. Chodzi o użycie broni w przypadku podpalania czy niszczenia obiektów publicznych i atakowania mundurowych. Na Wybrzeżu wprowadzony zostaje stan wojenny, a w Gdańsku godzina milicyjna. „Paragraf pierwszy, punkt pierwszy: wprowadza się na terenie miast Gdańska, Gdyni i Sopotu zakaz opuszczania mieszkań w godzinach od 18 wieczorem do 5 rano. Punkt drugi: zabrania się gromadzenia w miejscach publicznych bez względu na porę dnia" -ogłasza radiowy spiker. Popołudniu jednostki MO otrzymują zarządzenie 0108 Ministra Spraw Wewnętrznych określające warunki użycia broni. O dziewiętnastej telewizja emituje wystąpienie wicepremiera Stanisława Kociołka. Potępiające wystąpienia robotnicze. „Stało się tak, że w Gdańsku spalone zostały obiekty o publicznym przeznaczeniu, że zniszczono i splądrowano dziesiątki sklepów. Na ulicach był rozbój i były napaści. Poranieni zostali, niektórzy ciężko i są w beznadziejnym stanie funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej, ormowcy, żołnierze i oficerowie Wojska Polskiego. Są 33 ciężkie obrażenia, jest 5 zgonów. Bandy. Bo inne określenie jest tu za słabe. Czynnie, agresywnie i napastliwie przeciwstawiały się działaniom tak ludzkim i powszechnie zrozumiałym, jak gaszenie pożarów, ratowanie ludzi, którym groziła śmierć w ogniu, udzielanie pomocy poranionym" Demonstrują robotnicy w Gdyni i Elblągu. W Szczecinie względny spokój. 16 grudnia, środa W Trójmieście wrze. „Zamieszki zostały wykorzystane przez elementy chuligańskie i niszczycielskie" - donosi radio. Do Gdańska wkraczają oddziały pancerne, które obsadzają obiekty użyteczności publicznej. Redę gdańską blokują cztery okręty marynarki wojennej. A w szczecińskiej prasie? „Każde odchylenie na szalach równowagi rynkowej to sygnał, że w gospodarce zarysowują się wyraźne nieprawidłowości. Wśród nich niepoślednie miejsce zajmuje właśnie układ cen, które w myśl zasad rachunku ekonomicznego powinny uwzględniać rzeczywiste koszty produkcji oraz stosunek podaży towarów do faktycznego zapotrzebowania. Jeśli są niższe od rzeczywistych kosztów produkcji, to straty z tego tytułu trzeba pokrywać z budżetu państwa i rosną one wprost proporcjonalnie do popytu" - piszą dziennikarze. - Mimo deficytowych ceny na chleb, kasze makaron i mąkę. Spożycie tych artykułów nie tylko nie wzrastało, lecz nawet nieznacznie się zmniej- szyło w ostatnich latach - tłumaczy Gomułka. Próba racjonalizacji tego, co się stało, jest co najmniej naiwna. Trudno uwierzyć, żeby dziennikarze nie mieli świadomości tego faktu... Chociaż... może rzeczywiście. Przed szóstą rano nadany zostaje szyfrogram do dyżurnego gabinetu ministra spraw wewnętrznych o sytuacji na terenie województwa szczecińskiego dotyczący akcji „Jesień '70". Ocena: ogólny spokój i bez zakłóceń. W Moskwie zapadła decyzja, że czas Gomułki minął. W Polsce ma nastąpić zmiana warty. Informację tę wicepremierowi Piotrowi Jaroszewiczowi przekazuje Aleksiej Kosygin - sowiecki premier. 17 grudnia, czwartek -przedpołudniem „ W Gdańsku spokój, a w Gdyni jest proszę ciebie draka" - melduje milicja z Trójmiasta ministrowi w Warszawie. Od rana w stolicy nie milkną telefony. Niektóre trójmiejskie stocznie zawiesiły pracę, ale robotnicy nic o tym nie wiedząc, pojechali do zakładów. O szóstej ze Szczecina wychodzi szyfrogram do dyżurnego gabinetu ministra spraw wewnętrznych. W województwie szczecińskim akcja „Jesień' 70" przebiega bez zakłóceń. Jest spokój. O tej samej godzinie przez stacji SKM Gdynia Stocznia tłum napiera na pojazdy wojskowe. Pada strzał armatni z czołgu, oddziały milicji i wojska otwierają ogień. „Kurwa jego mać, no. A ilu jest tam zabitych i rannych? A ta, to takie tajemnice są. Ta-jemniczyjesteście, cholera. Rozumiem. Dobra, to zadzwoń potem, bo teraz zajęty jesteś i nie możesz mówić" - warszawski sztab próbuje dowiedzieć się, co naprawdę się wydarzyło. Według ustaleń prokuratury śmierć poniosło 10 osób. „O dziesiątej będzie wiec na stoczni szczecińskiej" - informuje ministerstwo Szczecin. Trzy godziny później w Szczecinie już nie jest spokoj- nie. Zaczyna się wiec w stoczni remontowej „Gryfia". Godzinę później wiecuje już Warski, czyli szczecińska stocznia. 010 45 stoczniowcy wychodzą na ulicę. Ministerstwo rozmawia ze szczecińską milicją „ - Wkroczyć i rozpędzić dopóki jest mała grupa, bo się potem oblepi ibędzie parę tysięcy. - Tak jest, towarzyszu ministrze - Zrób to bardzo energicznie, żeby się Gdańsk nie powtórzył". Kierownik sztabu płk Szymon Karpik wydaje podpułkownikowi Lucjanowi Ligęzie polecenie użycia sił ZOMO i zatrzymania grupy osób, która wyruszyła ze Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego. Ppłk Lucjan Ligęza ma rozbijać, rozpraszać oraz zatrzymywać wszystkich, którzy są w stoczniowych kaskach. Stoczniowcy chcą iść w kierunku Wojewódzkiej Rady Narodowej. Milicja ma uderzyć na tłum przed Wałami Chrobrego. Przed bramą Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego gromadzi się około 100 osób, a na zewnątrz bramy około 2000. Samochody przed stocznią i tramwaje są zatrzymywane, wykonywane są na nich białą kredą napisy o treści „strajk", po czym zostają puszczone w trasę. W rejonie Teatru Polskiego do tłumu przyłącza się kolejna grupa osób. Rozpoczyna się szczeciński krwawy czwartek. „Wyszli ze stoczni. Idą w kierunku śródmieścia. Zaraz dostarczę plan szczegółowy Szczecina... - Mapę Szczecina daj nam... - No właśnie melduję... Już dostarczam" Wiceminister Spraw Wewnętrznych gen. Tadeusz Pietrzak wyraźnie zainteresował się Szczecinem. 17 grudnia, czwartek południe Milicja nie próżnuje. „Rozpędzono w pobliżu Rady Narodowej, przesunięto się w inne miejsce. Ponieważ nie mieliśmy środków che- Kiedy protestujący wdarli się do płonącego budynku Komitetu Wojewódzkiego PZPR z wnętrza wyrzucali dokumenty micznych doszło do walki po prostu wręcz" - melduje Szczecin do Warszawy. Rozbicie tłumu zajmuje milicjantom dziesięć minut. Pluton funkcjonariuszy MO zostaje wycofany z Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Otrzymuje rozkaz dołączenia do 5. Kompanii kapitana Władysława Słowika w celu wspólnego działania i wsparcia w rejonie Teatru Polskiego. Część tłumu wycofuje się w kierunku Famabudu. 012.30 przerywa pracę załoga Stoczni Remontowej „Pamica". „Wyszli na tę ulicę Gdańską. Jaka siła, jeszcze nie dali" - oficer dyżurny w Warszawie informuje wiceministra. Zarządzone zostaje zamknięcie dla ruchu drogowego ulicy Gdańskiej. Robotnicy wydali bitwę milicji na ulicy Dubois. „Atakują MO kamieniami" -kolejny milicyjny meldunek Kompania podpułkownika Lucjana Ligęzy potrzebuje wsparcia i melduje o wycofaniu się wobec zagrożenia przez tłum z dwóch stron. Zgłoszone zostanie zapotrzebowanie na środki chemiczne dla Kompanii. Minister decyduje: „ - Jest tam Michał? -Jest. - Powiedz mu: 10 tysięcy środków specjalnym samolotem do Szczecina" Tłum demoluje ulicę Dubois. W związku z brakiem środków chemicznych jednostki MO stopniowo wycofują się. Zgłoszenie podpalenia milicyjnej nysy. Wysłana zostaje straż pożarna. „ - Towarzyszu ministrze, w wyniku walki wręcz i starcia się tłumu podpalono nam jeden samochód" - melduje Szczecin. W kierunku ulicy Ludowej promami przeprawia się załoga stoczni rzecznej i stoczni remontowej „Gryfia". Sztab w Szczecinie zarządza zablokowanie ulic Starzyńskiego, Matejki i Malczewskiego przy parku Żeromskiego w kierunku ulicy Dubois. 5. Kompania zgłasza wycofywanie się z rejonu ulicy Dubois wobec przewagi tłumu i groźby otoczenia. Tłum atakuje! W alei wyzwolenia przed sklepem mięsnym zebrało się około trzydziestu osób. Ze stoczni remontowej „Gryfia" wychodzą ludzie i idą w kierunku stoczni Warskiego. Muszą iść piechotą, bo nie kursują tramwaje. na ulicach Szarotki i Malczewskiego rany odnoszą milicjanci. Przy ulicy Firlika rabowane są sklepy, płonie kolejny samochód milicyjny. Na ulicy Parkowej podpalona zostaje placówka ORMO na ulicy Swa-rożyca leży ciężko ranny milicjant. Do akcji skierowane zostają transportery SKOT. Minister dopytuje: „ - Ale wozy pancerne z wojskiem czy z milicją? - Bez wojska, one zostały wypuszczone puste, teraz do- łączyła milicja i działają wspólnie... - Rozumiem, ale to są te sześć, które dostaliście do dyspozycji. - Tak jest. - Rozumiem." Pod Komitetem Wojewódzkim w Szczecinie jest już około 15 tysięcy osób. Szczecin melduje, miijister dopytuje. Mamy sześć kompanii milicji zmobilizowanych i te sześć kompanii w tej chwili działa. -A ORMO macie? : Mamy. Batalion. Ale on jest wykorzystywany przez dyrekcję stoczni, bo tam sport i razem z dyrekcją z aktywem partyjnym czuwa nad porządkiem w stoczni". 17 grudnia, czwartek popołudnie i wieczór W gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR kamieniami wybijane są szyby, a w jego stronę rzucane są także butelki z benzyną. Komitet, areszt śledczy, telewizja i konsulaty zabezpieczone są przez wojsko. „Na razie działamy w Szczecinie bez ognia" - minister przekazuje komuś bieżące informacje. Tłum opanowuje plac Hołdu Pruskiego. 14.35 Komitet płonie. „Pali się gmach KW, garaże. Pracownicy KW wyszli tylnym wyjściem także nikogo nie ma w gmachu. Straż pożarna została dopuszczona i bierze udział w akcji" - Warszawa dostaje najświeższe informacje. Na ulicy Staromłyńskiej stoi samochód i rozdaje benzynę. Podpułkownik Lucian Ligęza ma natychmiast uderzyć na tłum w kierunku Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Tłum wdziera się jednak do siedziby KW PZPR. Rozkaz zostaje odwołany, a siły mająbyć skoncentrowane na ulicy Starzyńskiego. Atak na komendę wojewódzką? Tak., dużo tam jest? - Jest sporo takich wyrostków i atakują kamieniami. - Kamieniami? Kamieniami to jeszcze pół biedy". Komenda wojewódzka Milicji Obywatelskiej zostaje podpalona oraz zaatakowana kamieniami i butelkami z benzyną. Wciąż płonie Komitet i Księgarnia opodal. „ - Nie dajcie się do cholery w tej komendzie, jak Boga kocham. - Zrobimy wszystko... - Słusznie ja tam hałas słyszę nielichy. Hałas tam słychać. -Nie rozumiem... - Co tam za hałas słyszę? - No to ci demonstranci rzucają kamieniami, bo ja tu od frontu jestem. - Aha, to od frontu jesteście? To szafę wstawcie w okno". Padają pierwsze strzały pod komendą milicji, siedzibą Prokuratury Wojewódzkiej ęraz Wojewódzkiego Aresztu Śledczego. IV DODATEK SPECJALNY Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17,12.2021 v W Szczecinie trwają walki. Tymczasem w Warszawie Władysław Gomułka przestrzega współtowarzyszy, że jeśli wejdą wojska radzieckie, wówczas rząd i PZPR nie będą miały żadnego autorytetu. Wówczas nic nie będziemy warci. Przed dziewiętnastą sytuacja przed KW zostaje opanowana przy pomocy wojska. Rabowane są sklepy przy placu Lotników, ulicy Krzywoustego i alei Wyzwolenia. Płonie fragment budynku Prezydium Miejskiej Rady Narodowej przy placu Dzierżyńskiego i stołówka przy Małopolskiej. Jest wieczór. Po dwudziestej pierwszej podpułkownik Bernard Wojciechowski melduje, że do godziny 21:10 aresztowano 110 osób. W komendzie miejskiej Milicji Obywatelskiej znajduje się 63 mężczyzn i 12 kobiet. Godzinę później komendant wojewódzki milicji Obywatelskiej płk Julian Urantówka wydaje dyspozycje, aby przesłuchać rannych w szpitalach. Miasto podzielone zostaje na rejony i sektory, które bronione będą przez pułki Wojska Polskiego. „W zawiązku z tą sytuacją zamykam jednostronnie ruch graniczny w Kołbaskowie i Świnoujściu" - zapada ministerialna decyzja. 18 grudnia, piątek „W Szczecinie się uspokoiło. Aresztują, rozpraszają resztę gówniarzy. Częściowo tylko spalił się Komitet, częściowo. Dom Związków Zawodowych w części ugaszono tam. Kawałek tylko Komendy, ale w części administracyjnej bez użycia broni rozwalono to. Niemniej w wyniku wejścia kolumny wojskowej to jakmedytuję wtej Urantówka... No wiesz, tłumy kolumna przeszła stwierdzono sześciu ludzi, no zabitych po prostu" - minister już wie, że i w Szczecinie były ofiary. Poprzedniego dnia nie ukazał się numer szczecińskiej popołudniówki. W „Kurierze" z 18 grudnia próżno szukać informacji o tym, co wydarzyło się w Szczecinie. Chociaż dziennikarze szturm na komendę milicji musieli widzieć z okien, a na plecach czuć żar palącego się Komitetu Wojewódzlaego partii. Minister po raz kolejny dopytuje. „ - Trochę się nadpaliło tego komitetu. - No towarzyszu ministrze, ale... - Budynek komendy też sfaj-czyłsię... - Ja chciałem dwa samochody skierować do komendy milicji. No to jeden samochód to ci wywrócili i z tego nasypu w dół do góry nogami pożarniczy wóz. - Pożarniczy... - A drugi znów bardzo zniszczyli i tych ludzi pobili, cholera. -Cholera". Zamiast informacji o tym, co działosie za ścianą są informa-. cje o zajściach w Gdańsku. Cztery i trzy dni temu. „Zajścia wywołali awanturnicy i wichrzyciele". W Szczecinie powoli opada mgła powstała z mieszanki gazów bojowych i pożarów. Załogi Stoczni Szczecińskiej imieniem Warskiego, Stoczni Remontowej „Gryfia", Famabudu i Fabryki Mechanizmów Samochodowych „Polmo" nie przystępują do pracy. „- Tam było nowe strzały. -Tak? -Nowa salwa była. - A to tego nie znam. - Są ranni. Są zabici i ranni. -Tegonie znam. - Przy bramie kolejowej. Przy wyjściu ze stoczni. Była salwa i są zabici i ranni. Teraz rozmawiali ze Szczecinem i podawali" - do Warszawy dotarła już informacja ze Szczecina. Minister jest zaskoczony. Chociaż Stocznia jest zablokowana i tak do miasta wychodzi około tysiąca osób. „- Sprawa taka. W Szczecinie jest bardzo ciężko, od samego rana wyszedł. W stoczni Warskiego podpalili magazyny, rabują. Wyszło Polmo. Proszę ciebie, włażą na transportery wojskowe. Proszę ciebie stocznia też wychodzi. Komenda już zaczyna być oblegana, a wczoraj jak wiadomo ledwie się utrzymali. Jest niezbędna potrzeba oddaj Piłę i skieruj w kierunku Szczecina" - rozkazy z Warszawy są jasne. Około dziewiątej następuje kolejny szturm na komitet partii. Tym razem to portowcy z Łasztowni i z Ewy. Pracownicy Polmo idą w pochodzie do centrum. W rejonie skrzyżowania placu Żołnierza Polskiego z aleją Niepodległości wojsko używa broni na postrach w obronie komitetu partii. Wysłane zostają dodatkowe siły w postaci kompanii czołgów i baterii do ochrony Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej. Druga bateria skiero-wana zostaje na wsparcie Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Delegat do spraw specjalnych płk Markowski ma dzwonić do Warszawy do generała Tadeusza Tuczapskiego. „U nas bez zmian. To znaczy chuligani siedzą, uczciwi ludzie śpią, a robotnicy strajkują". Po południu stoczniowy radiowęzeł opanowuje Komitet strajkowy, który apeluje do wojska i milicji. Robotnicy nie chcą wychodzić na zewnątrz, tylko pertraktować. O czternastej robotnicy w Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego wybierają 10 osobowy komitet strajkowy. Proklamowany jest strajk okupacyjny. 6 godzin później przedstawiciele 10 zakładów podejmują decyzję o utworzeniu ogólnomiejskiego komitetu strajkowego. Do strajku przyłączają się kolejne zakłady. . * „ 1 u "t - % m !» 4 IV ' •• * - itr «• sf ■*wm- i Pod Komitetem Wojewódzkim w czwartkowe popołudnie zgromadziło się nawet dwadzieścia tysięcy szczecinian 19 grudnia, sobota „Nie żyje tylko jeden żołnierz, Nie wiadomo co to jest, prawdopodobnie samobójstwo" -informacja o śmierci Stanisława Nadratowskiego trafia do ministerstwa. Zostaje wydane zalecenie, aby ludziom udającym się do stoczni nie przeszkadzać i nie blokować wejść. Nie podlegają blokadzie statki białej floty, które przewożą ludzi do pracy w Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego i Stoczni Remontowej Gryfia. W stoczni remontowej Pamica pojawia się hasło „Strajk okupacyjny". „Ja myślę, że oni nie wyjdą. Dopiero po plenum" - władza snuje przypuszczenia. Nocna zmiana w Hucie Szczecin nie wychodzi z pracy. Pierwszy oddział nie przystępuje do pracy w Wiskordzie. Fabryka Mechanizmów Samochodowych Polmo nie pracuje, Fabryka Kabli Załom nie dowozi ludzi do pracy. Port dowozi ludzi własnymi autobusami. Są kolejne hasła w Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego. „Dobro PRL najświętszym naszym obowiązkiem". „Krew przelana przez robotników nie pójdzie na marne". „Popieramy klasę robotniczą Wybrzeża". „Głodny robotnik to nie chuligan". Hydroma strajkuje w Fabryce Konserw Rybnych przy ulicy Dębogórskiej strajkuje 500 osób. Warsztaty Naprawcze Taboru Kolejowego nie przystępują do pracy. W Warskim kolejne hasło brzmi „Strajk, tak wandalizm nie" „Nasze żądania. My robotnicy stoczni imienia Adolfa Warskiego i Szczecińskiej Stoczni Remontowej w pełni solidaryzujemy się z robotnikami Wybrzeża i wysuwamy następujące postulaty, l. Żądamy ustąpienia CRZZ. 2. Domagamy się utworzenia apolitycznych związków zawodowych podległych klasie robotniczej. 3. Żądamy obniżki cen artykułów żywnościowych do poziomu z dnia 12 grudnia 70 roku" - postulaty zostają odczytane przez stoczniowy radiowęzeł. Robotnicy blokują wejście do budynku administracyj- t 4*. ♦. * ą * «• i nego. Nie podejmują pracy: Zakłady Mięsne i Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich „Gryf". Pojawiają się plotki, że stoczniowcy zagrozili zatrudnionym tam podpaleniem, gdyby ci podjęli pracę. Z zajezdni przy ulicy Klonowica wyjeżdżają pojazdy z załogą i transparentami: „Wojsko do koszar". „ - Jak w Szczecinie? - Strajkują. -Siedzą w stoczni? - Siedzą. Komunikacja też jeszcze nie bardzo pracuje" W Warszawie Gomułka chory opuszcza posiedzenie Komitetu Centralnego, chociaż szły mu już na pomoc wojska obrony wewnętrznej. 20 grudnia, niedziela Wciąż z krajowych mediów nie można się dowiedzieć, co wydarzyło się w kraju. W Szczecinie zatrzymane zostają dwa samochody rozwożące prasę i papierosy dla Ruchu. Kierowcy nie chcieli zamazywać namalowanych przez robotników haseł, które łamały blokadę informacyjną narzuconą przez Władzę. Kierowcy twierdzą, że z tymi hasłami kazał im wyjechać dyrektor... Na polecenie dowództwa dywizji płk. Wróblewski zaleca żołnierzom przepuścić do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej delegację Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego Jadącą na pertraktacje wchodzili do Urzędu Wojewódzkiego. - Jak żeśmy wchodzili do Urzędu Wojewódzkiego, tam stały czołgi. Dużo czołgów tam stało. I oficerowie oddali nam honory. Ja do kogoś mówię, wiecie co? To nie jest taka straszna sprawa, o ile oficery nam oddają honory, to znaczy, że problem jednak tkwi głębiej - wspomina jeden członków delegacji. Po godzinie szesnastej I Sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zostaje Edward Gierek. - Stwierdzić musimy, że niestety gdzieś w połowie lat 60-tych po IV zjeździe coraz bardziej zacząjdąwąćznąćospbie kryzys w kierowaniu partią i państwem - mówi w pierwszym wystąpieniu. Stoczniowcy negocjują na Wałach Chrobrego. Pojawia się informacja o opracowaniu komunikatu porozumiewawczego Komitetu Strajkowego z miejscowymi władzami. Zawierającym 16 punktów, w którym zostały wysunięte postulaty wymagające decyzji władz centralnych. Odpowiedź będzie podana do wiadomości w ciągu 3,4 dni. Strajk zostaje zakończony. „- Radiowęzeł stoczniowy... -Orany,.. - Podaje, że to jest komunikat nieprawdziwy. Czy to jest prawda? - Dzwonię, no rany boskie, dzwonię" - władze giną w informacyjnym chaosie. W telewizji o dwudziestej przemawia Edward Gierek. - Towarzysze i obywatele. Rodacy. W dniu dzisiejszym Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej powierzył mi obowiązki pierwszego sekretarza. Zwracam się więc do was w imieniu partii. Zwracam się z gorącym apelem. Do wszystkich polskich robotników, do wszystkich ludzi pracy wyciągnijmy razem wnioski z bolesnych doświadczeń ostatniego tygodnia. 21 grudnia, poniedziałek Niedzielna informacja okazała się nieprawdziwa. Strajk w stoczni trwa. „Tu mówi Szczecin. Tu mówi Szczecin. Jak się dowiadujemy dzisiaj szereg dalszych zakładów nie pracowało normalnie" O poranku w Famabudzie nadal widoczne są hasła na budynkach. W rejonie zakładu stoją pikiety. W Przedsiębiorstwie Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich Gryf też stoją warty robotnicze. Delegacja jest w Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego. Pracownicy zakładów, które przerwały normalną działalność, jak na przykład Warski, dają wyraz swoim postulatom w widniejących na transparentach sformułowaniach „strajk ekonomiczny, a nie polityczny". W Hucie Szczecin odbywa się masówka. Po 7 rano port jest zablokowany przez pikiety. Strajk w papierni Skolwin zostaje przerwany. Na Zakładach Odzieżowych Odra wisi hasło „żądamy 30% podwyżki. Popieramy pracowników stoczni". Na Zakładach Energetycznych przy Malczewskiego: „popieramy stoczniowców, pracujemy dla ludności". Dzięki temu organizm miejski funkcjonuje normalnie. W placówkach służby zdrowia, w placówkach zaopatrzenia i usług, w mieszkaniach jest światło, woda i gaz. Działa centralne ogrzewanie. O 9.30 Warski ponownie wystawia pikiety. Na przejeż-^aj^<±uap^w^ac^w)(pisy- wane są hasła: „ obywatele Szczecina. Strajk trwa. Nadal popierajcie nasze żądania". W regionie też nie jest spokojnie. Strajk w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Stargardzie Szczecińskim. Widać plakaty o tjeści: „30% podwyżki płac, obniżka cen, rzetelna informacja, bieżąca ochrona pracujących kobiet" „Z zebranych przez naszych reporterów informacji możemy z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że rodziny między innymi stoczniowców nie mają powodów do obaw o swoich najbliższych" - informuje rozgłośnia Polskiego Radia. Przed jedenastą wieczorem dowódca ZOMO otrzymuje polecenie demonstrowania sił w rejonie Stoczni Szczecińskiej imienia Warskiego. Przed północą w obrębie bramy głównej ustawia się szpaler stoczniowców w ilości około 80 osób w rejonie bramy kolejowej około 20 osób. W obu miejscach panuje spokój. 22 grudnia, wtorek 2 dni do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia. Przed dziesiątą nad Szczecinem pojawiają się helikoptery. Na ulice lecą z nich ulotki wzywające do przerwania strajku. W tym czasie pracownicy Warskiego wychodzą już z załdadu. - Władze bardzo sprytnie przeciągnęły do świąt, wiedząc, że no święta Bożego Narodzenia bez rodziny to są żadne święta. No i zdawali sobie z tego sprawę, że ludzie na święta i tak będą chcieli wyjść i wychodzili - wspomina jeden ze stoczniowców. Do dziś trwa dyskusja, czy strajk został wówczas zakończony, czy jedynie zawieszony. - To był błąd, że daliśmy się tak wymanipulować. Ja grudzień bym potraktował dzisiaj, że to był następny krok do demokracji - dodaje inny z pracowników Warskiego. W papierni Skolwin, Hucie Szczecin i zakładach rybnych straż przemysłowa obejmuje swoje stanowiska. - Wiele statków rybackich czeka na rozładowanie. Czy pan myśli, że w najbliższym czasie te zaległości, które powstały w ciągu tych kilku dni, zostaną przez załogę Gryfa odrobione? - pyta reporterka. - Uważam, że powinny być. Są na to szanse, no jak najbardziej - odpowiada pracownik. Nabudynku przy ulicy Światowida widnieje napis MO=SS. Napis nakazano usunąć. Późnym popołudniem ppłk Jerzy Kaszarek informuje, że zakończyły się rozmowy między przedstawicielami Komitetu Strajkowego a kierownikami zakładów i przedstawicielami Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Załogi powiadamiane są o wynikach rozmów. W świat płynie komunikat: w Szczecinie spokój, Szczecin pracuje-