Sarnim 14& sśr&m Rok II KURIER SŁUPSKI Cetf«f f €> xi Słupsk, Wielkanoc 194$ r. Nr. 86 (141) Uwaga! KONKURS Poftra ate. i RADOŚNIE BIJĄ DZWONY I znów rozlegną eię dźwięki re~ zurekcyjnych dzwonów na za= chodni Caa krańcach Polsku Wsłuchując się uważnie w ich pieśń wyczytać możecie słowa, iż ziemie zwane odzyskanymi stopiły się w jedno ciało z resztą Macierzy. Ze wbrew przewidywaniom ludzi zawistnych tu dokonało się zjawisko pełnego Zmartwychwstania polskości, a wielka praca dala wielkie plony. Nad Odrą i wybrzeżem Bałtyku życie płynie tyn samym nurtem co w sercu naszej zmartwychwstałej Ojczyzny. My tutaj i nasi bracia re szty Polski — to orjaniczna jedność. j| le ta jedność im jeszcze inne li znaczenie. Nie tylko bowiem iii dokonało się zespolenie ziem ale i serc oraz umysłów. Widzimy proces zanłkan'a, zacierania sie róż nic tworzących linie podziału społeczeństwa. Coraz mniej tych, co prze szkadzają, hamują odbudową lub za judaszowe srebrn.ki walczą z ukry« ■ eia, przeciw Tej, która jest naszą wspólną Matką. W siły narasta zdr-o wy trzon społeczeństwa i dzięki do® pływowi nowych r?V i mózgów może tworzyj dzieło trwałe i dobre. Radujmy się wołają dzwony wielkanocne — bo w Polsce do-konywuje się piękny cud JEDIJO-£CI. m martwychwstanie i Pokój to p dwa polęc*a, których niesposób 'Łm rozdzielić. Z martwych powstała nasza Ojczyzna i los swój niepodzielnie związała ze sprawą POirO-JU. To też cały wysiłek naszej polityki zmierzał 1 zmierzać będzie ku temu, by kręglem narodów pokój miłujących opasać caTy nasz glob ziemski. By słcwo Pokój uwo!n'one od fałszywych dźwięków zajaśniało tymi prawdziwymi wartościam5, jakich z utęsknieniem oczekuje ludzkość. m adujemy się dziś widząc, że nie M tylko w polskim narodzie coli dzień zwycięża duch jedności. Z naszymi braćmi Słowianami, z którymi przez tyle wl?ków nie umie liśmy znaleźć wspólnego języka, acz- ALLELUJA, ALLELUJA! 1 adosnym ecliem rozbrzmi \ wają rezurekcyjne dzwony. Chrystus zmartwychwstał! |Alicja! Alleluja! Swięlo Zmart wyehr/slania, niby słońce rozlewa swoje odżywcie, wiele obie c^jące światło na polu ludzkiego 2n°ju i zachęca do życia, siejąc wszędzie radość. Zmartwychwstały Chrystus doczesne bytowanie zamienia na życie wlecz $ 1 niii '§ IfiUli'1 nem, który głosi nam, triumf życia nad śmiercią, „jestem i bę !p« o f Tak mówi Syn Człowieczy, Zmartwychwstały, Chwalebny 3óg-Człowiek. Podaje nam to nie jako symbol, ale fakt doko nany, nie jako regułę wypadkG wą, ale powszechny porządek świata. Przyjmujemy Zmart- 1 ------ —- wychwstanie Chrystusa, jako ne, raa°sc tymczascwą na ra, -akt historyczny, jako wieczna dosc wieczną, dlatego poranek nadzieję, która łaskę Bożą zmie< zmartwychwstania jest wsclio- nia w naszej duszv w hlstorycs Ciftm ____________ Q . 07 i tiCR1 nieśmiertelnego, wiecznego życia. Nad g!owami naszymi powie ną rzeczywistość. Nam nie wy-tarczą płonne nadzieje. l,aa głowami naszymi powie, On zmartwychwstał i my też wa palma zwycięstwa, jaj szej zmartwychwstaniemy. Nie mi-[fest jest najwspanialszym psai- j -vimy o tym tylko pod wpły- wem nastroju wielkanocnego, wywołanego śpiewem ptasząt, wijących gniazdka, ani pod .vpljny budzą radość w duszy na-vet ciężko chorega. Dla nas zmartwychwstanie nie jest iJeą, ymbo'«m, który strzeże prawdy. Nasze zmartwychwstanie "ie jest też niezniszczalnym in= tynktem serca, który nawet po "mierci snuje przędzę życia i ko 'yszc do snu iluzyj swoje pragnienia, nastroje i marzenia. Dla nas zmartwychwstały Chrystus nie jest tylko ideałem, •bstrakcją, bo i wówczas i życie . prawda i cnota byłyby ty^ko przemijającymi wartościami zwycięstwo dobra i cnoty pustym frazesemo ^1 siasze zmartwychwstanie tie jest urojeniem. Dokonało s!ę >rzed szeregiem lat i dokonuje tale. Feniksem jesteśmy naro-lów. Krwawimy jeszcze setka-ni, ba tysiącami ran. Skrwawi i nas nasi ciemiężcy, chcieli, >ysmy pogodz'Ii się z losem nie yolników, nędzarzy 1 bankru-Sw, c!icieli śmierci naszej pod ramieniem, którym nas przywalono, bo ezy is lnie; e moc, kto aby zdołała go odwalić? Zmari vych wsta jemy z popiołów i gru 'ów m ast i sioi, najwyższym yysiłkiem energii i samozaparciem. Zmartwychwstajemy z koijpek używamy niemal tych sa«s mych słów potrafiliśmy przełamać mur przesądów i zadawn.onych niechęci. Daleko więcej: stworzy liś.= my więź braterstwa i przyjaźni, któ ra wciąż rośnie w ciiy jako naturalna potrzeba rozumu i serca. Oby ta więzią łącząc^ narody słowiańskie można było objąć resztę naro dów we wspólnej trosce o zwycięstwo dobra nad dem, które jeszcze pokutuje, szermując na johy dnieje szym słowem: wojna. I zwiękom dzwonów towarzyszy huk dźwigów . rtowych, akom paniament syren okrętowych, blask ogni pracujących hut i dymy fabryk. Wszystko to "worzy potężny hejnał PRACY. Ona jest symbolem naszej epoki, ona jest sprawdzianem wartości społeczeństwa, ona zadecyduje o dobrobycie, szczęściu i losie następnych p-koleń. W jej służbę — jak na dźwięk sygnaturka — zaciągnęło się wszystko co naj« lepsze, co najzdrowsze, najbardziej twórcze w narolzie. Praca, ten naj-= oęzywistszy dowód miłości Ójczyz« nyf 'zespoliła roiaika, robetn ka I inteligenta w jeden zespól, wykuwa jący wspólnie w.-póHe zwycęstwo. Ma ono najpiękniejcze z imion ; POLSKA. fiosenne słońce ciepłymi promie-niami budzi ziemię do życia. Jego życiodajna siła zwycięża śmierć w przyi odzie. Z mroków śmierci przywrócona została do ży„ c:a nasza Ojczyzna. Wielce życiodaj ną wartość mieć musiały promienie, które tego dokona"y. Ich siła tkwi w tym, że so młode a Więc dynamiczne, nowe i zdolne do twórczego wysiłku dla człowieka. Są zgodne z duchem czasu i są sprzym'erżeńcem szarych ludzi. Siły te potężnieją z każdą chwilą i eora- szerszym kręgiem ogarniają ludzkość. W ich mo= cy jest rozproszyć resztę ciemności i zadać ostateczny cios panoszącemu się złu. By uwolnić ludzkość od zmory i odrodzoną powieść szlakiem zmartwychwstania ku prawdziwej M. He JAŚNI. ruin ducha, z naleciałości koszmarnych dni okupacyjnej udręki. Zmartwychwstajemy powolnym odiodzetiiem moralnym, wiary, wyrzeczenia, oszczęd ności i ofiary. Promienna ofiara laszej historycznej GOLGOTY za nami, przed nami twardy czyn utrwalania owoców nasze-2° Zmartwychwstania. Zwycięski, realny ideał naszego history cznego zmartwychwstania znajdzie swoje utrwalenie za pośred lictwem wiar?*- i nadziei w zmartwychwstałym Chrystusie, ''tory zapewnia pokój i ra \° - c i dlatego w wielkanocnej nieśni śpiewamy; i,Wesoły nam d?ień dziś na» itał". Ks. J. KINDER J Premier lióslil u mkio Moiofowa MOSKWA (PAP). Dziś wieczorem przybył do T.Icskw/ sani lotem pro mler fłAski Fekkela. Na centralnym 3otme*-iu ocego 'C^.i w*. Molctow, w!2:mln:st2~ spraw zz^ra nlcznych Zcrln i inno osobistości 6 wiata pcłl.ycmcgc • Premier Pekka.a wygłosi przód mikro "enem prz«.m 1-wlcn'o, w ki is-rym ośwlsdcryl1, że ubolewa, że rde mór} przybyć tle INHoskwy rowr.cciśnie z pozostałym: członkami fańskiej delegacji rzylewej i żo czuje tym większe zadowolenie, że mógł to uczynić teraz. MOSKWA .PAP). Mir/stcr spraw zasranlcznych Z3F.1H UTo otow c ."był rozmową z premierem buskim Pek kala, W roernowle wzięli rłwacż udzniał peseł ralziccki w rinlaadli Sawonknkow. i poseł fiu: ki w ZSRR Śundstracm. s®ef@ g®M€gdllm ITOWY JORK (PAP). Ea:Ia wykonawcza związku robotników portowych CIO w Ccri Fri»nc*:co powzięła ncliwr.^, w Iilśrcj podkreśla, £e nic scll Jarys.i; jo się a polityką kierownictwa CIO o Uchwala 2c.Wi.cra protest przo v portowych ata^uie rslnn Mar- clwko planowi Marshalla i kan dydaturze Trumana na prezy-clonta. Rada zakomunikowała, i o nie poorz^ ka" lydatury polityka, któryby de/perrefi spo rób prarnio ffz ckriiprlów przo forsować swą kandydaturo na oreżydo^ta. W powziętej rezolucji rada związku robotników ' c:\ Stanów Zjednoczonych dla zniszczonych krajów za pośred nictwem ONZ. Równe e:e lnie rada CIO w Los Angeles odrzuci3 a program kierownictwa CIO . Rr.da CTO w Los Angeles powzięta rezolu cię, w której potopiła plan Marshalla i wypow'edzłoła się shalla i wj/powioda s!q za porno za kandydaturą Wallace'a. I mmj mocarstw zachodnich Maksym 6©rklj Hs^SFlfow] grozi katastrofa •Sinńmo a;2 szybkie prs yc&y' 23psćfa«tki elo ziemi rozwiązanie problemu niemieckiego stwierdza uchwala SED nieinożlh- BERLIN (PAP). Na plenarnym posiedzeniu komitetu centralnego Socjalistycznej Parli Jedności (SED) Olti Grctcwokl wygłosił przemówienie, w któ rym przedstawi! sytuację Nie-nr. cc w ę kwil i ob?crej„ Mó„vca podkreślił że mocarstwa ! wa powinna opracować program o-zachodnie uchylę ją się o^ wykon°n'a ' gólno-krajcwej 1 ponadpartyjnej po swych zobowiązań mlędzynarodo- ; lityki narodu niemieckiego. MEKSYK. A?I. Mieszkań y I.Icksyku 2dstali zalar-mowanj. ssnca-yjrym ar'yl-;ul:m w , Ń?t*ci?.s do Uli ma Hora", ie mląsio to w cjąri k*Iku~aetu lat zapada*3 cli pad z[erń\% Dwóch arek'tek'ów tr.c!:* fykańsk^ch obi-czy.p, że ca rek, ca e Czas @&isw^ Z DNIEB1 18 KWIETNIA WARSZAWA (PAP1*. Minister Ad ministracji Publicznej ob. Oslbkc-Morawski, na podstawie uchwały Rady Mimstrów z dn. 2. 10. 1C-.7 r, zarządził wprowadzenie w dniu IG kwietnia br. czasu !e'.n'e'go, W dniu tym o godz. 2 natęży prżćsVaić wskazówki- zegara c jsdną godzinę naprzód. 5 kwietnia rząd f rancuski rozpoczyna refowania handlowe z Ma(Iry'"eirŁ PARYŻ (PAP,1. Zapowiedziano tu, żc w nastą;stwb otwarcia graa*cy f-anousk c -hirzpaiisk'^j r: zp eczyna-ją się dnia 5 kwietnia w Pladryic rokowań'?, handlowe z rządem fran kistowsk:m. ! rrTaslo zapada cjq k'lkaćz'eę*ąt centy metrów ° żo 3e':ełl ii*a zzs'zt.-\ pewzję ta ir-dki zapoY ?:y.wcze, w trrlzo Ejcd!us'm cr'3 nr.;*ąp| ka'":'r:"a„ i Jak d-nisł Ua-fed Prc-=s, sprawa la byh tadr.ai frrr- c'ydWtl 'UezAr.yc!i o3 k*Iku !"1. !"a po.:k'aw*3 dr-fr.rpr wycli EluU^ów, £reh?'tkci c'a-zli cło wniosku, ża prryciyną'zrp" H5r.'a m'aeta są tyctaea rtudz?eA arieryj-sk*cb, k"pa~y:h ra cbrzarza s'o**;y. Ponleweż w H:k~ ku r."o r-a wcdoe'ą gów w r.a-rym zr.aricn/j t?g) s'ęwa | o w "di ;'es': w ćgóls trudna, m"esz-kaAcy kap°i cludn'o ar*e?yj:k*e. Jod_ r.ak:o tys*ąco tych ctudz*eń paśwzlylo v/ wyeokkn s'epn'u trwsl-'j truntu,. ra którym zi.ud:w:.-;o ia*ęrto. i Wrrrerej zobrr. a siQ rada m"e'ska Maksy ku r.a Bc.dzwyt=r';nym pO"i*d-.e n°u w celu r-zpr'.rzer• a £rid'-:lw za-r?.d~en'a z u. Na -or-edzealu prrSS'"u_ dlov/cro rep^r'; cbu uczonych — Ramona irowr.rra Creye-a 5 Juan Ear' a ra S ance, cpracawany na spcc'a"ne Sr/1.na*o rady. Uchwalano v/ya-ypno-v:"i na rr/Unfek m"a-'a ok">'o m-1'ena wych, Sojuśzn"cza Bada Kon.roll nie jest ziolna do po."ejra&wan'a decyz ji. Bozwlązan'o prcMemu n'em'ec_ kiego stało sio więc z winy mocarstw zachodnich — n°emożliwe. W tym stanie rzeezy — powiedział Grotewohl —■ -ależy się odwoła'' do narodu. K siężnie przed stawił miwća szczegółowe sprawoz danie z przygotowań dr plebiscytu w sprawie jednolcl Niemiec. Oma w'aj?c zad:.n'a wybranej niedawno Niemieckiej Rady ludowej, Grotewohl o:wiad:zy*, że Raca Ludo Po dyskusji centra^y komitet SED powziął jeJnoglornie rezoluc- Ag. Ilustr. API ' t 00 lat temu, dn. 26. III. 1833 r. urodz:> się czołowy pisarz rosyjski Maksym Gorkij, którego w"a5cvwo nazwisko brzmiało Aleksie] Maksymowicz Pieśżkow. Wielki bojownik demokracj-', sam pochodzący z proletariatu z n'e;:wy. k'2*m realizmem p zedstawiał v/ swych powieściach ; dramatach sce-niemych życie św°ata bezdomnych, włóczęgów 5 żebraków. Kar er i ę literacką rozpoczął maj ".a 14 lata. Do dzieł, które mu przyspo« je, zawierającą ostry protest prze- ' rzyly światową sławę i tłumaczona clwko represjom amerykańskim były na wszys kie niemal języki władz okupacyjnych wobec ruchu I należą „Na dnie", „Dzieciństwo", postępowego w Niemczech. „Wśród obeyeh ludzi" i wiele irin. Protesty związkowców brytyjskich przeciwko przeslaiowanloin pili/ły^ziiym w Anglii LONDYN. PAP. feaii żw'ąaku zaWedowc?0 23 njków przemysłu tytoniowego uchwa Walłace o polityce amerykańskiej we Włoszeeli do"ar ów. Jcdnoczcl^e sa'.*a-.ano budowy studzien artezyjskich. mleć cna PARYŻ. PAP. — W artykule na~ ką cenę nie chcą dopuścić do tegc pisanym specjalnie dla dziennika 'zwycięstwa. Oba- iaja się one bo-„ Franc Tireur", tienry Wa"aco c- ! wiem, że Wiochy demokratyc:nc nie stro skrytykował politykę cmerykań by'yby powolnym narzędziem w ich I ską we Włoszech, twierdzą-, ii nrże ręku. wykonawcza' ]|*a rezolucje nawołującą ca y ruch tys. pracow-, zw'ązkewy do przeclw;;tawjenja s*ą przoó!ad-:wan'om politycznym, zajnfejo wartym przsz premjera Attles. Pracownjcy kolejowi cddzja u 2W'?? ku -zawodów, go fcole"arzy w Gateshe-ció. (okręg wyborczy ~r^n- nony dema-naj 1 s°c od swej egzekutywy p. 'ob° nych kroków. groźne następslwa dla | Oceniając ostain?.e Kore-p-ndcrf Un*ted Pre~T don~si, sprawy spokoju. — Podkrcś'ająe, Ż2 Tramana innych żo w m"2';cle w buch a rrala pen-':5? po rrtykt'*o w . Not'c*R3Conv grua t jv7 rpad y ra'ychm°ast o 40 prec. Wszelki handel nieruchomość arai usta* zupeln-je. "ront demokrrtyc mc-dudcwy mą naj większe seanse odndesi n"a zwycięstwa w czasie wyborów, Wallace pisze, iż Stany Zjednoczone za wszel ; ;'r"i „ SZUKAMY SKARBU KONKURS dla Czytelników Kiirlera » ''t ; Opowieść ,.S2UKASIY SKARBU" dobiera końca. Ot raz, który był przedmiotem pożądania cztcreci osób — znikł w czasie licytacji Jakie są dalsze dzieje tej groteskowej walki o skarb? OOJŁ./B SZMmW M&MM 9JMS asa asakońssealo ©pawłości SZUKAMY SKA«BU" Zakończenie opowieści zawarte musi być najwyżej na t-ck. kartkach maszynopis*?.. Rczwląsarde pasjonującej opowlo^ol zależy wyłącznie od pomysłowości czyLe?r?ków. — Za najtlc-kawsze v.jęcie zawarczenia ono wieści, — wypłacone będą koso rarla autorskie w wysokości przemówienia | amerykańskich : mężów stanu, Wailaca twierdzi, Iż usiłują oni przekształci' Stany Z.led noczone w zamaskowane państwo policyjne. Sądzą on/ że w ten sposób łatwiej zreal"zu'ą swój cel jakim jest opanowanie całego świata. Dorocz.no zgromadzeni rad zwjązko wych w okręgu Dagen^am w rezolucji przesin^j do pos^a Pa"kera, rep~@ zentanta tego ok ę^u w Izbie Gmin, protestuje przeć"wko widocznej ingerencji Ameryk- w sprawy wewnę ra ne Angpi 5 apo"u*e do posła, ażeby „czyn], w-zyslko mo.il [we, celem zmiany tej d:c; zj- -rządu która rzuca p*ą^no na cały ruch labourzystowskj". Szereg jnnych lokalnych zwążkóW zawodowych uchwaliło ostatnio po-dobne rezolucje. Ifi ■■■■P fiaia! | Sojuszniczą Madę Kontroli pod warunkiem że nie będzie ono fikcjtf BEEL-IN (API). Gesoral C. S. Łr-kaezsnko, ^ szsf ^ sztabu so° wieeliioj administracji wcj^Iiowej w .Berlinie wydal wczoraj oświadezcaio na temat Sojuszniczej Rady Kontroli. ? C 4.000 zŁ II 2.090 Z?0 ir. 1.500 z\ iv i.eco V 500 z?. Odpowiedzi konlsiirsowe nsleży nadsyłać do rsdaiccji ICuriersi i i « ,.< « .* t -1' ^ '■ ' »' V . >A -* jf" V ' » «'t i t ło \' i * > « v k a l '»> • • t ^ ? Termin nadsyłania odpowiedzi upływa w dniu 3 kwietnia fe. rs' (dla listów poza decyduje stempel pocztowy)* Generał ra.l-zlceki - stwierdza: „Przedstawiciele scwleccy będci po pleraó Sojuszniczą Hadę Kontroli i wszelkie jej organy wszystkimi sposobam", o ile rada ta będz'e wy konywała zadania nałożone na n*ą przez uchwały poczdamskie 1 zgodnie z tymi uchwałami. Przedstawiciele sowieccy wyetępują jednakże zdecydowanie przeciwko temu, by Rada Koniorli była tylko płaszczy kiem dla jednostronnych akcji zachodnich mocarstw okupacyjnych. •Ni2 możemy poplerai Rady, jako w strefach zachodnich wszystko, co im się będzie podoba'o a Bada Kontroli albo przejdzie nad tym do porządku dziennego atbo zaaprobuje te jednostronne działanie. Związek .Radziecki traktuje sprawę kontroli nad Niemcami jako jedno z najpo ważniejszych zadań powojennej odbudowy Europy i n°e zgodzi się n.-gdy, by ciało powołane do tego celu umarło starczą śmiercią". Generał Łukaczenko oświadczy! następnie, że odłożenie posiedzenia komitetu koordynacyjnego Sojusz- fikcji używanej pr-cz Brytyjczyków, ' Kontroli, zwołanego na .Amerykanów X Francuzów dla zama 23 raarca'. nastąpiło z przyczyn czy-skowanla ich rozłamowej taktyki bi,° technicznych. -xr strefach zachodnich". „Żaden rozsądnie myślący człowiek — mówił dalej generał Łuka czenko — nie potrzebuje długo szukać przyczyn takiego stanu rzecy. Jasne jest, że mocarstwa zachodnie przez swe jednostronne decyzje zre dokowały ro"ę Rady Kontroli do mi nlmum. Mocarstwa te przypuszczały widocznie, że będą mogły robić WNIOSEK O ZMIENIENIE KARY §MIEECI 2A ZABÓJSTWO W ANGLII 1' LONDYN. PAP. — 150 posłów Izby Grnia przeważnie członków Par-| ti: Pracy złeżiyło wniosek-, domaga-I jący się zniesienia kary śmierci za ' zabójstwo- lanaaatamśaamm&SKf-. PRAGA 9 a vl.RSi.Nf A oba kraje do socjalizmu*. KoammL. styczne „Rude Fravo" zamiaszcza obszerny artykuł polskiego wicesai-nfetra Przemysłu, Szyra i publikuje ponadto saereg artykułów i wypowie dzi związanych % obradami polsko-, eseehos&ywadfeiej rady gospodarczej. „Mł&da Frcsata* stwierdza, id | sko-czechosłowa-cki sojusz gospoda f» I esy stanie się podstawą dobroby tu | kidów polskiego, ęs -ck,1 ticwac } ckiego. Ogólny wydrwi#. zaa»i«KZ43onycSi przez dzisiejszą prasę wiadomości jest dowodem pełnego sroztsanienia przez czechosłowacką ©pinię publiczną znaawRr.ia ścisie^o sojuszu go~ spodarcsKgo z Polską. Podkreśla się tu powszechnie, że. w chwili kiedy knperializm amerykański odbudowe je Niemcy jako bazę militarną, Pol ska i Czechosłowacja wchodzą aa drogę ścisłej współpracy gospodarczej, której celem jeM prawdziwe zbliżenie między narodami' i praw dziwa słu&ba dlls. wmomicpia koju, ' asawfająe sprawę "Palestyny New York Herald Trybunę'* stwierdził: „Nie wielu tylko Am© rykanów będzie mogło rozważyć akcję swego rządu odnośne Palestyny bes ściśnięcia serca, 'Naród amerykański wymaga stanowcza wyraijsyeit wyjaśnień"5; Udekorowania wnyka £&. arola Msuksa WARSZAWA, PAP, T'. , ^isjejszym w 3»Jł pompc- j braterskiego zostały prsedyskutowa K@mi»ttikat o rosmow srali hcmdtowYcb ■ w Pradze PRAGA. (PAP). W Pradze ©gJoszo n© komunikat następującej treści: „W wyniku podpisania w • lipcu 104? r. umów o współpracy gospodar ezej pomiędzy Polską a Czechosłowa cją została powołań", do iycia Pol sko-Czechosłowac&a Rada Współpracy Gospodarczej, mająca na celu koordynowanie działalności szeregu Łnstytucji, realizujących .te umowy. W dniach 22-—35 marca r. b. od było się w Pradze pierwsze posiedzenie Bady. —- Przewodniczącym Rady na rok 1948 został wybrany czechosłowacki minister handlu za„ granicznego dr. Antonim Gregor. W duchu największego porozumienia ne wszystkie sprawy, dotyczące wy |gńskjej Belwederu Prezydent Rzeczy pospolitej udekorowat krzyżem ko„ mandorAim orderu Odrobią Fol- mmny towarowej, dostaw towesty-«ki wnuka Karola Marksa, dr. Edgara cyjnych, problemów kaawunikacyj™ honguei i Jego mA&ot&cą- p. Blasachai nych, finansowych, rolniczych ©ras ^ssagu®*, W szerokim zasięgu — zagadnie nfiy całkowicie pc&iadane' w oczekiwania. Rada Współpracy Gospodarczej znalazła rosewiązsala pomyślne i dla tych drotecyeh trudno §ei3 które pojawiły się w początkowym stadium współpracy. Przewodniczący polskiej delegacji minister Hilary Minc w swoim toń cowym przemówieniu, w którym po dał obraz perspektyw współpracy go spodarezej obu krajów, wskazał na to, że istnieją wszelkie dane ku temu, aby a gospodarczej współpracy powstał sojusz go.spodasc-?.y obu kra jóm W tym celu min, Miaac poste wił wniosek © powoSaalu Komisji Polsko - Czechosłowackiej, mającej, za zadanie opracować w ciągu 3_ch miesięcy podstawy nowego etapu gospodarczej współpracy obu kra fów. Wniosek ten zc^al przez Radę przyjęty. Min. dr. Gregos? w pełnym PodzlaT Pate.yfum|: ■Mi - Teł Pjć*«wi m*Ż3Xi£ TcH F&A2S/ •*%- 3S5S3| t" i*, i tkh fjtKiPt OA 7A Ui/P$ TAćit ■'£& ayoncMtau** . hjf atjOH }wmaa*Ą Z£W*U!t nia współpracy przemysłowej i aa« j nia przemówieniu wskazał na to, że KonBi^fitująe ten sam problem wypowjedsia* się również m. in. kandydat na prezydenta, Harold Stassen, który oświadczył, łż ®a stanowiska USA jest poprostu „krokiem ku anarchii międzynarodowej i bardzio aieszczęśliwjrm w zaiożeniu — wycofaniem siię*'. Tego rodzaju! opinie są niemal powszechne w St. Zjednoczonych i śwfadesą, że polityka Departamentu Stanu nie ma bynajmniej takiego poparcia własnego spole-iseńttwa, o jakjm tuba propagandy głosi aa aewnątra. s^ Jak wiadoma, prrjłilena '^ałesty-uy by? przedmjotera dCug'c5i debat w ONZ. Przyjęte w końcu plan podziwu, Jako najsłuszniejsze, kompromisowe, wyjście a impasu na Bliskim Wschodzie. Od tej chwili wysiłki W, Brytan^, której mandat w Palestynie upływa v dn-iu 15 maja br., potroiły się w kjerunku wzajemnego judzenja A-rabów z Żydami. Chodzi:o mianowicie o „praktyczne" wykazanie, że obydwa te narody nie mogą żyć obok siebie bez „opieki4*. Początkowe poparcie St. Zjedn© ezonych dla planu podziału tłumaczyć należy nadzieją Trunasaa nu uzyskanie g!osów żydowskich w przyszłych wyborach. W sprawę tę wtrąci y 31 ą jednak amerykańsksie feera bankiersko - wojskowe, którym bardziej zależa:o na przypodobaniu się Arabom z racji «w^c!h Interesów naftowych. Niewątpliwie poważną rolę w zmianie decyzji USA odeg:pa?a tek że W. Brytania, g-ówny „przedstawiciel p'ianu Marshalla na Europę", która wymogą na Trum» r^e aby jej aje ktjjiI szyków w Paiesty»i@. Jedno jest. w tym wszystkim pa-wne — że rację ma Stassen, (abr strahując od pobudek jego ośw4ad° czenja) — twierdząc, że WYCOFYWANIE SIĘ Z PRZYJĘTYCH ZOBOWIĄZAĆ, PROWADZI DO ANARCHII MIĘDZYNARODOWEJ. Mirae a owego stanowiska USA, Żydzi r-'« mają zamiaru rezygnować z danego im przyrzeczenia, Egzekutywa Agencji Żydowskiej postanow[?a, że w dnju 19 maja br., tj. w dzień po wygaśnięci» mandatu brytyjskiego, proklamowane zostanie państw© iydowskje. Jest to zgodne z decyzją powzięta) w tej sprawie p:rzes ONZ. To też jakiekolwiek usijowani® ®e strony anglosasów przeciwstawienia sję temu, będzie dalszym p~d ważaaiem instytucji Narodów Zjednoczonych. Kwestia zaś wspó-życia Żydów 2 Arabami Hdsfe rozwiązań® wówczas, jeśli snglo-sasi zrezygnują z fałszywej gry, Jaką prowadzą w generała Eisehhoyera ód- kandydowania 300.00© robotników, zatrudnionych w górnictwie trwa nadal. Wg. komunikatów Agencji „Asaocia $«d Fress'",, przedstawiciele góralków' odmówili pertraktacji co do funduszu emerytalnego, o który toczy sję wal- i ka, zanjm przywódca związku zawo» ] dowego górn-ików, Lew^s, nie wydaj fe;:Sażu Mapfzestań[a strajktt. Niew | stąpljwa pozycja górników tfumaczy s'.ą w pierwszym «ęd2fe tys», iż spra» wa emerytur by a już wielokrotnie sabotowana preez w!Sścic{#lj, Wg; danych ofi^jśteycSi, w ciągu 1M1 r. w przemyśle węglowym zdarzy Jo Sje 84.165 nieszczęśliwych wjrpad" kćw, w tym 1165 wypadków śmiertel eych. Jednakże w ciągu ostatnicb S miesięcy nie wypłacono górnikom z funduszu emerytalnego ani 1 dolara. Ponadto starsi górnicy wyrzuceni są poproetu z pracy ^ znajdują się bez żadnych środków do życia. Przemysłowcy nie chcą wypiacaś emerytur tym górajkora, o 03 waśn-Je walczy związek. Wg. biuletynów federalnej rady przemysłu węglowego, strajk górników spowodowa. olbrzymie stra ty w produkcji. W dr jgim tygodniu marca wydobycie węgla wyniosło zaledwie 2 i p6? milfona ton w porównaniu z przeciętną 13,3 miliona. W na prezydenta, »Mo pdwtehmi stanaf.'kop,,nis »h 9 i^w|a zupejKje pracą. demokraci jak i partia w Nowym Jorku i w Chicago pragnęłaby go widzieć na tysa ^now1i?ku= K^»»iiiłiMu«i»eiim«uuuiiitjiitHii m. 16 mafa zo«tanl« utworzone państw© żydowskie w Palestynie JEROZOLIMA (PAP). Bgzefc^yw* Agencji Żydowskiej na posied^nkij odbytym we wtorek wiecaoap^m w Teł _ Avivie, postanowiła, że c głoszenie państwa żydowskiego w Pate szynie nast18 maja br. t j, b®=-stępnego dnia po wygstiaięcia sag® datu brytyjskiego. ^ti&chMA s»atev knm ,,A»Wa" «. sijt, kai1 cła 1 wfkitós cen I. odl-wieżc i edmładM 8. urygla&w ba^kó/ek i ikitme sacm# pory « J71 ał*mxśm oi%. SŁAJPSK Konferencje Dzielnicowe PPR W tych dn;ach w dwóch Koni^e^ach ' raczej w Słupsku cdby'y się konfe Dz einicowych Pol?k"ej Part i Rotot- f— Hu i«st)nośc:i crgaHiczwel PFH / pps Członkowie PPR i PPS w Stupsku domagają się przyspieszenia prac nad połączeniem JPJPfl i f*#*S m §ecificf jpiMtriSę* .Cd i BUtt® „POLONIA". Jutro (wtorek) premiera „Zuch dziewczyna", film prod. radzieckiej. Pccz. ser.nsów 15, 18, 20. Niedziele i święta: 14, 16, 18, 20. Piątki i poniedziałki: 18 i 20. DYŻURUJE APTEKA , DWORCOWA', Al. Wojska Polskiego 9. WAŹ.NE TELEFONY: Pożar - SS3S Milicja - 2?22 { 2212 Wsgły wypadek — 818© SŁUPSK REDAKCJA: Kościuszki li, tel. §124, Redaktor : Weronika Milewska. ADMI STRAĆ JA: Al Wojska Pol-skjego 15, tel, 3372. Prenumerata miesięczna 80 zi. WIELKA SOBOTA, 27 rr.arca 1943 6'0Q Progr. cgólnop. 9 00 Muz. 9'20 Przer. 11*57 Sygn. cz. 12 04 Dzień. 12 25 Arje i p eśni klasycz. i2'50 Przegl. wydarz, ze Szczecj= na. 13'00 Muz. popul. K'00 S:na'a Mendelsohna. 14.30 Inf-rm. lok. 14 00 „Polinezyjskie dzjwy'. 14'50 Chwla muz. 15'09 Koncert solist. 15.30 , W elkanoc' — aud. sl=muz. 13 00 Dz-en. 16:30 Wielka sztuka na prowjncj5, czyli wys'awy wę drowne''. 1GS5 Pogad. sport. 16' —«00-= Mtfrysiarkci Wo]@Mtx organizuje odczyt dlsi ffobolników W Państw. Fabryce Mebli nr. 1 w Słupsku wobec 120 pracowników fabryki przedstawiciel Mar. Woj. w Ustce chorąży Z. Wąsowicz wygłosił referat pt. ..Wybrzeże". Znni cjowane przez Marynarkę Woj. odczyty dwa razy w miesiącu na tematy związano z problematyką gos podarczą historyczną polskiego Wy brzeża powitać należy z zadowolę-nicm. Nadmienić należy iż odczyt ten cieszył się dużyn» za;ntere^owaniem wśród słuchaczy robotników i robotnic Fabryki Mebli Nr. 1. (m). Y7e czwartek dma 25 marca w wypełnionej po brzegi sali Teatru Miejskiego w Słupsku miała miejsce potężna mamle-stacja aktywów miejskich Pul ..kiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej. Do Prezydium wiecu powołano m".ę dzy innymi' I sekretarza KM PPH Klemensa Czarneckiego,' która wyrosła na bazie głębok'030 pewniejszą rękojmią, że jedno-do której zdążamy, nie bęztzie jedno śclą papierową 1 mechaniczną — ala prawdziwą jednością organiczną, przewodniczącego PRN Fedorowicza (PPS), sekretarza Pow. Komitetu PPS Kiedyrzyńskie^o, przewodniczącego Pow. Komitetu PPS Stanisława Lipca i innyclio Po zagajeniu, jako pierwszy wyglo W dalszym ciągu swego przemó-sił referat ob. Jan Lisowski, I sekre wienia mówca zobrazował szczegó- tarz KM PPS. Mówca w ostrych, i pełnych pogardy słowach potępił zdradę prawicowych socjalistów. W dalszym ciągu swego referatu omó wił on aktualne zagadniema organi zacyjne połączenia się obu partyj robotniczych w jedną całość organi czną. Z ramienia Polskiej Partii Robotni czej przemówienie wygłosił ob. Jerzy Milewski. Omówił on ewolucję stosunku kapitalizmu światowego do socjalistów. O ile — stwierdza mówca — w pierw,zej fazie kapitaliści bezpar lonowo zwalczali wszystkich bojowników o wolność ekono miczną i społeczną mas pracujących, nie czyniąc szczególnych różnic po między pewnymi odłamami, o tyle po pewnym czasie przeszli oni do innej taktyki — taktyk', polegającej na wykorzystaniu partoi socjalistycznych dla swoich celów. łowo wszystkie ataki reakcji polskiej, wymierzone w jedność działania PPS i PPR. „Nie mamy potrze by się wstydzić tego. Przeciwnie — zrozumienia potrzeby wspólnej dro« gi do wspólnego cci u. W dyskusji zabrał g"os przedstawi ciel Kolejowego Komitetu PPS ob. Snoch, który w imieniu kolejarzy -pepesowców wyraził radość z powo« du szybko postępującego naprzód zbliżenia obu partii. Wypowie :lzi zreasumował I sekre fakt, że reakcji, m'mo licznych wy j tarz KM PPR ob. Klemens Czarna siłków nie udaio się zniweczyć cki. W końcu zebrania powzięto ;ei współpracy PPS i PPR, nie udało , riogłośnie rezolucję, wzywającą cen tralne władze do pr?ysp'es~en"a wy siłków nad połączeniem PPS i PPR stronnictw robotniczych —- jest naj w jedną organiczną całość. (n)» powstrzymać szybkiego zbliżenia szerokich mas członków obu S*ę& nęci ludźmi którzy nie istnieją Z problemów przebudowy Słupska W tych dniach odbyła się w Regionalnym Urzędasie PlanoW&Ła JPrse® strzenne^o w Szczecinie konferencja, na której między innymi poruszono problesn przebudowy naszego miasta. Niezalezn.e od obszernego sp wozdania z tej konferencji, w któ rej udz'al wzięli a rarauen a miasti Słupska wiceprezydent mgr. Guzek oraz przewodniczący Miejskiej Ko„ misji Planowania Gospodarczego, w artykule n^n^cjsrym omóvv.ć my problem przebudowy naszego miasta. Ciekawą imprezę przeprowadzka w tych dniach organizacja słupska Spółdzielni Wydawniczej „Czytel- 8 domów odbuduje w bies. sezonie fabryka maszyn Państwowa Fabryka Maszyn Ro? niczych „Yen'.zkl': otrzymała w tych dniach kredyty na odbudowę sześciu domów, przeznaczonych na mieszKa-nia robotnicze. Należy przypuszczać iż udział przemysłu w cdbuaowte Słupska będzie coraz wiekszr. iT&e nik". W auli I Państw. Gimnazjum i Liceum odbył się są! naJ... pesta ciami z noweli znakomitej pisarki Zofii Nałkowskiej „Przy torze" z cyklu „Medaliony". „Sędzią" byi ob. Gołowiecki, prokuratorem ob. Kuzimowlcz. Bronili ob. ob. Wielgus 1 Kusmierz. Niewdzięczną relę ,,czarnego charak» teru' — oskarżonego wziął na siebie ob. Kulikowski. Ławnikami byk cb. ob. Pleszczyń ski i Maternowski. Wielogodzinny „przev/ód" sądowy naświetlił szczegółowo stoounek spo łeczeństwn polskiego do mordowanych bestialsko przez Niemców Żydów. (m) Naczelnym zagadn°en°em nowoczes nej urbanistyki jest harmonijne po w'ązan'e budownictwa z prtrzebamj iyc;a gospodarczego, pr?y czym bu-downietwo dostesowaó s°ę powinno do po'rzeb goop^darezy"* a n*e cd wro'n°e. Ńa'w*ęk^zym bi idem,. jaki mo;e p"pe'n'i urbanista, jest p"ano wan^e rozbudowa ciy przebudowy mlaeta w oderwan'u od realnych potrzeb gospodarczych. " Wyda'e s'ą, iż przy planowaniu od budowy ctarego ml?.-'a D upoka (a' aa gadn-enle to jsst kluczowym zacacl-n'eniem ur': n • stycznym r.a ~z"go m'asta), tak: b'ąd natury zasadniczej — został popeniony. Dzielnica st-r-miejska która by la rdzen*em S upska nie w sens> h'-c':orycznym a*e vr sene°e ro-po^ar-cz--m — wyros a z potrzeb gosp-ćar czy eh. Tu ta i zna'd owa y się na'wy godn!eisze warunk- d^a zbudowan'a murów obronny*h, tu'a" krzylow?.*y p'q szlak] komunikacyjne. Proces roz budowy m°aoŁa trwa/ przez cale wieki. W -wynku jego pow3'a*o zwarte Z gosiniifflffczego tire© Dla energetyki słupskiej- zakończy! się najcięższy okres jesienno-zimowy, grożący z reguły załamaniom się dostawy prądu oźwletłe-nloweco » dla przemysłu. Dzięki ob litnjącej w opady z"mie, xr rolo bieżącym dostawa preclu nie uległa 2adnym poważn*ejszym kryzysom. Niemniej jednak należy pamiętać, iż v/ okresie najwlęliszego zużycia prądu (jesień — zima) słupsk"e hyd roelekirownle nic są w stanie pek-ryó zapotrzebowania miasta i włL Dlatego trzeba bliżej zastanowić cię nad sytuacją energetyczną naszego regionu. Przed wojną za opatrzeń'e reg onu s'upskiego — wówzao s'in°e uprze= mys owjonego \ silne zaludn°oncgo, a w'ęe wymagającego zazczn*e wję cej śwa'ła ° s y aniże'i dzisiaj —-w en erg'ę elektryczną sz o z dwóch źródeł. Z jednej strony l'nje wyeo k'ogo napięci?. prowadz 'y iprąd z elbrz--m"ei elek'rown°, znajdującej s°ę c-becn*e ra Odrą, po str~n'e nie-m'eck'ei. Z clrug'ej strony powelną odgrywa- system hydroelektro we." regionalnych. Już p erwsre la'a wyka'a'y iż sy stem hydroelektrowni rcgjonalnych w iadnvm wypadku n:e jeo' w rA?n»e rpros'ać rosnącym pogrzebom gorpe-d?r'-;. N e Wo"ro n?.~o zr.pom*^?.?, -ż go^po^aaka te. znr'du'e s'ę w stanie stałego werostu •• że je: zapbt:.zeb"v/a-n*o. będą sję 8'e'e wzmaga y. Z dru g"e5 strory -rz' "a pamiętać, że wr-z z roov;o'^m żyia gonpod-rcz~ go, wzro jnjo także zapotrzebowanie na prad elektrycznv. | Dlatego też przed w adzami energ® ; tycznym? stanę"a koniecznoić szuka nja dróg zw'ększenia — i to istot j nego zw'ększen'a — produkcji en^r» giT c*ektry?znej. Na tym tle pojawi y s'ę dwie koncepcje rozwiązania tego problemu. Jedna z n:ch poleg?."a na połączeniu reg"~nu S rnska z wielką elektrowniq ; w Gdyni. ljn*ą wysokiego nap'ęe'a. W ten sposób radykalnie rozwiązano by w5zT's':kfe trudności energetycznej Druga kmcepHa polega na bud rwa j niu nowych hydr o elek 'ro-n' na te ■ ron*e reg'onu słupskiego. Prąd, który; hyd *oelek':rry/^*e te wytworzą, po-' zwoli r.a ca'kow'te zl«kw'd*wanie mo';Vwo'ci kryzysu energetycznego. J Które z 'veh konar?-"i je?1 bar Izie j slu"zna? Wado pjerwezej jest to, że r.ozw*ązan*e kryzysu energetycznego okup'one truoi być dodatkowymi Jlo 1 ś.aiami wę?1a. przetworzonego ra prad w elektrownii - gdyńskiej. Węgla, i k óry jest ? będz*e cnną poryć;'ą n?-szego eksportu * który powinien być w miarę możności oszczędzany. Z dru- g*ej stron-/ zaletą tak-ej koncepcji jest uniezależnione dostaw prądu od kaprysów pogody (co nieśmy zdarza s"ę nisrzalko w mn'ejszych elekJro-v/n'aeh> oraz szybko>ć i taniość rozwiązania. | Zaletami drugiei koncepcji są... odwrócone wa:'y pierwozej.. A w'ęc: oszczędność węgl- i uwzględn'en?e p^!-.rzeb reg'onu. Wadam| — są znów odwrócone z~łety p:erw3zej koncepcji.: zależn'?ć od karrysów pog"dy ■ i kon"eczr.o5ć długich i kosztownych inwestycji. Jak e stanowisko zajmują czynniki .miarof*a'ne Zjednoczenia Energetycz-i nego Wybrzeża? Stanowisko to, tak się wydaje z obserwacji poczynań ZEW, jest raczej komprom'sowe. Z jednej strony widzimy us'lną budowę w"elkiej IJnii wys^k'eao n?p*ę ia do S'upska. L°nra ta v/ roku b*e*5. doprowadzona • tędz*e do Lęborka a w r^ku 1949 po ączy Słupek z Gdyn°ą. Z drug°ej s':r"ny ZE"7 duże znaezen'e przypisu"e rozbudowie i wzmofcenu wydajności s'upek'ego systemu hy droolek^r ~ wn. •, Sezon "es;eń 1943 — z«ma 1949 rn"że przyn'eść nam jeszcze n'erpodz°anki j na odc-nku energetycznym Pewnym j jednak jes'\ że s^zon V'40—"959 będz'e| iseronem, w któr-m wszystkie zaoarl- • n°cze po'rzeby energetyczne naszego regj onu będą zaspokojone. ST. AB. i osiedle, które dzisiaj nazywamy -=» starym m" aotem. Wraz ze zmianą potrzeb gosp"cl?.r-czych punkt c;ę*.ko5cl r-zwo'u S"up-f,ka sk'croova] się v; inny kierunek. Tak, jak c!awn*ej rozwó miasta o-krellany był przedo wrzystkm z jednej STOny przez względy handlowe, z drugiej zaś — przez m^żr;wo'ci fortyfikacji, w dobie obecne; rozwój ton okroiła"ą inne czynn'ki, W p"er-wszym rzęllzje — przemysł. Przemysj; rozbudów-'wa- się w kierunku zacrcd nim po»"u-lniowo-zaeho'lnm. Tam tej — w pcbłliu fabryk po we ta y nowoczesne cz'eln'ce mieszkalne. Stara m°asto, które cng*[S było prawdziwym sercem m"as'a, traci o sw~ie znace" n'e z roku na rok. Umiejscowią d? tam wprawtlz'e dz,'e'n°ca band"owa, niemniej jednak by o o*zywietym, :i dz"einica ta — w sensie gosp~der-czym. — prędzej czy parniej prze-nies'oaa będz'e w inne. bardziej dynamiczno czq'.c" miasto. Zburzenie starego m i as ta prze® wo'r,o przyśpieszyło ten proces, Zanim pos^wmi-r pytan'ez czy odbudowa s.tar*ro mi as a jest celowa,! trzeba zrp-tać: czy cdbudowa ta jest w ogóle możliwa? Tak, jak w warunkach przedwojennych g ównym czyrakiem budowy był prywa'ny kapitalista, o tyle dzy s'a.5 jest n*m pań-two. Sei 'dej mówią": w warunk-eh s'upskich p™ze-m.y:ł pańe'wowy. Czy przemysł zechce bud owa 5 mieszkań* a d1?. r bo'n"k'w w zvuroo~o5 czą"'? r*"ae*p? -Tost +o bardzo wątpliwe. Z c~ego w'ęe c;. którzy p*anu;ą dziś'aj odbudowę dawne-go śródmieścia s'upsk"ego, ram "erze ją finansować swo'e p'~ny? 0'm.w'a^y s°q, iż na to pytań'e znaleźć cdpo-Vv*'ed; jest trochę tru^o, Mn-'yn zdaniem — chyba po kilkudz'esięc°u labach zna'dą się pieniądze na odbudowę śródmieścia. Prędzej — w żadnym wypadku. Dlatego też należy wyrazić wątplU v/o'.ć co do s uszności p^nów odbudowy śródmieścia słupsk' SPECTATOR. Niniejszymi zawiadamiamy, że w dniu 4 kwietnia br. w lokalu 3i~ blioteki Miejskiej Słupsk, ul. Po-= pławskiego 10, godz. 1130 odbędzie się zebranie organizacyjne Towarzy stwa P-zyjaźni Polsko-Francuskiej w Słupsku, na które zaprasza wszy^, stkich zainteresowanych. 3-54 Kom. Organizacyjny Ogłoszenia drobne PTFBŁE dobra tylka korny?et fypia?n'. Ja--dałni, oraz g?.blne'u, nrfchm a t kupta. Popink, Słupsk Wojska Polskiego 32 m. ?. 20v me&r&w o«# ifgicr tfo lrptfffy«y Z wizyta na PI go"9 s', zadowoleniem stwierdza dób ry sten kadłuba w części podwodnej, — Zanim stanął w suchym doku — mówi on — przypuszczano, że zaj dzie potrzeba wymiany licznych blach poszycia. Obecnie ©kazało się. ż® wystarczy opukanie i obrnalowa nie minią oraz " oczyszczenie i sprawdzenie dwóch potężnych śrub i ich wałów w łożyskach.. Stojąc na dnie doku pływającego, wysoko zadzieramy głowę, by dojrzeć komin, „Beniowski" bowiem od dna do komina posiada 20 metrów wysokości. Żelaznymi schodkami wychodzimy na wysoką burtę doku, by po tra~ pie przejść na jeden z czterech po= kładów „Beniowskiego", Wiedzeni dekawśdą jakie. utmt }pe-ćo^cu „Bły^cawlea" i powródł statki będą wozić nas w sezonie ; do kraju na pokładzie „Beniowskie-letnim na wycieczki morskie oraz kąpielisk i lete:sk położonych u ujścia Odry, postanowiliśmy zapoznać się z nimi, jeszcze zanim przy będą pod granatową banderą „G-ry~ fu" do swego macierzystego portu Szczecina. W tym celu udaliśmy się do stoczni w Gdyni — Gdańsku, gdzie na zlecenie Polskiej Żeglugi przybrzeżnej na Bałtyku „Gryf" w tempie pośpiesznym remontuje aię 9 różnej wielkości jednostek morskich. Spotykamy tam szereg „majętnych" z portu szczecińskiego, m. in szkolny żaglowiec „Dar Pomorza", sjLidę" i „Morską Wolę", w "trakcie podnoszenia jej przez wielki dok. Wypompowanie wody z doku i podniesienie się jego wraz ze statkiem trwało niewiele dłużej niż 2 godzi-&y. Wśród lasu kominów i masztów, w towarzystwie inż . Edmunda Mru galakiego, odnajdujemy białego „Be_ oiowskiego", stojącego w doku o ®ośnośd 6000 ton. Kadłub jego spoczywa na gęsto rozstawionych stołkach ielaaaao-drewnanych. Szereg belek założonych między ścianami doku, a burtami całkowicie unieruchamia statek i isnożHwia pracę dnie. ' i Trochę historii „Beatosarski" noszący kapitała srji Hitlera dumną nazwę „Kaiser" sostał zbudowany w 1805 roku przez Stocznię hambursfcą, jako luksusowy statek pasażersko-wycieczkowy. Odbywał nim podróże morskie o-srtatni sucłsoręki kaiser Wilhelm II. Po wybuchu drugiej wojny hitlerow przeistocźyli go w pirata mor- j: reBe$i@w&kr! pm-p e&bimem fęmsM<* , ikiego — etawiącza min9 uzbrój©- towymStocmii pófe©ea®J w Gdańska ! aego w 8 działka. Z portu Wilhelm 1 ihafen wywiózł on czasie wojny ij Sen?® atatku stanowi masigraow- 5 tysiące min, które kładł na Morzu I ma, które po długoletniej pracy wymaga maacmaj kuracji. Najwięcej roboty mają tu mechanicy przy dwóch potężnych turbinach ® łącz. nej mocy 3000 KM, gdzie trzeba um nąć wojenną fuszerkę niemiecką, by statek mógł rozwijać szybkość 1® węzłów. Wszystkie mechanizmy i maszyny sprawdza i doprowadza d© porządku ekipa mechaników statku przy pornosy pracowników stoczni W wystygłych na rasie dwóch kotłach systemu Laphonta, opalanych ropą, otrzymuj® «ię temperaturę. 200 stopni | Z luksusowych pomieszczeń pasa j żergkich niewiele można znaleźć śla du. Wnętrze statku Niemcy pęrzer©-bili na ciasne i brudne, pływające koszary, % warsztat, krawieckimi ! gaewskiml, eiesfeMtimd i r&śnymś j'drugi dzień przywo&M feędsgi© - % kancelariami. Kabin pasażerskich po ) Gd -mś d© Szczecina po 1200 osób i zostaJo zaledwie 32. Niemniej sta- j odpływać do Gdyni z nowymi par-tek iposiada nowe czepią . aparaturę j tiami wydecsikowiczów, dowośc- radiową oraz urządzenia kuchenne do masowego wydawania potraw. i czerwca ma być gotowy Wiele pracy i trądu będzie kosztowało doprowadzanie całego wnę trza statku do takiego stanu, by przyjmować na swój pokład masowe wycieczki na 15-godzinne rejsy między Szczecinem a Gdynią. Cały statek w zewnętrznym swym wyglądzie zostanie upodobniony do nych pociągami z głębi kraju. ■ Przyjęcie takich masowych wycie czek, które wieczorem wyroją się na ląd szczeciński wymaga od miejsco wych władz poczynienia już odpowiednich przygotowań kwaterunko wych, by ludzie, którzy nast. dnia zwiedzać będą miasto i port nie koczowali na ulicach. A nie będą to je dyne wycieczki, kt^re odwiedzą Szczecin. Na wybrzeże morskie napłyną w tym roku znacznie większe rzesze wczasowiczów i turystów, za transatlantyka „Batorego". Burty s równo z kraju jak państw sło- pomalowane będą na czarno, a przysadzisty komin i wentylatory na żółto. Jeden, z pokładów obity obecnie deskami zostanie oszklony, umożliwiając pasażerom swobodną obserwację morza w wypadku niepogody. Wielki pokład słoneczny zastawiony będzie setkami wygodnych leżaków. „Beniowski" p© odmalowaniu pod wodnych części kadłuba, po Wielka nocy będzie wydokowany | przejdzie z powrotem na Stocznię Północ ną w Gdańsku, gdzie zakończy swą toaletę i otrzyma wyposażenie wnętrza. Opuszczając pokład największej jednostki Polskiej Żeglugi Przy brzeżnej na Bałtyku „-Gryf' w Szcze ciule, spotkaliśmy jej nacz. dyrekto ra p. Bublewskiegc wraz z pełniącym obowiązki kapitana p. Mazurki© wiczesn, z sarmackim sumiastym wiańskich, które z letnisk i uzdrowisk nadmorskich przybywać będą dalszymi nowymi statkami „Gryfu44 m.. in. jak „Dianą44,, yJuLia", ^Grażyna1" i „Olimpia", / o.yięOONEG* wpmmfmr /X m Isecagek : d3« ' Szczecino • '« ' f, Przedwczoraj zawinął'p&fótL szczecińskiego statek norweski' S* mer, przywożąc 7.500 beczek śled^ solonych, przeznaczonych dla Centra li Rybnej w Szczecinie. Śledzie bę dą zmagazynowane w składach C, Rybn, i ■ukażą si$ w $prxeda&y m. jesieni CZPPW przejmuje „Arsenał41 Na zlecenie władz morskich Dział Przeładunków Morskich Centrali Zbytu Produktów Przemysłu Węglo wego przejmuje z dniem 1 kwietnia br. od.Państw. Żeglugi na Odrze por towe nabrzeże „Arsenał" nad Odrą. Od tego terminu całość przeładunku węgla eksportowego na statki wraz z obsługą dźwigów i trymerką znaj dzie się w rękach CZPPW. Komisyj ne przejęci® „Arsenału44 nastąpi w dn. 31 bm. Plan eksportu węgla przez Szcze-blond wąsem, szadko mocnym ^zewiduje załadowanie .w roku Północnym ,a w szczególności przy ferzegach duńskich. Mimo licznych pościgów i potyczek zdołaj uniknąć śmiertelnego ciosu ze strony floty alianckiej. Szczególną nienawiścią pałały doń załogi duńskich statków hadlowych i rybackich, które pra-eująe dla aliantów ponosiły znacz-©e szkody. Wras z końcem III Rzeszy skończyła się również i jego fłużba niemiecka. Amerykanie prze prowadzili ex-ka:"sera do brytyjskie go portu Hull i w ramach odszfcodo 5vsń wojennych przyznano go Pol-9ce. 11 listopada pod banderą Rzecz. Spospolitej nosząc nazwisko króla Madagaskaru Beniowskiego, wpły-do Portu gdańskiego, b/ L snów przeisto^ys »i, w etBtek Saperski ale tym razem ^ ałutbis #otekiegci świat® prscy0 Zwiedzamy stóek " . I Zwiedzanie „Beniowskiego'" posia ; łającego 32 metry długości i 11 me-trów szerokości rozpoczynamy od o-flądania jego dna, chodząc suchą ńo fą Po doku. Pełniący funkcję I me shanlka statku, p. Franciszek Waś który przebył całą kampanię wojen-S^asorską na bohaterskim ko^trtor PORT la s:h>e&f£ fybg StatiM m wejściu.* sg, Porschuli «zw., ś®. Hama ssw,3 m. N. j. Orseh szvir.t tqs. Dannebrook dun. mś. Ośtsee — Łoi, — wszystkie po węgiel. Statki na wyjśds? «j m. Koster «zw., ms. Tippe tuś — norw., ss. Ludwik szw,, ss. FuMoę horw! Na postoju było 13 statków. ■ta wilków -morskich. Zapewnili oni aas, że czyni się wszystko, by ukoń czyć ^Beniowskiego'" a® l.-go cssrw Miejmy nadzieję, że prowadzone między stoeźniami polskimi Intensywne wsp^tzawodnictv/o pracy u-moiliwi dotrzymanie tego terminu, tym bardziej, że statek służyć ma przede wszystkim bezpośredniemu ze tknięciu się świata pracy z żywiołem morskim. Wozić ©n będzie przy tanich opłatach matowe wycieczki organizowane praez Zw. Zawodowe. Ligę Mordką i władze szkolne,, C© bież. przez nabrzeże „Arsenał" mini mum pół miliona ton. W eksploatacji Państw. Żeglugi na Odrze pozostanie jedynie nabrzeże „Huk", gdzie przewiduje się praeła dunek 300.90® ton węgla eksportom go i 200.000 iesa ^pertowinej żeLameJ, iin pmm PIEGOM iŹófeTYM P1AM0M Kutry wyjeżdżająca : na polow muszą miel : isprzęź r^towsiicsy Według npoR|dze&;a @f$wsłe#u Inspektoratu Itybos ówstwa Morakjegft wszystkie kutry j motorowe .fodzifi rybackie muszą być zacpatrsone W sprzęt ratowniesy. W szcsególnoścg zwrócono uwagę, aby każdy kuter p©«-sfadaj 2 gaśnioe, Kaś Jódź metorowsi 1 gaśnicę przeciwpożarową. Sprawdzenie® \ dopilnowane*® im-* go zajmą ą|ę kle. ■Z cudzTcb—i ..................''m.....,!, .............. szpalt )SCI | -g-OSPODARCZE r Miłość nie może być piekłem! i ; 35. wMIdeJ dyskusji « sstaee pożycia ®slżeisk|ef® na łamach »Mcdy i Życia praktycznego43 no noc Y' TŁUSTY ammu> \i>9Eft£mg»aw*ś** energii Produkcja energii elektrycznej jegt f elektrowniach miała miejsce pewna jednym z najważniejszych czynni- ] nadprodukcja energii, wykorzystano ków życia gospodarczego. Produkcja ta odbiega już daleko od pozio mu przedwojennego. W r. 1947 wy produkowano ponad 6.8G0 milionów kWh, wykonując plan w 108 proc., podczas gdy w 1&38 pródufecja wy niosła 3.877 mil. kWh. Wzrost ten nie ozsaacza feynaj,., mniej ż® mamy jakąś wielką nan-r»rod\ikcję energii elektrycznej. Pr?3 tównie, zmuszeiii jesteśmy jeszcze co wtrzymywama pewnych ogramczeń wobec stale rosnącego zapotrzebowa nia przemysłu na energią alektryes i I są. s Aby zaspokoić w dostatecznej m*e potrzeby feeajtJ, energetyka : wadziła i prowadzi cały 5z«?reg .#« | *o3co zakrojonych prac fnwestysyj | aych. a których bodaj naiważniej.. j irą &3*?o ukończenie bud jwy lim* j wysokiego napięcia Śląsfe -- i €dj, ■ która obecnie przedłużony bedz.te i, i ŁodZi d© Warszawy, a następnie na r ... ; Wybrzeże. Wiąże §ię to z ogólną kon | ^ FŚZEM 1TSLE WĘGLOWYM e^peją .jedynie słuszną, budowania i Siłowni «iie w miejscu konsumeji, to, pr^syłając energię za pośrednictwem Unii wysoMego napięcia do Czechosłowacji. Obecnie w ramaest umów gospodarczych poSsfe© « czechosłowackich, ^wybudowana będzi® wspólna elektrownia- w Dworach ms Śląsku, która stanie się punlciem wysyłkowym energii elektrycznej do Czechosłowacji Jugosławii Energetyka zdaje swej egzamin — ■ale wiele jeszcze . ma pracy przed sobą. Do takich należy modernizacja urządzeń technicznych, które w wielu wypadkach są przestarzałe, budowa nowych siłowni, a wreszcie budowa linii wysokiego napięcia. A wszystko to musi być robione pod ką tem oszczędności, umiejętnej gosp© darki surowcowej i właściwego największego wykorzystania snocy zarządzeń elektrowni. (Kn) —O— WZROST ZATEUDNIENIA w roka 2947 zwerbowano do prze węglowego Ogółem ©k. 83.00© prac-owTiików. W wyniku akej-| werbunkowy -ilość i 3««ż tam, gdzie są kopalnie w^gsa, | którego gorsze gatunfe! są z powodże wykoifsyśtywane przez zakłady 1 w kopaTn^ach węgla ' w-ftwórcze energii elektrycznej. ':am,ennego fa*? w «H. t. W wzroś»a o 15.561 Osób, a # kspainfacfc węgla fertfsatn^to © mG|O« Łodtó" BawiąEuj® M> sko _ caechosiowackjch obrad gospodarczych w Pradze i stwierdza, że umowy te zasięgiem swym daleko wybiegają poza ramy zwykłych umów handlowych. Znaczeni® jch jest w$el®rakje, gospodasreg# | poljtyczne. Oba kraj© — „Gtcm Lw- du" — znajdują się w tym szczególnym po}ożeniu. że gospodarki ich są w pewnej mierze u^upsi-niające, Nasze surowce, czechO" słowacki przemysł — to Jeden 2 aspektów gospodarczych. Dalsze aspekty — to wymjana techniczna, na której oba kraje bardzo w^ele skorzystają, to regulacja .transportu, która właściwie dajs#CSR „okno na świat''4, to uzgodniona rozlokacja kluczowych zakładów dla d©br» interesów obu krajów. Niemniej ważne są aspekty polityczne konferencji Rady Gospodarczej obu krajów. Odbywa s|ę ona w ehwjij, gdy w Czech© s owacjj, Po zmiażdżeniu B-icuda.ego puczu reakcji, utrwalija sją I umocnfła wiadza ludowa, Szereg zagadnień uzgodni;>nych leszcze w ub. roku wejdzie teraz na r,OTj szybkjej realizacji gdy w obu państwach demo&r/facj® ludowa ugruntował# się, W takiej wfaśnie chwili — gdy !; imperializm zachodnf wszczął hi- . storyczną kampanię przeciw silona postępu i przy pomocy ,,planu Marshalla", usifuje ujarzmić Europę —-konkluduje „G:os Ludu" — Polska i Czechosłowacja1 radzą nje nad rozbijaniem Europy, ale nad prawdziwym umacnianiem pokoju, nie nad metodamj wy-aysku innych krajów, ale nad to a * skuteczniejszymi sposobami dźwignjęcit Wasnych państw z ruin i Wprowadzenia na drogę wielkfch perspektyw tot woj/Owych. HUMOR SWIATECZ Bi A M B I N O Poniedziałkowa fidpczpym wyrazem przywiązania ' ^ riajszego narodu do tradycji jest fery burżuazyjne nie używają wody kolońskiej, zadawaln'ając fczW. Oblewany Poniedziałek. Jest to się jedynie wodą. Lecz i u - nich są jedyny dzień w roku, kiedy to móż- w użyciu rozpylacze (naturalnie nie na oblać bliźniego " góry ną dół lo_ j dowatą wodą, narażając go na murowaną grypę, lub ciężkie, obustronne zapalenie płuc - komplikacjami. Poszkodowany nię, ,ma prawa s:ę obrazić i nawet. W Szpitalu, na łożu śmierci;-- pcw? n" en z pogodnym u-śmlecbfem wspominać dowcipnis!a. J£'. óżne są rodzaje wyipełmania tradycji w drugi dzień Wie^k-nocy. W sferach rozparcelowanych arystokra tów utrzymał się zwyczaj oblewania wodą; kplońską. Hrabia Kocio podchodził do łóżka swej połowicy, pogrążonej jeszcze'-W błogim śnie, odkrywał puchową kołderkę i skrapał zlękka różane ciało wyśmienitą Eau de Cologne, pochodzenia zagranicznego. Następnie poprawiał fałdy jed wabnej pykamy £ mówiąc z wdziękiem: — Oh, pahdon! Encusez moi! przypatrywał się. reakcji swej na-d ołM%ej w a Iż ońk j. • d tych pachnących ob yczajów Śgnuej arystokracji pochodzi aacnrowany po dziś dzień pryskania wodą kolońską rst zabawne. N 0 0 N 1 zwyczaj w oczy. Bardzo to automaty), przy pomocy których SKrapiają najbliższych j znajomych. atomiast żywiołową dynamiką, prawdziwe przywiązanie do tra dycji i ogromne urozmaicenie w pomysłach wykazuje lud roboczy wsi I miast. Ileż różnorodnych form po- i przesadą. siada Oblewany Poniedziałek. Począwszy od flakonika z balonikiem, a skończywszy na szoferskich pompach nożnych. a wsi młodzież zabawia się spe cjalnie ochoczo. Już od samego rana pomiędzy chatami ug-niają się dziarscy młodzieńcy z wiadrami, ko rytami 2 konewkami. N'kiedy delikwent, jeśl ma specjalnie stępione poczucie humoru, jest wrzucony z rozmachem do studni, ku uciesze wszystkich obecnych. blewany Poniedziałek jest wielkim dniem dla wszystkich ochot ników straży pożarnych. Mogą oni wykazać w pełni swoją gotowość bo jową, nie narażając się na niepotrzebne niebezpieczeństwo, jak:e gro zi w obliczu rozszalałego żywiołu— ognia. Ul mieście natom*ast, jakkolwiek nie ma studni, są jednak balkony, które doskonale nadają s-'ę na bazy wypadowe. c?l°m oblewania przechodniów. Specjain°e efektowne jest oblewanie zakochanych par (patrz rysunek"* bow;em na miłość najlepsza jest zmna woda. każdym raz'e w drugi dzień Wielkiejnocv powinniśmy chodzić ro mieście w gemowych plaskach, w gumowych butach i w kapturach rybackich. Chodzenie w skafandrze nurka fest jednak lekką O K A ŁIF L Ó R E W 39 Nie tak to „illo tempore" bywa- | ło — jak mawiali nasi pra, pra, pra, j co w tłumaczeniu na język bardziej ludzki mógłby oznaczać — ginie j tradycja w narodzie. j Pomyślałby kto, że znów będzie i mowa o pisankach, babach wielka-nocnych, dyngusie czy innych, god nych i szacownych zwyczajach wiel i k-nocnych. j A właśnie, że n"'e. | Powiem krótko — a na pewno nie j jednemu łza się w oku zakręci na j wspomnienie „szczenięcych" lat. j „Kaliflorek'. ; Kto tego nie zna, kto nie pamięta. | Dlaczego właśnie .kaliflorek". Bo > wody jest dosyć, na bsranlra z czekolady można niemal zawrze ro j dziców naciągnąć ale kaliflorek". | Oho! Tu trzeba i przebiegłości i spry i tu, bo s",!adn'ki tej piorunującej za | ba wy bynajmniej nie by-y łatwe ■ do zdobycia, i ; i Nic nie pomogła jedna czy druga | odmowa sprzedaży wła£c'cielą dro > gerii, .czy składu aptecznego, Pomy słowość młodych umysłów nie miała wprost granic i zawsze nieomal u_ wieńczona by" a małym zawin'ątkiem z którego powstawały gromy, jakich sam Zeus by się nie powstydził. Tak, tak — to byłv rzeczy o kto rych s;ę filozofom nie śn'ło, Szczególnie w mniejszym mieśc'e nie by ło żadnej obawy aby ktoś zaspał na rezurekcję. Zabawa zaczynała s'ę już o czwartej, najwyżej o wpół do piątej rano. Na ulicach miasta grzmiało, huczało, a i niejedna śzy_ ba poleciała z okna. Przypomina się w tym momencie piosenka „Kamie \ na kanren u" — tylko, że na jednym kamien'u ko ganek „Kaliflorek" — drugim s'ę weń rzucało — i tu dcp'ero frajda. — ogień, huk, ludzie uciekają a kobiety krzyczą — och! ach! A rezurekcja, szczególnie z ś pro cesja... Ksiądz, kroczący pod baida cłrmem, niespokojnie zerkał na bo I ki. I miał też powód. Pewnego razu ! nie wiadomo w jaki sposób, niewia ! domo kto — a"e fakt pozostaje f?k I tem — n'emal koło nóg księdza j buchnęła taka . pigu a", — że balda chim aż mocno zalalowoł nie mówiąc już o niosących go wiernych. Takie to byiy czasy... Minęły, ale wspomnieć miło. WIK. śwjm kobiet Ml 9 / -ĆYm&P \ -— .-,acajvvu,c sanki sztuka abstrakcyjna \ — j>a-n nĄ o że paswcls cjet°e robić war ata! Wielkanoc w gronie najbiizsz^cn! Przypominamy I Nadsyłajcie 5wa d okoń czen ie opowieści Termm - 3. IV. 43 FrWSilWBSWML -kim leżaT nar/'ni w ITatura^nym wynikiem karnawału jest wielka jlo'ć ślubów na W lei. karoc. I w tym roku jest oczyw śc e tak samo. Wiele m/edych par stan°e na ślubnym kobiercu \ w'ele młodych serduszek b"'e iro?nD z przejęc'a na myśl o newym życiu. Zupełnie słuszn e: dwoje młodych lu dzi zaw" erciąc zw'ązek małżeński sta je przed w'e"ką niew-ad^mą Chociaż | znol- się ć^ychrza" ? później r'7'eci nie mówiąc już 0 tak cząśle! dzjś pracy zarobkowej. Męiczyzna żeniąc się, bierze na sie bie obowiązek u'rzyman'a żeny J nic poza tym. Z w"e!k'ej mi'cic* m oda k"bieta, po ślub°e nawet pracując, b'erze na s'-.bis w?zyS'k"e obow*ązki 7. cchofą 1 bez szemrania. Pcczą kow-1 zda'e s!ę jej, że nie jest to irudne. Po jak mi czss'e or'entu"e się, że wiele z tych obnw ązków możnaby rozdziel* 6 na dw'e pai',y rąk ale w edy jest już przeważnie zaoóźno. Małżonek przy zwycza'* s'ę do tego, że żrna zajmuje s*ę wozys'k'm -t nie ma zam aru aby je; pomóc. Dlatrgo zora- po ślub:e J:rzeba go przyzwyczaić do pomocy w domu. II'e będz"c to wrale objawem po.nt& r.arstwa, lecz szczerego zrozum'enja i uz:oan'a dla procy źo. y, jeśli mą; porno' e żon*e w je5 pra'ach dom "mych. Jeżeli mą; zorabjo. dobrze i ż~no. p-» rzuca pracę, wtedy cczywlie'e musi Z3'ąó s'ę domem sam^dz*'eln'e, orga nizu'ąc go sobje tak aby nje trac'6 kon'ak'u z życjem Musi zneieżć cos na przeczy'an"'e gazety ? ks'ążk*, pój ó do k'na i na koncert. P:w;nna róv/* n'e'; br-ć czynny udzja- w życiu ero® łeconym przez pra'0 w k'óre'ś z or^a n*za-*ji kob*ecych. a przede W3zys'k*m muo[ dbać o swój wygląd zewnętrzny, n!e tylko wychodząc na u-Jcę, s'e j vt domu. Mąż mu"i widzeć żonę u im'ech n^ę^.ą | staranie ubrana — w'edr tę dz;e mu s*ę zawrze p-dobała. I to jest mole najważn ejsza szluka w malżeń-stv/*e . W3ZYSTKIM MIŁYM CZYTE"j» NICZKOH I CZYTET.NTKOM ' SWTA. TA KOBIET" ŻYCZ1-] WE^CŁYCII Świat; iiartanna -■Siozoao-j.Łktson© % Uiukajm £sł.aO Sp. Wyd „Czytelnik" v, Szczecinie, Pi. Hołdu Piusk.egr &. ■ ^-07873