Region. Wielka baza do obsługi wiatraków w Łebie str. 5 Głos ■a# T :ycia nie zachowali, godność stracili. Żydowscy policjanci w gettach - str. 10-11 POD PARAGRAFEM FOT. MATERIAŁY PRASOWE M 3! :UE] łre « Pomorza Czwartek 9.03.2023 Nr 57 (4909) Nakład: 7.020 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Słupsk. Dziki pustoszą ogrody działkowcom. Na pomoc ruszyli myśliwi str. 3 Rozmowa. Z prof. Andrzejem Nowakiem, historykiem str. 2 Słupsk. Nauczyciele i mieszkańcy zajęli się niebezpiecznym przejściem dla pieszych str. 4 Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 9 5 2 0 4 6 SZKOŁA CZTERECH UCZNIÓW STERRORYZOWAŁO NAUCZYCIELKĘ SMARTFONEM I DALI UPUST CHAMSTWU Pokaz wulgarności na matematyce Radosław Konczyński Pomorze Poniżali nauczycielkę i, dobrze się bawiąc, transmitowali to wszystko w jednym z serwisów społeczno-ściowych. Uczniami ze szkoły w powiecie malborskim zajęły się policja, sąd i wójt Kuratorium czeka na wyjaśnienia. W poniedziałek rano odezwał się niejaki Gall Anonim. Poinformował, że tego dnia w aplikacji UkTok natknął się na szokującą relację na żywo z lekcji. Jak wyjaśnił, uczniowie transmitowali skandaliczne zachowanie wobec nauczyciela. „Mając na uwadze dobro dzieci i nauczyciela, włączyłem nagrywanie ekranu, aby to zachowanie zgłosić odpowiednim służbom" - napisał do redakcji i w liście dołączył link do nagrania. Transmisja jest wulgarna. „Niech pani mnie nie wk..." - mówi jeden z uczniów. Co chwila do transmisji dołączają kolejne osoby. Zostawiają serduszka; dopytują, która to klasa, jaka szkoła, jaka lekcja, jak się nazywa nauczycielka i czy „pani się was boi". Podpowiadają transmitującym, cojeszcze powinni zrobić. Chłopak rzuca pod adresem nauczycielki kolejne obelżywe sformułowanie. Cały rwetes kończy się wraz z dzwonkiem na przerwę lub tuż przed nim. „Pakujemy walizy i wyp... stąd" - słychać na nagraniu. Nie wszyscy obserwujący relację wyrażali swój wątpliwy zachwyt dla zachowania uczniów. Jeden z komentujących napisał, że „zgłoszenie poszło". „Z wysokim prawdopodobieństwem jest to Szkoła Podstawowa w Lisewie Malborskim. Na filmie widać dokładnie osoby i charakterystyczny wygląd klasy. Pada też nazwisko obrażanej nauczycielki" - stwierdził Gall Anonim. „Biorąc pod uwagę wiek dzieci z nagrania i poziom agresji, jakim epatują, dajetopodstawyprzypuszczać, że talae sytuacje będą się tylko nasilać". Szkoła Podstawowa w Lisewie Malborskim potwierdziła, że nagranie powstało w tej placówce. „Przesłany dokument faktycznie przedstawia uczniów naszej szkoły" - we wtorek na e-maila Galla Anonima odpisała wicedyrektor Katarzyna Lewińska. „Pracujemy nad konsekwencjami" - dodała. Psychologipedagog szkolny natychmiast zakazały prowadzenia jakichkolwiek dziennikarskich nagrań oraz kontaktu z uczniami bez wiedzy i zgody zarówno rodziców, jak i dyrekcji szkoły. „W związku z tym, iż najważniejsze jest dla nas dobro i bezpieczeństwo psychiczne wszystkich dzieci, które uczęszczają do naszej szkoły, zwracamy uwagę na fakt, iż każde impulsywne działanie, zwłaszcza ze strony mediów i osób dorosłych, może stanowić dla nich bezpośrednie zagrożenie" - można przeczytać w rozesłanym oświadczeniu, umieszczonym też na stronie internetowej szkoły. Policję zawiadomił dyrektor szkoły. - Policjanci byli na miejscu, przyjęli od nauczycielki zawiadomienie o znieważeniu funkcjonariusza publicznego, bo taki status przysługuje nauczycielowi, zabezpieczyli film i przesłuchali świadków. Ustalili, że sprawa dotyczy Szkoła potwierdziła, że nagranie powstało w tej placówce czterech uczniów. Wykonane zostały wszystkie czynności i przygotowane materiały do wysłania do sądu - mówi st. asp. Sylwia Kowalewska z Komendy Powiatowej Policji w Malborku. Wniosek, który miał wczoraj trafić do sądu rodzinnego, prócz znieważenia funkcjonariusza publicznego zawierał też wątek używania wulgaryzmów, atakże możliwych przejawów demoralizacji. Okazuje się, że takie sytuacje, gdy nauczyciel jest obiektem słownej agresji uczniów, zdarzają się nie po raz pierwszy. - Nie co dzień, ale prowadzimy takie sprawy. Potrzebny jest wniosek od osoby poszkodowanej, więc z reguły to nauczyciel przychodzi i składa zawiadomienie - tłumaczy st. asp. Kowalewska. Dodaje też, że kadra pedagogiczna jest informowana o przysługujących jej prawach i obowiązkach prawnych podczas spotkań z policjantami na początku roku szkolnego. - Tłumaczymy, że absolutnie nie wolno, mówiąc kolokwialnie, zamiatać pod dywan poważnych spraw. Uczulamy, że nie może być przyzwolenia na takie zachowania. Szkoła musi reagować natychmiast i radykalnie, by inni uczniowie na tym przykładzie mieli naukę - mówi polkjantka. Konsekwencje wyciągnięte przez szkołę i ewentualnie przez policję lub sąd to jedno, ale dlaczego do takich sytuacji dochodzi? Justyna Piłat, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Malborku, zwraca uwagę na znaczenie telefonów komórkowych w dzisiejszym świecie. - Nie uciekniemy od nich, są bardzo przydatne, ale z drugiej strony można je uznać za przekleństwo naszych czasów. Zawładnęły naszym życiem i zaczyna się to już od najmłodszych lat kosztem budowania relacji międzyludzkich - mówi. I dodaje: Dzieciakom się wydaje, że obrażanie w internecie jest anonimowe i bezkarne. Tak nie jest. Na pewno muszą wiedzieć, że za to ponosi się konsekwencje. Ale straszenie nie wystarczy. Ważne jest zapobieganie, programy wychowawcze i profilaktyczne, rozmowy z dzieciakami na temat nagrywania telefonami, upubliczniania nagrań bez zgody drugiej osoby, dużo rozmów o odczuciach, emocjach, empatii. I to nie tylko z dzieciakami, bo ważna*jest pedago-gizacja rodziców, rozmowy z nimi, ponieważ normy, wartości wynosimy z domu. Kuratorium oświaty w Gdańsku przypomina, że za organizację pracy szkoły odpowiada dyrektor, w tym za bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli w czasie zajęć, a nadzór nad szkołą w zakresie organizacji jej pracy sprawuje organ prowadzący. Wójt gminy, w której działa szkoła, mówi nam, że takiego zachowania uczniów w szkołach nie pamięta. - Nie wiem, co się stało tej młodzieży. To te jutuby i siedzenie w telefonach - podkreśla Jan Michalski, wójt gminyLichnów. ©© SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 AUTOPROMOCJA Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów • Konfrontacja Stanów Zjednoczonych z Chinami trwa od dawna. Co światu przyniesie? #Rysiek to elita policji. Takie psy jak on są w Polsce tylko trzy wHBBm Zamów prenumeratę Głosu <5> 94 3401114 preriumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Nie być częścią scenariusza Putina Marcin Mamoń Rozmowa Z prof. Andrzejem Nowakiem historykiem, pisa-rzem, sowietologiem. Dzisiaj zdajemy się do tej wojny przyzwyczajać. 0 to właśnie, chodzi Putinowi, żebyśmy się pogodzili z tym, że wojna jest naturalnym żywiołem, w którym wygrywa silniejszy, bardziej zdeterminowany -ten, który umie wykorzystać słabe punkty u przeciwnika, a naszym słabym punktem w opinii Putina czy rosyjskich elit jest to, że gorzej znosimy wojnę i dlatego spychamy ją na dalszy plan naszego myślenia. Staramy się funkcjonować, • jakby niewiele się działo, a to, że codziennie ginie kilkaset, czasem parę tysięcy osób, jest czymś, co możemy zignorować, bo przecież bezpośrednio nas to nie dotyczy. Psychologicznie wydaje sięto zrozumiałe, bo nie na nasze miasta spadają bomby. Tak jednak działa ta część psychologiczna operacji specjalnej jak to ujmuje Putin. Jesteśmy częścią tej operacji i co dla mnie oczywiste - zaplanowaną częścią. Dotyczy to zarówno obywateli w krajach sąsiadujących z agresorem rosyjskim, ludzi na Zachodzie, jak i samych Ukraińców. Sądzę, że także na Ukrainie Putin liczy na przyzwyczajenie do wojny i jednocześnie znużenie nią. Oczywiście tam tysiące ludzi, a raczej tysiące rodzin, dziesiątki, setki tysięcy rodzin cierpią najdo-słowniej, bo stracili bliskich, bo ich najbliżsi stali się kalekami, bo stracili dorobek życia 1 w związku z tym ta wojna jakby wywiera presję, aby jednak ją jakoś przerwać. Bo lepiej, gdy wojny nie ma, niż kiedy ona trwa. Tak. Pogódźmy się z tym wkońcu, żeby było normalnie. No trudno. Kiedyś trzeba przestać i zacząć rozmawiać z tym Putinem, od którego się nie uwolnimy prawda? Musimy więc mu oddać co trzeba i wtedy wróci myśl, na którą, nie mam wątpliwości, Putin bardzo liczy, że lepiej było nie zaczynać tej wojny. Ukraińcy pomyślą, że Zachód nie pomógł im skutecznie. Nie mówię, broń Nowak: - Trójmorze staje się centrum bezpieczeństwa Boże, że Zachód nie pomaga Ukrainie. Nie chciałbym, żeby tak zabrzmiało, ale determinacja Putina jest jednak inna niż determinacja Zachodu, co oczywiście jest zrozumiałe w świetle systemu, w którym on jest wychowany i któremu służy. I tę jego determinację podzielają Rosjanie. Wojna jest dla nich koniecznością dziejową. Złem natomiast jest dla wszystkich innych - dla Ukraińców, Polaków, całego Zachodu. I to właśnie może prowadzić do rozwiązania, na którym Putinowi zależy długofalowo, że Ukraińcy po miesiącach, a może po latach dojdą do tego wniosku: tobyłbłąd, że przeciwstawialiśmy się Rosji, bo wynikły stąd tylko cierpienia, zniszczenia, a Zachód nas przed tym nie uchronił. W krajach sąsiednich pomyślą: jeśli wojna toczy się na Ukrainie, to niech tam się skończy, niech znajdą jakieś rozwiązanie. Putin weźmie coś dla siebie, a my będziemy mieli święty spokój choćby na kilka dobrych lat. A na Zachodzie? No niech ta wojna skończy się jak najszybciej no, bo ileż można być zde-stabilizowaną na rynkach światowych. Trzeba zająć się jednak globalnym ociepleniem i takimi sprawami. I jest to - powiedziałbym - przyzwyczajenie do wojny i jednocześnie chęć znużenia taką wojną codzienną, która w naszej wyobraźni nie wygląda tak dramatycznie jak na początku, kiedy byliśmy zszokowani i nasze zmysły, chociaż w sposób pośredni odbierały to jako szok, że nagle giną ludzie, spada ją bomby, rakiety w środku Europy. Po roku tępieją zmysły i pojawia się ten efekt, o który pan pyta, na który liczy Putin. My musimy zrobić wszystko, żeby ten efekt nie zadziałał, żeby Zachód pomagał na tyle skutecznie, żeby Putinowi nie udało się w ten sposób wygrać tej wojny. Czy tak należy odczytać sens ostatniej wizyty w Warszawie i Kijowie prezydenta Stanów Zjednoczonych? Żeby Zachód nie znużył się tą wojną? Przyjazd Bidena do Kijowa miał sens symboliczny. To jest sens gestu, który bardzo doceniam. Uważam, że czasem gesty miewają - nie zawsze mają -ogromne znaczenie i ten takie miał. Bo jak by to wyglądało, gdyby prezydent największego mocarstwa światowego wycofał się z popierania Ukrainy, nie tylko on sam, ale jego mocarstwo, pogodził się z tym, że ten kraj traci niepodległość, zostaje poddany rozbiorom, a jednocześnie osobiście tam pojechał? On jednak był w tym miejscu, słyszał te syreny i rejterada tego rodzaju jak z Kabulu sprzed kilkunastu miesięcy staje się psychologicznie dużo trudniejsza nie tylko dla niego, ale i dla Stanów Zjednoczonych jako całości. W tym sensie to jest bardzo ważny gest wzmacniający - powiedziałbym - poczucie determinacji, że Stany Zjednoczone nie opuszczą Ukrainy w tej walce, w dającym się wyobrazić krótkim horyzoncie czasowym. Myślę, że rok, dwa to jest horyzont czasowy, w którym trudno jest sobie wyobrazić kompletną rejteradę Stanów Zjednoczonych z tego frontu. A Warszawa? Pojawiły się natychmiast opinie, że Warszawa abardziej Rzeszów były tylko dlatego, żeby prezydent USA mógł się przesiąść do pociągu jadącegodo Kijowa. Wizyta w Warszawie ma ogromne, naprawdę historyczne znaczenie. Kiedy czytałem komentarze części prasy, zwłaszcza tej związanej z opozycją w Polsce, to po prostu uderzała mnie tak skrajna, tak niewiarygodna małostkowość, jakaś pogarda dla Polski jako państwa, interesu narodowego polskiego. Wszystko skupiało się na tym, żeby w gruncie rzeczy pomniejszyć znaczenie tej wizyty, sprowadzając ją do pytania, ileż naprawdę czasu poświęcił prezydent Biden spra- wom praworządności w Polsce czy spotkaniu z premierem Tuskiem i co powiedział prezes Kaczyński. To tego rodzaju zejście nie do parteru, ale poniżej parteru powiedziałbym, do jakiejś piwnicy polityki partyjnej przy podkreślaniu jednocześnie jakby satysfakcji, że Biden potraktował rzekomo wizytę w Warszawie tylko jako przykrywkę, bo naprawdę chodziło o Kijów. Komentarze zachodnich mediów były jednak inne. O Polsce mówi się dzisiaj niemal co-dziennie w światowych mediach, co znamienne - dobrze. Dlatego wystarczy przeczytać, dla porównania, komentarze prasy zachodnioeuropejskiej niemieckiej francuskiej, bo do kilku tytułów w tym zakresie po prostu mogłem sięgnąć. Tam ocena jest dużo bardziej -powiedziałbym - trafna i właściwa znaczenia tej wizyty. Centrum polityki bezpieczeństwa Zachodu - tak można to powiedzieć - przeniosło się na pewno z Berlina i Paryża w stronę Trójmorza, którego z kolei bezdyskusyjnym centrum jest Polska. Jesteśmy centrum Trójmorza, a zarazem nowym centrum bezpieczeństwa Europy. I dzieje się to akurat w chwili, gdy tym centrum, czyli Polską rządzi Prawo i Sprawiedliwość, a prezydent Duda w tych ostatnich kilkunastu miesiącach pokazał dyplomatyczną stronę polskiego znaczenia na arenie międzynarodowej w najlepszy z możliwych sposobów. Nie widać zaangażowania Ameryki na Kaukazie ani w innych regionach, których oderwanie się od centrum mo-głoby zapoczątkować rozpad Federacji Rosyjskiej. Biden to powiedział z co najmniej jednego powodu, żeby w Rosji nie pojawiła się oto taka narracja, że bronimy się przed rozbiorem Rosji, bronimy naszych domów, do których chce wkroczyć złowrogi zachodni krzyżowiec Biden, prowadząc swoich sługusów z Polski i z innych krajów. Tylko wtedy Putin mógłby przekonać swoje otoczenie i samych Rosjan, że warto popełnić zbiorowe samobójstwo i doprowadzić do wojny nuklearnej. Jak długo wojna toczy się poza te- renami Federacji Rosyjskiej, tak długo nie da się zmobilizować tego ostatniego zasobu psychologicznego, którym dysponuje Rosja - zasobu świętej wojny ojczyźnianej toczonej wtedy przez Rosjan rzeczywiście w obronie naprawdę własnych domów. Dlatego wydaje mi się, że strategia, którą w tej chwili realizuje Biden, Polska, Wielka Brytania, kraje współkształtujące tę politykę, tzn. strategia wspierania Ukrainy w walce aż do wyrzucenia Rosjan, do zmuszenia ich wyjścia poza granice z 2014 r.jestsłusznaijest strategią, która może wygrać. Dlaczego? Dlatego że jeżeli Putin zostanie zmuszony do tego, by wycofać swoje wojska na granice z 2014 r. po raz pierwszy przegra, a on nigdy do tej pory nie przegrał. Zwróćmy na to uwagę. Dotąd zawsze wygrywał. Cokolwiek przedsięwziął, jakiej agresji by nie podjął, to zawsze uchodziło mu to bezkarnie i stawał się coraz większy w oczach swoich poddanych. Teraz zostałby zmuszony do uznania klęski, takiej mniej więcej, jaką poniósł car Mikołaj I w Wojnie Krymskiej w 1855 r. Mikołaj I zareagował na to własną śmiercią. Myślę, że dla Putina ten scenariusz jest także bardzo prawdopodobny. Czy byłaby to śmierć ze zgryzoty, jak wprzypadku Mikołaja I, czy śmierć spowodowana pomocą sił trzecich, to jest zupełnie bez znaczenia, ale w każdym razie byłby to koniec Putina i nie tylko jego, bo on sam w sobie nie jest tutaj taki ważny. To byłby koniec polityki imperialnego rewanżyzmu rosyjskiego, która okazałaby się polityką nierealistyczną, nie-przynoszącą żadnych zysków Rosji, polityką, która zostałaby raz na zawsze zablokowana. I to dopiero, być może, uruchomiłoby jakiś proces zmian w samej Rosji. Wielokrotnie wskazywał pan jednak, że Rosja jest niezmienna, że wektory jej polityki, tej imperialnej, są stałe, bez względu czy rządzi nią car, bolszewicy czy liberałowie. Czy pokonana Rosja rzeczywiście będzie w stanie się zmienić? Można się zastanawiać nad tym, czy jest na to realny scenariusz, taki, który zapew- nił, zagwarantował - można powiedzieć - realną zmianę polityki w Niemczech i Japonii po n wojnie światowej. Tym czynnikiem była okupacja całego kraju przez zwycięskie wojska. Wydaje mi się, że ten scenariusz jest po prostu nierealny i dlatego nie warto nawet o nim mówić. W takim razie to zwycięstwo, o którym już mówiliśmy jest, jak sądzę, jedynym scenariuszem możliwym do realizacji. I co się wtedy stanie z Rosją? Oczywiście dzisiaj tego nie wiemy. Natomiast możemy założyć, że siły Rosji w roku 2023 czy 2024, kiedy tego rodzaju scenariusz może się zrealizować będą wielokrotnie mniejsze od sił jej sąsiadów. To nie jest już połowa wieku XIX tylko druga - zacznie się za chwilę -ćwiartka wieku XXI i Rosja będzie miała dużo mniejsze możliwości wznowienia polityki re-konkwisty. Jeśli Rosję uda się odrzucić za granice z 2014 roku iutrwalić, przynajmniej na najbliższe lata obecność, zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na wschodniej flance NATO, to pozwoli też moim zdaniem zmienić Rosję od środka. Pan naprawdę wierzy, że tak się stanie? Cóż, zawsze staram się w każdej wypowiedzi publicznej, jeśli jest ku temu okazja, szukać nadziei raczej niż snuć czarne proroctwa, bo te są na ogół efektowne, przyciągają uwagę mediów, ale w gruncie rzeczy służą temu, o co Putinowi chodzi, a ja nie bardzo mam na to ochotę, żeby być częścią scenariusza Władimira Władimiro-wicza. Ten mówi, że właśnie nadchodzi koniec świata i trzeba szukać nadziei w Eschatonie, który ten koniec powstrzymuje tzn. we Władimirze Władimirowiczu. Że trzeba się pogodzić z tym, że on musi jednak wygrać, że jego siły są ostatecznie większe od sił zgniłego Zachodu. To właśnie jest coś, przed czym się bronię i to jest jeden z powodów, dla których trzymam się tych bardziej optymistycznych scenariuszy, chociaż wiem, że one nie są zagwarantowane. Po prostu róbmy, co do nas należy, a przyjdzie, co ma przyjść. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 3 nasz REGION SŁUPSK Uczniowie klasy I Policyjnego Liceum Ogólnokształcącego przy ZSI w Słupsku odwiedzili Szkołę Policji. Młodzi adepci sztuki policyjnej zapoznali się z systemem szkolenia przyszłych funkcjonariuszy. Młodzież uczestniczyła również w zajęciach dotyczących działań związanych z przywracaniem zbiorowo naruszonego porządku publicznego. Uczniowie mogli ubrać specjalny sprzęt ochronny typu PZ, będący na wyposażeniu policji. LES DYŻURNY GŁOSU Bogumiła Rzeczkowska tel. 510026919 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz v pod adresem: alarm@gp24.pl By pomóc działkowcom, Wilk strzela do dzików Magdalena Olechnowicz Słupsk Dziki rozryły ziemię, zjadły posadzone jesienią bulwy krokusów, zdewastowały płot, nawet śpią w altankach! Działkowcy są załamani Już byli bezsilni, bo urzędnicy odsyłali od Annasza do Kajfasza. Ostatecznie z pomocą ruszyli myśliwi Odstrzelili już 12 dzików. Jednak jest ich jeszcze około 40. Problem niedawno opisaliśmy. Działkowcy byli w Urzędzie Miasta w Słupsku, w Straży Miejskiej, Polskim Związku Łowieckim. I nic. Działki są w mieście, a w mieście do dzików strzelać nie wolno. Można je uśpić i wywieźć do lasu. Jednak teraz nie można tego zrobić, bo panuje Afrykański Pomór Świń. Urząd Miejski w Słupsku odżegnuje sie także do odstrzału zwierząt. - Odłów wraz z uśmierceniem lub odstrzał redukcyjny zwierzyny, choć zgodne z zapisami ustawy, w naszej ocenie nie są humanitarne i nie szanują życia zwierząt, stąd też nie zostaną wydane decyzje w tym zakresie - mówi Monika Rapa-cewicz, rzecznik prasowa UM w Słupsku. - W miejscach, w których nie ma możliwości ustawienia odłowni na dziki, stosowane są odstraszacze zapachowe. Na terenie Słupska stosowany jest środek o nazwie Hukinol, który imituje zapach ludzkiego potu. Zapach ten wzbudza w zwierzętach poczucie zagrożenia przez co wolą się one wycofać z danego obszaru. Jednak widocznie na dzikibu-szujące na działkach odstraszacz nie działa. Ostatecznie z pomocą ruszyli z myśliwi z Wojskowego Koła Łowieckiego Nr 29l„Wilk". - Byli jedyni, którzy zechcieli pomóc, bo działkowcy byli zewsząd odsyłani. Myśliwi na prośbę działkowców zintensyfikowali odstrzały i polowania w okolicach ogródków działkowych, ale jest to w obrębie obwodu łowieckiego, gdzie można wykonywać polowania i jest to bezpieczne - mówiMchał Pobiedziński, łowczy okręgowy. - Myśliwi wykorzystują najnowsze technologie, jakie są dopuszczone prawem, czyli termowizję i noktowizję. Redukują populację dzików nocą, bo wtedy jest mniej ludzi. W ciągu dnia ludzi po lasach chodzi dość dużo i byłoby to niebezpieczne. Wykonują odstrzał z ambony, więc strzał jest bezpieczny z góry w dół. Najprawdopodobniej dziki wycho- dzą z terenu pobliskiej jednostki wojskowej, bo tam jest dziura w płocie. Wychodzą też na teren obwodu łowieckiego i tam jest możliwość odstrzału - informuje Pobiedziński. Dzików naliczono około 50. Póki co, odstrzelono 12. - Pojawił się jednak problem natury etycznej, jest tam kilka loch, które dopiero co się oprosiły. Nie mamy sumienia, aby odstrzelić matkę warchlaków. Jest to nieakcep-towalne społecznie i nieetyczne. W takiej sytuacji możliwa jest jedynie ustawienie odłowni na polecenie miasta - mówi łowczy. Przyznaje, że problem nie zostanie rozwiązany do końca. - Locha ma około 10 warchlaków, więc 8 loch to dodatkowe 80 sztuk. Jak się przyzwyczają, że w mieście mają jedzenie, to nie będą chciały tego miasta opuścić - ostrzega Pobiedziński. Zdaniem działkowców problem rozwiązałby wysoki betonowy płot, jednak na to nie ma pieniędzy. - Konserwator usuwa dziury na bieżąco, ale mamy 17 km płotu i nie może on być wszędzie. Jedyne, co mogą zrobić działkowcy, to bardziej się zdyscyplinować i zamykać furtki -uważa Roman Brudecki, prezes Zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. Bohaterów Westerplatte w Słupsku. A kto zapłaci za szkody wyrządzane przez dziki? - Ustawa reguluje odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwieizynęwrozdziale9pt. „Szkody łowieckie". Zgodnie z art. 46 ust. 1 „dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego jest obowiązany do wynagradzania szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny - odpowiada Monika Ra-pacewicz. -W rozporządzeniu ministra środowiska z 16 kwietnia 2019 r. w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód w uprawach i płodach rolnych, określono jednolite zasady dotyczące sposobu szacowania szkód na terenie całego kraju. Podstawowym kryterium dla uznania uprawy za rolną jest rodzaj gruntu, na którym uprawa jest prowadzona. Grunt ten powinien być gruntem rolnym, a więc takim, który jest lub może być wykorzystywany do prowadzenia działalności wytwórczej w rolnictwie. Natomiast zgodnie z orzecznictwem sądowym, uprawa rolna to także sad, ogród, plantacja choinek czy uprawa kwiatów. ©® 0010759649 REKLAMA fm m Wójt Gminy Słupsk OGŁOSZENIE o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części obszaru lotniska w Redzikowie, w gminie Słupsk (działki nr 3/336 i 3/261) Na podstawie art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2022 r. poz. 503 ze zm.), Wójt Gminy Słupsk zawiadamia o podjęciu przez Radę Gminy Słupsk Uchwały Nr LVI/636/2022 z dnia 30 grudnia 2022 r. w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części obszaru lotniska w Redzikowie, w gminie Słupsk (działki nr 3/336 i 3/261). Granice obszaru objętego planem zawiera załącznik do ww. uchwały. Zgodnie z art. 39 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 11 i pkt 14 ustawy z dnia 3.10.2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2022 r. poz. 1029 ze zm.), informuję o przystąpieniu do opracowania prognozy oddziaływania na środowisko w celu przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wnioski do ww. projektu zmiany planu miejscowego oraz do strategicznej oceny oddziaływania na środowisko ww. projektu zmiany planu miejscowego można składać w terminie do 21 dni od dnia ukazania się niniejszego ogłoszenia. Wnioski mogą być wnoszone: 1. w formie pisemnej na adres Urzędu Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk, 2. ustnie do protokołu w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk, 3. za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich kwalifikowanym podpisem elektronicznym, na adres e-mail: info@gminaslupsk.pl. Informuję, że organem właściwym do rozpatrzenia wniosków jest Wójt Gminy Słupsk. Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), informujemy, że: 1. Administratorem Pana/Pani danych osobowych jest Wójt Gminy Słupsk z siedzibą w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 2. Z inspektorem ochrony danych można się kontaktować we wszystkich sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych oraz korzystania z praw związanych z przetwarzaniem danych. Kontakt z Inspektorem Ochrony Danych - iod@gminaslupsk.pl lub na adres: Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 3. Pana/Pani dane zawarte we wniosku będą przetwarzane w celu: rozpatrzenia uwag i wniosków do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Podstawą prawną przetwarzania danych stanowią: Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. 2022 poz. 503 ze zm.). Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2022 r. poz. 1029 ze zm.). 4. Odbiorcami Pana/Pani danych osobowych będą wyłącznie podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych oraz podmioty uczestniczące w procesie tworzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. 5. Dane te będą wykorzystywane przez okres wynikający z przepisów prawa, do momentu zakończenia realizacji celów, a po tym czasie przez okres oraz w zakresie wymaganym przez przepisy ustawy z dnia 14 lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych. 6. Posiada Pan/Pani prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. 7. Przysługuje Panu/Pani prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych: Urząd Ochrony Danych Osobowych ul. Stawki 2,00-193 Warszawa. 8. Podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym. Konsekwencją niepodania przez Pana/Panią danych będzie pozostawienie wniosku bez rozpatrzenia. 9. Pana/Pani dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany oraz profilowane. Wójt Gminy Słupsk Wójt Gminy Słupsk OGŁOSZENIE o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części obrębu geodezyjnego Bierkowo, gmina Słupsk (działki nr428/1 i 426/1) Na podstawie art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2022 r. poz. 503 ze zm.), Wójt Gminy Słupsk zawiadamia o podjęciu przez Radę Gminy Słupsk Uchwały Nr LIII/606/2022 z dnia 28 października 2022 r. w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części obrębu geodezyjnego Bierkowo, gmina Słupsk (działki nr 428/1 i 426/1). Granice obszaru objętego planem zawiera załącznik do ww. uchwały. Zgodnie z art 39 ust 1 w związku z art 3 ust 1 pkt 11 i pkt 14 ustawy z dnia 3.10.2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2022 r. poz. 1029 ze zm.), informuję o przystąpieniu do opracowania prognozy oddziaływania na środowisko w celu przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wnioski do ww. projektu zmiany planu miejscowego oraz do strategicznej oceny oddziaływania na środowisko ww. projektu zmiany planu miejscowego można składać w terminie do 21 dni od dnia ukazania się niniejszego ogłoszenia. Wnioski mogą być wnoszone: 1. w formie pisemnej na adres Urzędu Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk, 2. ustnie do protokołu w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk, 3. za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich kwalifikowanym podpisem elektronicznym, na adres e-mail: info@gminaslupsk.pl. Informuję, że organem właściwym do rozpatrzenia wniosków jest Wójt Gminy Słupsk. Zgodnie z art 13 ust 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), informujemy, że: 1. Administratorem Pana/Pani danych osobowych jest Wójt Gminy Słupsk z siedzibą w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 2.1 inspektorem ochrony danych można się kontaktować we wszystkich sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych oraz korzystania z praw związanych z przetwarzaniem danych. Kontakt z Inspektorem Ochrony Danych - iod(5)gminaslupsk.pl lub na adres: Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 3. Pana/Pani dane zawarte we wniosku będą przetwarzane w celu: rozpatrzenia uwag i wniosków do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Podstawą prawną przetwarzania danych stanowią: Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. 2022 poz. 503 ze zm.). Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2022 r. poz. 1029 ze zm.). 4. Odbiorcami Pana/Pani danych osobowych będą wyłącznie podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych oraz podmioty uczestniczące w procesie tworzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. 5. Dane te będą wykorzystywane przez okres wynikający z przepisów prawa, do momentu zakończenia realizacji celów, a po tym czasie przez okres oraz w zakresie wymaganym przez przepisy ustawy z dnia 14 lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych. 6. Posiada Pan/Pani prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. 7. Przysługuje Panu/Pani prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych: Urząd Ochrony Danych Osobowych ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa. 8. Podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym. Konsekwencją niepodania przez Pana/Panią danych będzie pozostawienie wniosku bez rozpatrzenia. 9. Pana/Pani dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany oraz profilowane. Wójt Gminy Stupsk 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 Jest szansa na inteligentne przejście dla pieszych KOMENTARZ Coś mi tu nie gra. Nauczyciele, mieszkańcy, rodzice organizują akcję porządnego oznakowania przejścia dla pieszych na ruchliwej ulicy. A gdzie jest miasto? Zorganizowanie bezpiecznych przejść dla pieszych, to jedno z elementarnych zadań samorządu. Słyszymy zapewnienia, że na ulicy Marii Zaborowskiej powstanie jeszcze jedno przejście dla pieszych, nawet z przejazdem rowerowym, ale to nie rozwiązuje problemu. Bo chodzi o to, aby te przejścia były bezpieczne. To, na którym rok temu doszło do potrącenia dwóch nastolatek, na pewno nie spełnia tego kryterium. Nie tylko dlatego, że nie ma tam sygnalizacji świetlnej, ale także - a może nawet przede wszystkim - jest ono usytuowane w niefortunnym miejscu, praktycznie na łuku drogi, przez co kierowcy mają ograniczoną widoczność. Inicjatywa nauczycieli i mieszkańców to na pewno sukces społeczności lokalnej, za to wstyd dla władz miasta. Wojciech Frelichowski, zastępca redaktora naczelnego Wilk miał wyjątkowego pecha. Nie nauezyi się polować, został uderzony na drodze Tomasz Turczyn Region Zwierzę nie przeżyło potrącenia przez samochód na terenie gminy Sławno w okolicy miejscowości Kwasowo. Jego ciało przejęło Nadleśnictwo Sławno i przekazało je do spreparowania. - Wilki są z natury płochliwymi zwierzętami jeśli chodzi o kontakt z człowiekiem - mówi na wstępie Tadeusz Lewandowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Sławno. - Jeśli wychodzą z lasu to, upraszczając, coś musi się im przydarzyć. W przypadku wilka potrąconego przez samochód w okolicy miejscowości Kwasowo na terenie gminy Sławno trzeba zaznaczyć, że zwierzę było wychudzone. Mimo że osiągnęło wielkość dorosłego osobnika, to było młode. Wychudzenie oznacza kłopoty ze zdobywaniem pokarmu. A mówiąc jeszcze inaczej, wszystko wskazuje na to, że wilk nie umiał polować. Potwierdzają to również nasze obserwacje z fotopu-łapki, gdzie zostały sfotografowane dwa kolejne osobniki również wychudzone. Sądzimy, że coś musiało się za- I W ubiegłym roku Damian Gostkowski, pasjonat przyrody, sfotografował wilki na terenie gminy Darłowo dziać z rodzicami wilków i stąd nie nabyły one umiejętności polowania. Nadleśniczy dodaje, że wilki sfotografowane zostały w okolicy Kosierzewa w gminie Malechowo, która sąsiaduje z gminą Sławno. - Na terenie powiatu sła-wieńskiego bytują regularnie. W naszej pracy w lesie często napotykamy ich ślady w postaci tropów, odchodów czy też resztek upolowanej zwierzyny - dodaje Lewandowski. - Na tym terenie co najmniej dwie wilcze rodziny przebywają stale - zaznacza. Czy wilka należy się bać? - Tak, jak powiedziałem na wstępie wilki wyczuwając zapach człowieka uciekają -odpowiada nadleśniczy. - Boją się nas. Kłopotem są tak zwane hybrydy wilków i psów, które na przykład mogą uciec ze wsi do lasu. Takie mieszane potomstwo nie czuje strachu przed człowiekiem i może blisko podejść. Dlatego warto stosować się do naszych rad i, mówiąc wprost, nie ingerować w życie natury. Martwy wilk został przekazany specjalistycznej firmie do spreparowania i trafi do siedziby Nadleśnictwa Sławno. Warto wiedzieć Nie dokarmiaj wilków, nawet jeśli zwierzęta wyglądają na wychudzone i wymagające pomocy. Powiadom o ich obecności właściwą Regionalną Dy-rekcję Ochrony Środowiska, pobliskie nadleśnictwo lub skontaktuj się ze Stowarzyszeniem dla Natury „Wilk". Jeśli spotkasz w lesie wilka, który podchodzi zbyt blisko (na odległość poniżej 30 m), unieś ręce i machaj nimi w powietrzu. To rozprzestrzeni twój zapach, sprawi, że twoja sylwetka będzie lepiej widoczna. Pokrzykuj głośno ostrym tonem (lub zagwiżdż) w stronę wilka. To pozwoli mu zorientować się, że ma do czynienia z człowiekiem i że nie jest mile widziany. Rzucaj w niego będącymi w zasięgu ręki przedmiotami, najlepiej grudami ziemi. Wycofaj się spokojnie, możesz przyspieszyć dopiero gdy masz pewność, że zwierzę jest daleko i nie interesuje się tobą. ©® Duże i małe miasta mają równe szanse na wygraną, bo organizatorzy przypisują głosom na każde miasto odpowiednia wagę, proporcjonalne do liczby jego mieszkańców. Mamy więc szansę. Wczoraj byliśmy na trzecim miejscu w głosowaniu, a ono trwa do 28 marca. Jak działa inteligentne przejście dla pieszych? Czujniki ruchu wykrywają pieszego już z odległości kilkunastu metrów i natychmiast aktywują świetlną i dźwiękową sygnalizację ostrzegawczą. Specjalny system doświetlania sprawia, że piesi są lepiej widoczni dla kierowco. Z kolei sygnały dźwiękowe ostrzegają mniej uważnych pieszych, że zbliżają sie do pasów. Już w maju ubiegłego roku miasto podawało, że po wypadku na ulicy Zaborowskiej będą tam nowe przejścia dla pieszych. Jedno już zaprojektowane, a drugie w planach. ©® Od teraz egzaminy w nowych samochodach Nowe hyundaie w WORDzie są wyposażone w instalację gazową LPG Alek Radomski Słupsk Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego wymienił flotę pojazdów. Nowe hyundaie zastąpiły oficjalnie stare auta. Dotychczas użytkowane pojazdy wystawiono na sprzedaż. - Nowe auta to hyundaie i20 -mówi Zbigniew Sędzicki, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku. - Dziesięć pojazdów jest z manualną skrzynią biegów, a jeden z automatyczną. Auta niewiele różnią się od poprzedniej wersji, którą użytkowaliśmy do tej pory. Tyle tylko, że są nowocześniejsze oraz mają więcej systemów bezpie- czeństwa. Na pewno komfort pracy będzie teraz większy dla egzaminatorów, ale też dla osób egzaminowanych. Za 11 nowych samochodów Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowe zapłacił 784 tys. zł. Zgodnie z przepisami flotę aut, na których zdaje się prawo jazdy, można wymieniać co cztery lata. Poprzednie hyundaie z logo słupskiego WORD-u jeździły przez siedem lat. Choć nie mają wysokich przebiegów, ze względu na stan ich zużycia postanowiono o ich wymianie. Co z dotychczas użytkowanymi przez WORD autami? Ośrodek wystawił je na sprzedaż. Cena zależy od rocznika i przebiegu. ©® Grzegorz Hilarecki Słupsk Rok po przerażającym wypadku, gdy kierowca rozpędzonego auta wjechał z impetem w dwie nastolatki na przejściu dla pieszych na ulicy Zaborowskiej, jest szansa, że przejście zostanie zmienione. Miasto liczy na pomoc mieszkańców. Każdy kto widział film z tego wypadku, który zarejestrowały kamery monitoringu wie, jak przerażającębyło to zdarzenia. Tym bardziej, że okazało się, iż kierowca był pod wpływem środków odurzających. Od razu w Słupsku zaczęła się dyskusja o zmianach w organizacji ruchu w tym miejscu miasta i przebudowie tego, jak i sąsiednich przejść dla pieszych. 22 marca minie rok od wypadku, a zmian w tym rejonie ulicy nie ma. Część mieszkańców osiedla Niepodległości zauważyła po wypadku, że na ulicy Zaborowskiej nie ma odpowiedniej infrastruktury, dostosowanej do zwiększonego ruchu po rozbudowie pobliskich osiedli. Przejście dla pieszych w pobliżu szkoły na ul. Zaborowskiej jest nieforunnie usytuowane na łuku drogi Mowa była głównie o poprawieniu oznakowania na przejściu, na którym doszło do wypadku oraz na budowie nieopodal nowych przejść. W tym jednego obok Zespołu Szkół Ogólnokształcących. „Konieczność wybudowania tego przejścia, choćby w kontekście niedawnego wypadku nie podlega chyba żadnej dyskusji" - napisał wtedy w interpelacji do władz Słupska radny Bogusław Dobkowski z PO. - Teraz wiem, że nowe przejście koło szkoły jest projektowane. Cóż, trwa to długo -mówi radny. Jest jednak szansa, że nastąpią, bo... aktywność wykazali nauczyciele ZSO i mieszkańcy. Postanowili zgłosić akces do programu Orange Polska, które co roku organizuje konkurs na finansowanie inteligentnych przejść dla pie- szych. To program, w którym każdy może zagłosować za pomocą swojego telefomu. - Zachęcamy do głosowania, bowiem w ten sposób możemy wspólnie zmodernizować to fe-leme przejście na ulicy Marii Zaborowskiej - mówi zachęca Jolanta Banaszkiewicz, dyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Słupsku, do którego uczęszczają uczennice, które miały wypadek na przejściu na ulicy Zaborowskiej. - Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 MOŻE NASZE MORZE • 5 Powstanie wielka baza do obsługi wiatraków na Bałtyku przez kilkadziesiąt lat Mateusz Tkarski Pomorze Budowa centrum operacyj-no-serwisowego w Łebie rozpocznie się na przełomie 2023i2024roku, a oddanie obiektu do użytku planowane jest na koniec roku2025. Bazę serwisową dla morskich farm wiatrowych w Łebie zaprojektuje jedno z gdańskich biur architektonicznych. Na terenie portowym powstanie przestrzeń biurowa, centrum zdalnego sterowania i kontroli morskich farm, magazyn części zamiennych i nabrzeże do cumowania jednostek. Budowa rozpocznie się na przełomie 2023 i2024 roku, a oddanie obiektu do użytku planowane jest na koniec roku 2025. Centrum operacyjno-serwi-sowe dla obsługi morskich farm Eąuinor zostanie zaprojektowane jako efektywne energetycznie - budynki zasilone będą energią odnawialną z własnych źródeł m.in. pomp ciepła i paneli fotowoltaicznych, a także zostaną wyposażone w sys- rtsT^ .-.V • Wizualizacja bazy serwisowej farm wiatrowych firmy Equinor na terenie łebskiego portu temy rekuperacji (wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła -przyp. red.) oraz zbierania i wykorzystania wody deszczowej. Bazę, która powstaje na pół-torahektarowej działce, będzie można sukcesywnie rozbudowywać, adaptując ją do potrzeb prowadzonych operacji w całym ok. 30-letnim okresie eksploatacji morskich farm wiatrowych. Dzięki 140-metrowej linii brzegowej portu będzie on w stanie przyjąć jednocześnie do czterech statków obsługi farm wiatrowych. - Inwestycja w Łebie jest kluczowa dla funkcjonowania przyszłych elektrowni morskich, jakie Eąuinor realizuje w Polsce. Baza przez kilkadziesiąt lat będzie centrum obsługi i serwisowania farm wiatrowych na Bałtyku, które dostarczą odnawialną energię do milionów odbiorców w Polsce -tłumaczy Michał Kołodziej- czyk, prezes zarządu Eąuinor w Polsce. Zatrudnienie w bazie serwisowej znajdzie około 100 specjalistów, niezbędnych do technicznego utrzymania infrastruktury i urządzeń na morzu, a także wspierania ich obsługi z lądu. - Stawiamy na rozwijanie kapitału społeczno-ekono-micznego w miejscach, gdzie działamy zatem efekt gospodarczy powstania bazy może być zwielokrotniony w skali regionu - przewiduje firma. Baza w Łebie będzie centrum logistycznym dla projektów realizowanych przez Eąuinor wraz z Polenergią. To morskie farmy wiatrowe Bałtyk II i Bałtyk III, których łączna moc wyniesie do 1440 MW. Odpowiada to energii pozwalającej na zaspokojenie potrzeb nawet dwóch milionów polskich gospodarstw domowych. Od 2018 roku Eąuinor jest obecny w branży morskiej energetyki wiatrowej w Polsce i wraz z Polenergią rozwija projekty morskich farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim o łącznej mocy 3 GW. ©® Wojskowy olbrzym z USA Oprać. Piotr Peichert Pomorze Do terminala kontenerowego BCT w Gdyni zacumował pływający pod amerykańską banderą transportowiec sprzętu wojskowego Leroy A. Mendonca typu Bob Ho-pe. Takie jednostki są zdolne do przewożenia ładunków wojskowych o masie 13260 ton, na które składać się może ponad 1000 pojazdów kołowych, jak również gąsienicowych, w tym czołgów podstawowych. Powierzchnia na pokładzie do transportu ładunków wynosi 39920 m kw i jest zlokalizowana we wnętrzu kadłuba i na górnym pokładzie otwartym, na którym mogą być prze- wożone lżejsze pojazdy i kontenery. To druga wizyta jednostki typu Bob Hope w Polsce, na początku stycznia w Gdańsku gościł bliźniaczy Pililaau. Zawinięcie amerykańskiego transportowca najprawdopodobniej związane jest z reloka-cją sprzętu zmechanizowanego 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej - Grey Wolf, wchodzącej w skład 1. Dywizji Kawalerii armii USA, która na co dzień stacjonuje w Fort Hood w Teksasie. Pododdziały tej brygady znalazły się w Polsce w ramach operacji Atlantic Resolve, a ich pojazdy przechowywane były na placu manewrowo-składowym Centrum Logistycznego Portu Gdynia. ŹRÓDŁO: POLSKA MORSKA Leroy A. Mendonca jest jednym z siedmiu wielkich transportowców sprzętu wojskowego typu Bob Hope OBWIESZCZENIE 0 WYDANIU DECYZJI Zgodnie z art. 11f. ust. 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. - o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (tekst jednolity Dz.U. z 2022 r„ poz. 162; z późn. zm.) Starosta Kołobrzeski zawiadamia, że w dniu 7 marca 2023 r. na wniosek Wójta Gminy Kołobrzeg została wydana decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej polegającej na: rozbudowie drogi gminnej ulicy Polnej w miejscowości Grzybowo; działka numer 78/28, 78/29, 79/19, 79/25, 79/26, 79/31, 80/15, 80/17, 81/27, 82/11, 82/12, 82/13,82/14,83/11,83/13,83/14, obręb Grzybowo; gmina Kołobrzeg; Działki objęte inwestycją przeznaczone w całości lub w części pod pas drogowy: Gmina Kołobrzeg, obręb Grzybowo, działki numer 78/28, 78/29, 79/19, 79/25, 79/26, 79/31, 80/15, 80/17, 81/27, 82/14, 83/14; Działki z ograniczonym sposobem korzystania dla obowiązku budowy/przebudowy sieci uzbrojenia terenu i/lub obowiązku budowy/przebudowy innych dróg publicznych i/lub obowiązku budowy/przebudowy zjazdów: Gmina Kołobrzeg, obręb Grzybowo: działki numer 82/11,82/12,82/13,83/11,83/13; Jednocześnie, zgodnie z art. 10 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2022 r., poz. 2000, z późn. zm.), zawiadamia się, że z zebranymi materiałami dotyczącymi tego postępowania można zapoznać się w Wydziale Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kołobrzegu. Zapoznanie się przez strony postępowania z zebranymi dokumentami dotyczącymi prowadzonego postępowania może nastąpić w formie podania na piśmie, jak również za pośrednictwem środków komunikacji zdalnej (tj. za pośrednictwem skrzynki ePUAP). Zgodnie z art. 63 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego podania wniesione na adres poczty elektronicznej organu administracji publicznej pozostawia się bez rozpoznania. W przypadku gdy realizacja prawa czynnego udziału stron w postępowaniu za4 pośrednictwem ww. środków nie będzie możliwa, zapoznanie się z zebranymi dokumentami dotyczącymi postępowania może nastąpić w Starostwie Powiatowym w Kołobrzegu (ul. Gryfitów 4-6), od poniedziałku do piątku, w godzinach od 7:30 - 15:30 - uwaga środa i piątek dzień bez interesanta, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym daty wizyty (dane do kontaktu: tel.: 94 35 301 60 wew. 225). Wskazuje się 24.03.2023 r. jako rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia odwołania od decyzji. Odwołanie od decyzji Starosty Kołobrzeskiego wnosi się w terminie 14 dni od 24.03.2023 r. do Wojewody Zachodniopomorskiego, za pośrednictwem Starosty Kołobrzeskiego, ul. Gryfitów 4-6,78-100 Kołobrzeg. Zgodnie z art. 49 § 2 Kpa wskazuje się 9.03.2023 r. jako dzień, w którym nastąpiło publiczne obwieszczenie. Zawiadomienie uważa się z dokonane po upływie czternastu dni od dnia, w którym nastąpiło publiczne obwieszczenie. OBWIESZCZENIE O WYDANIU DECYZJI Zgodnie z art. 11d ust. 5 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r.-o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (t.j. z 2022 r. Dz. U., poz. 162, z późn. zm.) Starosta Kołobrzeski zawiadamia, że w dniu 3 marca 2023 r. na wniosek Wójta Gminy Kołobrzeg została wydana decyzja zmieniająca decyzję znak B.6740.00331.2022 z dnia 20 września 2022 r. o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej polegającej na: budowie drogi rowerowej w miejscowości Rościęcino; działka numer 5/5, 6/2, 7/1,15/1,15/5,16/128, 16/163, 16/174,16/185,16/139,16/171,18/5, 231/2; obręb Rościęcino; gmina Kołobrzeg; w części działki numer 16/174; obręb Rościęcino; gmina Kołobrzeg. Jednocześnie,-zgodnie z art. 10 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2022 r., poz. 2000, z późn. zm.), zawiadamia się, że z zebranymi materiałami dotyczącymi tego postępowania można zapoznać się w Wydziale Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kołobrzegu. Zapoznanie się przez strony postępowania z zebranymi dokumentami dotyczącymi prowadzonego postępowania może nastąpić w formie podania na piśmie, jak również za pośrednictwem środków komunikacji zdalnej (tj. za pośrednictwem skrzynki ePUAP). Zgodnie z art. 63 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego podania wniesione na adres poczty elektronicznej organu administracji publicznej pozostawia się bez rozpoznania. W przypadku gdy realizacja prawa czynnego udziału stron w postępowaniu za pośrednictwem ww. środków nie będzie możliwa, zapoznanie się z zebranymi dokumentami dotyczącymi postępowania może nastąpić w Starostwie Powiatowym w Kołobrzegu (ul. Gryfitów 4-6), od poniedziałku do piątku, w godzinach od 7:30 do 15:30-uwaga! środa i piątek dzień bez interesanta, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym daty wizyty (dane do kontaktu: tel. 94/35-301-60 wew. 225). Wskazuje się 24.03.2023 r. jako rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia odwołania od decyzji. Odwołanie od decyzji Starosty Kołobrzeskiego wnosi się w terminie 14 dni od 24.03.2023 r. do Wojewody Zachodniopomorskiego, za pośrednictwem Starosty Kołobrzeskiego, ul. Gryfitów '4-6, 78-100 Kołobrzeg. Zgodnie z art. 49 § 2 Kpa wskazuje się 9.03.2023 r. jako dzień, w którym nastąpiło publiczne obwieszczenie. Zawiadomienie uważa się z dokonane po upływie czternastu dni od dnia, w którym nastąpiło publiczne obwieszczenie. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 POLSKA i ŚW1 AT KRÓTKO ŁÓDŹ Kara dla byłego ministra Sąd w Łodzi skazał posła Platformy Obywatelskiej Cezarego Grabarczyka na rok więzienia w zawieszeniu na rok w procesie dotyczącym nielegalnego uzyskania pozwolenia na broń. Wyrok jest nieprawomocny. Sąd wymierzył byłemu ministrowi sprawiedliwości karę roku więzienia i warunkowo zawiesił ją na roczny okres próby oraz 7200 zł grzywny. Zobowiązał również do informowania kuratora o przebiegu okresu próby co pięć miesięcy. Taką samą karę sąd wymierzył by- OLSZTYN łemu posłowi PiS Dariuszowi S., któremu zarzucono popełnienie takich samych jak Grabarczykowi przestępstw -przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy w związku z procedurą uzyskania pozwolenia na posiadanie broni palnej. Z kolei na karę grzywny 12,5 tys. zł skazana została lekarka Beata J., której Prokuratura Regionalna w Katowicach zarzuciła poświadczenie nieprawdy w orzeczeniach lekarskich oskarżonych. oprać. WS Pożary po wypalaniu traw Strażacy apelują, by nie wypalać traw i trzcinowisk. „Te pożary są niebezpieczne, angażują wiele sił i środków, a wypalanie traw wcale nie jest korzystne dla przyrody" - powiedział rzecznik prasowy warmińsko-mazurskich strażaków Grzegorz Różański. W tym roku w regionie doszło już do 52 takich pożarów. WEJHEROWO Część miasta dalej bez wody Osiem dni od wykrycia bakterii w części wodociągu zaopatrującego Wejherowo (woj. pomorskie) woda nadal nie nadaje się do spożycia. Bez dostępu do bieżącej wody jest ok. 5 tys. mieszkańców. Uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół nr 3 są na trybie zdalnego nauczania. „W zbiorowym systemie zaopatrzenia w wodę miasta Wejherowa prowadzone są w dalszym ciągu intensywne czynności z zakresu płukania i dezynfekcji" - tak brzmi ostatni komunikat umieszczony na stronie internetowej Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji z Gdyni (PE-WiK Gdynia), które jest administratorem sieci. Na czas dezynfekcji podblolapodsta-wiane są beczkowozy z wodą. oprać. WS BRUKSELA Afera korupcyjna z udziałem obecnych i byłych europarla-mentarzystów to tylko „wierzchołek góry lodowej" - korupcja w instytucjach europejskich sięga znacznie głębiej - powiedział w środę w wywiadzie dla portalu „The Brussels Times" wiceprzewodniczący PE Dimitrios Papadimoulis. - Pieniądze w walizkach prawdopodobnie wykorzystano tylko na napiwki, aby kupić dodatkowe wpływy - spekulował polityk. 99 Kierując się zdrowym rozsądkiem, mogę stwierdzić, że belgijscy śledczy m ają jeszcze wiele do zrobienia Dimitrios Papadimoulis wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Polska pomaga Ukrainie, ale sama dostaje uzbrojenie oprać. Karolina Wrońska Warszawa Pierwsze ze 116 używanych czołgów Abrams dla Polski zostaną dostarczone w kwietniu - poinformował wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak. Na początku stycznia została podpisana umowa na czołgi MlAl Abrams, kupowane przez Polskę obok wozów w najnowszej wersji. Kontrakt wartości 1,4 mld dolarów (z czego blisko 200 min USD pokrywa strona amerykańska w ramach pomocy wojskowej, której podstawą są przepisy o dodatkowym wsparciu w związku z wojną na Ukrainie) dotyczy także dostaw 12 wozów zabezpieczenia technicznego, 8 mostów towarzyszących, 6 wozów dowodzenia i 26 warsztatów na podwoziu Humvee, szkolenia i wsparcie logistyczne. Dostawy czołgów i pozostałego sprzętu wojskowego przewidziano na lata 2023- 2024 r. Czołgi dla Polski, które wcześniej były uzbrojeniem Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, przechodzą szczegółowy przegląd i zostaną dostarczone z wyzerowanymi przebiegami. Umowę o dostawach amunicji wyłączono do odrębnych negocjacji. Czołgi MlAl Abrams zostaną przekazane wcześniej, niż zakupione wcześniej przez Polskę wozyw najnowszej wersji M1A2 O, Według mediów Ukraińcom udało się zestrzelić SU-25 dzięki polskiemu zestawowi rakietowemu „Piorun" SEPv3, dzięki czemu przezbrajanie Wojsk Lądowych w czołgi Abrams ma się rozpocząć w tym roku. Zakup starszych wozów ma pozwolić odbudować potencjał brygad pancernych i zmechanizowanych po przekazaniu czołgów walczącej Ukrainie, a także zwiększyć potencjał polskich Wojsk Lądowych. - Polska od samego początku była generatorem całej idei dostarczania Ukrainie uzbrojenia. Pierwsze ze wszystkich czołgów i pojazdów BMP, jeszcze produkcji radzieckiej, dostarczyła Polska. Poza tym granat- niki Piorun. Polska była pierwszym krajem, który dostarczył Ukrainie haubice Krab o zasięgu 150 kilometrów, w ślad za tym Amerykanie zaczęli przekazywać swoje haubice. Polska również zmobilizowała świat do dostaw czołgów zachodniego typu, po tym kiedy jako pierwsza wysłała czołgi Leopard na Ukrainę. Pierwsze dotarły do nas w rocznicę rosyjskiej peł-noskalowej agresji - powiedział w rozmowie z Polska Press wiceminister obrony Ukrainy Ołeksandr Poliszczuk. Tymczasem siły ukraińskie zestrzeliły rosyjski samolot szturmowy Su-25 z polskiego zestawu rakietowego "Piorun" - poinformował z kolei w środę portal Suspilne, powołując się na biuro prasowe wschodniego zgrupowania Gwardii Narodowej Ukrainy. - Samolot wroga osłaniał z powietrza piechotę, która atakowała linię sił ukraińskich. Operator przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego otworzył ogień i zestrzelił rosyjski samolot. Przez kamerę termowizyjną zobaczyliśmy, że samolot został trafiony i zaczął zniżać lot. Los pilota jest na razie nieznany - powiedział dowódca dywizjonu „Partyzant" Gwardii Narodowej. Samolot został trafiony o godz. 1.10 w nocy czasu ukraińskiego (po północy czasu polskiego) z polskiego przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego „Piorun". Według źródła w Gwardii Narodowej, maszyna zbliżała się z półn ocnego wschodu, by zaatakować pozyqe ukraińskie, ale po trafieniu zmieniła trajektorię lotu i zaczęła raptownie skręcać na wschód, po czym spadła. - Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały od Polski pomoc wojskową, humanitarną i dyplomatyczną na niespotykaną skalę -powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla madryckiego dziennika „La Ra-zon".PAP Jest zbliżenie stanowisk między Polską a Izraelem ws. przyjazdów izraelskiej młodzieży do Polski &prac. Anna Nagel Warszawa Po rozmowach prowadzonych kanałami dyplomatycznymi ustalono, że będzie mogła zostać podpisana umowa regulująca podróże zorganizowanych grup izraelskiej młodzieży do Polski „Choć ostateczne porozumienie nie zostało jeszcze osiągnięte, w trakcie rozmów prowadzonych w ostatnich dniach kana- łami dyplomatycznymi nastąpiło zbliżenie stanowisk, dające nadzieję na to, że w najbliższym czasie między Polską a Izraelem będzie mogła zostać podpisana kompleksowa umowa regulująca podróże zorganizowanych grup izraelskiej młodzieży do Polski" - podkreślił resort w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej. Polska niezmiennie podtrzymuje gotowość do przyjęcia i goszczenia w naszym kraju obywateli Izraela, zarówno podróżujących in- dywidualnie, jak i w ramach zorganizowanych grup, w oparciu o istniejące między naszymi krajami porozumienia dotyczące m.in. ruchu bezwizowego. „Opowiadamy się za promowaniem kontaktów międzyludzkich pomiędzy Polakami i Izraelczykami, zwłaszcza w odniesieniu do młodego pokolenia, ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia zrozumienia między naszymi narodami" - zaznaczono w komunikacie. W połowie czerwca2022 roku ministerstwo edukacji Izraela poinformowało o odwołaniu wyjazdów edukacyjnych do Polski dla uczniów szkół średnich. Ministerstwo uzasadniło swoją decyzję tym, że pojawiły się problemy, które uniemożliwiły właściwe i bezpieczne informowanie uczniów podczas podróży. MSZ przekazał wówczas, że powrót do dotychczasowych zasad, m.in. wycieczek młodzieży żydowskiej z udziałem uzbrojonych służb izraelskich, nie jest możliwy. PAP Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 POLSKA I ŚWIAT • 7 Fiński minister oskarżony o nadużywanie alkoholu. Jego partia traci poparcie oprać. Karolina Wrońska Helsinki Na niespełna miesiąc przed wyborami Mika Linti-la z partii głównego koalicjanta socjaldemokratów, musi tłumaczyć się w mediach z zarzutów o nadużywanie alkoholu. - Alkohol nie wpływa w żaden sposób na wypełnianie przeze mnie obowiązków i nie słyszałem jeszcze od kogokolwiek, Do Kanclerza Sprawiedliwości wpłynęły już skargi w związku z informacjami o postępowaniu ministra żeby zauważył, aby miało to jakikolwiek wpływ na moją pracę - oświadczył we wtorek minister Mika Lintila z partii Centrum Finlandii (KESK). W ostatnich dniach w prasie, m.in. w „Helsingin Sanomat" czy „Iltalehti", pojawiły się artykuły - z powoływaniem się na wiele różnych źródeł - z których wynikało, że polityk często sięga po alkohol i jest pod jego wpływem w trakcie wypełniania obowiązków służbowych. Media porównują przypadek Lintili do afery związanej z szefową rządu Sanną Marin, która latem ubiegłego roku w związku z wyciekiem do mediów społecznościowych nagrań z prywatnych imprez była również podejrzewana o nadużywanie alkoholu, a nawet narkotyków. Komentatorzy zwrócili także uwagę, że w wyborach, które odbędą się 2 kwietnia, najważniejsze dla obywateli Finlandii są kwestie polityki wewnętrznej, w szczególności stan gospodarki kraju oraz realizacja trady-cyjnej polityki socjalno-zdro-wotnej. PAP Szef NATO: Bachmut może upaść w ciągu kilku dni oprać. Anna Nagel Kijów Rzecznik wschodniego zgrupowania armii ukraińskiej Serhij Czerewaty powiedział, że tylko w ciągu doby w rejonie Bachmutu rozegrało się 12 starć z okupantem. Jak stwierdził cytowany przez agencję Unian rzecznik, najeźdźcy nie udało się osiągnąć sukcesu. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostrzegł tymczasem, jak podaje AFP, że miasto może wpaść w ręce Rosjan w „najbliższych dniach". Jak powiedział Serhij Czerewaty, w rejonie miasta doszło ostatniej doby do 35 ostrzałów i 12 potyczek. Zginęło 115 najeźdźców, a 197 odniosło rany. - Nieprzyjacielowi nie udaje się wypracować sukcesu w działaniach ofensywnych. W tym samym czasie jest ostrzeliwany. Nie pozwalamy mu na dalszy postęp i odniesienie jakichkolwiek taktycznych zwycięstw - podkreślił. Dodał, że główną siłą uderzeniową na tym odcinku Rosyjscy i ukraińscy żołnierze toczą od sierpnia zaciekłe walki, które teraz odbywają się w ruinach miasta. Na czele ofensywy Rosji stanęli najemnicy z Grupy Wagnera frontu są najemnicy Wagnera, którzy jednak z powodu ciężkich strat są wzmacniani przez jednostki wojsk powietrznode-santowych i zmechanizowanych. Szef grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn oświadczył wcześniej, że strona rosyjska zajęła całą wschodnią część Bachmutu, aż po dzielącą miasto rzekę Bachmutkę. Sześciomiesięczna bitwa o ukraińskie miasto Bachmut jest najdłuż- szą i najkrwawszą walką tej wojny, zaś samo miasto stało się symbolem męstwa i wytrwałości kraju w obliczu rosyjskiej napaści. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Żeleński ostrzegł w wywiadzie dla CNN, że rosyjskie zwycięstwo w tym miejscu da siłom rosyjskim „otwartą drogę" do innych części obwodu do-nieckiego. - Rozumiemy, że po Bachmucie mogą pójść da- lej - powiedział. Podobną opinię wygłosił rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu, który stwierdził, że zajęcie miasta pozwoliłoby Moskwie na „przeprowadzenie dalszej ofensywy w głąb obrony ukraińskich sił zbrojnych". Zachodni eksperci wojskowi sugerują, że Bachmut ma długoterminowo umiarkowaną wartość strategiczną, a ewentualne rosyjskie zwycięstwo nie miałoby fundamentalnego znaczenia. Zdaniem analityków amerykańskiego think tanku ISW rosyjskim siłom „brakuje zdolności" do wykorzystania potencjalnego sukcesu. Rosyjskie wojska po raz pierwszy próbowały odzyskać Bachmut na początku sierpnia, jednak zostały odepchnięte. W styczniu Rosjanie zdobyli miasto Sołedar, położone w odległości kilku kilometrów na północ od Bachmutu, i wkroczyli na jego przedmieścia. Poddane nieustannemu bombardowaniu miasto zostało kompletnie zniszczone. Na pustkowiu pozostały nieliczne budynki. PAP Marcin Borek, Partnerstwo Publiczno-Prywatne (PPP) szansą na rozwój jednostek terytorialnych 0 partnerstwie pomiędzy podmiotem publicznym 1 partnerem prywatnym rozmawiali uczestnicy panelu ..PPP - skuteczny sposób na przyspieszenie rozwoju jednostek terytorialnych" w ramach VIII Europejskiego Kongresu Samorządów. Paneliści omawiali korzyści PPP, ale także pochylili się nad barierami, które mogą hamować rozwój tej formuły. Zebrani na sali samorządowcy usłyszeli także, na co powinni zwracać szczególną uwagę, decydując się na realizację inwestycji w ramach PPP. PPP, czyli Partnerstwo Publiczno-Prywatne to współpraca sektora publicznego z prywatnym, gdzie realizowane są zadania publiczne w oparciu o wieloletnią umowę określającą podział zadań i ryzyka pomiędzy podmiotem publicznym a partnerem prywatnym. - Często obejmuje to zaprojektowanie, wybudowanie pewnej infrastruktury, a następnie bycie jej operatorem przez wiele lat, aż do momentu kiedy sektor prywatny taką infrastrukturę przekazuje stronie publicznej — mówił podczas panelu dyskusyjnego Marcin Borek, Dyrektor Departamentu Inwestycji Samorządowych w Polskim Funduszu Rozwoju, dodając, że PFR ma duże doświadczenie w obszarze PPP i jest w stanie jako partner samorządu przeprowadzić taki projekt od pomysłu, aż do finalizacji. Jednym z odbiorców metody PPP jest miasto Rumia. Jak przyznaje burmistrz miasta, PPP to opcja, dzięki której Rumia może realizować nawet te trudne przedsięwzięcia. - Według nas jest to atrakcyjna metoda realizacji inwestycji. Chcemy w formule PPP wybudować nowy Urząd Miasta. Projekt jest warty około 70-80 min zł. W ramach zapłaty chcemy udostępnić własne działki, których normalnie nie bylibyśmy w stanie sprzedać, ponieważ stoi tam obecny urząd. Również korzystamy z doświadczenia partnerów prywatnych, dzięki czemu wybieramy lepsze rozwiązania, optymalne, które z jednej strony nam nie rozdmuchują projektu, a z drugiej są bardzo funkcjonalne — tłumaczył Michał Pasieczny, burmistrz miasta Rumia. Jak zauważył Konrad Różowicz, prawnik specjalizujący się w prawie zamówień publicznych oraz PPP, należy wykorzystać doświadczenia podmiotów prywatnych i w ten sposób optymalizować wykorzystanie np. obiektów użyteczności publicznej. Jednak trzeba też brać pod uwagę, czy w danym regionie można wykorzystać formułę PPR Wiesław Smolec, prezes zarządu Agraria Agrapool Consulting podkreślał natomiast, że istotna jest analiza rynku i oddziaływania danej inwestycji. - PPPpowinno być przedstawiane jako mechanizm mądrej współpracy nakierowanej na lepsze realizowanie usług, nie tylko w aspekcie finansowym. Dużym problemem jest także niezrozumienie przez samo- rządy mechanizmów PPP — stwierdził mecenas Różowicz. Warto zauważyć, że nie wszystkie projekty można zrealizować z pomocą formuły PPR - Dla samorządów dużym konkurentem są środki dotacyjne, unijne bądź krajowe. Takie środki wydaje się szybciej, pewniej, takie projekty pewniej mieszczą się w kadencjach prezydenckich czy burmistrzowskich. Trzeba uczciwie przyznać, to także czynnik, który decyduje o tym, że metoda PPP jako bardziej pracochłonna nie jest często wybierana — dodał Dyrektor Departamentu Inwestycji Samorządowych w Polskim Funduszu Rozwoju. PPP umożliwia realizację inwestycji, których samorządy niejednokrotnie samodzielnie nie byłyby w stanie udźwignąć. W Polsce mamy trzy projekty autostradowe realizowane w PPP. - Z innych dużych projektów mamy instalacje termicznego przekształcania odpadów w Poznaniu i Olsztynie. W formule PPP realizowane są także mniejsze projekty. Przykładem może być szkoła w Piastowie czy inne obiekty kubaturowe, jak chociażby budynek sądu w Nowym Sączu — wymienił Borek. Mimo nienapawających optymizmem statystyk warto podkreślać korzyści płynące z partnerstwa publiczno-pry-watnego. - Korzyści to często zaangażowanie prywatnego sektora w to, aby dany projekt mógł zostać zrealizowany w sposób bardziej innowacyjny, lepszy, często także szybszy jeśli chodzi o proces budowlany, a w efekcie czasami również tańszy — zauważył dyrektor Marcin Borek. Dyskusję nad PPP zakończyły podpowiedzi skierowane do mniejszych samorządów, które mogą być w trudniejszej sytuacji, ponieważ trudniej u nich o większe inwestycje. Mniejsze gminy mogą ubiegać się w departamencie PPP w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej o przydzielenie doradcy. - Jeżeli burmistrzowie czy wójtowie widzą u siebie obszary do realizacji w PPP, które mogłyby się nadawać do tego, aby znalazły też naśladowców w innych gminach i można byłoby zrobić z tego większe zamówienie pięciu czy dziesięciu podobnych obiektów, wówczas można liczyć na przydzielenie lepszych doradców, z większym budżetem, którzy solidniej przepracują temat— tłumaczył dyrektor Borek. 8 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Agencja Pinkertona. To od Allana Pinkertona zaczęła się historia zorganizowanego prywatnego biznesu detektywistycznego. str. 10 Podrabiacze dolarów z Białegostoku. Żydowskie szajki podrabiające amerykańskie banknoty były prawdziwą zmorą dla przedwojennej policji. str. 11 ZA TYDZIEŃ Byk i Maczuga siali grozę w przedwojennej Polsce Mordowali, siali postrach wśród mieszkańców przedwojennej Polski. Przez całe lata policja nie potrafiła złapać groźnych bandytów. ju« KRÓTKO ROCZNICA Uwaga fani Raymonda Chandlera Zbliża się 26 marca, czyli kolejna rocznica śmierci Raymonda Chandlera (zmarł w 1959 r. w La Jolla), współtwórcy gatunku kryminalnego zwanego noir. Najbardziej znanym bohaterem jego powieści jest samotny i cyniczny prywatny szpicel Philip Marlowe, który niestrudzenie tropi zło w grzesznym Los Angeles. Jest przykładem krystalicznie uczciwego człowieka, choć lubiącego kobiety, alkohol i papierosy, który wieczorami rozgrywa sam ze sobą partie szachów. Is W KSIĘGARNIACH Nowa książka Ćwirleja Wydawnictwo Harde zapowiada pod koniec marca premierę nowego kryminału autorstwa Ryszarda Ćwirleja -„Tęczowa dolina". Zaczyna się tak: na jednym z warszawskich osiedli stróż znajduje zwłoki lokatora zastrzelonego we własnym mieszkaniu. W trakcie dochodzenia okazuje się, że tuż przed morderstwem kilka osób widziało bezdomnego kręcącego się w pobliżu kamienicy. Z czasem akcja nieoczekiwanie się komplikuje, a śledczy muszą rozwikłać aż trzy pozornie niezwią-zane ze sobą sprawy. bb POLICJA.PL Uwaga: to może być oszustwo! „Policja ostrzega przed wiadomościami przesyłanymi drogą elektroniczną przez oszustów z informacjami o przesłanym przez Policję oskarżeniu. Pobranie i otworzenie załączonego pliku może zainfekować komputer złośliwym oprogramowaniem, które może wykradać dane osobowe lub doprowadzić do całkowitego zablokowania systemu. Bądź czujny, nie daj się oszukać!" - czytamy komunikat na oficjalnej stronie Poli-cja.pl. mg Życia nie zachowali, godność stracili Żydowscy policjanci w gettach Katarzyna Kaczorowska redakcja@polskatimes.pl Mieli tropić szmuglerów, pilnować porządku, kierować ruchem. Żydowską policję w gettach Niemcy wykorzystywali do przeprowadzenia Zagłady. „Niemcy zażądali, aby administracja Gminy Żydowskiej podjęła odpowiednie kroki w celu zlikwidowania przemytu. Rozkazali także, by utworzono żydowską policję, która ma pomagać polskiej policji w utrzymaniu porządku. Gmina próbuje zebrać dwa tysiące zdrowych mężczyzn w wieku od dwudziestu jeden do trzydziestu pięciu lat. Weterani wojenni mają pierwszeństwo. Pożądane jest także wykształcenie - minimum świadectwo ukończenia gimnazjum" - pisała w „Dzienniku z getta" Mary Berg, 15-letnia Żydówka. Dziennik z getta Nastolatka do warszawskiego getta trafiła w 1940 r. W1943 r. jako obywatelka amerykańska została przewieziona do Francji, skąd w 1944 r. wyjechała do Stanów Zjednoczonych - w drodze wymiany na Niemców internowanych wówczas w USA. Jej dziennik został opublikowany za oceanem w 1945 r. i był jedną z pierwszych relacji naocznego świadka Holokaustu. Przez dwa lata Berg zapisywała informacje na temat codzienności w getcie: cen jedzenia, warunków życia, działalności kulturalnej, nastrojów, a także stopniowej degeneracji dzielnicy żydowskiej. Sama jako obywatelka amerykańska nie musiała pracować i nosić opaski z gwiazdą Dawida. Uniknęła też zagłady w obozie w Treblince, bo przed akcją likwidacji getta została internowana na Pawiaku, a potem opuściła okupowane tereny Polski. 22 grudnia 1940 r. notowała: „Żydowska policja jest już faktem dokonanym. Zgłosiło się więcej kandydatów, niż trzeba. Wybierała ich specjalna komisja, »plecy« odgrywały istotną rolę w wyborze. Pod koniec, kiedy zostało już tylko kilka miejsc, pomagały także pienią- Symche Spira - oficer w getcie w Krakowie. Przed wojną stolarz, ortodoks. Zginął w obozie w Płaszowie. Niedługo po tym; jak sam wysyłał ludzi na śmierć... dze... Nawet w niebie nie rech tworzą radę nadzorczą po- z przyczepionymi gumowymi Polecenie Gestapo każdy jest święty. Głównym licji. Następni w hierarchii są pałkami. Nad daszkiem Żydowska służba porząd- komisarzem policji getta jest komendanci rejonów, obwo- umieszczony jest metalowy kowa została powołana z pole- pułkownik Szeryński, nawró- dów i wreszcie zwykli poli- znaczek z gwiazdą Dawida cenią Gestapo w przededniu eony Żyd, który przed wojną cjanci pełniący rutynowe obo- i napisem: Jiidischer Ordnun- tworzenia gett. był szefem policji w Lublinie. wiązki. Ich mundury składaj ą gsdienst. Na niebieskiej taśmie Ma trzech zastępców: Hendla, się z granatowych policyjnych otoka j est zaznaczona ranga LejkinaiFirstenberga. Weczte- czapek i wojskowych pasów policjanta". Ciąg dalszy na str. 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 POD PARAGRAFEM • 9 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduje} Tadeusz Żarek i Bożydar Brakoniecki m Mario Puzo jako literacki wizjoner Thriller polityczny najwyższej klasy, który sam Mario Puzo określił swoim najam-bitniejszym dziełem. Pełna zwrotów akcji, błyskotliwa i prorocza powieść, przewidująca wydarzenia, które zmieniły bieg historii Stanów Zjednoczonych i całego świata. Mario Puzo, „Czwarty K", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 47,90 zł Mord na upiornym szlaku 19-letnia Maisie opuszcza dom rodzinny w Wielkiej Brytanii, żeby wędrować szlakiem West Coast Trail w Kanadzie. Wymarzona wędrówka w wesołym towarzystwie, wśród malowniczych krajobrazów, zmienia się w koszmar, kiedy pewnej nocy ktoś zostaje zamordowany. Jenny Blackhurst, „Morderstwo na szlaku", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 44,90 zł POKOi ^ NA PIĘTRZE RACHEL HAWKINS Z grobu trudno się podnieść Dziewczyna, która szuka stabilizacji i miłości, mężczyzna, który wydaje się idealny, oraz żona, która nieoczekiwanie wstaje z grobu... Zaskakująca świeżością adaptacja jednego z dzieł klasyki literatury - książki „Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Bronte. Rachel Hawkins, „Pokój na piętrze", wyd. W.A.B., Warszawa 2023, cena 49,90 zł Corleone - wiadomo. Ale co było wcześniej? Prequel „Ojca chrzestnego", jednej z najwybitniejszych powieści XX wieku, genialnie zekranizowanej przez Francisa Forda Coppolę. Historia walki Vita Corleone o wpływy i początków kariery mafijnej jego najstarszego syna, Sonny'ego, oraz przybranego syna, Toma Hagena. Mario Puzo, Ed Falco, „Rodzina Corleone", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 47,90 zł JANISZEWSKA - non Znów nadciąga ta piekielna mgła Kiedy 19-letnia Alicja Jarosz znika w mglisty poranek, na mieszkańców Sinic pada strach. Potęguje go świadomość, że nie jest pierwszą nastolatką, która weszła w unoszącą się nad łąkami biel i przepadła bez śladu. Izabela Janiszewska, „Ludzie z mgły", wyd. Czwartą Strona, Poznań 2023, cena 49,90 zł Dlaczego ktoś uratował Nico? W lesie w Piekielnej Dolinie odnaleziony zostaje mały chłopiec. Wszyscy stracili już nadzieję, że kiedykolwiek zobaczą go żywego. Tymczasem 12-letni Nico, z wyjątkiem tego, że nic nie pamięta, ma się zdumiewająco dobrze. Ktoś ewidentnie o niego zadbał, nakarmił go i ubrał. Donato Carrisi, „Dom bez wspomnień", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 44,90 zł Ta sprawa jest nie tylko dziwna. Ona jest niepokojąca Jest rok2001. Mia Kruger, wzorowa studentka akademii policyjnej, jest zdeterminowana, by zostać pierwszą kobietą, która dołączy do norweskiej drużyny SWAT. „Holger Munch siedział w czarnym audi i słuchał suity wiolonczelowej nr l G-dur Bacha. Czuł wyrzuty sumienia, że zostawił rodzinę, odchodząc od niedzielnego śniadania. Nie żeby się skarżyli. Nigdy tego nie robili. W każdym razie nie wtedy, kiedy dzwoniono w tych sprawach. Późnym wieczorem. W samym środku urlopu. W Wigilię, kiedy na stole właśnie wylądowały żeberka. W każdym przypadku -pełne zrozumienie. Czterdziestotrzyletni Holger Munch prawie od dwudziestu lat pracował jako śledczy i zawsze mógł na nią liczyć. Na Mariannę. Sympatię z ogólniaka. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, a ślub wzięli tuż po zdaniu egzaminów. W końcu, po dziewięciu latach, na świat przyszła ich córka Miriam, która teraz miała czternaście lat i wbrew obiegowym opiniom o nastoletnich dziewczynach, wcale nie było z nią aż tak źle. Rodzina zawsze stała po jego stronie. Bez względu na to, jak wiele go omijało. Zeszłej jesieni świętowali nawet jego awans, chociaż wszyscy doskonale wiedzieli, że odtąd będzie miał jeszcze więcej pracy. Nowa jednostka do spraw zabójstw. W oddzielnym lokalu. Daleko od komendy policji w Gronland. Munch nie tylko zdobył zaufanie jako szef tego historycznego tworu, ale dano mu również wolną rękę przy wyborze członków zespołu. Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna miał za sobą fantastyczną zimę. Zwykle szedł w kompletnej ciemności, ukryty za rudą zamarzniętą brodą, przeklinając wszystko i wszystkich, zwłaszcza tych idiotów, którzy jeździli nanartachi uwielbiali śnieg, ale w tym roku miał na głowie zupełnie inne rzeczy. Generalny wykonawca. Prawie przedsiębiorca. Właśnie tak się czuł. A jednaktospojizeniejej oczu. Coś w nim było. Miał rację? Korpulentny śledczy odsunął od siebie tę myśl i pokazał legitymację funkcjonariuszowi, który zatrzymał go przed taśmą policyjną. Już wtedy to zobaczył, młody policjant miał to wypisane na twarzy. Teraz to jest coś zupełnie innego. Minutę później podobne nerwowe spojrzenie ukryte za solidną fasadą munduru, gdy zaparkował obok białego budynku szkoły. - Nilsen, dowódca akcji. Munch skinął głową i wyciągnął paczkę papierosów z kieszeni beżowej budrysówki. - Czy jest już ktoś z mojego zespołu? ' - Tak... Ta blondynka. Prawniczka? -Goli. -I ten w garniturze... Fre-drik? -Riis -powiedział Munch i zapalił papierosa. - Technicy pierwsi przybyli na miejsce i siedzą tam już od dobrej chwili - oznajmił umięśniony policjant, wskazując pole za ich plecami. - Patomorfolog? - Też już jest. Od niedawna. Funkcjonariusz zdjął jedną rękawiczkę i przyłożył palec do mapy. - Rozstawiliśmy blokady tutaj i tutaj. Na Losbyveien. To słabo zaludniony obszar. Tylko kilka gospodarstw. Musieliśmy zostawić otwarty wjazd, więc rozciągnęliśmy taśmę wzdłuż tej drogi, Valerveien. W porządku? - A co z drugim końcem pola? -spytałMunch. -Wysłałem tam ludzi -odparł Nilsen. -Powinno być dobrze. - Co tam jeszcze masz? Z zaciekawieniem wskazał głową mapę, po czym odwrócił się w stronę lasu. - Ten teren to prawdziwy koszmar - wymamrotał Nilsen. - Chłopcy leżą na końcu pola, dokładnie tutaj - wyjaśnił, wskazując palcem miejsce na mapie. -Wszędzie dookoła ciągną się pola i lasy, sam zobacz. Naszym zdaniem sprawca dostał się tędy, po czym oddalił się tą samą drogą. Praktycznie zero ruchu. Będziemy mieć szczęście, jeśli znajdziemy kogoś, kto coś widział. - Co to jest? - spytał Munch, przykładając palec do mapy. - Strzelnica. - Zamknęliśmy ją? - Ee, nie, jeszcze nie... Przecież ona leży... -Zamknijją -powiedziałz rezygnacją w głosie. -I wyślij tam zespół. A to? -Ogromnażwirownia -odparł Nilsen i wskazał miejsce w oddali za lasem na wschodzie. -Mamy...? - Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to tak. I...? Spojrzał na policjanta, który zwlekał z odpowiedzią. -Tam też wysłać zespół? -zapytał w końcu Nilsen. - Doskonale - przytaknął Munch i ruszył przez plac w kierunku Anette Goli, która wła- SAMUEL BJORK Pseudonim norweskiego pisarza i dramatopisarza Frodego Sandera Oiena. Pisarz najbardziej znany jest jako autor powieści kryminalnych. Autor tekstów i wokalista w zespole I Love Wynona. śnie wyszła ze starego budynku szkoły. Zatrudnił ją jako pierwszą. Nie wahał się ani sekundy. - Byłeś tam? - spytała zdolna prawniczka, przeciągając dłonią po blond włosach. - Jeszcze nie. Jak to wygląda? - Źle. Właśnie skończyłam rozmawiać z Vikiem. Zastanawia się, czy ich przykryć, czy wolałbyś zobaczyć ciała tak jak leżały, gdy je znaleziono. - Niech ich nie rusza - odparli zapalił kolejnego papierosa, odpalając od poprzedniego. -Kto ich znalazł? - Jakiś istny cyrk na kółkach - westchnęła i spojrzała w stronę budynku szkoły. - Usiłuję rozeznać się w ich relacjach. -Tak? - Sprawa o ojcostwo, jeśli dobrze zrozumiałam. Facet przyjechał tutaj, żeby spotkać się ze swoim synem. Matka jest na miejscu, z nowym mężem, no i mamy jeszcze przyzwo-itkę z... chyba z Urzędu do spraw Opieki nad Dziećmi. Nie jestem pewna. W każdym razie musiałam ich rozdzielić. Ojciec jest tam, a pozostali w innych pomieszczeniach. Chcesz z nimi porozmawiać? - Nie teraz. Ale upewnij się, że podali wszystkie szczegóły. - Katja się tym obecnie zajmuje. - Jest tutaj?! - zawołał zaskoczony i uśmiechnął się przelotnie. -Sądziłem,że...? -Jak widać, posada w Kri-posl jednak nie była aż tak lukratywna - odparła, mrugając porozumiewawczo. -Zgarnęłam ją po drodze. Nie masz nic przeciwko? -Jasne, że nie -zapewnił ją i znowu się uśmiechnął. Pracownik numer dwa. Katja van den Burg. Wybór był równie prosty i oczywisty jak ten pierwszy. - Chcesz tam teraz iść? -Tak. Gdzie leżą? - Idź tamtą drogą - wskazała. -Ale radzę, żebyś zmienił obuwie. Tam jest dość grząsko. - Okej. Upuścił papierosa na żwir i wrócił do samochodu po kalosze. (...) Dwudziestojednoletnia Mia Kruger siedziała z tyłu małej sali audytoryjnej w piwnicy Wyższej Szkoły Policyjnej i starała się nie zamykać oczu. Całą noc spędziła poza domem. Znowu. Nie przyłożyła głowy do poduszki przed - która to była godzina? Szósta? Ukryła ziewnięcie w chwili, kiedy ostrzyżony najeża wykładowca w wypolerowanych oficerkach wyświetlił kolejny slajd. C Cholera jasna, dlaczego nie położyła się wcześniej? Przecież tak bardzo cieszyła się na to spotkanie. Zebranie informacyjne dotyczące centralnej jednostki reagowania kryzysowego. Delta. Przecież właśnie dlatego rozpoczęła te studia. Pomimo ostrzeżeń rodziny. Pomimo smutku w oczach matki, kiedy jej oznajmiła, że studiowanie literatury w Blindem nie jest dla niej. Że już rzuciła studia. I że postanowiła trochę popodróżo-wać, a od jesieni zacząć odnowa. Policja, Mio? Ależ... To bez znaczenia. Pierwsza dziewczyna w jednostce reagowania kryzysowego. Czytała artykuł w jakimś czasopiśmie, że to cholernie ciężka służba i że dotąd żadnej kobiecie nie udało się spełnić warunków naboru. I właśnie wtedy podjęła decyzję. Yep. Dokładnie tak. Delta. Właśnie to miała zamiar robić. A teraz pieprzcie się wszyscy. Mia Kruger zdławiła kolejne ziewnięcie, kiedy na ścianie pojawiła się lista. Oczywiście wstępna. Minimalne wymagania, nic więcej. Potem czekały ich mordercze tygodnie testów, fizycznych i psychologicznych, i właśnie na nich odpadały nieliczne dziewczyny, które postanowiły spróbować swoich sił. Ale nie ona. Oczywiście, że nie. Będzie pierwsza na liście. (...)". SAMUEL Samuel Bjork, „Wilk' wyd. Sonia Draga, Katowice 2023, cena 54,90 zł 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 Mariusz Grabowski PAMIĘCI ALLANA PINKERTONA Kim był Allan Pinkerton (1819-1884)? Najpierw prywatnym detektywem, a później założycielem pierwszej na świecie agencji detektywistycznej - Agencji Pinkertona. Jej symbolem było wszystkowidzące Oko Opatrzności. Na Dzikim Zachodzie W wieku 23 lat wyemigrował z Irlandii do Stanów Zjednoczonych, gdzie zajmował się produkcją beczek. Jednak jego wybitne jak na owe czasy zdolności logicznego myślenia skłoniły go do założenia firmy zajmującej się zawodowym ściganiem przestępców. Sławę przyniosło mu przede wszystkim ujawnienie spisku na prezydenta Lincolna oraz dobrze zorganizowane akcje wywiadowcze w trakcie amerykańskiej wojny secesyjnej. „Jednak bogactwo zawdzięczał temu, że jego firma jako jedyna potrafiła zapewniać bezpieczeństwo na Dzikim Zachodzie, rozbijając gangi oraz przestępcze grupy napadające na pociągi" -pisze Jurgen Thorwald w „Stuleciu detektywów". Wśród bandytów byli m.in. Jesse James, Missouri Kid, bracia Reno, gang Hole-in-the-Wall (Dziura w Ścianie) czy też gang Wild Bunch (Dzika Paczka), którego członkami byli Butch Cassidy i Sun-danceKid. Pinkerton pokonał ich, ale i rozsławił. Allan Pinkerton był bowiem nie tylko mistrzem w tropieniu i organizowaniu zasadzek na przestępców, lecz także specem od autoreklamy. Pinkerton w Polsce Słowo „detektyw" pochodzi z łaciny i oznacza „odkryć", „wyjawić". Pinkerton nie tylko odkrywał i wyjawiał, ale także umiał zakręcić się wokół swoich interesów. W1871 r. Kongres Stanów Zjednoczonych wyasygnował kwotę 50 tys. dolarów dla nowo utworzonego Departamentu Sprawiedliwości. Suma ta miała być użyta na „wykrywanie i oskarżanie osób pogwałcających prawa federalne". Pieniądze te szybko okazały się niewystarczające do realizacji powierzonych zadań, dlatego też Departament Sprawiedliwości zdecydował, że zawierane będą umowy na wykonywanie pewnych usług przez podmioty prywatne, takie jak m.in. agencja Pinkertona. Dziś Pinkerton Inc. jest firmą globalną, działa także w Polsce. W 2016 r. wykupiła IBBC Group, polską firmę działającą w obszarze zarządzania ryzykiem biznesu, a pierwszym dyrektorem Pinkerton w Polsce został Bartosz Pastuszka, licencjonowany detektyw oraz wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Allan Pinkerton (1819-1884). Człowiek, który zbił majątek na zawodowym ściganiu przestępców *• * A ■M* lr° i ">*>>■* m ,A< ' - , " ff r ii-iśfaf POLICJA W GETCIE SKUPIAŁA ELITY ŻYDOWSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA Życia nie zachowali, godności też. Żydowscy policianci w gettach Ciąg dalszy ze str. 8 Jej zadaniami były: sprawowanie warty przy bramach dzielnicy żydowskiej, kierowanie w gettach ruchem ulicznym, egzekwowanie przymusu pracy, eskortowanie przesiedleńców, dokonywanie rekwizycji, walka ze szmuglem, atakże sprawowanie służby porządkowej iprzeci-wepidemicznej. Żydowska policja nie miała prawa zajmowania się przestępstwami o charakterze kryminalnym, niemniej podlegały jej więzienia w gettach Mary Berg opisała nie tylko umundurowanie i dystynkcje żydowskich policjantów w getcie. Wyliczyła też, co należało do ich obowiązków. Pełnili więc straż przy bramach wejściowych - razem z niemieckimi żandarmami i polskimi policjantami. Kierowali ruchem w samym get- cie. Pełnili straż w urzędach pocztowych, kuchniach i biurach administracji Gminy Żydowskiej . Mieli również za zadanie wykrywać i zwalczać szmu-glerów, którzy krążyli między gettem a stroną aryjską, przenosząc grypsy, ale przede wszystkim żywność, pieniądze, czy organizując kanały przerzutu ludzi. „Najtrudniejszym zadaniem była walka z żebrakami. Polega ona na przeganianiu ich z jednej ulicy na drugą, bo nic innego nie da się z nimi zrobić - tymbardziej że liczba żebraków wrasta z godziny" - pisała 15-letnia dziewczyna, która w swoim dzienniku odnotowała też rzecz dla współczesnego czytelnika zdumiewającą. Mary Bergnie kryła początkowo, i pewnie nie była jedyna, zadowolenia z tego, że w getcie powstała policja. Pisała wręcz o dziwnej i nielogicznej satysfak- cji, jaką wywoływał w niej widok żydowskiego policjanta na skrzyżowaniu - „widok absolutnie nieznany przed wojną". Adam Czerniaków, przewodniczący Juden-ratu w getcie warszawskim, o żebrakach w swoim „Dzienniku" pod datą 25 czerwca 1941 r. pisał: „Wczoraj po obiedzie widziałem, jak sobie posterunkowy radzi. Najzwyczajniej w świecie odgania żebraków spod moich okien datkami. Tego nie zrobiłby żaden policjant innej narodowości". Pojawia się Szeryński Według historyka Raula Hil-berga w getcie warszawskim służbę pełniło około 2500 żydowskich policjantów. Komisarzem był Józef Andrzej Szeryński, znany ze swojego antysemityzmu - o Żydach mówił jako o „bydle", przed wojną był członkiem Obozu Zjednoczenia Narodowego. W getcie wraz z żoną i 16-letnią córką mieszkał w bloku policyjnym na ul. Nowolipki 10, gdzie zajmował tylko jeden pokój. Jako jeden z nielicznych miał prawo do nienoszenia opaski z gwiazdą Dawida. Znany był ze swojej wybuchowości i agresji wobec podkomendnych, obsadzania stanowisk znajomymi, łapówkarstwa i z prowadzenia nielegalnych interesów, które przynajmniej w teorii miał ścigać. Co najmniej dwa razy w tygodniu informował władze niemieckie o sytuacji panującej w getcie. Aresztowano go w 1942 r. - na skutek donosu. Miał przekazać na stronę aryjską ftitro, któreukryłpolski granatowy policjant. Jak pisał Ludwik Hirszfeld, wybitny polski serolog, również mieszkaniec getta, futro było kiepskiej jakości i niewielkiej wartości, ale Szeryński był kanalią, której nikt nie żałował. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 , m Żydowscy policjanci w getcie warszawskim, w maju 1941 r. Do 1943 r. większość z nich już nie żyła. A aresztowano go, bo futra i kożuchy były konfiskowane przez Niemców i ich posiadanie było surowo karane. Po aresztowaniu Szeryń-skiego funkcję komisarza pełnił Jakub Lejkin, ale tylko do lipca 1942 r. Szeryński po trzech miesiącach został zwolniony przez Niemców pod jednym warunkiem - miał koordynować udział Służby Porządkowej w likwidacji getta warszawskiego, którą wtedy jeszcze nazywano akcją wysiedleńczą. Żydowskie podziemie skazało zaocznie Józefa Szeryń-skiego na śmierć - za kolaboracj ę. Do zamachu, nieskutecznego, doszło 21 sierpnia 1942 r. Do mieszkania przy Nowolipki 10 wszedł Izrael Kanał. Strzelił do komisarza dwa razy, raniąc go, ale nie zabijając. Szef żydowskiej policji zmarł w styczniu 1943 r. - popełnił samobójstwo, zażywając cyjanek. Getto było po drugiej akcji likwidacyjnej. Spira i inni Równie mocno znienawidzony był Symche Spira, oficer żydowskiej policji w getcie w Krakowie. Preed wojną stolarz, ortodoksyjny Żyd, który właściwie nie mówił ani po polsku, ani po niemiecku. Kilkanaście tygodni po likwidacji getta krakowskiego, które nastąpiło w marcu 1943 r., żydowscy policjanci i ostatni członkowie Judenratu trafili do obozu w Płaszowie. Dawid Gutter, przewodniczący Judenratu, niemalże od razu - w grudniu 1943 r. Spirę zwolniono na życzenie Gestapo, ale w grudniu 1943 r. trafił do obozu ponownie. Spirę, członków policji i ich rodziny zamordowano w 1944 r. - na osobisty rozkaz Amona Gotha, komendanta pła-szowskiego obozu. Jiidischer Ordnungsdienst działały we wszystkich gettach utworzonych na terenie okupowanej Polski. W łódzkim służbę pełniło 1200, a w getcie lwowskim - 500 policjantów. Jednostki nie miały oczywiście prawa posiadania i używania broni palnej. Jednym z policjantów, który opisał i życie w getcie, i swoją służbę, był Stanisław Gombiński - w getcie zastępca kierownika sekretariatu. W styczniu 1943 r. udało mu się zbiec na stronę aryjską i tam ukrywał się do wyzwolenia pod pseudonimem Jan Mawult. Nieomal natychmiast po wojnie spisał swoje wspomnienia, w których zawarł wiele istotnych informacji o organizacji i wewnętrznych stosunkach tej formacji. Funkcjonariuszami byli zwykle młodzi ochotnicy zajmujący się utrzymaniem porządku w getcie, choć uczestniczący także w patrolach prowadzonych przez niemieckich żołnierzy oraz wartach przy wejściach do dzielnicy żydowskiej. Służba była nieodpłatna, zapewniała czasowo większe bezpieczeństwo, przede wszystkim zwolnienie od transportów do obozów pracy i łapanek. I co ważne POD PARAGRAFEM 11 - przysługiwały za nią dodatkowe porcje żywności, co oznaczało większe szanse na przeżycie. Ale policjantami gardzono. Nazywano ich pogardliwie „jamnikami" albo „grajkami". Koszmarna Trzynastka W warszawskim getcie przerażenie budziła też działalność tzw. Trzynastki, jak obiegowo nazywano Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją, będący w gruncie rzeczy agenturą Gestapo. Nazwa wzięła się od numeru domu przy ul. Leszno 13, gdzie mieściły się biura urzędu. Instytucję powołano do życia w grudniu 1940 r., a więc w tym samym czasie co Służbę Porządkową. Podlegała Niemcom i łączyła funkcje Judenratu i policji. W założeniu urząd miał nadzorować miary i wagi w piekarniach, przeciwdziałać produkcji artykułów luksusowych oraz kontrolować zrzeszenie inwalidów z kampanii wrześniowej i inne instytucje społeczne. Faktycznie działalność „Trzynastki" do kwietnia 1941 r., a więc które powszechnie uznawano za gorsze niż to ze strony Ukraińców i Litwinów z formacji SS i samych Niemców. „Policja żydowska dała w ogóle dowody niezrozumiałej, dzikiej brutalności. Skąd taka wściekłość u naszych Żydów? Kiedy wyhodowaliśmy tyle setek zbójców, którzy na ulicach łapią dzieci, ciskają je na wozy i ciągną na Um-schlag? Do powszechnych po prostu zjawisk należało, że zbójcy ci za ręce i nogi wrzucali kobiety na wozy" - to znów zapiski Ringelbluma. Ale nawet okrucieństwo nie było w stanie uratować owych „zbójców" od wyroku, jaki zapadł na najwyższych szczeblach hitlerowskiej władzy... Bernard Goldstein w wydanych w 1961 r. w Nowym Jorku wspomnieniach z getta warszawskiego napisał: „Żydowska policja, kierowana przez ludzi z SS i żandarmów, spadała na getto jakbanda dzikich zwierząt. Każdego dnia, by uratować własną skórę, każdy policjant żydowski przyprowadzał sie- JUDISCHER ORDNUNGSDIENST BYŁO IVYK0RZYSTYIVANE DO REKWIZYCJI, ŁAP/INEK ESKORTOWANIA PRZESIEDLEŃCÓW ORAZ AKCJI DEPORTACYJNYCH. do chwili rozwiązania, sprowadzała się do szantażu i wymuszania okupu, przemytu i innych nielegalnych transakcji, a jej założyciel Abraham Gancwajch, rywalizujący z Judenratem 0 wpływy, miał opinię agenta. Emanuel Ringelblum, twórca podziemnego archiwum getta, pisał z przerażeniem o tym, co się działo, kiedy rozpoczęły się wywózki do obozów zagłady: „Policja żydowska miała bardzo złą opinię jeszcze przed wysiedleniem. W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała udziału w łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną robotą. Wyróżniała się również straszliwą korupcją 1 demoralizacją. Dno podłości osiągnęła ona jednak dopiero w czasie wysiedlenia. Nie padło ani jedno słowo protestu przeciwko odrażającej fiinkqi, polegającej na prowadzeniu swych braci na rzeź. Policja była duchowo przygotowana do tej brudnej robotyidlategogorliwie ją wykonała. Obecnie mózg sili się nad rozwiązaniem zagadki: jak to się stało, że Żydzi - przeważnie inteligenci, byli adwokaci (większość oficerów była przedwojną adwokatami) - sami przykładali rękę do zagłady swych braci. Jak doszło do tego, że Żydzi wlekli na wozach dzieci i kobiety, starców i chorych, wiedząc, że wszyscy idą na rzeź?". Brutalni i okrutni To, co najbardziej szokowało, to brutalność i okrucieństwo, dem osób, aby je poświęcić na ołtarzu dyskryminacji. Przyprowadzał ze sobą, kogokolwiek mógł schwytać - przyjaciół, krewnych, nawet członków najbliższej rodziny. Byli policjanci, którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców z usprawiedliwieniem, że ci i tak szybko umrą". Pierwszym wydarzeniem, które szczególnie mocno wstrząsnęło gettem w Warszawie, była jednak nie akq'a wysiedleńcza w 1942 r., ale egzekucja więźniów, która odbyła się 17 listopadami r. w więzieniu żydowskim. Rozstrzelano osoby, które przeszły na stronę aryjską i zostały złapane. Początkowo nie było wiadomo, czy egzekucję przepro-. wadzi polska, czy żydowska policja. Emanuel Ringelblum notował w swoich zapiskach: „Teraz przekazano żydowskiej policji do rozstrzelania 8 Żydów, w tym 6 kobiet. Komisarz getta Auer-swald żąda stanowczo od żydowskiej poliq'i stworzenia własnego plutonu egzekucyjnego, który by w żydowskim więzieniu przy ul. Zamenhofa wykonał wyrok. Wychrzta Szeryński, który co niedzielę chodzi do kościoła na nabożeństwo, znany jako wielki łapownik, już się na to zgodził, gdyż mu zagrożono rozstrzelaniem w razie odmowy". Ostatecznie egzekucję powierzono Polakom - na dziedzińcu było 32 polskich policjantów. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL PODLASKI Tak wyglądały żydowskie Chanajki przed wojną. Dzielnica solidnie zasłużyła na swoją szemraną reputację. Ferajna z Chanajek, Podrabiacze dolarów z wysokimi wyrokami Wprzedwojennej Polsce fałszowanie pieniędzy, azwłaszcza dolarów było zajęciem szczególnie ryzykownym. Za jego uprawianie sądy wlepiały sprawcom bardzo wysokie wyroki Śmiałków jednak nie brakowało.Liczyli oni na szczęście, zdobycie fortuny i udaną ucieczkę za granicę. Na ówczesnym bruku białostockim sławę w tym niecnym procederze zyskał niejaki Salomon Jenielew o przezwisku Rudy, skromny zdawałoby się, 40-letni majster brukarski. Terytorium jegodziałalności były Chanajki, żydowska - dziś nieistniejąca - dzielnica miasta. Policja bezradna Swoje fałszerskie działania Jenielew rozpoczął jeszcze w połowie lat 20. Wkrótce jednak zorganizowana przez niego szajka została rozbita przez policję. Poniektórzy członkowie poszli siedzieć. M.in. Berek Lew, zwany Kozą i brat Jenielewa Jochel. Szef jednak ocalał. Nie było przeciwko niemu wystarczających dowodów. Kiedy sprawa nieco przycichła, Rudy znowu zabrał się za swój tre-fńy interes. Tym razem spiknął się z doświadczonymi drukarzami z Warszawy. On organizował bezpieczne miejsca do drukowania fałszywych banknotów, stołeczni fachowcy precyzyjnie je wykonywali. Policja białostocka przez pięć lat była bezradna wobec zalewu fałszywek w mieście i okolicy. Komisarz Piniński Jenielew często bywał w stolicy. Zatrzymywał się wtedy u Jakuba Iglickiego, fabrykanta chusteczek, notowanego kombinatora. Stołeczni śledczy doszli też do wniosku, że szajka fałszerzy musi mieć wtyczkę w białostockim Urzędzie Śledczym. Podejrzenie padło na Josela Siedleckiego, funkcjonariusza mocno zaangażowanego w aferę dolarową. Trop okazał się dobry. Odkryto, że Siedlecki to ni mniej ni więcej tylko szwagier Jenielewa. W ten sposób wyjaśniła się tajemnica pasma porażek białostockiej kryminalnej. Warszawiacy działali dalej. Komisarz Władysław Piniński, kierownik sekcji podsłuchów telefonicznych przez 5 miesięcy sprawdzał wszystkie rozmowy prowadzone z telefonu Iglickiego. Z kolei agent Nesterowicz wszedł w kontakt z Josifem Buchbinderem, członkiem szajki fałszerzy, a swoim dawnym konfidentem. Ten za 5 tys. złotych zgodził się sprzedać kumpli. Inni agenci, udając dopiero co wypuszczonych z więzienia na Mokotowie fałszerzy, dotarli do innych koleżków Jenielewa. Szef za kratami Losbiałostocko-warszawskiej szajki był już przesądzony. Latem 1930 r., w ciągu tygodnia, policja kryminalna aresztowała 16 osób. Za kratki trafił też sam szef Salomon Jenielew. Proces szajki rozpoczął się w kwietniu 1931 r. Był głośny nie tylko w Białymstoku, pisała o nim prasa w całym kraju. Trafił na łamy krakowskiego „Tajnego Detektywa". Wyroki były bardzo wysokie. Jenielew i jego najważniejsi pomagierzy dostali po 12 lat paki. Po apelacji w Warszawie niektórym złoczyńcom karę zmniejszono do 9 i 6 lat. Wyrok dla rudego brukarza z Białegostoku pozostał niezmieniony. Włodzimierz Jarmolik 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 Jeśli masz za sobą utalentowanych, zaangażowanych ludzi, możesz przenosić góry 99 Tomasz Kammel na Instagramie Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZÓWKA NR 39 Agata Rubik bywa czarująca Niedawno jeden z internautów spytał celebrytkę, czy ma prawo jazdy. Ta potwierdziła i pochwaliła się: „Zdałam za pierwszym razem, choć egzaminator miał powód, żeby mnie oblać. Czasem potrafię być czarująca". Dodała przy tym: „Pewnie czuję się za kierownicą, ale do samochodów z manualną skrzynią biegów nie wsiądę". Małgorzata Kożuchowska spotkała się z raperem Popularna aktorka pochwaliła się ostatnio na Instagramie, że odwiedziła Melbourne. Miała tam okazję zwiedzić miasto i odwiedziła uczniów polskiej szkoły. Co ciekawe, spotkała się również ze słynnym raperem - Snoop Doggiem. Podczas rozmowy z gwiazdą artysta przyznał, że doskonale pamięta swoją wizytę w Warszawie. Dorota Gardias pobędzie w ciszy Niespełna dwa lat temu wykryto na piersi pogodynki guzka. Gardias poddała się operacji jego usunięcia. Od tamtej pory regularnie się bada. Zmieniła też styl życia na spokojniejszy. W tym celu buduje teraz dom na Roztoczu, gdzie zamierza żyć bliżej natury. - Wszystko jest ze sobą powiązane: zdrowie, jedzenie, ale też zdrowa psychika. Ileż można pędzić i gonić, tracić czas na durnoty? Czasami też trzeba pobyć w ciszy - mówi w rozmowie z „Faktem". (GZL) Fot. Karolina Misztal Teatr STU. Benefis Zbigniewa Wodeckiego TVP Kultura, 18:10 Jeszcze jedna okazja, by posłuchać niezapomnianych piosenek artysty. Pierwsza część benefisu Zbigniewa Wodeckiego - wokalisty, muzyka, kompozytora. Spotkanie w Teatrze Stu, zorganizowane z okazji 25-lecia pracy twórczej Zbigniewa Wodeckiego, prowadzi Krzysztof Jasiński. Kochając Pabla, nienawidząc Escobara TVP Kobieta, 21:35 Pablo Escobar (Javier Bardem) to baron narkotykowy. Pewnego dnia poznaje Virginię Vallejo (Penelope Cruz). Dziennikarka odkrywa ciemną stronę osobowości mężczyzny, którego pokochała, ale nie potrafi się z nim rozstać. Agnieszka TVP Kultura, 21:55 Sylwetka Agnieszki Osieckiej. W filmie m.in. wypowiedzi znanych osobistości ze świata artystycznego na temat postaw bohaterki w różnych sytuacjach życiowych - sprawa wydalenia jej z ZMP, kontakty z otaczającymi ją ludźmi, przyjaźń z mężem, praca w STS-ie. Emma Polsat, 22:10 Ekranizacja powieści Jane Austen. Emma, obdarzona urokiem osobistym manipulatorka, zajmuje się swataniem ludzi ze swojego otoczenia. Czy jednak sama dozna kiedyś matrymonialnego spełnienia? Poziomo: 3) jeden z bogów nordyckich, 6) Jurajski w tytule filmu, 11) lecą w zepsutej pończosze, 12) zaklinacz deszcz, 13) dawne narzędzie do orki, 14) bogini zwycięstwa, 15) deszczowe lub iglaste, 16) czarna, oleista ciecz, składnik asfaltu, 17) nowy fragment tekstu, 18) pokład soli kamiennej, 19) atmosfera danego miejsca, 20) rywal Panasonica i Sanyo, 21) kraj związkowy w zachód-m niej Austrii, 24) chudy, wysoki mężczyzna, 25) Jan, współtwórca „Panoramy Racławickiej", 30) niemiły żart, szyderstwo, 31) pole obsiane zbożem, 32) zwierzchnik kościoła katolickiego w danym kraju, 33) karmiony mlekiem matki, 36) „Noc listopadowa" Stanisława Wyspiańskiego, 40) rodzinne miasto Goethego, 41) nieproszony gość, natręt, 42) pętla do chwytania koni, 43) prosty robotnik w Azji, 44) uczeń szkoły średniej. Pionowo: 1) zwięzłe, trafne, często dowcipne powiedzenie, 2) pospolity gryzoń większy od myszy, 3) pierwiastek z tablicy Men-delejewa, 4) ręczne narzędzie górnika, 5) przepływa przez Kolonię, 6) obronne ogrodzenie, 1 "i" 2 "i" 3 4 5 "i" "i" 6 7 8 ■ 9 ■ 10 11 ■ 12 ■ 13 ■ ■ 14 ■ ■ 15 ■ ■ Tg* ■ 17 ■ i 18 ■ ■ 19 ■ ■ 20 ■ ■ 21 22 23 ■ 24 ■ 25 26 27 ■ ■ ■ 28 ■ ■ ■ ■ 29 ■ ■ ■ 30 ■ 31 ■ 32 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 33 34 35 ■ 36 37 38 39 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 40 ■ D 41 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 42 ■ ■ 43 ■ ■ 44 □ □ ■ ■ 7) w filmie poszukiwał miliona, 8) okres załamania w gospodarce 9) rezerwa na polu walki, -10) gliniana podłoga w chacie, 22). auto z fabryki Toyoty, 23) osiołkowi w żłoby dano, 26) leśna droga, przecinka, 27) pierwsza lub druga w pociągu, 28) obowiązkowy na budowie, 29) dno szklanki lub butelki, 33) wiosenne topnienie śniegu, 34) krzywa płaska w matematyce, 35) organiczny związek chemiczny, 37 ) w ciemno", program rozrywkowy, 38) imię wykonywawczyni przeboju „Niech żyje bal", 39) odgłos kruszonego lodu. 7) w filmie poszukiwał miliona, 8) okres załamania w gospodarce 9) rezerwa na polu walki, -10) gliniana podłoga w chacie, 22). auto z fabryki Toyoty, 23) osiołkowi w żłoby dano, 26) leśna droga, przecinka, 27) pierwsza lub druga w pociągu, 28) obowiązkowy na budowie, 29) dno szklanki lub butelki, 33) wiosenne topnienie śniegu, 34) krzywa płaska w matematyce, 35) organiczny związek chemiczny, 37 )..... w ciemno", program rozrywkowy, 38) imię wykonywawczyni przeboju „Niech żyje bal", 39) odgłos kruszonego lodu. ROZWIĄZANIE NR 38 W 0 s K ■ F ■ E ■ IMPET" Was ■ pa IRON M A N ■ I ■ A F I s Z KRO L ■ R ■ F ■ TALAR* E a a ■ Aa E S T R A D A ■ A ■ G ■ L a m TWA R Z ■ ■ Z ■ R Y S A I 0 K U P ■ K ■ ■ RE L A K S ■ T ■ B ■ I a a TAŚMA* 0 ■ ■ J ■ E ■ A K WEN R ■ R ■ M I K 0 Ł A J l R E J ■ Ó a K ZŁU D A ■ ■ KR Z T A 0 ■ T ■ ■ B ■ AB a A ■ S K A RPA PLE TWA ■ OB U ■ L A B G a E ■ 0 Z W I Ę K D Z I U R A ■ L ■ N ■ 0 W a p ■ N ■ MEK A ■ N A 0 Z I E J A B T R A Ł ROZWIĄZANIE NR 38 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nie skupiaj się jedynie na swoich obowiązkach. Horoskop dzienny mówi, że możesz wyjść poza ich margines i oddać się przyjemnościom. Ryby (19.02-20.03) Ludzie będą chcieli nakłonić Cię do zmiany zdania, ale horoskop na dziś zapowiada, że wykażesz się pod tym względem dużą nieustępliwością. Baran (21.03-19.04) Mów dzisiaj głośno o tym, co Ci doskwiera. Horoskop dzienny na czwartek to wyraźna wskazówka, by nie udawać, że nic się nie dzieje. Byk (20.04-20.05) Cechować Cię będzie duża wiara w swoje możliwości. Horoskop dzienny wróży, że podejmiesz się zadań wymagających sporej energii. Bliźnięta (21.05-21.06) Ktoś będzie torpedował podejmowane przez Ciebie działania. Horoskop na dziś zapowiada, że zrobi to z bardzo niskich pobudek... Rak (22.06 -22.07) Unikaj ludzi mających często zdanie inne niż Ty. Horoskop dzienny mówi, że dzięki temu relacje między Wami będą nadal układać się poprawnie. Lew (23.07-22.08) Przez cały dzień będzie towarzyszył Ci dobry nastrój. Horoskop dzienny wróży, że uśmiechem obdarujesz nawet tych za którymi nie przepadasz. Panna (23.08-22.09) Twoje propozycje będą padać na wyjątkowo podatny grunt. Horoskop na dziś mówi, że niektóre z nich niemal natychmiast zostaną zrealizowane. Waga (23.09-22.10) Horoskop dzienny na czwartek wyraźnie zapowiada, że wyróżniać Cię będzie wyjątkowa wytrwałość na drodze do wyznaczonych celów. Skorpion (23.10 - 21.11) Ktoś będzie liczył na Twoją pomoc. Horoskop dzienny ostrzega jednak, że oczekiwanie wobec Ciebie mogą przerastać Twoje możliwości. Strzelec (22.11 - 21.12) Przydatna Ci będzie umiejętność pracy w zespole. Horoskop na dziś mówi, że wspólny wysiłek przyniesie nadspodziewanie dobre efekty. Koziorożec (22.12 -19.01) Trudno Ci będzie przychodziła realizacja codziennych obowiązków. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że okupisz to zmęczeniem. IM Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski. Wojciech Frelichowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tei.598488100 redakcja.gp24@pobkapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL94M7355Zredakqa.gk24@polskapress.pl. SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/U1, teL 9148133 00.redakcja.gs24@polskapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca PolskaPressSp.zo.o. Redaktor naczelny Dorota Kania ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stroniewww.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Dyrektor artystyczny TomaszBocheński, Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy INoiciechPaczyński wojtiech.paczynski@polskapress.pi, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl PBC Ah. mm mmmm Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 PLEBISCYT 13 Plebiscyt Edukacyjny Polski 2022. Za nami wielka uroczysta gala na Zaniku Królewskim W sobotę, 4 marca, w Sali Balowej odbyła się wielka gala Plebiscytu Edukacyjnego 2022. Nagrody odebrali m.in. laureaci etapu ogólnopolskiego naszej prestiżowej akcji Michał Mieszko Skorupka Warszawa Podczas uroczystości wręczyliśmy nagrody dla najlepszych nauczycieli oraz placówek edukacyjnych. W wydarzeniu wziął udział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Za nami finałowa gala Plebiscytu Edukacyjnego 2022. Podczas uroczystości wręczyliśmy nagrody dla wielu laureatów naszej akcji, ponieważ oprócz zwycięzców w kategoriach ogólnopolskich nagrodziliśmy także nauczycieli i placówki w poszczególnych województwach. W sobotę, 4 marca, w Sali Balowej Zamku Królewskiego w Warszawie na gali pojawili się także między innymi minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, który był patronem honorowym tego prestiżowego wydarzenia oraz wręczył specjalne wyróżnienia, a także dyrektor zarządzający Polska Press Grupy Grzegorz Widenka. Uroczystość poprowadziła Aleksandra Gronek-Piotrowska, która otworzyła ją słowami Alberta Einsteina: „Wielkim kunsztem wykazuje się nauczyciel, który potrafi sprawić, że twórcze wyrażanie siebie i nabywanie wiedzy staje Dyplomy uznania wręczył minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek się źródłem radości". Następnie głos zabrali Grzegorz Widenka i Przemysław Czarnek, którzy oficjalnie otworzyli galę. Po przemówieniach przedstawiciela organizatora plebiscytu oraz szefa resortu edukacji rozpoczęła się najważniejsza część uroczystości -wręczenie nagród. Najlepsi z najlepszych Pierwszym ogólnopolskim laureatem zaproszonym na scenę był Krzysztof Mikołaj--czyk, który zwyciężył w kategorii Nauczyciel Przedszkola 2022, a na co dzień pracuje w Przedszkolu Niepublicz- nym w Poznaniu - Ciekawska Hopsa Sówka & Jeżozwierz & Trala Lisek. Następnie wręczyliśmy nagrodę w kategorii Nauczyciel Klas O-III, w której zwyciężyła Beata Berdzik ze Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Pyrzycach (woj. zachodniopomorskie). Kolejną laureatką została Karolina Maruszczak ze Szkoły Podstawowej nr 4 im. Polskich Podróżników w Iławie (woj. warmińsko-mazurskie), która zwyciężyła w kategorii Nauczyciel Klas IV-VIII. Najlepszą w całej Polsce w kategorii Nauczyciel Szkoły Ponadpodstawowej została Wiesława Sowa z Liceum Ogólnokształcącego im. ks. kard. St. Wyszyńskiego w Staszowie (woj. świętokrzyskie). Zwycięzcą w kategorii Nauczyciel Akademicki został Piotr Michel, wykładowca na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. W gronie najlepszych z najlepszych w skali kraju znalazł się także Dariusz Mielniczuk ze Szkoły Podstawowej im. Stanisława Konarskiego w Milejowie (woj. lubelskie), który zwyciężył w kategorii Dyrektor Szkoły. Po nagrodach indywidualnych wręczyliśmy te dla najlepszych placówek w kraju. Pierwsza z nich trafiła do Publicznego Przedszkola Akade-mos w Złotnikach (woj. wielkopolskie), które zdobyło nagrodę w kategorii Przedszkole Roku, a odebrała ją dyrektor placówki Monika Skrzypczak. Zwycięzcą w klasyfikacji ogólnopolskiej w kategorii Szkoła została Szkoła Podstawowa Specjalna w Chwałowicach (woj. mazowieckie). Statuetkę odebrała dyrektor Ewa Mąkosa. W kategorii Szkoła Językowa triumfował Instytut Kształcenia Iberoamerykań-skiego Abanico (woj. małopolskie). Nagrodę w tej kategorii odebrała Agnieszka Grochowska. W kategorii Uczelnia Roku zwyciężyła Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu, a dyplom i statuetkę odebrał dyrektor obszaru HR Łukasz Żemła. Nagrody Ministerstwa Edukacji i Nauki W dalszej części gali głos ze sceny ponownie zabrał Przemysław Czarnek, który wręczył specjalne wyróżnienia Ministerstwa Edukacji i Nauki. Otrzymali je: Beata Bo-rowska-Podsiadła (dyrektor Zespołu Placówek Resocjalizacyjnych w Brzegu Dolnym), Joanna Karwowska (nauczyciel matematyki i podstaw przedsiębiorczości, Zespół Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza we Włocławku), Krzysztof Marek Fiołka (nauczyciel historii i wiedzy 0 społeczeństwie, XXI Liceum Ogólnokształcące im. św. Stanisława Kostki w Lublinie), Barbara Kuczek (nauczyciel muzyki i plastyki, Zespół Szkolno-Przedszkolny Nr 2 w Leżajsku), Tomasz Karolak (dyrektor, nauczyciel matematyki, Społeczna Szkoła Podstawowa nr l w Poznaniu 1 Społecznego Liceum Ogólnokształcącego nr l im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Poznaniu). To nie był koniec podniosłych chwil Po wręczeniu nagród laureatom etapu ogólnopolskiego oraz specjalnych wyróżnień przyznanych przez ministra edukacji i nauki na scenie pojawili się zwycięzcy w kategoriach wojewódzkich. Zostali oni wyłonieni w poprzednich etapach akcji, organizowanych przez wszystkie dzienniki należące do Polska Press Grupy. Po zakończeniu gali w imponujących wnętrzach zam,ku Królewskiego laureaci opowiadali o swoich wrażeniach na specjalnie przygotowanej ściance, a relację z wydarzenia zobaczycie w naszej internetowej Strefie Edukacji. PATRON HONOROWY GAL! ORGANIZATOR POLSKA PRESS GRUPA % STREFAEDUKACJI PLEBISCYT r\ r\ r\ EDUKACYJNY Z UZZ Minister Edukacji i Nauki 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24.75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 Nieruchomości KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Handlowe SPORT I REKREACJA ROWERY używane tanio 508-436-420. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI POŻYCZKI 699186581 Zwycięstwa 140 ZATRUDNIĘ PRACA dodatkowa -Chałupnictwo bez opłat wstępnych tel. 94 71 70 900 REKLAMA 0010719806 P~ — — — — — — — — — — — — ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY mieszkań 731 627 916 GK Rolnicze ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI odchowane 784 461566 Towarzyskie SŁODKA Asia, 663-092-135. stronaZDROWIA czytaj stronazdrowia.pl 0010760613 ^ WOJSKOWŁGC Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie działając zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t. j. Dz. U. z 2021, poz. 1899) informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Oddziału przy ul. Potulickiej 2/ ul. Księcia Sambora 4 wywieszony został wykaz: - pomieszczenia gospodarczego nr 1 o pow. 30,00 m2, przeznaczonego na potrzeby własne lub garażowanie samochodu, zlokalizowanego w budynku niemieszkalnym Agencji Mienia Wojskowego w Olesznie przy ul. Polnej (dz. nr 43/51), przeznaczonego do najmu w drodze ustnego przetargu nieograniczonego, na czas nieoznaczony. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem tel. 91 447 2034. Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Pcjtulicka 2, tel.( 4891) 447 20 00, fax ( 4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl Kameralnie ku pamięci wielkiego twórcy Natchniona, medytacyjna twórczość Marka Jasińskiego odbiła się echem w Polsce i poza jej granicami Małgorzata Klimczak Szczecin Stowarzyszenie im. prof. Marka Jasińskiego i Książnica Pomorska zapraszają na koncert „Marek Jasiński -ProMemoria". Koncert poprowadzi dr hab. Szymon Wyrzykowski - prof. ZUT, a zagra Baltic Neopolis Qu-artet. W programie m.in.: Jasiński, Łukaszewski, Godziemba-Trytek, Dobrzyński. Koncert inauguruje współpracę Stowarzyszenia im. prof. Marka Jasińskiego i Książnicy Pomorskiej w Szczecinie, której celem ma być opracowanie i przygotowanie do wydania spuścizny kompozytorskiej profesora Marka Jasińskiego, w tym stworzenie książkowego katalogu jego dzieł. Podstawą niniejszych prac ma być depozyt przekazany Książnicy przez żonę oraz córkę przedwcześnie zmarłego w 2010 roku prof. Marka Jasińskiego. Profesor Marek Jasiński był ważną postacią życia muzycznego regionu. W jego twórczości dominuje nurt sakralny. Reprezentujące go utwory w znacznej części przeznaczone są na chór mieszany. Nie brak w nim jednak również kompozycji instrumentalnych (np. De profundis na orkiestrę symfoniczną) czy form o rozbudowanej obsadzie wokalno-instrumentalnej (m.in. Requiem na chór dziecięcy, mieszany i orkiestrę symfoniczną czy Symfonia Mater Omnium Sa-pientia na sopran solo, chór mieszany i orkiestrę). Za wybitne osiągnięcia w dziedzinie muzyki prof. Jasiński otrzymał m.in. Nagrodę Artystyczną Miasta Szczecina, Nagrodę Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Nagrodę św. Brata Alberta za twórczość sakralną, Nagrodę Zachodniopomorski Nobel. Koncert odbędzie się 10 marca o godz. 17 w Książnicy Pomorskiej, wstęp wolny. ©® Włoskie i hiszpańskie temperamenty Małgorzata Klimczak Szczecin Wirtuozowski koncert Paganiniego będzie główną atrakcją koncertu, na który zaprasza w piątek Filharmonia im. Karłowicza. Koncert skrzypcowy nr 2 h-moll op. 7 Niccolo Paganiniego znany jest przede wszystkim za sprawą swojej trzeciej części. To dzięki niej cały utwór z czasem zyskał przydomek La Campanella (wł. dzwoneczek). W partyturze kompozytor zapisał bowiem dźwięk dzwonków przy każdym powtórzeniu głównego tematu. Brzmienie dzwonu jest również naśladowane przez samą orkiestrę oraz w niektórych widowiskowych pasażach solisty. Finalne Rondo stało się inspiracją do powstania słynnej La cam-panelli Liszta oraz Walca a la Paganini Straussa. Ten porywający wirtuozowski koncert wykona Andrey Ba-ranov - znakomity skrzypek, zwycięzca prestiżowego Konkursu Muzycznego im. Królowej Elżbiety w Brukseli (2012), a także oszołamiającej liczby ponad dwudziestu innych konkursów skrzypcowych. W drugiej części zabrzmi Symfonia nr l d-moll Alexan-dra von Zemlinskiego, która miała premierę w 1893 roku. Nie jest to kompozytor, którego muzyka jest często wykonywana w polskich salach koncertowych, a szkoda, bo ten niezwykle utalentowany twórca był wychowankiem Solistą piątkowego koncertu będzie wirtuoz skrzypiec Andrey Baranov największych. Jego nauczycielami byli m.in. Gustav Mahler i Johannes Brahms; ten ostatni wspierał go zresztą do końca swojego życia. Orkiestrę filharmonii poprowadzi hiszpański dyrygent Ricardo Casero, który uczył się od najlepszych mistrzów batuty naszych czasów: Zubina Mehty, Lorina Maazela, czy Ric-cardo Chailliego, a obecnie jest głównym dyrygentem jednej z wiodących orkiestr w Hiszpanii - Orąuesta Reino de Aragon, z którą dokonał wiele doskonale przyjętych nagrań płytowych. Koncert odbędzie się 10 marca o godz. 19, bilety 25-55 zł. ©® POGODA marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu V kierunek i prędkość wiatru m temp. w dzień fTB temp. w nocy 15° temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011hPa ciśnienie i tendencja smog Gdańsk 2 u 3 0 i Kraków 11 0 17 0 <*> ' Lublin 4 0 14° Olsztyn 2 0 -1 0 i Poznań 0 0 0 0 Toruń 1 0 0 0 Wrocław 4 0 12 0 «fff 1 Warszawa 0 ° 0 u 4if Karpacz 3 0 120 W Ustrzyki Dolne 8 0 14" Zakopane 8 0 12° Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 SPORT • 15 Fernando Santos wybiera kadrę na Czechy i Albanię Jacek Czapiewski redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Czy w kadrze na eliminacje Euro 2024znajdą się nieoczywiste nazwiska? To całkiem prawdopodobna Póki co Portugalczyk na potrzeby UEFA zgłosił listę 50 zawodników. Fernando Santos wciąż nie podjął decyzji o ostatecznym kształcie kadry. W czwartek jego asystenci będą obserwować kandydatów z Lecha Poznań w meczu 1/8 finału ligi Konferencji przeciw szwedzkiemu Djurgarden. Z kolei sam selekcjoner tego dnia zasiądzie na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie, żeby na żywo przekonać się, co potrafi ofensywny pomocnik Sebastian Szymański. Jego Feyenoord Rotterdam zagra w Lidze Europy z Szachta-rem Donieck, rozgrywającym domowe mecze właśnie na Legii- Co wiemy na pewno? Otóż Santos nie pominie żadnego kluczowego piłkarza z kadry Czesława Michniewicza, która dotarła w grudniu do 1/8 finału mistrzostw świata. To oznacza, że powołanie otrzyma między innymi krytykowany przez kibiców Grzegorz Krychowiak, nadal występujący w lidze saudyjskiej. Na liście znajdą się też niegrający w klubach Bartosz Bereszyński (Napoli) czy Jakub Kiwior (Arsenał). Zaproszeń od Portugalczyka nie dostaną jedynie kontuzjowani, czyli potencjalnie napastnik Arkadiusz Milik, który przegra walkę z czasem. - Może zabraknąć dosłownie tygodnia - twierdzi jego brat Łukasz w rozmowie z Kanałem Sportowym. W tym tygodniu do treningów po zabiegu łąkotki wrócił już za to stoper Kamil Glik. Lista ostatecznie powołanych będzie się składać z 25 nazwisk. Liczyć mają się umiejętności, a nie wiek Wszystko wskazuje na to, że Santos poda kadrę na najbliższe mecze dopiero 17 marca, czyli w kolejnym w piątek. Prezentacja ma odbyć się na PGE Narodowym w Warszawie z podobnym rozmachem, jak w styczniu, gdy prezes PZPN Cezary Kulesza przedstawiał selekcjonera. Lista powołanych będzie liczyć 25 nazwisk. - Pierwszym, najważniejszym i podstawowym kryterium są umiejętności. Jeśli uznam, że jakość piłkarza nie jest wystarczająca, może zapomnieć o grze w kadrze. Wszystko inne pozostaje do ustalenia. Wiek nie ma znaczenia. Carvalho grał u mnie, mając 39 lat, Pepe też, a Antonio Silva z Benfiki to 19-latek - wymienia Santos w rozmowie z „Przeglądem Sportowym". Wrócić do reprezentacji powinien Mateusz Klich. 32-latka, który zimą zamienił angielską Premier League na amerykańską MLS, ominął mundial, bo tak zdecydował Michniewicz. Z przecieków medialnych wynika, że na szerokiej liście Santosa znaleźli się piłkarze dotąd niepowoływani. To choćby 21-letni napastnik Bartosz Białek, wypożyczony z niemieckiego VfL Wolfsburg do holenderskiego Vitesse, czy trzy lata starszy od niego środkowy obrońca Przemysław Wiśniewski, bohater zimowego transferu włoskiej Spezii za 4 min euro. Szansę na powrót do kadry mają obaj Polacy z niemieckiej Fortuny Dusseldorf, czyli bramkostrzelny Dawid Kownacki i wahadłowy Michał Kar-bownik. Na radarze selekcjonera jest też nowy kapitan holenderskiego Heerenveen Paweł Bochniewicz. 27-letni stoper zagrał w seniorskiej reprezentacji tylko dwa razy, gdy prowadził ją Jerzy Brzęczek. Santos tak jak jego poprzednicy nie pozostanie obojętny na piłkarzy z PKO Ekstraklasy, którym przyglądał się regularnie w ostatnich tygodniach z wysokości trybun vipowskich. Powołania otrzymają najpewniej wszyscy uczestnicy mundialu w Katarze, a więc skrzydłowi Michał Skóraś z Lecha Poznań i Kamil Grosicki z Pogoni Szczecin oraz stoper Artur Ję-drzejczyk z Legii Warszawa. Niewykluczone, że po raz pierwszy zaproszenie do kadry dostanie również jego partner z defensywy Maik Nawrocki. Zgrupowanie kadry rozpocznie się 20 marca, w poniedziałek. Do godziny trzynastej wszyscy powołani zawodnicy zameldują się w jednym z warszawskich hoteli. Po wspólnym obiedzie przewidziana jest konferencja z udziałem selekcjonera, a po niej jedyny trening na stadionie Legii Warszawa. Tam zaplanowano także zajęcia na wtorek, środę i wreszcie czwartek, kiedy odbędzie się lot czarterowy do Pragi, w przeddzień spotkania z Czechami zaplanowanego na godzinę20:45. Do Polski drużyna wróci następnego dnia, bezpośrednio po grze. Na sobotę przewidziano trening wyrównawczy na Legii, a w niedzielę jedyną sesję treningową na PGE Narodowym. Zgrupowanie dobiegnie końca w poniedziałek, 27 marca, gdy Polska zagra z Albanią o godzinie 20:45. ©® Ogromna liczba punktów i jeszcze większe pieniądze. Jest o co grać! Łukasz Konstanty redakcja@polskapress.pl TENIS. Ruszył „piąty wielki szlem", czyli wielkie tenisowe granie w Indian Wells. Amerykański turniej jest jednym z najważniejszych w kalendarzu WTA i AT. Wyższą rangę mają jedynie zmagania wielkoszlemowe oraz imprezy zamykające sezon (Finals). Najlepsi mogą nie tylko mocno wzbogacić swój dorobek punktowy, ale również nieźle zarobić. Planowany na drugą połowę marca turniej w Miami ma równie wysoką rangę. Marcowe zmagania w USA mogą więc sporo zmienić w klasyfikacji najlepszych tenisistów i tenisi-stek. 1 262 220 dolarów - taką kwotę otrzymają ci, którzy w turnieju kobiet i mężczyzn zwyciężą w finale. Po przeliczeniu na złotówki suma robi jeszcze większe wrażenie - to ponad 5,5 miliona! To z pewnością wystarczający powód, by z ca- łych sił walczyć o końcowy triumf. W porównaniu z ubiegłym rokiem nagroda nieznacznie wzrosła - Iga Świątek, która okazała się najlepsza dwanaście miesięcy temu, wzbogaciła się o kwotę nieco ponad 30 tysięcy dolarów niższą od tej, jaką przewidziano dla tegorocznych zwycięzców. Warto wspomnieć, że tegoroczne nagrody nie są najwyższymi, jakie kiedykolwiek można było uzyskać dzięki udziałowi w turnieju w Indian Wells. Zwycięzca turnieju przed pięcioma laty otrzymywał 1,340 min, rok później premia wynosiła jeszcze więcej -ok. 1,354 min. Turniej w Indian Wells to nie tylko szansa na podreperowanie budżetu, ale również okazja na zdobycie ogromnej liczby punktów. Najlepsi w turniejach singlowych mogą zdobyć ich aż 1000! Iga Świątek, która przed rokiem była najlepsza, tym razem będzie starała się obronić uzyskaną przed rokiem zdobycz. ©® Świątek, Linette i Hurkacz rozpoczną rywalizację od 2. rundy, która odbędzie się w piątek i sobotę Piotr Lisek: Mam dopiero 18 lat plus VAT, nie kończę kariery Paweł Wiśniewski Stambuł LEKKOATLETYKA. Podczas lekkoatletycznych halowych mistrzostw Europy w Stambule Piotr Lisek wywalczył-ex aequo z Grekiem Ema-nuilem Karalisem - srebrny medal w skoku o tyczce. Tak miało być? Przyznaję, że nie byłem kandydatem do medalu, ale mimo to pojechałem powalczyć. Srebrny medal cieszv. Jestem ambitnym sportowcem i zawsze chciałbym wygrywać. Kibice też chcieliby usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego, ale w Stambule się nie udało. Cieszę się, że mogliśmy tak liczną gromadą przywieźć tyle medali z tych mistrzostw. To jest sukces, że nie wykoleili się jeszcze wszyscy z naszej starszej gwardii... Mimo wszystko reprezentacja Polski wypadła powyżej oczekiwań. Wicemistrzostwo Europy, ale i najlepszy wynik sezonu -5.80 m... Przed mistrzostwami wziął- bym to srebro w ciemno. To moje szóste mistrzostwa Europy na hali. Z pięciu przywożę krążek. Cieszę się, że jestem razem z Wami i dziękuję, że mi tak licznie kibicujecie. Rok 2022 nie był dla Ciebie zbyt udany - brak awansu do finału zarówno na mistrzostwach świata w Eugene, jak i na mistrzostwach Europy w Monachium. Pojawiły się głosy, że może warto już zakończyć karierę... Niektórym polecam wytrwać i nie spisywać tak łatwo na straty sportowców. Niektórzy widzą tylko jeden procent tego, co się dzieje w naszym życiu. Mimo że w dobie mediów społecznościowych dużo pokazujemy, to jednak trudnych chwil nie ujawniamy, a różne rzeczy dzieją się u nas wszystkich. Uwierzcie mi, to jest kawał ciężkiej pracy. I moment na szczycie i ten w dołku, to zdecydowanie większa historia niż fotka na Instagramie. Mam dopiero 18 lat plus VAT... Odkąd mam dziecko, to każdy medal dedykuję swojej córce, aby moja Lila była ze mnie dumna, gdy będzie już świadoma tego, co osiągnąłem. Tym razem udało się przebrnąć eliminacje... W eliminacjach wypróbowałem warianty, które wykorzystałem w finale. Podkreślam, że eliminacje rządzą się swoimi prawami i one są bardzo trudne z racji tego, że jest bardzo wielu zawodników na skoczni. Czasu jest mało, a presja jest bardzo duża. Jeden z kandydatów do medalu, Menno Yloon, w ogóle nie wszedł do finału. Eliminacje to naprawdę trudny konkurs. Wielkim nieobecnym zawodów w Stambule był Szwed Armand Duplantis, który w tym roku po raz kolejny poprawił rekord świata. Nie lubię łączyć polityki ze sportem. Jednak Szwedzi mają konflikt dyplomatyczny z Turcją, dlatego nie dziwię się, że tak postąpił. Cieszę się, że jestem drugi, bo gdyby on wystartował, to prawdopodobnie zepchnąłby mnie o jedno miejsce. 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 9.03.2023 LEKKOATLETYKA BOKS SPORT www.sportowy24.pl Weterani na medal W Toruniu odbyły się 32. Halowe Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce Masters. W kategorii M35 brązowy medal w biegu na 3000 m zdobył Ryszard Sokołowski (LKB im. Braci Petk Lębork). W grupie M40 najlepszy na dystansie 1500 m był Marcin Nagórek ze Słupska. Z kolei w kategorii M65 dwa miejsca na podium wywalczył Krzysztof Nagórek. Słupszczanin był drugi na 800 m i trzeci na 1500 m. Litewski finał Konszewicza Kirill Globenko (60 kg) i Oleksandr Kopach (71 kg, grupa B) zdobyli złote medale, a Wadim Konsze-wicz (63,5 kg) i Aleks Urbański (71 kg, grupa A) wywalczyli srebrne w turnieju juniorów im. Danasa Pozniakasa w Wilnie. Reprezentujący SKB Energa Czarni Słupsk, Konszewicz wygrał w litewskim turnieju dwie walki. W finale przegrał z zawodnikiem gospodarzy, Edgarasem Trotenskisem. (jak) Młodzi piłkarze Gryfa zwyciężyli w Gdynia Cup Mariusz Surowiec mariusz.surowiec@gp24.pl PIŁKA NOŻNA. Młodzi piłkarze słupskiego Gryfa zwyciężyli w ogólnopolskim turnieju Gdynia Cup2023. Zawodnicy Akademii Piłkarskiej Energa Gryf Słupsk z rocznika 2012/13 uczestniczyli w turnieju Gdynia Cup. Do gry desygnowane zostały dwie drużyny. Obie zagrały w niedzielnych finałach a najlepsza w gronie dwunastu zespołów okazała się ekipa prowadzona przez trenera Pawła Grasia. - Pierwszego dnia zawodów rywalizowaliśmy w grupie B. Zależnie od osiągniętego wyniku następnego dnia walczyło się w grupie o miejsca 1-6 lub 7-12. Oba nasze zespoły awansowały do niedzielnych rozgry- wek w grupie mistrzowskiej. Walka o awans trwała do ostatniego spotkania w którym, po bardzo emocjonującym meczu, udało się pokonać drużynę Zatoki Braniewo 3:2. Po sobotnich meczach grupowych zajęliśmy pierwsze (Drużyna Niebieska) i trzecie miejsce (Drużyna Biała) w naszej grupie, co dało obu zespołom awans do grupy mistrzowskiej - mówi trener Graś. - W dwudniowych zawodach udział wzięło aż 12 zespołów a mecze rozgrywane były w 2 sześciodrużynowych grupach. Stawka była bardzo wyrównana a mecze niezwykle wyrównane i emocjonujące tym bardziej, że poziom drużyn z którymi przyszło nam rywalizować był bardzo wysoki - dodaje trener Rafał Przy-tarski. ZKS Miastko walczył na medal ZAPASY. Pięć medali wywalczyli zawodnicy ZKS Miastko podczas Mistrzostw Wielkopolski - Pucharu Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz w stylu klasycznym. Na matach w Swarzędzu zaprezentowało się 241 zapaśników z 22 ekip, w tym z Czech, Danii i Słowacji. Rywalizacja toczyła się w kategorii młodzików (do 14 lat) oraz w minizapasach (rocznik 2011 i młodsi). W grupie młodzików bardzo dobry występ zanotował Leon Rudnik. Podopieczny Kazimie- rza Wanke zwyciężył w wadze do4lkg, a trzeci był inny zawodnik z Miastka, Dawid Wiktor-czyk. W tej samej grupie wiekowej Dawid Zygmuntowicz uplasował się na 5. miejscu do 57 kg. W minizapasach Leon Brodziński wygrał kategorię do 44 kg, a brązowe krążki wywalczyli Bartosz Rodak (40 kg) i Olgierd Kowalewski (48 kg). Na 5. miejscach uplasowali się Igor Kance-larczyk(48 kg) iDanielPavlyk(55 kg). Dariusz Petrończak był siódmy do 35 kg, a Kacper Bielewicz (32kg) iJanJóźwiak(44kg) zajęli 8. lokaty, (jak) Młodzi piłkarze słupskiego Gryfa spisali się znakomicie w Gdynia Cup 2023 Wyniki sobotnich meczów słupskich zespołów: Juventus Bydgoszcz B - Gryf 1:2, Gryf B -Juventus A 0:1, Gryf B - Gryf 1:5, Zatoka Braniewo - Gryf 1:3, GAP Dąbrowa - Gryf B 0:1, GAP B -Gryf 0:7, Juventus B - Gryf B 0:0, Juventus A - Gryf 1:1, Gryf B-Zatoka 3:2. Do finałowego etapu rozgry- wek oba zespoły przystąpiły w niedzielę. Świetnie spisała się drużyna Niebieskich, która szła jak burza i z kompletem zwycięstw zameldowała się na pierwszym miejscu w końcowej tabeli. Drużyna Białych ostatecznie sklasyfikowana została na 6 miejscu. Wyniki niedzielnych zmagań: Gryf - Gryf B 2:1, Checz Gdynia - Gryf B 1:1, SAP Sopot -Gryf 0:6, SAP - Gryf B 3:0, GAP Dąbrowa - Gryf 1:2, Juventus -Gryf B 3:0, Gryf - Checz 2:0, GAP Dąbrowa - Gryf B 2:0, Gryf - Juventus 2:0. - Chłopcy z obu zespołów wykazali się wielkim zaangażowaniem i wolą walki. Zgromadzeni kibice byli świadkami wielu pięknych akcji, goli oraz parad bramkarskich naszych bramkarzy. Spotkania były bardzo emocjonujące oraz dostarczyły nam wiele pozytywnych emocji. Cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w tak silnie obsadzonych zawodach - dodaje Graś. Reprezentacja Polski bliżej finałów mistrzostw świata FUTSAL. Reprezentaqa Polski pokonała 7-2 (2:0) we wtorkowy wieczór w Koszalinie kadrę Azerbejdżanu i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie 6. eliminacji mistrzostw świata2024. Koszalin ponownie okazał się szczęśliwym dla futsalowej kadry. W 20l7r. Biało-czerwoni pokonali tu Węgry 6:4 i po 17 latach awansowali do finałów mistrzostw Europy. We wtorek nasz zespół rozbił 7:2 Azerbejdżan, dzięki czemu uzyskał bezpo- średni awans do decydującej fazy eliminacji MŚ 2024. Przed wtorkowym meczem Biało-czerwoni wiedzieli, że potrzebują wygranej różnicą2 goli, żeby zapewnić sobie pierwsze miejsce i bezpośredni awans do Elitę Round. W innym przypadku groziły im baraże. Podopieczni trenera Błażeja Korczyńskiego stanęlina wysokości zadania, gromiąc rywali różnicą 5 goli. Bohaterem wieczoru został Mikołaj Zastawnik, który aż pięć razy trafiał do siatki rywali. Po jednym gollu dołożyli Jakub Raszkowski i Tomasz Kriezel. W polskim zespole wystąpiłwy-chowanek Pogoni Lębork, 26-letni Mateusz Madziąg. - Było naprawdę dobrze. Może nie perfekcyjnie, bo nie zagraliśmy na zero z tyłu, ale riie ma co narzekać Końcowy wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. Widziałem jakpracujemy na treningach i wiedziałem na co nas stać. Naszą najjaśniejszą gwiazdą był Mikołaj Zastawnik. Szacunek dla niego, bo niecodziennie strzela się 5 goli, ale trzeba pamiętać, że cały zespół zapraco- wał na ten wynik - powiedział kapitan kadry, Tomasz Kriezel. W fazie Elitę Round w strefie europejskiej, do której awansowali Polacy, zagra 20 zespołów. Zostaną one podzielone na pięć grup, z których zwycięzcy zapewnią sobie prawo startu w turnieju finałowym MŚ. W zależności od tego, kto zostanie gospodarzem, dwie lub nawet cztery drużyny z drugich miejsc będą miały szansę na awans w bara-żach. Polacy dotąd tylko raz zagrali w finałach MŚ, w 1992 r. w Hongkongu. G'ak) zamów: O 94 340 1114 0 od poniedziałku do piqtku w godz. 9:00-15:00 email: prenumerata.gdp@polskapress.pl Oferta tylko dla nowych prenumeratorów * średnia oszczędność miesięczna w porównaniu do cen w kiosku w 2023r. Zostań prenumeratorem! Oszczędzasz 53 zł * Gazetę dostarczymy Prenumerata na 3 miesiqce za 50 zł miesięcznie codziennie do Twojego domu, biura tam gdzie chcesz !