: V v i-'v.V.'.':. •iiliiiiiSPfi < i ćj i / \ iii liili iv:;:' llllifl liiii lilii! ilttll Ix •*-c! fROJLZTAJOUSZM WSZYS7KIC& KRAJÓW, ŁĄCZCIE SIĘ v STRON Drugi dzień wizyty w MRL W drugim dniu wizyty przewodniczącego Rady* Państwa HENRYKA JAhi BŁOŃSKIEGO w MRL od« były się w K.C MPLR roz^i mowy plenarne. Na czele delegacji mongolskiej stal I sekretarz KG — JUM-i DŻAG1JN CEDENBAŁ. H, Jabłoński zwiedził tef Muzeum Rewolucji i Mvi ze ^ um Sztuk Pięknych orass spotkał się z przedstawiciel lam! Tow. Przyjaźni Mon«i golsko-Polskiej. ■ ■ Cena 2 ci m Irańscy goście Premier PIOTR JARO«< SZEWICZ przyjął wczoraj delegację parlamentu Ce-i sarstwa Iranu. Omawiano dalszy rozwój kontaktów między Polską i Iranem o-raz problemy międzynarodoj we. Delegację irańska przy.? jął też w Belwederze zastępca przewodniczącego) Rady Państwa — WŁADYS ŁAW KRUCZEK. Zakończenie międzynarodowej narady Wczoraj zakończyła się w Warszawie narada przedsta wicieli centrali związkowych krajów socjalistycznych. poświęcona sprawom wynalazczości i racjonałiza eji pracowniczej oraz bhp ! ochrony naturalnego środowiska człowieka. Decyzja? 4 bm. będzie zachmurzeni® małe i umiarkowane, lokalnie —• głównie na południu — przejściowo duże, « przelotnymi opadami I burzami. Nadal cippło. Tem peratura minimalna od 10 i© 1S st., maksymalna od *3 do 28 st. Na późne godziny wieczorne dnia wczorajszego zwołana została w Genewie nadzwyczajna sesja nocna Komitetu Koordynacyjnego Europejskiej Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy. Według prognoz obserwatorów politycznych przewidywano, że ko mitet podejmie decyzję o zwołaniu w najbliższych ty (rodniach (III dekada lipca —* wg propozycji Szwecji I innych państw) „szczytn" szefów państw i rządów 35 uczestników KBWE w Hel sinkach. Narada wojewodów i prezydentów miast Wczoraj pod przewodnie^ twem prezesa Rady Mini-Fot. W. Wiśniewski strów — PIOTRA JARO- SZEWICZA odbyła się na rada wojewodów i prezydentów miast, poświęcona omówieniu podstawowych założeń planu społeczno-gos podarczego na lata 1976— —1980. Szczegółowe sprawozdanie z narady opublikujemy w następnym numerze „Głosu". Rok XXIII Sr 155 (7392) J. Callaghan przyjedzie do Polski Na zaproszenie ministraj spraw zagranicznych Stefana Olszowskiego, w dniach od 13—15 lipca br, złoży oficjalną wizytę w Polsce sekretarz stanu d/s zagranicznych Zjednoczonego! ^Królestwa Wielkiej Brytan nii i Północnej Iraladli. Jai mes Callaghan. ■ czytajcie na sir. S mu ............. i ■«', PIĄTEK, SOBOTA, NIEDZIELA 4, 5, 6 LIPCA 1975 r. rowi morskich wiatrów, osamotnio ne, schną teraz jedna po drugiej wśród ruchomych piasków. Do niegdyś pełnej zieleni, otoczonej pięknym , sosnowym lasem Ustki wdziera się powoli biały, lotny piach nadmorskich wydm. WIESŁAW WIŚNIEWSKI Im bliiej morza, tym bardzie] grzęźniemy w piasku. Obrzeże nad morskiego lasu doszczętnie pozba wionę w tym miejscu runa leśnego zamieniło się w piaszczystą wydmę. A i sam las umiera powoli. Przerzedzone sosny, które przez dziesięciolecia opierały się napo- Tu, gdzie w przyszłości miało być główne wejście do parku zdrojowego, drzewa wycięto niemal doszczętnie. W ich miej-*ce powstaja teraz cztery rozległe, wielokondygnacyjne pensjonaty prywatne, budowane na bezprawnie wylesionej wydmie morskiej. Między pensjonatami a morzem Jeszcze jest las. Niedługo jednak już go tam może nie być. I, co gorsze, w odróżnię ni-u od dotychczasowych bezprawnych wyrębów lasu chroniącego wydmy, pod rzekome domki sobotnio-niedzielnego wypoczynku, a w rzeczywistości pensjonaty — najpiękniejsza część ochronnego lasu w Ustce wycięta została już w majestacie prawa pod ośrodek wypoczynkowy. (dokończenie na str. 6) Strona 2 MAGAZYN Głos Pomorza nr 153 ES ES B H Si intaKMala YGODNIA A W INDIACH doszło do próby sil między silami prawicy a rządem Indiry Gandhi. Pod pretekstem rzekomych nadużyć w wyborach parlamentarnych sąd najwyższy w New Delhi orzekł, że premier Indira Gandhi może nadal pozostać szefem rządu, ale nie ma prawa do sprawowania mandatu parlamentarnego. Jednocześnie prawica zorganizowała nagonkę prasową, akty sabotażu, strajki i wystąpienia antyrządowe, które miały doprowadzić do „sytuacji chilijskiej" — jak to określił jeden z ministrów w rządzie pani Gandhi - do ustą pienia premiera I rezygnacji z wszelkich reform społecznych. W odpowiedzi na zakusy reakcji rząd wprowadził 26 czerw ca stan wyjątkowy. Aresztowano ponad 1200 prowodyrów akcji antyrządowej zarówno z prawicy i demagogów, powołujących się na „ducha Gandhiego". Rząd ogłosił program daleko idą cych reform społecznych, zmierzających do poprawienia doli najuboższych warstw ludności. Akcja rządu spotkała się ze zrozumieniem wśród społeczeń stwa. Rząd pani Indiry Gandhi wyszedŁ z próby sił zwycięsko, a program reform i likwidacji rządu znalazł szerokie poparcie narodu indyjskiego. i A KULMINACYJNYM punktem wizyty grupy wybitnych se natorów amerykańskich z Hubertem Humphreyem i Hugh Scot , tem na czele była ich rozmowa z Leonidem Breżniewem na Kremlu, Omawiano stosunki radziecko-amerykańskie i niektóre problemy międzynarodowe. Obie strony podkreśliły koniecz-1 ność daiszego rozwijania i pogłębiania wzajemnych stosunków 'i polityki odprężenia. Jednocześnie w Moskwie poinformowano, że w dniach 10-11 bm, w Genewie spotkają się mini-I strowie spraw zagranicznych: ZSRR — A. Gromyko i USA — I Henry Kissinger. Po 8-tygodnioweJ przerwie w Genewie wznowiono rokowa-) ula SALT w sprawie ograniczania zbrojeń strategicznych. i Barometr stosunków radziecko-amerykańskich wskazuje wył | S niezłą pogodę. i A CORAZ WIĘCEJ państw europejskich opowiada tlę sa rychłym zakończeniem genewskiej łazy Europejskiej Konferen cji Bezpieczeństwa i Współpracy I za spotkaniem szefów rzą dów „na szczycie" w Helsinkach. Rzecznik prasowy rządu RFN — Klaus Boelling oświadczył, że w Genewie „w zadowalający sposób uregulowano wszystkie główne punkty". A PRZEWODNICZĄCY socjaldemokratów za chodnioniemieckich, Willy Brandt (na zdjęciu) oświadczył przed planowaną podróżą do ZSRR, że Układ Moskiewski * 1970 r. wprowadził głębokie, pozytywne zmiany w stosunkach RFN - ZSRR I był podstawą trwającego do dziś dialogu obu krajów pogłębienia wymiany handlowej i rozwoju stosunków kulturalnych. 2 lipca Willy Brandt przybył do Moskwy I na Kremlu spotkał się z sekretarzem generał nym KC KPZR - Leonidem Breżniewem. A PO WIELU tygodniach krwawych walk między Palestyn czykami a bojówkarzami prawicowej Falangi w Bejrucie doszło w środę do zawarcia kruchego rozejmu. Był on rezultatem rozmów i rokowań między premierem libańskim Raszidem Ka rami a przewodniczącym Organizacji Wyzwolenia Palestyny -Jaserem Arafatem. Dotychczas w walkach tych zginęło ponad 265 osób. 750 rannych przebywa w szpitalach Bejrutu. Ostatnie dwie noce upłynęły spokojnie, choć zanotowano sporadyczne strzały 1 eksplozje. Premier Raszid Karami oskarżył łzrael o Inspirowani# osiat nich walk i chęć zniszczenia gospodarki libańskiej. (Na zdjęciu: posterunek Palestyńczyków, zwykły obraz ulic Bejrutu). A OD KILKU dnł wzmogła się akcja wysiedlania Greków cypryjskich przez władze zajętej przez wojska tureckie części wyspy. Metody wysiedlań przypominają najgorsze wzory hitle rowskie z okresu 11 wojny światowej Przywódca Turków cypryj skich, Rauf Denktasz zapowiedział kontynuację akcji wysiedleń czej. Tak więc mimo rzekomych pozytywnych wyników wiedeńskich rozmów Denktasz-Kleridis przed dwoma miesiącami nic nie zapowiada pozytywnego rozwiązania problemu cypryjskie go. A W MEKSYKU zakończyła się wielodniowa Światowa Kon ■Jerencja Kobiet. Uchwaliła ona tzw. Deklarację z Meksyku i „międzynarodowy plan działania'S który zawiera konkretne zclecenia -Ma rządów i organizacji międzynarodowych w spra wie zlikwidowania nierówności kobiet i włączenia ich do ak tywnego życia polityczno-społeczno-gospodarczego. A RADA REWOLUCYJNA w Portugalii podjęła decyzję o upaństwowieniu katolickiej rozgłośni „Radio Renascenca" z zapewnieniem kościołowi możliwości emitowania swych prog ramów. Sądzi się, że doprowadzi to do rozładowania konfliktu między kościołem katolickim a Radą Rewolucyjną, który zrodził się z samowolnego przejęcia rządów przez lewicowy personel rozgłośni i nieuznawanie przez niego patronatu ducho wieństwa. t Rada Rewolucyjna podjęła również decyzję o przejęciu przez państwo majątków tych, którzy po 25 kwietnia porzucili je i opuścili kraj. A NIEPODLEGŁY MOZAMBIK ogłosił skład swego pierwszego rządu. 18-osobowy gabinet, którego członkowie rekrutują się z szeregów przywódców Frontu Wyzwolenia Mozambiku, bedzie pracował pod bezpośrednim kierownic twem prezydenta Samory Machela (na zdjęciu). ■■flj W LISTACH do programów „Listy i polityka", którą prowadzę w TV, powraca często sprawa stosunków z naszym sąsiadem zza Odry I Nysy, z Niemiecka Republiką Demokratyczną. Pół roku te mu obchodziliśmy ćwierćwiecze istnienia, za 2 dni obcho dzić będziemy ćwierćwiecze Układu, który przeszedł do hi storii pod nazwą Zgorzeleckie go, a który stał się fundamen tem historycznej zmiany w stosunkach między Polakami I Niemcami. Nie tylko w stosunkach między naszymi p«ń stwami, ale właśnie w stosun kach między Polakami i Niem ca m i. Spróbujmy sobie uświadomić sytuację sprzed 25 lat Na naszą, jeszcze świeżą pa mięć o zbrodniach faszyzmu niemieckiego w Polsce I nie zabliźnione rany nakładały się doniesienia z Republiki Federalnej kwestionujące polską obecność nad Odrą I Nysą, kwestionujące naszą granicę i terytorialne skutki przegranej wojny przez Niemcy. Podsycany zimną wojną I odżywający w Zachodnich Niemczech nie miecki nacjonalizm, wyostrzał znowu w świadomości społeczeństwa polskiego odwieczny problem niemieckiego niebez pieczeństwa dla Polski. Tym bardziej jeśli dodamy, że re wizjonizm niemiecki znajdował w owym czasie pewne poparcie w polityce wielkich mocarstw zachodnich, przede wszystkim Stanów Zjednoczo- nych l Wielkiej BrytanS, Ictó re chcąc zmobilizować Niem cy Zachodnie do krucjaty anty komunistycznej, kwestionowały niejednokrotnie w pierwszych latach zimnej wojny swój własny podpis złożony w Poczdamie pod ustaleniami w sprawie zachodniej granicy polskiej. Właśnie wtedy, gdy ryczny ciężar przedstawienia swemu społeczeństwu i wszy stkim Niemcom konieczności uznania ostatecznego charak teru polskiej zachodniej grani cy. A nawet więcej, zadeklaro wała zaangażowanie wszystkich swych sił w obronie tej granicy. W tym sensie wolno nam twierdzić, że Układ Zgo Układ Zgorzelecki fundament historycznej zmiany tpołeczeństwo polskie zwiera ło swe szeregi, gdy przy peł nym poparciu naszych sojusz ników, a przede wszystkim Związku Radzieckiego deklaro wało, że granica na Odrze 1 Nysie jest granicą pokoju eu ropejskiego, deklaracja pomo cy przyszła z tej strony, z której nigdy dotąd w naszej historii nie przychodziła. Przy szla ze strony naszego sasia da, państwa niemieckiego. Państwa z którym graniczymy. Niemiecka Republika De-mokratycza wzięła na siebie Układem Zgorzeleckim histo rzelecki jest datą zwrotną nie tylko w stosunkach między na szymi państwami, ale właśnie między Polakami i Niemcami. Podejmując ten krok Socjalis tyczna Niemiecka Partia Jed ności, siła motcryczna powsta nia i rozwoju NRD, zdawała sobie sprawę, że nie ułatwia to jej dzieła budowy nowej, młodej republiki, budząc po prostu opory w części włas nego społeczeństwa. Została wówczas podjęta ogromna kampania uświadamiająca, a zarazem przeobrażająca u-kształtowaną pod wpływem im perlalizmu dawną niemiecką mentalność tego społeczeństwa wobec Polski i Polaków. Nie mogło to na długą metę nie mieć swoich skutków rów nież w postawie Republiki Fe deralnej wobec Polski. Powiedzmy otwarcie: Gdyby nie bezkompromisowe uznanie granicy na Odrze i Nysie przez NRD w Układzie Zgorzeleckim, nigdy by nie doszło do układu między Polską I RFN w grudniu 1970 roku, w którym RFN za punkt wyjścia i podstawę normalizacji stosunków między naszymi państwami uznała nieodwracalny charakter wytyczonej w Pocz damie zachodniej granicy Polski. I jeszcze jedna refleksja z tej okazji. Potrzeba było 25 lat, by stosunki społeczne mię dzy Polakami i Niemcami z NRD nabrały tego charakteru, jaki mają dzisiaj. Jakże zaro zumiali są, chciałoby się rzec, ci spośród publicystów za-chodnioniemieckich, którzy for mułują zarzut, iż w 5 lat po układzie Polska — RFN jeszcze nie doszło między naszy mi społeczeństwami, społeczeństwami naszych krajów, jak to nazywają, do pojedna nia. Skutki wielkich procesów historycznych muszą dokonywać się również w wymiarach historycznych. Zmianie stosun ków między Polakami i Niem cami toruje drogę Układ Zgo rzelecki. RYSZARD WOJNA OŚWIADCZENIE kanclerza Schmidta BONN (PAP). Rw»d Jest nadal tdecydowa ny niezłomnie kontynuować politykę osłabiania napięć międzynarodowych — oświad etyl kanclers Helmut Schmidt na spotkaniu * ambasadorami kilku państw. Schmidt podkreślił, że zachowanie pokoju Jest jednym z głównych zadań, stojących obecnie przed państwami i rządami. Kanclerz stwierdził, że polityka wschodnia rządu koalicyjnego SPD/FDP, zawarcie różnych układów i porozumień z socjalistycznymi krajami Europy, a także cztero-atronne porozumienie w sprawie Berlina Zachodniego — są ważnym elementem polityki odprężenia. Powodzie w Austrii I Bawarii WIEDEŃ, BONN (PAP). Nader obfite deszcze doprowadziły do wystąpienia z brze gów wielu rzek i strumieni w Austrii oraz na południu RFN. W Bawarii woda zalała wiele pól i łąk. Jeszcze gorsze wiadomości dochodzą z Austrii. W nocy z wtorku na Irodę ogłoszono alarm powodziowy dla wszystkich terenów położonych nad Dunajem na wschód od Linzu. Wylewy wód Dunaju i jego dopływów uniemożliwiły ruch na wielu szosach. W Wiedniu wody Dunaju przerwały wały ochronne. Do akcji ratownicze! włączono setki policjantów, strażaków i żołnierzy. Władze miejskie utworzyły specjalny sztab do walki z żywiołem. W Dolnej Austrii w akcji przeciwpowodziowej bierze udział 2 tys. strażaków, 8 tys. czeka w pogotowiu. Z niektórych miej scowości ewakuowano ludność. W Austrii są ofiary śmiertelne. KRÓL BELGÓW ZAKOŃCZYŁ WIZYTĘ W ZSRR MOSKWA" (PAP). Król Belgów Baudouin I i królowa Fabiola zakończyli oficjalną wizytę w Związku Radzieckim, gdzie przebywali od 23 czerwca i odlecieli z Leningradu do Brukseli. Jak podaje wspólny komunikat, podczas wizyty strony z zadowoleniem stwierdziły, że stosunki ra-dziecko-belgijskie rozwijają się pomyślnie w różnych dziedzinach. Strony potwierdziły gotowość uczynienia wszystkiego, co od nich zależy, dla zapewnienia w Europie stałego pokoju, dla nadania odprężeniu nieodwracalnego charakteru. Podczas wizyty podpisano deklarację radzieeko-belgij-ską i inne dokumenty. Po rozmowach w Moskwie król Baudouin z małżonką odwiedził Republikę Uzbecką, odbył podróż po Syberii i zapoznał się z zabytkami Leningradu. Spisek w Zairze ALGIER (PAP). Jak poin formowała agencja „Zaire Presse" kilkanaście osobistości zairskich oskarżonych o uczestniczenie w ostatnim spisku przeciwko prezydentowi Mobutu usunięto ze sta nowisk. Chodzi tu m. in. o 9 generałów armii Zairu, by łego ministra finansów i pre zesa banku państwowego. Jednocześnie rząd zairski zwrócił się o ekstradycje tych osobistości, które schro niły się w krajach Europy Zachodniej. Repetycja kosmiczna MOSKWA (PAP).. Agencja TASS podaje z Nowego Jorku, że na kosmodromie im. Johna Kennedy'ego na Przylądku Ganaveral (jstan Floryda) pomyślnie odbyła się pierwsza repetycja startu statku kosmicznego „Apollo", który weźmie udział we wspólnym ra-dziecko-ąmerykańskim eksperymencie, kosmicznym. W re petycji uczestniczyła startowa służba naziemna, a także przybyła z Houston załoga kosmonautów amerykańskich: Thomas Stafford, Puke Slayton i Vance Brand. Dyrektor techniczny projektu „SOJUZ--APOLLO" ze strony amerykańskiej — Glenn Lanny oświadczył, że wszystkie przygotowania przebiegają pomyślnie i zgodnie z planem ustalonym przez NASA wspólnie z odpowiednimi organizacjami radzieckimi. Na" zdjęciu: ostatni trening przed wspólnym lotem radzieckich i amerykańskich kosmonautów w" pojazdach k,8oiuz LnAPoL lo" w Ośrodku Kontroli Technicznej w ZSRR. CAF-FI — telefoto; i a h m MONGOLSKIE MOTY WY (x Jednego x największych w MRL gospodarstw rolnych ,DarchanH, zbudowanym przy pomocy ZSRR). * '^ot, CAF-TASS< G/os Pomorza nr 155 MAGAZYN Strona $ ■MMMMliM :f j;-p■+ 1,* | 0V;W ['^Ąy mmm: tźmm BilBBIIB gg DOM ■ ZDROJOWY • " KOŁOBRZEG l MIĘDZYNARODOWY g HOTEL STUDENCKI B ^ KEAKOW (PAP) Blisko Qj ' '' ■' miejsc ma otwarty w -rakowie międzynarodowy gj ■°tel studencki. Choć jest -o R?iwieks?y hotel w tym ggj -i*escie — wszystkie miejsca zo?t,aly już zarezerwo- 9 ^ane do końca sierpnia ■jerwszymi gośćmi były H =ruPy młodzieży akademickiej z Węgier, USA i RFN. ffl ^zyj.azd do Krakowa w •zasie wakacji zapowiedzie 11 1 studenci niemal z całego Hotel urządzono w dobach studenckich — wie- S •owcu i dwóch 4-kondygna :yjnych blokach: stołówkę Ul •tudencka zamieniono na sstaurację, Jest również Hi 3®r- Inter-Club kioski z pa mątkami. H szyn budowlanych „Zremb" oraz zakład aparatury raz dzielczej wysokiego napięcia. Dumą mieszkańców Lęborka jest także i to, że miasto jest czyste zadbane dużo w nim zielonych i u-kwieconych przestrzeni. Żeby się o tym przekonać wystarczy tylko odbyć spa cer po Lęborku, mieście po łożonym u stóp malowniczej, o urozmaiconym krajobrazie Wysoczyzny Lęborskiej. Instytut Technologii i Kon strukcji Budowlanych Poiitech ni polityczne i organizacyjno--techniczne zabezpiecze nie kampanii żniwnej w woj. słupskim oraz zatwierdzenie planu pracy KW na II połowę br. Początek obrad o godz. 10. Transmisja wiecu ® przyjaźni ffl 5 lipca o godz. 9.55 Pol-g skie Radio i Telewizja w programach I (w kolorze) gg transmitować będą z Goer-litz przebieg wiecu przyjaź gg ni z okazji -25. rocznicy pod pisania Układu Zgorzelec-m kiego między PRL i NRD. R. Kozakiewicz — wiceministrem budownictwa Na wniosek ministra bu- n downictwa i przemysłu ma teriałów budowlanych, pre zes Rady Ministrów miano wał inż. Romualda Kozakiewicza podsekretarzem stanu w Ministerstwie Budownictwa i Przemysłu Ma teriałów Budowlanych. Święto narodowe USA H Z okazji święta narodo-wego Stanów Zjednoczo-™ nych Ameryki, przypadają cego w dniu 4 bm. przewód niczący Rady Państwa, Hen ryk Jabłoński wystosował depeszę gratulacyjna do prezydenta Stanów Zjednoczonych, Geralda Forda. POSIEDZENIA WOJEWÓDZKICH KOMITETÓW FJN WARSZAWA (PAP). W ca łym kraju odbywają się o-becnie plenarne posiedzenia wojewódzkich komitetów Frontu Jedności Narodu, na których przedstawiane są za dania stojące przed ogniwa mi FJN po wejściu w życie reformy terenowych organów władzy i administracji państwowej oraz główne kie runki pracy Frontu do końca br, Dotychczas takie posiedzenia odbyły sie w sześ ciu województwach Pozosta łe komitety wojewódzkie FJN zbiorą się w ciągu lipca. Piosenka melduje się na rozkaz KOSZALIN, SŁUPSK. Taką nazwę nosi program e-stradowy, w którym wystąpią laureaci kołobrzeskich festiwali: Regina Pisarek, Joanna Rawl\>. Petrusewicz, Trena Woźniacka, Wiktor Zatwarski, Jozef Nowak, Krzysztof Cwynar, Bogdan Czyżewski, Marta Gorgoń i Barbara Książkiewicz oraz Zespół Estradowy Wojsk O-brony Powietrznej Kraju .,Radar". Bedą oni koncertować niemal przez cały lipiec w województwach koszalińskim i słupskim. A oto kalendarz występów: 5 — Białogard, 6 Połczyn--Zdrój, 13 — Bytów, 14 — Złocieniec, 15 — Mielno, 18 Miastko, 17 — Słupsk, 18 — Koszalin, 21 — Szczecinek i 22 — Kołobrzeg, (kon) mm /ST .7: ■■ '3 sZ. jp ShT i 4i?** ($**»^4 W yĘEBr, •t&y&f&śm »at 4BI G/os Pomorza nr 155 MAGAZYN Strono 5 TSj£ GRUBSZA rzecz biorąc wszystkich wczasowiczów można podzielić na dwie grupy. Takich, którzy w czasie dwutygodniowego turnusu pragną, by orga-n i z o w a n o im czas pobytu na wywczasach i takich, którzy chodzą własnymi ścieżkami. Ale bez względu na liczebność każdej z owych grup, do obowiązku organizatora wypoczynku należy zaproponowanie gościom programu możliwie atrakcyjnego, możliwie relaksowego, programu w którym każdy znalazłby coś właśnie dla siebie. Odwiedziliśmy OS W „Bałtyk" w Kołobrzegu. Obiekt zbudowany ze składek związkowców, pięknie położony tuż nad brzegiem morza, oferujący komfortowe warunki pobytu — zapełniony do ostatniego miejsca. Kulturalno-rozrywkową ofertę „Bałtyku" można opa-■ trzyó nagłówkiem ..dla każdego coś miłego". Z imprez tu organizowanych korzystają również soście DW FWP ,,Pomorze". W sumie — ponad pół tysiąca osób w każdym turnusie. Jest w „Bałtyku" kawiarnia na 200 osób, gdzie codziennie, 7. wyjątkiem poniedziałków, odbywają się wieczorki taneczne. W sali bilardowej oblegane są dwa stoły francuskie oraz grzybek. W sali gier cichych rozgrywane są turnieje brydżowe a w sali gier i zabaw dziecięce mecze mechanicznej piłki nożnej. Są kąciki telewizyjne, codziennie świeża prasa. W bibliotece Halina Wesołowska oferuje ponad 3 tysiące tomów lektury, nie tylko wczasowej. — Ale wczasowicze chcą przede wszystkim imprez rozrywkowych, lekkich, takich „do pośmiania sie" — mówi instruktorka. W pierwszej połowie tego miesiąca gościli SŁOŃCE DESZCZ w „Bałtyku" Katarzyna Sobczyk i Henryk Fabian, czeski duet wokalny oraz Duo Brasil czyli taniec z wężami. W najbliższym czasie ma zjechać międzynarodowe va-riete. KAI A proponuje i dostarcza zespoły, które satysfakcjonują wczasowiczów. Są i inne imprezy, Regularnie przyjeżdżają tu muzycy Państwowej Filharmonii w Koszalinie, aktorzy BTD prezentują małe formy teatralne. W każdym turnusie serwuje się gościom z całego kraju pokaźną porcję wiadomości o regionie. Spotkania z ludźmi morza, kombatantami, prelekcje, gawędy Owocnie układa sję współpraca z miejscowym oddziałem Polskiego Towarzystwa Historycznego. Goszcza w „Bałtyku" pisarze. dziennikarze, po prostu c!ekawi ludzie Posłuchać o morzu, o regionie, owszem Ale .zobaczyć to wszystko na własne oczy. jeszcze lepiej. Organizuje więc „Bałtyk" wy- cieczki po Ziemj Koszalińskiej, do Świnoujścia, Ustki, oo Szwajcarii Połczyńskiej. Własnym autokarem, statkiem, wodolotem. Organizacją turystyki i sportu zajmuje się Ewa Gerhard, magister wf, Prowadzi gimnastykę ogólnorozwojową. W czasie pogody na najwyższym tarasie albo wprost na plaży, Z tej formy wypoczynku najchętniej korzystają panie. Następna propozycja to bieg po zdrowie. Na. razie parkiem i plażą do czasu dopóki oie zostanie wytyczona prawdziwa ścieżka zdrowia W planach. przvoomniimv ośrodek działa niespełna dwa miesiące, udostępnienie wczasowiczom kortów tenisowych. Nowe możliwości rekreacji stworzy basen, którego budowa jest już zaprojektowana. Szczególnie cennym pomvsłem jest zorganizowanie czasu dzieciom, które przyjechały tu razem z rodzicami A więc rytmika przy akompaniamencie fortepianu, gry i zabawy na świeżym powietrzu, a w • razie nieooeodv w sali. Malowanie, rysowanie, konkursy czy po prostu wspólny spacer Wkrótce najmłodsi otrzymają do dyspozycji ogródek jordanowski. — Staramy srę stworzyć kilka wariantów wypoczynku naszym gościom — mówi zastępca dyrektora „Bałtyku", Janina Wierzchowska — Model rekreacji musi być prze cież dostosowany do potrzeb wypoczywajacych, Stad latem. kiedy na wczasach rodzinnych sg dzieci — specjalnie angażujemy pracownika. Jesienią, gdy staniemy się obiektem sanatoryjnym, zaproponujemy program bardziej kameralny, przeznaczony dla ludzi niemłodych ; chorych. MIRA 2ÓŁTAK KAŻDA mtoda dziewczyna ma swoje marzenia o przyszłym życiu, Moje marzenia nie były wygórowane i pewnie dlatego się spełniają, Nie same, kosztuje mnie to dużo pracy i dlatego każ de spe;--ienie cieszy podwójnie - pośpiesz nie notuję zwierzenia Marianny Krajewskiej, jednej z tysięcy pracownic słupskiej „Aiki". Marianna ma 28 lat, męża, troje dzieci i własne mieszkanie. — Marzyłam o własnym mieszkaniu, bo w domu rodziców nigdy nie miałam włas nego kąta - rodzina była liczna Od kilku lat mieszkamy na Zatarzu, w spółdziel czym M-3. Pamiętam, z jakim trudem urzą dzaiiśmy to mieszkanie Powoli kupowaliśmy meble cieszyliśmy się z każdego zaku pu. Teraz marzymy o większym mieszkaniu. Dzieci sq coraz większe, potrzebują więcej miejsca. Najstarsza. Basia, zdała do piątej klasy. Uczy się nie najgorzej, aie mogłaby mieć .lepsze stopn.e Sześcioletni Robert, i o rak młodsza Agnieszka chodzą do przedszkola. Im trzeba poświęcić więcej czasu. Ba s:a jest już bardziej samodzielna, czasem nawet młodsze rodzeństwo przypilnuje. — Mąż nalegał, żebym nie pracowała, a!e nie zgodziłam się Co dwie pensje, to nie jedna, no i wśród ludzi człowiek się obraca. A teraz, dzięki temu, że pracuję, będę mogła zrealizować swoje drugie ma rżenie - skończyć średnią szkołę. Do wie czorowego technikum zaczęłam chodzić jeszcze w Lodzi, gdzie pracowałam w przemyśle bawełnianym. Ze względów rodzinnych musiałam przerwać naukę Teraz dzieci są odchowane, więc mogę się u-czyć w trzyletnim studium zawodowym, które organizuje zakład pracy. Mąż się zgodził, chociaż sam, też ze względu na rodzinę, nie dokończył nauki. A'e dokończy, oboje tak postanowiliśmy. Mam dob rego męża, troszczy s:ę o dom i dzieci. Poznali się przypadkowo, gdy Stanisław odbywał służbę wojskową, Rzadko się wi dywali i tak już zostało do tej pory. Moz Marianny pracuje w Fabryce Sprzętu Okrę towego, tak jak żona, na dwie zmiany. Gdy Marianna ma ranną zmianę, Stanisław popołudniową. I odwrotnie. Spotyka ja się dopiero późnym wieczorem. Tylko dni wołne od pracy cała rodzina Krajew skich spędza w komplecie. Wtedy jest czas na omówienie wszystkich spraw, któ re przez tydzień się nagromadziły, Bieżące sprawy załatwiają przy pomocy liścików. Nierzadko Stanisław znajduje na stole dyspozycje: „Robertowi trzeba kupić buty", albo: „Idź z Agnieszką nd szczepienie". ce" wymaga uporządkowania. Choćby spra wa wentylacji: w cieplejsze dni trudno wy trzymać w tym ich „mrowisku". Nie ma czym oddychać, a po napoje trzeba chodzić na drugi koniec dużej hali, Z kolei, gdy wiosną wyłącza się centralne ogrzewa nie, trudno pracować, tak jest zimno. A sprawa szatni, O jednej porze setki spieszących się kobiet wbiegają do niewiel kiego' pomieszczenia, gdzie stoi szafka przy Marianna podobnie jak wiele jej kołeża nek, z konieczności gotuje w domu obiady Mało Basia nie może iadać w szkole, bo nie starcza tam miejsc dla wszystkich chętnych Stołówka w „Alce" jest w stanie na karmić zaledwie część chętnych pracowników, a cóż dopiero marzyć o obiadach dia członków rodzin. - Jeśli mąż ugotuje obiad przed południem. to mam trochę więcej czasu, Ale gdy on tego nie zrobi to dzień jest bardzo cięż ki, ledwie zdążę coś ugotewań już trzeba biec do przedszkola po dzieci, Trzeba iść z nimi na spacer, posplatać mieszkanie, zrobić przepierkę i wiele innych rzeczy. Cieszę się, że mam radzine, ole czasem myślę, że niepotrzebnie tak młodo wyszłam za mąż. zbyt szybko przyszły poważ ne obowiązki. Teka piękna dzisiaj poąodo, chciałoby .się wyjść na słońce a tu nie można, bo przez dwa dni zebrała się ster ta brudnych rzeczy do prania Czasem pozwalamy sobie z mężem na rozrywki Chodzimy do kina, na zakładowa zabawy. Lu żebv dzieci mogły się wybiegać, 1 my wte dv solidnie odpoczniemy. Teraz też razem bierzemy urlopy i jeździmy na wies, do ra dżiny, Gdy dzieci trochę podrasną to razem z nimi, \m wolnym czasie będę zwiedzała Słupsk Mieszkamy tu już ponad pięć lat, aie - wstyd się przyznać - prawie wcale nie znam swojego miasta. Marianna zna natomiast wiele problemów swojego zakładu. Te zwłaszcza, które jej bezpośrednio dotyczg. Lubi swoją pra cę, jest z niej zadowolona ale czasem mu si się wstydzić że pracuje w „Alce", zwłaszcza gdy wstępuje d^ sklepu z obuwiem i słyszy narzekania klientów na jakość butów produkowanych przez firmę, w której pracuje Dlaczeao . „Alka" straciła dobrą markę? Marianna widz' kilka powo dów. Przede wszystkim ren, że surowce są nie najlepszej jakości, a po drugie, że np u nich w szwalni, system wynagradzania zmusza pracownice do ogromnego pośpie chu, więc często z taśmy schodzą buble. Zdaniem Marianny, wiele spraw w „Al szafce. Można sobie wyobrazić, co tam się dzieie! Albo wycieczki zakładowe w wolne dni Organizuje się je często, z myślą o osobach samotnych. Wyjazdów dla rodzin z dziećmi „na zieloną trawkę" nie organizu je się, a szkoda. — Nie mogę się przyzwyczaić do braku zrozumienia problemów rodzinnych pracowników Skoro żona i mąż pracują na różnych zmianach to prawie się nie widują A czasem są sprawy które oboje, w dneń powszedni musza załatwić. Ale o przepustce szkoda marzyć W macy musi panować dyscyplina aie prze!ożen: powin ni też wczuwać ^ię czasem w życiowe kio poty pracowników - najczęściej kobiet i matek zwłaszcza ieśl ■ dobrze wykonują swoją prace. No ale nie ma co narzekać, Teraz mam większe zmartw;enie bo la da dzień zamkną przedszkole a urlop ma my dopiero od połowy przyszłego miesiąca. Codziennie w południe przez ponad godzi nę. dzieci będa w domu zupełnie same. Trudno przewidzieć jaka zabawa przyjdzie im do głowy czv krzywdy sobie me zrobią, nie mówiąc już o tym. jak po ich samodzielnym .rządzeniu" mieszkanie będzie wyglądało. K ędyś, ady Robert miał trzy łatka, też była taka sytuacja, że zostawały same Żeby były grzeczne kupiłam im pa pużki w klatce. Z welkim zainteresowaniem przyglądały się ptaszkom, nawet nie zauważyły kiedy wyszłam Maż przyszedł po godzinie 1 w całym domu zastał pobo jowisko, a krzyki słychać było na sgsied-niej ulicy. Któreś wypuściło papużki z klatki, a później cała trójka próbowała złapać wystraszone ptaki. — Czasem zazdroszczę koleżankom, któ re mieszkajg z mamą czy ciocią. Ma kto cbiad ugotować, zakupy zrobić, domu przypilnować. My sami musimy sobie radzić. Gdy mam ranng zmianę, wstaję o wpół do piątej, bo pracę zaczynom za kwadrans szósta, a kończę przed czternas tą. Petem, w wielkim pośpiechu robię za kupy. Wszędzie trzeba stać w kolejce. Za mało sklepów jest w Słupsku, zwłaszcza na naszym osiedlu. Ciężkie siatki trzeba nosić ze śródmieścia. I zaopatrzenie też je:-t nie najlepsze, przydałoby się więcej gotowych dań. Czasem są w sklepach, ale trzeba pilnować chwili, gdy towar przywiozą. Nasz zakład, taki duży, też mało o nas clba. Nieraz rozmawiałyśmy z koleżan kami, jak to by dobrze byio, gdybyśmy miały pod ręką duży, dobrze zaopatrzony supersam. bimy się bawić, ale do lokali nie chodzimy, bo tam jest dla nas za drogo Stara my się oszczędnie żyć, Mgż chce, żebyśmy w przyszłości kupili samochód, Trudno z pensji odłożyć, więc Stach bierze pożyczki i składa na ksigżeczkę oszczędnościową. A jak mu z pensji odtrgcą. to trudno, trzeba się obejść bez tego tysigea. Już sobie planujemy, jak to kiedyś samochodem pojedziemy z dziećmi na urlop. Dale ko od miasta, żeby był las, rzeczka, łgka, ANNA ZALEWSKA Marianna Krajewska pełni funkcję zastępcy męża zaufania na wydziale, ies.t też społecznym inspektorem pracy, Przełożeni uważają, że dobrze wypełnia swoje powin ności. lej życie podobne jest do życia wielu tysięcy pracujących kobiet - dodaj my - pracujących codziennie na pierwszej i drugiej zmianie. Strona 6 MAGAZYN Glos Pomorza nr ..... ............. ...... Kiiko inledwie metrów od morskiego brzegu, na gruncie administrowanym przez KUM ltanqł pierwszy prywatny dom... Ten pierwszy obiekt zbudowany w niedozwolonym miejscu miał. jak mi się wyda jś, istotne znaczenie w sprawie dalszych de wastacji naturalnego środowiska w Ustce. Sam fakt, że można w ten sposób bezkarnie budować, ośmielił następnych kandydatów na właścicieli prywatnych pensjonatów, a także władze budowlane, które zaczęły spo kojnie wydawać- następne zezwolenia na budowę podobnych obiektów. Tym razem na terenie lasów komunalnych. 7 y ten oto sposób wkrótce przy ul. Leś •nej na bezprawnie wylesionym kawałku par ku komunalnego stanęły (już są na ukończeniu) dwa następne pensjonaty, A skoro i one nie wywołały żadnych prawnych reperkusji, zaczęto rąbać las ochronny od strony ul. Wczasowej i budować następne cztery pensjonaty, o których wspominaliśmy na wstępie. Równocześnie poszły w ruch siekiery w innych częściach lasu ochronnego, przekazanego niegdyś Ustce przez Ministerstwo Leśnictwa na park komunalny, który po uzyskaniu przez to mia sto statusu uzdrowiska miał pełnić funkcję parku uzdrowiskowego. Teraz zaczęto szykować miejsce pod budowę ośrodków wczasowych. Łańcuch paradoksów »Ó ROKU 1,961 wszystkie lasy ustec-kie należały do administracji Lasów Państwowych. W związku z przyszłym wczasowo-uzdrowisk owym charakterem Ustki, Ministerstwo Leśnictwa w dniu widziane w perspektywicznym planie rozbudowy miasta, Ustka jednak w tym czasie takiego planu nie miała, a więe wyrąb lasu bezwzględnie wymagał zgody odpowiednich organów służby leśnej. Prawdziwe jednak bezprawie rozpoczęło się w Ustce dopiero po roku 1971, właśnie wówczas, kiedy to wprowadzony został zakaz wszelkich wylesień w ochronnych lasach nadmorskich bez zgody naczelnych władz leśnych. Mimo tego zakazu, w ciągu dwóch lat (1972—1973) władze budowlane niepomne przepisów i zakazów wydały zezwolenia na budowę w lesie ochronnym następnych 5 ośrodków wczasowych, na co przeznaczono 10,5 ha lasu. a następnie przekazały oso bom prywatnym 7 działek budowlanych. Cały teren leśny przekazany pod budowę wylesiony został niemal w stu procentach. Reszta została ogrodzona i zabetonowana, co kończy się zawsze jednakowo — posuszem! W tym czasie powstał wreszcie plan przestrzennego zagospodarowania Ustki, ale 2arówno sam plan, jak i późniejszy a-neks do niego — opracowane są niezgodnie z przepisami o ochronie gruntów rolnych i leśnych z dnia 26 października 1971 roku. A poza tym, zawarte w tych dokumentach ustalenia nie były przestrzegane przez lokalne władze budowlane. Plan np. zakłada, że przy ul Wczasowej budować się będzie jedynie we wstępnej partii lasu bez szkody dla drzewostanu znajdującego się w głębi, tymczasem w rzeczywistości budownictwo lokalizuje się w całym lesie W miejsce wyciętego nielegalnie ochronnego lasu buduje się takie oto „domki nie- '-[zielnego wypoczynku"... (dokończenie ze str. 1) W. tym miejscu rodzą się pytania: Jak to jest możliwe ze miasto, które niedawno uzyskało status uzdrowiska, głównie dzięki swoiui . walorom krajobrazowo-przyrodni-czym, z 'takim zapamiętaniem pozbawia się tych walorów Jak to się dzieje, że las współdecydujący o mikroklimacie Ustki pa da pod sieku.-ami, bo akurat w tym miejscu zdecydowało się budować ośrodek wypoczynkowy dla tych, którzy tu przyjadą szukać właśnie-,, mikroklimatu, że w podob ny sposób właśnie, kosztem zieleni, chciano (i nadal są tacy, którzy chcą) zbudować uz drowisko, choć sto metrów dalej jest odpowiedni do tego celu pusty plac? 1 wreszcie jak to się dzieje, że w Ustce od wielu lat łamane są przepisy prawa i nikt dotąd z te £n tytułu nie poniósł żadnych konsekwencji? Mało, nikt nie przerwał bezprawnej działalności wielu' osób często zajmujących odpowiedzialne stanowiska, ani nie próbował likwidować skutków bezprawia? PIERWSZYM sygnałem, że zainteresowanie atrakcyjną pod względem wypoczynkowym Ustką niektórzy ludzie będą chcieli wykorzystać do zrobienia , zwykłego interesu, było wybudowanie przy nadmorskiej promenadzie, kilka zaledwie : metrów od brzegu morza, na gruncie admi-, lustrowanym przez Koszaliński Urząd Morski, prywatnego pensjonatu z lokalem gas-tronomiczno-handlowym. Jak to się stało, że władze architektoniczno-budowlane Słupska wydały zezwolenie osobie prywatnej na bu dowę trwałego obiektu wartości 1,5 min zł na gruncie stanowiącym własność państwa, należącym do państwowego urzędu zajmującego się ochroną morskiego brzegu — trudno dziś ustalić. Dom jednak stoi, mimo że w świetle prawa w żadnym wypad ku być go tam nie może. Klasycznym przykładem takiego postępc wania jest, sprawa budowy ośrodka wypo-czynkowego Zakładów Karnych w Koszali nie. Zakłady Karne w Koszalinie upatrzyły sobie na budowę ośrodka wypoczynkowego najpiękniejszy i najlepiej jeszcze zachowany odcinek lasu ochronnego w Ustce znajdujący się właśnie między grupą prywatnych pensjonatów a brzegiem morza. Władze komunalne Słupska na prośbę organów leśnych o przedłożenie planu urządzenia gospodarstwa leśnego w lesie komu nalnym odpowiedziały, że opracowywanie takiego planu jest niecelowe, ponieważ wszystkie lasy w Ustce przeznaczone są do wycięcia. Rozpęd • w wylesianiu terenów wokół' Ustki był tak wielki, że nie poprzestano na lasach komunalnych. Również liczący około 120 ha kompleks lasów państwowych znajdujący się po zachodniej stronie Ustki zostaje naruszony. Wydano bez konsultacji z kimkolwiek Zakładom Przemysłu Precyzyjnego w Niewiadowie zezwolenie na - wyrąbanie części lasu. państwowego i wy bu do wanie w tym miejscu 30 budynków. Naciski ALARMY podnoszone przez pracowników służby leśnej ówczesnego szczeb la powiatowego i wojewódzkiego oraz pracowników Wydziału Gospodarki Przestrzennej, Geologii i Ochrony Środowiska -Urzędu Wojewódzkiego, następnie zalecenia powizytacyjne Ministerstwa Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego oraz Ministerstwa Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowis ka i wreszcie zarządzenie nr 35/73 wojewody koszalińskiego spowodowały, że w roku ubiegłym bezprawne wydawanie zezwoleń na wyrąb drzewa w lesie komunalnym pod budowę prywatnych pensjonatów i ośrodków wczasowych zostało zahamowane Ustec ki las ochronny nadal jednak kusi wielu potencjalnych inwestorów. Teraz zaczyna,ią się więc naciski na władze w celu wymuszenia prawnych zezwoleń na wylesienie. — Dlaczego akurat tutaj? — pytamy, i — Ponieważ żadne inne miejsce nam nie Odpowiada — wyjaśnia przyszły inwestor. Jest i inna odpowiedź: — Ponieważ bezpośrednie sąsiedztwo ośrodka wypoczynkowego z prywatnymi pensjonatami zapewnia właścicielom pensjonatów możliwość wykorzystania wody, kanalizacji, c.o. — do prowadzonych za państwowe pieniądze. — Na ten temat otwarcie mówi się w Ustce. I na poparcie dodaje się, że jeden z właścl cieli pensjonatów jest właśnie projektodaw cą tej lokalizacji. Najdziwniejsze jest jednak to. że zgodnie z prawem i rozsądkiem wniosek Zakładów Karnych spotkał się najpierw z negatywną opinią Urzędy Wojewódzkiego w Kosza linie, ale wkrótce została ona wbrew społecznemu interesowi zmieniona. Najpiękniej szą partię ochronnego lasu w Ustce przekazano poa siekierę. Głęboko wierzymy, że do tego nie dojdzie, Wiemy już. że polityczne i administra cyjne władze województwa słupskiego podzielają nasze stanowisko w tej sprawie i podejmą energiczne kroki, aby położyć kres wszelkim próbom niedopuszczalnych zniszczeń drzewostanów ochronnych i samowoli budowlanej. WIESŁAW WIŚNIEWSKI Zdjęcia autora 20 marca 1961 roku poleciło Nadleśnictwu w Ustce przekazać władzom miejskim 84,72 ha lasu położonego najbliżej miasta z przez naczeniem na park komunalny. Decyzja mi nisterstwa zawiera jednak wyraźne zastrze żenie, że przekazany teren nie ma charakte ru lasu gospodarczego i wymaga specjalnej opieki. .Jest to bowiem las glebochronny. który został tu założony dla utrwalenia wę drujących wydm nadmorskich i w związku z tym w żądnym przypadku nie może być ti3 trwałe wylesiony. Po przejęciu nadmorskiego lasu władze Ustki nie kwapiły się jednak z opracowaniem dla niego planu urządzeniowego, któ ry zapewniałby prawidłową gospodarkę tym drzewostanem W pierwszych latach jednak większych szkód nie było. Dziś trudno dokładnie określić, kiedy się to właściwie zaczęło. Pewne jest natomiast, że ód momentu przejęcia do roku 1971, kie dy to ukazały się akty prawne nowelizujące przepisy o ochronie terenów leśnych, w przejętym lesie komunalnym zlokalizowano już 15 różnego rodzaju ośrodków wczasowych, pod budowę których wyrąbano drze wa na powierzchni 12,40 ha, Gospodarka naturalnymi zasobami przyrody w Ustce fest niedopuszczalna... Decyzje władz budowlanych w tej sprawie podejmowane były od początku niezgodnie z przepisami. Obowiązujące od ro ku 1971 prawo zezwalało wprawdzie na do konanie niezbędnego wyrębu drzew, ale je dynie w przypadkach, jeżeli było to prze- Cios Pomorza nr 755 MAGAZYN Strona 7 NOWA PIEŚŃ MORINHURU (KORESPONDENCJA WŁASNA Z MONGOLII) Nie ma 30 lat, mieszka w Darchanie, pracuje w fabryce cegieł i bardzo lubi śpiewać. Siedzimy więc teraz w jego mieszkaniu, wygodnie rozparci na kanapie, i słuchamy jak Mie opowiada przy dźwiękach morinhuru historię miłości Łuwsana i Janżin. O skrzydlatym koniu — Łuwsan z północy Mongolii — śpiewa Mie — zakochał się w dziewczynie z Gobi, Dzieliło ich tysiące kilometrów, spot kali się jednak, ponieważ on przyleciał na pustynię, gdzie żyła Janżin, na wielkim skrzydlatym koniu. I od tego czasu nie było szczęśliwszego człowieka nad Łuwsa ną. Biedny chłopak nie wiedział jednak, że swoją miłością do Janżin podeptał u-czucia innej dziewczyny z jego rodzinnych stron, która bardzo , go chciała zdobyć. Z zemsty zakradła się więc którejś nocy do stajni i" podcięła koniowi skrzydło. Koń zdechł z rozpaczy, że nie zaniesie już Łuwsana do Janżin, a młody pan wyst.ru gał z drzewa głowę swego czworonożnego przyjaciela, wyrwał z jego ogona kilka włosów, przytwierdził je do wyrzeźbione go karku i poszedł piechotą przez całą Mongolię szukać swojej narzeczonej. Idąc. zaś od jurty do jurty, oślepł od łez a w jego rekach, rozbrzmiewał żałosną pieśnią .morinhur ów ..koński" instru ment, przy którym śpiewał o swojej nie szczęśliwej miłości. Łuwsan nie znalazł bowiem Janżin. Mongolia jest przecież wielka, a ludzi w niej mało — rozproszeni są w stepie, wśród gór: całe życie można się szukać i nie znaleźć. W pieśniach Łuwsana dźwięczała więc nie tylko tragedia zagubionej miłości — ale także dramat całego narodu, skazanego przez mandżurskich feudałów na powolną śmierć i wymarcie. ... Do pokoju gdzie siedzimy wraz z Mie — wchodzi jego ojciec Szaraw. Przy jechał do syna ze stepu w odwiedziny. Przez chwilę słucha melodii — a potem razem z ostatnim akordem, jakby przedłu żając myśl pieśni ■— zaczyna opowiadać swoją historię. Opowieść Szarawa Żył w stepie,a step był beakresny, Bał się go i kocha'. Nienawidził i czuł się w nim panem. Nigdy nie przypuszczał, że go opuści. Przez wieki step był jedynym przeznaczeniem Mongoła. Jego ojciec miał jurtę w okolicach Urgi Tak nazywało się dawniej Ułan Bator. Ta jurta stała samotnie na przestrzeni wielu kilometrów kwadratowych. Mieszkał w niej z żoną i dwoma synami. Pasł byd ło dla. mandżurskiego pana. Przez całe swoje życie modlił się o łaskawość Buddy by ten nie zesłał mu przypadkiem dzutu straszliwej stepowej suszy, która spopiela trawę latem, a zimą przynosi wielki mróz zamieniający wszystko w lodową, twardą skorupę. Ale Budda był bezlitosny. Zsyłał dzut jeden za drugim. Ojciec Szarawa modlił się więc wtedy już tylko o życie dla siebie i rodziny, a bydło padało jak muchy. Modlił się i myślał z przerażeniem o lo sie swego narodu, który ginął w oczach od dzutu i zabiegów buddyjskich łamów. Lamowie byli wszędzie. Stanowili prawie połowę całej męskiej ludności Mongolii. Byli wprawdzie dziećmi aratów, pa stuchów bydła ze stepu, ale zabrani do służby Buddzie *u progu dorosłości — pozbawieni zostali zupełnie poczucia przyna leżnoścl narodowej. Im więcej było łamów tym mniejsza stawała się szansa przetrwa nia tego zaledwie milionowego narodu. Lama nie może się bowiem 'żenić, nie mo że uprawiać ziemi nie może paść bydła. Był jednak niezbędny. Nikt inny nie u-miał przecież tak jak on odebrać noworodka, wyleczyć chorego, pomodlić się o ochronę stada, przepowiedzieć przyszłość skojarzyć parę. Całe życie Mongoła zależało od niego. I tak zamykało się to prze klęte koło: arat bał się lamy i. potrzebował go. Szaraw był najstarszym synem w rodzi nie Któregoś dnia przyjechał do nich la ma i powiedział do ojca: „Zabieram twe go syna do klasztoru. Takie jest prawo". Ojciec smętnie kiwnął głową i rzekł: „Wiem — bierzcie go'V • Ale Szarawa nie było wówczas w jurcie. Zaganiał właśnie bydło do zagrody Rozmowę lamy z ojcem podsłuchał jednak młodszy brat i słowa mnicha powtórzył. Szaraw zaś, usłyszawszy co mu grozi, wskoczył szybko na konia i pognał w step do swej górskiej kryjówki gdzie spotykał się po kryjomu z córką sąsiada. Na drugi dzień wieczorem podjechał ostrożnie do jurty, zakradł, się po cichu do drzwi, ale usłyszał głos lamy, więc znów powrócił w góry. I tak wracał pięć razy. Lama czekał uparcie. Aż szóstej nocy usłyszał płacz matki. Do klasztoru poszedł jego młodszy brat. Szaraw wpadł wtedy do jurty, zakręcił się po niej, spojrzał na wiernopoddańcze skulenie ojca przed posągiem Buddy, złapał swoją torbę podróżną i nie mówiąc ani słowa, popędził w step. w stronę Kia-chty. Był bowiem rok 1921, kiedy Suche Bator, wódz mongolskiej rewolucji, na czele 400 ludzi zdobył to miasto. A wieść o tym fakcie dotarła już w okolicę Urgi. Przywiózł ją brat dziewczyny Szarawa, który przyjechał tu namawiać młodych lu dzi do buntu. ... Szaraw pokazuje mi dziś swoje medale. Jest ich wiele. Bił się bowiem dzielnie, zaś w 1024 r. ten niedoszły lama został członkiem Mongolskiej Partii Łudo-wo-Rewolucyjnej i wrócił w step budować nowy ustrój. Mie ucieka z domu Mie przyszedł na świat w 24 lata po rewolucji. Szaraw miał już wtedy dwóch synów, tak jak i on — pastuchów. Mieszkali nadal niedaleko Ułan Bator, ale już nie sami, a z rodziną R egzemy, którą poślubił, a jurta jej rodziców stanęła obok nich. Obie rodziny mają pod opieką 600 sztuk bydła. 50 z nich to prywatna własność, reszta należy do spółdzielni. Wstają codziennie o szóstej, wyganiają bydło na pastwisko i chodzą za nim do ósmei wieczorem. Tak jak przez wieki. W całej Mongolii pasie się każdego dnia ponad 25 milionów krów, owiec, wielbłądów i koni — dobytek, którego pilnuje 1 milion 300 tys. ludzi. Bydło to było do niedawna jedynym bogactwem tego kraju. I Mie także, razem ze swymi braćmi, wychodził w step. Siedział prosto na koniu i z jego wysokości panował stada, które wolno posuwało się przed siebie, wy skubując każde świeże źdźbło trawy, Mie, jak wszyscy Mongołowie, lubił step. Czuł się w nim swobodny, wyzwolony od codziennych trosk. Wsiadał często na swe go wierzchowca i gnał przed siebie, wydawałoby się bez celu, po to tylko, by czuć pęd powietrza i pochłaniać bezkresną przestrzeń. Któregoś jednak dnia Mie przeczytał w gazecie wielki tytuł: ..Wykujemy nowe mia sto. Jeśli masz silne rece i chcesz z nami budować socjalizm XXI wieku, jedź do Dar chan u". A dareban to po mongolsku „kuźnia". I Mie postanowił kuć to nowe życie. Kiedyś, w dniach rewolucji, Suche Bator rzekł do swoich żołnierzy, gdy skarżyli się, że starzy ich nie rozumieją: „Zostawcie ich, oni przyzwyczaili się do swojego życia, nie potrafią zmienić 20 tak szyb ko. To my, młodzi musimy zrobić tę rewolucję. „i rzeczywiście: każdy z nich, również i Suche Bator, miał niewiele ponad 20 lat. Szaraw zapomniał o tych słowach. Nie pozwolił synowi iść do miasta. Mie jednak się uparł. Wykrzyczał ojcu w twarz to, co ten kiedyś 7 taka dumą wspomniał, wsiadł na motocykl i pognał przez step w stronę Darchanu. — Było mi wtedy źle — mówi dziś Szaraw. — Syn w gniewie przypomniał mi moje prawdy. Zapomniałem, że juz nie jestem młody i że to on ma patent na lepsze życie. Mie klepie ojca po ramieniu i śmieje się: — Musiałem uciec, żeby podtrzymać rodzinną tradycję. A ty zrozumiałeś, że step to tylko część naszego życia jeśli chcemy" żyć lepiej. — Kiedy budowaliśmy Darchan, często odwiedzali nas nasi rodzice. Patrzyli jak pracujemy, jak wznosimy nowe domy, fabryki i pytali: po co wam to? przecież jest step, a w stepie tyle bydła! I trzeba było, jak dzieciom, tłumaczyć, że nasza, przyszłość już nie w stepie, a w żelazie, węglu, miedzi, ropie, elektryczności. Nie mogli zrozumieć; że trzeba nam wielu rąk do pracy w przemyśle. I ciągle nam ich brakuje. bo jesteśmy niewielkim nsrofłąrn. To. że w ciągu ostatnich la lat zbudowaliśmy tak wiele, zawdzięczamy pómdćy ZSRR i innych socjalistycznych krabów. Ale już niedługo sytuacja sie zmieni. Spójrz, w każdej mongolskiej rodzinie jest dzisiaj po 4—8 dzieci. Za kilkanaście lat będzie nas ponad 3 miliony. Już teraz mamy jeden z najwyższych w świecie wskaźników przyrostu — 3 procent roczme. Kobiety ciężarne maja u nas specjalna 'opiekę państwa, a fabrykę wznosi sie jednocześnie ze żłobkiem. T nikt nie wysyła synów do klasztorów łamów. W stepie sa lekarze, szkoły, kluby. Dzieci wysyła się na uniwersytet. Szaraw. mrużąc oczy, potakujaco kiwa głową. Mie zaś uderza mocniej w struny: — Posłuchaj, morinhur nie brzmi już żałośnie! — I zaśpiewał druga cząść ballady o Janżin i Łuwsa nie, którzy znaleźli sie - w nowe i Mongolii, mieli dużo dzieci i byli szczęśliwi, parnietaiac. ż» udane żv-cie — to wieczne przezwyciężanie siebie. WOJCIECH FIELEC&I Zdjęcie autora BBBSBaSiS^33i3Ł$SS£B«SS» NAD ADRIATYKIEM SEZONEM Jaki będzie tegoroczny se zon turystyczny? To pytanie zadaje się w Jugosławii od początku roku. Turystyka jest tu częścią składową go spodarki narodowej i daje wcale pokaźne wpływy do kiesy państwowej i prywatnej. Wpływy z turystyki, jeśli sezon dopisze, w poważ nym stopniu zmniejszają de ficyt w budżecie państwowym. Dlatego też już od kwietnia prasa zamieszcza dane porównujące liczbę go ści z zagranicy w stosunku do lat ubiegłych. Dotychcza sowe dane nie cieszyły gospodarzy. Ale wszystko może się jeszcze zmienić na lep sze. A jeśli tak, to w Jugo sławii liczy się w tym roku na uzyskanie od turystów zagranicznych około miliarda dolarów. W Jugosławii jest ponad 700 tys. miejsc dla turystów w różnych obiektach, z tego ok. 220 tys. w hotelach, blisko 250 tys. w kwaterach prywatnych, które może nie maja tego komfortu co hotele i motele, ale za to ma ją niższe . ceny. większą swo bodę w codziennym życiu i — co ma także swoisty urok — bezpośredni kontakt z mieszkańcami kraju. Na uwagę zasługuje fakt. że coraz bardziej do turystyki międzynarodowej przy stosowuje się wieś jugosłowiańska. Zresztą tego typu wypoczynek ma coraz więcej zwolenników. Przepełnio ne plaże, szum tysięcy samo chodów, tłumy w miejscowościach wypoczynkowych powodują. że mieszkańcy dużych miast Europy coraz częściej marzą o ciszy, której wtórują tylko .głosy przy rody. Tego rodzaju turystyka rozwija się ostatnio w Słowenii, na stokach Alp 0-raz w Czarnogórze i Macedonii. Podróżujący samochodem znajdą na wybrzeżu adriatyckim setki campingów i moteli. Nie ma trudności z zaopatrzeniem w benzynę, o-leje i podstawowe akcesoria samochodowe, sieć jest solidnie rozbudowana. Trud ności moga być tylko z na prawami samochodów niety powych, ale „fiatowcy" nie powinni mieć w Jugosławii kłopotów. Dla podróżujących z pełną kiesą nie zabraknie również miejsc w hotelach; większość z nich zbudowana została w ostatnich latach. W 60 proc. to hotele wyższych kategorii — „A" i ,.B« 10 proc. z nich dysponuje własnymi basenami (co prze dłużą sezon turystyczny w chłodniejszych miesiącach) oraz terenami sportowymi — tenis, koszykówka, siatkówka i modne ścieżki zdro wia. Jugosławia robi wiele, by ściągnąć turystów na swoje tereny. Jednym z tych elementów jest duże uproszczę nie formalności granicznych i celnych. W chwili obecnej wizy nie obowiązują przyby szów aż z 36 państw, z któ rymi Jugosławia ma stosun ki dyplomatyczne i z których przybywa ok. 85 proc. turystów. Za okazaniem paszportu lub dowodu osobistego można wjeżdżać do Jugosławii na okres 30 dni. Ponadto w tym sezonie każ dy może przywieźć ze sobą 1.500 dinarów (w ub. roku tylko 200). co starcza na podstawowe wydatki w pierwszym okresie pobytu, zanim turysta uda się do banku, by wymienić zasadniczą kwotę gotówki, przeznaczoną na urlop. Jugosłowianie twierdzą, że Architekt Naszego Świata dla ludzi stworzył raj, a dla siebie — tereny jugosłowiańskie. No cóż — do legendarnego raju trudno się człowiekowi dostać, natomiast Jugosławię można zo baczyć. Nic dziwnego, że do roku ubiegłego systematycznie rosła liczba turystów od wiedzających Jugosławię. W zeszłym roku zanotowano spadek gości z zagranicy o 7 proc. (wiązało się to z trudnościami gospodarczymi. kryzysem paliwowym, inflacją w wielu państwach itp.) niemniej przybyło blis ko 5.5 min osób, a łącznie z turystami krajowymi liczba notowanych noclegów wynio sła blisko 30 min. Czy spadek liczby turystów pogłębi się czy utrzy ma na poziomie zeszłorocz-nym? Oto powtarzające się pytanie nurtujące gospodarzy, którzy z prawdziwie szczerą gościnnością — chcieliby powitać ich jak najwięcej. DARIUSZ PILEWSKI >trona 8 MAGAZYN Głos Pomorza nr 155 Należy do najznakomitszych taniceretfc świata. Odznacza-Nagrodą Leninowską i zaszcz ale jego poczqtki sięgają właśnie Osiek, gdzie trzynaś c!e ,at 'emu spotkali się po raz Pierwszy wybitni przedstawiciele sztuki, którzy z naukowcami i eoretykarni sztuki podjęli dys kusję nad współczesnym kształ tero sztuki i jej powiqzanjem z rozwojem nauki, techniki, ze współczesnością. Osieckie konfrontacje artysty CIns m°jq dziś swojq tradycję, rangę. |ch p|onem jest niejed-no korzenie artystyczne dużej wagi, a także rosnqce zbiory d*ieł sztuki, które stanowią własność naszego województwa ! zaczątkiem przyszłej Ga er'' Sztuki Współczesnej, któ ra nasze władze widzą w przy "'ości w Koszalinie. OSIEKI -PO RAZ W tym roku, w sierpniu, na zaproszenie Komitetu Plenerowego, któremu przewodniczy wojewoda koszaliński, Jan Urbanowicz, przyjadą do Osiek artyści ze Związku Radzieckiego, NRD, Rumunii, RFN i Czechosłowacji. Z Warszawy gościć będziemy Emę Rosenstein, Marię Okołów-Podhorską, Teresę Jakubowską, Aleksandrę Jachto mę, Grzegorza Morycińskiego, Józefa Wilkonia i Annę Urbanowicz-Krowackq. Z Lodzi przy jedzie wiemy Osiekom Lech Kunka; z Krakowa » Ryszard Kwiecień, Wojciech Krzywobłoc-ki, Leszek Wqlicki I Krzysztof Korczyński; z Poznania - Wae ław Twarowski \ Janusz Bersz; t Torunia - Barbara Narębska •Dębska, Zygmunt Kotlarczyk, Eugenia Algusiewicz i Mieezys ław Wiśniewski oraz Elżbieta Wróblewska z Bydgoszczy. Koszalińskie Środowisko plastyczne na plenerze w Osiekach będq reprezentować: Bolesław Kurzawiński, Ryszard Siennicki, Jerzy Niesiołowski, Ignacy Bog danowicz, Kazimierz Cebula, Ry szard Moroz, Kazimierz Rajkow ski, Andrzej Słowik i Paweł Niedzielski. Komisarzem artystycznym Pleneru w Osiekach jest Marian Dgbrowski. 1 Organizatorów Pleneru „Osie ki-75" zapewnili o swoim przy jeździe tacy naukowcy i teorety ey sztuki jak Artur Sandauer, Urszula Czartoryska, Ryszard Stanisławski, prof, dr J. Aleksandrowicz, prof. dr A. Rzym-kowski, prof. Jonasz Stern, doc. dr Guido Krieseł, doc. dr S. Gąska oraz Juliusz Narębski i Grzegorz Sztabiński. Hasła * tegorocznego XI!! Spotkania w Osiekach brzmi: „Problemy współczesne] cywili zacji a plastyka", Temat obszerny, zainspiruje zapewne nie jednego artystę do interesujg-cych wypowiedzi plastycznych. (jot) Na „Wieś Siedmiu Wzgórz" napadają sąsiednie plemio na. Czerwony Wojownik — Renga Moi — staje do walki Ale tą decyzją przerywa obrzęd ,,oczyszczania" swoich nowo narodzonych dzieci-bliźniąt. Gdy Rerga Moi ściga, wroga daleko poza granice wioski, gniew bogów za niedokończony obrzęd sprowadza nędzę. Wyrok kapłana-wróżbity jest ostateczny: dzieci giną w ofierze przebłagania. Ale Renga Moi wraca i odkrywa prawdę Gn»>>u wojownika zwraca się przeciwko kapłanowi. Wróżbita ginie. Jego miejsce zajmuje Renga Moi... Tąka jest treść widowiska folklorystycznego, tańczone go i śpieioanego przez „Abafumi Company", jedyny teatr zawodowy Ugandy. Afrykańscy artyści wystąpili z nim w Polsce podczas tegorocznego sezonu Teatru Narodów, jaki odbywał się w Warszawie. Widowisko reżyserował jego autor — Robert Serumagi. Na zdjęciu: scena z widowiska ugandyjskiego. Fot. CAF — Rybczyński sta 'JC~ ■ ^zut poziomy fundamentów naj r£erS^J kaplicy chrześcijańskiej na Gó-. Lłlełmskiej, wymienianej w źródłach fuz Vr*ed rokiem 1263. ni ,°^eS° w Szczecinie wykazały rów-. znai dujące się na stoku Góry Ro- _ j §rodzisko jak i sam jej szczyt były przedmiotem kultu pogańskiego w IX-— ■^1 wieku. . "Wewną^rz ogrodu, na majdanie odkryto ze palenisko z zawartością ceramiki i c,a\ci ^w'-^rzęcych. Palenisko to z kolei ota v iy_ Soliście inne mniejsze jamy paleni-a °WG ^mieszczone przy stokach wałów, w^c nieco podobnie jak na Górze Chełm-2 braku danych trudno jednak są- dzić czy tu również znajdowała się Icącina pogańska. Bardziej prawdopodobnym wydaje się jednak, że Góra Rowokół była czczona po prostu jako „Góra" wyróżniająca się wysokością i panowaniem nad o-kolicą. Wnosimy to na podstawie tego, że podobne wzniesienia jak np. Góra Ślęza, Góra Kościuszki, Łysa Góra i inne tego ty pu wzniesienia były czczone we wczesnym średniowieczu, czego dowodem są już nie tylko legendy, ale także wzmianki kronikarskie. Np. o kulcie Góry Ślęzy mówi Thietmar, o kulcie na Łysej Górze wspomina „Kronika Wielkopolska" z XIII wie ku. Na szczycie Góry Rowokół, podobnie jak na Górze Chełmskiej została wzniesiona kaplica chrześcijańska prawdopodob nie przez tych samych budowniczych (zakon Norbertan z Białoboku) podobno już w końcu XII wieku celem utrwalenia nowej wiary. Kaplica została zniszczona w pierwszej połowie XVI wieku podczas wprowadzania reformacji na Pomorzu, Do dziś zachowały się z niej tylko resztki fundamentowe, które odkryto podczas badań wykopaliskowych w 1962 roku. Omawiane tu ośrodki kultowe odegrały szczególnie ważną rolę w procesie łączenia i scalenia różnych słowiańskich grup społecznych mieszkających w bliższym i dalszym sąsiedztwie omawianych tu wznie sień. Góra Chełmska pełniła tego rodzaju role dla terenów Koszalina. Białogardu 1 Kołobrzegu, a Góra Rowokół dla swego o-toczenia, Zresztą w tradycji mieszkańców tego regionu Góra Rowokół była znana jako „święta góra" Słowińców zamieszkałych nad jeziorem Gardno i Łeba. Rola ośrodków kultowych u dawnych Pomorzan jak i w ogóle wielu kultów słowiańskich była szczególnie ważna. Tu bowiem nie tylko odbywały się uroczystości kultowe, ale zapadały także bardzo ważne decyzje polityczne. Przy świątyniach, jak wskazują wzmianki kronikarskie, odbywały się wiece, na których rozpatrywano naj ważniejsze sprawy plemienne. Na wiecach starszyzna plemienna decydowała o sprawach prowadzenia wojen i zawarcia pokoju, Tu wybierano przywódców plemiennych i naczelników wojskowych, tu odbywały się sądy, tu korzystano z prawa azylu politycznego, tu wreszcie odbywało się wiele innych uroczystości i zgromadzeń Ryc. 3. Ciekawsze ułamki naczyń glinia nych z Góry Chełmskiej. niezwykle istotnych dla danego plemienia. Większość podejmowanych decyzji zapadała w oparciu o wróżby, które były nieodłącznym elementem życia ówczesnych Pomorzan. O czynionych wróżbach f u-roczystościach na cześć bóstw tak na Górze Chełmskiej jak i na Górze Rowokół świadczą wspomniane tu jamy paleniskowe z zawartością spalenizny i kości zwierzęcych niekiedy celowo rozbijanych i łupanych. Ze źródeł pisanych wie my dość dobrze, że bogom pogańskim Pomorzanie bardzo często składali ofiary ze zwierząt. Przeprowadzone badania archeologiczne na obu wymienionych tu górach dostarczy ły wielu ciekawych i nieznanych dotąd £ró deł archeologicznych, pozwalających bliT żej poznać wiele zagadnień zwiazanych z dziejami i kulturą społeczną Pomorzan wczesnośredniowiecznych w tym regionie. Sądzimy, że te zwiezłe informacje o tych wzniesieniach posłużą jako minimum wiedzy historycznej dla turystów, którzy bardzo chętnie odwiedzaja Góre Chełmską oraz Górę Rowokół położona na terenie przepięknego Słowińskiego Parku Narodowego. Życzyć by sobie należało tylko tego: a6y część odkrytych obiektów archeologicznych, a zwłaszcza resztki architektoniczne zostały przy turystycznym zagospodarowywaniu tych wzniesień odpowiednio zabezpieczone. zrekonstruowane i wyeksponowane. Odnosi się to szczególnie do Góry Chełmskiej, gdzie w oparciu o uzyskane materiały można by nawet urządzić ekspo zyeję archeologiczna-historyczna. HENRYK JĄNOCH^ ' Mirona tÓ .3*- MAGAZYN Głos Pomorza nr 155 Licząc na pomoc Czytelników, prosimy o przekazanie swoich spostrzeżeń, dotyczą" cych tej sprawy, w najbliższej jednostce MO. Przestępca musi ponieść zasłużoną karę. Oto w skrócie przebieg wypadków, przedstawionych w poprzednim odcinku. 12 maja 1970 roku znaleziono w Świeszynie pokłutą nożami dziewczynę, Podejrzanych zatrzymano. Kiedy po pół godzinie nadszedł sygnał ze szpitala, że dziewczyna jest w beznadziejnym stanie, do Świeszyna wyjechała natychmiast ekipa dochodzeniowo-śledcza. W domu, na miejscu przestępstwa, znaleziono zakrwawiona białą koszulę męską z popeliny, marki „Romeo", wyprodukowaną-w Zbąszyniu granatowy beret ze wstążeczkami, krawat koloru bordo z charakterystycznym wzorem (jak na rysunku), produkcji prawdopodobnie angiel skiej i nożyk, który wyjęto z ciała ofiary. Różne były kierunki śledztwa. Sprawdzo^ no bardzo dokładnie alibi trzech zatrzyma nych, rozmawiano z okolicznymi mieszkańcami. W pobliskiej miejscowości Mie-rzyno, w barakowozach peberolu, milicjan ci znaleźli miednicę z wodą zabarwioną krwią. Dwóch robotników z tego wozu gdzieś wyjechało. To był już drugi ślad. W tym samym czasie z radiowozu, który stanowił jedno z ogniw blokady, zameldowano*- że nieznany w tej okolicy, osobnik wyjechał taksówką bagażową do Koszalina. Natychmiast ustalono nazwisko kierowcy taksówki. Określił on rysopis nieznajomego i przekazał milicji dwTa banknoty dwudziestozłotowe, którymi pasażer zap łacił za kurs. Na jednym z banknotów stwierdzono ślady krwi. Zablokowano wszystkie drogi prowadzące z Koszalina. Penetrowano dworce i bufety. Niestety, przestępca zapadł się jak kamień w wodę. Równocześnie milicjanci starają się skontaktować z ranną, Jadwigą Banasiak. Lekarze zezwalają na rozmowę po pierwszej operacji, późnym wieczorem, po czterech godzinach od rozpoczęcia akcji. Z opo wiadania Jadwigi wynikało, że kiedy wró ciła z Koszalina, spotkała na podwórku swego domu nieznajomego mężczyznę. Podejrzliwie zapytała, czy czasem nie był w ich domu. Wówczas tamten zaproponował, żeby weszli sprawdzić. W mieszkaniu zadał jej kilka ciosów nożem w plecy. Kie dy scyzoryk utkwił między kręgami, posłu żył się nożem kuchennym. Rysopis nieznajomego był zbieżny z opisem, jaki podał kierowca taksówki bagażowej. Drobiazgowo odtwarzamy fakty 13.V.1970 r. godz. 8. Na podstawie oględzin miejsca zdarzenia i uzyskanych materiałów, drobiazgowo odtwarzamy fakty Jadwiga była krytycznego dnia dwukrotnie w Koszalinie. Drugim razem w godzinach popołudniowych. Powróciła z koleżanką do Świeszyna około godziny 17. Rozstały się na skraju wsi, w pobliżu domu Jadwigi. Wzięła ze schowka klucz i otworzyła mieszkanie. Wchodząc do kuchni, wydało się jej, że w . sąsiednim pokoju ktoś jest. Nawet miała wrażenie, że ktoś wychodził stamtąd przez okno do ogrodu. Przestraszyła się, wybiegła na podwórko. Zobaczyła idącego od strony ogródka mężczyznę. Wyglądał na około 30 lat (trzeba pamiętać, że rysopis ten ustalono pięć lat temu), średniego wzrostu — 168—170 cm. Włosy blond, lekko falujące, zaczesane w przedziałek, cera blada, postać szczupła. Ubrany był w garnitur .z materiału we wzorzystą krateczkę Miał na so bie białą popelinową koszulę i charakterystyczny krawat bordowy. Mężczyzna zapytał Jadwigę: macie źrebaka do sprzedania? Odpowiedziała, że nie mają i podała nazwisko innego gospodarza. Nieznajomy wyjął notes, widziała jak trzęsły mu się rece, kiedy zapisywał. Wyglądał na zdenerwowanego. Jadwiga za . pytjała go wówczas, czy on przypadkiem nie;; był w ich mieszkaniu. .Mężczyzna zaprzeczył. Zaproponował, . żeby weszli do środka i sprawdzili, czy .wszystko w po-rządku, bo nie chce być podejrzany, jeśli coś zginie. Weszła pierwsza, on za nią. W kuchni chwycił ją za szyję i zaczął dusić. Dziewczyna wyrwała się. i wbiegła do pq-kojii. Nieznajomy zaczął ją bić, kopać, kil kakrotnie pchnął ją scyzorykiem, a gdy ostrze utkwiło między kręgami i nie mógł go wyrwać, posłużył się nożem kuchennym. Kiedy dziewczyna była już nieprzytomna, mężczyzna owinął ją pierzyną i zostawił na podłodze. Następnie zmył z rąk plamy krwi. Zdjął swoja zakrwawioną koszulę, wyrzucił ją pod łóżko a założył na siebie białą koszulę z szafy Banasiaków. W trakcie czynności dochodzeniowo--śledczych ustalono, że przestępca skradł z mieszkania Banasiaków dwa zegarki na rękę; jeden marki delbana, drugi produkcji radzieckiej oraz 200 zł, które wryjął z torebki damskiej w bieliźniarce. Z torebki Jadwigi zabrał 190 zł, w tym trzy banknoty dwudziestozłotowe -(!) i jak się potem okazało, zrabowanymi pieniędzmi zapłacił za kurs kierowcy taksówki. Przestępca opuścił mieszkanie Banasiaków przez okno wychodzące na ogród, zamykające uprzednio drzwi na zasuwę od wewnątrz Odtworzono także drobiazgowo drogę, jaką przebył nieznajomy od miejsca przestępstwa aż do dworca PKS w Koszalinie, gdzie ślad po nim zaginął. Na tej trasie widziało go wielu ludzi. Potwierdzali wszystkie szczegóły rysopisu. Charakterystyczne, że człowiek ten poruszał się po miedzach i polnych drogach, jakby doskonale znał teren. Siady prowadzą donikąd 14 V, godz. 9. Zbierając informacje o nieznanym mężczyźnie, który przebywał wówczas w Ćewelinie, nie rezygnujemy z innych wersji śledztwa. Po sprawdzeniu alibi trzech zatrzymanych na początku młodych ludzi, okazuje się, że nie można mieć w stosunku do nich żadnych podejrzeń. Pozostają także dwaj robotnicy, mieszkańcy barakowozu. Ustalono, że jeden z nich ma narzeczoną w jakiejś miejscowości na terenie byłego powiatu biało-gardzkiego, Ten, który informował, nie potrafił sprecyzować, jak nazywa się ta wieś. Podobno na literę L. Przerzucamy spis miejscowości tego powiatu, wypisując wszystkie zaczynające się na wskazaną literę. Teraz zadanie dla komendy w Białogardzie. Możliwie najszybciej muszą sprawdzić, gdzie przebywają poszukiwani przez nas robotnicy. Była już chyba pierwsza w nocy, kiedy otrzymaliśmy informację, o jaką miejscowość chodzi. Przebywają tam dwaj pracownicy z grupy robót PBRoL ze Świeszyna. Opowiada oficer dochodzeniowo-śled-czy: — Niektórzy z kolegów już zaczęli sobie składać gratulacje. Nareszcie koniec sprawy. Ale ja miałem wiele wątpliwości. Podstawowe pytanie — dlaczego było ich dwóch? Poleciliśmy, aby zatrzymano podejrzanych i przywieziono ich do nas. Zeznania obydwu były zbieżne nawet w najdrobniejszych szczegółach. Czy to przesądza o niewinności tych ludzi, mogli przecież wszystko u-zgodnić ' wcześniej. Następuje teraz mrówcza robota nad sprawdzaniem wszystkich informacji, jakich nam udzielili. Wyjechali z Koszalina o godzinie 14. Bilety mają. To też nie dowód, nie tak trudno się w nie zaopatrzyć. .RozmaWia-■my z konduktorem tego autobusu, • z krawcem, u którego jeden z nich zamawiał garnitur. Sklepowa z miejscowości, do której przybyli, potwierdza; że kupowali tam wino. To było około godziny szesnastej. Te charakterystyczne przykłady spośród zeznań kilkudziesięciu świadków' są . podstawą, aby tych ludzi uznać za niewinnych. 14 V, godz. 11. Równolegle trwają czynności dochodzeniowo-śledcze w innych kierunkach. Nie możemy bowiem skoncentrować się na jednym, dopóki nie uzyskamy absolutnej pewności, że to właśnie jest ten ślad. Kontynuowano przesłuchania wszystkich, osób ze Świeszyna, które mogły ewentualnie udzielić bliższych informacji o tragedii, jaka rozegrała się w domu Banasiaków. Typuje się .jeszcze inne osoby, które mogły tego czynu dokonać, zamieszkałe w Koszalinie i najbliższych okolicach Świeszyna. Dokładnie badane są informacje zebrane o tych osobach. Jednocześnie do specjalnego zadani^ przystępuje kilkudziesięciu funkcjonariuszy milicji. Otrzymali rysopis osoby podejrzanej o przestępstwo. Przeprowadzają rozmowy z możliwie najszerszym kręgiem mieszkańców Świeszyna i pobliskich miejscowości Ta penetracja rozszerza się spiralnie w promieniu kilkunastu kilometrów, Jednym z wyników tej akcji było dokładne ustalenie trasy, jaką przestępca przebył od domu Banasiaków aż do Koszalina. Napotkano też kilkanaście osób, które wskazały, jaką drogą nieznany mężczyzna szedł do Cewelina. Jak to określano. w niektórych miejscach osobnik ten szedł na skróty przez pola i łąki, Ślad prowadził z Kretomina, przez Ra-duszkę, kolonię Chałupy do Świeszyna. Skąd przyszedł i. dokąd poszedł? Prawdopodobnie z Koszalina i do tego miasta wrócił. Ale czy tam został? 9 Sygnał z Wielunia 14 V, godz. 16, Pracujemy już dwie doby, niemal bez przerwy, w ogromnym napięciu psychicznym. Ciągle nam się wydaje, że przestępca jest gdzieś w pobliżu. w naszym zasięgu, chociaż do komend MO w innych województwach przesłaliśmy już rysopis domniemanego sprawcy, Ale w zasadzie poszukiwany przez nas mężczyzna powinien być w najbliższych okolicach, bo w godzinę po przestępstwie zablokowaliśmy mu drogi odwrotu. Dlatego nikt z nas nie traci nadziei. Wierzymy, że tylko godziny dzielą nas od chwili ujęcia sprawcy. Raptem jak grom -z jasnego nieba nadchodzi informacja z Wielunia. Powiadamiają nas, że w miejscowej restauracji jakiś mężczyzna chwalił się, że poranił nożem dziewczynę w Świeszynie. Opowiadał, że zrabował pieniądze i dwa zegarki. Wszystko zgadzało się z opisem przestępstwa. — Ja sam — jak wspomina porucznik —^ byłem, pewien, że to już koniec naszej roboty. Idę o zakład i stawiam miesięczne pobory, że marny przestepcę. Wszyscy byli tego samego zdania, ale jakoś nikt zakładu nie przyjął. Natychmiast wysłaliśmy do Wielunia ekipę, złożoną z naszych pracowników. Szybko przystąpili do działania. Okazało się, że mężczyzną z restauracji był jeden z pracowników grupy robót PBRol. ze Świeszyna, który znajomym opowiadał o tragedii, jaka rozegrała się w domu Banasiaków. Człowiek, co do którego nie mieliśmy nawet cienia wątpliwości. Znów fałszywy, sygnał. Porucznik miał szczęście, że nikt nie przyjął jego zakładu. V' poszukiwaniach pomagali towarzy-. sze z Wojsk Ochrony Pogranicza . Otrzymali dokładny rysopis mężczyzny, który poranił Jadwigę, Ja też po wielu rozmowach ze świadkami utrwaliłem sobie w pamięci obraz tęgo człowieka Kiedy so zobaczyłem ' na korytarzu, w komendzie nikt mi nie musiał mówić, kto to jest. Rysopis zgadzał się w najdrobniejszych szczegółach. Mężczyznę zatrzymali j doprowadzili wopiści. Bvł i u ż, kilkakrotnie karany. Pytamy, co robił 12 maja w godzinach popołudniowych, odpowiada, że był przesłuchiwany w prokuraturze w Szczecinie. Sprawdzamy. Zgadza sie, przesłuchanie rozpoczęło się o godz. 14.30 Nie sposób, żeby potem zdążył do Świeszyna. Kolejny ślad fałszywy, a groźny przestępca nadal na wolności. (Ciąg dalszy nastąpi) ANTONI KIEŁCZEWSKI fmmMS BARAN 21.3-20.4: Przed tobq okres bardzo dobrego samo poczucia i pogodnego nastroju. Postaraj się spędzić cały czas wolny w towarzystwie ukochanej osoby i w sposób uroz maicony, która utrwala i przedłuża poczucie wewnętrznego za aowolenia. BYK 21.4-21.5: Wchodzisz w okres berdzo intensywnej pra cv, nowych planów, które powinieneś realizować, inicjatyw, których wartość ujawni się dopiero po dłuższym czasie. Możesz polegać na dobrych stosunkach ze zwierzchnikami. Ale nie narzucaj swojej woli kolegom, jeśli nie przekonasz ich o swoi ej słuszności. BLIŹNIĘTA 22.5-21.6: Nim obdarzysz zaufaniem nowo zaangażowanego kolegę, staraj się bliżej go poznać lub zasięgnij opinii u osób, których zdaniu ufasz bez zastrzeżeń. Twoje kłopoty materialne zbliżojg się do końca. Nie znaczy to, abyś mógł wydawać pieniądze lekka rqczkq.' RAK 22.6-22.7: Czeka cię teraz dużo roboty, ale wystarczy ci energii, żeby jej sprostać. Zacznij od przemyślenia i obiek tywnej oceny swoich poprzednich trudności i zastanów się, co zrobić, żeby się nie powtórzyły, I zaufaj powodzeniu, które przepowiada ci horoskop. LEW 23.7-23.8: Najbliższe dwa tygodnie będą dla ciebie bardzo ważne. Być może dlatego, że poznasz niezwykłego człowieka, z którym na pewien czas zwiąże cię romantyczne uczucie. A może dlatego, że będziesz w tym czasie ,,d;jszq towarzystwa", do którego należy bardzo wpiywowa osoba? PANNA 24.8—23.9: Zapomnij o doznanych rozczarowaniach. Wkrótce spotka cię „zadośćuczynienie, które pozwoli wymazać z pamięci dawne zawody, wyolbrzymione przez tkwiqce w to bie lęki i uprzedzenia. Nie tylko w pracy - również w miłości trzeba odważnie iść naprzód, żeby stworzyć sobie mocną i trwałą pozycję. WAGA 24.9-23.10: Jeśli chcesz — a kto nie chce? - poprawić swoje stosunki w pracy, powinieneś okazać pilność i dobra wolę nie tylko w spełnianiu obowiqzków ale wobec ko lęgów i przełożonych. Nie podejmuj pochopnie roboty do któ rej brak ci przygotowania; samymi dobrymi chęciami brukuje się drogę do piekła a nie do sukcesu. SKORPION 24.10-22.11: Wchodzisz w szczęśliwa passę: od wzajemnionych uczuć, ważnych pomyślnych decyzji. Oby tak trwało - i obyś sam nie zakłócił atmosfery powodzenia, przej mujac się zbytnio drobnymi przeciwieństwami. Pamiętaj także że miłość do jednej osoby nie zwalnia z obowiqzków względem innych. STRZELEC 25.11-21.12: Ambicje zawodowe - tak, ale nigdy przesadne, niewspółmierne do twoich aktualnych możliwości i do obecnego stanu rzeczy w przedsiębiorstwie, Radzimy że byś chwilowo robił sumiennie to, co dotychczas i szukał dodat kowej satysfakcji w rozszerzaniu swojej wiedzy i zdobywaniu wyższych kwalifikacji. KOZIOROŻEC 22.12-21.01: Twoja praca wymaga spokoju i akuratności, nie ulegaj więc otaczajqcym się nastrojom i nie trać czasu na komentowanie tematów personalno-organizacyj nych, Twoje ,,za i przeciw" nic tu nie pomoże, a robota ucierpi. WODNIK 21.1-18.2: Przyjaciele pómogq ci doprowadzić po myślnie do końca ważnq inicjatywę. Nie denerwuj się zmiana mi wprowadzonymi do planu: nowy wariant będzie łatwiejszy do wykonania i nie mniej owocny w skutkach. RYBY 19.2—20.3: Nie daj się zaskoczyć przez nie przewidziane wydarzenia w życiu osobistym Masz jeszcze dość cza su, aby wszystko przemyśleć i przygotować się na rozmaite ewentualności, Decyduj jednak samodzielnie, a nie, jak dotąd, pod wpływem osób trzecich. mm i *m m iraniiiiiiniiiiiiiiiiiipiiiiniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiimiiniinniiiniiiiiiinniiiiiinniiiiiiiiiiiiiii ięe rolek tego poszukiwanego artykułu, które efektownie nawleczone na sznurek, trzymałem w ręku. I wówczas olśnienie! Minęły czasy kiedy kluczyk od samochodu, kręcony na palcu, wywoływał euforię wśród przedstawicielek płci, którą uważamy za. odmienną. Teraz wszyscy mamy szansę. Panowie, korzystajmy z kryzysu papieroweao! VIP •X'V*": "*"£ i » ■# - wm vS ■ : Takie bikinl - najmodniejsze w tym sezon? // Społem U WOJEWÓDZKI SPÓŁDZIELNI! SPOŻYWCÓW w Koszalinie, ui. Szczecińska nr 32, tel. 277-41 £*YKGnśrahGntówi ie w związku z wprowadzeniem dwustopniowego PODZIAŁU HBMINISTRISYIJfiaO PUŃSTWfl z dniem 1 lipca 10!75 r. na terenie nowo powstałych województw ROZPOCZYNAJĄ swoją działalność w nowym podziale administracyjnym: 1. „SPOŁEM WOJEWÓDZKA SPÓŁDZIELNIA SPOŻYWCÓW w KOSZALINIE, ul. Szczecińska 32, tel. 277-41, konto bankowe w NBP II OM Koszalin 650-6-47, której podle gają oddziały: w Białogardzie, Darłowie, Kołobrzegu, Koszalinie, Świdwinie, Szczecinku, Złocieńcu, Zakład Re montowo-Budowlany w Szczecinku i Zakład Handlu w Koszalinie ul. Szczecińska 34-36. 2. „SPOŁEM" WOJEWÓDZKA SPÓŁDZIELNIA SPOŻYW-CÓW W SŁUPSKU, ul. Tuwima 4, konto bankowe w NBP Słupsk *11-6-192. której podlegają oddziały; w By towie, Człuchowie, Miastku, Sławnie i Lęborku. DOTYCHCZASOWE ODDZIAŁY w Wałczu i Złotowie pod 'egają aktualnie „Społem" WSS w Pile konto bankowe NBP Piła 1217-6-51. jg WSZELKIE SPRAWY związane z regulacją zobowiązań za © dostawy towarów i surowców do produkcji dokonywane po 1 lipca 1975 będą realizowane przez wymienione spółdziel &> nie. K-1914-0 $ Enia 1 lipca 1975 r. zmarł, po ciężkich cierpieniach w wieku 37 lat ZYGMUNT WIERZ0WIECKI długoletni 1 ceniony pracownik Centrali Rybnej w Słupsku. W Zmarłym tracimy ofiarnego pracownika i cenionego kolege. Wyrazy szczerego współczucia ZONIE, DZIECIOM I RODZINIE składają RADA ZAKŁADOWA, POP, BYREKCJA " >' I WSPÓŁPRACOWNICY KOSZALIŃSKIE ZAKŁADY DROBIARSKIE z siedzibą w Sławnie mmuiiesdl€smi&§ ą że z dniem <1 .VII. 1975 r. nastąpiła. zmiana rachunków bankowych: RACHUNEK OBROTOWY konto 6-316 zmienia się na 6-618 RACHUNEK INWEST. przeds. 529-316 zmienia się na 529-618 BANKIEM FINANSUJĄCYM będzie Oddział Wojewódzki Banku Gospodarki Żywnościowej w Słupsku K-1910 OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA w KOCZALE ogłasza I PRZETARG OGRANICZONY na warunkach przewidzianych dla drugiego przetargu na sprzedaż samochodu ciężarowego marki lublin 51, nr silnika 5680060 ,nr podwozia 4268, cena wywoławcza 37 400 zł. Przetarg odbędzie się 10 VII 1975 r. w Powiatowej Komendzie Straży Pożarnej w Miastku ul. 3 Marca. Wadium 10 proc. ceny wywoławczej. Samochód można oglądać w PKSP w Miastku. OSP zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu bez podaniaprzy czyn.__K-1911 z&jNS+aLcwa?B' te Lew»zNa awaRaNom Do&necło ODbiORM S f» O JL E C A stmóf Punkt ĘJsłuągtMus/tg w Słupsku, ul. Wojska Polskiego 4 w oficynie Serdeczne wyrazy współczucia RODZINIE z powodu śmierci Leonarda Orłowicza długoletniego pracownika! KPHSR .Agroma" w Koszalinie Oddział w Słupsku składają DYREKCJA, RADA ZAKŁADOWA i WSPÓŁPRACOWNICY SYRENĘ 103 w barda® d obryto stanie, tapicerka fiatowska — sprzedam. Sławno, ul. Basztowa 9/1. Gp-4385 VOLKSWAGEN A 1800 TŁ rok 1369, silnik nowy stan ideał nv — sprzedam. Słupsk, tel, 57-23. G-440C SYRENĘ 104 — sprzedam. Koszalin tel. 303-45, dzwonić po dwudziestej. G-4403 SPRZEDAM, wydzierżawię automat włoski do lodów. Barbara Zbierkowska, Darłowo, ul. O-brońców Stalingradu 58. G-4405 URZĄDZENIA do wypieku gof-SYRENĘ 1C4 — sprzedam. Zdzi- rów — sprzedam Odstąpię rccep-sława Kowalkowska, Koszalin, tury. Oferty: Koszalin, Biuro ul. Tuwima 22/3. G-4404 Ogłoszeń. G-4411-0 SKODĘ de luxe — sprzedam. DOMEK jednorodzinny, działka Ustka, Krasickiego 25. G-4398 20 arów — sprzedani. Warunek ---mieszkanie zastępcze, Józef Kie- SYRENĘ 105 nową — sprzedam, ruzel. Koszalin, Chełmoniewn. Słupsk, tel. 51-52. ^-4399 Jaśminowa 12. <5-4419 GOSPODARSTWO o pow. 11 ba, w tym 7 ba ziemi ornej, zabudowania blisko miasta — sprzedam. Józef Wyciszkiewicz, War-szkówko 76-100 p-ta i pow. Sław no, Gp-430S DWA pokoje, t. telefonpm w Ko szalinie do wynajęcia dla przedsiębiorstwa. Zgłoszenia tel. 233-8R do godz. 15. G-4406 SKRADZIONO pieczęć metalom dużą z godłem państwa i napisem w otoku: Szkoła Podstawowa w Starowicach. Gp-432o ZGUBIONO pieczątkę o następującej treści: Grażyna Dobrogow-ska lekarz KO 1996 Słupsk ul. Obrońców Wybrzeża 2 . G-4409 UNIEWAŻNIA się lrtrit^ m*'*4 służbową seria D nr 000794, wystawioną na nazwisko Bogdan Sajko, w dniu 20 III 1972 r. przej; Wojewódzki Zarząd Zakładów KarnycŁ w Kosialiaie. K-1912 K-1863-0 Jsszsm !$ko Bwm mY pozostały do zakończenia KOmSUESU LSTMIE00 SGL „GRYF" NA UCZESTNIKÓW CZEKA SAMOCHÓD skoda de luxe i wiele cennych PREMII PIENIĘŻNYCH K-1900 J DYREKCJA liceum OgólnOkszt^ł cącego w Połczynie Zdroju zgła sza zgubienie legitymacji ucznia Piotra Górskiego. Gp-4333 Strona 12 MAGAZYN G/os Pomorza nr 155 Trwa sezc-n wystawowy psich piękności. W każdym riiesiącu odbywa się w kra ju przynajmn1-^ jedna wystawa. W nadchodzącą niedzielę 6 lipca, odbędzie się również w Koszalinie. Będzie to 12 kolejna wystawa c'"cinizowana przez koszaliński OddziaJ Związku Ky nolosricznego '*•' Polsce. Na jej ringach wystąpi ponad 400 psich piękności reprezentujących 48 ras,przywie zionych z różnych stron kraju i zagranicy. Wystawy psów rasowych są widowiskami ściągającymi tłumy zwiedzających. Tak b\ ło na ubiegłorocznej T/y sta wie w Koszalinie i za pewne będzie tak również w najbliższą niedzielę. Organizatorzy zapewniają że będzie ona jeszcze ciekawsza od poprzedniej. Zdav ać by się mogło, iż rola wystawcy ogranicza się do wyprowadzenia na smyczy wypielęgnowanego czworonoga na ring i zaprę zentowania go komisji sędziowskiej. Doświadczeni hodowcy i wystawcy wie-c a że już niejeden psi fa woryt, ku rozczarowaniu swego właściciela musiał V™rąf,ariiL isifSSi iii KITĘ s?sn5!aaG22 Zazwyczaj rodzinna pocie cha wyprasza u ojca lub mamy kilka złotych na kup no małego gupika i wsadza go do dużego słoja. Potem r 'dzinna pociecha szklane pomieszczenie uzupełnia wodną rośliną i jeszcze póź r j dno tego pomieszcze-r a wysypuje piaskiem. Po c asie. do towarzystwa je ćynej rybki pojawiają się nowe rybki. Gdy w słoju zaczyna robić się ciasno ro ( inna pociecha zaczyna do pominąć się akwarium z prawdziwego zdarzenia. W ton sposób powstaje praw cziwe domowe akwarium, ]•f.óre — jak okaże się — sranowi całkiem miły przy nim wypoczynek i przyjem r.ą rozrywkę. Akwarium z 'kolorowymi mieszkańcami ozdobi i ożywi pokój, wspa niale nawilży w nim powietrze, jeśli jest zimą o-cieplane centralnym ogrzewaniem. Z czasem domownicy dojdą do słusznego wniosku, 'że szklany zbiornik z kolorowymi rybkami jest idealnym obiektem ob serwacji przyrody. Hodowanie małych rybek o oryginalnych kształtach, pięknym ubarwieniu i czę sto interesującej biologii za częło się w XII wieku na Wschodzie od uwięzienia w ozdobnie szlifowanej szkla- rłng opuścić. Nie wytrzymał bowiem jego system nerwowy, Czworonogi pupil przeniesiony w obce środowisko z nie znanymi psami o różnych temperamentach, wśród wystawowego gwaru może nad sobą stracić panowanie. W tych warun kach musi mieć zapewnioną nieustanna opiekę swego pana Czasem wystarczy odejście na moment i taka lekkomyślność wystawcy kończy się przykrymi konsekwencjami jeszcze przed wejściem z kandydatem do medalu na ring. Dlatego już z chwilą wejścia na te ren wystawy opiekun nieustannie musi troszczyć się czy pupilowi czegoś nie trzeba czy przypadkiem nie zetknie się w boksie z a-gresywnym sąsiadem lub sam nie napadnie na sąsiada. Pupil nie może popaść w .tremę" i zapomnieć wielomiesięcznych ćwiczeń chodzenia swobodnie po ob wodzie koła w pojedynką lub za innym psem, nie ciągnąć prowadzącego na smyczy ani też dać się ciągnąć; musi z wdziękiem ustawiać się we właściwe!] pozycji, pozwolić sobie na rozwarcie pyska i obejrzenie nieskazitelnego uzębienia Słowem, pupil musi za chować się tak jak od psa walczącego o medal należy oczekiwać. Niby są to szczegóły, ale jak bardzo ważne dla sędziowskiej komisji oceniają cej nie tylko psia urodę, ale także psi savoir vivre i psie umiejętności, O sukce sie nie zawsze decyduje szlachetność kształtów. (liż) —- On twierdzi, że pochodzi od wilsa..; nej wazie małego złotego karasia, później zwanego złotą rybką, Takie upiększa nie domowych pomieszczeń spodobało się również Europejczykom, którzy w XIX wieku złote rybki zaczęli sobie sprowadzać od Japończyków i Chińczyków Z czasem liczba akwariowych rybek znacznie zaczę ła wzrastać, gdyż sprowadzano coraz to nowe gatun ki(z których droga krzyżowania oraz selekcji otrzymywano nowe, pięknie u-barwione o różnych kształ tach odmiany. I dzisiaj akwarystyka sta ła się bardzo popularna dlatego dla niej otwieramy stałą rubrykę. Jest też po temu okazja, jako że w lu tym tego roku powstał w Koszalinie Oddział Polskiego Związku Akwarystów z siedzibą w Wojewódzkim Domu Kultury. Zrzesza już ponad 50 członków, w tym dużo młodzieży. Dorobkiem zamiłowanych w akwarysty ce ludzi jest posiadanie 100 domowych akwariów z 30 rodzinami gatunkowymi. Kilkumiesięczna zaledwie działalność zrzeszonych a-kwarystów przyczyniła się do urządzania akwariów w kilku zakładach pracy, W Koszalińskiej Wytwórni Części Samochodowych 4 duże akwaria w halach pro dukcyjnych uprzyjemniają pracę szlifierzom, wiertaczom, tokarzom Pomieszczę nia .Płytolenu" zdobią 3 akwaria i urządza się tam następne. Również tyleż szklanych zbiorników z ko lorowymi rybkami upiększa pomieszczenia Zakładu Naprawczego Sprzętu Medycznego. Nowo powstały Oddział Związku Akwarystów niedawno przystąpił do urządzania stałej ekspozycji egzotycznych rybek w budynku Wojewódzkiego Domu Kultury, Oczywiście społecznym wysiłkiem. -Już teraz pożyteczna działalność koszalińskich akwarys tów zapowiada się obiecują co. (hz) Według encyklopedycznych statystyk liczba wszystkich poznanych języków na naszym globie sięga 2500 Istna wieża Babel! Wpraw ozie nauka i znajomość ję zyków obcych — zwłaszcza tych najbardziej „świa towych" — jest rzeczą chwalebną i nader pożąda ną, jakże ograniczona jest jednak pojemność „szarych komórek" wobec tych nieprzebranych zasobów słownictwa i gramatyki ■ jakie zawierają wszystkie języki świata. To prawda, że nieliczni geniusze — poligloci zdołali opanować nawet po kilkadziesiąt języków, czyż nie jest to jednak przysłowiową kroplą w różnojęzycznym morzu. A przeciętny śmiertelnik? Próby( przełamania językowych barier nie są rzeczą nową. Można by znaleźć ślady takich przedsięwzięć w nader zamierzchłych czasach. Potem był o- kres królowania łaciny, u-powszechnianie w niektórych środowiskach uprzywi lejowanych języków narodo wych: francuskiego, angiel skiego itd. Dynamiczny roz wój cywilizacji, kultury, międzynarodowych kontak tów w najróżnieszych dzie dżinach życia coraz bar- KU/CZ DO WIEŻY BABEL dziej domagał się wspólnego 4 uniwersalnego języka. Wiele takich właśnie prób podjęto w XIX stuleciu. Najszczęśliwszą i najtrafniejszą — jak okazało się w ciągu bez mała 90 już lat — była ta, którą przedsięwziął Ludwik Zamenhof. Wprawdzie jeszcze i w póź niejszvch latach nie zabrak' ło inicjatorów nowych badź .udoskonalonych" języków powszechnych, w porównaniu z esperantem miały one jednak znacznie skromniejszy zasięg. Ot, choćby dwa systemy nazwane interlin-guą: pierwszy, oparty głów nie na łacinie i opracowany w latach 1903—4 przez włoskiego matematyka G. Peano, został już dzisiaj cał kiem zapomniany; nowszy, stworzony przed 24 laty przez niemieckiego lekarza R. Godego, bywa jeszcze stosowany na międzynarodowych zjazdach naukowych Spośród kilkudziesię ciu projektów reformowania esperanta stosunkowo największą popularność zys kał sobie system IDO. któ rego autorzy — Francuzi L. de Beaufront i L. Couturat (1908 r.) — wprowadzili wię cej elementów romańskich (łacina i języki romańskie stanowiły zresztą również zasadnicze źródło interlin-guy R Godego); w języku IDO opublikowano zresztą dość sporo książek, w Gene wie ukazuje się jeszcze kwartalnik „Progre^o" lak dotąd iednak e--pr>ran _ to ma najw'ek.c7e szanse ® rozwia/ania nrnblemów wie _ ży Babel. (RO) ■ Wprawdzie moda męska zmienia się znacznie wolniej od damskiej, a mężczyźni — zwłaszcza ci starsi — noszą bez żadnej przy krości i bez żadnych, kompleksów ubiory sprzed kilku lat — co roku jednak dzieje się coś nowego w stroju dla panów. Na wakacje dominuje oczywiście styl sportowy, wprawdzie wygodny i swobodny. ale staranny, schludny. Więc np na pla żę obok klasycznych o prostych nogawkach spodenek kąpielowych (bardzo modne są paski „tenis" czarno-białe) proponowane są i kostiumy całe, jednoczęściowe, w których góra przypomina strój ciężarowców Spodenki są najczęściej czarne, góra biała, a pas w talii pomarańczowy. Po kąpieli, do opalania się i gier nad wo dą modne sq szorty z grubej bawełny w dużą okienkową kratę np czerw ono-zieloną na białym tle W talii elastyczny pasek. Wróciły znów nie widziane od kilku lat bermudy sięgające kolan, z kantami i man kietami, jak w spodniach długich Najczęś ciej są one białe. lub granatowe i uszyte z grubego płótna (żaglowego, elanolnu) Nosi się do nich podkoszulek bawełniany grana towy, a na wierzch luźny sweter polo w s.zerokie biało-niebieskie pasy. Innym strojem odpowiednim na wakacjach w stylu tzw niedbałej elegancji *-tak obecnie lubianym,, zwłaszcza przez mlo dzież — są nowe „bliźniakiczyli dira swetry skoordynowane ze sobą. Cienki, spodni sweterek z m.elanżowej niebieskiej czy kremowej Wełny wykończony jest przy szyi i mankietach wąskimi granatowymi pns kami. Wierzchni rozpinany kard.igan ma wykończenie u dołu. i wzdłuż zapięcia z ta kich samych pasków Do tego dżinsy z tek sasu lub cienko prążkowanego welwetu. Podobnie jak w roku ubiegłym. ulubiony mi kolorami tego lata są w dalszym ciągu biel, błękit i granat. Można z tych barw skomponować również taki wypoczynkowy ubiór: sportowa koszula z krótkim rękawem. w biało-niebieska kratkę, biały lub granatowy bezrękawnik wycięty w szpic i granatowe dżinsowe spodnie. Dżinsy są od wielu lat ubiorem bazą zarówno dla mężczyzn, jak i młodszych kobiet i wszystkie modne zestawy komponowane są najczęściej właśnie z takimi spodniami Z tym, że klasyczny fason dżinsów niekoniecznie zrobiony jest z teksasowego płótna, ale także z welwetu, grubej elanobawełny, elanolnu. K. KAB3 rawt WmmWm zż Piip m 1181 Na zdjęciu: czechosłowacka propozycja lato w popularnym stylu marynarskim. na Dobra postawa gospodarzy Zakończył się kolejny, szósty turniej o Puchar Bałtyku w Mielnie. Można mówić o udanym występie szachistów z województw kosza lińskiego i słupskiego. Wyso ką lokatę zajął Kazimierz Batruch reprezentant słupskiego Piasta. Nie przegrał żadnej partii, osiągnął cenne remisy z mistrzami Żółtkiem i Gąsiorowskim, wypełnił normę na kategorię kandydata na mistrza. Ogółem ośmiu naszych szachistów zdo było nagrody, a ponadto nor my na pierwsze kategorie wypełnili: Z. Okołotowicz, R, Sokołowski i A, Twardow ski. Oto partia K. Batruch — W, Kruszyński (Poznań) z przedostatniej rundy; 1 e4 c5 2. Sc3 Sc6 3. £4 e8 4. Sf3 KRUSZYŃSKI 1 fi BPO* *. Ul M&M # % VZ-'> '' '///A ■m.„. -zj-n-m. , , , mm, mm MJtMJUk BAlftUCH a6 5 34 d5 6, d3 Sf6 7. Ge2 Ge7 8, 0-0 0 0 9 Hel Sb4 10 Gol Gd7 11, Se5 Hc7 12. Iig3 c4 13 f5 Kh8? takie pomyłki zdarzają się niekiedy i mistrzom 14. S:f7 + i czarne poddały się. Mieleń ska miniatura Najkrótszą rezultatywną partię na turnieju w Mielnie i prawdopodobnie najkrótszą w jego dotychczasowej histo rii rozegrali Jan Nowak (GKS Katowice) i Mirosław Gnieciak (Start Katowice): 1 d4 Sf6 2 Gg5 dń 3 G:fS g-f6 4 e3 Gf5 5 Sc3 c6 6. Hh5 Rb6 7, H:f5 H:b2 8 Hc3 mat! T to się czasem w partii zdarza, (msz) Krzyżówka Prócz tego — jak co tydzień — rozlosowanych zostanie 5 RO NOW KSIĄŻKOWYCH po 50 złotych. ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI NR 76*2 Z POLISĄ PZU ZAWSZE BEZ-PIJECZNIEJ. KRZYŻÓWKA NR 7S« REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY PDK Do diagramu należy wpisać podane wyrazy w taki sposób, aby powstała prawidłowa krzyżówka Następnie — posługując sie szyfrem liczbowym od 1 do 4# — odczytać zawsze aktualne hasło. Wyrazy 3-literowe: EŁK LEW MUŁ. POE. 4-literowe: AULA, SLIP 5-literowe: ALDIS, ALERT, ALWAR, APASZ. . BABEL, DERRY. DZIDA KANNY KA-KOL, LIBRA. LIZYP NTEBO, OLCHA OPŁAT SKANO SKO LE TYRAZ, UKŁON, ZAMĘT, ZNICZ. (5-literowe: ACETON, EMIRAT NAf EPA. SZKODA. 7-literowe: LOTERIA, ROZ-KURZ. Ułożył: ,BUK" Rozwiazanie, którego treść stanowi hasło propagowanych w tym miesiącu przez PZU ubezpieczeń prosi mv nadesłać do redakcl' w Koszalinie — nalpóźniei do orzyszłei soboty — 7 dopiskiem: „KRZYZÓW KA NR 766". Dyrekcja Oddziału PZU w Koszalinie ufundowała dla Czytelników następuiace nagrody rzeczowe: 1} PODUSZKA ELEKTRYCZNA, i) KOCHER TURYSTYCZNY, 3) GRZAŁKA. f iill 1 Glos Pomorza nr 155 MAGAZYN Strona l| adziec M Lato, wakacje. Wielu z Was na pewno wybie rze się z rodzicami, ze starszym rodzeństwem na plażę. Jest to bardzo fajne miejsce ale... Właśnie. Na olaży obo wiązują pewne formy za chowania, pewne przykazania, których nie należy łamać. Podajemy Wam parę najważniejszych. Czego nie wolno na nadmorskiej plaży? — biegać, wspinać się, bawić się na wydmach — wchodzić do wody bez opieki starszych — wypływać za daleko od brzegu — zostawiać na plaży ani wrzucać do wody róż nych przedmiotów, jak butelek, słoiczków, tubek po kremie, itp. — zbliżać się do wystających z wedy pali, tzw. falochronów — wchodzić do wody, gdy na maszcie wisi czar na flaga — zachowywać się zbyt hałaśliwie, gdyż przeszkadza to innym. MRÓWKI Każdy, kto choć raz był w lesie na pewno widział mrowis ko. Nie każdy jednak wie, Jak bardzo dobrze zorganizowane jest życie takiego mrowiska. Ja wiem, ponieważ mogłem obserwować badania nad życiem I zachowaniem się mrówek, które prowadzili pracow n'cy Instytutu Badawczego Leś nictwa w Warszawie nad jezio rem Hajka w województwie ko *zalińskim. Wiem zatem, że rorowisko to nie jakiś tam zwy kły kopiec, ale bardzo subtelnie wzniesiona konstrukcja z setkami kanałów. Jednymi np. wnosi się pożywienie, innymi usuwa to, co w mrowisku jest niepotrzebne, jeszcze inne słu-żq do spacerów. Niezależnie od kanałów w mrowisku znajdują się większe puste pomiesz czenia, z których każde ma także swoje przeznaczenie. Podobny podział obowiązuje również wśród samych mrówek. Każda grupa ma swoje RYSOWAŁ MAREK l Lx WAKACJE Pisze Anita Rogenbuk ze Smiardowa Krajeń. skiego: „Na wakacje zostaję w domu. Mieszkam na wsi, toteż nie będzie dużo wolnego czasu. Jedynie wieczory i niedziele. Wtedy będę mogła poczytać książkę, zagrać w coś z rodzeństwem. Ale najbardziej lubię , gdy tata i mama grają z nami w piłkę, skaczą przez skakankę, uczestniczą w innych za bawach. Wtedy sąsiedzi spieszą do nas i bawimy się wszyscy razem. Prace w czasie żniw już mamy podzielone i wte dy żniwa nie są uciążliwe. W gorące dni ką- piemy się w stawka. Mam także swoje hobby — poza zwyczajną pracą hoduję króliki i kaktusy, a w czasie tc-giwocznych wakacji chcę tę hodowlę powiększyć. • Okolica, w której mieszkam, jest piękna, powietrze świeże i czys-/ te, przesycone zapachem lasu. Wczoraj wróciłam z biwaku i jak szłam do domu, to aż mi się chcia ło płakać z radości'* Anita musi rzeczywiście być bardzo rozmiłowana w swoich rodzin, nych stronach. Czy innych jej rówieśników także cieszą wakacje spę dzone w domu? Czekamy na dalsze listy. Czesław Kuriata*5| 13$ O wejście do SI ligi ŚRODA PEŁNA NIESPODZIANEK Pojedynki piłkarskie o wejście do II ligi osiągnęły półmetek. Środowe wyniki jeszcze raz potwierdziły, że w tych spot kaniach nie ma faworytów M. in. szanse wejścia do' II ligi utraciły _ zespoły Czarnych Słupsk i... Cracovii, które prze J grały trzeci z kolei mecz. Bardzo skomplikowana syt.ua cja wytworzyła się w grupie III, gdzie faworyci stracili punk ty na własnych boiskach. Włó kniarz Kalisz zremisował u sie bie z warszawskim AZS, a Start Łódź uległ bydgoskiej Po lonii. A oto komplet wyników; GRUPA I: Czarni Słupsk — Zastał 0:4, Dąb Dębno — Gopla nia 2:1. Prowadzi Dąb 6:0, przed Zastałem 4:2, Goplanią 2:4 i Czar nymi 0:6. GRUPA II: Gwardia Olsztyn — Wisła Płock 0:1, Wisła Tczew — Jagiellonia Białystok 1:0. Prowadzi Wisła Tczew 5:1 przed Jagiellonia 1 Wisłą Płock po 3:3 i Gwardią 1:5. GRUPA III: Włókniarz Kalisz — AZS Warszawa 1:1, Start — Polonia Bydgoszcz 2:4. Prowadzi Włókniarz przed Po lonią 4:2, Startem 3:3 1 AZS 1:5. GRUPA IV: Unia Racibórz — Unia Tarnów 1:1, GKS Jastrzębie Zagłębie Lubin 3:1. Prowadzi GKS 4:2 przed Unią Tarnów i Zagłębiem po 3:3 oraz Unią P.acibórz 2:4. GRUPA V: Resov:a — Craco-via 2:0, Lubłinianka — Korona Kielce 0:2. Prowadzi Resovia 5:1 przed Korona 4:2. Lublinianką 3:3 i Cracovią 0:6. GRUPA VI: Polonia Poznań — CKS ' Czeladź 3:0, Małapanew — Odra Wrocław 2:1 W tabeli przewodzi Ma łspa-new 5:1 przed Odrą 3:3, CKS 2:4 i Polonią 2:4. Sportowa kanikuła W najbliższą sobotę i niedzielę nie będzie zbyt wiele imprez sportowych na terenie naszych województw. Z ważniejszych wydarzeń należy tylko odnotować wyjazd drużyny piłkarskiej Czarnych Słupsk do Inowrocławia na mecz z Goplanią o weiście do II ligi. W drugim meczu I grupy Dąb sipotka się u siebie z Zastałem, (ebe) KOSZALIN ADRIA — Mściciel (USA, 1. 18) pan, — g, 16, 18 i 20 Poranki — niedziela, g. 11 i 13 — Wódz Indian — Tecumseh (NRD) pan. KRYTERIUM (kino studyjne) — Czterdzieści karatów (USA, 1. 15) g. 17.30 i 20; niedziela — g. 15.30, 17.30 i 20. Poranek — niedziela, g. 12 — Słoń i strusiątko (polski) ZACISZE — Charlfi v Varrick (USA, I. 18) — g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela g. 12.00 — Ci wspaniali mężczyźni na swoich szalejących gruchotach (ang.i pan. MUZA — Och, jaki pan sza lonv (angielski, 1. 15) — g. 17.30 i 20. Poranek — niedziela, g. 11 — Winne tou w Dolinie Śmierci (jusrosfowinński) nan. MŁODOŚĆ (MDK) — Odstrzał (USA, I. 15) — g. 17.30 Poranek — niedziela, g. 11 — Kajtek i siedmiogłowy smok (radz.) SŁUPSK MTTENTUM — Joe Kidd (USA, 1. 15) — g. 16, 18.15 i 20.30 w sobotę I niedzielę: Wążżź.,. (USA, 1. 15) — g. 16, 18.15 i 20.30 Awangarda: sobota — g. 22.30 — Nie oglądaj się t.eraz (ang. 1. 18) Poranki — niedziela, g. 11.30 J 13.45 — Noc na Karlsztajnie (CSRS) POLONIA — Szpieg szoguna (japoński, 1. 18) — g. 16. 18.15 i 20.30; w sobotę i niedzielę: Strach (polski, I. 15) — g. 16., 18.15 i 20.30. Poranki — niedziela, g. 11.30 i 13.45 — Królewna w oślej sk6 rze (francuski) BARWICE — Ziemia obiecana (polski, 1. 15); poranek — niedziela: Słoń maruda (angielski) BIAŁOGARD BAŁTYK — w piątek — kino nieczynne; w sobotę i niedzielę: U kresu (węgierski, 1. 15); poranek — niedziela: Dziel ny szeryf Lucky Lukę (franc.) CAPITOL — Deps {jugosłow., 1. 15); poranek — niedziela: PONIEDZIAŁEK - 7 VII PROGRAM I 16.40 Obiektyw — program wo jewoditw: łódzkiego, kieleckiego, piotrkowskiego, radomskiego, sieradzkiego i tarnowskiego 17.00 Echo stadionu 17.30 • Tele-ferie: Szperacze, Ludzie z róż nych stron świata oraz film z serii — Wilhelm Tell 18.45 Z cyklu: Szare na złote — Mam pomysł 19.20 Dobranoc 19.30 Dziennik 20.25 Teatr TV Molier: „Mieszczanin szlachcicem" w reż. J. Gruzy 21.45 „Grupa I" — program rozrywkowy 22.50 Wiadomości sportowe. PROGRAM II 17.10 Transmisja t. trólmeczu lekkoatletycznego Polska — USA — CSRS Wieczór mongol ski w TVP: 18.30 „W kraju błękitnego nieba" — film dok. 19.00 Kronika Fomorza Zachód niego 19.30 Dziennik 20.20 „Mój Ułan Bator" — progr. rozrywk. 21.00. „Ludzie l wielbłądy' — progr. dok. 21.20 24 godziny (ko lor) 21.30 „Góry pięciu bogów" — film dok. prod. polskiej 21.45 Spotkanie z Mongolią 22.10 Tań Sześć niedźwiedzi i klaun Cebulka (CSRS) BIAŁY BÓR — Nona. (bułg. 1. 15); poranek — niedziela: Władca gór (radz.) pan. ' BOBOLICE — Pułapka na ge nerała (jugosłow., I. 15); poranek — niedziela: Złotorogi jeleń (radz.) pan. — oraz (w pią tek) — Ona i On (japoński, 1. 15) w ramach dni filmu studyjnego BYTÓW ALBATROS — Awans (pol., 1. 15); poranek — niedziela: Pips 7,ćl burta (radz.) PDK — Kolumna Trajana (ru muński) pan. CZAPLINEK — Szary okrutni k (~adz.): noranek — niedzie ji; Niezawodni przyjaciele (ru mnński) CZŁUCHÓW — Ned Kelly (ang., 1. 15); w sobotę i niedzielę: Płoną cn. tajga (radz.); pnrnnek — niedziela: Kolorowy płomyk (polski) DAMNICA — Dowódca łodzi podwodnej (radz.) — g. 18; poranek — niedziela, g. 14 — Azor za kierownica (polski) DRAWSKO — Drogi do ojczyzny (nolski) oraz — Koniec wakacji (polski); poranek — nie dzieła: Zaklęty zamek (polski) DARŁOWO — Mr Majestyk (USA. 1. 15); filmy młodzieżowe — piątek: Winnetou wśród sę pów (jugosłow.) pan.; sobota I niedziela: Michaś przywołuje świat do porządku (szwedzki) DĘBNICA KASZUBSKA — Zemsta wilka morskiego (rumuński) — g. 18; w niedzielę seans dodatkowy, g. 16; poranek — niedziela: g. 14 — Przygody misia Yogi (USA) GŁÓWCZYCE — Sutjeska (ju gosłowiański, 1. 15) — g. 19. KALISZ POM. — Słodki dom (bel.) oraz — Godzina za godzi ną (polski, 1. 15); poranek — niedziela: Zaczęło się pod sema forem (polski) KARLINO — Y-71 (bułg., 1, 15) pan.; poranek — niedzielat Zamek z bajki (NRD) KĘPICE — Dowódca armii (radz.) pan.; poranek — niedziela: Żółtodziób (radz.) ce 1 pleśni w wykon. Mongolskiego Zespołu Ludowego 22.4Q Zakończenie programu. WTOREK - 8 VII PROGRAM I 8.00 PoraneJ* TV Najmłodszych 10.00 „Rycerze nocy" — ode. III filmu prod. francuskiej z serii — „Nowe przygody. Vi-doc^a" 18.40 Obiektyw — program województw: poznańskiego, kaliskiego, leszczyńskiego, gorzowskiego i zielonogórskiego 17.00 Polski film dokumentalny 17.30 Dla młodzieży: Lato z po mysłem 17.35 Fakty-opinie-hipo-tezy 18.05 Lato z pomysłem 18.10 Nie tylko dla pań 18.35 Lato z pomysłem 19.20 Dobranoc: Porwanie Baltazara Gąbki 19.30 Dziennik 20.20 Frzypominamy, radzimy 20.25 „Rancho w dolinie" — ode. n — „Dobrzy złodzieje" — prod. USA 21.15 Lato z pomyśleń; 81.25 Oto twoje życie — progr. publicyst. 22.10 Wiadomości sportowe oraz sprawo zdanie z meczu lekkoatletyczne go Polska — USA — CSRS 22.40 Kabaret Starszych Panów — „Ostatni naiwni". KOŁOBRZEG WYBRZEŻE — Dzieje grzechu (polski, 1. 18) oraz — Ani słowa o futbolu (radz.) pan.; poranek — niedziela: Autostopem do miasta (polski) PIAST — Pociąg pancerny (radz., 1. 15) PDK — Ulzana — wódz Apaczów (NRD) pan. oraz (w piątek): Emigranci (szwedzki, l. 15) w ramach dni filmu studyjnego LĘBORK — Wspaniały interes (francuski, 1. 15) oraz Szary okrutnik (radziecki) ŁAZY — Mściciel (USA. 1. 18) w niedzielę: Safari 5.000 (japoń ski) pan.: filmy młpdzieżowe — Z księgi królów (radz.) pan.; od niedzieli: Cudowny kożuszek (węgierski) pan. ŁEBA — Charley Varriok (USA. I. 18); sobota i niedziela: Joe Kidd (USA, 1. 15) oraz Ulzana — wódz Apaczów (NRD) MIELNO HAWANA — Szczęśliwego No wego Roku (franc., I. 18); film młodzieżowy: Testament Inków (bułgarski) pan. FALA — Nie ma róży bez o-gnia (polski 1. 15); poranek — niedziela: Semtirg — ptak szczęś cia (radz.) pan. NOWA WIES — Francuski łącz nik (USA 1. 15) oraz — Nie będą cię kochać (polski, 1. 15) POLANÓW — Gniazdo (polski) oraz (w piątek) — Restau- racja Shlnobngawa (Jap., I. 13) w ramach dni filmu studyjnego; poranek — niedziela; Wyspa złoczyńców (polski) POŁCZYN ZDRO.1 PODHALE — 150 na godzinę (polski) GOPLANA — Straszna teścio wa (radz.) pan. oraz (w piątek) — Do widzenia, do Jutra (polski, 1. 15) w ramach "dni filmu studyjnego; poranek — niedzie la: Przygody małego Bimbo (rumuński) PRZECHLEWO — Jeździec bez głowy (radz.) pan. SIANO W — Jak to #1? robi (polski); poranek — niedziela: Chłopcy z ul. Brzozowej, cz, II (polski) SZCZECINEK — To Ja «abiłem (nolski. 1. 15) Świdwin WARSZAWA — To Jeszcze nie miłość (NRD, 1. 1S); poranek — niedziela: Adaś 1 Ola) (CSRS) MEWA — Aferzysta (radz., I. 15) pan. SŁAWNO — Drogi mężczyzn (CSRS, 1. 15); poranek — niedziela: Historia żółtej ciżemki (polski) USTRONIE MORSKIE — Kot (franc., 1. 15); poranek — nie dzieła: Polowanie na goryla (polski) USTKA — Dziewo grzechu (pol ski, 1. 18) — g. 17 20 ZŁOCIENIEC — Romanca o zakochanych (radz., 1. 15) pan. poranek — niedziela: Samochód (polski) TYDZIEŃ 1FW 1 PROGRAM tt *718 Transmisje * trójraecssrci lekkoatletycznego Polska — USA — CSRS 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 „Most" — ode. IV progr. oświa towego 20.50 Pieśni i tańce Olte nów — progr. folklorystyczny rumuńskiej TV 21.10 — 24 godzi ny 21.20 Teatr Kobra: F. Dur-bridge — „Harry Brent" — ode. II (wznowienie) 22.25 — Oferty ŚRODA - 9 VII PROGRAM I 10.00 „Ran che w do Unia- —> odo. II filmu ser. prod. USA (powtórz.) 16.40 Obiektyw program województw: wrocławskie go, jeleniogórskiego, legnickiego i wałbrzyskiego 17.00 Losowa nie Małego Lotka 17.10 Dwie strony medalu 17.40 „Patrol" 18,05 Krajobraz Polski 18.30 „Wy rok" — ode. III filmu prod. węgierskiej TV z serii „Miasto w czerni" — 19.20 Dobranoc: Porwanie Baltazara Gąbki 19.30 Dziennik 20.20 „Ludzie z metra" — film fab. prod. CSRS 21.45 Interstudlo 22.40 Wiadomości •portowe 22.50 Informacje —■ Towary — Propozycje > - PROGRAM Ii ' 18.40 „Rancho w dolinie* —* film ser. prod, USA (powtórz.) z progr. I) 17.30 Kino Letnie: „Gangsterzy 1 • filantropi" —• film fab. prod. polskiej 10.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 Środa- melomana: scherza Fryderyka Chopina" — cz. II 21.05 „Sekura 75" — progr.pubicyst. 21.35 — 24 godziny 21.45 Teatr TV W. Perzyński: — „Lekkomyślna sio stra". CZWARTEK - 10 VII PROGRAM I 10.00 „Ludzie s metra" — film fab. prod. CSRS (wznowienie) 16.40 Obiektyw —• program woje wództw: szczecińskiego, kosza- ESnrsiiunr KOSZALIN MUZEUM ARCHEOLOGICBNO- -HISTORYCZNE: • Muzeum przy nL Armii Czerwonej 53 — wystawa etnograficzna pn. „Jamno 1 okolice** oraz „Zabytki świadkami fcurt szej historii" * ul, Bogusława II 1B — wjn stawy pn. „Exlibris marynlstyc* ny". „Polsko-egipskie badania konserwatorskie w świątyni kr6 lowej Hatszepsut" oraz „Ozdoby 'narzędzia 1 broił ludności prasłowiańskiej w epoce brązu I we wczesnej epoce ielaza" Muzeum czynne codziennie oprócz poniedziałków W godz. 10—16, we wtorki w godz. 12—18 SALON Wystawowy WDK malarstwo Wiesława Dembskle-go z Gdańska — czynny wj godz. 16—20 KLUB MPlK — Wystawa malarstwa artystycznego Josefa Pi ca (CSRS) SALON Wystawowy BWA (ul. Piastowska) — Wystawa grafiki Wojciecha Krzywobloc-kiego z Krakowa SŁUPSK MUZEUM Pomorza Środkowe^ go — Zamek Książąt Pomorskich — czynne w godz. 10—1> 1) Dzieje 1 kultura Pomorza Środkowego, 8) Podlaski dywaii dwuosnowowy, 3) Grafika i ilustracja książkowa Józefa Wil-konia MŁYN ZAMKOWY >•* ezynny w godz. 10—16 Kultura ludowa Pomorza Środkowego BASZTA OBRONNA — CzynJ na w godz. 10—16 Dzieje 1 współczesność ziem] słupskiej KLUKIj Zagroda Słowińska' — czynna w godz, 10—16 Kultura materialna 1 sztuka Sło^ wińców KLUB MPlK — wystawa ry* sunków malarzy zachodnioeuropejskich BRAMA NOWA — czynna w godz. 12—16. 1) Salon ekspozy-cyjno-sprzedaźny 2) Rzeźba Łucji Włodek oraz malarstwo wn$ trza Mariana Zielińskiego SMOŁDZINO — Muzeum Przy rodnicze SPN —• czynne w gody 10—16, KOŁOBRZEG MUZEUM Oręża Polskiego «« 1) Wieża Kolegiaty — „Dzieje lińskiego i słupskiego 17.00 Czym' żyje świat 17*30 Teleferie: Tełe sport, ludzie z różnych stron świata i in, 18.20 Festiwal Pio senki Żołnierskiej w Kołobrzegu 19.05 Przypominamy radzimy 19.10 Wystąpienie ambasadora Mongolskiej Republiki Ludowej 19.20 Porwanie Baltazara Gąbki 19.30 Dziennik 20.20 „Strach ma wiel kie oczy" — film " fab. • prod. angielskiej 21.35 Festiwal Piosen ki 2ołnierskiej w Kołobrzegu — Koncert inauguracyjny 22.33 Pegaz 23.35 Wiadomości sportowe PROGRAM n 15.50 Magazyn studencki 17.20 Kino Letnie: „Święta wojna" — film fab, prod. polskiej 19.00 Kronika Pomorza Zachodfllego 19.30 Dziennik 20.20 Obiektywem jak pędzlem 21.05 Piosenki, pieś ni i tań"ce narodów Związku Ra dzieckiego 21.35 24 godziny — 21.45 „wyrok"—ode. Ul filmu pro dukcji węgierskiej TV z serii: „Miasto w czerni" (powtórzenie). UWAGA! TELEWIZJA ZASTRZEGA SOBTE PRAWO DO ZMIAN W PROGRAMIE! HASSO GRA8NER wLM m Milczeli wszyscy wracając czarną limuzyną Tsatsosa do miasta. Przygniatało ich poczucie bezsilności, ból ściskał serce. Aris i Zaimis wysiedli z auta już na przedmieściu, mruknąwszy nieśmiało jakieś słówko pożegnania. Gdy zbliżyli się do miejsęa, gdzie zazwyczaj wysiadał Stavros, Tsatsos odwrfccił się 1 spojrzał na niego pytająco. Boker potrząsnął głową przecząco i rzucił krótko: — Później! W pobliżu dawnego kościoła Św. Jerzego Stavroa dał znak Tsatsosowi, żeby zatrzymał się i poprosił Dafne, by wysiadła razem z nim. Tsatsos spróbował zażartować, iż Muzeu-a Sztuki Bizantyjskiej o tej porze jest już zamknięte, ale oboje machnęli ręką: nie pora na żariy. Szli obok siebie w milczeniu, aż wyrosły przed nimi potężne mury rotundy. W jej cieniu znaleźli ławeczkę. — Musimy porozmawiać — rzekł Stavros. — Nie wiem o czym — odparła Dafne sucho. — O tym, co ty nazywasz „psychologią więźnia", a jeśli to ci nie wystarcza, o strasznym słowie „zdrada". — Właśnie rozmowa na ten temat wydaje ml się całkiem zbyteczna —> rzekła Dafne. Stavros nie zareagował w ogól® na jej sprzeciw, tylko mówił dalej: — Tak, rzeczywiście, to straszne słowo. Ale nikt inny, tylko my sami uczyniliśmy je takim strasznym. Dlatego, że wmawiamy sobie, iż wraz z tą nazwą wyczerpaliśmy całą jego treść. Ze powiedzieliśmy wszystko. Wszystko, co wiemy o człowieku, jakim był wczoraj, jakim jest dzisiaj, jakim będzie zawsze. Zapewne, to nasza chluba, że my sami uważamy te wyjątkowe rygory za obowiązujące dla nas: być komunistą, to znaczy to samo co życie. To jest jak równanie matematyczne, powiedział mi kiedyś Tsatsos. Może to i prawda, ja nie mam pojęcia o ma tematyce. Ale to nie sztuka opierać się na takim wyliczeniu: ten, kto zdradził, przestał byó komunistą, a więc przestał istnieć. Proste, co? To jest, my to tak upraszczamy. Mo dziwnego, że czasami zdaje m! się, że prawdziwe życie patrzy nam przez ramię 1 uśmiecha się, widząc, jak próbujemy parę kart przemycić pod stołem. Gdzie jest miara, którą można by wymierzyć zdradę? Każdy wyobraża sobie, że ma własną nvarkę pod ręką, jak gdyby zdrada była kawaśTJiem materiału: przyłożysz centymetr od jednego końca do drugiego, odczytasz, 1 już wszystko wiesz dokładnie... Dafne przerwała mu: — Nie wysilaj się, Stavros. Ty chcesz podsunąć mi mostek, po którym mogłabym dojść do subiektywnego zrozumienia tego, o co pomawiacie Karneadesa. Zrozumieć z ludzkiego punktu widzenia, ale z politycznego naturalnie jak najsurowiej ocenić — prawda? Czynnik subiektywny, skutek o-biektywny! Daj spokój, Kostas, ja gwiżdżę sobie na wasze „humanistyczne rozumienie", na wasz podział na to, co w człowieku jest rablektywno, a eo obiektywne! Człowiek ta-* ki Jak Karneades to bryła z Jednego kruszcu, dla niego nie istnieje albo —■ albo. Człowiek, w całej pełni tego słowa. —. I właśnie dlatego nie powinnaś przypisywać mu cech nadczłowieka. — No, widzisz sam: ktoś, kto Jest odważny i nie dający się złamać, jest już w twoich oczach „nadczłowiekiem". Z jednym tylko wyjątkiem — a jest nim Konstantin Stavros. On już jako zwykły człowiek stał się tak wielki, że przeszedł piekło, a nie zmiękł. I to nie raz, tylko dwa, jak wiadomo. \ mmm =rff, ',! U !! I2£—Oi. f\ „Głos Pomorza" - dziennik Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Redaguje Kolegium -j|. Zwycięstwo 137/139 (budynek WRZZ) 75 604 Koszalin. Telefony; centrala 279-21 (łączy ze wszystkimi działami), nacz, redaktor: 226-93, z-cy nacz. red.: 233-09 i 242-08, sekr, red.: 251-01, publicyści: .243-53, 251-57, 251-40, dział reporterski: 245-59, 233-20. dział miejski: 224-95, dział sportowy: 233-20 (w dzień) 246-51 (wieczorem), dział łączności z czytelnikami: 250-05. Redakcjo nocna (ul. Alfreda Lampego 20) 243-23 depeszowy: 244-75. Oddział redakcji w Słupsku -plac Zwycięstwa 2 (I piętro). 76-201 Słupsk, tel. 51-95 Biuro Ogłoszeń Koszalińskiego Wydawnictwa Prasowego - ul Pawło Findera 27a 75-721 Koszalin, tel. 222-91 A/płaty na prenumeratę (miesięczna - 30 50 zł, kwar talna - 91 zł, półroczna - 182 zł, roczna - 364 zł) przyjmują urzędy pocztowe, listonosze oraz oddziały delegatury Przedsiębiorstwa Upowszechnienia Prasy i Książki Wszelkich informacji o warunkach prenumeraty udzielają wszystkie placówki ..Ruch" i poczty. Wy dawco Koszalińskie Wydawnictwo Prasowe RSW „Prasa - Ksiqżka - Ruch" ul. Pawła Findera 27a 75-721 Koszalin centrala telefoniczna 240-27. Tłoczono Prasowe Zakłady Graficzne Koszalin, ul Alfreda Lampego 18. Nr indeksu 35024. 0fot Fcmorza m tSS MAGAZYN Strona f3 m UPIEC 4 PIĄTEK - INOCENTEGO 3 SOBOTA - ANTONIEGO 6 NIEDZIELA - ŁUC1I Ctslipony KOSZALIN i SŁUPSK 97 - MO 98 - Straż Pożarna 99 — Pogotowie Ratunków# (nagła wypadki) % mim ¥ Apteka ar <4, jłtl Wolno- ści 8—9. tel. 789 kołobrzeg Apteka nr 8, *1, Młyńska lt, tel. 23-70 W' Apteka nr 21 pl. Bojownl" ków PPR 5, tel. 250-78 SŁUPSK Apteka nr 51, al. Zawadzkiego S, tel, *1-80 SZCZECINEK Apteka nr 15, pl. Wolności S, tel, 20-34 CwYSTftwr oręża polskiego na Pomoriu Zachodnim"; 2) Kamieniczka przy ul. Emilii Gierezak — ..Dzieje Kołortrzesu" Wystawy czynne we wtorki 1 niedziele od *odz. 14—19 w Środy, czwartki, piątki 1 »ooo-ty w godz. 8—13.30. Ponadto ekspozycja czołgów, samolotów i samochodów wojskowych (obok kamieniczki przy ulicy E. Gierezak) mała GALERIA Domu Kul- tury — Zbiorowa wystawa ffl*j lat rs twa i grafiki plastyków Grupy Kołobrzeg" Czynna co dziennie w godz 15—-20 RATUSZ - Sala kominkowa (1 p.) — „Morze w malarstwie" (XIX ł XX w.) Wybói prac ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie. Wystawa czynna co dziennie z wyjątkiem niedziel w godz. 10—18 Świdwin SALON Wystawowy PDK — Akwarele Hermana Trawnikowa GALERIA PDK — Pokonkursowa wystawa dziecięca pn. „Kraj Bad W oczach dziecka". ^TELEWIZJA PIĄTEK PROGRAM I 9(Kt Poranek TV hajmłód-■zych 10.00 „Jak w powieści" — film fab. prod. USA t serii — „Columbo" 16.25 Program dnia 16.30 Dziennik (kolor) 16.40 Obiektyw: program województw — krakowskiego, kroi nieńskiego, nowosądeckiego, przemyskiego, rzeszowskiego 1 tarnowskiego. 17.00 Tuzin — teleturniej 17.30 Ekran i żyeie: spotkanie z psychotroniką 18.35 ..Bawoły 1 bizony" — 'lim dok. prod, francuskiej i serii — „Mała encyklopedia zwierząt' 13.08 Tydzień — mag. apraw Codziennych fkolór) 13.38 Z kamerą wśród rwie-teat 14,00 Panorama kulturalna: Wrocław — Warszawie 18.00 Losowanie Toto-Lotka 18.15 Z cyklu: Czas i ludzie — ..Lapończycy" — film dok. prod fińskiej (kolor) 16.00 „Most westchnień" — film fsh. nrod. włoskiej 17.30 Refleksie obywatelskie 17.45 Sprawozdawczy magazyn sportowr 19.00 Onera tygodnia: ,.Cvru lik sewilski" — ode. vtt (ostat nl) pt. „Świat jest znowu piękny'' — (kolor) 19.15 Dobranoc: Wieczorynka 19.30 Dziennik (kolor) !0.?o P»1ka dla dorosłych 20.30 „Rycerze nocy" — ode. TTT filmu nrod. francuskiej z serii — ..Nowe przygody VI-docr"'' (kolor) 21.25 Z cyklu ..Róże Mon-treaux** — program rozrywkowy 22.00 Wieczorny gość: Teresa Lipowska 22.45 Informacyjny magazyn sportowy 23.15 Zakończenie programu PROGRAM n 14,50 Program dnia 15.09 Pierwszy rejs — reportaż 15.30 Spotkanie s górami (z Krakowa) 15.50 Wojskowy film dokumentalny 16.20 Międzynarodowy festiwal jazzowy — „Spotkanie z gwiazdami jazzu" — progr. cze chosłowackiej TV (kolor) 17.00 Świat — obyczaje — po litvka (kolor) 17 30 Kino Letnie: „Ewa chce spać" — film fab. prod. polskiej. reż. B. Chmielewski. W roli tytułowej Ewa Kwiatkow-ska-Lass 19.15 Dobranoc 19.30 Dziennik (kolor) 20.20 Motywacje — progr. publicystyczny 21.05 „Niezapomniane • melodie" — progr estradowy (kolor) 21.35 „Ruiny strzelają" —ode. III filmu ser. prod radz. 12.38 Zakończenie programu Telewizja zastrzega sobj# pra W* amła* w programie l PIĄTEK PROGRAM I Wiad.:. 8.00, 8.00, 9.00, lO.Ofl 15.00, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23.00 7.17 Takty 1 minuty 7.35 Dzień dobry kierowco 7.40 Takty i minuty 8.03 U przyiaclół 8.10 Melodie naszych przyjaciół 8 25 „Chwila prawdy" — fragment pow. D. Bieńkowskiej 8.35 Muzyczny rejs 9.05 Wakacje z prze bojem 9 30 Berlin z melodią i piosenką 9 45 Zespół Rozrywkowy Rozsłośni Opolskiej 9.55 Refleksy 10.00 Lato z radiem 11.50 Nie tylko dla kierowców 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Na muzycznej antenie 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Wielkopolscy du dziarze 13.15 Moto-śorawy 13.3.1 Katalog nowości 13.35 Mozart: trio fortepianowe R-dur KV 502 14.00 Sport to zdrowie! 14.05 Na kozłowa nute 14.30 Lato z muzyka 15.03 Listy z Polski 15.10 Z polskich pól 1 lasów 15.30 Rytmy młodych 16-11 Propozycje do listy przebojów 13 30 Aktualności kulturalne 16 35 Gra Zesnół W. Kolsnkowskieeo 17.00 Radiokurier 17 20 Minirecital D. Martina 17.30 Spotkanie z muzyką Ravela — aud, 18.00 Muzyka l Aktualności 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Przeboje sprzed lat 19.15 Gwiazdy światowych estrad 20.05 „Od no wa" — reportaż 20.20 Z przebojem filmowym przez lata 21.05 Kronika sportowa l komunikat Totka 21.18 Dźwiękowy plakat reklamowy 21.33 Muzyczny kalejdoskop 22.15 Gra Zespół J. Mikuły 22.30 Naukowcy t> reformie administracyjnej — aud. 22.45 Nowości radiowego studia 22.05 Korespondencja z zagranicy 23,10—23.59 Granice Jazzu — aud. PROGRAM NOCNY Wlad.t 8.04, l.OO, 1.00, J.00, 4.M, 3.00 00.00 Początek programu 8.11 —8.00 Program nocny. PROGRAM II Wiad,: 4.Ś0, 5.3*1, 8.30 7.30, 8.M, 11,30, 13.3S0, 23,30 7.10 Soliści w repertuarze popularnym J.35 Rozmowy o polityce społecznej 7.45 Muzyka popularna 8.35 My 79 8.45 Pieśni polskich górali 9.00 Utwory romantyków 9.40 Dla przedszkoli i dziecińców wiejskich 10.00 Domowe progi: „Dziesięć sere czerwiennych" — fragm. pow. J. Broniewskiej 10.30 Koncerty J. Ch. Bacha w oprae. Mozarta 11.00 Z twórczości Ch. Iveaa 11.55 Poctęp w gospodarstwie domowym 11.45 Melodie warmlń *ko-mazurskie 11.57 Sygnał czasu 1 hejnał 12.05 „Red Onlon Jazz Band" 12.20 Wokół spraw naszego stołu — mag. żywnościo wy 12.35 Parafrazy 1 transkrypcje koncertowe Liszta 13.00 Z francuskiej muzyki operowej 13.35 Rozmowy o kulturze — ze Szczecina 14.00 Więcej, lepiej, taniej 14.18 Tu Badło Moskwa 14.35 Reportaż x X Festiwalu Pieśni Chóralnej — Międzyzdroje 75 (II) 15.00 Radioferie 18,00 Spory o wą.rtości 18.15 Z nagrań solistów zaproszonych do studia PR — planista austra lijski R. Woodward 16.30 R. Kel terbom: 7 Bagatel na kwintet dęty 16.43 Warszawski Merkury 18.20 Terminarz muzyczny 18.30 Echa dnia 18.40 Ludzie, wśród których żyjemy — aud. 19.00 Ślbelius: „Córka Pohloll" — poemat symf. op. 49 19.15 .Tez angielski 19,30 .Budapeszteńskie Tygodnie Muzyczne 74" — koncert w Teatrze Im. Erkela, w przerwie koncertu 4- Dyskusja literacka 2I.0A Haydn: .kwartet smyczkowy E-dur op. 54 nr 3 21.30 Z kraju 1 ze świata 21.50 Wiad. sportowe 22.00 Magazyn studencki 23.00 Świat nowej muzyki — aud. 23.35 Co słychać w świecie? 23.40—24.00 „Llbre vermell" — XIV-wieczny rękopis z klasztoru Montserrat w Katalonii (Hiszpania). PROGRAM III Wiad.: 5.00, 8.00 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00, 10.30, 15.00, 17.00, 19.30 7.05 Zegarynka 7.30 Małe kobietki j Chebstow — gawęda 7.40 Zegarynka 8.00 Kiermasz płyt 8.30 Ćo kt.o lubi 9.00 „W poszukiwaniu straconego czasu" — ode. pow. 9.10 Muzyka w szkocką kratkę 9.30 Nasz rok 75 9.45 Dyskoteka pod gruszą 10.35 „Kubtiki, wukl" j. L. Hookera 10.50 „Przeklęta miasto" — ode. pow 11 00 Dyskoteka pod grusza 1120 Zycie rodzinne - mag. 11.50 Gra i śpiewa B Bierce 12 05 7. kralu i ze świata 12 25 Za kierownica 1300 Powrótka z rozrywki 13 45 Czytamy pamiętniki: A. Vollard — „Wspomnienia handlarza obrazów" (II) 14.00 Lato w filharmonii- Mistrzowie batuty — A. Toscaninl 14 35 Kajakowa włóczęga — gawęda 14 45 Gra 1 śple \va ..Senssiional Alex Harvey Band" 15 05 Program dnia 15,10 G. Rarbierl — rozdział I 15.30 Stare 1 nowe rock and rolle zespołu ,Mud" 18.50 Przedstawiamy grupą „St-44" 10.18 Mlkro- recltal G. Bearta 18.25 G. Bar-bieri — rozdział II 16.45 Nasz rok 75 17 05 ..W poszukiwaniu strąconego czasu" — ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17,40 Salon radiowy: Miniodbiornik — aud, 18.00 Muzykobranie 18.30 Polityka dla wszystkich 18.45 Tvl-ko po hiszpańsku 19.00 „Noce i dnie" — ode, pow. 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Arktyka: kto ją zrozumie? — ga węda 20.10 Interradio — magazyn muzyczny 20.50 Ilustrowany Magazyn Autorów 2150 Opera tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów — K. Kovacs 22.15 Trzy kwadran se Jazzu — dyskografie 23.00 Ballady warszawskie 23.05 Koncert tylko dla melomanów — utwory S. Barbera 23.45 Program na sobotę 23.50—24.00 Na / dobranoc śpiewa J. Feliciano. SOBOTA PROGRAM I Wiad.: 8.00 , 8.00 , 9.00, 10.00 15.00 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23.00 5.08 Poranne Rozm. Rolnicze 5.25 Mel. na dzień dobry 5.40 Muzyczne wycinanki 5.50 Gospodarskie rozmowy 6.05 Reportaż na zamówienie 6.15 Takty i minuty 8.30 Informacje o pro gramach PRiTV 8.35 Takty i 19.18 J. angielski 19.30 „Matysiakowie" 20.00 Nowa muzyka naszych przyjaciół 20.30 Notatnik kulturalny 20.40 Kącik starej płyty 21.00 Przegl. filmowy 21.15 W. A. Mozart: sonata for tepianowa F-dur 21.30 Z kraju i ze świata 21.50 Wiad. sportowe 21.55 Barok dla wszystkich 22.30 Radiovariete 23.35 Co słychać w świecie 23.40 Leksykon jazzu 24.00 Koniec programu i hymn PROGRAM III Wiad.: 8.00, 8.00 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00, 10.30, 15.00, 17.00 1 19.30 5.06 Hej, dzień aię budzi 5.30 Muzyczna zegarynka 6.05 Zegarynka 6.30 Polityka dla wszyst kich 6.45 Zegarynka 7.05 Zegarynka 8.05 Kiermasz płyt 8.30 Co kto lubi 9.00 ,W poszukiwaniu straconego czasu" — ode. pow. 9.10 Letnie przeboje 9.30 Nasz rok 75 9.45 Interradio 10.25 Gra 1 śpiewa zespół Bergendy 10.35 Beatlesi razem 10.50 „Przeklęte miasto" — ode. pow. 11.00 Dyskoteka pod gruszą 11.20 Zycie rodzinne 11.50 Beatlesi osobno 12.05 Z kraju 1 ze świata 12.20 Chwi la muzyki 12.25 Za kierownicą 13.00 Powtórka z rozrywki 13.45 Czytamy pamiętniki Ch. Chaplina 14.00 Lato w filharmonii RADIO minuty 7,00 Sygnały dnia 7.1S Informujemy, odpowiadamy 7.20 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7.40 Takty i minuty 8.05 U przyjaciół 8.10 Me lodie naszych przyjaciół 8.25 „Chwila prawdy'' — ode. pow. 8.38 Koncert rozrywkowy 9.00 Lato z radiem 9.55 Transmisja I Goerlitz wiecu przyjaźni z o-kazji 25 rocznicy "podpisania Układu Zgorzeleckiego między PRL i NRD 11.20 Lato Z radiem 11.50 Nie tylko dla kierowców 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 ż kraju i ze świata 12.25 Piosenki z Pragi i Bratysławy 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Pieśni i Tańce górali beskidzkich 13.15 Trzy plusy dla urody 13.30 Katalog nowości 13.35 Muzyka 14.05 Ze świata nauki i techniki 14.10 Przekrój muzyczny tygodnia 14.40 Lato z muzyką 15.05 Listy 7. Polski 15.10 Muzyka 1 poezja 16.11 Radiowa kron. muzyczna 16.30 Fel. literacki 18.45 Podróże muzyczne po kraju 17.00 Radiokurier 18.00 Muzyka i aktualności 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Przeboje non-stop 19.15 Gwiazdy europejskich estrad 20.05 Podwieczorek przy mikro fonie 21.35 Kron. sportowa i komunikat Totka 21.48 Klasycy ery swingu 22.15 Minirecital wieczoru — O. Berti 22.30 Sobotnia dyskoteka — I 23.05 Korespondencja z zagranicy 23.10 Sobotnia dyskoteka — JI 23.89 Koniec programu i hymn. PROGRAM NOCNY wlad.i 0M, 1.00, J.OO, 8.00, 4.00 8.00, 00.00 Początek programu O.li —5,00 P»ogram nocny ze Szczecina PROGRAM H wiad.: 4.30, B.JOi 8.30, 7.30, B.30, 11.30 13.30, 23.30 8.00 Poranek muzyczny 8,35 Obserwacje i propozycje B.45 Melodie n« dzisiaj 8.10 Kalendarz radiowy 6.15 „Słońce planety \ komety" — aud. 8.35 Komentarz dnia 6,40 W ludowych rytmach 6.50 Gimnastyka 7.00 W killku taktach, w kilku słowach 7.10 Soliści w repertuarze popular. 7.35 Posłuchaj i przemyśl 7.40 Od miniatury do uwertury 8.35 W świe cie współczesnej muzyki — aud. 8.55 Muzyka spod strzechy 9.00 Śpiewa Chór PR 9.20 Bezpieczeństwo na jezdni zależy od nas samych 9.30 Sudty w dawnym stylu 10.00 Teatr PR XIII Międzynarodowy Festiwal Przyjaźni — „Mokry wiatr ż południa" — słuch. S. Czarba-dżijewa 10.45 A. Schoenberg: Trzy satyry, op. 28 11.00 w. A, Mozart: kwintet smyczkowy D-dur 11.35 Rodzice a dziecko — aud. dla rodziców pierwszoklasistów 1140 Od Tatr dó Bałtyku 11.50 „O czym się ni* mówi" — fel. 11.57 Sygnał czasu I hejnał 12.05 Kurpiowskie pieśni weselne 12.20 Mag, wędkarski 12.35 Parafrazy 1 transkrypcje koncertowe F. Liszta 13.00 R Schumann: IV symfonia d-móll, op, 120 13.35 „Potrzebny człowiek" — fragm. pow, J. Gonczarowa 13.55 Mi-niprzegląd folklorystyczny 14,00 Więcej, lepiej taniej 14.15 Reportaż literacki 14.35 Studio Gdańsk przedstawia — P. Baryła — fortepian 15.00 Radioferie: Dziś na wakacjach" — „Wakacje na dwóch kółkach" — „Cudze chwalicie..." — aud. — „Nurek Oliyer Ward" _ opo władanie 1815 Współczesna nm zyka polska 18.43 Mieszkanie w ■tylu lat 70 17.00 Przegl. ak-tualności 18.20 Terminarz mui zyczny 18.30 Echa dnia 19.00 Madrygały C. Monteverdiego 14.35 „Kajakowa włóczęga" — gawęda 14.45 Nowe piosenki W Młynarskiego 15.05 Program dnia 15.10 Piosenki z różnych obrotów 15.30 60 min na godzinę 16,30 Mayall gra Mayalia 16.45 Nasz rok 75 17.05 „W poszukiwaniu straconego czasu" ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17.40 Reportaż 18.00 Muzykobra nie 18.30 Polityka dla wszystkich 18,45 Muzykalny detektyw 19.15 Książka tygodnia 19.35 Za praszamy do Trójki 21.50 Opera tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.15 „Noce i dnie" — odcinek pow. 22.45 Śpiewa Flora Purlm 23.00 Ballady warszawskie 23.05 Liryka kontrabasu 23.35 Z nagrań Bessie Smith 23.45 Program na niedzielę 23.50 Na dobranoc gra Acker Bilk 24.00 Koniec programu i hymn. niedziela program i Wiad,: 8.00 , 8.00, 9.00, 10.00 15.00 19.00, 20.00, 21.00, 22,00, 23.00 5.08 Mel. na niedzielę 6.05 Wiad. sportowe 6.10 Kiermasz pod kogutkiem 7,08 Fala 75 7.16 Informacje o programach PRiTV 7.21 polska kapela pod dyr. Feliksa Dzierżanowskiego 7.30 Moskwa z mel. i piosenką 8.15 Wakacje z muzyką 9.05 Publicystyka międzynarod. 9.10 Chwila muzyki 9.15 Radiowy Magazyn Wojskowy 10.05 Der Schmalz Tango — gra zespół Z. Namysłowskiego 10.15 Lista przebojów 11.00 Wakacyjny Teatr Przygody — „Wyspa Justyny" — słuch. 11.20 Niedzielna muzykorama 12.10 Tygodnio wy przegląd prasy 12.20 Niedzielny koncert 12.45 Powrót rock and roli'a 13.00 Zespół Dziewiątka 13.30 Jedziemy, jedziemy szerokim gościńcem 14.00 Mistrzostwa lekkiej batuty 34.30 , W Jezioranach" 15.00 Koncert życzeń 16.06 Teatr PR , Transakcja" — słuch, 16.45 Gwiazdy jazzu 17.15 Radiokurier 18.00 Komunikat Totka J wyniki region, gier liczbowych 18.08 Radiowa Rewia Rozrywko wa 18.53 Dobranocka 19.15 Przy muzyce o sporcie 20.05 Dyskusja na tematy międzynarodowe 20.20 „Cannoball i Coltra-ne" — nagrania wiecznie fascynujące 20.40 Spotkanie z pisarzem W. Zalewskim — wy- wiad SI .09 Muzyka *1.30 Jaw mark cudów, nr 194. 22.30 Rewia piosenek — zapowiada L. Kydryński 23.05 Ogólnopolskie wiad. sportowe 23.20 Na zielo«| nym parkiecie 23.59 Koniec p gramu i hymn. program nocny Wiad.: 8.01, 1.00, J.OO, 8.00, 4.00; 8.40, 00.00 Początek programu O.lt —5.04 Program nocny s War-ł szawy program: n wiad.: 4.30, 5.30, 8.S0, 7^0 8.36 11.30, 13.30. 23.30 8.27 Początek programu 8.3S Zapraszamy do Warszawy — aud. 6.10 Kalendarz radiowy 6.13 Mozaika mel. ludowych 6.35 Wiad. sportowe 6.40 Dzień dobry muzyko 7.35 Fel. literacki 7.45 W rannych pantofh „Zawsze w niedzielę" — fel. 8.35 Radioproblemy 8.45 Motywy ludowe w twórczości kompozytorów polskich 9.00 Mag. literacko-muzyczny 9.30 A. Schweitzer gra utwory organowe Bacha 10.00 Rozmaitości muzyczne — aud. 10.30 Zespół Dziewiątka 11.00 Studio Młodych 11.40 Zgadnij sprawdź, od powiedz 11.57 Sygnał czasu 1 hejnał 12.05 Reportaż 12.35 Zagadka literacka 13.00 Poranek symfoniczny 14.00 Takty i kon takty 15.30 Wakacyjny Teatr Przygody: „Opowieści puszczy kanadyjskiej" — ode. V 16.15 Aud. rozrywkowa J. Przybory 16.30 Koncert chopinowski 17.00 Warszawski Tygodnik Dźwięko wy 17.30 Parnaslk 18.00 Muzyka 18.35 Fel. aktualny 18.45 Kabarecik reklamowy 19.00 Teatr PR: XIII Międzynarod. Festiwal Przyjaźni — „Pra-hamlet" — słuch. 20 30 S. Rach maninow — IV Koncert fortep. g-moll, op. 40 21.00 Polskie skrzydła 21.15 W. Lutosłav" — ,Gry weneckie" 21.30 Siedem dni w kraju 1 na świecie SI.50 Gra Zespół Old Timers 22.00 Lokalne wiad. sportowe 22.10 Chór PR 22.30 Muzyka 23.35 G. Perluigi da Palestrina — Missa S1ne Ńomine 24.00 Koniec programu i hymn. PROGRAM III Wiad.: 5.00, 6.00 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00, 10.30, 15.00. 17.00 i 19.30 5.57 Początek programu 6.05 Mel.-przebudzanki 7.15 Polityka dla wszystkich 7.30 Posłuchajmy jeszcze raz 8.35 Co kto lubi 9.00 „W poszukiwaniu straconego czasu" — ode. pow. 9.10 Śpiewa Elton John 9.25 Program dnia 9.30 Gra i śpiewa Zespół Hagaw 9.50 Grające listy 10.15 Ilustrowany Mag. Auto rów 11.15 Wielkie recitale — aud. 12.05 „Wzlot i upadek Mussoliniego" — ode. 11 — słuchowisko dokum. 12.30 , Nowa płyta M. Teodorskisa 12.50 Gra i śpiewa The New Vaudeville Band 13.15 Przeboje z nowych płyt 14.05 Peryskop 14.30 Graja T. Szukalski 1 M, Mazur 14.45 Za kierownicą 15.10 z kompozytorskiej teki Stevie Wondera 15.35 Gra 1 śpiewa zesp. „Chał turnlk" 15.50 Zapraszamy do studia 16.15 Słowo i diwięk 16.45 Śpiewają siostry Pointer 17.05 „W poszukiwaniu straconego czasu" — ode. pow, 17.15 Antologia piosenki francuskiej 17.40 Rozmowa o filmie 17.55 Mini-max 18.30 .Sekret Żelaznego Pliksa" — słuch. 19.00 Muzyczne premiery programu III 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Czekając na Inkę — gawęda 20.10 Gdyby Beethoven odzyskał shich 20.50 Trzy prze boje M. Delpecha 21.00 Polska poezja ludowa 21 20 Wariacje w stylu soul 21.50 Opera tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.15 Studio Teatralne progr. III 23.15 A za dawnych lat tak grali l śpiewali 23.45 Program na poniedziałek 23.50 Na dobra noc gra R. Tówner 24.00 Koniec programu i hymn. na falach średnich 188,8 1 202 2 m ora* UKF 69,92 MHz Według zapowiedzi spikera mmEmim Strona 16 MAGAZYN Głos Pomorza nr 75-5 NAlAMÓWEhM • V 8M8aaHESBBa Wiaczesław TEN AKTOR o aparycji emantc urodził się w 1928 roku w miejscowości Pawłowo-Pasada, w obwodzie Moskiewskim. Jeszcze przed ukończę rtiem studiów na wydzioie aktorskim WGIK, Wiaczesław otrzymał propozycję zagrania Wolodii Ośmuchiria w „Młodej Gwardii" (1948 r.) Oczywiście przyjął jq, a po zakończeniu nauki (1950 r.) na dobre zadomowił się w fiimie radzieckim. Początkowo Tichonow otrzymywał niewielkie zadania aktorskie. Grał w „Dniach po koju", „Maksymku", „O tym nie wol no zapomnieć", „Gwiazdach na skrzydłach", aie dopiero w „Dwóch rywalkach" dostał główną rolę, która pozwoliła mu na zaprezentowanie całego talentu. Ryzyko było duże. Do tej pory Tichonow grywał oficerów, lekarzy, studentów, a więc postacie typowo „miejskie". Zawsze był człowiekiem i patriotą bez skazy. Po raz pierwszy musiał odejść od tego stereotypu -grał chłopa Matwieja. Rola okazała się sukcesem aktorskim. Dzięki niej reżyserzy zwrócili boczniejszq uwagę na utalentowanego młodzień ca. Kolejne filmy potwierdziły, że suk ces nie był przypadkowy, a Tichonow zawsze jest bardzo dobry, potrafi bawić i wzruszać, umiejętnie wciela się w postacie bohaterów, nie rezygnując przy tym z własnej indywidualności. Taki był Tichonow w „Korsarzach Pacyfiku" gdzie grał marynarza Rajskiego, nie zawiódł również iako miczman Panin w „Sprawie trzynastu". W dorobku aktora są też takie filmy jak „Tragedia optymistyczna", „Miasto bez wody", aie światową sławę przyniosła mu dopiero „Wojna i pokój". Kreował w niej postać księcia Andrzeja Bałkańskiego. W filmie tym w pełni została wykorzystana uroda Tichonowa. Niektórzy porównywali go nawet do słynnego Valentino. Jest w tym wiele przesady, faktem jest jednak, że przyjemna aparycja przydała się aktorowi i przysporzyła mu wiele wielbicielek. Sprawiedliwie jednak trzeba stwierdzić, że przyczyniła się do tego nie tylko uroda, ale i talent aktora. Od tego czasu Tichonow kręci po dwa filmy co drugi rok. Tak się jakoś dziwnie składa. I tak na przykład w 1968 r. zagrał w „Dożyjemy do poniedziałku" i „Droga na Saturn", w 1970 - „Szczęście rodzinne"', „Przygody żółtej walizeczki", 1972 — „Jegor Bułyczow i inni", „Człowiek stamtąd". Dopiero w rok później aktor kreował postać, dzięki której gościmy go w naszym kąciku. Chodzi o telewizyjny serial wg powieści J. Siemtonowa pn „Siedemnaście mgnień wiosny". Tichonow grał tu główną rolę wywiadowcy Maksyma isajewa, zwanego Stir-litzem. Chyba na długo zostanie . nam w pamięci ta postać, będąca odpowiednikiem naszego Klossa. Nie dawno aktor wystąpił w najnowszym dziele Bondarczuka „Walczyli za Oj czyznę". Film jest gotowy, niedługo powinien trafić na nasze ekrany. Na zakończenie warto dodać, że syn Tichonowa, Władimir, poszeoł w śla dy ojca i o& paru lat występuje w filmie, (kon) P. s. Aktora prezentujemy na życzenie JANINY HOlODNł.UK z Kołobrzegu, ul. Wojska Polskiego 16/2 i MIECZYSŁAWA WOJCIECHOWSKIE GO ze Słuoska, ul. Piekiełko 15/2. Adresem aktora nie możemy panu służyć. P. s. ELŻBIETĘ ARTYN z Manowa informujemy, -że w naszym kąciku piszemy tylko o gwiazdach filmowych. Propozycję sylwetek piosenkarzy przekażemy kolegom z kolumny młodzieżowej. Go słychać u X Muzy ■ NA VI! WSZECH ZWIĄZKOWYM Festiwalu Filmowym w Kiszyniowie jury pod przewodnictwem aktora Wsiewo-łoda Sanajewa przyznało w kategorii filmów fabularnych Grand Prix ex aeąuo filmom „Wybór celi" (Wybór celu) reż. łgora Tałankina oraz „Premii" reż. Siergieja Mikae-fiana. Ci UKAZAŁO Się nowe wydawnictwo filmowe, którym jest „Katalog polskich plakatów filmowych 1973". Obejmuje on plakaty, wydane przez Centralę Rozpowszechniania Filmów i przekazane Filmotece Polskiej w Warszawie. 8f W TASZKIENCIE trwają zdjęcia do filmu „Dwadzieścia dni bez wojny" według powieści Konstantina Simonowa. Film ukaże wojnę na tylach, gdzie nie przebiegał wprawdzie front, ale gdzie również toczyła się zażarta wałka o zwycięstwo. Taszkient, w którym rozgrywa się akcja, dostarczał walczącym broni i chleba. Film reżyseruje Aleksie} German, a główne role grają Jurij Nikulin i Ludmiła Ourczenko. . ■ ANDRZEJ WAJDA został eiłonkiem korespondentem A-kademii Sztuki NRD. Z okazji wizyty reżysera w Berlinie w tygodniku „Der Sonntag" ukazała się obszerna publikacja o „Ziemi obiecanej" i wywiad z A. Wajdą, (kon) V Tadeusz Fangrat Rys. W. Fuglewic* ENERGICZNA BABUNIA Pewna Ucząca sobie 80 wio sen mieszkanka stolicy Indonezji - Dżakarty, postanowiła skorzystać jeszcze z przyjemności życio doczesnego i poślubiła... swego 20-letniego sublokatora. O tym, że babuni nie brakuje temperamentu , świadczy fokt, iż swego najstarszego syna, sprzeciwiającego się temu związkowi, przegoniła z domu... maczetą. Młoda para zamierza w listopadzie odbyć pielgrzymkę do Mekki, (węg) CON TAIN en 5E ryice: 1 i j ŚMIERĆ Z NADMIARU PIENIĘDZY Niesforni turyści doprowadzili do śmierci „Sarę" — fokę i ogrodu zoologicznego w Denver. Wśród zwiedzających tutejsze ZOO utarł się zwyczaj rzucania drobnych mo net „na szczęście" do basenu z fokami. Nie pomagały napisy zabraniające wrzucania cze gokolwiek do wody. Kiedy weterynarz dokonał sekcji zwłok „Sary", znalazł w jej żołądku 409 monet o łącznej wadze 1,5 kg. Właśnie te monety były przyczyną śmierci zwierzęcia. Obecnie dyrekcja ZOO postanowiła przed wybiegiem z fokami wywiesić informację o przyczynie śmierci „Sary", mając nadzieję, że może to powstrzyma ludzi od bezmyślnego wrzucania monet I innych przedmiotów. (PR) fmn AflM w* JM# Wair ZYCIE Zycie idzie naprzód, takie jego prawo. A od nas zależy, żeby nie kulawo. LUDZIE ludzie się nie znoszą ze zwierzęcą rozkoszą. KRĘTACTWO Kręcił w spółdzielni ze swą mffq aż w życiu im się pokręciło. ZAWIŚĆ Barana ubodło, bo kozie się powiodło. NIEBEZPIECZEŃSTWO I zawartość żłobu wciąga nas do grobu. DIABELSKI WYNALAZEK Członkowie jednej z lu-terańskich sekt działających na terenie fińskiej Laponii uznali telewizory za wynalazek szatana i dla uratowania ludzi przed ogniem piekielnym rozpoczęli kampanię niszczenia wszystkich aparatów. Sekta nazywa się Laestadiana mi. od nazwiska swego za łożyciela Szweda Larsa Levi Laestadiusa. Już w latach dwudziestych nasze go stulecia bardziej pobożni Laestadianie niszczy : li odbiorniki radiowe. Wła dze na razie nie interweniują, ponieważ nie otrzymały żadnych formalnych zażaleń od poszkodowanych. Sekcia-rze swoim o fiarom natychmiast bowiem wypłacają od szkód r wania. Warto dodać, ż? i Laestadianie potępili nawet nowoczesne maszyny pralnicze z wizjerami, ponieważ umożliwiają one ciekawskim oglądanie dam skiej bielizny. "Akt 0 Fot. St. Chybowsk! (z albumu „Wenus polska") (B3E5* N/SATUROWA „Szanowna, niezrównana, daleko! Wczoraj, dzięki szczę śliwemu przypadkowi a dokładnie mówiąc, dzięki teściowej, którą Pani oszukała na 20 dkg kapusty kiszonej, nareszcie znam Pani nazwisko i inicjały — Utiugowa A. F. Starucha - teściowa chcio ia pisać skargę, ale jej !o wyperswadowałem. Miło Albino, albo Agrafie-no a może Alewtino słowem - miła Afrodyto! Pani jest taka piękna, taka wspaniała, taka cudowna! Jakbym chciał być tym ba nanem, który przypadkiem wrzuciła Pani do swojej torby! Poprzednio, gdy nie do-ważyła mi Pani 20 deko mon darynek, pomyślałem: „Jakże jest roztargniona I Te zręczne pa!«# wyprzedzają myłł ł" Ponł mowa, wdrięeww* Af» «*dyto, winncM I terackich porównań, alegorii, metafor! Czy rzeczywiście chciałaby Pani, by obywatel w berecie udławił się burakiem i myśli Pani, że ta elegancka dama jest mieszkanką wód stojących, czyli wydrą? Siwy dymek tkwiącego w stąpa, chwiejąc się z boku na bok pod ciężarem dwóch sia tek zapełnionych po brzegi żywnością! Rozumiem, że wydaje się Pani śmiesznym, gdy godzina mi wystaję u witryny, udając, że patrzę na wagę. Wszystkie Poni koleżanki myślą, że je- cie scherzo: wesoła rozsprze-daż. Owoce i warzywa migają w troskliwych rękach pracownika handlu. Słychać szum kolejki. Narastające fale muzyki prowadzą do tragicznego finału - warzywa i owoce sprzedano po zawyżonych cenach..." List do Nieznajo kąciku ust papierosa sprawia, że niedosięgła jest Pani dla tłumu, zajętego podliczaniem niedowagi i nadpłaty. A jakim diapazonem głosu włada Pani, o, boska! Ten aksamitny ban/ton, którym zwraca się Pani w stronę kolejki! Przecież to w rzeczywistości krystaliczny sopran I Ukochana! Powinna Pan3 lekkł, tebędjri krok. Czy fet P«nf wina, i# dęźke Pani stem Inspektorem PIH. Ale się mylą. Jestem tyiko zwykłym kompozytorem. Specjalnie dla Pani napisałem kantatę. Mocne andante wprowadza słuchacza na bocznicę kolejową, gdzie trwa wyładunek złocistych pło dów ziemi. Potem allegro -męczące dojrzewanie owocu w ciemnych piwnicach składu owocowo-warzywnego, dłu go droga do tkiepu I wrew- Statujew nie doczytał listu, pospiesznie &-Jszedł od kuchennego stołu mnąc w pa! cach kartkę papieru nutowego, zapisanego drobnymi literami, Miesiąc temu tę kar tkę w różowej kon^rcie włożył do książki zażaleń działa „wa rzywa". Teraz był w nią zawinięty pęczek marchewki, który tona przyniosła ze tklepu. Tłum. 5. Z.