TnoysTAzrusz* Spotkanie dziennikarzy z tow. Edwardem Gierkiem 10 hm. odbyło się kofein® okresowe spotkanie 1 sekretami KC PZPR - Edwarda Gierka z dziennikarzami prasy, radia i telewrizji, Spotkanie prowadził sekretarz KC PZPR - Jerzy Łukaszewicz. Pełna relacje PAP ze spotkania tow, Edwarda Gierka t dziennikarzami opublikujemy w następnym wydaniu „Głosu". Gratulacje H. Jabłoński wystosował depeszę gratulacyjny do przewodniczącego Rady Prezydialnej WRL Losoncziego z okazji ponownego powołania go na to stanowisko. P. Jaroszewicz przesłał depeszę gratulacyjną do G. Lazara z okazji ponownego objęcia stanowiska premiera WRL Na wakacjach W Wojewódzkim Parku Kul tury i Wypoczynku w Chorzowie otwarty został Centralny Międzynarodowy Obóz Pokoju i Przyjaźni ZHP, Uczestnikami obozu są reprezentanci 20 dziecięcych organizacji z 27 państw świata. Przebywa tu takie delegacja młodzieży ZHP liczesca 300 osób Spotkanie młodzieży trwać będzie do 31 lipca. Rocznica Prezydent Republiki Austrii, Ktrchschlaeger, przyjął Zarzqd Związku Polaków w Austfii „Strzecha'1 z okazji zbliżającej się 80. rocznicy działania Związku. Prezydent Kirchschlaeger objął patronat honorowy nad obchodami rocznicy tej bogatej w tradycje organizacji polonijnej w Austrii. Europa i rozbrojenie W Wiedniu odbyło się kolejne, 76 posiedzenie plenarne delegacji 19 państw u-czestniczących w rokowaniach na temat wzajemnej redukcji sił zbrojnych w Europie środkowej. Rozmowy i spotkania Amerykański sekretarz stanu. Kissinger spotkał się w Paryżu z francuskim ministrem jprow zagranicznych, Sauvag narguesem, a następnie udał się do Genewy na dwudniowe rozmowy z radzieckim min. spraw zagranicznych, Gromy-ką- Orędzie Prezydent USA, Ford, skierował do przedstawicieli Kon gresu USA orędzie, w któ-rym podkreśla konieczność re widowania ustawy o handlu z 1974 r. zawierającej dyskryminacyjne postanowienia w stosunku do ZSRR. Ustawa ta w świetle, w którym została uchwalona przez Kongres -wskazuje prezydent — przynosi polityczną i ekonomicmą szkodę interesom USA. Prezydent podkreślił konieczność uchwalenia niezbędnych u-staw dla poprawy obecnej „niepomyślnej sytuacji'1 i informuje o swoim zamiarze przedstawienia Kongresowi projektu takiego ustawodawstwa 8 WARSZAWA (PAP). Jak przewiduje IMiGW w Polsce wystąpi zachmurzenie małe, tylko na zachodzie kraju okre sami duże I miejscami przelotne opady i. burze. Temperatura maks. od 23 do 32 stopni, jedynie nad morzem ©koła 22 stopni. Wiatry sło» iM i umiarkowane zmienna. W52TSTOC2P jaufow; ŁĄCZCIE SIĘ t ftok XXIII Nr 160 (7397) PIĄTEK, SOBOTA, NIEDZIELA II, 12, 13 LIPCA 1975 r, "en* 2 ei WAIMMAR PAKULSKI Miody mężczyzna siedzący na ławie oskarżonych sprawia wrażenie jakby nie słyszał donośnego-głosu prokuratora. Czyżby ta nieruchoma, bez wyrazu twarz, była tylko maska zimnej obojętności, rezygnacji człowieka który dał się złapać, ale któ ry myśli jakby się jeszcze odegrać? A może właJnie w tej chwili szuka odpowiedzi na to jedyne pytanie: Ile przyjdzie mu teraz zapłacić xa ...Australię? ISB ceS siedzi 9 osób, jjlf Proszę mi wierzy i, aie mogę rie sfcu-pić, Książkę czynna trzy dni i njc z aiej me rozumiem, Patrzę jak grają w do mino, jak krzyczą: krowa — mydło, krowa — mydło... a każdy z nich uważa się za mądrego. Udają cwaniaków, ai» biją sie o nędznego peta. Tutaj jest się niczym. Jak ia pałka w pudełku. Najgors-ze są te rayffi. Ź«-by można w ogóle nie myśleć. Kim chciałem być? Nie wiem. Nie wiedziałem... Inte re»ował«m cię techniką. Zaw km mnie ciągnęło. Radia •amochody. Robiłem modele. (dokończenie na ttr. 6) — W imieniu Polskiej Rzeczypospotitej Ludowej oskarżam Waldemara Ryszarda Bednarskiego, s3rna Karola i Jadwigi urodzonego 13 stycznia *932 roku w Szczecinie, ucznia Zasadniczej Szkoły Zawodowej, zamieszkałego w Darłowie karanego — o to, ie 25 sierpnia 1970 roks w Darłowie działając wspólnie z Ryszardem Guzowiczem, Mar kiem Strzeleckim i Jackiem Wasilukiem nie mając zezwolenia przekroczył granicę morską Polnej Rzeczypospolitej Ludowej, oraz © t'\ i WM: ■••ilĄw:*:- Ołoj Pomoru nr W MAGAZYN BUDOWLANI SOBIE- Porzekadło — „szewc bez butów chodzi"' pasuje jak u lał do naszych budowlanych. Żadne z przedsiębiorstw budowlanych ^ak i instalacyjnych nie zdążyło zbudować •obie odpowiadającego potrzebom zaplecza produkcyj no-usługowego, żadne też. ze zjednoczeniem na czele, nie *na przyzwoitej siedziby. Jako miejsce realizacji tego obiektu wybrano centrum" handlowe przy ul. Banacha na Zatorzu. Modernizowana wytwórnia elementów prefabrykowa nych OWT-67 już we wrześ niu br osiągnie zdolność pro Aukcyjną 3,5 tys, izb rocznic w Październiku br. rozpocząć sie ma budowa nowej wytwórni FD-3 w systemie w-7o o zdolności produkcyj-llej 3 tys. izb, a później jej dalsza rozbudowa. Dyspozycja takim potencjałem produkcyjnymi i dzie vatkami bu dów wymaga sprawnego i skoncentrowanego aparatu. W Pracowni nr 6 koszahń skiego „Miastoprojektu" prz\ gotowano dwie wersje duże go biurowca, w którym zna lazłyby swoje pomieszczenia Przedsiębiorstwa budoAlsr.f Słupska, Przy tym ouiynku ni a być także duża sala kon ferencyjna przystosowana dc imprez widowiskowych ora/ Wystaw plastycznych a t^fc że zaplecze gastroncmiczne Inwestorem tego „kombajnu" będzie Dyrekcja Rozbu dowy Miasta w Słupsku . • Autorem prezentowanej na rysunku wersji jest mgr inż. arch Witold Syrek. Kon strukcje głównego budynku stanowić rama „H" jako szkielet żelbetowy Elewacje 2 profilowanej blachy alurm niowej i szkła opalizowanego. seledynowego. Nowoczesny wystrój budynku odpowiada charakterowi Zatorza a mieszkańcom Wielkiej liczącej już około 22 tys osób dzielnicy, przyda S15 na pewno wielofunkcyjna S3-la konferencyjna. (wf) Rysował Witold Syrek coraz Więcej utonięć! R WARSZAWA (PAP). Z każ ^Vm dniem powiększa się licz-ofiar kąpieli w miejscach nis strzeżonych i niedozwolo-Komenda Główna Milicji kywatelskiej oraz Wodne O-^lotnicze Pogotowie Ratunko Ve apelują do wczasowiczów 1 Ur'opowiczów — o rozważne Ożywanie kąpieli. Ostrzega S|^ przede wszystkim przed kipielą vv gliniankch, stawach ' wyrobiskach. . ™ miejscowości Pogwizdów ^_A'°j- bielskie) podczas kąpieli wyrobisku-żwirowni uto-17-ietni Michał Mazur. - loruniu, w nurtach tzw. Ma Wisełki, zginął kąpiąc sie mieiscu niedozwolonym Ja-j.1Usz Mendvka (13 I ). W jezi^ ~Ze Kiekrz: k. Poznania utoną' » 'etni Marek Włosi ńsk; a w Sr°dzie Wielkopolskiej podczas Q o i e I i w jeziorze utonęła 17-' etnia Maria Limońska. Zamierzenia i pla>ny, bar-ńzo ambitne, ma każde, ale wydaje się.że jako pierwsze °owej siedziby doczeka sie Słupskie Przedsięb orstwo Budowlane zajmujące, prawem kaduka, budynek bv-lej zajezdni... tramwajowej i 6 innych w różnych częściach miasta. Koncertem estradowym zaczął się w tym roku Festiwal Piosenki Żołnierskiej, W trakcie trwania koncertu okazało się, że był on miłym początkiem festiwaiowania na żołnierską nutę. Po raz dziewiąty Kołobrzeg opanowany został przez festiwalowe szaleństwo, Sprzyja mu lipcowa pogoda, sprzyja serdeczność ouhiiez-ności, sprzyja miła atmosfera, bowiem Kołobrzeg i Festiwal Piosenki Żołnierskiej to pr~"i»źń od lat na dEugie iata. Każdy jednak ten Festiwal widzi nieco inaczej, Telewidzowie zaooznaia sie z Festiwalem u siebie w domu, w intymnej atrrosferze, publiczność w amfiteatrze lubi się bawić, klaskać, kołysać, jurorzy śledzq wysteoy, by wydać najsprawiedliwszy werdykt, a fotoreporterzy ooluia na najciekawsze zdjęcia i na ... ładne dziewczyny. Zdjęcia: JERZY PATAN Strona 4 MAGAZYN Głos Pomorza nr 160 .zjaewnością Po posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR Żniwo sprawą ogólnonarodowa WARSZAWA (PAP). Wcześniej niż w ub. r. rolnicy przystąpili do zbioru rzepaku. W niektórych południo-wo-zachodnich i centralnych rejonach kraju koszenie tej rośliny jest już na ukończeniu,Niektórzy rolnicy rozpoczynają też koszenie jęczmienia ozimego, a na glebach lekkich także żyta. Równocześnie trwa już drugi pokos na łąkach, z których można trzykrotnie w ciągu roku zbierać trawę. Jeżeli pogoda dopisze, to w drugiej dekadzie lipca żniwa żytnie będą już w pełni, a niewiele później rozpocznie się zbiór pszenicy i pozostałych zbóż. Tak więc w roi nictwie rozpoczyna się okres, w którym naleiyte wykonanie zadań przez rolników oraz instytucje obsługujące gospodarstwa rolne i gałęzie przemysłowe pracujące na rzecz rolnictwa zadecyduje nie tylko o tym. jak zebrane zostaną tegoroczne plony, ale w dużej mierze także o przyszłorocznych plonach. Chodzi o sprawne, bez strat zebranie rzepaku i zbóż z obszaru przeszło 8,5 min ha (o ponad 170 tys. ha większego niż w ub. roku). Nie mniej ważną sprawą niż zbiór zbóż i zasiewy jesienne będzie przypadajacy również na ten okres sprzęt traw z 2.270 tys. ha oraz koniczyny i lucerny z ponad 980 tys. ha. Sprawy te były przedmiotem obrad Biura Politycznego KC PZPR w dniu 8 bm. — Są one nieustannie w centrum uwagi kierownictwa partyjnego i państwowego. W przyjętym na XV Plenum KC PZPR perspektywicznym programie dalszej poprawy wyżywienia narodu i rozwoju rolnictwa założono m .in. zwiększenie spożycia mięsa i jego przetworów. Dlatego już teraz temu zadaniu muszą być podporządkowane wszelkie poczynania w rolnictwie i wykorzystane wszystkie możliwości intensyfikacji produkcji roślinnej, która jest podstawą rozwoju hodowli. Ubiegły rok był bardzo niekorzystny dla produkcji paez. co odbiło się na wynikach w hodowli. Toteż sprzy jające — Jak dotychczas, warunki klimatyczne w bieżącym roku rolnicy powinni w maksymalnym stopniu wykorzystać w celu wyprodukowania jak największej masy pasz własnych, czym uwarunkowany jest wrrost pogłowia zwierząt zarówno w tym, jak i w przyszłym roku. W br. o dużych możliwościach zwiększenia produkcji pasz objętościowych stanowi ewentualność trzykrotnego zebrania traw z co najmniej 650 tys. ha łąk oraz zwięk- szenia obszaru uprawy poplonów. Ponadto o bilansie paszowym w roku przyszłym zadecyduje terminowe i na wysokim poziomie agrotechnicznym przeprowadzenie siewów jesiennych zbóż ozimych, których większość przeznacza się na pasze treściwe. Ze strony państwa podjęto niezbędne środki umożliwiające rolnikom jak najszersze wykorzystanie tych rezerw produkcyjnych. Niezależnie od posiadanych przez gospodarstwa własnych zapasów, przedsiębiorstwa nasien ne przygotowały ponad 20 tys. ton nasion roślin poplo-nowych tj. przeszło dwukrotnie więcej niż sprzedano w ub. roku. Pod zasiewy jesienne rolnicy otrzymają ponad 300 tys. ton kwaliiikowanego ziarna, prawie w całości nowych wysokopiennych odmian, które przy zastosowaniu wysokiego nawożenia i nowoczesnej agrotechnikj gwarantują znacznie wyższe plony niż odmiany tradycyjne. Wszystko to, przy lepszym zaopatrzeniu w nawozy mineralne, wyższym wyposażeniu rolnictwa w nowoczesny sprzęt techniczny i rozszerzeniu usług produkcyjnych dla gospodarstw chłopskich, stwarza warunki pełniejszego wykorzystania możliwości produkcyjnych w każdym gospodarstwie rolnym, I od tego jak możliwości te zostaną wykorzystane już teraz, zależeć będzie dalszy wzrost pro dukcji rolnej nie tylko w bieżącym i przyszłym roku, ale także w latach następnych; zadecyduje to także o dochodach rolników oraz o lepszym zaopatrzeniu całego społeczeństwa w żywność. Tak więc sprawne przeprowadzenie tegorocznych zbiorów oraz wykonanie innych, nie raniej ważnych prac w rolnictwie, to sprawa nie tylko rolników, ale sprawa ogólnonarodowa. Rola i zadania rolnictwa, które jest pod stawą gospodarki żywnościowej, wynikają przede wszyst kim x faktu, że zaspokaja ono potrzebę najwyższej rangi społecznej — wyżywienie narodu. A dostatnie i racjo nalne zaspokajanie potrzeb żywnościowych narodu jest nieodłączną częścią składową naszego programu budowa nla dorobku społecznego. Cały wysiłek zmierzać powinien ku temu aby w ciągu najbliższych lat nastąpiły korzystne 1 widoczne zmiany na rynku żywnościowym. Z myślą o tym trzeba już teraz wykorzystać wszystkie możliwości zwiększenia produkcji żywności oraz two rzyć warunki dla dalszego jej wzrostu w latach następnych. FRANCISZEK BOBULA Z dużym dorobkiem - w nowe zadania KOSZALIN. SŁUPSK. Przed kilkoma dniami odbyło się posiedzenie Rady Wojewódzkiego Związku Kółek Rolniczych w Koszalinie, zrzesza-cego do tego momentu kółka, koła gospodyń wiejskich, sek cje rolniczych związków i zrzeszeń branżowych, zespoły PR i ZMR oraz zespoły producentów w obu województwach Dorobek o-statnich miesięcy w organizacjach kółkowych w obu województwach przedstawił prezes WZKR w Koszalinie — Jan Fudło. W referacie i dyskusji wie le uwagi poświęcono przygotowaniu kółek do żniw. W gospodarstwach indywidualnych trzeba zebrać w obu województwach zboża z o-koło 200 tys. ha. Do kółek wpłynęły zamówienia chłopów na zbiór zbóż z 98 tys. ha. Na pola żniwne ruszy wię cej, niż w roku poprzednim półkowych maszyn i sprzętu Podkreślono też, że w kółko wych zespołowych gospodarstwach rolnych pogłowie trzody chlewnej wzrosło o-statnio czterokrotnie, bydła prawie trzykrotnie, owiec — o 50 proc. Kółkowe gospodarstwa zpołowę dostarcz w tym roku na rynek 3600 ton żywca. Plenarne posiedzenie Rady WZKR w Koszalinie podjęło uchwałę o zakończeniu statu towej działalności tej jednostki i powołaniu wojewódzkich związków w obu woje^ wództwach. Działaczom kółek przekazano wyrazy uznania CZKR i władz wojewódzkich za dotychczasową działalność W tym samym dniu obrado wały posiedzenia Rad WZKR dla województw koszalińskie go i słupskiego. Funkcję przewodniczącego Raciy WZKR w Koszalinie powierzono Wacławowi Topieleckie mu. Przewodniczącym Rady WZKR w województwie słup skim wybrano Bronisława Lutego, Prezesem słupskiego WZKR został Leon Cybulski. W obu województwach od" bywają się ostatnie posiedze nia rad dotychczasowych po wiatowych związków kółek, na których podejmuje się uchwały o zaprzestaniu działalności tych jednostek. T. F. W NIEDZIELĘ - „BITWA O KROWĘ" AWARIA GONIŁA AWARIĘ KOŁOBRZEG. Ciężkie dni przeżywali w tym tygodniu mieszkańcy miasta. Wszystko zaczęło się w poniedziałek. Przed południem tego dnia przepalił się kabel elektryczny zasilający mleczarnię, nastąpiła awaria urządzeń w gazowni, wieczorem zaś przystąpiono do podłączenia nowego ujęcia wody i trzeba było zamknąć jej dopływ na czas niezbedny do wykonania operacji. Niestety, po napełnieniu nowego rurociągu wodą pod ciśnieniem, okazało się, że jest on w dwóch miejscach pęknięty, nie pracuja też tak jak powin ny, pompy podające wodę, W środę wodociąg zo- stał zespawany, dziś i jutro specjaliści z Poznania będa korygować prace pomp. Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, rurociąg zostanie napełniony wodą w ciągu 2—3 dób i w połowie przyszłego tygodnia Kołobrzeg otrzyma wystarczająca ilość wody. Do tego czasu beda kłopoty, gdyż podaż wody jednym rurociągiem jest niewystarczającą. mimo rekordowego iei ooborn dzięki podłączeniu do nowych studni. Usunięto też awarie w gazowni i mleczarni On? to spowodowały, że nie by ło gazu i pojawiły się kłopoty z mlekiem, na co wpływ miał też brak wo- dy. W środę z powodu niemożności należytego schłodzenia mleka, niektó re jego partie mogły nit nadawać się do przegotowania. Pracownicy mlf czarni dokładają maksimum wysiłku by dostar-rxzvć jak najlepsze mleko. Ps, W czwartek orr^d południem uległ także »-■ warn układ zasilania miasta. Stwierdzono tmkodw nie na odcinku jrdzie były arowadzonp prace ziemne Energetycy szynko uporali się z awaria, niemniej przez około 40 min. niektóre części miasta, w tym amfiteatr były pozba wionę prądu. Nieco dłużej kilka zakładów pracy. W południe wszędzie dopływał już prąd. (rd) SŁUPSK. Chociaż w mieScie jest sporo parkingów samochodowych, (największy na placu Zwycięstwa), to jednak wszystkie miejsca postoju są w sezonie letnim zatłoczone do granic możliwości. Na zdjęciu — parking przy alejach Wojska Polskiego. Tutaj, nawet po sezonie, trudno o wolne miejsce, (wir) Fot. I. WOJTKIEWICZ OSTKA Pracują dla miasta i stoczni Nowości na patelni KOSZALIN. W koszalińskich •klepach pokazały się dwa da nia z kurcząt. Są to sznycelki — trzy w opakowaniu za 21 zł Wystarczy rzucić je na. patelnię, by w ciągu paru minut mieć danie obiadowe. Drugą nowością są frykadele — kiełbaski z kurcząt, robione bez osłot\3k, a mające kształt parówjK. w jed nym opakowaniu (va 20 zł) są 4 kiełbaski. One też wymagają osmażenia na tłuszczu. Obydwa dania opatrzone są napi.Eem „nowość". Oby tylko nie sprzedawano ich jednorazowo, na zasadzie 'nformacyj-nej, co zdarzało się jui z srty kułami. kt6rę przypadły klieji-torn do smaku, (kon) Klub dobrej płyty KOSZALIN. WD.K w Koszalinie zaprasza młodzież w najbliższą sobotę, 12 bm, o godz. 18.30 do kawiarni na spotkanie klubu dobrej płyty. W programie: Erie Bar-don i Ping Floyd. Planowany jest także plebiscyt na nazwę klubu, (kon) Z ukosa Bez rachunku-^ a więc i bez pamiątki KOSZALIN. Od lat u-czestnicy wielu kolonii o-trzymywali odznaki czy plakietki najlepszego spor towca, śpiewaka, najlepsze po opiekuna dzieci itp. Wiadomo, ile radości sprawiały one dzieciom i ile dla nich znaczyły takie niby drobiazgi, zachowywane często w domu przez wiele lat. W tym roku, niestety, ten „drobiazg" przerodził się w przeszkodę nie do przebycia. Nie znaczy to, że wspomnianych plakietek nie ma w sklepach. Przeciwnie, jest ich bardzo wiele Sęk w tym, że dyrekcja szczecińskiego od działu Centralnej Składnicy Harcerskiej, której pod lega jedyny w Koszalinie sklep z artykułami harcerskimi, wydała zakaz sprzedaży „na rachunek", a bez niego w kolonijnej buchalterii ani rusz. Bylibyśmy bardzo cieką wi argumentów, które podyktowały taką decyzję. (kaj) USTKA, Kilka kilometrów za miastem na polanie otoczonej lasem, rozbiło namioty zgrupowanie wakacyjne OHP. Przybyło tutaj 235 dziewcząt i chłopców z Krakowa, Łodzi i Wałcza. Ustec ka stocznia zdążyła przedtem przygotować własnymi siłami pomieszczenia sanitar ne, stołówkę, jadalnię. Pierwszy trzytygodniowy turnus, zaczął się od pięknej pogody. Chłopcy pracują w różnych warunkach, pomagają .jorzemysłówce", lasom, miastu, wreszcie — samej stoczni. Przychodzą czasami w gumiakach i kombinezonach roboczych przesiąkniętych wodą. Na razje jest jesz cz« trudno, ale, >z.^pewnością Historyczne widowisko — „Bitwa o krowę" odbędzie się w tym roku, w niedzielę 13 bm, w Świdwinie Obie „wojujące" strony — Białogard i Świdwin dobrze się przygotowały do turnieju o KROWIE ROGI. Na zdjęciu: pani Beata wyszywa na dziedzińcu zamkowym ozdobny powróz, na którym prowadzona będzie żywa krowa. Fot. Jerzy Patan. przywykną. Tym bardziej, że łodzianie — to uczniowie Technikum Budowlanego, a walczanie — reprezentują Za sadniczą Szkołę Zawodową i Technikum Mechaniczne, mają więc kwalifikacje. Dziewczęta z Krakowa (LO nr 15) z konieczności musiały zająć się kuchnią, gdyż brakuje tutaj stałej po mocy do kuchni. Stocznia oraz Komenda OHP starają się zapewnić jak najlepsze warunki swoim podopiecznym. W namiotach łóżka z kocami, w jednym nawet stół pingpongowy, telewizor (wkrótce będzie kolorowy). (tern) Ufos Pomorza nr 160 M AG AZ YN Strona 5 ROZMOWA Z JERZYM BARANOWSKIM JHEROWNIKIEM ZESPOŁU RATOWNIKÓW W MIELNIE Od tai po Sarbinowo rozciąga się największy na polskim wybrzeżu zespól kąpielisk. Oblicza się, że w „szczycie" sezonu codziennie kapie się tu około 20 tysięcy ludzi. Nad ich bezpieczeństwem czuwa m, in, ponad 70 ratowników WOPR. Kierownikiem zespołu ratowników w Mielnie jest absolwent wrocławskiej AWF - mgr Jerzy Baranowi Li. - Od jak downa związany jest Pan z tym zawodem? - Ratownikiem jestem od 21 lat. Już dwudziesty sezon spędzam na nadmorskich plażach, a w Mielnie ósmy. Przedtem Doznałem cafe nasze wybrzeże, Byłem ratownikiem od Świnoujścia aż po Krynic® Morskq. - Czym można wytłumaczyć tak trwałe zwiqzki z Mielnem? - Dla nas , ratowników, najważniejsza rzeczą jest dobra organizacja pracy Chodzi tu zarówno o dobre wyposażenie w sprzęt, jak i warunki socjal- sach. Mam nawet opracowane przez siebie rysunki. W tym sezonie chcemy oznaczać przerwane rewy pływakami. Sposób ich wykrycia jest prosty, Bierze się boję z ciężarkiem i puszcza na wodę. Ciężar zanurzony w prqdzie przf-dennym ściaqnie w tym miejscu boję na pełne morze, - Nie jest to chyba jedyna przyczyno wypadków? - Najwięcej wypadków zdarza się ^ lekkomyślności i braku znajomości zasad pływania w morzu. I jeszcze ważna sprawa. Ileż to ludzi w Polsce umie pływać? A ile uważa, że umie, a potrafi tylko utrzymać się na wodzie.. - Rozmawialiśmy o wczasowiczach widzianych przez ratownika. Może teraz o samych ratownikach? Fana najtrudniejszy sezon w Mielnie? - Każdy jest trudny, Naprawdę mamy ciężka i odpowiedzialna pracę. Szczególnie utkwił mi w pamięci se- no-bytowe. W porównaniu z innymi ośrodkami, w Mielnie przedstawiało się to wszystko nie najgorzej. Potem przyszły inne sprawy. W Koszalinie poznałem moją obecnq żonę... - Mówią, źe ma Pan swój wypróbowany zespół ratowników. Skqd się oni rekrutują? - Od lat jestem związany z zasadniczym trzonem grupy. Obecnie jestem instruktorem — wykładowca (jest to najwyższy stopień w WOPR - przyp. E. B.) Staram się mieć najlepszych sprawdzonych ludzi. Takich, którzy me sprawią zawodu. Rekrutują się przeważnie z kadry pedagogicznej, sq również wśród nich studenci. Najwięcej z Wrocławia, z naszej uczelni. Koszali-nianie stanowię okoio 30 procent. To niedużo, ale po prostu w Koszalinie nie ma warunków do szkolenia ratowników morskich. Paradoksalne, ale prawdziwe. I jeszcze jedno. Ratownicy z województw nadmorskich chetniej podej-mują prace na spokojniejszych kąpieliskach. jeziornych. Znajq doskonale : trudności 1 ratownika morskiego.. To ' przecież najwyższy stopień wtajemnicze-■ nia. - Czy trudności te wypływają i olbrzy miej liczby kąpiących się? • • - To też, ale nie tylko, W morzu czy . haią niebezpieczeństwa, o których nie śni się na jeziorach, Czy pan wie np. | co to jest przerwanie rewy? • - Nie mam pojęcia. . - Mala kto ma o tym pojęcie, a jest ' to zjawisko o którym powinien wiedzieć ! każdy wchodzący do Bałtyku. Niech pan sobie wyobrazi piękny, słoneczny . dzień po sztormie. Człowiek wchodzi do wody i naraz niknie. Czasem znaj-' duje sie go kilkadziesiąt metrów dalej, czasem w cgóle. Po prostu silny prqd przydenny wyssał go na pełne morze. Każdy brodzący w morzu zna konfigu-. rację dna. Równolegle do brzeau dno jest regularnie pofałdowane. Wybrzuszenie dna "osi nazwę rewy. Gdy ten ; tfiit i piasku zostaje przerwany przez falę t?tormo"wa. to jest właśnie przer-; waniw rewy, Tworzy się wówczas silny prąd ftrzydenny w kierunku morza Zwa-, la on f nóa najsilniejszych i wlecze od '! brzegu, Oto jedna z przyczyn wypad-Wm ków. Dodam, przyczyna mało znana l" ' nie tv«ko wśród kapiących się lecz równie? r wśrad ratowników, Na iujrsach 2 tego nie uczq. M | - Dlaczego wiec nie zapoznaje się , z tym niebezpieczeństwem wczasowi- { czówf 1 3 - Właśnie to czynię. Staram się iri-'! formować o tym wczasowiczów przez : : głośniki, mówię to ratownikom na kur- 8 zon sprzed dwóch łat. Do dziś Ja I moi koledzy, pamiętamy „czarną środę". Utonęło wówczas 5 osób. Kilkanaście dalszych wyratowaliśmy. Omal nie utonqł jeden z ratowników, I była to właśnie środa po sztormie. Mieliśmy już także interwencję w tym sezonie. Ot, chociażby kilka dni temu wyciągaliśmy młodego człowieka spoza boi. Temperatura wody była bardzo niska, powiewała czarna flaga, a on się kq*-pał. Tym razem miał szczęście. Reanimacja pomogła. - Macie sprzęt konieczny przy reanimacji? - Mamy aparaty tlenowe, ale rzadko z nich korzystamy. Ratownicy wolq robić sztuczne oddychanie i masaż serca tradycyjnymi sposobami. Należy dodać, że od kilku lat sq do tego coraz lepiej przygotowywani. Wszyscy ratownicy morscy ćwiczą m. in, na „fantomach". Tak nazywamy lalki duńskiej produkcji z wbudowanymi licznikami i urządzeniami pozorujqcymi pracę serca, oddychanie. Ratownik poprzez umiejętne zabiegi musi „ożywić" takq kukłę. To się bardzo przydaje w ratowaniu, zwłaszcza młodszym, mniej doświadczonym ratownikom. - Mówimy o ciężkiej pracy, o odpowiedzialności ratownika. Ale zna Fen chyba obiegowe opinis o ratow- nikach: „Maiq świetna pracę. Opalają się, podrywają dziewczęta, a jak ktoś tonie to ich przeważnie nie ma". Czy spotkał się Fan z takimi twierdzeniami? - Nieraz. I może to Pana zdziwi, gdy powiem, że w tych ..obiegowych pojęciach" tkwi ziarno prawdy. Przyznaję, są jeszcze ratownicy mający nieodpowiedzialny stosunek do pracy, Sq to wyjątki, ale sq- 2 czego to wynika? Nie powinniśmy zapominać, że najczęściej, szkolimy bardzo młodych ludzi. Takich, którzy nigdzie nie pracowali, którzy ratownictwo traktują czasem jako przygodę. Na szczęście jest ich coraz mniej. Po pierwszym sezonie spędzonym na plaży ratownik nabiera świadomości swej odpowiedzialności za los kapiących się. Wówczas staje się prawdziwym ratownikiem a jego praca automatycznie niema! staje się trudniejsza, wyczerpująca psychicznie. Niech pan zapyta ratownika po całym dniu spędzonym w upale, na plaży, gdzie są tysiące kąpiących się, jak się czuje. Jest bardzo zmęczony, osłabiony, psychicznie. Marzy tylko o odpoczynku, A podejmowane chętnie w dowcipach rysunkowych podrywanie, opalanie się, ftp. to są naprawdę tylko zewnętrzne nieistone atrybuty naszej pracy. Przy okazji; chcę obalić jeszcze jeden mit, o naszych zarobkach- Starszy ratownik zarabia 2,000 złotych plus 30 procent premii miesięcznie. A z tego musi się przecież wyżywić. Ot, chociażby teraz w Mielnie. Nasi ratownicy muszą żywić się prywatnie, bo nie możemy porozumieć się z FWP, aby ich stołowano. Ileż to nam psuje krwi... - Dziękuję za szczerą wypowiedz, Zgoda. Ratownicy zmieniają się no lepsze. Ale to jeszcze nie zapewnia bezpieczeństwa kąpiącym się. Pozostaje sprzęt ratowniczy. - Mamy coraz lepszy. Niedawno wprowadziliśmy kołowroty asekuracyjno--ratownicze. Prosta rzecz: linka, szelki, kołowrót. Przy nie sprzyjających warunkach ratownik jest zabezpieczony z brzegu. Kołowrót pozwala na szybki powrót, na szybsze rozpoczęcie ratowania tonącego. Mamy również do dyspozycji radiotelefony, możemy szybko wezwać pomoc np. helikoptera. Sq również i braki. W Mielnie nie dysponujemy motorówkami do zabezpieczenia kqpiqcych się od strony morza. Nie możemy przystosować lodzi wiosłowych do napędu motorowego - bo silniki, które mamy do dyspozycji, nie pracujg w morskiej wodzie. Jest to poważne niedopatrzenie. Mieliśmy taki przypadek, że musieliśmy ściągać wczasowicza z odległości 2 mil morskich od brzegu. Wypłynął na materacu i zaczęło go znosić na pełne morze. Szukaliśmy długo. A gdybyśmy mieli motorówki? To że go w ogóle znaleźliśmy tylko zaliczyć można do wyjątkowo szczęśliwych przypadków, - Na szczęście nie można liczyć zawsze. Jakie cechy charakteru powinien mieć idealny ratownik? - Poza warunkami fizycznymi 1 umiejętnościami zawodowymi w równej mierze odwagę połączona . z rozwagą. Powinien także odznaczać się bardzo odpowiedzialnym, rzetelnym stosunkiem do procy i wyjątkowym opanowaniem. Nie denerwować się w żadnym przypadku - to nasze dewiza. Polecamy jq również kąpiącym się wczasowiczom. - Dziękuję za rozmowę. Czytelników zaś w imieniu mieleńskich ratowników zapraszam na pokazy ratownictwa, które odbywają się na strzeżonych kąpieliskach. Rozmawiał: EDMUND BUREl 1 fil H Na plakietce mały samotny człowiek rnieA*** dwoma sznurami samochodów, z boku wkcvffi» ponowąny znak Międzynarodowego Stowarzyszenia Automobilistów. Plakietki takie pojawiają się w tym roku na tysiącach i milionach samochodów na całym świecie. Są one jednym z akcentów przypominających o tym; iż właśnie rok 1975 ogłoszony został Rokiem Dziecka w Ruchu Drogowym, właściwiej byłoby powiedzieć: bezpieczeństwa dziecka na drodzę, Włosy się człowiekowi jeżą gdy wiozi niefrasobliwość naszych milusińskich. Z duszą na ramieniu przejeżdżam obok osiedli mieszkaniowych, gdzie zza każdego murka, każdej dziury w ziemi wybiec może na jezdnię dziecko, Pisze się często o tragediach, nie znajduje się najczęściej przyczyn tragedii. Przyczyn prawdziwych, bo nie jest wystarczającym wytłumaczę niem niedopatrzenie ze stro ny rodziców czy rozhukanie dzieci. Prawdziwą praprzyczyną wielu tragedii dziecię cych i tragedii drogowych jest brak wyobraźni u nas wszystkich. Pierwsze ogniwo to dom. Ręce zaciskały mi się w pięści kiecty po rozpaczliwym hamowaniu przed wy biegającym za piłka na jeżd nię chłopcem, gdy udało mi się odszukać jego matkę, ta zbeształa mnie nazywając piratem drogowym i zbo-czeńcem czyhającym na zdrowie i spokój jej dziecka. Mówiła to wszystko przy tymże Jasiu — futbo-liście, który ironicznie u-śmiechal się podczas monologu marauśi zabijając czas odbijaniem piłki od podłogi. Mamusia ma rację, mamusia go obroni. Rodzice walczą o czystość rąk, o czystość dzienniczków szkolnych, rodzice pła cą za wybitą szybę. Jakoś jednak nie zdarza się, a przynajmniej zbyt rzadko zdarza się, by zabiegali o wpajanie dziecku zasad poruszania się przy jezdni i na jezdni, by płacili za spo wodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. A przecież chodzi tu o rzeczy waż ne i najważniejsze. Drugie ogniwo to szkoła. Tu najjaskrawiej chyba wyobraźnia pozostaje daleko w tyle za osiągnięciami i postępem technicznym. W tonie entuzjastycznym pisze $-ę właśnie, iż wprowadzamy do szkół nowy elementarz, w którym Ala oprócz kota i domu może mieć także sąsiada z samochodem Ala wresz cie odkryje elektryczność, Ala pozna pojęcie: szybkość, jezdnia, niebezpieczeństwo, przepisy, skrzyżowanie. Te dwa ogniwa muszą skła dać się na nowe w trzecim, jakim jest plac zabaw. Jak że ubogie są gry i zabawy dzieci, gdzie czarny lud bawi się w ciuciubabkę ze... współczesnością. Bynajmniej nie najnowsza to.teoria pedagogiczna, że można uczyć przez zabawę Musi być to jednak dobra zabawa. Tropem tym idzie działanie Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Polskiego Związku Motorowego, która na sierpień przygotowuje trzy wielkie konkursy. Po raz pierwszy w działaniu tego stowarzyszenia wyższej użyteczności wciag.a się do akcji młodzież przedszkolną i nauczycieli Celem konkursów będzie pobudzenie ich — tzn. dzieci i nauczycieli — inicjatywy, i pomysłowości dla wyszukania nowych, lak n a i prz y stę pn i ej szych form propagowania wśród dzieci prawideł ruchu i bezpieczeństwa drogowego. Bardzo potrzebne to konkursy, akcje, potrzebny Rok. W wielu wydawnictwach eu-ropeiskteh widzieliśmy już plakietki z oficjalnym znakiem Roku Dziecka w Ruchu Drogowym. Warto by więc zapytać, kiedy rozpowszechniony będzie w Polsce9 Przed dwoma miesiącami gotowe były już praktycznie—według zapewrreń dzja łączy PZMot — duże nakłady kalkomanii na szyby samochodów. znaczków do klap, toreb plastykowych z odbitkami tego znaku i' wielu innych drobiazgów Jakoś nie trafiło to wszystko do kierowców i na ulice. A war. to może przypomnieć, iż wzór znaku z samotnym chłopcem pomiędzy dwoma sznurami samochodów jest projektu polskiego grafika. Tak więc pospieszmy sie, bo nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni dla uprzytomnienia sobie o lak ważne rzeczy tu chodzi. ST. WIĄZOWSKI z TEK! SZYMONA KOBYLIŃSKIEGO ffiBsats BILETY PKP i .CU — Tam, dokąd jedziemy, stoją ludzie w identycznej kolejce, zęby przyjechać tutaj... Strona 6 MAGAZYN G/os Pomorza nr 160 (dokończenie 'ze sir, 1) 'Ale tak naprawdę? Do Techni k u rn El e k tr o n i c z n e r o nie zdałem. Rodzice kazali iść do drogówki w Koszalinie. Więc 'poszedłem, Ale ta szkoła nie dla mnie. Kiepsko siło. Powtarzałem draga klasę. Wtedy myślałem — szkoła w Koszalinie, nareszcie wyrwę sie z domu. Rok mieszkałem na stancji.. Rok dojeżdżałem. Miałem kumpli, razem io-j ?ż d ż al i ś m y • B v 1 a to f a i n;) paczka. W domu ich n;e < np-i" zabrałem żadnego baga .■u. tylko fotografię rodziców i gruby sweter. Pozostali tak samo. Tak bałem się. Z nerwów i ze strachu wypiłem tego wieczoru całą butelkę nerwosolu, Późnym wieczorem Dominiak wprowadził nas do portu. Była taka dziura w płoc.e. Sie-d -.jęliśmy pod barakiem i czekaliśmy na znak Dominia ka. Miał klucze od kutra i przed przyjściem załogi wśliznęliśmy się na kuter. Obudziłem się na pełnym morzu. Załoga kutra spala, tylko jeden z rybaków pro wadził kuter. Dominiak u-ruchomił windę pokładową, Rybak wybiegł ze sterówki i wtedy... No tak, ktoś ude rzył go w głowę. Kto? Nie pamiętam. W każdym razie nie ja. Nieprzytomnego ry baka wciągnęliśmy do ku-bryka. Następnie związaliśmy i zakneblowaliśmy pozostałych i szypra. Nie bro nili się. Była prawie 12 w nocy, gdy Dominiak ustalił kurs — 315 na Bornholm. Rano byliśmy w Nekso. LIST Bednarskiego, z akt sprawy do matki. „Kochana Mamusiu! Przez całe życie robiłem głupstwa. Ale to już chyba ostatnie. Albo wyjdę na czysto, albo spadnę na same dno. Może będziecie wie dzieć szybciej, postanowiłem opuścić granicę Polski. W domu będzie w końcu spokój. I noce mamusia bę dzie przesypiać całe. Nie wiem czy się zobaczymy..." Kartka do przyjaciela wy słana 27 sierpnia 1970 z Ko penhagi „Zapewne wiesz, że uciekliśmy i nasza ucieczka jest szczęśliwa. Mieszka my w Kopenhadze. Jest jak w raju. Nie pracujemy, ma my pieniądze, żyć nie umie rać. Tylko brakuje tu ciebie. Napisz co mówią o nas... TAK, widziałem tę duń ską gazetę, Ale tam napisali, że uciekliśmy z Polski jako polityczni. Nigdy tak nie mówiłem. Jak przycumowaliśmy .do nadbrzeża Nekso i przyjechała policja duńska od razu powiedziałem, żg uciek- mmum mmmi . ■ lem dlatego, bo chcę jechać do Australii. Kiedy rano zo baczyliśmy Bornholm posze dłem do szypra, rozwiązałem go i prosiłem, by wprowadził kuter do portu. Powiedział mi wtedy: Nie chcę z wami mieć nic wspólnego. Ku ter do portu wprowadził Domi niak .Wyskoczyliśmy na brzeg Przyjechała policja zabrali nas na komisariat. Tam poczęstowali kawą i kanapkami. Po godzinie, samolotem przetransportowano nas do Kopenhagi. Zajęła się nami najpierw policja, wypytywa li nas dlaczego uciekliśmy. Powtarzałem: dlatego bo chciałem jechać do Australii O sprawy polityczne i inne nie wypytywali nas. Później zajęła śię nami taka specjał na organizacja, która pomaga uchodźcom. O czym myślą lem w tym pierwszym dniu? Z czego będę żył w tej Da nil? Po kilku dniach dostaliśmy paszporty, taki ekono miczny azyl. I skierowano nas do Odense. Tam mogUś my chodzić na kurs języka duńskiego. Był to ośrodek emigracji z Polski. Chodziłem na kurs, ale język ten jest tak dziwny i pokręcony że nie można się go nauczać Wreszcie zdecydowałem. Na własną rękę wyjechałem do Kopenhagi, bo tam mieszkał taki polski rybak, który chciał mnie zatrudnić na ku trze. Ńic z tego' nie wyszło. Bo on nie miał pojęcia o pra cy, a ja przecież w ogóle się na tym nie znam. Nie miałem za co wrócić do Odense. Więc ukradłem samochód Złapała mnie polifej! duńska -i osadziła w areszcie. A póź niej przetransportowała do Odense. List Bednarskiego do mat ki z Odense. 13 stycznia 1971 r.: „Kochana mamusiu. Ciąg le mieszkamy w hotelu i nic się nie zmienia. Książki i słowniki dostałem. Dziękuję. Ja z powrotem myślę o Australii. Jeśli nic się nie zmieni... W Australii przynajmniej nauczę się angielskiego. Po powrocie do Euro py poszedłbym do jakiejś szkoły, albo tam zabiorę się do rr i-ki. Nie chcę jechać do żadnych ciotek i wujków. Nie chcę być od nich uzaleź niony..'.' ZERWAŁEM z kolegami? Jakoś tak się złożyło. Oni w Odense poszli do pracy. Ja chodziłem na kurs duńskiego. Nie chciałem być im ciężarem. Oni postanowili zostać w Danii. A ja? Wracałem myślami do Australii. Najgorsze było to mieszkanie w demu dla uchodźców. Ciągle kłótnie, awantury. Było tam kilku takich, którzy opowiadali Duńczykom niestworzone rzeczy, jak to ich w Polsce prześladowali, chcieli w ten sposób zyskać ich v -.rlędy. Nigdy tego nie robiłem. Przecież kłamali, uciekli, bo myśleli, że w Danii przyjmą ich z otwartymi ramionami, że nie będą musieli pracować. Wyśmiewali się z nas. Nie chciałem iść na pasku tej organizacji dla uchodźców. Dlatego się odłączyłem, Pojechałem do Kopenhagi, by dać sobie samemu radę. Najgorsze było, ie dostałem paszport, który trzeba było co rok odnawiać na policji. Bałem się, że mi nie przedłuża pobytu. A do kraju wrócić przecież nie mogłem... LIST Bednarskiego do matki . z Odense 21 września 1970 r. „Kochana Mamusiu! List otrzymałem dzisiaj rano. To pierwsza wiadomość od wąs i cieszę się bardzo, że was się nie czepiali z mojego powodu. Chodzimy na kurs duńskiego, a potem do roboty. Tu w Odense jest taki ośrodek emigracji z Polski. Jest około 39 Polaków. Ale Polacy, jak Polacy, ciągle kłócą się między sobą. Wie czorami wspominam ostat nie dni w Polsce, czuję lek ką tęsknotę. Nie żałuję tego co zrobiłem. Bo w Polsce prawdopodobnie nie wy szedłbym wcześniej, niż za trzy lata z więzienia..." N IE chcę do tamtych historii wracać. W Da nii -nie było tak różowo. Można się tam urządzić. Moi koledzy tak zrobili. Po prostu pożenili się z Dunkami. To najlepszy sposób. Ale cóż to za życie. Nigdy nie ożeniłbym się z Dunką. O-czywiście miałem tam dziew czyny. Jedna nazywała się Sonia. Blondynka. Tam wszystkie są blondynki. Ale razi la mnie na początku ich swo boda seksualna. Nie chcę mówić o tym wszystkim. Nie żebym w Danii głodował, jak pracowałem to powodziło mi się nieźle. Wynająłem w Kopenhadze mieszkanie. U-rządziłem je. To wszystko tam zostało. Kolorowy telewizor. Tak, byłem przez pewien czas bez pracy, W Polsce nigdy bym nie poszedł do pracy fizycznej. Tam musiałem. Najpierw pracowałem w fabryce naczyń emaliowanych. Ciężka praca na trzy zmiany. Obcokrajowcy dostają pracę za którą nie weźmie się rodowity Duńczyk, Mnóstwo tam obcokrajowców, Algierczyków, Turków, wynajmują się do czarnej roboty. Traktują tam obcych bardzo źle. Przez pół roku nie praco- wałem. Wtedy handlowałsrs z polskimi marynarzami pa pi erosami Złapali mnie duń scy celnicy i siedziałem przez miesiąc. Po tym wszystkim bałem śię, czy odnowią roi paszport, Bo Duńczycy takich jak i a me lubią. Dlatego orl jednego kupiłem paszport duń ski. pr zer obi łem nazwisko, wsadziłem oją fotografię i pojechałęm do RFN. Tam zacząłem pracować, pomógł mi jeden z Polaków. Niestety. pracowałem, w tej fir rnie budowlanej bez. zezwolenia. Któregoś dnia przyjechała policja i zabrała mnie z budowy. Wsadzili mnie do więzienia. Hf STYDZIŁEM się na-pisać, ze siedzę zno-J wu w więzieniu. Skazano mnie na rok. Dlatego napisałem do domu. że siedzę w obozie dła uchodźców i staram się o wyjazd do Australii. Po odsiadce Niem cy odstawili mnie do Danii, a Duńczycy wsadził i do więzienia. Dowiedziałem się z listów od matki, że w Polsce wyszła amnestia, więc z więzienia napisałem do polskiej ambasady i poprosiłem o powrót. Miałem już dosyć. Formalności załatwiono szybko i na początku tego roku znalazłem się w Polsce. Sąd skazał mnie na półtora roku więzienia. Zastosowano wobec mnie ustawę amnestyjną... To wszystko, co mogę panu powiedzieć... P ZŁOWIEK jest istotą In wolną. Wolną w tym sensie, że może, ale wcale nie musi zmarnować własnego życia. Może decydować. I ten wybór, ta decyzja jak pokierować swoim losem, choć trudna jest barwą, smakiem życia. Marzeniem życia Waldemara Bednarskiego była Australia, sweet country, kraina szczęśliwości i dobrobytu, gdzie zamierzał być sobą. Gdzie , jak myślał • mógłby być sobą. Młodzieńcza fantazja. -żądza,'przygód, czy głupota? Kim 'mógłby być w Australii młody chłopak bez wykształcenia, bez znajomości języka, bez pomocy rodziców, bez ojczyzny? Są marzenia od których człowiek rośnie, są i takie, które należy trzymać w cug lach, gdy wyobraźnia skłania do odchylenia furtki do nikąd, skąd nie ma już czasami żadnego odwrotu. Czytelników, którzy zasugerowani tym tytułem spodziewają się rewelacyjnej recepty na dolce vita, muszę rozczarować. Zresztą nie muszę tłumaczyć, że możliwości jest mało, by nie pracując mieć pieniądze. Jedna z nich to: spadek po bogatej cioci. Bogatych ciotek niestety, coraz mniej. Dwóch następnych sposobów nie reklamuję. Są niezgodne z prawem i moralnością. Opowiem natomiast o człowieku, którego znają dość dobrze pracownicy oddziałów „Agromy" i składnic maszyn rolniczych w geesach. Ten człowiek to legenda... Jego działalność jest niby legalna. Oszustwa, które popełnia wchodzą częściej w kolizję z powszechną moralnością, niż ścigane bywają przez prawo. Żyje i to wcale dobrze z ...licytacji. Nazywają go Agronomem. Wysoki blondyn 0 przyjemnej aparycji. Nie, żaden przystojniak. Taki, jakby tu określić? No tak, młody człowiek budzący zaufanie. Bardzo podobny do tych młodych rolników, których często pokazują w telewizji. On sam opowiada o sobie, wówczas, gdy po zakończonej,transakcji proszą go na piwo, lub pół litra: mam gos- \ podarkę, będzie tego 16 ha. Dorabiam się mechanizuję... Ale tak naprawdę nikt tej jego gospodarki nie widział, bo Agronom jest zatwardziałym mieszczuchem i nigdy nie splamił się pracą na wsi. Jest natomiast czystej w>dy mistifikatorem. Skończył zaledwie zasadniczą szkołę mechanizatorów rolnictwa. Zna si$ na maszynach rolniczych, ale jeszcze lepiej zna się na ludziach. Samorodny talent. Z psychologii mógłby napisać rozprawę doktorską. Jej temat? Zawarty jest w tytule, czyli jak zmusić ludzi do dawania łapówek. On mó wi o tym bardziej elegancko. Ludzie są mi wdzięczni... Opowiedział mi o nim jeden z pracowników ,,Agromy", On też zaaranżował moje z nim spotkanie. Pozostałem do końca nise zdekonspirowany. Ot, byłem jednym z przygodnych znajomych, znajomego od pół litra. 1 choć, co zrozumiałe, nie mogłem nic notować. zapewniam, że fakty są prawdziwe. Tylko trochę kolorytu odjąłem. Kariera Agronoma zaczęła się zwyczajnie Po ukończeniu szkoły zaczął pracować w pewnym kółku rolniczym. Znajomy rolnik popro- sił go, by w jego Imieniu pojechał na licytację sprzętu rolniczego ogłoszoną przez miejscową „Agromę" i kupił jakąś maszynę rolniczą, Było aż dwóch amatorów' na tę maszynę. Jeden z nich tuż przed rozpoczęciem licytacji zaproponował: panowie, bardzo mi zależy na kupieniu tej maszyny, nie przeszkadzajcie w licytacji, Daję każdemu z was po patyku. Tylko - nie licytujcie. Zgoda. Wtedy nagle olśniła go myśl. Znalazł sposób na lepsza jest ta prasa, no nie! Bardzo mi jest potrzebna... mimochodem jakby się dziwiąc: panowie też na nią amatorzy? Konkurenci mierzyli zwykle wściekłym okiem przeciwnika. On natomiast nie zrażony chłodem kontynuował: Ta prasa, tak naprawdę warta jest 30 tysięcy Wyceniono ją na 3 patyki, Można kupić za piętnaście papierków. Nawet tyle nie szkoda... Sytuacja wówczas była jasna. Rolnicy, któ- TakMuemniąda, rut prwutjap grube pieniądze. Pomyślał: ile takich licytacji może odbywać się w ciągu roku? Pięćdziesiąt, sto... Gdyby na każdej z nich zarobić choć po patyku? W ten sposób Agronom odnalazł swoje życiowe powołanie. Zaczynał trzy lata temu. Dzień rozpoczynał od studiowania kolumny ogłoszeń „Głosu". Interesowały go wyłącznie ogłoszenia o państwowych przetargach maszyn rolniczych. Czytał uważnie, notował ceny i terminy. Znał się, przecież na maszynach. W oznaczonych dniach zjawiał się na miejscu licytacji organizowanej czy to przez ,,Agromę", czy składnicę maszyn rolniczych GS. Po roku przyjeżdżał na „łowy" już własnym samochodem. Żadne luksusy. Syrenka rplno-combi. To był zewnętrzny psychologiczny stafaż, Chłodna kalkulacja do udziału w grze. Zaczynał pracę zwykle w taki sposób. Bezbłędny i skuteczny. Po przyjeździe oglądał wystawione na licytację maszyny. Głośno, by wszyscy inni klienci słyszeli wypowiadał uwagi: taki grat, ale warto za niego zapłacić, albo: tak długo szukałem tej maszyny (tutaj trzeba wstawić odpowiednią nazwę), że kupię ją dzisiaj... Pierwszy akt przedstawienia miał za sobą. Później podchodził do jednego, czy dwóch rolników, częstował sportami, palił oczywiście carmeny, to też był akcent scenograficzny aia zjednania mu naiwnych - i mówił: naj- rzy w naiwności Uczyli, że nie będzie konkurentów i kupią maszynę za 8-9 tysięcy wiedzieli już, że jest taki, który przepłaci, ale przelicytuje. Wówczas Agronom rozpoczynał drugi akt sztuki. Szedł do kasy, wpłacał odpowiednie wadium. Żartował z panienkami w biurze, stwarzał pozory bywalca. Panienki tytułowały go per panie Agronomie, Psychologiczne rozmiękczanie trwało. Konkurenci patrzyli na niego chmurno. Kiedy zwierzyna ustawiona została do strzału, nadchodził czas na finał, Tutaj dopiero poznamy mistrza, Ma dwa sposoby rozegrania gry, związane sprzężeniem zwrotnym. Niby niechcący, po bystrej obseiwacji kon-kurentów, -zaczepia jednego z nich i zwierza się: Tak patrzę na pana i widzę, że pan chce koniecznie te prasę kupić. Zrobiło mi się pana żal. Ja mam znajomości, jeszcze sobie załatwię, Niech będzie, bierz pan tę maszynę, nic będę licytował, poczekam do następnej okazji mnie się tak nie spieszy... Ale, win pan, koszty, przyjechałem,.. Rolnik jest s/.częśliwy i wdzięczny. Ale Agronom kalkuluje zimno, tle pan przeznaczył na kupno? Speszony rolnik jąka: osiem, dziewięć tysięcy. No widzi pan. Nie będę licytował kupi pan za trzy i pół patyka. A reszta dla mnie. Targowanie jest krótkie. Agronom opuszcza pół tysiąca, które już od początku wkalkulował na straty. No dobrze kończy, moja strata. Dasz pan pięć tysięcy i kwita. Zgoda, zgoda. To poproszę dowodzik. Po licytacji z rączki do rączki. Dowodzik i pieniądze. Ten sposób zwykle nie zawodził. Za godzinę pracy Agronom zagarniał trzy, pięć tysięcy do własnej kieszeni. Rolnik był szczęśliwy, że kupił maszynę. Wszystko jednak zależolo od dnia i okoliczności. Jeśli nie skutkował pierwszy sposób, bo kontrahenci byli mniej naiwni, wówczas Agronom kosił w licytacji partnerów. Przebijał o sto, dwieście złotych. Później po licytacji, jeszcze przed wpłacaniem pieniędzy, rozgrywał scenkę podobną do tej pierwszej. Bo zwykle rolnicy żałowali, że go nie przebili w licytacji. Maszyny rolnicze rnaj^ wysoką cenę, nawet stare, bo po prostu ich brakuje i indywidualny rolnik ma zbyt mało możliwości, by kupić niektóre maszyny w składnicy. Po wygranej licytacji Agronom mówił do upatrzonego rolnika: Wie pan, mogę panu odstąpić maszynę. Tylko... No i rolnik dawał łapówkę - połowę przelicytowanej sumy. Agro nom już za pieniądze swojej ofiary, kupował maszynę. Zarobek był czysty i legalny, niczym bezdewizowa wymiana. Takie były początki kariery człowieka zwanego Agronomem. Bo obecnie rozkręcił interes na szeroką skalę. Specjalizuje się w tran sokcjach wiązanych kombajnów. Tu interesy idą w dziesiątki tysięcy. Chwalił się, że wyciąga rocznie do 400 tysięcy złotych, Obecnie - jako rekin na licytacyjnym rynku - sam daje łapówki. Robi to tak umiejętnie, że do tej pory nikt go nie zlapcl. Wielu jego wspólników wpadło, on nie, Nić jego interesów jest splątana. Nie bawią go już drobne licytacje opisane na początku. Zyskuje wdzięczność swoich klientów. Gdyby nie on, nigdy bym nie kupił kombajnu. Ofiarowałem mu prezent - jak powiedział jeden z rolników. Prezent w wysokości 20 tysięcy złotych. Dobre sobie. Agronom działa w sytuacji, tzw. luki prawnej. Być może, źe tak jest w istocie- Wykorzystuje jednak prawa ekonomiczne, które są ciągle i nie mają luki, nawet prześwitu. BOGDAN TOMSKI Glos Pomorza nr 160 MAGAZYN Strona 7 W OFICJALNEJ no menklaturze na ?.ywa się ich pra •równikami dzia łu operacyjnego, potocznie „czarną brygadą". To oni dokonują wszechstronnych, szczegółowych kontroli celnych. To oni także (najczęściej) trafiają bez pudła w skrytki cwaniaków Nazwa „czarna brygada" zrodziła się przed laty kilkudziesięciu, gdy jess cze na morzach królowały parowce i gdy najczęśc:ej przemycany towar ukrywa no w węglu. Specjalne _cs noły celników sumiennie go. przesypywały, brudząc sie dokumentnie i stąd zro dziło się właśnie to okreś lenie. Dziś celnicy węgla już nie przesypują. Za to często muszą „rozgrzeby-wać" maszyny i • urządzenia. po których to. zabiegach wyłażą na świat u-morusani jak diabły. I dla tero nazwa ..czarna bryga da" sensu nie straciła. ,,Sprzymierzeniec wiatr" Ostatnie lata przyniosły zupełną zmianę stylu pra-c7 .zespołów operacyjnych Urzędu Celnego. Każda kontrola jest przemyślana i zaplanowana, poprzedza ją uważna analiza trasy z którei wraca podróżny (czy była ona, mówiąc językiem celników", handlowa" i czy na trasie znajdo wały się ..ciuchowe sklepiki" czy też nie). W czasie pierwszej wizyty na statku. czy spotkania z pasaże rami następuje dalsza u-ważna ich obserwacja. Cza sem błahy, nienaturalny odruch zdradza celnikowi, (który musi być także do- PO przyjeździe do USA przed 3 laty byłem jeszcze niedoświadczony. Kupiłem nowy kapelusz i płaciłem za niego czekiem. W takich sytuacjach niezbędna jest identyfikacja. Wydobyłem paszport, potem zaś widząc wahanie w oczach ekspedientki — jeszcze dokument 2 kolorową fotografią, upoważniający mnie do wstępu do Białego Domu. Ale nie wywarło to na sprzedawczyni żadnego wrażenia: „.proszę o prawo jazdy" — powiedziała. I tak nauczyłem się cenić ten dokument. Czytelnik teraz może zrozumie moje zdumienie, kiedy spotkałem Amerykanina bez prawa jazdy. Był to człowiek, nad którym zlitowałem się ponieważ stał bezradnie podczas ulewnego- deszczu na krawężniku wskazując kciukiem, że prosi o podwiezienie. Dziesiątki wozów mijały go obojętnie, bowiem policja ostrzega, że "wśród autostopowiczów „bardzo często trafiają • się rabusie, gwałciciele, zboczeńcy, zbiegli skazańcy lub umysłowo chorzy". Mój „łepek" z wdzięczności rozgadał się. Jest asystentem na uniwersytecie, dojeżdża co dzień na uczelnie rowerem, w ulewę musi liczyć na autostop, kiedy jest to możliwe. — Nie ma pan auta? — zdziwiłem się. — Niech pan sobie wyobrazi nie mam prawa jazdy. Oblałem już wielokrotnie egzamin. To jakaś obsesja. Moje nerwy nie tolerują nawet myśli, że mógłbym zdawać raz jeszcze i zrezygnowałem —-powiedział smutno. Taki nieszczęśnik jest w USA swego rodzaju kaleką. Ktoś bez prawa jazdy jest automatycznie zaliczany do kategorii podejrzanych, uważany za osobnika z marginesu. Wrotki zamiast samochodu Magiczna tekturkę, upoważniającą do - zasiadania za kierownicą, otrzymać może w USA każdy zdrowy na ciele i umyśle człowiek, który ukończył 16 rok życia i zda odpowiedni egzamm. Dawnie] dolna granica wieku było lat 14, ale zmieniono ją stwierdziwszy, że nieletni bywają za kierownicą nieodpowiedzialni. Górnej granicy wieku nie ma — niedawno w dystrykcie Kolumbii wydano przedłużone prawo jazdy pewnemu żwawemu staruszkowi w 100-lecie jego urodzin. Osoby sędziwe podlegają jednak okresowym badaniom lekarskim i odmowy zdarzają się, o czym świadczy los pewnej pani, która w 73 roku życia opanowała sztukę jazdy na wrotkach, by płynnie i szybko poruszać terystyczna. wzrost ten do tyczy przede wszystkim tu rystów — przeciwko mary narzom 1 rybakom jest mniej więcej tyle samo spraw co w latach ubiegłych. To, że celnicy wykrywają coraz więcej przestępstw wcale ich nie cieszy, raczej martwi. — Chcielibyśmy — powiadają — mieć jak najczęściej do czynienia z nor malnymi turystami wywożącymi i przywożącym' u-pominki. Chcielibyśmy być nie postrachem, lecz po prostu przyjaciółmi podróż nych. No tak ale to są na razie marzenia... Jest jednak .jeszcze jeden problem. Stały rozwój gospodarczy kraju ogranicza przemyt. Niegdysiejsze przedmioty szmuslu sa o-becnie na naszym rynku. Własne, pod dostatkiem i •— stosunkowo niedrogi. Celnicy pamiętają kiedy m5sowo wożono np. pieprz ortalion, zegarki. Pcjawie-nie sie w sklepach tych przedmiotów automat*-- c?-tile wyeliminowało opłacał ność przemytu. „Turyści — handlowcy" Wśród ludzi przewożących nielegalnie towary są p r a w d z i wi h u r t o w n i c y; ostatnio stają się nimi dość często... turyści, Np, nie tak dawno na przejściu granicznym kilkakrotnie zajęto towary wartości od 20 do 70 tys. złotych, a by wały nawet „ładunki", któ rych wartość sięgała 100 tys. zł. W roku ubiegłym wartość skonfiskowanych przez szczecińskich celników towarów, wyniosła prawie osiem i pół miliona złotych. JERZY KUBIAK cyjnych słowach egzaminatora „niech się pani odpręży, to nie potrwa długo" pomieszała pedał gazu z pedałem hamulca i wśród kaskady sypiących się cegieł " tynku wjechała do ubikacji urzędu. Sie izącego tam użytkownika odwieziono w stanie szoku do szpitala. Korespondent „The Wall sfreet Journal" w Kaliiornii, Eon Cooper przytacza wiele innych niezwykłych przypadków. Wśród 1,2 min egzaminów przeprowadzanych z jazdy ok S0 na miesiąc w całym tym stanie kończy się wypadkami: wpadnięciem na drzewo, na wystawy sklepowe, do restauracji lub prywatnych ogródków, łamaniem ogrodzeń. zjazdem do rowu itp. Osoby, które pełnią ciężki, lecz dość intratny zawód egzaminatora (w Kalifor nii podjęło go 70 kobiet) — chwalą go sobie na ogół, choć niektórzy wskutek nadwątlonych nerwów muszą go porzucać na wniosek lekarza. Jeden z egzaminatorów Vincent Jones z Long Be ach tak wspomina pewną panią: już ruszając za częła śpiewać „kto się w opiekę odda Pa nu swemu" — po chwili sam śpiewałem jeszcze głośniej od niej i przerwałem egzamin. Wśród osób oblewających egzamin częste są przypadki wybuchów gniewu łez i rozpaczy. Do skrajnych należy zaliczyć przypadek pewnej pani, która podczas 37 kolejnej nieudanej próby zdobycia prawa jazdy wyskoczyła w biegu z samochodu. Bywa. że kandydaci strzelają sobie _jed nego dla kurażu. Skrajny przypadek cytuje egzaminatorka Isabel Woods z Sacra mento. Po oddechu i mętnym spojrzeniu egzaminowanego ustaliła, że przeprowadzenie testu jazdy może napotkać na trud ności, „Proszę opuścić pojazd" — powie działa sucho. Były to ostatnie słowa, jakie "dotarły do świadomości kandydata, gdyż osunął się na siedzenie i zasnął, a wezwany lekarz stwierdził totalne upojenie alkoholowe. Inny mężczyzna zasnął w momencie kiedy wykonywał polecenie zasygnalizowania ręką skrętu w lewo. Na ogół egzaminatorzy, którzy są łudź mi wyrozumiałymi i życzliwymi swym bliźnim, nie wzywa.ia policji po próbach wręczenia im łapówki. Sugerują schowanie pieniędzy i kontynuacje egzaminu w sposób legalny Jeden z egzaminatorów z Los Angeles wspomina także casus, kiedy minispódniczka pięknie •zbudowanej blondyny zaczęła się w miarę źle idącego testu znacząco podsuwać coraz bardziej w górę. Podobno zjechała natychmiast na dół gdv padły słowa „proszę przyjść za tydzień na powtórny egzamin:' JAN DZIEDZIC "lir, znajdują się w instalacjach elektrycznych, a „le we" bluzki w fundamencie maszyny lub wewnątrz sa mocbodowego oparcia. Łatwo się to mówi, ale jak to znaleźć gdy wchodzi się na statek, -który jest zaw sze dżunglą niewiadomych... O czym morzy „czarna brygada" W roku 1972 szczeciński Urząd Celny wszczął 696 spraw karnych, w 1973 już 873 w roku ubiegłym 1.275, w br. już 650, a prze cież sezon turystyczny do picro się rozpoczął. Charak się ulicami, uznano bowiem, że nie może dłużej prowadzić pojazdu mechanicznego. Kandydat przechodzi w urzędzie pobieżne badanie wzroku, głównie poci kątem zdolności odróżniania kolorów świateł: zielonego i czerwonego, a następnie siada do egzaminu z przepisów. W zależności od przepisów stanowych jest to kilkanaście lub kilkadziesiąt pytań, których można się wykuć ze specjalnej broszurki, ale na egzaminie „ściąganie" jest niemożliwe. Potem przychodzi egzamin z jazdy. W niektórych stanach odbywa się to na specjalnych „torach przeszkód" i głów na uwaga przywiązywana jest do umie- jętności prawidłowego parkowania i manewrów na małej przestrzeni; w innych sprawdzane jest doświadczenie w ruchu ulicznym. Kto się w opiekę odda Panu swemu Statystyki podają, że ok. 20 procent zdających za pierwszym razem „oblewa" egzamin. Przybiera to niekiedy formy dra ma tyczne. Ostatnio prezentowano w telewizji samochód, który wjechał w głąb... Urzędu Wehikułów, Prasa podała, że dokonała tego pewna pani, która po trądy bryrń psychologiem, że tu taj „coś nie tak". Np, celniczka prosi pasażerkę — nawiasem mówiąc starsza nobliwą panią, by pokazała jej torebkę. Pani oświadcza, iż sama wszystko wyłoży i to rebki nie oddaje. Dziwne? Dziwne. Okazuje się, żo pod podszewką są znaczne ilości dewiz i polskich pieniedzy. Albo inny obra zek. Na statku jeden z pasażerów w pewnym momen cie w nienaturalny sposób zasłania swój bagaż. Okazało sic. że zawiera on większą ilość nie zade klarowanego do oclenia towaru. Inny przykład —1 jeden z celników zauważył, że na samym szczycie statkowego masztu powiewa kawałek sztucznego two rzywa. W maszcie mieściła się przemyślnie -konstruowana skrytka, w której znaj dowała się większa liczba blu zek. Jedną z nich wywiał właśnie wiatr. Pewnego ra zu poproszono pasażerów z samochodu, by wysiedl' na czas kontroli z wozu. Pasażerka poprosiła, by pozwolono córce zabrać z samochodu jej ulubioną lalkę. Błąd ten zwrócił od ra zu uwagę. W główce lalki, znajdowała się pokaźna kwota dewiz. Gdzie jest ta skrytka? — Lubię tę pracę — mó wi jeden z celników, choć jest na pewno czasem niewdzięczna. Ale jest w tym element hazardu, w którym i taki „stróż prawa" jak ja miewa swe własne satysfakcje. Żeby znaleźć np. przemyślnie skonstruo waną skrytkę trzeba nieraz mocno Dopracować gło wą, któż np. wpadnie na myśl, że przemycany towar ukrywa się na przykład w butli ze sprężonym powietrzem albo we wnętrzu przewodów. Ze dewizy W V. JUJ» MAGAZYN Glos Pomorza nr 160 NSTYTUCJA, do której byliśmy przy zwyczajem — powiatowy dom kultury — już nie istnieje. Pozostały na placu najmłodsze stażem i doświadczeniem placówki: gminne ośrodki ktultury. One teraz merytorycznie ukierunkowywane bezpośrednio przez Wojewódzki Dom Kultury lub jego filię dźwigają wcale nielekkie brzemię jak.\m jest codzienna działalność kulturalna oświatowa propagatorska rozrywkowa. W obu naszych województwach są gminne placówKi lepsze i gorsze działające bardziej i mniej sprawnie. Po niedawnych zmianach administracyjnych do pierwszego rekonesansu wybrałam Pieńków©: jeżeli tamtejszy Międzyzakładowy Gminny Dom Kultury znalazł się aż na drugim miejscu w dawnym rozległym' województwie koszalińskim — to i teraz jako jeden z pierwszych powinien rozpocząć pracę według nowych zasad. — Wydaje mi sięyże dość wcześnie udało nam się przeczuć reorganizację — żartuje kierownik MGDK z Pieńkowa Alfred Ob szański. — Oczywiście to był przypadek. Znalazłem się w rejonie działania najsłabszego PDK w województwie i chcąc cokolwiek zrobić musiałem liczyć przede wszystkim na własne siły. Czyż mogłem korzystać z pomocy Sławna, jeżeli tam nie działał żaden zespół, a u nas było ich kilkanaście?... W Pieńkowie od co najmniej półtora roku starano się więc pracować na własną rękę i na własny rachunek. A jak to robiono? — Ważny jest własny rozrachunek budżetowy. Od tego wyszedłem, a z moich doświadczeń korzystają już inni, np. w Grzmiącej. Bo kto, jak nie kierownik placówki najlepiej zna jej potrzeby? I kto, jak nie kierownik powinien odpowiadać za prawidłowe gospodarzenie środkami przeznaczonymi na działalność? Że moja teoria się sprawdziła, mam dowód: POHZ podwoił nam dotację na działalność, podwoiła ją gmina i inni nasi mecenasi. Znaczy, że działamy tak jak potrzeba. Że nie marnujemy pieniędzy. Alfred Obszański trafił do Pieńkowa pieć lat temu. Przedtem pracował w Sianowie. Jeszcze przedtem przez rok przebywał na Uniwersytecie Ludowym w Ra-dawnięy. Jako sukces traktuje fakt, że w ubiegłym roku Pieńkowo w wojewódzkiej rywalizacji znalazło się tuż po placówce z Lipki. Bo Lipka i jej kierownik Wiśniewski, to po prostu potęga znana w całym regionie. A kto znał przedtem Fień-kowo i Alfreda Obszańskiego? Na ścianach pomieszczeń Domu Kultury w Pieńkowie pojawiły się pierwsze dyplomy. Z czasem zaczęło ich przybywać. Przybywało też nagród i znaczących miejsc zajmowanych na powiatowych i wojewódz kich eliminacjach. Ostatni sukces, to nagroda dla dziecięcego teatru poezji, prowadzonego przez Barbarę Strózik: — Nie udało nam się wystartować w tym roku z teatrzykiem kukiełkowym. Ale nic straconego. Przypuszczam, że w Drzyszłorocznych eliminacjach znajdziemy ?re w czołówce. Na razie korzystamy z po_ rad fachowców i planujemy przygotowani0 drugiego, samodzielnego już programu. Za to nasz zespół muzyczny w tym roku 2Cst-ał skierowany na eliminacje centralne. To 73'łusa instruktora, muzyka z koszalińskiej Filhai-monii. W Pieńkowie. w placówce wiodącej dla gminy, na etacie pracuje tylko kierownik i jeden .Instruktor — Piotr Strózik'. Pozostali prowadzący sekcje, zespoły i kluby nie są zatrudnieni na etatach. — W naszych warunkach niezbędny jest skład typu „trzy plus jeden". A tymczasem wszystko wskazuje na to, że nawet ze Strózika trzeba będzie zrezygnować: nie dostałem, mimo starań, środków na opłacenie jego etatu. Szkoda bo on i jego żona, oboje zresztą także absolwenci Radawndcy, zdążyli się już u nas zadomowić. W ogóle, żeby nastąpił jakikolwiek postęp w działalności, potrzebuję natychmiast instruktora teatralnego, muzycznego i plastyka — fotografa pracujących w pełnym wymiarze godzin. To trzy dziedziny, którymi w naszym środowisku, jest ogromne zainteresowanie. — Przy pomocy władz gminy, z naczelnikiem Zbigniewem Galkiem, udało mi się już od pewnego czasu przejąć koordynację wszystkich poczynań kulturalnych na naszym terenie. Są jeszcze kłopoty: kierowniczki wiejskich klubów zmieniają się często, odległość pomiędzy Pieńkowem a innymi miejscowościami jest duża a my nie mamy żadnego środka lokomocji ani po to, żeby do nich dojechać, ani żeby ułatwić im przyjazd na imprezy. Znaleźliśmy wyjście pośrednie: bardzo się u nas przyjęły masowe imprezy, turnieje organizowane pomiędzy wsiami. To pierwszy etap zainteresowania ludzi jakąkolwiek działalnością kulturalną. Ale dalej nie posuniemy się ani o krok przy tak szczupłej kadrze. I myślę, że nawet zabierać się do tego niev można wcześniej, nim w samym Pieńkowie nie zacznie pracować zespół kadrowy z prawdziwego zdarzenia. Dzisiaj wymagania ludzi są bardzo duże i będą eoraz większe. Dlatego m. in. musieliśmy zmniejszyć liczbę działających zespołów. Zmniejszono liczbę zespołów i sekcji do dwunastu. Jak na dwóch pracowników etatowych to i tak wcale niemało. A gdy jeszcze zobaczymy, że na przykład sekcja fotograficzna jedzie na Rugię, że potem, poza zwyczajną działalnością, przygotowuje wędrowną wystawę (bo' tak to chyba najprościej można nazwać z fotogramami, slajdami i filmem... To jeden, tylko przykład, na którego realizację trzeba mieć czas, do którego same pieniądze, nawet te podwojone przez gestorów, nie wystarczą. — Jak dobrze pójdzie, zaczniemy w Pieńkowie budować nowy obiekt. Wyprowadzimy się z pałacu, ale za to będziemy mieli salę kinoteatralną, pomieszczenia do zajęć w zespołach, kawiarnię, salę wystawową. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że za dwa, najdalej trzy lata, będziemy mieli bazę wręcz doskonałą. Ale wtedy za późno już szukać doświadczonych pracowników. A na razie? Na razie to wywieszamy afisz w dniu imprezy — żeby za dużo widzów nam się nie tłoczyło przed zamkniętymi już drzwiami. Dyskoteka działa na zasadzie „znienacka". Po prostu jest ciasno. W jednej _ z najlepszych placówek gminnych, jak widać, nie ma zamieszania. Praca na nowych zasadach nie tylko nie wytrąciła jej ze' zwykłego rozmachu, ale wprost przeciwnie: sprzyja dalszemu rozwojowi. Bo nie ulega wątpliwości, że w gminach teraz właśnie na gwałt potrzeba samodzielnych i chętnych do pracy ludzi. Żeby nie było luki w działaniu i żeby nie trzeba było za dwa — trzy lata z mozołem usuwać jej skutków. — Czekam z niecierpliwością na okrzepnięcie dopiero organizującego się w Słupsku Wojewódzkiego Domu Kultury. I czekam na. pomoc Wydziału Kultury Urzędu Wojewódzkiego. Jedno i drugie potrzebne jest jak najszybciej — powiedział na pożegnanie mój rozmówca. Po czym — zostałam zaproszona na co najmniej trzy imprezy warte sprawozdania jako przykład do naśladowania dla innych gmin. Bo w Pieńkowie czekanie wcale nie oznacza siedzenia z założonymi rękami: — To co można i tak się zrobi. Ale czy mamy cieszyć się z tego, że dziś pracujemy jak przed rokiem? Dziś to jest po prostu dziś. A jutro mieszkańcy naszej gminy wymagać będa od nas jeszcze więcej — usłyszałam. WALENTYNA TRZCIŃSKA m m „Dzieje grzechu" - filmem czerwca A Główne nagrody; Andrzej Młynarczyk - Złocieniec i Jacek Kucz - Koszalin „Dzieje grzechu" wyreżyserowane przez Waleriana Borowczyka, Polaka stale przebywającego w Paryżu, są ekranizacja powieści Stefana Żeromskiego. One też były redakcyjnym kandydatem do tytułu „film czerwca", Okazało się, że większość uczestników naszego stałego plebiscytu również uznała „Dzieje grzechu" za najbardziej interesujący film. Tytuł ten zwyciężył ogromną większością głosów. „Dzieje grzechu" były w czerwcu filmem, który wzbu dził najwiecej dyskusji, a to, że utrzymał się na ekra nach koszalińskiej „Adrii" przez blisko miesiąc — też o czymś świadczy. Tak wiec „Dzieje grzechu" wpisały się na listę dwunastu tytułów, które będą się ubiegać w styczniu przyszłego roku o miano „filmu roku 1975". 'A teraz przejdźmy do nagród. Roczny karnet do kin w całym województwie, u-fundowany przez Wojewódz ki Zarzad Kin wygrał Andrzej Młynarczyk, Złocieniec, osiedle Czaplineckie 1/26, natomiast roczny karnet przyznawany przez kino „Kryterium" w Koszali nie przypadł w udziale Jackowi Kuczy z Koszalina, ul. Projektantów 7/8. Trzy portrety gwiazd ekranu Cen trala Wynajmu Filmów wyśle do: Małgorzaty Mudzin ze Szczecinka, ul. 28 Lutego 4 I B/11: Aleksandra Jutrzenki z Motarźyna, ■ woj, Słupsk i Janusza Makiełły z Kępic, ul. Lenina 7/6 Bony książko we (wartości 100 zł każdy) Wydziału Kultury Urzędu Wojewódzkiego w Koszalinie wylosowali: Piotr Pelow ski, Budowo, woj. Słupsk: Ma rek Kamiński, Ustronie Mor Studenckie lato artystyczne Rozpoczęło się studenckie lato artystyczne. Jak co roku będzie ono podsumowaniem, pracy zespołów akade mickich, okresem, prezentacji osiągnięć ruchu kulturalnego tego środowiska. W IV Festiwalu Studentów Szkół Artystycznych w Nowej Rudzie weźmie w lipcu udział ok. 400 studentów-reprezentantów wszyst-kich uczelni tego typu io kraju. Obok nich znajdą się tam pracopynicy naukowi, historycy sztuki, dziennikarze, artyści. W tym roku or ganizatorzy zamierzają jeszcze u; większym stopniu związać się z gminnymi o-środkami kultury, pokazywać program, w halach fab rycznych, na ulicach, placach itp. Największym- wydarzeniem studenckiego lata będzie „FAMA" — dziesiąta z kolei. Jeden z koncertów zostanie poświęcony osiąg- skie, strażnica WOP, Jolatt ta Wasilewska. Unieście, ul. Ogrodowa 11; J. Słowikowski, Ustka, ul. Darło wska 14/18; Zbigniew Wojciechow ski. Przechlewo, ul. Dworco wa 36. Taki sam bon, ufuri dowany przez ZW ZMS w Koszalinie, otrzyma Jan Kieł bowicz, Stary Borek, Dżwi rzyno 61. Gratulujemy wygranych ? przypominamy, że wszyscy mają szanse w naszym plebiscycie. gdyż trwa on do końca br. Aktualnie czekamy na zgłoszenia w siódmym etapie konkursu i wy bór „filmu lipca". Nagrody są takie same. Termin — do 9 sierpnia, (kon) Na zdjęciu: Grażyna Dłu gołęcka jako Ewa PobratyA ska w „Dziejach grzechu" Fot. CRF ■■ II............... i nięciom poprzednich festiwali. Dorobek imprezy będzie również zaprezentowany na spotkaniach i wystawach. Organizatorzy „FAMY" położą nacisk na zacieśnienie kontaktów z łudź mi morza. Centralny Obóz Aktywu Kulturalnego zorganizowany zostanie w tym roku na terenie woj. olsztyńskiego. Program przewiduje mm. sympozjum pośioięcone kultur otxcórczej roli szkół i działalności klubów) studenckich, a także realizacji w środowisku studenckim hasła „Sojusz świata pracy z kulturą i sztuką" itp. Dla młodych grup teatral nych po raz pierwszy zorganizowany będzie Letni War-sztat Teatrów Studenckich. W czasie tej imprezy korzysta się z doświadczeń ta kich ■ imprez jak przegląd teatrów studenckich w Łodzi, a także Festiwal Tea- trów Debiutujących „Start™ w Opolu. Studencki Teatr „Gest" z Wrocławia jest organizatorem[ II Międzynarodowego Warsztatu Twórczego Mimów, w którym weźmie u-dział ok. 80 studentów z kraju i zagranicy. Powsta-wać tu będą programy, które obejrzy publiczność dolnośląskich miast. •W sierpniowym Plenerze Studentów Szkół Plastycznych Krajów Nadbałtyckich „Fart-75" udział zgłosiło ok. 100 studentów. Skoncentrują. oni uwagę na. wielkich inwestycjach wybrzeża, takich jak Port Północny, Stocznia Gdańska i inne. W środowiskach akademickich odbędą się obozy szkoleniowe działaczy kulturalnych; podejmowane hę dą głównie zagadnienia prą cv klubów studenckich, Podczas wakacji wiele grup twórczych zorganizuje 1 ■ w. warsztaty artystyczne, na których młodzież przy go towywać się będzie do występów podczas roku akademickiego. Weźmie w nich udział ok. tysiąca członków chórów, teatrów, zespolony -folklorystycznych. (PAP) JAK TO ZE LNEM BYŁO.., Było to bardzo, bardzo dawno temu. Do ubogiego kraju, którego król pragnął złota nawet za cenę własnej duszy, przy był węd równy bajarz. Zapytany o złoto kazał królowi i jego dwo rzanom zebrać wraz z łodygami wiele błękitnych, drobniutkich kwiatków rosnących na polu. Król czekał, ale kwiaty nie przemieniały się w złoto. Z obfitych i namoczonych włókien, wzgardzonych przez dwór, biedni wieśniacy utkali pierwszą lnianą siermięgę, Tyle legenda. Rzeczywiście, len przez wiele lat służył za odzież wyłącznie pospólstwu. Era przemysłowa lnu zaczęłfl się w roku 1830, Francuz mon- sieur Filip Girard postawił we wsi Ruda Guzowska pierwsze hale fabryczne. Gdy zasłużony dla Polski Francuz opuszczał nasz kraj osada robotnicza otrzymała na zwę Żyrardów. Dzisiaj polski len zdobył świat. Znany z jakości, funkcjonalności i wielu zalet użytkowych - urzeka kolorystyką, motywami ludowymi i kwiatowymi bogato naklada-„nymi na tkaninę przez projek-tantów-plastyków. Fet. CAF wm m G/os Pomorza nr 160 MAGAZYN Strona 9 Igi ie ulega wątpli- Ę| wości, że dokona-m| ny już nowy po-|i dział administra-i i cyjny wprowadza wiele istotnych iniiati w najprzeróżniejszych dziedzinach żveia. Zmiany te nie ominęły także i kultury a ściślej Mówiąc: stowarzvszeń sku 'o-ajacvch społecznych dzia teczy kultury. Dotąd Koszalińskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne skupiało wokół sie k;e działaczy z całeso b. województwa a mecenat sprawował jeden tylko Wy dział Kultury i Sztuki. Te raz oddziały KTSK znała sie w zasięgu działa-n:a trzech urzędów wojewódzkich. Czy społeczni działacze kultury rozdzielą S!5 zgodnie z nowym podziałem administracyjnym, C2y też nadaJ pracować be ^ wspólnie i pod iednym Narządem Głównym? Dla tych wszystkich, którym działalność Towarzystwa i ■lego rozlicznych oddziałów leżY na sercu, opowiedze-sie za pierwsza czy drusa . koncepcja nie jest ^eale łatwe4 Przede wszystkim — spra wa budżetu i dotacji. Czy ^aidzie sie „złoty środek" -a sprawiedliwe współuczestniczenie gestorów w „jnansowaniu działalności towarzystwa? Czy na tym Właśnie tle nie bedzie do godzić do nieporozumień? chociaż dotacje nie sa naJWażniejsze w społeczna* działaniu, to jednak °®z nich niekiedy obyć sie me można. Ale przecież jednoczenie < Towarzystwo wspiera tyikn Sojuzem" jest nie r,j . Popularny w Zwiazkn na - zdobywał tak rVkał rou owyże-i> w swoich w!a» ^yca oczach.„ II 00 OD m E ■nrv |H' flis-br. icr.« m m m m m m niiiiiimiiniiiiiiiiiiiiiiHii SaIvcdore Dali: Jestem lepszym pisarzem nii malarzem" Hiszpański malarz-stlf realista Salradore Dali u kończył w tym roku sie demdziesiąt lat. W rozmo wic z dziennikarzem par skiego „Le Monde" Sal vadore Bali powiedział, i fest malarzem doić kiep skim, ale najlepszym spo śród malarzy wspńlc2e sny eh, co nie jest bynaj mniej trudne. — Moje pr ce są fatalne w porów naniu z tym, co stworzy U Velasquez i Vermeer. Dali uważa siebie za lep szepo pisarza niż malarze Kończy on wialnie ostatn akt tragedii erotyczne „Les Martyrę" („Męczen nicy"), mówiącej o herezj z czasów, kiedy nib znam grzechu pierworodnego Sztukę mistrz wystawi u 1075 r, na scenie w jegi własnym muzeum w Fig neras, rodzinnej miejsca* wości artysty w Katalonii (PAP m m iinnnii nnmiinnnimnif liro na 10 MAGAZYN G/os Pomorza nr 160 dli) Zwracamy się do Czytelników nasze] gazety z prośbq o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki kryminalnej, Przestępca nie powinien pozostawać dfuźe] na wolności, FIĘĆ lat temu, 12 maja 1970 r., znaleziono w pobliskim Świeszynie pokłu-- tą nożami siedemnastoletnią wówczas dzaewczynę, Jadwigę Banasiak. Przestępstwa dokonano w jej własnym mieszkaniu. W Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie lekarze stwierdzili, że stan pacjentki jest bardzo ciężki, wręcz beznadziejny. Do Świeszyna wyjechała natychmiast ekipa dochodzeniowo-śledcza. Zabezpieczono wszystkie ślady na miejscu zdarzenia. zarządzono blokadą wokół tej miejscowości. Milicjanci przeprowadzili rozmowy z okolicznymi mieszkańcami. Kilka pozornie oczywistych śladów sprawdzono bardzo dokładnie. Okazały się mylne. Kilkanaście podejrzanych osób miało niezbite alibi. Po dwóch dobach nieprzerwanej pracy dochodzeniowo--śledczei stwierdzono, że wiele poszlak ■wskazuje na młodego mężczyznę, który zdążył wyjechać ze Świeszyna dosłownie na dwadzieścia minut przed przybyciem ekipy dochodzeniowo-śledczej. Jego rysopis ustalono na podstawie zeznań świadków, mieszkańców Świeszyna i okolic. Rysopis ten potwierdziła w czasie pierwszego zeznania Jadwiga Banasiak. Nie znała tego człowieka. Wszedł z nią do pustego w tym czasie mieszkania i zadał kilka ciosów nożem. Mężczyzna odjechał do Koszalina. Blokada dróg i poszukiwania na dworcach nie dały wyniku. Ślad po przestępcy zaginął. Pytania i kontrowersje f poprzednich odcinkach reportażu przedstawiłem odtworzony dokładnie przebieg przestępstwa i pierwsze wersje śledztwa. Z sygnałów jakie otrzymałem, wynika, że Czytelnicy mają wiele pytań, czasem kontrowersyjnych. Rozmawiam na t,en temat z porucznikiem, który był wówczas członkiem ekipy dochodzeniowo-śledczej i do dnia dzisiejszego pracuje nad tą sprawą. — W jakim celu przestępca tak groźnie ..zranił Jadwigę? Nie widziała go przecież wchodząc do domu. Kiedy wyskoczył oknem, wynosząc zrabowane przedmioty, mógł przez ogród spokojnie wyjść na drogę. On natomiast wrócił na podwórko i pod pozorem wspólnego sprawdzenia, czy z mieszkania nic nie zginęło, wszedł z nią do domu i pokłuł dziewczynę nożami. — Po prostu bał się, że może go zobaczyć przez okno, kiedy by się zdecydował na ucieczkę. Wolał się upewnić czy Jadwiga go widziała. Z zeznań jej i innych świadków wynikało że, był bardzo zdenerwowany. Jak opowiada Jadwiga, ręce mu się trzęsły, kiedy na początku rozmowy z nią. zapisywał w notesie nazwisko gospodarza, który ma na sprzedanie źrebaki. A konsekwencja ich spotkania była prosta. Dokonał rabunku, ona go widziała, więc trzeba „wyłączyć" świadka chociażby na pewien czas. Czy to był zamach na jej życie, trudno powiedzieć. Kiedy poraniona, leżała nieprzytomna, polewał ją wodą. — Wspominacie, poruczniku, że trzęsły mu się ręce, był zdenerwowany, bał się. A po przestępstwie spokojnie przyniósł wodę w miednicy, mył się, zdjął zakrwawioną koszulę i wyjął z szafy czystą, żeby zmienić. Tym razem zastanawiający jest jego spokój. — Zaryglował drzwi wejściowe od wewnątrz. — I w pośpiechu, wychodząc, zostawia swoją koszulę, krawat i beret •— Musiał się przecież umyć i zmienić z koszulę, bo w takim stanie szansa ucieczki była minimalna, Dlaczeego zostawił części garderoby? Nie wykluczamy możliwości, że z pośpiechu. A jak później sprawdziliśmy, nie był to człowiek notowany za przestępstwa. Nie zdawał sobie sprawy że zostawia tak ważne ślady. — Wynika z tego. że człowiek ten nie działał pod wpływem impulsu, dokładnie wszystko przemyślał, nawet powiedziałbym, z zimną krwią. A na początku był bardzo zdenerwowany. I co charakterystyczne, targnął się na zdrowie, a niewiele brakowało, na życie dziewczyny, rabując przedmioty i pieniądze wartości około trzech tysięcy. Jak to uzasadnić? Albo był chory psychicznie, albo rabunku dokonał po zranieniu Jadwigi. Czy braliście pod uwagę i jedną i drugą wersją? — Śledztwo przebiegało w wielu kierunkach, między innymi uwzględniliśmy i te sprawy. Sprawdziliśmy w zakładach psychiatrycznych czy ktoś nie uciekł i kto ostatnio opuścił szpital. Informacje, jakie uzyskaliśmy, nie potwierdziły tej wersji, co wcale nie przesądza sprawy Mógł to być człowiek chory psychicznie, ale nie objęty leczeniem. Natomiast druga wersja jest najbardziej prawdopodobna. Przestępca był już w mieszkaniu, kiedy weszła Jadwiga. Wy dawało jej się. że usłyszała w sąsiednim pokoju skrzypnięcie okna, które wychodząc, zostawiła zamknięte. — Przestępca mógł się tam dostać na minutę przed nią. — Sprawdziliśmy i to, przeprowadzając eksperyment karno-procesowy. Na podstawie zeznań świadków, którzy widzieli nieznajomego mężczyznę, kiedy szedł do Świeszyna, ustaliliśmy, że do mieszkania Banasiaków doszedł co najmniej dwadzieścia minut wcześniej, niż zjawiła się tam Jadwiga. Miał więc wystarczająco du żo czasu, aby dokonać rabunku. — Pierwsze zeznanie złożyła Jadwiga późnym wieczorem, jeszcze tego samego dnia, pomiędzy jedną a drugą operacją. Potwierdziła wtedy rysopis nieznajomego, wnosząc wiele do śledztwa. Później, w csasie drugiego zeznania, podawała jakieś dmiona i nazwiska. Czy to miało związek ze sprawą? — Przesłuchaliśmy wymienione przez nią osoby, zebraliśmy o nich informacje. Ponad wszelką wątpliwość można stwier dzdć, że osoby te nie miały nic wspólnego z przestępstwem dokonanym w Świeszynie. Należy tu dodać, że w miarę jak prowadziliśmy śledztwo, rozszerzał się krąg osób podejrzanych. — Od czasu przestępstwa minęło pięć lat, czy na ten czas sprawę odłożono ad acta? — Przez pierwszy okres sprawę prowadziło kilkunastu naszych funkcjonariuszy, nie licząc wielu pracowników milicji, angażowanych do sprawdzania różnych informacji, Później zmniejszyliśmy ekipę lu dzi pracujących nad tą sprawą. Zgodnie planem śledztwa, badano szczegółowo wszystkie wersje śledcze, jeszcze raz wer towano akta, aby sprawdzić, czy nie został pominięty jakiś ważny szczegół. Do dziś sprawa jest aktualna, akt nie odesłaliśmy do archiwum. Mrówcza robota IESIĄCAMI trwały ustalenia, gdzie szukać przestępcy, Jak wynika z ze znań świadków, szedł on z Koszalina do Świeszyna, pewnie na skróty, przez polne drogi i miedze, nikogo nie pytał się nawet o drogę. W czasie spotkania z Jadwigą zapytał czy ma tu ktoś źrebaki na sprzedaż, a rzeczywiście, były u jednego v * « » w \ mmmm z gospodarzy. Wynika z tego prosty wniosek, że przestępca musiał doskonale znać okolicę. Zawęziło to krąg podejrzanych, ale był on i tak wystarczająco duży. W śledztwie brano bowiem pod uwagę krew nyeh i znajomych, mieszkańców Świeszyna i okolic, ludzi, którzy mogli tu przebywać na wczasach, robotników różnych przedsiębiorstw prowadzących tutaj roboty, a także handlarzy obrazami i wędrownych fotografów. Brano pod uwagę wszystkich, którzy przebywali w okolicy Świeszyna w okresie kilku lat poprzedzających przestępstwo. Ważnym śladem była garderoba, jaką pozostawił nieznajomy mężczyzna w domu Banasiaków. Sprawdzono dokładnie, w jakich sklepach i w jakich miejscowościach sprzedawano koszule marki romeo ze Zbąszynia. Nie dały jednak żadnych wyników rozmowy ze sprzedawcami. Cha rakterystyczny był także krawat (wzór na rysunku), jak wskazywał firmowy napis, prawdopodobnie produkcji angielskiej. Trzeba było więc wziąć pod uwagę oso- by, utrzymujące kontakty z rodziną lub znajomymi za granicą. Milicjanci rozpytywali w komisach, czy nie sprzedano gdzieś takiego właśnie krawata. Również bezskutecznie, Ale są jeszcze ślady, które niedwuznacznie wskazują na charakter pracy przestępcy. Podczas laboratoryjnych badań beretu. pozostawionego w domu Banasiaków, stwierdzono w nim „obecność zarazków świerzbownicy zwierzęcej (bydlęcej owczej)". Natomiast w scyzoryku były okruchy słomy. Jeśli dodamy do tego jeszcze pytanie o źrebaki, z jakim przestępca zwrócił się do Jadwigi, można, wysunąć całkiem prawdopodobną hipotezę, że mężczyzna zawodowo związany był w najszerszym pojęciu z rolnictwem, a uściślając, z zootechniką. Rozmawiając z porucznikiem, wspomniałem w tym momencie o długopisie i notesie, sugerując punkty skupu środowisko klasyfikatorów. Moją sugestię porucznik przyjął raczej sceptycznie oświadczając, że w śledztwie nie pominięto szerokiego kręgu osób. pracujących w punktach skupu, podobnie jak wszystkich ludzi odpowiadających rysopisowi i. zatrudnionych w gospodarce rolnej w naszym i sąsiednich województwach. W gre wchodziły więc setki osób, każdą trzeba było sprawdzać, niejednokrotnie przez dłuższy okres czasu. W prasie podano portret podejrzanego mężczyzny, narysowany na podstawie zeznań świadków oraz szczegółowy rysopis. Śledztwo trwa w dalszym ciągu.. Sylwetka przestępcy OTO FRAGMENT z akt milicyjnych: ,2 zeznań wszystkich osób, które bezpośrednio zetknęły się' ze sprawcą przestępstwa, wynika następujący jego rysopis: wzrost około 165—168 Cm. Włosy' demnoblond. zaczesane na bok. Nos zaokrąglony. Twarz pociągła. Przed dokonaniem przestępstwa ubrany był w garnitur ciemnopopielaty w brązową kratecz kę, krawat bordo i białą koszulę popelino-wą, rozmiar: 175/40, pantofle czarne,-typowe". Opis ten warto uzupełnić zeznaniami jeszcze jednego ze świadków. Marynarka nieznajomego mężczyzny była jednorzędowa. guziki obszyte materiałem. Z tyłu miała dwa rozcięcia i po dwa guziki tego samego rodzaju. Inny świadek zapewniał, że sprawca przestępstwa utykał na jedną nogę. Charakterystyczne jest, że wszyscy niemal stwierdzili u osoby podejrzanej wadę wymowy, której szczegółowo nie potrafili określić. Niewątpliwie rzeczowym środkiem dowodowym jest scyzoryk, jaki przestępca pozostawił w ciele ofiary, wieloczynnościowy, wykonany z białego metalu z ułamanym korkociągiem. 1 Z mieszkania Banasiaków przestępca zrabował dwa zegarki na rękę. Jeden mar ki delbana z bransoletą składającą .się z prostokątnych metalowych ogniw, obwie-dzonych żółtym metalem. Środek każdego ogniwa wypełniała masa koloru czarnego. Drugi to zegarek radziecki marki kurant. Nieznajomy zabrał także 290 zł w gotówce. • Za_ taką cenę omal nie straciła' życia młoda dziewczyna, wówczas jedna z najlepszych w klasie uczennic szkoły gastronomicznej- Dziś w wyniku odniesionych ran jest częściowo sparaliżowana. Nie może podjąć samodzielnej pracy. Sprawca tego czynu nie może uniknąć kary. Apelujemy do Czytelników naszej gazety, aby nadsyłali swe uwagi i spostrzeżenia dotyczące tej sprawy, do naszej redakcji lub najbliższej jednostki Milicji Obywatelskiej. Śledztwo trwa, liczymy na Waszą pomoc. ANTONI KIEŁCZEWSKI iniiiiiiiiinniinmnniinmnnnimiinniinniiniiiiiiiraiiiniiiraiiiiniii niniraiiunniiiiniii iiiiiniinmniiiiiinmiiiiiiinniiimnmiiiiniiiiniiiiiiraOTimnniniiiiii* BARAN 21.3—20.4: Pewna wiadomość związana z pracą albo nauką najpierw cię zirytuje. Po zastanowieniu dojdziesz jednak do wniosku, że nie utrudni ci ona kon-tynuowania tego co zacząłeś. BYK 21.4—21.5: Twój urlop, a przynajmniej jego część, zapowiada się aktywniej niż planowałeś.' Niewykluczone, że podejmiesz w tym czasie jakąś pracę zarobkową związaną np. z turystyką. BLIŹNIĘTA. 22.5—21.6: Już nie wystarczają ci własne osiągnięcia; żądasz ciągłych sukcesów i od najbliższego człóitieka jak gdyby w myśl zasady: ukochany musi imponować. Istotnie, powinien — ale czy akurat tym, do czego chciałbyś go zmusić? RAK 22.6—22,7: Uważaj na swoje zdrowie: w tym roku latem, grozi ci choroba lub dłuższe złe samopoczucie. Przy pierwszych objawach skonsultuj się z lekarzem. LEW 23.7—23.8: Nawet Lwom. może się coś nie udać,.. I właśnie tak się stało, a podrażniona ambicja utrudnia ci naprawienie błędu. Trzeba to jednak zrobić, im prędzej tym- lepiej. WaM ES ■BKSB531 Ml li! m mm i© p li ES BilWm naprawdę bliskiego, znajdziesz sposobność do interesujących znajomości w lipcu, c potem we wrześniu. W maju były podobne okazje, ale mało Panien „zdążyło" się zdecydować. WAGA 24.9—23.10: Harmonia to naturalny żywioł osób spod znaku Wagi: chcąc ją osiągnąć lub zachować rezygnują często z własnego zdania albo zamiarów. Czy jednak unikanie udziału w dyskusji w aktualnej sprawie rodzinnej służyć będzie harmonii, a nie jej przeciwieństwu? SKOR,PION 24.10—22 11: Wiele Skorpionów — zasłużonych w pracy zawodowej i społecznej — staje teraz na podium honorowanych i nagradzanych. Rzadki to moment, w którym i ci. „wiecznie niezadowoleni'' czują się całkowicie zaspokojeni i odprężeni. A może byś spróbował zachować na dłużej swój dobry nastrój? STRZELEC 23 XI—21 XII: I tym razem kłamstwo nie pomoże ci wybrnąć z delikatnej sytuacji osobistej; musisz w pokorze znieść skutki swego odskoku. Zresztą, mało kto tak źle kłamie jak Strzelcy... KOZIOROŻEC 22 XII—20 I: Pracujesz odpowiedzialnie, z dobrymi rezultatami, więc czujesz się rozczarowany (Ko ziorożce urodzone w pierwszej dekadzie stycznia), te ominęło cię wyróżnieni«. Czyżbyś zapomniał, że w -życiu, konta WINIEN i MA nie bilansują się na- bieżąco? WODNIK 21 1—18 II: Nie można mieć ci za złe, że w każdej sytuacji chcesz czuć się wolnym człowiekiem i każdą decyzję podjąć w oparciu o własne przemyślenia i zgodę wewnętrzną, Lecz właśnie te przemyślenia powinny cię doprowadzić do zgody na kompromisy, niezbędne m. in. w twoim życiu rodzinnym. RYBY 19 II—20 III: Ktoś z daleka, po długiej nieobecności i milczeniu, znów da ci znać o sobie — i tylko od ciebie zależy czy będzie to jednorazowy kontakt, czy odno wienie dawnej zażyłości. (PAI) PANNA 24.8—23.9: Jeżeli chciałbyś znów mieć kogoś Głos Pomorza nr 160 MAGAZYN Strona 11 Z MET NE 'animatorzy „Głos Wybrzeża" (u> nr. 125) .obwieścił, że „sianokosy m i n ęły półmetek;aś w jednam s ostat nich, dzienników TV usłyszeliśmy o... d o k a r rn i a-ni u rosnącego zboża. PlDCilM from hongkong Na koszulce modelki an-pielsktej Beverly Pilkin-strm widniały słowa „Bust or Eurnpe", Widać to było^ wy raźnie ze * d jęcia o-Uiego dziewczęcia, której Wizerunek opublikował „Ęzpress Wieczorny" (nr 126), W podpisie pod zdjęciem modelki pod.ał, że słowa ,,bust or Europę" oznaczają Europę lub biust albo... śmierć. Trud- no jakoś przyjąć do wiadomości, że „bust'' to po angielsku ..śmierć". Chyba, ze jest to angielszczyzna z Hongkongu, rodem..„ „GORĄCZKA ZŁOTA" BYŁA SILNIEJSZA... PAP m in. za pośrednie-tn:em „Życia Warszawy" podoła, że Sąd Wojewódz- ki w Opolu skazał na surowe kary eks-pracowników masarni w Januszko-wicach. ,Jako okoliczność szczególnie obciążającą sąd uznał fakt. że pod,sądni kradli, nawet w czasie, kiedy ogłoszone zostały dwie amnestie. Cóż. widocznie na każdym złodzieju czapka gore, POMYSŁOWA PUŁAPKA MA MUCHY Jednym ze sposobów zwalczania much w kurnikach w Anglii, jest zawieszanie na suficie pomieszczenia bawełnianych sznurów o grubości 3,2 mm i długości 30 cm, rozmieszczonych w rzędach, w odstępach 30 cm i przepojonych insektycydem. Na.sznurach tych siadają muchy, wysysają trujący środek i giną. Opisana metodą jest jednak. skuteczna stosunkowo krótko, ponieważ muchy uodporniają się na określony preparat i wówczas do zwalczania ich potrzebne jest kilkakrotnie większe stężenie insektycydów. Ostatnio skonstruowano w Anglii pomysłową pułapkę na muchy. Składa się ona z dwóch podłużnych 20-wato-wych lamp żarowych lub jednej 50-watowej w kształcie gruszki, dającej nadfioletowe promienie świetlne. Lampy te umieszczone są pod sufitem, w małym pojemniczku z okratowaną ścianką, po której przepływa prąd elektryczny Promienie nadfioletowe wabią muchy. Muchy przylatują do źródła promieni i siadają na kratach poje-mniczka. Pod wpływem działania prądu natychmiast spadają zabite na jego dno. ii \ \ • u'* - ;r J ' ' a- ^ • : B ■ ' y&\ , X mmmm Edwina Sandys, 34-!etnia wnuczka Winstona Churchilla jest autorką interesującego cyklu rysunków satyrycznych. Na zdjęciu' malarka demonstruje niektóre ze swych prac, przedstawiających w satyrycznym ujęciu znane osobistości życia politycznego Wielkiej Brytanii m. in. Harolda Wii= sona,jego żonę oraz królową Elżbietę II. ' Fot. CAF-UP1 H|j IEWIELKI wiktoriański budynek 1IS8 sadu w londyńskiej dzielnicy Pim plpl hco był przez cztery dni ośrodki kiem rainteresowania mieszkań-1 ■ ców stolicy W. Brytanii. Toczył się tu proces oskarżonego o morderstwo lorda Lucana. Ława przysięgłych, złożona z sześciu mężczyzn i trzech kobiet, przesłuchała 32 świadków brutalnej zbrodni, dokonanej w listopadzie ubiegłego roku. Wśród świadków znalazła się żona oskarżonego Veronica. Oskarżony lord na własnym procesie był nieobecny. Znikł tej samej nocy, kiedy zginęła jego ofiara. Kie wiadomo, gdzie się znajduje i czy w ogóle żyje. Juz po zakończeniu procesu pewien reporter donosił, że widziano go w hotelu na francuskiej Ri-v i erze, ale doniesienia okazały się nieprawdziwe. Ale zacznijmy od początku, , W listopadzie ubiegłego .roku. . 40-letni pM-hard. „John Bingham, siódmy, z kolei dziedzic.tytułu Eari" of Lucan, datującego się od roku 1795, zamordował 29-letnią MORDERCA Z NAJWYŻSZYCH SFER bonę swych trojga dzieci, Sandrę Rivett... Richard John był obiecującym młodym człowiekiem z najwyższych sfer brytyjskiej arystokracji. Ukończył słynna ekskluzywną szkołę w Eaton, odbył wyższe studia i pracował na wysokim stanowisku w jednym ze znanych banków do czasu, gdy pewnej nocy 15 lat temu wygrał 56 tysięcy funtów w hazardową grę „chemin de fer". Po tej nocy lord Lucan, nazywany teraz „Lucky" („mający szczęście") został namiętnym graczem. W roku 1963 ożenił się on z panną z mieszczańskiej rodziny, ładną, szczupłą Veronicą Duncan. Życie rodzinne nie wpłynęło jednak na zmianę jego upodobań. Ani żona, ani troje dzieci nie umiały zatrzymać gó w domu, z którego stale znikał, udając się do kasyn gry na cale dnie i noce. Lady Lucan zaczęła popadać w depresję. W roku 1973 lord Lucan wyprowadził się definitywnie z rodzinnego domu, spędzając czas w klubach i restauracjach na grze w karty i piciu whisky. Popadł w długi, których miał już ponad 33 tysiące funtów. Pewnego listopadowego wieczoru Lucan zarezerwował stolik dla czterech osób w klubies,Clermont.'* Trzy osoby przyszły na kolację, sam lord nie pojawił się w klubie, Lady Lucan zeznała przed sądem,.że włąś nie tego wieczoru oglądała audycję telewizyjną razem ze swą najstarszą córką i boną Sandrą. W pewnym momencie Sandra wstała i poszła do kuchni, znajdującej się w suterenie, by przygotować herbatę. Długo nie 'wracała na górę do salonu i lady Veronica poszła jej szukać. Schodząc .na dół usłyszała jakiś hałas w toalecie. „Ktoś rzucił się na mnie i złapał mnie za. głowę. Zostałam trzykrotnie uderzona. Krzyknęłam i ten ktoś powiedział: — Milcz? Poznałam głos mego męża" — tak brzfraiało zeznanie Veronici Duncan-.Lucan prztEĆi sądem. Policja znalazła zwłoki Sandry Riv*»tt w lnianym worku niedaleko domu, ślady krwi na ścianach i na suficie sutereny. Jak na ironię stało się to w dniu, w \ tórym Sandra Rivett powinna była mieć wychodne, Zeznania świadków dowodzą, ą.e lord Lucan starannie przygotowywał si<* do zamordowania własnej żony. Był przekonany, że bony nie ma w domu, a schodzącą właśnie na dół Sandrę wziął prawdopodobnie w półmroku za Veronicę. Jeśli Richard John Binghąm, siódmy Earl of Lucan zostanie odnaleziony, stanie przed '-ądem oskarżony o dokonąnie morderstwa z zimną krwią Będzie to pierwszy od 215.lat brytyjski wysoko.urodzony szlachcic"— zwany w Zjednoczonym Królestwie, parem — oskarżony o morderstwo. HANNA PIEKARSKA ' ■■■ \. \^ '■ ^-WISU 1ESZCZE TYLKO JEDNA GRA pojostało do lakońaenia Konkursu Letniego SGL „GRYF" " Dodatkowo moies? wygrać SHMOCH0D OSOBOWY skoda de luxe i wiele premii pienieinych nie zwlekaj i zagraj Fundusz na główną wygraną wynosi 341 tys. zł. K-1955 BONY PeKaO — kupię, Koszalin te!. 317-36, G-4528 1§>V RÓŻKE fAJS*OCHOD syrenę 104 — sprze-_■««j. Koszalin, Tuwima 22/3 Ko-bukowska. G-4539 ?.IATA 132 GŁS 1800 — sprzedam "Psk, tel. 36-15, po siedemna-G-4537 Samochód renault 10 — sprze-am. 7 R-142 Malechowo 65 (na _ asie Sławno — Koszalin) Tka-C^k-______G-4529 MOChOd svrenę 105 — sprze-atn- Sławno, Kraszewskiego 8. '______G-4527 r?of P'I Klr hiszpańskie r. WyUoń- . • niowką — sprzedam. Słupsk, G-4536 »''r^RNTętą cocker spaniele — "Przedam. Słupsk, tel. 24-13. ____G-4538 ZAMIENIĘ mieszkanie traypoko» i owe, komfortowe w Stalowej Woli na podobne w Słupsku, Oferty: ,,Głos Pomorza" Słnpsk nr 4436. G-4436 ZAMIENIĘ mieszkanie dwupoko-jowe w Koszalinie, ul. Żeromskiego 30/12, na podobne lub większe w Słupsku. G-4530 WĘDZARZ. dwóch mężczy7.n, dwie kobiety potrzebni do prac fizycznych. Wędzarnia Ryb Wodnica, p-ta Ustka, (tel. Ustka 655). Zakwaterowanie na miejscu. G-4540-0 ZAKŁAD metalowy Franciszek Sawicki, Koszalin, Lutyków 11 zatrudni trzech tokarzy. G-4535-0 SKLEP „Pamiątki i Upominki", mieszczący się przy ul. Jana z Kolna 2 (piwnica) w Koszalinie wznowił działalność handlową w pawilonach przy ul. Kaszubskiej 10. Zapraszamy Szanownych Klien tów. G-4531-0 DSRODEK Szkolenia Zawodowego Kierowców LOK w Koszalinie, Racławicka 1, tel. 243-56 przyjmu-|e zapisy na kurs kierowców kat. C. Rozpoczęcie kursu 12.VII.1975 r. o godz. 15. K-1953-0 LICEUM Ogólnokształcące Połczyn Zdrój zgłasza zgubienie legitymacji nr 290/73 ucznia Janusza Kryszana. Gp-4533 URZĄD Miejski w Ustce unieważnia kwitariusz przychodowy K-103 seria Jc od nr 205.501 do nr 205.G0O, K-1975 jauZ> krowy, po pierwszym cie-Snr or*z snopowiązałkę WC-3 — iv '^daijj. NieUłonice k/Koszalina ^nward Bieńkowski ......... IJCEUM Ogólnokształcące Połczyn Zdrój zgłasza zguhienie legitymacji nr 34/75 ucznia Lecha G-4532 Karmelity. Gp-4542 ^ dniu 6 lipca 1975 roku zmarł, w wieku 40 lat ;io ciężkich cierpieniach JAN CHiLUTA długoletni pracownik FRIMBR w Drawsku Pomorskim r czym zawiadamiają z żalem składając RODZINIE wyrazy głębokiego współczucia LICEUM Ogólnokształcące Połczyn Zdrój zgłasza zgubienie legitymacji nr 28/75, ucznia Waldemara Jędrzejko. Gp-4541 DYREKCJA, POP I RADA ZAKŁADOWA PRSMBR DRAWSKO POMORSKIE DYREKCJA ZAKŁADÓW PRZEMYŚLU WEŁNIANEGO „Złocieniec" 78-520 Złocieniec, ul. Mickiewicza 4, tel. 30 kento bankowe NBP Oddział Złocieniec 615-6-41 zc&ewicsGBesmsBw WSZELKIE ZAINTERESOWANE OSOBY PRAWNE I FIZTCZNE ie z dniem 1 lipca 1975 r, dotychczasowe ZAKŁADY PRZEMYŚLU WEŁNIANEGO W CHOSZCZNIE przechodzą pod zarzqd i dyrekcję ZPW ZŁOCIENIEC Nazwa obu połączonych zakładów brzmi: ZAKŁADY PRZEMYSŁU WEŁNIANEGO „Złocieniec" w Złocieftcu PODSTAWA PRAWNA: Zarządzenie nr 18/75 ministra przemysłu lekkiego, z dnia 20 VI 1975 r. Od 1 lipca 1975 r. wszelkie rozliczenia byłych Zakładów Przemyślu Wełnianego w Choszcznie prowadzić będzie dyrekcja obu połączonych zakładów. K-1967 MIEJSKI ZARZĄD BUDYNKÓW MIESZKALNYCH w KOSZALINIE, UL, BIERUTA 21 otgłasza PRZETARG NIEOGRANICZONY nr* wykonanie elewacji zewnętrznej budynków mieszkalnych łącznie z kolorystyką, przemurowaniem główek kominowych i robotami dekarsko-blaehar-skimi, na terenie miasta Koszalina o wartości 10 min. zł. Dokumentacja techniczna do wglądu w MZBM, w dziale dokumentacji i nadzoru Koszalin, ul. B. Bieruta 26 a pokój 16. Oferty w zalakowanych kopertach, należy składać do 20 VII 1975 r., pod adresem Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Koszalinie, ul. B. Bieruta 26. Otwarcie ofert nastąpi 23 VII 1975 r„ o godz. 9, w biurze Dyrekcji MZBM, W przetargu mogą brać udział przedsiębiorstwa państwowe, spółdzielcze i prywatne. Zastrzega się prawo wyboru oferenta. K-1966 Zakfad EnergeSyczny K&ms&Un Snf&rBMBU§& !P*~W £e w iwiąsku z urlopami inkasentów W LIPCU BR. nie będzie przeprowadzane inkaso za energię elektryczną i gaz, K-1957-0 STACJE RADIOWE i TELEWIZYJNE FP w SZCZECINO zatrudni TECHNIKA ze specjalnością elektronika — radi« i telewizja do pracy w TELEWIZYJNYM OŚRODKU NA. DAWCZYM II programu w Koszalinie. Zgłoszenia kandy datów przyjmuje Telewizyjny Ośrodek Nadawczy w Kosz? linie Góra Chełmska, tel. 24-925. K-1931-< FABRYKA SAMOCHODÓW OSOBOWYCH w Warszawie, ul. Stałingradzka 50 pos&tmku§& iwej-lrgbs&mcóuj PRZEDSIĘBIORSTW USPOŁECZNIONYCH na wykonywanie z materiału producenta palet i po|@mnlków 0 konstrukcji metalowej, metalowo-drewnianej I drewnianej słuiqcych do składowania i transportu części zespołów 1 podzespołów według dokumentacji FSO. | INFORMACJI UDZIELA Dział Zaopatrzenia Produkcji FSO | WARSZAWA, ul. Stalingradzka 50, hala 9, pokój 304 | tel. 11-10-19 1 DOKUMENTACJA DO WGLĄDU NA MIEJSCU | € € CENY według kalkulacji wykonawcy zatwierdzone przez | S Dział Cen FSO $ | K-213/5-0 | Strona MAGAZYN Głos Pomorza nr 160 Utantm U lęborskich wędkarzy W wyniku zmian w podziale administracyjnym kraju w grar^cacb woj. słupskiego znalazł się Lębork. Działa tam prężne koło Polskiego Związku Wędkarskiego, zrzeszające kilkuset członków. Wprawdzie w PZW nadal obowiązuje stary podział na okręgi, ale liczyć, się należy z tym, że z czasem dokonana zostanie reorganizacja i koło lęborskie zacieśni związki z kolegami „po kiju" ze Słupska. Zresztą wędkarze obu tych miast często odwiedzają te same łowiska — Słupię, Łupawę, Łebę. Głównym , łowiskiem wędkarzy lęborskich jest pi-ze pływająca przez miasto rzeka Łeba, naliczana do krainy wód łososiowatych. Ale oprócz troci żyją w Łebie inne gatunki ryb, szczególnie zaś dużo jest leszczy, Miejscowi amatorzy wędkarstwa postulują więc, by w okresie letnim dozwolony był połów ryb na przynęty naturalne. Koło PZW w Lęborku dysponuje ładną własną świetlicą z bufetem i telewizorem. Urządzono ią w starej piwnicy. Część funduszy na remont i wyposażenie siedziby wędkarskiej dały władze PZW, część władze miejskie, większicść jednak prac wy konali członkowie koła w czynie społecznym. Otwar cia obiektu • dokonano w tym roku. Mistrzostwa najmłodszych Tylko 17 najmłodszych wędkarzy, reprezentujących tyież kół PZW, u-czestniczyło w okręgowych zawodach gruntowych juniorów, przeprowadzonych na kanale w Rosnowie w pobliżu Koszalina. Tytuł mistrza ju-|! niorów okręgu koszalińskiego zdobył ponownie 'i..:. Andrzej Drążek z Człu-chowa Złowił on 22 ryby, •C"? które wyceniono na 1257 ||| pkt. Drugie miejsce zajął |§ Wiesław Pietrzak z Koli szali na — 664 pkt. (14 '"|§ ryb) a trzecie Andrzej Ziółkowski ze Słupska — 559 pkt. (również 14 ryb). W nadchodzącą niedzielę odbędą się w Rosnowie okręgowe mistrzostwa seniorów. m Gdzie nabywać pozwolenia okresowe Przebywając n* wczasach można. -łowić ryby, nawet jeśli się nie jest członkiem PZW. Właśnie dla wczasowiczów przygotowań© okresowe pózwo lenia, uprawniające do po łowu ryb na jedną tylko wędkę i w określonych wodach. Pozwolenia takie nabyć można w niektórych kołach PZW i kioskach „Ruchu". Trudno wymienić wszystkie koła rozprowadzające pozwolę riia; gdyż jest ich 26, m. in. w Bytowie, Koszalinie, Słupsku, ' Szczecinku, Zło-cieńcu , i w innych rejonach , wczasowo- - turystycznych. Sprzedaż prowadzi takie wiele'kiosków „Ruchu''; "ni..' in. 3' w Miel nie, 2 w Kołobrzegu, po jednym- ."''w Dźwirzynie, Unieściu, Łazach, Mosto-wie. Wszystkie punkty pro wadzące sprzedaż okresowych pozwoleń wędkarskich otrzymały od PZW wywieszki informacyjne, które powinny być umiesz czone w widocznym miej scu. Pozwolenie ważne przez dwa dni kosztuje 15 zł, 7 dni — 30 zł i 15--dniowe — 50 zł. Pozwolenia takie mogą nabywać wczasowicze i kurac j usze. Koszali ni an ie i słupszczanie natomiast, wybierający się na urlop do innych rejonów kraju — tam zaopatrzą się w ten dokument. Pozwolenie bowiem uprawnia do połowu ryb tylko w miej scowości, gdzie zostało na byte lub w najbliższej o-kolicy. (par) Matoryzacia MOSTY WZMACNIANE KLEJEM W polskim Instytucie Badawczym Dróg: i Mostów opracowano technologię wzmacniania żelbeto wych mostów i wiaduktów przez doklejanie do ich konstrukcji za pomocą żywicy epoksydowej dodatkowych wkładek stalowych. Zahier taki, który został już z powodzeniem wypróbowany w praktyce można stosować przy zwiększeniu nośności starych mostów oraz w przy padku wstępowania u-szkodzeń, np. r. powodu szkód górniczych KATALIZATOR W TŁUMIKU Stop niklu z miedzią, znany pod nazwą stopu Monela, fokazał się w badaniach amerykańskich bardzo skutecznym katalizatorem dla redukc.ii tienków azotu .. ze spalin samochodowych. Przy tem peraturźe powyżej 700 st. C katalizator ten usnwa ze spalin ponad S0 proc. toksycznych tlenków azotu. Trwałość takiego ukła du odpowiada przebiegowi przez samochód około 50 tys. km, pod warunkiem jednak, że paliwo nie zawiera związków ołowiu, które przyspieszają spadek aktywności kalalizato ra. SPAWANIE PO WYPADKU Przy naprawie karoserii samochodowych po wypad kach bardzo trudnym procesem jest spawanie cienkich blach, które przy nadwoziach sainonośnych nie są jedynie płaszczem okrywającym wnętrze samochodu, ale spełniaią również rolę konstrukcyjną. Francuska firma DUBE opracowała nowy system spawania cienkich blach oznaczony nazwą MIG. Polega on na stosowaniu atmosfery neutralnej, tj. na odcięciu dostępu tlenu z powietrza do miejsca spawania, co chro ni rozgrzaną blachę przed utlenieniem. Metoda pozwala zaut"m?»*y/ov-ań pro ces spawania i prowadzić co z szybkością dwóch me trów połączeń w ciągu minuty. II8JP! Efektowne zakończenie W ostatnich kącikach sporo miej sca poświęcaliśmy ocenie i ilustracji przebiegu VI Turnieju o Puchar Bałtyku. Jedna z jego charakterystycznych cech była częsta zmiana liderów. W początkowych rundach prowadził kandydat z Krakowa Szyszko-Bohusz, który po kilku po rażksch ust-^il mieisca na szczvcie Nb-li parze Żó-i"k (Łódź) — Drozd (Chorzów). Po ó.ęmej rundzie doszedł do prowadzących Ksieski (Świdnik). Po dziewiątej samodziel nym liderem został Drozd, a potem Sikora (CSRS) i Lipski (Świdnik). Bezpośrednia partia między dwoma ostatnimi zadecydowała o zwycięstwie Czechosłowaka. Prezentujemy dziś interesującą partię okresowych liderów: T. Lipskiego i Ą. Szyszko-Bnhusza. 1. e4 c5 2. Sc3 Sc6 3. Sg-e2 gfi 4. d4 c:d4 5, S d4 Gg7 6. Ge3 d6 7, Gc4 Sffi 8, f3 0-0 9. Gb3 He7 10. Hd2 Gd7 11. 0-0-0 Wf-c8 12 Kbl Se5 13. h4 Sc4 14. G:c.4 H:c4 15. h5 b5 18. h:g8 f:s'6 17. g4 b4 18. Sd5 S:d5 19. e:d5 H:d5 29. Hh2 He 5 21- H:h7 plus Kf7 diagram 22. f4! ofiara figury 22. ,H:e3 23. f5 §5 24. Wh-el Hf2 25, W:e7 plus! K:e7 28. K:g7 plus Ke8 27, fę Kd8 28, Sefi plus! i wobec nieuchronnego mata (28...G:e3 29. He7 *) czarne poddały się. Naprawdę efektownie zakończona partia. (nisz) SZYSZKA" Bmvsz w. \"f m,H -i1 K [JŁCMlP „M-M. Mfi.fi J 1 'i c Ms LIPSKI na lesien «i 70 proc. produkcji najmodniejszej odzieży damskiej — idzie na eksport do Stanów Zjednoczonych, Francji, RFN, Holandii, Szwajcarii, Zakłady Przemyślu Odzieżowego „Córa" można by nazwać producentem odziezy dla Europy. Znajduje to często wyraz w metkach, na których widnieje napis: „madę in Europę". Europejska recesja — jak na razie — nie daje się odczuć w zamówiennictwie naszej odzieży. Przyczyna? Zakłady te potrafią elastycznie dostosować się do wymagań odbiorców, a wyroby „Cory" mają ów styl sporto-wo-młodzieżowy, za którym przepada dziś cały .hcia.t Ale i rynek weumętrzny nie jest „Córze" obojętny, jakkolwiek nie cechuje go taki dynamizm W roku u-biegłym, podobnie jak i w tym., wartość odzieży z „Córy" w cenach 'byty wynosi na rynku wewinętrzym, l miliard złotych W 1980 r. wzrośnie do 1300 milionóio zł. A wiec niewiele. Co wysyła .,Cora" na jesień do Stanów Zjednoczonych, do RFN? Panuje obecnie moda na płaszcze i kurtki z grubej popeliny ocieplonej pikowanymi podpinkami, (nie odpinanymi). Jest to nietradycyjne ciepłe okrycie, nie zaś prochowiec od kurzu i deszczu, jak zwykliśmy traktować dotychczas popelinowe płaszcze. Wiele modeli tego typu, wciętych i luźnych z pelerynkami do talii i gładkich podbitych stonowana, kratą i pikowanymi podszewkami zaoferowała. ..Córa'" handlowi Są również kurtki tego typu Modele identyczne jak te zakupione przez kupców zagranicznych. Ale nasz, handel nie miał odwagi... To samo dotyczyło peleryn wełnianych, które również na naszym rynku okazały się kontrowersyjne. Właściwie nie było na. nie. zamówień. Niewielkie też jest zainteresowanie spódnicami. Wobec tego „Córa" zwiększyła eksport... Tylko nie nar?eka.jm.y potem, że nie mamy najmodniejszych, no-wości. Mimo że najbardziej „awangardowi'"' z krajów słowiańskich (przynajmniej, gdy chodzi o młodzież) — jesteśmy — zdaniem producentów odzieży —■ bardzo tradycyjni i o 2 lata. spóźnieni z modą. Oczywiście jeśli chodzi o „masę towarową" w całym handlu odzieżą, bo tu i ówdzie zdarzają się rodzynki wykupywane jesżrze tego samego dnia, po które ustawiają się tasiemcowe kolejki. A co jeszcze „Cora" przygotowuje z nowości? Najmodniejsze tkaniny wełniane, to loden, gruby twee.d i wełny dwustronne. Kolory: szary, rudy i ciemna, zieleń. Sporo płaszczy i kurtek wełnianych ma kapuzy. mmmmm KRZYŻÓWKA NR 767 (sy-la-bo-wa) REDAGUJE SŁUPSKI KIjUB SZARADZISTÓW PRZY WDK POZIOMO: — 1) ssak 7. trę cłu waleni uzębionych; 3) do zadzierania, ale nie nos....; 5) urządzenie do wbijania pali w c unt; 8) bóg handlu — w mitologii rzymskiej; 10) roi się od gwiazd; 12) część składowa instrumentów mierniczych służących do pomiarów kątowych; 15) przyprawa dodawana do flaków; IR) wymarły dziki koii; 20) prostokątna płyta, stanowiąca obok trygłl fów zasadniczy element %v fryzie doryckim 22) rodzaj ma tera ca wypełnionego pierzem; 24) pojemność albo wyporność statku mierzona w tonach: 25) brzpw kapelusza. PIONOWO: - ?.) krótki nó2 nie składany, o zakrzywionym na końcu ostrzu: 4) samowolne przebywanie ucznia poz* szkołą w czasie nauki; R) wła ściciel gospodarstwa rnlnfiEW w krajach kapitalistycznych? 7) ma.fat»k ruchomy i nieruchomy: 9) zarządzenie, pism© przesvłane obiciem; 11) wąż z rodziny dtjslcWl; II!) jedna * alfabetu: 14) ssak, krrwnv 1«? lenia; 14a) prześladuje d^biti tantńw: IR) np. dwunastnica; 17i napój OTrzvmv',v^™v z pr»» eteru owocowearn: 19) twarda powłoka okrywająca ciało nie któr"rh zwierząt: tifrpnm »i5er>?e 11«H ostrT«>^«>nie: 21) rtio że być np. światłoczuły, listo wy; 23) minerał, uwodnion* węglan sodu. Ułożył: „JACK- Rozwiązania — koniecznie z •dopiskiem: „KRZYŻÓWKA NR 7S7" — prosimy nadesłać do redakcji najpóźniej do przyszłej soboty. Po rozlosowania: 5 PONÓW KSIĄŻKOWYCH po 50 złotych. ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI NR 765« POZIOMO: — wilczur, konik. pęto, przerób, szpon, rapt, Erazm, szwadron stępa, lenno, wybrzeże, uskok, bełt, dętka, trębacz, wyką, kukła, okólnik PIONOWO: — wapistf, ciecz unór. rębacz, kostka, napierś nik, kantyna, antyhiotyk, sa« ke. wole, świadek, zabawa, żółtko, okrzyk, soból, trak. NAGRODZENI Nagrody ufundowane prze* PZU w Koszalinie za rozwis? zanie krzyżówki nr 7G4 wyło* sowali: ( 1, Opiekacz do chleba — KRY STYNA ZADROŻNA; 78-311 Rusinowo pow, Świdwin; 2, Żelazko z termostatem —• MARIA WÓJCIK, ul. Obr. Sta lingradu 6, 7fi-1^n Darłowo; 3, Szachy magnetyczne — TZARET A PAT UCH. ul. Swter Czewskiego 34/2, 78-100 Koło-brzeg; Pony książkowe: Tadeusz Pantok, nł. Ogrodowa 13a/12 47-400 RacibArz: Janina Dziobek, ul. 7wvrifzrów 21a/17. Rarwirp; Marpk Nienelt. Kieł pino, 7S-44R Sil nowo; Maria Wesołowska 7R-023 Nfedalino, pow. Koszalin; Mieczysław Pielski, ul. Koszalińska 72b/łJ 78-tnn S^ezecjnek. Nagrody wyślemy pocztą. * Nagrody książkowe za prawidłowe rozwiązanie krzyżów ki nr 765 otrzymują: HELENA POZN1 AK, ul. Dworcowa 23, 77-3P0 Człuchów ZYGMUNT GAJEWSKI, ul. M. Buczka 38, 78-400 Szczeci- nek; ZBIGNIEW KURZ, ul. Armii V.udowej 20/21, 77-100 By tó w; IREN A T O !\1 A S Z E WSK A ul. Reymonta 9/fi, 7S-200 Słupsk; TADEUSZ MICH NI E-WICZ, ul. Orłowska lic m 15, 80-317 Gdańsk, Nagrody wyślemy pocztą. Ogromnie dużo jest i klasycznych trenczy z welwetu (czarny, brąz beż), a także trochę rozszerzanych płaszczy z odwiniętymi dość szerokimi mankietami przy rękawach, z grubego gładkiego aksamitu IJ na$ uważa się aksamit, za tkaninę wyłącznie wieczorową, za granicą zaś nosi się go od rana i używa nawet na odzież sportową, codzienną. Płaszcze aksamitne i weiwetowe są już w „boutiąuach" „Cory" i w niektórych domach towarowych. Są ogromnie twarzowe. Zakłady •w Przemyślu wypuściły na rynek nowe, miękkie skaje. „Cora" zaczęła robić z nich sportowe koszule-bluzy z rozcięciami po bokach PTaktyczniejsze i tańsze od tych ze skóry, a zupełnie ładne. Zwłaszcza dla młodych, sportowych sylwetek. (K. Kabe) Na zdjęciu: najnowsze okrycia z „Cory" Fot. CAF' — Radkiewicz Zagranica zamawia na nadchodzący sezon tv:eedy wy» łącznie rude i zielone. Wiele płaszczy luźnych z półkimonowym rękawem. Są i płaszcze z pelerynami do talii (peleryny są odpinane) nieco w stylu tych, które nosiło się w epoce dyliżansów. os Pomorza nr MAGAZYN iirono H ł Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o tej grze. Obecnie w ringo gra coraz więcej osób. Ba, pisaliśmy niedawno, że w Mielnie rozegrano mistrzostwa Polski w ringo. Ozy ta nieskomplikowana gra przyjmie się wśród Was? Czy zdobędzie zwolenników? Spróbujcie zagrać. Dziś podajemy Wam przepisy gry i krótką historię. Rzuty gumowym kółkiem wymyślił i przepisy opracował polski szermierz olimpijczyk — WŁODZIMIERZ STRZYŻEWSKI — Uporczywa propaganda ringo sprawiła że sport ten staje się coraz bardziej popularny . Mistrzostwa Warszawy rozegrane na Stadionie X-lecia odbyły się w bardzo licznej obsadzie. Bardzo korzystnie o grze w ringo wypowiadali «ię lekarze, trenerzy, zawodnicy z innycn dyscyplin sportu. Oto błyskawiczny kurs gry w ringo. Sprzęt: wystarczy sznurek z barwnymi wstążkami i gumowe, puste w środku kółko, o średnicy 17 cm. Niestety, w koszalińskich sklepach sportowych brak jest kó*ek do gry w ringo, ale każdy może je zamówić (za 26 zł) u producenta: Spółdzielnia Pracy w Nowym Dworze Mazowieckim. Boisko: może być wszędzie, na plaży, na polanie leśnej, na podwórku. Można również korzystać z boisk do siatkówki. Wymiary boiska są różne dla grup wiekowych: od 6X12 metrów do 9X18 m. Tej wielkości boisko dzielimy na połowę, zawieszamy sznurek z barwnymi wstążkami na wysokości 220 lub 244 cm i mo-i żemy rozpoczynać grę (oczywiście z partnerem). I Przepisy gry: rozpoczynamy od podania (serwu) czyli wyrzutu kółka jedną I rąką zza końcowej linii boiska. Każdy z partnerów serwuje 5 razy i następuje I zmiana zagrywki — jak w ping-ponga. Po zaserwowaniu przeciwnik stara się I złapać kółko jedną ręką i odrzucić na naszą stronę (bez przekładania do dru-I giej ręki). W czasie rzutu przynajmniej jedna stopa musi dotykać ziemi. Nie wol-I no więc rzucać kółka z wyskoku. ŁW RĘKAWIE „SZCZYPTA TEORII" -ciążonia psvchicnego — noka-ża dobra sre. Wynik meczu z pAbom świadczy o dużych moż liwościa.ch dr^em^acYch w słun-skfei dr"żvnie; r»hv snrswjH. ki 1- com drugą,., milą niespodzian kę. (ebe) sportowe emocje W pigtek, sobotę I niedzie !ę odbędzie się wiele imtprez sportowych dużego formatu. Sygnalizujemy niektóre z nich W sobotę i niedzielę o>czy polskich kibiców skierowane będą na Londyn. Polska ZSRR, W. Brytania, Szwecja Hiszpania i Grecja — to dru żyny walczące w półfinale lekkoatletycznego Pucharu Europy. Dwie z nich awansują do finału. Przypomnijmy, że w każdej konkurencji wolno wystawić po jednym zawodniku. Nasza drużyna wystąpi w Londynie w najsilniejszym składzie. KOSZALIN ADRIA — Mściciel (USA, 1. 18) — g. 16, .18 i 20 — seans awangardowy — sobota g. 22 — Nie oglądaj się teraz (angielski, przygodowy) Poranki — niedziela, g 11 i 13 — Przeciw Kingowi (jugosłowiański) KRYTERIUM (kino studyjne) Grzech Antoniego Grudy (polski, 1. 15) — g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. 12 — Zaczarowane podwórko (polski) ZACISZE — Britannic w niebezpieczeństwie (ang., 1. 15) — sobota i niedziela: Taka była Oklahoma (USA, 1. 15) pan. — seanse — g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. 12 — Złotorogi jeleń (radziecki) pan. MUZA — Złoto dla zuchwałych (jugosłow.-USA) pan. — g. -17.30 i ?0 Poranek — niedziela, g. 11 — Winne to u i król nafty (jugosło wiański) r>an. Mł.ODÓSC (MDK) — Serafino (włoski, 1. 15) — sr. 17.30 Poranki — niedziela g. 11 i 13 — Reksio-magik (polski zestaw) SŁUPSK MILENIUM — Wąż* (USA, 1. 15) — g. 16,18.15 i 20.30 — seans awangardowy — sobota, g. 22.30 — Ziemia obiecana (polski. 1. 15) szeroki format Poranki — niedziela, g. 11.30 i 13.45 — Polska gola (polski) POLONIA — Zew krwi (ang., I. 15) — g. 16, 18.15 i 20.30 Poranki — niedziela, g. 11.30 i 13.45 — Wielka włóczęga (fran cuski) BARWICE — Kot (francuski, 1. 15) Poranek — niedziela: Polowa nie na goryla (polski) BIAŁOGARD BAŁTYK — w piątek kino nieczynne, w sobotę i niedzie- PONIEDZIAŁEK - 14 VII PROGRAM I 16.40 Obiektyw — program wo jewództw: gdańskiego, bydgoskiego, elbląskiego, olsztyńskiego pilskiego i toruńskiego 17.00 E-cho stadionu 17.30 Teleferie 18.15 „Między Szkocją i Walią" 18.45 Studio ,,Sojuz; — Apollo" 19,.20 Dobranoc: Porwanie Baltązara Gąbki 19.30 Dżiennik 20.20 Teatr TV A. Arbuzów: „Opowieść sta rego Arbatu" w reż. J. Słotwiń skiego Wyk.: Cz. Wołłejko, S. Celińska J. Kłosiński, O. Łuka szęwicż i in. 22.05 Program pu bli cysty czriy 22.50 Wiadomości sportowe r kronika Mistrzostw świata w Szermierce PROGRAM II 17.30 Kino Letnie: „Wielka mi łość Balzaka" — ode. III filmu ser. prod. TVP 18.30 Człowiek -architekt-budowniczy — filmy dok. produkcji włoskiej 16.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.20 Dobranoc 19.30 Dziennik 20.20 Śpiewają — Ch. Doerk i F. Schoebel 21.20 „Białe złoto" — film dok. prod. radzieckiej 21.50 24 godziny 22.00 Walce Jana Straussa 22.20 „Nowe przygo dy Vidocqa" ode. IV filmu ser. prod. francuskiej. wtorek - 15 vii PROGRAM I 8.45 Poranek TV Najmłodszych 9.45 Studio — „Sojuz — Apollo" INO lę: Michaś przywołuje świat do porządku (szwedzki) Poranek — niedziela: Nie lubię poniedziałku (polski) CAPITOL — Ballada o Kow-pakn (radziecki) pan. Poranek — niedziela: Autosto pem do miasta (polski) BIAŁY BÓR — Nokaut (jugosłowiański, 1. 18) Poranek — niedziela: Niewidzialny batalion (jugosłowiański) BOBOLICE — Jak to się robi (polski) Poranek — niedziela: Chłopca' z ul. Brzozowej, cz. II (pol ski) oraz (w piątek) — Absolwpnt (USA. 1. 18) w ramach dni fil mu studyjnego BYTÓW ALBATROS — Drogi mężczyzn (CSRS, 1. 15) Poranek: — niedziela: Historia żółtej ciżemki (polski) PlłK — Rewizja osobista (pol ski, 1. 18) CZAPLINEK — Eglantine (fran cuski) oraz — Ziemia obiecana (polski, 1. 15) Poranek — niedziela: Słoń ma ruda (polski) CZŁUCHÓW — Awans (polski 1. 15) Poranek — niedziela: Pies za burtą (radziecki) DAMNICA — Pójdziesz ponad sadem (polski, 1. 15) — g. 19 DĘBNICA KASZUBSKA — Su t.ieska, cz. I i II (jugosłowiański, 1. 15) — g. 18; w niedzielę seans dodatkowy — g. 16 DRAWSKO — Niespokojne mo rze (CSRS) pan. Poranek — niedziala: Motyle (polski) TYDZIEŃ ■u"W7 10.45 „Nowe przygody Vidocqa" — powtórzenie ode. III filmu ser. prod. francuskiej 13.00 Stu dio „Sojuz' — Apollo" 16.40 O-biektyw — program województw: krakowskiego, krośnieńskiego, nowosądeckiego, przemyskiego, rzeszowskiego i tarnowskiego 17.00 Na wielkim i małym ekranie 17.30 Z cyklu: „Fakty — opinie — Hipćęezy" — Wędrówki Słomian 18.05 Nie tylko dla pań 18.Ź5 Dla ' młodzieży: Lato z pomysłem 19.05 Dobranoc: Porwanie Baltazara Gąbki 19.30 Dziennik 20.20 Przy pominamy, radzimy 20.25 Studio „Sojuz — Apollo" — 21.25 „Rancho w dolinie" — ode. III filmu ser. prod. USA 22 30" Wia dorności sportowe PROGRAM II 17.20 Kino Letniej „Komedia ludzka" — ode. IV filmu prod. TVP z serii — „Wielka miłość Balzaka" 18.20 W kręgu kultur i obyczajów: „W górach Kirgi zji'* — film dok. prod. radzieckiej 18.45 Kronika Pomorza Zachodniego 10.30 Dziennik 20.20 Szermiercze Mistrzostwa Świata 22.00 24 godziny 22.15 Teatr Sen sacji: F. Durbiidge — „Harry Brent" — ode. III (wznowienie) 23.20 Oferty DARŁOWO — Dzieje ęrzeehu (polski. 1, 18) oraz — Ani słowa o futbolu (radziecki) pan. GŁÓWCZYCE — Dowódca łodzi podwodnej (radziecki) pan. — z. 19 GOŚCINO — Gniazdo (polski) pan. Poranek — niedziela: Wyspa złoczyńców (polski) KALISZ POM. — Początek nowego świata (rumuński) Poranek — niedziela: KronKa kropka, przecinek (radziecki) KARLINO — Jutro będzie za późno (CSRS, 1. *15) Poranek — niedziela: O dwóch takich co ukradli księżyc (pol ski) KĘPICE — Nona (bułg., 1. 15) Poranek — niedziela: Władca KÓ- (rad^i^cki) pan. KOŁOBRZEG WYRRZFZE — Mr Majestyk (USA, 1. 15) oraz — Przygody Robinsona Cruzoe (radziecki) pan. Poranek — niedziela: Ja wam pokażę (NRD) PIAST — Błąd szeryfa (NRTJ) pan. PDK — Cezar i Rozalia (fran cuski, 1. 15) od soboty: 40 karatów (TJSA 1. 15) — ponad to w piątek: Tysiąc i jedna ręka (marokański, 1. 15) w ramach dni filmu studyjnego LĘBORK — Konformista (włos ki, 1. 15) oraz — Sami swoi (polski) ŁAZY — Dzieje grzechu (pol ski. 1. 18) oraz: Dzielny szeryf Lucky Lukę (francuski) ŁEBA — Britannic w niebezpieczeństwie (ang. 1. 15) oraz — Przygody Hucka Finna fradziec ki); od soboty: Nieuchwytny morderca (włoski, 1. 18) MIELNO HAWANA — SAFARI 5000 (ja poński) pan. oraz Królewna w oślej skórze (francuski) FALA — Wielkie wakacie (franc.) — g. 17; Umrzeć z miłości (franc., 1. 15) — g. 19; Spragniona miłości (bułg., 1. 15) — g- 21. Poranek — niedziela: Kapitan (bułgarski) ŚRODA - 16 vii PROGRAM I 10.10 „Rancho w dolinie" ode. III filmu ser. prod. USA (powtórzenie) 16.40 Obiektyw — program województw: białostockiego, bielsko-podlaskiego, ciechanowskiego, chełmskiego, lubelskiego, łomżyńskiego, ostro łuckiego, płockiego, ' siedleckiego, skierniewickiego, suwalskie go, włocławskiego i zamojskiego 17.00 Losowanie Małego Lotka 17.10 Studio „Sojuz — Apol lo" 18.00 Poligon 18.30 Z cyklu: „Gospodarność i ja" — „Na ur-;.!lóple" 38.35 „Zły"' ofne'r'1* —' " ode. ITT filmu prod,' węgierskiej ' z serii -4 „Miasto w czerni" 19.20 Dobranoc:- Porwanie Balta zara Gąbki 19.30 Dziennik 20.20 „Kozi róg" — film fab. prod. bułgarskiej 21.55 Z cyklu: ' „Czym żyje świat" 22.55 Wiado mości sportowe i kronika Mistrzostw Świata w Szermierce 23.15 ITP ' " / program n 16.40 „Rancho w dolinie" — ode. III' filmu ser. prod. USA 17.30 Kino Letnie: „Wielka mi łość Balzaka" — ode. V filmu ser. prod. TVP 18.30 Ludzie nau ki: tioć. dr M. Kucharski 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 Środa Melo mana: G.' Haendel — Concerto grosso „Arabesca" 21.00 Merka tor IV 21.30 24 godziny 21.40 „Llnneusz" — film dok. prod. NOWA WIE8 — Jeźdźcy (USA 1. 15) oraz — Czerwony namiot (radziecko -szwedzki) POLANÓW — Y-1T (bułg., 1. 15) — oraz (w piątek): Ona I On (jap. 1. 15) w ramach dnł filmu studyjnego Poranek — niedziela: ZameJs z bajki (NRD) POŁCZYN ZDRÓJ PODHALE — Wilk morski (ru muński); od soboty — Zemsta wilka morskiego (rumuński) GOPLANA — To jeszcze nie miłość (NRD). 1. 15) oraz w pla tek — Dwaj gentlemani we wspólnym mieszkaniu (ang., 1. 18) w ramach dni filmu studyj nego Poranek — niedziela; Adai i Ola (CSRS) PRZECHLEWO — Lautaray (ra dziecki, 1. 15) pan. SIANÓW — Dowódca armii (radziecki) pan. Poranek — niedziela: Żółtodziób (radziecki) SZCZECINEK — Aresztuję el* przyjacielu (ang., 1. 15); od sobót v: Przedmałżeńskie boje (CSRS I. 15) Świdwin WARSZAWA — De pi (Jugoslo wiański, ł. 15) Poranek — niedziela: Sześć niedźwiedzi i klown Cebulka (CSRS) MEWA — Miłość rozkwita w piątek (rumuński, 1. 15) SŁAWNO — To Ja zabiłem (polski, 1. 15) Poranek — niedziela: Kaśka i Baśka w dyskotece (polski) USTKA — Joe Kidd (USA, 1. 15); od soboty: Strach (polski 1. 15) — seanse — g. 18 i 20 USTRONIE MORSKIE — N!e ma róży bez ognia (polski, . 1. 15) ZŁOCIENIEC — Drogi do ojczyzny (polski) oraz — Koniec wakacji (polski) Poranek — niedziela: Zaklęty zamek (polski) szwedzkiej 22.00 Teatr TV — B. Prus: „Madzia w Iksionówie" czwartek - 17 vii PROGRAM I 10.00 „Kozi róg" — film fab. prod. bułgarskiej 16.30 Obiektyw — program województw: łódzkiego, kieleckiego, piotrkow skiego, radomskiego, sieradzkie go i tarnobrzeskiego 16.50 Studio „Sojuź — Apollo" 17.40 Teie ferie 18.35 Studio „Sojuz — Apollo" — IB.10 Przypominamy, radzimy 18.20 Dobranoc: Porwą nie Baltazara Gąbki 19.Sff Dzi^h rslk Zff.lSj Studio „Sojuz —rApol lo" 21.15 „Alibi zbyt doskonałe" — film fab. prod. USA z cyklu — ..Cplumbo" 22.25 Pegaz 23.20 Wiadomości sportowa PROGRAM II 17,10 Kino Letnie! „Wielka ml łość Balzaka" — ode. VI filmu seryjnego prod. TVP 18.05 Mu zyczne wizyty — Lothar Faber 18.35 „Bagdad po Do'sku" — re portaż 18.50 Przemówienie amba sadora Iraku w Polsce 19.00 Kro nika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 Interpretacje 21.00 Koncert orkiestry .Gewandhaus z Lipska 21.40 24 godziny 21.50 „Zły omen" — ode. III filmu prod. węgierskiej t serii „Mia sto w* czerni" UWAGA! TELEWIZJA ZASTRZEGA SOBIE PRAWO DO ZMIAN W PROGRAMIE! CwYsraw* KOSZALIN MUZEUM ARCHEOLOGICZNA -HISTORYCZNE! • Muzeum przy tri. Armii Czerwonej S3 — wystaw* etnograficzna pn. „Jamno I okolice** oraz „Zabytki świadkami aa* szej historii" • ul. Bogusława U 11 ~ wy* stawy pn. „Sxlibrls marynlstyca ny" „Polsko-egipskle badania konserwatorskie w świątyni kr6 lowej Hatszepsut" o ras „Ozdoby narzędzia I broó ludności prasłowiańskiej w epoce brąza I we wczesnej epoce łclaza** Muzeum czynne codziennie oprócz poniedziałków w fod*. 10—16, we wtorki w cod*, ii—li SALON Wystawowy WOR malarstwo Wiesława Dembskie-go s Gdańska — esynny S* godz. 18—20 KLUB MPiK -* Wyttawa malarstwa artystycznego Josefa P» ca (CSRS) SALON Wystawowy BW£ (ul. Piastowska) — Wystawa grafiki Wojciecha Krzywobłoo-kiego z Krakowa SŁUPSK MUZEUM Pomorza Środkowego — Zamek Ksiai** Pomorskich — czynne w godz. 10—lt Dzieje i kultura Pomorza Srod kowego MŁYN ZAMKOWY — Mynny w godz. 10—16 Kultura ludowa Pomorza Środkowego BASZTA OBRONNA — Czynna w godz. 10—16 Dzieje i współczesność ziemi słupskiej KLUKT: Zagroda Słowińska — czynna w godz. 10—16 Kultura materialna i sztuka Sło-wińców KLUB MPIK — wystawa rysunków malarzy aacbodnioeuro-pejskieb BRAMA NOWA — ozyona w godz. 12—16. I) Salon euspozy-cyjno-sprzedainy 2) Wystawa malarstwa Janiny Sawickiej. SMOŁDZINO — Muzeum Przy rodnicze SPN — czynne w godz. 10—18. KOŁOBRZEG MUZEUM Oręia Polskiego —' 1) Wieża Kolegiaty — „Dzieje oręża polskiegp na Pomorzu Zachodnim"; 2) Kamieniczka przy ul. Emilii Gierczak — „Dzieje Kołobrzegu" Wystawy czynne we wtorki 1 niedziele od godz. 14—19 w łrody, czwartki, piątki I sono-, ty , w godz. 8r—13.30. Ponadto ekspozycja czołgów, samolotów I samochodów wojskowych (obok kamieniczki przy ulicy E. Gierczak) MAŁA GALERIA Domu Kultury — Zbiorowa wystawą malarstwa I grafik] plastyków ..Grupy Kołobrzeg". Czynna co dziennie w godz. 15—20. RATUSZ — Sala kominkowa (I p.) — „Morze w malarstwie" (XIX I XX w.). Wybór prac ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie. Wystawa czynna co dziennie z wyjątkiem niedziel w godz. 10—16 Świdwin galeria PDK — Pokonkursowa wystawa dziecięca pn. „Kraj Rad w oczach dziecka". sławno SALON WYSUWOWY DOMU KULTURY' — Wystawa akwarel Hermana Trawnikowa (ZSRR) — czynna codz. w g. 17—20.08 mm •HASSO 6RABNER. X-ŹH (65) — Są dwie możIIwoScIt albo Gallnos, wbrew naszym postanowieniom, zapisywał wszystko, co zostało z nim umówione, i sprawozdanie do Aten wysłał, zanim został aresztowany, albo już siedząc w więzieniu Giati-Koule załamał się i wydał hasło na poste restante. — Chociaż i ja wiem tyle samo eo ty — rzekła Dafne — to wydaje mi się, że jedno i drugie przypuszczenie budzi zastrzeżenia. Po pierwsze — tak szybkie, zareagowanie ze strony KC jest mało prawdopodobne. Pomyśl — jaka jest łączność pocztowa na trasie Ateny — Weria — Saloniki. Trudno przy puścić, że KC siedzi w Werii. Jeśli natomiast list na poste restante wysłała policja, to policja musi być pewna, że my nie wiemy o aresztowaniu Galinosa. Jednakże na dworcu oni zachowywali się wręcz ostentacyjnie. Nie sprawiłoby im przecież najmniejszej trudności wyciągnąć go po drodze z pociągu albo za trzymać po przyjeździe do Aten. Nie, oni muszą wychodzić z założenia, że my wiemy, co się z nim stało: nie mogą przecież uważać nas za takich głupców, że damy się złapać na przynętę i ktoś z nas przyjdzie na wyznaczone miejsce spotkania. To było całkiem rozsądne i Stavros uznał, że warto się nad tym dłużej zastanowić. Ale czas naglił, pozostało już tylko dwadzieścia minut do godziny dziewiętnastej. — Na tym można się oparzyć — r?ekł Stavros. — Ty tam nie pójdziesz. Policja także popełnia błędy, dzięki Bogu. Może myśli, ie wiadomość o jego aresztowaniu jeszcze do ,nas nie dotarła. A poza tym — co policja ryzykuje? Wymogła na nim, żeby podał u-mówione hasło. Damy się nabrać, no to dobrze, nie damy — zostanie z tym, z czym była. Dafne przypomniała sobie swoją ostatnią rozmowę ze Stavrosem. — Nie wszyscy są zdrajcami — rzekła % goryczą. Stavros drgnął. A więc wszystko, co mówił, nie trafiło jej do przekonania? Znów poddaje się swym rozpaczliwym iluzjom? Machnął ręką. To nie był odpowiedni moment, żeby powracać do tego strasznego tematu. — Jesteś takim samym członkiem egzekutywy jak ja —• rzekł do niej. — Ponieważ nie możemy podjąć kolektywnej uchwały, kaztly musi działać na własną odpowiedzialność. Ja mówię ci: nie chodź tam. Resz ta zależy od ciebie. Zbliżali się do ulicy Roosevelta, tu już trzeba było się rozstać. Kierunek, jaki obrała Dafne, świadczył o tym, na co się zdecydowała. Żegnając się z nią, Stavros powiedział: — Zatelefonuję do Anastazji i poproszę ją, żeby czekała w samochodzie na Pavlu Mela. Jeśli zdołasz przemknąć się niepostrzeżenie tylko za róg ulicy, możesz liczyć na jej pomoc. Wiesz sama — jeśli będą cię śle dzić, nie wolno ci wsiadać do aula. Przydałby nam się samochód z fałszywą rejestracją, ale takiego wozu nie mamy, niestety. Ilva i ja będziemy kręcić się w pobliżu skle- pu z kapeluszami. Diabli mnie biorą, gdy pomyślę, że oboje prawdopodobnie nic więcej zrobić nie będziemy mogli, jak tylko patrzeć, jak ty wpadasz w pułapkę. Ach, Dafne, chwi lami nasza sprawa wymaga od nas naprawdę za wiele! Dafne szła przed siebie. Czuła, że nogi odmawiają jej posłuszeństwa. Nie mam dość silnych nerwów jak na takie przygody — przeleciało jej przez myśl. Przez chwilę mia ła ochotę zawrócić — coś jednak pchało ją naprzód. Może to wszystko zgadza się faktycznie, może to przyjechał instruktor z KC, ażeby zbadać sprawę Karneadesa. I to ona, właśnie ona sama miałaby przepuścić taką szansę dla najbliższego jej człowieka? VII m (c.d.n.) „Głos Pomorza" - dziennik Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Redaguje Kolegium -jl Zwycięstwo 137/139 (budynek SA/RZZ) 75 604 Koszalin. Telefony: centralo 279-21 (łqczy ze wszystkimi działami), nacz, redaktor: 226 93. z-cy nacz. red.: 233-09 i 242 08, sekr, red : 251 01 publicyści- 243 53. 251-57. 251-40, dział reporterski: 245-59, 233-20. dział miejski: 224 95, dział sportowy: 233-20 (w dzień) 246-51 (wieczorem), dział łgczności z czytelnikami: 250-05. Redakcja nocna (ul. Alfreda Lampego 20) 248-23 depeszowy: 244-75. Oddział redakcil w Słupsku -plac Zwycięstwa 2 (! pteho) 76 201 Słupsk, tel 51 -95 3'uro Ogłoszeń KoszaPń-.kiego Wydawnictwo Prasowego - ul Pow-'o Pindero 27a 75-721 Koszolin. tel 222 91 Wpłaty na prenumeratę (miesięczno - 30 50 ii kwa* talno - 91 zł. półroczno - 182 zł. roczno - 364 ?}) oayjmuja urzędy pocztowe, fistnnosze oroj oddziały deleqatury Przedsiębiorstwa Upowszechnienia Prasy i Ksiqżki Wszelkich informocj' o warunkach prenumeraty udzieia-iq wszystkie dIocówki „Ruch" i poczty. Wydawca Koszolińskie Wydawnictwo 1 Prasowe RSW „Praso - Ksiqżka - Ruch" ul Pawła Findero 27o 75 721 Koszalin centrala telefoniczna 240-27 Tłoczono Prasowe iakła-dy Graficzne Koszalin, ul Alfreda Lampego 18. Nr indeksu 35024. Ułos Pomorza nr 160 MAGAZYN Strona 75 LIPIEC 11 PIĄTEK - PIUSA 12 SOBOTA - JANA 13 NIEDZIELA - EUGENIUSZA CTHLIMNY * DYŻURY KOSZALIN I SŁUPSK n -Mo 98- — Strai Pożarna 99 - Pogotowie Ratunków* (tylko nagłe wypadki) KOSZALIN Apteka nr M, «1. §wiere*a*r» •kiego U-1S. teł. 269-«9. SŁUPSK Apteka ar >1 ul, Wojska Pol ■kiego 0, tel. 18-93 BIAŁOGARD Apteka u M A Wolno*<4 I-I, tel. 17-89 KOŁO BRZEG Apteka nx 11, ■!. ®wyelę*edw ł, tel. Sl-H SZCZECINEK Apteka nr Mm ML tt Lntef® 16, tel. 27-54 Y////////////////SJTSJ W rriATR dzieła 'premie?* prasowa!) g. 19 — Ich czworo. SŁUPSK KOSZALIN BAŁTYCKI TEATR DRAMATYCZNY — piątek. g. 19 (pre-_ mlera!), sobota — g. 19 i nie- B4ŁTYCKI TEATR DRAMA- dzieła — f. 19»: Komedia rodzin TYf zw - sobota, g. 19 i nie na iflUWIZJA PIĄTEK PHOGRAM I ••00 Poranek TV Najmłodszych 10-00 „Strach ma wielkie e-czy'' — film fab. prod. angiel-(powtórzenie) 16.25 Program dnia 18-30 Dziennik (kolor) 16.40 Obiektyw — program • tołęcznego województwa warszawskiego ".no sezam 1".J0 Twarze teatru; profr. Publicystyczny 18.00 „Czakma i inne pawiany" __ fiim x gerii — „Mali •npyklopedia zwierząt" I8.35 Festiwal Piosenki Żol-ę.erskiej w Kołdbrzegu — es. " — ..Melodie bratnich armii* 18.20 Dobranoc: Porwania Bal *azara Gąbki (kolor) 19.30 Dziennik (kolor) "0-20 „Człowiek w przechodnim podwórku" — ode. II fił-fcu seryjnego prod. rpdilcckid 21.15 Panorama 2j.oo Festiwal Piosenki t*ł-hierskiej w Kołobrzegu — e*. " — „Melodie bratnich armii* S8.0# Dziennik (kolor) 83-15 Wiadomości aportem* 83.15 Zakończeni* program* PROGRAM U XT.il Program tel* 17.90 Kino Letni*: „HitMU •twp « rozsądku" — ifim ta*. Prod, polskiej (kol«r) 19.00 Kronika Pomort* B*- chodniego 19.20 Dobranoe 19.30 Dziennik (kolor) 20-20 „30 lat s radiem" «■> Progr. publicyst. 21.15 .Człowiek 1 mpra*" — ®dc. i progr. popul.-nauk. 21.35 24 godziny (kolor) "1-45 „Strach ma wielki* *-ery" _ fat3. pfod. *ng. (Powtórzenie) ^2-SS Zakończeni* program* SOBOTA PROGRAM I 18-00 „Człowiek w przeehad- nita podwórku" — ode. II s*r. prod radzieckiej. 'MO Program I propenuj* 14.25 Progrąm dnia H.30 Informacje — towary -• Propozycje i4,so Sprawozdawczy magazyn JPortpwy: , półfinąły Pucharu europy w lekkiej atlet??e (k*-0l?ty i mężczyźni) "•00 Dziennik (kolor) 17.10 Obiektyw: program województw: katowickiego, bi*l-,kiego i częstochowskiego 17,30 Piosenka dla ciebi* 18.15 Lektury Pegaza 13.30 Postaw si« — ni* **-•taw się 19.20 Dobranoe 19.30 Monitor (kolor) '0.20 Filmy Humphreya Bogar „Wielki Sen" — film fab. Pr"d- USA 21.15 Dziennik (kolor) 22.40 Program rozrywkowy: .,Telę- retro" 23.35 wiadomości sportow# 0 05 Zakończenie prograpiu program II 17.20 Program Tl proponuj* 1T.30 Kino Letnie: „Nadzieja 1 upokorzenia" ' — ode. I filmu ser. prod. TVP pt. „Wielka mi *ość Balzaka" 18-25 „Zycie drapieżników w niewoli" — film przyrodniczy pred węgierskiej (kolor) 18.45 „Złota Tarka" — gra zesp. Rattlesnake Jug-Band 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.20 Dobranoc 19.30 Monitor (kolor) 20.20 Sportowy magazyn sprą wozdawczy: Mistrzostwa Świata w szermierce 21.80 24 godziny (kolor) 22.10 Wieczór autorski Pol-■kiego Związku Wędkarskiego 83.10 Zakoń«z*nie programu NIEDZIELA PROGRAM I TVTR: 7.20 Porady na e* dzień 7.4ę Letnie żywienia trzody chlewnej 8.60 Przypominamy, radzimy 8.I0 Nowoczesność w domu i zagrodzie 8.35 Bieg po zdrowi* 8.S0 Wiadomości sportow* 8.95 Program dnia 9.00 Kino TV Dziewcząt I Chłopców: „Konik garbusek" — film fab. prod. radziecki*] 19.19 Antona 14.89 W Starym Klnie* „M 8j>«*' — film archiwalny prod. francuski*} re*. *. Clair* 19.99 „Prsebojc na wystawia kwiatów" — progr. r®*rywk, TV CSRS (kolor) 18.89 Piórkiem 1 węglem 19.9# Dziennik (koler) . 18.10 Tydzień — mag. spraw codziennych (kolor) 18.59 „Bądźcie dla nas dobr* na Wiosnę" — progr. estrad. 14.30 „Jarląn" odmładza J*« rosław" — reportaż (kolor) 14.45 Losowanie Toto-Lotka 1?.0Ó Sprawozdawczy ma"gazyn sportowy 17.00 Cygańska fortuna — progr. rozrywkowy lł.50 Refleksje obywatelski* 18.05 Tele-Echo 19.15 Dobranoc: Wieczorynka 19.30 Dziennik (kolor) 80.20 Bajka dla dorosłych 80.50 „Podpalacze północy" — od«. IV filmu prod. francuskiej Z serii — ..Nowe przygody VI-doeęia" (kolor) 21.30 Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu: Mbn-eert galowy (kolor) 28.1(1 Informacyjny magazyn sportowy 18.80 Zak»ńe**ttłe program* PROGRAM H 18.W Program łnia 15.1)5 Spotkania z górami — ode. III 15.25 Z eyklu: „Ubrania" — szans* dla węgla (kolor) 15.55 Wojskowy film dok. 18.40 W kręgu muzyki Ravela 17.10 Świat — Obyczaje — Po lityka 17.40 Kino Letnie: „Cudzo-łfienęika" — ode. TT filmtl prod. TVp z cerii' „Wielka miło*# Balzaka" 18.50 „Pieniążek" — balft do muzyki Reii 'Pirtoka (kolor) 19 15 Dobranoc 1M0 Dziennik (kolor) 20.20 Śpiewa Josephine Baker (kolor) 21.10 „Bijące seree" — film doić. prod. CSRS 81-30 „Ruinv strzelają' — ode. III *er. f?li|wu prod. radz, 23.40 Zakończenie programu Telewizja zastrzeea sobie prawe do zmian w programie! £ $!• M>t« hfdk Ry*. W. R«nfswfW PIĄTEK PROGRAM I Wiad: 6.00, 8.00, 9.00, 10.00, 15.00 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23.00. 5.0« Poranne Rozmaitości Roi nicze 5.25 Melodie na dzień dobry 5.30 Gimnastyka 5.40 Muzy czne wycinanki 5.50 Gospodarskie rozmowy 6.05 Co słychać w świecie? ,6.10 Takty i minuty 6.30 Informacje o programach PR i TV 6.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, ki* rowco 7.40 . Takty i minuty 8-05 U przyjaciół 8.10 Melodie naszych przyjaciół 8.25 „Chwila prawdy" — fragm. pow. 8.35 Z nagrań Zespołu A. Mazurkiewi cza 9.05 Wakacje z przebojem 9.30 Berlin z melodią i piosenką 9.45 Gra Zespół Rozrywkowy Rozgłośni Opolskiej 9.55 Re fleksy 10.00 Lato z radiem 11.50 Nie tylko dla kierowców ll.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Na mu zycznej antenie 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Pieśni i tańce polskich Cyganów 13.15 Moto--sprawy 13.30 Katalog wydawni czy 13.35 Polska muzyka opero wa 14.00 Sport to zdrowie! 14.05 Echa IX Festiwalu Kapel, Spie waków i Instrumentalistów Lu dowych — Kazimierz 75 14.35 Lato z muzyką 15.05 Liaty z Pol ski 15.10 Muzyk* na wolnej przestrzeni 15.30 Rytmy młodych 18.11 Reportaż z Festiwalu Piosenki 2ołnierskiej — „Kołobrzeg 75" 18.30 Aktualności kulturalne 18.35 w stylu country 17.00 Radiokurier 17.20 „Gold Washboard" gra standardy 17.80 W kręgu gitary klasycznej 18,00 Muzyka 1 Aktualności 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Przeboje sprzed lat 19.15 Musical bez słów: „Skrzypek na 3aehu" 20.05 „Drugie narodziny" — reportaż literacki 20.20 Featiwal Piosenki Żołnierskiej — „Kołobrzeg 78": Melodie bratnich armii 21.1# Kronik* aportowa i komunikat Totka (w prz*rwic koncertu) 91.8# Festiwal Pios*a ki tołnl*rski*J — „Kołobrzeg 79" 99.20 Piosenki 1 Ułan Bator 28.30 Filozofia człowieka: Kant — aud. 12.45 Kwadrans wspomnień muzycznych — War szawskl teatrzyk „Sfinks" 28.09 Korespondencja z zagraniey 23.19 —23.59 Granice jazzu — aud. PROGRAM NOCNY Wiad.: 9.01, 1.9#, 9.99, 8.M, 4 9* 8.00, #.## Poezątck programu 9.11— —8.00 Program nocny a Kałowie PROGRAM K Wiad.: 4.30, 9.80, 1.96, T.M, 9.99 11.30, 13.80 l 28.80. 4.27 Początek program* 4.89 Dzień, dobry, pierwsza zmiano 5.00 Poranek muzyczny 8.38 Obserwacje i propozycje 8.45 Melo die ną dziś 8.I0 Kalendarz Radiowy 8.15 Słońce, planety i komety (VIII): Planetoidy — aud. 8.35 Komentarz dnia 8.4# W ludowych rytmach — Belgia 8.50 Gimnastyka 7.00 W kilku taktach, w kilku słowach 7.10 Soliści w repertuarze popular nym 7.35 Rozmowy o połityee społecznej 7.45 Od miniatury do uwertury 8.35 My 75 — aud 8.45 Muzyka spod strzechy 9.00 Gra pianista Ch. Rosen 9.20 Łódzki kołowrotek ifiuzyozny 9.40 Dla przedszkoli 1 dzieciń-ców wiejskich 10.00 Czytamy klasyków: „Marysieńka Sobic-ska" — fragm. książki T, 2e-leńskiego-Boya 10.30 Utwory w stylu koncertującym 11.## Wszystkie sonaty fortepianowe Skriabina gra M. Ponti (V) 11.85 Postęp w gospodarstwie domowym 11.45 Melodie z Warmii U 57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Comba ery swingu 12.20 Wpkół spraw naszego stołu — magazyn żywnościowy 12.35 A. Campra: suitą „Balet wieków" 13.00 Pol ska muzyka kameralna 13.85 „Przebij cień" — fragm. pow. J. M. Gisgesa 14.00 Więcej, lepiej, taniei 14.15 Tu Radio Moskwa 14.35 Z nagrań Orkiestry i Chóru PR i TV w Krakowie 15.00 Radloferie: Dziś na waka cjach; Lato Niezawodnych; „Na dalekim stepie" (IV): Dr® gi na bezdrożu — aerial tema tyczny; „Wakacje, wakacje" — aud.; „Szczeniak" — V ode. ae-rialu słuchowiskowego J. Dorna talika 18.00 Naukowcy o refor •nie administracyjne! 16.15 Estra "la młodych muzyków — skrży o^k M. Ławrynowicz 18.20 Terminarz muzyczny (G. Gershwin) 18.30 Echa dnia 18.40 Antena nowatorów 19.00 A. Chaczatu-•ian: I kwartet smvczkowy 18.15 Tezyk angielski (10) 19.30 Koncert Orkiestry Radia i TV Wę-Tierskiej. dyryguje Ken-Ichiro 'Cohayashi 20.18 Dyskusja filmo .M. *1.00, i 23.00 9.08 Poranne Rozmaitości Roi nicze 5.J5 Melodie na dzień do bvy 5.JO Gimnastyka 5.40 Muzyczne wycinanki 5.50 Gospodar skie rozmowy 8-05 Sportowcy wiejscy na start 8.10 Takty i minuty 8.W Informacje o pro gramach PR i TV 8.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty 1 minuty 7.38 Dzień dobry kierowco 7.40 Takty i minuty 8.05 U przyjaciół '8.10 Mel. naszych przyjaciół 8.2® , Chwila prawdy" — ode. pow. 8.35 W kręgu muzyki instrumentalnej 9.05 Wakacje z przebojem 9.3# Moskwa z melodia i piosenką 9.45 Piosenka i gitara 10.0# Lato z radiem 11.50 Nie tylko dla kierowców 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.08 T kraju i ze świata 12.25 Pio-aenki Skaldów wczoraj i dziś 12.48 Rolniczy kwadrans 13.00 Solłłei 1 kapele ludowe 13.15 Trzy plusy dla urody 13.30 Katalog nowości 13.35 Spotkanie z piosenka radziecką 14.00 Sport to zdrowie 14.05 Ze świa ta nauki 1 techniki 14.10 Przekrój muzyczny tygodnia — aud 14.40 Lato z muzyka 15.05 Listy z polski 15.10 Muzyka i poezja 18.11 Reportaż z Festiwalu Pio senki Żołnierskiej — Kołobrzeg T9 18.50 Fel. literacki 18.40 Po-d!ró*f muzyczne 00 kraju 17.00 Radiokurier 18.00 Muzyka i ak tualności 18.55 Nie tvlko dla kle rowców 18.30 Przeboje non-stor> 19.lf Koncert z gwiazda — Liz-za Minelli 20-05 Muzyka 20.20 Featiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu 21.05 Kronika aportowa 1 komunikat Totka (w przerwie Festiwalu) 91.20 e. d. Festiwalu 22.20 Minirecital pianisty M.9# Sobotnia dyskote tea f3.Ó5 Korespondencja z zagranicy 23.10 Sobotnia dyskoteka 23.59 Koniec programu i hymn PROGRAM NOCNY wiad-: e.w, i.oo, a.ee, i.oo, ś.w 19.0# ##.## Poe*#tek programu 8.11— —!.•# program noeny 1 Gdańska PROGRAM n Wiad.: 4.3#, S.!», 8.90, 11.9#, 18.3# 1 aS.Sfl 5.00 Poranek muzyczny 5.38 Obserwacje 1 propozycje 5.45 Mel. na dzisiaj 8 10 kalendarz radiowy 8.18 „Słońce, planety i komety" — aud. 8.35 Komen tarz dnia 8.40 w ludowych ryt mach 7.00 W kilku taktach . w kilku słowach 7.10 Soliści w re Fertuarze popul. 7.35 Posłuchaj przemyśl 7.45 Od miniatury do uwertury 8.35 Sprawy codzienne 8.55 Muzyka spod strze ehy 9.00 Śpiewa Chór PR 9.20 Bezpieczeństwo na jezdni zależy od nas samych 9.30 Mozart: koncert klarnetowy A-d^I 10 00 Teatr PR- XIII Międzynarodowy Festiwal Przyjaźni — „Bra #U" w as, 1 aiuchow, a, lwa- cert fortepianowy 18.48 Mieszkanie w stylu lat 70-tych 18.20 Terminarz muzyczny 18.30 Echa dnia 18.45 Radiolatarnia 19,00 Pieśni Wacława z Szamotuł 19.15 J. angielski 19.30 ..Matysiakowie" 20.00 Ze świa>ta ope ry 20.30 Notatnik kulturalny 21.00 Wesoły kramik 21.15 Muzyka 31-30 Z kraju i ze świata 20.50 Wiad. sportowe 91.55 Barok dla wszystkich 22.30 Ze*pół Dziewiątka 23.00 Ha vel — Trio a-moll na fortepian, akrzypee i wiolonczelę 23.35 Co słychać w świecie 23.40 Leksykon Jazzu 24.00 Konlee programu i hymn PROGRAM in Wiad.: 5.M, 8.0# Ekspresem prze* #wiat: 7.#0 lubi 9.00 „W poszukiwaniu itrą>cone1ki 21.50 Ooers tvgodnla V>.M Faktv dnia 22.«8 Gwiazda siedmiu wieczorów 92.15 ..Noce 1 dnie" — ode. pow. 22.45 Ha-saw w Kongresowej 93.00 Poet W oolskie ■— Maria Konopnicka 23.05 Wieczorne spotkanie 23.45 Program na niedziele "3M Na dobranoc gra Procol Harum 24.00 Koniec programu^! hymn NIEDZIELA PROGRAM I Wiad.: 8.0#, ».«#, 9.0#, 18.0#. 18.00, 19.00, 20.00, 11.0Ó, Jfl.00 i 23.0# 8.0# Melodie na niedzielę 8.08 Wiad. sportowe 8.10 Kiermasz pod kogutkiem 7.08 Fala 75 7.18 Informade o programach PR i TV 7.21 Z nagrań Polskiej Kapeli Ludowej 7.30 Moskwa z mel. 1 piosenką 8.15 Muzyka 8.30 Wakacje z muzyka 9.05 Pu bllcystyka międzynarodowa 9,10 Chwila muzyki 9.15 Radiowy Mag. Wojśkowv 10.05 Gra holenderski zesnół jazzu tradycyj nego 10.15 Lista przebojów 11.00 Wakacyjny Teatr Przygody 11.20 Niedzielna musicorama 11.57 Syg nał czasu i hejnał 12.10 Tygort niowy przegląd prasy 12.20 Koncert niedzielny 12.45 Śpiewa grupa Test 13.00 Radiokurier 13.45 Graj gracyku 14.15 W kręgu mel. F. Lehara 14.30 w Jeeiorainach 15.00 Koncert ży-iereń 18.08 Teatr Wielki PR — „Ni«*podadanka" dramat K. H. Roztworowekiego 17.38 Gwiazdy jazzu 18.00 Komunikat Totka i wyniki regionalnych gier lica Iłowych 18.08 Radiowa Rewia Rozrywkowa 18.53 Dobranocka 19.15 Przy muzyce o aporcie 20.05 Dyskusja na tematy międzynarodowe 20.20 Chwila muzyki 10.25 Festiwal Piosenki Żoł nierskiej w Kołobrzegu — KSn. cert laureatów ok. 21.00 Z teatralnego afisza (w przerwie kon certu) 21.18 C.d. Festiwalu 92.30 Na zielonym parkiecie 23.08 Ogólnopolskie wiad. sportowe 93.20 Rewia piosenek 23.59 Koniec programu i hymn PROGRAM H Wiad.S 4.S0, 8.9®, 8JC. 1.30, 11 JO, 13.30 i • .9* Początek programu S-SS Zapraszamy do Warszawy 8.10 Kalendarz radiowy 6.15 U ozav* ka polskich melodii 6.35 ^iarj^ sportowe 6.40 Dzień dobrj zyko! 7.35 Fel. literacki 7.45 W rannych pantoflach 8.25 Zawsze w niedzielę 8.35 Publicysty ka międzynarodowa 8.45 Ludowe melodie węgierskie 9.fH) Z cyklu: „Wodnice" — mag. literacki 9.30 Na organach Bazyliki w Leżajsku gra J. Serafin 9.50 Tygodniowy przegląd prasy 10.00 Nowości Polskich Nagrań lO.SO Zespół Dziewiątka 11.00 Studio Młodych 11.40 Czy znasz mapę świata? — aud. 11.57 Syg nał czasu i hejnał 12.05 Felieton muzyczny J Waldorffa 12.33 Zagadka literacka 13.00 Poranek symfoniczny 14.00 Podwieczorek' przy mikrofonie 15.30 Wakacyjny Teatr Przygody — „Tajemniczy ogród" — cz. I słu ehowiska 16.30 Koncert chopinowski 17.30 Medium czyli magazyn miłośników sztuki słuch o Wej 18.00 Pieśni i tańce różnych narodów 18.35 Felieton aktualny 18.45 Kabarecik reklamowy 19.00 Teatr Polskiego Radia: XIII Międzynarodowy FestLwal Przyjaźni — „Zbliżamy się do eooW lodowcowej" — słuchów. N. Valtiala 20.20 L. vam Beetho ven — V koncert fortepianowy Rs-dur 21.00 Wojsko — strategia — obronność 21.15 E. Vare-»e — „Ecuatorial'' 21.30 Siedem dni w kraju i na świecie 21.50 Gra big band Ouincy Jonesa 22.00 Lokalne wiad. sportowe 22.10 Poznański Cór Chłopięcy pod dyr. ,T. Kurczewskiego M-30 Listy z teatrów 23.00 F. Mefl-delssohn-Bartholdy — Trio for tepianowe c-moll op. 66 nr J 23.35 M. R. de Lalande — Kantata 24.00 Koniec programu 1 hymn PROGRAM m Wiad.: 8.0#, 8.00 Ekspresem przez świat: 7.06, 8.00, 10.30, 15.00, 17.00 i 19,30 5.97 '*oezątek programu 8,05 Melodie — przebudzanki 7.00 So lo na wibrafonip 7.15 Polityka dla wszystkich 7.30 Posłuchajmy jeszcze raz R.35 Co kto lubi 9.0# „W poszukiwaniu straconego ■•zasu" - ode. pow. 9.10 Ballady starofrancuskie śpiewa S. Kervel 9.50 Graiace listy — aud. 10.15 Ilustrowany Magazyn Autorów 11.15 wielki* recitale — aud. 12.05 „Wzlot i upadek Mussoliniego" — ode. XTI słuchów. dok. 12.30 M. Leviev pianista poszukiwany 13.00 Bos na nova z wokaliza 13.15 prza boje z nowych plvt 14.05 Peryskop 14.30 Gra duet I. Bril i H. Łukjanow 14.45 Za kierów nlca 15.10 Powracająca melodyj ka 15.30 Przeboje w stylu reg gae 15.50 Zapraszamy do studia 18.15 Kalif z Basdadu — aud. 16.48 70 lat ragtimu — gra W. Bolcon 17.05 ,,W poszukiwaniu straconego czasu" — ode. pow. 17.15 Antologia piosenki francuskiej 17.40 Lektury, lektury 17.55 Mini-max 18.30 „Sekret" — słuchów. 19.00 Muzvczne premie ry — aud. 19.35 Muzyczna pocz ta UKF 20.00 Czekaiac na Inkę — gawęda 20.10 Ballady śpiewa ją L. Kambrowa [ M. Tariwier dijew 20.30 Kwintet Z. Namysłowskiego 21.00 Rene Cbar — poeta znad Soeri. 21.20 Wariacje w stvlu soul 21.50 Opera ty?od nia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiaz da siedmiu wieczorów 22.15 Ma ły książę — spotkanie IV 22.30 W stylu sweet — Perry Como 23.00 Poetki polskie — Maryla Wolska 23.05 Na fortepianie gra G. Duke 23.45 Program na poniedziałek 23.50 Na dobranoa śpiewa H. Hegerova KOSZAUN na falach średnfch 188,8 | 292,i m oraz UKF 69,92 MHz PIĄTEK S.45 Rozmaitości rolnicze — aud. J, Zesławskiego 8.40 Studio Bałtyk 16.15 Muzyka i fekla ma 16.90 Rozrywka — towar po ■zukiwany — kom. J. Rudzika 18.27 Chwila muzyki 18-35 Re~ porte rstei Klakson — aud. E, Wołosewlcz 17.00 Przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Retran •misja programu z Gdańska f ZQ D-3 SOBOTA 8.40 Studio Bałtyk — prow. Z. Suszycki 16.15 Muzyka i reklam? 16-20 przegląd nowości wvdawniczych — gawęda W. Króla 16 27 Przegląd muzyczny — aud. w oorae. B, Gołembiew »kiej 17.00 Przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Z tygodnia na tydzień — kom, W. Króla 17.22 Starty — magazyn pod red. G. Preder 17.47 Młodzieżowe studio stereo — aud. W, Stachowskie go 18.25 Prognoza pogody dla rybakóvf NIEDZIELA 9.0# Opowieści z bryzą — aud. rozrywkowa M. L. Piotrowskie go 11.00 Koncert życzeń *2.00 Wyniki losowania Gryf* Strono 16 MAGAZYN Glos Pomorza nr 16$ Catherine Deneuve wym startem ]ej kariery. Znajomość z Vadimem zakończyła się małżeństwem z którego pochodzi syn Christian. Ale małżeństwo nie trwało długo, Vadim poznał bowiem Jan» Fondę i dla niej rozwiódł się z Catherine. W tym czasie by ła ona już jednak znaną gwiazdą filmową, o ukształto wanej karierze. Światową sławę przyniosła aktorce rola w filmie J. Demy „Parasolki z Cherbourga", nagrodzonym „Złotą Palmą" w Cannes w 1963 r. Od tego czasu aktorka otrzymuje głów ne role nie tylko w filmach francuskich reżyserów, jest czę sto angażowana również przez twórców włoskich, ame rykańskich itp. Na przykład w 1964 r. wystąpiła w „Stałości rozumu" włoskiego reżysera P. Festa Campanile i. „Pieśni świata" M. Camusa z RFN. Rok później również grała w RFN w „Karuzeli miłości" R. Thieie, natomiast S. Rosenberg z USA (1968 r.) zaoferował jej pracę w „Kwietniowych szaleństwach". Nie wszy stkie z tych filmów trafiły do nas,, ale oglądaliśmy Catherine w jednej z nowel filmu „Najpiękniejsze oszustwa świata" (Człowiek który sprze dał wieżę Eiffla). Chabrola, gdzie Catherine grała dziewczynę służącą paryskim cwaniakom za przynętę dla turysty z RFN. Dużym powodzeniem cieszyła się też komedia „Życie zamku", zresztą bardzo mile wspominana przez samą aktorkę. Grala ona tu żonę właściciela zamku, Marie, znudzoną 1 romansującą w czasie inwazji z oficerami trzech różnych armii. Właśnie w jednym z wywiadów Cathe rine powiedziała, że czeka na rolę w równie dobrej komedii. Catherine jest aktorką wszechstronną. Sprawdziła się znakomicie nie tylko w korne dii, ale również w dramatach psychologicznych. Jej „Piękności dnia" zyskały główną nagrodę na MFF w Wenecji. Reżyser tego filmu, Bunuel, podobnie jak wcześniej Polań ski (we „Wstręcie") umiejętnie pokierował „siłą bezwła- „Tajny agent" Notoryczny oszust I w+omy-wacz z Neapolu, 45-letni Car lo Vanżina, który nigdy nie o-puszczał swego rodzinnego miasta, postanowił wcielić się w postaci tajnego agenta ame rykańskiegó, przybyłego do Włoch i* „specjalną" misją. Występując jako przedstawiciel CIA „tajny agent"wyłudził 15 min iirów od pewnej pani, którą przy tym zapewniał, że suma ta - niezbędna do przeprowadzenia pewnych operacji natury politycznej - zostanie jej niebawem zwrócona przez CIA. (MD) kupon 15-letnia mieszkanka Sewtl-liw Remedios Martin, wypełniła 3 i pół miesiąca temu kupon hiszpańskiego totaliza taca piłkarskiego, ale zapom niaia sprawdzić wyniki. Kilka dni temu Remedios otrzymała zawiadomienie, że jako jedyna wytypowała prawidłowo 14 wyników rozgrywek piłkarskich i powinna zgłosić się (możliwie najszybciej) po odbiór głównej nagrody, wynoszącej 1.005.314 pesetów. Pochodzi z rodziny aktorskiej. Urodziła się 22 paździer ni.ko 1943 roku w Paryżu jako Catherine Dorleoc i jest siostrą tragicznie zmarłej Fran coise. Wbrew woli rodziców Catherine mając 14 lat przer wała naukę, by zadebiutować w fiimie „Uczennice" reżyserii R. Vernaya. Dobrze spisała się w tej komedii, toteż gdy skończyła szkołę w 1959 r. reżyser j. Poitrenaud zapropo nował jej partnerowanie siostrze Francoise w filmie „Drzwi trzaskają". To wystarczyło, by zmobilizować Cathe rine do ukończenia kursów ak tors kich i poświęcenia się cał kowicie filmowi. Od 1962 r. aktorka regularnie otrzymuje propozycje reżyserów. W 1962, grając w komedii „Paryżanki" M. Allegreta, Cat herine poznała asystenta reżysera, Rogera Vadima. Znajomość ta była znacząca dla młodej aktoreczki. Vadim zaproponował jej rolę w filmach „I szatan prowadzi bal" oraz „Występek i cnota", które stały się właści- A W dniach od 10 do 23 lipca w Moskwie odbywać sie będzie IX Międzynarodowy Festiwal Filmowy. Polskę ma reprezentować: „Ziemia obiecana" Andrzeja Wajdy, Zgło szono także kilka filmów dziecięcych i dokumentalnych, A W Nidzicy trwają zdjęcia do „Mazepy" w reżyserii Gustawa Holoubka. Plenery zlokalizowano w Czorsztynie i Białym Borze. W końcu czerwca ekipa przeniesie się do atelier w Łodzi. A Federacjo Amatorskich Filmów ma nowe władze, wy brane na X zjeździe w Kędzie rzynie. Prezesem został ponownie Józef Milka z Wrocławia, który jest również wiceprezydentem Międzynarodowa qo Związku Filmowców Amato rów (UŃICAJ. (konj Podział mnrn Usdd« I tego zła pło*. RADA BATALISTYCZNA Pn«*j irturmem twierdzy, •strzelaj wpierw jq przekonujących komplementów serią. DO ZAKOCHANYCH Nie wyczerpujcie dzii razem źródła; o unikniecie jutro - pudła. TADEUSZ PANORAT ■■ iiimwiiii i ii ■ i ■mnn ■! iii 11 law iii iimiiB nur mi iw w w i i W. TUBIEŁSKA 1. Nigdy nie wchodźcie po woli do swego biura. Wbiegajcie zasapani, z przejęciem na tŃvarzy. Bardzo właściwe bę dzie, gdy rozpędzicie się na korytarzu, aby stuk waszych obcasów był z daleka słyszał ny. 2. Biurko powinno być zaw sze zawalone papierami z takim wyliczeniem, by potrzebnego dokumentu nie możno było znaleźć. Nawet gdy wiecie, w której teczce on leży, nie dawojde tege po sobie poćn&ć. Szukajcie w tycfe teez kach, gdzie go na pewno nie ma, 3. Jeśli was o cokolwiek spytają, nigdy nie odpowiadajcie krótko i rzeczowo. Zasypcie tego, który pyta opisa mi analogicznych sytuacji, od nich przejdźcie do nieanalo-gicznych a potem do wprost przeciwstawnych. 4. Starajcie się, żeby nie było was na miejscu, gdy ktoś ma do was dzwonić w jakiejś sprawie. • Stworzy to dwojak! •feict: współpracownicy będą myśleć, że ktoś nie może się W londyńskim Hydeparku wisi na drzewie tabliczka z następującym ogłoszeniem: „Ludzie wykształceni i kulturalni nie zakłócają spokoju te go parku, Pozostałym jest to surowo wzbronione!" diunach ni obejść bez konsultacji i wami a ten, kto was szuka -że jesteście człowiekiem niez wykle zajętym. 5. Zajmujcie się kilkoma sprawami nara2 i niech wos bóg broni, aby którąś doprowadzić do końca! 6. W pierwszym rzędzie bierzcie się za te sprawy, o których nie macie pojęcia. Pozwoli wam to rozwinąć burz Bwą działalność i włączyć do załatwiania tych tprow maksimum łudzi, którzy służyć będą jako wspaniałe tło waszej aktywności. 7. Nigdy nie załatwiajcie żadnych spraw od rękj, nawet najdrobniejszych. Wysłuchawszy petenta powiedzcie, że jesteście teraz zajęci. Z po czątku może to być trudne, ale potem przywykniecie i, być może, osiągniecie wyższe kwalifikacje: nigdy o niczym nie decydować nie brać na siebie żadnej odpowiedzialności. 8. Wasze decyzje powinny no «kS przeciwstawny i wzajem- Fot. Andrzej Krynicki h albumu „Wenus polska") pibisiałbhcw mi......im —i ii sn mi nie się wykluczający charakter. Dzięki temu krążyć będzie stale wokół was podległy per sonel, z którym będziecie się rozprawiać wg punktu 7. 9. Nigdy nie wychodźcie ra zem ze wszystkimi po zakończeniu dnia pracy. Ze zmęczę niem kiwajcie głową w odpowiedzi na rzucane wam „do widzenia" przekładając papiery z teczki nr 1 do teczki nr 2, Dziesięć minut - to dro biazg a wszyscy będą myśleć, że przesiadujecie w biurze do późnej nocy. No, bo właściwie dzień pra cy jest taki krótki - tylko o-slem godzin... Za mało dia woszej burzliwej działalności. Tłum. S Z. du" tkwiącą w aktorce i uka zał kolejny wariant zagadkowej natury kobiecej. Przypominam. że Catherine grała w tym filmie rolę Severine, młodej mężatki, dręczonej sek sualnymi kompleksami i szukającej ratunku w prostytucji. Bunuel zaangażował aktorkę także do „Tristany" (1969). Pracowała ona również z ta kim mistrzem jak Truffaut (,,Sy rena z Missisipi"), a grywała u boku najsławniejszych ak torów i amantów. Dość wymienić takie nazwiska: Jean -Paul Belmondo, Jean Marais," Alain Delon (pierwszy występ Catherine w „czarnym" filmie policyjnym „Glino") Omar Sharif, Marcelo Mastroianni, Z małżeństwa z tym ostatnim pochodzi córeczka Chiaro. (kon) Catherine znajduje się w pełni aktorskiego rozkwitu i z pewnością jeszcze nie raz o niej usłyszymy. PS. Aktorkę prezentujemy na zamówienie Bernadety Ka wińskiej z Darłowa, ul. Żymierskiego 24 m. 1. Chociaż ojcowie miasta Santa Cruz (Boliwia) od kilku tygodni zamieszczają w prasie ogłoszenie, oferując po taniej cenie zabytkową budowlę, do tej pory nie zgłosił się żaden nabywca. Nie ma w tym nic dziwnego. Chodzi bowiem o stare więzienie... Auio-straszak w związku z kryzysem pali wowym pewien rzymski handlarz używanych samochodów wywiesił szyld, który miał twer bować mu klientów: „Stary wóz, zaparkowany. przed domem, odstrasza złodziei, którzy myślą, że ktoś jest w domu". Sam wypróbował tę me todę i okazała się nieskutecz na. Włamywacze wynieśli mu x domu wszystko, co nie było przybite do ściany. Łącznio z meblami.