I Cena 5,50 zł (w tym 8% VAT) Nakład: 12.575 egz. Piątek, 29.12.2023 Nr 301 (5153) NR ISSN 0137-9526 NR INDEKSU 348-570 W magazynie Puls: • Waszczykowski: Rok 2024 to TVR, PR oraz PAP Złotówka zaczyna wygrywać z bankami Rozmowa z mecenasem Pawiem Mińskim z Kancelarii Mirski i 11 śpółpraamnicy str. 2 gotowa na zmiany / stycznia 2024 roku na mapie powiatu słupskiego pojawi się gmina Redzikowo str. 4 w stanie likwidacji Politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią o „arcyskandalu"' str. 7 sposobność, aby poddać nas kolejnej próbie • Sylwester w okupowanej przez Niemców Polsce plus dzisiaj TeleMagażyn 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 TYDZIEŃ Z NASZĄ GAZETĄ SOBOTA • Nie najstarszy, bo ma 150 lat, ale historię ma ciekawą WTOREK • Zacznij z nami nowy rok, a nie zawiedziesz się ŚRODA • Strona Zdrowia: Stres osłabia nasze mięśnie CZWARTEK • Pod Paragrafem: Śmierć ojca Wandy Rutkiewicz PIĄTEK PONIEDZIAŁEK • Puls i Tygodnik Regionów. • Jak co tydzień Magazyn Teksty ze znakiem jakości Sportowy24 PONIEDZIAŁEK ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel. 94 3401114, mail prenumerata.gdp@polskapress.pl, na stronie prenumerata.gp24.pl Frank budzi emocje, ale złotówka już też zaczyna wygrywać z bankami Jakub Roszkowski Rozmowa Z mecenasem Pawłem Mir-skim z koszalińskiej Kancelarii Mirski i Współpracownicy. Frankowicze wygrywają z bankami w sądach, spłacają swoje kredyty i cieszą się coraz częściej, a tymczasem ci, którzy wzięli kredyty w złotówkach, wciąż płaczą i płacą. Jednak i dla nich pojawiła się nadzieja? W sądach w całej Polsce pojawiają się coraz liczniejsze postępowania, w których tzw. złotówkowicze domagają się unieważnienia umowy pożyczki, kredytu lub usunięcia z niej WIBOR-u. Sam prowadzę takie sprawy. Pojawiły się bowiem pewne nowe możliwości, które dają nadzieję pożyczkobiorcom i kredytobiorcom posiadającym kredyty w złotych polskich. Umowy kredytu ze zmiennym oprocentowaniem w oparciu o stawkę WI-BOR są moim zdaniem tak samo wadliwe jak umowy kredytów frankowych. Jestem przekonany, że 2024 rok będzie przełomowy w walce o prawa kredytobiorców mających kredyty lub pożyczki w złotówkach. Bazujemy w nich na tym samym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej co w przypadku kredytów frankowych. Jak duże są szanse na wygranie takiej sprawy i unieważnienie pożyczki lub kredytu w złotówkach? Oczywiście prowadzenie spraw pożyczek i kredytów złotowych jest wyjątkowo skomplikowane, wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, ale napawa optymizmem. Moim zdaniem panujący obecnie proeuropejski trend orzeczniczy i większa świadomość sędziów w zakresie praw konsumentów dają zielone światło do działania. Podstawy są bowiem solidne, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest na tyle bogate i prokonsu- Paweł Mirski: - Sądzę, że rok 2024 będzie kontynuacją dobrej passy dla mających kredyty we frankach menckie, że można w nim znaleźć odpowiedzi na wszystkie zarzuty banków stawiane w tego typu sprawach. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby złotówkowicze w przyszłości nie mogli cieszyć się takimi samymi sukcesami, jak kredytobiorcy posiadający kredyty we frankach. Dlaczego pana zdaniem umowy kredytu z oprocentowaniem w oparciu o stawkę WIBOR są nieuczciwe? Przede wszystkim dlatego, że kredytobiorcy zaciągający kredyty w złotych polskich nie byli informowani o ryzyku zmiennego oprocentowania, podobnie jak frankowicze nie byli informowani o ryzyku kursowym. Znaczny wzrost stóp procentowych w ostatnich latach zobrazował ten problem. Wielu kredytobiorców musiało zmierzyć się nawet z dwukrotnym wzrostem raty. Poza tym trzeba przypomnieć, że banki nie oferowały bezpiecznych kredytów ze stałym oprocentowaniem, co uchroniłoby konsumentów przed ryzykiem. Takie działanie banków budzi poważne zastrzeżenia, które są bardzo podobne do tych występujących na gruncie spraw frankowych. No właśnie, kredyty frankowe... Jak najprościej wytłumaczyć naszym czytelnikom, na czym polegały ostatnie sukcesy frankowi-czów? Walka frankowiczów z bankami może przypominać walkę Dawida z Goliatem. Banki nie szczędzą pieniędzy na zatrudnienie całej rzeszy prawników, którzy próbują utrudnić życie kredytobiorcom. Na szczęście z pomocą przychodzi TSUE. W tym roku zapadło wiele kluczowych wyroków Trybunału, które przesądzają o zwycięstwie kredytobiorców. Nie tylko kredytobiorcy wygrywają prawie wszystkie sprawy, ale też mogą szybko zapomnieć o tym, że kiedykolwiek mieli kredyt. Raz na zawsze pożegnaliśmy się z koncepcją wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, którą banki próbowały przeforsować. TSUE wskazał ponadto, że bankom nie należy się waloryzacja świadczenia. Oznacza to w mojej ocenie, że kredytobiorcy nie będą zobowiązani do płacenia na rzecz banków dodatkowych kwot ponad kwotę kapitału kredytu. W jednym z wyroków TSUE orzekł, że kredytobiorcy mają prawo do zabezpieczenia swoich roszczeń i zawieszenia spłaty rat na czas trwania procesu. Dodatkowo TSUE zagwarantował kredytobiorcom możliwość naliczana odsetek za opóźnienie od banku przez cały czas trwania procesu. Frankowicze nie muszą już składać oświadczeń o skutkach nieważności umowy. Ponadto jasne stało się, że bankom nie przysługuje zarzut zatrzymania, który utrudniał dokonanie wzajemnych rozliczeń z bankiem i pomniejszał roszczenia kredytobiorców. Trybunał w sposób korzystny wypowiedział się też co do początku biegu terminu przedawnienia roszczeń banków. Orzecznictwo TSUE zapadłe w tym roku wpłynie pozytywnie na dalsze dochodzenie swoich praw przez frankowiczów, ale też osób posiadających kredyty w złotych polskich. Sądzę, że rok 2024 będzie dla frankowiczów kontynuacją dobrej passy. Jednak nie tylko konsumenci będą mieli powody do zadowolenia. Również przedsiębiorcy zaczęli odnosić sukcesy w boju o unieważnienie umów kredytu. Jestem pewny, że frankowicze, którzy zaciągnęli kredyty firmowe, w przyszłym roku dołączą do grona zwycięzców w nierównej walce z bankami. Czyli nie jest tak, że tylko konsumenci mogą dochodzić swoich praw w sądzie? Obecnie można bardzo skutecznie kwestionować umowy kredytu zaciągniętego na cele związane z działalnością gospodarczą. Mocne argumenty dał w tym roku nie tylko Sąd Apelacyjny w Warszawie, ale też Sąd Najwyższy, wydając bardzo korzystne dla przedsiębiorców wyroki. Banki działały w sposób nieuczciwy również wobec kredytobiorców prowadzących swoją firmę, a nawet wobec spółek prawa handlowego poszukujących finansowania z kredytu. Dlatego w mojej ocenie przedsiębiorcy również powinni dochodzić swoich praw w sądzie. Co z osobami, które zaciągnęły pożyczki? Też mogą liczyć na wygraną z bankiem? Jak najbardziej. Umowy pożyczki również mogą zostać zakwestionowane. W zależności od treści danej umowy możliwe jest nawet jej unieważnienie lub skorzystanie z tzw. sankcji kredytu darmowego, która znajduje zastosowanie również do znacznej części umów pożyczki. Jeżeli umowa zawiera wady wymienione w ustawie o kredycie konsumenckim, możliwe jest zastosowanie omawianej sankcji. W takim przypadku kredyt lub pożyczka spłacane są w równych ratach kapitałowych. Oznacza to, że konsument spłaca w ratach sam kapitał, bez odsetek i innych kosztów. Warto zauważyć, że jest to bardzo korzystne rozwiązanie. Każda umowa jest jednak inna, dlatego jej analizę warto powierzyć profesjonalnej kancelarii. ©® KALENDARIUM 29 GRUDNIA URODZILI SIĘ 1800 Charles Goodyear - amerykański przemysłowiec, wynalazca metody wulkanizacji kauczuku. W1837 roku uzyskał patent na produkcję gumy. Twórca podstaw współczesnego przemysłu gurąowego. 1932 Lilly Wachowski - amerykańska reżyserka i producentka filmowa, pisarka pochodzenia polskiego. Lilly i jej siostra Lana Wachowski przeszły operacje zmiany płci. Rodzeństwo przyszło na świat, jako chłopcy: An-drew Paul „Andy" i Laurence „Larry" wpolsko-amerykań-skiej rodzinie. Rodzeństwo odpowiadało za scenariusz i reżyserię między innymi takich filmowych hitów jak: „Matrix", „V jak vendetta" i „Atlas chmur". ZMARLI 1170 Tomasz Becket - święty, angielski duchowny, arcybiskup Can-terbury, doradca królaHenryka n, zktórym wszedł wkonflikt na tle przepisów ograniczających przywileje Kościoła w Anglii. Został zamordowany przez rycerzy króla wkatedrze w Can-terbury. Obok świętego Jerzego jest drugim patronem Anglii. 1929 Wilhelm Maybach - niemiecki konstruktor i przemysłowiec, jeden z pionierówmotoryzaq'i, twórca pierwszego silnikaben-zynowego użytego w samochodzie. 1999 Jerzy Waldorff - pisarz, publicysta, krytyk muzyczny, redaktor tygodników „Przekrój" i „Świat", felietonista tygodnika „Polityka". Był założycielem Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami. Był popularyzatorem kultury muzycznej. ZDJĘCIE TYGODNI A --fk' W ŻYWIOŁ NA BAŁTYKU SPOWODOWAŁ SPORE STRATY Sztormy, które w ostatnich dniach przeszły nad całym wybrzeżem, spowodowały zniszczenia. Naruszone zostały klify, w niektórych miejscach morze zabrało plaże. W Ustce uszkodzone zostały schody prowadzące na plażę w okolicy ośrodka Perła oraz zja^d techniczny. - Metalowe schody prowadzą bezpośrednio do morza - poinformował „Głos" czytelnik Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 WYDARZENIA • 3 W budżecie Ustki dochody przewyższą wydatki Wojciech Frelichowski Region Podczas ostatniej w tym roku sesji Rady Miasta w Ustce radni uchwalili budżet na2024rok. Przyjęty dokument zakłada nadwyżkę budżetową. Budżet Ustki na rok 2024 zakłada dochody na poziomie 103 212187 zł, a wydatki w kwocie 101967 336 zł. Rada zgodziła się z propozycją zarządu miasta, aby nadwyżka została przeznaczona na wykup obligacji oraz spłatę pożyczek i kredytów. Miasto nie przewiduje się emisji obligacji oraz zaciągania kredytów. Najważniejsze inwestycje, które zaplanowano na 2024 rok to przebudowa ulicy Kościuszki oraz uzbrojenie terenów pod budownictwo mieszkaniowe na ul. Darłow-skiej. Słupski Związek Powiatowo - Gminny przeprowadzi re- Zabezpieczenie skarpy dopiero w przyszłym roku Wojciech Lesner Słupsk Choć barierki zabezpieczające ścieżkę rowerową na skarpie przy ul. Legionów Polskich miały powstać, zgodnie z zapowiedziami, do końca grudnia, realizację inwestycji przesunięto na przyszły rok. Winne temu są warunki pogodowe. Przypomnijmy, że o zabezpieczenie ścieżki rowerowej zabiegali od dawna słupscy radni - Anna Rożek i Paweł Szewczyk. Montażu barierek domagali się też sami mieszkańcy. Jeszcze w ubiegłym roku radni pytali władz miasta, czy barierki na skarpie w końcu się pojawią. Radni zostali zapewnieni, że skarpa zabezpieczona zostanie, ale dopiero wtedy, kiedy uda się w budżecie miasta zwiększyć środki na utrzymanie oznakowania i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pod koniec lata w odpowiedzi na kolejne zapytania radnych, prezydent Słupska, Krystyna Danilecka-Woje-wódzka poinformowała, że na wrześniową sesję rady miejskiej zostanie złożony projekt uchwały w sprawie wprowadzenia zadania inwestycyjnego dotyczącego po- prawy bezpieczeństwa ruchu drogowego przy ul. Legionów Polskich. W jego ramach do końca tego roku wzdłuż skarpy miały powstać wyczekiwane barierki zabezpieczające. Projekt został zaaprobowany przez radnych. Na montaż barier przy ul. Legionów Polskich ratusz planuje przeznaczyć 81 tys. złotych. Zabezpieczenie skarpy powstanie, ale jeszcze nie w tym roku. Wykonawca został wybrany, środki na inwestycję są, ale na realizację mieszkańcy muszą poczekać jeszcze kilka tygodni. - Ta inwestycja zostanie, zgodnie z zapewnieniami wykonawcy, zakończona na przełomie stycznia i lutego. Wykonawca na początku grudnia planował zamontowanie tych brakujących barierek, jednak warunki atmosferyczne, przy-marznięcie tej skarpy spowodowały, że w tej chwili byłoby to nieracjonalne, aby rozkopywać ten teren. W ciągu najbliższego miesiąca, półtora, te barierki będą już stały na swoim miejscu - zapewnił na ostatniej w tym rogu sesji rady miasta Tomasz Orłowski, dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. ©® -> <* ■Hhhh Ścieżka rowerowa przy ul. Legionów Polskich jest poprowadzona tuż obok skarpy opadającej w stronę jezdni mont odcinka ulicy Wyszyńskiego (od ul. Sprzymierzeńców do ul. Marynarld Polskiej) oraz odcinka ulicy Wróblewskiego. Kontynuowane będą także projekty społeczne, skierowane do osób zagrożonych bezrobociem czy też niesamodzielne, wymagające wsparcia. Miasto planuje dalszą likwidację nieekologicznych źródeł ciepła w zasobach komunalnych oraz program dotacji dla mieszkańców na tego typu inwestycje. Będą trwały prace projektowe dotyczące termo-modernizacji hali Jantar, ratusza i Przedszkola nr 2. W 2024 zostaną także ogłoszone przetargi na modernizację usteckich placówek oświatowych (w tym m.in. na adaptację części budynku Szkoły Podstawowej nr 3 na potrzeby Przedszkola nr l) oraz budowę toalet na plaży. Radni podjęli też uchwały o kontynuacji porozumienia z Miastem Słupsk w sprawie udzielania pomocy osobom nietrzeźwym oraz przedłużenia funkcjonowania komunikacji publicznej, którą na terenie Ustki realizuje Powiat Słupski. Na to zadanie przeznaczono w 2024 roku kwotę 500 tys. zł. Wprowadzone zostaną jednak zmiany w zasadach funkcjonowania komunikacji publicznej w mieście. Ma to związek z rosnącymi kosztami tej usługi. Nastąpi zatem ograni- czenie kursów oraz wprowa-dzena zostanie odpłatność za przejazdy dla turystów. Radni podjęli również uchwałę w sprawie ustalenia planu sieci publicznych szkół podstawowych. W obowiązujących do tej pory zasadach dotyczących obwodów szkolnych wprowadzona została jedna zmiana: do obwodu Szkoły Podstawowej nr 1 włączono, sąsiadującą z ulicą Polną, ulicę Muszelkową. ©® BOXIN24 MAGAZYNY SAMOOBSŁUGOWE Q 694 624 385 as biuro@boxin24.pl MAGAZYNY SAMOOBSŁUGOWE DLA FIRM I OSÓB PRYWATNYCH PRZESTRZEŃ DOSTOSOWANA DO TWOICH POTRZEB TEREN CHRONIONY I MONITOROWANY DOBRA LOKALIZACJA PRZYSTĘPNE CENY Q ul. Szczecińska 10, Kobylnica (obok OBI i p.h. Pod Wiatrakami) www.boxin24.pl ZESKANU3 MNIE 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 | BADA GMINY | MWIKOWO I WÓJT GMtNY WOSKOWO Gmina Stupsk gotowa na zmiany Wojciech Lesner Region 1 stycznia2024r. gmina Słupsk oficjalnie przekształci się w gminę Redzikowo. Samorząd wymienił już tablice informacyjne i przygotowuje mieszkańców do historycznej zmiany. Z początkiem roku z samorządowej mapy Polski zniknie gmina Słupsk. W jej miejsce pojawi się gmina Redzikowo. To zmiana jedynie z nazwy, ale dla władz wiejskiego samorządu oznacza wiele. Jak podkreśla wójt Gminy Słupsk, Barbara Dykier, to nowy rozdział w historii gminy, która będzie mogła budować własną markę i tożsamość. Zmiana nazwy pozwoli również odróżnić samorząd od miejskiego sąsiada. - Jesteśmy przygotowani. Po kolei wymieniane są tablice na witaczach, tablice informacyjne. Przed urzędem mamy już witacz ze zmienioną nazwą. Jeśli chodzi o administracyjne sprawy - pieczątki, domenę internetową - to wszystko jest przygotowane. W większości, w 90 procen- tak samo rozpatrywany - tłumaczy Barbara Dykier. Sam proces zmiany nazwy ma tez nie nadwyrężyć gminnego budżetu - koszt wymiany tablic informacyjnych zamknąć się ma w kilkunastu tysiącach złotych. W planach, ale jeszcze bardzo odległych, jest budowa nowej siedziby urzędu gminy. Samorząd wytypował już nawet działkę w Redzikowie pod tę inwestycję. Dotychczasowa siedziba gminy przy ul. Sportowej w Słupsku przeznaczona zostałaby wówczas na Centrum Usług Społecznych, które obecnie funkcjonuje w wynajmowanych pomieszczeniach. - Już zmieniliśmy miejscowy plan zagospodarowania pod te potrzeby. Jakaś koncepcja w najbliższym czasie powstanie, jeżeli znajdą się środki finansowe, to przystąpimy do opracowania dokumentacji technicznej. To nie jest inwestycja pierwszej potrzeby. Najpierw musimy wywiązać się z zobowiązań, jakie mamy wobec naszych mieszkańców, którzy czekają na bardzo wiele inwestycji - zaznacza wójt gminy Słupsk. ©® : Gmina f j: ; Redzikowo I i llllliii viii r'r. ■ Przed budynkiem Urzędu Gminy Słupsk przy ul. Sportowej w Słupsku stanął już „witacz" z nową nazwą gminy - Redzikowo tach, od l stycznia na wszyst-. kich naszych portalach informacyjnych pojawi się już nazwa gmina Redzikowo - zapowiada Barbara Dykier. Dlaczego w nazwie samorządu znalazło się Redzikowo, a nie na przykład Siemianice? We wniosku o zmianę nazwy gminy wskazano, że to w Redzikowie znajdują się gminne instytucje kultury - Lądowisko Kultury, Biblioteka Gminna, gminne placówki edukacyjne -żłobek, szkoła podstawowa z punktem przedszkolnym, liceum ogólnokształcące, a także specjalna strefa ekonomiczna. Miejscowość stanowi również miejsce spotkań mieszkańców z uwagi na bogatą ofertę rekreacyjną - jest park wodny, kryte lodowisko, kręgielnia, sale zabaw, centrum rehabilitacji i krioterapii, boiska, miasteczko rowerowe, ścieżki biegowo-ro-werowe. Na sąsiedztwie Redzi-kowa znajduje się też Baza Wsparcia Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, która stanowi część zintegrowanego amerykańskiego systemu tarczy antyrakietowej. Ponadto Redzikowo ma dobrą komunikację, przebiega przez nie droga ekspresowa S6 oraz kursują regularne połączenia autobusowe. Jako niewątpliwą korzyść wskazano również zniwelowanie liczby pomyłek komunikacyjnych, adresowych, czy pocztowych, które obecnie zdarzają się bardzo często w przestrzeni publicznej pomiędzy gminą Słupsk a miastem Słupsk. - Myślę, że Redzikowo jest znaną w regionie, w Polsce, miejscowością. To kampania przejściowa, promocja gminy Redzikowo trwa i będzie jeszcze trwała przez dłuższy czas -zapowiada Barbara Dykier. Co ta zmiana oznacza dla mieszkańców? Z praktycznego punktu widzenia - nic. Nie muszą wymieniać dowodów ani zmieniać adresów. Muszą jedynie przyzwyczaić się do nowej nazwy. - Podkreślałam niejednokrotnie, nawet jeżeli z rozpędu mieszkaniec napisze do wójta gminy Słupsk, czy wyśle pismo do urzędu gminy Słupsk - nic się nie dzieje. Jesteśmy kontynuacją tej gminy i każdy tak zaadresowany wniosek będzie Zmiany w kursowaniu autobusów MZK i PKS Wojciech Lesner Region W sylwestra, 31 grudnia, oraz w Nowy Rok. 1 stycznia 2024r, komunikacja aytobu-sowa będzie kursować według świątecznych rozkładów jazdy. Jeśli chodzi o komunikcję MZK w Słupsku, to w niedzielę, 31 grudnia, na wszystkich liniach obowiązuje standardowy rozkład jazdy ważny w niedziele i święta. Jednak autobusy będą kursować tylko do około godz. 18:00. Natomiast na linii nr 21 zostaną wykonane wyłącznie kursy wczesnoporanne. l stycznia 2024 r. (Nowy Rok - poniedziałek) od około godz. 09:00m zgodnie z rozkładem jazdy ważnym w niedziele i święta funkcjonować będą linie 1, 2 i 15. Od około godz. 12:00, według niedzielnego rozkładu jazdy, rozpoczną funkcjonowanie linie 16,18 i 19. Pozostałe linie nie będą funkcjonować. Uwaga - wszystkie kursy linii 1,2 i 15 będą się rozpoczynać i kończyć na pętli przy ul. Dmowskiego. Odcinek trasy pomiędzy pętlą przy CH Jantar a pętlą Dmowskiego nie będzie obsługiwany. W przypadku kursów PKS Słupsk, to w niedzielę, 31 grudnia, to komunikacja regionalna kursuje tak, jak w niedziele, ale tylko do około godziny 18. Natomiast w Nowy Rok (poniedziałek, 1 stycznia) komunikacja regionalna PKS Słupsk nie kursuje. ©® W Nowy Rok kursować będą tylko niektóre linie MZK Firma z Głobina miała udział w remoncie kanału burzowego w Londynie Wojciech Frelichowski Region Firma Markos z podsłup-skiego Głobina znana jest głównie z kompozytowych konstrukcji wzmocnionych włóknem szklanym - szczególnie jachtów i lodzi turystycznych. Ale Markos miał też swój udział w remoncie kanału burzowego pod Baker Street w Londynie. Jak informuje Markos, była jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie prac, jakie realizowała ta firma . Na słynnej londyńskiej Baker Street, przy której mieszkał detektyw Sherlock Holmes z powieści Artura Conana Doyle'a, Markos stworzył projekt, który pomógł Londynowi uniknąć paraliżu komunikacyjnego. - Wszystko zaczęło się od naszego znajomego, który działa w branży kompozytów. Przyszedł do nas z propozycją wykonania tunelu dla angielskiej firmy eight20. Od samego początku temat projektu wywołał u nas duże zainteresowanie, ponieważ przedstawiony został jako fascynujące przedsięwzięcie niczym z programu telewizyjnego - wspomina Ra- Prace w kanale burzowym pod Baker Street w Londynie dosław Marczewski, kierownik Działu Przygotowania Produkcji Łodzi w Markos. Zadaniem była modernizacja istniejącego kanału burzowego pod ul. Baker Street. W chwili startu projektu miał on już ponad 160 lat. Trudność wynikała przede wszystkim z lokalizacji, jak również z krzyżowania się kanału z linią metra. A ponadto nowy tunel musiał być tak wykonany, aby jego montaż przebiegł w sposób niezakłócony dla funkcjonowania linii metra oraz położonej nad nim ulic. - Sam projekt polegał na wykonaniu nowego tunelu wraz z podpierającą go konstrukcją wewnątrz istniejącego, tak aby odciążyć stary, ponieważ zdemontowanie go i wybudowanie było niemożliwe - wspomina Radosław Marczewski. Wszystkie elementy konstrukcji musiały być tak zapro-jektowane i wykonane, aby umożliwić ich transport do podziemi poprzez studzienkę rewizyjną na powierzchni ulicy o wymiarach 60 na 80 centymetrów. Wykonanie konstrukcji tunelu było rozłożone na trzy firmy. - Markos przejął temat wykonania detali kompozytowych, do tego również zostały wytypowane specjalne materiały, od szkła po żywice o podwyższonej odporności na kwasowość z tytułu środowiska użytkowania, a więc obecność pod ziemią i właściwie stały kontakt z wodami opadowymi - mówi Piotr Chomontek, dyrektor techniczno-handlowy Markos. Jak informuje Radosław Marczewski, wszystkie wykonane detale wymagały precyzji z dokładnością do jednego milimetra - wszystkie elementy wykonane przez firmy z różnych rejonów świata musiały ze sobą pasować, nie było tutaj mowy o jakimkolwiek błędzie czy pomyłce. Po wykonaniu wszystkich komponentów nastąpił montaż próbny całej konstrukcji w siedzibie Markosu w Głobinie w celu weryfikacji poprawności wykonania. Został również wykonany test szczelności jednego przęsła. Montaż końcowy odbył się bez zakłóceń. Kanał burzowy pod ulicą Baker Street został wyremontowany. ©® Głos SSSS NASZA AKCJA Word 0210960522 NASZA AKCJA Partner Ogólnopolski O, Bank Pekao t/ITERRft Mercedes-Benz BMG Goworowski STAKO)) mm OoKłcZ rlO r*Os 6 • MOŻE NASZE MORZE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 Rozwój energetyki offshore w parze z ochroną środowiska morskiego Mateusz Tkarski Bałtyk Energa Wytwarzanie z Grupy Orlen będzie aktywnym uczestnikiem krajowego programu rozwoju energetyki morskiej na Bałtyku. Kwestie środowiskowe są dla firmy priorytetem Energa Wytwarzanie ma wieloletnie doświadczenie w inwestowaniu i eksploatacji lądowych farm wiatrowych, co czyni ją spółką właściwą dla zapewniania bezpieczeństwa pracy i rozwoju kluczowych inwestycji i projektów w morskie farmy wiatrowe (MFW) na Morzu Bałtyckim. Kwestie środowiskowe są priorytetem nie tylko dla Energi Wytwarzania, ale dla całej Grupy Energa, co potwierdzają wdrożony system EMAS, a także aktywność w zakresie realizacji technologii i rozwiązań sprzyjających minimalizowaniu wpływu na środowisku. Aby już dziś przygotować się do przyszłych wyzwań, Energa Wytwarzanie aktywnie działa na wielu płaszczyznach, poszerzając wiedzę niezbędną do przyszłego wspierania obsługi i eksploatacji MFW. Spółka nawiązała współpracę z uczelniami wyższymi, z którymi realizuje kilka projektów badawczo-rozwojowych. Pozwolą one na rozwinięcie odpowiednich technologii, przetestowanie ich w warunkach rzeczywistych i wdrożenie do funkcjonowania w środowisku morskim. Spółka ma świadomość wpływu inwestycji MFW na środowisko Bałtyku. Warto przypomnieć, że w czerwcu 2021 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli Uniwersytetu Gdańskiego, Grupy Orlen i Energi, którzy podjęli decyzję o rozpoczęciu współpracy w zakresie rozwoju technologii mogących poprawić aktualny stan Morza Bałtyckiego. Już w następnym miesiącu rozpoczęto rozmowy z przedstawicielami Politechniki Krakowskiej, aby wykorzystać ich doświadczenie związane z oczyszczaniem wód lądowych. Innym przykładem troski 0 środowisko jest projekt „Innowacyjny system rozpoznawania zanieczyszczeń olejowych w środowisku morskim 1 zabezpieczania przeciw rozprzestrzenianiu się rozlewów w Morzu Bałtyckim", planowany przez Energę Wytwarzanie wspólnie z Politechniką Krakowską. Celem jest opracowanie koncepcji urządzenia zdolnego do rozpoznawania zanieczyszczeń olejowych na powierzchni morza wraz z możliwością ograniczenia ich rozlewu. Powstać ma pilotażowa instalacja składająca się z modelu platformy, zespołu czujników do wykrywania warstwy substancji ropopochodnych wraz z odpowiednio dobranym elementem pochłaniającym. Wynik prac pozwoli na wdrożenie i przetestowanie urządzenia, które znacznie ułatwi zbieranie potencjalnych wycieków poprzez krótki czas reakcji od wydostania się substancji do utworzenia bariery ograniczającej jej rozprzestrzenianie się. Aktualnie spółka poszukuje odpowiednich mechanizmów wsparcia w postaci dofinansowania projektu w zakresie działań badawczo-rozwojowych. Ta wzmożona aktywność w zakresie pozyskiwania wiedzy i rozwoju programów badawczych wiąże się z rolą, jaką spółka chce odegrać w rozwoju morskiej i lądowej energetyki wiatrowej. Energa Wytwarzanie odpowiedzialna jest za przygotowanie strategii serwisu morskich farm wiatrowych w Grupie Orlen, wykorzystującego efekt sy-nergii wszystkich spółek wchodzących w skład koncernu celem optymalizacji procesów. Po niedawnym zakończeniu procesu przyznawania nowych koncesji na budowę morskich farm wiatrowych potencjał wytwórczy spółek Grupy Orlen w obsza- rze MEW może wzrosnąć 0 około 5,2 gigawatów. Już dzisiaj Grupa Energa jest producentem i dystrybutorem energii o największym udziale OZE we własnym mik-sie energetycznym, jak również w sprzedaży - w 2022 roku aż 40 proc. energii sprzedanej przez spółkę Energa Obrót pochodziło z OZE. Grupa Energa nie poprzestaje na tym 1 umacnia swoją pozycję w sektorze źródeł odnawialnych. W sierpniu spółka Energa Green Development wydała polecenie rozpoczęcia prac budowlanych dla dwóch farm fotowoltaicznych o łącznej mocy ok. 68 megawatów. Jedna z nich, projekt PV Mitra o mocy 65 MW, to jak dotąd największa farma fotowolta-iczna realizowana samodzielnie przez Energę. Rozpoczęcie tych inwestycji to jednak dopiero początek szeroko zakrojonego planu realizowanego w ramach strategii Grupy Orlen. W portfelu koncern posiada obecnie projekty foto- woltaiczne o łącznej mocy zainstalowanej sięgającej ponad 500 MW. Oprócz tego spółka zawarła w ostatnich miesiącach dwie umowy przedwstępne na zakup rozwijanych przez zewnętrzne podmioty źródeł odnawialnych o łącznej mocy sięgającej blisko 400 MW. Mowa o umowach z portugalską grupą Greenvolt oraz polską firmą Lewandpol Holding. Tematy rozwoju OZE oraz minimalizowania wpływu morskich farm wiatrowych na środowisko omawiane były w trakcie 10. edycji Międzynarodowego Kongresu Morskiego w Szczecinie, którego Partnerem Strategicznym była Grupa Orlen. W jej trakcie odbył się panel dotyczący morskiej energetyki wiatrowej jako szansy na wsparcie ochrony zasobów naturalnych Morza Bałtyckiego. Udział wzięli w nim przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, Energi z Grupy Orlen oraz Politechniki Krakowskiej. ©® -r-uyy, „Głos Pomorza" zaprasza do udziału w Naszej Loterii. W noworocznej rundzie specjalnej do wygrania Thermomix i gotówka! Nasza Loteria to zabawa, w której co tydzień do zgarnięcia jest gotówka. W trwającej właśnie rundzie specjalnej czeka między innymi 10 tysięcy złotych oraz wyjątkowa nagroda rzeczowa w postaci Thermomixa. A w wielkim finale wygrać można nawet ćwierć miliona złotych! Jak włączyć się do gry? To proste - wystarczy wysłać SMS: GRAM na nr 7375 (koszt 3,69 zł). To pierwsza edycja Naszej Loterii, która skierowana jest do czytelników „Głosu Pomorza" oraz serwisu gp24.pl, a także użytkowników serwisu www.naszemiasto.pl. Na tych, którzy dołączą do gry, czekają wspaniałe nagrody. Nie trzeba wykonywać żadnych skomplikowanych działań, wystarczy jedno słowo wysłane w SMS-ie. Zagraj w noworocznej rundzie specjalnej! Czy zastrzyk dodatkowej gotówki w postaci nawet 10 tysięcy złotych nie byłby idealny na początek roku? A może jednym z Waszych noworocznych postanowień jest przejście na zdrową dietę? W tym zadaniu na pewno pomocny okaże się najnowszy model Thermomixa o wartości 5995 zł, który pomoże Wam stworzyć smakowite dania proste, jak i te bardziej wymyślne. Zarówno gotówka, jak i wyjątkowa nagroda rzeczowa czekają na uczestników, którzy w czasie trwania rundy specjalnej wyślą SMS o treści GRAM na nr 7375 (koszt 3,69 zł). Runda specjalna trwa od piątku, 15.12 do piątku, 5.01. To właśnie w pierwszy piątek Nowego Roku odbędą się dwa losowania szczęśliwych numerów. Wezmą w nim udział wszystkie numery telefonów, z których wysłano SMS-y w trakcie trwania rundy specjalnej. Z osobami, których numery zostaną wylosowane 5 stycznia, skontaktujemy się telefonicznie. Pierwsza z nich, podczas rozmowy będzie mogła wybrać jedną ze skrytek naszego specjal- nego Sejfomatu. W każdej z nich skrywa się nagroda pieniężna: od 1000 do aż 10 000 zł. Drugi wylosowany numer, który odbierze od nas połączenie, otrzyma gwarantowaną nagrodę rzeczową: najnowszy model Thermomixa! Co najważniejsze, wysyłając SMS w trakcie trwania rundy specjalnej bierzesz też udział w wielkim finale, w którym do wygrania będzie aż 250 000 zł! Zostań z nami na dłużej. Loteria trwa aż do listopada 2024 r.! Loteria składa się z rund różnej długości. 0 tym, ile dana runda trwa, można się dowiedzieć ze strony naszaloteria.pl. Co piątek na graczy czeka kumulacja tygodnia. Szczęśliwiec wylosowany w tej specjalnej rundzie ma szanse wygrać naprawdę pokaźną sumę. Jaką? 5000 zł, 10 000 zł, a czasami nawet więcej. O tym także informujemy na bieżąco na stronie loterii www.naszaloteria. pl. Do gry można włączyć się w każdym momencie. Wystarczy wysłać SMS lub wykupić los. Każdy SMS/ los to jedna szansa na wygraną. To od Ciebie zależy, jak wiele szans sobie dasz. Im więcej SMS-ów/losów - tym większe szanse. W listopadzie 2024 roku w Naszej Loterii odbędzie się wielki finał, a więc losowanie, w którym do zgarnięcia będzie ćwierć miliona złotych! Weźmie w nim udział każdy SMS i każdy los kupiony podczas trwania całej loterii. Oni już wygrali w Naszej Loterii - Jestem w ogromnym szoku, że tyle udało mi się wygrać, bo pierwszy raz w życiu brałam udział w takiej zabawie - z nieskrywanymi emocjami o swojej wygranej mówiła naszemu dziennikarzowi pani Justyna z Krzeszowa w woj. małopolskim. Podczas jednej z piątkowych kumulacji tygodnia pani Justyna otworzyła skrytkę z najwyższą nagrodą 10 000 zł! Wśród wygranych znalazła się również pani Ania z Zielonej Góry, czy pan Grzegorz z Torunia. W ich ręce trafiły, kolejno: 500 oraz 1000 zł. Zwycięzcy wspólnie podkreślili, że gra w Naszej Loterii jest wyjątkowo prosta i na pewno będą próbować kolejnych szans. Ty również możesz dołączyć do grona zwycięzców. Wyślij SMS i śledź stronę loterii: www. naszaloteria.pl Szczegóły i regulamin znajdują się na stronie naszalote-ria.pl. Loteria dla osób w wieku 18+. Organizatorem Loterii i Administratorem danych jest Peakmake Sp. z o.o.nych jest Peakmake Sp. z 0.0. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 POLSKA i ŚWIAT PARYŻ Prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał premiera Izraela Benjamina Netanjahu do podjęcia działań na rzecz „trwałego zawieszenia broni" w Gazie - poinformował Pałac Elizejski po rozmowie telefonicznej obu przywódców. Macron zapowiedział, że „w nadchodzących dniach" Francja, przy współpracy z Jordanią, zamierza przeprowadzić akcje humanitarne na terytoriach palestyńskich. | PAP 99 lVzywam do działań na rzecz trwałego zawieszenia broni w Gazie, gdzie sytuacja humanitarna jest wyjątkowo trudna Emmanuel Macron, prezydent Francji TYP, PR oraz PAP zostały postawione w stan likwidacji Oprać. Karolina Wrońska Warszawa Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz podjął decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek TVP, PR i PAP. Politycy PiS mówią o „arcyskandalu". - W związku z decyzją Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjąłem decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizja Polska S.A., Polskie Radio S.A. oraz Polskiej Agencji Prasowej S.A. W obecnej sytuacji takie działanie pozwoli na zabezpieczenie dalszego funkcjonowanie tych spółek, przeprowadzenie w nich koniecznej restrukturyzacji oraz niedopuszczenie do zwolnień zatrudnionych w ww. spółkach pracowników z powodu braku finansowania - czytamy w komunikacie ministra kultury przekazanym na platformie X (dawniej Twitter) resortu. - Stan likwidacji może być cofnięty w dowolnym momencie przez właściciela - podkreślono w informacji podpisanej przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Ustawa okołobudżetowa narok2024 została zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę, który w uzasadnieniu wyjaśnił, że nie zgadza się na przeznaczenie zapisanych w ustawie 3 miliardów złotych na „nielegalnie przejęte media publiczne". O kwestię finansowania publicznych mediów, w tym decyzję prezydenta, pytany był później szef rządu Donald Tusk. - Minister kultury będzie zajmował się sytuacją mediówpu-blicznych po wecie prezydenta, Minister Bartłomiej Sienkiewicz może cofnąć swoją decyzję w każdym momencie a więc w sytuacji, w której media publiczne nie mają do dyspozycji tych 3 mld zł w obligacjach. Jako właściciel - niejako osoba, tylko urząd MKiDN - będzie zobowiązany do podjęcia spokojnych, racjonalnych decyzji, tak żeby móc skutecznie działać w obliczu bardzo małych środków, jakie będą przeznaczone na media publiczne - mówił premier. „To arcyskandal" - Postawienie w stan likwidacji mediów publicznych to arcyskandal, ale też dowód zwycięstwa, jakie odnieśliśmy, bro- niąc tych mediów przed nielegalną zmianą władz - stwierdził w Telewizji Republika szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dodał, że „działania w celu likwidacji spółek nie mają legalnych podstaw". - Nikt nie zagwarantował, że TVP S.A. będzie istniała po wsze czasy. Żadna spółka nie ma takiej gwarancji - mówił w Polsat News wiceszef MS Arkadiusz Myrcha. - Jeżeli ustawa nakłada na rząd obowiązek istnienia takiej spółki, możecie ją przekształcać, ale nie możecie jej zlikwidować - odparł Paweł Jabłoński (PiS). Kwestię postawienia spółek w stan likwidacji skomentował też Jarosław Kaczyński w Telewizji Republika. - To nowa jakość, jeżeli chodzi o państwa europejskiej demokracji, coś naprawdę wyjątkowo groźnego, i to nawet w skali nie tylko Polski, ale i szerszej. Temu się trzeba bardzo zdecydowanie przeciwstawić. li stycznia będzie demonstracja w Warszawie. Mam nadzieję, że okazała demonstracja. Będziemy o tym mówić. Będziemy się temu przeciwstawiać, bo to jest naprawdę niesłychanie ważne dla polskiej przyszłości, ale też dla przyszłości innych krajów, które mogą znaleźć się wpodobnej sytuacji - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. - W ciągu paru tygodni powinniśmy mieć założenia do nowej ustawy medialnej. Potem potrzebujemy czasu na pisanie tej ustawy, poprzedzone oczywiście szeroko zakrojonymi konsultacjami społecznymi -powiedział w czwartek przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych poseł Janusz Cichoń (KO). PAP PARTNEREM CYKLU JEST ORLEN Detektyw Zdrówko opanował Strzegom. Promocja sportu przez trening z gwiazdą Program Szkolnego Klubu Sportowego rozwija się w Polsce, a zwieńczeniem i wyróżnieniem dla najmłodszych adeptów sportu są specjalne eventy organizowane dla uczniów szkół. Tym razem wydarzenie odbyło się w Strzegomiu, gdzie pojawił się również Detektyw Zdrówko. Wydarzenia służą promocji sportowego trybu życia przez kontakt z największymi gwiazdami sportu w kraju. Szkolny Klub Sportowy w Strzegomiu Szkolny Klub Sportowy to rządowy program odbywający się niemalże w każdej gminie w Polsce, którego celem jest promocja aktywnego i zdrowego trybu życia wśród młodych uczniów i adeptów sportu. W ramach SKS-ów organizowane są również specjalne wydarzenia w różnych częściach kraju. Tym razem, 12 grudnia, program odwiedził halę sportową w Strzegomiu na Dolnym Śląsku. Dzisiaj jesteśmy w Strzegomiu, w województwie dolnośląskim. Zostało zaproszonych około 10 szkół. Promujemy aktywność fizyczną i chcemy pokazać młodzieży, jak inaczej mogą wyglądać lekcje WF-u niż te, które znają. Przygotowaliśmy pewien zestaw różnych aktywności fizycznych, które mogą przeprowadzić, mogą w nich w różny sposób uczestniczyć - powiedział Krzysztof Kowalski z Instytutu Sportu. Dzieci mają okazję zmierzyć się z dyscyplinami, których nie doświadczają na co dzień na zajęciach wychowania fizycznego. Dodatkowo poza zajęciami sportowymi dla najmłodszych adeptów sportu przygotowywane są dodatkowe atrakcje, gdzie częścią ich jest obecność maskotki - Detektywa Zdrówko - który opowiada m.in. o pozytywnych aspektach zdrowej diety. Mamy fotobudkę. Mamy naszego Detektywa Zdrówko, z którym dzieci rozwiązują zagadki. Sama inicjatywa programu jest po to, żeby pokazać młodzieży, jak ważna jest aktywność fizyczna i jak ona kształtuje nie tylko sylwetkę, ale też psychikę i zachowania w przyszłości. W obecnych czasach liczba młodzieży siedzącej w telefonach, tabletach jest przerażająco wielka, więc staramy się oderwać je od ekranów i pokazać im, jak można w inny sposób wykonywać aktywności fizyczne -dodał Kowalski. Gwiazdy sportu pomagają w promocji Wprowadzanie dobrych nawyków i zachęcanie najmłodszych do sportowego trybu życia jest trudnym zadaniem w dzisiejszych czasach, dlatego organizatorzy wydarzeń robią wszystko, by jak najle- piej dotrzeć do dzieci. Na wydarzeniach z cyklu Sportowego Klubu Sportowego pojawiają się wybitni polscy sportowcy, którzy wielokrotnie reprezentowali Polskę na największych imprezach sportowych na świecie, jak chociażby Mistrzostwa Świata czy Igrzyska Olimpijskie. Najmłodsi mieli okazję trenować już pod okiem Marii Andrejczyk czy Roberta Kubicy będących częścią ORLEN Teamu. Tym razem dzieci w Strzegomiu odwiedziła Agata Ozdoba-Błach - judocz-ka, która brała udział w Igrzyskach w Tokio w 2021 roku, a także zdobywała medale mistrzostw świata. Towarzyszę dzieciom w pokonywaniu wszystkich zajęć na stanowiskach. Mamy tutaj różne dyscypliny: od badmintona, poprzez strzelanie z łuku i strzelanie z karabinu pneumatycznego. Ten event jest bardzo ciekawy, ponieważ dzieci mogą poznać różne konkurencje, których by nie poznały, na przykład, na zajęciach WF-u. Staram się też motywować dzieci, żeby wiedziały, że to nie jest tak, że rodzimy się z jakąś Umiejętnością, tylko po prostu się rozwijamy całe życie i sport jest dla każdego, bo każdy znajdzie w sobie jakąś dyscy- plinę upragnioną, jeśli będzie zainteresowany. Myślę, że takie dodatkowe zajęcia w szkołach jak SKS-y są potrzebne, bo tam dzieci mogą się zarazić pasją do sportu, a nauczyciele mogą wykryć różne sportowe talenty i pokierować dzieci w odpowiednią stronę - opowiedziała Agata Ozdoba-Błach. Zachwytu nie ukrywają również same dzieci, które chętnie biorą udział w organizowanych zajęciach sportowych. Ta impreza mi się bardzo podoba, ponieważ mogę zobaczyć różne sporty i zdobyć nowe umiejętności. Moją ulubioną atrakcją jest strzelanie z karabinu. Trenuję siatkówkę na SKS-ie od czterech lat. Daje mi to dużo radości. Bardzo lubię sport - wyznała Ala Curyło, uczennica SP nr 2 w Strzegomiu. ORLEN inwestuje w przyszłość Rozpowszechnianie sportu w całej Polsce pozwala dać szansę każdemu chętnemu na rozpoczęcie sportowej przygody. Nigdy nie wiadomo, który z młodych talentów okaże się przyszłym medalistą i reprezentantem Polski. Prowadzę zajęcia z 15-osobową grupą dziew- cząt. Są to zajęcia z piłki siatkowej. Mamy tutaj świetną bazę sportową. Zajęcia są atrakcyjne i dzieci bardzo chętnie na nie uczęszczają. Są dzieci, które mają ogromne predyspozycje, ale dużym plusem tych zajęć jest to, że dzieci mogą się odnaleźć niekoniecznie na najwyższym poziomie, a wszystkie, które chcą, mogą znaleźć coś dla siebie i się zainteresować. Na razie jeszcze jako takich sukcesów nie mamy. Sukcesem dla nas jest frekwencja i chęć uczestniczenia w tych zajęciach - zdradziła Ewa Kotowicz, trenerka SKS w SP nr 2 w Strzegomiu. Aby jednak zajęcia mogły się odbywać na tak ogromną skalę, niezbędne jest wsparcie sponsorów, a największym, który współpracuje z rządowym programem Szkolnego Klubu Sportowego, jest ORLEN. Program SKS jest finansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz dzięki współpracy z Partnerem Głównym programu -ORLEN. Cieszymy się, że tak duża państwowa firma jest w stanie nam dopomóc finansowo, żebyśmy mogli organizować takie eventy dla młodzieży - powiedział Krzysztof Kowalski. 8 • POLSKA I ŚWIAT SSSr Wywiad Izraela wiedział o planowanym ataku? Oprać. Anna Nagel TelAwiw Izraelskie służby bezpieczeństwa Szin Bet w Strefie Gazy otrzymały daneotym. że Harnaś planuje atak. jednak nie dotarły one do władz wyższego szczebla-poinformował kanał 12. izraelskiej telewizji. Szin Bet miał otrzymać informację o planowanym ataku latem br. od źródła, które rozmawiało z kimś, kto wiedział, że „Hamas planuje poważny ruch w tygodniu następującym po święcie Jom Kipur", czyli po 24-25 września br. - podał Kanał 12. Według raportu oficer prowadzący przekazał tę informa-cję dalej, ale zakładając, że „kiedy plan Hamasu będzie blisko realizacji, dotrą do nas dodatkowe informacje", nie nadał informacji wyższego priorytetu i nigdy nie dotarła ona do organów wyższego szczebla. Ostrzeżenie otrzymane latem zostało znów przeanalizowane w ramach dochodzenia prowadzonego przez Szin Bet w sprawie porażki wywiadu, która zakończyła się atakiem Hamasu 7 października, w którym zginęło około 1200 Izraelczyków, w większości cywilów, aok. 240 zostało porwanych. Źródła w Szin Bet, cytowane przez Kanał 12., twierdzą, że podczas dochodzenia nie znaleziono żadnych dodatkowych informacji potwierdzających ten jeden meldunek ze Strefy Gazy, a źródło osobowe było stosunkowo świeżo zwerbowane. Porażka izraelskiego wywiadu, której rezultatembyło zaskoczenie atakiem Hamasu, jest przedmiotem analiz mediów i ekspertów z całego świata. PAP Robot w zakładach Tesli zaatakował pracownika. O krok od dramatu Zachód „po cichu" zmienia strategię wobec Ukrainy? Większość najbogatszych ludzi świata pomnożyła swoje majątki w 2023 roku Kazimierz Sikorski Austin Rozwój robotyki postępuje w błyskawicznym tempie. Wielu ostrzega przed zagrożeniami ze strony automatów. Jak się okazuje, sygnały alarmowe wcale nie są wyssane z palca. Do dramatycznego zdarzenia doszło podczas awarii w fabryce firmy Tesla Giga Texas niedaleko Austin w USA. Dwóch świadków z przerażeniem obserwowało, jak ich współpracownik został zaatakowany przez maszynę zaprojektowaną do chwytania i przenoszenia świeżo odlanych aluminiowych części samochodowych. Robot unieruchomił mężczyznę, który wówczas zajmo- wał się oprogramowaniem dla dwóch znajdujących się w pobliżu uszkodzonych robotów Tesli. Robot wbił metalowe pazury w plecy i ramię pracownika, raniąc go. Na szczęście koledzy zdołali nacisnąć przycisk awaryjnego wyłącznika, pozostał jednak strach i ślady krwi ranionego pracownika. Choć Tesla nie zgłosiła organom regulacyjnym żadnych innych obrażeń związanych z robotami w fóbryce w Teksasie w 2021 roku ani w 2022 r., incydent na-stąpiłpo latach obawzwiązanych z zagrożeniami związanymi ze stosowaniem zautomatyzowanych robotów w miejscu pracy. W raporcie z wypadku stwierdzono, że inżynier nie potrzebował zwolnienia lekarskiego z pracy. PAP lir . 2 W fabrykach Tesli produkowane są m.in. humanoidalne roboty Optimus, które mają być prawdziwą rewolucją Oprać. Karolina Wrońska Kijów USAiczęść państw Europy „po cichu" zmieniają dotychczasową strategię wobec Ukrainy-powiadomił portal Politico, po wołując się na źródła wBiałymDomuisłużbach dyplomatycznych. Celem nie jest już całkowite zwycięstwo tego kraju w wojnie obronnej z Rosją, ale maksymalne wzmocnienie pozyqi negocjacyjnej Kijowa w ewentualnych rozmowach pokojowych z Moskwą - twierdzi Politico. Informacje przekazane przez portal przytoczył też w najnowszej analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Oficjalnie władze Stanów Zjednoczonych podkreślają, że nie ma mowy o żadnej zmianie dotychczasowej polityki, a celem USA wciąż jest wspieranie Ukrainy aż do zwycięstwa militarnego w wojnie z Rosją. W rzeczywistości - zwłaszcza w obliczu problemów z dalszym finansowaniem ukraińskiej armii - Zachód próbuje jednak skłonić Kijów do większego skoncentrowania się na działaniach obronnych kosztem kolejnych operacji ofensywnych. Te przedsięwzięcia obronne dotyczyłyby nie tylko sytuacji w Donbasie, na wschodzie kraju, ale także m.in. wzmocnienia granicy z Białorusią oraz dalszych inwestycji w siły obrony powietrznej - czytamynałamachPolitico. Waszyngton ogłosił ostatni tegoroczny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy, wart 250 min dolarów. Zawiera on m.in. amunicję i części systemów obrony powietrznej W ocenie portalu „przejście do defensywy może dać Ukrainie czas, którego potrzebuje, aby ostatecznie zmusić Putina do akceptowalnego kompromisu". - Jest bardzo prawdopodobne, że skoncentrowanie się na obronie pozwoliłoby Ukraińcom oszczędzić własne zasoby, jednocześnie sprawiając, że przyszłe postępy Rosji stałyby się mało prawdopodobne - zauważył w rozmowie z Politico amerykański ekspert ds. wojskowości Anthony Pfaff. - Jedynym sposobem na całkowite zakończenie tej wojny są negocjacje - podkre- ślił jeden z urzędników Białego Domu, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości. - Właśnie dlatego, w celu poprawy sytuacji Kijowa w rozmowach z Moskwą, staramy się podkreślać, że wysiłki na rzecz akcesji Ukrainy Zachód twierdzi, że obecnie jedynym sposobem na całkowite zakończenie wojny trwającej w Ukrainie są negocjacje do NATO mogą zostać przyspieszone - dodał jeden z europejskich dyplomatów, pełniący służbę w placówce państwa UE w Waszyngtonie. W środę Waszyngton ogłosił ostatni tegoroczny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 250 milionów dolarów, zawierający m.in. amunicję i elementy systemów obrony powietrznej. Według zapowiedzi Białego Domu jest to ostatnia transza uzbrojenia, jaką USA przekażą bez uchwalenia nowych środków przez Kongres. PAP Oprać. Anna Nagel Londyn Większość najbogatszych ludzi świata w2023roku pomnożyła swoje majątki. Wzrosły fortuny 38 spośród 50 najbardziej majętnych - poinformował brytyjski „The Guardian". Brytyjski dziennik oparł swoją publikację na liście 500 najbogatszych osób świata, sporządzonej przez Bloomberg. Na jej czele stoi Elon Musk, któremu nie zaszkodził spadek wartości Platformy X, znanej dawniej jako Twitter. Jego bilans podreperowały akcje firmy Tesla, a ogólną wartość jego aktywów wzrosła o 98 miliardów USD, czyli o więcej niż wynosi PKB Angoli - napisał „Guardian". Na drugim miejscu jest Francuz Bernard Arnault, je- Majątek Elona Muska wzrósł o 98 mld dolarów dyny obywatel kraju innego niż USA w pierwszej dziesiątce. Jest on właścicielem m.in. koncernu Louis Vuitton Moet Hennessy. Zasoby finansowe Francuza zostały oszacowane na 179 miliardów dolarów, co oznacza, że wzrosły 0 około 17 miliardów dolarów w ciągu roku. „Podium" zamyka Jeff Bezos, dyrektor generalny 1 prezes Amazona, którego majątek jest wart 178 miliardów dolarów (wzrost o 71 miliardów). Jeden Polak na liście W czołowej 500 znalazł się tylko jeden Polak, Tomasz Biernacki, właściciel supermarketów Dino, sklasyfikowany na 462. miejscu. Bloomberg oszacował wartość jego majątku na 5,85 mld USD (ok. 22,8 mld zł). Jedynie 12 spośród 50 najbogatszych ludzi na świecie zanotowało uszczuplenie wbr. swego stanu posiadania. W czołowej 500 „zbiedniało" 115 osób - pisze „Guardian". Co uderzające, majątki udało się powiększyć nawet grupie... rosyjskich oligarchów, formalnie objętych przecież zachodnimi sankcjami w odpowiedzi na napaść Rosji na Ukrainę. W pierwszej 50. największy skok odnotował indonezyjski przedsiębiorca Prajogo Pangestu, który pomnożył w 2023 r. swój majątek siedmiokrotnie, co pozwoliło mu na uplasowanie się na 47. pozycji w rankingu. Rok temu jego zasoby finansowe wynosiły około 4,5 miliarda dolarów, a dziś 32 miliardy. Najbardziej „zbiedniał" z kolei zajmujący 15. miejsce indyjski biznesmen Gautam Adani, którego majątek skurczył się o 36 mld USD - czytamy w raporcie. Nadal posiada on jednak majątek o wartości ponad 84 miliardów dolarów. PAP KOSZALIN / SŁUPSK / SZCZECIN • tygodnik r Reuionow C7 Piątek, 29.12.2023 STANISŁAW MOŻEJKO MŁYN NA WODĘ | SYLWESTROWA MODA RECENZJE Sylwetka człowieka, który | Grupa zapaleńców I Bale sylwestrowe wciąż Czytać warto, a co, to my o tunelu w Świnoujściu z Połczyna Zdroju chce I są w modzie. Stroimy się już wam polecimy, nie tylko marzył str. 12-13 I remontować młyn str. 14 I na nie od lat str. 16 I z całego serca str. 17 Adaś próbuje dogonić medycynę. Potrzeba na to czasu i mnóstwa pieniędzy Kiedy patrzysz na tego sympatycznego, ruchliwego dwulatka, z trudnością możesz sobie wyobrazić, że jego życie nieuchronnie zmienia się w niewyobrażalną tragedię str. 10-11 10 POTRZEBNA POMOC Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 Chciałbym zagrać z nim w pitkę -Dziś Adaś uśmiecha się i chodzi. Za Katarzyna Świerczyńska Szczecin Najpierw niemożność chodzenia. potem samodzielnego oddychania i serce, które nie będzie miało siły pompować krwi. To czeka dwuletniego Adasia z Morzyczyna pod Szczecinem. Ten los za wszelką cenę chcą odmienić rodzice. Koszt? 15 milionów złotych.Alicja Orlik, mama Adasia: - Ludzie nie widzą w nim choroby. Mi też chwilami ciężko w ten koszmar uwierzyć. Przecież mam przed sobą wesołego, pełnego energii dwulatka, który kocha tańczyć... Dr hab. med. Anna Potulska-Chromik z Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: - Pracuję z takimi pacjentami od lat. Na moich oczach ci uroczy chłopcy zaczynają coraz gorzej funkcjonować. Zwykle po ósmym roku życia choroby po prostu nie da się już ukryć. To bardzo przygnębiające. Bo w dystrofii mięśniowej Duchenne'a (DMD) scenariusz jest tragiczny: mięśnie stopniowo słabną i przestają funkcjonować. Dotyczy to także mięśni oddechowych i mięśnia sercowego. Oznacza to, że jeśli dożyją dorosłości, są całkowicie zależni od innych ludzi i aparatur medycznych podtrzymujących życie. - Najczęściej ci chłopcy umierają na serce, które nie ma już siły pompować krwi - mówi Alicja Orlik. Dlatego oczy świata naukowego, ale przede wszystkim najbliższych dzieci z DMD są teraz zwrócone na USA, gdzie warunkowo dopuszczono do stosowania terapię genową, która nie skupia się na objawach i opóźnieniu choroby, ale celuje w jej przyczynę. Warunkowe dopuszczenie oznacza, że nowy lek jest jeszcze wtrak-cie badań, ale pacjenci już mogą go przyjmować. Adaś na ten moment kwalifikuje się na terapię (lek mógłby dostać za dwa lata, bo podaje się go między 4. a 5. rokiem życia). Barierą są tylko (i aż) pieniądze. Podanie leku to koszt 15 milionów złotych. Kilka westchnień i największy koszmar Sławomir Orlik, tata Adasia, na smartfonie włącza „Kilka westchnień" Kuby Karasia i Pio- - Adaś,.nóżki - mama Alicja często zwraca uwagę synkowi. Przy siadaniu i wstawaniu można zaobserwować pierwsze symptomy choroby chłopca tra Roguckiego. - Mało dziecięce, ale ma rytm - tłumaczy. Adaś w ciągu kilku sekund orientuje się, że leci jego ulubiona muzyka. Zaczyna rytmicznie podrygiwać i śmiać się. - Dajcie mi chwilę - mama Adasia podczas naszego spotkania prosi o to kilkukrotnie. Jak podkreśla, nie chce płakać i nie chce pokazywać łez. - To bardzo trudne... - mówiibierze kolejny głęboki oddech. Najtrudniej mówić o diagnozie. - To największy koszmar życia. Wszystko zaczęło się od telefonu od naszej lekarki rodzinnej, że wyniki Adasia nie są dobre. Próby wątrobowe mocno przekraczały normy i skierowała nas na he-patologię. Tam szybko usłyszeliśmy: to nie wątroba, to mięśnie. Ale przecież to nie brzmi jakoś groźnie. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, co to tak naprawdę oznacza... - mówi Alicja Orlik. DMD, czyli pomylone wagoniki w pociągu Mama Adasia uważa, że nazwa choroby brzmi bardzo niewinnie. Jej samej w pierwszym momencie skojarzyła się z jakąś dysfunkcją, z którą można sobie na pewno poradzić. Jak tłumaczy dr n.med. Joanna Goral, neurolog dziecięcy i pediatra ze szczecińskiego szpitala „Zdroje", pod którego opieką jest Adaś Orlik, dystro-fia mięśniowa Duchenne'a jest to choroba mięśni uwarunkowana genetycznie. - Jest ona sprzężona z chromosomem X. To znaczy, że chorują głównie chłopcy, a choroba jest przenoszona wraz z tym chromosomem X od matki. Matka może nawet nie wiedzieć, że jest nosicielką - mówi. Sama choroba jest związana z mutacją genu o nazwie dystrofina. -1 ten gen jest odpowiedzialny za produkcję białka o tej samej nazwie. Dystrofina znajduje się w błonie m.in. komórek mięśniowych i odpowiada za stabilizację błony komórkowej w trakcie pracy mięśnia. Jeśli dystrofiny nie ma lub jest jej za mało, to mięśnie nie są w stanie normalnie pracować. I wtedy pojawiają się pierwsze objawy - mówi dr Goral. U Adasia postronna osoba żadnych objawów jeszcze nie dostrzeże, ale rodzice już potrafią wyłapać drobne z pozoru symptomy. To np. podpieranie się o uda podczas wstawania. Anna Potulska-Chromik mówiąc o DMD używa porównania do wagonów pociągu. Wagoniki to w rzeczy wistości eksony, czyli części genu. Pomiędzy każdym z nich - tak jak między wagonami pociągu -jest jeszcze łączenie. - Gen dystrofiny jest bardzo długi. Ma aż siedemdziesiąt dziewięć ek-sonów, czyli tych naszych wa- goników. I do mutacji może dojść w różnych miejscach tego genu - mówi. Mutacja Adasia Orlika to duplikacja eksonów o numerach 3 do 7. - Czyli mamy wagony 3, 4, 5, 6, 7 i potem znowu wagony 3,4,5,6,7.1 ta siódemka z trójką się nie łączy i dlatego jest problem - wyjaśnia specjalistka. Adaś ze swoją mutacją nie kwalifikuje się na refundowaną w Polsce terapię lekiem o nazwie ataluren (odpowiednie do tej terapii mutacje ma tylko 13 pjocent chorych chłopców). Dziecko może więc liczyć jedynie na terapię sterydami, którą włącza się około 3. roku życia. Tu jednak też nie wszystkie leki są dostępne w Polsce. Lek za 15 milionów - wielkie nadzieje i wielka niewiadoma Obecnie na całym świecie trwają różne badania związane z terapią i leczeniem DMD (również w Polsce prowadzone są badania kliniczne). Rodzice Adasia zbierają pieniądze na lek o nazwie ele-vidys. To pierwsza terapia genowa na DMD, która, mówiąc w dużym uproszczeniu, odtwarza najważniejszą część genu dystrofiny. Lek podaje się pacjentowi tylko raz. - Ten lek daje duże nadzieje, jednak trzeba pamiętać, że my na ten moment nie wiemy, jakie tak naprawdę da efekty, kiedy pierwsi pacjenci wejdą w dorosłość. Dowiemy się tego za kilka lub nawet kilkanaście lat, więc w tym momencie jest to wielka niewiadoma, dlatego wielu lekarzy wypowiada się na ten temat sceptycznie. Poza tym trzeba pamiętać, że lek został dopuszczony w USA warunkowo i też nie dla wszystkich pacjentów z DMD - mówi Anna Potulska Chromik. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 POTRZEBNA POMOC 11 to marzenie kosztuje 15 milionów, kilka lat to się zmieni. Chyba, że... Dla rodziców Adasia - jak sami podkreślają - to na ten moment jedyna realna szansa na zatrzymanie choroby. - Nie ma w tym momencie nic innego, dostępne terapie skupiają się na objawach i opóźnieniu postępu choroby. Na skuteczny lek na DMD czeka cały świat. I być może w ciągu tych dwóch lat, zanim będzie można podać Adasiowi lek, jeszcze coś się wydarzy, nauka przecież teraz tak szybko idzie do przodu. A my po prostu chcemy ratować nasze dziecko - mówi Alicja Orlik. A tata Adasia dodaje: -Moje marzenie jest takie, żeby kiedyś z Adasiem zagrać w piłkę. Jeszcze nie wiemy, czy będzie z niego Robert Lewandowski, czy nie, ale chciałbym, żeby on mi strzelił karnego, albo ja jemu, on będzie bronić... żeby biegał i żeby z Adasiem było wszystko w porządku - mówi. Adaś jest czarującym wesołym małym chłopcem Tata Sławomir i mama Alicja liczą na każdą pomoc. Będą walczyć o każdą złotówkę Oboje rodzice przyznają, że nie jest łatwo prosić innych o pomoc. - Jesteśmy poruszeni, widząc kolejne wpłaty, że ludzie, nawet nas nie znając, są w stanie wpłacić tyle pieniędzy. To naprawdę nas wzrusza i bardzo nas podbudowuje - podkreślają. Mama Adasia w opisie zbiórki na serwisie siepo-maga.pl napisała: „Może był / w tym jakiś sens, ♦ że tak szybko Cię zdiagnozowano. Może dlatego tak długo na to czekałam, aż przyjdziesz na świat, byś właśnie urodził się w takich cisach, w któ- rych dogonisz postęp medyczny". W Polsce każdego roku rodzi się ok. 30 dzieci z DMD. Anna Potulska-Chromik mówi o blisko 700 osobach w różnym wieku, które u nas obecnie żyją z dystrofią mięśniową Du-chenne'a. Na leczenie w USA, oprócz Adasia, pieniądze zbiera jeszcze pięciu innych chłopców w Polsce. MATERIAŁ INFORMACYJNY PGE POLSKA GRUPA ENERGETYCZNA S.A. /' / Odpowiedzialna transformacja PGE w kierunku zeroemisyjnej energetyki Odnawialne źródła energii, czerpiące moc ze słońca, wiatru i wody, stanowią kierunek transformacji energetycznej w Polsce. Farmy fotowoltaiczne, elektrownie wiatrowe na lądzie i morzu oraz wielkoskalowe magazyny energii to główny obszar inwestycji i rozwoju realizowany przez PGE Polską Grupę Energetyczną. Będąc liderem zielonej zmiany, PGE odpowiedzialnie podchodzi do koniecznych zmian sektora, czego wyrazem jest m.in. utworzenie Centrum Badań i Rozwoju Gospodarki Obiegu Zamkniętego (GOZ) oraz Centrum Rozwoju Kompetencji (CRK). Centrum GOZ dla optymalizacji wykorzystania ubocznych produktów z energetyki Choć rozwój OZE w Polsce jest nieunikniony ze względu na jego korzystny wpływ na jakość środowiska naturalnego, to istotną kwestią pozostaje to, co stanie z się wytwarzanymi przez takie elektrownie odpadami. Jest ich co prawda mniej niż w przypadku elektrowni konwencjonalnych, ale przy dynamicznym rozwoju energe- tyki ze źródeł odnawialnych i one mogą się stać problematyczne. Szacuje się, że do 2050 roku w skali światowej powstanie ok. 78 min ton odpadów związanych z OZE. * Ich utylizacja będzie wymagać specjalistycznej wiedzy. Jeśli chodzi o Polskę, pomocni będą eksperci zatrudnieni w Centrum Badań i Rozwoju Gospodarki Obiegu Zamkniętego (GOZ) w Bełchatowie z własnym laboratorium badawczo-technicznym. Zadaniem specjalistów pracujących w Centrum GOZ jest praca nad technologiami i rozwiązaniami dotyczącymi zagospodarowywania odpadów, odzysku surowców oraz wytwarzania pełnowartościowych produktów z pozyskiwanych materiałów. Koncentrują się oni m.in. na możliwościach gospodarczego wykorzystania zasobów zdeponowanych na składowiskach, a także przyszłych materiałów z OZE. Istotną rolą pracowników Centrum GOZ jest także wskazywanie technologii i opracowywanie metod umożliwiających przywracanie walorów naturalnych oraz inwestycyjnych terenom zdegradowanym i poprzemysłowym. Prowadzony przez PGE ośrodek to miejsce, w którym podejmowane są liczne projekty rozwojowe ukierunkowane przede wszystkim na poszukiwanie możliwości zagospodarowania części z wyeksploatowanych farm wiatrowych czy fotowoltaicznych. Dywersyfikacja źródeł energii w Polsce - szansa na rozwój kompetencji osób zatrudnionych w spółkach węglowych Energetyka w Polsce nadal opiera się głównie na energetyce konwencjonalnej. Zgod- nie z danymi Polskich Sieci Energetycznych w październiku 2023 r. w produkcji prądu dominował węgiel kamienny (47,44%) i węgiel brunatny (19,58%), podczas gdy farmy wiatrowe miały 17,83% wkładu w produkcję energii, a inne OZE tylko 5,74%. Warto także odnotować, że w październiku 2023 farmy wiatrowe zwiększyły produkcję rok do roku z 1680 GWh do 2564 GWh, a pozostałe odnawialne źródła, w tym w większości fotowoltaika - z 753 GWh do 826 GWh1. PGE konsekwentnie pracuje nad zwięk- szeniem udziału odnawialnych źródeł energii w swoim miksie energetycznym. Dziś koncern może bez problemów zasilić nimi większy teren niż województwo łódzkie. Widoczny jest już wpływ tych zmian na środowisko naturalne. Tak szybki wzrost udziału OZE w produkcji energii w Polsce rodzi ważne pytanie: „Co zrobią osoby pracujące obecnie przy wydobyciu węgla?". Odpowiedzią dla nich jest działające pod Bełchatowem Centrum Rozwoju Kompetencji Województwa Łódzkiego i PGE Polskiej Grupy Energetycznej (CRK). Miejsce to jest szansą na zdobycie potrzebnych kwalifikacji, rozwoju kompetencji oraz możliwości przebranżowie-niasię pracowników sektora energetyki konwencjonalnej. W CRK dostępne są kwalifikowane kursy zawodowe -technik informatyk, technik programista, technik automatyk, technik spawalnictwa, technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej, technik ochrony środowiska, elektryk oraz inne umożliwiające uzyskanie i uzupełnianie wiedzy. Już teraz prowadzone w CRK kursy i szkolenia cieszą się dużą popularnością. Do tej pory skorzystało z nich ponad 170 osób. Zgodnie z przewidywaniami branża zielonej energii w Polsce będzie bowiem potrzebować do 2050 roku nawet kilku tysięcy pracowników. 1 https://www.rynekelektryczny.pl/produkcja-energii-elektrycznej-w-polsce/, data dostępu: 6.12.2023 r. PGE inwestuje w zieloną zmianę Obejrzyj materiał wideo 12 • SYLWETKA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 Stanisław Możejko. Opowieść o człowieku Artuj Kubaj Historia Stanisław Możejko, chociaż urodził się w Szczecinie, związał się ze Świnoujściem. To on wymarzył sobie tunel między wyspami Wolin iUznam. Na polu społecznym i politycznym przez całe życie upominał się o prawa obywatelskie, a ideowo i organizacyjnie związał się z Solidarnością. Jego nieposkromiony charakter nie pozwalał mu na obojętność wobec jawnej niesprawiedliwości. Już w 1976 roku znalazł się w grupie osób protestujących przeciwko postępowaniu jednego z brygadzistów i jako pierwszy podpisał petycję z żądaniem jego usunięcia z zajmowanego stanowiska. Wkrótce musiał się pożegnać z pracą, na cztery lata podejmując w tym czasie studia na wydziale elektrycznym Politechniki Szczecińskiej. W 198O r. Możejko jak większość jego kolegów z MSR zasilił Solidarność, choć początkowo z racji młodego wieku i krótkiego doświadczenia zawodowego nie odgrywał większej roli w jej strukturach zakładowych. We wrześniu 1981 r. zaangażował się w proces organizacji samorządu pracowniczego w MSR zgodnie z wytycznymi tzw. sieci wiodących zakładów pracy NSZZ Solidarność, dzięki czemu zawarł liczne znajomości z osobami powołującymi takie rady pracownicze w całym kraju. W okresie stanu wojennego był jednym z czterech internowanych działaczy opozycji świnoujskiej i spędził w zakładzie karnym w Wierzchowie trzy i pół miesiąca. Wówczas to na skutek m.in. najść i gróźb funkcjonariuszy świnoujskiej bezpieki oraz trudnej sytuacji, wjaMej się znalazła oczekująca na rozwiązanie żona Stanisława Możejki, utraciła dziecko. Jego aktywność i pomysłowość w upominaniu się o swobodną działalność związkową powodowały, że wielokrotnie go zatrzymywano, przeszukiwano i aresztowano. W1983 r., z inspiracji SB, został zwolniony z pracy. Był też karany przez Kolegium przy Prezydencie Świnoujścia. Nie oszczędzano także jego rodziny i najbliższych przyjaciół. Upór i determinacja Możejki spowodowały, że stał się on lokalnym liderem świnoujskiej Solidarności, najlepiej zorganizowanej struktury związku w regionie Pomorza Zachodniego, poza Szczecinem. Liczne doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości i konieczność obrony swoich racji zaowocowały zna- Rok 2006. Wbicie łopat w miejscu budowy tunelu.Stanisław Możejko z lewej, Maciej Giertych i Sylwester Chruszcz jomością ze świnoujskim adwokatem Bohdanem Kopczyńskim (po 1989 r. poseł na Sejm kontraktowy z OKP oraz poseł IV kadencji z LPR), a później możliwością korzystania z konsultacji prawnej dotyczącej działalności opozycyjnej. To właśnie m.in. po dyskusjach z Kopczyńskim zrodziła się koncepcja rejestrowania ogniw Solidarności w zakładach pracy w oparciu o PRL-owskie prawo. W listopadzie 1986 r., kilka miesięcy po ogłoszeniu przez władze PRL amnestii dla więźniów politycznych, w perspektywie spodziewanego złagodzenia oficjalnego stosunku do różnych inicjatyw społecznych Stanisław Możejko, wówczas pracownik Przedsiębiorstwa Państwowego Żegluga na Odrze w świnoujściu, podjął pierwsze kroki zmierzające do zalegalizowania zakładowych struktur niezależnych związków zawodowych, tzw. komitetów założycielskich NSZZ Solidarność. Początkowo dotyczyć to miało MSR w Świnoujściu oraz Zakładu Przeładunków Świnoujście Zarządu Portu Szczecin-Świnoujście. Możejko, powołując się na stosowne zapisy uchwalonej w stanie wojennym ustawy z dnia 8 października 1982 r. o związkach zawodowych, złożył w Sądzie Wojewódzkim w Szczecinie wnioski o zarejestrowanie obu komitetów, załączając wymagane prawem podpisy założycieli oraz statuty tych organizacji. Już po kilku dniach od złożenia wniosków, 14 listopada 1986 r. sędzia Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie wydał postanowienia w tych sprawach, w obu przypadkach odmawiając wpisu do rejestru związków zawodowych z uwagi na uchybienia w nazwie. Wobec wszystkich osób, które zdecydowały się na podpisanie tych dwóch pierwszych wniosków miejscowa bezpieka podjęła działania nękające, wzywające na przesłuchania, a równolegle z tymi działaniami działacze Solidarności musieli składać wyjaśnienie swoim przełożonym bądź kierownictwu zakładu pracy. Zakładamy komitety Według sądu winna ona była zawierać jedynie oznaczenie „związek zawodowy pracowników" i w dalszej części nazwę danego zakładu pracy. Sąd dopuszczał jednak, co ciekawe, dodanie określeń „niezależny" czy „samorządny". Niedopuszczalne jednak było, w opinii sądu, posłużenie się w nazwie słowem Solidarność. Ponadto z uwagi na fakt działania w MSR legalnego, bo zrzeszającego lojalnych wobec władz komunistycznych członków, Niezależnego Samodzielnego Związku Zawodowego Pracowników MSR, niemożliwe było, w ocenie sądu, rozpoczęcie działalności drugiego związku w tym zakładzie, jako niezgodne z art. 60 ust. 3 ustawy o związkach zawodowych. Rada Państwa PRL na podstawie tego przepisu nie określiła jeszcze wtedy terminu, od którego w zakładzie pracy mógł działać więcej niż jeden związek zawodowy. Możejko zaskarżył owe postano- wienia, wnosząc rewizję do Sądu Najwyższego i powołując się na treść art. 20 ust. l tej samej ustawy, a dodatkowo podnosząc fakt naruszenia przez ustawodawcę konwencji nr 87 oraz 98 Międzynarodowej Organizacji Pracy ratyfikowanych przez Radę Państwa PRL. W ramach działań wspierających skuteczność złożonej rewizji 28 listopada 1986 r. grupa siedmiu prawników, członków działającego wówczas niejawnie Komitetu Helsińskiego, złożyła do prezesa Trybunału Konstytucyjnego wniosek, by wystąpił on o zbadanie zgodności z konstytucją i konwencjami międzynarodowymi art. 60 ust. 3 obowiązującej wówczas w kraju ustawy o związkach zawodowych. Możejko kontaktował się w tej sprawie bezpośrednio z mecenasem Piotrem Andrzejewskim. Nie czekając na rozpatrzenie tego wniosku, Sąd Najwyższy oddalił rewizję, a w uzasadnieniu podtrzymał argumentację sądu wojewódzkiego. Sąd Najwyższy stwierdził również, że podnoszonej we wniosku do Trybunału sprzeczności z konwencjami międzynarodowymi nie dostrzegł. Próba rejestracji komitetów założycielskich NSZZ Solidarność w zakładach pracy Świnoujścia była pierwszą w kraju inicjatywą tego typu. Pomimo negatywnych rozstrzygnięć sądu działania członków komitetów założycielskich spotkały się z poparciem pracowników obydwu zakładów i przyczyniły się do aktywizacji robotniczego środowiska opozycyjnego. Możejko zwrócił się wobec tego z prośbą do liderów szczecińskiej Solidarności, zarówno do Mariana Jurczyka, jej historycznego przywódcę reprezentującego tzw. Grupę Roboczą KK, jak i do Andrzeja Milczanowskiego, szefa regionalnej Rady Koordynacyjnej, wchodzącego w skład TKK, o wsparcie swojej idei jako jedynego w zasadzie środka legalnego kreowania niezależnych struktur społecznych, licząc na podjęcie podobnych działań w Szczecinie. Oczekiwał on rychłego wystąpienia o rejestrację Komitetu Założycielskiego Solidarności w Stoczni Warsłaego - największym zakładzie pracy w regionie, stanowiącym symbol walki z władzami komunistycznymi. Skuteczna rejestracja komitetu miała być wzorem dla kolejnych takich inicjatyw w całym regionie i w kraju. Idea Możejki nie spotkała się z uznaniem Mariana Jurczyka, w którego opinii stan wojenny nie stanowił kresu legalnej działalności Solidarności, wobec czego zbędne było, jego zdaniem, kreowanie nowych struktur, szczególnie w oparciu o nową ustawę związkową, której Grupa Robocza KK nie uznawała. Zainteresował się nią jednak Andrzej Milczanowski. W styczniu 1987 r. Milczanowski spotkał się z Możejką, a relację z przebiegu tego spotkania przedstawił Radzie Koordynacyjnej Solidarności Regionu Pomorze Zachodnie. Członkowie RK uznali nową inicjatywę za godną propagowania, pomimo sceptycznego nastawienia tego środowiska do jakiej- kolwiek jawnej działalności. Pod koniec lutego 1987 r. szczeciński „Grot", pismo RK i tajnej komisji zakładowej Solidarności w Warskim, zrelacjonował wydarzenia ze Świnoujścia, przedstawiając bliżej sylwetkę Stanisława Możejki oraz wzory dokumentów rejestracyjnych komitetów założycielskich. Był to swego rodzaju instruktaż postępowania dla działaczy podziemia w regionie. Wkrótce w poszczególnych żakładach pracy Szczecina zaczęły się pojawiać wnioski o rejestrację związków zawodowych zgodnie z tzw. metodą Możejki. Przeciw monopolowi Andrzej Milczanowski opowiedział się za rejestracją komitetów także na forum Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej. Na jednym z kolejnych posiedzeń TKK w Gdańsku, pod koniec marca 1987 r., przedstawił żebranym konieczność kontynuowania procesu rejestracji związków zawodowych i zachęcał kierownictwo Solidarności do zaangażowania się w ten proces. Spotkało się to ze zróżnicowanymi reakcjami członków gremiów kierowniczych związku. Do pomysłu re-jestracji komitetów udało mu się przekonać m.in. Antoniego Stawikowskiego reprezentanta regionu toruńskiego w TKK i na początku maja 1987 r. trzy takie komitety metodą Możejki powstały w toruńskich zakładach pracy: Geofizyce, Merino-teksie iElanie. Kolejny wniosek złożyli działacze Solidarności w Zakładach Mechanicznych Ursus. Wzorując się na Mo-żejce, także w Szczecinie przystąpiono do tworzenia komitetów założycielskich. Próby zawiązania komitetu w Stoczni Warskiego podjął się Władysław Dziczek, członek Rady Koordynacyjnej i Tajnej Komisji Zakładowej w stoczni. Bezpośrednio po odmowie rejestracji, na początku lipca 1987 r., Rada Koordynacyjna zwróciła się z apelem do członków i sympatyków związku o tworzenie podobnych jednostek w innych zakładach pracy. Zwróciła się ona także do zagranicznych central związkowych o podjęcie solidarnościowych akcji poparcia i protestu na forum międzynarodowym przeciwko bezprawnym działaniom władz wobec nowych komitetów. Po kolejnych odmownych rozstrzygnięciach sądu jako nowy argument założyciele podnosili w swych rewizjach fakt, że do legalnie działających związków zawodowych należało mniej niż 50 proc. załogi, przez co ponad połowa pracowników pozbawiona była w okresie ostatnich czterech lat Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 SYLWETKA 13 f?Z£KRC? tk 4 ■ 2# 74 * Kamień młyński. W każdym młynie były dwa. Dolne i górne (ruchome z wyżłobieniami) Pasjonaci odbudowy dysponują przekrojami, które powinny ułatwić rekonstrukcję do Zabezpieczenia młyna, ma on być kompleksowo zrewita-lizowany. Odbudowany. - To żmudny proces, który wymaga sporządzenia fachowej dokumentacji przez architekta z odpowiednim doświadczeniem i uzgodnienia wszystkiego z konserwatorem - Beata Gadzinowska nie ukrywa, że Fundacja jest dopiero na początku tej drogi. Ale pierwszy krok został już wykonany. - Mamy spore doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych - mówi nasza rozmówczyni, dodając, iż wiele wskazuje na to, że połczyński młyn zostanie włączony do działań niezwykle prestiżowego międzynarodowego projektu jako pierwszy obiekt w Polsce. Instytucje unijne i państwowe realizują wiele projektów chroniących zabytki, wszystko zależy od dobrego projektu i determinacji wnioskodawców. - Z dawnego wyposażenia młyna nic nie ocalało, nie ma śladu po najpewniej największym w Europie kole młyńskim, więc przywrócenie dawnej funkcji, nawet w formie muzeum, raczej będzie niemożliwe, ale walczymy na razie o to, aby ocalić młyn fizycznie - Beata Gadzinowska mówi, że na tę chwilę nie ma jeszcze pomysłu, co w zabytku mogłoby powstać w przyszłości. Korzystając z informacji Antoniego Okuniewicza, pasjonata i znawcy lokalnej historii Połczyna, możemy napisać kilka słów o połczyńskim młynie. Co ciekawe, kiedyś wcale nie mełł zbóż, lecz mełł korę dębu używaną do garbowania skór. Początki młyna w tym miej-scu sięgają przełomu XIV i XV wieku. Obecny budynek szachulcowy jest oczywiście znacznie młodszy, pochodzi z wieku XIX. Mechanizm młyna z 13-metrowym kołem młyńskim napędzała woda z dopływu rzeki Wogry spadająca na tzw. koło nasiębierne. Przedwojenni mieszkańcy Bad Polzin nazywali młyn Lohmuhle. Do roku 1915 należał do mieszkającego tu Polaka, który odsprzedał go potem Niemcowi. Po roku 1945 młyn prowadził Stanisław Żelski. - Materiały źródłowe otrzymałem od pani Grażyny Żel-skiej, wdowy po Macieju, który był synem ostatniego młynarza - dodaje pan Antoni. W roku 1972 siłę wody zastąpił prąd, pod koniec działalności produkowano tu jeszcze śrutę. W roku 1981 ukazał się w „Głosie Pomorza" artykuł o młynie ze zdjęciem ostatniego młynarza Stanisława Żelskiego. Już wtedy zabytek wzbudzał troskę i zainteresowanie, o jego ocalenie apelował m.in. legendarny architekt profesor Wiktor Zin, którego program „Piórkiem i węglem" w telewizji oglądały miliony Polaków. Są relacje, że jeszcze wiatach 90. młyn - choć nieczynny - był w dobrym stanie, a w jego wnętrzu zachowało się kompletne wyposażenie. Niestety, kolejne lata przyniosły postępującą dewastację. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 15 iEKLAMA 0010985321 -w Il/Spófak -w mnte dla pomorskiego sportu -U'. H mmmmm 0 ^ >1 • r-* i # s ■r""- • . /.. V ' .- ... . Wspieramy pomorski sport, promujemy aktywność fizyczną Energa z Grupy ORLEN od lat na Pomorzu jest istotnym partnerem lokalnego sportu. Sponsorujemy szkolenie młodych talentów w akademiach piłkarskich oraz zawodowe kluby. Wiele z nich zapisało się w historii Gdańska, Gdyni i całego regionu. Patronujemy ważnym wydarzeniom oraz licznym inicjatywom popularyzującym ruch, zwłaszcza wśród dzieci i młodziezy. Wspierając pomorski sport, chcemy wśród wszystkich promować zdrowy tryb życia, a kibicom lokalnych drużyn dostarczać jak najwięcej pozytywnych emocji. Energa z Grupy ORLEN dla Pomorza ■Ti t U & Energa GRUPA E332IDI 16 • POWITANIE NOWEGO ROKU Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 Tanecznym krokiem w satynie i cekinach, czyli jak moda rządziła sylwestrami Małgorzata Klimczak Szczecin Bal sylwestrowy to dla każdą kobiety okazja, żeby wyjątkowo wyglądać. Pizez ostatnie 100 lat mody sylwestrowej podróżujemy w towarzystwie Olgi Dąbkiewkz, szczecińskiej modelki specjalizującej się w modzie retro. Niektórzy twierdzą, że Juliusz Cezar, podczas reformy kalendarza, ogłosił l stycznia początkiem nowego roku w czasie Dionizji, czyli święta boga wina, które bardzo hucznie obchodzono i tak właśnie wyglądała pierwszaimpreza sylwestrowa, która później stała się tradycją. W Polsce pierwsze zabawy sylwestrowe zaczęto organizować w połowie XIX wieku. Zwyczaj ten przyszedł do nas z Zachodu, a początkowo był obchodzony jedynie wśród najzamoż-niejszychrodzin, dopiero później nadejście nowego roku zaczęły świętować również niższe warstwy społeczne. Dla kobiet niewątpliwie było to ważne wydarzenie, które po-zwaMo im cliodaż raz w roku zo-stać gwiazdą. Zdarzały siębale te- i PrzełomXX i XXI wieku. To było istne modowe szaleństwo. Niektórzy uważają, że wówczas modne było wszystko matyczne, dzięki którym można było wcielić się w zupełnie inną postać, ale zazwyczaj panie Lata 70. XX wieku - przekrój sylwestrowej mody chciały po prostu się pokazać w wystrzałowej kreacji, która jest akuratwtrendach. Polskie kobiety nigdy nie chciały zostawać w tyle za świa-tową modą i w miarę możliwości śledziły i kopiowały trendy. Początek poprzedniego stulecia był wielką rewolucją mo-dową. Lata 20. to czas powojenny, kiedy zaczęły królować kabarety, charleston i Chanel, która zrewolucjonizowała modę. A wszystko to związane jest z zakończeniem I Wojny Światowej, a więc i ze zwiększoną aktywnością kobiet zarówno w życiu społecznym, jak i zawodowym. Pojawiła się długości midi, kobiety zaczęły prezentować nogi, a przynajmniej kostki, a kreacje nie podkreślały krągłości. Jako ozdobypojawiłysiępióraiperły, przede wszystkim sztuczne. Wiatach 30. kobiecy strój charakteryzuje się skromnością, ale damska sylwetka ponownie podkreśla kobiece kształty - głównie poprzez akcentowanie talii. W grze pojawiają się też nylonowe rajstopy. Lata40.toczaswojennyipo-wojenny. Reglamentowane materiały zmuszały kobiety do noszenia skromnych kostiumów przerabianych z płaszczy czy innych ubrań. Dopiero w drugiej połowiedekady pojawia sięChri-stian Dior i jego New Look. Jego cechy charakterystyczne to zaokrąglone linie, wąskie talie, roz-kloszowane spódnice za kolano i buty na wyższym obcasie. W połowie XX wieku miłośniczki mody cieszą się kobiecością, którą podkreślają sukienkami midi o szerokich dołach z odsłoniętymi ramionami i dużymi dekoltami zarówno naprzodzie, jaki tyle. Zaakcentowana talia, biust i biodra to cechy, które powinna posiadać stylowa garderobawlatach50. W latach 60. kobieca, opływowa sylwetka idzie powoli w zapomnienie i ustępuje miejsca chłopięcym kształtom. Pudełkowe płaszcze, minisukienki, kolorowe spódnice i buty na płaskiej podeszwie to cechy tej dekady. - W Polsce panuje bieda. Kto ma dolary, może kupować w Pe-weksie, ale cała reszta próbuje szyć ubrania albo przerabiać -mówi Olga Dąbkiewicz. - Wtedy nie organizowano hucznych balów, ale były imprezy pracownicze na działkach. Były też prywatki w klubokawiarniach czy domach studenckich oraz do-mówki w prywatnym gronie. Wtedy o modzie pisało się w gazecie „Przekrój" i w jednym z numerów można było przeczytać, że panie chętnie zakładały sukienki o kroju trapezowym. Najczęściej byłto jednolity deseń. Te sułaenki były proste w użyciu, nie krępowały mchów i nawiązywały do tańca swingu. To czas, kiedywPolscerozkwitabig-beat. Wtedy dołask weszły cekiny oraz spódnice mini. Na ramiona panie nakładały narzutki w stylu Chanel, bez guzików. Jeżeli chodzi o biżuterię, to królowały duże klipsy, które wrócą w latach 80. Z fryzur najpopularniejsze były koki w stylu banana. Lata 70. to ubrania w kwiaty, spodnie dzwony, jeansy czy ceki-nowe sukienki. -Wiatach 70. mamy odniesie niadolat40., czyli sukienki z kołnierzykami, proste kroje, trochę fartuszkowe. Przykład takiej sukienki możemy znaleźć w serialu „Daleko od szosy", kiedy Ania z Leszkiem idą na sylwestra do klubu studenckiego. Aniama na sobie czarną sukienkę z białym kołnierzykiem - mówi Olga Dąbkiewicz. - Z drugiej strony mamy psychodeliczne kolory, geometryczne wzory, spodnie dzwony oraz patchworkowe tkaniny. Jeśli chodzi o makijaż, to panie odchodzą od charakterystycznych dla lat 60. kocich kre-sek na rzecz kolorowych powiek. Włosy najczęściej były modelowane na szczotce w stylu Farrah Fawcett, czyli filmu „Aniołki Charliego". W latach 80. prym wiodą poszerzone ramiona, wąska talia, długości mini i plastikowa biżuteria. Gorącą inspiracją dla ówczesnych fashionistek stają się również bohaterowie takich filmów jak „Dyńastia", „Dirty Dancing" czy „Policjanci z Miami". - W latach 80. mamy bardzo mocne akcenty - mówi pani Olga. - Powieki są malowane na zielono, naniebiesko, nagranatowo. Usta również są w mocnym kolorze, dużo różu, dużo brokatu. Na głowie trwała ondulacja, włosy natapirowane i mocno po-lakierowane. Kobiety ubierały się w komplety z bistoru i poliestru, mimo że to niebyłnajlepszy materiał. Na dużych imprezach panie nosiły sukienki w stylu księżniczki z bufkami z tafty poliestrowej. Wtedy też pojawiły się duże kokardy jako element stroju. Modne były szerokie paski, cekiny, dużo koloru. Na salony weszły też legginsy. Charakterystyczne były rękawy nietoperze i opaska na włosach. Lata 90. to powrót do mini-malizmu. Flanelowe koszule w kratę, przetarte spodnie mom-jeans, krótkie topy, skórzane kurtki, ogrodniczki czy szerokie swetry to elementy, które na pewno miała w swojej szafie każda stylowa dziewczyna tamtych lat. Ten styl można odnaleźć w serialach ,3everlyHi]ls90210" czy „Przyjaciele". - Ja widzę dziewczynę w kucyku z wycieniowaną grzywką uniesionąunasady - mówi Olga. - Dziewczynyzaczynająrobićso-bie cienkie brwi, mocno malują usta w odcieniach ciemnej czerwieni, śliwki czy brązu. Mała czarna, cienkie czarne rajstopy i wielka kokarda we włosach, l^k wyglądała Ewa Kasprzyk w „Komedii małżeńskiej". Ten styl jest też widoczny w „PrettyWoman". A pod koniec lat 90. wchodzą sukienki sleep dress na cienkichra-miączkach. Lata2000to spore szaleństwo modowe. Jeansy z cekinami, metaliczne ubrania, satynowe sukienki, bluzki na ramiączkach łub tuby, plisowane minispódniczki, szerokie spodnie - dzwony lub szwedy czy błyszczące buty, to tylko niektóre z gorących elementów garderoby tamtych lat. - Tu wchodzą balowe suknie z gorsetem i długą rozkloszo-waną suknią z połyskliwej satyny wkolorzebordo, zieleni, kobaltu. Modne były też spódnice z tafty marszczone po bokach i stylizowane na czasy wiktoriańskie -mówi Olga Dąbkiewicz. Kolejnelatatobyłprawdziwy miks trendów z różnych lat. Jak będziemy ubrani, wkraczając w2024 rok? Najmodniejsze stylizacje na sylwestra 2023 to błysk. Cekiny, brokat i metaliczne kolory. W modzie prym wiodą sukienki, ale także zestawy ze spódnicą, spodniami lub elegancki garnitur. W trendach na sylwestra 2023 pojawiają się takie tkaniny, jak delikatniepołyskująca satyna, aksamitny welur czy miękkie w dotyku dzianiny. Kropką nad i są dodatki: biżuteria w rozmiarze XXL, torebki puzderka i buty na wysoki połysk. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 RECENZJE, FELIETON • 17 NOWY ROK, CZYLI CO MI PANIE DASZ W TEN NIEPEWNY CZAS. BAWlC SIĘ W SYLWESTRA? W ZASTĘPSTWIE Michał Elmerych T owy Rok. A właściwie nowy rok. Nie wiem jak Was, alemnie fakt 1 ^ tego, że już za trzy dni będziemy w 2024 roku, wcale nie cieszy. Mam jakoś tak od lat, że nie potrafię bawić się 31 grudnia. Bawić się szczerze. Bo nawet jeżeli ten rok, który się kończy, nie był najlepszy i nawet można by wychylić za jego odejście, to niepokojące jest to, co przyniesie nowy. Nie umiem pozbyć się myślenia o tym, jakie będą te kolejne miesiące. Oczywiście, że to nie ma znaczenia, bo równie dobrze można martwić się o przyszłość każdego innego dnia, ale ten dzień jest w jakiś sposób przełomowy. Dlatego uważam, że nie ma się z czego cieszyć. I nawet to, że to rok igrzysk olimpijskich, mnie, zwariowanego kibica sportów wszelakich, nie motywuje do wznoszenia okrzyków: happy new year... Swoją drogą to trochę zazdroszczę tym, dla których przełom roku jest kolejną okazją do zabawy. A najbardziej tym, którzy z okazji zmiany kalendarza czynią postanowienia i potrafią ich dotrzymać. Bo gdybym ja dotrzymał wszystkiego, co sobie obiecywałem robić (albo nie) w kolejnych nowych latach, to dziś pewnie, będąc niezwykle przystojnym mężczyzną, siedziałbym z cygarem na tarasie swojej hacjendy na Saint Lucii. Jak jednak czytacie, to raczej nie jest to koresponden- cja z Karaibów, a relacja (lekko zgorzkniała) z czwartego piętra bloku na szczecińskim osiedlu. Osobiście nie znam nikogo, kto wytrzymałby z noworocznym postanowieniem dłużej niż do marca (a to i tak jakiś rekord). Także to nie ma większego sensu. A poza tym, jaJkie to są postanowienia? Będę chodził na siłownię, nie będę tyle jadł słodyczy, pił alkoholu czy palił. Przecież to banał. Mniej banalne byłoby na przykład: przeczytam przynajmniej dwie książki w miesiącu. Tylko że to powinno być normą, a nie przedmiotem postanowień. Nie znajduję żadnego sensu w tych postanowieniach. Mam za to wrażenie, że moi koledzy w dawnych czasach doskonale wiedzieli, co robią. Kiedy zajrzeliśmy do nich 31 grudnia 1986 roku, zastaliśmy obraz następujący. Trzech chłopaków siedziało przy stole i oglądało jakiś telewizyjny program. Na stole stały jakieś mniej lub bardziej wyszukane alkohole podprowadzone z barku rodziców. Co uderzyło mnie jednak najbardziej, to umiejętność przewidywania tego, jak to witanie Nowego Roku się zakończy. Otóż obok każdego z kolegów stała miska. Zwykła plastikowa miska. Widać, że nie był to ich pierwszy wspólny sylwester. Nie wiem, czy miski spełniły swoje zadania, bo poszliśmy dalej. Z tamtego dnia pamiętam jeszcze, jak już po północy zbiegaliśmy z kolegą G. schodami i zrobiliśmy to z takim impetem, że zatrzymaliśmy się dopiero na ogrodzeniu basenu przeciwpożarowego. Kiedy wygrzebałem się z zalegających pod tym płotem liści, okazało się, że G. nie jest w stanie takim, że nie jest w stanie iść o własnych siłach. Wzięliśmy go więc za ręce i nogi i zanieśliśmy na naszą metę. Aby do niej dotrzeć, trzeba było skorzystać z windy. W niej światło żarówki przebudziło G. na chwilę. „To już szpital? Jak dobrze" - wyszeptał... I może właśnie tego mi brakuje w tych sylwestrach i powitaniach nowych lat? Tej fantazji i głupoty siedemnastolatków?©® KSIĄŻKI Historia ze zdjęć telefonem robionych Jerzy Chromik Wydawnictwo SQN Opis od wydawcy: „Futbolu, najpopularniejszego sportu w dziejach, nie można sprowadzać jedynie do rywalizacji na trawie. Trzeba patrzeć na niego znacznie szerzej. Udowodnił to Jerzy Chromik, który wymyślił cykl „Portret na polu karnym" i na łamach tygodnika „Sportowiec" gościł gwiazdy polskiego piłkar-stwa, nieoczywiste legendy i graczy nieco zapomnianych. Znajdziemy tu odpowiedzi"na ciekawe pytania. Który piłkarz przekonał się, jak to jest znaleźć się w skórze Włodzimierza Lubańskiego? Skąd wziął się pseudonim „Val-dano" Marka Leśniaka? Jaki napis miał na szybie lancii turbo Mirosław Okoń-ski?"To lektura dla prawdziwego kibica. (ME) Hiszpańska stolica światowej piłki nożnej Karol Kamiński Wydawnictwo SQN Opis od wydawcy: „Madryt ma mnóstwo do zaoferowania, a w tej książce znajdziesz informacje zarówno na temat jego najważniejszych turystycznych atrakcji, jak i imponujących miejsc, które znajdują się poza utartymi szlakami. Dzięki przewodnikowi zobaczysz najistotniejsze miejsca dla kibiców Realu i Atleti - i to nie tylko stadiony! A jeśli uda ci się odwiedzić stolicę Hiszpanii, gdy twój ukochany klub zdobędzie ważne trofeum, to znajdziesz tu informacje, które pomogą ci zaplanować świętowanie z tysiącami innych fanów. To niesztampowy informator, dzięki któremu przeżyjesz niezapomniane chwile w największym mieście Hiszpanii. (ME) E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA 1 BANK KWATER l ZWIERZĘTA 1 ROŚLINY, OGRODY MATRYMONIALNE 1 RÓŻNE 1 KOMUNIKATY 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA 1 GASTRONOMIA 1 ROLNICZE 1 TOWARZYSKIE AUTOPROMOCJA ibo TWOJE DOMOWE BIURO OGŁOSZEŃ Ogłoszenia drobne w Twojej gazecie zlecisz bez wychodzenia z domu przez Internetowe Biuro Ogłoszeń ibo.polskapress.pl Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 KUPIĘ zadłużone mieszkanie lub pomogę w zamianie na mniejsze z dopłatą, 602-738-759 KUPIE garaż murowany, tel. 535-480-794. POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 CIĘŻAROWE, DOSTAWCZE SPRZEDAM FORD Connect II 2016r. przebieg: 145 000 benzyna 1,0 Ecoboost ciężarowy, OC do 06.24. Przegląd do 10.24. stan b.dobry.Cena 39 000 faktura VAT Tel. 515148507 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 501-692-322. ZATRUDNIĘ c> APN Sentium Opieka z szacunkiem Wyjedź jako opiekunka do Ntemtec lub Holandii t zarób nawet do 1900C netto za miesiąc Premia świąteczno-noworoczna nawet do 400 € na rękę +485OO4OI9OI Zdrowie NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 PORZĄDKOWE CZYSZCZENIE dywanów, kanap, foteli 889-571-282. Turystyka KRAJ - GÓRY FERIE - promocja 150 zł/os., 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 FERIE - promocja 150 zł/os., 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 Różne KASA za stare książki 609-643-399 Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. 18 PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 SF Nie opłaca się grać z Obcymi w ciuciubabkę Kanoniczny cykl „Rama" Arthura A. Clarke'a to cztery tomy: napisane w 1972 r. „Spotkanie z Ramą"; „Rama n" (1989 r.); „Ogród Ramy" (1991 r.) i „Tajemnica Ramy" (1993 r.). Prócz pierwszego tomu współautorem fabuł był Gentry Lee, naukowiec od kosmosu i pisarz amator. Tak spodobało mu się naśladowanie Clarke'a, że machnął jeszcze dodatkowo dwa tomy: „Świetlani posłańcy" (1995 r.) i „Dom w przestworzach" (1999 r.). Statek Obcych Poznański Rebis wznowił właśnie „Ramę n", powieść nawiązującą bezpośrednio do pierwszego tomu cyklu. Przypomnijmy: w roku 2130 ludzkość odkrywa wreszcie obiekt będący tworem obcej rasy - gigantyczny walec przelatujący przez Układ Słoneczny. Jego rozmiary i prędkość budzą niepokój. Zdjęcia z sondy kosmicznej tylko go pogłębiają - rzekoma asteroida ma zadziwiająco regularny kształt i najwyraźniej jest statkiem bojowym. Ziemianie wysyłają statek kosmiczny w celu zbadania obiektu nazwanego „Ramą". Załoga badająca go krok po kroku odkrywa zadziwiające tajemnice. W „Ramie D" wracamy do tamtej historii. Oto 70 lat po wizycie „Ramy" Excalibur, olbrzymi generator sygnałów radarowych, wykrywa następny statek Obcych. Ludzkość, która dopiero co wyszła z Wielkiego Chaosu i wznowiła programy kosmiczne, znów staje przed szansą poznania innych istot. Mimo długotrwałych przygotowań misja zaczyna się źle. Kosmonauci kontynuują prace, jednak walczą nie tylko z trudnościami, jakich nastręcza obca cywilizacja, ale także z bagażem typowych ludzkich słabości. Bajkowa Sri Lanka Wielokrotnie zarzucano Clarketowi, że swoje późne powieści pisał w celach - nazwijmy to elegancko - czysto komercyjnych. Że nie było w nich dawnego ognia i pasji, a akcja była przewidywalna i aż nazbyt uładzona. Być może. Clarkenajwiększy wkład wrozwój sciencefiction wniósł wcześniej, jeszcze w latach 40. i 50., gdy ukazały się jego bestsellerowe „The Sentinel" (podstawa do filmu „2001: Odyseja kosmicz-na") czy „Koniec dzieciństwa". Zdobył najważniejsze nagrody w dziedzinie literatury gatunku: od Hugo po Nagrodę Jupitera i stos innych. Ale bądźmy sprawiedliwi: cykl „Rama" także miał wielbicieli, szczególnie w rodzinnej Anglii. Do tego stopnia, że w 1998 r. pisarz otrzymał za niego tytuł szlachecki. Ale to nie koniec: gdy Stanley Kubrick zekranizował „Odyseję", Ciarkę był nominowany . do Oscara za adaptację powieści na scenariusz. Był również dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla: w 1994 r. do Nagrody Pokojowej, zaś w1999r. do Nagrody Literackiej. Akuratwl999r. sir Arthur A. Ciarkę dożywał swoich dni na Sri Lance, pławiąc się w basenie swojej luksusowej rezydencji. Gdzieś tam w świecie wychodziły wznowienia jego książek, naukowcy nazwali jego imieniem jedną z satelit, a tabloid „Sunday Mirror" oskarżył go o pedofilię. Ciekawe, co też sobie myślał, gapiąc się w niebo... margra Arthur C, Ciarkę Gentry Lee RAMA II Arthur A. Ciarkę, Gentry Lee, „Rama II' wydawnictwo Rebis, Poznań 2023, cena 65 zł WIEŚCI NIE Z TEJ ZIEMI JULIA WIENIAWA Świętowała z rozmachem Celebrytka jest zodiakalnym Koziorożcem i obchodzi urodziny tuż przed Bożym Narodzeniem. Tak było i w tym roku. Na imprezę Wieniawy przybyły tłumy - w tym niemało innych celebrytów. Dzięki fotoreporterom Pudelka wiemy, kto składał aktorce i wokalistce życzenia urodzinowe. „AdainZdrój-kowski rzucał groźne spojrzenia i zaciągał się dymem tytoniowym, partner jubilatki, Nikodem Rozbicki, rozdawał gościom całusy, a Maciej Musiał dał się ponieść zaciętej dyskusji w strefie dla palących" - napisał serwis. ANNA LEWANDOWSKA Oglądała choinkę Celebrytka przyleciała z rodziną na święta do Polski już 18 grudnia. Dzięki jej relacjom na Instagramie wiemy, że udekorowała swój dom w kolorach czerwieni i złota, nie zabrakło też gwiazd betlejemskich i nastrojowych światełek, pojawiła się nawet skrzynka na listy do św. Mikołaja. Z internetu wiadomo też, że w święta Anna i Robert wybrali się na spacer na warszawską starówkę, aby zobaczyć stojącą tam ogromną choinkę. Potem celebryci zorganizowali z fanami sesję pytań i odpowiedzi, dzięki której wiemy, że Anna „szybciej się denerwuje" i „później chodzi spać". Celebrytka jest też „bardziej wyluzowana", „uzależniona od telefonu" i „lepiej tańczy". Z kolei Robert jest ponoć „większym żarłokiem". AGNIESZKA KACZOROWSKA Musiała ripostować Tancerka zamieściła przed świętami na Instagramie filmik z życzeniami dla swoich fanów. Stał się on okazją do pokazu pląsów z mężem na tle ubranej choinki. Nie wszystkim spodobało się nagranie. „Jesteście tak śmieszni i sztuczni w swoim zachowaniu, że rzygać się chce" - napisała jedna z inter-nautek. „To proszę sobie ulżyć i mieć wesołe święta - Agnieszka Kaczorowska nie zapomina o swoich fanach. Przed świętami zamieściła filmik z życzeniami dla nich zripostowała Kaczorowska. „Profesjonaliści w tańcu nie stają sobie na palce" - zauważyła inna z internautek. „Niech pani sama sobie potańczy, bo wtedy z życzliwym spojrzeniem patrzymy na innych" - odpisała Kaczorowska. MAŁGORZATA ROŻENEK Woli egzotykę W pierwszy dzień świąt celebrytka poleciała z całą rodziną do Dubaju. Tam Majda-nowie spotkali się z Agnieszką Włodarczyk i Robertem Karasiem, którzy mieszkają w tym mieście od pewnego czasu. Na Instagramie zaroiło się od zdjęć celebrytów w mikołajowych czapkach na tle choinki. Widać też na nich, jak najmłodsze pociechy obu pań bawią się ze sobą zgodnie. „Kumple" - podpisała Rozenek-Majdan fotografie. Potem obie rodziny wybrały się na plażę, gdzie Radosław miał okazję poszaleć z dziećmi w wodzie. Potem przyszedł czas na spacer po mieście. PATRYCJAM ARKOWSKA Kolędowała z tatą Piosenkarka zamieściła w minione święta na Instagramie filmik ze wspólnej wigilii z tatą i mamą oraz dalszymi krewnymi. Widać na nim, jak Grzegorz Markowski wraz z najbliższymi śpiewa wspólnie kolędę „Bóg się rodzi". Wokalista Perfectu grał przy tym na gitarze, a jego córka - na ukulele. „Wesołych świąt od nas, kochani" - napisała pod nagraniem Markowska. Fani byli zachwyceni tym wideo. „Jak miło widzieć pani tatę w tak dobrej formie, mimo już wycofania się z życia artystycznego. Perfect!" -napisał jeden z nich. ZENEK MARTYNIUK Reklamuje kabanosy Niedawno portal ShowNews ujawnił, że król disco-polo zarobił na grudniowych koncertach w USA aż 50 tys. dolarów, czyli ok. 200 tys. zł. Teraz, jakby tego było mało, okazało się, że Martyniuk zgarnął wyjątkowo wysokie wynagrodzenie za udział w reklamie polonijnej sieci sklepów wędliniarskich. „Cześć kochani, kłania się Zenek Martyniuk. Moi drodzy, widzicie tutaj przede mną przepyszne wę-dlinla, są kiełbaski, są kabanosy, są balerony, są szyneczka. Wszystko to, kochani, smakuje naprawdę niesamowicie. Polecam!" - zachęca na filmiku, który trafił na Tik-Toka. - Zenek dostał propozycję współpracy i przyjął ją bez zastanowienia. Za reklamę wędlin dostał niemalże 200 tysięcy dolarów. Jest idealnym bohaterem -Polonia go kocha, bo jest takim miłym chłopakiem z sąsiedztwa - mówi portalowi ShowNews informator z Chicago. HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Horoskop dzienny mówi, że czekają Cię dzisiaj zaskakujące zwroty akcji. Niektóre nie przypadną Ci do gustu... Ryby (19.02 -20.03) Ostrożnie musisz podejść do propozycji, którą złoży Ci ktoś znajomy. Horoskop na dziś ostrzega, że sprawa może mieć drugie dno. Baran (21.03-19.04) Ujawni się różnica zdań między Tobą a kimś z grona znajomych. Horoskop dzienny na piątek mówi, że może to skończyć się awanturą. Byk (20.04-20.05) Na brak obowiązków nie będziesz narzekać. Horoskop dzienny radzi niektórymi podzielić się z innymi osobami. Bliźnięta (21.05-21.06) Usłyszysz od wielu osób pochwały i komplementy. Horoskop na dziś ostrzega, że nie wszystkie będą szczere. Rak (22.06-22.07) Twoja uwaga będzie skupiona na potrzebach innych osób. Horoskop dzienny na piątek mówi, że możesz liczyć na wdzięczność. Lew (23.07-22.08) Problem dający Ci się we znaki od dłuższego czasu znajdzie szczęśliwy finał. Horoskop dzienny mówi, że ktoś pomoże Ci go rozwiązać. Panna (23.08-22.09) Ktoś będzie zabiegał o Twoje względy. Horoskop na dziś zapowiada, że chcąc zwrócić na siebie Twoją uwagę, zrobi niemal wszystko... Waga (23.09-22.10) Przygotuj się dzisiaj na konieczność zmiany powziętych planów. Horoskop dzienny na piątek mówi, że narazi Cię to na kłopoty. Skorpion (23.10-21.11) Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada, że trudno Ci będzie dzisiaj skupić się na codziennych obowiązkach. Strzelec (22.11-21.12) Pozwalaj ludziom na większą swobodę. Horoskop na dziś ostrzega, że permanentna kontrola nad innymi to bardzo zły wybór... Koziorożec (22.12 -19.01) Nie lekceważ sygnałów, jakie będzie Ci wysyłał ktoś znajomy. Horoskop dzienny na piątek widzi w tym szansę na dodatkowy dochód. £2333 Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk, Z-cy red nacz: Marcin Stefanowski. Wojciech Freiichowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja.StUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tel.598488S00, redakqa.gp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, tei.9434735SZredakqagk24@poiskapress.pl. SZCZECIN, AI.Niepodiegłości26/Ul, tei.914813300.redakcja.gs24@polskapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS f PA Wydawca Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 222014400, fax: 22 2014410 www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©®- umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylkoi wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodniez cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniamininiejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIPkontakt@aip24.pl ? C Głos Dziennik Pomorza CDADT A Piątek, 29.12.2023 OrUKI W 1*J TENIS ŚWIĄTEK, DJOKOVIĆ I INNE WIELKIE SŁAWY ŚWIATOWEGO TENISA INAUGURUJĄ NOWY SEZON Plejada gwiazd w United Cup Jacek Kmiecik redakcja@polskapress.pl Ruszyła druga edycja turnieju kobietimężczyzn United Cupzudziałem najlepszych rakiet na świecie: Igi Świątek i NovakaDjokovicia. To oficjalny początek nowego sezonu tenisowego WTAi ATP. Mnóstwo gwiazd, jak wspomniana Iga Świątek, Jessica Pe-gula, Maria Sakkari, Caroline Garda, Marketa Vondrousova, Qin-wen Zheng, Leylah Fernandez, Beatriz Haddad Maia, Angeliąue Kreber wśród kobiet czy Novak Djoković, Casper Ruud, Alexan-der Zverev czy Stefanos Tsitsipas wśród mężczyzn udało się do Australii, aby wziąć udział w fazie grupowej United Cup 2024 podzielonej na dwa miasta - Perth i Sydney, gdzie zagra 18 reprezentacji. Zwycięzcy sześciu grup i dwie najlepsze drużyny z dnigiego miejsca z obu miast awansują do ćwierćfinału, który odbędzie się w Sydney, podob-niejak półfinały ifinał zawodów. United Cup 2024 potrwa do niedzieli, 7 stycznia 2024 Iga Świątek i Hubert Hurkacz są wymieniani w gronie faworytów do zwycięstwa w United Cup. Rywalizacja będzie zacięta, ale Polacy celują w jak najlepszy wynik roku. Turniej odbędzie się wyłącznie na odkrytych kortach twardych w Perth na zachodzie i Sydney na wschodzie Australii. W każdym meczu reprezentacji rozegrane zostaną pojedynki w grze pojedynczej kobietimężczyzn, a także spotkanie miksta. W turnieju, w którym weźmie udział 18 drużyn narodo- wych, wystąpią niektóre najlepsze tenisistki i tenisiści swoich reprezentacji. Iga Świątek wróci do turnieju, aby po zeszłorocznym rozczarowaniu znów spróbować zwyciężyć w zawodach. Novak Djoković zadebiutuje w United Cup. Wśród faworytów turnieju wymienia siępięćrepre-zentacji: Polskę ze Świątek i Hu- bertem Hurkaczem, obrońcę tytułu, USA, z Jessicą Pegulą i Ty-lorem Fritzem, Serbię z Djokovi-ciem i Olgą Danilović, W. Brytanię z Cameronem Nonie i Katie Boulter oraz Kanadę z Felixem Augerą-Aliassime i Leylah Fernandez. Za czarnego konia uważana jest Grecja z Marią Sakkari i Stefanosem Tsitsipasem. ReprezentacjaPolski zmierzy się w grupie A na RAC Arena w Perth jako najwyżej rozstawiona z drużynami Hiszpanii (SaraSombesTormoiAlejandro Davidovich Fokina) oraz Brazylii (Haddad Maia i Thiago Sey-both Wild). Biało-Czerwoniswój pierwszy mecz zagrają w sobotę, 30 grudnia, z Brazylią, a dwa dni później -wponiedziałek, lstycznia zmierzą się z Hiszpanią. Konkurenci Polski - Hiszpania i Brazylia - zagrają ze sobą na otwarcie turnieju w piątek, 29 grudnia. Organizatorzy turnieju przeznaczyli pakiet nagród pieniężnych o wartości 10 milionów dolarów. Zarówno tenisistki, jakite-nisiści walczyć będą o sprawiedliwą część 5 milionów dolarów. Całkowita rekompensata pieniężna w wysokości 10 milionów dolarów została podzielona na trzy składniki: opłatę za uczestnictwo, wygraną na drużynę i indywidualną nagrodę pieniężną. Opłaty za uczestnictwo wahają się od 6 tysięcy do 200 tysięcy dolarów, a najwyższe kwoty zarezerwowane zostały dla zawodniczki i zawodnika z reprezentacji, które zajmą pierwsze i drugie miejsce w turnieju z pierwszej dziesiątki najlepszych na świecie. Co więcej, uczestniczki i uczestnicy mogą znacznie zwiększyć swoje salda bankowe, wygrywając nagrody pieniężne za poszczególne pojedynki, a także przechodząc etapy turnieju: grupę, ćwierćfinał, półfinał lub zwyciężając finał. Tenisistki i tenisiści za rywa-lizację w United Cup otrzymają także punkty w rankingach WTA i ATP - maksymalnie będzie można zdobyć 500 punk-tówrankingowych. Za wygranie finału zwycięzcy z czołowej dziesiątki najlepszych na świecie otrzymają po 180 punktów, za przejście półfinału 130 punktów, a ćwierćfinału 80 pkt. Każde zwycięstwo grupowe wycenione zostało na 55 punktów dla gwiazd z TOP 10. Zawodniczki i zawodnicy z drugiej dziesiątki rankingów WTA i ATP otrzymają odpowiednio mniejszą liczbę punktów, podobnie jak z kolejnej „dziesiątki" i dalszych miejsc rankingowych. Grudzień należał do Grosickiego oraz Nene Maurycy Brzykcy sport@gs24.pl PIŁKA NOŻNA. Kamil Grosicki z Pogoni Szczecin został najlepszym strzelcem w ostatnim miesiącu tego roku kalendarzowego w zachodniopomorskim w naszym rankingu „Piłkarskie Orły". Polska Press wspólnie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej i Ministerstwem Sportu i Turystyki oraz Muzeum Sportu i Turystyki prowadzi plebiscyt „Piłkarskie Orły". Jego celem jest wyłonienie najlepszych strzelców i strzelczyń w krajowej piłce. Aby rywalizacja była w pełni miarodajna gole na poszczególnych poziomach ligowych oraz w rozgrywkach pucharowych mnożone są przez odpowiedni współczynnik, przyznając miejsca w naszym rankingu: dla ekstraklasy/eks-traligi wynosi 2, dla I ligi 1,75,dla II ligi 1,5, dla III ligi 1, dla IV ligi 0,625, dla Pucharu Polski 2; dla europejskich pucharów 2,5. Grosicki znów strzela W zachodniopomorskim tylko dwa kluby rywalizowały w grudniu, ekstraklasowa Pogoń Szczecin oraz drugoligowa Kotwica Kołobrzeg. Lider n ligi rozegrał tylko jeden mecz. W 20. kolejce, rozegranej przez niektóre kluby awansem, Kotwica przegrała z Lechem n Poznań 1:2 na własnym boisku. Jedynego gola dla gospodarzy strzelił Jakub Żubrowski i on też uplasował się na 5. lokacie w grudniu. Wyżej są wyłącznie Portowcy. Zwyciężył Kamil Grosicki. Kapitan Pogoni i jej najlepszy zawodnik w poprzednim sezonie, ponownie nadawał rytm gry swojemu zespołowi. Za- Ranking 0§tfcY'23| TOP GRUDNIA ZACHODNIEGO p Patronat Honorowy Patronat Honorowy Ministerstwo Sportu i Turystyki Partner Strategiczny Partner Merytoryczny kończył grudzień z trzema trafieniami na koncie. „Nene" najlepszy Jeśli chodzi o ogólnopolski ranking, to najlepszy okazał się „Nene" z Jagiellonii Białystok. Portugalczyk był głównym motorem napędowym dniżyny. Piłkarze Jagi przed przerwą świąteczną mogą pochwalić się zwycięstwami z Wartą Poznań (2:1), Rakowem Częstochowa (4:2) oraz sensacyjnym remisem z tegorocznym beniamin-kiem - Puszczą Niepołomice (3:3). W większości tych meczów Portugalczyk był głównym architektem zdobywanych bramek. W starciu z Rakowem popisał się dubletem. Nene, > poza czterema bramkami w wy-o żej wymienionych spotkaniach | zanotował również dwie asysty. § Dodatkowo zapewnił swojej ° ekipie awans do następnej £ rundy Fortuna Pucharu Polski. Patronat Medialny TVP SPORT TYPłKra ............................... PZPN w mm Vw 20 • SPORT Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.12.2023 Podsumowanie 2023 roku w alfabecie Lechii Paweł Stankiewicz pawel.stankiewicz@polskapress.pl Lechia Gdańsk kończy2023 rok, który dla klubu był bardzo burzliwy. Zmiany właścicielskie spowodowały, że Lechia wychodzi na prostą i dziś walczy o powrót do krajowej elity. JakidlaLechiibył2023 rok? Przedstawiamy go w naszym subiektywnym alfabecie. A jak awans-powrót do PKO Ekstraklasy to jest główny cel Lechii w trwającym sezonie. Po jesieni drużyna zajmuje czwarte miejsce ze stratą dwóch punktów do lidera, więc to dobra pozycja do ataku wiosną2024 roku. BjakBadia-czarodziej zHisz-paniibez sukcesów został zatrudniony w Lechii wiosną2023r. Ten pomysł nie miał prawa się udać i David Badia, któremu brakowało wszystkiego prócz wiary, pociągnął drużynę na dno. CjakChłań - to z pewnością jeden z największych talentów obecnej Lechii. Dużą próbkę możliwości dał w Tychach, gdzie strzelił gola, po tym, jak zwiódł czterech piłkarzy rywali. D jak derby - rywalizacja zArkąwderbadi Trójmiasta jest niezwykle prestiżowa. Lechia przegrała w Gdyni po golu z rzutu karnego. W maju będzie okazja do rewanżu w Gdańsku. EjakEneiga-rozstanie po latach. Energa była sponsorem Lechii bez przerwy od 2007 roku. W tym roku klub dostał jednak odpowiedź odmowną od koncernu energetycznego. FjakFernandez - największa gwiazda i kapitan Lechii walczącej o powrót do elity. Na pewno w Gdańsku z różnych względów nie pokazał jeszcze pełni możliwości. Z powodu urazu i zabiegu opuścił część rundy, ale i tak jest najlepszym strzelcem w zespole. G jak Grabowski - zadanie miał bardzo trudne, bo musiał budować zespół walczący o awans, który tworzył się w trakcie rozgrywek. Jesienią z pewnością dał sobie radę. Bo chociaż do Lechii przychodzili zawodnicy w trakcie sezonu z różnych zakątków świata, którzy zgrywali sięwtrakcie ligowej rywalizacji, to doprowadził dru-żynędo czwartego miejsca wta-beli. Wiosna powinna byćłepsza. H jak huk - słyszeli go kibice Lechii w całym Gdańsku, bo Biało-Zieloni z hukiem spadli z PKO Ekstraklasy. Tego nikt się nie spodziewał, bo w zespole nie brakowało piłkarzy doświadczonych, którzy rok wcześniej rywalizowali jak równy z równym z Rapidem Wiedeń w kwalifikacjach Ligi Konferencji. Tymczasem poprzedni sezon okazał się ogromnym rozczarowaniem. I jak incydenty - tych, niestety, niebrakowało ze strony kibiców Lechii. Najpierw doprowadzili do przerwania meczu w Gliwicach i Lechia walkowerem pożegnała krajową elitę. Za to na sympatyków z Gdańska został nałożony zakaz wyjazdowy do końca 2023 roku. W tym sezonie z powodu zabaw racami dochodziło do przerywania meczów. Już na mecz z GKS Katowice większość stadionu była zamknięta. Tych incydentów jest zdecydowanie za dużo i psują piłkarskie widowiska przeciągającymi się przerwami oraz odstraszają ludzi od przychodzenia na stadion w Gdańsku. J jak juniorzy - akademia w Lechii kuleje, więc trudno znaleźć utalentowanych juniorów w kadrze zespołu. Drużyna jest w odbudowie i walczy o awans do krajowej elity, ale bez większego udziału wychowanków. KjakKuciak- przez lata wyrósł na czołową postać w Lechii. Wciąż ma ważny kontrakt, ale w klubie nie chcą z nim współpracować. Lechia zapewniła mu treningi indywidualne, ale do składu już nie wróci. W poprzednim sezonie najgłośniej było o jego konflikcie z Flavio Pa-ixao, który na pewno odbił się na atmosferze w szatni. L jak Legia - Lechia pożegnała w Gdańsku ekstraklasę meczem z Legią. I niespodziewanie wygrała go 1:0 po niesamowitym golu Macieja Gajosa z połowy boiskapraktyczniewostat-nięjakq'i meczu. Ł jak łomot - w poprzednim sezonie taki otrzymała od Lecha Poznań (0:5) oraz Rakowa Częstochowa (0:4), a w tym grając w „dziewiątkę" od Zagłębia Sosnowiec (2:5). Sama jednak też potrafiła spuścić łomot rywalom, oczymwekstraklasieprze-konała się Miedź Legnica (4:0), awbieżącychrozgrywkachGKS Katowice (5:1). M jak Mandziara - jako właściciel doprowadził Lechię do największych sukcesówwhi-storii klubu. To jednak wiązało się z fatalnym zarządzaniem klubem przez lata, co po spadku omal nie doprowadziło do upadku. W Lechii nie było niczego oprócz długówibraku perspektyw. Na szczęście klub wychodzi na prostą, a Mandziary już w nim nie ma. N jak Neugebauer - jedno z objawień Biało-Zielonych wrundzie jesiennej. Strzelałbar-dzo ważne gole i był centralną postacią w zespole. Ojakodejśda- tobyłapraw-dziwarewolucja. Odeszli niemal wszyscy zawodnicy, którzy byli utożsamiani z degradacją. Nowy właścicielbuduje skład odnowa. Zostali nieliczni i głównie młodzi piłkarze, którzy byli w Lechii także w poprzednim sezonie. Pjak Patfxao - pożegnanie legendy. Paixao zakończyłkarierę w Lechii spadkiem z elity. Z pewnością nie takto sobie wyobrażał piłkarz, który w Gdańsku bił wszelkie rekordy. Jednak konflikt z Kuciakiem, który miał wpływ na degradację, a także nieporozumienia z trenerem Tomaszem Kaczmarkiem pozostaną rysą na jego wizerunku. R jak rzecznik - to jest najmniej stabilna praca w Gdańsku. Rzecznicy prasowi w Lechii zmieniają się w tempie błyskawicznym, a teraz trwa oczekiwanie na przedstawienie nowego. Sjaksbwje-wLechiipized sezonem wszystko działo się w tempie przyspieszonym. Stąd drużyna zaczęła rozgrywki wstrojachrezerwowych. Te właściwe dotarły podkoniec sierpnia. T jak twierdza - trener Szymon Grabowski wraz z zawodnikami stworzyli twierdzę w Gdań- sku. Lechia przegrała u siebie pierwszy mecz sezonu z Moto-remLublinO:lito jest jedyna porażka na Polsacie Plus Arenie. Bilans Lechii w Gdańsku, to sześć zwycięstw, dwa remisy i jedna porażka. UjakUifer - Paolo Urfer jest prezesem Lechiiz ramienia właściciela. To Urfer prowadzi roz-mowyzpiłkaizarniimanajwięk-szy wpływ na to, kto trafia do Biało-Zielonych. W jak właściciel - fundusz Mada Global ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich przejął większościowy pakietudziałów od Adama Mandziary. Nowy właściciel układa struktury i skład po swojemu, aby klub działał w pełni transparentnie. Z jak zaległości - pod koniec poprzedniego sezonu były bardzo wysokie. Piłkarze nie otrzymywali wypłat przez kilka miesięcy, a potem także pracownicy. Sytuację uratowała zmiana właściciela, a dziś piłkarze wypłaty otrzymują regularnie. Ź jak ŻeUzko - pomocnik z Ukrainy został liderem Lechii. Iwan Żelizko z pewnością łapie za dużo żółtych kartek, alemimo młodego wieku imponuje doj-rzałościąnaboisku. Jest jednym z najlepszych piłkarzy na zapleczu ekstraklasy. ©® MATERIAŁ INFORMACYJNY ENERGA SA PLEBISCYT SPORTOWY 2023 - Oddaj swój głos na najlepszych! Plebiscyt Sportowy Głosu Pomorza to najstarszy i najbardziej prestiżowy ranking sportowców w naszym regionie. W tegorocznej. 64. edycji naszej akcji najpopularniejszych sportowców wybiorą kibice - Czytelnicy i Internauci. Kandydatów do wyróżnień nominują dziennikarze z działu sportowego naszej redakcji oraz kluby sportowe. Nasi Czytelnicy również mogą zgłaszać swoje propozycje sportowców, trenerów i młodych sportowych talentów, które zasługują na wyróżnienie. - Siłą Plebiscytu Sportowego jest jego regionalność oraz to, że jest poświęcony sportowcom wszystkich dyscyplin i wszystkich szczebli rywalizacji. Redakcje sportowe przygotowują nominacje w oparciu o wydarzenia z tego roku, GRUPAEHE3 które mieli okazje relacjonować. Nagradzamy więc nie tylko gwiazdy sportu, lecz także tych, którzy uprawiają mniej popularne dyscypliny. Jest to również szansa dla młodych sportowych talentów, które dopiero rodzą się w różnych zakątkach naszego regionu do promocji swoich osiągnięć. Bo wszyscy sportowcy zasługują na nagrody! Wszyscy w osiąganie sukcesów wkładają tak samo dużo zaangażowania i sił, a radość ze zwycięstwa zawsze smakuje tak samo - dodaje Anna Geisler. -Ta regionalność odróżnia naszą akcję od innych rankingów sportowych, które skupiają się głównie na sukcesach najbardziej znanych polskich sportowców rywalizujących na europejskich i światowych PARTNER GŁÓWNY arenach, nie dostrzegając tego, że talenty rodzą się w regionach. Przyznając tytuły Sportowiec Roku, nasi Czytelnicy będą głosować osobno na kobiety i mężczyzn. Taki podział jest w pełni uzasadniony - wszak na sportowych arenach panie i panowie rzadko rywalizują ze sobą. Jak co roku, przyznając tytuł Trener Roku, nagrodzimy tych, którzy stoją za sukcesami sportowców. Sukcesy zespołowe zostaną z kolei docenione w kategorii Drużyna Roku. Osobno zostanie przyznany tytuł Sportowy Talent Roku. To kategoria plebiscytu prowadzona z myślą o najmłodszych zawodnikach stojących u progu sportowej kariery - utalentowanych sportowo dziewczynkach i chłopcach. Sprawdź kto prowadzi w rankingu - to już ostatni moment, by oddać swój głos.