Jak mamy żyć ze sztuczną inteligencją? - odpowiada programista Bartosz Baziński str. 2 Głos i Sława i marny kres Zdzisława Najmrodzkiego, złodzieja i kryminalnej sławy celebryty z końca komuny i początków III RP - str. 8 POD PARAGRAFEM FOT. MATERIAŁY PRASOWE Region Na gali w Słupsku nagrodzono nastoletnich laureatów su „Ośmiu wspai ' " str. 3 ■Ej _ _____ Czwartek 20.04.2023 Nr 92 (4944) • Nakład: 6.945 egz. Region Mieszkaniec Piaszczyny niemal . zagłodził psa. www.gp24.pl ° r Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Ma ZarZUty Str. 4 Słupsk Ogródki gastronomiczne za jeden grosz -decyzja miasta cieszy restauratorów str. 4 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 77013 7 952046 PRZESTĘPCZOŚĆ PRZEZ PÓŁTORA ROKU RABOWALI NA POTĘGĘ PASAŻERÓW KOLEI. ICH AKTYWNOŚĆ OCENI SĄD Pociągi pod złodziejskim nadzorem Michał Elmerych Region Rozboje i kradzieże w dalekobieżnych pociągach - to główne zarzuty wobec szajki która grasowała w jadących przez Polskę wagonach. Prokuratura udokumentowała 53 takie zdarzenia. De naprawdę ich było, tego nikt nie jest w stanie ustalić. Krzysztof jechał nocnym pociągiem ze Szczecina do Warszawy. Siedział w przedziale na miejscu przy drzwiach. Na małym stoliku postawił sobie kupioną na dworcu wodę. Wypchany portfel miał w bocznej kieszeni spodni. Tak, żeby go zawsze czuć. Z przedziału wyszedł tylko raz, w okolicy Szamotuł, żeby nieco rozprostować kości i skorzystać z toalety. Poprosił siedzącego przy oknie mężczyznę, żeby zwrócił uwagę na bagaż, który zostawił na półce. Kiedy wrócił po kilku minutach, wziął łyk wody i zasnął. Obudził się w Poznaniu, kiedy do przedziału weszli kolejni pasażerowie. Machinalnie sięgnął, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Nie było. Kieszeń w spodniach była przecięta, nie było w niej portfela. Przy oknie sadowili się już nowi pasażerowie. Po uprzejmym mężczyźnie nie było śladu. Tak jak po portfelu. - Podejrzani najpierw typowali podróżnego, a potem kradli mu pieniądze znajdujące się najczęściej wgarderobie lub w bagażu albo spożywali z podróżnym alkohol, by go upić, a następnie okraść. Kolejnąmetodąsprawcówbyło dodawanie do alkoholu lub napojów bezalkoholowych środków mających szybko doprowadzić do nieprzytomności - tak modus operandi sprawców opisali prokuratorzy z Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. To oni oskarżają 24 osoby o to, że przez półtora roku okradały pasażerów. To nie tylko złodzieje i ich herszt. - Oskarżeni niejednokrotnie zastraszali i grozili też funkcjonariuszom Ż - GDYNIA Czasami drogi stróżów bezpieczeństwa i pasażerów się rozchodziły. Strażnicy współpracowali z bandytami Straży Ochrony Kolei, załodze konduk-torskiej danego pociągu lub ochronia-rzomwprzypadku uniemożliwiania im dokonania przestępstw - mówi Rafał Teluk, szef podkarpackiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej. - Wręczali też pieniądze w różnych kwotach ustalonym ochroniarzom kolei, konduktorom, kierownikom pociągów, aby ci wskazali podróżnych, którzy posiadają przy sobie znaczną ilość gotówki lub by umożliwili im dokonanie przestępstw. W pociągu z Przemyśla do Świnoujścia nie było tłoku. Andrzej i Katarzyna rozłożyli więc, ile się dało, fotele i zasnęli. Przebudzili się dopiero, kiedy czyjaś ręka sięgała po torebkę Katarzyny. Mimo szybkiej reakcji nie udało się jednak złapać złodzieja. Konduktor, który akurat przechodził, tylko wzruszył ramionami. - Sprawdźcie w toalecie - powiedział i poszedł dalej. W śmietniku znaleźli torebkę, bez aparatu fotograficznego i z pustym portfelem. Nie było gotówki. Po przyjeździe do celu kradzież zgłosili na policji. Ilu innych to zrobiło? - Potencjalni pokrzywdzeni typowani byli przez członków grupy przestępczej głównie wśród podróżujących cudzoziemców, co pozwalało przypuszczać, że przestępstwa nie zostaną zgłoszone organom ścigania. Łupem sprawców padały głównie pieniądze - informuje Prokuratura Krajowa. Oskarżeni działali w pociągach relacji Świnoujście-Przemyśl (pociąg Przemy ślanin), Świnoujście-War-szawa (pociąg Uznam), Zielona Góra-Warszawa (pociąg Zielonogórzanin), Szczecin-Przemyśl (pociąg Osterwa), Berlin-Przemyśl (pociąg Pogórze), Świnoujście-Warszawa Wschodnia (pociąg Podlasiak), Wrocław-Słupsk (pociąg Szkuner). - Jechałem z bratem nocnym pociągiem z Wrocławia do Słupska - opowiada Mateusz. - On przy oknie przedziału, ja obok. Coś tam robiłem w laptopie, po czym odłożyłem go na półkę. Zapadliśmy w drzemkę, ale taką lekką, jak to w pociągu, w półczuwaniu, bo mało wygodnie było. Coś tam jeszcze rozmawialiśmy, ale nagle musieliśmy mocno zasnąć, bo obudziliśmy się dopiero w Białogardzie. „Gdzie laptop?" -spytał brat. Na półce go nie było. Wybiegliśmy z przedziału, ludzie wychodzili i wchodzili. W oko wpadł nam postawny mężczyzna z wielkim plecakiem idący szybko po peronie do wyjścia. Złapaliśmy konduktora. Kiedy usłyszał, o co chodzi, zaczął być opryskliwy. „Sami jesteście sobie winni" -stwierdził, ale napisał mi zaświadczenie dla policji o zgłoszeniu kradzieży. Oczywiście policja spisała nasze zeznania, ale sprawę umorzyła z powodu niewykrycia sprawców. Potem przeczyta- liśmy w prasie, że na tej trasie, właśnie gdzieś koło Białogardu, często zdarzają się kradzieże, a złodzieje potrafią w przedziale rozpylić środek nasenny. I podejrzewaliśmy z bratem, że tak było i w naszym przypadku, bo wcześniej nie zasypialiśmy w pociągach aż tak, żeby nie słyszeć, że ktoś wchodzi do przedziału. Od tego czasu jeździmy tylko w wagonach bezprzedziałowych. W czasie przeszukań u członków rozbitej szajki znalezione i zabezpieczone zostały przedmioty świadczące o prowadzonym przez oskarżonych procederze, w tym: telefony komórkowe, nożyczki chirurgiczne, środki farmaceutyczne, składany nóż, latarka kieszonkowa, klucze do otwierania przedziałów, a także ponad 21 tys. zł, ponad tysiąc euro, pieniądze w walutach - ukraińskiej i białoruskiej oraz dwie kolekcjonerskie monety. Gang współpracował bardzo ściśle. Każdy miał w nim wyznaczoną rolę. - Konduktorzy na przykład wskazywali podróżnych posiadających przy sobie znaczną ilość pieniędzy w różnych walutach lub cudzoziemców - obywateli Ukrainy, Białorusi, Gruzji, a także uprzedzali o planowanej interwencji czy obecności funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei lub policji - opowiada prokurator Teluk. Co ważne, śledczym udało się rozbić jedność grupy. Większość oskarżonych wprawdzie nie przyznała się do popełnienia przestępstw, niektórzy jednak złożyli obszerne i szczegółowe wyjaśnienia. Teraz staną przed sądem. Szef grupy Robert B. nie ma co liczyć na łagodny wyrok, bo jest recydywistą i, chociaż za kierowanie zorganizowaną grupąpizestępczągrozi do dziesięciulat więzienia, on może dostać więcej. A inni? Za kradzieże, kradzieże zuchwałe i rozboje grożą kary odpowiednio: do pięciu, ośmiu i 12 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariuszom publicznym za branie łapówek grozi do ośmiu lat więzienia, a za pomoc w ukrywaniu majątku pochodzącego z przestępstw - do pięciu lat. ©® Współpraca: Anna Czerny-Marecka 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 autopromocja Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów • Od pożaru mija coraz więcej czasu, ale oni wciąż boją się podpalacza • W Szczecinie od 75 lat wszystkie drogi prowadzą na Twardowskiego /.amow prenumeratę Głosu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 20 KWIETNIA URODZILI SIĘ 1807 Wincenty Pol, poeta, prozaik, geograf, pochodzenia niemieckiego. W1849 r. został mianowany profesorem nadzwyczajnym geografii powszechnej, fizycznej i porównawczej na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie objął pierwszą w Polsce, a drugą na świecie, po berlińskiej, katedrę geografii. 1868 AdołfWarski, działacz robotniczy pochodzenia żydowskiego. Był współtwórcą Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, przywódcą Komunistycznej Partii Polski, posłem na Sejm n RP w latach 1926-1929. W latach 30. XX w. mieszkał w Moskwie. Podczas czystek stalinowskich został aresztowany przez sowieckie NKWD za przynależność do Polskiej Organizacji Wojskowej w 1914 r. Został rozstrzelany. 1889 Adolf Hitler, polityk niemiecki, Fuhrer i kanclerz Rzeszy od 1934 r., przywódca Na-rodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników -NSDAP. Zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za zbrodnie przeciw ludzkości. ZMARLI 1992 Benny Hill, angielski aktor komediowy. Międzynarodową sławę zdobył programem „The Benny Hill Show", w którym występował ponad 20 lat. Jego program oglądała publiczność w ponad 100 krajach 2007 Jan Kociniak, aktor. Miał na swoim koncie około 60 ról teatralnych i ponad 40 filmowych, był także aktorem dubbingowym. Przez wiele lat był związany z warszawskim Teatrem Ateneum. Występował także w teatrach: Kwadrat i Syrena oraz Teatrze Polskiego Radia. Zagrał między innymi w filmach „Rękopis znaleziony w Saragossie", „Miś", jego głosem mówił Gucio w „Pszczółce Mai" i Kubuś Puchatek w serii filmów animowanych. 2022 Erwina Ryś-Ferens, pancze-nistka, medalistka mistrzostw Europy i świata, olimpijka. Zdobyła 83 tytuły mistrzyni Polski oraz ustanowiła 50 rekordów kraju w łyżwiarstwie szybkim. Startowała w czterech zimowych igrzyskach. Jak mamy żyć ze sztuczną inteligencją? Andrzej Kowalski Rozmowa Z Bartoszem Bazińskim, programistą, dyrektorem operacyjnym i współzałożycielem firmy SentiOne monitorującej internet w oparciu o sztuczną inteligencję (Al). Czy istnieją już jakieś inicjatywy regulacji rozwoju sztucznej inteligencji w prawie? Na razie ta technologia rozwija się za szybko, aby regula-torzy mogli za nią nadążyć, ale pojawia się wiele prób w formie opinii prawnych i oświadczeń różnych instytucji. W grudniu 2022 r. Rada Europejska przyjęła wspólne stanowisko w sprawie aktu 0 sztucznej inteligencji. Ma ono zapewnić, aby systemy Al wprowadzane na rynek Unii Europejskiej i używane na jej terenie były bezpieczne 1 zgodne z obowiązującym prawem w obszarze praw podstawowych oraz z unijnymi wartościami. W treści stanowiska mowa również o zakazie niektórych praktyk związanych z wykorzystaniem Al, które dotyczą również podmiotów prywatnych czy np. organów ścigania. Z kolei Urząd ds. Praw Autorskich w USA w marcu 2023 r. wydał oświadczenie o dużym znaczeniu dla debaty o prawach autorskich i sztucznej inteligencji, wprowadzające rozróżnienie między dziełem wykonanym przez technologię i przez jej użytkownika. UE określiła też niektóre potencjalne sytuacje, kiedy rozwiązania technologiczne, algorytmy i oprogramowanie można opatentować. Problem zalewu dezinformacją generowaną przez sztuczną inteligenqę jest nie tylko realny, ale wręcz jesteśmy na co dzień świadkami jego narastania. Jak temu zapobiec? Przede wszystkim nie należy przekazywać i rozpowszechniać niezweryfikowanych informacji. Szczególnie uważnie trzeba sprawdzać informacje, które mają clickbaitowe tytuły i/lub wzbudzają skrajne emocje -jak strach, gniew, śmieszność czy zażenowanie. Sensacyjne treści i tytuły w mediach i social mediach są projektowane tak, by grać na emocjach - a jeśli damy się im ponieść, dużo trudniej będzie trzeźwo ocenić sytuację, zweryfikować dane czy poszukać innych źródeł informacji. Najlepiej ufać tylko sprawdzonym agencjom prasowym. Wskazał pan, że fact-checldng jest umiejętnością przyszłości. Co przez to rozumieć, czy rodzi się nowy instrument, który będzie niezbędny w codziennym życiu? Jak go rozwijać? Przede wszystkim/należy być czujnym i z góry wątpić w większość treści dostępnych online, zostać internetowym sceptykiem. Trzeba weryfikować informacje, szukać ich źródeł i autorów. Kiedyś mówiło się „czekaj, sprawdzę w necie", a teraz powinno się mówić „czekaj, sprawdzę w necie, a potem zweryfikuję". Wbrew pozorom ChatGPT może być świetnym narzędziem do nauki fact-checkingu. Zachęcam wszystkich nauczycieli, by zadali uczniom taką pracę domową: „rozmawiaj z ChatGPT tak długo, aż przyłapiesz go na pięciu kłamstwach". My na przykład pytaliśmy go o naszych pracowników różnych szczebli - o wszystkich twierdził, że są CEO (dyrektor generalny/zarządzający - przyp. red.) SentiOne. Wspomniał pan też, że należy nagłaśniać problemy z Al. Które, oprócz wspomnianego już kłopotu fake newsów, potrzebują więcej uwagi? Z punktu widzenia zwykłego odbiorcy edukacja związana z fake newsami, potencjalną propagandą i tym, że odpowiedzi ChatGPT, choć pięknie napisane, mogą być błędne, jest zdecydowanie najważniejsza. Jeśli chodzi o środowisko IT, to nieustannie należy przypominać o etyczno-ści sztucznej inteligencji -warto tu Wymienić na przykład takie kwestie jak przenoszenie na sztuczną inteligencję nieuświadomionych uprzedzeń i stereotypów, etyczne pozyskiwanie danych czy troskę o reprezentację i brak dyskryminacji w środowisku twórców Al. Im bardziej różnorodne dane, na których Al pozwala na tworzenie zaawansowanych systemów komputerowych o zdolnościach przetwarzania i analizowania danych porównywalnych z człowiekiem sztuczna inteligencja jest uczona, im bardziej różnorodni badacze i twórcy Al -tym będzie ona bardziej obiektywna i reprezentatywna. W rękach hakerów znalazły się modele sztucznej inteligencji. Do czego będą je wykorzystywać, można sobie tylko wyobrażać. Jakie zagrożenie może to stwarzać i jak się na to przygotować? Sztuczna inteligencja ma niestety mnóstwo zastosowań w cyberprzestępczości i cały czas dowiadujemy się o kolejnych. Na przykład dzięki Al hakerzy mogą omijać filtry antyspamowe i zwiększać skuteczność swoich ataków. Mogą wysyłać bardzo dobrze napisane i przekonujące wia1-domości mające na celu wyłudzenie pieniędzy. Przestępcy wykorzystują też uczenie maszynowe do tworzenia skuteczniejszych, bardzo wiarygodnych maili phishingo-wych (phishing to podszywanie się pod osobę lub instytucję, by wyłudzić poufne informacje, np. dane: logowania, osobowych, karty kredytowej - przy. red.). Dzięki sztucznej inteligencji mogą zwiększyć skuteczność odgadywania haseł. Również narzędzia bezpieczeństwa oraz te do poprawiania gramatyki oparte na Al mogą być wykorzystywane do modyfikowania złośliwego oprogramowania i uniemożliwienia jego wykrycia. Dlatego musimy stać się bardziej świadomym spo- łeczeństwem, dbać o swoje bezpieczeństwo w sieci -uważać, jakie informacje i komu podajemy, szczególnie 0 sobie i swojej rodzinie. Uważać na zdjęcia, które wrzucamy do internetu - zwłaszcza swoich dzieci. Pamiętać, że wszystkie treści, które zamieszczamy online, będą używane do trenowania modeli Al. Stosować się do ogólnych rekomendacji w zakresie cyberbezpieczeństwa, stosować różne, skomplikowane hasła i zmieniać je co pół roku. Być nieufnym wobec informacji otrzymywanych mailem, SMS-em czy przez komunikatory. Dowolny przestępca może wykorzystać dziesięć zdjęć jednej osoby, by wygenerować kolejne, niezwykle realistyczne - np. zdjęcie naszego porwanego dziecka w bagażniku samochodu z żądaniem okupu. To przykład z filmu, ale przy obecnej technologii całkowicie możliwy. Prof. Szczuko z Politechniki Gdańskiej zaznaczył, że ryzyko zastąpienia wielu zawodów algorytmami jest mniejsze, niż się może wydawać. Jakie zawody jednak mogą mieć taki problem? Zgadzam się z tym. Możliwości pracy sztucznej inteligencji śą na poziomie stażysty lub juniora, może więc ona stanowić wsparcie w codziennej pracy, ale trzeba jej pilnować 1 po niej poprawiać. Nie widzę zawodu, który mógłby zostać całkowicie zastąpiony przez Al. Generatywna sztuczna inteligencja, jak nazwa wskazuje, generuje za nas treści. Mówi się więc o zagrożeniu dla zawodów kreatywnych, twórców muzyki, grafików, osób piszących i opracowujących treści... Jednak to, że Al skutecznie wygeneruje prostą umowę sprzedaży, nie oznacza, że zastąpi radcę prawnego i że można jej powierzyć skomplikowane zadania. W odniesieniu do wstrzymania prac nad rozwojem Al na pół roku stwierdził pan, że to postulat nie do wykonania. Co można zaproponować? W czasach globalizacji i wolnego rynku bardzo trudno jest wprowadzić regulacje, które dotyczyłyby wielu prywatnych firm działających na różnych kontynentach, wkrajach o różnej legislacji i różnym podejściu interpretacyjnym. Jeszcze trudniej byłoby egzekwować ich przestrzeganie. Krajom nie udało się przecież wypracować wspólnego podejścia do pandemii, mimo że stawką było ludzkie życie. Na pewno jednak trzeba i warto dawać odgórne wytyczne i rekomendacje, tak jak w tamtym okresie robiło WHO. Dobrym początkiem byłoby zebranie grupy różnych specjalistów - prawników, legislatorów, naukowców, biznesmenów, inżynierów Al, przedstawicieli think thanków i organizacji pozarządowych - którzy wypracowaliby wspólne stanowisko, ocenili ryzyka i przygotowali wytyczne. ©® BARTOSZ BAZIŃSKI: - Nie ufać informacji otrzymywanej mailem, SMS-em, przez komunikatory Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 3 REGION SŁUPSK Jutro, w piątek 21 kwietnia, Urząd Miejski w Słupsku organizuje akcję wiosennego porządkowania terenów miasta. Ratusz zaprasza wszystkich mieszkańców i zapewnia, że worków i rękawiczek wystarczy dla każdego. Zainteresowani powinni do dzisiaj do godz. 13 zgłosić się w Referacie Gospodarki Odpadami Komunalnymi UM w Słupsku - tel. 59 84 88 401, e-mail: wgkios@um.slupsk.pl WL DYŻURNY GŁOSU Bogumiła Rzeczkowska tel. 510 026 919 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz pod adresem: alarm@gp24.pl Zosie, Natalio, Zuzo, Patrycjo, Marcelu, Patryku i Filipie - fajnie, że jesteście tacy wspaniali Wojciech Lesner Słupsk Pomagają seniorom w zakupach, obdarowują prezentami i radością dzieci w szpitalach. Biotą udział w zbiórkach na cele charytatywne, pracują z niepełnosprawnymi Tacy są nastoletni finaliści konkursu „Ośmiu wspaniałych". Rozstrzygnięcie XXIX Ogólnopolskiego Samorządowego Konkursu Nastolatków „Ośmiu wspaniałych" odbyło się w słupskim Pałacu Ślubów. Do tegorocznej edycji zgłoszonych zostało 18 młodych ludzi. Za co? Za udział w akcjach pomocowych i wolontariackich, Ośmiu wspaniałych ze Słupska i regionu: Zofia Andrzejewska, Zofia Czyż, Natalia Degis, Zuzanna Łuczak, Patrycja Chańko, Marcel Kostrzewa, Patryk Miśkiewicz, Filip Jargiełło propagowanie prospołecznych postaw, bezinteresowne działania na rzecz rówieśników, sąsiadów i najbliższego otoczenia. Z tej grupy wyło- niona została finałowa ósemka. Spośród wszystkich laureatów w sposób szczególny wyróżniona została Zofia Andrze- jewska. Będzie w konkursie reprezentować region na arenie ogólnopolskiej. - Na co dzień staram się pomagać ludziom. To, co mam, co dała mi natura, dałmi świat, chcę podawać dalej, żeby ci ludzie, którzytegoniedoświadczyliinie majątakiegoszczęściajakja, mogli się tym cieszyć - opowiada nastolatka. - Teraz biorę udział w akcji „Pożeracze smutków", skierowanej do dzieci ze szpitala. Będziemy szyć poduszki emoti-konki i dzieci po przebudzeniu będą mogły sobie na nie spojrzeć, żeby nie czuć się samotnie. Inną akcjąz moim udziałem było robienie różnych dekoracji oraz ozdób dla domów dziecka w Ustce- dodaje. Pomoc potrzebującym niesie też Zosia Czyż. - Brałam udział w akcji „List do świętego Mikołaja". Robiliśmy prezenty dla dzieci z oddziału onkologii słupskiego szpi- tala i z domów dziecka. Listy docierały do nas z wielu miejsc. Pomagałam też w zbiórce na rzecz Ukrainy. Często pracuję z osobami niepełnosprawnymi, najczęściej są to osoby z zespołem Downa. Uwielbiam łapać kontakt z tymi ludźmi - opowiada. Inicjatorką „Ośmiu wspaniałych" jest Joanna Fabisiak, dla której inspiracją rozpoczęcia konkursu w1993 roku w Warszawie był znany western „Siedmiu wspaniałych", którego bohaterowie przeciwstawiają się dyktatowi zła w małym meksykańskim miasteczku i zwyciężają. Konkurs organizowany jest w 85 polskich miastach. Od 2020 roku w naszym regionie organizatorem jest Młodzieżowy Dom Kultury w Słupsku. ©® Mieszkanie z oknem na lepsze życie Andrzej Gurba Region Chrześcijańska Misja Społeczna Teen Challenge stworzyła w Miastku mieszkania dla osób na życiowym zakręcie oraz dla opiekunów osób niepełnosprawnych. Chrześcijańska Misja Społeczna Teen Challenge prowadzi w naszym regionie dwa ośrodki leczenia osób uzależnionych -w Broczynie (gmina Trzebielino) i Łękini (gmina Koczała). A że terapia to dopiero początek drogi do nowego życia, Misja zdecydowała się też na pomoc uzależnionym w zdobywaniu samodzielności i budowaniu poczucia odpowiedzialności. Dlatego w budynku Teen Challenge przy ulicy Maczka w Miastku dla osób po terapiach uzależnień zostały urządzone trzy mieszkania treningowe oraz dwa mieszkania wsparcia. - Już trafiają do nich osoby po terapii. W mieszkaniu treningowym można przebywać maksymalnie pięć miesięcy. W mieszkaniach wsparcia -do dziewięciu miesięcy. Te miejsca są przeznaczone dla osób, które potrzebują jeszcze asysty po wyjściu z terapii, aby przyuczyć się do normalnego funkcjonowania - mówi Zbigniew Urbaniak, prezes Teen Challenge. - Wszyscy mogą skorzystać ze wsparcia i konsultacji specjalistów, m.in. psychologów, terapeutów i prawników. W budynku przy ulicy Maczka są jeszcze dwa mieszkania wytchnieniowe. - Przeznaczone są dla opiekunów osób niepełnosprawnych. W nich mogą odetchnąć, odpocząć. My w tym czasie zaj -mujemy się osobami, którymi oni stale się opiekują. Mamy kontakt z ludźmi, którzy od kilkunastu lat nie mieli nawet jednego dnia wolnego, bo stale musieli opiekować się i czuwać nad bliską chorą osobą. Teraz mogą mieć choć mały urlop. Mogą u nas przebywać maksymalnie 14 dni - informuje Urbaniak. Stworzenie tych mieszkań kosztowało około 3,8 min zł. 85 procent kosztów pokryła dotacja z Europejskiego Funduszu Społecznego. 700 tys. zł przeznaczone jest na funkcjonowanie mieszkań. Tych pieniędzy wystarczy na dziewięć miesięcy. ©® Spółdzielnia Mieszkaniowa „Korab" w Ustce 76-270 Ustka, ul. Grunwaldzka 10, tel. 59-814-40-81 informuje, że na stronie internetowej Spółdzielni www.smkorab.pl został ogłoszony przetarg nieograniczony na: Renowację w technologii natryskowej, dachu krytego papą, budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy ui. Grunwaldzkiej 22 w Ustce. Termin składania ofert do dnia 28 kwietnia 2023 r. do godz. 10:00 Zainteresowanych zapraszamy do pobrania informacji o przetargu oraz SIWZ ze strony Spółdzielni www.smkorab.pl BURMISTRZ MIASTA DARŁOWO informuje, że w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie na tablicy ogłoszeń wywieszono na okres 21 dni wykaz nieruchomości, w którym umieszczono działki gruntu numer 222/31 i 222/32 o łącznej powierzchni 0,0042 ha, położone w obrębie ewidencyjnym numer 0011 m. Darłowo, przeznaczone do sprzedaży w drodze bezprzetargowej na rzecz dotychczasowego użytkownika wieczystego. Informacje szczegółowe można uzyskać w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie -Referat Gospodarki Nieruchomościami i Planowania (pokój nr 27), oraz telefonicznie pod nr 94 35512 07. [Sj Słupsk Urząd Miejski w Słupsku przypomina, że trwa nabór na najem lokali w nowo wybudowanych budynkach przy ul. Płowieckiej 1 i 2 w Słupsku. Lokale w budynkach przy ul. Płowieckiej 1 i 2 będą zasiedlane zgodnie § 7 i § 24 uchwały nr XXXI/509/21 Rady Miejskiej w Słupsku z dnia 26 maja 2021 r. w sprawie zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu Miasta Słupska. Zgodnie z ww. uchwałą lokale w nowo wybudowanych budynkach przy ich zasiedlaniu w pierwszej kolejności wynajmuje się w drodze zamiany najemcom lokali komunalnych. Wniosek do pobrania dostępny jest na stronie internetowej Miasta Słupska, www.slupsk.pl oraz Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Słupsku, www.pgm.slupsk.pl. Kompletne wnioski należy składać do 28 kwietnia br. w Przedsiębiorstwie Gospodarki Mieszkaniowej Sp. z 0.0. - Biuro Spraw Lokalowych, którego siedziba znajduje się przy pl. Zwycięstwa 4 w Słupsku, tel. 59 84 87 704, 59 84 87 705. Zarządzenie Nr 211/ZN/2023 Prezydenta Miasta Słupska z 22 marca 2023 roku wraz z Regulaminem pracy Komisji dostępne są w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Słupsku. i|p Słupsk Prezydent Miasta Słupska informuje, że na tablicach ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Słupsku, Plac Zwycięstwa 3 (II piętro, p. 213-224) został wywieszony wykaz nieruchomości stanowiących własność Miasta Słupska, przeznaczonych do: * sprzedaży w trybie bezprzetargowym: • działki nr 603/20 w obr. 0013 przy ul. Ignacego Jana Paderewskiego, • samodzielnego lokalu mieszkalnego nr 38 przy ul. Józefa Piłsudskiego 1E, • samodzielnego lokalu mieszkalnego nr 42 przy ul. Józefa Piłsudskiego 1E, * sprzedaży w trybie przetargu ustnego nieograniczonego: • samodzielnego lokalu niemieszkalnego nr 5 przy ul. Jana Długosza 6, * oddania w dzierżawę w trybie bezprzetargowym: • działki nr 1204 w obr. nr 0018 przy ul. Cisowej, • działki nr 700/6 w obr. nr 0018 przy ul. Jodłowej, • działki nr 19/5 w obr. nr 0006 przy ul. Bałtyckiej, • działki nr 360/2 w obr. nr 0006 przy ul. Wileńskiej, • działki nr 1872 w obr. nr 0006 przy ul. Kaszubskiej, • działki nr 442/11 w obr. nr 0013 przy ul. Rybackiej, • działki nr 57/5 w obr. nr 0012 przy ul. Przemysłowej, • działki nr 494/1 w obr. nr 0006 przy ul. Wojska Polskiego, • działki nr 1310 w obr. nr 0009 przy ul. Zygmunta Augusta, • działki nr 1893 w obr. nr 0006 przy ul. Marii Konopnickiej, • działki nr 87/4 w obr. nr 0006 przy ul. Romualda Traugutta, • działki nr 225/4 w obr. nr 0006 przy ul. Juliana Niemcewicza, • działki nr 99/1 w obr. nr 0010 przy ul. Tadeusza Boya-Żeleńskiego, • działki nr 779/3 o pow. 200 m2 w obr. nr 0006 przy ul. Podgórnej 9, • działki nr 779/3 o pow. 125 m2 w obr. nr 0006 przy ul. Podgórnej 9, • działki nr 56/1 o pow. 130 m2 w obr. nr 0012 przy ul. Przemysłowej, • działki nr 56/1 o pow. 260 m2 w obr. nr 0012 przy ul. Przemysłowej, • działki nr 1130/4 o pow. 40 m2 w obr. nr 0018 przy ul. Hubalczyków, • działki nr 1130/4 o pow. 60 m2 w obr. nr 0018 przy ul. Hubalczyków, * oddania w dzierżawę w trybie nieograniczonego przetargu ustnego: • działki nr 11/3 i działki nr 13/5 w obr. nr 0003 przy ul. Eugeniusza Lokajskiego, * oddania w użyczenie: • działki nr 58/9 w obr. nr 0001 przy ul. Św. Klary z Asyżu, * oddania w najem w trybie bezprzetargowym: • garaż usytuowany w budynku o numerze ewidencyjnym 2618 na działce nr 459/23 przy ul. Adama Mickiewicza, * oddania w najem: • lokal użytkowy o pow. 35,09 m2 (pawilon gastronomiczny) oraz taras o pow. 45,77 m2 w obr. 0006 przy ul. Francesco Nullo. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 Restauratorzy bez ogródek: Ogródki przed lokalami za jeden grosz ratują nam biznes w sezonie Grzegorz Hilarecki Słupsk Jeszcze przed długim majowym weekendem restauratorzy będą mogli przed lokalami wystawiać ogródki gastronomiczne po obniżonej stawce. Nowe prawo wejdzie w życie w tym miesiącu. 13 kwietnia w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego została opublikowana uchwała Rady Miejskiej w Słupsku o nowych stawkach za zajęcie pasa drogowego w mieście. Oznacza to, że już niebawem restauratorzy będą zgodnie z prawem płacić jeden grosz, zamiast obecnych trzech złotych, za zajęcie jednego metra chodnika, trawnika czy ulicy pod ogródek gastronomiczny albo inną działalność na wyłączność. - Zrobiliśmy wszystko, by nowa stawka obowiązywała zgodnie z prawem przed długim weekendem majowym. Udało się - cieszy się sekretarz Słupska Łukasz Kobus. Ogródki przed lokalami w Słupsku będą działać nadal Radość urzędników jest zrozumiała, bo z tym jednym groszem był poprzednio prawny problem. Przypomnijmy. Taką dzienną stawkę za metr ogródka przed lokalem umyśliła sobie prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka jako formę pomocy miasta dla ga-stronomików, których mocno dotknęła pandemia koronawi-rusa. Wprowadzono ją 27 maja 2020 roku. Wtedy słupscy radni przegłosowali uchwałę obniżającą koszt opłaty za zajęcie pasa drogowego pod ogródki przy restauracjach, barach i kawiarniach. Dzienna stawka stopniała do symbolicznego grosza. To była spora obniżka. Wcześniejszą opłatę za ogródki konsumpcyjne ustalono bowiem na 50 groszy za metr kwadratowy. Jeden grosz się sprawdził. Od tego czasu w Słupsku miejsc do siedzenia na zewnątrz przed lokalami przybyło. Ruch prokuratury Tymczasem w ubiegłym roku Prokuratura Okręgowa w Słupsku wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargi na dwie uchwały słupskiej rady miejskiej związane z zajęciem pasa drogowego, w tym na uchwałę, o której mowa. Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się do skarg prokuratury i wyrokiem z 15 września 2022 stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały. Co więcej, po wyroku sądu słupski samorząd nie miał innego wyjścia, jak tylko ujednolić stawki dla wszystkich zajmujących pas drogowy w Słupsku do trzech złotych za metr. - Przy takiej stawce będziemy musieli zrezygnować nie tylko z jednego ogródka na ulicy Wojska Polskiego, jak przed pandemią, ale z obu. Taki wzrost to bardzo duże obciąże- nie - skarżyła się wtedy Joanna Tuziak z Baru pod Kasztanem. Restauratorzy, z którymi rozmawialiśmy, podkreślali, że przy preferencyjnej stawce jednego grosza za ogródek w sezonie płacili kilkaset złotych, a nie kilkadziesiąt tysięcy złotych -jak przy opłacie 3 zł za metr. Na przykład Bar pod Kasztanem musiałby zapłacić aż 27 tys. zł. Jeśli utrzymałaby się tak wysoka cena, ogródków by ubyło. Zwykle restauratorzy występują do Zarządu Inwestycji Miejskich w Słupsku o pozwolenia i uzgodnienia w marcu, a ogródki działają od długiego weekendu majowego do końca września. Jednak w tym roku przedsiębiorcy rozważali rezygnację z ogródków przed lokalami, czekając na ruch ratusza. Mogą odetchnąć, bo samorządowi udało się na czas zmienić stawki tak,by były niższe, ajed-nocześnie zgodne z wyrokiem WSA. W ostatniej chwili przed majowym weekendem, bo wtedy uchwała zacznie obowiązywać. ©® Za 2 kg telewizora - roślina Bogumiłą Rzeczkowska > Ustka Z okazji Światowego Dnia Ziemi, obchodzonego 22 kwietnia. Zakład Gospodarki Komunalnej oiganizuje zbiórkę elektrośmieci i makulatury. W nagrodę za odpady mieszkańcy dostaną kwiatki. Zużyty stary sprzęt lub sterty kartonów czy gazet, zalegające na strychu, będzie można wymienić na drzewko, krzew lub kwiatek. Celem zbiórki jest promowanie działań na rzecz ochrony środowiska i poszerzenie świadomości ekologicznej. Zakład Komunalny w Ustce zaprasza wszystkich mieszkańców do udziału w symbolicznej akcji z ważnym przesłaniem. - Mamy begonie i aksamitki, krzewy ozdobne, także takie, które można postawić na balkonie, a ze szkółki nadleśnictwa otrzymamy sosny. W tym roku zamówiliśmy 1600 roślin, bo w ubiegłym zabrakło, ale jeśli i ta liczba okaże się zbyt mała, będziemy szybko reagować - zachęca Daria Jankowska, prezes ZGK. - Zasada jest taka, że za pięć kilogramów makulatury albo dwa kilogramy elektrood-padów można sobie wybrać jedną roślinę, ale na jedno gospodarstwo domowe nie więcej niż pięć roślin. W czasie pobytu na naszym terenie będzie można zwiedzić punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych, który został otwarty w czasie pandemii i mieszkańcy nie mieli okazji go zobaczyć. Odbędzie się też pokaz samochodów, poczęstunek, a dla dzieci przygotowaliśmy upominki. Jankowska dodaje, że chce wprowadzić do kalendarza inne doroczne akcje - jesienią i na Boże Narodzenie, ale to na razie tajemnica. Mieszkańcy dowiedzą się o nich we właściwym czasie. Teraz, w czasie wiosennego wydarzenia, odpady można oddawać w sobotę, 22 kwietnia, w godzinach 10-13 w PSZOK-u przy ulicy Wiejskiej 7. ©® W czasie akcji w ZGK w Ustce będzie można zwiedzić nowoczesny PSZOK Okrucieństwo po raz drugi. Piesek pozostawiony sam w domu bez jedzenia i picia walczy! o życie Andrzej Gurba Powiat bytowski Jesienią ubiegłego roku mieszkaniec Piaszczyny w gminie Miastko nieomal zagłodził psa. Usłyszał za to zarzuty, a zwierzak został mu odebrany. Wziął jednak nowego. Też go głodził. - Co to za prawo, które pozwala takiej osobie mieć kolejne zwierzęta - denerwuje się Kamil Gocan z Miasteckiego Stowarzyszenia Bezdomny Kundelek. Pies z ostatniej interwencji trafił do tego stowarzyszenia, podobnie jak i pierwszy. - Pojechaliśmy na miejsce po sygnale od policji. Pies to czteromiesięczny szczeniak, pozostawiony bez opieki, podobnie jak i poprzedni czworonóg. Nie miał jedzenia i wody. Bytował we własnych odchodach. Więcej, zjadał je, aby przeżyć - mówi z przejęciem Gocan. Szczeniak trafił do gabinetu weterynaryjnego. - Weterynarz powiedział, że jeszcze kilka dni i odbieralibyśmy martwego psa - stwierdza Gocan. Po interwencji szczeniak trafił do gabinetu weterynaryjnego w Miastku Dawid Łaszcz z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie informuje, że wszczęte zostało postępowanie w sprawie znęcania się nad psem. - W tym domu policjanci nikogo nie zostali. Pies w był w złym stanie, bez pożywienia i wody - oznajmia Łaszcz. Mieszkaniec Piaszczyny ma już postawione zarzuty za znęcanie się nad siedmiomiesięcz-nym czworonogiem, którego miał wcześniej. Pies nie jadł i nie pił od około dziesięciu dni. W tym czasie mężczyzny nie było w domu. Zwierzak przeżył jedynie dzięki interwencji sąsiadów i szybkiej reakcji policji. Dodajmy, że policja wystąpi do sądu o zakaz trzymania zwierząt przez tego mężczyznę. Inna sprawa to egzekwowanie ewentualnego zakazu w praktyce. Kamil Gocan mówi, że pierwszy pies odebrany mieszkańcowi Piaszczyny został już adoptowany. - Adopcja nie była łatwa, gdyż pies był bardzo zniszczony psychicznie. Ale udało nam się znaleźć ludzi, którzy byli gotowi kontynuować z nim pracę - podkreśla. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do trzech lat więzienia.©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 MATERIAŁ INFORMACYJNY materiał informacyjny Święto chodu w Warszawie - 23 kwietnia przy PGE Narodowym Świadectwa solidarności ze sportowcami z Ukrainy podczas Korzeniowski Warsaw Race Wal king Cup - Zapowiada się wyjątkowa sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie - mówi Robert Korzeniowski, organizator 2. edycji światowej rangi zawodów w chodzie sportowym, które odbędą się w najbliższą niedzielę, 23 kwietnia, na terenach PGE Narodowego. O godz. 9:00 zaplanowano Chód dla Ukrainy na dystansie 1 km, który będzie marszem solidarności z naszymi sąsiadami. Podczas imprezy eksponowana będzie wystawa „Maraton solidarności" opowiadająca o tym, jak świat polskiego sportu pomógł ukraińskim sportowcom. Nie zostaliśmy sami Na planszach wystawy zamieszczono poruszające wypowiedzi ukraińskich sportowców, którzy w Polsce znaleźli schronienie i możliwość kontynuowania treningów. W projekt zaangażował się ukraiński fotograf Mykoła Synelnikow. Jego zdjęcia, publikowane w mediach spo-łecznościowych m.in. przez prezydenta Wotodymyra Zełenskiego, obiegły świat. Przejmujące fotografie ukraińskich zawodników trenujących na zrujnowanych przez Rosję obiektach są zapisem dramatu wojny. - Sam jestem sportowcem oraz fotografem, staram się dokumentować wojenną codzienność moich rodaków, szczególnie ukraińskich, sportowców, którym rosyjska agresja na Ukrainę odebrała możliwość trenowania w normalnych warunkach. Ten rok znaczył dla nas bardzo wiele. Przekonaliśmy się, że w obliczu wojny, niesprawiedliwości i przerażenia nie zostaliśmy sami. Polacy wyciągnęli do nas pomocną dłoń, otworzyli drzwi swoich domów - mówi Mykoła Synelnikow. Fotograf wstępnie zapowiedział swoją obecność na Korzeniowski Warsaw Race. Po premierowych pokazach w Sejmie RP, Belwederze i Centrum Olimpijskim wystawa „Maraton solidarności" podróżuje teraz po Polsce. W najbliższym czasie będzie eksponowana m.in. w Gdyni, Kielcach, Wrocławiu, Rzeszowie i Poznaniu. - Wystawa przypomina o znaczeniu solidarności jako wartości, która powinna jednoczyć nas wszystkich -mówi Wioleta Korzeniewska zajmująca się organizacją projektu we Wrocławiu. Plansze będą tam eksponowane od 6 maja w Centrum Historii Zajezdnia. - Czujemy się wyróżnieni, że w swojej podróży po Polsce „Maraton solidarności" zagości w Polsat Plus Arenie Gdynia - mówi Przemysław Dalecki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu. Sport łączy narody Wystawa dokumentuje wiele pozytywnych przykładów polskiego wsparcia dla ukraińskich sportowców. Fundacja Roberta Korzeniowskiego od wielu miesięcy niesie wsparcie naszym sąsiadom z pogrążonej w wojnie Ukrainy. Klub czterokrotnego mistrza olimpijskiego, RK Athletics, angażuje u siebie ukraińskich trenerów i zawodników. Od 10 miesięcy pracuje tam m.in. mistrzyni Ukrainy w chodzie sportowym na dystansie 20 km Irina Koval. - Poznałam Roberta na mityngu lekkoatletycznym. Dostałam od niego zaproszenie do współpracy, pomaga mi do teraz. Bardzo mu za to dziękuję - podkreśla Irina Koval. Fundacja Roberta Korzeniowskiego podejmuje także działania, których celem jest sportowa integracja polskich i ukraińskich dzieci. Młodzi sportowcy wspólnie biorą udział w treningach i zawodach, a także obozach lekkoatletycznych. - Jestem przekonany, że sport łączy narody i pozwala pokonać bariery językowe. Jest wspaniałym narzędziem integracji - mówi Robert Korzeniowski. Zaplanowany na niedzielę marsz solidarności z Ukrainą jest już drugą taką inicjatywą Korzeniowskiego. Poprzedni odbył się w kwietniu 2022 r. Wstęp jest wolny - nie obo-• wiązują zapisy ani limity uczestników. Marsz to jedno z kilku (obok m.in. marszu nordic walking) wydarzeń | Korzeniowski Warsaw Race § Walking Cup. Impreza należy > do serii najwyższej rangi migi tyngów, mających na celu ran-| kingowe wyłonienie liderów o światowego chodu. Wśród elity lekkoatletycznej z różnych krajów swój udział zapowiedzieli m.in. Dawid Tomala, mistrz olimpijski z Tokio 2020, oraz Katarzyna Zdziebło, multimedalistka świata i Europy na dystansie 20 i 35 km. *** Wystawę, współfinansowaną przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, opracowała Fundacja Instytut Łukasiewicza z Krakowa. To element całorocznego projektu pod hasłem „Na pomoc Ukrainie, w obronie wolności i niepodległości. Sport jako narzędzie współpracy, edukacji i kształtowania wartości". 6 Głos. Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO WARSZAWA Kłopoty byłego premiera W warszawskiej prokuraturze prowadzone jest postępowanie dotyczące przywłaszczenia mienia powierzonego przez byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Według ustaleń PAP były premier miał nie oddać byłemu pracodawcy telefonu, komputera oraz samochodu. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że na obecnym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Jako pierwszy o prokuratorskim postępowaniu poinformował portal rmf24.pl. KRAKÓW - Przedstawiciele firmy, z którą w burzliwych okolicznościach rozstał się były polityk, stwierdzili, że nie oddał im wynajętej skody, a także sprzętu elektronicznego" - pisze portal. W rozmowie z rmf24.pl Kazimierz Marcinkiewicz zaprzeczył, że nie rozliczył się z byłym pracodawcą z samochodu. - Spółka ma mu zalegać 70 tysięcy euro wynagrodzenia. Były szef polskiego rządu przyznał natomiast, że wciąż ma służbowy laptop - czytamy. oprać. WS| PAP Chętni na Igrzyska Europejskie Ponad osiem tysięcy osób zgłosiło się do wolontariatu podczas Igrzysk Europejskich Kraków-Małopolska 2023. W systemie zarejestrowali się kandydaci ze 111 krajów. Większość stanowi młodzież, ale najstarszy ma 93 lata. Wolontariusze będą działać w 13 miastach przy 29 dyscyplinach sportowych. UKRAINA Przybyły systemy Patriot Na Ukrainę przybyły systemy przeciwrakietowe Patriot -potwierdził w środę minister obrony tegokrajuOłeksijRez-nikow. W komunikacie na Twit-terze oświadczył, że żołnierze ukraińscy opanowali systemy „tak szybko, jak tylko mogli". Reznikow podziękował ministerstwom obrony Niemiec, Holandii i Stanów Zjednoczonych, jak i społeczeństwom tychkrajów. O przekazaniu Patriotów przez Niemcy poinformowały we wtorek media ukraińskie. Oprócz Niemiec systemy Patriot obiecały przekazać Ukrainie USA i Holandia. Pentagon poinformował 30 marca, że 65 ukraińskich żołnierzy zakończyło szkolenie z obsługi systemów Patriot wbazieFortSillwOklahomie. PAP BRUKSELA Komisarz Unii Europejskiej ds. środowiska Virginijus Sinkeviczius w czwartek i piątek składa wizytę w Polsce. Ma spotkaćsię min. zmi-nister klimatu i środowiska Anną Moskwą, ministrem rolnictwa Robertem Tełusem, prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim parlamentarzystami i przedstawicielami organizacji pozarządowych. Rozmowy będą dotyczyć ochrony klimatu, ochrony przyrody, różnorodności biologicznej oraz ograniczania zanieczyszczeń. 99 Zielony Ład przy niesie wiele korzyści polskiej gospodarce i całemu polskiemu społeczeństwu Virginijus Sinkeviczius, komisarz UEds. środowiska \ iemcy są świadomi misji, którą pozostawili im ocaleni Anna Nagel Warszawa Zbyt mało sprawców zbrodni zostało po wojnie pociągniętych do odpowiedzialności - powiedział Frarrk-Walter Steinmeier przed Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie. W środę przed Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie zudziałemm.in. prezydenta Andrzeja Dudy, prezydenta RFN Franka-Waltera Steinmeiera, prezydenta Izraela Icchaka He-rzoga odbyły się główne uroczystości 80. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. - Powstanie w Getcie Warszawskim jest dla mnie, prezydenta RP i dla nas dzisiaj potomnych przede wszystkim symbolem męstwa, determinacji i odwagi. Woli walki o wolność, woli samodecydowania o sobie. Niezwykłej szaleńczej odwagi, absolutnej determinacji - mówił Andrzej Duda. Przemawiając podczas uroczystości prezydent Duda podkreślił, że „nigdy nie wolno nam zapomnieć o męstwie i postawie polskich Żydów z warszawskiego getta". - Nie tylko tych, którzy walczyli z bronią w ręku. Także tych z drugiej strony tego pomnika (...), którzy po prostu trzymając się murów, nie dawali się wywlec i woleli spłonąć, niż oddać się w ręce nazistów - powiedział. Proszę o przebaczenie za zbrodnie, które Niemcy tu popełnili - powiedział w Warszawie prezydent Niemiec - Niech każdy i tutaj w Polsce, i w każdym najmniejszym zakątku pamięta: każdy, kto sieje nienawiść, każdy, kto depcze drugiego człowieka, depcze po grobach bohaterów Powstania w Getcie Warszawskim, depcze groby pomordowanych Żydów, ale depcze także groby wszystkich tych, którzy pomagali wtedy tym prześladowanym, pomordowanym - powiedział prezydent Duda. - Zbyt mało sprawców zbrodni zostało po wojnie pociągniętych do odpowiedzialności. Stoję dzisiaj przed państwem i proszę o przebaczenie za zbrodnie, które Niemcy tu popełnili - powiedział z kolei prezydent Niemiec Frank-Wal-ter Steinmeier. - Niemcy prześladowali, zniewalali, mordowali Żydówki i Żydów Europy, Żydówki i Żydów Warszawy w sposób tak okrutny i nieludzki, że brakuje nam słów -mówił. Podkreślił przy tym, że wielokrotnie zajmował się „tematyką piekła, jakim było getto warszawskie". - Prawdą jest też, że zbyt mało innych sprawców zostało po wojnie pociągniętych do odpowiedzialności. Stoję, dzisiaj przed państwem i proszę o przebaczenie za zbrodnie, które Niemcy tu popełnili -oświadczył prezydent Niemiec. - Większość bojowników Powstania w Getcie Warszawskim nie przeżyła, ale duch ludzki zwyciężył tutaj, na tej ziemi, uświęconej krwią naszych bohaterskich braci - powiedział w środę przed Pomnikiem Bohaterów Getta Warszawskiego prezydent Izraela Isaac Herzog. Zaznaczył, że „przyjechaliśmy tutaj dokładnie 80 lat po wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim - symbolu odwagi w najmroczniejszej godzinie dla ludzkości". - Tutaj, w miejscu, w którym stoimy, znajdowało się getto. Zatłoczone, gwarne, ale tętniące życiem. Niedaleko plac transportu Umschlagplatz - tam (...) został przesądzony los 300 tys. polskich Żydów, dzieci, starców, kobiet i mężczyzn, którzy zostali zawiezieni do obozu śmierci w Treblince - przypomniał prezydent Izraela. - Walczyli wbrew wszelkim szansom, na dachach domów, z kanałów, piwnic, na ulicach, na podwórkach, za walącymi się ruinami ścian, w płonących mieszkaniach. I zwyciężyli - powiedział. - Większość bojowników Powstania w Getcie Warszawskim nie przeżyła, ale duch ludzki zwyciężył tutaj, na tej ziemi uświęconej krwią naszych bohaterskich braci - ocenił Herzog. PAP Komisja Europejska gotowa wprowadzić zakaz importu pszenicy, kukurydzy, słonecznika i rzepaku Karolina Wrońska Bruksela Ta decyzja zastąpiłaby zakazy wwozu, na które zdecydowało się kilka państw - w tym Polska - w reakcji na nadmierny import z Ukrainy. To na razie jedna z propozycji Komisji do rozważenia, która miałaby doprowadzić do rozwiązania problemu z nadmiernym ukraińskim importem. Przewiduje ona, że jedno- stronne decyzje zostałyby zastąpione działaniem na poziomie unijnym. Zakaz dotyczyłby pięciu krajów, które zgłaszały problemy - Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii. Jak dowiedziała się brukselska korespondentka Polskiego Radia sprawdzona została pod-stawna prawna na podstawie której.Komisja mogłaby podjąć takie nadzwyczajne decyzje, bez konieczności rozpoczynania dochodzenia. Aczkolwiek zakres zakazu importu na który mogłaby się zdecydować Komisja byłby węższy niż ten, który wprowadziła Polska w sobotę wieczorem. Na takie nadzwyczajne środki i zakaz importu wybranych produktów konieczna byłaby też zgoda Ukrainy, by umknąć ewentualnego zaskarżenia decyzji do Światowej Organizacji Handlu. Pod koniec marca premierzy Polski, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Słowacji - Mateusz Mora-wiecki, Viktor Orban, Nicolae Ciuca, Rumen Radew i Eduard Heger napisali list do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, w którym domagali się interwenqi w sprawie napływu ukraińskiego zboża do UE. Inicjatywa wyszła od szefa polskiego rządu. W środę także Bułgaria wprowadziła tymczasowy zakaz importu żywności z Ukrainy. Szef rządu podkreślił, że znaczna część importowanej żywności pozostaje w kraju, co naraża na straty miejscowych producentów. IARIPAP Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 Sprawdzony od pokoleń sposób na mocny kręgosłup i sprawne kończyny: WYJĄTKOWA MAŚĆ POMAGA UWOLNIĆ STAWY OD BÓLU I DOLEGLIWOŚCI! To Twoja szansa na ratunek % Chłodząca maść na stawy i mięśnie była znana i polecana już przez naszych dziadków. Pomaga przywracać sprawność nogom i rękom, a także wzmacniać i prostować plecy. Usuwa z ciała sztywność i ból. Każdy, kto użył jej choć raz, potwierdza: dla tego środka nie ma spraw beznadziejnych! Czy i Ty chcesz wreszcie stanąć na nogi? Już wkrótce możesz znowu cieszyć się życiem bez dyskomfortu. Tylko teraz możesz wypróbować ten niezwykły przepis ZA DARMO.* J Błyskawiczna ulga dla Twoich stawów Formuła, która pomaga usuwać ze stawów ból i zwyrodnienia, znów stała się dostępna na naszym rynku. To sprawdzony i niezawodny sposób, który sprawia, że ■+ nogi mogą odzyskać elastyczność ■* ręce być sprawniejsze a plecy prostsze. Już 2,3 miliona osób zyskało szansę na zmniejszenie bólu w plecach, nogach i ramionach! Tak działa środek, który już od kilkunastu pokoleń pomaga odzyskiwać ludziom sprawność. A zdaniem wielu, swoją mocą przewyższa nowoczesne metody! Uzdrawiająca moc tradycji Przyjemny chłodek rozlewający się po opuchniętych kończynach i natychmiastowa ulga. Takie jest działanie maści, która już ponad 80 lat temu była niezbędnikiem w każdej domowej apteczce. A teraz została dodatkowo wzmocniona! „Codziennie odnotowujemy przypadki zmniejszenia stanów zapalnych w kolanach, artretyzmu, rwy kulszowej i bólów na całej długości kręgosłupa" - mówią z podziwem eksperci. „Ludzie odzyskują radość z chodzenia, biegania, modlitwy na kolanach i pielenia w ogrodzie, bo ta receptura jest jak prawdziwa woda życia. Wlewa zdrowie i ukojenie w łokcie, kolana, biodra czy bark". A teraz może uwolnić od łamania, rwania i pieczenia w kościach także Ciebie! Tradycyjna receptura chłodząco-kojąca stawy świętuje swój wielki powrót. Z tej okazji przekazujemy 100 darmowych opakowali maści, która wspiera zmniejszenie zwyrodnień, utrwalonych kontuzji oraz bólu po ciężkich wypadkach. Jedno z tych opakowań może być Twoje! 0 specyfiku, już w średnio-\ ,■{ wieczu znany był jako Jm doskonały środek na rany. RP A Miętą pieprzową z kolei Mentha piperita ratowano obolałe miejsce na ciele. Szałwia lekarska miała wręcz status wyjątkowego antidotum przeciwko stanom zapalnym. Jej « ^ nazwa podchodzi od łacińskiego słowa salvare - „ratować". To mówi samo za siebie. Salvia officinalis Sprawdzona metoda, gdy chcesz szybko zmniejszyć ból Ogromna popularność maści kojącej nawet ciężkie stłuczenia i obrzęki nie jest zaskoczeniem. Natomiast jej receptura może być inspirowana zapiskami pochodzącymi już ze... średniowiecza. „W tamtych czasach ludzie nie mieli oczywiście do dyspozycji nowoczesnych terapii ani profesjonalnych gabinetów. A jednak dożywali późnych lat, ciesząc się sprawnością. Wszystko dzięki ■fsf mądrości czerpanej z natury" -tłumaczy ekspert ds. schorzeń reumatycznych. ^ tak wycż^ z kory dębu angielskiego, zastosowany w tym Ouercus robur 0- TB Skuteczność tej formuły zachwyca nawet niedowiarków Im trudniej Ci się poruszać, tym szybciej zadziała Ta wyjątkowa metoda pomaga przywrócić sprawność! Jako naukowiec początkowo byłem co do niej sceptyczny, teraz jednak polecam ją każdemu, kto pyta mnie o ratunek. Spec. Tomasz Kowal, spec. ds. ortopedii i W końcu coś, co mi pomogło! % Posmarowałam dół pleców i kolana - ból zmniejszył się jeszcze tego samego dnia. Nazajutrz mogłam chodzić. A potem okazało się, że chrząstka w moich stawach zaczęła się odnawiać. Niesamowite! Janina, 82 L, Piaseczno Tradycyjna maść kojąco-chłodząca pomoże Ci: Zredukować ból i łamanie w nogach ♦ Szybko zmniejszyć obrzęki i opuchliznę Poprawić sprawność w nogach i rękach Zmniejszyć rwę i podagrę ♦ Zminimalizować pieczenie w stawach ♦ Zniwelować migreny wywołane dysplazją ♦ Zlikwidować strzelanie w kolanach i łokciach przy zginaniu 3i. Już dziś zaproś sprawne życie do swojego domu Jednym z największych problemów współczesnej nauki jest postępująca le-kooporność. Nowoczesne, agresywne środki nierzadko przestają działać lub po prostu szkodzą. Stąd zwrot w stronę tradycyjnych receptur, które polecali już nasi przodkowie. Chłodząca maść na stawy jest tego najlepszym przykładem. Oferujemy ją każdemu, kto chce wieść piękne, zdrowe, aktywne życie. Bez łupania, rwania i pieczenia w kościach. Chcemy, żeby korzyść z tej maści odnieśli wyłącznie ci, którzy naprawdę jej potrzebują. Dlatego zrezygnowaliśmy z wszelkich pośredników. Tej maści nie dostaniesz w żadnym sklepie. Wyślemy Ci ją bezpośrednio do Twojego domu. Dodatkowo przesyłamy pakiet 100 darmowych* opakowań. Jeśli chcesz otrzymać jedno z nich, na dole strony znajdziesz kontakt". Tradycyjna kojąca maść może postawić Cię na nogi - zadzwoń po nią! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 03.05.2023 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA Zadzwoń: 71 728 21 65 ''Regulamin - rglmnprmcjpk.com Pon.-pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. Zadzwoń i zamów produkt do przetestowania ZA DARMO! 8 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Zasada trafnej reakcji karnej. Do jej sformułowania przyczynił się najbardziej karnista - prof. Marian Cieślak str. 10 Polityczno-kryminalne sprawki pana na Łańcucie, czyli Stanisława Stadnickiego zwanego „Diabłem" str. 11 Zdzisław Najmrodzki, najsłynniejszy złodziej PRL-u Jeden z najsłynniejszych polskich przestępców okresu Polski Ludowej. W aresztach i zakładach karnych spędził jedenaście lat. Nazywany był „królem złodziei" i „mistrzem ucieczek". KRÓTKO FESTIWAL MFK już pod koniec maja Tegoroczna, 20. edycja Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu odbędzie się w dniach 31 maja -4 czerwca. Festiwal Kryminału istnieje w Polsce już od 2004 roku, a od 2009 stał się imprezą Miasta Wrocław i zmienił nazwę na Międzynarodowy Festiwal Kryminału. Jego głównym wydarzeniem jest wręczenie Nagrody Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej lub sensacyjnej roku. Zeszłorocznym laureatem nagrody został Grzegorz Dziedzic za „Żadnych bogów, żadnych panów". Is ROCZNICA Urodziny autora „Kolekcjonera kości" 6 maja 1950 r. urodził się Jef-fery Deaver, niezwykle popularny także w Polsce amerykański pisarz, autor kilkudziesięciu kryminałów i thrillerów psychologicznych. Dokonano wielu ekranizacji jego powieści, np. „Panieński grób" i „Kolekcjoner kości". Pierwsza została zekranizowana w 1997 r. pod tytułem „Śmiertelna cisza". Drugą natomiast zrealizowano w1999 r., a w rolach głównych wystąpili: Denzel Washington jako Lincoln Rhyme i Angelina Jolie jako Amelia Sachs. bb W KINACH Na początku było auto 15 czerwca do kin wejdzie polsko-amerykański dramat obyczajowy zatytułowany „Roving Woman" (reż. Michał Chmielewski), zawierający spory ładunek kryminalny. Fabuła idzie tak: Sara (Lena Góra), po burzliwej awanturze z chłopakiem, traci dom i środki do życia. Zdesperowana kradnie samochód, który staje się jej jedynym schronieniem. Odkrywając jego zawartość, zakochuje się we właścicielu pojazdu i postanawia go odnaleźć. mg Zbigniew Górniak redakcja@polskatimes.pl Nikt tak nie uciekał milicji jak on. Tylko z Gliwic zniknął jej dwa razy. To niezwykła historia przestępcy, którego swego czasu... pokochała cała Polska. Mimo że łamał prawo, kradł i oszukiwał, gdy tylko był na wolności, rozdawał autografy. Podobał się babkom Zdzisław Najmrodzki, najsłynniejszy złodziej PRL-u, już zawsze kojarzony będzie z Gliwicami. Bo to w tym mieście dwa razy brawurowo uciekł wymiarowi sprawiedliwości. Był jednym z najgłośniejszych przestępców końcówki lat 80. Gdy w szpitalu w Krakowie podarował pielęgniarce autograf, do jego łóżka błyskawicznie ustawiła się kolejka fanów. A ja, Zbigniew Górniak, w 1991 r. siedziałem z nim przez kilka dni w celi strzeleckiego więzienia. Oczywiście niejako skazany, ale jako dziennikarz, któremu udało się uzyskać zezwolenie na rozmowę. Na początku lat 90. niebyło to trudne. Władza miała za paznokciami ładny kawałek PRL-u, więc wydawało jej się, że jak będzie stąpać wokół przestępców na paluszkach, to jej się poprawi pijar. I stąpała. Wtedy jeszcze słowo „cele-bryta" nie było znane, on był nim pełną gębą w medialnym wymiarze bruku. 29 ucieczek z aresztów, więzień, komend, konwojów i obław. Ponad 100 ukradzionych polonezów i prawie tyle samo włamań do sklepów Peweksu. Gdy go przywożono na przesłuchania lub rozprawy do prokuratur i sądów, panie sekretarki i kancelistki poprawiały fryzury i spsikiwały się perfumami. Ruskimi, bo te peweksowskie były rarytasem. Bardzo byłem ciekaw tego spotkania w cztery oczy. Plus Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 ZA TYDZIEŃ Pierwsza głośna zbrodnia w Wolnym Mieście Gdańsku Nad ranem 10 kwietnia 1920 r. pewna kobieta dostrzegła dwoje ludzi wiozących na wózku dwa duże, zawiązane worki... milczący wychowawca na dokładkę. Najmrodzki okazał się wzorcowym lowelasem tamtych czasów. Wąs, łańcuszek, jeżyk, obcisły golf. Mógł się podobać babkom. Bandycki życiorys Z tym zbójem rozmawiało się nielekko. Manipulował. Obrażał się za zbyt ostre pytania. Machał rękami. Groził zerwaniem rozmów jak jakiś Arafat. Ale wszystko to z zachowaniem manier. Ą-ę i bułkę przez bibułkę. Mimo tych trudności udało mi się zanotować kawał bandyckiego życiorysu. Był naprawdę gęsty i ciężki. Oto i on: - Od tyłu czy od przodu? - zapytał, ale miał na myśli swoje ucieczki. O ostatniej wiedziałem z prasy: spektakularne zapadnięcie się pod ziemię na spa-cerniaku gliwickiego aresztu. Facet idzie sobie po chodniku, nagle podskakuje, wpada pod ziemię, a za dwa tygodnie redaktor Michał Fajbusiewicz z telewizyjnego programu 007 zapluwa się z oburzenia. No więc poprosiłem od przodu. Okazało się, że ucieczka, z której Najmrodzki był przez całe życie najbardziej dumny, to była ta pierwsza. Ciąg dalszy na str. 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 POD PARAGRAFEM • 9 To niemożliwe! Tacy ludzie przecież nie istnieją! NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomendujei Lucjan Strzyga i Tadeusz Żarek LiSA GARDNER Amerykańska autorka, której powieści od lat plasują się w ścisłej czołówce list bestsellerów. Mieszka w New Hampshire z mężem i córką. Pisze kryminały, ale nie stroni też od litera-' tury przygodowo-romansowej. A jeżeli winien jesteś właśnie ty? Drugi tom nowego cyklu kryminalnego Roberta Małeckiego z policjantami Archiwum X Marią Herman i Olgierdem Borewiczem. Nie ma mroczniejszego koszmaru niż ten, w którym umiera twoje dziecko. A co, jeśli to nie sen i winę za tę śmierć ponosisz wyłącznie ty? Robert Małecki, „Urwisko", Wydawnictwo Literackie, Kraków 2023, cena 48 zł Herkules Poirot musi się zastanowić Kiedy aktorka gra inną aktorkę, to która z nich udaje? Dlaczego musiał zginąć lord Edgware? Dlaczego nie warto przyglądać się współbiesiadnikom przy stole? Odpowiedzi na te wszystkie pytania zna jedynie on - Herkules Poirot. Agatha Christie, „Śmierć lorda Edgware'a", Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2023, cena 49,90 zł Ega Szczęściarz, ale tylko do czasu Leon Cichy, autor poczytnych kryminałów, całe życie miał szczęście i wszystko układało się po jego myśli. Poślubił dziewczynę, którą poznał w gimnazjum, a jego pierwsza powieść została bestsellerem. Jednak po trzydziestce coś... się zmieniło. Anna Kańtoch, „Samotnia", wyd. Marginesy, Warszawa 2023, cena 46,90 zł To nie jest człowiek tacy jak inni Oskar jest człowiekiem, który nie istnieje w oficjalnych bazach danych. Żyje tak, żeby nie zostawić śladów. Jeden niewielki błąd może sprowadzić na niego śmiertelne zagrożenie. Bo Oskar nie jest taki, jak inni ludzie. Potrafi zmieniać rzeczywistość. Mieczysław Gorzka, „Burza", wyd. Skarpa Warszawska, Warszawa 2023, cena 49,90 zł UiREt. UU&irMWi Inspektor Popielski w akcji W sztabie polskiego wywiadu i kontrwywiadu odkryto ślady podwójnego agenta. Każdy jego ruch to wyrok śmierci na kolejnego polskiego szpiega działającego w Związku Sowieckim. Nie wiadomo, kim jest „Pasożyt", a wytropienie go to misja z gatunku niemożliwych. Marek Krajewski, „Pasożyt", wyd. Znak, Kraków 2023, cena 44,90 zł Groza w pensjonacie Strzygoń Na wschodnich rubieżach Polski w pensjonacie Strzygoń, ukrytym między borem a bagnami, rezyduje nieco zapomniany pisarz, który na odludziu kończy pisać swoją książkę. Niczym nieza-kłócany do tej pory spokój burzy przyjazd letników, małżeństwa z Krakowa. Artur Żurek, „Strzygoń", wyd. Initium, Wrocław 2023, cena 39,90 zł Zaczyna się od ciężarnej prostytutki. To, co Delilah Rose opowiada Kimberly Ouincy, agentce specjalnej FBI, o jednym ze swoich klientów, jest zbyt przerażające, by mogło być prawdą... Mamy problem. - Co ty powiesz? Masowa produkcja metamfetaminy, dalsze ubożenie klasy średniej, że nie wspomnę o całej awanturze wokół globalnego ocieplenia... - Nie, nie, nie. Mówię serio. Kimberly westchnęła. Od trzech dni prowadzili oględziny miejsca katastrofy samolotu. Zdążyła się już znieczulić na smród paliwa lotniczego i swąd zwęglonych ciał. Była przemarznięta, odwodniona, a do tego złapała ją kolka. W tej sytuacji musiałoby się zdarzyć coś naprawdę ważnego, żeby uznała to za problem. Dopiła resztę wody z butelki, odwróciła się-plecami do miasteczka namiotowego, mieszczącego obecnie centrum dowodzenia, i spojrzała na kolegę z ekipy. - Dobra, Harold. Mów, co się stało. - Musisz to zobaczyć na własne oczy. Nie czekając na jej odpowiedź, ruszył truchtem przed siebie. Kimberly nie miała wyboru - pobiegła za nim. Poruszali się po zewnętrznym obwodzie ogrodzonego taśmą terenu, który kiedyś był sielską łąką otoczoną gęstym lasem. Teraz połowa drzew miała pościnane czubki, a w ziemi widniała długa i głęboka wyrwa zakończona kupą złomu, składającą się z nadpalonego kadłuba samolotu, pogiętego prawego skrzydła i zgniecionego traktora. Zbieranie śladów na miejscach wypadków lotniczych to szczególnie brudna robota. Obszar oględzin jest zwykle rozległy, najeżony pułapkami w postaci sterczących kawałków metalu i rozbitego szkła. Istnieje też zagrożenie biologiczne. To może przytłoczyć nawet najwytrawniejszego agenta. Trzeciego dnia po południu ekipa Kimberly mogła już zakończyć pierwszy, najgorszy etap, kiedy to nie wiadomo, w co włożyć ręce, i rozpocząć proces dokumentowania zabezpieczonych śladów, ciesząc się perspektywą zjedzenia nazajutrz kolacji we własnym domu. Zużywano mniej tabletek od bólu głowy, a przerwy na lunch były coraz dłuższe. Tym bardziej nie wiadomo, po co Harold odciągał ją teraz od centrum dowodzenia, szumu generatora, gwaru dziesiątków techników pracujących na rumowisku. Cały czas biegł prosto przed siebie. Pięćdziesiąt, sto, trzy sta metrów... - Harold, co jest grane? - Jeszcze z pięć minut. Wytrzymaj. Przyśpieszył kroku. Kimberly, która nigdy się nie poddawała, zacisnęła zęby i dzielnie podążała za nim. Dotarli na skraj zagrodzonego terenu i Harold skręcił prosto w mały zagajnik, gdzie wszystko się zaczęło. Zbielałe kikuty drzew wbijały się w pochmurne zimowe niebo. - Mam nadzieję, że to coś ważnego... -Aha. -.. .bo jeśli chcesz mi pokazać jakiś wyjątkowo rzadki mech albo zagrożony gatunek trawy, to cię zabiję. -Nie wątpię. Wskoczył między połamane drzewa i zaczął kluczyć w gęstych zaroślach. Gdy się wreszcie zatrzymał, Kimberly o mało na niego nie wpadła. - Spójrz w górę - powiedział. Kimberly zadarła głowę. - O cholera. Mamy problem. Agentka specjalna FBI Kimberly Quincy miała wszystko: urodę, inteligencję i dobre geny - była córką legendarnego specjalisty od sporządzania portretów psychologicznych zbrodniarzy, człowieka, którego w Akademii w Quantico stawiano na równi z takimi sławami, jak Douglas i Ressler. Miała włosy do ramion w kolorze ciemnoblond, niebieskie oczy i szlachetne rysy twarzy -spadek po zmarłej matce, stanowiącej źródło plotek, od których nie uwolni się do końca swojej kariery. Szczupła, wysportowana, wysoka na metr siedemdziesiąt Kimberly była znana z wytrzymałości fizycznej, biegłości w posługiwaniu się bronią oraz silnej niechęci do bezpośredniego kontaktu fizycznego. Nie należała do osób, które lubi się od pierwszej chwili, ale z pewnością wzbudzała szacunek. Rozpoczynała właśnie czwarty rok służby w biurze terenowym FBI w Atlancie. Nareszcie przydzielono ją do Wydziału Kryminalnego i mianowano szefową jednego z trzech miejscowych zespołów ERT. Kariera Kimberly rozwijała się więc pomyślnie, przynajmniej do momentu, kiedy pięć miesięcy temu musiała nieco zwolnić. Właściwie dalej pracowała normalnie, tylko przestała chodzić na treningi strzeleckie. Dzisiejsze FBI chce być postrzegane jako nowoczesna instytucja, stąd duży nacisk na kwestie związane z równouprawnieniem, wyrównywaniem szans i tak dalej. Koledzy Kimberly ujmowali to inaczej: to już nie jest Biuro jej ojca. Tamto przeszło do historii. Teraz jednak Kimberly miała na głowie większe problemy. Choćby ludzką nogę zwisającą z olbrzymiego krzewu rododen-dronu, prawie cztery metry poza granicą obszaru oględzin. - Jak w ogóle to zauważyłeś? - spytała Harolda Fostera, kiedy pośpiesznie wracali do centrum dowodzenia. - Dzięki ptakom - odparł. -Widziałem co chwila, jak całe stado podrywa się znad tego zagajnika. Pomyślałem, że w pobliżu musi być jakiś drapieżnik. Ale co mogło przyciągnąć drapieżnika w takie miejsce? No i wtedy... - Wzruszył ramionami. - Wiesz, jakto jest... Kimberly pokiwała głową, choć jako dziewczyna dorastająca w mieście nie bardzo wiedziała. Harold wychowywał się w górskiej chacie i przez jakiś czas był pracownikiem służby leśnej. Potrafił wytropić rysia, zdjąć skórę z jelenia i przewidzieć pogodę na podstawie obserwacji mchu na drzewach. Ze wzrostem metr osiemdziesiąt pięć i wagą siedemdziesięciu paru kilogramów przypominał bardziej słup telegraficzny niż drwala, ale trzydzieści kilometrów to dla niego spacerek. Podczas obławy na Erica Rudolpha, zamachowca z wioski olimpijskiej w Atlancie, pierwszy dotarł do jego kryjówki - reszta ekipy jeszcze przez godzinę wdrapywała się po gęsto zalesionym zboczu o nachyleniu czterdziestu pięciu stopni. - Powiesz Rachel? - spytał. -Czyja mam to zrobić? - Śmiało, przecież to twoja zasługa. - Nie, nie, ty tu dowodzisz. Poza tym tobie się nie oberwie. Niepotrzebnie zaakcentował ostatnie zdanie. Kimberly zrozumiała, o co chodzi. Oczywiście miał rację. Pomasowała sobie bok i udała, że jej to nie uraziło. Wszystko zaczęło się w sobotę, kiedy o 6.05 z lotniska w Charlotte w Karolinie Północnej wystartował boeing 727 z trzyosobową załogą i ładunkiem poczty na pokładzie. Miał wylądować w Atlancie o 7.20. Było wilgotno i mgliście, występowało ryzyko oblodzenia. Co dokładnie się wydarzyło, ustali NTSB. Na razie wiadomo, że tuż po 7.15 podczas podchodzenia do lądowania samolot obniżył pułap, zahaczył prawym skrzydłem o drzewa, przechylił się i spadł na pole farmera, przygniatając kombajn, dwa pick-upy i traktor. Na wszystkie strony poleciały metalowe odłamki - maszyna sunęła jeszcze sto metrów, po czym stanęła w płomieniach. Zanim przyjechały straż i pogotowie, załoga już nie żyła. Na półtorakilometrowym rumowisku leżały szczątki ciał trzech osób, jeden roztrzaskany samolot, wraki sprzętu rolniczego oraz mnóstwo przesyłek US Mail. Na miejscu katastrofy zjawili się eksperci z NTSB. W ramach porozumienia między tą organizacją a FBI do pomocy przy zabezpieczaniu śladów zmobilizowano wszystkie trzy ekipy ERT z Atlanty. Pierwszą czynnością, jaką wykonała agentka koordyna-torka akcji, Rachel Childs, było wyznaczenie obszaru miejsca katastrofy. W przypadku zamachów bombowych i katastrof lotniczych z reguły granice takiego terenu wytycza się w odległości około pięćdziesięciu procent większej, niż wynosi odległość od miejsca głównej eksplozji do najdalej ujawnionego śladu. Jeżeli więc jakiś ślad odnaleziono sto metrów od eksplozji, granicę wyznaczano na sto pięćdziesiątym metrze. Tutaj obszar do zbadania miał cztery kilometry długości i jeden kilometr szerokości. Zdecydowanie nie było to typowe miejsce zbrodni z filmów kryminalnych, z obrysem zwłok na podłodze (...)". Lisa Gardner, „Pożegnaj się", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 44,90 zł wósmsł 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 ZASADA TRAFNEJ REAKCJI KARNEJ Mariusz Grabowski Zgodnie z klasycznym ujęciem tzw. „zasada trafnej reakcji" jest dyrektywą w myśl której każdy, ten i tylko ten, kto jest winien popełnienia przestępstwa, powinien za to ponieść odpowiedzialność taką i tylko taką, na jaką wedle prawa zasłużył. Sprawiedliwość Pojęcie to do nauki polskiego prawa karnego procesowego wprowadził Marian Cieślak, jeszcze pod rządami kodeksu prawa karnego z 1928 r. w wersji obowiązującej w latach 50. i 60. ubiegłego wieku, przy czym wówczas określał ją jeszcze jako „zasadę trafnej represji". Zasada trafnej reakcji karnej stanowi więc przejaw zasady sprawiedliwości w procesie karnym. Zaś nakaz pociągnięcia do odpowiedzialności karnej wyłącznie sprawcy, któremu udowodniono winę, oraz wymierzenie kary zgodnie z zasadami w kodeksie karnym współcześnie łączy się z ustawowym celem procesu karnego w postaci osiągnięcia karnoprawnej sprawiedliwości materialnej. Wg M. Cieślaka można ją ująć w punktach: l) nikt niewinny nie powinien ponosić odpowiedzialności, 2) nikt winny nie powinien ponosić odpowiedzialności większej niż na to zasłużył, 3) nikt winny nie powinien ujść odpowiedzialności, 4) nikt winny nie powinien ponieść odpowiedzialności mniejszej niż na to zasłużył. Prawo i historia Warto wspomnieć jeszcze co nieco o prof. Cieślaku, jednym z najwybitniejszych polskich prawników-karnistów. Pochodził z Mogilna, w 1967 r. uzyskał tytuł profesora na podstawie monografii „Nieważność orzeczeń w procesie karnym PRL". Dwa lata wcześniej został dziekanem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do rezygnacji z tej funkcji został zmuszony po wydarzeniach marcowych w 1968 r. Gdy w 1969 r. Komitet Uczelniany PZPR postanowił, że dyrektorem nowo utworzonego Instytutu Prawa Karnego nie zostanie prof. Cieślak, zrezygnował on z pracy na Uniwersytecie Jagiellońskim i przeniósł się w 1973 r. na Uniwersytet Gdański. Do 1992 r. kierował tam Zespołową Katedrą Prawa i Postępowania Karnego. Zmarł 6 lutego 2010 r., w wieku 88 lat. 11 lutego został pochowany na Cmentarzu Witomińskim. Zostawił po sobie kilkaset publikacji z zakresu prawa i postępowania karnego. Prof. Marian Cieślak (1921-2010), autor m.in. podręcznika „Polskie prawo karne" *• nazwisko 2. Imiona 3. Data i Kategorie 4. Mi SbtóSjg"* "rodMn'i. 20.0e.1952ł-1 prawo ........ MmłmfMm i rt fpodpis) posiadacza) *«Hfi%**** B Samochody połasiły m kUisczalna t| nit pr t wyją tfc motocykli Pojazdy a pttszcsaliiti firsckiraciii ftuf Autobusy BYŁ DOWODEM, ŻE OD BANDYTERKI DO CELEBRYCTWA JEST BARDZO BLISKO Zdzisław Najmrodzki, najsłynniejszy złodziej okresu PRL-u Ciąg dalszy ze str. 8 Nawet nie planowana. Wieźli go z Gliwic do Warszawy jako świadka w sprawie. W areszcie na Rakowieckiej zobaczył, jak kryminalista wkłada kolesiowi głowę do wrzątku. Miał tylko zeznawać i miał już za sobą pół odsiedzianego wyroku. Skok z pociągu Ta pierwsza ucieczka była jak skrzyżowanie „Misia" z „Missionimpossible". Trzech konwojentów i Zdzisław Najmrodzki jadą pociągiem, cały przedział ich. Zdzichu zakuty, ale przy kasie. Namawia konwojentów na zakup browaru. Daje im pieniądze. „Wars" wita was. Jedna kolejka, druga, trzecia... Polska norma. Strażnicy ściągają mu kajdanki, głupio, żeby chłop pił piwo w żelazie. I zasypiają... - To był moment - powiedział po latach bandyta. - Zobaczyłem bociana za oknem i poczułem zew wolności. Wyskoczyłem bez użycia rąk. Za kilka lat telewizja pokaże tę ucieczkę w filmie paradokumentalnym. Zdzichu okłada w nim swych konwojentów pięściami. - A co mieli pokazać? - zapyta retorycznie wceli widzeń. - Że ludowe organy władzy dawały się uśpić trzema piwami? Zdzicho kontaktuje się ze swoim oficerem z wojska. Porucznik powiedział mu kiedyś, że gdyby kiedykolwiek cokolwiek, to robota zawsze jest. Zdzicho w wojsku zasłynął trzema rzeczami: biegał najszybciej w kompanii, rzucał najdalej granatem, a czołgiem potrafił zatańczyć kazaczoka. Więc teraz wozi dżinsy z przemytu. Od granicy z NRD do granicy z ZSRR. A właściwie - pilotuje je. Ma za zadanie odwracać uwagę milicyjnych patroli od ny-sek wożących towar. Gang dał mu do tego celu pomarańczowe mirafiori. W1979 r. takie auto w paździerzowej Polsce jest niczym statek kosmiczny. Nyska to taki dzisiejszy ford transit. Z nyski do Młynówki Gang obrabia też sklepy Pe-weksu, owe peerelowskie sezamy, w jakich władza sprzedawała obywatelom konsumpcyjne luksusy za dolary, którymi handel był zabroniony. Włamy są „na plakat". Złodzieje wycinają otwór w szybie, wchodzą do środka, a koleś na zewnątrz nakleja na dziurę plakat. Zapowiadający na przykład przyjazd cyrku. Najmrodzki czeka zawsze na zewnątrz - jako kierowca. Ale nie ten od transportu, lecz odzmyłek. - Nigdy nie dorwał mnie żaden patrol - powiedział mi w celi. - Byłem chyba najlepszym kierowcą w Polsce. To właśnie wtedy zaliczyłem kilka swoich ucieczek spośród tych dwudziestu dziewięciu. Jedna z nich miała miejsce w Opolu. Najmrodzki mieszkał wtedy w zajeździe w Strzelcach Opolskich, dokąd wyprowadził się od żony, zrzędzącej, że powinien iść odsiedzieć wyrok. Na rozrywki wożony był taksówką do Opola. W restauracji „Europa", gdzie odbywały się słynne dancingi ze striptizem, kelner przyuważył u niego dolary, kiedyś walutę tyleż pożądaną, co podejrzaną. Dał znać na milicję. Milicja zgarnęła Naj -mrodzkiego na dołek przy ulicy Powolnego. To znaczy, chciała go tam zawieźć. Gdy Najmrodzki wychodził z milicyjnej nyski, wyrwał do przodu, przeskoczył mur nad kanałem, potem go przepłynął i zatrzymał się dopiero Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 POD PARAGRAFEM • 11 "1 pojazdów, na które Jazdy Je»t waine ■ pteet^ct k ■ jBb B Bi osobowe i inne 1 mochodowe o Ho- 1 1 masie całkowi* .ekracsającej %% t, em autobusów i \ ^o 1 I MM O a In j 1 imochodowe o do* \ masie całkowitej iąeej 1#§ I, z wyją-ybunów I odclak 1 WM I plaes** 30 |H * odcisk 1 " Fałszywe dokumenty, które B Najmrodzki wyrobił sobie B po ucieczce z Gliwic. Widać błąd w zwrocie „wydział komunikaci" na wyspie Bolko. Był cwany. Wiedział, kiedy wyjść rano z krzaków, żeby mieć pewność, że zmiana milicjantów, którzy go ścigali, poszła już odsypiać do domów. Do Wiednia nie dotarł Pętla poszukiwań zacieśniała się. Nielojalna żona. Zeznania świadków. Zdzichu był namierzony. Postanowił uciec za granicę. Wtedy wolność najbliżej była albo w Wiedniu, albo w Berlinie. Tym Zachodnim. Wybrał Wiedeń. Ale Zdzicho jest bandytą oldskulowym. Ma na piersi wytatuowane trzy litery PSM. Pamiętaj Słowa Matki. Zabiera więc na ucieczkę swoją mamę Sabinę. Ona idzie bez zastrzeżeń. Nie opuści swego syna, co prawda nie jedynaka, ale najukochańszego. W lesie nieopodal Brna matka opóźnia pochód, zwraca uwagę leśniczego, który dzwoni po bezpiekę. Kolejna ucieczka Zdzicha kończy się na wierzchołku sosny, na którą zagnały go psy pograniczników. Gdy zszedł z drzewa, dostał łomot, jakiego ten kozak nigdy wcześniej i później nie zaliczył. Czechosłowaccy pogranicznicy, owszem, strzegli socjalizmu jak niepodległości, ale i pamiętali Polakom najazd z 1968 roku. Najmrodzkiemu ta pamięć odbiła się na żebrach. Przez jakiś czas siedział w Brnie, gdzie w celi mocował się na rękę z nasłanymi na niego zbirami. Po latach zapewniał, jego sprawę. Jego wspólnik stoi wtym gabinecie zlometkąino-tuje instrukcje, które Naj-mrodzki zapisuje dużymi literami na kartce. Jak to możliwe, żeby przestępca znalazł się wpokoju sędzi irobiłto, co robił? Najmrodzki powie mi po latach, że jego wspólnik był wysokim oficerem MSW. Śledczym nigdy nie udało się tego potwierdzić. Za kilka dni milicjant, który przychodzi do sądowej celi-po-czekalni po Zdzisława, zastaje ją pustą. W oknie brakuje dwóch prętów, do trzeciego przywiązana jest lina, która znika na zewnątrz. WPolscebuzujeakurat historyczny sierpień 1980. Co podaję dla ustalenia chronologii. W tej akcji brała udział matka Naj-mrodzkiego - to ona dostała się nocą przez niedomknięte okienko sądu, a potem pocąc się i stękając, walczyła z żelazem. Ale najpierw schodziła pół Gliwic wposzukiwaniu brzeszczotu. To były czasy, kiedy w sklepach zaczynało brakować wszystkiego. chę. Sto polonezów, 70 pewek-sów, pobicie milicjanta. Nie wiadomo, czym się kierowano, każąc mu odsiadywać wyrok w Gliwicach. Może była to forma szyderstwa: „teraz już „Nam nie uciekniesz" Jest 3 września 1989 r. Najmrodzki chodzi po spacerniaku więzienia w Gliwicach. Wokół wysokie mury, na nich zasieki. Budki strażnicze. Towarzyszy mu kapuś, który ma go stale pilnować, meldując o wszelkich jego podejrzanych ruchach. „Szaszłyk" wypatruje w trawniku cieniutkiego pręta. Jest, wystaje! Bierze rozbieg, podskakuje i na oczach więźniów zapada się pod ziemię. Za kilkanaście sekund jest już 20 metrów dalej, za murem i ulicą, gdzie w remontowanej szkole czeka na niego dres i motor. Polska jest w szoku, bo to wygląda jak w filmie. Podkop przygotowała matka Najmrodzkiego do spółki z emerytowanym górnikiem. NAJMRODZKI ŁĄCZNIE ZOSTAŁ SKAZANY NA 20 LAT POZBAWIENIA IKOLNOŚCI ZA KRADZIEŻE I NA 7 LAT ZA UCIECZKI. UŁASKAITIONY ZOSTAŁ 15 LISTOPADA 1994 R. że kładł ich po paru sekundach zaledwie. Nie był małostkowy Potem przywieziono go do Polski. Graniczny Cieszyn. Milicyjny konwój spóźniał się, więc odstawiono go do aresztu wojskowego. Tu rygory były łagodniejsze, więc Zdzichu - hyc - przez płot. Przeliczył się. Młode wojsko miało nogi mocne i szybkie. Zamknięty w areszcie, mógł się pogodzić ze swoją klęską. Ale wtedy nie byłby sobą - królem więziennych ucieczek. Te najbardziej brawurowe miały nastąpić wkrótce. Do celi, gdzie rozmawialiśmy, „Szaszłyk" - bo tak go zwano - przynosił księgę z wycinkami na temat swoich przestępstw i ucieczek. Miała być dowodem na wielkie zakłamanie i tendencyjność prasy. A przecież za swych kozackich czasów nie był taki małostkowy. Taksówkarze, kelnerzy i dancingowi muzycy uwielbiali gest i styl króla ucieczek. A ulubione danie Zdzisława Najmrodzkiego stało się także jego przestępczym pseudonimem. Po próbie ucieczki z Czechosłowacji do Austrii przez jedną z najlepiej strzeżonych granic w ówczesnej Europie, którą chciał sforsować razem z matką, zostaje ostatecznie osadzony w areszcie w Gliwicach. Kochająca mama Tak się składa, że z okien jego aresztanckiej celi widać okno gabinetu sędzi, która prowadzi Brakuje tylko wolności Najmrodzki wciąż „robi w luksusach". Włamuje się do Peweksów, kradnie polonezy, głównie nowe. Skąd wie, w którym garażu stoi nówka? Gang jest informowany o tym przez milicjanta, który wie to z kolei od swoich ludzi w wydziałach rejestracji. Najmrodzki żyje jak król, którego jedynym zmartwieniem jest to, że się musi ukrywać. Drogie lokale, wynajęta willa w Wiśle, barwne życie giełd samochodowych i karcianych szulerni. A wokół zastój, szarzyzna i robotnicy idący do fabryki akurat o porze, kiedy najlepiej się rozkręca pokerek. Mistrz uciekania postanawia jednak uciec raz, a porządnie. Składa podanie o paszport. Oczywiście nie na Milicji Obywatelskiej (bo wtedy ona wydawała obywatelom paszporty). Składa je u trójmiejskich gangsterów. Fałszywy paszport kosztuje wtedy u nich milion złotych, równowartość sześciu polonezów. Liczonych po cenie giełdowej, czyli wyższej niż sklepowa. Zapada się pod ziemię Jest połowa lat 80. Uciekinier zwąchuje się z mafią wołomińską, tą samą, która potem, w wolnej już Polsce, zbuduje swoją ponurą legendę. W podwarszawskiej willi chirurg ma mu zrobić operację plastyczną. Ale ktoś Najmrodzkiego wsypuje. W1987 r. „Szaszłyk" dostaje 15 lat. Uzbierało mu się tro- - „Tymi rękami" kopałam przez miesiąc - powie Sabina Najmrodzka. Choć sam „Szaszłyk" będzie mi potem wmawiał w celi, że podkop był robotą pilotujących go przez wiele lat oficerów MSW. Śmierć na drodze Dwa miesiące później ucieka milicji spod hotelu „Kraków" i rozbija się na latami. W szpitalu, nieprzytomnemu, milicjanci pobierają odciski palców. Gdy się wybudza, dowiaduje się, że oni wiedzą, kim jest. Gdy padanazwi-sko Najmrodzki, przy jego łóżku ustawia się kolejka po autograf. Staje przed sądem w Krakowie, dostaje wyrok i ląduje w ZK nr 2 w Strzelcach Opolskich, skąd jeszcze nikomu nie udało się uciec. Gdy w 1991 r. odwiedzałem go służbowo w strzeleckim więzieniu, z akt wynikało, że wyjdzie dopiero w 2009 r. Dla mnie to był jakiś niewyobrażalnie odległy kosmos. W1994 r. ułaskawił go prezydent Lech Wałęsa. A nowe, postępowe władze więziennictwa próbowały go nawet wykorzystać w swoich wychowawczych eksperymentach „pojednania ofiary ze sprawcą". Nic z tego nie wyszło, może i dobrze. Rok później z prowadzonym przez Najmrodzkiego bmw zderza się czołowo ogromny ciężarowy liaz. Najmrodzki ginie na miejscu razem z dwoma nastoletnimi synami przyjaciela. Jego bmw.okazuje się kradzione. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL SARMACKI Sprawki Stanisława Stadnickiego, czyli „Diabła Łańcuckiego" 4 sierpnia 1610 r. zmarł Stanisław Stadnicki, herbu Szreniawa, zapamiętany jako żołnierz, awanturnik i sławny warchoł. Poseł na, ale także jeden z przywódców tzw. Rokoszu Zebrzydowskiego. Legenda „Diabła Łańcuckiego" to nie tylko przykład procesu psucia się Rzeczpospolitej szlacheckiej od środka, który rozpoczął się pod koniec XVI w., ale ewidentnej dewiacji osobowości. A przecież „Diabeł" był solidnie wykształcony, nauki pobierał m.in. w Dubiecku, a następnie w Heidelbergu w 1566 r. Awanturnik w służbie korony Stanisław Stadnicki urodził się ok. 1551 r. Od samej młodości siostrzeniec innego znanego pieniacza Samuela Zborowskiego wykazywał przejawy bandytyzmu. Nieobliczalny i agresywny awanturnik budził popłoch w okolicy Dubiecka, gdzie się wychował. W1576 r. król Stefan Batory wezwał Stadnickiego do udziału w wyprawie gdańskiej. Waleczność szlachcica budziła podziw króla. Brał też czynny udział jako rotmistrz w wyprawie moskiewskiej. Zakończenie kampanii to jednocześnie początek haniebnej działalności „Diabła". Stadnicki poczuł się źle wynagrodzony, chociaż za szaleńczy heroizm otrzymał roczną pensję tysiąc dukatów i starostwo w Inflantach. Pan na Łańcucie Stanisław Stadnicki w Łańcucie osiedlił się w 1578 r. W rozmaitych paszkwilach zaciekle atakował Batorego i Zamoyskiego. Zapiekł się przeciwko państwu, aktywnie wspierając w walce o tron Polski austriackiego księcia Maksymiliana Habsburga. Zaangażowanie w sprawy Habsburgów pchnęły Stadnickiego na Węgry, gdzie powstały zalążki jego prywatnej armii. Po powrocie do Łańcuta ściągnął do siebie rozbójników wszelkiej maści. Stworzył prywatną armię pochodzących zewsząd rębajłów. Toczył prywatne wojny, rabował kupców i sąsiadów. W Łańcucie trzymał i torturował wielu więźniów. Wreszcie otwarcie zbuntował się przeciw królowi Zygmuntowi III Wazie, dołączył do Rokoszu Zebrzydowskiego, by na koniec zdradzić własnych sojuszników. Stadnicki vs Opaliński Przez lata Stadnicki toczył prywatną wojnę ze starostą Leżajska Łukaszem Opalińskim. Wreszcie 20 sierpnia 1610 r. pod Tarnawą w okolicach Chyrowa siły starosty leżajskiego w końcu dopadły „Diabła Łańcuckiego". Starostę zabił ponoć zwykły sługa wojewodziny wołyńskiej Anny Ostrogskiej, nazywany Persa-Tatarzyn, który w nagrodę za ten wyczyn został panem Macedońskim. Opaliński mógł świętować zwycięstwo. Wprawdzie w następnych tygodniach sabaci Stadnickiego, którzy po śmierci swego wodza przekroczyli granicę pustoszyli województwo ruskie, to jednak cała Rzeczpospolita odetchnęła z ulgą. Legenda głosi, że odrąbaną głowę Stadnickiego przywiózł do Lublina jeden z zalotników pięknej panny Reginy Żegocianki, by serce jej zdobyć i obnosił ją zatkniętą na drzewcu po Lublinie. „Diabeł Łańcucki" zstąpił do piekieł. TŻ Wizerunek Stanisława Stadnickiego ze „Starożytności galicyjskich" Żegoty Pauli 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 Nie jestem święta i też byłam niewierna w Było to dawno temu i byłam wtedy niedojrzała Monika Richardson w serwisie Jastrząb Post Fot. Szymon Starnawski Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZÓWKA NR 62 Martyna Wojciechowska zachwyca się Podróżniczka rzadko dzieli się swym życiem prywatnym na Instagramie. W miniony poniedziałek zrobiła jednak wyjątek i obwieściła, że jej córka Maria ma właśnie urodziny. „Poznałyśmy się 15 lat temu na sali porodowej, kiedy ją urodziłam. I od tamtej pory nie mogę przestać się nią zachwycać, choć czasem macierzyństwo bywa trudne" - napisała. Andrzej Chyra troszczy się Aktor został ojcem po pięćdziesiątce. Dlatego na spacerach z synem był brany za jego dziadka. Opowiedział o tym w podcaście Alicji Resich. - Ja troszczę się o mojego syna nie w ten sposób, że będę nad nim pochylony, ale że troszczę się o środowisko, w którym on żyje i będzie żył - stwierdził. Agnieszka Włodarczyk robi coś dla przyjemności Ma 330 tys. obserwatorów na Instagramie i zarabia na reklamie. Ostatnio zachwalała znany napój: „Od kiedy pamiętam, Coca-Cola była moim towarzyszem w domu, w pracy, w Polsce, Azji, Afryce czy Ameryce". Spotkało się to z ostrą reakcją części internautów, którzy zarzucili Włodarczyk, że promuje szkodliwy dla zdrowia produkt. „Coca-Cola to chemia, syf i idealna droga do zrujnowania zdrowia" - napisała fanka. „Polecam czasem zrobić coś dla przyjemności" -odpisała celebrytka. (GZL) Fot. Karolina Misztal Przepis na życie Metro, 9:30 Perypetie bohaterki, która nagle traci pracę, a mąż odchodzi do kochanki. Te dramatyczne zmiany spowodują, że Anka (Magdalena Kumorek) przewartościuje swoje życie i rozwinie swój talent kucharski. Nowe życie AXN, 15:45 Historia Bashira Hameda, lekarza pogotowia ratunkowego i uchodźcy z Syrii. Jego nowym domem zostaje Kanada. W Toronto stara się ułożyć życie na nowo, ale powrót do ukochanego zawodu nie jest łatwy. Bahamy. Daleko od świata Planete+ HD, 17:00 Wody wokół Wysp Bahama kryją jedno z najgroźniejszych naturalnych siedlisk na świecie. Choć życie toczy się tam zgodnie z prawami natury, czasem przybiera przerażające oblicze. American Hustle Super Polsat, 21:05 USA, przełom lat 70.i 80. XX w. Para oszustów (Christian Bale, AmyAdams) zostaje zmuszona przez ambitnego agenta FBI (Bradley Cooper) do współpracy przeciwko kolegom po fachu... To: Rozdział II TVN 7, 23:05 27 lat po tragicznych wydarzeniach Pennywise powraca i znów terroryzuje mieszkańców Derry. Dorośli już członkowie „Klubu frajerów" ponownie muszą się zmierzyć z zabójczym klaunem. Poziomo: 3) wpływy minus podatki, 6) roślina warzywna podobna do karczocha, 11) pszenica lub jęczmień, 12) rodzaj skórzanej uzdy bez wędzidła, 13) część koszuli lub swetra, 14) piłkarski klub z Mielca, 15) ssaki pokryte ostrymi i twardymi kolcami, 16) kołek przy pomidorze, 17) Adam, komisarz z serialu „Kryminalni", 18) przykre uczucie, gdy nie spełniają się marzenia, 19) poranna mgła nad trzęsawiskiem, 21) kryształ do tamowania krwi, 23) barwny ptak leśny, 26) angielski koledż w Windsorze, 27) miejsce w rankingu, 30) ceremonia ognia poprzedzająca otwarcie igrzysk, 31) metalowa listwa u drzwi, 34) mało estetyczny wyprysk na skórze, 38) barierka przy schodach, 39) na biwaku zastępuje kołdrę, 40) czworonogi w szwadronie, 41) pióro czapli przy kapeluszu, 42) miejsce pracy policjantów. Pionowo: 1) na głowie kraulistki, 2) przybranie damskiego kapelusza, 3) część skoczni narciarskiej, 4) plama na honorze, 5) odmiana kapusty ogrodowej, 6) na rękach aresztanta, 1 ■ 2 ■ 3 4 5 ■ ■ 6 7 8 ■ 9 "i" 10 11 ■ 12 ■ 13 ■ ■ 14 ■ ■ 15 ■ ■ 16 ■ 17 ■ 18 ■ ■ 19 20 ■ ■ 21 22 ■ ■ 23 24 25 ■ 26 ■ 27 28 29 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 30 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 31 32 33 34 35 36 37 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 38 B 39 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 40 ■ ■ 41 ■ ■ 42 □ ■ ■ 7) obszar gruntów rolnych, 8) stolica Saksonii nad Łabą, 9) blaszka przy długopisie, 10) pierwsza - występuje po nowiu, 20) płytka do mieszania farb, 22) bardzo słodki napój, 24) pewność siebie, śmiałość, 25) ... Przybylska, polska piosenkarka, 28) woj z komiksu Christy, 29) słowa do utworu muzycznego, 31) udomowiony gatunek lamy, 32) koń maści białej w plamy, 33) najmniejszy kuzyn czapli jak wirująca zabawka, 35) sprawozdanie z jakichś prac lub relacja o stanie czegoś, 36) wojak z powieści Haśka, 37) rzymska bogini zorzy porannej i świtu. 7) obszar gruntów rolnych, 8) stolica Saksonii nad Łabą, 9) blaszka przy długopisie, 10) pierwsza - występuje po nowiu, 20) płytka do mieszania farb, 22) bardzo słodki napój, 24) pewność siebie, śmiałość, 25) ... Przybylska, polska piosenkarka, 28) woj z komiksu Christy, 29) słowa do utworu muzycznego, 31) udomowiony gatunek lamy, 32) koń maści białej w plamy, 33) najmniejszy kuzyn czapli jak wirująca zabawka, 35) sprawozdanie z jakichś prac lub relacja o stanie czegoś, 36) wojak z powieści Haśka, 37) rzymska bogini zorzy porannej i świtu. ROZWIĄZANIE NR 61 s T A R S Z A K ■ a I NT E R N A T ■ E * 0 ■ W ■ 0 Z 0 G a u a z a R a K I L L b i L L ■ a Ł A Z I E N K I ■ N ■ K ■ A ■ T U b A a l a c a A a G A M A J D A ■ N a a MAR z E N A A ■ A a a ■ U b 0 c z E a U a L a f b E Z w Ł A d ■ a A a W I T R A Z E K ■ U ■ T ■ I b E R l A a K a N a r A D R i A N R A n D K A ■ Z ■ K ■ I 0 a E a R a M U L E T A Z A s T Ę P ■ n ■ b a g K a E a T a 0 G t A D A 0 b s z A R * L ■ n ■ R s a E a C a G A J A ■ a R E N 0 a R z a 7 a ROZWIĄZANIE NR 61 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Twoja kreatywność osiągnie wyżyny. Horoskop dzienny zapowiada, że zgłaszane przez Ciebie propozycje będą dobrze przyjmowane. Ryby (19.02-20.03) Zatroszcz się o potrzeby swojego organizmu. Horoskop na dziś to wskazówka, by nie lekceważyć żadnych niepokojących objawów. Baran (21.03-19.04) Nie bierz na swoje barki żadnych dodatkowych obowiązków. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że Twoja forma nie będzie najwyższa. Byk (20.04 -20.05) Bierz dzisiaj pod uwagę to, co mają do powiedzenia inne osoby. Horoskop dzienny zapowiada, że ich słowa mogą być bardzo pouczające. Bliźnięta (21.05-21.06) Raczej nie możesz oczekiwać od życia zbyt wiele. Horoskop na dziś wyraźnie wróży, że możesz liczyć jedynie na to, co niezbędne... Rak (22.06-22.07) Przed Tobą dobry dzień na stawianie czoła dużym wyzwaniom. Horoskop dzienny na czwartek wróży przypływ sił i wytrwałości. Lew (23.07-22.08) Nie wszystko, co powiesz, będzie przyjmowane z aprobatą przez inne osoby. Horoskop dzienny mówi, że może to • stać się zarzewiem konfliktu. Panna (23.08-22.09) Nic nie umknie Twojej uwadze. Horoskop na dziś wyraźnie zapowiada, że ta spostrzegawczość nie wszystkim przypadnie do gustu. Waga (23.09-22.10) Wystąpisz w roli rozjemcy zwaśnionych stron. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że to będzie trudne zadanie, ale Ty sobie z nim poradzisz. Skorpion (23.10 - 21.11) Z zapałem podejdziesz do wszystkich dzisiejszych obowiązków. Horoskop dzienny zapowiada, że uda Ci się bardzo wiele osiągnąć. Strzelec (22.11-21.12) Obowiązkom musisz podołać w pojedynkę. Horoskop na dziś mówi, że wsparcia nie uzyskasz nawet od tych, którzy zazwyczaj Ci pomagają. Koziorożec (22.12 -19.01) Twoje oczekiwania wobec innych osób będą nieco wygórowane. Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by nieco obniżyć poprzeczkę. Redaktor naczelny PrzemysławSzymańczyk, Z cy red. nacz. Marcin Stefanowski. Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski., Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakęja.SŁUPSK,ul.HenrykaPobożnegol9,tel.598488100, redakcja.gp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473552.redakqagk24@polskapress.pl, SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/Ul tel.9MS13300jedakqags24@poiskapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 www.gp24.pl www.gK24.pl www.gs24.pl ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie zcennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i wzgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektorartystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIP kontakt@aip24.pl pac Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 ZBLIŻENIA • 13 Żydowski Związek Wojskowy walczy w getcie warszawskim. Pod flagą polską i żydowską Ireneusz T. Lisiak W PRL głoszono, że jedyną organizacją oporu w getcie warszawskim była Żydowska Organizacja Bojowa. Wykreślono z pamięci Żydowski Związek Wojskowy. Pomijanie, czy wręcz wykreślenie ZZW z pamięci historycznej wynika z kilku przyczyn. Po pierwsze, praktycznie wszyscy bojowcy ZZW zginęli w walce. Ponadto nie zachowała się żadna dokumentacja ŻZW z okresu powstania i konspiracji. Ale najważ-niejszą przyczyną ignorowania walk ZZW były względy polityczne. ZZWbył organizacją prawicową, opartą m.in. nabytych oficerach i żołnierzach Wojska Polskiego. Po wojnie do głosu doszły organizacje lewicowe i one nadawały ton dyskusji. Nikt, ani w Polsce, ani nawet w Izraelu nie był zainteresowany podkreślaniem roli prawicowej organizacji. Jednoznaczny wyraz temu daje profesor Uniwersytetu Hebrajskiego wTel Awiwie, Tom Segev, który w swojej pracy „Siódmy milion" pisze: „Ruch związkowy (lewicowy), który przywłaszczył sobie mit bojowników getta, umniejszył i zupełnie pominął role Betaru w powstaniu". Gdy Jurgen Stroop (SS-Grup-penfuhrer, niemiecki nazista, zbrodniarz hitlerowski, odpowiedzialny m.in. za krwawe stłumienie powstania w getcie warszawskim, autor tzw. Raportu Stroopa -przyp.red.) przebywał w warszawskim więzieniu, oczekując na proces, grupa Żydów uzyskała zgodę na spotkanie z nim. Był wśród nich Marek Edelman. Tak to zapisał Mosze Arens, historyk i polityk żydowski: „Na jedno z pytań Edelmana Stroop odpowiedział: „Najsilniejszy opór był na Placu Muranowskim". (...) Pamiętam również zakłady szczotkarzy, nie jestem jednak w stanie dokładnie tego opisać". Dowódcą obrony w szopie szczotkarzy był Edelman. Przykładem jego stosunku do ŻZW mogąbyćsłowa wywiadu udzielonego A. Grupińskiej: „A.G. Ringelblum pisze o wizycie w ich dowództwie na Mu-ranowskiej7. M.E. No i co z tego? To była banda tragarzy, szmuglerówizło- dziei. Zamknęli się wtym domu, trochępostrzelaliiucieklitego samego dnia. Nie ma o czym mówić. Jest możliwe, że to oni wywiesili ten sztandar (mowa o dwóch flagach - polskiej i żydowskiej)". W innym wywiadzie Marek Edelman tak określił to środowisko: „Chłopcy z ŻZW to byli półłobuzy, które zadawały się z podejrzanym elementem. (...)" Posłużmy sięjeszcze raz cytatami z kata powstania, Stroopa: „Na jednym z betonowych budynków wywieszono flagi żydowską i polską, jako wezwanie do walki przeciwko nam". „Sprawa flag miaładoniosłe znaczenie polityczne i moralne. Przypominała setkom tysięcy ludzi o sprawie polskiej, inspirowała ich i podniecała. Integrowała ludność Generalnej Guberni - szczególnie Żydów i Polaków. Sztandary i kolory narodowe są takim samym instrumentem walki jak szybkostrzelne działo, jak tysiąc takich dział". Tuż przed powstaniem ŻZW i ŻOB ustaliły strefy, których miały bronić: „ŻOB miała obsadzić domy przy ulicach: Zamenhofa, Miła, Gęsia, Nalewki. Natomiast 11 kompanii ŻZW obsadziło: Plac Muranowski, ul. Mu-ranowską i ul. Nalewki od domu pod numerem 58. Ponadto ŻZW wzmocnił swoimi bojowcami pozycje słabo uzbrojonych bojowników ŻOB. Warto przypomnieć kto dowodził poszczególnymi odcinkami obrony ŻZW. Muranowska została obsadzona przez 4 kompanie ŻZW a dowództwo nad całością objął Paweł Frenkel. (...) Liczebność poszczególnych kompanii była różnailiczyła od kilkunastu do50 osób. Razem kompanie ZZW liczyły 400 bojowców, dość dobrze uzbrojonych, ale przede wszystkim w odróżnieniu od bojowców ŻOB, dobrze wyszkolonych". 19 kwietnia 1943 r. na dachu budynku przy PI. Muranowskim pojawiły się flagi, polska i żydowska. W. Bartoszewski napisał: „Obie flagi udało się jednak zdobyć specjalnej grupiebojowej już w drugim dniu działań W czasie tej walki ogniowej z bandytami padł SS-Untersturmfiihrer Dehmke". Ta informacja jest błędna. Świadczą o tym zapisy i wspomnienia innych bojowców, nie tylko związanych z ŻZW, a także zapisy w raportach dziennych Stroopa. Otóż wspomniany powyżej SS-Untersturmfiihrer Dehmke faktycznie zginął 22 kwietnia 1943 r. Nie mogli zatem obrońcy z ŻZW „uciec" - jaktego chciał Edelman - pierwszego dnia. Fakt, że flagi wisiały czwartego dnia walk, potwierdzają także uczestnicy walk. Otwarte pozostaje pytanie, co się z flagami stało? Możliwe, że -opuszczając Plac Muranowski -zabrali je bojowcy, ale możliwe jest też, że zostały w czasie walk zniszczone. Pamiętajmy, że Stroop ostrzeliwał budynki z ciężkiej artylerii. Ponadto, posuwając się w głąb getta, Niemcy wysadzali budynek za budynkiem. Leon Rodal, jeden z dowódców Żydowskiego Związku Wojskowego, w Zakopanem Niemniej, sprawa flag oraz czasu obronybudynkunaPl. Muranowskim pokazuje nam, że ist- niały i istnieją grupy ludzi, którzy odzierają z chwały faktycznych bohaterów.©® Członkowie Bejtaru podczas obozu letniego w Zakopanem 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 E Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ ZAMIANA/KUPNO mieszkań zadłużonych, dopłata, 602-738-759 DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA BUDOWLANA CENTRUM POŁCZYNA 571 m 2. SPRZEDAM, 602742814 KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Zdrowie Handlowe KOLEKCJONERSTWO, SZTUKA SPRZEDAM zdjęcia piłkarzy oraz oryginalne autografy piłkarzy z lat 80, 518599898 MASZYNY URZĄDZENIA NOWY automat do lodów, niemiecki, 882-265-130. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721" AUTO skup wszystkie 695-640-611 ZATRUDNIĘ EKSPEDIETKĘ DO SKLEPU OGRODNICZEGO ZATRUDNIĘ, KOSZALIN 94/3422660 GLAZURNICY, wykończenia 510125131 NIEMCY murarz cieśla hydraulik spawacz elektryk, malarz: 601218955. ZATRUDNIĘ rybaka stawowego w Bardzlinie, gm. Świeszyno, tel. 795 461305 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY mieszkań 537-920-784 REMONTY mieszkań 792 834 494 GK OGRODNICZE OCZKA wodne, kaskady i inne, 691226885. Matrymonialne EMERYT nie zależny, pozna Panią 60+ z mieszkaniem, nie zależną od dzieci. Miastko, Słupsk, 726468670 po godz.16.00 f SP0RT0WY24.PL czytaj sportowy24.pl AUTOPROMOCJA TWOJE DOMOWE BIURO OGŁOSZEŃ ibo Ogłoszenia drobne w Twojej gazecie przez Internetowe Biuro Ogłoszeń. Bez wychodzenia z domu. ibo.polskapress.pl KRÓTKO SZCZECIN Czas Ma Szczecin, czyli szlakiem zegarów w Śródmieściu W niedzielę 23 kwietnia odbędzie się spacer szlakiem szczecińskich zegarów. Start o godz. 11 sprzed zakładu zegarmistrzowskiego przy al. Wojska Polskiego 14. Spacer potrwa około dwóch i pół godziny. Udział w nim jest bezpłatny. Przewodniczką będzie Sabina Wacławczyk. Z wykształcenia artysta sztuk plastycznych i teatralnych, laureatka nagród Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego i stypendium Młoda Polska Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w 2021 nominowana do Nagrody Artystycznej Prezydenta Szczecina. Społecznie zajmuje się popularyzacją wiedzy o sztuce oraz animacją społeczną i kulturalną. Jest przewodniczką miejską, współautorką błoga Sztuka w przestrzeni Szczecina. W duecie z Joanną Olszowską realizuje projekt Mozaiki Szczecińskie. Wcześniej popularyzowała wiedzę o przedwojennych szczecińskich stolarkach witrynowych. Edukowała też na temat wandalizmu na Cmentarzu Centralnym, od paru lat zabiega o ustanowienie uchwały usuwającej szpetne reklamy z budynków i ich otoczenia. Z Małgorzatą Zy-chowicz-Prus w 2019 r. była liderką wydarzenia kulturalno- integracyjnego Święto Placu na placu Orła Białego. W 2020 r. liderowała m.in. wydarzeniu Święto Tkackiej. MK Michał Bajor i jego wieczór wspomnień ; Michał Bajor w 1970 roku zadebiutował jako piosenkarz podczas eliminacji do 8. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu Małgorzata Klimczak Szczecin Artysta wystąpi w szczecińskiej filharmonii z koncertem „No, a ja?", wktórym jego piosenki zabrzmią w nowych aranżacjach. Michał Bajor - „No, a ja?" to kolejna płyta artysty, jego nowe muzyczne i tekstowe wyzwania. Pomysłem było nagranie jeszcze raz, w nowych aranżacjach, piosenek, które śpiewał dawno, a o których przypomnienie prosiła przez lata jego publiczność. Na krążku znaleźć się też miała jedna pio- senka z muzyką Michała Bajora. W rezultacie muzyk skomponował aż pięć utworów. Pierwszy raz wystąpił też w roli autora tekstów - aż trzy piosenki wyszły spod jego pióra. Dodatkowo stworzył muzykę do tekstu Wojciecha Młynarskiego oraz kompozycję, do której słowa napisał dla niego Artur Andrus. Na krążku są wspaniali goście. W duetach z Michałem Bajorem zaśpiewały Irena Santor i Kayah. Artyście towarzyszą również Grupa MoCarta i Chór Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie oraz wspaniali muzycy, współpracujący z nim od lat. Koncert w filharmonii w Szczecinie będzie pełen i wspomnień, i autorskich nowości. Michał Bajor na scenie muzycznej współpracuje z kompozytorami takimi jak: Włodzimierz Korcz, Janusz Strobel, Jarosław Kukulski, Jerzy Satanowski, Hadrian Filip Tabęcki, Paweł Stankiewicz, Marcin Nie-rubiec czy Piotr Rubik. Śpiewa teksty m.in. Władysława Broniewskiego, Juliana Tuwima, Wojciecha Młynarskiego, Marka Grechuty i Jonasza Kofty. Koncert artysty odbędzie się 23 kwietnia o godz. 18. Bilety są w cenie 170 zł.©® POGODA Pogoda dia Pomorza Stan morza (Bft) Sita wiatru (Bft) Kierunek wiatru Krzysztof " Ścibor 3iuro Calyus^ Czwartek Nad Pomorze dociera coraz cieplejsze powietrze ze wschodu. W ciągu dnia sporo słońca tylko na krańcach zachodnich możliwy przelotny deszcz. Temperatura max do 1 5:1 7°C, chłodniej nad morzem do 10:12°C. Wiatr umiarkowany ze wschodu. W nocy pogodnie i sucho. Jutro słonecznie i przyjemnie max do 16:18°C. Wiatr ze wsch., umiarkowany. Do niedzieli pogodnie, sucho i ciepło. pogodnie zachmurzenie umiarkowane 1025 hPa tł ICC3 Władysławowo 30 km/h 7 Świnoujście. mm °Ustka © SŁUPSK Pogoda dla Polski ... mm Mielno Kołobrzeg o Rewal_ 12*3 mwu prerea o Hćł Wejherowo 7 ri3°BI3Q Kartuzy GDAŃSK Bytów Kościerzyna » cm 5&20 cm ^c0 cm Połczyn-Zdrój ca® Człuchów SZCZECIN © mm Drawsko Pomorskie 20 km/h mm Stargard ETO # 18° * 201 20° & 14° 4P* 7 0 przelotny deszcz przelotne deszcze.i burza pochmurno isS,®'1 mżawka » ciągły deszcz .^"ciągły deszcz i burza ,-- •«» przelotny śnieg tĘg* ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ■■■X* ciągły śnieg z deszczem mgła y marznąca mgła ® śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu V kierunek i prędkość wiatru 19°j temp. w dzień BS temp. w nocy 15° temp. wody > grubość pokrywy śnieżnej 1011hPa jfł ciśnienie i tendencja cm1" smog Gdańsk 13° 13° * Kraków 16° 15° Lublin 16° 15 ° Olsztyn 16° 17 ° * Poznań 16° 18 # Toruń 17 ° 17 ° * Wrocław 15 ° 17 ° -#• Warszawa 16° 17 Karpacz 14° 16° -#» Ustrzyki Dolne 15° 15° Zakopane 10° .....1.2° 4r Głos Dziennik Pomorza , CDADT A i - Czwartek, 20.04.2023 OrUKI W lo LIGA KONFERENCJI. KIBICE KOLEJORZA DOŁĄCZĄ DO... LICZNEJ GRUPY TURYSTÓW Yiola w ekstazie. Co zrobi Lech? Bartosz Kijeski Korespondencja z Florencji Trofeum Ligi Konferenqi zostało wystawione na Via Panzani. -To obiekt westchnień Violi - piszą miejscowe media. Tysiące turystów zrobiło sobie z pucharem pamiątkowe fotki Stolica Toskanii powoli przygotowuje się na rewanżowe spotkanie z Lechem Poznań w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Co prawda wynik dwu-meczu jest praktycznie przesądzony, to jednakkibice Kolejorza nie tracą nadziei i tłumnie przybędą do Florencji. Tak samo jak tłumnie przybywają obcokrajowcy, bowiem sezon turystyczny śmiało można uznać za otwarty. Szczególnie to widać na Piazza di San Giovanni przy Katedrze Santa Maria del Fiore. W trakcie godzin popołudniowych trudno się tymi uliczkami przedostać. Do tej licznej grupy przy-byszówzróżnychstronświatado-łączą fani z Poznania. Według lo- kalnych mediów w czwartek ma przybyć łącznie ponad2000kibiców Kolejorza. Wielu z nich można było już spotkać na dwa dni przed przed pierwszym gwizdkiem arbitra (początek meczu og. 18.45). Największympro-blemem z dostaniem się do Florencji jest... brak bezpośrednich połączeń z Polski do tego miasta. Sympatycy Lecha musieli zatem wybierać rozmaitych trasy. Najliczniejsza grupa wybrała się z lotniska Ławica w dzień meczowy z samego rana lotem czarterowym do Florencji. Nie brakowało jednak takich, którzy swoją drogę obierali przez Wenecję, Bolonię, Mediolan czy Pizę. - Będzie trudno odrobić straty. Wszystko jest jednak możliwe. W 2015 roku Kolejorz przyjechał do Florencji i jako pierwszapolska drużyna wygrała we Włoszech. Cóż, może Fiorentina nas zlekceważy i będziemy świadkami... cudu - powiedział Alan, jeden z kibiców, który już we wtorek, właśnie przez Wenecję wybrał się na ten pojedynek. W środę największym akcentem związanym z meczem, który Fiorentina wygrała pierwszy mecz przy Bułgarskiej 4:1. Nic więc dziwnego, że w stolicy Toskanii, trofeum Ligi Konferencji jest obiektem westchnień kibiców można dostrzec we Florenq'i, byłotrofeumLigiKonferenęjiEu-ropy. Zostało ono wystawione na Via Panzani i można jebyło podziwiać do godz.l9.Była to inicjatywa Sky (głównego nadawcy meczów Ligi Konferencji na Pół- wyspie Apenińskim). Ulokowane szklanąszybątrofeumbyło jedną z atrakcji, a fani oraz turyści robili sobie z pucharem pamiątkowe zdjęcia. Miejscowe media piszą natomiast, że okazały puchar jest obiektem westchnień wszystkich ludzi sympatyzujących z Violą. Nikt tutaj nie ukrywa, że wygranie Ligi Konferencji jest głównym celem Fiorentiny w tym sezonie. Przypomina się też, że „Fiołki" mają prawo czuć się faworytami tych rozgrywek. - To są dwa miesiące ekstazy -pisze florenckie wydanie Tir-reno, podsumowując liczby czwartkowego rywala Lecha. 14 gier bez porażki, 11 zwycięstw i 3 remisy „Człowiekiem odrodzenia Violi" jest, jak tu się pisze Arthur Cabral, najlepszy strzelec zespołu z 15 golami w tym sezonie. 10 zdobył w okresie tej świetnej serii zespołu ze stolicy Toskanii. Jaki plan na czwartkowy mecz będzie miał trener „Violi" Vincenzo Italiano? - Myślę, że Italiano zrobi trochę rotacji. Spodziewam się w ataku Luki Jovicia i może nawet kilku nowych twarzy w środku pola. Fiorentina ma się dobrze. „Viola" jest groźnym przeciwnikiem, bez względu, czy chodzi o pierwszą jedenastkę, czy o tych, którzy wchodzą z ławki. W ostatnim meczu udowodnił to Ikonę, który wszedł i zrobił dwie bramkowe akcje - powiedział Matteo Do-vellini, włoski dziennikarz sportowy „La Repubblica". Początek meczu 18.45. Mateusz Masternak nie zamierza czekać na cud Zbigniew Czyż redakcja@polskapress.pl W polskim boksie nie ma teraz wogóle pieniędzy. Wostatnim czasie żyjęzcze-goś innego-mówi w rozmowie z nami Mateusz Masternak, pretendent do tytułu mi-strza świata federacji IBF. To już pewne, że w czerwcu stoczy pan walkę o mistrzostwo federacji IBF z Jaiem Opetaią? Na ten moment trwają rozmowy pomiędzy promotorami, moimi i Opetai. Nie mamy jeszcze odpowiedzi zwrotnej, kilka rzeczy zaakceptowaliśmy. Opetaia ma czas do 2 czerwca, aby stoczyć walkę o obronę mistrzowskiego pasa, takie wytyczne otrzymał od federacji IBF. Jedną prośbę o przesunięcie terminu walla już wykorzystał. Teraz musi ją stoczyć najpóźniej do 1 czerwca i na taki ter- • min wstępnie jest zaplanowana. W kalendarzu l czerwca wypada jednak w czwartek, a ja jeszcze nie słyszałem, żeby gale bokserskie odbywały się w ten dzień. Zazwyczaj są organizowane w soboty i środy dlatego nie wiem, czy poza kontuzją Opetai po walce z Briedisem stoczył 22 walki, wszystkie wygrał, 17 przed czasem. Analizuje już pan słabe i mocne strony rywala? To zawodnik leworęczny, sprytny, poukładany technicznie. Jakby nie patrzeć, kawał dobrego boksera. Na tle Brie-disa wyglądał rewelacyjnie, tyle, że Łotysz w ostatnim czasie bardziej udaje idiotę niż boksera. W walce z Opetaią w ogóle nie boksował. Z warunków finansowych walki z Opetaią będzie pan zadowolony? Zgodziłem się na pieniądze, które za walkę o mistrzostwo świata są bardzo małe tylko" dlatego, że poświęcam boksowi sporo czasu i to będzie jednak pojedynek o mistrzowski pas. Muszę w tym miejscu powiedzieć, że w polskim boksie nie ma teraz w ogóle pieniędzy. Jest pan niepokonany od prawie trzech lat, od sześciu pojedynków notuje zwycięską serię. Co dalej w przypadku ewentualnej wygranej z młodszym o osiem lat rywalem? Przyszłość jest nieznana.Na razie szykuje się do walki z Opetaią i chciałbym ja wygrać i myśleć, co dalej. Masternak nie walczy dla pieniędzy, chce zdobyć upragniony pas mistrza świata w której złamał szczękę, a później przeszedł operację barku Czasu do ewentualnej walki coraz mniej. Zdąży się pan do niej odpowiednio przygotować? Będzie bardzo trudno. Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby . pojedynek miał się odbyć w Europie bez zmiany strefy czasowej. Nie ukrywam, że taki wyjazd byłby mocno egzotyczny. Kiedy zapadnie ostateczna decyzja? Ona powinna już być! Nie ma więcej czasu na rozmowy i negocjacje. Jeśli taka decyzja za- padnie na trzy tygodnie przed walką, to ja mogę powiedzieć, że się nie zgadzam. Powiedziałem już zresztą odpowiednim ludziom, że od momentu podpisania kontraktu potrzebuję sześć, siedem tygodni na treningi oraz tydzień na aklimatyzację. Niektórzy żądają nawet dwunastu tygodni. Ponieważ jestem w ciągłym treningu, sześć tygodni na przygotowania mi wystarczy, ale w tym momencie zostaje właśnie sześć tygodni do 1 czerwca. Niech zwlekają dalej.. Jeśli nie dadzą nam więcej czasu, Opetaia straci pas. Walka ma się odbyć w Samoa na świeżym powietrzu przy obecności 20 tysięcy widzów. Takiej przygody w karierze jeszcze pan chyba nie przeżył? Zdecydowanie nie! Wychodzę jednak z założenia, że los chce dlamnie jak najlepiej inie zastanawiam się nad tym, gdzie przyjdzie mi stoczyć kolejny pojedynek. SJeśli pojadę do Samoa, będę jak najlepiej przygotowany i dam z siebie wszystko. Jeśli walka się jednak nie odbędzie, moim kolejnym rywalem będzie najprawdopodobniej ostatni rywal Krzysztofa Głowackiego, Richard Riakporh. Opetaia Urodził się w Australii i na arenie międzynarodowej reprezentuje ten kraj, ale ma samoańskie korzenie. Jest aktualnym mistrzem IBF w kategorii junior średniej, po tym jak w ubiegłym roku pokonał Mairisa Briedisa. Do tej pory 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 20.04.2023 SPORT www.sportowy24.pl Walka o play-off. Czarni Słupsk zagrają z Astorią Michał Piątkowski michal.piatkowski@polskapress.pl KOSZYKÓWKA. Choć na trybunach to mecz przyjaźni na parkiecie będzie prawdziwa wojna. Czarni grają o play - off, popularna Asta o utrzymanie. Dawno końcówka sezonu zasadniczego w naszej lidzie nie była tak emocjonująca. Niesamowita walka toczy się na górze i na dole tabeli, a praktycznie każdy z zespołów ma jeszcze o co grać. Dla Czarnych porażka oznacza ogromne komplikacje ich sytuacji w kwestii walki o górną ósemkę, dla bydgoszczan przegrana bardzo przybliża widmo spadku. Ostatni mecz w wykonaniu słupszczan był tym, na który ich fani czekali od jakiegoś czasu. Podopieczni Mantasa Cesnau- skisa w końcu przełamali się w ataku, gdzie grali bardzo swobodnie i w hali rywala zdobyli ponad 90 punktów. Czarnych należy pochwalić za bardzo zespołową gre - w Lublinie zaliczyli łącznie 27 asyst. Na specjalne wyróżnienie bez wątpienia zasługuje David Dileo - autor siedmiu trzypunktowych rzutów, dla którego miejmy nadzieję był to tak zwany mecz na przełamanie. W innych nastrojach jest ekipa z Bydgoszczy. Zawodnicy z Kujawprzegrali ostatnie cztery mecze z rzędu - jednak warto zaznaczyć, że mierzyli się z wyżej notowanymi rywalami. W pierwszym meczu między dwoma ekipami lepsi okazali się nasi koszykarze, którzy w Bydgoszczy wygrali 86 do 59- Początek meczu już w niedzielę - 23 kwietnia o godzinie 17 30. Transmisja w Polsacie Sport Extraodl720. ©® David DiLeo w Lublinie był perfekcyjny. Trafił 7 na 7 rzutów za trzy punkty Cztery złote medale gryfitów JUDO. Z przysłowiowym workiem medali wrócili z zawodów w Gdańsku zawodnicy TS Judo Gryf Słupsk. W turnieju pn. Sekcja Sport Judo Cup, wzięło udział 350 zawodników z 12 klubów. Znakomicie zaprezentował się Kamil Jędrzejczak, który w swojej kategorii wagowej wygrał cztery walki przed czasem i zajął oczywiście pierwsze miejsce. Podobnie Marcel Wiśniewski, który w swojej kategorii również wygrał wszystkie walki przed czasem. Kolejne dwa złote medale wywalczyli Jakub Błoński i Igor Pietrzak. Duże brawa należą się również zawodnikom z grupy trenera Piotra Kaziora, którzy pierwszy raz brali udział w wy-jazdowym turnieju i również stanęli na podium. Po zaciętych walkach 3. miejsca zajęli Bartosz Laskus i Tymon Paryż. Pozostałe lokaty judoków Gryfa- 2. Dominik Jędrzejczak, Borys Kwapis; 3. Marcin Gwiżdż, Aleksander Rawski i Artur Chabowski; 4. Filip Tomaszewski; 5- Artur Vachaiev i Herman Vachaiev. (jak) PIŁKA RĘCZNA O awans w Zabrzu Od piątku do niedzieli zawodniczki Szczy-piorniaka Ustka będą walczyć w Zabrzu o awans do ćwierćfinałów mistrzostw Polski juniorek młodszych. W pierwszym dniu zmagań podopieczne Szymona Biegajskiego zmierzą się z MKS Lublin. W sobotę zawodniczki Szczypiorniaka czeka starcie z Bukowsko-Dopiewski KPR, a w niedzielę z gospodyniami turnieju, SPR Pogoń 1945 Zabrze. JAK BIEGI PRZEŁAJOWE Pobiegli za lisem Blisko 100 osób wzięło udział w 6. Biegu za Lisem w Tychowie. Trasa o długości 5 km wiodła drogami asfaltowymi oraz leśnymi. Zwyciężył Igor Siódmiak (Szczecinek) w czasie 17 minut i 10 sekund. O 2 s pokonał Patryka Prowanc-kiego (Koszalin) i o 24 s Łukasza Wirkusa (LKB im. Braci Petk Lębork). Klasyfikację kobiet wygrała Agnieszka Konkel z Koszalina (20.29) przed Antoniną Wirkus (LKB im.Braci Petk, 20.31). JAK W Chemiku rozczarowanie brakiem awansu do półfinału Jakub Lisowski sport@gs24.pl SIATKÓWKA. Chcemy wrócić na właściwe tory i podjęliśmy już pewne decyzje kadrowe. Zespół praktycznie już jest zbudowany - mówi Paweł Frankowski, prezes Grupa Azoty Chemika Police. Chemik nie obroni mistrzostwa Polski, ba, po raz pierwszy od 10 lat zabraknie go w w strefie medalowej. Przesądziła o tym przegrana batalia w ćwierćfinale Tauron Ligi z Budowlanymi Łódź. Pozostaje drużynie walka o 5. miejsce z MKS Kalisz w dwumeczu. Pierwsze spotkanie w czwartek o godz. 20.30 w Kaliszu, rewanż w niedzielę w Netto Arenie. Czy w czarnych scenariuszach zakładał Pan, że Chemik może ligowe rozgrywki zakończyć bez medalu? Na pocieszenie pozostanie Puchar Polski. Paweł Frankowski, prezes Chemika: Wyszliśmy z grupy Ligi Mistrzyń, zdobyliśmy Puchar Polski, a w Tauron Lidze nam się nie udało odnieść sukcesu. W naszych przedsezono-wych założeniach nie było takich myśli, że sezon tak się zakończy. Rozczarowanie jest duże, a ja wciąż liżę rany. Tego się chyba nikt nie spodziewał. Czy jest coś z tego sezonu -np. personalna decyzja, której SlllilllllS Jovana Brakocevic może odejść z Chemika Police klub nie podjął - czego Pan szczególnie teraz żałuje? Ciężko powiedzieć, jakich elementów żałuję, bo to wszystko wychodzi w praniu. Czasami chce się zareagować, ale brakuje pola manewru, szczególnie w środku sezonu. Myślę, że pan ma na myśli kwestię zmiany trenera. Tak? Tak, bo to wydaje się być kluczowe. Zaraz po zwolnieniu Marka Mierzwińskiego była mowa o poszukiwaniu trenera z zagranicy, a ostatecznie pozostał Radosław Wodziński. Ciężko w środku sezonu znaleźć dobrego trenera. Ci najlepsi - z TOP15 czy T0P20 są już zajęci i nie opuszczą swo- ich klubów w trakcie rozgrywek. Nie ma na to mowy. Mieliśmy oferty z zagranicy, natomiast to by wyglądało, że zamienił stryjek siekierkę na kijek. Tylko byśmy wydali pieniądze. Proponowani nam niektórzy trenerzy nie mieli zbyt dużego doświadczenia w siatkówce europejskiej, a o polskiej już nie wspomnę. Nie było szkoleniowca przy którym mogliście podjąć takie ryzyko? Nie było mocnego nazwiska. W środku sezonu nie znajdzie się takiego trenera, bo oni mają robotę. Końcówka rundy zasadniczej - wygrana w Łodzi, za chwilę zdobyty Puchar Polski. Wydawało się, że „zaskoczyło". Co więc nie zagrało? No tak, wszyscy myśleliśmy, że to idzie w dobrym kierunku. Tyle, że ćwierćfinały przegraliśmy - co pokazują statystyki -po masie błędów własnych. W trzecim meczu z Budowlanym zepsuliśmy 16 serwisów, a błędów własnych było 29. Nie da się wygrać taldego meczu z tyloma błędami. Statystyki ataku, przyjęcia czy bloku były na porównywalnym poziomie. Nerwy czy taki dzień? Myślę, że niestety trafił nam się taki dzień, gdy po prostu nie szło. Nerwy pewnie też miały znaczenie. My musieliśmy, one mogły i bardzo tego chciały. Możliwość utarcia nosa faworytowi zawsze daje dodatkową motywację i to było widać na parkiecie. Jaką teraz Chemik przejdzie przebudowę, by za rok wrócić na podium? Zapewniam, że chcemy wrócić na właściwe tory i podjęliśmy już pewne decyzje kadrowe. Zespół praktycznie już jest zbudowany, ale nie mogę teraz poinformować o tym, kto od nas odejdzie, a kto przyjdzie, bo wciąż obowiązują nas i zawodniczki kontrakty. Skład będzie bardzo dobry. Trenerem pozostanie Radosław Wodziński? Szukamy trenera. Nie ma Pan obaw o to, że główny sponsor ograniczy finansowanie? Nie sądzę. Prezesi nie są w gorącej wodzie kąpani i wiedzą, że w sporcie może przydarzyć się jakaś wpadka, ale to w życiu prywatnym, służbowym czy w sporcie normalna kolej rzeczy. Każdy kiedyś się pomyli. Nasza wpadka nie będzie skutkowała zmniejszeniem budżetu. Grupa Azoty Chemik Police jest taką wisienką na torcie w żeńskiej siatkówce, a Grupa Azoty jest właścicielem Chemika. Od 1988 roku zespół był sponsorowany z przerwami przez firmę i to się raczej nie zmieni. Nie ma co dramatyzować. ©® Zapaśnicy z Miastka powalczą o medale OOM Jacek Wójcik sport@gp24.pl ZAPASY. W nadchodzący weekend Koszalinie będzie gospodarzem finałów 29. Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w stylu klasycznym Walczyć będą zawodnicy do 17 lat. Będą to pierwsze w regionie koszalińskim zawody OOM 2023 w sportach halowych. Gospodarzem zmagań jest ZKS Koszalin, a areną walki zapaśników -po raz pierwszy w historii - hala przy ul. Śniadeckich. Walki będą prowadzone na trzech matach. Zawody rozpoczną się w sobotę walkami eliminacyjnymi (godz. 10.00-13.30). O godz. 15.30 nastąpi otwarcie zawodów, a od 16.00 do 19.00 zaplanowano dalszy ciąg rywalizacji. Zmagania zakońcżą się w niedzielę, walkami finałowymi (10.00-13.00). Kwalifikację na OOM wywalczyła dwójka zawodników ZKS Miastko. W kategorii do 45 kg o medale walczyć będzie Leon Rudnik, a do 80 kg Alex Rusz-czyk. Trener ZKS Miastko, Kazimierz Wanke, liczy na udany występ swoich wychowanków w Koszalinie.