Historyczna zmiana. Jest zalecenie: od teraz już tylko Królewiec, a nie Kaliningrad str. 8 "T. i ,> •< *f t t S mm m u £■ 7i u nu-arar . . «•«': « ii » .wS'»-ar'n$Tff .1 tu «i S igra ii**—*• a. »_ FOT. TOMASZ BOŁT/ARCHIWUM'POLSKA PRESS Przestępcy z Lublina na gościnnych występach w przedwojennym Krakowie - str. 9 POD PARAGRAFEM Głos Kraj. W Szczecinie został ostrzelany samochód posła PiS Artura Szałabawki str. 3 Czwartek 11.05.2023 Nr 108 (4960) Nakład: 6.940 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) str. 5 Gospodarka morska. na horyzonpe^#^ % Region. Przedsiębiorca spod Bytowa ma zapłacić grzywnę za spalenie odpadów str. 4 Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 19 952046 RYNEK PRACYPOD PIELĘGNIARSKIM CZEPKIEM KRYJĄ SIĘ PROBLEMY, A CHĘTNYCH DO ZAWODU BRAKUJE Przemęczenie, stres i depresja Magdalena Olechnowicz Pomorze Średnia wieku pielęgniarek to 54 lata, a położnych 5L Tymczasem kobiety kończące szkoły pielęgniarskie nie wszystkie chcą pracować w zawodzie. Powód? Praca pod dużą presją, obciążająca fizycznie i psychicznie. Z prognoz wynika, że w2030roku w systemie zabraknie 100 tys. pielęgniarek i położnych. Jutro, 12 maja, obchodzony będzie Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek. To dobra okazja, aby poznać problemy trapiące tę grupę zawodową. Ola pracowała na oddziale wewnętrznym w szpitalu na Pomorzu blisko 10 lat. - Kochałam tę pracę, ale byłam wiecznie zmęczona. Interna jest najgorszym oddziałem. Największym w szpitalu, z największą umieralnością - zaczyna opowiadać filigranowa 35-latka. - Było mi bardzo ciężko. Większość pacjentów to ludzie starzy z wieloma chorobami, często leżący i niesamodzielni. Ich podnoszenie, zmienianie pieluch było ponad moje siły. Musiałam sama korzystać z pomocy fizjoterapeuty, tak miałam obciążony kręgosłup. Do tego nocne dyżury, na których byłyśmy w bardzo ograniczonym składzie. Bywało, że włączały się alarmy jednocześnie na kilku salach. Musiałyśmy podejmować decyzje, czyje życie ratować. To było okropne - opowiada. - Było nas zdecydowanie za mało. Wszystkie byłyśmy notorycznie zmęczone. Ola zrezygnowała z pracy w szpitalu, gdy urodziła córeczkę. - Zaszłam w ciążę, więc poszłam na zwolnienie. Nie byłam w stanie pracować przy obłożnie chorych pacjentach. Po macierzyńskim wróciłam na chwilę do szpitala, ale szybko zrezygnowałam. Nie mogłam pozwolić sobie na pracę w takim systemie. Nigdy nie było mnie w domu, a córeczka mnie potrzebowała - opowiada. -Do tego codzienny widok umierających ludzi działał na mnie coraz bardziej depresyjnie. Ola znalazła pracę w prywatnej przychodni. Jest zadowolona. Szpitala jej jednak brakuje. - Przychodnia to nie to samo. Prawdziwe życie jest w szpitalu, dlatego biorę kilka dyżurów w miesiącu. Nie ukrywam, że też dla pieniędzy. Są naprawdę dobrze płatne. Ale tam nie bierze się pieniędzy za nic. To naprawdę bardzo ciężka i odpowiedzialna praca dla osób odpornych na stres, zmęczenie, silnych psychicznie - mówi Ola i dodaje. - Gdybym dziś miała wybierać zawód, wybrałabym położnictwo. Wolałabym oglądać cud narodzin niż śmierć i zmieniać małe pieluszki, niż w rozmiarze XXL. Ola w zawodzie pracuje nadal, jednak wiele młodych kobiet rezygnuje, ponieważ jest to praca ponad ich siły. Część wyjeżdża za granicę, gdzie przyjmowane są z otwartymi ramionami, jako bardzo dobrze wykształcona kadra, gdzie jest lepiej doceniana finansowo. W całym kraju zarejestrowanych jest 304 365 pielęgniarek, w tym 8845 mężczyzn. Jednak czynnych zawodowo jest już tylko 236 tysięcy. Z kolei położnych jest tylko 41337, w tym 80 / Na kierunku pielęgniarstwo w Akademii Pomorskiej w Słupsku, co roku, naukę podejmuje kilkanaście osób (zdjęcie z czepkowania 2022 r.) mężczyzn, a pracujących w zawodzie jedynie - 29 336. Nadzieja w młodych studentkach. O te z pielęgniarstwa na Akademii Pomorskiej w Słupsku zabiega rokrocznie Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku. - W ostatnim roku przyszło sporo dziewcząt od razu po licencjacie i one poszły pracować w oddziałach, gdzie - nie powiedziałabym, że jest lekko. To onkologia z chemioterapią, chirurgia, interna. Jednak dziewczyny wiedziały od początku, że chcą pracować w środowisku takim, do jakiego były przygotowywane w czasie kształcenia. Wiele z nich kontynuuje naukę na studiach magisterskich i robi kursy specjalistyczne. Ma to znaczenie przy wy- nagrodzeniu. Zawsze jako pielęgniarki zarabiałyśmy uwłaczające pieniądze. Teraz zaczęto w końcu powolutku doceniać nasze kwalifikacje - mówi Ewa Kaczmarzyk, przełożona pielęgniarek w słupskim szpitalu. W tej chwili początkująca pielęgniarka - po 3-letnich studiach licencjackich zarabia 5322 brutto. Wynagrodzenie rośnie sukcesywnie - więcej zarabia pielęgniarka 00 studiach magisterskich, a jeszcze vięcej, gdy do tego zrobi specjalizację. Wtedy - według tzw. siatki płac - zarobi ponad 7 304 tys. zł brutto. Dodatkowo płatne są nocne dyżury. Problemem były zasady zatrudniania w poszczególnych placówkach medycznych - jedne płaciły pielę- gniarkom uwzględniając ich kwalifikacje zawodowe, inne za tyle, ile było wymagane na danym stanowisku. - Zarząd słupskiego szpitala stanął na wysokości zadania i płaci naszym pielęgniarkom za ich kwalifikacje. Osoby z wykształceniem magisterskim i specjalizacją mają jednak w zakresie swoich obowiązków dodatkowe zadania - mówi Ewa Kaczmarzyk. W tej chwili w słupskim szpitalu zatrudnione są 623 pielęgniarki i 24 pielęgniarzy oraz 50 położnych. To jednak wciąż mało. Pielęgniarek brakuje głównie w oddziałach zachowawczych, w których opieka nad pacjentem jest dużo cięższa. - To oddziały internistyczny, gdzie większość pacjentów jest leżących, wymagających kompleksowej opieki i pielęgnacji. Zatrudniamy dużą grupę opiekunów medycznych, którzy są dla nas ogromnym wsparciem, ale nie zastąpią pielęgniarek. Mamy nadzieję, że tegoroczni absolwenci pielęgniarstwa i położnictwa przyjdą do nas do pracy po obronie pracy licencjackiej - ma nadzieję szefowa pielęgniarek w słupskim szpitalu. - Od ręki zatrudnilibyśmy co najmniej 20 pielęgniarek - dodaje. To jednak nie jest praca dla każdego. - Jeżeli uda się pogodzić pracę zarobkową z pasją i powołaniem, jest to sytuacja komfortowa. Ważna jest też sumienność i dokładność. Liczy się empatia i opiekuńczość. Naszym obowiązkiem jest wspieranie pacjenta w powrocie do zdrowia, musimy się więc do niego odpowiednio odnosić -z szacunkiem i troską - podkreśla Ewa Kaczmarzyk. ©® Więcej str. 3 SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©@^EC€T@[M o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. wgodz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 AUTOPROMOCJA Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów # Tysiąc przeszczepów wątroby mają na koncie lekarze ze Szczecina • Jak został zamordowany Stanisława Pyjasa? Dlaczego musiał zginąć? KALENDARIUM 11 MAJA URODZILI SIĘ 483 Justynian I Wielki, cesarz bizantyjski od 527 do 565 roku. Za jego panowania Cesarstwo Bizantyńskie osiągnęło największą świetność w swych dziejach. 1720 Baron Hieronymus Carl Friedrich vonMiinchhausen, niemiecki oficer służący w armii rosyjskiej, podróżnik, blagier i fan-tasta, uczestnik dwóch wojen przeciwko Turcji. Na kanwie jego opowieści Rudolf Raspe napisał powieść „Niezwykłe przygody Barona Miinchhau-sena". Opisany w niej jest między innymi lot na pocisku artyleryjskim. 1904 Salvador Dali, hiszpański malarz surrealista. Autor między innymi obrazów: „Miękkie zegary", „Płonąca żyrafa" i „Przeczucie wojny domowej". Współpracował z Luisem Buń-uelem przy tworzeniu pierwszych filmów surrealistycznych, w tym „Psa andaluzyjskiego". Zajmował się również projektowaniem biżuterii oraz odzieży dla Coco Chanel. 1940 Jan Englert, aktor, reżyser teatralny, pedagog - profesor Akademii Teatralnej w Warszawie. Od 2003 roku dyrektor artystyczny Teatru Narodowego. Grał między innymi w filmach: „Sól ziemi czarnej", „Perła w Koronie", „Szczur", „Pestka", „Katyń" oraz w telewizyjnych serialach: „Noce i dnie", „Ekstradycja", „Dom" i „Kolumbowie". ZMARLI 1838 Jędrzej Śniadecki, lekarz, chemik, biolog i filozof. Twórca polskiego słownictwa chemicznego i autor pierwszego podręcznika chemii. Wprowadził pojęcie przemiany materii. Był też pionierem wychowania fizycznego w Polsce. 1857 Eugene-Franęois Vidocq, francuski awanturnik i złodziej, który utworzył dział kryminalistyki we francuskiej policji i został jego pierwszym kierownikiem. Kierował również pierwszym na świecie prywatnym biurem detektywistycznym. Jest uważany za wzór postaci niestrudzonego policjanta Javerta, jednego z bohaterów powieści „Nędznicy" Wiktora Hugo. Zamów prenumeratę Głosu ® 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Nie słyszałem, nie widziałem, nie wiem, nie pamiętam - Niemcy o swojej historii Bartosz Dybała Rozmowa Z Arkadiuszem Mularczykiem, wiceministrem MSZ ds. polityki europejskiej, posłem PiS. Co piąty Niemiec nie wie, że Polska ucierpiała w czasie n wojny światowej. Jak w takich realiach skutecznie domagać się reparacji wojennych? To duży problem dla Polski, ale i duże wyzwanie dla polskiego rządu. Nasz kraj przez kilkadziesiąt ostatnich lat nie prowadził polityki historycznej. Na dodatek w Niemczech, ale i w Austrii w sposób skuteczny zacierano historię dotyczącą H wojny światowej. Celowo? Tak, to była celowa polityka tych krajów: z jednej strony przeinaczania faktów, z drugiej zamilczania odpowiedzialności Niemiec za skutki n wojny światowej. Widać, że przynosi ona sukcesy Niemcom na arenie międzynarodowej. Wiedza współcześnie żyjących o n wojnie światowej jest stosunkowo niewielka. Wojna kojarzy im się głównie z Holocaustem. Natomiast straty materialne krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, są znane coraz mniejszej liczbie obywateli. To więc ostatni moment, żeby w sposób skuteczny mówić o polskich stra- JL ______h *•&%&&& l-c/ ; * Inscenizacja łamania polskiego szlabanu granicznego. Materiał propagandowy z 1939 roku tach wojennych i domagać się wypłaty reparacji. W jaki sposób ten brak wiedzy, nie tylko niemieckiego społeczeństwa, na temat strat, jakie Polska poniosła w czasie n wojny, może utrudnić wyegzekwowanie od rządu Olafa Scholza wypłaty reparacji? Na pewno ważne jest budowanie świadomości społeczeństwa niemieckiego na temat strat wojennych Polski, ale przede wszystkim świadomości niemieckich elit. Jesteśmy przed dużymi akcjami informacyjnymi w Niemczech na ten temat. 22 maja planowany jest mój wyjazd do Bundestagu. Kto ze strony niemieckiej pojawi się w Bundestagu? Będą tam przedstawiciele wszystkich grup politycznych. Ponadto: przedstawiciele komisji spraw zagranicznych, edukacji, kultury. To ważne, że zbierze się tam reprezentacja wszystkich sił politycznych w Niemczech. Dialog na temat reparacji i polityki historycznej chcę prowadzić bowiem nie tylko z rządem kanclerza Scholza, ponieważ uważam, że to sprawy między narodami, państwami, a nie tylko jednym czy drugim rządem. Kanclerz Scholz zapoznał się z raportem o reparacjach? Trafił w ogóle na jego biurko? Według naszej wiedzy raport jest już znany stronie niemieckiej. Był bowiem dostępny w języku angielskim w inteme-cie. Został też przecież przekazany pełnomocnikowi niemieckiego rządu federalnego ds. niemiecko-polskiej współpracy Dietmarowi Metanowi. Ostatnio, podczas obchodów 80. rocznicy powstania w getcie warszawskim, wicepremier Piotr Gliński osobiście wręczył go również prezydentowi Niemiec Frankowi-Walter Ste-inmeierowi. W Polskim Radiu powiedział pan, że rząd PiS podjął w ostatnim czasie wiele działań dotyczących reparacji od Niemiec. To m.in. szeroka akcja informacyjna w Stanach Zjednoczonych. Osobiście odbyłem ok. 20 spotkań w Kongresie. Wysłałem również raport, w wersji skróconej, do wszystkich amerykańskich kongresmenów i senatorów. Tych działań było bardzo wiele w ostatnich miesiącach. Warto też wspomnieć o uchwale podjętej przez Radę Ministrów w kwietniu br. Mowa w niej o tym, że po pierwsze, kwestia reparacji nie jest zamknięta; po drugie, że Polska nigdy nie zrzekła się reparacji; po trzecie, że nie ma żadnej umowy międzynarodowej między Polską a Niemcami, która reguluje kwestie reparacji. Uchwała daje również podstawy do przygotowania kolejnej noty dyplomatycznej w sprawie reparacji, na którą rząd Niemiec będzie musiał już konkretnie odpowiedzieć. ©® M A ' ' Arkadiusz Mularczyk: - Kwestia reparacji nie jest zamknięta W1967 ROKU TRASA WYŚCIGU POKOJU WIODŁA PRZEZ BYTÓW, SŁUPSK, KOSZALIN I SZCZECIN KOLARZE ZACHWYCILI To był wyścig na trasie Warszawa - Berlin - Praga. Dlatego mógł zahaczyć o Pomorze. Jednak nasz region nie był szczęśliwy dla polskich kolarzy 56 lat temu (10-25 maja). Etap z Bydgoszczy do Słupska wygrał Niemiec. Jazdę indywidualną na czas Sławno-Kosza-lin - Francuz, a etap Koszalin-Szczecin - Holender. Kibicom to jednak nie przeszkadzało, zarówno w Słupsku (z lewej), jak i w Koszalinie czekali na kolarzy kilka godzin. Zabawa była przednia. A cały wyścig wygrał Marcel Maes z Belgii. JUBILEUSZOWY KOLARSKI WYŚCIG POKOJU Sportowi! rewanż za Siuask w Koszalinie flDokońc/rnlr jte I) ****** ; ' - W i#j sytuacji niejlirleta mi&ta by/' ii\nkm rewanlu, I bjia, a*,- .V \ ; > rh. 1 4 •Jai e *««!*. ?.30 koszaliński ^Udion byt prawi# pełny, A * 7!VV>;V , 7. <-,? \ j»fS6#c|#i dopiero o £. wysśartewal w fcławna pierw«i>- fc«łart „> < u-\ — CianUtmtr z Mnng-ftlff* nim — w taizlep&ch pól lorami' :/i:; 1 A ' * * mtUiw.ych n*Mępr»ł xi era Wr;.>eisru — Marksa, Na wł • . * ' fY 1 1 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę • i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. , SPRZĄTANIE strychów, i garaży, piwnic, wywóz starych i mebli oraz gruzu w big 1 bagach, 607 703 135. — — — — — — — J 0010812148 WOJT GMINY MANOWO informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Urzędu Gminy Manowo oraz na stronach internetowych Urzędu Gminy został wywieszony, na okres 21 dni, wykaz nieruchomości przeznaczonych do: - sprzedaży - działki nr 260/8 i 260/18 położone w obrębie ewid. Manowo, działka nr 232/8 położona w obrębie ewid. Rosnowo - dzierżawy - działka nr 95/3 położona w obrębie ewid. Rosnowo Szczegółowe informacje o przedmiotowych nieruchomościach można uzyskać w Urzędzie Gminy, pok. nr 17 -1 piętro, tel. kontaktowy (94) 318 32 70 lub 502 339 402. xC.I:NCIA MU NI A WOlSKOWRiO Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie działając zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. 2023, poz. 344 z późn. zm.) informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Oddziału przy ul. Potulickiej 2/ul. Księcia Sambora 4 wywieszony został wykaz: - lokalu mieszkalnego, przeznaczonego do sprzedaży w drodze ustnych przetargów nieograniczonych, położony w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 5, 321703_5, Mirosławiec - Obszar Wiejski, obr. 0034 Mirosławiec 34, id. dz.: 321703_5.0034.50/47 o pow. 0,1095 ha, id budynku: 321703_5.0034.23_BUD, KW nr KOI W/00027977/8: • Lokal nr 10 o pow. 62,40 m2, do lokalu przynależą dwa pomieszczenia - piwnice o łącznej pow. 10,53 m2, udział w częściach wspólnych budynku i gruntu 554/10000. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem tel. 91 447 20 26. Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Potulicka 2, tel.( 4891) 447 20 00, fax ( 4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl WYCIĄG Z OGŁOSZENIA BURMISTRZA MIASTA DARŁOWO 0 PIERWSZYM PRZETARGU USTNYM OGRANICZONYM BURMISTRZ MIASTA DARŁOWO ogłasza na dzień 15 czerwca 2023 roku pierwszy przetarg ustny ograniczony do właścicieli nieruchomości przyległych, na sprzedaż niezabudowanej działki gruntu oznaczonej ewidencyjnie numerem 78/92 o powierzchni 0,0480 ha, położonej w obrębie ewidencyjnym numer 0010 m. Darłowo przy ulicy Józefa Chełmońskiego 2. Wyżej wymieniona działka gruntu stanowi własność Gminy Miasto Darłowo i wpisana jest do księgi wieczystej numer K01 K/00029060/1, prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Sławnie IV Wydział Ksiąg Wieczystych. Według informacji z rejestru gruntów prowadzonej przez Starostwo Powiatowe w Sławnie zbywana działka gruntu stanowi użytek i klasę bonitacyjną: „RIVb", a w dziale I wyżej wymienionej księgi wieczystej sposób korzystania przedmiotowej działki gruntu został wpisany jako: „R - grunty orne". W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla jednostki strukturalnej C- Darłówko Wschodnie położonej na obszarze Gminy Miasto Darłowo, zatwierdzonego Uchwałą Nr IV/34/07 Rady Miejskiej w Darłowie z dnia 6 lutego 2007 roku, zbywana działka gruntu położona jest na terenie oznaczonym symbolem 35 MN,U z przeznaczeniem: zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna z usługami wbudowanymi. Formę przetargu ograniczonego do właścicieli nieruchomości przyległych, przyjęto z uwagi na fakt, że zgodnie z ustaleniami wyżej powołanego miejscowego planu zbywana działka gruntu nie spełnia przymiotu działki budowlanej, a jej usytuowanie w stosunku do nieruchomości do niej przyległych, powoduje, że poprawa warunków zagospodarowania jest możliwa w odniesieniu do więcej niż jednej nieruchomości przyległej, z którymi może stanowić funkcjonalną całość gospodarczą. Cena wywoławcza netto wynosi - 50 000,00 zł Wadium • 8 000,00 zł Do wylicytowanej w przetargu ceny zostanie doliczony 23% podatek VAT określony na podstawie przepisów ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2022 roku, poz. 931 z późn. zm.). Przetarg odbędzie się w Sali Posiedzeń Urzędu Miejskiego w Darłowie pokój numer 22, o godzinie 10.00. Warunkiem zakwalifikowania osób uprawnionych (właścicieli/współwłaścicieli nieruchomości przyległych) do przetargu jest wpłata wadium w pieniądzu (waluta PLN), które musi wpłynąć do dnia 9 czerwca 2023 roku na konto Urzędu Miejskiego w Darłowie w PKO Bank Polski S.A. numer 41 1020 2791 0000 7002 0246 8411, oraz zgłoszenie na piśmie do dnia 9 czerwca 2023 roku uczestnictwa w przetargu, które należy przedłożyć w oryginale (osobiście albo drogą poprzez operatora pocztowego lub kurierską) w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie w Biurze Obsługi Interesanta, od poniedziałku do piątku w godzinach pracy tut. Urzędu. Za datę wpłacenia wadium będzie uważana data uznania rachunku bankowego wymaganą kwotą. Przed przystąpieniem do przetargu należy zapoznać się z warunkami przetargu. Lista osób zakwalifikowanych do przetargu zostanie wywieszona w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie oraz zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Darłowie, nie później niż dzień przed wyznaczonym terminem przetargu. Ogłoszenie o przetargu wraz z warunkami przetargu zamieszczono na stronach internetowych: www.darlowo. pl oraz w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Darłowie. Ogłoszenie o przetargu wraz z warunkami przetargu jest do wglądu na tablicy ogłoszeń w siedzibie tut. Urzędu Miejskiego oraz w Referacie Gospodarki Nieruchomościami i Planowania (pokój numer 27). Dodatkowe informacje można uzyskać osobiście w wyżej wymienionym Referacie lub pod numerem telefonu 94 355 1207. Organizator przetargu może odwołać ogłoszony przetarg jedynie z ważnych powodów, informując o tym niezwłocznie w formie właściwej dla ogłoszenia o przetargu i podając przyczynę odwołania przetargu. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO WARSZAWA Muller: PiS ma decydującą rolę. Koalicjant musi to zaakceptować - Jeśli Suwerenna Polska chce dalej startować w wyborach razem z Prawem i Sprawiedliwością, to muszą obowiązywać pewne zasady, jeśli chodzi o wypracowywanie programu wyborczego. Tu kluczową i decydującą rolę ma Prawo i Sprawiedliwość - powiedział w środę w Programie Trzecim Polskiego Radia rzecznik rządu Piotr Muller. Muller odniósł się też do różnicy zdań między ko- WARSZAWA alicjantami w sprawie projektu dotyczącego sędziów pokoju. - Zależy nam na tym, aby kwestia związana z sądami pokoju była nadal procedo-wana. Suwerenna Polska ma nieco inne zdanie w tym zakresie, a nam zależy na tym, żeby ten projekt, zainicjowany w dużej mierze przez środowisko Pawła Kukiza, był dalej procedowany w Sejmie - wyjaśnił Muller. Oprać. Anna Nagei | PAP Duda spotka się z Bidenem? - Zbliża się szczyt NATO, na którym Polskę będzie reprezentował prezydent Andrzej Duda, i będzie tam również prezydent USA Joe Biden - powiedział w PR24 Marcin Przy dacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Dodał, że obaj prezydenci będą mieli okazję do spotkania i rozmowy. TOKIO Zbigniew Rau z wizytą w Japonii - W środę minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau rozpoczął wizytę w Japonii. W ambasadzie RP w tym kraju szef polskiej dyplomacji wygłosił przemówienie nawiązujące do Konstytucji 3 Maja -poinformowała na Twitterze polska misja dyplomatyczna w Tokio. Wizyta szefa MSZ w Tokio oraz Hiroszimie potrwa do piątku. W tym czasie Rau spotka się m.in. ze swoim japońskim odpowiednikiem. - Wizyta w Japonii jest podkreśleniem szczególnego znaczenia stosunków pol-sko-japońskich, które w 2015 roku zostały podniesione do rangi partnerstwa strategicznego - przypomniano na stronie resortu. Oprać. Anna Nagel | PAP BRUKSELA - Pełnoskalowa wojna toczy się w Europie. Globalni rywale, autorytarne reżimy rzucają wyzwanie naszym wartościom, interesom i bezpieczeństwu. Zagrożenia są coraz większe i liczniejsze: od terroryzmu po cyberataki, od proliferacji broni jądrowej po zmiany klimatu. Musimy się przygotować na tę nową erę strategicznej rywalizacji - powiedział Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO. | PAP 99 Jesteśmy gotowi bronić każdego centymetra kwadratowego terytorium Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO Premier: Zeroemisyjność? Tak, ale nie kosztem społeczeństwa Oprać. Anna Nagel Poznań - Musimy znaleźć własny sposób, by dojść do zeroemi-syjnoścL Nie chcemy, by było to robione kosztem społeczeństwa-powiedział podczas kongresu Impact'23 pre-mier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu podczas odbywającego się w Poznaniu wielkiego kongresu Impact'23 poruszył temat zielonej transformacji i inwestycji w odnawialne źródła energii. Premier stwierdził, że w tym obszarze przed Polską stoją ryzyka, jak i możliwości. - Wskazujemy na to, że transformacja energetyczna musi być uczciwa. Wiele osób ma wrażenie, że jeśli zrobimy to nazbyt szybko, to zrobimy to ich kosztem - powiedział premier. Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że Polska była uzależniona od węgla w latach 90. z powodu modelu, który był narzucony przez Związek Sowiecki. - Teraz inwestujemy bardzo dużo w źródła odnawialne. Mogę podać przykład, że w 2016 roku, jeśli chodzi o zainstalowane zasilanie słoneczne, to było 100 megawatów. W tej chwili to jest 12 gi-gawatów. To jest ponad 100--krotny wzrost. Natomiast chcemy mieć również stabilne źródła energii, dlatego wyprą- - Jeszcze siedem lat temu niezależność energetyczna od Rosji była nie do pomyślenia - mówił premier cowujemy projekty dotyczące energetyki jądrowej - wskazał Morawiecki. Jak dodał, celem polskiego rządu od wielu lat było uniezależnienie się od rosyjskich surowców. - Chciałem pozbyć się rosyjskich paliw kopalnych nawet 2, 3, 4 lata temu, tak szybko, jak będzie to możliwe. Przez budowanie nowej infrastruktury gazowej byliśmy w stanie zredukować naszą zależność do zera. (...) To również jest coś, co było nie do pomyślenia raptem 7 lat temu. Teraz wdrożyliśmy nowe projekty infrastrukturalne - powiedział szef rządu. Podczas swojego wystąpienia na kongresie Impact'23 premier odniósł się także do współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz tego, jak będzie ona wyglądać po wyborach prezydenckich w tym kraju. - Jesteśmy w stanie współpracować zarówno z republikanami, jak i demokratami - podkreślił Mateusz Morawiecki, odpowiadając na pytanie, co będzie, jeśli wybory wygra republikanin Donald Trump. Premier zwrócił także uwagę na kluczową rolę i stanowisko obecnej amerykańskiej administracji pod przewodnictwem Joe Bidena wobec kryzysu w Ukrainie wywołanego rosyjską agresją. - Jestem pełen podziwu dla stanowiska administracji, ale również dla stanowiska narodu amerykańskiego. Gdyby nie wsparcie USA, Ukraina nie byłaby suwerenna i niepodległa - powiedział. Szef rządu był również pytany o rolę europejskiej polityki wobec Chin. Morawiecki podkreślił, że jest różnica między Chinami a Rosją. - Bardzo szanuję Chiny, ponieważ Chiny - póki co - są nie tylko wielkim supermocarstwem, ale również zachowują się w sposób pokojowy. Natomiast obawiam się potencjalnych zagrożeń, które mogą wynikać z kierunku Dalekiego Wschodu, szczególnie chińskiego. Wierzę, że one się nie zmaterializują - powiedział. Jak wskazał premier, Rosja była i pozostaje w dalszym ciągu krajem bardzo agresywnym. - Rosja wykorzystuje w tej chwili imperialistyczno-na-cjonalistyczną, kolonialną siłę. I nadal wierzę w to, że Chiny nie będą agresywne. Chciałbym między nimi tutaj postawić jasne rozróżnienie - powiedział Morawiecki. PAP Tragedia w domu dziecka w Tomisławicach. Po ataku nożownika nie żyje 16-letnia dziewczyna Dariusz Piekarczyk Tomisławice 16-letnia dziewczyna zginęła na miejscu, a pięć osób trafiło do szpitala w wyniku ataku nożownika w domu dziecka w Tomisławicach w powiecie sieradzkim. Policja zatrzymała sprawcę. Do dramatycznych wydarzeń doszło około 23.30 we wtorek w domu dziecka w Tomisławicach (gmina Warta). Wycho- wawczynię oraz mieszkańców zaatakował nożem 19-letni mężczyzna. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna zaatakował nagle nożem wychowawczynię oraz mieszkańców domu - mówi starszy kapitan Marcin Zwierzak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu. - Mamy dużą liczbę poszkodowanych, 13 osób, w tym pięć trafiło do sieradzkiego szpitala. Na miejscu są psychologowie. Jest też karetka pogotowia, policja i osiem zastępów strażackich - dodał. Aneta Sobieraj, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, potwierdziła, że w związku ze zdarzeniem zatrzymano jedną osobę. To 19-latek, który nie był wychowankiem placówki. Tuż po zdarzeniu uciekł. - Policjanci od razu ruszyli w poszukiwaniu mężczyzny. Udało się go złapać dosyć szybko, po około godzinie, w miejscu jego zamieszkania - informuje komisarz Aneta Sobieraj. Nieoficjalnie informowano, że 19-latek dostał się do domu dziecka przez okno, które otworzyła mu 16-latka - późniejsza ofiara. Między młodymi miało dojść do awantury, w następstwie której chłopak zaatakował dziewczynę, a potem innych mieszkańców domu. PAP Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 POLSKA I ŚWIAT • 7 Trump uznany za winnego. Zapłaci 5 min dolarów Oprać. Piotr Kobyliński Nowy Jork Ława przysięgłych oddaliła zarzut E. Jean Carrołl. która twierdziła, że w latach 90. Donald Trump ją zgwałcił. Uznała jednak, że wykorzystał ją seksualnie. Były prezydent zapłaci 5 min dolarów. E. Jean Carroll to jedna z kilkunastu kobiet, które oskarżyły Donalda Trumpa o napaść seksualną lub molestowanie. Ujawniła się ona w 2019 roku, twierdząc, że republikanin zgwałcił ją w garderobie eleganckiego domu towarowego na Manhattanie w połowie lat 90. We wtorek o godzinie 15 czasu lokalnego w sądzie federalnym w Nowym Jorku zapadł wyrok w tej sprawie. Ława przysięgłych uznała, że Trump nie dokonał gwałtu na kobiecie, ale wykorzystał ją seksualnie w jednym z domów towarowych. Nakazano mu zapłacenie 5 milionów dolarów odszkodowania. 76-letni Trump zdecydował się nie uczestniczyć w procesie cywilnym, ale powiedział, że nigdy nie spotkał Carroll w sklepie i jej nie znał. Stwierdził, że wymyśliła ona „zmyśloną, fałszywą historię", aby sprzedać pamiętnik. Adwokaci Trumpa zakończyli sprawę bez powoływania świadków. Sam Donald Trump był wymieniany jako możliwy świadek, ale ostatecznie -po konsultacjach z prawnikami - zrzekł się prawa do składania zeznań. E. Jean Carroll nie skomentowała werdyktu po jego ogłoszeniu, ale jej adwokat Roberta Katastrofa samolotu MH-17. 12 lat więzienia dla kobiety współpracującej z Rosją Oprać. Piotr Kobyliński Kijów 12 lat pozbawienia wolności i konfiskacja majątku-taki wyrok usłyszała informator-ka rosyjskiego generała, który był związany zzestrzele-niem samolotu MH-17 wlipcu 2014 roku nad Donbasem „SBU zgromadziła dowody świadczące o tym, że kolabo-rantka przekazywała siłom okupacyjnym informacje o ukraińskich obrońcach w przyfrontowych regionach obwodu donieckiego" - podano w komunikacie. Kobieta została zatrzymana w czerwcu ubiegłego roku w ramach operacji specjalnej w Krzemieńczuku w środkowej części kraju, gdzie - jak podaje Służba Bezpieczeństwa Ukra- iny (SBU) - próbowała ukryć się przed wymiarem sprawiedliwości. Według śledczych była ona osobistą informatorką gen. Siergieja Dubińskiego ps. Chmuryj z rosyjskiego wywiadu wojskowego, który jest związany z zestrzeleniem pasażerskiego boeinga. Zginęło wtedy 298 osób. Po rozpoczęciu przez Rosję napaści na Ukrainę w ubiegłym roku kobieta skontaktowała się z Dubińskim, którego zna osobiście, i zaproponowała swoją pomoc - informuje SBU. Gromadziła i przekazywała dane o miejscach bazowania i przemieszczania się ukraińskich sił, o obiektach fortyfikacyjnych oraz nagrywała skutki rosyjskich ataków. Zbierała i wysyłała też siłom przeciwnika dane uczestników ruchu oporu. PAP £ Jeszcze w trakcie swojej prezydentury Donald Trump nazywał kłamstwami zarzuty wysnuwane w jego stronę. Twierdził, że Carroll robi to tylko i wyłącznie dla pieniędzy Kapłan powiedziała: „Jesteśmy bardzo szczęśliwi". Do wyroku odniósł się natomiast sam Trump, który na swoim komunikatorze dykt to hańba - kontynuacja TruthSocial napisał: największego polowania „Nie mam absolutnie poję- na czarownice wszech cza- cia, kim jest ta kobieta. Ten wer- sów!". Jego adwokaci zapowiedzieli złożenie apelacji. Jeszcze jako prezydent Donald Trump komentował zarzuty wysnuwane przez Carroll w jego stronę. - Robi to dla pieniędzy i z powodów politycznych. A robiąc to, działa na szkodę prawdziwych ofiar gwałtów - argumentował wtedy Trump. W trakcie zeznań Carroll zapytana przez obronę Trumpa, czy została „rzekomo zgwałcona" odparła: „Zostałam zgwałcona". Indagowana, dlaczego nie wzywała pomocy lub nie poszła na policję, powiedziała: „Zgwałcił mnie, czy krzyczałam, czy nie". Wyjaśniła, że „kobiety to rozumieją". Proces Trumpa zdaje się nie mieć wpływu na jego poparcie, które w ostatnich sondażach rośnie. PAP Łukaszenko w pośpiechu opuścił Moskwę. Przywódca Białorusi jest poważnie chory? Oprać. Piotr Kobyliński Moskwa Zagraniczne media donoszą, że przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko nie był obecny na uroczystym obiedzie, który Władimir Putin wydał po paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa. Dziennikarze zwracali uwagę między innymi na to, że Łuka-szence ciężko było przejść z Placu Czerwonego do Ogrodu Aleksandrowskiego, gdzie przywódcy państw złożyli wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza. Przywódca Białorusi został tam przetransportowany pojazdem elektrycznym. Ukraińskie portale informują, że Aleksander Łukaszenko szybko opuścił Moskwę, a w drodze na lotnisko Łukaszenko w sierpniu skończy 69 lat towarzyszyła mu karetka. Nie był on również obecny na obiedzie dla przywódców, zorganizowanym specjalnie przez Władimira Putina. Białoruska gazeta „Nasza niwa" podaje, że białoruski przywódca wrócił do Mińska zaraz po paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym. Według „Naszej Niwy" tak szybkie zakończenie wizyty spowodowane jest chorobą Łukaszenki. Zdaniem portalu, to z powodu złego stanu zdrowia przywódca Białorusi nie poszedł ze wszystkimi na grób nieznanego żołnierza pieszo. Zauważono też, że Łukaszenko miał bandaż na prawej ręce. We wtorek prezydent Rosji Władimir Putin otworzył paradę z okazji Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie huczną celebrację zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami - przyćmioną niepowodzeniami militarnymi na Ukrainie. Putin podczas swojego przemówienia zwrócił się do żołnierzy, mówiąc, że 0 przyszłości Rosji zadecydują żołnierze walczący w Ukrainie 1 usprawiedliwił wojnę, która rozpoczęła się ponad rok temu. - Nie ma teraz nic ważniejszego niż wasze wysiłki bojowe. Dzisiaj od was zależy bezpieczeństwo kraju, nasza państwowość i przyszłość narodu - powiedział Putin do żołnierzy walczących wna Ukrainie. Telewizja państwowa pokazała Putina obok weteranów II wojny światowej na Placu Czerwonym, gdzie tysiące rosyjskich żołnierzy w paradnych mundurach zgromadziło się, by maszerować przy dźwiękach wojskowej orkiestry dętej. Podczas defilady wojskowej zastosowano najostrzejsze środki bezpieczeństwa. PAP W katastrofie, do której doszło 17 lipca 2014 roku, zginęło 298 osób. Samolot został zestrzelony przez zamachowców Od 15 maja kierowcy poruszający się drogą wojewódzką nr 152 na odcinku Starogard - Świdwin napotkają dodatkowe utrudnienia w ruchu. W związku z prowadzeniem głębokich wykopów droga zostanie czasowo zamknięta na wysokości miejscowości Bełtno na odcinku 5,5 kilometra w kierunku Świdwina. Zostaną wyznaczone objazdy drogami wojewódzkimi 148 i 151 według załączonego schematu. Odcinek drogi będzie zamknięty dla ruchu do 31 sierpnia. Zakaz ruchu samochodów CIĘŻAROWYCH obowiązuje do 25 lipca 2024 r. om tan Mi', . 8 • ZBLIŻENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 Od teraz Królewiec i Obwód Królewiecki. Bez Sowiety Sovetsk Q " • Slavsk Neman Krasnoinametwk Syetlogarsk Samhra Penmsula Nesterov X/b3na'' Mamonovo Oterik leżniało się stopniowo od Korony na rzecz wpływów brandenburskich. Tu w 1701 koronował się pierwszy król pruski Fryderyk I a księstwo wraz z Brandenburgią stało się Królestwem Prus. Te po I rozbiorze Polski wraz z zabraną Warmią stały się Prusami Wschodnimi. „Obecna rosyjska nazwa tego miasta jest sztucznym chrztem niezwiązanym, ani z miastem, ani z regionem" - zauważa Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP w uzasadnieniu decyzji powrotu do używania nazwy Królewiec. Podczas ofensywy Armii Czerwonej w 1945 roku miasto, jak wiele w Prusach Wschodnich, uległo niemal całkowitej zagładzie. Ta dotyczyła również później w sowieckiej prowincji sfery tradycji i nazewnictwa. W zasadzie wszystkie określenia geograficzne na tym terenie to nowe nazwy rosyjskie, w żaden sposób niezwiązane z wcześniejszymi. Zachowały je tylko niektóre rzeki. Społeczność Wikipedii na tydzień zablokowała możliwość zmian nazw haseł „Kaliningrad" i tych z określeniem „kaliningradzki". Wynika to ze spo-łecznościowej specyfiki działania serwisu - każdy może zmienić jego zawartość. Do 16 maja potrwa dyskusja wikipedystów, która ma doprowadzić do systemowej decyzji, dotyczącej stosowanego nazewnictwa po wytycznych komisji. Co ciekawe, w 1945 roku, gdy nie był jeszcze jasny ostateczny podział Prus Wschodnich między ZSRS a Polskę, Polskie Koleje Państwowe przygotowały spis nazw stacji kolejowych prowincji aż po Królewiec i jego okolice. Wyrysowanie granicy „stalinowską kreską" ostatecznie zakończyło wtedy dyskusje nazewnicze i przygotowane już działania dotyczące objęcia administracji na ówczesnej „ziemi niczyjej". Być może po najnowszych zaleceniach komisji nastąpi ciąg dalszy. Dziesiątki miejscowości w obwodzie królewieckim mają funkcjonujące w polskiej tradycji od stuleci egzonimy, czyli zaadaptowane do własnego języka obce nazwy geograficzne. Na decyzje czeka np. Tylża -obecnie Sowieck, Insterburg -z polską nazwą Wystruć (drugie co do wielkości miasto obwodu nazwane Czerniachowskem), czy Gierdawy - obecnie Żelez-nodorożnyj. ©® Stanisław Balicki Polska Znika Kaliningrad, wraca Królewiec. Pojawia się też Obwód Królewiecki. Stosowanie takiego nazewnictwa w odniesieniu do tej rosyjskiej eksklawy zaleciła Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza granicami RP Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii Obowiązuje ono od dnia ogłoszenia, czyli wtorku 9 maja. „Wydarzenia związane z rosyjskim napadem na Ukrainę, narzucanie tzw. ruskiego miru, prowadzenie przez Rosję wojny informacyjnej, każą inaczej spojrzeć na kwestię nazw narzuconych" a „ każde państwo ma prawo używania w swoim języku tradycyjnych nazw stanowiących jego dziedzictwo kulturowe" - uzasadnia komisja. Miasto pod panowaniem sowieckim, a obecnie na terenie obwodu Federacji Rosyjskiej, od 4 lipca 1946 roku nosi urzędową nazwę Kaliningrad na cześć Michaiła Kalinina. Zmarły miesiąc wcześniej prze- Obecna rosyjska nazwa tego miasta jest sztucznym chrztem niezwiązanym, ani z miastem, ani z regionem Polska nie akceptuje rosyjskiej nomenklatury i nazwy Kaliningrad. Obwód Królewiecki znajduje się w granicach najpierw ZSRS, a teraz Federacji Rosyjskiej, od 1945 roku wodniczący prezydium rady najwyższej ZSRS, formalnie był głową państwa sowieckiego, choć było to stanowisko o charakterze reprezentacyjnym. Kalinin obok Stalina, Woroszy-łowa, Mołotowa, Mikojana i Ka-ganowicza, innych członków biura politycznego sowieckiej komunistycznej partii bolszewików, sygnował notatkę Berii z 2 marca1940 roku, która była faktycznym wyrokiem śmierci na 14,7 tys. polskich oficerów przetrzymywanych w obozach jenieckich po agresji sowieckiej 17 września 1939 roku i 11 tys. więźniów aresztowanych ■ : 11111 o* U A N O Taurage BaitiysK Baocsitionom Vilkavi .Elbląg Bartoszyce O O v L Suwali^ 0> * Obwód królewiecki jest najdalej na zachód wysuniętym regionem Rosji. Teren obwodu oddzielony jest od reszty Rosji innymi państwami i jako taki jest eksklawą na okupowanych polskich terenach. Zalecenie Komisji Standary-zaq'i Nazw Geograficznych poza granicami RP zostało opublikowane i wprowadzone w momencie podwójnie symbolicznym. Rocznica 9 maja 1945roku jest obchodzona w Rosji jako dzień zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami i stanowi podstawę polityki historycznej kraju. „Nazwy geograficzne, poza funkcją identyfikacyjną, mogą mieć funkcje symboliczne, a obecna rosyjska nazwa miasta stanowi element przestrzeni symbolicznej Rosji narzucany także odbiorcom spoza granic tego kraju" - podaje komisja jeden z powodów, którym się kierowała wydając zalecenie. Jednocześnie „wydarzenia związane z rosyjskim napadem na Ukrainę, narzucanie tzw. ruskiego miru, prowadzenie przez Rosję wojny informacyjnej, każą inaczej spojrzeć na kwestię nazw narzuconych, budzących duże kontrowersje, nie spotykających się w Polsce z akceptacją". Również dopiero 9 maja 1945 roku skapitulował niemiecki Kónigsberg, od kilkuset lat funkcjonujący w polskiej przestrzeni kulturowej jako Królewiec. Początek miasta związany jest z podbojem sta-ropruskich ziem przez zakon krzyżacki. W1255 roku w strategicznym miejscu u ujścia Pre-goły zakon wystawił zamek określany jako Królewska Góra, na cześć czeskiego króla Przemysława Ottokara U, prowadzącego krzyżacką krucjatę przeciw Prusom. Tak warownia i powstałe miasto było zapisywane w różnych językach: po łacinie - Regiomontium, niemiecku -Kónigsberg, prusku - Kunnegs-garbs, czesku - Kralovec, litewsku - Karaliaućius, kaszubsku -Królewc. Po pokonaniu przez Polskę potęgi krzyżackiej i hołdzie pruskim w 1525 roku Królewiec stał się stolicą Prus Książęcych, lenna Korony Królestwa Polskiego. Stał się ważnym ośrodkiem kultury i drukarstwa polskiego z drugim w Rzeczypospolitej, po Krakowie, ośrodkiem uniwersyteckim z Akademią Albertiną. Miasto i księstwo od początku XVII wieku unieza- Michaił Kalinin był jedną z osób, która stała za faktycznym wydaniem wyroku śmierci na 14,7 tys. polskich oficerów Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 9 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Jakim narzędziem zamordowano Juliusza Cezara? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista str. 10 Kiedy złodziej spotyka na swojej drodze hipnotyzera, mogą zdarzyć się najprzedziwniejsze rzeczy str. 11 ZA TYDZIEŃ Kiedy okazuje się, że przestępca jest... idiotą Na pozór wydawałoby się, że w przestępstwach nie można dopatrzyć się niczego śmiesznego. A jednak bywają takie sytuacje, że... t V * V KRÓTKO W KINACH Znów „Szybcy i wściekli" 19 maja do polskich kin wjedzie dziesiąty film sagi „Szybcy i wściekli". W ciągu wielu misji i wbrew przeciwnościom losu Dom Toretto (były przestępca i zawodowy kierowca wyścigów ulicznych, który przeszedł na emeryturę) i jego rodzina przechytrzyli i prześcignęli każdego wroga na swojej drodze. Teraz jednak muszą zmierzyć się z najbardziej zabójczym przeciwnikiem, z jakim kiedykolwiek mieli do czynienia. Film wyreżyserował Louis Leterrier, w rolach głównych Vin Diesel i Jordana Brewster. Is ROCZNICA Z kryminałem w tle 14 maja 2015 r. zmarł Krzysztof Kąkolewski, dziennikarz, publicysta, pisarz oraz scenarzysta. Był autorem m.in. scenariusza do filmu „Ktokolwiek wie... (1966 r.), powieści „Zbrodniarz, który ukradł zbrodnię" (1969 r.), na podstawie której powstał film Janusza Majewskiego z Zygmuntem Hubnerem w roli kpt. Siwego, oraz tomu „Jak umierają nieśmiertelni" (1972 r.), reportażu o sprawie głośnego morderstwa w willi Romana Polańskiego w Los Angeles. bb FESTIWAL MFKwe Wrocławiu Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Kryminału potrwa w stolicy Dolnego Śląska od 31 maja do 4 czerwca. Jego zwieńczeniem będzie ogłoszenie siedmiorga laureatów Nagrody Wielkiego Kalibru. W tym roku na liście autorów do NWK znalazły się 23 nazwiska, od Bochusa Krzysztofa, autora „Wirtuoza" (wyd. Skarpa Warszawska), po Zaborowską Martę, autorkę „Debiutantld" (wyd. Czarna Owca). Informaqe: festiwal.portalkrymi-nalny.pl. mg Lublin na kryminalnych występach w przedwojennym Krakowie „Rabusie grasują w centrum Krakowa" - alarmował w 1937 r. „Głos Narodu". Przedwojenny Kraków wcale nie należał do najbezpieczniejszych miast swojej epoki. Bywał widownią spektakularnych kradzieży, a nawet krwawych morderstw. Paweł Stachnik redakcja@polskatimes.pl W kwietniu 1932 r. policja stoczyła w Krakowie „godzinną walkę ogniową" z groźnym przestępcą. W użyciu były pistolety, pancerze, tarcze, a nawet granaty z gazem łzawiącym. Jednak ta historia zaczęła się już wcześniej - 23 marca. Ok. godz. 19-45 uwagę przechodniów i policjantów na Rynku Głównym zwrócił odgłos trzech wystrzałów w Sukiennicach. Zaniepokojeni funkcjonariusze pobiegli w stronę budynku, a za nimi, jak to zwykle bywa, podążyła grupka ciekawskich. Z Lublina do Krakowa Nim jednak opowiemy, co było dalej, najpierw dygresja nr 1 naświetlająca tło obyczajowe i wyjaśniająca, skąd w Krakowie owych czasów wzięła się tak wielka plaga oszustów, zwykłych bandziorów, ale też fikcyjnych duchownych, adwokatów, arystokratów. Osób z życiorysami niemal jak Nikodem Dyzma. Literacki Dyzma demaskował świat polityków, do którego wdarł się nieco przypadkowo, dla zwykłych ludzi dużo bardziej uciążliwi i groźni byli złodzieje, oszuści, czy też fałszywi lekarze. Podrabiani doktorzy pojawiali się głównie na prowincji, gdzie przyjmowano ich z otwartymi rękami, bo tam dostęp do medyków był tak utrudniony, że pacjenci zamarzali na furmankach w drodze do nich. Ale w miastach też można się było natknąć na oszukańczy kitel. Dla ówczesnych sądów zaś prawdziwe utrapienie stanowili pokątni doradcy i fałszywi adwokaci, którzy podkradali klientów legalnym kancelariom i zarzucali sądy niepotrzebnymi pismami procesowymi. Bieda i bezrobocie pchały ludzi do półświatka, albo na tory kolejowe, gdzie wespół z sąsiadami uzbrojeni w rewolwery i kije napadali na pociągi wiozące węgiel. Czasem takie bandy liczyły kilkadziesiąt osób, czasem było to tylko dwóch przyjaciół lub gromada dzieci z osiedli biedoty. Kradzieże węgla, dziś rzecz niespotykana, były w międzywojniu prawdziwą plagą. Na wsiach desperaci potrzebujący gotówki i dotąd nieka-rani napadali na podróżnych, listonoszy czy zwykłych wieśniaków wracających z targu. Bieda napędzała też prostytucję, a na- wet oszustwa matrymonialne. Jeden z takich biedaków omamił matrymonialnie swoją służącą i wyłudził od niej wszystkie oszczędności. Na jego usprawiedliwienie dodajmy, że wydał je na chorą żonę. Znowu Lenart Znając tło społeczno-oby-czajowe IIRP, wróćmy do krakowskiej wiosny 1932 r. W tym samym czasie, gdy strzelano w Sukiennicach, na odchodzącej od Rynku ul. Szczepańskiej zatrzymano elegancko ubranego mężczyznę. Ciąg dalszy na str. 10 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 Mariusz Grabowski CZYM ZABITO CEZARA? Dnia 15 marca 44 r. p.n.e. w idy marcowe (czyli święto rzymskiego boga wojny Marsa), w gmachu senatu w Rzymie zabito Juliusza Cezara - tak głosi oficjalna wersja wydarzeń, której uczą w szkołach. Zbrodni dokonała grupa spiskowców pod przywództwem Marka Brutusa i Gajusza Kasjusza. Cezarowi zadano 23 ciosy. Ale czym? Powyżej obojczyka Przez wieki udało się zgromadzić całkiem sporo narzędzi, od których mógł zginąć Cezar: sztylet, miecz, brzytwa, pałka, poręczny kamień, dłuto, rylec rzeźbiarski. John Wiek, historyk angielski, modny pod koniec XIX w. upierał się, że cezara po prostu uduszono, dając mu wcześniej po głowie. W każdym z przypadków bezpośrednim sprawcą okazywał się zdradziecki Brutus. Sięgnijmy jednak do książki Alberto Angeli „Kleopatra". Czytamy w niej: „Pierwszym, który wyciągnie sztylet i wymierzy cios, jest senator Publiusz Serwiliusz Kaśka. Celuje w szyję, ale trafia Cezara w lewe ramię, nieco powyżej obojczyka. Być może to sam zaatakowany (biorąc pod uwagę jego wojskową przeszłość) uchylił się od ciosu. Ten zaś nie jest ani śmiertelny, ani głęboki. Cezar wstaje, chwyta za sztylet Kaski i go unieruchamia. Obaj podnoszą głos; Cezar, podaje Plutarch, krzyczy: »Kasko, ty zbrodniarzu, co robisz?«". Senator z dłutem Czyli nie Brutus, a Kaśka. „Kolejnym, który uderza po braciach Kaśka, jest Kasjusz, jeszcze kilka godzin wcześniej pogodny ojciec towarzyszący swojemu synowi do Tabularium. Tnie Cezara »z ukosa przez całą twarz«, jak pisze Mikołaj z Damaszku i dodaje, że wkrótce potem zbliżył się do zaatakowanego jego bliski przyjaciel, Decymus, który »ciął go w udo«" -dodaje Angela. Czy na pewno spiskowcy cięli swoją ofiarę nożami? Rodney Castleden, autor arcyciekawych „Krwawych morderców, maniaków szalonych i nienawistnych", sugeruje, że Kaśka, ten, który pierwszy uderzył, posłużył się nie nożem, a dłutem rzeźbiarskim. Mordu nie dokonano bowiem w Senacie, lecz w Teatrze Pompejusza, gdzie trwały właśnie ostatnie prace kamieniarskie przy wyposażeniu wnętrza. Dopiero wtedy reszta zabójców chwyciła za majchry, by profesjonalnie dokończyć krwawego dzieła. KRAKÓW NIE BYŁ ŻADNYM WYJĄTKIEM NA PRZESTĘPCZEJ MAPIE II RP Lublin na występach kryminalnych w Krakowie lat 30. Ciąg dalszy ze str. 9 Wśród tłumu gapiów odprowadzono go na pobliski I posterunek, a tam sprawa powoli zaczęła się wyjaśniać. Otóż chwilę wcześniej patrolującemu Rynek posterunkowemu Jurkowskiemu jakiś przechodzień zwrócił uwagę, że do ustępu w Sukiennicach wszedł w towarzystwie jeszcze jednego osobnika poszukiwany przez policję groźny przestępca nazwiskiem Franciszek Kulka. Posterunkowy podążył więc do Sukiennic w celu wylegitymowania dwóch jegomościów. Gdy jednak zażądał od podejrzanych dokumentów, jeden z nich, owszem, grzecznie wyjął je z kieszeni, drugi natomiast wyciągnął rewolwer i trzy razy strzelił do posterunkowego. O dziwo, Jurkowski wyszedł bez szwanku. Przy owym zatrzymanym mężczyźnie znaleziono legitymację na nazwisko Jan Lenart, a także rozmaite zapiski i papiery, w których to samo nazwisko się powtarzało. Przesłuchiwany potwierdził, że nazywa się Lenart i pochodzi z Lublina. Lenarta aresztowano, a przesłuchiwali go osobiście komendant miejski policji Gustaw Ułaszewski i szef wojewódzkiego urzędu śledczego Strzelecki. Udało im się ustalić, że zatrzymany to włamywacz, który ze wspólnikiem Kulką dokonał w ostatnim czasie szeregu przestępstw w Krakowie. Twierdził, że zatrzymał się w Krakowie u znajomej prostytutki, którą, jak to ujął, „znał jeszcze z dawnych czasów". Armia prostytutek Takie wyjaśnienie nie było niczym dziwnym. Czas na dygresję nr 2: w czasach dwudziestolecia centrum Krakowa było oblegane przez wszelkiego rodzaju prostytutki i alfonsów. Przyjezdni już na Dworcu Głównym byli niemalże - jak alarmowała prasa -„atakowani" propozycjami płatnej miłości. Dziś na Plantach odpoczywają na ławkach studenci i matki z dziećmi, a 100 lat temu ciężko było nie trafić tam na nachalne prostytutki. Zapraszamy na spacer po krakowskich domach schadzek i ulicznych zakątkach płatnej miłości. W Krakowie przed wojną było przynajmniej kilka słynnych domów nierządu. Jeden z nich mieścił się przy ul. Kamiennej. Był prowadzony przez Helenę Keil, pracowało tam 16 prostytutek. Kolejny działał przy ul. Starowiślnej. Był prowadzony przez Leona Branda, pracowało tam 30 prostytutek. W latach 30. funkcjonował też dom publiczny przy ul. Jagiellońskiej, prowadzony przez damę o nazwisku kojarzonym ze znaną wytwórnią wody sodowej i mówiono 0 tym lokalu, że chodzi się tam „na wodę sodową". Przy ul. Wawrzyńca także działał dom publiczny. Był prowadzony przez Chana Keila, a pracowało tam 20 prostytutek. Jeden z głównych krakowskich domów publicznych znajdował się przy ul. Dietla. Jak donosili mieszkańcy, „co wieczór schodzą się (tam) różni ludzie, różnych kategorii, różnych stanowisk, cywilni 1 wojskowi różnych stopni, a nawet ubrani za policjantów (...)". U wejścia do tego domu Zamach na Cezara według obrazu Carla Theodora von Piloty (1826-1886). Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 POD PARAGRAFEM • 11 oblegający budynek zażądali od centrali dalszej pomocy. Wkrótce na miejsce przybyło kolejnym autem dwunastu policjantów. Sprawnie wyważyli drzwi do pralni, gdzie ukrył się Kulka. Zastali bandytę w pozycji „siedzącej, nie-dającego już oznak życia". Kulka, widząc, że oto znalazł się w sytuacji bez wyjścia, „dobił się sam strzałem rewolwerowym skierowanym w głowę". Akcja została zakończona, a na miejsce przybył naczelnik wydziału śledczego nadkomisarz Stanisław Polak z całym zespołem śledczych. „Niezwykła walka gazowa z bandytami ściągnęła ogromne rzesze gapiów, gromadzących się na miejscu wypadku do późnego wieczora" - relacjonował w sensacyjnym tonie „Ilustrowany Kurier Codzienny". Tu dygresja nr 3. Stanisław Polak był jednym z najbardziej znanych policjantów krakowskich. Przez kilkanaście lat kierował bowiem największymi i oblegających. Ściany i sufit pralni były wręcz poorane kulami. „Przy bandycie znaleziono automatyczny pistolet, z którego strzelał. Musiał on jednak mieć jeszcze drugi rewolwer, ponieważ wśród kilkudziesięciu nabojów, które znaleziono w jego kieszeniach, znajdowały się naboje różnego kalibru, a między innemi naboje do pistoletu parabellum, z którego Kulka strzelał właśnie do policjanta w Sukiennicach" - donosiła prasa. Później okazało się, że Kulka miał dwa duże pistolety (choć w relacjach prasowych pisano przeważnie „rewolwery") marki Frommer i Hiszpan oraz trzeci mniejszy, marki Melior, a także większą ilość amunicji. Schronienia w domu przy ul. Zaleskiego udzielili Kulce znajomi: niejaki Bernard Baś, 32-letni robotnik oraz jego 22-letnia żona Jadwiga, robotnica. Gdy Kulka odpoczywał w mieszkaniu, na straży stał teść Basia, 49-letni wyrobnik Stanisław Sowa. Całą trójkę FALA PRZESTĘPCZOŚCI IVDWUDZIESTOLECIU BYŁA SKUTKIEM NAJZWYKLEJSZE) BIEDY IZAPÓŹMENIA CYWILIZACYJNEGO POLSKI. jednostkami śledczymi Policji Państwowej w województwie krakowskim, a następnie w łódzkim, zajmując się najpoważniejszymi sprawami kryminalnymi. Po wojnie został skazany za „faszyzację kraju" na 10 lat więzienia. Odbywał go w najcięższym więzieniu we Wronkach, jako „wróg Polski Ludowej". Zmarł w nim zanim upłynął czas kary. Pochowano go na miejscu. Trzy pistolety Wracajmy na ul. Zalewskiego. Prasa podkreślała, że podczas kanonady we wszystkich mieszkaniach sutereny znajdowali się lokatorzy. Niektóre opróżniono przez okna, „w jednym jednak jakiś zdrowy młodzian spał w najlepsze jak zabity, nie słysząc uporczywej strzelaniny, która nie potrafiła go obudzić. Był niesłychanie zdumiony, kiedy następnie dobijano się do niego do drzwi i do mieszkania wszedł ajent policyjny" - pisał „Ilustrowany Kurier Codzienny". „Dom, w którym rozegrała się niezwykła walka z bandytą, otaczały olbrzymie tłumy publiczności na żywo komentując zajście do późnej nocy" - dodawał z kolei konserwatywny „Czas". Bandyta oddał kilkanaście strzałów, a policjanci znaleźli w sumie kilkadziesiąt łusek nabojów wystrzelonych zarówno przez oblężonego, jak aresztowano za udzielanie pomocy przestępcy. Zagazowane sutereny Ponadto rewizja w mieszkaniu Basiów pozwoliła odkryć skład skradzionych przez Kulkę przedmiotów, zaś w różnych zakamarkach suteren znaleziono narzędzia służące do otwierania kas pancernych. Franciszek Kulka miał bogatą przestępczą przeszłość. Do Krakowa przyjechał z Lublina. Dokonał tu dużego włamania do siedziby dyrekcji robót publicznych oraz do biur firmy Automotor przy ul. Felicjanek. Oprócz zamachu na posterunkowego Jurkowskiego w Sukiennicach Kulka miał też na sumieniu m.in. strzały do funkcjonariusza z IV komisariatu (kilka miesięcy wcześniej). Groził mu za to sąd dę-raźny, ale sam wymierzył sobie karę. „Policjanci, którzy poszli na pierwszy ogień, nazywają się Jurek i Nowacki. Na pancerzach, któremi byli osłonięci, a przede wszystkiem na pancerzu Nowackiego widnieją ślady kul bandyty. Przez parę następnych godzin wejście do suteren było uniemożliwione przez wydobywający się stamtąd gaz. Przeprowadzająca rewizję policja wchodziła do wnętrza w maskach gazowych" - relacjonował na drugi dzień „Ilustrowany Kurier Codzienny". KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL GDAŃSKI Jak student zahipnotyzował gdańskiego złodziejaszka Przeogromna jest s3a hipnozy. Dzięki niej ujęto znanego gdańskiego włamywacza Maksa Futiicha. Tak przynajmniej wynika z przedwojennych doniesień prasowych. Było to w maju 1926 roku. Warszawa żyła przesileniem rządowym, które miało się skończyć zamachem stanu, ale w Gdańsku życie płynęło znacznie spokojniej. Gdańszczanie żyli swoimi sprawami. Chociażby przyszłościąprzemysłu tytoniowego, która po wprowadzeniu przez Polskę wysokich ceł rysowała się dość mgliście. Futrich w opałach W obliczu takich wydarzeń wiadomość o ujęciu znanego gdańskiego włamywacza Maksa Futiicha zdawała się być błahostką, acz zasługiwała na uwagę. Oto bowiem, korzystając z piękna majowego wieczoru, Futrich postanowił „odwiedzić" mieszkanie pewnego studenta Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku. Wizyta, jak się można domyślić, nie miała nic z kurtuazji. Włamywacz zabrał pieniądze, ubraniaibieliznę, ałup schował do kuferka. Zapewne myślał, że znowu udało mu się łatwo wzbogacić, gdy nagle poczuł na sobie czyjąś dłoń. Obejrzał się i oniemiał ze strachu. Sztuka fakirów „Dwoje przenikliwych oczu przeszywało go do głębi i odebrało mu swobodę ruchów. Futiicha ogarnęła błoga niemoc i osunął się bezładnie na krzesło. Pamięta doskonale, iż otoczyli go ludzie, zjawili się policjanci, odebrano mu pieniądze, a wreszcie odwieziono do aresztu". Tam dopiero odzyskał przytomność i zrozumiał, że został zahipnotyzowany przez studenta z Indii, który nauczył się tej sztuki od hinduskich fakirów. Postanowił, że po wyjściu na wolność sam zacznie praktykować hipnozę. Historię Maksa Futiicha opisał „Goniec Nadwiślański". Ciekawostką jest, że cztery lata później o podobnym przypadku ujęcia włamywacza napisała „Gazeta Bydgoska", z tym że tym razem rzecz miała miejsce w Paryżu. Zatrzymanym okazał się niejaki Riotor, który wpadł w wytwornym hotelu na Polach Elizejskich. Riotor w kufrze Nocą Riotor zakradł się do apartamentu zajmowanego przez bogatego Hindusa nazwiskiem Aąuideja. Łupem złodziejaszka padły ubrania, filtra i drogocenne drobiazgi znajdujące się w pierwszym pokoju. Na swoje nieszczęście przewrócił w ciemnościach krzesło. Towarzyszący temu hałas zbudził Aąuideja. „Przerażony złodziej poczuł na sobie spojrzenie Hindusa. Błyszczące jego źrenice jak gdyby fosforyzowały w ciemnościach pokoju. I oto pod dziwną potęgą tych oczu złodziej, powolny rozkazowi Aąuideji, wypakował on z kufra zapakowane tam, a skradzione przezeń rzeczy i wówczas poczuł, jak gdyby przebłysk powracającej woli, ale zaledwie zapragnął z niej skorzystać i uciec, gdy spojrzenie Hindusa obezwładniło go na nowo do tego stopnia, że nie był w stanie zareagować w tej chwili, nawet gdy Aąuideja nacisnął guzik dzwonka i zaalarmował służbę hotelową". Marek Adamkowicz Policjant pełniący służbę zimą w centrum Krakowa, początek lat 30. Kilkaset metrów dalej aresztowano w 1932 r. Franciszka Kulkę. „(...) każdego dnia z nastaniem zmroku prostytutki gromadzą się (...) na ulicy zaczepiając przechodniów, towarzyszące zaś temu hałasy, awantury i bójki trwają nierzadko do północy, zakłócając spokój mieszkańców". Jak pisze Krzysztof Kloc w tomie „Prostytucja w Krakowie międzywojennym 1918-1939", Planty były tak oblegane przez prostytutki, że niektórzy co sprytniejsi mieszkańcy Krakowa postanowili wykorzystać ten fakt i otworzyć mały biznes. A ponieważ pomysłowość mieszkających pod Wawelem nie znała niekiedy granic, to niektórzy dla przykładu zaczęli się trudnić, najczęściej rzecz zrozumiała nocą, handlem wśród nierządnic i ich opiekunów nielegalnym alkoholem. Konfrontacja Kilka dni później do Krakowa przyjechał pewien posterunkowy z Lublina, który nieco wcześniej - podczas legitymowania podejrzanego osobnika - także został postrzelony. Ponieważ zachodziło podejrzenie, iż sprawcą postrzelenia był właśnie Lenart, zarządzono konfrontację. Nie dała ona jednak rezultatu. Policjant nie rozpoznał w Lenarcie złoczyńcy, który go zranił. Przy Lenarcie, prócz dokumentów, znaleziono także rewolwer. Broń razem z poci- skami wyjętymi z kożucha Jurkowskiego wysłano do Warszawy celem badania laboratoryjnego. Wkrótce okazało się jednak, że kul, które trafiły w grube odzienie posterunkowego w Sukiennicach, nie wystrzelono z broni zatrzymanego mężczyzny. Bomby w użyciu Krakowska policja .rozpoczęła więc poszukiwania wspólnika Lenarta z Lublina -Franciszka Kulki, którego zidentyfikowano jako groźnego kasiarza. Cywilni wywiadowcy krążyli po mieście próbując namierzyć przestępcę. Uruchomili też swoich informatorów, którzy mieli w przestępczym środowisku dyskretnie zasięgnąć języka. Wszystkie te starania przyniosły efekt. W środę 20 kwietnia po południu wywiadowcy otrzymali wiadomość, że Kulka ukrywa się przy ul. Bogdana Zaleskiego 38 na Olszy, za tzw. Osiedlem Oficerskim. Do akcji wyjechało natychmiast samochodem sześciu posterunkowych. Gdy dwaj policjanci wkroczyli do suteren, posypał się na nich grad kul. Na szczęście wszystkie odbijały się od pancerzy ochronnych, które przezornie założyli. Sami też otworzyli ogień do bandyty. Podczas tej kanonady Kulka został ranny w ręce, ale zdołał schronić się w pralni, zamykając za sobą drzwi. W tej sytuacji Ais n ii 111111 Pochodzący z Indii studenci Technische Hochschule Danzig mieli spore zdolności parapsychologiczne 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 Przeżywałam każdy odcinek, każdą rodzinę i jej historię Katarzyna Dowbor o prowadzeniu programu „Nasz nowy dom" w Polsacie Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 72 Katarzyna Cichopek dba o formę. Pomaga jej syn Celebrytka pochwaliła się ostatnio na Instagramie swoją kondycją fizyczną. Zamieściła zdjęcie w dresie i napisała, że udało jej się spalić 300 kalorii. Pomógł jej w tym syn Adam, bo to razem z nim przebiegła 5 kilometrów. „Endorfiny szaleją, teraz kawa i przytulanki z córcią. Wspaniała niedziela!" - podpisała fotografię. Małgorzata Foremniak była na koronacji Karola III Kiedy zmarła królowa Elżbieta II, polska aktorka oddała jej hołd przed pałacem Buckingham. Nie mogło jej więc teraz zabraknąć w Londynie podczas koronacji Karola III. Foremniak zamieściła na Instagramie swoje zdjęcie w kapeluszu z angielską flagą. „Mżysto. Dżdżysto. Deszczowo" - podpisała zdjęcie. Maciej Musiałowski kupił zamek na Dolnym Śląsku Aktor był niedawno gościem podcastu Żurnalisty. W trakcie rozmowy zdradził, że kupił ostatnio zamek. Jest to osiemnastowieczna budowla z ogrodem w Domanicach w województwie dolnośląskim. - Zawsze chciałem mieszkać w zamku. 90 procent moich snów to błąkanie się po pałacowych korytarzach, ucieczki z zamku. Teraz spełniłem swoje marzenie - powiedział. Pudelek dowiedział się, że Musiałowski zapłacił za posiadłość o powierzchni 5000 mkw. prawie dwa miliony złotych. (GZL) Fot. Adam Jankowski Atrakcyjny pozna panią... Kino Polska, 20:00 Roman Kłosowski jako chłop, który nie radzi sobie z gospodarstwem po wyjeździe siostry. Jego dwaj przyjaciele postanawiają zamieścić w gazecie ofertę matrymonialną. Dwanaście małp TVN 7,20:00 Rok 2035. Śmiertelny wirus doprowadził do tego, że niedobitki ludzkości kryją się pod ziemią. Więzień James Cole (Bruce Willis) w zamian za wolność odbywa podróż w czasie. Ma wrócić do roku 1996 i zapobiec tragedii... Erna na wojnie AleKino+HD, 20:10 Dania, rok 1918. W Europie trwa wojna. Młody Kalle zostaje wcielony do armii. Za niepełnosprawnym umysłowo synem rusza jego matka, Erna. Wkrótce znajdzie się na pierwszej linii frontu. To skomplikowane Polsat Film, 21:00 Jane (Meryl Streep) i Jake (Alec Baldwin) są po rozwodzie. Wspólna kolacja z okazji ukończenia szkoły przez ich syna ma finał w łóżku. Byli małżonkowie nawiązują romans, jednak wkrótce pojawia się drugi mężczyzna. Zabójczy żywioł Super Polsat, 21:00 W Portoryko ma uderzyć huragan. Dwaj policjanci muszą przeprowadzić ewakuację mieszkańców bloku, który staje się celem przestępców poszukujących drogocennych płócien. Poziomo: 3) dawna nazwa Burkina Faso, 10) ssak o cennym futrze, 11) potrawa z pokrojonych w cienkie paski żołądków wołowych, 12) ubiega się o rękę wybranki, 14) manto, cięgi, 15) pomaga kapłanowi podczas mszy, 16) szczególne uzdolnienie, iskra boża, 19) kość skokowa jak ornament, 23) Clint, aktor z filmu „Brudny Harry", 27) Kamilla, polska aktorka, 28) działanie wojenne na tyłach wroga, 29) mięso w zupie grochowej, 30) stawiana przez wróżbitę, 33) sprzymierzeniec, sojusznik, 37) kraina historyczna w Polsce i Niemczech, 38) gdy topnieją śniegi, 39) kpi z uznanych zasad, 40) nogi ptaków grzebiących, 41) perła literatury lub malarstwa. Pionowo: 1) część Wielkiej Brytanii, 2) .....wieczorową porą", polska komedia, 3) drobna antylopa z Afryki, 4) zwijana zasłona w oknie, 5) niski głos kobiecy, 6) miejsce w sportowym rankingu, 7) dyshonor, zniewaga, 8) tankowane do baku samochodu, » 9) gra na stole z łuzami, 1 ■ 2 ■ 3 4 5 6 7 "i" 8 ■ 9 10 ■ ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ ■ 14 ■ ■ ■ ■ 15 ■ ■ ■ 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ 23 24 25 26 ■ ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ ■ 28 ■ ■ 29 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 30 31 32 33 34 35 36 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 37 1 0 38 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 39 ■ j^B * i Sl IH ■ 40 ■ ■ 41 ■ ■ 13) biblijny budowniczy arki, 17) biała szata duchownego, 18) przewodzi bodźce czuciowe i ruchowe, 20) długa u łabędzia i żyrafy, 21) roślinny symbol zdrowia, 22) grzyb jadalny, zielonka, 24) zastawiane przez kłusownika, 25) mieszkańcy kraju z Toskanią, 26) gwałtowny wiatr, nawałnica, 30) obrzędowe pieczywo weselne, 31) imię Dykiel, aktorki z serialu „Na wspólnej", 32) ośla dla początkujących narciarzy, 34) niecnota, gagatek, 35) śródziemnomorska roślina zielna, 36) urządzenie do odparowywania solanki. 13) biblijny budowniczy arki, 17) biała szata duchownego, 18) przewodzi bodźce czuciowe i ruchowe, 20) długa u łabędzia i żyrafy, 21) roślinny symbol zdrowia, 22) grzyb jadalny, zielonka, 24) zastawiane przez kłusownika, 25) mieszkańcy kraju z Toskanią, 26) gwałtowny wiatr, nawałnica, 30) obrzędowe pieczywo weselne, 31) imię Dykiel, aktorki z serialu „Na wspólnej", 32) ośla dla początkujących narciarzy, 34) niecnota, gagatek, 35) śródziemnomorska roślina zielna, 36) urządzenie do odparowywania solanki. ROZWIĄZANIE NR 71 c ■ s ■ P L E D ■ ■ s U s Z ■ R ■ D Z A T 0 R ■ D Y s Z E L ■ G R Ó D Z U ■ A ■ Z B Y T ■ ■ M AUR ■ W ■ W Ł Ą C Z E ■ T Y M I A N ■ Z A N N I E ■ J ■ 0 P A R ■ ■ N ARY ■ I ■ N KWA D R A ■ A Z 0 T ■ OT T A W A ■ I ■ E ■ R ■ M ■ ■ Y ■ L ■ A ■ I ■ STO L I C A B U R K I N A F A S 0 ■ W ■ T ■ I I ■ L ■ u m B A G A Z E K L A P S A I ■ R ■ A ■ ■ I ■ 0 ■ z B I A Ł K 0 U s T R Ó J 0 ■ P ■ A ■ ■ Z ■ 0 ■ A SAP E R ■ * K 0 s Z T Z m A ■ D E G U s T A C J A ■ T ■ A ROZWIĄZANIE NR 71 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nie licz dzisiaj na komfort harmonii i ładu we wszystkim, za co się weźmiesz. Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada małe turbulencje... Ryby (19.02-20.03) Zawiedziesz się na osobie z bliskiego otoczenia. Horoskop na dziś radzi usiąść do szczerej rozmowy i wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Baran (21.03 -19.04) Twoje oczekiwania wobec innych osób mogą być nieco wygórowane. Horoskop dzienny na czwartek radzi trochę obniżyć poprzeczkę... Byk (20.04-20.05) Twoja skuteczność osiągnie dzisiaj wyżyny. Horoskop dzienny bardzo wyraźnie zapowiada, że nie będzie dla Ciebie rzeczy niemożliwych. Bliźnięta (21.05-21.06) Osoba z bliskiego otoczenia zwróci się do Ciebie z prośbą o małą pomoc. Horoskop na dziś to wskazówka, by nie odmawiać swojego wsparcia. Rak (22.06-22.07) Ktoś będzie dzisiaj próbował namówić Cię do zmiany podjętej decyzji. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że te próby spełzną na niczym. Lew (23.07-22.08) Jakość realizowanych przez Ciebie zadań będzie pozostawiała sporo do życzenia. Horoskop dzienny zapowiada, że ktoś wytknie Ci błędy. Panna (23.08-22.09) Unikaj ludzi, którzy zazwyczaj mają inne zdanie niż Ty. Horoskop na dziś ostrzega, że Wasze spotkanie może zaowocować sporą awanturą... Waga (23.09-22.10) Zadbaj o potrzeby swojego organizmu. Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by nie lekceważyć żadnych niepokojących sygnałów. Skorpion (23.10 - 21.11) Wygospodaruj po południu więcej niż zazwyczaj czasu dla swoich bliskich. Horoskop dzienny radzi przygotować małą niespodziankę. Strzelec (22.11-21.12) Ludzie pozytywnie będą reagować na zgłaszane przez Ciebie propozycje. Horoskop na dziś zapowiada, że dostarczy Ci to satysfakcji. Koziorożec (22.12 -19.01) Przed Tobą dobry dzień na nadrabianie zaległości. Horoskop dzienny na czwartek radzi jak najlepiej wykorzystać sprzyjające okoliczności. Głos Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tel.598488100, redakcja.gp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, tel943473S52.redakqa^4@polskapress.pl. SZCZECIN. Al. Niepodległości 26/U1, teł.914813300^edakqa.gs24po(skapress.pl. Druk Polska Press Oddziat Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS Cl Wydawca PolskaPressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.222014400.fax: 222014410 www.gp24.pl wwwgk24.pl www.gs24.pl ©©-umieszczenietakich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu oprfaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym nastroniewww.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniamininiejszegoregulaminu. % RedaktornaczelnyDorotaKania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIP kontakt@aip24.pl P3C Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 HISTORIA • 13 Polscy biskupi powiedzieli: „Non possumus" Mariusz Grabowski 8 maja 1953r. w memoriale skierowanym do władz komunistycznych biskupi sprzeciwiali się zakusom podporządkowania się Kościoła władzom świeckim Dokument był odpowiedzią na dekret Rady Państwa z 9 lutego 1953 r. o „tworzeniu, obsadzaniu i znoszeniu duchownych stanowisk kościelnych". Dawał on przedstawicielom władzy komunistycznej w Polsce prawo kontrolowania oraz unieważnienia każdej nominacji i każdego aktu jurysdykcyjnego Kościoła. Powód był prosty: Kościół katolicki był w owym czasie w Polsce jedyną zorganizowaną siłą, która mogła powiedzieć komunistom „Nie!". Głos sprzeciwu Zacznijmy od tego, że formuła „Non possumus", choć stosowana dość rzadko, ma w Kościele katolickim długą tradycję. Odnosi się do fragmentu „Dziejów Apostolskich", w którym apostołowie Piotr i Jan mieli odpowiedzieć na zarzuty Sanhedrynu zabraniającego im działalności w imię Chrystusa. W Wul-gacie stoi: „non enim possumus quae vidimus et audivimus non loqui" („albowiem nie możemy tego, cośmy widzieliisłyszeli, nie mówić"). Słowa „Non possumus" przywoływane są zwykle w kontekście deklaracji wiary chrześcijańskiej. Jak przypomniał Benedykt XVI w wykładzie w Wiedniu w 2017 r., takiej formuły użyła w304 r., za czasów Dioklecjana, 49-osobowa grupa męczenników chrześcijańskich zAbiteny w Numidii, schwytana na niedzielnej celebrze liturgicznej, która była zabroniona i karana śmiercią. W takim kontekście słów tych miał użyć także papież Klemens VII w odpowiedzi na prośbę o ro2wód króla angielskiego Henryka VIII. Było to w konsekwencji przyczyną powstania Kościoła anglikańskiego. Chwilowy spokój Dekret Rady Państwa krył w sobie jeszcze jedno niebezpieczeństwo: stwarzał również możliwośćrozsadzaniaKościoła od wewnątrz i zastępowania wiernych hierarchii duchownych posłusznymi reżimowi tzw. księżmi patriotami. Określano tak duchownych popierających władzę ludową i zmiany zachodzące w PRL po 1944 r. Na- zwa „księża patrioci" wywodzi się od oficjalnej dewizy ruchu, która brzmiała: „niezłomna wierność Polsce Ludowej". Można zatem powiedzieć, że był przełomowym punktem ofensywy przeciwko Kościołowi i miał doprowadzić do jego podporządkowania władzom komunistycznym, podobnie jak powołanie w styczniu 1953 r. osobnego - XI Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zajmującego się Kościołem. Tym samym władze łamały wcześniejszą ugodę. 14 kwietnia 1950 r. zostało bowiem podpisane porozumienie, które normalizowało stosunki pomiędzy państwem a Kościołem. Rząd gwarantował wtedy m.in. nauczanie religii w szkołach oraz istnienie KUL-u i wydziałów teologicznych w Krakowie i Warszawie. Kościół z kolei zobowiązał się wezwać duchowieństwo do poszanowania władzy, współpracy nad odbudową kraju i popierać wszelkie wysiłki zmierzające do utrwalenia pokoju. „Wybieg taktyczny" Porozumienie z komunistami zostało przyjęte w łonie Kościoła z mieszanymi uczuciami. Zaniepokojenie wyrażali urzędnicy kurii rzymskiej, a także wpływowy metropolita Krakowa, kard. Adam Sapieha. Przeważyło jednak, po raz kolejny, zdanie Wyszyńskiego. Nie miał on jednak złudzeń co do intencji komunistów, uznając porozumienie za „wybieg taktyczny". Jak zanotował w swoich zapiskach: „trzeba zyskać czas, by wzmocnić siły do obrony Bożych pozycji". Okazało się, że miał rację. Krótko po zawarciu porozumienia z 1950 r., utworzona została zupełnie nowa instytucja: Urząd ds. Wyznań. Swoimi kompetencjami objął on „całokształt stosunków pomiędzy istniejącymi w Polsce kościołami a państwem". Ale to właśnie Urząd stał się głównym narzędziem antykościelnej polityki władz, a jego naczelnym zadaniem stało się ostateczne podporządkowanie Kościoła władzom. Np. już latem 1950 r. wezwano księży do podpisywania się pod proradzieckim i anty-amerykańskim tzw. „apelem sztokholmskim", odmowy interpretowano jako podstawę do szykan antykościelnych. W konsekwencji doszło do usunięcia kilkuset księży z funkcji - & 4#^ Kardynał Stefan Wyszyński został internowany, a jesienią 1955 r. trafił do Komańczy katechetów, zamknięto również szereg domów zakonnych. Władza usuwa Zatrzymajmy się na chwilę przy porozumieniu z 1950 r. Rada Państwa wprowadziła wtedy nowy stan prawny już po narzuceniu niektórym diecezjom wikariuszy kapitulnych i wypędzeniu rządców tamtejszych jednostek administracyjnych Kościoła. 26 stycznia 1951 r. usunięto administratorów apostolskich: ks. Edmunda Nowickiego z Gorzowa, ks. Bolesława Kominka z Opola, ks. Teodora Benscha z Olsztyna, ks. Andrzeja Wronkę z Gdańska i ks. Karola Milika z Wrocławia. Jak widać, wszystkie zmiany dotyczyły administratur apostolskich na Ziemiach Zachodnich. „Kontrola administratur apostolskich na Zachodzie nie zadowalała władz w zakresie kontroli nad Kościołem rzymskokatolickim. Postępująca laicyzacja szkolnictwa trafiła na opór części duchowieństwa. Szczególny charakter przybrał on w diecezji katowickiej, gdzie tamtejszy ordynariusz bp Stanisław Adamski zainicjował tzw. akcję petycyjną, w której rodzice dzieci posyłanych do państwowych szkół sprzeciwili się usuwaniu z nich nauczania religii i symboli chrze- ścijańskich. Petycję podpisało blisko 72 tys. ludzi. Władze zareagowały usunięciem i internowaniem bp. Stanisława Adamskiego, bp. Juliusza Bieńka i bp. Herberta Bednorza" - czytamy wtekście „Non possumus. Konferencja Episkopatu Polski i jej stosunki z władzami w latach 1951-1956" na portalu History-kon.pl. Kara klątwy Wiosną 1953 r. biskupi postanowili skończyć z polityką ustępstw. Memoriałprzyjęty został nakonferencji wKrakowie 8 maja 1953 r. Odrzucał on możliwość stosowania się do dekretu z 9 lutego i przedstawiał opisy prześladowań i szykan stosowanych wobec Kościoła. „Pójdziemy za głosem apostolskiego naszego powołania i kapłańskiego sumienia, idąc z wewnętrznym spokojem i świadomością, że do prześladowania nie daliśmy najmniejszego powodu, że cierpienie staje się naszym udziałem nie za co innego, tylko za sprawę Chrystusa i Chrystusowego Kościoła. Rzeczy Bożych na ołtarzu cesarza składać nam nie wolno. Non possumus! (Nie możemy)" - pisali biskupi. Wspominali także o usuwaniu religii ze szkół, o politycznej presji wywieranej na wiernych, ograniczaniu wydawnictw katolickich i wymuszaniu na duchownych ślubowań wierności państwu. W innym fragmencie czytamy: „A gdyby zdarzyć się miało, że czynniki zewnętrzne będą nam uniemożliwiały powoływanie na stanowiska duchowne ludzi właściwych i kompetentnych, jesteśmy zdecydowani nie obsadzać ich raczej wcale, niż oddawać religijne rządy dusz w ręce niegodne. Kto by odważył się przyjąć jakiekolwiek stanowisko kościelne skądinąd, wiedzieć powinien, że popada tym samym w ciężką karę kościelnej klątwy". Dramatyczne chwile Memoriał przekazany został Bolesławowi Bierutowi 21 maja 1953 r. osobiście przez prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wierni zapoznali się z jego treścią 4 czerwca 1953 r. w trakcie procesji Bożego Ciała w Warszawie, w której uczestniczyło ok. 200 tys. osób. Na odpowiedź władz nie trzeba było długo czekać. We wrześniu 1953 r. rozpoczął się proces kieleckiego biskupa Czesława Kaczmarka (trafił do wię- zienia w 1951 r., oskarżony 0 szpiegostwo na rzecz USA i Watykanu) i nastąpiło aresztowanie prymasa Stefana Wyszyńskiego. Byłto dowód, że komunistyczny reżim w Polsce nie zamierza tolerować niezależności Kościoła 1 stosując terror, dąży do jego „upaństwowienia". To były najdramatyczniejsze dni dla powojennego Kościoła w Polsce. 25 września do rezydencji prymasa wtargnęli przedstawiciele rządu, którzy przedstawili kardynałowi Wyszyńskiemu decyzję o internowaniu. Po północy 26 września został on wywieziony ze swojego domu przy ul. Miodowej w Warszawie oraz najpierw przewieziony do Miedzeszyna, a następnie do Rywałdu, Stoczka Warmińskiego, Prudnika Śląskiego i jesienią 1955 roku do Komańczy. Kościół w defensywie „Krytyczny moment nadszedł we wrześniu 1953 r., kiedy Wyszyńskiego internowano. Biskupi dostali ofertę: albo złożycie przysięgę na wierność Polsce Ludowej, albo podzielicie los Wyszyńskiego. Trzeba powiedzieć jasno, że ta część biskupów, która pozostałana wolności, złamała się i złożyła przysięgę na wierność konstytucji PRL" -mówił prof. Antoni Dudek w audycji Polskiego Radia z 2019 r. 17 grudnia 1953 r. wbudynku Urzędu Rady Ministrów ślubowanie na ręce władz złożyli biskupi diecezjalni, wikariusze kapitulni, sufragani w obecności wikariuszy generalnych. Część hierarchów nie złożyła ślubowania osobiście, jednak upoważniła do niego konkretne osoby występujące w ich imieniu. Podczas uroczystości bp Michał Klepacz, nowy przewodniczący Episkopatu, stwierdził, że ceremonia jest „wyrazem doktryny chrześcijańskiej o powinnościach każdego wiernego wobec państwa". Decyzja o ślubowaniu była jednak sprzeczna z memoriałem z maja 1953 r., w którym biskupi odrzucili jakąkolwiek formę współpracy z rządem. Sytuacja ta dobitnie obnażyła słabość Episkopatu oraz jego ówczesną zależność od komunistów. Nawet papież Pius XII krytycznie odniósł się do układu biskupów z władzami, na który poszedł Episkopat bez jakichkolwiek zastrzeżeń w związku z aresztowaniem prymasa. Taki stan trwał do 1956 r., aż do tzw. „październikowej odwilży". 14 • INFORMATOR/OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 MIESZKANIA - WYNAJMĘ PRACUJĄCY w Międzyzdrojach poszukuje mieszkania 1 lub 2 pok. Płatność terminowa. Tel. 501-251-641 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ ZAMIANA/KUPNO mieszkań zadłużonych, dopłata, 602-738-759 DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA BUDOWLANA 571 M2 SPRZEDAM POŁCZYN ZDRÓJ 602742814 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 KONSERWACJA podwozi, 883080883. ZATRUDNIĘ GLAZURNICY, wykończenia 510125131 PRACOWNIKA DO SKLEPU OGRODNICZEGO ZATRUDNIMY KOSZALIN ;94/3422660 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 AUTOPROMOCJA ibo TWOJE DOMOWE BIURO OGŁOSZEŃ Ogłoszenia drobne w Twojej gazecie przez Internetowe Biuro Ogłoszeń. Bez wychodzenia z domu. ibo.polskapress.pl Muzeum jak morze. Każdy za darmo w tę jedną specjalną noe do niego wejść może Anna Czerny-Marecka Region Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku zaprasza na Europejską Noc Muzeów pod hasłem „Muzeum niczym morze - otwarte dla wszystkich". Impreza odbędzie się w sobotę 13 maja w godz. od 18 do 23. Ostatnie wejście o godzinie 22. Wstęp jest wolny. Wejście do Zamku od strony ogrodów zamkowych. Parkowanie na dziedzińcu jest zakazane. Program • Dziedziniec zamku Koncert zespołu Handsz- paki, wykonującego piosenki żeglarskie i marynistyczne. • Parter zamku Wystawa stała: „Skarby książąt pomorskich". Prezentowane są obiekty po ostatnich przedstawicielach dynastii Gry-fitów. Wystawa stała: „Z przeszłości Słupska". Poświęcona historii miasta. • Pierwsze piętro zamku Wystawy: „Sztuka dawna Pomorza od XIV do XVIII wieku", „Morze na pocztówkach". Przewodnicy opowiedzą o modelach żaglowców - statkach wotywnych przypominających o kontaktach Słupska z morzem i miastami portowymi, oraz holenderskim zegarze szafkowym z (nieruchomymi statkami, a także o epitafium o tematyce marynistycznej poświęconym rodzinie Blum z Darłowa. Pracownik Działu Edukacji i Promocji zaprosi naj- Ubiegłoroczna Noc Muzeów w Słupsku młodsze dzieci do udziału w morskich warsztatach plastycznych, w czasie których będą mogły stworzyć potwora prosto z morskich głębin i rozwiązać żeglarskie zagadki. Na stanowisku konserwatorskim będzie można posłuchać 0 metodach uzupełniania otworów wylotowych po owadach żerujących w drewnie. • Drugie piętro zamku Wystawa stała: „Przy wspólnym stole, czyli sztućce i akcesoria kulinarne od XVII do XXI wieku". Warsztaty związane z bursztynem. Będzie można samodzielnie wyłowić bursztyn oraz sprawdzić, jakie skarby sprzed kilku milionów lat on w sobie skrywa. • Sala Rycerska Pracownik Działu Sztuki 1 Techniki opowie o gobelinie „Powrót Księcia Eryka", przedstawiającym okręty floty jedynego króla z dynastii Gryfitów, nazywanego ostatnim piratem Bałtyku. W morskim kąciku śre- dniowiecznym zarówno najmłodsi, jak i starsi będą mogli przymierzyć hełm i zbroję, unieść tarczę czy miecz woja z czasów wypraw morskich. Dowiedzą się, kim byli pomorscy chąśnicy i poznają ciekawostki związane ze Słowianami i wikingami działającymi na Bałtyku. Zobaczyć tu będzie można także część imponujących zbiorów prywatnych słupskich kolekcjonerów związanych z morzem i Pomorzem. Wystawy czasowe: „Krzysztof Grzesiak (1952-2021). Malarstwo z kolekcji MPŚ", „Śledź w porcelanie. Kolekcja pojemników na ryby". Kura-torka wprowadzi w tajniki serwowania morskich ryb. • Wieża zamkowa Będzie można podziwiać nocną panoramę Słupska i bulwary nadrzeczne. • Kręta klatka Ekspozycja fotografii Waldemara Michorzewskiego wykonanych w czasie podróży nad Bałtykiem. • Młyn zamkowy Wystawa: „Rzeczywistość kulturowa Pomorza dawniej i dziś". • Dolna kondygnacja młyna Na wystawie stałej zajmującej dwie kondygnacje prezentowane są zbiory etnograficzne. O przykładach kultury materialnej i życiu na dawnej wsi opowie pracownik Oddziału MPŚ - Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach. • Środkowa kondygnacja młyna Na wystawie stałej obejrzeć można pamiątki po osadnikach przybyłych na Pomorze po 1945 roku. Ponadto odbędzie się pokaz filmów i opowieść pracownika Działu Bibliotecznego i Zbiorów Specjalnych o projekcie „Tożsamość w zagrożeniu. Identity on the Line" realizowanym w ramach „Kreatywnej Europy", dotyczącym osadnictwa ludności na Pomorzu po II wojnie światowej. Wystawa czasowa: „Jajko. Symbolika początku". Kuratorka wystawy opowie 0 wystawie oraz przeprowadzi pokaz tworzenia pisanek metodą batikową. • Elektrownia wodna Będzie można zajrzeć do środka zamkniętego na co dzień budynku, obejrzeć turbinę i poczytać o jej remoncie 1 modernizacji. • Herbaciarnia w Spichlerzu Richtera „Summa Summarum" - wystawa prac fotograficznych uczniów IV klasy o profilu technik fotografii i multimediów Zespołu Szkół Technicznych. ©@ POGODA Krzysztof Ścibor 3iuro Calvus. Czwartek Poaoda dla Pomorza Prognoza dta Bałtyku Stan morza (Bft) "| -2 Sita wiatru (Bft) 2-3 Kierunek wiatru SE 1026 hPa Nad Pomorze dociera ciepłe i suche po-ietrze z płd.-wsch. W Iciągu dnia będzie [słonecznie, sucho, ciepło i przyjemnie. Temperatura max wzrośnie do 18:20°C. Wiatr umiarkowany z płd.,-wsch. W nocy pogodnie i sucho. Jutro kolejny słoneczny, przyjemny i ciepły dzień. Temperatura max 18:22 °C. Wiatr umiarkowany z płd.-wsch. Do niedzieli słonecznie i ciepło. W poniedziałek jest szansa na deszcz. X 20 km/h 10 o Kołobrzeg o Rewal mm o prana Świnoujście u w k>f IĆSImSM &IH9HI """I"0"0 flS „ « „ 0. Wejherowo Lębork 14 Darłowo 0 dalii iifHpa Sławno Kaifuzy GDAŃSK Mielno^ * Ustka © SŁUPSK Drawsko Pomorskie '-'KOSZALIN w Białogard Połczyn-Zdrój Szcz m r Bytów #. Kościerzyna * Pogoda dla Polski # .. ♦ ^tjfc W \ Mi $ #0 cm &> &* 5^10 cm $0cm EHE Człuchów szci™mm ,MStar9ard ™ mm \ 10 km/h S23B EZ m * ! * : «#* 20° 21° 22° 18° 17° 15c pogodnie jg^- zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno -#9'' mżawka «r* ciągły deszcz ciągły deszcz i burza . ■■■► przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ; ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru 1M3 temp. w dzień Bfi temp. w nocy 15® temp. wody 12 cm grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa fł ciśnienie i tendencja o* smog Gdańsk 19° 18° m Kraków 19° 19 ° ................ Lublin 18° 18 0 # Olsztyn 18° 18 0 'W'} Poznań 19 0 20 0 * Toruń 19° 20° * ; Wrocław 18 0 19 ° #•' Warszawa 17° 19 0 # " Karpacz 16° 16° # Ustrzyki Dolne 14° 15° « ■ Zakopane 14° 14° .......#..... m * ! * : «#* 20° 21° 22° 18° 17° 15c Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 SPORT 15 Wszystkie tenisowe drogi prowadzą do Rzymu Paweł Wiśniewski redakcja@polskapress.pl TENIS. Aż trzy Polki: Iga Świątek. Magda linette i Magdalena Fręch rozpoczęły rywa-lizację w turnieju tenisowym WTA1000na kortach ziem-nychwRzymie - „Internazio-nali BNL dltalia". Pula nagród turnieju kobiet wynosi 3 572 6l8 dolarów. Jakby tego było mało, w Rzymie ujrzymy także Huberta Hurka-cza, który podejmie walkę z najlepszymi w zawodach o łącznej wypłacie7705 780 euro. Dla liderki światowego rankingu, Igi Świątek, występ na rzymskim obiekcie „Foro Italico" ma wymiar szczególny. Polka wygrała dwie poprzednie edycje tego prestiżowego turnieju, bijąc rywalki na głowę. Jeżeli 2i-letnia raszynianka i tym razem podbije Wieczne Miasto, po raz pierwszy w karierze wygra te same zawody trzy razy z rzędu. - Każdy turniej to inna historia i tak do tego podchodzę - podkreśla Iga Świątek, która zmagania zacznie od 2. rundy, w piątek, 12 maja. Iga Świątek rozpoczęła właśnie 58. tydzień jako liderka światowego rankingu tenisi-stek. W zestawieniu zawodniczek najdłużej otwierających listę WTA zajmuje 11. miejsce. Polka - po trwających ponad tydzień zawodach w Madrycie - wyprzedziła Rumunkę Si-monę Halep. Dziesiąta w zestawieniu, Dunka polskiego pochodzenia, Caroline Wozniacła, na szczycie była 71 tygodni. Tenisistką, która najdłużej była na czele - przez 377 tygodni - pozostaje Niemka Steffi Graf. Magda Linette - podobnie, jak triumfatorka trzech turniejów wielkoszlemowych - rów- r Iga Świątek wygrała poprzednie dwie edycje turnieju w Rzymie. Tym razem zmagania rozpocznie od 2. rundy nież miała w Rzymie wolny los w l. rundzie. Przed rokiem poznanianka nie grała w stolicy Włoch. Dwa lata temu odpadła już na początku turnieju, przegrywając z Petrą Kvitovą. Z kolei w 2020 roku Magda dotarła do 2. rundy po tym, jak pokonała Ukrainkę z łotewskim paszportem Jelenę Ostapenko, ale później lepsza od niej okazała się Elise Mertens z Belgii. W tym roku liczymy przynajmniej na 3. rundę, poznanianka jak na razie sezonu na kortach ziemnych nie może bowiem zaliczyć do udanych... Pierwszą rywalką Linette w Rzymie będzie młodziutka Czeszka (w listopadzie skoń- czy 19 lat) Linda Noskova. Przeciwniczka Polki to mistrzyni juniorskiego French Open z 2021 roku. Spotkanie obu pań zostanie rozegrane dzisiaj. W rankingu WTA Race, który wyłoni osiem najlepszych tenisistek 2023 roku - uczestniczek kończącego sezon turnieju WTA Finals - Iga Świątek wciąż jest na trzecim miejscu, a Magda Linette spadła z 10. na 11. pozycję. Zdecydowanie prowadzi Białorusinka Aryna Sabalenka przed Rosjanką z kazachskim paszportem Jeleną Rybakiną. Miłe informacje dotarły natomiast z Międzynarodowej Federacji Tenisowej, która przyznała reprezentacji Polski „dziką kartę" do turnieju finałowego o Billie Jean King Cup, który odbędzie się w dniach 7-12 listopada w Sewilli. Przypomnijmy, że w kwietniu nasza drużyna narodowa przegrała mecz kwalifikacyjny do decydującej fazy rozgrywek - z Kazachstanem 1:3. Wracając do Rzymu, przed Hubertem Hurkaczem pojawia się szansa na wywalczenie punktów do rankingu, zwłaszcza wobec rozczarowującego występu sprzed roku. Jedyny Polak w męskiej drabince turnieju trafił do dolnej części, dzięki czemu z lideru-jącym w światowym rankingu Serbem Novakiem Djokovi-ciem zmierzyć się może dopiero w wielkim finale. To nie oznacza jednak, że czeka go łatwa przeprawa, bo ewentualny półfinał może przynieść starcie z numerem „dwa" - Hiszpanem Carlosem Alca-razem. Tym razem,,,Hubi" dostał w Rzymie wolny los i grę rozpocznie od 2. rundy w przeciwieństwie do turnieju sprzed roku, gdy musiał rozpocząć udział wcześniej. Wtedy zaliczył zaskakującą porażkę z Belgiem Davidem Goffinem. Los ponownie skojarzył Hur-kacza z doświadczonym podopiecznym trenera Germaina Gigounona, jednak tym razem obaj mogą spotkać się dopiero w 3. rundzie. Pierwszy mecz na „Foro Italico" nasz najlepszy tenisista zagra w piątek, 12 maja, lub w sobotę, 13 maja. W Rzymie bez wątpienia jest o co grać, ponieważ zwyciężczyni turnieju kobiet otrzyma 600 017 dolarów, natomiast triumfator turnieju męskiego zainkasuje aż 1220 734 dolary! ©® Szymon Marciniak posędziuje w tegorocznym finale Ligi Mistrzów? Mateusz Pietras redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Szymon Marciniak po finałowym spotkaniu mistrzostw świata zostanie doceniony przez UEFA izagwiżdże najważniejszy mecz wlidze Mistrzów? Czas na następny krok... Szymon Marciniak po wielkim sukcesie, jakim było poprowadzenie finału mundialu, udzielał masę wywiadów. W Kanale Sportowym w programie Hejt Park przyznał, że z chęcią poprowadziłby finał Ligi Mistrzów. Dodał również, iż czuje się wbardzo dobrej dyspozycji. Nasz sędzia międzynarodowy mecze w Lidze Mistrzów prowadzi nieprzerwanie od sezonu 2014/2015. W obecnych rozgrywkach, „gwizdał" sześciokrotnie: cztery razy w fazie grupowej oraz dwa razy w fazie pucharowej. Mecze prowadzone przez Marciniaka są mało brutalne - w obecnej edycji ani razu nie pokazał bezpośredniej czerwonej kartki. Różne opinie spływały po meczu ćwierćfinałowym Napoli - Milan, w którym miały miejsce dwa rzuty karne, w tym jeden w opinii kibiców nieod-gwizdany. W poprzednim sezonie 42-latek sędziował m.in. pierwszy półfinał między Li-verpoolem a Villarrealem. Czy teraz czas na finał? Polak jest jednym z faworytów do poprowadzenia tego najważniejszego meczu klubowego w sezonie. Przed pierwszymi półfinałami Ligi Mistrzów organizacja piłkarska ogłosiła listę arbitrów mających poprowadzić mecze w Madrycie oraz Mediolanie. Nazwisko Polaka nie zostało wymienione. Mecz Realu Madryt z Manchesterem City poprowadził Portugalczyk Artur Dias. Wtorkowy mecz zakończył się remisem 1:1, który jest potencjalnie bardziej korzystny dla gości z Etihad Stadium. Natomiast derby Mediolanu w drugim półfinale sędziował Hiszpan Jesus Gil Manzano, który na co dzień sędziuje w La Liga. ©® W tym sezonie Ligi Mistrzów Szymon Marciniak sędziował w sześciu spotkaniach. Finał będzie siódmym? Top 10 najdrożej wycenianych klubów na świecie. Kto jest na szczycie? Jakub Maj redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Futbol to rozrywka, ale w dzisiejszych czasach to także biznes. Kluby piłkarskie generują olbrzymie pieniądze, ale która drużyna jest tak naprawdę najwięcej warta? Portal Sportico podjął się wyliczeń, który klub piłkarski na świecie jest najdroższy. Pewnie większość kibiców obstawiłaby, że na pierwszym miejscu jest FC Barcelona lub Real Madryt. Nic bardziej mylnego. Oto ranking: Nąjdrożej wyceniane kluby: 1. Manchester United - 5,95 mld dolarów 2. Real Madryt - 5,23 mld doi. 3. Barcelona - 4,95 mld doi. 4. Liverpool - 4,71 mld doi. 5. Bayem Monachium - 4,46 mld doi. 6. Manchester City - 4,43 mld doi. 7. Arsenał - 3,6 mld doi. 8. Chelsea - 3,47 mld doi. 9. PSG-3,41 mld doi. 10. Tottenham - 3,19 mld doi. Ranking Sportico otwiera Manchester United, który po raz ostatni wygrał Premier League w sezonie 2012/13. „Czerwone Diabły" to nadal wielka potęga finansowa i globalna marka. Obecnie ekipa Erika ten Haga walczy o to, żeby w następnym sezonie grać w Lidze Mistrzów. Tuż za ekipą z Manchesteru jest Real Madryt, który w ostatnich latach niemal całkowicie zdominował rozgrywki Ligi Mistrzów. Od 2013 roku „Królewscy" wygrali najważniejsze europejskie tro- feum aż pięć razy. Dla porównania dokładnie tyle samo triumfów (5) w Lidze Mistrzów ma FC Barcelona. W obecnej kampanii Real walczy o 15 puchar Champions League. Hiszpańska drużyna w półfinale gra z Manchesterem City. Podium zamyka FC Barcelona, która przez fatalne zarządzanie klubem w ostatnich latach musiała ratować się dźwigniami finansowymi w letnim okienku transferowym przed sezonem 2022/23. Pieniądze zostały jednak do- brze zainwestowane, dzięki czemu Duma Katalonii pewnie zmierza po mistrzostwo Hiszpanii. Słabsze lata nie sprawiły, że renoma klubu zmalała. Najlepszym przykładem jest transfer Roberta Lewandowskiego, który zdecydował się zamienić Bayern Monachium na hiszpańską drużynę, aby podjąć nowe wyzwanie. Blaugrana nadal jest magnesem na piłkarzy. W zestawieniu znalazły się także takie kluby, jak Bayern Monachium, który stara się być wierny swoim ideałom, które zakazują wydawania olbrzymich pieniędzy, tak jak robią inne superpotęgi piłkarskie. Dziwić może bardzo niska pozycja PSG (9. miejsce), ale Sportico wyjaśnia, czemu ekipa z Paryża jest niżej niż np. Chelsea czy Arsenał. „PSG zbudowało mega-klub, importując drogie super-gwiazdy, takie jak Lionel Messi, Neymar i Kylian Mbappe. Jego zawyżona lista płac spowodowała stratę w wysokości 400 milionów dolarów w zeszłym sezonie" - czytamy. ©® 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 11.05.2023 SZACHY PIŁKA NOŻNA SPORT www.sportowy24.pl Czarni Słupsk z drugą porażką w Ostrowie Wielkopolskim Michał Piątkowski michal.piatkowski@polskapress.pl KOSZYKÓWKA. Słupszczanie po walce przegrali we wtorek ze Stalą63:70. Oznacza to, że graczy Andrzeja Uibana od awansu do półfinału dzieli już tylko jedna wygrana. BM STAL OSTTłÓW WIELKOPOLSKI GRUPA SIERLECCY CZARNI SŁUPSK 70€B02:17,18:10,24:18,16:18) Stafc Aigars Skele 22, Nemanja Djurisić 11, Damian Kulig 11, Jakub Garbacz 10, Michał Michalak 9, Adonis Thomas 6, Markus Loncar 1, Mateusz Zębski 0, Ojars Silins 0. Czarni: Billy lvey lii 12, Jakub Schenk 11, Michał Chyliński 10, Bartosz Jankowski 10, Paweł Leoń-czyk 8, David Dileo 6, Mikołaj Witliński 4, Jakub Musiał 2, De'quonLakeO. Wtorkowy mecz miał zupełnie inny charakter niż pierwsze starcie między dwoma zespołami. W meczu numer dwa królowała defensywa, a składne ofensywne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Taka koszykówka odpowiada ekipie ze Słupska, jednak tego dnia nie potrafili tego wykorzystać. Lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Czarni jednak zdobyli 7 oczek z rzędu i to oni prowadzili. Oba zespoły miały duże problemy ze skutecznością swoich rzutów, co lepiej wykorzystali słupszczanie, którzy wygrywali po pierwszej części meczu 17:12. Druga kwarta wyglądała niemal, że identycznie. Twarda obrona z obu stron oraz problemy w ataku. Swój dobry okres miała jednak Stal, a punkty Michalaka oraz Garbacza pozwoliły ostrowianom wyjść na prowadzenie. Do przerwy o 3 punkty lepsi byli gospodarze - było 30 do 27. Decydująca dla losów spotkania okazała się trzecia odsłona gry. Stal przebudziła się w ataku i powiększała swoją przewagę. Po kolejnych rzutach Aigarsa Skele oraz Jakuba Garbacza była już lepsza o 10 punktów. To nie był koniec! Skończyło się to na serii 13:0 i 17 punktach różnicy po kolejnej trójce Garbacza. Czarni próbowali jeszcze wrócić do meczu podczas ostatnich dziesięciu minut gry. Doszli swoich rywali nawet na 6 punktów, jednak gospodarze szybko reagowali. Ostatecznie to Stal wygrała 70:63 i w całej serii prowadzi 2:0. Najlepszym graczem gospodarzy był Aigars Skele z 22 punktami, 7 asystami i 4 zbiórkami. Brae Ivey zdobył dla gości 12 punktów i 6 zbiórek. W inńej parze grającej we wtorek, King Szczecin uległ w swojej hali Anwilowi Włocławek 76:77 (14:18, 21:23, 20:11, 21:25). Zespół z Włocławka wyrównał dzięki temu stan rywalizacji do trzech wygranych na 1:1. Dzięki tej wygranej koszykarze z Włocławka zyskali atut parkietu, (wsp. jak) W sobotę kolejny turniej o Grand Prix Słupska Integracyjny Klub Sportowy Zryw zaprasza w sobotę (13 bm.) na czwarty turniej w ramach 11. edycji Grand Prix Miasta Słupska w szachach szybkich P-15. Tym razem rozgrywki odbywać się będą w siedzibie SCOPiES przy ul. Niedziałkowskiego 6. Turniej rozpocznie się o godzinie 10.00, a zapisy przyjmowane będą na pół godziny przed rozpoczęciem gier. JAK Rozgrywki dla dziewcząt Pomorski ZPN zaprasza do udziału w jednodniowym turnieju w kategoriach wiekowych dziewcząt z rocznika 2014 i młodsze (żaczki) oraz 2012 i młodsze (orliczki). Rozgrywki zaplanowano 4 czerwca o godz. 11.00 w Ośrodku Sportowym Checz Gdynia przy ul. Ludwika Zamenhofa 17. Zainteresowane kluby powinny wypełnić do 24 maja formularz zgłoszeniowy (na stronie www.pomorski-zpn.pl). JAK Mistrzostwa Polski w sztafetach w Słupsku Mf i i Ł ha*} Rywalizacja na stadionie 650-lecia w Słupsku zapowiada się emocjonująco Krzysztof Głowinkowski krzysztof.glowinkowski@polskapress.pl LEKKOATLETYKA. W najbliższy weekend (13-14 maja) wielkie sportowe emocje na lekkoatletycznym stadionie 650-lecia. W Słupsku odbędą się Mistrzostwa Polski w Sztafetach2023. To druga po mistrzostwach Polski U-16 w 2020 roku, impreza na krajowym poziomie organizowana w ostatnich latach przez prężnie działającą Akademię Młodego Lekkoatlety i miasto Słupsk. - To kolejna mistrzowska impreza w Słupsku. Bardzo się cieszę, ponieważ zazwyczaj tego typu mistrzostwa odbywają się na południu kraju - lówi Bernadeta Kopeć, prezes AML Słupsk. W weekendowych zmaganiach będziemy mogli podziwiać rekordową liczbę ponad 700 zawodników, którzy będą reprezentować kluby z całego kraju. Wśród startujących będą także reprezentanci AML Słupsk. Na listach zgłoszeń jest aż 36 zawodników słupskiego klubu, m.in. Marek Zakrzewski, Paweł Piotraschke, Małgorzata Pazda-Pozorska, Milena Cze-piel, Szymon Depta, Daria Książek, Kajetan Kosicki, Jan Go-stomczyk, Kacper Gzylewski, Kacper Kasprzyk. Przedstawiciele AML startować będą we wszystkich rodzajach sztafet. - Sztafety to wąska konkurencja ponieważ będziemy tylko biegać. Natomiast są bar- dzo widowiskowe. My jako gospodarze, wystawiamy reprezentantów we wszystkich kategoriach wiekowych. Będziemy mogli podziwiać naszą wspaniałą młodzież oraz seniorów -dodaje Bernadeta Kopeć. W sobotę oficjalne rozpoczęcie zmagań przewidziano na godz. 15, chociaż już wcześniej, ze względu na ogrom uczestniczących, prowadzone będą poszczególne konkurencje. Ostatnia sobotnia zaplanowana jest na godzinę godz. 18.10. W niedzielę początek zmagań o godz. 11, ostatnia konkurencja o godz. 12. Mistrzostwa Polski w Sztafetach odbędą się na stadionie 650-lecia przy ulicy Madaliń-skiego 4 w Słupsku. Wstęp na mistrzostwa jest darmowy. Sprinterzy AML w formie .V LEKKOATLETYKA. Sporo dobrych wyników uzyskali słupscy zawodnicy podczas Mityngu Otwarcia Sezonu w Białogardzie. Wśród mężczyzn najbardziej wartościowy rezultat zawodów uzyskał sprinter AML Słupsk, Marek Zakrzewski. Eliminacje biegu na 100 metrów wygrał w czasie 10,72 s. W finale zwyciężył z wynikiem gorszym o 0,02 s. Dodajmy, że sprinterzy i sprin-terkiAML całkowicie zdominowali rywalizację na 100 i 200 m. Najlepszy wynik mityngu wśród pań uzyskała Małgorzata Maślak z ULKS Tychowo w rzucie oszczepem. Rezultat 55,10 m jest lepszy minimum na mistrzostwa Europy U23. Wyniki: kobiety -100 m -1. Kinga Kozłowska -12,92 s (w elim. 12,80), 2. Milena Czepiel (obie AML Słupsk) 13,05 (w elim. 12,74); 400 m - 3. Magdalena Pruss (AML) 62,06 s; trójskok -1. Kinga Jęchorek (AML) 10,97 m, 2. Martyna Mucha (AML) 10,00; kategoria U18 - oszczep 500 g -1. Karolina Michalak (AML) 42,42 m (rekord życiowy), 2. Cecylia tyszyk (AML) 38,78 m; kategoria U16 - oszczep 500 g -1. Oliwia Zwolak (AML) 28,87 m (rż), 3. Karolina Zielińska (AML) 18,76 m; mężczyźni -100 m - finał -1. M. Zakrzewski -10,74 s (elim. 10,72), 2. Jan Osiński -11,20 (rż), 3. Kacper Gzylewski -11,32 (rż), 4. Jan Gostomczyk (wszyscy AML) 11,34 (rż); 200 m -1. Osiński - 22,60 (rż), 2. Gostomczyk - 22,61 (rż), 3. Kasprzyk - 22,84 (rż), 4. Gzylewski - 22,92 (rż), 5. Tymoteusz Piątkowski (AML) 23,49 (rż); 400 m - 2. Antoni Borecki (AML) 54,08 s; oszczep 800 g -1. Jan Stasiołek (AML) 57,87 m; kategoria U18 - kula 5 kg -1. Ignacy Wawierowicz (AML) 14,81 m,-oszczep 700 g -1. Damian Cypryański (AML) 54,04 m, 3. Wawierowicz -45,48 m,- kategoria U16 - oszczep 600 g - 2. Antoni Banaszak (CMKL Człuchów) 24,65 m. Gak) Od 129 złotych za bilety na mecze Polaków w finałach Ligi Narodów Rafał Rusiecki rafal.rusiecki@polskapress.pl SIATKÓWKA. Dzisiaj od godz. 12 można w internecie kupić bilety na najważniejsze siatkarskie wydarzenie lipca. W Ergo Arenie będzie można oglądać najlepsze drużyny narodowe. Finały Siatkarskiej Ligi Narodów w lipcu odbędą się w gdańsko-sopockiej hali Ergo Arena. Wiadomo, że w gronie najlepszych narodowych drużyn zobaczymy gospodarzy, czyli Polaków. To historyczne wydarzenie, ponieważ Polska po raz pierwszy zorganizuje finał turnieju Volleyball Nations League w jego odnowionej formule. Przed kibicami osiem meczów czołowych drużyn siatkarskich na świecie. Komercyjne rozgrywki FIVB to jedno z trzech dużych wyzwań przez reprezentacją Polski w letnim sezonie. Do zgarnięcia jest nawet milion dolarów. Rozłożony na cztery dni turniej zapewni sportowe uniesienia na najwyższym poziomie. Biało-czer-woni są w gronie faworytów, chociaż ich rywali poznamy do- Kibice mają wielki wpływ na wyniki sportowe. Po raz kolejny liczą na to siatkarze reprezentacji Polski piero po fazie interkontynentalnej. Wiadomo, że spotkania ćwierćfinałowe w Ergo Arenie rozegrane będą w dwa wieczory, a reprezentację Polski pod wodzą selekcjonera Nikoli Grbicia będzie można oglądać w czwartek, 20 lipca 2023 roku. Spotkanie biało-czerwonych rozpocznie się o godz. 20.30. Bilety na najważniejsze wydarzenie siatkarskie w lipcu można nabywać on-line. Limit biletów na jednego użytkownika wynosi 6 sztuk. Dzieci do lat 3 mają wstęp wolny, ale muszą być pod opieką osoby dorosłej. Ceny biletów na środę, 19 lipca wynoszą 69, 89 i 129 złotych (bez reprezentacji Polski). W pozostałe trzy dni (20,22 i 23 lipca) wejściówki zostały podzielone na pięć kategorii w cenach -129,179,249, 329 i 399 złotych. Teiminarz finałów VNL2023 Środa. 19 lipca2023 17.00 ćwierćfinałl; 20.30 ćwierćfinał Czwartek, 20 lipca2023 17.00 ćwierćfinał 3; 20.30 ćwierćfinał4 (mecz reprezentacji Polski) Sobota, 22 lipca2023 17.00 półfinałl; 20.30 półfinał2 Niedziela. 23 lipca2023 17.00 mecz o 3 miejsce,- 20.30 mecz o 1 miejsce