Łukasz Młyńczyk: Mało kto dzisiaj czuje granice sztuki, a religia stała się w niej karykaturą str. 2 Głos „Gang Olsena" po polsku, czyli przestępcze ćwoki i kryminalni nieudacznicy u progu III RP str. 8 • POD PARAGRAFEM FOT. JACEK KATOS Czwartek 18.05.2023 Nr 114 (4966) Nakład: 6.935 egz. SŁUPSK Niebieskie berety jadą z misją stabilizacyjną do Iraku str. 3 Przed młodymi pierwszy poważny wybór W Słupsku rozpoczęła się rekrutacja uczniów do szkół ponadpodstawowych. Organizatorzy miejskiej edukacji mówią, że miejsc nie zabraknie str. 4 Historia. Inteligent i były AK-owiec w służbie „ludowej sprawiedliwości" str. 5 Prawo. Kierowcy będą mogli znów zbijać swoje punkty karne. Spadnie ciśnienie na drogach? str. 13 Kraj. Opłaty za przejazd autostradą będą zniesione już od i lipca? str. 6 Region. Bezpłatne badania w powiecie Cena 3,90 z słupskim i (w tym 8% VAT) Str. 4 ■X »—'V-". -3TT- Kataklizm. Północne Włochy pod wodą. Powódź przerosła najgorsze prognozy str. 7 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952046 PRZEPISY KIEROWCY SENIORZY W RUCHU DROGOWYM Prawo jazdy - czy to przywilej młodości? Magdalena Olechnowicz Pomorze W Gdańsku policjanci zatrzymali 92-latkę, bo jechała autem wężykiem. choć alkoholu nie piła. W Słupsku 73-letni kierowca stracił przytomność z powodów kardiologicznych, zjechał na chodnik i zabił pieszą. Czy tego zdarzenia można było uniknąć, gdyby kierowcy seniorzy przechodzili cykliczne badania? Prawo pozwala jeździć bez ograniczeń wiekowych. 92-letnia kobieta z powiatu kartuskiego jechała volkswagenem na rynek w Sopocie. Była już blisko celu -bo w Gdańsku - jednak nie dość, że nie trzymała się swojego pasa i jechała wężykiem, to jeszcze jechała bardzo wolno. Jakie było zdziwienie policjantów, gdy zobaczyli, że za kółkiem nie siedzi pijany kierowca, a seniorka słusznego wieku, która nie potrafiła określić, w jakim mieście się znajduje. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Ratownicy zbadali 92-latkę i stwierdzili, że nie wymaga hospitalizacji, ale że jej stan zdrowia wynikający z podeszłego wieku wskazuje na to, że nie powinna już kierować pojazdami. Policjanci zakazali kobiecie dalszej jazdy i poinformowali ją, że wystąpią z wnioskiem o skierowanie jej na badania lekarskie, które stwierdzą, czy może ona nadal kierować pojazdami. Nikt z rodziny nie był w stanie pomóc seniorce, więc na miejsce wezwano lawetę, która przewiozła 92-latkę i jej samochód do domu. Niestety, w Słupsku - w lutym -jazda 73-letniego kierowcy zakończyła się tragicznie. Podczas prowadzenia samochodu mężczyzna zasłabł - jak wynika z opinii biegłego - z przyczyn kardiologicznych. Na głównej ulicy miasta zjechał na przeciwległy pas ruchu, a dalej na chodnik. Zginęła 76-let-nia kobieta, która tamtędy szła. Czy tego zdarzenia można było uniknąć, gdyby kierowcy w podeszłym wieku przechodzili regularne badania lekarskie? - Przepisy polskiego prawa nie wskazują górnej graficy, do kiedy osoba może kierować pojazdami mechanicznymi. Jednak w pewnym wieku - pomimo niezależności, jaką daje prowadzenie samochodu - należy zrezygnować z kierowania pojazdami. Wraz z wiekiem pogarsza się wzrok, obniża się koncentracja i spowalnia się czas reakcji, spada koordynacja ruchowa. Osoby starsze mają mniej wyostrzone zmysły, co przejawia się pogorszeniem wzroku czy też słuchu, mniejszą sprawnością fizyczną oraz refleks - mówi mł. asp. Łukasz Kirkuć, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Każdy kierowca, niezależnie od wieku, powinien ocenić, czy jego umiejętności, stan zdrowia, aktualne samopoczucie i przyjmowane leki pozwalają na bezpieczne prowadzerie pojazdu. Osoby cierpiące na przewlekłe choroby, np. cukrzycę powinny zwrócić na to szczególną uwagę. Należy dokładnie sprawdzać, jak przyjmowane leki wpływają na nas i czy po ich przyjęciu można prowadzić samochód. Policjanci - w przypadku stwierdzenia, że dany kierowca może mieć problemy zdrowotne, które mogą mieć wpływ na prowadzenie przez niego pojazdu -mają prawo złożyć wniosek do starostwa o skierowanie go na dodatkowe badania - wyjaśnia Kirkuć. Przeciwnikiem ustalania górnej granicy wieku dla kierowców jest Roman Nowak, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku. - Żaden incydent na drodze nie może budować reguły. Na naszych drogach dochodzi do różnych sytuacji i to z udziałem ludzi w każdym przedziale wiekowym - i młodych, i takich z kilkunastoletnim stażem za kierownicą. Nie uważam, aby istniała jakakolwiek granica wieku, która powodowałaby, że dokument prawa jazdy należy oddać - mówi dyrektor PORD. - Wychodzę z założenia, że umiejętności, jak i predyspozycje do prowadzenia pojazdu są bardzo indywidualne i nie zawsze zależą od wieku kierowcy. To prawda, że u seniorów istnieje wydłużony czas reakcji, słabszy wzrok czy słabszy słuch, także leki, które codziennie są zażywane, mogą mieć wpływ na prowadzenie pojazdu. Uważam jednak, że każdy sam powinien sobie indywidualnie odpowiedzieć na pytanie, czy dalsze prowadzenie przez niego pojazdu jest bezpieczne, czy też lepiej skorzystać z pomocy sąsiada, czy rodziny, aby dotrzeć w określone miejsce bezpiecznie - uważa. Dzisiaj o tym, na jak długi okres wydawany jest dokument prawa jazdy, decyduje lekarz w przypadku osoby, która ma wydawany ten dokument po raz pierwszy. Następuje to jeszcze przed rozpoczęciem kursu na prawo jazdy. - Lekarz orzecznik stwierdza, czy dokument może być wydany na lat 5, 10 czy maksymalnie 15. Potem trzeba powtórzyć badania, aby przedłużyć ważność dokumentu - wyjaśnia Roman Nowak. - Są jeszcze osoby, które mają dokument wystawiony bezterminowo, ale te dokumenty również mają swój termin ważności. Posiadacze bezterminowego prawa jazdy będą musieli wymienić je pomiędzy 2028 a 2033 rokiem. Jednak w zakresie kategorii motocyklowych, kategorii B i BE nie będą wymagane orzeczenia lekarskie, tylko wypełnienie wniosku oraz załączenie zdjęcia - wyjaśnia. ©® Czytaj str. 3 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 AUTOPROMOCJA Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów • Szczecin wątrobami stoi. Przeszczepionymi. I tak ratuje życie • Najsłynniejszy okręt podwodny Rzeczypospolitej ORP Orzeł - gdzie jest? Zamów prenumeratę Głosu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 18 maja urodzili się 1868 Mikołaj II Romanow, ostatni car Rosji, święty Kościoła prawosławnego. Abdykował w marcu 1917 roku na wniosek dowódców armii w wyniku rewolucji lutowej. Wraz z rodziną został umieszczony w areszcie domowym - najpierw w Carskim Siole, potem w Tobolsku i Jekaterynburgu. Bolszewicy po dojściu do władzy chcieli początkowo procesu cara. Na polecenie Lenina car, jego żona i pięcioro ich dzieci zostali zamordowani w lipcu 1918 r. 1905 Władysław Hańcza, właściwie Władysław Tosik - aktor teatralny i filmowy. Grał m.in. w filmach: „Sami swoi", „Nie ma mocnych", „Kochaj albo rzuć", „Chłopi", „Potop" i w serialu „Czterdziestolatek". 1920 Karol Wojtyła, metropolita krakowski, kardynał. Wybrany na papieża 16 października 1978 r. przyjął imię Jan Paweł n. Był pierwszym od 455 lat papieżem pochodzącym spoza Włoch. Jego pontyfikat trwał ponad 26 lat. Odbył 104 podróże zagraniczne, w tym dziewięć razy byłw Polsce. Opublikował 14 encyklik, ustanowił Światowy Dzień Chorego, Święto Miłosierdzia Bożego, zainicjował Światowe Spotkania Młodzieży. Wyniósł na ołtarze ponad 1800 osób. Za jego pontyfikatu około 300 min ludzi przeszło na katolicyzm. zmarli 1865 Leon Idzikowski, księgarz, wydawca i przedsiębiorca. Założyciel największej i najsławniejszej księgarni i firmy wydawniczej w Kijowie i całej Rosji. Firma Idzikowskiego wydawała corocznie około 100 książek, m.in. polskich pisarzy: Kraszewskiego, Konopnickiej, Orzeszkowej, Sienkiewicza, Mickiewicza, Słowackiego, Lenartowicza, Pługa, Syrokomli, Rydla, Wyspiańskiego, Zapolskiej i Przybyszewskiego. 1910 Eliza Orzeszkowa, powieściopisarka i publicystka epoki pozytywizmu, propagowała hasła pracy organicznej i emancypacji kobiet. Jest autorką m.in. utworów: „Nad Niemnem", „Marta", „Cham", „Dziurdziowie", „MeirEzofo-wicz", „Pamiętnik Wacławy". Mało kto czuje dzisiaj granice sztuki, a religia stała się w nie} karykaturą Adam Willma Rozmowa Z dr. hab. Łukaszem Młyńczykiem, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego. W ostatnich dekadach sztuka mocno splotła się z polityką. JakajSt dziś jej funkcja? W dużej mierze publicystyczna, choć taką funkcję zawsze pełniła. Zawsze też dawała sobie prawo do prowo-, kowania i dziś też pewne postawy prowokuje i zachęca do naśladowania. Nie daje nam najczęściej produktu, ale dostarcza interpretacje. Niestety, bywa i tak, że są to schematy uproszczone, co wpływa zapewne na jakość odbioru. Sztuka daje dziś często gotowy koncept interpretacyjny, który widz powinien zaakceptować i ponieść. Zgodzić się, nie oponować. Zastanawiać może jednak miałkość i wtór-ność - tak jak w przypadku tej słynnej szwedzkiej wystawy w Parlamencie Europejskim. Dlaczego prowokacja w wersji tak wyświechtanej utrzymuje się na salonach? Religia cały czas jest składnikiem naszej tożsamości i dotyczy to zarówno zwolenników, jak i przeciwników jej obecności. Z zachodniej perspektywy uznano takie postawy religijne za skrajność. Taką, która nie jest w stanie zaakcepto- > * W Tak Szwedzi widzą religię i tak prezentowali ją chociażby w Parlamencie Europejskim wać tempa zmian w epoce permisywizmu (to tendencja do zbytniej tolerancji wobec zachowań innych osób - dop. red.), a to zmiany, które następują nie tylko gwałtownie, ale też w sposób nieodwracalny. Te środowiska - w oczach twórców - mają problem z zachowaniem się w sposób tolerancyjny. Przy czym toleran- cję definiuje się w rozmaity sposób, również jako akceptację wobec modelu świata, który w świecie zachodnim uznawany jest powszechnie za obowiązujący i naturalny. Religia jest w świecie zachodnim często mitologizowana, jej podstawowe założenia zostały wykluczone z debaty aksjologicznej. W ten sposób po- wstał karykaturalny obraz religii. Ale jak długo będzie można bić w chrześcijański bęben? Zmienia się sytuacja kulturowa i demograficzna. W Szwecji chrześcijaństwo zachowało się, ale pozostaje etatowym chłopcem do bicia. W przeciwieństwie do waha-bickiej wersji islamu, która jest dziś realnym problemem społecznym. To, co było buntem, stało się nowym konformizmem? Motyw chrześcijański utrzymuje się w mainstreamie krytycznej analizy. Zgadzam się, że dość łatwo jest w Europie wchodzić w polemikę z konserwatywnymi wartościami i chrześcijaństwem. Z jednej strony tak się już utarło, z drugiej przez wiele lat było to traktowane jako wyraz wolności wypowiedzi, symbolem otwartości i tego, że wszystko podlega krytyce. Próba wciągnięcia świata islamu w świat debat naszej kultury skończył się już dramatycznie w Paryżu w przypadku redakcji „Charlie Hebdo". Ze strony islamu pole do akceptowania tego typu artystycznej prowokacji jest mniejsze. Z punktu widzenia części środowisk związanych z kulturą i polityką w Europie, tradycyjne formy myślenia oparte na chrześcijaństwie stanowią większe wyzwanie intelektualne niż islam, który jest u nas akceptowany, ale jego zdolność do kreowania europejskiej tożsamości jest ograniczony. Z badań, które przeprowadzono w USA, wynikało, że środowisko związane z mediami jest z reguły bardziej lewicowe i liberalne niż środowisko odbiorców tych mediów. Może z artystami jest podobnie? Artyści nie kryją się z tym zestawem poglądów, które możemy lokować na osi jako bardziej lewicowe niż prawicowe. W Polsce prawica traktuje często sztukę dość dosłownie, a stąd już niedaleko do granicy śmieszności. Twórcy często nie czują tej granicy pomiędzy nowatorskim spojrzeniem i dekonstrukcją a czymś, co staje się tylko chaosem. ©® ;n/r# k Młyńczyk: - Ze strony islamu pole akceptacji prowokacji jest mniejsze GAZTERM PO GODZINACH, CZYLI NIE SAMĄ KONFERENCJĄ CZŁOWIEK ŻYJE W MIĘDZYZDROJACH zaglądamy w kuluary Do późnego popołudnia wbici w nienagannie skrojone garnitury, ale później... jest czas na przyjemności. Międzyzdroje, czyli tradycyjne miejsce dorocznych konferencji branży gazowniczej Gazterm przyciągają nie tylko merytoryczną zawartością. Obrady, obradami, ale dla ludzi na co dzień dbających o energetyczne bezpieczeństwo kraju pobyt nad Bałtykiem to także czas, żeby na chwilę oderwać się od codzienności. Zobaczyć zachód słońca czy posłuchać Krzysztofa Cugowskiego. 'z.™ v ___BU ->vi■ ^ --są Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 3 REGION REGION W sezonie letnim w gminie Miastko będą funkcjonowały dwa strzeżone kąpieliska - miejski Lednik oraz jezioro Głębokie w Świeszynie. Ratownicy zaczną swoją pracę wcześniej niż w czasie ubiegłorocznych wakacji. W tym roku strzeżone kąpieliska w Miastku i Świeszynie będą funkcjonowały od 23 czerwca do 3 września. W ubiegłym roku był to lipiec i sierpień. ANG DYŻURNY GŁOSU Bogumiła Rzeczkowska tel. 510 026 919 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz pod adresem: alarm@gp24.pl Prawo jazdy - czy to tylko przywilej młodości? Dokończenie ze str. 1 Zdaniem dyrektora gdańskiego PORD, seniorzy nie są dużym zagrożeniem na drogach. - Bywa, że seniorzy do zda-wiania egzaminu na prawo jazdy zmusiła sytuacja życiowa. Zdarza się, że małżonekumieraiaby sobie poradzić w życiu, ta druga osoba jest zmuszona do prowadzenia auta - mówi Nowak. - Seniorzy charakteryzują się dużą precyzją i skrupulatnością - zarówno na placu manewrowym, jak i w ruchu drogowym. Nie są to osoby, które wykazują brawurę, czy też nonszalancje za kierownicą. Pamiętam pana, który uczył się jeździć w wieku 60 lat. Analizował wszystko, co tylko można było jeśli chodzi 0 ruch drogowy. Chłonął wiedzę 1 chciał bardzo się nauczyć. Zdał za drugim razem. U młodych brawura często kończy się tragicznie, seniorzy mają spore doświadczenie życiowe i zdają sobie sprawę z zagrożeń, z tego, że jeden nieprzemyślany ruch może być tragiczny w skutkach. Nie kategoryzowałbym, że seniorzy są zagrożeniem dla ruchu drogowego. Codziennie mamy na naszych drogach wypadki z udziałem rożnych kierowców - często bardzo młodych ludzi, jak i seniorów. Nie wrzucałbym do jednego worka całej grupy tyko dlatego, że wydarzyła się jakaś niebezpieczna sytuacja. Jestem przeciwnikiem budowania reguły z incydentu - uzasadnia dyrektor PORD. W liczbach Jego zdanie potwierdzają policyjne statystyki. W minionym roku w Pomorskiem kierowcy powyżej 60. roku życia byli sprawcami 243 wypadków drogowych i blisko trzech tysięcy kolizji. Wydaje się, że to sporo, jednak tak naprawdę 75 procent wszystkich tych zdarzeń spowodowali młodsi kierowcy. - Te 243 wypadki, które spowodowali kierowcy powyżej 60. roku, to 15,24 proc. ogólnej liczby wypadków drogowych w województwie pomorskim w2022 roku. Najwięcej wypadków spowodowali kierowcy w przedziale wiekowym 25-39 lat - 445 (27,9 proc. ogólnej liczby) oraz w wieku 40-59 lat -413 (25,9 proc. ogólnej liczby) -informuje mł. Asp. Kirkuć z KWP w Gdańsku. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku kolizji. Nie u każdego seniora, wraz z wiekiem, spada zdolność kierowania samochodem - Kierujący powyżej 60. roku życia byli sprawcami 2993 kolizji drogowych, co stanowi 13,55 proc. ogólnej liczby kolizji w województwie pomorskim. Najwięcej kolizji spowodowali kierujący w przedziale wiekowym 25-39 lat - 5662 (25,63 proc.) oraz w wieku 40-59 lat -4839 (21,91 proc.) - mówi Kirkuć. -.W przypadku kierowców w kategorii „60 plus" dużą rolę odgrywa rodzina, bo to najbliżsi wiedzą, jakie schorzenia ma taka osoba, która prowadzi. To oni powinni w pierwszej ko- lejności interweniować i rozmawiać z osobą, co do której zachodzi podejrzenie, że nie jest już w stanie samodzielnie kierować pojazdem W opinii psychologa Zgadza się z tym Agnieszka Suska, psycholog transportu w Poradni Psychologicznej SMART przy Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Słupsku. - Górna granica wieku dla wszystkich? Nie jesttodobry pomysł. Każdy z nas funkcjonuje Zróbcie swoje i wracajcie cali i zdrowi do domu Alek Radomski Słupsk Kolejny kontyngent Wojska Polskiego wyrusza na misję stabilizacyjną do Iraku. W czternastej zmianie uczestniczą również żołnierze?. Brygady Obrony Wybrzeża. Wczoraj prawie 250 żołnierzy, którzy jadą z misją do Iraku, zostało pożegnanych w Słupsku. Na placu apelowym 7 Brygady Obrony Wybrzeża odbyła się oficjalna uroczystość przekazania ich pod komendę Dowództwu Operacyjnemu Sił Zbrojnych. Wszyscy żołnierze przeszli intensywne szkolenie przygotowawcze i żmudny proces certyfikacji. Prezentują wysoki poziom wyszkolenia, a do Iraku jadą z niełatwym zadaniem. Główne cele misji to: wsparcie, stabilizacja, szkolenia i pomoc Pożegnanie żołnierzy jadących do Iraku na placu apelowym 7 Brygady Obrony Wybrzeża w Słupsku irackim siłom bezpieczeństwa. - Budowa pokoju we współczesnym świecie to nie tylko obrona własnego kraju - mówił do żołnierzy gen. bryg. Roman Kopka, dowódca 7 Brygady Obrony Wybrzeża. - To również udział w misjach pokojowych poza granicami naszego państwa. Wszyscy wiemy, jakiego zadania się podejmujecie. Je- stem pewien, że mu podołacie. - Jedziecie na trudną misję wspierać siły pokojowe w Iraku i Jordanii - podkreślał z kolei Mariusz Łuczyk, wicewojewoda pomorski. - Jest to trudna misja szkoleniowa. Niebezpieczna dla waszego życia i zdrowia. Wiem, że sobie poradzicie i liczę, że wrócicie cali i zdrowi do Polski. Żołnierze XIV zmiany na misję będą wyjeżdżać sukcesywnie w kilku turach, by na miejscu spędzić pół roku. Do domów wrócą na Boże Narodzenie. Polski Kontyngent Wojskowy w Iraku to w sumie 350 żołnierzy, który realizują działalność mandatową w ramach Sił Globalnej Koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Polska na szczycie NATO w Brukseli w maju 2017 roku zadeklarowała przejęcie inicjatywy i odpowiedzialności za szkolenie irackich żołnierzy w obszarze napraw i obsługiwania poradzieckiej techniki bojowej. Niebieskie berety zluzują w tym zadaniu XIII zmianę PKW Irak, którą w większości stanowią żołnierze 8 Koszalińskiego Pułku Przeciwlotniczego. Przeciwlotnicy swoją misję rozpoczęli w listopadzie ubiegłego roku. ©® inaczej i widzę to na co dzień wmojej pracy. Zalecałabym jednak, aby osoby w starszym wieku wysyłać na badania psychologiczne. Sprawność psychoanalityczna spada, refleks jest coraz mniejszy, czas reakcji i droga hamowania mocno wydłużona. Seniorzy, którzy przychodzą do mojego gabinetu właśnie z czasem reakcji mają największy problem. Jest to związane z postępującymi zmianami demencyjnymi. Do tego dochodzą problemy laryngologiczne i okulistyczne, bo starsze osoby po prostu słyszą i widzą gorzej -mówi Agnieszka Suska. - Przyszedł kiedyś do mnie pan, który miał blisko 80 lat i sam dla siebie chciał sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku. Miał jednak nadzieję, że tylko potwierdzi swoją zdolność do prowadzenia pojazdu. Atu niestety wyszło, że są poważne przeciwwskazania, 0 czym napisałam w oświadczeniu No ipan się mocno obruszył 1 fuknął, że niepotrzebnie tu przychodził, bo jakieś bzdury opowiadam - wspomina psycholog. Podkreśla, jak ważna jest tu rola najbliższych. - Sama, będąc jeszcze nastolatką, przestałam się czuć pewnie wmaluchuze swoim dziadkiem, który męczył silnik auta i nie słyszał, że należałoby zmienić bieg na wyższy. Powiedziałam babci, iż więcej z dziadkiem nigdzie nie pojadę. Ona w delikatny sposób zasugerowała, aby maluchowi dał już spokój. Często to właśnie najbliżsi - wtrosce obezpieczeń-stwo kierowcy - chowają mu kluczyki albo po prostu sugemją wy-konaniebadań. Sprawę trzeba załatwić zdecydowanie, ale delikatnie, aby nie sprawić przykrości tej osobie. Trzeba jej powiedzieć, żeto wyłącznieztroskionią. Często samodzielne prowadzenie pojazdu to dla tej osoby wyznacznik samodzielności i niezależności. Ona nie chce nikogo prosić o pomoc, dlatego tłumaczy, że pojedzie tylko do sklepu, tylko do lekarza... Ale niestety, nawet krótka przejażdżka może się zakończyć tragicznie. Pani Agnieszka podkreśla jednak, że nie można mierzyć wszystkich jedna miarą. - Osoby nawet po 80, ale wciąż aktywne zawodowo - jak taksówkarze - czy udzielające się na co dzień, pracujące z ludźmi, mają dużo lepsze wyniki jeśli chodzi o refleks, czy uwagę. To po prostu też styl życia tej osoby - mówi psycholog. ©® gj Słupsk Prezydent Miasta Słupska informuje, że na tablicach ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Słupsku, Plac Zwycięstwa 3 (II piętro, p. 213-224) został wywieszony wykaz nieruchomości stanowiących własność Miasta Słupska, przeznaczonych do: ' oddania w dzierżawę w trybie bezprzetargowym: • działki nr 1206 w obr. nr 0018 przy ul. Parkowej, • działki nr 171/3 w obr. nr 0006 przy ul. Bałtyckiej, • działki nr 186/136 w obr. nr 0018 przy ul. Świerkowej, • działki nr 430/12 w obr. nr 0009 przy ul. Stefana Banacha, • działki nr 973 w obr. nr 0017 przy ul. Karola Kniaziewicza, • działki nr 32/2 oraz nr 36/4 w obr. nr 0009 przy Alei 3 Maja, • działki nr 441 oraz nr 668 w obr. nr 0011 przy ul. Juliana Fałata, • działki nr 69/2 o pow. 90 m2 w obr. nr 0017 przy ul. Gdyńskiej, • działki nr 69/2 o pow. 100 m2 w obr. nr 0017 przy ul. Gdyńskiej, • działki nr 69/2 o pow. 120 m2 w obr. nr 0017 przy ul. Gdyńskiej, • działki nr 216/11 w obr. nr 0006 przy ul. ks. Józefa Poniatowskiego, • działki nr 217/1 o pow. 66 m2 w obr. nr 0014 przy ul. Joachima Lelewela 43, • działki nr 217/1 o pow. 67 m2 w obr. nr 0014 przy ul. Joachima Lelewela 43, • działki nr 942/2 o pow. 95 m2 w obr. nr 0010 przy ul. Stanisława Szpilewskiego, • działki nr 942/2 o pow. 100 m2 w obr. nr 0010 przy ul. Stanisława Szpilewskiego, ' oddania w użyczenie: • działki nr 869 w obr. nr 0010 przy ul. 11 Listopada, 1 sprzedaży w trybie bezprzetargowym: • działki nr 464/18 w obr. nr 0018 przy ul. Modrzewiowej, • działki nr 1096 w obr. nr 0013 przy ul. Ignacego Jana Paderewskiego, • samodzielnego lokalu niemieszkalnego „U2" przy ul. Ludwika Solskiego 4-5, • samodzielnego lokalu mieszkalnego nr 4 przy ul. Tadeusza Sygietyńskiego 8. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 Liceum czy szkoła zawodowa? Przed młodymi pierwszy poważny wybór Magdalena Olechnowicz Słupsk Rozpoczęła się rekrutacja do klas pierwszych szkół ponadpodstawowych. Zdaniem pedagogów dobrze przemyślany wybór szkoły jest bardzo ważny. Potem może nie być możliwości jej zmiany, bo w tym roku o miejsca ubiegać się będzie półtora rocznika. Tegoroczny nabór obejmie bardzo dużą liczbę uczniów, w przeciwieństwie do przyszłorocznego, kiedy do szkół ponadpodstawowych pójdzie ich znacznie mniej. Dlaczego? Otóż w tym roku mury podstawówek opuszczą uczniowie, którzy rozpoczęli edukację w wieku sześciu i siedmiu lat. Jednak jak słyszymy od organizatorów systemu nauczania w Słupsku, szkoły są na to przygotowane. - Liczba miejsc w szkołach uwzględnia te półtora rocznika oraz preferencje uczniów zebrane podczas badania aspiracji edukacyjnych. W tym roku w Słupsku będziemy mieli 1117 absolwentów w szkołach publicznych oraz 186 w szkołach niepublicznych, czyli łącznie 1303 uczniów z miasta, ale jeszcze 1440 spoza Słupska - mówi Anna Sadlak, dyrektor Wy- Szkoły walczą o uczniów i kuszą ciekawą ofertą. Słupski Drzewniak nakręcił film promocyjny, w którym prezentuje swoje kierunki działu Edukacji w Urzędzie Miejskim w Słupsku. - Zakładaliśmy, że musimy przygotować miejsca łącznie dla 2743 absolwentów klas ósmych. Wiemy, ilu absolwentów będzie i na tej podstawie planujemy liczbę oddziałów w mie-.ście. To się sprawdza od lat. Uwzględniamy nie tylko absolwentów ze Słupska i powiatu słupskiego, ale także ze Sławna i gminy Sławno. Porównując do ubiegłego roku, jest to podobna liczba, bo do słupskich szkół ponadpodstawowych poszło wtedy 2670 uczniów. Dlatego już w tym roku w wielu szkołach zostały otwarte nowe oddziały, aby zapewnić miejsca wszystkim absolwentom. W tym roku nie będzie dużo zmian. Na absolwentów szkół podstawowych czeka wiele kierunków - od fryzjera, montera, programisty po stolarza, sprzedawcę czy mechanika. Trzy szkoły, wiele klas Od kilku lat rekrutacja do szkół ponadpodstawowych jest prowadzona w formie elektronicznej - poprzez system Omikron. W Słupsku bierze w nim udział 15 szkół ponadpodstawowych prowadzonych przez miasto. To cztery licea ogólnokształcące, liceum sztuk plastycznych, pięć techników oraz pięć branżowych szkół I stopnia. - System pozwala na bieżące monitorowanie rekrutacji, zawiera aktualne dane o szkołach, ich ofercie edukacyjnej, kandydacie i jego preferencjach oraz o wolnych miejscach. Każdy uczeń może śledzić rekrutację przez internet i otrzymywać na podany adres mailowy informację o swoich szansach - informuje Sadlak. Co ważne, kandydat ma prawo wyboru trzech szkół, ale może ubiegać się o miejsce w wielu klasach o różnych pro- Warto stanąć w takiej kolejce, po zdrowie filach w każdej z nich. Nawet jest zalecane, aby nie wybierać tylko jednej szkoły i klasy. - Wybierając profil klasy czy też zawód kandydat powinien uszeregować je zgodnie z kolejnością swoich preferencji. Nie może to być kolejność przypadkowa. Na pierwszej pozycji powinien znaleźć się oddział, profil klasy, czy też zawód, na którym kandydatowi najbardziej zależy. Im dłuższa lista preferencji, tym większe szanse na dostanie się do szkoły - radzi Sadlak. Nie ma możliwości zakwalifikowania się do kilku profili klas czy zawodów. W szkole ponadpodstawowej pierwszego wyboru do 20 czerwca należy złożyć wypełniony wniosek o przyjęcie. Od 23 czerwca do 12 lipca 2023 r. należy uzupełnić wniosek o świadectwo ukończenia szkoły podstawowej i o zaświadczenie o wyniku egzaminu ósmoklasisty. Lista kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifiko-wanych do szkół ponadpodstawowych podana będzie 19 lipca 2023 r. dogodź. 15. Od 20 lipca do 26 lipca 2023 r. należy potwierdzić wolę przyjęcia w postaci przedłożenia oryginału świadectwa ukończenia szkoły i oryginału zaświadczenia o wynikach egzaminu ósmoklasisty. KRÓTKO Magdalena Olechnowicz Region W poniedziałek 22 maja rozpocznie się akcja profilaktyczna w kierunku czerniaka i osteoporozy dla miesz-kańców powiatu słupskiego. Z badań może skorzystać 550osób. Akcja potrwa do 2 czerwca, a badania będą wykonywane w tzw. dermo-i osteobusie. Zapisów na nie niema. - Badania są podzielone są na 10 dni - dla każdej z gmin po jednym dniu. Każda gmina mogła wybrać sobie specjalizację. Co ważne, w danej gminie badanie może wykonać tylko mieszkaniec tejże gminy - wyjaśnia Mirosława Łukaczyk, inspektor ds. promocji zdrowia w Wydziale Polityki Społecznej w Starostwie Powiatowym w Słupsku. - Nabadania nie ma zapisów - po prostu obowią- zuje kolejka z limitem badań -dermatologiczne 60 osób, pod kątem osteoporozy 50 osób. Czerniak to nowotwór skóry 0 wysokim stopniu złośliwości. Profilaktyka czerniaka powinna być zarówno pierwotna, czyli konieczności badania znamion i wyleczalności czerniaka we wczesnych stopniach zaawansowania oraz wtórna, obejmująca badania lekarskie. Istotnym elementem profilaktyki jest wycięcie znamion budzących wątpliwość diagnostyczną. Z kolei osteoporoza to przewlekła choroba szkieletu 1 jedno z najczęstszych schorzeń współczesnego społeczeństwa. Choroba często nazywana bywa „cichym zabójcą", ponieważ początkowo nie daje żadnych zauważalnych objawów. Lekarze natomiast mówią, że jest często „niema klinicznie", czyli nie daje żadnych objawów klinicznych. Chorobą najbardziej zagrożone są kobiety po 50 roku życia. Gdzie będą badać? Badania będą prowadzone z mobilnych punktach - dermo i osteobusie - które pojawią się w następujących miejscowościach: • 22 maja - Potęgowo, plac przy Gminnym Ośrodku Kultury, ul. Szkolna 2b, dermobus; • 23 maja - Główczyce, Gminny Ośrodek Kultury, ul. Kościuszki 15, osteobus; • 24 maja - Smołdzino, Gminny Ośrodek Kultury, ul. Bohaterów Warszawy 30, osteobus; • 25 maja - gmina Ustka-Du-ninowo, plac przy Świetlicy Wiejskiej w Duninowie, dermobus; • 26 maja - Damnica, Centrum Edukacji i Kultury, ul. Witosa 13, osteobus; • 29 maja - Ustka, Ośrodek Sportu i Rekreacji, ul. Grunwaldzka 35, dermobus; • 30 maja - Dębnica Kaszubska, parking przy Urzędzie Gminy ul. ks. Antoniego Kani l6a, dermobus; • 31 maja - gmina Słupsk, Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34 Słupsk, dermobus; • 1 czerwca - Kępice, Plac Osipowicza, osteobus; • 2 czerwca - Kobylnica, Gminne Centrum Kultury i Promocji, ul. Wodna 20/4, dermobus. Akcja jest finansowana ze środków Powiatu Słupskiego i zostanie przeprowadzona we współpracy z Powiatową Stacją Sanitarno-epidemiolo-giczną w Słupsku, słupskim Centrum Zdrowia Salus, Polskim Towarzystwem Stomij-nym Pol-ilko, ze stowarzyszeniem Amazonki Słupsk i Pomorskim NFZ. ©® REGION Brak zapiętych pasów bezpieczeństwa kierowcy zwrócił uwagę poliqantów. Zatrzymali go więc do kontroli. Okazało się, że był pod wpływem amfetaminy. Do zdarzenia doszło w Bytowie. - Wyraźne zdenerwowanie i niespokojne zachowanie kierowcy oraz pasażera wzbudziło podejrzenia mundurowych - mówi Dawid Łaszcz z policji. - W czasie sprawdzania pojazdu okazało się, że w samochodowym schowku w paczce po papierosach 30- Lista kandydatów przyjętych i nieprzyjętych podana zostanie 27 lipca 2023 r. do godz. 14. Co ważne, po zakończonej rekrutacji, czy też podczas rozpoczętej edukacji po l września, zmiana profilu w liceach ogólnokształcących może okazać się niemożliwa ze względu na brak wolnych miejsc. Dlatego należy dokonywać rozsądnych wyborów podczas rekrutacji. Za to duże zmiany w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych szykują się w 2024 roku, kiedy absolwentów będzie o jedną trzecią mniej - porównując do dwóch lat poprzednich. To nie tylko efekt wprowadzenia sześciolatków do szkół (dziś już nieobowiązu-jący), ale także niżu demograficznego. Czyli oferta szkół ponadpodstawowych może być mniejsza. - Jesteśmy elastyczni, więc przygotowujemy odpowiednią liczbę oddziałów. Na pewno będzie ich mniej, ale w mojej ocenie nie jest to wielka tragedia. Od kilku lat wiedzieliśmy, że taka sytuacja nastąpi. Dyrektorzy, aby nie zwalniać nauczycieli w przyszłym roku, przyznawali maksymalną liczbę godzin ponadwymiarowych. Mamy więc nadzieję, że nie będziemy musieli wypowiadać umów nauczycielom - podkreśla Sadlak.©® letni kierowca ma zawiniątko z białym proszkiem. Przyznał policjantom, że to amfetamina. Kiedy funkcjonariusze przeszukiwali pojazd, 38-letni pasażer próbował wyrzucić kolejną porcję białej substancji. Mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do komisariatu. Tam tester narkotykowy potwierdził, że mieli amfetaminę. Ponadto badanie kierującego wykazało, że wsiadł on za kółko pod jej wpływem. Mieszkańcy powiatu by-towskiego usłyszą zarzuty posiadania narkotyków, zaś kierowca dodatkowo odpowie za kierowanie pojazdem pod ich wpływem. ZIDA Wyrazy głębokiego i szczerego współczucia Rodzinie śtp Zbigniewa Sznajdera sędziego siatkówki z Warszawy składają _Jerzy i Tomasz Ziobrowscy ze Słupska_ Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 ZBLIŻENIA • 5 Inteligent i były AK-owiee w służbie „ludowej sprawiedliwości" Dr hab. Patryk Pleskot IPN Warszawa, Uniwersytet Rzeszowski Jan Hryckowian, przedwojenny sędzia wojskowy, a później też żołnierz AK gorliwie realizował zamówienia polityczne na wyroki śmierci na dawnych towarzyszach broni Jako trzeci z kolei szef warszawskiego WSR Jan Hryckowian pełnił tę funkcję nieco dłużej od poprzedników, ale wciąż tylko przez kilkanaście miesięcy: od połowy marca 1947 r. do końca sierpnia 1948 r. Urodził się w 25 października 1907 r. w Latrobe w stanie Pensylwania w USA, w emi-grancłaej rodzinie górniczej Michała i Julii. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej rodzina Hryckowianów wróciła na ziemie polskie, a ściślej: do Krakowa. Między 1915 a 1927 r. Jan zaliczył szkołę powszechną, gimnazjum oraz liceum im. Króla Jana Sobieskiego w Krakowie. Potem rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim, które ukończył w 1931 r. z wynikiem dostatecznym, uzyskując tytuł magistra praw. Jeden z 50 W czasie studiów Hryckowian pracował jednocześnie w krakowskim urzędzie wojewódzkim. Świeżo upieczony magister obrał jednak ścieżkę wojskową: w 1933 r. jako podporucznik rezerwy odbył aplikację w Wojskowym Sądzie Okręgowym nr 3 w Wilnie, po czym zdał egzamin sędziowski. Do września 1939 r. był kolejno zatrudniony jako asesor Wojskowej Prokuratury Okręgowej nr El w Wilnie, ase-sor-sędzia śledczy w Grodnie oraz sędzia Wojskowego Sądu Rejonowego w Grodnie i Tarnopolu. W przeciwieństwie do powojennych WSR-ów, przed 1939 r. sądy te miały niezawisły charakter, były bardziej liczne i zajmowały się drobnymi sprawami lokalnymi. Nie zmienia to faktu, że Hryckowian był jedynym spośród ponad 50 pracowników orzekających w komunistycznym WSR w Warszawie, który przed 1939 r. pracował w wojskowym wymiarze sprawiedliwości. Podczas kampanii wrześniowej pełnił funkcję szefa Wojskowego Sądu Polowego 12 Podolskiej Dywizji Piechoty. Po klęsce wojny obronnej Hryckowian powrócił do Krakowa. W styczniu 1940 r. został aresz- 4 Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie towany na ponad pół roku, w nie do końca rozpoznanych okolicznościach. Po odzyskaniu wolności zatrudnił się w zarządzie poczty niemieckiej w Krakowie. Funkcję tę pełnił do końca 1944 r. Jednocześnie zaangażował się w działania konspiracyjne w ramach Armii Krajowej. W pewnym momencie był nawet dowódcą szkieletowego batalionu AK zajmującego się niszczeniem niemiec- kich urządzeń telekomunikacyjnych. „Właściwa polityka" W lutym 1945 r., po zajęciu Krakowa przez Rosjan, Hryckowian znalazł zatrudnienie w Okręgowej Dyrekcji Poczt i Telegrafów. W maju zgłosił się do miejscowej komendy uzupełnień i wkrótce powołano go do korpusu oficerów służby sprawiedliwości 1WP w stop- Ppłk Jan Hryckowian niu kapitana. W czerwcu 1945 r. został szefem Sądu Polowego 9 Drezdeńskiej Dywizji Piechoty, a w lutym następnego roku - sędzią Wydziału Mery-toryczno-Rewizyjnego ds. Szczególnych Najwyższego Sądu Wojskowego - NSW. Jako sędzia delegowany orzekał wtedy w procesach pokazowych w stołecznym WSR, m.in. w rozprawie przeciw Janowi Rzepeckiemu, pierwszemu prezesowi Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, i procesach przeciwko innym oficerom AK czy WiN. Kończyły się nierzadko wyrokami śmierci. W nagrodę za wierną służbę został odznaczony m.in. Medalem Zwycięstwa i Wolności oraz Krzyżem Partyzanckim. Związki Hryckowiana z warszawskim WSR zostały usankcjonowane w marcu 1947 r., kiedy mianowano go szefem sądu. Jako jedyny w gronie personelu orzekającego przeszedł drogę z etatu sędziowskiego w centrali w dół, na szczebel rejonowy (zdarzał się podobny kierunek kariery, ale ze stanowisk nie-orzekających w centrali na orzekające w stolicy). Trudno jednak uznać to przejście za degradację: w końcu Hryckowian obejmował kierownictwo najważniejszej placówki tego typu w kraju. WedługZygmunta Mączyń-skiego, pracującego w tych latach w stołecznym sądzie w charakterze aplikanta, nowy szef był - przynajmniej w porównaniu ze swoimi poprzednikami - „normalnym" i kulturalnym człowiekiem. Nie oznaczało to, by nie działał na rzecz utrwalania władzy „ludowej". Jego poprzednik Władysław Garnowski już jako prezes Najwyższego Sądu Wojskowego wystawił Hryckowianowi jednoznacznie pozytywną opinię: „wkłada ogromną pracę i wysiłki, by powierzony sąd stosował właściwą politykę karną w zwalczaniu przestępstw niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa". To on właśnie prowadził w marcu 1948 r. słynny proces rtm. Witolda Pileckiego, Tadeusza Płużań-skiego, Marii Szelągowskiej i innych, w którym zapadły (w I instancji) trzy wyroki śmierci. Już wcześniej jako szef WSR skazał na śmierć m.in. Konrada Dybowskiego (kawalera Orderu Virtuti Militari, żołnierza AK i WiN) i jego ojca Władysława (dawnego adiutanta gen. Józefa Hallera). W ten sposób Hryckowian realizował „właściwą politykę karną". Postawa ta wciąż jeszcze była nagradzana: w 1948 r. przyznano mu Złoty Krzyż Zasługi. Wciąż jeszcze oceniano go bardzo pozytywnie, np. wiceprezes NSW pisał o nim: „oddany idei władzy ludowej i ustrojowi ludowemu. Stosunek do Związku Radzieckiego i państw demokracji ludowej - pozytywny. Czynny politycznie i klasowo. Posiada ponadprzeciętny zasób wiedzy z zakresu nauk marksistowskich i wydarzeń politycznych". Obrońca Formalnie opuścił stanowisko szefa warszawskiego WSR 30 sierpnia 1948 r., po czym wrócił do NSW: ponownie do wydziału ds. szczególnych, gdzie pracował m.in. razem z Beniaminem Karpińskim, pierwszym szefem stołecznego WSR. Jednak jego AK-owska przeszłość dała o sobie znać (podobnie jak w przypadku Władysława Garnowskiego) w momencie stalinowskiej weryfikacji kadr, którą w wojskowej służbie sprawiedliwości prowadził przede wszystkim Zespół Centralny WP (m.in. z udziałem ówczesnego naczelnego prokuratora wojskowego Henryka Holdera i zastępcy prezesa NSW Oskara Karlinera). W wyniku prac zespołu w styczniu 1950 r. Hryckowian znalazł się na liście niepewnych politycznie oficerów przeznaczonych do usunięcia z wojska. Na tej podstawie szybko został przeniesiony do rezerwy (w stopniu podpułkownika). Dzięki rekomendacjom byłych kolegów z NSW i obrońców wojskowych, z którymi współpracował jako sędzia, Hryckowian został niedługo potem wpisany na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, w Zespole Adwokackim nr 7. Bronił w wielu procesach organizowanych przez WSR w Warszawie: placówce, którą kiedyś kierował i w której orzekał. Taka zdumiewająca zamiana ról w ówczesnej organizacji służby „sprawiedliwości" nie była niczym niezwykłym. Jako obrońca uczestniczył m.in. w kolejnej słynnej rozprawie pokazowej: przeciw bp. Czesławowi Kaczmarkowi i innym. „Bronił" siostry Wa-lerii Niklewskiej, namawiając ją prośbą i groźbą do przyznania się do wyimaginowanej winy. W tych czasach nie było większej różnicy między rolą sędziego, prokuratora, a obrońcy (choć zdarzały się wyjątki). W kolejnych latach Hryckowian kontynuował karierę w samorządzie adwokackim. Od 1968 r. był członkiem Wyższej Komisji Dyscyplinarnej przy Naczelnej Radzie Adwokackiej . Zmarł w 1975 r. ©® 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO reykjavik Prezydent: Inflacja jest w głównej mierze spowodowana wojną - Inflacja w Polsce jest w głównej mierze spowodowana przez wojnę wUkrainie. Cieszę się, że dzięki skutecznym działaniom rządu w ciągu ostatnich miesięcy udaje się tę inflację dusić - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda, który przebywa z wizytą na Islandii. - Wszyscy znakomicie wiedzą, chyba nawet dzieci wiedzą, że jeżeli wzrastają koszty energii, to wszystkie koszty wokoło wzrastają. Bo jeżeli rosną ceny paliw, to natych- astana miast rosną ceny transportu, to natychmiast dostarczenie każdego towaru do każdego sklepu jest droższe niż było wcześniej - dodał prezydent. GUS podał w poniedziałek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosły rok do roku o 14,7 proc., a w porównaniu do poprzedniego miesiąca o 0,7 proc. Wcześniej GUS informował, że inflacja w marcu 2023 roku wyniosła 16,1 proc. rdr. Oprać. Anna Nagel | PAP Kazachowie obawiają się Rosji JmtL i liczba mieszkańców Kazachstanu obawiających się rosyjskiej inwazji wzrosła niemal dwukrotnie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy: z 8 do 15 procent - poinformowała w środę agencja Reutera, powołując się na najnowsze badania opinii publicznej. Kazachowie obawiają się, że ich kraj podzieli losy Ukrainy. warszawa Terlecki: To nie koniec propozycji - Opozycja niech się przygotuje na najgorsze, bo to nie koniec propozycji PiS - powiedział w TVP Info szef klubu PiS, wicemarszałek Ryszard Terlecki, który zapowiedział kolejne konwencje programowe jego formacji oraz „lato konkretów". Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski we wtorek w Studiu PAP pytany, czy w najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych propozycji programowych ze strony PiS, odpowiedział, że zaprezentowane w niedzielę elementy programu wyborczego to początek. - To nie jest nasze ostatnie słowo. To są pierwsze elementy, które odsłaniamy. Będą kolejne - podkreślił. Oprać. Anna Nagel | PAP REYKJAVIK - Potrzebujemy silniejszej obrony przed atakami rakietowymi Rosji oraz samolotów, które wzmocnią możliwości odpierania przeciwnika - oświadczył we wtorek na 4. Szczycie Głów Państw i Szefów Rządów Rady Europy w Reykjaviku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodał, że jeszcze rok temu Ukraina „nie mogła strącać większości rosyjskich rakiet". Udało się to zmienić dzięki „jedności wspólnoty międzynarodowej". PAP 99 Potrzebujemy silniejszej obrony przed atakami rakietowymi Rosji Potrzebujemy też samolotów Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Opłaty za przejazd autostradą będą zniesione już od 1 lipca? Oprać. Anna Nagel Warszawa -Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy ozniesiemu opłat za autostrady zarządzane przez GDDKiA - poinformował podczas konferencji prasowej minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Projekt ustawy o zmianie o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz niektórych innych ustaw, który we wtorek został opublikowany w wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu, został przygotowany przez resort infrastruktury. Takie rozwiązanie zaproponował przed kilkoma dniami prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. - Rząd przyjął w środę projekt ustawy o zniesieniu opłat za autostrady zarządzane przez GDDKiA - powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk po posiedzeniu Rady Ministrów. - Celem projektu jest zaniechanie poboru opłat za przejazd autostradą od pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nie-przekraczającej 3,5 tony (czyli samochodów osobowych oraz motocykli) na odcinkach autostrad płatnych zarządzanych przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad - wskazano w projekcie. - Autostrady muszą łączyć, a nie być barierami. Stąd nasza zmiana - powiedział premier Morawiecki Jak dodano, wprowadzenie całkowitego wyłączenia poboru opłat za przejazd autostradą jest „podyktowane potrzebami społecznymi bezpłatnego korzystania z autostrad płatnych zarządzanych przez organy państwowe". - Mam nadzieję, że opłaty za autostrady w zarządzie GDDKiA zostaną zniesione od l lipca - oświadczył minister Adamczyk. Do projektu odniósł się również premier Mateusz Morawiecki, który poruszył ten temat na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. - Budujemy autostrady przede wszystkim po to, żeby służyły ludziom, a nie żeby były maszynką do zarabiania pieniędzy dla niektórych. Otwarte bramki na autostradach najlepiej będą symbolizowały naszą politykę - powiedział premier. Jego zdaniem większa dostępność autostrad przyczyni się również do poprawy stanu portfela Polaków, bo mniej będą wydawać na autostrady, ale także do poprawy stanu środowiska naturalnego, do zwiększenia bezpieczeństwa i komfortu jazdy. - To jednocześnie oddaje charakter naszych rządów: zwiększanie dostępności i zmniejszanie obciążeń dla obywateli - wskazał. Jak podkreślił premier, tak długo, jak autostrady były pewnym dobrem luksusowym, „tak można powiedzieć, że nie dla wszystkich były dostępne". - My udostępniamy je dla wszystkich. Opłaty za autostrady są jedną z barier mobilności. Zwiększając mobilność, zwiększamy też szanse przedsiębiorców na pozyskanie dobrego pracownika, a szansę pracowników na uzyskanie jak najlepszej pracy. Autostrady muszą jak najwięcej łączyć, a nie być barierami i stąd nasza zmiana - powiedział Mateusz Morawiecki. Prezes Rady Ministrów podkreślał, że rząd wie, jak zrobić, aby i finanse publiczne były stabilne, a także jak najszybciej zmaterializować złożone wcześniej obietnice. - Zamieniliśmy system rządów - rządów Platformy Obywatelskiej, czyli jak niektórzy mówią „oszusta z PO", na system realnej demokracji, czyli takiej, w której to, co rządzący mówią, to, co politycy obiecują, staje się faktem-mówił. - My uważamy, że słowo dane wyborcom jest święte i staramy się robić wszystko, aby ten projekt, który obiecujemy, był zrealizowany - dodał. PAP 25 pseudokibiców z zarzutami w sprawie handlu narkotykami, pobić, kradzieży i wymuszeń Marcin Koziestański Kraków 25 osób, w większości związanych ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców, usłyszało zarzuty dotyczące m.in. przemytu narkotyków, pobić, kradzieży i wymuszeń. Na polecenie prokuratora Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorgani- zowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 18 osób w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. obrotem znacznymi ilościami narkotyków. Kolejne 7 osób zostało doprowadzonych z aresztów śledczych i zakładów karnych. Zatrzymania przeprowadzono na terenie woje- wództw małopolskiego, świętokrzyskiego oraz podkarpackiego. Zatrzymani to głównie pseudokibice klubów piłkarskich, którzy w ramach zorganizowanych grup przestępczych popełniali przestępstwa na terenie południowej Polski - głównie Małopolski i Podkarpacia. Wkrótce staną przed sądem. Zarzuty dotyczą m.in. przestępstw narkotykowych, w tym udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, rozbojów (w tym jednego, podczas którego podejrzani zabrali pokrzywdzonemu gotówkę w wysokości 30 tysięcy euro), wymuszeń rozbójniczych, kradzieży z włamaniem (podczas której dokonali zaboru obrazu o wartości 50 tysięcy euro), jak również pobić z użyciem niebezpiecznych przedmiotów, do których dochodziło w Krakowie, Bielsku-Białej oraz Niderlandach. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 POLSKA I ŚWIAT • 7 Były prezydent Francji N icolas Sarkozy skazany na trzy lata więzienia Oprać. Anna Piotrowska Paryż Nicolas Sarkozy został skazany przez sąd apelacyjny wPa-ryżu na trzy lata więzienia, wtymdwalatawzawiesze-niu. Polityk nie będzie jednak odbywał kary w zakładzie karnym, tylko w domu. Nicolas Sarkozy był prezydentem Republiki Francuskiej w latach 2007-2012. Jego proces dotyczył tak zwanej afery podsłuchowej, w której oskarżono go o korupcję i nadużywanie wpływów politycznych. Prawnik byłego prezydenta Thierry Herzog i były sędzia Gilbert Azibert zostali skazani na te same wyroki. Sąd apelacyjny orzekł również trzyletni zakaz korzystania z praw oby- watelskich przez Sarkozy'ego, a także trzyletni zakaz wykonywania zawodu dla Herzoga. Sarkozy w styczniu 2020 r. był sądzony za próbę uzyskania tajnych informacji od sędziego sądu kasacyjnego Gilberta Azi-berta. Obecny wyrok oznacza utrzymanie wyroku trybunału karnego. Komentatorzy podkreślają, że wyrok jest symboliczny, a rok nadzoru więziennego to surowa kara dla byłego prezydenta, która zniweczy jego polityczne ambicje. Afera podsłuchowa polegała na tym, że Sarkozy komunikował się w 2014 roku z Herzo-giem za pomocą tajnego telefonu w sprawie pozyskania danych procesowych w swojej sprawie pod fałszywą tożsamością - jako Paul Bismuth. PAP Sarkozy liczył na powrót do wielkiej polityki. Francuscy eksperci oceniają, że wyrok zniweczył jego plany Dzicy lokatorzy zajmują domy w Hiszpanii Kazimierz Sikorski Madryt WHiszpanii szerzy się groźny proceder. Już nie tylko dzicy lokatorzy, ale też zorganizowane gangi polują na mieszkania cudzoziemców. Zajmu-jąjenielegalnieitrudnosię intruzów pozbyć W Hiszpanii rośnie zjawisko nielegalnego zajmowania domów i mieszkań przez dzikich lokatorów. Najczęściej ofiarami tego procederu padają cudzoziemcy, przede wszystkim Bry-tyjczycy, którzy osiedlili się w tym kraju, ale nie tylko. Dotyka to również miejscowych. Jak się szacuje, w Hiszpanii każdego dnia ok. 40 domów zostaje przejętych przez sąuat-tersów. Może to dotknąć absolutnie każdego właściciela nieruchomości. - Mieszkam w Katalonii. Dostałam kredyt hipoteczny na mieszkanie (bliźniak) i chciałam je wynająć na jakiś czas. W 2020 roku wynajęłam je; jedno piętro zajmowała jedna rodzina, a drugie trzyosobowa rodzina, która okazała się „okupami" (mieszkający w cudzych domach) - mówi Gala, która musi mierzyć się ze squ-attersami. Kiedy lokatorzy na piętrze się wyprowadzili, ta rodzina została sama w całym mieszkaniu. Zmienili zamki. Gdy policja przyjechała, a Gali wtedy nie było, dzicy lokatorzy powiedzieli, że zapłacili za sześć miesięcy. Policjanci powiedzieli Gali, że musi iść do sądu. Poszła i do dziś walczy o eksmisję, bez skutku. Tego typu historie stają się coraz bardziej powszechne. PAP Powodziowy kataklizm w północnych Włoszech Oprać. Aleksandra Jaros Emilia-Romania - Rzeczywistość przerosła najgorsze prognozy - tak przewodniczący władz regionu Emilia-Romania podsumował drugą w maju powódź w rejonie miast Forli, Cesena, Rawenna i Riccione. Tak gigantycznych ulew nie notowano w regionie Emilia--Romania od ponad 90 lat. Włoskie media podkreślają, że powodziowy kataklizm powtórzył się w Emilii-Romanii po dwóch tygodniach. Na początku maja z powodu działania żywiołu zanotowano tam straty w wysokości miliarda euro. Na liczenie tych najnowszych jest jeszcze za wcześnie, bo wiele miejscowości w dalszym ciągu znajduje się pod wodą. Rozgrywają się tam dramatyczne wydarzenia. Policjanci, brnąc w wodzie, przenoszą na plecach starsze osoby. W Forli w zalanym domu zginął starszy mężczyzna. W budynku stojącym blisko rzeki jego żona zdołała wejść na wyższe piętro i w ten sposób się uratowała, on jednak pozostał na dole. W Faenzie wystąpiła z brzegów rzeka Lamone, a woda wdarła się do centrum miasta. Na dachy domów weszło wielu mieszkańców, by stamtąd wzywać pomocy. Na niektórych ulicach woda Region Emilia-Romania w północnych Włoszech, zamieszkany przez prawie 4,5 min ludzi, nawiedziły ulewy o sile nie notowanej tam od ponad 90 lat sięgnęła poziomu najniższych pięter budynków. W regionie ewakuowano ponad 900 osób, a kilka tysięcy mieszkańców czeka w gotowości. Zawieszone są połączenia kolejowe na kilku ważnych trasach w rejonie Bolonii, Rawenny, Faenzy i Rimini. Odwołano lekcje w wielu szkołach, a lokalne szpitale musiały przygotować się na możliwe podtopienia. - Sytuacja jest naprawdę dramatyczna na wielu obszarach Emilii-Romanii - powiedział szef tego położonego w północnej części kraju regionu Stefano Bonaccini. Jak zaznaczył, spadło nawet więcej deszczu niż podczas katastrofalnych opadów na początku maja. Bonaccini zwrócił również uwagę na prognozy, wskazujące, że w najbliższych godzi- W niektórych miejscach w regionie Emi-lia-Romania w ciągu 48 godzin spadło 150 litrów wody na jeden metr kwadratowy nach może dojść do następnych ulew. Włoski minister obrony Guido Crosetto zalecił wysłanie wojska tam, gdzie będą go potrzebować lokalne władze. Lawiny błotne wystąpiły w Marche i Abruzji. W Wenecji ma zostać podniesiony system barier chroniących ją przed zalaniem. W niektórych miastach zagrożonych niszczycielskim działaniem żywiołu miało w ciągu ostatnich 48 godzin spaść nawet 150 litrów wody na metr kwadratowy. PAP Olaf Scholz na szczycie Rady Europy zapewnił, że będzie popierać przystąpienie Ukrainy do UE Oprać. Aleksandra Jaros Rejkjawik Kanclerz Niemiec Olaf Scholz, podczas inauguracji szczytu Rady Europy w Rejkiawiku zapewnił, że będzie popierać przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w swoim wystąpieniu zapewniał, że należy wspierać Ukrainę, dopóki nie zostanie osiągnięty „sprawiedliwy pokój". - Do tego czasu, jako Rada Europy, powinniśmy utrzymywać pomosty z przedstawicielami innej Rosji, innej Białorusi i tym samym zachować otwartą perspektywę demokratycznej, pokojowej przyszłości dla obu tych krajów bez względu na to, jak nieprawdopodobne może się to - Wojna się skończy -mówił Olaf Scholz nam dziś wydawać - stwierdził kanclerz Niemiec w Rejkiawiku. - Patrząc na Rosję i Białoruś może się to dziś wydawać nie do pomyślenia. Ale w pewnym momencie wojna Rosji z Ukrainą się skończy - stwier- dził Scholz, cytowany przez „Bilda". - Najwyraźniej Scholz zdaje sobie sprawę, że jego apel może spotkać się ze sprzeciwem, szczególnie w Europie Wschodniej. Dlatego uzasadnił swoją inicjatywę: Odpowiada to naszemu roszczeniu o zapewnienie pokoju i wolności wszędzie na naszym kontynencie - dla każdego obywatela - skomentował portal tej niemieckiej gazety. Kanclerz domagał się „konsekwentnego karania rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie i systematycznego rejestrowania zniszczeń wojennych, wyrządzanych każdego dnia przez Rosję", w czym ważną rolę mogłaby odegrać Rada Europy. Scholz podczas swego wystąpienia zapewnił, że nadal będzie popierać przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej, podobnie jak państw Bałkanów Zachodnich, Mołdawii, a w przyszłości Gruzji. Podkreślił też, że Rada Europy to instytucja, której rola dziś, w obliczu wojny w Ukrainie, jest „prawdopodobnie ważniejsza, niż kiedykolwiek wcześniej". Rada Europy została założona w 1949 roku, by stać na straży demokracji, praw człowieka i praworządności w Europie. Po inwazji na Ukrainę z Rady Europy została wykluczona Rosja, a Białoruś została zawieszona i jest reprezentowana na szczycie w roli obserwatora. Ukraina natomiast jest członkiem Rady Europy od połowy lat 90. - przypomina dpa. Najnowszy szczyt odbył się dopiero po raz czwarty w ponad 70-letniej historii Rady Europy. PAP 8 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Mechanoskopia i kryminalistyka. Bez tej specyficznej dziedziny żadne śledztwo nie ruszy z miejsca. str. 10 „Szpicbródka" wzorem dla kasiarzy. Przedwojenni włamywacze też mieli swoich branżowych idoli. str. 11 ZA TYDZIEŃ Dwa skoki a la „Rififi" po bydgosku W1955 r. na ekrany wszedł kryminał „Rififi", opowieść o misternym skoku na kasę. W Bydgoszczy „Rififi" było realem, i to dwukrotnie. KRÓTKO W KINACH Strzeżcie się matki chrzestnej! Od 26 maja w polskich kinach komedia „Mafia Mamma" w reż. Catherine Hardwicke. Główną bohaterką jest Kristin (Toni Collette), która ma wrażenie, że nic ekscytującego jej już wżyciu nie czeka. Dzieci wyfrunęły z gniazda, a mąż od dawna woli dziobać poza domem. Gdy z Włoch nadchodzi wiadomość o śmierci dziadka, Kristin wyrusza na pogrzeb, który wywróci jej życie do góry nogami. Uroczy staruszek przed śmiercią uczynił Kristin jedyną spadkobierczynią swojego biznesu. Dziadzio był szefem groźnej mafijnej rodziny, a jego śmierć zaostrzyła apetyt konkurencyjnych rodów. Is FESTIWAL Kryminalnie we Wrocławiu Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Kryminału potrwa w stolicy Dolnego Śląska od 31 maja do 4 czerwca. Jego zwieńczeniem będzie ogłoszenie siedmiorga laureatów Nagrody Wielkiego Kalibru. W tym roku na liście autorów do NWK znalazły się 23 nazwiska, od Bochusa Krzysztofa, autora „Wirtuoza" (wyd. Skarpa Warszawska), po Zaborowską Martę, autorkę „Debiutantki', (wyd. Czarna Owca). Informacje: festi-wal.portalkryminalny.pl. bb URODZINY 85. lato Lawrence'a Błocka 24 czerwca 1938 r. w Buffalo urodził się Lawrence Błock -amerykański pisarz, autor powieści i opowiadań kryminalnych, najbardziej znany z serii książek o takich postaciach, jak walczący z alkoholizmem prywatny detektyw Matthew Scudder, sympatyczny włamywacz Bernie Rhodenbarr i safandułowaty poszukiwacz przygód Evan Tanner. Znany jest także w Polsce, np. w 2018 roku W.A.B. wydało jego tom „W świetle i w mroku. Opowiadania inspirowane malarstwem Edwarda Hoppera", mg To nie żart, to napad. O przestępcach ćwokach u progu III RP W1997 r. na ekrany wszedł komediowy „Kiler" Juliusza Machulskiego, z główną rolą Cezarego Pazury. Kto wie, ilu marzących o sławie i wielkich pieniądzach uczyło się na nim przestępczego fachu Agnieszka Smogulecka redakcja@polskatimes.pl Wydawałoby się, że w tych przestępstwach nie można dopatrzyć się niczego śmiesznego. A jednak były sprawy, przy których nawet policjanci pękali ze śmiechu. Przepisy skonstruowane są jasno: przestępca może mówić, co mu ślina na język przyniesie, może się bronić przed zarzutami w każdy możliwy sposób, a rolą śledczych jest udowodnienie mu winy. Nic dziwnego, że większość poli- cjantów jest przyzwyczajona do „bajeczek" opowiadanych przez podejrzanych. Czasami jednak i oni nie są przygotowani na to, co słyszą. Przenieśmy się w czasy początków III RP. Naiwny aż do bólu - Nie ma co ukrywać. Czasami nie wiadomo: śmiać się, czy płakać - tłumaczyli wówczas wielkopolscy stróże prawa. - Chyba nie ma miesiąca, żeby przestępcy nie zaskakiwali nas swoimi niebanalnymi pomysłami, kompletną głupotą albo niewyobrażalnym wręcz pechem - dodawali. Przykłady można było mnożyć. My wybraliśmy te najgłośniejsze. „Zrobię to nad ranem, bo wtedy wszyscy smacznie śpią, a przecież o to nam chodzi, prawda?" - pisał o planach włamania poznaniak. I wymieniał, co musi zabrać, aby kradzież się powiodła. Policjanci, gdy znaleźli zeszyt, nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Dlatego Krzysztofa K., przestępcę, który pisał pamiętnik, ciągle wspominają kryminalni z poznańskiego Grunwaldu. - A najdziwniejsze jest to, że on sam do nas przyszedł - przypominają policjanci. I opowia- dają tę zdumiewającą historię nie wiadomo który już raz. Krzysztof K. (na wolności od kilku miesięcy) przyszedł do komisariatu, by zgłosić, że tym razem on został ofiarą. Twierdził, że uzbrojeni mężczyźni ukradli mu telefon i torbę z dokumentami. Mieli zadzwonić, by umówić się na zwrot łupu. Policjanci przygotowali zasadzkę. W umówione miejsce pojechali razem z nim. Okazało się, że mężczyźni nie byli uzbrojeni, bonie byli przestępcami, ale budowlańcami, którym Krzysztof K. oddał teczkę i telefon jako zapłatę za wykonaną pracę. Mieli oświadczenie podpisane przez mężczyznę, w którym, aby odzyskać swoje rzeczy, zobowiązywał się wpłacić należną im gotówkę. Policjanci zajrzeli do teczki, na której tak zależało Krzysztofowi K., a gdy zobaczyli w niej pieczątki różnych firm, postanowili sprawdzić, czy nie mają do czynienia z fałszerzem. W jego mieszkaniu znaleźli kolejne pieczątki, lewe dokumenty oraz pamiętnik. Na większości stron mężczyzna opisywał zwykłe, codzienne sprawy. Ciąg dalszy na str. 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 POD PARAGRAFEM • 9 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY Boży dar Brakoniecki Horror na stacji kosmicznej Odkąd Lucy Poplasky wróciła z misji NASA, myślała tylko o tym, aby znów znaleźć się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nareszcie jej się to udaje. Jako dowódczyni ekspedycji mierzy się jednak z tajemniczą awarią, która zagraża życiu załogi. Jakub Szamałek, „Stacja", wyd. W.A.B, Warszawa 2023, cena 45,99 zł To wszystko musi się źle skończyć Trzynastoletnia Duchess opiekuje się pięcioletnim bratem, a także własną dysfunkcyjną matką Star. Próbując ich chronić, nieumyślnie rozpoczyna łańcuch zdarzeń, które będą miały tragiczne konsekwencje nie tylko dla jej rodziny, ale także dla całego miasteczka. Chris Whitaker, „Koniec jest początkiem", wyd. W.A.B, Warszawa 2023, cena 49,90 zł im starosta kwsmw' ■miwBr na tropu-; tri i>\ Kurpie jako idealne miejsce zbrodni A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać... na Kurpie? Sensacyjne zwroty akcji, intryga zaplątana jak sznur bursztynowych korali, kurpiowskie klimaty i opowieści pani Jolinki to tylko wierzchołek tego, co kryje się w tej przezabawnej, znakomitej komedii kryminalnej. Małgorzata Starosta, „Na tropie trupa", wyd. Lira, Warszawa 2023, cena 44,99 zł Tamte lata spędzone w Dublinie Porucznik Eve Dallas wkracza w niebezpieczny, pełen cieni świat przeszłości swego męża. Gdy bada zwłoki kobiety, znalezione w Washington Square Park, Roar-ke dostrzega wśród gapiów osobę, którą zna z dzieciństwa spędzonego na ulicach Dublina. Nora Roberts, „Cienie i śmierć", wyd. Świat Książki, Warszawa 2023, cena49,90 zł DZIEWCZĘTA Cena zapłacona za samotność Upalne lato w miasteczku Bledsoe w stanie Georgia. 12-letnia Kay Whitaker czuje się osamotniona i zmęczona atmosferą w domu - bezrobotnym ojcem, emocjonalnie nieobecną matką i zamkniętą w sobie siostrą. I wtedy poznaje Andy'ego Webbera. Patrock Lo, „Dziewczęta z mokradeł", wyd. Harde, Waszawa 2023, cena 44,90 zł Zabawy w zbrodnię doskonałą Sześć morderstw. Sto stron. Miliony możliwych kombinacji... ale tylko jedna jest prawidłowa. Czy potrafisz rozwiązać morderczą zagadkę Torquemady? Do tej pory udało się to nielicznym. Czy dołączysz do tego elitarnego grona? Edward Powys Mathers, „Żuchwa Kaina", wyd. Czwarta Strona, Poznań 2023, cena 46,90 zł I tak was wszystkich kiedyś dopadnę. A wtedy... Sprzątacz wie, że właśnie w tym, co ludzie wyrzucają, kryją się ich najgłębsze sekrety. A on umie interpretować każdy wyrzucony przedmiot i wykorzystywać do znajdowania ofiar. „Około piętnastej słonecznego, ale chłodnego popołudnia, jak wielu innych pracowników, przebrany w cywilne ubranie, wychodził z zajezdni przedsiębiorstwa komunalnego, by wrócić do domu. Właśnie tak widywało się sprzątającego mężczyznę: po zdjęciu stroju roboczego wkładał ubrania, które kupował w supermarkecie, wybierając te najmniej rzucające się w oczy. Preferował neutralne kolory. Zazwyczaj były to jasne dżinsy i wiązane ciemne buty, ciemnoszary sweter i niebieska albo biała koszula, do tego jasnoszara kurtka z poliestru z dopinanym kapturem na wypadek deszczu. Tego dnia miał ze sobą czarną torbę na ramię. Przesiadał się co najmniej cztery razy, by dotrzeć do peryferyjnej dzielnicy, w której mieszkał, choć wystarczyłby tylko jeden autobus. Nie miał specjalnego powodu, by wybierać tę okrężną drogę, był po prostu przezorny. Wysiadł na tym co zawsze przystanku i idąc ze spuszczoną głową i rękami w kieszeniach, ruszył przez plac, który służył jako podwórze dla otaczających go bloków. Z torbą, obijającą się rytmicznie o biodro przy każdym kroku, mijał chmary biegających za piłką dzieciaków, rozgrywających najróżniejsze mecze na zaimprowizowanych boiskach, które wyznaczono niepewnymi pociągnięciami kredy na asfalcie. Stojące przy murkach grupki kobiet paliły papierosy i rozmawiały między sobą albo przez telefon w niezrozumiałych językach, niektóre huśtając wózki, inne przesadnie gestykulując. Mężczyźni dyskutowali z boku, pozornie spokojniej, niemal wszyscy z piwem w ręce. Z głośników zaparkowanych samochodów z opuszczonymi szybami dobiegała mieszanka rytmów i melodii. Pośród tych hałaśliwych i krzykliwych ludzi sprzątający mężczyzna był obcy. To on był nieznajomy i powinien rzucać się w oczy. Tymczasem nikt go nie witał, nikt nawet na niego nie spojrzał. Właściwie powinien powstrzymywać się od przechodzenia między nimi, by nie zostać zauważonym, ale już dawno zorientował się, że nic nie ryzykuje: jego obecność była całkowicie ignorowana, niczym pojawienie się karalucha na zabawie tanecznej. Kiedyś cierpiał z tego powodu, ale potem zmienił zdanie. fle osób miało taką moc? To odróżniało go od zwykłych śmiertelników. Jestem niewidzialny, pomyślał. Wszedł na jedną z klatek dużego bloku, na którego dachu umieszczony był zbiornik na wodę. Wsiadł do jedynej działającej windy i wjechał na siódme piętro. Jego mieszkanie było ostatnie w głębi wąskiego i ciemnego korytarza. By dostać się do środka, musiał otworzyć trzy zamki, które zainstalował tego samego dnia, gdy się tu wprowadził. Z kieszeni kurtki wyjął mały blaszany brelok w kształcie czołgu, z przyczepionymi do niego kluczami, i zaczął otwierać zasuwy. Przekroczył próg i z uczuciem ulgi odciął się od świata pancerną przegrodą. Przestrzeń do jego dyspozycji to ledwie dwa pokoiki i ciasna łazienka. Pierwsze pomieszczenie służyło za pokój dzienny i kącik kuchenny; była kanapa, która co wieczór zamieniała się w łóżko. Drugi pokój mieścił się za zielonymi drzwiami o trzech panelach z polerowanego mosiądzu. Te były zamknięte na klucz. Opierając się wciąż plecami o drzwi wejściowe, sprzątający mężczyzna czekał. Zgiełk z osiedlowego dziedzińca docierał tu stłumiony wraz z odgłosami włączonych telewizorów, domowych kłótni i płaczu niemowląt. Ale już po kilku sekundach w jego głowie pojawił się przyjemny szum i wszystkie dźwięki zniknęły. Przez okno sączyło się przyćmione światło, bo okleił szyby matowym plastikiem. Nie interesował go widok betonowych bloków, ale przede wszystkim nie mógł znieść myśli, że sąsiedzi mogliby go szpiegować. Kiedy jego oczy przyzwyczaiły się do ograniczonego oświetlenia, rozejrzał się uważnie, by sprawdzić, czy pod jego nieobecność nie było tu intruzów. Tylko ktoś zdolny przechodzić przez ściany mógłby się tu dostać, a potem wyjść bez kluczy, lecz instynkt i tak kazał mu wszystko skontrolować. Nie posiadał nic wartościowego, żadnego komputera czy telewizora. Ponieważ nie miał do kogo dzwonić, nie potrzebował nawet komórki. Jeśli chodzi o pieniądze, to przedsiębiorstwo przelewało mu pensję na konto pocztowe, z którego pobierał tylko niezbędne minimum. DONATO CARRISI Włoski scenarzysta, pisarz i drama-topisarz. Absolwent prawa ze specjalnością w kryminologii i behawio-rystyce. W 2018 r. otrzymał nagrodę włoskiej Akademii Filmowej - odpowiednik amerykańskiego Oscara. Niemniej jednak przeszkadzała mu sama myśl, że ktoś obcy mógłby naruszyć albo, co gorsza, zanieczyścić jego prywatną przestrzeń. Lecz wszystko było tak, jak zostawił, gdy o świcie wyszedł do pracy. Każda rzecz była dokładnie na swoim miejscu. Przede wszystkim na stole pośrodku pokoju. Pod obrusem w kwiaty schowane były różne przedmioty. Sprzątający mężczyzna zdjął buty, wspinając się na piętach, i zostawił je ustawione równo przy wejściu. Dopiero potem wszedł do jedynego pomieszczenia, z którego korzystał. Zrzucił z ramienia torbę, zawiesił na kołku na ścianie i podszedł do małej dwu-drzwiowej szafy. Otworzył lewą część, zdjął ubrania, po czym niektóre ułożył na półkach, a inne powiesił. W samych niebieskich slipach i białych skarpetkach zatrzymał się na chwilę przed własnym odbiciem w lustrze, umieszczonym na wewnętrznych drzwiach szafy. Bezwłose i tłustawe ciało, zbyt szerokie biodra, piegowata cera usiana małymi znamionami, okulary krótkowidza i bardzo starannie uczesane rudawe włosy. A może wskoczysz do wody? Potrząsnął głową i zamknął drzwi szafy, by przegnać tę myśl. Wziął długi fartuch z ciemnego plastiku, założył go przez głowę i wrócił do czarnej torby. Bez pośpiechu odsunął suwak, zagłębił rękę w jej miękkim brzuchu i wyjął torbę z odpadami bio, którą zabrał rano spod numeru 23. Trzymając ją za jeden koniec, ruszył w kierunku stołu. Podniósł wolną ręką obrus w kwiaty, odsłaniając to, co pod sobą skrywał. Od lewej do prawej ułożono starannie na blacie w rzędach siedem otwartych puszek z karmą dla kotów i trzy opakowania chrupek, cztery przełamane ampułki środka na robaki dla kotów, słoiczek po przeterminowanym kremie prze-ciwzmarszczkowym z pożółkłą resztką na dnie, wyciśniętą do końca tubkę maści na cellu-lit, blister, w którym brakowało ośmiu tabletek na odchudzanie, podarte rajstopy wyszczu- plające, kilkanaście plastrów do depilacji pokrytych ciemnymi włoskami, flakon farby do włosów w kolorze platynowy blond, wykorzystany w trzech czwartych, zużytą różową szczoteczkę do zębów, dziewiętnaście zgniecionych paczek po papierosach mentolowych Vogue, niedziałającą już jaskrawozieloną zapalniczkę marki Bic, opróżnione trzy butelki po wódce marnej jakości, dwie duże plastikowe butelki po toniku, starą receptę na lek przeciwlękowy Loraze-pam 20 mg w kroplach do przyjmowania trzy razy na dzień, trzy puste buteleczki po lorazepamie w kroplach, kartę do doładowania telefonu ze zdrapanym srebrnym paskiem, magazyny plotkarskie i plik paragonów, które spiął klamerką. W końcu pudełko zapałek z reklamą lokalu rozrywkowego. Blue. Sprzątający mężczyzna przyglądał się tym skarbom zgromadzonym przez ostatnich sześć tygodni, pochodzącym z domu pod numerem 23. Wybrał te przedmioty z wielką skrupulatnością, odrzucając całą resztę i opierając się na prostym założeniu, które opanował na przestrzeni lat. Śmieci wyrzucane przez człowieka opowiadają jego prawdziwą historię. Bo, w przeciwieństwie do ludzi, śmieci nie kłamią. Wiele można wywnioskować z tego, co ludzie wyrzucają. W gruncie rzeczy dla sprzątającego mężczyzny był to sposób wchodzenia w relacje z innymi osobami. Lecz nie ze wszystkimi. Interesowały go wyłącznie jednostki podobne do niego. Samotne (...)". Donato Carrisi, „Jestem otchłanią", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 41,90 zł 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 Mariusz Grabowski MECHANOSKOPIA I ŚLEDZTWO „To nie żart, to napad!", czyli o przestępcach ćwokach u progu III RP Ciąg dalszy ze str. 8 Policjantów jednak zainteresowała ta część, złożonych w trójkąt kartek, na których autor starannie wykaligrafował: „top sykret". Otworzyli i... na moment zamarli. Był tam opis włamań, wyłudzeń kredytów, kradzieży rowerów i lewych podłączeń do telefonów sąsiadów (policjanci sprawdzili w rejestrach, znaleźli zgłoszenia opisywanych przestępstw). Krzysztof K. wrócił więc za kratki. Włamania, które zaplanował na jednej z kartek, nie udało mu się dokonać. Fryzjer? Spożywczak? W kolejnej opowieści mamy październikowy wieczór w Lublinie. Włamywacze obrali cel -sklep jubilerski - i przystąpili do pracy. Takich amatorów jak oni można szukać ze świecą w dłoni... Przestępcy nawet nie zrobili rozpoznania terenu. Efekt? Zamiast do jubilera włamali się do skromnej harcówki (na której od lat wisiał stary szyld złotnika). Na dodatek jeden z nich nie zauważył, że kolega uciekł i łupy podawał... dzielnicowemu. Policjant wracał właśnie do domu. Od strony kompleksu sklepów usłyszał podejrzany hałas. Postanowił sprawdzić, co się dzieje. W pomieszczeniach harcerzy zauważył odgiętą kratę, szybko więc zaalarmował kolegów. Sam podszedł bliżej. Wtedy w oknie pojawiła się sylwetka złodzieja. - Bierz to! - usłyszał dzielnicowy i zobaczył, jak ubrany w dres mężczyzna wpycha mu do rąk torbę z laptopem. Włamywacz dopiero po chwili zorientował się, że stoi przed nim nie wspólnik, tylko funkcjonariusz, którego zna z widzenia. -Oczy zrobiły mu się niemal jak pięciozłotówki - wspominał później dzielnicowy Andrzej Misztal. Złodziej był jednak zdesperowany: próbował wyskoczyć przez okno. Ale znów wpadł prosto w ręce policjanta. Wiosną 2010 r. podobną wpadkę zaliczył przestępca z Pleszewa. Mieszkańcy powiadomili policję o niepokojących hałasach w zakładzie fryzjerskim. Gdy nadjechał patrol, złodziej był jeszcze w środku. Na widok mundurowych najpierw stanął jak wryty, później próbował schować się za szafą. Na przesłuchaniu z rozbrajającą szczerością wyznał, że nie chciał włamać się do fryzjera, tylko do pobliskiego sklepu spożywczego, po alkohol i papierosy. - Był tak załamany pomyłką, że przyznał się do czterech wcześniejszych włamań - opowiadał Dariusz Zawistowski z KPP w Pleszewie. Kilka tygodni później znów informował o tym samym włamywaczu. Tym razem mężczyzna trafił do „spożywczaka", ukradł papierosy, ale zranił się w rękę. Wpadł, wypatrzony przez obsługę monitoringu. - Doprawdy dziwi konsekwencja, z jaką starał się sprostować pomyłkę -komentował Zawistowski. Przypominało to trochę fabułę popularnego w Polsce serialu „Gang Olsena". W trzecim odcinku („Jadąc do Jutlandii") Egon z kumplami postanowili zdobyć poniemiecki skarb z bunkra w Jutlandii, w zachodniej części Danii. Wydaje się, że wszystko pójdzie dobrze. Problemy zaczynają się w chwili, gdy okazuje się, że Egon, Kjeld PRZESTĘPSTWO NIERZADKO TOWARZYSZY MU PRZYPADEK ALBO ABSURD ICtCA SMC Mechanoskopia kryminalistyczna jest - najkrócej mówiąc - działem techniki kryminalistycznej zajmującym się badaniami śladów powstałych wskutek wzajemnego, mechanicznego oddziaływania na siebie różnych przedmiotów i ustalaniem tożsamości narzędzi przestępstw na podstawie śladów pozostawionych przez te narzędzia. Identyfikacja narzędzi Znaczną część badań mechanoskopijnych stanowią badania mechanicznych urządzeń zamykających, takich jak zamki drzwiowe, samochodowe i kłódki, pod kątem oceny ich sprawności technicznej oraz ustalenia sposobu ich otwarcia metodami niekonwencjonalnymi. Ale pracownia mechanoskopii policji polskiej zajmuje się również identyfikacją narzędzi przestępstw na podstawie pozostawionych przez nie śladów mechanicznego działania, takich jakłomy użyte do rozerwania kłódek, nożyce użyte do przecięcia prętów krat bądź pałąków kłódek. Autentyczność numerów Badania wstępne oceny przydatności śladów do identyfikacji przeprowadza się zwykle przy użyciu mikroskopu stereoskopowego typu Leica MZ6, natomiast badania identyfikacyjne wykonywane są przy użyciu mikroskopu porównawczego Leica DMC, który umożliwia bezpośrednie porównywanie dwóch obrazów: dowodowego oraz porównawczego, a także ustalenie zgodności lub odmienności indywidualnych cech charakterystycznych porównywanych śladów. W pracowni wykonywane są także badania autentyczności numerów identyfikacyjnych naniesionych na różnych podłożach, a w szczególnościbadania autentyczności numerów identyfikacyjnych pojazdów (tzw. VTN). Fizyka i chemia Mechanoskopia wykorzystuje również różne zjawiska fizyczne i chemiczne (np. fluorescencyjna analiza rentgenowska) charakterystyczne dla wybranych materiałów, z jakich zbudowany jest przedmiot - czytamyw pracy Tadeusza Hanauska i Karola Sławika „Wprowadzenie do kryminalistyki i kryminologii". Okazuje się, że np. bardzo częstą metodą identyfikacji szkła jest badanie jego współczynnika załamania (refrakcji). Taki współczynnik może być określony nawet dla małej próbki o średnicy nie większej niż średnica ludzkiego włosa. Mikroskop stereoskopowy - podstawowe narzędzie pracy biegłych od mechanoskopii Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 POD PARAGRAFEM • II znaniu, gdzie dwóch mężczyzn zostało zaczepionych przez paru chłopaków. Młodzieńcy byłi agresywni, grozili, chcieli dostać portfele. Gdy ich „ofiary" sięgnęły za pazuchę, sądzili, że chcą wyjąć portfele. Nic z tego. Mężczyźni wyciągnęli broń i legitymacje. Byli to policyjni wywiadowcy. Innym razem uczestnik stłuczki, także w Poznaniu, obawiając się przyjazdu policji, poprosił o pomoc świadków zderzenia. - Przechowaj to dla mnie - powiedział motocykliście obserwującemu zajście i dał mu woreczek z białym proszkiem. Gdy przyjechała drogówka, motocyklista przedstawił się i powiedział o narkotykach. Był policjantem. Wszystko to jednak nic w porównaniu z pechem, jaki prześladował 25-latka z powiatu obornickiego, który napadał na ludzi w stolicy Wielkopolski. Za pierwszym razem mu się udało. Podbiegł do przechodnia, wyciągnął broń, zażądał pieniędzy i telefonu. Dostał tycznie doszło do przestępstwa. A jednak! Kobieta została porwana wiosną. Sposób? Na stłuczkę. Jednak za pierwszym razem się nie udało. Nadjechali inni kierowcy, czyli potencjalni świadkowie. Drugiego dnia napastnik (ucharakteryzowany „na wieśniaka" - w roboczym ubraniu, z przyklejonymi wąsami i w soczewkach zmieniających kolor oczu oraz koszykiem słodyczy) spróbował ponownie. Mówił, że chce przeprosić za kolizję. Wepchnął kobietę do auta. Gdy wyciągał broń, zahaczył ręką o kosz ze słodyczami. Broń mu upadła. Odnalazł ją. Kobieta była tak zdezorientowana, że nie próbowała uciekać. Została zamknięta w piwnicy. Gdy on żądał okupu, ona z nudów czytała pocztówki, jakie znalazła w domu. Później, podczas przesłuchania bezbłędnie podała adres wynajętego domu. Seria błędów porywacza nieudacznika szybko doprowadziła do jego schwytania. Ale nie tylko przestępcy PRZEKONANIE, ZE WSZYSCY PRZESTĘPCY MAJĄ PRZEBIE-GŁOŚĆ ARSENEA LUP/NA, ZAŚ STRÓŻE PRIMA IOSHERLOCKA HOLMESA, JEST ZŁUDZENIEM je. Później jego szczęście się skończyło. Kolejna ofiara po prostu go wyśmiała. - Byłem na spacerze z psem, w drewniakach. Facet był jakiś dziwny. Wyciągnął pistolet zabawkę i krzyczał, żeby mu dać kasę - pan Jerzy z Poznania z bronią obeznany jest jak rzadko kto, zresztą jest członkiem klubu strzeleckiego. Od razu zorientował się, że bandzior nie ma prawdziwego pistoletu. - Rozejrzałem się dookoła. Byłem przekonany, że znajomi robią mi dowcip. Sądziłem, że obserwują zajście albo je filmują. Powiedziałem więc „nie wygłupiaj się". A on zaczął krzyczeć, że mnie zabije. Wtedy ja też zacząłem na niego krzyczeć, że ma spadać razem z tą zabawką. I tyle. Uciekł - wspomina pan Jerzy. Wkrótce jednak napastnik pojawił się w punkcie lotto. Próbował sterroryzować kasjerkę, ale ta natychmiast włączyła alarm. Napastnik znów musiał salwować się ucieczką. Później przyznał, że planował kolejny napad. Zrażony porażkami, nie zdecydował się jednak na wprowadzenie planu w życie. Czytając pocztówki Niezwykły pech prześladował również mężczyznę, który chciał okupu za uwolnienie porwanej kobiety. Historia brzmiała tak nieprawdopodobnie, że policjanci z Bydgoszczy nawet zastanawiali się, czy fak- miewają pecha. W listopadzie 2010 r. media opisywały potężną wpadkę policji, która w Bytomiu próbowała zatrzymać grupę kibiców maszerujących przez osiedle. Około 60 kibiców szło z transparentem, gdy otoczyły ich radiowozy, z których wyskoczyli uzbrojeni po zęby funkcjonariusze. Najpierw kazali kibicom Polonii rozejść się, a później poszli po rozum do głowy, gdy już nakrzy-czeli na nich mieszkańcy osiedla. Po prostu przeczytali transparent, który nieśli kibice. Okazało się, że fani piłki nożnej chcieli przywitać w domu wracającego ze szpitala 11-letniego Oskara, chorego na raka. -Oskar był wzruszony prawie do łez, gdy kibice śpiewali mu „Sto lat" - mówiła później matka chłopca. Przypomnijmy na koniec ósmy odcinek „Gangu Olsena" zatytułowany „Gang wpada w szał". Oto Olsen dokonuje zemsty na baronie, który w celu oszustwa zlecił mu kradzież własnej wazy z dynastii Ming i oddał go w ręce policji. W finałowej scenie gang Olsena przedziera się dramatycznie przez piwnice Teatru Królewskiego w Kopenhadze, używając młotów, wiertarek i ładunków wybuchowych w synchronizacji z graną w teatrze uwerturą opery Elverhoj („Elfowe Wzgórza") Friedricha Kuhlaua. Równie efektowne, co idiotyczne. Jak ćwokowatabandy-terka w nowej Polsce. „Szpicbródka" wzorem dla przedwojennych kasiarzy W1934roku przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy stanął 37-letni Kazimierz Wiśniewski, słynny zawodowy kasiarz z Poznania. W grudniu 1933 r. Wiśniewski włamał się do firmy Musolff, gdzie rozpruł ogniotrwałą kasę i wykradł z niej 1500 zł. Działał wtedy z niejakim Józefem Maćkowiakiem. Maćkowiak skończył marnie, bo trzy miesiące później razem z Wiśniewskim włamali się do siedziby wójtostwa w Janowcu. Tam nakrył ich mieszkający w budynku Jakub Sieradzki. Zbudzony podejrzanymi szmerami zszedł do biura, gdzie zastał dwóch osobników. Zażądał, żeby się poddali, a kiedy złodzieje nie zareagowali, wystrzelił do jednego z nich, raniąc go w udo. Maćkowiak trafił do szpitala w Żninie, gdzie zmarł, a śledczy wpadli na trop Wiśniewskiego. Podczas rewizji w jego mieszkaniu znaleźli cały arsenał specjalistycznych narzędzi, które posłużyły jako dowody w sprawie. Zapatrzony w Mistrza Jak donosił „Kurier Bydgoski", Kazimierz Wiśniewski przed sądem zachowywał się z taktem i był pewny siebie. „Robił wrażenie człowieka inteligentnego i był dobrze ubrany. Do winy się nie przyznał, poza włamaniem w Janowcu. Przed sędzią na stole znajdował się cały arsenał narzędzi kasiarskich" - pisał dziennik. Kasiarza skazano na cztery lata więzienia i 5 lat utraty praw publicznych i honorowych praw obywatelskich. Wiśniewski miał w swojej kasiarskiej pracy wzorować się na słynnym „Szpicbródce", którego proces we wrześniu 1932 r. pasjonował całą Polskę. Do 47-letniego Stanisława Cichockiego przezwisko w tym czasie już nie pasowało. W sądzie, choć doprowadzony z aresztu, pojawił się doskonale ogolony i ufryzowany (z zawodu Cichocki był fryzjerem). Swoją złodziejską karierę rozpoczynał już w wieku 18 lat. Siedział w więzieniach w Kijowie, Petersburgu i „co lepszych" w Polsce. „Szpicbródkowa" ferajna Na ławie oskarżonych zasiedli też wspólnicy „Szpicbródki", w tym znany w półświatku Adam Stempel, byty współwłaściciel kabaretu „Czarny Kot". W sądzie podawał, że jest przedsiębiorcą i właścicielem magazynu obuwia. Był też Wacław Daszkiewicz, ps. Kwadratowy - ze względu na tuszę i niski wzrost, bracia Majcherkiewiczowie, a także przedstawiciele wyznania mojżeszowego: Abel Gruncwajg i Nuta Woginiak, obaj finansujący przedsięwzięcia gangu „Szpicbródki". Znakomitością w tym gronie był także Jan Rawicz-Weiss, absolwent elitarnej szkoły handlowej w Krakowie, elegancki (na sali rozpraw ubrany był w „nieposzlakowanej świeżości garnitur") właściciel ziemski, znany z afery w warszawskim Banku Handlowym, gdzie, do spółki z prokuratorem Rulskim, opróżnił cudze skrytki. Za skradzione pieniądze przestępczy duet założył modną w stolicy restaurację Oaza. Jak się okazało, na usługach szajki był też były monter Banku Polskiego oraz panie: Eugenia Mirecka i Kazimiera Domańska, oskarżone o paserstwo. Maciej Myga Iydaje się, że dla wielu (przestępców inspiracją był| także popularny w Polsce Iw latach 80. serial duński „Gang Olsena" i Benny nie są jedynymi, którzy planują zdobycie drogocennego łupu. Gang dzieli się łupem z pomagającym mu właścicielem złomowiska, lecz sam zostaje z fałszywymi dolarami. Trzy dni w kominie Podobnie wyjątkową głupotą wykazał się włamywacz z Wrocławia. 22-latek przeszedł po gzymsie starej kamienicy do mieszkania sąsiadki. Wykorzystał niedomknięte okno na drugim piętrze i wszedł do środka. Uszykował sobie telefon komórkowy i kilkaset złotych. Problem pojawił się, gdy chciał wrócić (tą samą drogą) do siebie. Młodzieniec przestraszył się wysokości, próbował więc otworzyć drzwi. Bez skutku. Nie mogąc uciec, zadzwonił ze skradzionego telefonu po pomoc... do policji. Próbował funkcjonariuszom wmówić, że wszedł do mieszkania, bo chciał się ukryć przed pijanymi kolegami. Do komina natomiast wszedł, ale nie potrafił wyjść, 49-latek w Szczecinie. Wybrał komin pustostanu - prawdopodobnie chciał wyciągnąć z niego metalowe akcesoria. Strażakom, którzy go wyciągnęli, powiedział, że chciał gasić przewody elektryczne, a po-licji, że poślizgnął się i wpadł do komina, kiedy pił piwo. - Znajdował się na dnie szybu na wysokości około 8 metrów. Ratownicy dotarli do niego poprzez wykuty otwór w ścianie na drugim piętrze budynku - mówił Bogusław Mosgała ze szczecińskiej straży. 49-latek skarżył się, że spędził w kominie trzy dni. Czy naprawdę tak było? Nie wiadomo. Znaleziono go po anonimowym telefonie od kobiety, która twierdziła, że w pustostanie bezdomni wypalają kable. Bezdomnych nie było, ale zza ściany dobiegało tajemnicze stukanie. Przez własną głupotę w ręce policji wpadł mężczyzna, który jechał po pijanemu samochodem przez Szamotuły. Jego ro-ver wpadł w poślizg i zjechał do rowu, a podchmielony kierowca zaczął szukać pomocy. Prosił o wyciągnięcie auta kierowców ciężarówek, później skierował się do dwóch mężczyzn, którzy siedzieli w osobowym aucie. Mężczyźni pojechali z nim. Auta nie udało się im wyciągnąć z rowu. Wyciągnęli natomiast legitymacje służbowe, bo wyczuli od pechowego kierowcy woń alkoholu. Byli to kryminalni z szamotulskiej policji. W organizmie podejrzanego stwierdzono 1,5 promila alkoholu. Jego rover natomiast był jeszcze kilka razy wykorzystywany do kradzieży paliwa. „Nie wygłupiaj się" Na pocieszenie dla kierowcy można dodać, że nie był pierwszym, który tak głupio wpadł. Ta historia zdarzyła się w Po- kartka z kalendarza/pitawal pomorski „Szpicbródka" po aresztowaniu przez Policję Państwową. Częstochowa, 1930 rok 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 My w ogóle nie imprezujemy. Może to się zdarza dwa, trzy razy w roku Marina Łuczenko w Pudelku o tym, jak bawi się z mężem Wojciechem Szczęsnym Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZOWKA NR 76 Beata Ścibakówna o przyjaźni z córką Od kilku miesięcy głośno w mediach o aktorskich poczynaniach córki Jana Englerta i Beaty Ścibakównej - Heleny Englert. Teraz mama opowiedziała o relacjach z córką w „Co za tydzień". - Jesteśmy przyjaciółkami, ale jednak nie pozwalam sobie wejść na głowę - stwierdziła Beata Ścibakówna. Maciej Stuhr o relacjach z ojcem Aktor był gościem podcastu Wojewódzki & Kędzierski. Nie zabrakło w nim oczywiście pytania o ojca aktora. - My mamy teraz w ogóle całkiem nową relację, ponieważ mój tato jest już bardzo starszym panem. Miał dwa lata temu dość mocny wylew, jest innym człowiekiem niż był. Michał Koterski okradziony w hotelu Aktor był niedawno w Wiedniu ze spektaklem „Mayday 2" i przytrafiła mu się przykra przygoda: został okradziony w hotelu. Koterski wracał z zakupów i zostawił torbę w recepcji. Złodzieje opróżnili ją i oddali obsłudze. W ten sposób aktor stracił prezenty, jakie kupił bliskim, o wartości 150 euro. Nie zgłosił tego policji. „Posłużę się cytatem: »Jak człowiek traci pieniądze, to nie traci nic, jak traci zdrowie, to traci coś, ale jak straci charakter, to traci wszystko« - podsumował na Instagramie. (GZL) Fot. Sylwia Dąbrowa Zawód: szpieg TVN 7,20:00 Jeśli w ciągu doby weteran CIA, Nathan D. Muir (Robert Redford), nie odbije swego młodszego kolegi po szpiegowskim fachu, byłego podopiecznego Toma Bishopa (Brad Pitt), ten pożegna się ze światem. Zaczyna się walka z czasem, ale i macierzystą agencją wywiadowczą, która odmawia pomocy. Wszystko zostanie w rodzinie TV Puls, 20:00 Zakochani w sobie Sonia i Franek zapraszają znajomych na wakacje do hotelu, którego właścicielem jest ojciec Sonii. Franek planuje oświadczyyny, ale wcześniej musi przekonać do siebie zaborczego ojca dziewczyny. A to nie jest proste... Po katastrofie Super Polsat, 21:05 W wyniku wypadku lotniczego Roman (Arnold Schwa-rzenegger) traci rodzinę. Załamany, szuka zemsty i sprawiedliwości. Jego celem staje się pracownik kontroli ruchu lotniczego, którego błąd spowodował katastrofę. Ulubieńcy Ameryki Polsat, 22:10 Gwen i Eddie to najsłynniejsza para w życiu prywatnym i na ekranie. Gdy ich romans, który śledziły miliony wielbicieli, kończy się zerwaniem, do akcji wkroczyć muszą szef promocji i nieśmiała asystentka. Tylko oni mogą przekonać Eddie'ego i Gwen, by wspólnie promowali swój ostatni film... Poziomo: 3) surowiec na oscypki, 10) profesor z książki Brzechwy, 11) pojawia się w starym zamczysku, 12) eliminuje piłkarza z gry, 14) filmowy bohater w masce, 15) przenośnie o młodym pokoleniu, 16) piesek z polskiej kreskówki, 19) mieszanina związków chemicznych, 23) budynek zgromadzenia zakonnego, 27) rzeka na Dalekim Wschodzie, 28) przedmiot symbolizujący jakieś pojęcie, ideę, 29) rodzaj ręcznej harmonii, 30) ceramika wytwarzana z kaolinu, 33) stara zużyta miotła, 37) głęboko skrywana tajemnica, 38) w ptak z długą szyją, 39) cztery ..., czyli samochód osobowy, 40) model Seata jak hiszpańska wyspa, 41) zniekształcenie, zeszpecenie. Pionowo: 1) odgłos nienaoliwionych zawiasów, 2) imię Sand, ukochanej Chopina, 3) chętka na coś słodkiego, 4) dośrodkowanie w piłce nożnej, 5) ptak z australijskiego stepu, 6) główny składnik alkoholi, 7) egipski bóg świata zmarłych, 1 ■ 2 "i" 3 4 5 6 7 8 9 10 ■ ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ ■ 14 ■ ■ ■ ■ 15 ■ ■ ■ 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ 23 24 25 26 ■ ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ ■ 28 ■ ■ 29 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 30 31 32 33 34 35 36 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 37 38 ■ ■ ■ m mm (« ■ ■ ■ 39 ■ ■ ■ i % - sil ■ ■ 40 ■ ■ 41 - ■ ■ 8) celowe poświęcenie pionka w szachach, 9) gruby pisak w piórniku, 13) wśród drapieżnych ptaków, orzeł przedni, 17) wolne stanowisko pracy, 18) składana podczas tarła, 20) rząd lamp w teatrze, 21) dawniej strzelanina, 22) 2:2 na boisku piłkarskim, 24) muzyczny system pracy, 25) drzazga pod paznokciem, 26) postać w sztuce teatralnej, 30) kartka w katalogu bibliotecznym, 31) ma trudności z wymową, 32) bałagan na biurku ucznia, 34) rzeczy konkretne, 35) element kwiatu wytwarzający pyłek, 36) grzyb jadalny, kuzyn borowika. 8) celowe poświęcenie pionka w szachach, 9) gruby pisak w piórniku, 13) wśród drapieżnych ptaków, orzeł przedni, 17) wolne stanowisko pracy, 18) składana podczas tarła, 20) rząd lamp w teatrze, 21) dawniej strzelanina, 22) 2:2 na boisku piłkarskim, 24) muzyczny system pracy, 25) drzazga pod paznokciem, 26) postać w sztuce teatralnej, 30) kartka w katalogu bibliotecznym, 31) ma trudności z wymową, 32) bałagan na biurku ucznia, 34) rzeczy konkretne, 35) element kwiatu wytwarzający pyłek, 36) grzyb jadalny, kuzyn borowika. ROZWIĄZANIE NR 75 H R A B S T W 0 ■ ■ J A G 1 E N K A 0 ■ R ■ K ■ ■ S U M A ■ ■ s ■ 1 ■ G T ■ 0 ■ L I s T ■ * S W A T ■ E ■ 1 D A N I E ■ 0 R B 1 T A ■ 0 D M Ę T 0 ■ I ■ P 0 L 0 ■ ■ R Z U T ■ 0 ■ K G R A T Y ■ 0 B R A Z A ■ A K C J A ■ 0 ■ 0 ■ ś ■ 0 ■ ",A ■ Ś ■ Ę ■ U ■ G N 0 M * L E K N A | B 0 L ■ P E R C ■ D ó K ■ A U ■ K ■ T ■ B 0 A C Z B L A M A Z A ■ I ■ H ■ ■ A ■ A ■ Y R E E B 0 K s W 1 D E R C ■ R ■ D ■ ■ 1 ■ E ■ A I S K R A ■ ■ N E R 0 N S ■ A ■ K A L 1 F 0 R N 1 A ■ A ■ T ROZWIĄZANIE NR 75 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Horoskop dzienny radzi nie odkładać na później planów - nawet jeśli wyda Ci się, że niektórych nie będziesz w stanie zrealizować. Ryby (19.02-20.03) Możesz sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Horoskop na dziś uspokaja, że raczej nie narazi Cię to na przykre konsekwencje. Baran (21.03-19.04) Nie opieraj się jedynie na telefonie i mediach społeczno-ściowych. Horoskop dzienny na czwartek radzi postawić na bezpośrednie kontakty. Byk (20.04-20.05) Wyróżniać Cię będzie dzisiaj wyjątkowo ugodowa postawa. Horoskop dzienny wróży, że postanowisz głęboko zakopać topór wojenny. Bliźnięta (21.05-21.06) Ktoś złoży Ci propozycję, która najpierw wywoła u Ciebie konsternację, ale horoskop na dziś mówi, że później postanowisz ją zaakceptować. Rak (22.06-22.07) Obojętnością zareagujesz na sugestie i uwagi innych osób. Horoskop dzienny na czwartek wróży, że polegać będziesz tylko na sobie. Lew (23.07-22.08) Niektóre zaplanowane zadania mogą dzisiaj wymykać Ci się spod kontroli. Horoskop dzienny radzi w trudnych chwilach prosić o pomoc. Panna (23.08 -22.09) Czarne chmury zbiorą się nad głową kogoś z grona Twoich znajomych. Horoskop na dziś mówi, że Twoja interwencja jest nieodzowna. Waga (23.09-22.10) Łatwo będzie można namówić Cię do podejmowania wspólnych przedsięwzięć. Horoskop dzienny zapowiada udany dzień. Skorpion (23.10 - 21.11) Nie trać dzisiaj czasu na błahostki. Horoskop dzienny to wskazówka, by brać się tylko za to, co przyniesie korzyści Tobie oraz Twoim bliskim. Strzelec (22.11-21.12) Nie przeciążaj zbytnio organizmu. Horoskop na dziś ostrzega, że branie na siebie dodatkowych obowiązków może mieć fatalne skutki. Koziorożec (22.12 -19.01) Horoskop dzienny na czwartek zapowiada, że wykażesz się dzisiaj aktywnością w dziedzinie, która dotychczas była Ci dość odległa. Głos Redaktor naczelny Przemysław Szymańczy k. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tel.598488100, redakcja.gp24 - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński; Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIP kontakt@aip24.pl P3C Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 PRAWO • 13 Kierowcy znów będą mogli zbijać swoje punkty karne. Spadnie ciśnienie na drogach? Marek Weckwerth Polska W parlamencie trwają prace nad złagodzeniem karania kierowców za wykroczenia drogowe. Przewinienia będzie można odpokutować, zapisując się na specjalny kurs. Mowa o łagodzeniu zasad punktacji karnej za wykroczenia, bo ta została zdecydowanie zaostrzona 17 września 2022 roku. Od tej pamiętnej daty maksymalna liczba punktów, jakie można otrzymać jednorazowo od policji czy inspekcji transportu drogowego, wzrosła z dziesięciu do 15. A dozwolony limit punktów na koncie kierowcy posiadającego prawo jazdy od ponad roku wynosi 24 (poniżej roku -20). Zatem prawdopodobieństwo utraty prawa jazdy dramatycznie wzrosło, a do starostw powiatowych trafia więcej wniosków o zatrzymanie uprawnień. Dla wielu kurs będzie zbawieniem Liczba przyznawanych punktów nie zostanie zmniejszona, ale raz na pół roku będzie można zapisać się na kurs redukujący liczbę punktów o sześć. To - mówiąc wprost -powtórka z rozrywki, bowiem tak było przed 17 września ubiegłego roku i taki system kierowcy chwalili sobie, choć musieli za tę przyjemność płacić kilkaset złotych. Teraz też tak będzie (cena została wstępnie ustalona na 500 zł). Trzeba będzie tylko zapisać się na stosowny kurs do wybranego przez siebie wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego. Zainteresowani kierowcy już pytają o to kiedy kursy ruszą. Muszą jeszcze trochę poczekać - można się spodziewać, że nowe przepisy wejdą w życie pod koniec lata lub na początku jesieni. Ustawodawca chce także, aby punkty karne były kasowane automatycznie już po roku, czyli tak jak było Za wykroczenia na drogach nadal będą grozić poważne sankcje, ale system punktacji karnej zostanie nieco złagodzony przed 17 września 2022 r. Teraz są to dwa lata. I planowana jest dodatkowa dogodność: zatrzymane prawo jazdy będzie zwracane automatycznie, bez konieczności składania wniosku. Mandaty zostaną po staremu Wartość mandatów nie zostanie zmniejszona. Nadal za ciężkie przewinienia prze- ciwko bezpieczeństwu pieszych, np. za wymuszenie na nich pierwszeństwa na oznakowanym przej ściu czy nawet za wyprzedzanie bezpośrednio przed zebrami (nawet gdy nie ma na nich pieszego), należy się i tak zostanie 1500-złotowy mandat i 15 punktów karnych. Na przykład aż 2500 zł i 15 punktów otrzymał kilka dni temu kierowca z Warszawy pę- dzący przez kujawsko-pomorskie drogą krajową nr 10 przez Kolankowo 170 km na godz., w miejscu, gdzie można jechać do 90. Tyle że te 15 punktów będzie sobie można - jak wspomnieliśmy - raz na pół roku zmniejszyć o sześć. Przeciwnicy tej regulacji prawnej wskazują słabe strony projektu - spodziewane pogorszenie bezpieczeństwa na drogach, skoro kierowcy już nie będą musieli mieć się aż tak na baczności. Wskazują na poprawę statystyk wypadków od chwili wprowadzenia bardziej restrykcyjnych przepisów i kar. - Po zaostrzeniu kar za wykroczenia drogowe kierowcy zaczęli generalnie jeździć wolniej, rozważniej, bezpieczniej. To widać gołym okiem, a policyjne statystyki tylko potwierdzają, że tak jest. Ale te nowe przepisy nie wzięły się znikąd, są wynikiem analiz sytuacji na polskich drogach. Dlatego po złagodzeniu kar można się spodziewać pogorszenia staty- styk - mówi Jerzy Kociszewski, wiceprezes stowarzyszenia Kierowca.pl, były długoletni szkoleniowiec kierowców. Skarżą się kierowcy zawodowi Pan Jerzy dodaje, że restrykcje wprowadza się z powodów. .. gospodarczych, bowiem to kierowcy zawodowi w dużej mierze stanowią o sile polskiej ekonomii. A to właśnie oni ze względu na ogromną ilość godzin spędzanych za kierownicą są najbardziej narażeni na sank-cje za wykroczenia drogowe. Do polityków różnych opcji od wielu miesięcy wpływały alarmujące sygnały od kierowców zawodowych, a zwłaszcza ich pracodawców. W firmach przewozowych brakuje rąk do pracy, co przy tak wysokim ryzyku utraty uprawnień do kierowania pojazdami tylko problem pogłębia. Dla samych kierowców utrata „papierów" jest jednoznaczna z utratą prawa do wykonywania zawodu, który jest dla nich, a często także dla ich rodzin jedynym źródłem utrzymania. ©® E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ UStUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA 1 BANK KWATER 1 ZWIERZĘTA 1 ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA (GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ ZAMIANA/KUPNO mieszkań zadłużonych, dopłata, 602-738-759 DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA BUDOWLANA 571 M2 SPRZEDAM POŁCZYN ZDRÓJ 602742814 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 KONSERWACJA oodwozi. 883080883. ZATRUDNIĘ PRACOWNIKA DO SKLEPU OGRODNICZEGO ZATRUDNIMY KOSZALIN ;94/3422660 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 BUD0WLAN0-REM0NT0WE MALOWANIE, wykończenia, 515201109. REMONTY całościowe, 792 834 494 GK USŁ łazienki, hydraulika 696498391. Turystyka KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 KRAJ - MORZE AUTOPROMOCJA Nie przegap piątku gs24.pl gp24.pl gk24.pl Matrymonialne PAN pozna Panią do lat 50. Słupsk i okolice. 666-619-876 SAMOTNI stanu wolnego zapraszamy do kontaktu z biurem matrymonialnym 576169 247. Zgłoszenie Pań bezpłatne. AUTOPROMOCJA TWOJE DOMOWE BIURO OGŁOSZEŃ ibo Ogłoszenia drobne w Twojej gazecie zlecisz bez wychodzenia z domu przez Internetowe Biuro Ogłoszeń ibo.polskapress.pl IEKLAMA________ 001071980f ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie działając zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t. j. Dz. U. z 2023, poz. 344) informuję, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Oddziału przy ul. Potulickiej 2/ul. Księcia Sambora 4 wywieszone zostały wykazy: - garażu przeznaczonego do najmu w drodze bezprzetargowej nr 26 o pow. 24,66 m2, zlokalizowany w budynku garażowym nr 30 na osiedlu w Cybowie (dz. nr 1128/7 o pow. 0,4179 ha, KW nr KOI D/00021797/3) - lokalu mieszkalnego, przeznaczonego do sprzedaży w drodze ustnych przetargów nieograniczonych, położony w miejscowości Rosnowo, w budynku nr 12, 320904_2, Manowo, obr. 0063, Rosnowo, id. dz.: 320904_2.0063.226/20 o pow. 0,0938 ha, id. budynku: 320904_2.0063.10_BUD, KW nr KOI K/00046550/8, lokal nr 19 o pow. 33,22 m2, do lokalu przynależy piwnica o pow. 6,49 m2, udział w częściach wspólnych budynku 1 gruntu 241/10000. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem tel. 91 447 2034 lub 91 447 2029. Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Potulicka 2, tel.( 4891) 447 20 00, fax ( 4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amwxom.pl WYKAZ WYKAZ 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 18.05.2023 Kościotrup marzy o przyjaźni, a tępy wojak tępi system KROTKO MULTIKINO Czwartek z filmową opowieścią friftr msRGSwjf POGODA Krzysztof Ścibor - ■ Biuro Calyus^ jitk. Czwartek Nad Pomorze dociera suche i chłodne powietrze z północy. W ciągu dnia będzie ;słonecznie i sucho. Temperatura max do 1 1 : 1 5 °C. Wiatr umiarkowany i silny z płn.-zach. W nocy pogodnie, rano rześko, miejscami możliwe są przymrozki. Jutro dość pogodnie, bez opadów i cieplej max 15:18°C. W weekend po południami możliwy przelotny deszcz i będzie ciepło max do 20:22°C. Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) 3-4 Sita wiatru (Bft) 4-5 1020 hPa tt Kierunek wiatru NW V 35 km/h 14 Świnoujście rrpgi 12 ,;#,°Ustka © V v* o . SŁUPSK Darłowo 0 12 Ę*3 Sławno Mielno ° Kołobrzeg o Rewal [fflB I ^ n Miastko 12 tebaPPPKS wladys,awowo Lębork Wejherowo ©KOSZALIN ____ M 13K Kai?uzy GDAŃSK | [13*i Kościerzyna Gdański t™ Drawsko Pomorskie Połczyn-Zdrój 0 Szczecinek Człuchów JLj___Stargard |-| S°KU rf5°KS fRms 20 km/h Wałcz SMBPSi & &> 12° 18° 20° 22° 23° 24 1pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz ^»ciąg(y deszcz i burza ,;i. przelotny śnieg ciągły śnieg >> przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła y marznąca mgła ^ śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna * opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru i 119 "j temp, w dzień temp. w nocy 15® temp. wody grubość pokrywy śnieżnej lOllhPa ciśnienie i tendencja m smog Pogoda dla Polski jtjfe' w m *0 cm 17° 11 ° 16" 6 °