tóW-t PRZYSŁOWIA POWTfmNE. ' <’ 1. Tuk z niektórymi^ jako ^j^irniem i bodąy* czem, nie ocierać się, łniteni albo zacz^^ii^ ^ albo zakole. Najlepiej taWcb pomijać.. ^\ ' 2. Niektórycb rozumki, poiwdjne do^rt^ : do której szaty przylgnie, trmhui^jiij-^tmlepić i nią zawsze cuchnie. Na sprzecznych i swar-liwycb rzeczono : Jako sroka to tylko mówi, czego się (w klatce) nauczy, na mc słusznej odpowiedzi nie ma; tak uporni albo skoko-tliwi to twierdzą tylko, co raz przedsięwe-zmą, albo w głowie uknują i ślina do gęby przyniesie. 3. Kształtna wymówka przy łagodności pozor-niejsza czasem, niż ladajaki uczynek albo zmarszczony datek. Nie umie kierować rzeczy i nabędzie nieprzyjaciół, kto sposobu i łagodności nie umie odmówienia. Ayetidiwe-icius, neijandi qui non nocit artem, mówi Łacinnik. 4. Toż się mówi o ludzkich przyjaźniach, co o datkach, iż milsza nie widzieć żadnego, niż Lit. 1 4 PHZysl.OWIA pyśziiie rzucony albo z przyk^sywaniein dany odbierać. Żadn? przyjaźnij nie kupisz przyjaciela, ale nieprzyja<*iela nie nabędziesz. Obłudna bardziej się uważa i uraża i powadzi, niż gdyby nie była przyjaźń żadna. Bardziej od swego, bardziej od” znajomego, najbardziej od przyjaciela boli. 5. Pojjtrzy bardziej zwaśnionych kio nie przyzna obiema, tylko z jednym krzesze. Każdy swoje kocha i żal pieszczenie uważa : stanie za lekarstwo gdy wrzodu miasto uleczenia nie gnieciesz. C. Insza gniew na kógo, insza wystrzeganie się obłudy allto ostrożność. ’ * 7. Insza nie ihOiję insza nic chcę. Niesłuszna pocijgać niemożność do niechcenia. 8. Oliytrość milcząca gorsza nad rozmowną. Mowny wyda się z fortelu, milczący wszystko podkopem idzie. Milczenie bliższe .chylmści J podejrzenia, niż dobroci. Mówi historyk : Simce ac siiperbac corjitationis indicimn est seereto suo satinri. Nie jesteś pewien kiedyć przyjacielem, kiedy nieprzyjacielem taki. 9. Porwać się albo srożyć, a nie umieć czynić, jest stronic przeciwnej pokazać (którą do siebie nie widziała) silę, a swoją odkryć niemożność, przyśpieszając szkodę, albo upadek. Albo tak właśnie, jakoby.ś na swoją szkodę śjiiąccgo obudził zbójcę, lub wilkowi dziurę pokazał do obory. 10. Płotków i pochlebców zażywają drudzy, jako potrzebnych na czas wicchctków, potem MÓW POTOCZNYCH, W kgt zarzucę. Tyberjiisz na takich przyma-wiał : O homincs ad aendfu/em paratos. Pochlebstwo rad widział, iiochicbców nienawi-dzial. 11. Piękniej ndadzę zlę .'sprawę drudzy niż kto swoją cnotę, jako więc kuchmistrz złe umie zaprawiać potrawy. Przecież fortel i obłuda obłudą, cnota cnotą; ale u tych co umieją uważać; obłudą świat stoi. Złość łagodną cerą przyodziana rzecz jest najzdradliwsza. 12. Małe dobro wielkiego nie przykrasi złego, małe złe, wielkie dobro rado zepsuje. Dosyć garść piołunu na zepsowanie beczki napoju. Najmniejszy człowiek łatwo zaszkodzić,łatwo zejtsować, łatwo zamieszać może. 13. Zla robótka nie może spokojnym uczynić człowieka, mówi pismo Boże : l‘avor operan~ tibiis imguitateai. 14. Insza dowodem albo racją, insza popierać co sprzecznością. * lii. Insza mówić, pod ten czas stało się. Insza dla tej przyczyny. Tempore guf^dam c.onre-niant, vćl occusione,noii causa. Id. Drogie słówko, nieprzyjaźń all)o wojna rozmyślnego wyrzeczenia potrzebuje. Siła kosztu, pracy, krwi, przykrości, opustoszenia i grzechu pociąga, nawet nieba sięga. 17. Insza mądrość, rzeżwość umysłu, obrót albo czynność; insza głowy niespokojność, gorącość, napastowanie rzeczy, lubość iiiepo-koju i zamieszania albo warcholowatość. 18. Swój alTekt kto dobywa, cudzy wzajem po- 6 • PRZYSŁOWIA budzą. Łagodność przy cnocie i cichości, wszystkiego dokaże, wszystko rada przedy-sputuje. *’ 19. Twoje T publiczne i prywatne rzeczy najlepiej sprawuje. To,Tedy i Tak czyniąc, co potrzeba albo jak przynależy : czas, rzecz i sposób oraz upatrując.” **20. Nie pomoże i owszem przeszkodzi, komu kłótnia i nierząd z pożytkiem, porządek i poprawa przychodzi ze szkodą. Dla tego najbardziej prywata publicznemu przeszkadza dobru. 2t. Dzień jutrzejszy ma zawsze co poprawić w dzisiejszym. Nie dufaj, ale często popra-wuj, gdy co mieć doskonale, albo chcesz nie zbłądzić. 22. Ma drugi za krzywdę, kiedy nie oszuka i gniewa się na ostróżnego, albo na dozór. Markotno zbójcy, gdy mu podróżny nie da mieszka wydrzeć. 23. Kto nie według czasu czyni, nie według rzeczy mu się dzieje. Większa mądrość czasami, niż pieniędzmi potrafić szafować. 24. .lako martwego ożywić, tak niesposobnego nawieść, nad ludzki sposób jest i silę. Cudu z nieba nie ludzkiej porady tam potrzeba. Porada albo przesfroga,jako ziarno, tak owoc wydaje, na jaką rolę padnie. 2.). Cotowa uraza, gdy się kto napiera czego niepotrzeha, albo niepodobna. 2fi. Siła pan wycierpi słudze, pychy jednej nie zniesie; bo niemiłość pana, nieposłuszeństwo. MÓW POTOCZNYCH. 7 za fein wkrada się bunt, odstępstwo, lekkie uważanie i niewiara. 27. Gdy cztery chcesz otrzymać, proś o dziesięć. Kto nie wiele zakroi, inalein go zltywa-ję; kto wiele zamierzy, znać daje, że malem go nie odbyć i że swoje trzyma wysoko. Kto się o wielkie kusi, padnie przynajmniej na średniem; kto do[»ina małego, bliższym jest niczego. 28. Ludzkich rzeczy wielka jest podpora nie wszystko obracać do siebie, nie wszystko uważać, siła przebaczyć luli na inszy czas odłożyć, rzeczy przy tem drobtiiejsze spuszczając na inszych. Oraz g-szemn. **54. Najgorsze więc sprawy, allio natury, z któremi, uczynisz, nie uczynisz, oboje nie na dobre wychodzi. 55. Murują drudzy prywatę, publikę ledwie stawiają słomianą, ledwie żdzieliłem podeprą. **56. Dobre słowa, nie w matcrję przestrogi albo przyjaźni, ale w okazję biorą drudzy ugryznienia i gniewu. 57. Jednych mamy zacz, dla doskonałości; drugich, że umieją pokryć swoje niedostatki. 58. Cera uśmiechająca, skore offerty, łagodne słówka, albo wytrzymujące milczenie, goto- 12 PRZYSŁOWIA wy płaszczyk na niecnotę, albo na oszukanie. Wiatru się diwyta albo trzcinę podpiera, kio na czyich offertacb przyjaźń cbce budować, póki człowieka nie doświadczysz. Inszę drogę otlerty chodzę a inszę rzecz sama. 59. Kto dla prywaty z przyjaźnię się odzywa, ukroin źe bywa obłudny, ale gdy większa z boku przystęp! prywata, twoję przyjaźń zdradzi i porzuci. Strzedz się takich potrzeba. CO. Być na urzędzie, starania nie rozkoszowania jest to powinność; pomocy, nie zaszkodzenia; rzędu, nie swywoli; poprawy, nie pogorszenia. Cl. Tein źli niedobrze czynię, źe wymówkę pogotowiu maję i złego do siebie nie widzę; siła rzeczy, siła błędu. ł*rzykrzejsza czasem niekształtna wymówka, niź ladajakie fczy-nienie. Non facit vir, bonus excusaiida, sed Imidanda; non suspecta sed opprobuta; non dubia sed certa, mówi Łacinnik. Lepszy niebłędzęcy, niż żałujący. 02. Wolisz źeć kto źle uczyni, niż gdy się oraz liźe. Źle uczyniwszy, jest tylko znak złości, tamto zaś fałszu, lekkości i obłudy. 63. Niektórzy kocliaję przyjaciela, lecz jako żołnierz konia, tylko żeby na nim jeździć. Nie żeby koniowi dobrze, ale żeby sobie wygoda In la. Wszystkim przyjaciołom sadnię grzbiety. Tuż zmierza Łacinnik: Et lupus ovem amai. 04. Głupstwo przez się dosyć bywa nieużyte, ale więc najgorsze, gdy uporem jest zaharlo- MÓW POTOCZNYCH. 13 waiie. Hoznniialem, nie rozumiałem : spodziewałem, nie spodziewałem się; przyzwoita Idaznom racja, ałlio wymówka; dawna Lacinników powieść: Insipientis cst diccre: non putarain. 65. Gdy nic mogę dokazać, coł)ym cheial; muszę koniecznie cłicieć, tyłko co zmogę, ałlio całe dać pokój. Pożyteczniejsze czasem, (łia i polilyczniejsze) żadne niż ładajakie czynienie. *66. Hozkaz nie dyspuluje, ale potrzebuje wykonania. Rację nie złiywaj rozkazu. 67. W zepsowanym świecie najlepszy warunek rzeczy, kto za łeb ałlio za mieszek trzyma. Prośba, słowo, dyskrecja, ołiietnica, pismo, jako sieć z pajęczyny owszem pokrywkę jest oszukania. 68. Przeszły czas i niniejszy rozum nas uczy, kto przyszły rozrzędzać ł»ez poinieszama może, już tego zów rozumnym. Trudniejszy czasu niżeli pieniędzy szafunek i więcej przezorności potrzebuje. 6!). Cudzego mieszka pan i sławy, kto wstydem pogardzi, i źle uczyniwszy, śmiele w oczy wejrzy. Tacy występku do siełiie gdy nie widzę, we złym uczynku, poupodobanie 70. Starajęc się o przyjaźń, przecież onej nie mieć : więc nie dbać a pracy darmo sobie nie zadawać łtędziesz tak umysłu miał uspokojenie. Na co rzucać nasienie w rolę, która tylko oset rodzi. Przecież gdy nie można szczerycłi mieć przyjaciół, musisz żyć z nie- 14 PRZYSŁOWIA szczery Uli, byle ostrożnie: być trudno bez ludzi, i tyś podobno nic bez występku. Skrzypiec świat zdawna idzie, i stać będzie : rozdrażnisz przeciwięc się, prędzej niż poradzisz. 71. Różny cel o dobro pospolite troskających: jedni z noty i prawdy, czynią skutecznie, drudzy tylko na pozór aby potęgę i kredyt zjednawszy, prywatę teni snadniej swoją podszywali. Niespokojnością zatem i mieszaniem rzeczy narabiają. 72. Pochopniej sza każdemu za krzywdę się ująć, niżeli za życzliwość odwdzięczyć. Bowiem odwdzięczenie z ciężkością, zemsta, w pożytek się rachuje. Gratia oneri, ultio in gucestu hubetur mówi Łacinnik. 73. Snadniejsza do nieporządku i do złego mieć pomoc albo kompana. Porządek z cnotą i kosztem, nieporządek bez nakładu przychodzi i z lekkością, a zatem z korzyścią. Porządek siła potrzebuje; nieporządek mało co albo nic. 74. Masz obraz koszlawo stąpających, a najwięcej dokazujących, wyrzec, zaprzeć się; insze w sercu, insze w uściech; zacząć, poniecłiać, kształty różne i cery na się brać; obiecać izecz, albo przyjaźń ofiarować, nie dotrzymać. Nie wstydać się, ale żartem odbyć i racyjką; w słowach publika, w samej rzeczy prywata, wszystko im za jedno. Przecież cnota wszystko przedysputuje. ’75. Odkryte przygany, nie w poprawę, ale MÓW POTOCZNYCH. 15 W niewstydność rade się olmicają. Lepiej straszyć ubjawieiiiciu, a w ostatku milczeć, żei>Y zostawało zawsze, czego się obawiać. ‘7»i. Jeden z niecnoty grzeszy, drugi z nieostrożnej prostoty albo lekkości. *77. Insza ucbeni słuchać, insza czynieniem. 78. Kto nic nie robi, nie zbłądzi. Tern łiłędzi, że leniwy, że gnuśny i na nic się nie przyda. W długiej drodze nie podobna nie pot-knęć się albo czasem i ulgnęć. Kto nie stępa nie zmorduje nogi, ani też iiśliźnie, ale pewnie nic zajdzie. Kto nie jedzie na konin, nigdy z niego nie spadnie. Ma zawsze coś czyniący nad próżnującego i lenia. *79. .Nieumiejętnych, albo sprzecznych rozmowa, bardziej do swaiu, niżeli do słuszności. *80. Drugim nie z potrzeby ale ze zwyczaju gęba lata i lada co plecie. 81. Pożyteczniejsza czasem, oraz przegrać, niżeli przez zwłokę wygrawać Taka wygrana, stanie za dwój przegraną. Oraz przegrasz, oraz odżałujesz slratę czasu, pracy i nakładu wygrając, jako po członku giidesz. *82. Kto nie myśli, tylko co mu potrzeba: a nie uważa, co przeszkodzić może, nieostrożnym jest sprawcą, i w wielkie błędy za-brnąc może. Wyjechawszy w drogę spodziewać się i niepogody. Lepiej z opończą jeździć niż z minuciami. 83. Wtem zawodzi się przezorność, gdy nie uważamy, co się stać może, ale tylko czego sobie życzymy. 16 PBZYSLOWIA 84. Jako nauczyciel, tak rządca każde, nie przykrych i swarliwycli, ale naiiczajęcecli slow, przy powadze, zażywając, więcej zwolna sprawi, ł.agodność przy walna, ostrość i zmarszczenie odstrasza rado, miasto przyciągania . drugim bardziej nauczania potrzeba niż łajania. *8.i. Dobre ledwo z kosztem bywa. Złego dosyć liez pracy i nakładu. 86. Me masz miejsca swaru, albo spórki, gdy na wszystko pozwolisz. Koniec najprędszy gniewu, albo sprzeczania, przyznać się ałłm żałować, a nie bronić błędu’ jako czego dol.rego. 87. Najsnadniej pozwolić, albo obiecać, czemu nie masz dosyć uczynić. Mę prędkie obietnice, ale rozmyślne rachuj sobie w poczet. Najtańsza w tern się srożyć, albo ofiarować, co się czynić nie będzie.’ 88. Zie żałosny wydatek, lubo nazbyt łożvsz, kiedy na to co właśnie potrzeba, liez czego się oltejsć możesz, miej za utratę, bv najmniej wydaje.sz. 89. Najcięższa w sprawach, w którycłi lak się prawda kryje, że jej trudno poznać. Niesłu-szniejsza czasem pozorniejsza: najpozor-niejsze oko ledwie prawdy dojrzy. Jako w człowieku zacniejsza jest, co nie widzimy, to jest dusza, niż ciało, khire widzimy, tak Av sjtiawacłi, wyższego uważenia czasem IKitrzebujc, czego się domyślać, niż to co samo w oczy wchodzi. Dla czegóż, prostacy. MÓW POTO-^ZNYCn. 17 często się w sprawach mylę, gdy lylko widzę i wicTzę, co na wierzchu i ledwo rękę nie dolykaję, głębszej uwagi przed się nie hioręc. Owszem przezorniejszym wiary nie daję, dobre rady subtelnościami nazywajęc, co się. samym w gloWę nie zmieści. Duszę tedy rzeczy, iż tak rzekę, uważać potrzeba, jeśli nie cheemy błędzie. 90. Gdy się głupi za mędrego, błazen za grzecznego, zły ma za cnotliwego, rzeczy nie masz nieznośniejszej. 91. Wielka niesłuszność albo pycha, oczekiwać przyjaźni od tego, kogo nie obowiężesz i owszem urazisz; nie chce się głaskać tego, co kęsa. Dobrze, lidio w przeciwnym sensie, mówi ł.acinnik : Gralia (jratiam par ił. 92. Wynalazki nowościę, nie pożytkiem, które się udaję, długo trwać nie mogę. 93. Nie godzien pożałowania, kto sołde sam dolirze nie clice, ale umyślnie źle czyni i opuszcza lepsze. 9i. Poddanycn albo przyjaciół, gdy nie znajdziesz dol)rvcli, więc rozumem i cnotę uczynić staraj się. 9.'). Siła słrón na lutni, przecież bez myłki wszystko wygra, kto jest umiejtęny, a duda się temu dziwuje, jako ? —Tak rozsędny siła więc dokaże, gdy czas i rzeczy wcześnie rozrzędzić umie i zwolna; czemu głupi nie poradzi GBAJ -. 99. Miłość gasi nienawiść. Bojażń odpędzi* "" pogardę; staraj się oboje, żeby cię ziM.'/ LII. ‘ • 18 PRZYSŁOWIA miano oraz i kochano. Amidłite frim anło-ritatis, fidelis custos, mettis: aitget iitram-que rirtna, mówi Łacinnik. 97. Wielka fortuna, wielki pftkój w kupie być nie mog^. Mało majgc, mało troski, mało więc zazdrości. **98. Nart powietrze, nart wojnę, szkodliwszy jest rzędu nie urniejęcy, gdy się pan rtostaje. Tamto złe jest pojedynkowe, nierzęrtny pan oraz wszystko zagubić może. 99. W poradacłi niektórych, nie co lepsza, ale co mniej gorsza uważać potrzeba. Exduof)ns malis minus ehęiendum, mówi Łacinnik. 109. Zły sługa, swoje błędy, pańską szkodą albo wstydem wypłaca. 101. Rozkaz ł)ez siły i powagi, nie ma skuteczności. Mus, bojaźó i potrzeba, więcej w ludziach mogą, niż uko(*hanie cnoty, albo wykonania, więcej bowiem złych ludzi, aniżeli dobrych. 102, Niedorzecznych ludzi, najpotrzebniejszy czyn życia, kiedy umierają. 104. Nie wpuszczaj się w studnię wprzód, aż opatrzysz, jako ztamtąrt wyleziesz : o trudnych sprawach rzeczouo. 104. Niepodobną prośbę, niepodobną odl)ywać potrzeba odpowiedzią albo żartem. *IOn. Woli drugi nędzne próżnowanie, niż pracę dostatnią. 106. Jednoż ziarno, jako na rolę dobrą albo na opokę rzucone, tak dołiry, albo żadnego nie wydaje owocu. Na ludzi cnotliwych i MÓW POTOCZNYCH. 19 rozsądnych rzeczone, których cnota, praca i poruda według miejsca, czasu i według ludzi tylko niuże. Przy jednein cieple wosk się roztapia a hłoto się siada ; jednuż słońce, dobiyni oczom widoku dodaje, .a chorym przeszkadza i lioleść sprawuje. 107. Słowa tam nie poradzę, gdzie czynienia potrzeba. Słowom składaj się słowem; szabli i potędze, potęgę albo szablę. 10H. Pidy szyity nie masz na prędce, więc okno wiechciem zatkać hyle nie zawiało. Na nie-doskonałych rzeczono, którym sprawy zalecać się muszę, gdy nie można lepszych dostać. 109. I.ejtiej dać dla przyjaźni z ochoty i darmo, temu kto może wzięć, gdy zechce. Potężniejszemu wszys'ko ilaje, kto odmawia albo przeczy mało. 110. Przeciwko musisz, nie masz racji i porady- **li I. Tak jest drugi złym, albo dolnym, jako się łtoi, albo sobie dufa. 1 stanie bojaźń, ustanie słowo dane, allto cnota. 11'2. Wypłacać przewinienia poprawę potrzeba alko pokutę, nie fortelem albo krnębrnościę. Tam to znak dobrej natury, to baniuści i pogorszenia. 1'cicczka zamek jest niecnoty. Nie w fortel i ligle ale w cnotę dufać, a dobrze czynić, Itędziesz tak bezpieczniejszy. W u-cieczce więcej zuchwałości i uporu, albo przekory, niżeli Itojażni, winnym się kary czyni pokornie, kto szczerze żałuje i o poprawie myśli. 20 PRZYSŁOWIA 113. Bardziej zaszkodzi obłudna przyjaźń albo ukłony, niż prawdziwe oddalenie. 114. Bojaźni albo datkowi wszystko jest posłu-szno, wszystko przezwycięży, (idy się jedno nie nada, spróbujesz drugiego albo w Kupie oi>ojga. H3. Lekcc ten przyjaźń waży, co w nadzieję podufalości albo laski grzeszy. Na dobrą stronę alTektu dobrego zażywać potrzeba, nie na urazę albo szkodę, jeżeli cbcesz przyinnożyć, nie utracić przyjaźni. *116. Jednym więcej rozumu niż fortuny potrzeba, drudzy rozumu dosyć mają, a fortuny mało. *117. Porządku jeden jest kształt, nieporządku nieskończone sposoby. Nie wiedzieć zkąd wprzód zabiegać, albo czynić. 118. Pańską powagę, z gnuśności, lenistwa albo nicmówności niektórzy mierzają. Łatwo nie mówić, albo nic nie czynić kiedy nic nie umiesz. I.epiej cbwalonym być z dobrej sprawy, niż nagannym z nieczynienia. Cbwal-niejsi/ co dobrze czynią, niż co pokrywają swoję niedoskonałość, uchodząc czynienia okazji. Czyniąc rozumnie, chociaż podobno zbłądzisz, łatwo drugiem nagrodzisz. **119. Maszli darmo szkodować, wolisz darmo mieć pożytek i bez pracy; maszli hałas cierpieć, YYolisz darmo pokój sobie uczynić. Któżby nie wołał? tymże przyjaciela dostać kosztem albo zawodem, którym nabywa nieprzyjaciela. Bodaj za tenże grosz kupić pokój co i niebez- MÓW poroczNycH. 21 pieczeństwo, pożytek, co i szkodę mieć darmo, co z pracy, i Kosztem. 120. Niektórych pobratanie iiialerja większej zwady albo u^Tyźnienia. Miasto słów dobrych bardziej kęsaję. Przykrzejsze nowe przeprosiny, niż dawne urazy, albo dokuczenia, nr gdyby nie były żadne. Pyszniejszy ukłon niż niepowitanie. Uraźliwsze przyjście niżeli nie-bytność. Przykrzejszy datek, niż żadna uczynność. **12 L Woli drugi szkodować niż ujęć obrok złej naturze. Subtelnie mówi łacinnik. Ma-vult caput perdere, quam rem {dictum, su-perbiam) vel małignitatem. **122. Tak postępuj z podejrzanym, żełiyć albo nie mógł zaszkodzić, albo nie chciał, tam to sprawuje potęga, to rozum i twoja dobroć, albo oboje. 123. Nie wały ludzi, ale wałów ludzie bronić wprzód powinni, albo wzajemnie siebie oboje. Słaby wojownik, kto rydlem wojować albo się bronić nie umie. Bydel a mieszek największe oręże. Słabość sercem nadstawić potrzeba i rozumem. **124. Maszli mieć się do kogo z nieszczero-ścię, piękniejsza nie oliąrować przyjaźni żadnej. l.epiej tytuł raz odnieść oddalonego, niż dziesięć obłudnego i fałszerza. Tamto może pochodzić z ostrożności i rozumu, to z samej niecnoty, albo lekkości. **125. Trudno tego upilnować, na co wszyscy czuwaję. Na wszystkie momenta, nic wydoła 22 PRZYSŁOWIA ostrożność. Jeśli nie pierwszy, tedy cię uwikła setny, zwłaszcza gdy nie uchodzisz okazji. Wielka podpora trafunków, kto ich pomija zdaleka. j 126. Złemu nie wygódzisz : gadzinie się nie udobruchasz, chyba żebyś gadzinę został i we wszystkiem podobny. Największa uraza niepodobuość Lepiej jednak wieloin dobrym podobać się i być podobnym. 127. Tego coć nie wsmak, nie miej zwyczaju miękkością przyjmować i utyskiwaniem, ale mężnym umysłem albo jiogardę, inaczej twoję słabość odkryjesz i złe jak na śmielszę wsadzisz. Będzieć bardziej dokuczać, gdy obaczy że może. Da pokój widziawszy, że się ciebie nie tyka. Sroka bije na jastrzębia i skrzekoce, przecież jastrzęb jastrzębiem, a sroczka sroczkę. Fala uderza w skałę, stoi skała, a woda opadnie. Nie masz większej pociechy mędremu, jako gdy niesłuszność przeciw niemu mówię, mówca dosyć odniesie kary, gdy w fałszu zostanie, ten w statku zoslajęc i cnocie, bardziej objaśiiieje, gdy za czasem prawda się odkryje, niech nie będzie tylko za przykre poczekać trochę: w momencie dobre się nie stanie tylko co złe i nie trwałe, rado bywa prędko, las wzmaga się długo, bodacza i komyszu siła za rok. 128. Rzeczy niektóre czas najlepiej ułagodzi, czynienie rozjętrzy. Patrzeć tylko na okazje. **129. Nic waż lekce, ale uważaj cokolwiek możesz czynić lepiej, sława, zdrowie, fortu- MÓW [potocznych. 23 na, sumienie, będzie tak doskonalsze. Tein się ludziom źle dzieje, że nie uważaję, co może być lepsze. 130. Pan rzeczom, kto pan czasowi, kto wcze-sność uważa. 131. Polskim rzeczom nie poradzić, tylko po polsku, obce koncepty, pomięszaję naturę i sprawę. Nie zażywaj konia jako wola. 132. Z ostrożnością czyń temu dobrze, kto postrzegłszy łaskę, oraz mieszkowi i głowie twojej poczyna być ciężki, opuściwszy ręce, spuszczając się na cudze staranie. Zepsujesz bardziej datkiem takiego, niżeli zapomożesz. Ostrożniej drugi swego zażywa, niż tacy cudzego. Bóg człowiekowi daje wszystko, cbce przecież, żeby swego coś do zbawienia przyłożył i nie zgnuśniał. Creare nus poluit, sal-vare nos sine Jiobis non potest, mówi duchowne pismo. Mektórycb jak umarłego dźwigał, co się w niczem sam nie ułżywa. 133. Gdzie się dwoje złe trali, w przód większemu zabiegaj : bezpieczniej na mniejszą stronę zgrzeszyć. Lepiej tak poradzisz. 134. Me za to dziękuje drugi co wziął; ale za to laje, co nie więcej, niewdzięcznego nieu-kontentujesz, nigdy mu dosyć. 135. Rzeczy niektóre uważać niejako icłi czynić, ale jeżeli czynić, ałlio czyli zaczynać. yon quo modo ? sedutruin facienduin; rent oportet, non desiderio sed ratione. **136. Tak jesteś rzeczy bezpieczen, która w twojej zostaje mocy, a nie z cudzej zawi- 24 PRZYSŁOWIA sla dyskrecji albo woli. Inaczej pólyś pewien, póki się tamta strona nie rozmyśli : jióki zasługujesz. 5a takich przymawia łacinnik : Hierentur magis, guam habent. Obseguiis ^irotcgiuił, non porsident. Staraj się przeto, aby było w ręku twoich i władzy, czego chcesz być pewien. Przyjaźń, pokój, bezpieczeństwo, pożytek tak zów, albo nie zów twoim. 137. Milsza podczas, w małćm szczęściu odnawiać się, niżeli 'zastanowić w wielkiem. Najlepsza rzecz z częstego ożywania, rada się przyjc. I niższa fortuna ma swoje przysmaki, jeśli nie z wielkości, przynajmniej z nadziei przemiany i odświeżenia. Więcej ma stojmi do postępowania niższa dola, niż największa : niższa spodziewa się postąpić; wielka obawia raczej ujtaść. Grutiiis est unimo, ascenderein parois, guam persistereinmagno. 138. (idy się z kim omierzisz, zostaw jakę drogę do przyjaźni, byś nie przywiódł o jtogardę albo o rozpacz. Minie zła okazja, otworzy się insza, gdzie przyjaciela potrzeba, przynajmniej żeby nie szkodził. 13!). (izęsto indzie w dół padaję, który gotuję drugim : Sami się oszukaję na swojem. 1 iń. Kto małe waży lekce, potem o wielkie błędy nie dba. Z małych wielka się nazbiera szkoda,Pycha jest raczej albo lekkomyślność, małe lekko przcględać. Poczętki rzeczom leczyć nic ostatki potrzeba. Więcej tak będziesz miał pożytku. MÓW POTOCZNYCH. 25 141. Płacz bialogłowski za tarczę na obronę, za sprawiedliwość na wygranę, za oręże na pokonanie, za siłę na obalenie, miecz ostry na dokuczenie. Gdy nie przewiedzie ma za krzywdę. Kiedy racji nie stanie, płaczem dokłada : do płaczu na obronę jak do pałasza. 142. Jeśli cię zawsze co swędzi, a pociechy nie przynosi, lepiej raz ciężko sobie uczynić, byle pozbyć. Póty dolega, póki swoisz, albo się do czego więżesz. 143. Korzystniejsza podczas niektórych rozgniewać i pozbawić się przyjaźni, niż ich sobie obowięzać gdy sę zwłaszcza natury dziwnej i zwyczaju. Więcej tak będziesz miał zysku i pokoju, mniej szkody i podo-bno grzccbu. 144. ł.epiej co mieć bez okazji złego, albo niewątpliwie dobre, niż z kondycję polepszenia, i jirzy ostrożności.Lepszy dom cale dobry niżeli podpierany, bo znać iż łatwo złym być może. Prcestat illudbonurn, guodper se, gnam cum conditione, mówi łacinnik. Która poprawa ma wiele kondycji, ta więcej ma okazji do złego. 145. Lepszy poprawiający niż zagubiajęcy sędzia albo rządca. Słuszniejsza zepsowane uleczyć albo ratować, niżeli porzucić albo odcinać. Tak i mądrzy doktorowie czynią. *140. Plączący ubogi niesprawiedliwy, nie powinien na śmiejącym się sprawiedliwym bogatym co ugonić. Rzecz bowiem i sprawa (nie osoby) sądzić się mają. 147. Odpuszczenia okazji nic karania ludzie 26 PRZYSŁOWIA urzędowni badać wprzód powinni. Niwli się nie zda obwinienia bardziej (na ułowienie) niżeli niewinności na folgę w oskarżonym życzyć. 148. Me sędź z jednej godziny, albo sprawy, byś się w ludziach nie zawiódł; jeśli zły albo dobry, nie rad się drugi rycłiło wyda. “149. Mektórycłi przyjaźń tylko sobie niecnotę kupić, albo lekkościę (jako o Sejauie iia-mienia historyk). Cujus amicitta nisi, scelere gucerebatur. Przecież jak co kupuje, tak co przedaje, sę obadwa niedobrzy, i przeciwni cnocie. Jedni kieruję swoję przyjaźń według jtrzystojności, albo uważenia cnoty, drudzy według wziętku i prywaty. Albo wyraźnie rzekłszy, nie gdzie przystojność, sława, cnota, ałlto dobro pospolite, ale teraz ludzie za prywatnym pożytkiem idę. 150. Nie jiomaże bioto, póki się go nie dotykasz. Niektóre sprawy pomijać zdaleka potrzeba, jeśli chcesz mieć pokój, a pozbyć uprzykrzenia. “ 151 . Zapomniałem nie idzie w pożytek, szko-yć nie wierzę. **lf)ft, Wykręlarz na jednę rację rad wszystko złe wałi i g(»rsze coraz czyni, rad majęc giły się ma czem zasłonić. 167. Lepiej dobrycłi przył»ierać, ałbo złycłi zaraz pozłiyć, niżeli się z nimi poprawować z ugryznieniern. Darmo się na pojtrawę odwo-ływa, kto po przestrodze dziesiętyraz łdędzi. Co krzywe z natury, nie rade bywa jirostem. Darmo się kłopoczesz, {»rędzej złamiesz, niż naprostujesz. 168. Mniejsza szkoda słowo (albo czasu trocłię) aniżeli rzecz utracić. Nie zawadzi nadto mówić, albo czynić, byle swoje otrzymać. Lepiej słowem i godzinę, niż szkodę dołożyć. Słowo nie wiełe.koszluje, byłe mędrze niem kierować. Di9. Cnota wrodzona w małych się rzeczacłi pokazuje, i sama się dobywa. Cęł»ę snadno każdy grzeczny. Nie chwalić się ani gadać, ale trzeba czynić. Będziesz tak prawdziwie pochwalonym, ciiociaż cię zaraz nie chwalę. Sama sołiie cnota jest ukontentowaniem. Owszem i to pochwałę iż dobrze czynięc milczysz. 170. Szkoda na dwoje dzielić, co się może oraz 30 PRZYSŁOWIA sprawić. Leniwemu wszystko niesporo, wszystko eóś przeszkadza, bo nie ehce. Ochotny znajdzie sam czas i sposób kiedy usiłuje. tTt. Jeśli chcesz mieć dobrze, czyń wszystko jako potrzeba. ( bcieć być zdrowym a nie chcieć lekarstwa, je^t żartować nie czynić. 17'ź. Potłumisz gadaczów snadno, gdy nimi pogardzisz a poczuwasz się w cnocie. Prze-strzedz onych czasem potrzeba przy powadze, że wiesz, aby o tein wiedzieli. Nie zje mucha nikogo, przecież onej nie damy na nosie usiadać : poty komar koło głowy hgezy, póki niedźwiedź łapy nie {(odniesie. **17.3. Ow zatrzymuje przestrogę na zawsze, drugi zaś onę lylko ma na teraz i napomiiia-cza jak w kieszeni potrzebuje, dla niedowci-pu, lekkoważenia, albo dla nieochoty. Jako dziecię, {lóty pacierz potrafi, |ióki gó za |ia-nię matkę mówi. 174. Gdy raz dobrze uczynię niektórzy, chcę aby onym dla tego nic nie mówić gdy potem żle. Ale trudno dziękować, gdy tak wiele nakładę na tę szalę błota, jako na tamtę złota, jako dziesięcinę sobie wytręcajęc. Dobrę potrawę snadno zepsujesz, gdy co złego przy-mieszasz. llóg za dobre gdy nagradza do-brym, tymże nie folguje kiedy za złe. * 17.3. nol)ry szafarz i sługa, to jakoby {irzy-czynili panu, czego nie uroni. Jakby przyniósł, czego nie wyniesie; jakby dał, czego nie uszkodzi. 176. Wab do grzecliu dalszego, niekarność i MÓW POTOCZNYCH. 31 folga złemu. Gdy zganisz pierwsze, ujmiesz .swej woli na potem. 177. Tak sprawować rzeczy, żeby w okolicznościach były doskonałe, jeżeli chcemy mieć dobre i nie pomięszane, jako zegarek, który się na żadnym nie zajęka szczebliku. Tak bowiem złe w niem jedno jak wszystko, bo . wszystkiemu przeszkadza obrotowi. Bomim est Integra causa, mahim est singiUis defec-tihus, mówi Łacinnik. 178. Gdy co źle robisz, myśl o polepszeniu raczej, albo gniewaj się sam na się, a nie na tego, co złej robótce przygania,albo wyjawia. Nie czyń źle i nie mów, nie będy powiadać albo przyganiać ludzie. Lada co powiadają, kiedy lada co robisz. ** 179. Może konia wybornego kto cbce szkapą nazwać, może podjezdka dzianetem : jako kto ma skłonność do czego, tak rad rzecz iidaje. Jeśli jednak jest prawdziwie albo nie, na tern wszystko’należy. Rzeczy za affektem idą; i szacunek zły allto dobry z affektu naszego hiorą. 180. Wielka rozmów niektórych przywara, do jednej przylgnąwszy racji, dziesięciu innym nie dawać miejsca z uporu. I8|. Nie wiele ma przyjaciół, kto prawdy a!'.'o cnoty dla przyjaźni odstąpić nie gotów, i nie rad pochlebi, ale prawdę rzecze. Lepiej jednak przyjaciela niż słuszność urazić i boga, przecież zażywać prawdy jako soli, żeby nie przesolić, albo przynajmniej odbyć milczę- 32 PRZYSŁOWIA niem. Milczenie nie obowi^że ale nie urazi. 182. (Cudzym błędom i prywatne nie przeczy, kto się w tejże poczuwa, swoję za niedobry osędzićby nnisiał gdyby cudzej przyganiak* Swojij tein stanowi gdy cudzej podpiera. 183. Nie z zakochania chwalić, ale że chwalebne co i dobre kochać dopiero potrzeba. ** 184. Czemu sprzeczyć niepodobna, na to pO; zwolić ochotnie potrzeba. Lepiej że będziesz się zdał czynić z dobrej woli niżeli z musu albo z niemożności przeczenia. 185. W jednej sprawie dwiema nie puszczaj się gościńcami, no żadnej słusznie nie zajc-dziesz. D>ios inseguens łepores, neutrum ca-pit, mówi Lacinnik. 186. Pochlebstwo jak tak rado uchodzi, kiedy go kształtnie zażywasz. Inaczej stanie za przymówkę, i miasto przypodobania urazi, zwłaszcza kto się zna na rzeczach i prawej jest nalury. ** 187. Gdy prywata górę wziąwszy na frenezję zachoruje, rzuci się na leczęccgo raczej niż żeby się uleczyć dała. Dla tegoż dobrzy często na stronę ustępować muszę z poradę i ży-czliwę pracę, kiedy bez skutku, straciwszy nadzieję polepszenia o publice, zwłaszcza gdy żli dobrych przewyższaję liczbę i potęgę. Bóg sam {pra-snppusito łibero arbitrio] złych naprawić nie może, cbybaby ich przetworzył. 188.......Znalem takowego, co słowa piękne mówił a odrwił każdego. Kadzi zażywaję słów jedwabnych niektórzy i mowę przytrzę- MÓW POTOCZNYCH. 33 sap kwiatkami; uczynki zaś nader pokrzywami Irgtp. Suiwiloguiiim cum hindus ven-hguium amabis et probabis. *’ 189. Nie uczyni pożytku, kto szkodę rację odbywa. .Nie racji nam potrzeba,ale dobrego czynienia. Kto nie nioźe dokazać albo nie umie, rad ma z przeszkody rację na pokryw- 190. Wprzód określ sposób władzy zakim władzę pozwolisz, ł.atwiej nie podawać zbójcy kija, niż chcieć mu go z ręku polem wydzierać, bo już tymże samym bije. i91. Najwięcej grzeszy, kto się umie pięknie wymówić, bo w nadzieję wymówki źle czyni. Zwykli więc pięknie mówić i ci co najgorzej czynię. Owszem, ten jdaszczyk maję na nie • cnotę. .Nieźle przeto jirzestrzega Łacinnik : liecticris est vti tutis, facere non excusanda, gnam cxcusarc, cum feceris: Priori modo icguitatem tuam statuis, posteriori rimam in aliena guceris ; prout successerit, sic teguum veł iniguum apcUaturus. Innocentia, non excusatłone vinim honeslum probatum esse opoidet. 192. .Niemasz ubóstwa większego, jako nie mieć jirzyjaciela albo cnoty.’ Przyjaciel, rozum a cnotii za największe dostatki. ** 193. 1 błęd przyda się na cóś, przynajmniej na przestrogę ludzkę, żeby nie garilzić poradę a sobie pysznie nie dulać. Tak więc choroby lekarstwom nowym okazję daję, Irałimki zaś uczę nas lepszego rozumu. LII. 3 34 PRZYSŁOWIA 194. Kto zwątpił o wszysikiem, ma za wielk^j i za zysk, gdy się irii kawałek iiknii. Ze lwem w podział słabszemu zwierzęciu niekoizyslua wchodzić. ’* 195. Najwspanialsze łowy albo myślistwo nie w kniejacli, ale w ludzkich atTektach nabywać oblowu. Przy lem koniec rzeczom uważać i poczgtki: ta najwspanialsza ludzka jest zabawa. 190. Nie zgładzisz nieprzyjaciela snadniej, jako gdy mu dobrze uczynisz, bo oraz przyjacielem zostanie. Tak dwój sprawę jednym postępkiem dokażesz. **ln7. Więcej może świeża (w niektórych hibo mała) uraza, niż przeszła największa przysługa. Bardziej ganią, mało na teraz nie podołać (albo nie dokończyć), niż przed tein jak najwięcej dobrze uczynić. Dla jednej niedoskonałości, wszystkie cnoty jako za nic nijiją. 1 żeby się w odwdzięczeniu dłużnymi nie 7.da'i, naganę umyślnie wmawiają na okazję niechęci i na zaszkodzenie przez pokrywkę urazy. **198. Szkoda być na swą szkodę dyskretnym i dać się namówić. Namawiającego mało kosztuje, ale namówionego nader siła. Częściej uhudwóin równie zaszkodzi. Iil9. Tak nie ebee złym l)vć drugi, jako tylko nie może. Nie z cnoty siła występków pomijamy, ale częściej z dokazania niemożności. 2(H». Lekce nikogo nie waż, kogo wzgardzisz, niedbalstwem przeciw tobie umocnisz; przy- MÓW POTOCZNYCH. 35 najmnić językiem zaszkodzi. Na królewskim nosie snadno mucha usiędzie; źrzebca pańskiego bez opowiedzi z łasa wilk zje ; bezpiecznie komar rycerza iikęsi; malę dziurkę z wielkiego likwor wyciecze naczynia. Ma i włos swoje miejsce i siłę; nitkę przykładając do nitki, wielki się może ukręcić powróz. Z drobnych rzeczy staje się niemały do szkody początek. W ostatku : iiitcetacf; domi-nus, guisguis cnntempsit suam, przestrzega Łacinnik. Bozum jednak przy powadze i przy łagodności snadne lekarstwo na^ niechęć, ba na wszystko. **201. W wielu okolicznościach, trudna bez błędu, jeśli nie w tern, na drugiem się zająknąć. Bzecz albo sprawa, bliższa doskonałości, która wsjtierać się może na okoliczności jednej. (Doświadczenie przytem nie subtelność albo dyskurs miej na oku .) 202. Najpierwsza mądrość w rzeczach umieć olirać albo nabyć. Wtóra, umieć zażyć, albo co się źle trafi, umieć prędko poprawie. Trzecia zaś uchronić się albo pozbyć kształtnie, co poprawione być nie może . Tak jednak aby na gorsze nie napaść. **203. Siła kosztuje nauka, którą błędami nabywać; smutna umiejętność, której przez stratę dostąpić albo doświadczać. O takich mówi Łacinnik : (Juibus fortuna, muttis rebus ereptis, usum dedit bene suadendi. 204. Miody wiek, zbyteczną narabia (w niedo-świadczeniu) śmiałoś(“ią. Starsze lata, sparzy- 36 PRZYSŁOWIA wszy się nie na jednem, obawiaj?, się bardziej czasem, niżeli potrzeba. Śroilkiem, ledy, w rzeczach postępować, ani goręc? śmiałości? z nieuwagi, ani leniw? ostrożności?, w zbytecznej bojażni, ale czyni?c rozumnie. 205. Gdy niesłusznie cudze zyskasz, miej za gorsze niż gdybyś twoje stracił. 206. Kto fortelem nie dołoży, albo złości?, co potrzeba nie dopnie. Prosta cnota między złymi, niewiele pomoże, więcej nienawiści niżeli znajdzie podpory. Dla tegoż dobrzy gdy cnotę kochaj?, w zepsowanym świecie, mało dokazuj?: owszem na stronę ustępować musz?. Tejże złości dojrzał Łacinnik : Qui non habetjubendi potestatem aut małitiam, modosgue nocendi, parum pra-stat. Plura metainler malos, bonitate pauca parantur. Zły tylko się kija boi, nie zawstydzenia. Więcej (zwykłe) teraz Syllanowic niż Kato-nowie dokazui? i racj? ręczn? aniżeli mó-wn?. Mocen dokazać, mocen w przyjaciół, kto może zaszkodzić. **207. Złość do tego ludzka przyszła, kto komu źle uczyni, raczej mówi, że mu uczyniono, gniewa się że uczynił nie-gorzej. Winowajca śmielszy, niż niewinny, ten się smuci a tamten śmiele woczypairzy. Oskarżający bać się musi oskarżonego, i sędzia winnego. .Miasto polepszenia i przeprosin, jeszcze grozi: gorszeni ze złego chce wy-brn?ć.Na toż Memmiusz narzeka u Salustjn- MÓW POTOCZNYCH. 37 sza: quam quisque sceleste fecerił, tam ma-xime tutus est, incendia, cli:des, in vos ma-chinari, pro munimento habet: metum a scelere svo, in nos transtulerunt. 208. Nie najświętsi tam ludzie, gdzie największa kara. Przykład dobry starszego, umiejętność rzędu i rozkazów, ujęcie okazji, dobrym człowieka czynię. Nie sarnę tedy karę złych pohamujesz, ale czegoś grunto-wniejszego potrzeba. Goła surowość rozję-trzj, nie powścięgnie. .Między pogaństwem najwięcej kary i występków. Surowość z ła-godnościę mieszana, dokaże więcej, tamta bojaźń, ta miłość ku starszemu, (i rzędom jcyo) -sprawuje, z kęd największe jiosłuszeń-stwo. Póki ludzi staje, póty występki trwać będę. 200. Nie miej za rzetelnych, którzy nic wprośt, tylko na ułowienie czasów i rzeczy, jtrzez zasadzkę sobie postępuję. Forteluy świat ma to za rozum, co przewrotnościę i cłiyr-cłielem cnotliwi nazywaję W przyjaźni w słowie i czynieniu, publicznie, prywatnie, mieć takich potrzeba za podejrzanycli, bo nie jako siekiera, jawnym zamachem i głośnym ciosem (przy grzeczności) rzeczy swe buduję, ale tylko cicłio ukradkiem (cnocie nie duła-jęc) świderkuję w miejscu i zwolna, gdzie zdadzę się spokojnymi kiedy knuję najwięcej. Nie uwierzysz patrzęc na cerę, aż się sparzysz i szkodę odniesiesz. Cichość i milczenie, przedtem w poczcie cnót i skromno- 38 PRZYSŁOWIA ści uchodziło, leraz ludzie mają za fortel na oszukanie aby niilczkiem uganiali. Podobni do ogarów zasadzczów, co na kolo, cicho zastępując, łowią, lecz też z niemi myśliwiec na gałąź albo im dzwonki u szyi wieszają: silaż by teraz z dzwonkami chodziło. Taci-turnitas szkodząca wielce świat opanowała. Strzeż się tedy milczkosiów. I djabła wygnać trudniej, kiedy niemego, ewangeija świadczy. Nieszlacłietnego znak jest umysłu, a raczej złodziejskiego, milczkiem z kąta narabiać. 210. Od Boga ulubiony, lubo u mędrków wzgardzony więcej może, niż polityczni sa-pientowie, sobie dufający a sięgający myślą wysoko. Skryte szczęście za cnotliwym chodzi. **2H. Boguś wszystko powinien, któryć dobrze czyni i gotów nagrodzić. A djabłu nic, któryć tylko na szkodę, i owszem że zwiedzie, gotów kochanka dręczyć. W późniejszych wydaniacłi od Bohomolco-wego począwszy, są jeszcze następujące trzy przysłowia, z którycłi; • pierwsze winno być między 208 a 209, a dwa następne są ostatnie-nii w tycli wydaniach przysłowiami: Prędzej tych słuchamy, którycłi kocłiamy, niż których się boimy. Cnota i w utrapieniu znajduje sobie słodycz. Nim co zaczniesz, uważaj : jaki tego być ma koniec. MÓW POTOCZNYCH. 39 DOKŁAD J.ufizkich rozimóte albo yeniusztac, rodzaj rozliczny, lub dobre lub złe są. W rodzaju dobrym kład? się : Hozum, albo geiijusz cnotliwy, i prosi y, uważny albo gruntowny, przezorny, stały, doświadczony, subtelny polerowny, polityczny, rzeźwy albo gotowy, czynny, wysoki albo wielkoczynny, grzecznolubiący, którzy Łacin-nicy aniinum yenerusam nazywają, cieby albo skromny, szczery albo w klar czyniący, ludzki, baczny, łaskawy, swiebodny, wesoły, użyty, pojętny albo dowcipny. W przeciwnym alb(» złym rodzaju kładą się: Hozum albo geiijusz złośliwy, zajadły, za-wisny, mściwy, gorący, posępny albo ponury, uporńy, zdradliwy, sprzeczny, gruby albo gru-bj.iński, uprzykrzony, napastliwy, zgryźliwy, skwierkliwy, srogi, bojaźliwy albo lękliwy, ckliwy, wykwintny albo wydziwiający, iiiedol-kliwy, pieszczony, soludubieżny, to jest w solne się koebający, pyszny, wystawny, zrzę-diiy, który Łacinnicy ńnperiosum zowią, po-cldebny, zaskakujący, lży wy, pletli wy, świego-tliwy albo gadacz, nntrzmiony, ebeiwy : tam j»rzyjażń, tam słuszna, tam sławna, tam wszystek, gdzie wziątek, prywatny, to jest, za prywatą się uganiający, allio sołtek, naparczywy, afektowny, lekki, miękki, leniwy albo ociężały, niedbały albo jak na odbyt co czyniący, podły, 40 PRZYSŁOWIA niski albo podloinyśłny, wichrowaty, dziwak, śmiałek, ciekawy, swawolny, pokutny albo osobca, ochotniczek, przykry, nieużyty, popę-dliwy, skokotliwy, godzinny albo niestateczny, okoliczny, podchwytliwy, cliytry albo obłudny, cudzego łaknący, wykrętny, albo wszędybył, nikczemny’, tępy, ladajaki. W rodzaju obustronnym lub obojętnym kładą się : Rozum albo genjusz bystry, natarczywy, towarzyski, niewyrozumiany albo skryty, obrotny, jak z tabulatury czyniący, który j»olitycy stoicum inyenium nazywają. Z tych tedy wszystkich natury ludzkie kształtują się. — Na przykład ; Ma Piotr w sobie z j»rzecłwnego rodzaju, że jest gorący, alektowny, dziwny, nie wvro-zumiany, wystawny, nie stateczny, ckliwy, posępny, jakoby zawieszonej cery. A zaś z dobrego zakrawa, że jest cnotliwy i prosty, uważny, przezorny, przystojny, czynny, cichy, ludzki, grzecznolubjący, baczny, gotowy, którycn cnót pomiarem tamte niedostatki pokrywają się: że się zwać Piotr może lepszy niżeli gorszy. Z drugiej strony będzie Stefan rozumu poważnego, przezorny, ludzki, subtelny, rzeżwy, przystojny, swiebodny, czynny. Ale zaś z przeciwnego zakrawa, że jest nadęty, gorący, złośliwy, chytry, okoliczny, obłudny, zawisny, popędhwy. uporny, sprzeczny, zgryźliwy, mściwy, sKryty; i dla tegoż Stefan jest gor- MÓW POTOCZNYCH. 41 szy aniżeli lepszy, pod taiulycli cnót pokrywką bardziej szkodzący. Jako gdzieś nutnieniło się; Miodowa cera rada bywa trucizną podkładana czasem [trzy Macbjawelowej zaprawie. Będzie znowu Paweł przycliytry, natarczywy, gorący, śmiałek, niestateczny, niespokojny; ale zaś jest przezorny, polityczny, grzeczno-lubjący, cnoty naśladujący, ludzki, czynny, świebodny, użyty, rzeźwy, dowcipny, łaskawy; i dla tegoż zwać się może lepszy niż gorszy. Będzie zaś Jakub łaskawy, przezorny, dowcipny, czynny, subtelny; ale z przeciwnej strony zakrawa, że jest natręt albo zlazło, wszędybył, ofertowniczek, towarzyski, chytry, skwierkliwy, uprzykrzony, prywatny, to jest, za prywatą się udający,albo sobek, wichrowaty, ponury, skryty, pokątny, niespokojny, złośliwy inicwyrozu-miany, gruby albo niepolitycznego kroju, za-wisny; i dla tegoż Jakub daleko jest gorszy niżeli Paweł. W ostatku, któżby różności genjuszów łudz-kicli dostatecznie wyliczył! Ogółem się tylko namieniają : .Są jedni, którzy z rodzaju lepszego tnniej-szycłi albo większych cnót i jtrzystojności zakrawają, i dla tegoż dobrzy są albo jeszcze lepsi. Drudzy na przeciwną stronę cale się udali i dla tegoż cale są złośliwi. .Są na ostatek, którzy z obojga stron zakrawając ; jako mniej albo więcej z dobrego mają, jakożkolwiek miarkują się, albo mniej, albo więcej złośliwi są. 42 PRZYSŁOWIA Do wyrozumienia dalszego ludzkich rozumów jeszcze wiedzieć należy. Ludzkie rozumienie albo zdanie o rzeczach jako publicznych tak prywatnych, sześcioiako brać się może. Trojako, t. j. w .stopniu doskonałym, a trojako w niedoskonałym. W stopniu doskonałym kladj się : 1. Zdanie o rzeczach twierczęce albo pora-dzające^ łub prosto twierdzące, które Łacinnicy nazywają : sentenliam ceiisitiram vel coiisulla-tivam 2. Zdanie stanowiące albo postanawiające, które Łacinnicy zowią ; sententiamposłtivam. .3. Zdanie skazujące, rozsądzające, pogadzające lub rozstrzygające, które Łacinnicy zowią; sententiam dcciswam, definitivain vel direcli-vam. W niedoskonałym stopniu kładą się: 1. Zdanie poświadczające, co u Łacinników jest : sententia asseniieus 2. Zdanie rokujące, rozważające, ale ten kształt rozumienia może się między dobremi kłaść stopniami według swej natury, jako się czasem bierze, co u Łacinników zowie się : sentenlia dii-putaliva rei dis piii ens, ratiocinaiis vpI schołastica. 3 Zdanie przekładające, co u Łacinników jest: • sententia propositiva siinpliciter. Ci tedy w niedoskonałym stopniu położeni, przekładać tylko rzeczy, i wnosić co (lo uwagi lub żałować się i narzekać tylko w radach umie-j?- MÓW POTOCZNYCH. 43 Allio zgadzaj? się lylko^ poświadczając drugim, nie sprzeczni spokojniczkowie. Albo rokują tylko, a zatem wahając się wie-lomównymi bywają, sami przez się nic stiuio-wić gruntownie, nie umiejąc lub też nie śmiejąc. Tamci zaś,, doskonalszego stopnia ludzie, w rzeczach gotowo i prostognintownie bez wahania się i wielkiego rokowania, twierdzą, stanowią ; wątpliwe sprawy rozstrzygają, nieswor-ne pogadzają, rzeźwo w ostatku rzecz samą czynią. Ci tedy bywają najlepsi. 44 PnZYPISKI WYDAWCY Zawdzięczam łaskawości p. Dr. Józefa Łepko-wskiego professora Arclieologji polskiej w Uniwersytecie krakowskim, źe mogę tu podać, co w sprawie przysłów i przypowieści u nas uczyniono: a mianowicie i. Rysińskiego Salomona : Przypowieści Polskie, 1. wydanie w Lubczu 1618. 2. w Krakowie 1619, 3. w Lublinie 1629, po raz 4ty wydał je wedle edycji lubelskiej Wójcicki w swojej Pibljotece starożytnej 1.11. z r. 1843. 2. Knapskiego : Adayja polonica w Krakowie 1632 r. 3. Gamiusa : Flores trilingues (ukazały się w Gdańsku 1702 r. u J. Z. Stolla. Księżka rzadka. Posiada jj Żegota Pauli i Bibljoteka Ks. Ks. Czartoryskich w Sieniawie.) 4. Ignacego Zawadzkiego: Gemma latina, 1. wydanie r. 1688, 2. 1696, 3. wydanie 1728 r. 6. Żeglickiego: Adagja, 1. wydanie w Warszawie 1736, 2. także w Warszawie 1751 r. 6. Marewicza: Przysłowia f maksymy w Warszawie 1780. 7. Pykcjonarz przysłów francuzkich, (księżka nas ob-cliodzęca) dwa tomy. W Warszawie drukowana r. 1782. Wójcicki podniósł na nowo sprawę zbierania przysłów i przypowieści wydajęc: 8. Przysłowia narodowe, w Warszawie r. 1830 i 9. Starożytne przypowieści, także w Warszawie r. 1836. W tej ostatniej księżce swojej podajebibljografję, mó-więc o Pysińskim, o broszurze : gospodarstwo strzel-cze jezdeckie i myśliwskie (Poznań 1690), o zbiorze Jana z Żabczyca: Politica dworskie, Kraków 1630, wreszcie o przysłowiach wydanych przez Epifaniego Adinasowicza. Oprócz tych, co pisz^c historję literatury, zastanawiali PRZYPISKI WYDAWCY. 45 się nad przysłowiami, lub toż tych, co opisując kraj, cytowali je albo przy zbieraniu pieSni, zwracali na nie uwagę, godzi się jeszcze przytoczyć sumiennego zbieracza : Tymoteusza Lipińskiego, którego prace około uporządkowania przysłów śmierć przerwała. Wydał tylko w Bibljotece Warszawskiej : 10. Przysłowia tyczące się miast, wsi, gór i rzek. Do tych prac klassyfikujących należy także broszura wydana w Kijowie r. 1867, której napis : 11. Jeden rozdział do przyszłej księgi przysłów polskich, obejmujący nazwiska rodzin szlacheckich i innych etc- Łepkowski zebrał przysłowia tyczące się Krakowa w broszurze : 12. Przegląd krakowskich tradycji etc, Kraków 1866 r. a obecnie pracuje nad uszykowaniem ogółu przysłów w pewien ład naukowy. Prócz tego co wymienionym jest przyszłoby się spotkać w dałszem cytowaniu z licznemi artykułami roz-rzuconemi po pismach czasowych a szczególnie z kalendarzami, w których, od Duńczewskiego począwszy można bogaty w tym względzie znaleźć materjał. Zaczynają już pojawiać się i usiłowania w kierunku potrzebnego badania co do pochodzenia lub przejmowania przypowieści i 'przysłów. Godną uwagi z tego rodzaju studjów jest praca p. Dankowicza, ogłoszona w Jjjtrzence Warszawskiej, w której stara się autor _ wykazać, jakie przysłowia przyjęliśmy od żydów, a a jakie nasi izraelici wzięli od nas. Przytoczymy jeszcze przedmowy poprzednich wydań : 46 PRzypiSKi PRZEDMOWA ANDRZEJA MAXYMILJANA FREDRY (do drugiego wydania, 1659 roku.) Nie Greczynowie albo Łacinniey tylko szczycić sięmogj języka swego ozdobami; dołożyła dosyć dostatku, słów i wyboru, swoja językowi polskiemu wymowa, że lubo smaczno płynęcej mowy narabiać chce kto przestronno-Scię, lubo domniemanych sensów albo składów zażywa węzłowatości, dosyć nieubogo wszystkiemu sprostać może, tak wybornie albo podło rzeczom wygadzajęc, jako kto popracować w Polszczyznie albo opuszczony wymowy odbyć co usiłuje. Nie żaden tedy języka polskiego niedostatek, ale mówców nieusiłujyca sprawuje niedbałość; kiedy więc w potocznych rozmowach wyżebranemi u Ła-cinników słowami nadstawiujy (rzkomo) polskiego języka nitidoly, albo nazwisk właściwość łacinnem pokrywajy mianowaniem, swojy w tern raczej odkrywajyc w wyrażeniu rzeczy niepochopność aniżeli jaky rozmowie polskiej dodajyc okrasę. Bez pochlebstwa cenę ważyć i w głębszy się rzeczy uwagę wpuściwszy, prędzej Łacinnikowi nie dostarczy wykładu, niżeli się Polakowi uskypi co wymowy. Ze wiele nie wspomnę, bardzo się Eacinnicy u Greczynów zadłużyli, różnych w potocznej rozmowie nazaciygawszy słów, gdy z grecka mieniy : monarchia, aristocratia, de-mocratia, tyrannis, geographia, geometria, arithmetica, echo; nuż budownicze nazwiska; ichnographia, orthogra-phia,scenographia,i inszych czyjmało; wczem niech się Polak stawi, gdy właściwy zaszczyca się polszczyzny, zowiyc : WYDAWCY. 47 jednowładsiwo, możnorzifdy (albo możnorzędztmo), gmi-nowiadz/wo, prawoiomstwo, krajopisarstwo, miernictwo, racfimistrzowstwo, odgłos, zakład (budynku), skład^ wystawa, i insze wszystkie (że pominę) by najtrudniejsze polityczne, gramatyczne, prawne, filozoficzne wyrazy albo terminy, którym doSć dostatecznie polszczyzna dogadza. Owe zaś subtelniejsze łacińskiej filozfji entilates, guiddi-tates, jako sę wywrotno łacińskie, tak z samego*tylko wsłuchania się w przykrości swej nie mierzione uszom zostały; tymże kształtem polskie niektóre osłuchałyby się słowa, gdyby ich gęsta o rzeczach spowszedniała rozmowa. Nie czyń tedy krzywdy niemówny Polaku polskiej wymowie, nie pochlebuj tak bardzo mniemanej obfitości obcego języka, abyś co uwłaczał twojej polszczyznie, któ-rać tak bogato do wymowy dostarczy, jako sam pochopno usiłować zechcesz albo opuścisz. Oto masz te przysłowia na przysługę polskiego języka wypisane, polskę własnością brzmięce,uwagę głębokie, w niewielu kartach, jako w małej bryle funt dobrego złota, nie ołowiu okazale wielkościę cetnary; poznasz ztęd, że większę ohydę niż ozdobę polska wymowa bierze, gdy ję gęstemi łacińskiej mowy na-tykaję więc słowami; aniżeli kiedyby się swę własnę udawała polskich słów wspaniałością. Weż jeno trochę namysłu przed się, nieznajęcy dobra twego Polaku 1 a poradź się z uwagę, nie tyloć nie dostarczy, ale zbywać nadto będzie słów polskich i wyboru. Będż łaskaw, a nie mierzi się tę pracę moję proszę. Do czytelnika. Zda się iż nie według porzędku zaczętych materji te przysłowia tu i ówdzie po kartach rozstrzęśnione. Nie py- 48 PrtZYPISKI taj się czemu, gdyż mi się tak zdało; jednak nie bez twego czytelniku pożytku. Często szukaj, często czytaj uważaj, sam się domyślisz, a potem poznasz, czemu. Nie dorywczemu ale poważnemu ta moja praca służy czytaniu. Będziesz tu sobie czytelniku stanowił twoje tłumaczenie w rozumieniu według litery albo słowa, w rozumieniu publiki (albo polityki), na ostatek w rozumieniu według oby-czaju^ to jest obyczajowe, które Łacinnićy nazywają seii-sum literałem, sensumpoliticum, seitsum morałem. Nie każdemu pochopno do łaciny, zawiera i polszczyzna nie ubogi skarb dobrego rozumu. Acz łacinniku i ty nie nalajesz. (Z edycji ks. Januszkiewicza z r. 1664) wedłe ksifdza Bohomołea. Dedykacja i przedmowa ks. Januszkiewicza JWielmożncmu Jmci P. Andrzejowi Maksym. Fredrowi Panu i dobrodziejowi memu Mciwemu, Pod bezimiennego autora tytułem wspaniała praca twoja Jaśnie Wielmożny Mości Panie, po dwakrOć drukarnię zwiedziwszy krakowskę. trzeci raz oto, obrała sobie przez ręce moje (jako jednego z domowych) podaną być pod tejże drukarni prasę. Nie zgrzeszę przeto, że imię ogłoszę tobie Panie mój Mciwy własną twoją ofiarując pracę. Czyli z tak kosztownego (a prawie dotąd w jednem księgi zawarciu, oraz wysoce, jesczcze niewydanego) pisma, ozdobę twemu niosąc imieniu, czyli raczej z ogłoszenia zacnego WYDAWCY. •i!) autora imienia wspanialszy czyniyc u świata pańskiej zabawy pracę. Przy twojem mówię imieniu, który Polaków polskim jak dopiero nauczasz mówić językiem, który (nie mniej w złotych pismach, jako w życiu i wspaniałych sprawach) staro{>olsky wskrzesiłeś i rzeczy samy wzniecasz cnotę. Niech się nie wynosi chełpliwie grecki albo łaciński język bogactwy wymowy, pięknościy składu, gładko-ściy słów i głęboky w nauce (jednak nie bez wyrozumia-ny) węzłowalościy, kiedy twoje w polskim języku podajesz Polakom do czytania przysłowia albo przestrogi; w których ile słów, tyle kosztownych pereł; ile wierszów, tyle niezabawnemu czytelnikowi najduje się nauki; ile powtórzonego czytania, tyle (a nowszych coraz i nieprzebranych) odkrywa się z głębokiego uważania przysmaków; tyle mówię z samego doświadczenia, rzetelnych przytaczać się może dowodów ; odkryły się nowe skarby języka polskiego, które dotyd były zakopane; szkoda że hiszpańskie, albo (subtelnościy mowy wynoszyce się) włoskie i insze narędy, polskim językiem mówić na czas nie mogy, żeby obaczyłi i przyznali, co też dosiydz może, w małych słowach rzeczy wielkie zawierajyca polska wymowa, wy-czerpniona została do kęsa, i oraz światu na widok podana, skrytość affektów, zapędów, umysłu i spraw ludzkich : nie ja mówię, niech sama, lubo poniewolnie przyzna zazdrość. Acz i ta przewyższona już zosłaje. Wm. mnie wielce miłościwego Pana i Dobrodzieja Domownik, nizki służebnik i bogomódlca Ks, Stanisław Januszkiewicz. LII. 4 50 PRZYPiSKi (Z edycji ks^ Fraiwiszka Bohomolca, z r» 17C9.) PRZEDMOWA. Do Wielm. Ichm. pp. Konstantego sędziego ziemskiego Mozyrskiego i Stanisława pisarza grodz. Mozyrskiego JELEŃSKICn. Małe co do oka, wielkie co do rozumu, zacnego niegdyś senatora dzieło, waszemu Wielmożni Jeleńscy poświęcam imieniowi. Nie wiem zaiste, za co mu autor nadał imię przysłowiów, gdy je sprawiedliwiej filozofję obyczajną mógł mianować. Takie albowiem i tak głębokie dla każdego z ludzi stanu, w tym krótkim zbiorze nauki zawierają się, że z nich i polityk, i dworak, i obywatel, i gospodarz, i żołnierz, i kupiec ma się czego nauczyć. Krótkość ich wabić raczej niż odstręczać powinna czytelników: nie jest albowiem to dzieło z liczby owych, o których Hora-cjusz pisze . lirecis esse laboro, Obscurus fio. Zwięzłość jego nie przeszkadza bynajmniej jasności stylu, ani jasność zwięzłości. Miałkiego to rozumu autorom przyzwoita, czczemi słowami pisma nadziewać swoje, gdy im na myślach zbywa dowcipnych : doskonali ludzie więcej rzeczy wybornych niż słów w swoich dziełach zamykają. I z tąd to idzie, że ich czytanie, choć kilkakrotnie powtórzone, nigdy się nie przykrzy. Do tego pism rodzaju należą te przysłowia. Zwięzłość ich więcej podaje rzeczy do myślenia, czytającemu, niż się zdaje w sobie zawierać, tak dalece, iż im częściej je czytamy, tem więcej znajdujemy głębokich nauk, których w pierwszem czytaniu nie postrzegliśmy. Wielka to wprawdzie jest Fredrą zaleta, że w takowej zwięzłości najcelniejszym WYDAWCY. Ki zrównał autorom, ale to większa, iż tej rzeczy tak trudnej samym polskim językiem, bez pomocy słów obcych doka-zał. Co większa odkrył nam jawnie dostatki mowy ojczystej, gdy najtrudniejsze filozofów i teologów wyrazy, albo terminy, właściwy polszczyzny wyłożył. Ż tych przyczyn, pomienione przysłowia w takim niegdyś były szacunku, że je kilkakroć na światło publiczne wydawano. Nie mniejszy i teraz majy zaletę u tych, kiórzykolwiek mieli sposobność ich czytania. Rzeczy wybornej i doskonałej, żaden czasów przeciyg umniejszyć ceny nie może. W tern tylko nieszczęśliwi byliśmy dotyd, że dla rzadkości tej ksiyżki, nie każdemu zdarzyło się zakosztować tych nauk, które się w niej znajdujy. Waszej winniśmy familji WW. Jeleńscy, że dla publicznej wszystkich wygody, znowu na światło publiczne wychodzi, a wychodzi pomnożona z rękopisma, którego mi łaskawie użyczył zacny w ojczyźnie naszej myż, wielm. Gedeon Jeleóski, Podkomorzy Mozyrski pisarz dekretowy W. K. L. Stryj Wasz, który ani kosztu ani pracy, nie żałuje na ratowanie już prawie ginycych przez rzadkość swoję, a godnych nieśmiertelnej pamięci pism dawnych naszych autorów. Nie wytpię o tern, że wam potomność wzajemnościy zapłaci za to staranie, które o zachowanie sławy starych naszych pisarzów czynicie. Tym czasem winszuję sobie że z tej okoliczności korzystajyc, mam honor przed całym światem to wyznać, że jestem z głębokiem uszanowaniem Wielm. WM. PP. Dobr.-najniższym slugj, Franciszek Bohomolec. S. J. 32 PhZYPISKI WYDAWCY. W edycji z r. 1802 drukowanej we Wrocławiu, powiada Jerzy Bandtkie w przedmowie do czytelnika, że trzyma się jak najściślej edycji Warszawskiej ks. Boliomolca. W edycji z r. 1809, drukowanej we Wrocławiu, pisze Jerzy Bandtkie w przedmowie sir. viii i ix) : « Przysłowia mów potocznych albo przestrogi, drukowane w Krakowie r. 1664, są wydaniem ks. Januszkiewicza, które ks. Fr. Bohomolec wydał powtórnie w Warszawie r. 1769. Powtórne przysłowia w liczbie 211 wydał Glinko czyli Glinka w Zwierzyńcu Jednorożców, ale źc wydawca nie miał i nie mógł dostać tej książki, więc w teraźniejszej edycji umieścić ich nie mógł. Czy 202 przysłowia w dodatku od ks. Fr. Bohomołca z starego rękopismu są też same co ma Glinka, szczęśliwszy od wydawcy czytelnik, któremu zdarzy się przeczytać wyżej wzmiankowaną księgę, raczy osądzić sani z przekonania.* 'aryż, w drukrani braci Kongo Dunon i Fresrte, ulica du Four-Saiut-Germain, 43. I Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku 10876303 •Woje.wódzka Biblioteka Publiczna Gdańsku +F’2r&in5ł7s tomy Tpis;: [ tom trzeci prasni). j DZIELĄ .ADAMA MICKIEWICZA. 1 Nowe wydanie zuticfnef jrrzez dzieci nutoia ; dokonane. I 1’OEZJE, — 3 t. in-łS, z portretem autora, każdy tom.’....fr; 3 ÓO P0EZ.1E, — 3 t. in-8, z trzema portretami autora, każdy tom. .....’........ • • • ^ ■ * ( (Tom czwarty zawiin-ajycy prozę pod prassap Pomnik Adama Mickiewicza w Mommoiiency.— Poglądy i mowy, z akwafort? i drzeworytem Br. Zaleskiego, I tom in-lfi... fr. 3 " niBLJOTEKA LUDOWA POLSKA. {Cena każdeyo tomiii^ centymów}. ! 'Pe wydanie, które przez sw? taniość staje się i dostępnem każdemu, obejmować będzie przedrul. : arcydzieł literatury polskiej starożytnej i nowo , czesnej. dzieła DOTyn wydane : Dwie pierwsze serje zawieraj.? tomów 40. 1 SEIUA TRZECIA. 41. ŚwiAt I Ziemia, przez J. I. Kraszewskiego. [ 42. O Pracy, przez J. 1. Kraszewskiego. i 43-5G. Pamiątki Seweryna Soplicy, t . 8. j Następnjęco tomy tejże serji zawierać będ? o- j prócz pieśni Karpiiiskiego, Zbiór odezw Tadeusza । Kościuszki z 1794, i inne celniejsze historyczne i j literackie i