tó^^"—.................— Iduch od stepu] PRZYGRAWKA DO NOWEJ POEZJI : PRZEZ BOHDANA ZALESKIEGO : WYDANIEPI^TE I : księgarnia luxemburgska \ ! 16 ULICA DE TOURNON 16 I 1867 DUCH OD STEPU PRZYGRAWKA DO NOWEJ POEZJI DUCH OD STEPU PRZYGRAWKA DO NOWEJ POEZJI PRZEZ BOHDANA ZALESKIEGO KSIĘGARNIA LOKEMEURGSKA 16 ULICA DE TOURNON 16 1867 W2>(714 (3»AŃ£K , , i^cnsia 8H5T0 5 ;u4kc ^<( i&^ DUCH OD STEPU. PUZYG RAWKA DO NOWEJ POE '•i Przyjacielowi swe^^^^damowi Afickie-^ j wieżowi, skiadf^^ilBi^ominku. J. B. ^ 1 mnie matka-U kraina 1 mnie matka swego s Upowiła w pieśń u łona Czarodziejka — na rozś Napowietrzne, ptasie życie^ Przeczuwała na plemiona, I wołała rozczulona : « Piastuj dziecię me Rusałko ! ... « Miśkiem dum — i mleczem kwiecia, « Pój do lotu mdłe to ciałko ! « Pięknej sławy mej stulecia, « Podaj do snu na obrazki 1 « Barwę złotę i błękitną, • Tęczę w okręg niecb rozkwitnę, « Wszystkie mego ludu kazki! > Błogo było mi — o 1 błogo ; Nigdy — nigdzie — i nikogo — Nie pieściła czulsza matka . .. Owe nie wiem chwilki — latka, Uwikłana w cud zagadka, Leży w duszy pod pieczęcię ; Wcięż tam wracam się pamięcię, Wcięż zmysłami gonię pięcię, Rozpierzchnionę w sen daleki.. 6 DUCH OD STEPU. O ! Rusałki mej piastunki, W pieśni dzwoniące pocałunki. Rozpaliły krew na wieki ! Śróci Ojczyzny dziś katuszy, Smutny na śmierć — w sercu — w duszy Krew mnie jeszcze zrzuca z łoża ; fihcę opiewać wiekom dzieło, Lecz natchnienie przeminęło, Niech się święci woła Boża !... II. J mnie matka-U kraina, Skrzydlatego swego syna. Gdy mrugnęła z niebios gwiazda. Odebrała z ręk Rusałki; Osmuknęła puch i pałki. Lot kazała wznieść od gniazda; 1 kwiliła w ślad pisklęcia. Lube wróżby i zaklęcia j o I ja pańska służebnica ! « Dzień po dniu — najmilsze dzieci, « Wedle woli ziem Rodzica, « Na igrzysko ślę zamieci. « Znowu mój pieściwy leci, « Nie zna jeszcze swego krzyża; « Myśl jak powiew wolna, chyża, " Lgnie do cudów, — łaknie pieśni : • O ! niech w stepach świat swój prześni 1 « Stepy — światobureów droga, 1 Tam przechadzał się gniew Boga ; « Głos grzmi dotęd : niech posłucha! « Niech na żywot wzmoże ducha 1. .. 01 po leoiech, po przygodach, « Kiedy gwiazda owa zmierzchnie, « Wniknie jako duch w powierzchnię. « Rozpościele się po wodach ; • Będzie późnych moich synów, 1 Grzał do pieśni, — i do czynów! « Krew Bojana — obok przodka, o Nowa tu mogiła wstanie. .. Wrzała ciszej wróżba słodka : Coś — coś było o Bojanie ... DUCH OD STEPU. Matko moja — matko miła! Go? — gdzie Bojan? — gdzie mogiła ' W tern skinęła — pożegnanie. III. Odzianemu w piór oblaski, Wybłysnęła chwila łaski. Uroczysta, wielka chwila! Pańskie — stań się! dla motyla; Co urokiem przypomnienia, Dotęd pieśń mę rozpromienia; Tu — pod krzyżem — łzy, cierpienia. W jakęś rajskę woń umila. Chwila wiecznie wielka, święta! .. . Błogo temu — kto pamięta. Luby, dziwny, gdzieś przed laty. Żywot czysty, i skrzydlaty. Pierworodny swój poczętek ! Kto w cielesnycli więzów męce, W' niebo codzień wznoszęc ręce, Iło tych dusznych drży pamiętoki ... IV. Odzianemu w piór oblaski. Świeci oto chwila łaski! Ważę—ważę się w błękity ; Skrzydłem prawóm, skrzydłem lewem. Mierzę światy za powiewom ; Namiot Booa złotolity. Ku mnie—ku mnie—tu—ku ziemi— Strzępi fałdy promiennemi.. . Wyżej—wyżej—wyżej wzbity, Serańńskę, śpiewnę ciszę— Sercem chłonę :—niebios nuta. Drży rozkosznie w pierś rozsnuta. .. Wyżej—wyżej wzlatam w pysze. ., 1—« Hosanna, o Hosanna! Na wiek wiekówchwała! chwała! » W .świętych likach nieustanna. Milionów—pieśń rozbrzmiała... Duch mój światłość—w słońcach pala... Pieśń cłiórami anielskiemi « Chwała! chwała! (w słuch niewoli) 8 DUCH OD STEPU. o Chwała Panu!—A na ziemi • Pokój ludziom dobrej woli! » Tajemnicy wieków senny. Rozpościera krzyż ramiona... Słoi w chwale pan promienny, Z RODZICIELKĄ SWĄ U łona.. . Po prawicy, po lewicy. Ziemscy Pańscy .MgczENNicY,... Chwała—chwała nieskończona !... Weseliły się Cheruby, Wiały ku mnie głos roznośny : « Pan cię darzy znakiem chluby, « Marja śle ci wzrok litośny, « Błogosławię w kręg wybrani; « Czas wypełnia się twej próby, « Zleć iskierko do otchłani, « Czeka oto ziemia rada!... <1 Zgaśniesz—biada ci! o biada I «,Iak ty, bliźni twoi, ludzie— n Byli w duchu—czyści, święci, <1 Odkupieni cudem w cudzie, « Lecz olsnęli na ułudzie, « Zmierzchło niebo—w ich pamięci « I na wieczność odepchnięci! » Wiały—wiały głos Clieruby, Powtarzali w głos wybrani : n Czas wypełnia się twej próby, « Zleć iskierko do otcliłam !» Aniołowie w lot krężyli.— Na skinienie Pańskie,—w chwili— U stóp krzyża duch niebieski Promienięce czoło chyli; Składa skarb swój—czyste łezki : Anioł oto poślubiony. Składa za mnie—łzy, pokłony ; Będź mój stróżu pochwalony I 1 w miłości tam ognisku, Jak dwie lilje w jednym wieńcu, tthlnhieniec w oblubieńcu. Zleliśmy się tchem w uścisku... DUCH OD STEPU. « Pan zastępów Świętych—Święty ! » Wyżej—wyżej wieję chóry.. . I ja ważę lot do góry, Lecz zwichnięty—o 1 zwichnięty... W mySli wstaj? pierwsze męty... Anioł mój na klęczkach woła. . . Pozdrowienie Się wybrani.. . Na ramionach już anioła, Smętny wracam do otchłani. V. Mierzehła — och! Ojczyzna złota! Łza mi pierwsza wzrok ociemia, Na sen Anioł skrzydły miota : « Syn ty ziemi! ziemia! ziemia! « Śnij na falach tam żywota! » VI. Zwierciadlany sen — o! czuły, JakieS widma w mig zasnuły — To wyraźne, to rnzwiewne, Widma ludzkie dobre, gniewne!... Niecielesne wodzę oko — W’ czasach — miejscach — o! szerftko! — Świta komuS dzień-boleSci... Od kolebki wprost na groby. Mknie kochany cień niewieSci... Pierwszy uSmiech do żałoby!... Więc i ona nie popieści!... Czas wiośniany inszym miły, Jemu patrzaj wietrzny, luty. Dziecię goni na mogiły, CzemuS słucha smutnej nuty. Lub się tuli do ołtarzy; O ! sierocy wzrok przybłędy. Cudzy Świat spotyka wszędy, Ani jednej — milszej twarzy; A już kocha! — Patrzaj łzawy. Żmudzi — nudzi — śród zabawy, Na pustkowiu radziej marzy : Duma dumki... <0 nUCH OD STEPU. Patrzaj w szkole! Z nieba spada nań nauka; O czem inszćm śni pacholę, Naokoło do serc puka : « Do mnie —do mnie — lu — rowieśiii Co dusz czystszych w siebie chłonie, Jako wrotki swojej pieśni — Pieśni żywej, w dłoniach dłonie, Wszystkie więżę na swem łonie. — Na pustkowiu marzy — wzrasta : A już za nim krasnolica. Wiecznych smutków tajemnica, We snach goni się niewiasta. — Patrzaj — młodzian już na fali!... W świat zieleni się myśl żyzna : Nagle okrzyk wstajo w dali — « Polska — Polska — twa Ojczyzna ! Rówieśnicy zaklaskali : ■ Czynów !—czynów!—cudu!—cudu! « Rozkujemy więzy ludu!... > On — w zapale się nie mieści; Potępieniec — błogiej wieści, Tchnieniem nutę stepu łowi, Ku rodzinie, ku Dnieprowi, We łzach woła • • Uędżcie zdrowi! » Więc i tu nikt nie. popieś Zniknęł anioł poślubiony, Głuche, puste, w koło strony. VIII. Wiekuiste tchnienie Boże, Wiatr stepowy lekki, suchy, Wnet podściela się jak łoże. W koło ramion wzdyma puohy, W ciepłe tuli mię pieluchy ; I kołysze — już kolysze — Na mogiły, na kamysze. Widzę zdała Czarne morze, Jak podrzeżuia w blasku zorze ... Cuda widzę — cuda słyszę! — Blask i rozdzwięk biję z łuny, Guślar-gęślarz złotostruny, Bojan ku mnie pieśń podzwania. Pieśń ojcowskę powitania I... Święć się gęśli Bojanowa 1 Czarnoksięzkie myśli, — słowa, Rościekaję się po drzewie ; Rosę świecę się w powiewie 5 Przemigaję górę — dołem — 16 UUCU OD STEPU. W nigniuiiiu oka zwierzem — ptakiem — Siwym orłem, to sokołem. Szarym wilkiem, to sumakiem... Święć się pieśni starosławna 1 Stoi zgasły wiek na jawie... Wodze, jako z dawien —dawna — W swej olbrzymiej tam postawie. Grzmię w zbroice przez manowce. Na Pieczyngi —czy Połowce? Ciszej — milej — pieśń podzwania... Słowo — słowo — pożegnania, Chleb duchowy ku podróży! Błogosławi coś — czy wróży ? Blask i rozdzwięk już się słania... Wielki Ojcze — głośniej — dłużej Blask i rozdzwięk dalej pierzcha. Guślar-gęSlarz w mgle zamierzcha... I.X. Wiatr stepowy tchnienie Boże, Napowietrzne moje łoże Rozbujany — od swej osi. Ku wyżynie, ku nizinie, Jak pelikan przez pustynie. Swoje pisklę z sobę nosi. Niecielesne wodzę oko — Wodzę w cudach o ! szeroko... Czas bezbrzeżny — czas w rozstrzeni, Słowem Bożem się promieni. Śpiewa wielkę epopeję ; Miliony świateł, cieni, — Światy w kwiaty — światów dzieje. Na kadzidło Panu wieje... Któż ogarnie i wypowie , Drobny promyk w Bożem słowe?... Widzę 1 —Ziemia zwie się rajem; Raj i niebo sobie wzajem Świecę zbliska. — Aniołowie Jako równi w mocy, chwale. Przy człowieku — przy Adamie, Towarzyszę mu wspaniale, DUCH OD STEPU. 17 Przechadzają się pod ramię : Pieszczoch Pański po widomu I Z roskosznicę pięknę, młodę, Błogie oto życie wiodę. Ani cienia smutku — sromu. Ziemia sługa w strojnym wdzięku, Do snu słodkę pieśń świegoce, — Snięcym nosi aż do ręku. Miód — i mleko — i owoce.— Wieczność pieszczot — śród uśmićcliu !... Kochać, nucić, śnić po cichu, — Jakaż Łaska Ojca Pana I... Ludzka paro na kolana ! Co łez czystych — co tchu stanie Wołaj paro ukochana : • Na wiek wieków święć się Panie! » Gdzie tam ! Widzę! — rokoszanie Już nie radzi coś ze stanu — Daję uwieść się ku złemu ; Och! po ludzku, po swojemu. Dobrodziejstwa płacę Panu ! I zaciska się dłoń szczodra. Arcy- mędrzy, w łzach oboje, Przepasuję liściem biodra, Idę w świat — o! znoje, boje; Na potomstwo plemić swoje! Jeszcze — jeszcze litość Boska Na wygnańcach : śmierć u boku. Czuwa — wiecznie ma na oku; Jak o dzieci wcięż się troska ; ^y gdy zwętlę w trudach siły Zepchnęć brzemię do mogiły. Może człowiek się ukorzy ? Gdzie tam ! — patrzaj rajskie plemie, Wiek po wieku blużni gorzej : W szerz i wdłuź pustoszy ziemię. Brat, zabija brata w złości. Sęjuż biedni, sę bogaci ; Ów Chleb chowa, ów zazdrością , Hurmem bracia nuż na braci Owoż owoc wiadomości i'* ' Pożywajcie. O ! wyrodni. •,„ 18 DUCH OD STEPU. Co okrucieństw? sprośnych zbrodni? Jad wężowy w kwiat się sęczy, I gniew Boży w ślady — ręczy — Wzbudza potop! ... Na powodzi, Nad korabiem — tęcza wschodzi. Wiek po wieku pokój złoty, Święty pokój z ludźmi mieszka. Patriarchów skroś namioty. Ale w sercach mgła tęsknoty ; Jakaś wszczyna się zamieszka!... Nim rozejdę się na kraje. Oho! gwar tam, gwar powstaje ; Liche źdźbła, a w gniew się jeżę ; Grożę niebu śmiesznę wieżę. Na zuchwałe budowniki. Pan dopuszcza bełkot dziki... Znów objawia się widomie ; Oto deszcz siarczany gore! Oto trzaska grom po gromie. Na Sodomę, na Gomorę! Starta złość — zdeptana pycha Świat swobodniej znów oddycha : Z pnia rozkwita ludzkość młoda. Ludzie?— Ludzie w dawnem płużę : Łowca swego oj Nemroda Wypatruję rękę duźę!... Może człowiek się ukorzy? Gdzie tam I — wiek po wieku gorzej! Ssie swój rajski owoc, wolę; Znów się mnoży na niedolę : No\^e puszę się narody ! Hozpustuję nowe grody. W pokoleniu jednem Lewi, Szczep się Pański bujniej krzewi! O ! Izrael uciśniony Gnębię — patrzaj Faraony : Pan wyniesie go nad ludy! Mojżesz z Booa przełożony, Uznajniuje moc swę cudy. Wiedzie morzem — przez pustynie..... DUCH OD STEPU. 19 Sion I Sion I w Palestynie. Oto znosi zakon z góry ? Może człowiek się ukorzy ? Gdzie tam ! — Wiek po wieku gorzej ! Po staremu mrok ponury! Lud wybrany — w swoje hula Niechce sędziów — woli króla! I niewolnik w cudzej ziemi : Słuchaj ! jęk gdzieś — jęk daleki — Wybrzeżami wierzbowemi Babilońskie niosę, rzeki. — A w około się zieleni : Ludzkość się gdzieindziej kwieci : Ukochane, błogie dzieci, W gródkach swoich tam Helleni Rozkoszuję w rajskiej pieśni! Go się im dzień po dniu nie śni? Czarodzieje — a cieleśni!... Tybr gdzieś błyska ! I u brzega Hej wilczyca szuka łoża : Tam —u siedmiu gór podnoźn. Swe szczenięta oto zlega ! .. Nowa jakaś groźba Hoża ! Może człowiek się ukorzy ? Gdzie tam 1 — Wiek po wieku gorzej ! Zgiełk — o ! zamęt niesłychany : Nowe puszę się narody! Rozpustuję nowe grody ! Lud wybrany?jak pogany, Jak te Greki, lub Rzymiany, Noc straszliwa — a śród nocy, Dzwonię tęsknę pieśń Prorocy ! Któż ogarnie i wypowie, Choćby promyk w Bożćm słowie ! X. Duch mój spoczęł. Błogo śniłem — W śnieniu ducha lekkiem, mitem... Nicciclesne znowu oko — Budzę w cudach — o! szeroko... Czas bezbrzeżny — czas w rozslrzeni, Słowem Bożem się promieni, — 20 DUCH OD STEPU. Śpiewa wielką epopeję, Miliony światów, cieni. Światy w kwiaty, — światów dzieje — Na kadzidło Panu wieje... Któż ogarnie i wypowie, Drobny promyk w Bożem słowie ? Widzę I —Wschód się wypogadza. Woń od ziemi bucha raju !... Nazabeńczyk się przechadza, Od rodzaju do rodzaju — Boska jemu cześć i władza ! ... Jezus ! Jezus ! rozjęk głuchy — Po otchłaniach szerzę duchy. Czysty — z czystej syn Dziewicy ! Z Ojca, — z Ducha cuda czyni... Glileb rozmnaża na pustyni... Nawracaję się celnicy... Pomocnicy oto pracy. Prostaczkowie i rybacy !... Uczy pośriM synagogi... Oto woła z wielkim żalem : « Biada ci o ! Jeruzalem — < Żeś zboczyło z Pańskiej drogi! « Mordowało twe Proroki ! > — Strach upada wielkooki... Piśmiennicy wrzask roznieśli : « Blużni — blużni — ów syn cieśli; Na krzyż hańby o! Proroku. » — Radość wielka w czartów kuźni. « Blużni — blużni — o! nie blużni : > Szmer rozchodzi się na boku. — Faryzeje już na radzie. Judasz, milczkiem — gdzieś o mroku. Potępieniec śni o zdradzie. Ofiarować się potrzeba! — Pan z uczniami na wieczerzy : .Myje nogi. Śród pacierzy — Zwierza tajnię Wina, — Chleba : Jam baranek Boży z nieba. — 1 Niech się spełni Ojca Wola ! » Pan samotny — na ogrojcu. DUCH OD STEPU. 21 We łzach modli się ku Ojcu. Judasz bieży gdzieś przez pola. — Pan przyjmuje grzechy — kroci. Pod ciężarem w krwi się poci : « Niech się stanie ojca wola! » Tłum orężnych już okolą... Przenajświętszy skrępowany, Rozpoczyna chwałę męki ; Człowńek ciałem — krewki, mięki, Cierpi w ciele razy, rany; Głośne modły — ciche jęki : Przed urzędem, — przed kapłany, — Śmiele świadczy prawdzie z nieba... Ofiarować się potrzeba ! — Chwała męki — i na krzyżu : To cierń bodzie — to gożdż wierci. Lud uręga się w pobliżu. Żółć podaje aż do śmierci. U stóp żale, wrzask niewieści. Przeraźliwa w niebo skarga, — Matka męczy się w boleści, Magdalena włosy targa. Uczeń Jan którego kocha — Wskróś cierpięcę. duszę szlocha... Czas dopełnia się, pan kona I Słońce ćmi się : — krew czerwona — Jeruzalem — biada — biadał— Patrz na słońcu krew osiada ! Ziemia drży na trwogę : trwoga — \V ślad gniewnego stępa Boga, — Lichy zlepek synagoga ! Jak zasłona łam Mojżesza, — Roztargany sojusz stary! Już gdzieindziej arka wiary... W proch ol ludzie — Pan pośpiesza — Zmartwychstaje w chwale nocę ; W słońcach się otcliłanie złocę : Odkupieńców za nim rzesza : Pan obdarza ucznie mocę. Błogosławi nad narody ! Za nim Święty Duch przez wody, Wieje łaski na świat młody. — DUCH OD STEPU. Piłat myje ręce w trwodze, Wszystkie swoje bogi chwali. Lud wzburzony — jak na fali; — Zgiełk i popłoch w synagodze.. Faryzeusz Saul szaleje : « Kamienować 1 i wrzeszczy srodze, 1 Burzyć — zburzyć Galileję! » Do Damaszku mknie poskocznie, Kędy nowę każń rozpocznio ; PAN w światłości, grzmi z manowca: « I łyż Saulu prześladowca 1 • Olsnęł. W ziemię hije czołem. Frzejrzał znowu. Wstecz zawraca. Faryzeusz, Apostołem : Pawle — Pawle — wielka praca 1 Nowy człowiek, sen swój skraca, Trębka apostolskich uszu : « O Łukaszu — Mateuszu 1 « Nieśmy Słowo na pnganyl • Uczeń PANA ukochany, Jan utula serca rany, Idzie kazać Mistrza chwałę. Ziarno pada nie na skałę. Święty Duch w stonasób plemi; Wstaję ucznie jak z pod ziemi! Niesłychane znoje, trudy, PAN podpiera swemi cudy ; Drobni słudzy — wielkoludy 1... Paweł burza — jak na wietrze, Lęd czy morze — skróż widomy. Świeci łaskę — ciska gromy. Paś owieczki pańskie Piętrzę ! Zastaw sieci do połowu 1 Paweł wróci.... Wraca znowu. Na świadectwo Mistrza słowu ; Jeruzalem w oczy gromi : « Kaj się 1 nierządnico stara ; « Piśmiennicy w proch poziomi! « Kara z niebios — idzie kara! • Piekło pomódz wam nie zdoła ! DUCH OU STEPU. 23 «Na krzyż, — na krzyż Apostula. • Woła lud — i Paweł woła : Apeluję do Cezara; « Jam świadectwo — i ofiara » A szamoce w tłum rękoma : » Piętrzę, Roma — nasza Roma !» Któż ogarnie — i wypowie Choćby promyk w Bożem slowio 1 XI. Duch mój spoczęł. Błogo śniłem — W śnieniu ducha lekkiem iniłćm : N iec?elesne znowu oko — Budzę w cudach — o! szeroko... Czas bezbrzeżny — Czas w rozstrzeni, Słowem Bożem się promieni, Śpiewa wielkę epopeję. Miliony świateł, cieni. Światy w kwiaty — światów dzieje, Na kadzidło panu wieje. Któż ogarnie — i wypowie. Drobny promyk w Bożem słowie ! — Widzę piękne miasto. W mieście Wieczne gody : a boleście Po pieczarach. Od ciemnicy. Jęki sierot, — łzy niewieście. Dzwonię na gwałt Męczennicy .. «Roina!» Okrzyk głuchy zrazu,— Grzmi roznośniej od Kaukazu, Lik skrzydlaty, czy tabunny. Szerzy w stepach tentent, huki ? Coś już wietrzę pańskie kruki ! Barbarzyńcy — o ! nieuki — Ostrogoty, Ooty, Hunny : Z różnych plemion czerń zaciężna. Straszna w sile — a orężna ! ... Bliżej, bliżej — okrzyk dzwoni: « Ura ho! na popas koni, • Do Panonji! do Panonji 1 W stal zakuty wódz na przedzie. Przez bezdroża jedzie — wiedzie, — Konny posęg Al-hun-ryka, 21 DUCH OD STEPU, Nicdżwiedziemi strzępi kudły ! Siicliożyły, w kość zaetiudły, Boży gniew, — twarz groźna, dzika ; — Wzrok co nigdy się nie zmyka. Bo powieki wrosły w czoło... Jako rzeka w skałach stroma, Bluszcze za nim gwar w około : « Roma ! Roma! gdzie ta Roma? » Konny posęg wódz na przedzie, Nieprzystępny, głuchy, niemy, Przez bezdroża jedzie, wiedzie ; Nagłe staje. « Tu spoczniemy. « Strona w stepach ta ! czy nie ta ? « W’ nocy wskaże nam kometa! « Roma — Roma — niedaleko... (Grzmi ku swoim wieść ponurę ;) « Tam — za siódmę. tylko górę... « Za dziewiętę tylko rzekę! « Ale słońce mile świeci, « Poi grajcież w piasku dzieci ! Na rozkazy wodza dziatwa — W prawo — w lewo — zdała — zbliska — Wnet się roi na mrówiska! I zabawka lekka, łatwa. Nie mitręży wcale siły. W ruchu tylko ręce, stopy : Znoszę skały pod mogiły. Ryję na sto mil przekopy... Ślad maluchny ich przechodu, Pamięć czem był świat za młodu !... Na rozkazy wodza — Wi-ho! Huczy w stepach tentent koni, Grzmot za grzmotem w niebo biję: « Do Panonji do — Panonji • Konny posęg — wódz na przedzie, l^ędy jedzie ? kędy wiedzie? Nikt zapytać się nie waży. Od Awarskiej przedniej straży, Łacinnika pędzę cwałem. Wódz zatacza okiem śmiałem. DUCH OD STEPU. Staje nieco : « Praw języku, « Mężu rzymski—lżyj bez liku ! » Jeniec jęka drżąc : «O! królu — • Pater-patriffi, konsulu! « Pontski prajtor — civis natus, • Cajus — Furius — Uentatus — « Wiedzie zastęp niezliczony, • Flos romana, legjony ; « Sypią zasiek przez porzecze, « Po kohortach ostrzą miecze... « Sancta verba veritatis 1 Jak na puste psa szczekanie, Wódz w płomieniach nagle stanie , Biedny jeńcu — satis! satis 1 > Ścierwo rzymskie — idż do czorta I « Co lam — legjon 1 czy kohorta I « Ostrzą miecze? Toż nieszczęście I... o To precz oręż — i na pięście ! « A oklaskiem — ziemię wstrzęście! I jak rzeka w skatach stroma, W ślad za wodzem czerń ruchoma. Pomrukuje : « Roma — Roma — 1 » Któż ogarnie i wypowie, Choćby promyk w Bożem słowie I XII. Wiatr stepowy tchnienie Boże, — Napowietrzne moje łoże, W lot skręcony — na swej osi, W inszą stronę wzrok unosi. Widzę — piękną, błogą ziemię Zieleniące się przestworza, — Góry, lasy, a trzy morza; 1 kochane wielkie plemię, W słońcu się — na kwiatach roi... Pra-pra-pra-ojcowie moi! Rószczka złota — och ! ta sama — Przesadzony szczep Adama, — Z pod namiotów Abrahama!... Boży Duch wiekuje w mowie ; Z Boga chleb się zboże zowie! Z Boga tu bohaterowie I i6 UUCB OD STEPU Z Bo o A dzierżę. — zysk i straty, UW UBOGI, — ów Booaty! Pan ku dzieciom łaskaw zdała, Chociaż grzeszne, grzeszne wielce, Ubóstwiają sprośne cielce 1 Dotęd, — wszystko im pozwala : Ani znoju, —ani boju. Wolni — równi — śnię w pokoju... W czyich ręku patrzaj losy I Och ! króluję im dziewice, Rozkochane — krasnolice! Krótki rozum, — długie włosy !... Patrzaj — patrzaj — przed Tatrami — Słynie córa w świat Krakusa 1 Patrzaj — patrzaj — za Tatrami — W bratnich Czechach znów Lubusa I Przy Królowych — w ślad gęślarze : Za oczyma, za pieśniami, Ludy — do nóg chylę twarze 1... Czemuś nagle — niespodzianie, Ziemia w zorzach się rozbłyska ? Derewlanie, a Polanie, Różni — różnych mian Słowianie, Uiegę święcić uroczyska 1 Puste sioła i grodziska... Patrzaj ! tam od Łysej Góry, Z korowajem strojne chóry. Pieśń na świętę rzekę biję 1 Głośniej — szerzej — pieśń rozbrzmiała; Czyjsł głoszę cliwałę — czyję? « Perunowi cześć i chwała ! « Święty ogień dla Kupała ! » Jako długi Boh, — padołem — Koło wije się za kołem, — Lud plęsami bogów sławi 1 Krasawice — w kwiatach, wieńcach, Przemijjaję się w rumieńcach; A mołojcy zwinni, żwawi, Gd pokusy,— do pokusy,— Przez ogniska sadzę susy ; Wiatr za wiatrem w step zagania — Klask, — to śmiech, — to całowania... DUCH OD STEPU. i1 Od otchłani duch Wojciecha, Święty inistrz, wc mgle zarania, Ku swej dziatwie się uśmiecha. Pusta głucimie coś uciecha. Tłumy kupię się do środka : Guślar-gęślarz tędy kroczy... Brodatego widzę przodka! Twarz pogodna — coś ochoczy ! W niebo stroi gęśł i oczy... O! podzw ania nuta słodka : « Łado! Łado! o Kupało! ■ Obv nam się dobrze działo! « Uohul Wszystkie boby w niebie — « Jako w tęczę patrzę w ciebie! — « Szczodre na nas wielkie Bogi, ■ Daję corok pokój błogi; • Matki płodne, dzićwki hoże, « Mleczne trzody ! bujne zboże. « Stare-sta, kontyny, miasta, « Słynę łaskę Badegasta ; • Nas Dziewanna kocha, żywi, — ■ Żyjem szczęśni, bo poczciwi. — « Łado! Łado! o Kupało! « Oby nam się dobrze działo ! • Bohu! Bohu! modlim ciebie — ■ Módl za nami Bohów w niebie!... > Perun daje niech pogodę ! « Niech Światowid plerai zgodę! • Niech Marzanna chowa ptatek, • Ojcom naszym przyda latek! « Sam Tur niechaj kopców strzeże! « Niech straszliwie mści grabieże, • Na Litw inach, na Bojemcach, • Na Czudakach — wszystko Niemcach ! « Bohu! Bohu! modlim ciebie — • Módl za nami Bohów w niebie! • Łado! Łado! o Kupało! " Oby nam się dobrze działo! » 28 DUCH OD STEPU. Za gęślarzem w huk rozgrzmiało — Na okolne wody, echa, — « Łado! Łado ! o Kupało 1 « Oby nam się dobrze działo ! » Od olcłiłani duch Wojciecha, Ku swej dziatwie się uśmiecha... Zorza z morza niebo krasi, Coś milczęcy stoję nasi... Wiatr, czy rozliuk bije w ucho? Święta rzeka szumi stroma, Boli coś Bohom szepce głuclio... Głośniej — głośniej : « Itoma! Koma! Czy powtarza z nieba hasto ? Nagle hasło w grzmot roztrzasło : « Ura-ho 1 na popas koni, « Do Panonji 1 do Panonji ! » Konny posęg — wódz na przedzie, Uroczyskiem -:— jedzie, — wiedzie. Huczy z piersi : « Mir? czy wojna? » 1 Mir! mir! » woła czerń spokojna, Zmyka się na lewo — prawo; Guślar miota się po środku : Coś — czy liznęt żyłkę krwawę ? Obol bies już w moim przodku ! W rozdżwięk pęka z gęśli struna. Na głos wrzeszczy : « Na Pcruna! ■ Sam Tur jedzie : czcijcie Tura ! « Bogi każę — nie ma rady 1 « A więc ura! — ura! — ura! — « Podołanie za nim w ślady 1 » Jako zdroje od ulewy — Brzeg dniepro-^y, — prawy, lewy, Prawy, lewy — brzeg wiślany; Pobratyme Witki, Swewy, W skok zrywaję się na tany — Na Germany, Allemany ! — Ku jakiemuś gdzieś tam miastu — Wojewodów już dwunastu, Wali — z hukiem i paradę... « Roma! Roma! goście jadę!... » Któż ogarnie i opowie. Choćby promyk w Bożćm słowia ! DUCH OD STEPU. 29 xin. Wiatr stepowy tchnienie Bożo, Napowietrzne moje łoże, Kołowrotem od swej osi — W różne strony wzrok unosi. Jak szeroki, jak świat długi. Morza, lędy, świetlne smugi, Przełyskuj? się jak strugi, • Czuć w powietrzu Messiasza! Wieść od ucha — w lot do ucha. Jak podziemne tętno głucha. Między ludy się rozprasza... W imię Trójcy — tchnieniem Ducha, Cielce się — na cielce walę.; Odin, marznie pod Walhalę : Nad Szwarcwaldem już w całunie, Theut ku Hercie — w zmierzch się sunie... Pusty Olimp, dawno pusty, Wyblakłemi na śmierć usty. Kończy głośnę pieśń rozpusty !... Ma się na coś — wielka cisza... Może stypy dla Jowisza?... Rzym z Cezarem w cyrku, w łaźni, Legjonom — bez bojażni. Rozpieszczonym; coś na leżach — Wcięż się wilcy śnię żelaźni. Mruczę : « ferrari! łupi! » Aug')r milczy coś? — niegłupi I Nad morzami, po wybrzeżach. Pańskie ptastwo na odlocie, — Dzikich, leśnych pułków kiście, Wysypiaję czas ponury; Milej śnię — bo złote góry!... 1 w nadziejach dusza syta, Kędy droga — nikt nie pyta : Kelt, Kimr, Wandal, Serb i Skiba To sjKisobi łódź na morze, To osłuje stal w toporze. A Rzym ? — Rzym się pyszni stary, Kolizea, lupanary; 30 DUCH OD STEPU Jako na świat huczał — huczy : Syt mądrości, sławy, wrzawy, Owóż gens harbara uczy! Jowisz-CiBsar dość łaskawy, Przyporządza sam zabawy, łjUdzką krwią tygrysy tuczy ;_ Swe pogańskie płodzi cuda"!.,. Piękny, miły Rzym jest zawsze; Tylko co dzień 4?ody krwawsze. Tylko codzień jakoś — nuda, — .Niesmak — ludziom serce ima; Mgli się w czoło, — pod oczyma... A rozkoszy — co rozkoszy !... Tu z Falernu drogie wina. Tam — na podziw piękna Frina, — Ow — na stół swój — świat pustoszy, — O w doucza się powagi, — Ow się kwieciem stroi nagi, — Cóż? gdy nuda rozkosz płoszy!... W lot zabija jak zaraza!... Katullowa, Tibullowa, Niemal na złość chrypnie mowa, Tęchnie coś — jak rdzą żelaza. Wielkość, sława ich na ludv,__ Nie uśmierząż serca nudy’" Ol i na to mają leki — U Katona, u Seneki, — Wypruj żyły! — Galie, Greki, — Wyzwoleńcy grzmią po rostrach : « Heu proh pudor! Rzym niechory! < To panicki plony postrach, « Kwitnie ! » Mowy ich, to wzory !— Wielcy ludzie — ich relory! Szerzcież dowcip i nauki! Ćwiczcie waszą mtódż w teatrach ! Rosciusze nowej sztuki, Grzmią —już grzmią na czterech wiatrach!. Roma sancta o! etern.a — Kończ rozpustę i katusze! Chrystusowa czeladź wierna. Bogu tylko winna duszę , DUCH OD STEPU. 3 W umartwieniu, postach, skrusze : Jako siostra-miłosierna. Od modlitwy — rześka, hoża, W skok pospiesza się do loża. Służy z serca — po swojemu : « Niech się święci wola Boża! • Módl się » — wola ku choremu. Karci sługi, niewolniki, — Za nieczulość, uśmiech dziki : « Prawda — Pan wasz — Pan ów świata, « Grzeszy! w domu, — i na wojnie. « Broił zło przez długie lata, « Lecz pogrzebmy go przystojnie! « Wielkie Boskie zmiłowanie! « Kto wie co się z nami stanie?... » Któż ogarnie i wypowie. Choćby promyk w Bożem słowie! XIV. Duch mój spoczął. Błoęo śniłem, W śnieniu ducha lekkiem, mitem... Niecielesne znowu oko — Budzę w cudach — o ! szeroko ! Czas bezbrzeżny, czas w rozstrzeni, Słowem Bożem się promieni. Śpiewa wielką epopeję! Miliony świateł, ciem,— Światy w kwiaty, —światów dzieje, Na kadzidło Panu wieje!... Któż ogarnie i wypowie. Drobny promyk w Bożćm słowie ? Widzę! —Mija straszna burza... Jeszcze w stronach — gdzieś — pogrzmiewa... Świat na słońce się wynurza... O! zieleńsze pola, drzewa... W łzach ku tęczy ziemia mruga. Opłukana, — odświeżona : Insze widzę skróś plemiona, 1 Rzym inszy!... Doży sługa Ksiądz w Pioirowej swej tiarze. Mocarz, wyższy nad mocarze. 32 DUCH OD STEPU. W prochu króle i cesarze. Duch powścię^a siłę świeckę, Krzyi w prawicy — znakiem krzyża, Tych wynosi, — tych poniża ; — Prawowierny lud— jak dziecko Wykonywa Ojca wolę ; (lżyli karze, czy nagradza, Z nieba jemu moc i władza : Na skinienie — w bój — na pole — Śmierć lub żywot — nuci psalmy : « Służmy Panu — Pana chwalmy ! • Widzę — zewszęd święci słudzy — Do męczeńskiej dężę palmy. Na poganach pielgrzym cudzy, Krwię naukę Pańskę płaci. Aby chrzest okupić braci : Ile krajów— ludów —wszędy Patrzaj tędy i tamtędy. Co anielskich bo postaci?... Spółrozsiewcy w krwawej pracy — Spieszę oto na w zawody, Dyonizy, Bonifacy, Wojciech Cyryl i Metody. Patrzaj tędy i tamtędy — Cuda! — W cudach brzmię legendy? Gdzie-no wdowa, lub sierota, Złoty smok, — i złote wrota, — Bóg wie ile — ile złota!... A światoweż ich przepychy? W czarnych lasach staję domki; Na pogórzu klasztor cichy. Pustelniki — owe mnichy — Swiatoburców och! potomki, Daję miesić się jak z wosku! 1 szczebiocę już.po włosku! — Jak gołębnik — w łasce Bożej — Po nizinach lud się mnoży, — Siedli się pod Świętych strażę : Insze gniazda na skał zrębie. Dawne panki—jak jastrzębie. Po zamczyskach ciemnych łażę; O rozbojach smutnie marzę ; DUCH OD STEPU. Bo lud wszędzie —jak rodzina, Podpoinagać się poczyna!... Świat ów — chłopiec romansowy — Serca słucha — a nie głowy, Kocha—roi—piękne rzeczy : Miewa czasem swe narowy, — Kuknie, huknie, pozłorzeczy, Bo niesworny, popędłiwy, — Ale śni — i tworzy — dziwy. Zapał nieobłudny, szczery, — « Na koń! • —wzywa wiara święta W skok królowie i księżęta. — Baronowie i rittery; Kto żyw kij pielgrzymi bierze, — Na kraj świata, — świętej wierze Spieszę w pomoc : — nucę psalmy — « Służmy Panu! Pana chwalmy! » Nad Jordanem na śmierć walka; Las cedrowy klaszcze w pyle... Napomorzu Prowansalka, Czarnooka nuci mile; Ze dnia na dzień — lata czeka — Wypatruje wcięż zdaleka... Widno — widno — kilka łoilzi. Śpiew po falach głucho brodzi, — Głośniej — grubiej — grzmi u brzegu; Czarni jacyś nucę psalmy: « Służmy Panu! Pana chwalmy! » Powitanie się rozlega... Nadzy, głodni, lecz bez sromu Sępni tylko po widomu, Poględaję na zamczyska : • Żonaż pozna ? czy uściska ? • Czy chowała statek w domu ? » Powitanie się rozlega. Przystrojeni lud i księża... Matka oto tuli zbiega; Żona we łzach pieści męża; Córy — siostry — u nóg — ręku — Go tkliwego skroś rozjęku? 3 33 3t DUCH OD STEPU. Arfy słychać! brzęk po hr’';kii. Dzwonią Truwer z Trubadurem ! Minnosinger cięgnie wtórem. — I kto żywy huczy chórem — Lais,—Yirclais — Minny ; Groźny rycerz! fani młoda! Uóg! a miłość a przygoda !... Żywot błogi —jak dziecinny! Któż ogarnie i wypowie, Cłioćby promyk w Koźem słowie ! XV. Duch mój spoczął. Błogo śniłom. W śnieniu ducłia lekkićin, miłem • Niecieicsne znowu oko — Budzę w cudach, o! szeroko. Czas bezbrzeżny, — czas w rozstizeiii Słowem Bożćm się promieni, Śpiewa wielką epopeję; Miliony świateł, cieni. Światy w kwiaty — światów dzieje, Na kadzidło Panu wieje... Któż ogarnie i wypowie. Drobny promyk w Bożem słowie! Widzę ! —Zmiana w mgnieniu oka. Świat łysieje jak opoka. Zasiew—taki bujny, żyżny, .Marnie rozwiał się Narodom. Duch unosi się ku wodom ; Wszędy piaski a mielizny... W Carogrodzie wrę poswarki. Waśń szalona — o ! pijana — Blużni —huczy! A na karki Z góry — miecz się chyli Pana... ()! straszliwsze, dziksze ordy, Timurlęga, Kalukana, Grzmię po stepach znów na mordy. Pod Kossowem krew ofiarna ; Krew ofiarnę — wsięka Warna ; Dla przyszłości — czyjeś ziarna!... Widzę, ludzkość milczy zdała.--. Już się czemuś lepszę mieni • DLGH Ot’ STtPi;, Rozum — rozum swój wyzwn.a -Miecz — precz ; — ręce ua kieszeń A szamoce się — wykrzyka : < Procli! i druk! i -Ameryka! » bucu czy wróci?--- Mnich się żeni ; W kłady za nim waśń złowroga : Skróz duchowni już cieleśiii ! Smutno — pusto — nigdzie Uoga — Ani w sercaci) — ani w pieśni ! Drobne czyny, — nudne dzieje; — Duch pochłania skry zapału,— Człowiek studzi się pomału — Jako kruszec: —świat kupczeje !— Dawne gniazda na skał zręłiie, — Ałe pierzchły już jastrzębie : Więc o licłie miasta, skłejiy..-Czubię się — ze śłepym — śłepy... Wiedeń! Wiedeń ! krew ofiarna.-. Dła przyszłości czyjeś ziarna! Rozum — rozum się wyzwała! Z góry oto płuska fała. Z przenajświętszej wołnycłi wiary, — W l.Mię Boże — sztukę zdradnę, Kręcę bicz — krółowie, cary, Rozbijaję łudy; — kradnę; Na gościniec biegnę śłiski.-. Zagajona straszna sprawa! Wałka buczy długa, krwawa, — Już zabawę nocne spiski; Wszędy—jak na Czarnej-Rnsi, Duszę cara, —to car dusi. Rozum — rozum wyzwołony — Czyż użyczy swej potęgi? Czy pomoże burzyć trony? Patrzaj — pisze grube księgi — J.askaw — bęka coś niekiedy — 1 o wierze, — z musu, z biedy : ■(iawicdż zabobonna, płocha, « Wcięż Clirystusa swego kocłia. « Więc do czasu durzyć trocha. » 30 DUCH OD STEPU. Uozuni — służka duszy lichy. Niedołęga, — który nie wie — (Jioćhy — skęd ów liść na drzewie? W Boga mierzy rogi pychy! Straszna jakaś katastrofa — Krew zamrozi filozofa! ... Z dołu znowu pluska fala. O ! niewiasta się wyzwala! Puste słowa : Dom — Rodzina. Nuda — niesmak — jak przed wieki! Rozum — pewnie znajdzie leki ? Ruszaj uczniu do Seneki!.., Świtać — świtać — och! zaczyna - -Może jutrznia?., gilotyna!... Kiedyż świat ów Pan użyżni ? XVI. Duch mój spoczęł. Już niemilem Śnieniem — na pół ludzkićm— śniłem... Duch niebieskich duchów bliźni, — W górę rwie się od jioziomu. Jakby uciec — gdzieś do domu : Kwili smutnie... aż oniemia, (itos anioła cichy, luby : o (Izas wypełnia się twej próby! II Oto ziemia — twoja ziemia ! » Niccielesne wodzę oko — Wodzę znowu— o ! szeroko... Widzę — widzę piękną ziemię, Roztworzystych pól przestworza, — Góry — lasy — a dwa morza ! 1 kochane, wielkie plemię. Smutne — tęskne — coś na dobie — We łzach patrzy się ku sobie !... Mgłę się Tatry przed oczyma... Widzę brzegi Warty, Wisły, Ludem—jako zlotem błysły; Polska rdzenna — o! rodzima — Z pod orlego gniazda synyl... Widzę brzegi Niemna, Dźwinv, Jagielłowc — pyszne wiano! DUCH OD STEPU. 37 Chrzestne dzieci — puszcz Litwiny! Zuiiidż pobożna gnio kolano. Tchu świętego mi użycza !... Dniestr i znowu Dniepr przed okiem, '\*®^® stepu liczę wzrokiem, ^‘.'j^y — Lwów — i od Halicza — Pieśń dziewicza, — krew dziewicza; Tęcza — bujnych niw, pustyni. Różni — różnycli barw Kusini!... Czemuż wszyscy — tak na dobie — Łzawo patrzę sie ku sobie? Wielka Matka ich w żałobie! Polska Piastów, Jagielońska, Taka można i szeroka; Pani Litwy, Rusi, Szl^zka. Ni wolnego ziemi kęska. Na grób chociaż — dla Proroka ! Zewszęd jęk — o! rozjęk wielki, — Tyle krwi się już wylało : Panie! Panie! czyliż mato? Czyż na okuj) rodzicielki. Krwi serdecznej jeszcze trzeba!... Oto staje lud na męki. Śmiele świadczy prawdzie z nieba... Głośne modły, ciche jęki, U Annasza, Kaifasza... Co Herodów, co Piłatów? Co orężnych wszędzie katów? 1’anie ! Panie! ziemia nasza. Cudzych łotrów dziś jaskinię... Panie! wiedzę że źle czynię! Podły lennik, — służka stary, Dręgaję się z Twej wiary. Każę czcić znów cielce-cary! Panie ! wiedzę że źle czynię! Mowa nasza gluchnie wszędzie; Mowa w sercach wykochana, — Jak anielskich ręk narzędzie. Taka strojna — i ograna ; Toż — do szeptów służyć będzie ? UVCI1 OD STEPU Panie ! nasze niewini^flia — Tani — z ciemnego skwirczf k^tk.i Biedne — iicz^ się bać wroga. Wprzódy niżli ciebie BogaI... A niewiasty mdlę na siłach — Plączę w prochu długie lata; — Krew icli -- bracia, to w mogiłach — To po wszystkich końcach świata! Panie! Panie! a zapłata? Darmoż polskę pieśń Prorocy, — Jęczę oto z całej mocy, — Jęk przecięgły — jak sierocy!... XVII. Wiatr stepowy tchniei.ie uoze, Napowietrzne moje łoże Za poświstem braci wiatrów, Ku wyżynie, — ku nizinie — Jak pelikan przez pustynie — Pędem niesie mię do Tatrów. Przenikliwy duch, — jak gębka — Łzy, westchnienia, wsiąka w locie; Chmurny mżę od oczu rąbka — Przesyconych kropel krocie. Widzę w chmurach szczyt Łomnicy, Z pierwoczesnych skał ukuty. W pierwoczesny lód zasuty ; Dziś — dla pańkiej służebnicy. Dzika ustroń do pokuty. Polska — Polska na stolicy! Grzeszna ciałem — cierpi w ciele; Pokutnica piękna, miła. Zawiniła wiele, wiele. Och! kochała, swawoliła..... Łata klęczy na popiele!... Na żałobę — wieją włosy, Na żałobę — więdną lica. Orszak sióstr podziela losy, Jęl^ po jęku różnogtosy! Luba driiżka, powiernica — Litwa tuli się do łona : Krasawica, pieśń wcielona. ULGll Ob SIEPU. '■zlocba iia glos Ukraina, Lzj mrugnęła na mnie syna ! Polsku — Polska — matka mik, Iścili kochała, swawoliła... Na zgryzotę — wieki sławy, Wieję synów od otchłani : Groźni, sępni, a kochani. Pierworodne Bolesławy, Stu zwycięzkich walk hetmani, Witołdowych wojsk starszyzna Wszystka wolna Kozaczyzna! Szemrzę oto : — « Go się stało? « Z czystę krwię — i z czystę chwałę ? Pokutnica piękna, mitu. Och ! kochała, swawoliła... Grzeszna ciałem — cierpi w ciole. Wieleż cierpieć lat o ! wiele ? Siostry klęczę na popiele. Jęk po jęku różnogłosy — Jęk po jęku Alę w nicbiosy : « Wielkieć winy — Ależ pasie — • Większe, Twoje zmiłowanie '... .XVIII. Cicho — lubo — niebo mile — Coraz niżej — bliżej płonie... Rozpromienia się w motyle — Ciszej — ciszej — tu — na łonie — Czy zbudzone drży przeczucie ? Głośniej — głośniej — pieśń Aniołów, Pieśń słowiańskich Apostołó'*, W seralińskiej wieje nucie : s Cześć i pokłon Magdalenie ! I .Niesiern Pańskie rozgrzeszenie. < Pokutnice wznieście czoła — « Pan już zbroi .Archanioła ! > Święty Ducu swój czas przybliża ; ( Świat się wzmoże w łasce krzyża! 1 Cześć i pokłon Magdalenie — I Niesieni Pańskie rozgreszenie ! ■i o DUCH OD STEPU. « Owoc Panu z jej nasienia, « Rozkwitaj; pokolenia : 1 Sam Archanioł na ich przedzie — « Ze ziem bój ostatni zwiedzie ! « Grzech wiekowy — jak w ptomieniu — « Zgore w ludu iiściśnieniu... « Cześć i pokłon Magdalenie — « W imię Ojca rozgrzeszenie ! • I o Hosanna — o ! Hosann.a — < Na wiek wieków — chwała! chwała! » W świętym liku nieustanna — \\'yżej — wyżej — pieśń rozbrzmiała! Jako w niebie duch mój pała. — Odmłodzona — w blasku — w pysze, Wznosi czoło pokutnica. Siostry rozjaśniaj; lica — Cuda widzę — cuda słyszę, Chłonę sercem śpiewn; cisze ; Czy anielskie wraca pienie?... lilasli i rozdźwięk bij; z łuny : « Cześć i pokłon! woskresenje ! • Guslar - gęślarz złotostróny — Sam król pieśni — Bojan kroczy Na kolanach gęśl podaje. Na słowiańskie wszystkie kraje : Twarz pogodna — coś ochoczy — Przesławnego widzę przodka, W niebo stroi gęśl i oczy — '.ch! podzwania nuta słodka... Stado — stado białe pędzi, Guślar-gęślarz w głos łabędzi. Puszcza SŁOWO długie, wieszczo Ku przyszłości pieśń - nadzieja ! Słowo dzwoni w uchu jeszcze, .Mam je w sercu, — w sercu pic.“zczę, Wiem jak zaklęć czarodzieja !... Niech na nogi Polska wstanie ! Na dniu godów wielkich w chórze — Śród oklasków — o! Słowianie, Pieśń Bojana wam powtórzę. DUCH OD STEPU. 41 Wiek cierpienia w mig przeboli,.. Z gęślą. zlot? — ku ołiarom, Wytnę w niebo lot sokoli ; Na podzwonne po niewoli — W pogrzebowy pochód carom ! XIX. Wiatr stepowy, tchnienie Boże — Napowietrzne moje loże, Jak n.a hasło — mknieniem rwistem — Wzrok utula w mgle — jak w płótnie, Posuwiściej — świst za świstem, Jak?ś nutę dzik? — smutnie — Coraz smutniej — smutniej — głucho — Pogwizduje w lot na ucho... Hasa oto już w zamieci : Słucham — pieje kur gdzieś trzeci !... Słucham — nibv żywy wieniec — Kwil? w koło głoski dzieci — « Brat — o! brat nasz — poroń ienice ! > Na nic — na nic — pomoc wszelka — • Ziemska jego rodzicielka, • Anielskiego łaknie Chleba! « Zamieć — zamieć— zamieć — wielka! « Chrztu ! — o chrztu ! o chrztu nam trzeba — « 1 poleeim wraz do nieba ! XX. Na szerokim — bożym święcie, Wszystko — dziwnie się tu plecie... .Nie tak dawno — gdy żałosny — Pożegnałem słońce wiosny — •A wci?ż marzę — gdzie to było ? Kiedym latał—błogo, milo? Żywot mój — o żywot krótki ! I‘amięć świeża — jak w pogoni, Po pustkowiach swoich dzwoni — A obudzą wieczne smutki! Żeby jedna — jedna chwilka!... Dni rozkosznych — milszych kilka. Jak za oknem dni motylka. Na miotaniu się ubiegły... Sk?dże lot ów — lot rozległy? DUCH OU STEHi:. Gdzieiii zasłyszał epopeję? Światy w kwiaty — światów dzieje! Skęd ów gęślarz złotostruiiy ?... O ! dziecięciem niegdyś z domu — Uciekałem pokryjoinu, Lecz na groby — na piołuny !... Ale cudów świat zaznałem. ■Ni go zgubić z myśli — z oczu!.. Może świeci tak w przezroczu, .\ż się stanie pieśni^-ciałein?... XXI. Sam Pan kłęłtek czasów mota — Nić promieni się po świecie... Ludzie! snem wy to zowiecie! Sen-że — moje łzy żywota? Sen-żo — moja Du.ma Złota? Sen-że — Polszczą? Ukraina? Sen-że —jedna — o! jedyna — Moja— moja — Bezimienna?... XX11. Człowiek — tajemnica senna;... Brudna liszka w swej poczwarce, Napowietrzne roi harce, W slocie — chłodzie — ślini listek... Jeszcz' —jeszcze — kilka chwilek — Mrugnie promyk — i motylek — W lot ku niebu zalśni wszystek!... Wiekuj ludziom myśli święta! Błogo temu — kto pamięta — Luby, dziwny, gdzieś — przed laty, ywot czysty i skrzydlaty, Pierworodny swój poczętek! Kio w cielesnych więzów męce, W niebo codzień wznoszęc ręce, Bo tych dusznych drży pamiętek!.... XXIII. Na szerokim — bożym świecie -Dziwnie jednak się tu plecie! Pasożyty, zboże głuszę; UUCU OU STEI-i;. Ola szemrzę ni^tdrzy ludzie : « Co nam cuda? luli o cudzie?... » Giclio — ciszej — duchu — duszo ! Na wzór bliźnich twoich zmalej. Otrzyj Izy; — i dalej — dalej ! Moisheim w Alzacji, w Listopadzie 1836. PRZYPISKI. Str. 4, w. 37. Bojan, wieszczy Bojan, byłto zawołany poeta Słowian Dnieprowych, w czasach dawno już za-mierzclilych, przedchrześcijańskich ; że stał się dziś niejako mitycznym dla nas potomków .swoich. Piewca Iho-rowy powielokrotnie czyni do niego inwokacje jak do Muzy, i zawżdy z najżywszóm uniesieniem. O JSojdiiie Solowiju starnho wremeni!.,. /iojnn hu y-ie.szczyj, uszeze knmii r.liotiasze pifiśń (muryfy , ta 7-itzti/iiijetsiii myślijupo drewu. sirym wołkom po zemli, sywym orłom pod ohłaky ; i. t. p. i. t. p. » Tenże sam jiiewca zowie go nawet wnukiem bożka Welesa. (Obacz jeszcze ołija-śnienia do moich J)iim a Dumek.) Str. 23, w. tl. Tak przyśpiewuje lud na Ukrainie przy obrzędzie Sobótek, czyM po miejscowemu na święto Kupała, to jest wilję Ś. Jana Chrzciciela. Ładu, u Słowian pogańskich zwał się podobno bożek piękności, sędzęc przynajmniej etymologicznie z wyrazów ład, ładno, i.t.p. Perun, bożek gromowładny. Światowid, słońce, bożek pokoju. Radegast, bożek gościnności. Tur, bożek wojny. Dziewanna, bogini rolnictwa, wegetacji. Marzanna, śmierć, i t. d. W ogólności, podania o mytologji słowiańskiej ciemne sę i zamęcone : może uczony Szafarzyk w oczekiwanym niecierpliwie drugim tomie swoich Starożytności zdoła je nieco uporządkować i rozjaśnić. Str. 27, w. It. Odin, rewclałor a potem bożek Skandy- ifi PIIZYPiRKl. nnwski, Walhala, ogromno lodowisko, niejako olimn Odinowy. Szwarowald, cala podówczas leśna Theułoiija. rlieiit, zwierzchni bożek Niemców. Hcrta, ziemia, The litowa małżonka. Str. 32, w. 5. Tak się zwały w średnich wiekach wedle różnej swej osnowy, piosnki milośno-rycerskie trubadurów i mimiesingerów. Sir. 39,w. 23 i 24.«Chrztu ! o chrztu!» wedle mniemania ludu śpiewają, dzieci poronione, poronieńce (a po rusku jMterrzatka od wyrazu poterać}. Dzieci takowe nie mogą dostać się do nieba dopóty, dopóki kto ich nie ochrzci. Lud podaje taki na to środek. W czasie wielkich wichrów i zamieci, dusze dzieciątek lecą tuż po nad ziemią i nawołują się do gromady : należy wtedy w skok utkwić na drodze nói poświecony, dzieci muszą się zatrzymać w locie swoim,a wtedy wymawiają się zaraz słowa sakramentalne : « Ja was chrzczę, w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. » Nie objaśniamy tu aluzji tego miejsca w J‘rzyf/rawrp, ho zdaje się nam że dość jest sama przez się przezroczysta. W drukarni braci Kouge, Dnnon et Fresne, ulica du Four-Saint-Germain, t3. Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku Wo j e wódzka C»u;'oteka Publiczna V/ Gdańsku . i^aśiWno rza Brodzińskiego. Początek i pnpoREs wojny moskiewskiej, przez Stanisława Żółkiewskiego. Threny, Satyr i Wróżki, przez Jana Kochanowskiego. PAMlęTNIK OBLĘŻENIA CzęSTOCHOWY, 1655 roku, przez ks. Augustyna Kordeckiego, tomów 2. Konrad Wallenrod, przez Adama Mickiewicza. Zamek Kaniowski, przez Seweryna Goszczyńskiego. Duch od Stepu, przez Bohdana Zaleskiego. Śpiewy historyczne, przez J. U. Niemcewicza. -<»3k>- Każde dzieło sprzedaje się osobno po 25 centymów, a z przesyłkę po 30 centymów. Na napierzę bardzo cienkim...........50 c. Odbito kilka egzemplarzy na papierze welinowym z tytułem kolorowanym........5 fr. Zapisujęcy się na drugę serję z dwudziestu tomów złożoiię w cenie 6 fr., otrzymywać będzie każdy tom franko w miarę ich wychodzenia z pod prassy. — Bioręcy 100 exem-plarzy jednego dzieła, (cena 25 franków,) będzie je miał również franko odsyłane. W drut. Rouge braff^TS^T. du Four-Sl Gcrm., *3