Rozmowa. O czym należy pamiętać, rozpoczynając przygodę z grzybobraniem? sir. 2 Stan Kisielewski i jego powieść „Zbrodnia w Dzielnicy Północnej" Czy Kisiel był także pisarzem kryminałów? - str. 8 POD PARAGRAFEM FOT. RADOSŁAW BRZOSTEK Głos Czwartek 17.08.2023 Nr 190 (5042) Nakład: 6.520 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Nasza akcja. „Bezpiecznie nad wodą" na usteckiej plaży str. 4 Praca. Czy regionalizacja płaę^iiimm^nej jest mo|lilra??lstr. 13 Marynarka Wojenna. Będą nowe fregaty: „Burza" i „Wicher" str. 5 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 770137 952046 SŁUPSK Przebudowa Starego Rynku może ruszać. Efekt zobaczymy za dwa lata str. 3 Mili** tk. w i t«i v Kraj. Referendum wraz z wyborami. Sejm odrzucił weto Senatu str. 6 Świat. Część terytorium Ukrainy za pokój? To byłby triumf Putina str. 7 ZDROWIE ROŚNIE LICZBA >WAŃ NA BORELIOZĘ Kleszcze na ludzi nie polują, ale są groźne Magdalena Olechnowicz Pomorze Drastyczaiie wzrasta zachorowalność na boreliozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze Wtym roku w województwie pomorskim stwierdzono już blisko750 pizypadków borebozy, podobnie w zachodniopomorskim. A sezon na grzyby i wycieczki do lasu dopiero się zaczyna. Pani Natalia ze Słupska leczy boreliozę już od pięciu lat. - Okropne bóle stawów pojawiają się przy każdej zmianie pogody, do tego bóle mięśni, drętwienie dłoni. Objawów jest dużo i one już chyba nie znikną. Do tego sztywność karku, gorączki kilkudniowe pojawiające się znikąd - nikomu nie życzę - mówi słupszczanka. A zaczęło się niewinnie - od ugryzienia kleszcza. - Pojawił się rumień, ale pierwsze testy nic nie wykazały. Potem kolejne i następne. Diagnoza trwało bar- dzo długo, podejrzewano nawet stwardnienie rozsiane ze względu na drętwienie kończyn. Gdy już potwierdzono diagnozę rozpoczął się długi proces leczenia. Antybiotyki, naświetlania, wizyty u specjalistów w Trójmieście. Teraz jest lepiej, ale chyba wciąż nie mogę powiedzieć, że jestem zdrowa - mówi. -I mimo że kocham las, zaprzestałam chodzenia na grzyby i jagody. Wzrost zachorowalności na boreliozę w Polsce zanotowano już w2022 roku. Jak informował Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny w kraju potwierdzono 17 338 zachorowań. To blisko 5 tysięcy więcej niż w 2021 r., wówczas było ich 12 427. Mimo że Pomorze w czołówce nie jest, liczba chorych jest alarmująca - w województwie pomorskim odnotowano 1481 zachorowań, a w zachodniopomorskim - 671. - Jeszcze dziesięć lat temu liczba pacjentów zgłaszających się do lekarzy rodzinnych z chorobą przenoszoną przez kleszcze nie przekraczała 42 ty- sięcy. W ostatnich latach powiększyła się ona jednak dwukrotnie - mówi Monika Kierat, rzecznik prasowa Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku. Ukąszenie przez kleszcza jest bezbolesne, wiąże się jednak z ryzykiem zakażenia chorobami odkleszczo-wymi. U 99 procent chorych rozpoznano boreliozę. Rzadszą, ale bardziej niebezpieczną chorobą przenoszoną przez kleszcze jest wirusowe odklesz-czowe zapalenie mózgu. Daje się też zauważyć wyraźną sezonowość zachorowań na choroby od-kleszczowe. Najwięcej pacjentów do lekarza rodzinnego zgłasza się w miesiącach wakacyjnych, czyli od czerwca do września, kiedy spędzamy więcej czasu na świeżym powietrzu. W czerwcu ubiegłego roku do lekarzy POZ zgłosiło się 12,5 tysiąca osób z chorobą odkleszczową, w lipcu -14,7 tysiąca, w sierpniu -14,1 tysiąca, a we wrześniu -10,4 tys. osób. ©® Czytaj str. 4 0010863696 Sil ik produkcji tier - operator wózka go - mechanik linii produkcyjnej mechanik utrzymania ruchu • elektromechanik • chłodniarz • kontroler jakości • mechanik samochodowy • kierowca w transporcie międzynarodowym Zadzwoń do nas: 48 539 025 608 Napisz do nas: rekrutacja@paulafish.pl 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 AUTOPROMOCJA 0110711288 Już w piątek: Puls i Tygodnik Regionów • Przygody na dwóch kółkach na Wyspach i czterech wokół Bałtyku • Militarny zlot czasów wojennych. Czy jest na niego miejsce? Zamów prenumeratę Głos Pomorza Głos Koszaliński Głos Szczeciński ($94 3401114 bok.prenumerata@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 17 SIERPNIA URODZILI SIĘ 1629 Jan III Sobieski, król Polski w latach 1674-1696, zwycięzca bitwy pod Chocimiem w 1673 roku. Triumf ten powiększył jego sławę wojenną i utorował drogę do tronu po śmierci Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Prowadził szereg działań w wojnach z Turcją, między innymi przystąpił do Świętej Ligi, których uwieńczeniem stało się zwycięstwo pod Wiedniem 12 września 1683 roku. 1879 Samuel Goldwyn, amerykański producent filmowy polskiego pochodzenia, współzałożyciel wytwórni filmowej Metro-Goldwyn-Mayer w 1924 roku. Nigdy nie nauczył się dobrze mówić po angielsku, często przekręcał słowa. Powiedzonka te zyskały miano „goldwyni-zmów". Urodził się w Warszawie. 1943 Robert de Niro, aktor amerykański, laureat dwóch Oscarów. Pierwszą statuetkę dostał za rolę Vita Corleone w drugiej części „Ojca chrzestnego", kolejną -za kreację Jake'a La Motty we „Wściekłym byku". Z kolei za rolę w „Taksówkarzu" był nominowany do Złotego Globu i Oscara oraz znów do Oscara za film „Łowca jeleni". Filmy z jego udziałem uzyskały przychód, według witryny Box Office Mojo, ponad dwóch miliardów 200 milionów dolarów. ZMARLI 1962 Peter Fechter, pierwszy Niemiec, który usiłował przekroczyć mur berliński. Ostatnią ofiarą śmiertelnych strzałów przy murze był Chris Gu-effroy, 6 lutego 1989. Łączna liczba zabitych nie jest znana, bo NRD utajniała informacje na temat śmiertelnych incydentów. 1987 W więzieniu w berlińskim Spandau popełnił samobójstwo 93-letni Rudolf Hess, bliski współpracownik Hitlera, jeden z największych niemieckich zbrodniarzy wojennych. W1946 roku podczas procesu norymberskiego otrzymał karę dożywocia. W więzieniu spędził 41 lat. 1 Grzybobranie to fantastyczna przygoda, ale warto pamiętać, że może zakończyć się śmiercią Joanna Boroń Rozmowa Z Jackiem Woźniakiem, kierującym Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologicz-ną w Koszalinie. Chcemy zacząć swoją przygodę z grzybobraniem. O czym powinniśmy pamiętać? Żeby na naszą pierwszą wyprawę do lasu pójść z kimś doświadczonym, kto po pierwsze zna las, po drugie - zna grzyby. To jest fantastyczna przygoda, która niestety może się zakończyć źle. Znamy przypadki grzybiarzy, którzy poszli do lasu i się zgubili. Trzeba też wiedzieć, jak do tego lasu pójść, jak się ubrać. Powinniśmy być w kaloszach, długich spodniach, długich rękawach, mieć zakrytą szyję, najlepiej mieć też czapkę na głowie i płaszcz albo opończę. Chodzi o to, by się maksymalnie ochronić przed kleszczami. Po powrocie z grzybów obejrzyjmy się dokładnie, poprośmy kogoś o pomoc. Większość z nas na w kieszeni wirtualny atlas grzybów, na myśli mam telefon z dostępem do internetu. Czy te źródła internetowe są dobre, czy też raczej powinniśmy traktować je z przymrużeniem oka? Traktujmy je z dużą rezerwą. Oczywiście można próbować zweryfikować grzyby przez strony internetowe poświę- Jacek Woźniak: - Bywa, że odwiedzi nas nie tylko zbieracz nowicjusz, ale i doświadczony grzybiarz, czasem z ciekawości, przyjdzie do nas, bo zasiała się w nim jakaś wątpliwość cone grzybom, ale nie zastąpi to nam prawdziwej kwalifikacji. Podstawowa zasada, o której należy pamiętać - inie dotyczy to tylko początkujących grzybiarzy, ale i tych doświadczonych - nie znam grzyba, mam co do niego wątpliwości, to go nie biorę! Ale jest przecież wiele gatunków grzybów, które dobrze udają grzyby jadalne. To prawda. Jednym z takich grzybów jest muchomor zielonkawy, zwany również sro-motnikiem. Często mylony jest z czubajką kanią, gąską szarą czy gołąbkiem. I tu wracamy do podstawowej zasady - mam wątpliwości więc nie ryzykuję. Oczywiście są metody, by zwe- ryfikować czy dany grzyb jest jadalny. Można poprosić o pomoc kogoś, kto się na grzybach dobrze zna. Można też zgłosić się do stacji sanepidu, gdzie można skorzystać z bezpłatnych porad naszych certyfikowanych klasyfikatorów. Porozmawiajmy o różnego rodzaju mitach i legendach na temat grzybów. Każdy z nas słyszał historie jak sprawdzić, czy grzyb jest jadalny, czy też nie. Podobno muchomory są gorzkie, podobno grzyby trujące barwią na czarno srebrne łyżeczki...Co robimy z takimi radami? Traktujemy je z przymrużeniem oka. Choć to akurat prawda, że niektóre grzyby wy- kazują goryczkę po dotknięciu językiem. Radziłbym jednak takie rady odłożyć na bok. Nie bawmy się w tego typu sprawdzanie. Nie mamy pewności -grzyba nie bierzemy, a jeśli mamy wątpliwość już w domu, na etapie obrabiania naszych zbiorów, to skorzystajmy z doświadczania tych, którzy na grzybach się naprawdę znają - klasyfikatorów, czy babci, która ma praktyczną wiedzę. Porozmawiajmy o klasyfikacji. Każdy grzyb można do was przynieść? Tak, ale mamy pewne zasady. Pierwszą z nich powinien sobie przyswoić każdy grzybiarz - nie zbieramy grzybów do plastikowych torebek, reklamówek tylko do koszy albo wiaderek. Do nas też nie przynosimy grzybów zapakowanych w torebki. Dlaczego? Jeżeli grzyby są w reklamówce, to dochodzi do zaparzenia i trudno odróżnić od siebie grzyby. Co więcej, jeśli zjadalnymi grzybami byłprze-chowywany muchomor sro-motnikowy, to część szkodliwych substancji mogła przejść na inne grzyby. Druga zasada jest taka, że nie przychodzimy do klasyfikatora po trzech dniach. Przychodzimy najpóźniej na następny dzień. I przede wszystkim trzeba zapamiętać, że takie grzyby przechowujemy w miejscu chłodnym, zacienionym, by nie doszło doprocesówutrudniających nam klasyfikację. Jeśli grzyb bę- dzie zaparzony, jeśli jego struktura będzie gąbczasta, to klasyfikator nie podejmie się oceny. Kolejna ważna rzecz: nie róbmy tak, że idziemy do lasu i tniemy wszystko, co rośnie i z tym wszystkim przychodzimy do sanepidu, by klasyfikator nam je posegregował na jadalne i niejadalne. To nie jest naszarola, tylko rola grzybiarza. Naszą jest rozwiewanie wątpliwości, które pojawią się już podczas obrabiania grzybów w domu. Z waszego doświadczenia, z jakimi grzybami grzybiarze mają największy problem? Ostatnio takim problemem są dwa gatunki. Jeden z nich to borowik ceglastopory. My nie zalecamyjego zbierania, bo jest ciężkostrawny. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę, że po długiej obróbce tennicznej jest jadalny, ale zalecamy ostrożność, szczególnie wprzy-padku dzieci. Drugi grzyb, z którym - jak się okazuje - zbieracze mają problem to różne odmiany pieczarek, nie wszystkie są jadalne. Kto do was trafia? Młodzi ludzie, którzy nie mieli się od kogo nauczyć, jak zbierać grzyby? Nie ma reguły. Mamy pełne spektrum wiekowe. Bywa, że i doświadczony grzybiarz czasem z ciekawości przyjdzie do nas, bo zasiała się w nim jakaś wątpliwość. ©® ILUMINACJE SZCZECIN 2023 - FESTIWAL ŚWIATŁA W ŚRÓDMIEŚCIU PRZYCIĄGNĄŁ TŁUMY KOLOROWA NOC W tym roku wszystkie instalacje świetlne, które przygotowali szczecińscy artyści, nawiązywały do historii miasta nad Odrą. Zgromadzeni przed magistratem w Szczecinie oglądali świecące się magnolie, krokusy, róże i ozdobny czosnek. Z kolei na pl. Lotników wyrósł świetlny plac zabaw. Odbywały się tam animacje, podczas których dzieci i ich opie-" kunowie mieli okazję wziąć udział w niecodziennych ak- tywnościach sensorycznych. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 REGION SŁUPSK Policjanci zatrzymali 27-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież i posiadanie środków odurzających. Słupszczanin miał w piątek rano ukraść z zaparkowanego na jednej z posesji, otwartego samochodu plecak ze sprzętem elektronicznym o wartości kilkuset złotych. Podczas zatrzymania posiadał przy sobie porcję marihuany. Za popełnione przestępstwa grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności. MAG DYŻURNY GŁOSU Wojciech Lesner tel. 510 026 924 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz pod adresem: alarm@gp24.pl Decyzja zapadła. Jest pozwolenie na przebudowę Starego Rynku Magdalena Olechnowicz Słupsk W ciągu dwóch lat Stary Rynek zmieni wygląd. Z centrum placu zniknie uciążliwy żwirek oraz samochody parkujące dookoła. Pojawią się za to ogródki gastronomiczne. Inwestycja właśnie otrzymała pozwolenie na realizację. Przebudowa Starego Rynku jest jednym z zamierzeń rewitaliza-cyjnych Słupska, ujętym w Gminnym Programie Rewitalizacji Miasta Słupska na lata 2017-2025+. Umożliwi ona wykorzystywanie jego przestrzeni pod funkcje społeczne, gospodarcze, kulturalne i centrotwór-cze. Tym samym władze miejskie chcą przywrócić Staremu Rynkowi należną mu rangę. - W otoczeniu bulwarów nad Słupią i zrewitalizowanej już przestrzeni miejskiej Stary Rynek wygląda jak sierota miejska, więc tym bardziej jesteśmy zdeterminowani, aby tę inwestycję - od lat wyczekiwaną -wdrażać w życie - mówiła na ostatniej konferencji prasowej Krystyna Danilecka-Woje-wódzka, prezydent Słupska. -Mamy pozwolenie na przebu- dowę Starego Rynku, procedu-jemy także pozwolenie dotyczące relokacji samochodów, które parkowały do tej pory za dawnym kinem Milenium. Zgodnie z harmonogramem, najpierw chcemy przebudować ulicę Grodzką, zmodernizować ją, stworzyć nowe miejsca parkingowe, przebudować teren za kinem Milenium. Tam zamierzamy zrobić parking i przebudować ulicę Piekiełko, także tworząc nowe miejsca parkingowe. Ponadto wyremontujemy ulicę Zamenhofa tak, żebyśmy mogli w momencie wejścia z pracami na Stary Rynek, które wykluczą możliwość komunikacji na tym terenie, mieć już miejsca parkingowe. To wszystko jest perspektywa najbliższych dwóch lat - mówi Krystyna Danilecka-Woje-wódzka. Z zapowiedzi prezydent miasta wynika, że przebudowa Starego Rynku wiązać się będzie z radykalną modyfi-kacją istniejących rozwiązań komunikacyjnych. Najważniejszym będzie uwolnienie płyty Starego Rynku i dróg przylegających (oprócz jezdni w ciągu ul. Grodzkiej) z ruchu samochodowego. Po przebudowie, obejmującej także Tak ma wyglądać Stary Rynek po przebudowie od strony północnej. Ma się na nim pojawić nowa zieleń, także tzw. mobilna, czyli w donicach zmianę nawierzchni na bitumiczną i korekcie przebiegu - zwłaszcza w rejonie skrzyżowania z ul. Kowalską i Most-nika, na ulicy Grodzkiej nadal możliwy będzie ruch dwukierunkowy na obecnych zasadach. Analogiczne rozwiązania zostaną zastosowane na ul. Żamenhofa. Natomiast na ul. Piekiełko dotychczasowa dwukierunkowa organizacja ruchu pojazdów zmieni się na jednokierunkową na odcinku od skrzyżowania z ul. Grodzką do skrzyżowania z ul. Zamenhofa, co uporządkuje zasady ruchu na całej ulicy. Jednocześnie, w celu zapewnienia dojazdu samocho- dów dowożących towar do lokali użytkowych przy Starym Rynku, w ustalonych godzinach możliwy będzie ruch dwukierunkowy na odcinkach znajdujących się w osi ul. Bema i Nowobramskiej. W celu utrzymania dobec-nej liczby miejsc postojowych na obszarze objętym inwestycją, na placu za budynkiem dawnego kina Milenium wybudowany zostanie parking, a wzdłuż ul. Grodzkiej i ul. Piekiełko rozbudowane będą miejsca postojowe do parametrów umożliwiających parkowanie ukośne, co ma znacząco zwiększyć liczbę stanowisk parkingowych. Wszystkie nowe miejsca parkingowe będą objęte strefą płatnego parkowania, analogicznie do obecnych miejsc przy Starym Rynku. Zmiany te pozwolą na stworzenie bezpiecznej dla pieszych przestrzeni śródmiejskiego placu umożliwiającego wprowadzenie na Stary Rynek nowych funkcji, wpływających na uatrakcyjnienie oferty dla mieszkańców i gości. W tym celu płytę Starego Rynku podzielono na kilka stref: ogródków gastronomicznych, wypoczynku, zieleńi wysokiej i niskiej, a także tzw. mebli miej- skich, zieleni.mobilnej oraz strefę fontanny. Przypomnijmy, że w założeniu Stary Rynekmabyćfunkcjo-nalnym placem, na którym od-bywaćbędą się koncerty, spotkania, festiwale czy manifestacje. Takiej przestrzeni w ocenie urzędników brakuje, a Słupsk jest wystarczająco zielonym miastem, by pozswolić sobie na tak charakterystyczne miejsce. Tym bardziej że przepełnione zielenią mabyć zaplecze byłego kina Millenium, gdzie pojawi się nowy iwiększy parking. Wyprowadzenie aut w rejon ul. Piekiełko i Zamenhofa to rekompensata za likwidację miejsc postojowych z obrębu płyty Starego Rynku. Przeciw takiemu rozwiązaniu protestowali przedsiębiorcy, bojąc się utraty klientów. Przypomnijmy, że plac Starego Rynku jest w 70 procentach pod ochroną konserwatorską i nie można nagle zrobić z niego parku, czy wykopać tam stawu. Dlatego większość rynku musi być placem, który będzie wyłożony kamieniem. Koszt prac to około 20 min złotych, z czego 16 min to dofinansowanie w ramach rekompensat za budowę amerykańskiej tarczy w Redzikowie. ©® ZJEŚĆ CIASTKO I MIEĆ CIASTKO Jedno jest pewne, wypełniona obecnie żwirkiem wielka kuweta w samym centrum Słupska, czyli Stary Rynek, musi zniknąć. Nie jest to miejsce ani ładne, ani funkcjonalne, ani - co najważniejsze w tym wypadku - miastotwórcze. Cieszmy się więc, że jest już pozwolenie na jego przebudowę. Radość jednak to połowiczna, kiedy spojrzy się na jej plany. Historyczne rynki i ryneczki wypełnione restauracjami i kawiarenkami, z fontannami i zadbaną zielenią to jest to, czego zazdroszczę innym miastom podobnym do Słupska, jeżdżąc po Polsce. Mam przy tym świadomość, że tuż po wojnie Stary Rynek został w wyniku pożarów pozbawiony większości zabytkowych kamienic, a swoje do jego brzydoty dołożył PRL, stawiając tam pozbawione wdzięku budynki mieszkalne. I na osłodę chyba sytuując tam też jedną budowlę oryginalną, ciekawą architektonicznie, czyli prestiżowe w swoim czasie panoramiczne kino Milenium. Niestety, już za wolnej Polski neon Milenium zastąpiło logo Biedronki. Nikt nie poniósł konsekwencji za tę zmianę, która odebrała sercu miasta ostatnie znamiona prestiżu. Tłumaczono, że ówczesne władze w ratuszu nie miały na to żadnego wpływu, wszak zadziałały prawa, nomen omen, wolnego rynku... Czy Stary Rynek za dwa lata, po przebudowie, stanie się prawdziwym centrum miasta? Patrząc na plany, mam wrażenie, że zabrakło odwagi. Przede wszystkim dlatego, że nie będzie to miejsce całkowicie zamknięte dla ruchu samochodowego. Jedyna zapowiadana zmiana w tym zakresie to przeniesienie miejsc do parkowania z placu na zaplecze budynku Milenium/Biedronki. Zabytkowa kostka brukowa zniknie z ulicy Grodzkiej, którą nadal jeździć będą auta. Gdyby Stary Rynek zamknięto dla ruchu kołowego, byłoby przeciwnie, piękna kostka mogłaby pokryć wszystkie jezdnie. Zjeść ciastko i mieć ciastko - chyba tak kombinował ratusz, ulegając obawom restauratorów, że brak parkingów zabierze im klientów. Dla mnie ten argument jest wydumany. Słupsk to miasto kompaktowe i naprawdę przejście pieszo z parkingów usytuowanych na pobliskich ulicach nie byłoby problemem. No ale ktoś uznał inaczej. Szkoda. Po drugie, żal, że zrezygnowano z eksponowania pod szkłem odkopanych w 2017 roku fundamentów ratusza z XIV wieku. Pewnie podniosłoby to koszty, ale też prestiż i wagę tego miejsca. Słupsk ma piękną i długą historię, niewiele, niestety, z niej się zachowało, więc każdy taki zabytek jest na wagę złota. Nie powinniśmy kryć tych wykopalisk pod brukiem. Po trzecie, ta nieszczęsna Biedronka. Swego czasu z jej powodu śmiała się z nas cała Polska. Czy naprawdę nie ma możliwości, aby kino Milenium znów stało się miejscem służącym kulturze? Moim zdaniem chcieć to móc, a przynajmniej friożna by spróbować odzyskać ten budynek dla miasta. Po czwarte, nie będzie to miejsce estetyczne, jeżeli nie zmienią się siermiężne bloki na skrzyżowaniu z ul. Mostnika nieudanie przerobione lata temu na pseudokamieniczki. Bieliźniane kolorki, na jakie je pomalowano, to już brudna bielizna. Po prostu wstyd na nie patrzeć. Cieszy mnie natomiast, że zaplanowano tam fontannę. Mam nadzieję, że ładną, bo poprzednio w tym miejscu tkwiło coś, co słupszczanie nazywali słowem, którym określa się męskie klejnoty. Mam też nadzieję, że mimo wielu wad tego projektu, z których główną, powtórzę, jest brak odwagi i rozmachu, na Starym Rynku pojawi się więcej lokali gastronomicznych i zacznie on tętnić życiem. Spokojnym i zrelaksowanym. Że przestanę zazdrościć innym miastom wielkości Słupska tego, że mają one zdrowe serca bijące równym rytmem. Anna Ćzerny-Marecka 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 Kleszcze wakacji nie mają. Coraz więcej zachorowań na boreliozę Magdalena Olechnowicz Dokończenie ze str. 1 Nie każde ukąszenie kleszcza jest groźne, natomiast jeśli w okresie od tygodnia do sześciu tygodni w miejscu ugryzienia pojawi się rumień wędrujący, czyli zmiana 0 kształcie owalnym, który powiększa się, powinniśmy zgłosić się do lekarza. Rumieniowi towarzyszyć mogą objawy grypopodobne: gorączka, zmęczenie, bóle głowy, uczucie rozbicia. Rumień najwcześniej pojawia się po kilku dniach - zwykłe po siedmiu, jednak nie występuje w każdym przypadku. - Borelioza jest chorobą wy-leczalną. Jej objawy są znane 1 opisane, a występowanie rumienią wędrującego upoważnia do rozpoznania choroby bez badań serologicznych - informuje dr Marcin Dręczewski, specjalista chorób zakaźnych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. Dodaje, że są jednak przypadki, które wymagają kontaktu ze specjalistą. Od początku roku w UCMMiT odnotowano 225 wizyt, których przyczyną była borelioza oraz 20 hospitalizacji związanych z chorobą z Lyme. Na Pomorzu oprócz Poradni Chorób Zakaźnych przy Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni specjalistyczne leczenie boreliozy w oparciu o kontrakt z NFZ prowadzi Poradnia Chorób Zakaźnych w Gdańsku należąca do Szpitali Pomorskich, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku i Poradnia Chorób Zakaźnych w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej nr l w Rumi. Zapobiegaj i sprawdzaj Wybierając się na spacer, zwłaszcza do lasu, stosujmy preparaty odstraszające kleszcze. Pamiętajmy też o odpowiedniej odzieży (wysokie buty, długi rękaw i długie spodnie, nakrycie głowy). Po powrocie z wycieczki warto uważnie przyjrzeć się skórze. Sprawdźmy też odzież, tak by pozbyć się kleszczy, które mogły pozostać na ubraniu. - Świadomość pacjentów co do możliwości zachorowania, jej epidemiologii oraz objawów klinicznych jest na tyle duża, że coraz więcej osób zgłasza się do lekarzy rodzinnych z podejrzeniem boreliozy. Jest to bardzo korzystna tendencja, rosną wtedy szanse na wczesne rozpoznanie choroby, zarówno postaci skórnej ograniczonej, jaki i przewlekłej. Należy także wspomnieć o profilaktyce. W tym zakresie pacjenci są bardzo czujni i często zgłaszają się po pomoc bez żadnych objawów, ale po ugryzieniu przez kleszcza - mówi dr n. tech., lek. med. Katarzyna Anna Mitura, lekarz rodzinny z koszalińskiej Polikliniki. - Do takich objawów należą gorączka, stany podgorączkowe, ból gardła, ogólne osłabienia, objawy grypopodobne, Niestety są to objawy występujące w wielu chorobach infekcyjnych i dlatego istnieje trudność w diagnostyce wczesnych objawów boreliozy. Dopiero badania serologiczne wykonane po około 4-6 tygodni mogą potwierdzić to zakażenie. Stąd apel do pacjentów o wnikliwą obserwację objawów ogólnych po ekspozycji na kleszcza -sugeruje dr Mitura. Firmy farmaceutyczne prowadzą cały czas badania kliniczne nad szczepionką przeciwko boreliozie. W Polsce są dostępne szczepionki przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu. Aby ochronić się przed zakażeniem konieczne jest przyjęcie trzech dawek szczepienia pierwotnego oraz dawek przypominających co 3-5 lat. Zaszczepienie zimą lub wczesną wiosną zapewnia ochronę już od początku aktywności kleszczy (od kwietnia do października). Szczepionki zalecane są w określonych grupach zawodowych oraz osobom przebywającym na obszarach endemicznych. Szczepionki przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu cechuje wysoka skuteczność - na 100 szczepionych powyżej 95 osób wytwarza przeciwciała ochronne zabezpieczające przed powikłaniami. ©® Współpraca: Joanna Boroń „Bezpiecznie nad wodą". Nasza akcja zorganizowana na usteckiej plaży Bogumiła Rzeczkowska Region Wiele atrakcji muzyki, tańca, prezentów, pokazów, a przede wszystkim zabawy i nauki, jak bezpiecznie spędzić urlop. Naszej akcji „Bezpiecznie nad wodą" na usteckiej plaży towarzyszyły uśmiechy, świetne humory i wymarzona pogoda. Dla turystów i mieszkańców Ustki stęsknionych słońca i morskich kąpieli to był bardzo udany dzień na plaży. „Głos Pomorza" zorganizował wydarzenie poświęcone bezpiecznemu wypoczynkowi. Eksperci opowiadali, jak uniknąć zagrożeń nie tylko nad wodą, ale w czasie wielu wakacyjnych sytuacji. Przygotowaliśmy wiele atrakcji, zwłaszcza dla najmłodszych. Dzieciaki szalały, tańczyły, rysowały. O wielu rzeczach mogli się też dowiedzieć l Z akcji „Bezpieczni nad wodą" najwięcej skorzystały dzieci dorośli, a raczej „doroślaki", jak nazywał starszą część plażowiczów prowadzący imprezę Daniel Klusek. Oblegane było stoisko przygotowane przez pomorską policję. Opaski niezgubki, czy różnego rodzaju odblaski rozchodziły się jak gorące bułeczki. Także - opaski dla dorosłych, na których można wpisać, co komu dolega i kontakt do bliskiej osoby, w razie czego. Policjanci przestrzegali przed urlopowymi zagrożeniami i radzili plażowiczom, jak zadbać o siebie i dzieci. Ciekawy pokaz zaprezentował Marcin Grondziewski, trener pływania i ekspert w zakre- sie ratownictwa wodnego, założyciel klubu sportowego Shark Team Słupsk. Dwie nastolatki z jego klubu przedstawiły turystom, jak skutecznie ratować tonącego człowieka i samemu nie utonąć - z pomocą pasa ratowniczego „węgorz", który podaje się tonącemu lub nakłada na niego. Maya Kowalska, wice-mistrzyni Polski w Ratownictwie Sportowym w kategorii do lat 13 była ratownikiem, a tonącą pozorantką Wiktoria Ko-tyk, zdobywczyni ą. miejsca w mistrzostwach w kategorii do lat li. Dziewczyny świetnie pokazały, o co chodzi w tej metodzie ratowania. Była też okazja, aby dowiedzieć się, jak dbać o skórę i chronić ją przed szkodliwymi promieniami UV. Anna Makara, przedstawicielka firmy Mary Kay, zaprezentowała wakacyjne chroniące skórę kosmetyki, sprzyjające ładnej opale-niźnie bez szkody dla ciała. Podczas całego wydarzenia animatorka Pompalina zabawiała dzieci, które do gier, zabaw edukacyjnych i pokonywania różnych przeszkód ustawiały się w długiej kolejce. Ten pełny wrażeń wakacyjny dzień na pewno zapamiętają. Bardzo dziękujemy wszystkim, dzięki którym mogliśmy zachęcić plażowiczów do udziału w naszej akcji i pokazania im, że z wodą i słońcem nie ma żartów - mówi Katarzyna Głodek działu marketingu „Głosu Pomorza". - Dziękujemy partnerom, dziękujemy za włączenie się do akcji, która jest tak ważna dla nas wszystkich, nie tylko dla gości, którzy dziś byli z nami w Ustce. Jeśli to wydarzenie pomoże w uratowaniu choć jednego życia, to znaczy, że było warto tu być. Partnerem akcji „Bezpiecznie nad wodą" była Energa z grupy Orlen, partnerem lokalizacyjnym Ośrodek Sportu i Rozwoju w Ustce, a organizatorem wydarzenia „Głos Pomo- rza ©® ORGANIZATOR Głos Pomorza PARTNERZY Energa GRUPAEE2E3 PARTNER L0KALIZACYNY w OSiR USTKA m ■ i Kleszcze mogą wywołać u człowieka nie tylko boreliozę. Groźniejszą chorobą jest kleszczowe zapalenie mózgu Jak postępować z kleszczem? - Kleszcza można usunąć w warunkach domowych, wymaga to jednak pewnej wiedzy z tego zakresu. Na pewno trzeba pamiętać o dezynfekcji miejsca ugryzienia. Nie należy na pewno przerywać ciągłości skóry za pomocą igieł, ponieważ jest wtedy większa szansa na szybkie wprowadzenie patogenów do krwioobiegu. Najbezpieczniej udać się do placówki medycznej, która ma w swoim zakresie taką procedurę - radzi dr Mitura. Na pewno niepokojący jest rumień. - Natomiast nie jest łatwe czasami odróżnienie tzw. rumienią wędrującego od innych zmian skórnych. Rumień „borelio-zowy" wędrujący ma dwie charakterystyczne cechy: po pierwsze jest obrączkowy, czyli występuje w nim przejaśnienia pomiędzy miejscem ugryzienia a dalszym występowaniem rumienią oraz może przemieszczać się w inne miejsce na skórze poza strefę ugryzienia. Na ten objaw należy w pierwszej kolejności wyczulić pacjentów. Nie można zapomnieć o objawach ogólnych, które mogą być zwiastunem boreliozy oraz co ważniejsze jedynym objawem wczesnego zakażenia. Wczesna borelioza może przebiegać bez obecności skórnego rumienią wędrującego - mówi doktor Mitura. Inne objawy mogą wskazywać na wiele innych schorzeń, dlatego diagnoza jest utrudniona. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 MOŻE NASZE MORZE • 5 Pod bialo-czerwoną znów pływać będą Wicher, Burza... Tomasz Chudzyński miejscowość Fregaty rakietowe powstające w programie Miecznik nosić będą nazwy okrętów, które zapisały piękną kartę w historii polskiej Marynarki Wojennej. Wszystko wskazuje, że po tradycyjnych nazwach dla nowych niszczycieli min, które będą sukcesywnie włączane w skład polskiej Marynarki Wojennej, wrócą kolejne „wielkie imiona". Sprawa nazw stała się istotna w kontekście budowy w najbliższych latach m.in. fregat rakietowych. Cisi bohaterowie Zaznaczmy - niedawno rozpoczęła się budowa pierwszego z dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego, które mają zastąpić wiekowe jednostki tego typu służące w Marynarce Wojennej RP (ORP Hydrograf i ORP Nawigator). Według nieoficjalnych informacji, które uzyskał zajmujący się obronnością portal De-fence 24, okręty te mają nosić imiona słynnych polskich asów dekryptażu - Jerzego Różyckiego i Henryka Zygal-skiego. Obaj byli współpracownikami Mariana Rajewskiego. Cała trójka kryptologów krótko przed wybuchem II wojny światowej złamała kod Enigmy, niemieckiej maszyny szyfrującej. Polacyjako pierwsi poznali tajniki stosowanego przez hitlerowców szyfru. ORP Zygalski i ORP Różycki miałyby stanowić hołd dla tych dwóch zasłużonych postaci i nawiązywać do funkcji nowych okrętów. Budowa okrętów rozpoznania radioelektronicznego jest realizowana w ramach tzw. programu Delfin. Strona polska kupiła projekt opracowany przez koncern Saab. Jednostki będą budowane przez stocznię Remontowa Shipbuilding, a następnie w Gdańsku koncern SAAB wyposaży je w system rozpoznawczy swojego projektu i produkcji. Dodajmy również, że 27 lipca tego roku w gdańskiej Remontowa Shipbuilding odbyło się tzw. pierwsze palenie blach inaugurujące budowę pierwszej jednostki tego typu. Oba Delfiny mają wejść do służby w roku 2027. Historyczne nazwy Portal Defence 24 informuje, również nieoficjalnie, Mieczniki miałyby nosić nazwy „Burza", „Wicher" (jak słynne polskie niszczyciele z czasów II wojny światowej) i „Huragan" 0 propozycjach nazw dla polskich fregat rakietowych, które mają powstać w ramach programu Miecznik. Miałyby to być „Burza", „Wicher" oraz „Huragan". Pierwsze dwie nazwy nosiły słynne polskie niszczyciele z czasów II wojny światowej. ORP Wicher jako jedyny z floty niszczycieli nie został przebazowany do Wielkiej Brytanii przed l września 1939 roku 1 od l września 1939 r. toczył zmagania z niemieckimi okrętami i lotnictwem. Zatonął 3 września 1939 r. Z kolei ORP Burza służyła przez całą II wojnę światową, a po jej zakończeniu, w MW PRL. Jednostka służyła najpierw jako okręt-muzeum, a następnie została zezłomo-wana pod koniec lat 70. XX wieku. Natomiast imię Huragan miał nosić niszczyciel bliźniaczy do jednostek ORP Błyskawica i Grom - nie udało się jednak przed wybuchem II wojny światowej dokończyć rozbudowy polskiej MW. Dodajmy, że nazwy „Wicher" i „Grom" nadano niszczycielom produkcji ZSRR, którymi po wojnie zasilona została polska flota (zostały złomowane w 1975 r.). Zaznaczmy także, że historyczne nazwy polskich niszczycieli, które zasłużyły się w czasie II wojny światowej, noszą dziś trzy niewielkie okręty rakietowe - ORP Piorun, ORP Orkan i ORP Grom. Nosiciele rakiet Fregaty powstające w ramach programu Miecznik budowane będą na bazie brytyjskiego projektu okrętu Arro-whead 140. Za ich budowę odpowiada konsorcjum PGZ i PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Podwykonawcą części projektu będzie Remontowa Shipbul-ding w Gdańsku. Partnerami zagranicznymi zostali Thales UK MBDA UK oraz Babcock International. Aby fregaty mogły zostać wybudowane w Polsce na podstawie technologii transferowanej z Wielkiej Brytanii w trójmiejskich stoczniach, planowane są duże inwestycje. Część z nich już się rozpoczęła. Tylko na terenie PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni zainwestowane ma zostać ponad 200 milionów złotych. Do 2024 roku w gdyńskiej dzielnicy Oksywie staną dwie nowe hale. Pierwotny harmonogram zakładał dostarczenie ostatniego egzemplarza z trzech fregat dla Marynarki Wojennej RP w 2034 roku. W związku z jego przyspieszeniem dziś przewiduje się, że stanie się to już w 2031 roku. Koszt budowy trzech okrętów to około dziewięciu miliardów złotych. - Głównym orężem naszych fregat będzie wielowarstwowa obrona walki powietrznej. Okręty wyposażone będą najnowocześniejsze uzbrojenie, jakie dzisiaj jest dostępne na rynku, a często nawet więcej, ponieważ choćby taki radar ścianowy, który będziemy instalować na naszych fregatach w kolejnych latach, jest konstrukcją, która nigdy wcześniej nie powstała - tłumaczył Cezary Cierzan, dyrektor departamentu technologii morskich Polskiej Grupy Zbrojeniowej, odpowiadającej w głównej mierze za realizację programu Miecznik. „Ptaszki" na miny Wyraźnym nawiązaniem do przedwojennej tradycji morskiej RP są również nazwy polskich niszczycieli min. Wiemy już, że czwarty, obecnie powstający, okręt tego typu będzie nosił nazwę „Jaskółka" (poprzednie to ORP Kormoran, ORP Albatros, ORP Mewa). Tak samo nazywał się jeden z najsłynniejszych polskich trałowców z dywizjonu tzw. Ptaszków. Przezwano je tak, bo nosiły nazwy gatunków wodnych ptaków. Przypomnijmy, do 1936 r. do służby wcielono cztery okręty wybudowane według projektu opracowanego przez rodzimy przemysł. Były to Jaskółka, Mewa, Czajka i Rybi-twa. W drugiej serii tych uznawanych za bardzo udane okrętów przed wybuchem wojny zdołano wybudować jeszcze dwa: Żurawia i Czaplę (nie były jednak w pełni wyposażone przed rozpoczęciem niemieckiej agresji na Polskę l września 1939 r.). Wszystkie „Ptaszki" uczestniczyły w walkach we wrześniu 1939 r., ze zmiennym szczęściem. Razem z całym zgrupowaniem polskiej floty uczestniczyły w bitwie po-wietrzno-morskiej 1 września 1939 r. na Zatoce Gdańskiej. Załoga ORP Jaskółka wspierała m.in. w walce uszkodzony sta-wiacz min ORP Gryf. 3 września 1939 r. w zbombardowanym przez Niemców porcie na Helu zatonął ORP Mewa. Zniszczona została także Jaskółka, a uszkodzone Rybitwa i Czajka. Wojnę przetrwał jedynie Żuraw, który, przemianowany na ORP Kompas, poszedł na dno dopiero w 1981 roku na skutek sztormu. Marynarka Wojenna zapowiedziała już, że historyczne nazwy okrętów „Czajka" i „Rybitwa" również zostaną wykorzystane przy budowie nowych niszczycieli min. Przypomnijmy bowiem, w polskiej Marynarce Wojennej służyć ma łącznie sześć tego typu okrętów (zwanych też m.in. uniwersalną platformą przeciwmi-nową). Trzy już są w linii, to ORP Kormoran, ORP Albatros i najnowszy ORP Mewa (niedawno odbyły się ich pierwsze, wspólne manewry). Jednostki wchodzą w skład 13. Dywizjonu Trałowców w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża z Gdyni. Kolejne trzy mają zasilić 12 Dywizjon Trałowców ze Świnoujścia. Okręty te mają być gotowe za cztery lata.©® Współpraca: Szymon Szadurski WCZORAJ ROZPOCZĘTA ZOSTAŁA BUDOWA FREGATY Budowa fregat wielozadaniowych dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu Miecznik weszła w fazę produkcji. W środę w hali PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni, w obecności m.in. ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacka Siewiery, odbyło się uroczyste cięcie blach, rozpoczynając tym samym produkcję pierwszej fregaty. - Naszym celem jest wzmocnienie polskiej Marynarki Wojennej - mówił Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. - Dwa lata temu podpisaliśmy umowę w celu zamówienia w PGZ Stoczni Wojennej nowych fregat. - Polska Marynarka Wojenna dostaje narzędzia do tego, aby skutecznie realizować swoją misję obrony polskiego wybrzeża - zaznaczył Jacek Sasin, minister aktywów państwowych. - Ta modernizacja niewątpliwie przejdzie do historii Marynarki Wojennej i Rzeczypospolitej - zauważył Jacek Sie-wiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Fregaty to okręty, których tak bardzo nam brakowało. - Stocznia Wojenna jeszcze kilka lat temu była w upadłości likwidacyjnej - podkreślił Marcin Horała, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. - Teraz rozwija się, inwestuje i przynosi zyski. Marynarka Wojenna po dekadach zaniedbań otrzymuje okręty najwyższej światowej klasy. Zamówienie na Mieczniki to szansa na zabezpieczenie polskiego Wybrzeża i interesów RP na Bałtyku, a zarazem nowe miejsca pracy i przyszłość dla polskiego przemysłu stoczniowego. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO WARSZAWA 27 komitetów wyborczych - Dotychczas do Państwowej Komisji Wyborczej wpłynęło 28 zawiadomień o utworzeniu komitetu wyborczego. Zarejestrowanych zostało 27 komitetów wyborczych - poinformował w środę na konferencji prasowej przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Sylwester Marciniak. Sędzia Marciniak podał, że w związku z wyborami do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu RP, zarządzonymi na dzień 15 października 2023 r., „dotychczas WARSZAWA wpłynęło 28 zawiadomień o utworzeniu komitetu wyborczego, złożonych w Państwowej Komisji Wyborczej". Marciniak podał, że „podmiotami tworzącymi komitety w większości są partie polityczne, ale też dwie koali-q"e partii politycznych, a trzy utworzone zostały przez wyborców. Z 28 zgłoszonych, zarejestrowanych zostało 27 komitetów. Do 27 sierpnia Państwowa Komisja Wyborcza powinna powołać okręgowe komisje wyborcze. PAP Zwierzęta były bezpieczne Biorące udział w defiladzie „Silna Biało-Czerwona" psy i konie miały miejsce do odpoczynku w cieniu, stały dostęp do wody, a temperatura asfaltu była monitorowana i przed samym przemarszem kilkukrotnie schładzana - poinformowało w środę na Twitterze Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych WARSZAWA Spadek PKB w II kwartale PKB Polski w n kwartale2023 roku spadł o 0,5 proc., licząc rok do roku - poinformował Główny Urząd Statystyczny. W ujęciu kwartał do kwartału PKB spadł wllkw. 2023roku o 3,7 proc. Zdaniem ekonomistów kolejne miesiące powinny preynieść poprawę sytuacji „To drugi i ostatni kwartał ze spadkiem rocznego tempa wzrostu PKB" - stwier- dzili w komentarzu analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ich zdaniem kolejne kwartały przyniosą odbicie aktywności „Tempo wzrostu wynagrodzeń ponownie jest wyższe od inflacji. W takich warun-kach wydatki konsumpcyjne powinny rosnąć Szacujemy, że w całym rolai PKB wzrośnie oo,7proc., tj. nieco poniżej rynkowego konsensusu". PAP WYBORY - Nie ma obowiązku pobrania wszystkich trzech kart do głosowania. To już wyłącznie wola wyborcy - poinformował w środę na konferencji prasowej przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Sylwester Marciniak. Była to odpowiedź na pytanie, czy trzeba będzie w dniu wyborów pobierać karty referen-dalne, jeśli ktoś nie chce brać udziału w referendum. Sędzia dodał natomiast że nie można niszczyć kart do głosowania. W Defilada w lVarszawie to pokaz siły Polski, która została sprowokowana przez Rosję i Białoruś Jose Arnaut Moreira, generał w stanie spoczynku armii portugalskiej Referendum wraz z wyborami, Sejm odrzucił weto Senatu Anna Nagel Warszawa Sejm opowiedział się w środę przeciwko odrzuceniu nowelizacji ustawy o referendum ogólnokrajowym, która ma umożliwić przeprowadzenie referendum tego samego dnia, co wybory. Za odrzuceniem weta Senatu zagłosowało w środę 234 posłów, 209 było przeciwko, a 10 wstrzymało się od głosu. Przygotowaną przez PiS nowelizację Sejm przyjął na początku Hpca. Jeszcze w tym samym miesiącu Senat odrzucił te przepisy. Senator Krzysztof Kwiatkowski (niezależny) wskazywał wtedy na uwagi Biura Legislacyjnego, według którego nowe przepisy nie służą realnemu ułatwieniu dla wyborców, dlatego że nie ujednolicają godzin przeprowadzenia wyborów i referendum w ogóle. Podkreślał, że pozostawienie możliwości pizeprowadzaniareferendów wróżnychgodzinachniesprzyja frekwencji wyborczej i referen-dalnej. Przytaczał też inne zarzuty Biura: wyjątkowo szybki tryb prac nad ustawą i nieuwzględnienie tego, że połączenie tego rocznych wyborów parlamentarnych z referendum doprowadzi do sytuacji, w której trudno będzie rozróżnić wydatki refe-rendalne i wyborcze. Nowelizacja ustawy o referendum ogólnokrajowym dosto- Zgodnie z nowelizacją ustawy referendum krajowe może odbyć się w tym samym terminie co wybory sowuje przepisy tak, by referendum krajowe mogło odbyć się w tym samym terminie, kiedy wybory prezydenckie, parlamentarne lub do PE poprzez przede wszystkim ujednolicenie godzin głosowania, czyli w godzinach 7-21. Zarzuty opozycji Już kiedy politycy Prawa i Sprawiedliwości ogłaszali w ubiegłym ibieżącym tygodniu pytaniareferendalne, niebrako-wało zarzutów ze strony opozycji, iż są skrojone tak, by zwiększyć poparcie w wyborach rządzącej koalicji. Politycy PiS odpowiadali na to, że pytania odzwierciedlają najważniejsze ich zdaniem kwestie nurtujące Polaków. Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak kolejno zaprezentowali cztery pytania re-ferendalne: 1. „Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?". 2. „Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?". 3. „Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?". 4. „Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?". W środę przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ogłosił „unieważnienie referendum". - O jednej sprawie muszę powiedzieć głośno. Uroczyście, przed wami, unieważniam referendum. To referendum jest nieważne w najgłębszym i najszerszym tego słowa znaczeniu. Niektórzy udają, że jest to gra polityczna, a PiS robi sobie kampanię za państwowe pieniądze" - mówił Tusk podczas posiedzenia Rady Krajowej PO. Zaznaczył, że siłąPOjestto, że nie przyzwyczaiła się do „łajdactw w polityce". Jak mówił Tusk, referendum „nie jest ważne, nie jest wiążące prawnie". - Prawdziwe pytanie, na które będziemy musieli odpowiedzieć 15 października to czy wygra Polska, czy PiS - kontynuował. - To przykład tego, jak przewodniczący PO Donald Tusk podchodzi do słowa demokracja; „trzeba bić na alarm" - skomentował w środę rzecznik rządu Piotr Muller. PAP Lider Agrounii Michał Kołodziejczak wystartuje w wyborach z listy Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Puzyr Warszawa Donald Tusk ogłosił, że Michał Kołodziejczak z Agrounii znajdzie się na listach wyborczych wspólnie z PO. Z list KO wystartuje również były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Informaqę o decyzjach partii dotyczących list wyborczych przekazał podczas posiedzenia Rady Krajowej POlider tej formacji Do- nald Tusk. - Chciałbym z wielką satysfakcją poprosić na scenę tych, którzy uznali te same priorytety za własne i z którymi pójdziemy na ten bardzo poważny bój o przyszłość Polski. Podjęliśmy decyzję o starcie w tej kampanii na listach wspólnie z innymi środowiskami. Poproszę na scenę Michała Kołodziejczaka z Agrounii. Mam wyjątkową satysfakcję, (...) nie wahaliśmy się ani chwili - powiedział Tusk. lider PO zaprosiłteż na scenę byłego rzecznika praw obywatel- skich Adama Bodnara, który ma być kandydatem do Senatu. Informacja o kandydowaniu Kołodziejczyka z list KO wywołała burzę krytyki polityków obozu rządzącego. Lider Agrounii uważany jest za antysyste-mowca, a wcześniej otwarcie krytykował politykę rządów Donalda Tuska. „Michał Kołodziejczak często robił to, co chętnie cytowała rosyjska propaganda. Udawał rolniczego antysystemowca, a ląduje w najbardziej antyrolniczęj partii w Polsce" - napisał na Twitterze Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości. - Decyzja o wspólnym starcie z KO nie była łatwa, ale musimy pokazać, że mimo różnych spojrzeń patrzymy w jedną stronę - przyszłości Polski silnej, bogatej ibudowanej razem. Odbijemy wieś PiS-owi - mówił lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Zwolennicy opozycji zauważają, że wciągnięcie Kołodziejczaka na listy KO ma pomóc zdobyć więcej głosów na wsi. PAP Głos Dziennik Pomorzs rł/^\l Ol/A l Ó\A/l AT Czwartek, 17.08.2023 rULoKA I O WIA I ka roi ■ najbi^jjats/y l'<>lnk v, historii; ■liik oi.P/a skaiiśTm /r.ihm.im Okurz Witu Slwosza ioojii zakapowali "Hcnclaiita Orof.t Kuttcckk''40 m mis k Włoski parlament uchwali święto z okazji rocznicy bitwy o Monte Cassino? Część terytorium Ukrainy za pokój? To byłby triumf Putina General Sikorski nie zginął iv katastrofie lotniczej! Ujawniamy sensacyjne fakty Ukraińskie władze apelują do świata o szybsze i większe dostawy uzbrojenia. Ich zdaniem to przyniosłoby przełom w wojnie i powodzenie kontrofensywy wychPodolak napisał: „Zamienić terytorium na parasol NATO? Zdumiewające. Byłaby to świadoma zgoda na fiasko demokracji, nagrodzenie światowego przestępcy, konserwację rosyjskiego reżimu, unicestwienie prawa międzynarodowego i nieuchronne przeniesienie wojny na inne pokolenia". Mychajło Podolak podkreślił jednocześnie, że jeśli Putdn nie dozna miażdżącej klęski, to „Próby ochronienia światowego porządku za pomocą triumfu Putina nie przyniosą światu pokoju, tylko hańbę i wojnę" reżim polityczny w Rosji nie zmieni się, przestępcy wojenni nie poniosą kary, a wojna powróci przy jeszcze większych apetytach Rosji. - Próby ochronienia światowego porządku i zaprowadzenia złego pokoju za pomocą - powiedzmy to wprost - triumfu Putina nie przyniosą światu pokoju, tylko hańbę i wojnę - oświadczył doradca Wołody-myra Żeleńskiego. Według niego tyczy się to wszelkich formuł nowego „podziału Europy", także zakładających parasol NATO. - Po co więc proponować pożądany przez Rosję scenariusz zamrożonego konfliktu zamiast przyspieszenia dostaw broni? -zapytał Podolak. Ukraina, jak i wielu ekspertów wojskowych, przekonuje, że obecna kontrofensywa ukraińskiej armii postępowałaby znacznie szybciej, gdyby dostawy sprzętu wojskowego dla Ukrainy były szybsze i pełniej sze, zwłaszcza gdyby siły zbrojne tego kraju otrzymały myśliwce. ©® ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. Wojciech Rogacin Rzym Włoski deputowany Gianlu-ca Vinci złożył w parlamencie projekt ustawy o wyznaczeniu 18 maja dniem bitwy o Monte Cassino i słynnej polskiej pieśni Informację o tym podała agencja AGI. Projekt ustawy, jaki przedstawił Vinci, trafił do komisji spraw konstytucyjnych niższej izby parlamentu na dziewięć miesięcy przed 80. rocznicą bitwy o klasztor. Parlamentarzysta zaproponował następujący tekst ustawy: „W celu podkreślenia wartości zasad pokoju i wolności, zwłaszcza wśród młodych pokoleń, oraz potwierdzenia relacji kulturalnych, historycz- nych i społecznych między Polską a Włochami, Republika Włoska ustanawia 18 maja każdego roku Dniem Bitwy o Monte Cassino i pieśni Czerwone maki na Monte Cassino«". Włoski deputowany napisał ponadto we wniosku, że na Monte Cassino żołnierze 2. Korpusu Polskiego pokazali „heroizm, wielkie człowieczeństwo oraz dumę". Vinci podkreślił, że między 17 a 18 maja 1944 roku, a więc w przeddzień szturmu, powstała jedna z najbardziej żarliwych i poruszających pieśni przywołujących dramat wojny. -18 maja 1944 roku, dzień po skomponowaniu pieśni, Polacy dokonali szturmu i zdobyli teren klasztoru na Monte Cassino - dodał deputowany. PAP Po ostatecznym szturmie 18 maja 1944 roku polscy żołnierze zdobyli klasztor na Monte Cassino Wojciech Rogacin Kijów W mediach pojawiły się sugestie wysokiego urzędnika kwatery NATO, że jednym z możliwych rozwiązań pokojowych byłoby oddanie przez Ukrainę części terytorium Zapytany przez norweską gazetę „VG", czy Ukraina musi zrezygnować z części swojego terytorium, by osiągnąć pokój i członkostwo w NATO, szef kancelarii NATO Sian Jenssen powiedział, że ta kwestia była już podnoszona w Sojuszu. - Nie mówię, że tak musi być, ale mogłoby to być możliwe rozwiązanie - oznajmił w wywiadzie. W wywiadzie dla „VG" Jenssen powiedział też, że istnieje poważna dyskusja dotycząca przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO. - To, by wojna się nie powtórzyła, leży w interesie wszystkich - oznajmił. - Rosja ma duże trudności militarne i zajęcie przez nią nowych terytoriów wydaje się nierealne. Teraz to raczej kwestia tego, co Ukrainie uda się odbić - stwierdził. Pomysły, by zrzec się części terytoriów w zamian za członkostwo w NATO i pokój, są nie do przyjęcia dla Ukrainy. Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, określił tę propozycję jako „zdumiewającą". W mediach społecznościo- AUTOPROMOCJA PS*CH k,OSK^ pUsO^CH 8 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 PARAGRAFEM W ŚRODKU Bez sir Francisa Galtona nie byłoby zapewne wielu rzeczy, w tym dzisiejszej daktyloskopii kryminalistycznej -str. 10 Czytajcie stare gazety. „Ilustrowana Republika" z marca 1931 r. to prawdziwa uciecha dla lubiących pitawale -str. 11 ZA TYDZIEŃ Bogusław Olejnik, zabójca z ul. Senackiej Przed krakowskim sądem odpowiadał w 1963 r. za trzy zabójstwa popełnione w centrum Krakowa Usłyszał wyrok śmierci. KRÓTKO WKSĘGARNUCH John Rebus nie odpuszcza Pod koniec sierpnia Albatros planuje wznowienie „Tarczy i miecza", szóstej części z legendarnego cyklu kryminałów z inspektorem Johnem Rebusem, które rozeszły się w nakładzie przekraczającym 30 min egzemplarzy i zostały przetłumaczone na ponad 35 języków. Oto w sierpniu każdego roku Edynburg wypełnia się turystami i miłośnikami sztuki. Ale nie tylko -do stolicy Szkocji ściągają również kieszonkowcy i włamywacze, przed którymi Rebus najchętniej uciekłby najdalej, jak się da. Nie inaczej jest latem 1993r. A w dodatku w podziemiach zabytkowej części miasta troje nastolatków znajduje zmasakrowane zwłoki mężczyzny, który był okrutnie torturowany. Is WKMACH Stój kolego, bo wybuchniesz! 25 sierpnia do kin trafi „Ultimatum", thriller kryminalny w reż. Nimróda Antala. To re-make hiszpańskiego filmu „Nieznany" z 2015 r. opowiadający o dyrektorze banku, który dostaje telefon z groźbą, że gdy zatrzyma samochód, którym wiezie właśnie dzieci do szkoły, auto eksploduje. Scenariusz napisali Ward Parry i Christopher Sal-manpour, a w roli głównej zagrał Liam Neeson. bb PRZYPOMNIENIE Urodziny Bernarda Miniera Przypadają 26 sierpnia. Pisarz urodził się w 1960 r. w Bezie-rs, a pisaniu kryminałów poświęcił się już w wieku dojrzałym. Zadebiutował książką „Bielszy odcień śmierci", która W2011 r. ukazała się na francuskim rynku, stając się bestsellerem. Otrzymał za nią szereg nagród, m.in. Prix Polar au Festival de Cognac (2011 r.) i Prix de PEmbouchure (2012 r.). W 2012 r. opublikował drugą powieść, „Krąg", która również zyskała olbrzymią popularność mg „Zbrodnia w Dzielnicy Północnej". Stefan Kisielewski pisarz kryminalny W1948 r. Stefan Kisielewski wykładał przedmioty teoretyczne w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej (dziś Akademia Muzyczna w Krakowie). Usunięto go stamtąd rok później Lucjan Strzyga redakcja@polskatimes.pl Publicysta, kompozytor, krytyk muzyczny, pedagog, polityk, poseł na Sejm PRL n i m kadencji z ramienia Znaku. Ale też pisarz, w tym autor pewnej dość niezwykłej powieści kryminalnej. Sam Kisielewski nazywał napisaną przez siebie „Zbrodnię w Dzielnicy Północnej" prowokująco „opowieścią policyjną" i opatrzył dedykacją: „Czesławowi Miłoszowi, który zwrócił mi uwagę na możliwości artystyczne za- warte w formie powieści kryminalnej". W Republice, czyli? Powieść Kisielewskiego, napisana w1943 r., nie jest jednak typowym kryminałem; raczej przypowieścią o moralności politycznej i zasadach funkcjonowania państwa. Jej akcja toczy się po wojnie, w stolicy jakiegoś bliżej nieokreślonego kraju - Republiki. Jej stolica posiada cztery zasadnicze części, nazywane od stron świata. Środkiem przechodzi rzeka. Dzielnica Wschodnia po obu stronach rzeki to ogromne centrum wielkomiej- skiego Handlu i Pracy, a także -wielkomiejskiej Nędzy i wielkomiejskiego Występku. Dzielnica Północna jest dzielnicą inteligencji, dzielnicą uniwersytecką, królestwem lekarzy i artystów. W Dzielnicy Zachodniej rezyduje Rząd, Prezydent, ministerstwa, policja i niezliczone urzędy, zaś dzielnicę południową obsiadły pałace i wille ludzi zamożnych. Ofiara zabójstwa - prof. Ludwik Galard to nadzwyczaj zdolny chemik i jak się potem okazuje również mason. Został zamordowany w momencie, gdy kończył prace nad niezwykle istotnym wynalazkiem, który pozwoliłby zapanować nad ludzkością. W Republice, czyli? Śledztwo prowadzi komisarz policji - Antoni Gromel. Nie wiemy do końca, jak wygląda, ale jego nazwisko znane jest doskonale w kołach powieściowych specjalistów. Zabrnęło nawet kilkakrotnie na łamy dzienników z racji paru specjalnie głośnych i trudnych spraw, które rozwiązał w „sposób brawurowy, wykazując niezwykłą pomysłowość i intuicję". W tym wypadku komisarz ma trudny orzech do zgryzienia, bowiem szybko wychodzi na jaw, że morderstwo ma tło polityczne. Akcja stopniowo zagęszcza się i komplikuje. Do śledztwa włącza się policja polityczna, której metodami pracy Gromel pogardza. „Policja powinna służyć ludziom, chroniąc ich od lęku, grozy, zbrodni i chaosu. Tymczasem Policja Polityczna działa często w sposób mętny, dwuznaczny i zamiast usuwać strach, sama go rozpowszechnia. Brzydzę się takimi metodami" - deklaruje komisarz i nie ustaje - rzecz jasna - w dążeniu do rozwiązania zagadki. Ciąg dalszy na str. 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 POD PARAGRAFEM • 9 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomendują Boży dar Brakoniecki i Stanisław Majerowski Co się właściwie z nimi stało? W sielankowym zakątku połu-dniowo-zachodniej Anglii nie ma nic bardziej intrygującego niż przypadek Olivii Rutherford. Cztery dziewczyny jechały do domu, a po tym, jak ich samochód uległ wypadkowi, znaleziono tylko jedną z nich - Olivię. Claire Douglas, „Dziewczyny, które zaginęły", wyd. Filia, Poznań 2023, cena 49,90 zł — Kto zamordował Ariel Byrd? Widok pracowni w West Vil-lage, gdzie popełniono przestępstwo, zdaje się świadczyć o klasycznej zbrodni w afekcie: dwa kieliszki do wina przy łóżku, dźwięki muzyki i młoda rzeźbiąrka Ariel Byrd z roztrzaskaną czaszką. Nora Roberts, „Śmierć wiarołomnym", wyd. Świat Książki, Warszawa 2023, cena 49,90 zł To nie mogło być samobójstwo... Adam Zwidowski lubi swoje życie. Wyemigrował, założył rodzinę i niemal uzbierał na wymarzony dom'. Dobrze mu tam, gdzie jest, ale niespodziewana wiadomość o samobójstwie dawnego przyjaciela zmienia wszystko. Zwłaszcza że Grzegorz wysłał ją tuż przed śmiercią. Bartosz Szczygielski, „Nieodwracalnie", wyd. Czwarta Strona, Poznań 2023,46,90 zł Dylematy Sonii Kranz Zamiana Wrocławia na Mieroszów to nie jest awans. Komisarz Sonia Kranz traktuje tutejszy posterunek jak poczekalnię, którą będzie mogła opuścić, gdy uporządkuje życie prywatne. Sprawa zamordowanej i zgwałconej młodej dziewczyny zmienia jednak wszystko. Agnieszka Jeż, „Pomroka", wyd. Luna, Warszawa 2023, cena 44,90 zł Nie ujdzie ci to na sucho! Missisipi, początek lat 70. XX wieku. Danny Padgitt, należący do znanej z przestępczej działalności, bardzo bogatej i wpływowej rodziny, staje przed sądem w Clan-ton oskarżony o brutalny gwałt i zabójstwo kobiety na oczach jej dzieci. John Grisham, „Ostatni sprawiedliwy", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 42,90 zł jiiieti# CIPHIR Pokonam cię jeszcze raz! Nina Guerrera w wieku szesnastu lat wymknęła się z rąk seryjnego mordercy. Jedenaście lat później staje się rozpoznawalna, gdy nagranie wideo z jej starcia z napastnikiem zostaje udostępnione w sieci, i zyskuje rzeszę fanów, którzy podziwiają jej odwagę oraz siłę. Isabella Maldonado, „Cipher", wyd. Świat Książki, Warszawa 2023, cena 39,90 zł Uprzedzani: z tych kłopotów możemy nie wyjść żywi! Po ataku serca Mathias Tail-lefer budzi się w szpitalnej sali. Przy jego łóżku stoi młoda, nieznana mu dziewczyna. To Louise Collange, studentka, która odwiedza pacjentów i gra na olonczeli. „Leżąc na szpitalnym łóżku, Mathias Taillefer podłączył laptopa do telefonu. Internet niebył najszybszy, ale lepsze to niż nic. W słuchawkach brzmiały znajome dźwięki gitary Pata Me-theny'ego. Za oknem paryska noc: czarno i deszczowo, czyli beznadziejnie. Postukał w klawisze w poszukiwaniu informacji 0 matce Louise. Nazwisko Stelli Petrenko coś tam mu mówiło, ale jej twarzy w ogóle nie kojarzył. Że umarła - pierwsze słyszał. Ściągnął kilkanaście artykułów z najpopularniejszych dziennikowi przeczytał je według dat. Powoli stawała mu przed oczami postać primabaleriny. Metr siedemdziesiąt dwa, długie szczupłe nogi, smukła szyja. W latach1990-2000 Stella Petrenko była jedną z gwiazd francuskiegobaletu. Urodziła się w Marsylii w 1969 roku, w skromnie żyjącej ukraińskiej rodzinie ze Lwowa. Do stolicy Francji przyjechała w wieku dwunastu lat, żeby zapisać się do szkoły tańca przy operze Gar-nier. Niezwykle utalentowana, z determinacją pięła się w górę. Jako siedemnastolatka dostała się do zespołu opery i stopniowo awansowała: była koryfeuszką, potem solistką. Kiedy miała dwadzieścia dwa lata, została pierwszą tancerką i wystąpiła w podwójnej roli Odetty i Odylii w „Jeziorze łabędzim". Ale w tym samym roku została potrącona przez motocykl w centrum Paryża. Odniosła obrażenia, które wymagały operacji 1 długiej rehabilitacji. Musiała przerwać karierę. Potem stale miała problemy z plecami i kolanem, mimo to walczyła. Dzięki sile i uporowi udało jej się wrócić na scenę. Ostatecznie status gwiazdy osiągnęła dość późno, w wieku trzydziestu lat. Petrenko współpracowała z największymi choreografami naszych czasów - Maurice'em Bejartem, Williamem Forsy-the'em, Piną Bausch - oraz wykonała kilka niezapomnianych interpretacji „Święta wiosny" Stra-wińskiego i „Bolera" Ravela. Wystąpiła w eleganckich reklamach Repetto, Hermesa, AcąuaAlty, ale ciągłe kontuzje zniszczyły ostatnie lata jej kariery, wracały problemy z plecami i z kolanem. Obowiązkowa emerytura tancerek w wieku czterdziestu dwóch lat zmusiła ją do zejścia ze sceny, co uczyniła z żalem. W2004 roku urodziła córkę; ojcembył Laurent Collange, ówczesny partner Petrenko, pierwszy skrzypek w orkiestrze symfonicznej Radia France. Taillefer zdjął słuchawki i otworzył puszkę coli zero, którą jakiś mniej przestrzegający prze-pisów pielęgniarz kupił mu w zamian za dziesięć euro. Włączył na YouTubie fragment z baletu „Romeo i Julia" Prokofiewa ze Stellą w roli głównej. To go wy-jątkowo poruszyło. Stella Petrenko nie miała nic z typowej drobnej, zgrabnej baletnicy 0 porcelanowej buzi. Nie rzucały się również w oczy jej ukraińskie korzenie. Właściwie nie miała w sobie wielkiego wdzięku. Bardzo umięśniona, zbyt długie nogi, wyrzeźbione codziennym ośmiogodzinnym treningiem, kościste ramiona. I dziwna kanciasta twarz. Zapadnięte policzki, niespokojne wielkie oczy, kruczoczarne włosy, których kosmyk często wymykał się z ciasno spiętego koczka. Ale gdy zaczynała się ruszać, następowała czarodziejska przemiana. Jakaś magia powodowała, żenasceniePetrenkobyła samągraęjąikobiecością. Jej wyjątkowy wdzięk, fascynująca aura zupełnie wytrąciły Tail-lefera z równowagi. Dotyk anioła, jak łyk armaniaku. Zakończył przeglądanie pokazu slajdów ze strony poświęconej karierze tancerki. Każdy przeczytany artykuł wzbogacał jego wiedzę o niej i chociaż nigdy jej nie poznał, zaczynał ją coraz bardziej lubić. Kolejne zdjęcia uświadamiały mu, jak ciężkie miała życie. Wyjątkowo utalentowana, już jako mała dziewczynka ciałem i duszą poświęciła się tańcowi. Dorastała w atmosferze bezwzględnego współzawodnictwa, w środowisku, wktórymmogliprzetrwaćtylko najsilniejsi. Kariera pełna walki 1 wyrzeczeń, na dodatek przerwana poważnym wypadkiem, po którym musiała pracować jeszcze więcej, żeby wrócić na scenę. Życie wymagające żelaznej dyscypliny, wysoki poziom adrenaliny, sceniczny zawrót głowy; życie złożone ze wzlotów i upadków, pozostawione z posmakiem czegoś niedokończonego. Mało znana szerszej publiczności, spóźniona gwiazda, a nawet wtedy, w tym najpiękniejszym dniu życia, który był ukoronowaniem tysięcy godzin ciężkiej pracy, los się jej przeciwstawił i z powodu strajku pracowników zespół musiał wystąpić bez dekoracji i kostiumów. W wywiadzie dla pisma „JDD" z okazji pożegnania ze sceną mówiła, że ma mnóstwo planów: kino, teatr, moda... Nie- GUILLAUME MUSSO Najbardziej kasowy pisarz Francji (z wykształcenia ekonomista) autor piętnastu bestsellerów, od lat nieprzerwanie utrzymujący się na pierwszym miejscu listy najpopularniejszych francuskich pisarzy. wiele z nich zrealizowała, choć od tamtej chwili minęło dziesięć lat. Tancerka zniknęła z mediów i pojawiła się w nich dopiero z powodu tragicznej śmierci. 2 Taillefer wypił ostatni łyk gazowanego napoju i przetarł oczy, zmęczone wpatrywaniem się w ekran. Założył okulary. Śmierć Stelli Petrenko pod koniec zeszłego lata nie okazała się sensacją zasługującą na pierwsze strony gazet. Jedynie minister kultury opublikowała banalny tweet: Z prawdziwym smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci Stelli Petrenko, jednej z największych primabalerin ostatniego dwudziestolecia. Była kobietą wolną, całkowicie oddaną sztuce, broniącą własnych przekonań, w swoich interpretacjach z pasją łączyła wirtuozerię z wrażliwością. Trzeba powiedzieć, że Stella Petrenko źle wybrała moment śmierci. Tego dnia, 6 września 2021roku, odszedł bowiem również Jean-Paul Belmondo. Pech do końca, pomyślał Taillefer, krzywiąc się. Pamiętał audycję radiową, w której Jean d'Ormes-son z humorem mówił o ryzyku, na jakie naraża się artysta, umierając w tym samym czasie co inny, bardziej popularny w mediach. Pisarz sypał przykładami: Jean Cocteau, który w tym samym dniu co Edith Piaf, czy Aldous Huxley, który zmarł w dniu zabójstwa JFK. A Farrah Fawcett z Aniołków Charliego, w której Taillefer kochał się jako dwunastolatek, miała pecha, umierając tego samego dnia co Michael Jackson. Krótko mówiąc, odejście Szalonego Piotrusia okazało się dla dziennika telewizyjnego i pierwszych stron gazet wiadomością ważniejszą niż śmierć tancerki. Dopiero następnego dnia po południu AFP poinformowała o tym w depeszy, która przeszła bez echa: Śmierć Stelli Petrenko AFP Tancerka wypadła z okna piątego piętra. Była primabalerina wypadła z balkonu swojego mieszkania przy rue de Bellechasse. Miała 52 lata. Wczoraj wieczorem około godziny 23.30 była primabale- rina wypadła z balkonu na przedostatnim piętrze budynku przy rue de Bellechasse 31 w siódmej dzielnicy Paryża. Sąsiedzi wezwali pogotowie, które przybyło na miejsce kilka chwil po wypadku. Tancerka, ciężko ranna w głowę, z poważnymi obrażeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi, jeszcze żyła. Mimo reanimacji zmarła dwadzieścia minut później. Okoliczności zdarzenia są nieznane. Wszczęto śledztwo, które ma ustalić, czy był to tragiczny wypadek, czy samobójczy skok. Policja kryminalna wyklucza zabójstwo. Prokurator oznajmił, że sekcja zwłok powinna dokładniej wyjaśnić przyczyny śmierci. Taillefer przeczytał artykuł jeszcze raz, żeby upewnić się, że nic mu nie umknęło. Po tej lekturze nasuwało się więcej pytań niż odpowiedzi. Żeby dowiedzieć się czegoś więcej, musiał odezwać się do dawnych kolegów. Ale do kogo dobijać się dwudziestego siódmego grudnia wieczorem? Podrapał się w brodę. Nie był pewien, gdzie wylądowała ta sprawa. Na pewno nie w słynnej brygadzie kryminalnej, to wynikało z artykułu. Raczej w Trzecim Wydziale Policji Śledczej, na lewym brzegu Sekwany. Ostatnio szefem był tam Serge Ca-brera. Kapitan Cabrera... Krępy, szyja jak u byka, koszula ledwo dopinająca się na brzuchu, fryzura na czeskiego piłkarza z lat osiemdziesiątych. Miał przezwisko Nicejczyk, był znany z chamstwa, seksizmu i wyjątkowo wulgarnych odzywek, które to zachowania coraz mniej pasowały do obecnych czasów (...)". Guillaume Musso, „Gdzie jest Angelique?", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 46,90 zł 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 i SIR FRANCIS GALTON (1822-1911) Przełomowym dla dziejów kryminalistyki było ostatnie dziesięciolecie XIX w., w którym upowszechniły się prace trzech uczonych, uważanych do dzisiaj za twórców nowoczesnej kryminalistyki, tj.: Alphonse'a Ber-tillona (twórcy antropometrii), Hansa Grossa (twórcy metodyki pracy sędziego śledczego), a także Francisa Galtona (twórcy daktyloskopii). Dziś przyjrzyjmy się temu ostatniemu. Przyjrzyjmy się palcom Jako że Galton, brytyjski podróżnik, przyrodnik, antropolog, eugenik, wynalazca, meteorolog, pisarz, lekarz, psychometra i statystyk, prekursor badań nad inteligencją, był także kuzynem Darwina, już w 1909 r. nadano mu tytuł szlachecki. Był to jeden z dobrych przykładów na nepotyzm w dziedzinie nauki. W książce „Finger Prints", wydanej jeszcze w 1892 r. Galton podsumował dotychczasowe badania w zakresie linii papilarnych i zaproponował własny system ich klasyfikacji, czym stworzył podwaliły pod popularyzację daktyloskopii jako skutecznego narzędzia identyfikacji ludzi. Początkowe segregowanie i pobieranie odcisków palców nie było zbyt precyzyjne, ale pozwalało na zidentyfikowanie człowieka bez względu na inne dowody zbrodni i jego alibi. Odciski palców były utrwalane za pomocą par jodu, które dawały dokładny obraz linii papilarnych. To Franciszka Rojas Bardzo szybko dokonania Galtona znalazły przełożenie na działanie policji kryminalnych na całym świecie i przyczyniło się do marginalizacji metody tzw. pomiarów antropometrycznych Bertillona i badań Williama Herschela. Pierwszą sprawą, w której odcisk palca był głównym dowodem był przypadek Franciszki Rojas - kobiety, która oskarżyła swojego sąsiada o morderstwo jej dwójki dzieci. W toku śledztwa został ujawniony na drzwiach ślad umazanego we krwi kciuka. Po porównaniu odcisku palca Franciszki oraz tego na drzwiach okazało się, że to ona była sprawczynią tego haniebnego czynu. Dziś daktyloskopia jest działem kryminalistyki zajmującym się identyfikacją człowieka na podstawie linii papilarnych, które znajdują się na dłoniach, stopach oraz czerwieni wargowej. Odciski palców są poważnym dowodem, który może być potwierdzeniem lub wykluczeniem obecności danej osoby na miejscu zdarzenia. Jedną z wielkich pasji Galtona było podróżowanie. To on odkrył jezioro Otjikoto w północnej Namibii. JAKPISAĆOPOLSCE? W1948 R. KISIELEWSKI OPISYWAŁ JĄ KRYMINAŁEM „Zbrodnia w Dzielnicy Północnej'1Kisiel jako pisarz kryminalny Ciąg dalszy ze str. 8 „Sprzysiężenie" Sięgnijmy do tekstu „Fuszerzy i krętacze z policji politycznej" autorstwa Sebastiana Cho-sińskiego, który będzie naszym przewodnikiem po historii powieści. Wiemy już, że do jej napisania namawiał Kisiela Czesław Miłosz: „już pierwsza powieść Kisielewskiego - »Sprzysię-żenie" wywołała niemały skandal i na pisarza posypały się gromy. Zarzucano mu literacką pornografię i szarganie świętości narodowych (to w kontekście opisów klęski wrześniowej). Czytelnicy »Tygodnika Powszechnego^ z którym był już wtedy związany autor „Sprzysiężenia", domagali się jego zwolnienia z redakcji; skończyło się jedynie na kilkumiesięcznym zawieszeniu. Kisielewski, jeśli już wtedy był choć po części tym człowiekiem, jakim objawił się w latach 60. i później, musiał mieć niesamowity ubaw z tego skandalu". Jednocześnie przekonał się także, że twórczość literacka może zapewnić mu znacznie większy rozgłos niż muzyczna. Choć i tej ostatniej nie zaniedbywał, od1945r. pełniąc przez trzy lata funkcję redaktora naczelnego założonego przez siebie pisma „Ruch Muzyczny". A zatem sprawić, że w trudnych powojennych czasach wpadnie do kieszeni trochę pożądanej gotówki. „Stąd także decyzja o napisaniu kolejnej powieści; powstała ona w Krakowie w 1947 roku, a ukazała się rok później w Poznaniu. Ciekawa jest zdobiąca ją dedykacja: „Czesławowi Miłoszowi, który zwrócił mi uwagę na możliwości artystyczne zawarte w formie powieści kryminalnej" - dodaje Chosiński. U Gustowskiego Sięgnijmy do tekstu „FuszeTu dygresja: „Zbrodnia..." ujrzała światło dzienne nakładem Księgarni Zdzisława Gustowskiego w Poznaniu - tak właśnie nazywało się to cenione w całej Wielkopolsce wydawnictwo. Założycielem firmy był Artur Gustowski, kupiec z Opalenicy, który na początku XX wieku przeszedł od handlu towarami kolonialnymi i spożywczymi do wydawania pism przeznaczonych dla kupców (najpierw „Mercator", potem po prostu „Kupiec"). W1916 r. kupił istniejącą już wcześniej drukarnię (przy późniejszej ul. Wielkiej 10) i przekształcił ją w sporych rozmiarów zakłady graficzne. Wydawał mnóstwo pism branżowych, a z czasem także książki. W1934 r. drukarnię i wydawnictwo odsprzedał swoim trzem synom; najwięcej do powiedzenia miał Zdzisław, który doszedł do wniosku, że należy postawićnapublikację powieści. Szeroko zakrojone plany zniweczyła wojna. Dygresja druga: w 2011 r. słuchacze Polskiego radia mogli wysłuchać adaptacji radiowej powieści Kisielewskiego. Adaptacji dokonała Bogumiła Prządka, wyreżyserował Waldemar Mo-destowicz. W słuchowisku wystąpili m.in. Piotr Fronczewski (narrator), Andrzej Chyra (komisarz Antoni Gromel), Krzysztof Wakuliński (płk Nord), Marian Opania (radca Pikron), Julia Kijowska (Alicja Dillon), Mariusz Benoit (minister), Henryk Talar (dr Alen), Ewa Konstancja Bułhak (dozorczyni). Gromel w kropce Powieść Kisiela - pisze Chosiński - była nie tylko klasyczną książką detektywistyczną, ale Mariusz Grabowski 3 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 POD PARAGRAFEM 11 w pewnym momencie komisarz Gromel zostaje dość niespodziewanie uśpiony chloroformem. Po odzyskaniu przytomności okazuje się, że... zniknęło ciało profesora, czyli corpus delicti prowadzonego przezeń śledztwa. Ktoś po prostuz jakiegoś powodu ukradł trupa. Tylko po cóPNatopytanieko-misarz musi odpowiedzieć, prowadząc dalej śledztwo, które zaczęło się tak pechowo. Płk Nord, przełożony Gromela, wciąż jednak w niego wierzy. Nie bez powodu powiedział kiedyś o swoim podwładnym: „Gdy-bymnie wiedział, że to swego rodzaju geniusz, pomyślałbym, że to kompletny dyletant". „Skąd taka dziwna narraq'a? - pyta Chosiński. - Prawdopodobnie z powodu nietypowego sposobu prowadzenia dochodzeń, którą streścić można następująco: »Interesowały go bardziej dowody psychologiczne niż materialne(...«. Poza tymko-misarz ma też wyczulony instynkt, potrafi przewidzieć niebezpieczeństwo, choć, jakpoka- czwarte natomiast w zbiorczym wydaniu „Powieści sensacyjnych" Kisielewskiego. Kisiel sensacyjny W owym zbiorze, prócz „Zbrodni..." znalazły się również „Miałem tylko jedno życie", „Kobiety i telefon" oraz „Przygoda w Warszawie". Tylko cztery, choć Kisiel jeszcze w latach 50. planował napisać cykl aż dwunastu powieści kryminalnych o plagach nękających obywateli Polski Ludowej, m.in. pijaństwie, chuligaństwie, złodziejstwie i erotomanii,których wg oficjalnej propagandy wcale niebyło. Można powiedzieć, że z jednej strony pisarza ciągnęło ku temu gatunkowi i regułom powieściowym; nie potrafił jednak się w nich zmieścić, w czym jedni upatrywali niedostatków, inni zalety. Bez wątpienia natomiast Kisiel myślał o kryminale jako gatunku literackim w sposób dość nowoczesny, jak na swoje czasy: niebyłto dlań gatunek wyizolowany z tła spo- KISIEL NIBY SĘ BAM I, NIBY ŻARTUJE I POKPim /ILE POD SPODEM LATIUO ODNALEŹĆ NUTKĘ MELANCHOLII I ZADUMY NAD ŚMIAŁEM żuje przykład z uśpieniem, bywa, że i to go czasami zawodzi". Rodem z Sanacji „Zbrodnia w Dzielnicy Północnej" pokazuje kraj, który w wyniku twardej walki politycznej znalazł się na rozdrożu, nie wiadomo jeszcze, w jaką stronę podąży, co wykluje się z powojennego chaosu. „Nawet jeśli nie jest to wprost Polska Władysława Gomułki i Bolesława Bieruta, to na pewno mamy do czynienia z jej zakamuflowaną formą. Kisielewski przeniósłna karty powieści to, co widział za oknem, jednocześnie maskując to do tego stopnia, by nie narazić się cenzurze i Urzę-dowiBezpieczeństwa" - podsumowuje Chosiński. Stylistycznie autor nawiązuje do przedwojennych książek sensacyjno-kryminalnych, wykorzystując podobny entourage i typowe dla tamtych czasów zabiegi narracyjne, jak na przykład bezpośrednie zwracanie się do czytelnika (co dzisiaj wygląda już bardzo anachronicznie, a nawet odbiera powieści nieco powagi). I jeszcze trochę statystyki: wPRL-u „Zbrodnia..." doczekała się tylko jednego wznowienia -w 1957 r., w okresie październikowej Odwilży (wydał ją wówczas kierowany przez Bolesława Piaseckiego PAX). Trzecie wydanie miało miejsce - w serii kryminalnej Iskier „Klub Srebrnego Klucza" - rok po Okrągłym Stole; łeczno-politycznego. Weźmy np. „Kobiety i telefon" z 1960 r. Bohaterem jest nieco ponad 30-letni Adam Sta-chiewicz. W czasie okupacji mieszkał w Warszawie; wziął udział w powstaniu jako żołnierz zgrupowania „Radosław". Po wojnie nie wrócił do stolicy, lecz zakotwiczył w Krakowie. Od tamtej pory pracuje jako dziennikarz. W pewnym momencie wikła się zaś w romans z Haliną Kraj ewska, lekarką, kardiologiem w szpitalu, asystentką prof. Jerzego Achmatowicza. Patrząc na PRL „Kobiety itelefon" topowieść gatunkowa, kryminał, w której natrafimy na przynajmniej dwa (a może nawet trzy) trupy. Ale to przede wszystkim książka o nieprzerobionych traumach wojennych, o niezdolności do funkcjonowania w normalnym świecie po przeżyciu niewyobrażalnej tragedii i o miłości, która wcale nie musi okazać się siłą ozdrowieńczą. Już na koniec wspomnijmy 0 „Śledztwie", powieści Kisiela z 1974 r., które prócz kryminalnego tytułu, z klasycznym kryminałem nie ma wiele wspólnego. To powieść sensacyjno-polityczna, rodzaj łamigłówki, w której autor bawi się analizując życie wierchuszki partyjnej późnego Gomułki i wczesnego Gierka. Kryminału tu nie ma, za to celnych obserwacji na temat PRL-owskiej degrengolady 1 siermięgi aż nadto. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL ŁÓDZKI a m Uhca Psutrkowska tóg Zielone; Łódź, początek XX w. Pocztówka ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Narodowej. Marzec 1931 roku w Lodzi pod znakiem sensacji Łódzka „Ilustrowana Republika", gazeta codzienna z 7 marca 1931 r., prócz doniesień z pobytu Marszałka Piłsudskiego na Maderze i o zmianach w gabinecie angielskim, dostarczyła także sporej garści sensacji kryminalnych. Dziennik wydawany byłprzez końcem „Republika" łódzkiego przemysłowca w branży włókienniczej - Maurycego Ignacego Poznańskiego i stanowił kontynuację dziennika „Republika". Redakcja i administracja pisma mieściły się przy ul. Piotrkowskiej 49, a naczelnym był wówczas Wacław Smólski. Poseł PPS i amator śledzi I takna str. 2, wtekście „Proces posła Kwapińskiego przed sądem apelacyjnym w Warszawie" stało: „Wczoraj w sądzie apelacyjnym w Warszawie zakończyła się głośna sprawab. posłaPPS, SKW, p. Piotra Kwapińskiego, który wyrokiem sądu okr. w Sosnowcu uznany został winnym wygłoszenia na wiecu robotniczym w Olkuszu przemówienia, podburzającego do obalenia rządu drogą gwałtu. Za to p. Chalupko-Kwapiński skazany zostałnajedenroktwierdzy". Nastr. 4 znalazł się tekst „Amator śledzi przed sądem. Jadł solone śledziki i popijał octem". „W marcu r. ub. 22-letni mieszkaniec Łodzi Wilhelm Herman został wcielony do wojska. Jak twierdził akt oskarżenia, Herman czuł głęboką niechęć do służby wojskowej i dlatego dowiadywał się, co należy czynić, aby się z wojska wydostać. Jakiś domowy »lekarz« rzekomo poradził Hermanowi, aby jadł śledzie, pił ocet i przegryzał ziarnkami surowej kawy". I dalej: „W podjętem dochodzeniu ustalono, iż po śledzie i ocet wydalał się z koszar niejednokrotnie bez przepustki. Zbadany szczegółowo Herman okazał się zdatnym do służby wojskowej". Czekolada, mięso, nóż Str. 5 to z kolei notka: „Słodka wyprawa złodziejska. Sokmali-nowy pozbawi złodziei butów". Czytamy: „Nocy wczorajszej do sklepu ze słodyczami, przy ul. Pomorskiej 8, należącego do Ba-charier Zysli, dostali się przy pomocy podrobionych kluczy złodzieje, którzy dokonali kradzieży czekolady, miodu i innych artykułów, na sumę ponad 500 zł, a nadto rozbili kasetkę, z której zabrali gotówką 250 zł (...) złoczyńcy pozostawili na miejscu obuwie, opuszczając teren włamania w skarpetkach". Na str. 7 znalazł się zaś prawdziwy horror: „Rzeźnik sprzedawał zatrute mięso". „Miejscowe władze wszczęły w tej sprawie śledztwo i ustaliły, że zatrute mięso pochodziło z jatki rzeźniczej Abra-ma Raczewsłaego. W jatce dokonano rewizji. Policjanci znaleźli wgłębi sklepu, wbrudnej miednicy, kilkanaście kilo zgniłej roba-czywej cielęciny. Mięso to zostało dokładnie zbadane. Analiza wykazała, że zawierało ono trujący skład". Sąd skazał rzeźnika na dwa tygodnie więzienia i grzywnę w wysokości200 złotych. Na 10 str. widniał artykuł: „4 lata za 2 rany. »Vendetta« między rodami RajcheltówiGlejzerów".„MiędzyrodzinamiRajcheltów i Glejzerów zamieszkałych w Zelowie istniały od dłuższego czasu zatarginatlemajątkowym (...). W dniu 4 stycznia ub. roku Jan Glaj-zer spotkał się z Rajcheltem. Rajchelt zapytał go, czy chce go rzeczywiście zabić. W odpowiedzi Glajzer wyciągnął nóż i zadał nim Rajcheltowi 2 ciosyw brzuch i plecy". opr. TŻ {Fragment okładki |pierwszego wydania ,Zbrodni..." w poznańskiej | (Księgarni Gustowskiego, Iz 1948 r. także powieścią sensacyjną z mocno rozwiniętym wątkiem politycznym, w który na dodatek wpleciono elementy fanta-stycznonaukowe. Taka mieszanka gatunkowa nie była w tamtym czasie niczym nadzwyczajnym ani zaskakującym". Dowodzą tego chociażby zapomniane już dziś powieści Zygmunta Sztaby »Eryk Muller poszukuje siostry« (1946 r.) oraz »Giełdaprzestajenotować« (1947 r.)". Akcję autor umieścił w anonimowej Republice, wolał bowiem jako tło akcji wymyślićkraj, od którego polskości mógłby się w każdej chwili odżegnać. Najważniejszym pytaniem pozostaje: dlaczego ktoś poderżnął gardło głównemu bohaterowi -prof. Ludwikowi Galardowi? W pewnym momen cie, czekając w niewielkim mieszkaniu naukowca na przyjazd doktora Alena z Zakładu Medycyny Policyjnej , komisarz Gromel stara się dociec, czego szukali zabójcy wszafkachiszufladach. Niczego jednak, co jest symptomatyczne, nie udaje mu się wymyślić. Jakbyproblemówbyłomało, następnego dnia na dziedzińcu kamienicy zostaje popełnione kolejne morderstwo - ginie Luiza Lore, dozorczyni, którą Gromel podejrzewał o to, że na te-matprofesora wie znacznie więcej, niż chce przekazać policji. Okoliczności wskazują więc na to, że mordercą jest ktoś, kto mieszka po sąsiedzku z profesorem i Luizą. Masoni i ONR Spójrzmy na wspomniany już wątek masoński. W miarę zdobywania kolejnych informacji o przeszłości Galarda i otaczających go ludziach, Gromel ma coraz więcej wątpliwości na temat tego, o co tu naprawdę chodzi. Ponadto Kisiel, chcąc uczy-nićpowieśćjaknajbardziej atrakcyjną, wplótł w nią zarówno marzącą o przejęciu władzy nad państwem lożę masońską Budowniczowie Świata. Masoni odpowiedzialni za zbrodnię na znanym naukowcu? To brzmi co najmniej prowokacyjnie. Obok niej mamy też organizację stricto „wywrotową" - nacjonalistyczny Naród Przebudzony. Chosińskimaraqępisząc, żebez najmniejszych wątpliwości wzorowany na przedwojennym Obozie Narodowo-Rady-kalnym) oraz anarchizujący Świat Nowy. Wszystkim im zależało na zdobyciu najnowszego wynalazku Galarda - tajemniczej substancji wysyłającej tajemnicze „zabójcze promienie". Komisarz ma więc świadomość tego, że rozwiązanie zagadki jest jedynym sposobem na zapobieżenie katastrofie i przejęcie władzy przez fanatyków, którzy pragną urządzić świat na swoją totalną modłę. Jest to o tyle trudniejsze, że nie wie, komu w rzeczywistości może zaufać. Pechowe śledztwo Są miejsca w tej powieści, które mogą zdumiewać. Oto np. 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 Ludzie naprawdę muszą być zgrani, Katarzyna Warnke o swoim nieudanym małżeństwie z Piotrem Stramowskim w programie „Ładne Bebe" Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZOWKA NR 126 Sebastian Fabijański przedstawił partnerce syna To już niemal pewne, że aktor ma nową partnerkę. Jest nią modelka Anna Markowska, która do tej pory była towarzyszką życia Kuby Wojewódzkiego. Paparazzi przyłapali Fabijańskiego i Markowską na wspólnym wypadzie do restauracji i na spacerze z psem. Aktor „przedstawił" już modelce swego dwuletniego syna Bastka. Patrycja Markowska wyłania się z wody Piosenkarka mocno przeżyła rozstanie ze swoim mężem Jackiem Kopczyńskim. Wszystko wskazuje jednak na to, że wraca już do formy. Na jej Instagramie pojawiły się zdjęcia z Mazur. Markowska wyłania się na nich z wody. Fani byli zachwyceni. „Jakie zgrabne ciało! Jak u osiemna-stolatki" - napisał jeden z nich. Anna Wendzikowska sama płaci za podróże Celebrytka właściwie cały czas jest na wakacjach: jej profil na Instagramie to niekończąca się relacja z kolejnych podróży po świecie. Dlatego reporter Pudelka zapytał ją wprost, czy podróże te finansują sponsorzy, czy Wendzikowska płaci za nie z własnej kieszeni. - Oczywiście, że płacę. Ja bardzo dużo pieniędzy wydaję na podróże. Swoich, żeby była jasność.'Od 15. roku życia pracuję i rzeczywiście to jest duża część mojego budżetu te podróże - powiedziała celebrytka. (GZL) Fot. Sylwia Dąbrowa Fot. Andrzej Banas Piłka nożna: Liga Konferencji Europy UEFA: Austria Wiedeń - Legia Warszawa TVP 2,18:55 W drugim spotkaniu Legioniści muszą odrobić straty w dwumeczu z Austrią Wiedeń, którego stawką jest awans do fazy play-off Ligi Konferencji Europy. Niestety, po pierwszym starciu gracze z Wiednia prowadzą 2:1. Miłość do kwadratu Polsat Film, 18:55 Komedia romantyczna 0 nauczycielce (Adrianna Chiebicka), która prowadzi sekretne drugie życie jako modelka. Podczas jednej z sesji poznaje popularnego dziennikarza (Mateusz Bana-siuk). Dwójka modeli od razu staje się zaciętymi wrogami, a od nienawiści - jak wiadomo - tylko krok do miłości. Kryptonim Polska Canal+ Premium, 20:15 Komediowy serial o tym, że faszyzm nie przejdzie. Zagubiony Staszek (Maciej Musiałowski) wiąże się z ruchem skrajnej prawicy. Pola (Magdalena Maścianica) zaś zwalcza narodową ekstre-mę. Dzieli ich wszystko, ale miłość jest ślepa... Wojskowe archiwum tajemnic HISTORY, 21:00 Niedawno w amerykańskiej 1 kanadyjskiej przestrzeni powietrznej zestrzelone tajemnicze obiekty. Te wydarzenia sprawiły, że na nowo rozgorzała dyskusja i ponownie pojawiło się pytanie: czy jesteśmy sami we wszechświecie? Poziomo: 1) powoził końmi w karecie, 6) Benjamin, wynalazca piorunochronu, 10) z tej samej fabryki co Toyota Yaris, 11) Paracetamol lub Ibuprom, 12) śliwa o dużych, soczystych owocach, 13) pleciony bicz, kańczug, 15) lada sklepowa, 19) mięsne lub nabiałowe w sklepie spożywczym, 23) karczma przy gościńcu, 25) substancja do powlekania obrazów olejnych, 26) ukrop do parzenia herbaty, 27) „... większa niż życie", 28) przejęzyczenie się, lapsus, 32) należy do wspólnoty religijnej w Utah, 35) mała wiązka rzodkiewek, 36) odpowiedź ciosem na cios, 37) długa sieć rybacka, 38) zebranie w gabinecie szefa, 39) część końskiej uprzęży, 40) krótka, żartobliwa historyjka, 41) autentyczne zdarzenie. Pionowo: 2) stojące lustro z konsolą, 3) zespół dziewięciu muzyków, 4) spełniała trzy życzenia, 5) zasypka dla sztangistów, 6) budowla obronna stanowiąca część twierdzy, 7) przodek w linii męskiej, 8) elementy łożyska tocznego, 9) wśród domowego ptactwa, 14) biblijny budowniczy arki, 15) duży ośrodek przemysłowy na Litwie, 1 2 3 4 5 ■ ■ 6 7 8 9 ■ ■ ■ ■ 10 ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 ■ ■ ■ ■ 13 14 ■ ■ ■ ■ 15 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ ■ 23 24 ■ ■ ■ 25 ■ ■ ■ 26 ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ 28 29 30 31 ■ ■ 32 33 34 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 35 36 ■ ■ ■ E ■ ■ ■ 37 J7" w 38 ■ ■ ■ 1 ■ 1 ■ ■ ■ 39 ■ 40 . ■ 41 16) czasem trudno je utrzymać na wodzy, 17) gnębienie poddanych, 18) Tadeusz, telewizyjny Zulu Gula, 19) Jan ..., pseudonim Marii Konopnickiej, 20) kamień w pierścionku, 21) miasto na Pojezierzu Iławskim, 22) gwałtowny wicher, huragan, 24) podłużny wykop wzdłuż drogi, 29) część chleba pod skórką, 30) chroniony kuzyn wróbla, 31) kraina wiecznej szczęśliwości, 32) roślina różowata, jarząb mączny, 33) medalion na szyi rycerza, 34) wypoczynkowy na Mazurach. 16) czasem trudno je utrzymać na wodzy, 17) gnębienie poddanych, 18) Tadeusz, telewizyjny Zulu Gula, 19) Jan ..., pseudonim Marii Konopnickiej, 20) kamień w pierścionku, 21) miasto na Pojezierzu Iławskim, 22) gwałtowny wicher, huragan, 24) podłużny wykop wzdłuż drogi, 29) część chleba pod skórką, 30) chroniony kuzyn wróbla, 31) kraina wiecznej szczęśliwości, 32) roślina różowata, jarząb mączny, 33) medalion na szyi rycerza, 34) wypoczynkowy na Mazurach. ROZWIĄZANIE NR 125 s ■ P ■ K R 0 P K A N A 0 I ■ T ■ M z J A W A ■ P a U ■ ■ I ■ o I A N A T ■ T ■ S T A N C Z Y K ■ A * R ■ N 0 B R ó T ■ S ■ ■ Ł ■ i G R A N I E R ■ 0 ■ 0 ■ K 0 B 0 L ■ E ■ 0 ■ L M 0 N T R E A L ■ ■ A 0 J D 0 W I E ■ B ■ R ■ G ■ Z E B U ■ Ę ■ D ■ M ■ B U K 0 L I K A ■ ■ R 0 Z D Z I A Ł ■ C ■ J ■ P Y ■ E ■ G ■ C H W A S T K A W I 0 R H ■ Y ■ T ■ ■ K ■ z ■ A L I S T E K S C H R 0 N A ■ K ■ F ■ ■ N ■ A ■ D P R 0 Z A ■ ■ I E U K A ■ K ■ N A D! KIO M P L E T ■ L ■ A ROZWIĄZANIE NR 125 HOROSKOP Wodnik (20.01 -18.02) Spadną dzisiaj na Twoje barki dodatkowe obowiązki. Horoskop dzienny wyraźnie ostrzega, że z niektórymi trudno będzie Ci się uporać. Ryby (19.02-20.03) Nie będziesz w najlepszej formie. Horoskop na dziś to wskazówka, by nie brać się za zadania wymagające dużego zaangażowania i energii. Baran (21.03-19.04) Ktoś z grona znajomych zgłosi się do Ciebie z propozycją współpracy. Horoskop dzienny na czwartek radzi podejść do tego ostrożnie... Byk (20.04-20.05) Ludzie będą dzisiaj liczyć się z Twoim zdaniem. Horoskop dzienny mówi, że niektórzy uzależnią od niego podejmowane przez siebie decyzje. Bliźnięta (21.05-21.06) Musisz wykazać się umiejętnością pracy w grupie. Horoskop na dziś zapowiada, że zespołowy wysiłek przyniesie oczekiwane efekty. Rak (22.06-22.07) Czarne chmury zbiorą się dzisiaj nad głową bliskiej Ci osoby. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że potrzebna będzie Twoja pomoc. Lew (23.07-22.08) Nie zaprzątaj sobie głowy drobiazgami. Horoskop dzienny to wskazówka, by skupić się na tym, co ważne dla Ciebie i Twoich bliskich. Panna (23.08 -22.09) Możesz liczyć na pomyślność wszystkich podejmowanych działań. Horoskop na dziś mówi, że dostarczy Ci to bardzo dużo satysfakcji. Waga (23.09-22.10) Rozwaga będzie Ci potrzebna jak mało kiedy. Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by nie robić niczego pod wpływem impulsu. Skorpion (23.10 - 21.11) Uporasz się z problemem, który spędzał Ci sen z powiek od dłuższego czasu. Horoskop dzienny zapowiada, że postanowisz to uczcić. Strzelec (22.11-21.12) Będziesz kopalnią dobrych pomysłów. Horoskop na dziś wyraźnie zapowiada, że niektóre z nich będą przyjmowane wręcz entuzjastycznie. Koziorożec (22.12 -19.01) Będziesz dzisiaj przez cały dzień w doskonałej formie. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że uda Ci się dzięki temu dużo osiągnąć. Głos Redaktor naczelny PrzemysławSzymanczyk, Z-cy red. nacz: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału EwaŻelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teł.598488100, redakcja.gp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473S52.redakcjagk24@polskapress.pl. SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/U1, tel.914813300.redakqa.gs24@polskapress.pl. Druk Polska Press Oddziat Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska PressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.222014400.fax: 222014410 www.gp24.pl www.glc24.pl wwwgs24.pl ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie p>o uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIP kontakt@aip24.pl PIC Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 PRACA/OGŁOSZENIA DROBNE • 13 Tu się żyje taniej, tam - drożej. „Dostosujmy zarobki" Mikołaj Wojtowicz Polska Czy regionalizacja płacy minimalnej jest możliwa? Środowisko przedsiębiorców podpowiada wprowadzenie takiego rozwiązania. W niektórych częściach Polski koszty życia są niższe, awinnych - wyższe. Stąd pomysł, aby płacę minimalną w Polsce zróżnicować tak, jak jest zróżnicowana pomiędzy krajamiUnii Europejskiej. Okazuje się, że pozwala na to unijne prawo, do którego będziemy musieli się dopasować. Płaca minimalna w 2024 r. Minimalna krajowa to obecnie 3600 zł brutto. Od l stycznia miałaby zostać podniesiona do 4242 zł brutto. Kolejna podwyżka czekałaby nas 1 lipca 2024 r. Wtedy płaca minimalna ma wzrosnąć do 4300 zł brutto. To na razie jedynie projekt rozporządzenia. Czy wejdzie w życie, tego jeszcze nie wiadomo. Unijna dyrektywa o minimalnym wynagrodzeniu nakłada na kraje członkowskie UE nowe obowiązki. Te muszą do 15 listopada 2024 r. dostosować się do nowego prawa, które reguluje zasady ustalania płacy minimalnej. Chodzi o to, aby wynagrodzenie było „adekwatne" do poziomu kosztów życia na danym obszarze lub w danym kraju. Dyrektywa nie wprowadza jednej pensji minimalnej dla całej UE. Nie podaje również wzoru matematycznego, jak ta miałaby być wyliczana. Za to możemy się z niej dowiedzieć, że państwa członkowskie powinny mieć jasne kryteria ustalania płacy minimalnej. Powinny również brać pod uwagę siłę nabywczą najniższej krajowej i koszty utrzymania, poziom, rozkład i tempo wzrostu poziomu wynagrodzeń na swoim terytorium, zmiany produktywności pracy, próg ubóstwa, medianę wynagrodzeń brutto, przeciętne wynagrodzenia brutto. Zmiany lokalnie Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zajął specjalne stanowisko w sprawie sposobów ustalania wynagrodzenia minimalnego w Polsce. Konieczność wdrożenia unijnej dyrektywy miałaby być okazją Minimalne wynagrodzenie będzie niedługo różne w zależności od regionu? do tego, aby „najniższa krajowa" mogła być różna w zależności od tego, o którą część kraju chodzi. Podobne pomysły kilka lat temu przedstawiała m.in. Fundacja Republikańska. „Całkowicie inne realia gospodarcze są w Warszawie, a zupełnie inne w niewielkim mieście powiatowym. Dlatego należałoby rozważyć rozróżnienie wysokości minimalnego wynagrodzenia w zależności od regionu" - napisał Związek Przedsiębiorców i Pracodawców w specjalnym stanowisku. E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń Nieruchomości mieszkania - kupię KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 KUPIĘ zadłużone mieszkanie lub pomogę w zamianie na mniejsze z dopłatą, 602-738-759 mieszkania do wynajęcia 3-POK. parter i 4-pok. l-piętro do wynajęcia, Niemica 785-901-949. POKÓJ Koszalin, tel. 507424834 działki, grunty sprzedam DZIAŁKA BUDOWLANA 571 M2 POŁCZYN ZDRÓJ SPRZEDAM, 602742814. Motoryzacja osobowe kupię A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi agd rtv foto NAPRAWA RTV, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 888-032-998 PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 budowlano-remontowe BUDOWLANE, instalacyjno-elektryczne. Słupsk, 502105760. CYKLINOWANIE bezpyłowe 511323367 MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY, 578 207 755 GK Turystyka kraj - góry PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 kraj - morze ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Rolnicze zwierzęta hodowlane KURKI odchowane 784 461566 Towarzyskie SŁODKA Asia, 663-092-135. zatrudnię ELEKTRYKA z upr. do 1 kV Słupsk, 605151779 mPEC EMPEC sp. z 0.0. w Ustce zaprasza do składania ofert w przetargu nieograniczonym na wykonanie przyłączy cieplnych w Ustce. Termin realizacji: do dnia 31.10.2023 r. Termin składania ofert: do dnia 7.09.2023 r. do godz. 12.00 w siedzibie Spółki „EMPEC". Termin otwarcia ofert: dnia 7.09.2023 r. godz. 12.15 w biurze spółki przy Kotłowni KR-1, ul. Krótka 12. SIWZ do pobrania po mailowym zgłoszeniu na adres: empec@partner.net.pl Telefon kontaktowy: sekretariat 59 81 44 273 Zamawiający zastrzega sobie prawo do przerwania lub zamknięcia przetargu bez wyboru którejkolwiek z ofert na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego. - W najbardziej zamożnych regionach państwa podwyżka minimalnego wynagrodzenia w przyszłym roku do 4300 zł dotyczyć będzie także najmniejszych przedsiębiorców działających na granicy zysku. Doprowadzi to do spłaszczenia krzywej wynagrodzeń i może stanowić czynnik zmniejszający motywację do podnoszenia kompetencji wśród pracowników, jednak mimo wszystko skutki gospodarcze w tym zakresie będą znacznie mniejsze niż dla firm działających w małych mia- stach województwa podlaskiego, czy kujawsko-pomor-skiego. Dla tych podmiotów tak skokowy wzrost kosztów działalności może być ciężarem nie do udźwignięcia -przekonują związkowcy. Autorzy stanowiska podkreślają, że zupełnie inna jest sytuacja samych pracowników zarabiających najniższe wynagrodzenie w małej miejscowości, a inna w jednym z największych miast Polski, gdzie koszty życia są znacząco wyższe. Różne zarobki w różnych miastach Dane GUS za czerwiec 2023 r. nie pozostawiają złudzeń. W Katowicach przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto wyniosło 9161,55 zł, a w Kielcach - 6004,16 zł. ZPiP wskazuje, że regionalizacja wynagrodzeń minimalnych pozwoli obniżyć ryzyko negatywnych zjawisk w polskiej gospodarce, takich jak zbyt wysoki wzrost kosztów działalności przedsiębiorstw w mniej zamożnych regionach kraju czy rozszerzanie się szarej strefy. - Pośrednio wpłynąć może także na lepszy rozwój gospo- darczy słabszych ekonomicznie regionów kraju oraz zmniejszenie procesu migracji wewnętrznej spowodowanej brakiem perspektyw zatrudnienia w mniejszych miejscowościach - wyjaśniają związkowcy. ZPiP zauważa także, że narasta problem wynagrodzeń pracowników w sektorze publicznym, który stał się mało atrakcyjną ścieżką kariery zawodowej. Skutkuje to stale zmniejszającą się jakością usług publicznych, co dotyka zarówno przedsiębiorców, jak i wszystkich innych obywateli. „Dlatego też koniecznym wydaje się wprowadzenie zmian w tak zwanych mnożnikach kwoty bazowej, co umożliwi zwiększenie wynagrodzeń pracowników niższego i średniego szczebla bez konieczności znaczącego podnoszenia wysokości samej kwoty bazowej"-napisał ZPiP. - Nie wiadomo, czy realizacja takiego pomysłu nie spowoduje, że pracownicy będą jeździć do pracy w sąsiednim powiecie lub województwie. Niewykluczone, że nie będą musieli w ogóle jeździć - jeśli będzie np. możliwość pracy zdalnej.©® ■f U.iNCIA W Mli NI A 1 WOLSKOWrt i o Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie informuje, że ogłosił: pierwszy ustny przetarg nieograniczony na sprzedaż lokalu mieszkalnego nr 10 położonego w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 5 (dz. nr 50/47 o pow. 0,1095 ha, KW nr KOI W/00027977/8) Adres lokalu 1) pow. użytkowa lokalu 2) udział we współwłasności 3) łączna pow. pom. przynależnego (2 piwnice) Termin przetargu /godzina Cena wywoławcza netto lokalu Wysokość wadium/ termin wniesienia Usytuowanie lokalu w budynku, struktura Mirosławiec Górny ul. Lotnictwa Polskiego 5/10 62,40 m2 554/10.000 10,53 m2 21.09.2023 r. godz. 11.00 106.000,00 zł 20 000,00 zł do dnia 15.09.2023 r. parter 3 pokoje, kuchnia, łazienka z w.c., przedpokój informuje, że ogłosił: pierwszy ustny przetarg nieograniczony na sprzedaż lokalu mieszkalnego nr 10 położonego w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 5 (dz. nr 50/47 o pow. 0,1095 ha, KW nr KOI W/00027977/8) Przetarg odbędzie się w budynku Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie, przy ul. Księcia Sambora 4, w sali nr 13. Przetarg odbędzie się w budynku Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie, przy ul. Księcia Sambora 4, w sali nr 13. Warunkiem udziału w przetargu jest wniesienie wadium w wysokości 20 000,00 zł przelewem na rachunek bankowy Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie nr 91 1130 1176 0022 2114 1520 0010 w Banku Gospodarstwa Krajowego w nieprzekraczalnym terminie do dnia 15.09.2023 r. z dopiskiem: „Przetarg na sprzedaż lokalu mieszkalnego położonego w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 5/10". Organizator zastrzega, że przysługuje mu prawo do odwołania przetargu z ważnych powodów. Informacje - Oddział Regionalny Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie, tel. (91) 447 20 26. Oględzin lokalu mieszkalnego można dokonać po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu terminu z pracownikiem AMW Towarzystwa Budownictwa Społecznego „KWATERA" Sp. z o.o. pod numerem telefonu: 797-345-715 lub 693-081-136 w poniedziałki w godzinach 10:00-18:00, od wtorku do piątku w godzinach 8:00-15:00. Umówienie spotkania celem okazania lokalu jest możliwe również drogą mailową poprzez zgłoszenie na adres zachodniopomorski (aamwkwatera.pl. Pełna treść ogłoszenia została wywieszona na tablicy ogłoszeń Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie, przy ul. Potulickiej 2 / ul. Księcia Sambora 4 i opublikowana na stronie internetowej www.amw.com.pl i w Biuletynie Informacji Publicznej. Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Potulicka 2, tel. (4891) 447 20 00, fax ( 4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 kolejni młodzi i obiecujący artyści zawładną scenami na Famie. Czy także widzami? Małgorzata Klimczak Wybrzeże 38 różnych wydarzeń artystycznych jest zaplanowanych podczas tegorocznej edycji Festiwalu Artystycznego Młodzieży Akademickiej. W sekcji muzycznej, będącej jednym z kluczowych elementów festiwalu, czeka nas 15 autorskich koncertów młodych i obiecujących artystów. Ich twórczość obejmuje szerokie spektrum gatunków muzycznych, takich jak punk, jazz, elektro, wave, rap, piosenka autorska czy rock. Wśród nich znajdziemy artystów o unikalnym stylu, nie zawsze łatwym do zdefiniowania. To właśnie oni zmierzą się o uznanie zarówno publiczności, jak i jury. Teatr także odgrywa znaczącą rolę na Famie. W ramach konkursowych pokazów zaprezentowanych zostanie pięć różnorodnych sztuk teatralnych, przygotowanych przez ekipy teatralne z różnych stron Polski. Pomimo zróżnicowanej formy i tematyki, te produkcje mają wspólną cechę - poruszają, zaskakują i przynoszą świeże spojrzenie na sztukę teatralną, wpisując się w ducha festiwalu. Sztuki wizualne również mają swój udział w wydarzeniach towarzyszących imprezie. Niezwykły konkursowy pokaz filmów krótkometrażo- mci Fama jest jedynym w Polsce i najstarszym artystycznym wydarzeniem interdyscyplinarnym młodej sztuki, które jest jednocześnie nastawione na doskonalenie warsztatu młodych twórców wych w sekcji sztuk wizualnych przyniesie widzom nowe spojrzenie na krótką formę filmową. Nie zabraknie również wydarzeń towarzyszących i specjalnych. Organizatorzy zapraszają m.in. na świetnie znany w Świnoujściu cykl Miejsca Literatury, w ramach którego odbędą się spotkania z Joanną Ostrowską, Ewą Sapieżyńską, Dorotą Kotas, Aleksandrą Zbroją, Mateuszem Górniakiem i Łukaszem Drozdą. Szczególnie ciekawym momentem będzie spotkanie „Śladami Mistrzów", w trakcie którego Wojciech Waglewski i Zbigniew Hołdys opowiedzą o legendarnym albumie muzycznym „I Ching" z 1983 roku, który będzie centralnym motywem koncertu finałowego. Inne wydarzenia specjalne to koncert Rat Kru i solowy występ gitarzysty Tomasza Kalitko, zatytułowany „Panoptikum". Laureaci poprzednich edycji Famy, takie zespoły jak SEKUNDa, Pa-nilas, Funkasanki oraz Olek Tal-kowski, powrócą również, by zaprezentować swoje aktualne dokonania artystyczne. Koncerty konkursowe i specjalne zagoszczą w Hali Basenu Północnego, filmy krótkome-trażowe i spektakle teatralne zostaną wyświetlone w sali widowiskowej MDK w Świnoujściu, natomiast Galeria Miejsce sztuki44 będzie gościć spotkania literackie. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny. Kierujący Famą zadbali również o wszechstronną edukację. Uczestnicy festiwalu będą mieli szansę wziąć udział w: warsztatach dziennikarskich prowadzonych przez laureatkę nagrody Grand Press, Agnieszkę Szwajgier, warsztatach muzycznych pod okiem Karima Matusiewicza oraz warsztatach wokalnych z Magdą Sowul, znaną również jako Panilas. POGODA Krzysztof ** Ścibor Biuro Calyus, Czwartek Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) Sita wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 ¥ 1020 hPa H 20 km/h 20 Nad Pomorze dociera ciepłe i mniej wilgotne .powietrze znad Atlantyku. W ciągu dnia sporo słońca jedynie na wschodzie więcej chmur i możliwy przelotny deszcz. Temperatura „ max do 20:24°C. Wiatr jpaUH |słaby z zachodu. W nocy sucho. Jutro | sporo chmur, możliwy {przelotny deszcz, po ypołudniu burze. Na 1 termometrach max do 25:27°C. Wiatr tylko w czasie burzy porywisty W sobotę pogodnie i gorąco do 26:28°C. 18 Łeba E2DI8 W,adys,awowo 18 °Ustka © SŁUPSK 18 pyiia H# Wejherowo „ , 20 ________ OT© IZZHSI Kai?uzy GDAŃSK Kołobrzeg 0 Bytów 2ŻJM Świnoujście SZCZECIN ♦ PSEM Połczyn-Zdrój mm Drawsko Pomorskie # B3EI ; « . ° , -Człuchów V/'...... fXr 24°S15 Kościerzyna ESIEI 20 km/h Pogoda dla Polsk * &0 cm £0 cm ifcO cm Stargard # E5ES # 1 #> ! #' 27° 28° 24° 22° 22° 29° / Gdańsk 21° 25° Sr Kraków K CM 27° Lublin 28° 27° Olsztyn 27° 29° IP* Poznań 25° 27° Toruń 25° 27° Wroctaw 25° 28° Warszawa 30° 28° Mp> ifcO cm pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza .<»«. pochmurno 4^ mżawka ciągły deszcz ^suciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła y marznąca mgła ^śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna * opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru 119°] temp. w dzień nu temp. w nocy jg^temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa f $ ciśnienie i tendencja §i» smog 24° 27 Jfc. 26° 27° 21° 22° Fama odbędzie się od 21 do 26 sierpnia. To 38 edycja imprezy odbywającej się w Świnoujściu od1966 roku. Program festiwalu 21.08, poniedziałek Uzdrowisko Świnoujście -Henryk, godz. 14-15: konferencja prasowa z udziałem organizatorów i Jury, ms44, g. 16-17: Miejsca Literatury - Łukasz Drozda, MDK, g. 17.30-18.30: Kolektyw teatralny TS: „Ogień w głowie", Hala Basenu Północnego: g. 19.15-19.30: „To nie jest basen" - wernisaż wystawy malarstwa, g. 19.30-20.30: ColorBlue, g. 20.30-21.30: Ciepłe Brejki, g. 21.30-22.30: SEKUNDa, g. 22.30-23.30: Kathia. 22.08, wtorek ms44, g. 16-17: Miejsca Literatury - Mateusz Górniak, MDK, g. 17.30-18.30: Teatr Baza-„Podróż", Hala Basenu Północnego: g. 19.30-20.30: Czynniki pierwsze & Jagna Kaiser, g. 20.30-21.30: Massel, g. 21.30-22.30: Julia Rover, g. 22.30-23.30: Rat Kru. 23.08, środa ms44, g. 16-17: Miejsca Literatury - Aleksandra Zbroja, MDK, g. 17.30-18.:30: Teatr OdRuchu, Hala Basenu Północnego: g. 19.30-20.30: Śladami Mistrzów - Wojciech Waglewski, Zbigniew Hołdys, g. 20.30-21.30: Kast, g. 21.30-22.30: Waglewski & Hołdys - „Dialogi", g.22.30-23.30: Wrona. 24.08, czwartek ms44, g. 16-17: Miejsca Literatury - Dorota Kotas, MDK, g. 17.30-18.30: Teatr PAPA - „Samobójca", Hala Basenu Północnego: godz. 19.30-20.30: Konrad Słoka, g. 20.30-21.30: Mateusz Wójcicki, g. 21.30-22.30: Szklane Oczy, g.22.30-23.30: Panilas. 25.08, piątek ms44, g. 16-17: Miejsca literatury - Ewa Sapieżyńska, Hala Basenu Północnego: g. 19.30-20.30: Łukasz Fudro, g. 20.30-21.30: Niesłuchow-ski, g. 21.30-22.30: Guest Julka, g. 22.30-23.30: Tony Yoru, g.23.30-00.30: Funkasanki. 26.08, sobota MDK, g. 13-15.30: Sekcja sztuk wizualnych - pokaz filmów, g. 16-17: Olek Talkowski Show, ms44, g. 17.30-18.30: Miejsca Literatury - Joanna Ostrowska, Hala Basenu Północnego: g. 20-21: Panoptikum, g. 21-22.30: Fama gra „I Ching'' - koncert finałowy. ©® O chrzcie Pomorza od Kołbacza do Szczecina Małgorzata Klimczak Zachodniopomorskie Rusza XIV Letni Festiwal Wędrowny Na Gotyckim Szlaku -prawdziwa uczta dla miłośników historii, muzyki i spotkań z ciekawymi ludźmi Co roku festiwal oferuje niezapomniane wycieczki, inspirujące wykłady, barwne kiermasze, pyszne smaki i emocjonujące koncerty. W tym roku impreza zawita do Kołbacza, Morynia, Myśliborza, Marianowa i Szczecina. Festiwal jest przede wszystkim połączeniem historii, architektury i muzyki z popularyzacją regionu zachodniopomorskiego Na Gotyckim Szlaku. Tegoroczna edycja rozpocznie się 19 sierpnia o godz. 17 w Kołbaczu. Wydarzenia, które Kościół w Kołbaczu wpisują się w kulturę i dziedzictwo Pomorza, będą tym razem współtworzone we współpracy z instytutem historycznym Uniwersytetu Szczecińskiego. Wszystkie odcinki będą poświęcone badaniom nad chrztem Pomorza. Organizatorem festiwalu jest Fundacja Akademii Muzyki Dawnej.©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 Dziewczyny uwierzyły w siebie. Są w stanie wygrać z każdym SPORT • 15 Legia Warszawa, Lech Poznań i Pogoń Szczecin grają rewanże Artur Bogacki artur.bogacki@polskapress.pl Magdalena Śliwa, była siatkarka reprezentacji wysoko ocenia szanse Polek wME.Pierw-szy mecz -jutro ze Słowenią. Gdy rozmawialiśmy przed mistrzostwami świata w ubiegłym roku, mówiła pani, żeby-śmy wierzyli w nasze zawodniczki. Teraz kibice już wierzą i same siatkarki chyba też. Na pewno jest to zupełnie inny zespół niż ten, który oglądaliśmy w zeszłym sezonie. Dziewczyny faktycznie uwierzyły wsiebie. Przede wszystkim procentuje praca, którą wykonują, zrobiły bardzo fajny wynik w Lidze Narodów. Zagrały dużo bardzo dobrych spotkań i ta drużyna już nabrała swojej klasy. Oczywiście zdarzają się mecze słabsze, które trzeba jak najszybciej wymazać z pamięci, ale myślę, że jeżeli nie zejdą poniżej swojego poziomu, unikną takich wpadek, tosąwstaniena-prawdę walczyć z każdym i na każdej imprezie. To tylko osoba nowego trenera Stefano Lavariniego odmieniła tę drużynę, która tak szybko ze średniej stała się topową? Czytam wypowiedzi dziewczyn, które cały czas zaznaczają, że trener inaczej potraktował zespół i je indywidualnie. Dał im przede wszystkim wiarę w swoje umiejętności. Plus procentuje praca, którą wykonują. Ja zauważyłambardzo dużą różnicę w graniu. Na przykład 01ivia Różański nabrała doświadczenia i mądrości siatkarskiej. To była zawodniczka, która pokazywała, że ma duże zdolności, predyspozycje, talent, ogromne zaangażowanie, ale nie zawsze potrafiła zagrać z „głową". A w tym sezonie naprawdę zaskakuje bardzo pozy- Pod wodzą trenera Stefano Lavariniego polskie siatkarki zrobiły w ciągu roku bardzo duży postęp tywnie, właśnie takim mądrym graniem. Zresztą nie tylko ona, też Kasia Wenerska, która bardzo dobrze zastąpiła Joasię Wo-łosz. Magda Stysiak nabiera z roku na rok większego doświadczenia. Ogólnie, uważam, że każda z tych dziewczyn dojrzała. Ponadto ten zespół gra wtym samym składzie co w zeszłym sezonie, zmiana jest praktycznie tylko jedna, nie ma Zuzy Góreckiej, która jest konturowana. Stabilność, kontynuacja pracy też są ważne. No i przede wszystkim jest świetny wynik, to na pewno pomaga. Po takim awansie w hierarchii wszyscy będą teraz oczekiwać kolejnych sukcesów... To właśnie jest takie nasze polskie. Jeżeli już coś wygramy, to chcemy zawsze zwyciężać. Trzeba pamiętać, że to jest sport, to są ludzie, a nie maszyny, które się zaprogramuje i zawsze będą grać tak samo. Dużo elementów składa się na to, j ak w danym dniu wygląda drużyna. Rola trenera jest przede wszystkim wtym, żeby to wszystko wtedy dobrze poskładać i dostosować. Fajnie, że dziewczyny zrobiły tak wspaniały wynik, bo na pewno uwierzyły wto, że są dobre, że są zespołem, z którym trzeba się liczyć na mistrzostwach Europy. Myślę, że na tym poziomie spokojnie sobie poradzą w grupie i zobaczymy je potem w finale. Joanna Wołosz wraca do kadry na ME. Zmiana nie zaszkodzi? Na pewno nie, to będzie wzmocnienie. Przede wszystkim Asia jest jedną z najlepszych rozgrywających na świecie. Mamy dwie bardzo dobre rozgrywające, przecież Kasia Wenerska zagrała znakomicie w Lidze Narodów. To nie będzie kara, jeśli ewentualnie usiądzie na ławce, abędzie występowała Asia. Podwójna zmiana (rozgrywająca i atakująca - przyp.) jest zadaniowa, w ważnym momencie meczu. To świetnie, że mamy drugą rozgrywającą, która bardzo dobrze się wywiąże ze swojego zadania, adrużynanie straci na jakości. To jest duży atut. Mamy podstawy, by liczyć na powtórzenie sukcesu sprzed 20 lat, kiedy Polska, z panią w składzie, zdobyła złoto ME? Życzę tego dziewczynom z całego serca. My absolutnie nie byłyśmy branepod uwagę, sprawiłyśmy bardzo dużą niespodziankę, tworzyłyśmy - tak jak teraz dziewczyny - bardzo dobry zespół, który doskonale się rozumie. Na jaki wynikmożemy liczyć w mistrzostwach Europy? Uważam, że w czołowej czwórce spokojnie możemy się znaleźć. Najmocniejsze obok Polek są Serbki, Turczynki, Włoszki. Walka o medale powinna rozegrać się między tymi zespołami. Ta dyspozycja z ligi Narodów wystarczy do medalu? Tak, pokazały też później w sparingach z Turczynkami, że ta kadra nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Nasze siatkarki potrafią grać z każdym. Jeżeli tylko opanują emocje i pozostaną skoncentrowane, to będzie dobrze. ©® Jakub Maj redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Po sukcesie Rakowa Częstochowa w m rundzie eliminacji Ligi Mistrzów teraz pozostałe trzy polskie drużyny walczą w DI rundzie eliminacji Ligi Konferencji Tegoroczne eliminacje Ligi Konferencji dla Legii Warszawa nie są łatwe. Przeciwnik w III rundzie jest już z wyższej półki - Austria Wiedeń. Eksperci twierdzili, że mecz będzie wyrównany, ale górą okaże się polska drużyna. Jedyna bramka Ernesta Muci'ego to za mało na Austriaków. Legia na wy-jeździe będzie musiała odrabiać wynik, gdyż w Warszawie przegrała 1:2. W lepszej sytuacji jest Lech Poznań. Na początek europejskiej przygody „Kolejorz" dwa razy pewnie wygrał z Żalgiri-sem Kowno. W III rundzie los był łaskawy, gdyż Lech gra ze Spartakiem Trnava. Ekipa z Wielkopolski wygrała pierw- sze starcie 2:1, dlatego jest najbliżej awansu ze wszystkich trzech polskich zespołów. W Poznaniu błyszczał Filip Marchwiński, który najpierw strzelił bramkę, a następnie asystował przy golu Velde. Kilka minut przed końcem Stetina strzelił kontaktową bramkę, dlatego Lech w rewanżu będzie musiał być bardzo czujny. Pogoń Szczecin nie ma już praktycznie żadnych szans na awans. Pierwszy mecz z Gent zakończył się porażką „Portowców" aż 0:5. Do przerwy tablica wyników pokazywała rezultat 0:4. Kibice za słabe spotkanie najbardziej obwiniają młodego bramkarza - Bartosza Klebaniuka. 21-latek zawalił przy trzech bramkach. Tylko cud może sprawić, że polski zespół zdoła odrobić tak duże straty. Polskie kluby nie grają tylko o awans do europejskich pucharów, ale także o kolejne punkty do krajowego rankingu UEFA. Obecnie Polska jest na 21. miejscu.©® Gwiazdorzy Legii Warszawa muszą wznieść się na najwyższy poziom, by wyeliminować Austrię Wiedeń Do piłkarskiego raju już tylko jeden krok Rakowa przez Kopenhagę Jakub Maj redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Raków Częstochowa pisze historię. „Medaliki" dzięki wygranej z Ari-sem Limassol awansowały do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Po wyeliminowaniu cypryjskiego zespołu trener Rakowa Dawid Szwarga skorzystał z okazji i wbił szpilkę szkoleniowcowi rywali, który - zapowiadając rewanż - oznajmił: „Bienvenido Limassol". - Pozwolę sobie zagrać w grę, w którą zagrał trener Arisu. Przed meczem mówił „arrivederci", mówił „bienve-nido". To teraz czas na coś polskiego. Zegnam, Aris - powiedział Szwarga. Następnym i ostatnim rywalem mistrza Polski w walce o fazę grupową Champions Le-ague będzie FC Kopenhaga. Bramki w tym klubie broni... Kamil Grabara. W spotkaniu, które zadecydowało o awansie, polski golkiper został cichym bohaterem. Po meczu ze Spartą Praga jeden z duńskich kibiców podzielił się ściągą, którą miał przy sobie Grabara podczas serii rzutów karnych. Polak miał rozpisanego każdego zawodnika Sparty, który miał podejść do jedenastki w serii rzutów karnych. 24-latek dokładnie wiedział, gdzie zostanie skierowana piłka. - To o wiele łatwiejsze niż się wydaje. Wiedziałem, gdzie ich zawodnicy będą strzelać, więc byłem pewien, że jeśli my strzelimy co najmniej cztery z pięciu, to wygramy - przyznał Grabara, którego z 11 metrów nie potrafili pokonać Ladislav Krejci i występujący w Sparcie Duńczyk Asger Soerensen. Oczywistym faworytem play-offu jest FC Kopenhaga, ale Rakówniejednokrotnie pokazał, że jest w stanie sprawić niespodziankę. Mistrz Polski z Duńczykami nie zagra w Częstochowie - musi zmienić stadion. Wybór padł na nowy obiekt w Sosnowcu, gdzie swoje mecze rozgrywa Zagłębie. Pojemność tego obiektu to 11,6 tysiąca miejsc. Raków niedawno podpisał umowę, na mocy której wystąpi tam w IV rundzie elimina- cji Ligi Mistrzów oraz w niektórych meczach ekstraklasy. - Jechaliśmy tu niecałe 40 minut (z Częstochowy - przyp. red.). Umowa jest trzyletnia. Zakłada, że w przypadku niemożności rozegrania meczów ligowych u nas z powodów budowlanych, infrastrukturalnych, możemy ad hoc poprosić o możliwość skorzystania z obiektu w Sosnowcu także w ekstraklasie - opisał „nowy" stadion prezes Rakowa Piotr Obidziński. Potencjalny awans do fazy grupowej będzie sukcesem „Medalików", ale także całej polskiej ligi. Obecnie Polska jest na 21. miejsce rankingu UEFA. W sezonie 2023/24 polskie drużyny dopisały łącznie 3 punkty. Wtorkowa wygrana z Arisem oznacza, że Raków zapewnił Polsce 0,250 punktu (wygrany mecz w eliminacjach). „Medaliki" mogą dać nam prawdziwy zastrzyk punktowy, jeśli przejdą FC Kopenhagę w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Za wygrany mecz Raków zdobędzie 0,250 punktu, natomiast za remis 0,125. SPORT www.sportowy24.pl KOSZYKÓWKA Karnety w sprzedaży Klub Czarni Słupsk S.A. prowadzi sprzedaż karnetów na mecze Grupy Sierleccy Czarni Słupsk w Orlen Basket Lidze w sezonie 2023/2024. Są one do nabycia poprzez stronę internetową czarni.abilet.pl, a także w Biurach Podróży Eskapada (ul. Wileńska 26) i Wodnik (ul. Kołłątaja 32) oraz na Dworcu PKP (I piętro, Centrum Informacji Turystycznej, ul. Starzyńskiego 8). JAK Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 17.08.2023 BOKS Szukają nowych mistrzów Słupski Klub Bokserski Energa Czarni zaprasza młodzież na zajęcia pięściarskie. Treningi pod okiem klubowych szkoleniowców odbywają się w hali sportowej przy ul. Ogrodowej 5 w Słupsku. Zajęcia są prowadzone w poniedziałki, środy i piątki od godziny 16.00. Energa Czarni czeka na młodych adeptów pięściarstwa w wieku od 12 lat. JAK Memoriał Szewińskiej, Komara i Ślusarskiego dziś w Międzyzdrojach Jakub Lisowski sport@gs24.pl LEKKOATLETYKA. Międzyzdroje kolejny raz uczczą na sportowo pamięć mistrzów olimpijskich. W tym roku absolutna nowość. Dziś mija 25 lat od tragicznej śmierci polskich mistrzów olimpijskich - Władysława Komara i Tadeusza Ślusarskiego. Od 1999 r. w Międzyzdrojach lekkoatletyczne zawody odbywaj ą się pod patronatem mistrzów, którzy do kurortu przyjeżdżali na zaproszenie Bogusława Mamińskiego. Do grona patronów „dołączyła" Irena Szewińska, królowa polskiej lekkoatletyki, która zmarła pięć lat temu. Dobór konkurencji w Międzyzdrojach nie jest więc przypadkowy. Skok o tyczce poświęcony jest Ślusarskiemu, pchnięcie kulą Komarowi, a skok w dal Szewińskiej, która swój pierwszy medal olimpijski zdobyła właśnie w tej konkurencji. W czwartek o godz. 9 tzw. bieg śniadaniowy. Start na promenadzie przy Punkcie Informacji Turystycznej. Dystans do przebiegnięcia- ok. 4 km. To zawody dla wszystkich chętnych. O godz. 15 rozpocznie się Golden Sand Międzynarodowy Mityng Lekkoatletyczny. Początkowo planowano, by odbył się na stadionie, ale niemal w ostatniej chwili pomysł zmieniono. - Obawialiśmy się o frekwencję, a nie chcieliśmy, by impreza przeszła bokiem, bo zależało nam na stworzeniu fajnego widowiska. Pierwszy raz w historii rywalizacja odbędzie się na plaży. Zejście przy Alei Gwiazd - mówi Bogusław Ma-miński, organizatorem imprezy ze strony Sportingu Międzyzdroje. - W Polsce niebyło jeszcze zawodów na plaża. Wychodzimy z lekkoatletyką do ludzi. Wyjątkowa okazja dla wczasowiczów i nie ma niebezpieczeństwa frekwencji. Zawody na plaży to więcej pracy w przygotowaniach. - Wszystko trzeba wwieźć na plażę, rozstawić, wypozio-mować, by uzyskać też odpowiednie certyfikaty. Jest więcej zamieszania, nie jest łatwo, ale mamy 25. rocznicę, stąd taki ekstra pomysł - dodaje Mamiń-ski. - Do wymogów telewizyjnych, a antena zajęta jest przez europejskie puchary, dopasowaliśmy też wcześniejszą godzinę rozpoczęcia. W tyczce mają wystartować m.in. Piotr Lisek, Robert Sobera, Paweł Wojciechowski oraz zawodnicy ze Szwajcarii, Niemiec i Ukrainy. W skoku w dal też awizowany jest udział polskiej czołówki i zawodniczek z Anglii czy Niemiec. Kula to zabawa dla celebrytów (aktorzy, artyści, byli olimpijczycy). ©® Piotr Lisek powinien rozbujać międzyzdrojską publikę i pokazać, że jest w formie przed MŚ w Budapeszcie Gryf i Pogoń wygrały po 4:3. Sparta nadal bez punktów Koszykarze Czarnych na badaniach Magdalena Olechnowicz sport@gp24.pl KOSZYKÓWKA. Zawodnicy Grupy Sierleccy Czarni Słupsk pizeszli badania. W związku ze zbliżającym się sezonem 2023/2024, koszykarze Grupy Sierleccy Czarni Słupsk przeszli w poniedziałek standardowe badania oraz testy wysiłkowe. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, jako partner drużyny, przeprowadził kompleksowe badania graczy, aby upewnić się, że są w optymalnym stanie zdrowia i gotowi do rywalizacji. - Dzięki dostępowi do zaawansowanego sprzętu medycznego szpital może skutecznie wspierać drużynę w przygotowaniach do zbliżającego się sezonu. Zdrowie i dobra forma fizyczna zawodników są priorytetem, dlatego też regularne badania i profesjonalna opieka medyczna są nieodłącznym elementem przygotowań do sezonu - mówią prezes szpitala Andrzej Sapińsłd i wiceprezes Anetta Barna-Feszak. ©® Zawodnicy przeszli badania i testy wysiłkowe Jacek Wójcik sport@gp24.pl PIŁKA NOŻNA. We wtorek trzecią serię spotkań rozegrały pomorska IV liga oraz słupska okręgówka. Odbyła się także L runda Pucharu Polski Świetny początek sezonu w IV lidze notuje Gryf Słupsk. Na wyjeździe pokonał 4:3 imiennika z Wejherowa i nadal może pochwalić się kompletem punktów. Słupszczanie prowadzili w Wejherowie 2:0 po niespełna 19. minutach, a do przerwy 3:1. Po zmianie stron rywale poprawili z karnego na 2:3. W gorącej końcówce na 4:2 podwyższył w doliczonym czasie Maciej Miecznikowski, a rywale zdołali jeszcze poprawić wynik. Siedem goli obejrzeli także kibice wLęborku, gdzie Pogoń pokonała Start Miastko 4:3. Lębor-czanieprowadzili2:0po 12. min, ale ambitni goście doprowadzili do remisu 3:3 w doliczonym czasie pierwszej połowy. Wygraną zapewnił Pogoni po zmianie stron Damian Wojda, z karnego za zagranie ręką. Drugie z rzędu zwycięstwo 1:0 Aniołów Garcze-gorze. W Gdyni komplet punktów zapewnił rezerwowy Mateusz Słumiński. Tabelę zamyka Sparta Sycewice, po trzeciej porażce z rzędu. POGOŃ-START 43(33),1:0Patelczyk(2.), 2:0 Leszkiewicz (12.), 2:1 Koniuszek (19.), 3:1 Wojda (22.), 3:2 Borowicz (41.), 3:3 Szostak (45+2), 4:3 Wojda (53.) 18.Sparta Sycewice W Lęborku padło aż siedem goli. Gospodarze pokonali 4:3 beniaminka z Miasta GROM - SPARTA 3:1 (0:1), 01 Cudziło (45+3) 3.Grom Nowy Staw 3 9 6-2 1:1,2:1 Borowski (59., 81),3:1 Dudzik (90+4) 4.Pogoń Lębork 3 7 8-5 GRYF W. - GRYF S. 3:4 (13), 0:1 Więckowski 5.Supra Kwidzyn 3 7 5-3 (12.), 0:2Łyszyk(19.), 0:3 Jendruch (29.), 1:3 He- 6.Pomezania Malbork 3 6 6-3 bel (45+2. kamy), 2:3 Leske (50. kamy), 2:4 7. Anioły Garczegorze 3 6 3-2 Miecznikowski (90+1), 3:4 Iwański (90+3) 8Jaguar Gdańsk 3 6 6-6 ARKA II - ANIOŁY 0:1 (0:0). 01 Słumiński 9.AS Kolbudy 3 4 2-1 (74.) lO.Bałtyk Gdynia 2 3 3-2 Pozostałe wyniki: Supra - Radunia 112:1, Po- ll.Start Miastko 3 3 5-7 mezania - Jaguar2:0, MKS Władysławowo - AS 12.Powisle Dzierzgoń 3 3 1-5 Kolbudy 0:0, Powiśle - Chojniczanka II 0:3. Je- tt.Radunia II Stężyca 3 1 1-3 dyny środowy mecz, Gedania II - Bałtyk, zakoń- 14.Arka II Gdynia 3 1 1-4 czył się po zamknięciu tego wydania. 15.MKS Władysławowo 3 1 1-5 I.Chojniczanka II Chojnice 3 9 10-1 16.Gryf Wejherowo 3 0 5-8 2.Gryf Słupsk 10-5 17.Gedania II Gdańsk 2 0 Trzecią kolejkę rozegrała także słupska okręgówka. Trzecie zwycięstwa odniosły Bytovia Bytów i Kaszubia Studzienice. Czołówkę goni Sokół Wyczechy, który zdeklasował 10:0 Unisona Machowino. Pięć goli strzelił Karol Dołgowsła, a trzy Łukasz Kościan. Duet ten ma już 16 goli! Wyniki: Sokół - Unison 10:0, MKS Debrzno -Gryf II 5:4, Garbarnia - Czarni 3:3, KS Damnica -Jantar 2:2, Skotawia - Myśliwiec 1:1, Grom - Pomorze 0:2, Piast - Bytovia 0:4, Polonez - Dolina 0:5, Błękitni-Kaszubia 0:6. 1.Bytovia Bytów 3 9 18-1 2.Kaszubia Studzienice 3 9 11-1 3.Dolina Sper. Niepoględzie 3 7 10-4 4.Sokół Wyczechy 3 6 20-4 5.Myśliwiec Tuchomie 3 5 8-3 6.Czarni Czarne 3 4 9-5 7Jantar Ustka 2 4 6-3 8.MKS Debrzno 2 4 6-5 9.Pomorze Potęgowo 3 4 4-5 lO.Skotawia Dębnica Kaszub.3 3 6-9 ll.Piast Człuchów 3 4 3-6 12.Gryf II Słupsk 3 3 11-16 B.Unison Machowino 3 3 3-12 M.Błękitni Motarzyno 3 3 1-11 15.KS Damnica 3 2 4-7 16.Garbarnia Kępice 3 1 5-17 17.Grom Nakla 3 0 4-11 18.Polonez Bobrowniki 3 0 2-11 We wtorek rozegrano mecze 1. runda Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Słupsk. Wyniki: Lipniczanka Lipnica - Granit Koczała 6:1, KS Zaleskie - Stal Jezierzyce 2:0, GKS Kołczygłowy -Sokół Kuleszewo 2:1, Jantaria Pobłocie - Lew Lębork 2:3, Sparta Konarzyny - Lider Rychnowy 2:3, Szansa Siemianice - Błękitni Główczyce 2:3, KS Bytów - Orkan Gostkowo 1:2, Orły Wierego Pęplino - Słupia Kobylnica 2:5, Skra Bincze -Brda Przechlewo 0:7. 2.Gryf Słupsk 10-5 17.Gedania II Gdańsk 2 0 We wtorek rozegrano mecze 1. runda Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Słupsk. Wyniki: Lipniczanka Lipnica - Granit Koczała 6:1, KS Zaleskie - Stal Jezierzyce 2:0, GKS Kołczygłowy -Sokół Kuleszewo 2:1, Jantaria Pobłocie - Lew Lębork 2:3, Sparta Konarzyny - Lider Rychnowy 2:3, Szansa Siemianice - Błękitni Główczyce 2:3, KS Bytów - Orkan Gostkowo 1:2, Orły Wierego Pęplino - Słupia Kobylnica 2:5, Skra Bincze -Brda Przechlewo 0:7.