Rozmowa. Nadćhodzi koniec demokracji, jaką znamy str. 2 Głos V Stwardnienie zanikowe boczne SLA to podstępna choroba. Komu grozi? - str. 12 STRONA ZDROWIA FOT. ARCHIWUM PRYWATNE Kraj Premier podpisał-decyzję o wypłacie 14. emerytury str. 6 Środa 23.08.2023 Nr 195 (5047) Nakład: 6.620 egz. www.gp24.pl Kraj Kolejna osoba rezygnuje z udziału w Campusie Polska Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Przyszłości str. 6 Świat Flota F-i6 może dać Ukrainie zwycięstwo w wojnie z Rosją str. 7 Nr ISSN 0137-9526 Nrindeksu 348-570 | .34 9 770137 952039 REGION Gmina Słupsk ma 50 min zł z dotacji rządowej na uzbrojenie terenów inwestycyjnych str. 3 .... Świat. Szwajcarzy bawią się w chowanego z rosyjskimi szpiegami str. 5 Strefa biznesu. Niebawem bankomaty będą malować pieniądze farbą str. 13 MIERZEJA WIŚLANA JESIENIĄ KONIEC PRAC ZWIĄZANYCH Z KANAŁEM Przekop działa jak magnes dla turystów Tomasz Chudzyński Region Do końca zbliża się pierwszy sezon wakacyjny na przekopie Mierzei Wiślanej. Kanał żeglugowy ma mieć, w założeniu, głównie znaczenie gospodarcze, jednak dopóki cała inwestycja nie zostanie sfinalizowana, z hydrotechnicznej budowli przecinającej mierzeję korzystają głównie żeglarze, jednostki Urzędu Morskiego i techniczne, pracujące przy budowie drogi wodnej. Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną, jeszcze w trakcie prac budowlanych, stał się turystyczną atrakcją. Ten stan utrzymuje się nadal. Deptaki przy przekopie są pełne spacerujących turystów, a parkingi samochodów i autobusów. Ostrożne szacunki wskazują, że dziennie w czasie wakacyjnych miesięcy przekop odwiedza dwie- ście osób (w weekendy liczba ta jest znacznie wyższa). - Przekop stał się niewątpliwie wielką atrakcją Mierzei Wiślanej, i dość nieoczekiwaną. Ten obiekt odwiedzają tłumy - mówi Adrian Bogusło-wicz, szef Lokalnej Organizacji Tury- Przez kanał mogą przepływać z Zatóki Gdańskiej na Zalew Wiślanyjednostki o zanurzeniu do 4,5 m, długości do 100 m oraz szerokości do20m stycznej w Krynicy Morskiej. Przekop mierzei to jednak przede wszystkim ruch wodny. Od lipca, w każdą wakacyjną sobotę, kursują na trasie Gdynia - przekop statki wycieczkowe Żeglugi Gdańskiej. Według statystyk Urzędu Morskiego w Gdyni od rozpoczęcia sezonu żeglarskiego w maju do lipca przez kanał przepłynęły 634 jednostki, z czego 492to były rekreacyjne jachty. Śluzę przekopu pokonywały też statki pasażerskie białej floty, handlowe, jednostki Urzędu Morskiego, nieliczne kutry rybackie oraz jednostki techniczne wykorzystywane do budowy dalszej części drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany. Inwestycja bowiem, której elementem jest przekop mierzei, nadal trwa. Rozwój handlu spodziewany jest po zakończeniu prac przy pogłębianiu torów wodnych na Zalewie Wiślanym, kanału prowadzącego do Elbląga oraz samej modernizacji portu w tym mieście. Zakończenie prac przewidziano na jesień tego roku. Termin ten nie dotyczy jednak portu w Elblągu. O to, kto ma zapłacić za tę inwestycję, spierają się rząd z lokalnym samorządem. ©© Czytaj str. 4 Pomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego poszukuje kandydatów na stanowisko: POWIATOWY INSPEKTOR NADZORU BUDOWLANEGO dla miasta Słupska. Szczegółowe informacje na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gdańsku w zakładce „Ogłoszenia", nr sprawy SOA.2110.4.2023.NA Link: Ogłoszenia | Biuletyn Informacji Publicznej (gda.winb.gov.pl) i! i :* I 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 "ISM AUT0PR0M0CJA Ii i+rr> w n-3C7pi rrayprto •Kim był Bogusław Olejnik i ile JULIO W IldS/cJ gdZcClc zabójstw popełnił. Czy słusznie był Pod paragrafem SS&T*'0' z ulicy Zamów prenumeratę Głos Pomorza Głos Koszaliński Głos Szczeciński ® 94 3401114 bok.prenumerata@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Nadchodzi koniec demokracji, jaką znamy Mira Suchodolska Rozmowa Z Andrzejem Kisielewiczem, profesorem nauk matematycznych, pracownikiem naukowo-dydaktycznym na Wydziale Matematyki Politechniki Wrocławskiej. Twierdzi pan, że tzw. sztuczna inteligencja nie jest żadną inteligencją, tylko dobrze skonstruowanymi algorytmami, które - dzięki wielkiej mocy obliczeniowej komputerów - szybko liczą i dzięki temu tak nas zadziwiają. Na pewno nie jest to taka sztuczna inteligencja, jaką znamy z filmów - jak te wszystkie Terminatory czy komputery HAL 9000, które samodzielnie prowadzą misje kosmiczne. To, co dziś nazywamy sztuczną inteligencją, nie ma nic wspólnego z tamtymi pomysłami. Mamy do czynienia z systemami wykorzystującymi olbrzymie moce obliczeniowe - jakie naukowcom nie śniły się jeszcze • kilkanaście lat temu - do tego, żeby rozwiązywać określone ograniczone zadania. Skomplikowane, to prawda, człowiek rozwiązuje je, wykorzystując ogólną inteligencję, a te systemy, za pomocą swojej mocy obliczeniowej, potrafią to robić nawet lepiej niż człowiek. Ale podkreślam: to dotyczy konkretnych, ściśle określonych zadań, wykonywanych w ograniczonym zakresie. Czego więc nie umieją te algorytmy, a co potrafi człowiek? Choć każdy z tych programów potrafi rozwiązywać zadania danego typu, to jest ich ograniczona liczba i nie ma mowy o takim uniwersalnym systemie, jakim jest mózg ludzki, który jest w stanie rozwiązać nieograniczoną liczbę zadań, bardzo różnych. Poza tym algorytmy te nie potrafią wyciągać logicznych wniosków i, co ważne, nie rozumieją języka. To jest właśnie wąskie gardło badań „sztucznej inteligencji": brak zrozumienia języka, a przez to brak rozróżniania rzeczy prawdziwych od fałszywych, co skutkuje brakiem umiejętności wyciągania wniosków. Kisielewicz: - Zagrożenia są inne niż w filmach SF W jednym ze swoich artykułów podaje pan przykład, jak „zrobić w konia" sztuczną inteligencję. Zadał jej pan pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi: w jaki sposób usadzić przy okrągłym stoliku dwie dziewczyny i jednego chłopaka wtaki sposób, żeby dziewczyny nie siedziały pizy sobie. I Alzwariowała, podając różne, niepoprawne odpowiedzi. Wiedząc, w jaki sposób działa ChatGPT, poszukałem zadania, o którym wiedziałem, że sobie z nim nie poradzi. Bo jego możliwości ograniczają się do przykładów powtarzających się w sieci, wtedy rozwiązuje nawet najbardziej skomplikowane równania. Ale jeśli zadanie jest „głupie", to ma kłopot, bo nie przyjdzie mu do jego nieistniejącej głowy, że może nie być poprawnego rozwiązania. Myślący człowiek miałby jedną odpowiedź: to jest niemożliwe. Z tego, co pan mówi, rozumiem, że w najbliższym czasie nie grozi nam bunt robotów, na algorytmy nie spłynie nagle wolna wola, którą się będą kierować, aby doprowadzić do zagłady Ludzkości? Zagłada z tego powodu nam nie grozi w najbliższej przyszłości. Jest bowiem różnica pomiędzy tymi specjalistycznymi systemami Al, z którymi mamy dziś do czynienia, a Arti-ficial General Intelligence (AGI), czyli wyśnionym systemem, który miałby załatwiać za nas wszystkie sprawy, a którego nawet jeszcze nie widać na horyzoncie. Badania prowadzone w latach 80. i 90. XX w., próbujące zastosować logikę matematyczną, by zbudować myślący system, skończyły się klapą. Okazało się, że te osiągnięcia dotyczą wyłącznie matematyki i to na podstawowym poziomie, są też zupełnie nieefektywne i do dziś nie mamy żadnego pomysłu, jak nauczyć maszynę logicznego myślenia. Po prostu: niema systemu, który potrafiłby odwzorować ludzki umysł. No i, niestety, nauka jest tak skonstruowana, że badacze nie chcą się przyznać do tego, że na tym polu ponieśli całkowitą porażkę. A ja twierdzę, że tę porażkę należy przeanalizować, gdyż człowiek się uczy także na błędach i musi z nich wyciągać wnioski. Ale tej próby nauki na błędach - dlaczego nie udało się zbudować takiego idealnego systemu na bazie osiągnięć logiki - nie widzę. Natomiast to, co mamy, ten wielki boom w nauczaniu maszynowym, skądinąd genialne pomysły - jak uczyć systemy obliczeniowe rozwiązywania ściśle określonych zadań -przyniosły takie efekty, że młodzi badacze się rzucają, żeby zrobić coś następnego, nowego, i móc się tym pochwalić na świecie. Jednak autonomicznie myślący system na razie nie wchodzi w rachubę - to pieśń dalekiej przyszłości. Jesteśmy więc bezpieczni. Zagrożenia związane z cy-berświatem, technologią informatyczną istnieją, ale są innego typu, niż wynika to z książek czy filmów SF. Niebezpieczne jest samo to, że ludzie mają nosy przylepione do ekranów komórek, że część młodych ludzi więcej czasu spędza w świecie wirtualnym niż rzeczywistym. Nie zdają sobie sprawy, że są uzależnieni, że osoby czy firmy dysponujące takimi siłami obliczeniowymi mogą kontrolować całe społeczeństwa. To się już dzieje w Chinach, na Zachodzie korporacje także to już wykorzystują - żeby wciskać ludziom towary, żeby modelować zachowania wyborcze, co oznacza koniec demokracji, jaką znamy. Dlaczego ludzie, mając przecież sprawniejsze mózgi niż możliwości algorytmów, dają się w to wszystko wciągać, wodzić zanoś? Niekoniecznie sprawniejsze, bo w pewnych kwestiach te systemy są znacznie lepsze i szybsze. Natomiast prawdą jest, że mózgludzkijesto wiele wszechstronniejszy i potrafi rozwiązywać niespodziewane zadania, z którymi się wcześniej nie mierzył ani nikt wcześniej nie uczył go, jak to zrobić. Natomiast ludzie, aby dokładnie rozpoznać rzeczywistość, by wiedzieć, gdzie jest interes społeczności i jednostki - mają problem, gdyż to jest zadanie tak skomplikowane i wymagające umysłowego wysiłku, że tylko niewielki odsetek z nas potrafi lub chce tego dokonać. Dam taki przykład: jeśli są dwie telewizje, a każda z nich przedstawia kompletnie inny obraz rzeczywistości, to co najmniej jedna z nich kłamie. Albo obie kłamią - tak wynika z logiki. Stąd wniosek, że co najmniej połowa Polaków będzie oddawać swoje głosy w wyborach, mając zakłamany obraz rzeczywistości. Wspomniał pan o big-techach, które starają się wpływać na wybory dużych mas ludzkich. Czy możemy się jakoś przed tym bronić? Algorytmy są tak napisane, że jedne poglądy są przez nie promowane, inne wyciszane - już samo to jest manipulacją ima wpływ na odbiorców. Już teraz jest widoczne, że najogólniej rzecz biorąc, promowane są poglądy lewicowe, a zwalczane konserwatywne, co mi, jako konserwatyście, się nie podoba. Uważam, że na Zachodzie szerzone są idee neomark-sistowskie, podobne do tych, jakie my przerabialiśmy za komuny. (I nie jestem odosobniony w tych poglądach). Ale może być jeszcze gorzej: kiedyś szef takiego czy innego koncernu powie: ja chcę mieć władzę nad światem - to realne zagrożenie. Znów przywołam przykład Chin, gdzie to się już dzieje. Jeszcze żadna dyktatura nie miała tak wspaniałych na.-rzędzi do tego, aby kontrolować społeczeństwo i wpływać na jego opinię. Jedyną szansą na ratunek jest to, że ludzie się zbuntują i wyjdą z sieci do rzeczywistego świata. Mam taką nadzieję, zresztą do tej pory ludzkość zawsze dawała sobie jakoś radę, więc pewnie i teraz tak będzie. Myślę, że znajdzie na to sposób, który dziś nam się nawet nie śni. A jak już dziś mają sobie radzić nauczyciele akademiccy, którzy przyznają, że nie są w stanie odróżnić pracy wygenerowanej przez studenta samodzielnie od tej, w której powstanie zaangażowana była „sztuczna inteligencja'? Sam jestem nauczycielem akademickim i muszę się pogodzić z tym, że takie programy, jak ChatGPT, istnieją i nikt ich nie zamknie, ani nie zabroni, jakby niektórzy chcieli. To nie ma sensu, to byłoby podobne temu, jak robotnicy palili maszyny parowe albo jak woźnice niszczyli pierwsze automobile - w obawie, że te im odbiorą pracę. Po prostu musimy się do tego przystosować, traktować ten i podobne mu algorytmy jako narzędzie, które możemy wykorzystywać. Natomiast zadania, sposób prowadzenia zajęć, metody sprawdzania wiedzy studentów - to wszystko musi zostać przystosowane do nowej rzeczywistości. Edukacja, metody kontroli postępu uczniów, metody pracy ze studentami muszą ulec zmianie. Młodzi ludzie posługują się tą technologią, więc trzeba najpierw siebie, a potem ich nauczyć, jak z niej korzystać w taki sposób, aby przynosiło to pozytywne efekty. Nie zawróci się Wisły kijem. Ja, wiedząc, że moi studenci potrafią za pomocą algorytmów rozwiązać każdą całkę, nie daję im do rozwiązywania całek, tylko pytam o zasady ich obliczania, natomiast wręcz im polecam wykorzystywanie różnych programów do obliczeń matematycznych. Ważne jest to, żeby młodzi ludzie rozumieli, po co muszą się uczyć reguł i sposobu rozwiązywania zadań matematycznych, żeby wiedzieli, skąd się dany wynik bierze - może się zdarzyć sytuacja, kiedy trzeba będzie coś zmodyfikować, obliczyć coś samemu. Dlatego powinniśmy się bardziej skupić na metodach, ich rozumieniu, a nie na uczeniu się algorytmów rozwiązywania zadań. To trochę potrwa, zanim na-uczycielesię do tego przystosują, natomiast uważam, że wszystko skończy się na zdecydowanej reformie edukacji. Co możemy zrobić - tak systemowo - żeby jako społeczeń- stwo nie dać się manipulować za pomocą algorytmów? Odpowiedź jest prosta, choć wykonanie skomplikowane: trzeba czerpać informacje z różnych źródeł. Niestety, ponad 90 proc. ludzi nie ma na to ochoty, chce, żeby podsuwać im proste odpowiedzi na nurtujące ich pytania, takie gotowce. I tak się dzieje, zwłaszcza że w obecnych czasach media, zamiast pełnić rolę obiektywnego przekaźnika informacji, zajmują się propagandą - to nie jest tylko polska przypadłość, tak jest na całym świecie. Co by się musiało stać, aby „prawdziwa sztuczna inteligencja" powstała? Czy szerokie wejście do użytku komputerów kwantowych mogłoby coś zmienić? Wydaje mi się, że mamy problem nie tyle z technologią, 0 ile ze zrozumieniem, w jaki sposób funkcjonuje ludzki mózg, gdyż wciąż nie wiemy, na czym polega rozumowanie, wyciąganie wniosków, rozumienie języka. Dopiero kiedy to wszystko zrozumiemy, będziemy mogli się pokusić o budowę Al - systemu, który będzie te cechy posiadał. Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych 40 lat żadnej ogólnej sztucznej inteligencji nie zbudujemy. A co będzie dalej? Nie mam pojęcia, nie będę przewidywał, zwłaszcza że ludzie w takich „wróżbach", co będzie za kilka dekad, ustawicznie się mylą i nieustannie rozwój cywilizacyjny nas zaskakuje. Oczywiście, może być też tak, że pojawi się jakaś nowa, przełomowa technologia i wszystkie te moje mądrości, które teraz wygaduję, wezmą w łeb. Marvin Minsky, pionier badań nad sztuczną inteligencją, pod koniec swojego życia został zapytany, kiedy wreszcie powstanie ta prawdziwa sztuczna inteligenta. Odpowiedział: za cztery lub 400 lat. 1 ja się z nim zgadzam. Jeśli nastąpi jakiś wielki przełom w nauce - co rzadko się zdarza, ale jednak może się zdarzyć -mogą to być cztery lata, choć uważam, że bardziej prawdopodobne jest 400 lat. Bo w tej chwili nie mamy zielonego pojęcia, na czym taka ogólna inteligencja polega. ©® PAP Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 REGION REGION W powiecie bytowskim będzie remontowana droga Pomysk-Soszyca. Powiat uzyskał wsparcie w ramach funduszu leśnego w wysokości 2,5 min zł na modernizację tej drogi, która łączy powiat bytowski z powiatem lęborskim. Starosta bytowski Leszek Waszkiewicz zwrócił się do bytowskiego ratusza o udzielenie pomocy finansowej w wysokości 700 tys. zł. Władze Bytowa uważają, że remont tej drogi jest także w interesie gminy. ZIDA DYŻURNY GŁOSU Sylwia Lis tel. 697 770125 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz pod adresem: alarm@gp24.pl . 50 milionów złotych na uzbrojenie terenów. Będzie wielka inwestycja Wojciech Lesner Region Gmina Słupsk za ponad50 mi-lionów złotych uzbroi teren pod inwestycje w Wieszynie. Samorząd planuje przyciągnąć nawet kilkudziesięciu inwestorów, którzy napędzą rozwój gminy istworzą setki miejsc pracy dla mieszkańców regionu. Pieniądze po-chodzą z rządowego programu Polski Ład. W poniedziałek (21 sierpnia) otwarto oferty w przetargu na realizację tej strategicznej dla samorządu inwestycji. Zgłosiło się dwóch oferentów -kobylnicki Krężel, który gotowy jest wykonać prace za około 54 min złotych oraz konsorcjum firm Kobylarnia i Mirbud, którego oferta opiewa na ponad 57,7 min złotych. Choć propozycje potencjalnych wykonawców o kilka milionów przekraczają budżet, którym dysponuje gmina (czyli 52 min złotych), to władze samorządu o sfinansowanie inwestycji się nie martwią. - Ta inwestycja uzyskała w ramach polskiego ładu dofinansowanie w 98 procentach -ponad 50 min złotych - mówi wójt gminy Słupsk, Barbara Dykier. - Możemy wystąpić o ograniczenie zakresu rzeczowego (w programie Polski Ład - Teren inwestycyjny w Wieszynie sąsąsiaduje z Podstrefą Redzikowo Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej dop. red.) lub też wspólnie z radnymi podejmiemy decyzję, czy ewentualnie nie dołożymy z własnych środków, żeby w pełni ten zakres prac został zrealizowany - zapowiada. Teren, który gmina planuje uzbroić jest własnością Skarbu Państwa, zarządzaną przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Wchodzi w skład Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Podstrefa Re- dzikowo. Samorząd liczy, że po realizacji inwestycji uda się przyciągnąć do Wieszyna przedsiębiorców z całej Polski, co przełoży się na zwiększenie liczby miejsc pracy, ale przede wszystkim znacząco zwiększy wpływy do budżetu gminy. Samorząd szacuje, że na 90 hektarach znajdzie się miejsce dla nawet czterdziestu firm. - Mamy nadzieję, że po uzbrojeniu tego terenu Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnic- twa wystawi te tereny inwesty-cyjne do sprzedaży i w pełni uzbrojony teren będzie się cieszył zainteresowaniem przyszłych inwestorów. Będziemy wspierać Skarb Państwa w pozyskiwaniu inwestorów, dlatego, że tak naprawdę głównym dochodem gminy jest podatek od nieruchomości. Szybko musimy odbudować straty, które ponieśliśmy poprzez włączenie naszego terenu inwestycyjnego Pła- szewko w granice administracyjne Słupska. Dlatego bardzo nam zależy na szybkiej i sprawnej realizacji tej inwestycji -podkreśla Barbara Dykier. Sztandarowym założeniem inwestycji jest budowa siedmio-kilometrowej siatki dróg - z niezbędną infrastrukturą wodnokanalizacyjną i oświetleniową. Służyć będą one nie tylko jako drogi dojazdowe do firm, ale stanowić też mają alternatywę dla drogi ekspresowej S6. - To będzie jedyny dojazd do Słupska poza drogą S6. Cały ruch z gminy Damnica, gminy Potęgowo - taki lokalny ruch -będzie się właśnie odbywał poprzez tę zaplanowaną nową drogę - wyjaśnia Barbara Dykier. Na jedną z planowanych dróg gmina ma już gotową dokumentację techniczną. Chodzi o nowy odcinek łączący Redzikowo z Wieszynem. To nim odbywałby się ruch samochodowy. Wąska aleja łącząca obecnie obie miejscowości pełniłaby natomiast funkcję ciągu pieszo-rowerowego. Wielomilionowa inwestycja objąć ma także modernizację stacji uzdatniania wody wraz z ujęciami w Wieszynie. Jeśli wszystkie prace pójdą zgodnie z planem, kolejni inwestorzy na uzbrojone tereny będą mogli wprowadzać się już pod koniec 2025 roku. To już trzeci etap uzbrajania terenu na użytek firm w Wieszynie. Liczy on, wraz ze strefą inwestycyjną w Redzi-kowie, blisko 170 hektarów. Sama Podstrefa Redzikowo Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej powstała w 2012 roku. Zlokalizowana jest wzdłuż drogi krajowej nr 6. Działają w niej takie firmy jak BranQ, Laminopol, czy AJ Fabryka Mebli. ©® Powstanie nowe miejsce rekreacji i spotkań Wojciech Frelichowski Region W Potęgowie powstanie nowe miejsce rekreacji i spotkań mieszkańców. Gmina otrzymała właśnie dofinansowanie na ten cel Do budżetu Gminy Potęgowo trafi dodatkowe 10 000 zł. Pieniądze posłużą do realizacji wniosku złożonego w ramach programu „Pomorskie dla seniora". Powstanie nowe miejsce rekreacji, o które zabiegali mieszkańcy gminy. Wniosek Gminy Potęgowo złożony w ramach programu „Pomorskie dla seniora" znalazł się wśród 20 wniosków, które decyzją Samorządu Województwa Pomorskiego otrzymały wsparcie finansowe. Inicjatywa powstała przy udziale Gminnej Rady Seniorów w Potęgowie, która podjęła uchwałę w sprawie wyrażenia potrzeby zagospodarowania przestrzeni publicznej w miejscowości Potęgowo w inftastruk-turę rekreacyjną. Taką potrzebę poparła także Rada Sołecka i sołtys Sołectwa Potęgowo. Projekt przewiduje zagospodarowanie terenu przy byłej żwirowni w Potęgowie. W ramach zadania zostaną zakupione trzy drewniane ławo-stoły, murowane palenisko z rusztem oraz cztery drewniane ławki. W ramach zadania, w nowym miejscu odbędzie się także spotkanie integracyjne dla mieszkańców. - To inwestycja, która powstaje z myślą o seniorach, ale na pewno cieszyć się będzie popularnością wśród wszystkich mieszkańców Potęgowa i okolic. Już teraz zapraszam na ofi- cjalne otwarcie i wspólną integrację - mówi Dawid Litwin, Wójt Gminy Potęgowo. Koszt całego zadania oszacowano na 20 000 zł. Budowa i organizacja miejsca spotkań ma być gotowa jeszcze w tym roku. Program „Pomorskie dla seniora" ma wspierać aktywność seniorów oraz politykę senio-ralną, które mają na celu polepszenie jakości życia mieszkańców regionu w starszym wieku, a także zapobieganie ich wykluczeniu i utracie samodzielności. ©® Spółdzielnia Mieszkaniowa „KOLEJARZ" w Słupsku przy ul. Braci Gierymskich 1 ogłasza przetargi nieograniczone, ofertowo-ustne na: 1. Wymianę instalacji gazowej w budynku przy ul. Bat. Chłopskich 3-30 mieszkań. 2. Wymianę instalacji gazowej w budynku przy ul. Zaborowskiej 8-30 mieszkań. 3. Wymianę instalacji gazowej w budynku przy ul. Szczecińska 66 - 55 mieszkań Szczegółowy zakres i termin realizacji poszczególnych robót zgodnie ze Specyfikacjami Istotnych Warunków Zamówienia. Warunkiem udziału w przetargach jest wniesienie wadium w pieniądzu, w wysokości podanej przy każdym przetargu, które należy wpłacić na konto Spółdzielni w PKO BP S.A. Oddział Słupsk, nr rachunku 591020 4649 0000 7102 0003 4736 w terminie do dnia 13 września 2023 roku. Oferty należy składać w sekretariacie Spółdzielni przy ul. Braci Gierymskich 1 w Słupsku do dnia 13 września 2023 roku do godziny 10® zgodnie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia. Specyfikacje Istotnych Warunków Zamówienia oraz szczegółowe informacje można uzyskać w Dziale Wykonawstwa Remontów przy ul. Zaborowskiej 29 w pokoju nr 1, tel. 883396861, 883396862 lub na stronie internetowej www.koleiarz.sluPsk.pl. Spółdzielnia zastrzega sobie prawo swobodnego wyboru oferenta, z możliwością przeprowadzenia przetargu ustnego dla wytypowanych oferentów lub unieważnienia przetargu bez podania przyczyn. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 Rośnie liczba jednostek pokonujących przekop, a to dopiero początek boomu Tomasz Chudzyński Region Ponad sześćset jednostek przepłynęło od maja do lipca kanałem przez Mierzeję Wiślaną. Większość to były turystyczne jachty, ale śluzą łączącą Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym przechodziły też statki techniczne, wykorzystywane do budowy nowej trasy wodnej. Prace przy budowie drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany, której jednym z najważniejszych elementów jest kanał żeglugowy przez mierzeję, mają się zakończyć jesienią tego roku - tak zapowiadał niedawno Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury. Budowa postępuje Niemal zakończone są prace na kanale prowadzącym od Zalewu Wiślanego do portu w Elblągu. Jest on poszerzany i pogłębiany. Powstał też nowy most obrotowy we wsi Nowa-kowo, na tzw. Wyspie Nowakowskiej. Zastąpi on dawną przeprawę promową. Nowa konstrukcja była konieczna, by planowana żegluga-przebiegała sprawnie. - Zniknie problem z otwieraniem i zamykaniem przeprawy w niesprzyjających warunkach pogodowych. Wyspa połączona jest obecnie z lądem stałym mostem pontonowym, który jest wbardzo złym stanie technicznym. Nowy, obrotowy most obraca się wokół pionowej osi obrotu. Ułatwi on znacznie komunikację z Wyspą Nowakowską - mówił w czasie otwarcia mostu Wiesław Pio-trzkowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni (ta instytu- I WODNA TRASA Prace na przekopie ukończono w ub. roku. Szybko stał się atrakcją turystyczną cja jest inwestorem „Budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoka Gdańską"). Zaznaczmy, w ramach inwestycji Urząd Morski wytyczył, zbudował i oznakował tory wodne na Zalewie Wiślanym, łączące wyjście z przekopu mierzei do kanału prowadzącego do Elbląga. Spór o Elbląg Cała inwestycja jest niemal gotowa. Pozostaje jej ostatni, i wydaje się, najważniejszy w tym momencie element. Chodzi o sam port w Elblągu, który według planów, ma być głównym beneficjentem korzyści wynikających z budowy przekopu. Trwa jednak spór między rządem a elbląskim samorządem (port jest komunalny), która ze stron ma sfinansować pogłębienie ostatniego odcinka szlaku do portu, basenów portowych, ich modernizację czy budowę tzw. obrotnicy. Rząd stoi na stanowisku, że prace te powinien sfi- nansować właściciel terenów -czyli elbląski samorząd. Z kolei kierowana przez prezydenta Witolda Wróblewskiego lokalna administracja podkreśla, że tak istotny element całego przedsięwzięcia powinien być sfinansowany, podobnie jak pozostała część inwestycji, ze środków rządowych. Władze Elbląga dodają, że i tak na prace w porcie o wartości 100 min zł miasta nie stać. Co ciekawe, w kwietniu rząd zaproponował władzom Elbląga dofinansowanie tego zadania kwotą właśnie 100 min zł, jednak pod warunkiem przejęcia większości udziałów wporcie. Samorządowcy nie zgodzili się na takie rozwiązanie. Tymczasem bez modernizacji portu w Elblągu, warta ok. 2 mld zł budowa szlaku wodnego z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany o długości 23 km, przestaje mieć pierwotny sens. Dodajmy, w założeniu, cała inwestycja miała sprawić, że przeładunki towarowe w elbląskim porcie wzrosną trzykrotnie, nawet do 1,5 min ton rocznie. Miałby on przejąć część tonażu towarów z portu w Gdańsku. Niespodziewana atrakcja Na razie jednak rośnie liczba jednostek pokonujących przekop Mierzei Wiślanej. Od momentu otwarcia kanału we wrześniu ub. roku, do końca lipca 2023 r. przepłynęło nim 1305 jednostek, większości rekreacyjnych. Tylko od początku tegorocznego sezonu żeglarskiego do lipca Kapitanat Portu Nowy Świat (jak nazywa się oficjalnie żeglugowa infrastruktura przekopu) zarejestrował 634 jednostki. Śluzą łączącą Zatokę Gdańską z Zale- Prżekop stał się niewątpliwie wielką atrakcją Mierzei Wiślanej, i dość nieoczekiwaną. Ten obiekt odwiedzają tłumy Droga wodna przez przekop mierzei do Elbląga liczyć będzie 23 km (w tym odcinek przez Zalew Wiślany 10 km, rzeka Elbląg do portu - także ponad 10.km). Cały szlak ma mieć głębokość 5 m. Koszt wynosi ponad 2,1 mld zł. Budowa rozpoczęła się w roku 2019. W pierwszym etapie powstał kanał żeglugowy przez mierzeję, w kolejnych latach rozpoczęto etap drugi - z przystosowaniem do żeglugi rzeki Elbląg oraz trzeci - budowa torów żeglugowych. Otwarcie przekopu nastąpiło 17 września 2022 r. W tym roku jesienią nastąpi zakończenie obecnie realizowanych prac. Dodajmy, szlak żeglugowy przez mierzeję zapewnił Polsce bezpośrednie wejście z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany (Rzeczpospolita ma dostęp śródlądowy) z pominięciem kontrolowanej przez Rosjan Cieśniny Pilawskiej. wem Wiślanym przechodziły też statki techniczne, wykorzystywane do budowy nowej trasy wodnej. Od połowy czerwca, w soboty, kursuje z Gdyni do przekopu statek pasażerski Żeglugi Gdańskiej (rejsy odbywać się będą do końca wakacji). Miejsce łączące Zatokę Gdańską i Zalew Wiślany chętnie odwiedzają także i „lądowi" turyści. Deptaki, zwłaszcza w czasie wakacyjnych weekendów, wypełniają spacerowicze. Dodajmy, po obu stronach Zalewu Wiślanego znajdują się przystanie i mariny żeglarskie (m.in. w Krynicy Morskiej, Kątach Rybackich, Fromborku czy Tolkmicku) gotowe do przyjęcia jachtów z turystami na pokładach. - Przekop stał się niewątpliwie wielką atrakcją Mierzei Wiślanej, i dość nieoczekiwaną. Ten obiekt odwiedzają tłumy -mówi Adrian Bogusłowicz, szef Lokalnej Organizacji Turystycznej w Krynicy Morskiej. Turystyczne znaczenie przekopu mierzei dostrzegają władze gminy Sztutowo, na terenie której znajduje się kanał żeglugowy. Teren wokół należy do Skarbu Państwa, ale samorząd posiada kilka działek w okolicy, które chcezagospodarowaćnaceletu-rystyczne. Trwa procedura zmian planów zagospodarowania przestrzennego tych gruntów. - Mierzeja Wiślana w związku z przekopem została na nowo odczarowana, a na pewno odkryta przez osoby, które wcześniej naszych okolic nie znały. Żeglarstwo to jedno, ale poza tym mamy przecież fantastyczne lasy, piękne plaże i morze, fantastyczne ścieżki rowerowe i piesze. Wydajesięteż, żekonieczna jest zmiana postrzegania przekopu w takich sposób, żeby był nie tylko kojarzony z Elblągiem, a właśnie z naszym samorządem, z Mierzeją WiślanąiPomo-rzem - tłumaczy wójt gminy Sztutowo, Robert Zieliński. ©® Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Wiesława Wiśniewskiego byłego redaktora naczelnego „Głosu Pomorza" Serdeczne wyrazy współczucia Rodzinie składa zespół „Głosu Dziennika Pomorza" Wyrazy szczerego i głębokiego współczucia Panu Michałowi Gierczakowi z powodu śmierci Teścia składają Zarząd, Związki Zawodowe i Pracownicy ENGIE EC Słupsk Spółka z 0.0. Pani Małgorzacie Pochodaj Dyrektorowi Szkoły Podstawowej w Pobłociu wyrazy szczerego współczucia oraz słowa wsparcia z powodu śmierci Taty składają Wójt Gminy Główczyce Danuta May wraz z pracownikami Urzędu, _Radni Rady Gminy Główczyce oraz Sołtysi_ Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 Szczecin, ui. Nowy Rynek 3,91 481 33 67 Koszalin, ul. Mickiewicza 24,94 347 3511 Szczecinek, ul. Plac Wolności 6,94 374 23 89 reklama.slupsk@polskapress.pl Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 ZBLIŻENIA • 5 My tu gadu-gadu, a Szwajcarzy... bawią się w chowanego z rosyjskimi szpiegami Krzysztof Maria Załuski Genewa już w czasach pierwszej wojny światowej uważana była za centrum -globalnego szpiegostwa. Władze700-tysięcznej aglomeracji zamiast coś z tym fantem zrobić, najwyraźniej się z nim pogodziły Wiosną 2022 roku, krótko po wybuchu wojny na Ukrainie, z krajów UE wydalono ponad pięciuset rosyjskich dyplomatów. Szwajcarzy w tym czasie nie usunęli ani jednego... Szwajcarski wywiad FIS w corocznym raporcie Switzerland's Security poinformował, że w rosyjskich przedstawicielstwach dyplomatycznychikonsulamych w Bernie i Genewie pracuje obecnie ponad 220 osób. Zdaniem służb co najmniej jedna trzecia znich to pracownicy agencji wywiadowczych Oficerowie FIS zauważyli, że po wybuchu wojny na Ukrainie Rosja stara się przerzucać do Szwajcarii szpiegów usuniętych z innych państw europejskich. W Genewie bowiem, z uwagi na mnogość różnego rodzaju organizacji międzynarodowych, podległe Kremlowi służby wywiadowcze mają większą niż gdzie indziej swobodę działania. Mogą nawiązywać kontakty z politykami, dyplomatami, liderami biznesu i wpływowymi dziennikarzami. W roku 2019 wyszło na jaw, że wGómej Sabaudii GRU założyła bazę, z której jej agenci koordynowali tajne operacje w całej Europie. Stąd prowadzona była m.in. inwigilacja Światowej Agencji Antydopingowej w Lozannie. Tu także w marcu 2018 roku oficerowie jednostki specjalnej 29155 przygotowywali otrucie przy pomocy „nowiczoka" byłego rosyjskiego agenta FSB Siergieja Skripala. Teoria i praktyka Autorzy raportu FIS przypominają, że w Konfederacji Szwajcarskiej służby wywiadowcze państw trzecich nie mają prawa zbierać informacji politycznych, gospodarczych i wojskowych. Nie mogą też wykorzystywać tego rodzaju wiedzy przeciwko Szwajcarii, jej instytucjom, firmom i mieszkańcom. Za działanie nielegalne uznawane jest również przekazywanie tego rodzaju danych podmiotom zagranicznym. Zazwyczaj jest to jednak tylko teoria. W rzeczywistości bowiem szpiedzy działają pod różnego rodzaju przykrywkami - najczęściej jako dyplo- , .< *-»***♦* 1, na celu wpływanie na zachodnią opinię publiczną. Raport FIS ostrzega, że „jest bardzo prawdopodobne, iż chińskie służby wywiadowcze umieszczają swoich agentów w takich obszarach jak nauka, media i organizacje pozarządowe". Ich działania według szwajcarskich norm prawnych są więc „nielegalne", podczas gdy poczynania oficerów rosyjskiego wywiadu, którzy szpiegują pod przykrywką dyplomatyczną, są uznawane za „legalne"... Stosowana w tym kontekście terminologia pokazuje, jak elastycznie Szwajcaria traktuje na swoim terenie obce służby wywiadowcze. Adrian Hanni zauważył jednak jeszcze jeden bardzo istotny wątek, którego raport Federalnej Służby Wywiadowczej nie porusza, a który zdaniem eksperta może okazać się największym wyzwaniem dla rządu. Chodzi mianowicie o to, że podczas zimnej wojny neu-> tralna Szwajcaria odegrała klu-< czową rolę w nielegalnym transferze technologii z Za-£ chodu na Wschód. Teraz historia może się powtórzyć. Tyle że tym razem kraj Helwetów stanie się centrum działań zmierzających do obchodzenia zachodnich sankcji na Rosję. Biały wywiad Hanni wymienia całą gamę sposobów unikania zakazów i embarg. Jednym z nich jest wykorzystywanie firm-przykrywek działających na terenie Szwajcarii. Instytucje takienie tylko mogą byćużytedoprowadzenia szemranych interesów lub gromadzenia informacji pod dyktando szpiegów. Tzw. biały wywiad może również rekrutować pracowników firm technologicznych, utrzymywaćkontakty handlowe z działającymi w dobrej wierze przedsiębiorstwami, a także wysyłać do Rosji, za po-średnictwem krajów trzecich, towary obłożone sankcjami. Hanni spodziewa się, że Rosja w najbliższym czasie zasadniczo rozszerzy zakres szpiegostwa politycznego i gospodarczego. Nie wierzy natomiast, że szwajcarski rząd zdecyduje się na wydalanie rosyjskich szpiegów. A to oznacza, że nic się nie zmieni. I że akcje przeciwko państwom unijnym będą nadal koordynowane ze Szwajcarii. Więcej aktualności na temat krajów niemieckojęzycznych na kanale autora: https://wwwyoutu-be.com/@DACHL ty maci. Akredytowany personel dyplomatyczny, który używany jest do operacji szpiegowskich, posiada immunitet i prawnie nie może być ścigany. Jedyną możliwością pozbycia się szpiega jest jego wydalenie. Szwajcaria jednak bardzo rzadko stosuje takie rozwiązanie. Jej władze nie chcą bowiem prowokować napięć dyplomatycznych. Poza tym wyrzucenie szpiega niewiele zmienia - bo na jegamiejsce czekają już następni. Większość szwajcarskich ekspertów zajmujących się wywiadem, komentując najnowszy raport FIS, podkreśla, że o wiele bardziej efektywna od wydalania agentów jest ich wnikliwa obserwacja. Ostra i jednoznaczna rozprawa z obcą agenturą, stosowana powszechniewkrajach europejskich, usuwa wprawdzie z placówek oficerów wywiadu, lecz jednocześnie powoduje silne napięcia międzynarodowe. Eliminacja tych, którzy potrafią odbudować siatkę, koliduje często z interesami poszczególnych rządów, zakłóca stosunki dwustronne i spotyka się z odwetem. Adrian Hanni, historyk specjalizujący się w tematyce wywiadowczej, uważa, że Szwajcaria trzyma się tradycyjnej strategii bierności - przynajmniej oficjalnie. Bo - jego zdaniem -w przypadku, gdyby działania szpiegowskie obcego personelu dyplomatycznego wymknęły się spod kontroli, władze federalne złożyłyby adekwatną, choć na pewno poufną skargę. Raj w mieście pokoju Stolica francuskojęzycznej Szwajcarii nazywana jest miastem pokoju. Bo działa tu niemal 240 zagranicznych przedstawicielstw, dziesiątki organizacji międzynarodowych oraz setki organizacji pozarządowych. W Genewie swoje siedziby posadowiły m.in. agendy ONZ -Rada Praw Człowieka, Światowa Organizaq'a Zdrowia i Międzynarodowa Oiganizaqa Pracy. To tutaj mieszczą sięcentrale Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, Światowej Organizacji Zdrowia, Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych i UNICEF-u... Nic więc chyba dziwnego, że nad jeziorem, zwanym Lac Leman, kręci się tak wielu szpiegów. Ich koncentracja uczyniła z Genewy - obok Brukseli i Wiednia - jedno z najaktywniejszych na świecie ognisk działalności szpiegowskiej. Atrakcyjność Szwajcarii w oczach tajnych agentów podnosi jeszcze kilkainnych czynników. Najważniejszym jest poło-żeniegeograficzne... KrainaHel-wetów leży w sercu Europy. Posiada dobre połączenia komunikacyjne ze stolicami państw unijnych i oferuje wszelkie zdobycze cywilizacyjne zachodniego świata. Nię bez znaczenia jest także fakt, że Genewa, Zurych i Berno są centrami finansowymi Europy. To tu rezydują bankowi giganci: Union des Banąues Suisses, Banąue Cantonale de Geneve, Raiffeisen i, upadły w tym roku, Credit Suisse - co na pewno sprzyja dyskretnemu finansowaniu niezwykle kosztownych służb wywiadowczych. I właśnie dzięki tej legendarnej wręcz „szwajcarskiej dyskrecji" szpiedzy mogą nie tylko maskować źródła swojego finansowania, lecz także przygotowywać skomplikowaneinajczęściej nielegalne operacje wywiadowcze. Skalę działań szpiegowskich przeprowadzanych ze Szwajcarii ujawnił dekadę temu były pracownik CIA Edward Snowden... Przekazanie mediom kilkuset tysięcy poufnych, tajnych i ściśle tajnych dokumentów wywołało polityczne trzęsienie ziemi, a samego Snowdena zmusiło do szukania schronienia wFederacji Rosyjskiej. Jednym z upublicznionych, ściśle tajnych programów był plan działania amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, nazwany Special Collection Service. Celem tego programu było umieszczanie podsłuchów w ambasadach, centrach łączności i instalacjach rządowych. Stację nasłuchową przeznaczoną do przechwyty- wania komunikacji z trudno dostępnych rejonów świata Amerykanie umieścili właśnie w Genewie. Stąd także Izrael podsłuchiwał rozmowy pomiędzy Iranem a kilkoma mocarstwami. Genewa to również ulubione miejsce działania francuskich służb wywiadowczych. Centrum transferowe Najnowszy raport szwajcarskiej Federalnej Służby Wywiadowczej koncentruje się na rosyjskiej, chińskiej i irańskiej agenturze. Wynika to prawdopodobnie z faktu, iż w czasie trwania wojny na Ukrainie Szwajcarzy nie chcą prowadzić działań wywiadowczych wobec swoich sojuszników. Szpiegostwo rosyjskie eksperci FIS określają jako tradycyjne, bo skierowane na kraje trzecie. Natomiast chińskie i irańskie działania, które nastawione są na inwigilację przede wszystkim własnej diaspory, to szpiegostwo nietradycyjne. Z takim podziałem nie zgadza się wspomniany już Adrian Hanni. Jego zdaniem w klasyfikacji szpiegostwa „nie można dokonywać tak wyraźnego rozróżnienia". Rosjanie bowiem szpiegują również własny naród, a Chińczycy, w ciągu ostatnich kilku lat, znacznie rozszerzyli swoje zainteresowania operacyjne - widać to choćby po nasileniu działań mających v */ v •"/ f 6 Głoś Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO PIASECZNO Wiozła męża w bagażniku Policjanci z Piaseczna koło Warszawy wręczyli 39-latce kierującej samochodem marki Subaru 10 punktów karnych i mandat w wysokości 1500 złotych. Kobieta przewoziła w bagażniku swojego męża. Tłumaczyła, że mężczyzna nagrywał jadące za nimi auto. Funkcjonariusze piase-czyńskiej drogówki, pełniący służbę w Gabryelinie, zauważyli samochód osobowy marki Subaru, jadący z otwartą klapą bagażnika. Gdy zrównali się z pojazdem dostrzegli, że siedzi w nim WARSZAWA uśmiechnięty mężczyzna. Okazało się, że autem kierowała jego 39-letnia żona. Małżeństwo tłumaczyło policjantom, że ich celem było nagranie filmu, którego głównym bohaterem miał być jadący za nimi samochód koleżanki. - Stało się jednak zupełnie inaczej, ponieważ bohaterem filmu stał się sam „kamerzysta", a całą historię zarejestrował policyjny wi-deorejestrator - komentuje st. asp. Magdalena Gąsowska z KPP w Piasecznie. Michał Mieszko-Skorupka MON: Apache lepsze od Caracali mm*#**. % - Cieszymy się, że Departament Stanu USA zgodził się na sprzedaż Polsce 96 śmigłowców uderzeniowych Apache. To najlepsze śmigłdWce uderzeniowe na świecie. Są wielokrotnie lepsze niż Caracale - powiedział we wtorek dziennikarzom szef MON Mariusz Błaszczak. WARSZAWA Polacy wydają dużo na żywność Analiza wydatków na żywność w Europie i na świecie wskazuje, że przeciętny Polak wydaje najedzenie i napoje bezalkoholowe 571 złotych miesięcznie <128 euro). Raport firmy Picodi wykazuje, że stanowi to 17,2 proc. wszystkich wydatków miesięcznych Polaków, co sytuuje nasz kraj na 32. miejscu w rankingu wydatków żyw- nościowych wśród 105 badanych krajów. Najmniej procentowo na żywność wydają w krajach najbogatszych. Amerykanie przeznaczają na wyżywienie 6,7 proc. swoich pensji, Brytyjczycy 8,7 proc., Niemcy 12 proc., Czesi 16,1 proc, a np. Rosjanie 29 procent. Dużo wydają najedzenie Szwajcarzy - 325 euro. Agnieszka Maciula-Ziomek WARSZAWA Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie „Wirtualnej Polski" wynika, że gdyby wybory odbywały się w minioną niedzielę, to wygrałby je obóz Prawa i Sprawiedliwości z poparciem 34,5 proc. To wzrost poparcia o 1,6 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego badania z końca lipca. Druga w sondażu jest Koalicja Obywatelska, na którą chęć oddania głosu deklaruje 31,2 proc. To wzrost o 3,1 pkt proc. w stosunku do wcześniejszego badania. 99 Coraz bardziej rozpowszechnia się błędna koncepcja natury ludzkiej i osoby ludzkiej; koncepcja, która osłabia samą jej ochronę Franciszek, papież Premier podpisał decyzję o wypłacie 14. emerytury Oprać. Mateusz Zbroja Solec nad Wisłą Premier Mateusz Mora-wiecki podpisał we wtorek w Solcu nad Wisłą (woj. mazowieckie) rozporządzenia w sprawie wysokości i terminu wypłat czternastych emerytur. To realizacja wcześniejszych zapowiedzi rządu o wypłatach 14. emerytury. Szef rządu gościł wczoraj w Solcu nad Wisłą wraz z minister rodziny i polityki społecznej Marleną Maląg. Podczas spotkania z seniorami premier podpisał dwa rozporządzenia dotyczące czternastych emerytur. Większe wsparcie dla osób z niższą emeryturą Pierwsze rozporządzenie dotyczy terminu wypłat czternastych emerytur, a drugie ich wysokości w 2023 roku. W informacji zamieszczonej w poniedziałek w wykazie prac legislacyjnych rządu wskazano, że 14. emerytury zostaną wypłacone we wrześniu, a ich wysokość wyniesie 2650 zł brutto (2200 zł netto). „Czternastkę" w pełnej wysokości otrzymają emeryci, których świadczenie wynosi do 2900 zł brutto. Powyżej tej kwoty będzie obowiązywała zasada złotówka za złotówkę, czyli czternasta emerytura bę- Rząd podjął decyzję, aby wypłata czternastej emerytury zaczęła się w pierwszej połowie września dzie proporcjonalnie pomniejszana. Minister Marlena Maląg powiedziała, że ustawa zakłada próg dochodowy, ponieważ założeniem świadczenia jest wsparcie emerytów, którzy mają najniższą emeryturę. Świadczenie zostanie wypłacone w tych samych terminach, co renty i emerytury. Aby otrzymać „czternastkę", nie trzeba będzie składać żadnych wniosków. O tym, że czternasta emerytura w 2023 r. wyniesie 2200 zł netto, poinformował w niedzielę podczas wojewódzkich dożynek w Paradyżu wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński. Świadczenie gwarantowane ustawą Szef rządu podczas spotkania z seniorami przypomniał, że czternasta emerytura jest świadczeniem stałym, gwarantowanym przez ustawę. - Dzisiaj mam dwie kolejne dobre wiadomości dla wszystkich naszych seniorów. Rano mieliśmy posiedzenie Rady Ministrów i tam podjęliśmy takie decyzje, aby wypłata czternastej emerytury zaczęła się w pierwszej połowie września i żeby wynosiła ponad tysiąc złotych więcej brutto niż pierwotne założenia, czyli około 2650 zł brutto - poinformował Mateusz Morawiecki. Premier podkreślił zasługi własnej formacji w kwestii podnoszenia emerytur. I przy okazji atakował rządy PO-PSL, że nie podnosiły tak wysokości świadczeń emerytalnych. Mówił, że w czasach rządów PO-PSL nie było trzynastych i czternastych świadczeń, a waloryzacja emerytur wynosiła 3 zł 70 gr i była opodatkowana. - Dzisiaj emerytura do 2500 zł jest bez podatku, dziś waloryzacja jest co najmniej 250 zł, co pokazaliśmy w marcu tego roku. Są też trzynaste i czternaste emerytury - powiedział Morawiecki. - Ta 14. emerytura jest najlepszym dowodem na to, jak traktujemy solidarność między-pokoleniową. 14. emerytura jest najlepszym dowodem na to, jak serio podchodzimy do losu wszelkich seniorów: również od strony finansowej pokazujemy dbałość, tak jak tylko możemy - powiedział premier. - Nasi seniorzy mają dobrą pamięć i szybko przywołają swoim koleżankom, kolegom, jak wyglądała sytuacja emerytów w tych pierwszych, dramatycznych 25 latach Rzeczpospolitej. Czy ktoś wtedy dbał o seniorów? Nie było dbałości o seniorów, o naszych emerytów - podkreślał szef rządu. PAP Twitterowa kłótnia sprawiła, że kolejna osoba rezygnuje z udziału w Campusie Polska Przyszłości Oprać. Anna Piotrowska Warszawa Kolejna dziennikarka rezygnuje z udziału w Campusie Polska. Karolina Korwin--Piotrowska zdecydowała o wycofaniu się w związku z kłótnią o tzw. symetrystów. „Wygląda na to, że grupka kolegów i koleżanek spod jednego podobno słusznego hashtagu z Twittera rządzi częścią debaty publicznej w Polsce" - napi- sałą Karolina Korwin-Piotrow-ska w mediach społecznościo-wych. Poinformowała, że rezygnuje z udziału w Campusie Polska Przyszłości, organizowanym przez Rafała Trzaskowskiego. Wcześniej z udziału w Campusie Polska Przyszłości zrezygnowali : dziennikarze Marcin Meller i Maciej Orłoś, publicysta Adam Leszczyński oraz aktywiści klimatyczni z inicjatywy Wschód. „Sroczyński się im nie spodobał, chciano zmienić gościa panelu, Meller się nie zgodził, odwołał swój przyjazd i się zaczęło. Zamiast dialogu jest pyskówka, kolejni ludzie, ci, których szanuję i lubię, z których zdaniem się liczę, odwołują przyjazd, podczas gdy triumfuje mentalny dziadocen, z którym mi nie po drodze, ale jest on spod tego hashtagu, który w sieci rządzi, głośno wrzeszczy i wyzywa i gości na imprezach ustawia. Smutne)" - oceniła Korwin-Pio-trowska w swoim wpisie. Fala rezygnacji z Campusu Polska Przyszłości zaczęła się ponad tydzień temu, kiedy organizatorzy poprosili dziennikarza Marcina Mellera o wycofanie z udziału w jego panelu o tzw. symetrystach dziennikarza Grzegorza Sroczyńskiego. W audycji na antenie radia TOK FM nazwał on twitterowych aktywistów „kundelkami". To wywołało oburzenie części Twittera. Meller odmówił i sam zrezygnował z udziału w Campusie. Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 WYDARZENIA • 7 Flota F-16 może dać Ukrainie zwycięstwo w wojnie z Rosją Grzegorz Kuczyński Kijów Dziesiątki myśliwców F-16 trafią na wyposażenie ukraińskiego wojska. Kijów liczy na więcej, bo bez równej walki w powietrzu trudno myśleć o sukcesach na ziemi Prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował w poniedziałek duńsłdm parlamentarzystom w Kopenhadze za wsparcie Kijowa w walce z rosyjską inwazją. Dzień wcześniej Dania zatwierdziła wysłanie 19 myśliwców F-16 na Ukrainę. Również Holandia zgodziła się wysłać F-16. Zełenski mówi o 42 maszynach, ale holenderski premier Mark Rutte powiedział, że jego kraj nie zdecydował jeszcze, czy wszystkie zostaną przekazane. Koalicja myśliwców Kijów twierdzi, że potrzebuje samolotów, aby wzmocnić swoją malejącą flotę sowiec- iW— Wołodymyr Zełenski był wyraźnie zadowolony, kiedy 20 sierpnia w duńskim Voyens zasiadł w kokpicie F-16, którego Dania ma przekazać walczącej z Rosją Ukrainie kich odrzutowców, ponieważ prowadzi kontrofensywę w obliczu znacznej przewagi Rosji na niebie nad Ukrainą. W zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone w końcu upoważniły Danię i Holandię do dostarczenia Ukrainie amerykańskich F-16. Dania zasugerowała, że może przekazać pierwsze sześć maszyn jeszcze przed nowym rokiem, po czterech do sześciu miesiącach szkolenia. Duński minister obrony Jakob Elle-mann-Jensen powiedział, że Kijów może używać duńskich i ho- lenderskich F-l6 tylko na terytorium Ukrainy. W skład tzw. koalicji myśliwców wchodzą USA, Wielka Brytania, Holandia, Belgia i Dania. Kraje te zgodziły się wspólnym wysiłkiem zapewnić ukraińskiemu wojsku nowoczesne lot- nictwo bojowe. Szkolenie pilotów zadeklarowało dodatkowo kilka innych krajów, w tym Kanada, Norwegia, Polska i Portugalia. Wyścig z czasem Ukraina będzie musiała przeżyć kolejny rok bez F-16, jako że pierwsza grupa sześciu ukraińskich pilotów (plus dwóch rezerwowych) prawdopodobnie zakończy szkolenie na myśliwcach latem przyszłego roku. W sobotę minister obrony Ołeksij Reznikow powiedział, że ukraińscy piloci rozpoczęli już szkolenie na myśliwcach F-16. Bierze w nich udział również pewna liczba inżynierów i techników. Dowódca Sił Powietrznych Mykoła Oleszczuk powiedział, że piloci szkolą się na F-16 w Wielkiej Brytanii i Szwecji. Prezydent Wołodymyr Zełenski odwiedził bazę w Danii, gdzie według niego również trwają ćwiczenia. Myśliwce F-16 są w stanie zmienić bieg wydarzeń na froncie na Ukrainie - przekonuje Ki- Szef Grupy Wagnera pojawił się na filmiku z Afryki. Czy to walka o jego przetrwanie? Damian Kelman Warszawa Jewgienij Prigożyn przerwał milczenie i po raz pierwszy zabrał głos po nieudanym buncie przeciwko Rosji Opublikował nowe nagranie, z którego wynika, że przebywa obecnie w Afryce. Prawie dwa miesiące minęły, odkąd Grupa Wagnera próbowała zorganizować pucz w Rosji i ruszyć na Moskwę. Zakończenie buntu wagnerowców zostało wówczas ogłoszone przez ludzi Aleksandra Łukaszenki - prezydenta Białorusi. Cała sytuacja miała miejsce 24 czerwca i od tamtego czasu nie było wiadomo, co dokładnie dzieje się z Jewgienijem Prigożynem, który miał zostać przetransportowany na Białoruś. W poniedziałek, 21 sierpnia, dowódca wagnerowców opublikował pierwsze nagranie od tamtych wydarzeń, którym przerwał swoje trwające blisko 60 dni milczenie. Prigożyn opublikował nagranie z Afryki, gdzie jak mówił - czyni Rosję wielką Na kanale telewizyjnym Telegram należącym do Jewgienija Prigożyna zamieszczono krótkie nagranie, z którego ma wynikać, że lider Grupy Wagnera znajduje się obecnie w Afryce. W swojej wypowiedzi zapewnił, że na Czarnym Lądzie wykonuje misję, którą obiecał zrealizować, a także zaznaczył, że „potrzebuje bohaterów". „Pracujemy. (Jest) Temperatura +50, wszystko jest tak jak lubimy" - przekazał na Telegramie Prigożyn. Dodał również, że jego celem w Afryce jest uczynić Rosję „jeszcze większą", a Afrykę „jeszczebardziej wolną". Zdaniem amerykańskiego think-tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW) zwiększenie zaangażowania w Afryce - w Mali i prawdopodobnie w Nigrze - może być próbą ocalenia tej formacji najemników przed rozwiązaniem po nieudanym czerwcowym „marszu na Moskwę" i późniejszym wycofaniu części wagnerowców z Białorusi.PAP NIEZWYKŁA POLSKA! INTERAKTYWNY PRZEWODNIK TURYSTYCZNY jów. Rzecznik Sił Powietrznych Jurij Ihnat podkreśla, że obecność zachodnich samolotów w pobliżu linii frontu zmusi rosyjskie lotnictwo do ograniczenia aktywności. Według Ihnata obecnie 8-9 rosyjskich myśliwców może swobodnie działać na okupowanych terytoriach. Zrzucają one bomby i wystrzeliwują pociski rakietowe. F-l6 pomogą obronie powietrznej ochraniać kraj przed ostrzałami rakietowymi. Pozwolą odepchnąć rosyjskie samoloty ostrzeliwujące przyfrontowe tereny bombami kierowanymi. Myśliwce zagrożą też rosyjskim okrętom na Morzu Czarnym. A w kontekście kontrofen-sywnych działań sił lądowych pomogą w ochronie przed obecnie dominującym w powietrzu wrogiem, choć w tym wypadku siła rosyjskiej obrony przeciwlotniczej prawdopodobnie ograniczy możliwości F-l6 w bombardowania pozycji wroga. Samoloty będą musiały latać nisko, aby uniknąć wykrycia przez Rosjan. AUTOPROMOCJA Czwartek z dreszczykiem gs24.pl gp24.pl gk24.pl ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. PARTNER STRATEGICZNY Atrakcje i zabytki • Przyroda to przygoda Kuchnia regionalna POLNY SLĄSK WYRUSZ W PODROŻ-> VWVW.STRONAPODROZY.PL/PRZEWODNIK J 8 Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 strona ZDROWIA stronazdrowia.pl W NUMERZE: Chrońmy oczy przed słońcem Przeciwsłoneczne okulary to nie kwestia mody. Od ich wyboru zależy bowiem nie tylko wygląd, ale i zdrowie naszych oczu. O czym należy pamię- tać, wybierając okulary przeciwsłoneczne i jak wiele złego może wyrządzić promieniowanie UV? Wyjaśnia dr n. med. Wojciech Luboń z Katedry Okulistyki Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. ZA TYDZIEŃ: • Kobiety często ignorują symptomy, które mogą świadczyć o raku. Jakie objawy powinny zaniepokoić? • Ukąszenie owada może być groźne. Podpowiadamy, co zrobić V* r Stwardnienie zanikowe boczne SLA to podstępna choroba. Komu grozi? w późnym wieku lub wcześnie wystąpiły zaburzenia oddechowe. Lekiem stosowanym w stwardnieniu zanikowym bocznym jest Riluzol, inhibitor kwasu glutaminowego. Dodatkowo stosuje się inne specjalistyczne leki, co jest uzależnione od symptomów. Pomocniczo to także środki przeciwdepresyjne, uspokajające i nasenne. Natomiast jednym z leków łagodzących ból i objawy neurologiczne upacjentówjestmedyczna marihuana. Leczenie SLA jest objawowe i wymaga współpracy specjalistów, m.in. neurologa, rehabilitanta, psychologa, dietetyka. Skuteczna terapia stwardnienia zanikowego bocznego jest wciąż kwestią przyszłości. Prowadzone są badania kliniczne nadterapią polegającą na przeszczepie komórek macierzystych, opracowywane i wdrażane są także terapie genowe. Rozpoznanie ALS należy do lekarza neurologa na podstawie badań diagnostycznych. To cały szereg testów, przy czym do najważniejszych należą te elektrofizjologicznych, jak elek-tromiografia i elektroneurogra-fia. Wykonuje się ponadtobada-nia obrazowe, takie jak rezonans magnetyczny OUN. Uzupełnieniem jest oznaczanie przeciwciał GMi we krwi i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego. Stwardnienie zanikowe boczne i stwardnienie rozsiane to choroby neurodegeneracyjne, które atakują centralny układ nerwowy,jednak dotyczyto jego innych obszarów. SLA dotyka neuronów ruchowych i wywołuje większą niepełnosprawność. W stwardnieniu rozsianym (SM) zmiany dotyczą natomiast mózgu i rdzenia kręgowego, przez co komunikacja między centralnym układem nerwowym i ciałem zostaje spowolniona. Choroba powoduje większą niepełnosprawność umysłową niż SLA. Rozwija się u młodszych ludzi niż SM i częściej dotyczy kobiet. Udowodniono, że ma charakter autoim-munologiczny, co w przypadku SLA nie jest jeszcze pewne. Anna Rokicka-Zuk anna.rokicka@polskapress.pl Stwardnienie zanikowe boczne to jedna z najbardziej podstępnych chorób. Objawy mogą być całkiem różne dla poszczególnych postaci schorzenie i początkowo można je przeoczyć. Stwardnienie zanikowe boczne to choroba, na którą można zapaść w każdym wieku, jednak najczęściej dotyka osoby mające 40-70 lat. Średni wiek diagnozy to natomiast 55 lat. Schorzenie jest o ok. 20 proc. częstsze u mężczyzn niż u kobiet, choć nie w przypadku choroby rodzinnej. Różnice te zacierają się też po 70. roku życia. Na stwardnienie zanikowe boczne choruje w Polsce ok. 2,6 tys. pacjentów, przy czym zapadalność wynosi według różnych szacunków od 4 do 7 osób na 100 tysięcy ludzi. Stwardnienie zanikowe boczne to choroba neurodegene-racyjna odkryta w latach 1930., nazywana też chorobą neuronu ruchowego, chorobą Charcotta -od jednego z lekarzy, który opisał ją po raz pierwszy - oraz chorobą Lou Gehriga, od znanego bejsbolisty, który zapadł na nią w tamtym czasie. Bardziej uniwersalne nazwy to z SLA (łac. sc-lerosis lateralis amyotrophica) oraz ALS (ang. amyotrophiclate-ral sclerosis). Czynniki rozwoju są nieznane, uznaje się, że to kwestie genetyczne (5-10 proc. przypadków) i środowiskowe, m.in. immunologiczne. W przebiegu stwardnienia zanikowego bocznego dochodzi do uszkodzenia górnego i dolnego neuronu ruchowego, prowadzącego od mózgu i rdzenia kręgowego do mięśni. Powoduje to ich obumieranie i przyczynia się do zaburzeń neurologicznych i mięśniowych. Oprócz amerykańskiego sportowca najbardziej znaną osobą, która chorowała na ALS, byłfizyk Stephen Hawking. SLA zdiagnozowano też u wielu sławnych osób, takich jak amerykański twórca „Ulicy Sezam-kowej" Jon Stone, polski piłkarz KrzysztofNowak, amerykańska piosenkarka Roberta Flack czy Choroba neuronu ruchowego, jak nazywa się też SLA, prowadzi do postępującej dysfunkcji i atrofii mięśni chiński dyktator Mao Tse-Tung. W sierpniu 2023 r. z powodu choroby odszedł życiowy partner znanej, amerykańskiej aktorki, Sandry Bullock. Pierwsze objawy stwardnienia zanikowego bocznego mogą być tak subtelne, że bywają niezauważone. Do tych najwcześniejszych należy drżenie mięśni rąk, nóg i ramienia, a także tiki nerwowe. Mogą pojawiać się zaburzenia koordynacji ruchowej, sztywnienie i bolesne skurcze nóg. Objęte zmianami mięśnie stopniowo ulegają zanikowi (atrofii), zwykle po jednej stronie ciała. W przebiegu stwardnienia zanikowego bocznego dochodzi do uszkodzenia górnego i dolnego neuronu ruchowego. Miejscem lokalizacji neuronów ruchowych w organizmie jest rdzeń kręgowy, opuszka (rdzeń przedłużony) i kora ruchowa. To od niej zależy rodzaj wczesnych objawów choroby. Biorąc pod uwagę początkowe umiejscowienie objawów, wyróżnia się dwie postaci SLA: postać kończynowa SLA (ang. limb onset) - symptomy występują pierwotnie w kończynach, występuje u ok. 3 na 4 chorych, postać kończynowa SLA (ang. bullbar onset) - pierwsze objawy to zaburzenia mowy i połykania. Początkowo niewłaściwa artykulacja zdań może być słyszalna po spożyciu małej dawki alkoholu), jednakwciągu pół roku do roku niemożność Na chorobę można zapaść w każdym wieku, najczęściej dotyka osoby 40-70-letnie. Średni wiek diagnozy to natomiast 55 lat mówienia staje się całkowita. Rzadko występują wcześniej problemy z przełykaniem pokar-' mów stałych i płynów. W większości przypadków u chorych na SLA obserwowane są też objawy rzekomoopusz-kowe: chwiejność nastrojów czy nasilone ziewanie. To także niekontrolowany śmiech lub częściej płaczwniewłaściwychmo-mentach. U 2/3 pacjentów występuje klasyczna postać ALS, nazywana chorobą Charcota-Mańe-Tootha, a jej manifestacją jest ogniskowy zanik i osłabienie mięśni dłoni, przedramion albo ramion w kończynach górnych. Chorobamoże zająć także górną część uda lub końcowe odcinki kończyn dolnych. U niektórych pacjentów jako pierwszy rozwija się niedowład kończyndolnychze wzmożonym napięciem mięśniowym (parapa- rezaspastyczna). W przebiegu typowej postaci ALS nie stwierdza się jednak zaburzeń czucia ani funkcjonowania zwieraczy. Choroba z czasem nasila się i obejmuje coraz więcej mięśni, odbierając zdolność do niefńnk-ęjonowania. Pacjentom dokucza ból neuropatyczny, problemy z poruszaniem się, jedzeniem, piciem, porozumiewaniem się, a nawet oddychaniem. Ze stwardnieniem zanikowym bocznym można przeżyć nawet dekadę, a rekordzista Stephen Hawking nie dał się chorobie aż przez 55 lat. Jest to jednak schorzenie nieuleczalne ze złymi rokowaniami. Od momentu diagnozy do wystąpienia niewydolności oddechowej paqenciprze-żywają zwykle 5latwprzypadku postaci kończynowej i 2-3 lata przy postaci opuszkowej choroby. Krócej żyjąpacjenci, uktó-rych do wykrycia SLA doszło Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 MATERIAŁ INFORMACYJNY • 9 MATERIAŁ INFORMACYJNY DEXC0M Rewolucja w terapii cukrzycy dostępna dla wszystkich Nowym standardem, oferującym pacjentom ciągłą kontrolę poziomu cukru, są systemy monitorowania glilcemii w czasie rzeczywistym (CGM-RT), które od stycznia 2023 r. są refundowane dla pacjentów chorych na cukrzycę typu 1 i 3.0 zaletach i nadziejach związanych ze stosowaniem tej metody rozmawiamy z prof. Maciejem Małeckim, kierownikiem Katedry i ordynatorem Kliniki Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Szpitalu Uniwersyteclam w Krakowie. Dążeniem każdego pacjenta z cukrzycą jest wyrównanie glikemii, czyli niedopuszczanie do zbyt niskich (hipoglikemia) i zbyt wysokich (hiperglikemia) stanów. Bywa że nie jest to proste. Z czego wynika problem z wyrównaniem glikemii? Generalnie przyczyny są dwie - po pierwsze zbyt słaba wiedza na temat cukrzycy i zbyt małe zaangażowanie pacjenta w proces terapeutyczny, ale zdarza się, że problemem jest ciągle istniejąca niedoskonałość narzędzi stosowanych w intensywnej insulinoterapii oraz leków, jakimi dysponujemy w cukrzycy typu 2. To sprawia, że przy bardziej chwiejnej cukrzycy nie osiągamy celów, czyli wyrównania poziomu glikemii. Jakie mogą być konsekwencje zbyt dużych wahań glikemii? Dążenie do wyrównania ma przede wszystkim znaczenie profilaktyczne - chodzi 0 zapobieganie przewlekłym powikłaniom cukrzycy. Mam na myśli zarówno powikłania makronaczyniowe, czyli zawał mięśnia sercowego czy udar mózgu, jak 1 mikronaczyniowe, takie jak uszkodzenie oczu czy też nerek związane z cukrzycą. Docelowo chodzi po prostu o przedłużenie życia pacjenta z cukrzycą i poprawę jego jakości. Mówimy o odległych skutkach, ale przecież zbyt wysoki czy zbyt niski cukier może doprowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji tu i teraz. Czym konkretnie to grozi? Faktycznie, duże wahania glikemii mogą doprowadzić do ostrych powikłań, czyli ciężkiego niedocukrzenia, w skrajnych sytuacjach przybierającego postać utraty przytomności. Z drugiej strony dekompensacja rozumiana jako wzrost poziomów glukozy może prowadzić do zagrożenia życia wynikającego z wystąpienia kwasicy ketonowej, którą leczy się w warunkach szpitalnych. Najpowszechniej stosowanym narzędziem do mierzenia poziomu cukru jest glukometr. Czy to wystarcza? Glukometr to narzędzie, które mamy w Polsce od lat 80., przez dekady znakomicie pełniło swoją rolę, umożliwiało poprawę monitorowania poziomu glukozy. Dla tysięcy pacjentów to był wielki przełom. Glukometry mają jednak swoje niedoskonałości, jak np. to, że liczba informacji, którą dostajemy, jest z reguły ograniczona do mniej niż 10 pomiarów, są mało komfortowe od strony społecznej, wiążą się z koniecznością ukłucia palca - dlatego chorzy na cukrzycę przez dekady oczekiwali, że z czasem pojawi się coś lepszego, bardziej nowoczesnego niż glukometr. I co takiego się pojawiło? Pojawiły się systemy ciągłego monitorowania poziomu glukozy we krwi. Dostępne są na polskim rynku od niemal 20 lat, ale wciąż są unowocześniane. To małe urządzenia, które pozwalają na otrzymywanie na bieżąco informacji o poziomie glukozy, co minutę albo co kilka minut w zależności od konkretnego produktu. Zasada działania tych systemów może być różna, w większości są one oparte na przezskórnym wprowadzeniu niewielkiej elektrody, która jest elementem czujnika sensora, z którego informacje są transmitowane do urządzenia odbiorczego. W dzisiejszych czasach najczęściej do smartfona. Czy przejście na takie urządzenie z glukometru jest trudne? Na pewno wymaga edukacji ze strony lekarza lub pielęgniarki, ale taka podstawowa „lekcja" trwa około pół godziny i wystarczy, żeby wystartować z tym urządzeniem. Zdecydowana większość chorych daje sobie z nim radę, także osoby w starszym wieku. Z czasem zresztą nabierają coraz większej biegłości w posługiwaniu się tymi urządzeniami, zdecydowana większość chorych nie ma z tym problemu. Jakie korzyści daje monitorowanie glukozy w czasie rzeczywistym? Mamy na bieżąco wgląd w poziom glukozy -w przeciwieństwie do pomiarów glukometrycznych liczba tych pomiarów w trakcie doby idzie w setki. Można dzięki temu przewidzieć co zdarzy się za 10-20 minut. Pokazują one także, co działo się w przeszłości. Urządzenie ma zainstalowany alarm i reaguje na zbyt niski lub zbyt wysoki poziom glukozy. Są też dostępne alarmy, w tym tak zwane predykcyjne, czyli takie, które jeszcze przy prawidłowym poziomie glukozy informują, że przy danym trendzie za pół godziny poziom glukozy spadnie poniżej normy. To daje czas, żeby zareagować. Od początku tego roku także pacjenci powyżej 26. roku życia będą mogli w refundowany sposób korzystać z tych urządzeń. Czy Pana zdaniem systemy ciągłego monitorowania upowszechnią się na tyle, że zaczną zastępować glukometry? Sądzę, że szczególnie w grupach pacjentów leczonych intensywnie insuliną już wypierają glukometry. Ci chorzy będą stopniowo przechodzić na systemy do ciągłego monitorowania, bo glukometry stają się urządzeniami coraz bardziej anachronicznymi. Obecnie trwa debata na temat monitorowania za pomocą tych urządzeń pacjentów z cukrzycą typu 2 na nieco mniej intensywnych modelach terapeutycznych, zobaczymy, do czego nas to doprowadzi, ale to już pewne, że o ile glukometr był narzędziem referencyjnym końca XX wieku, to systemy do ciągłego monitorowania glikemii staną się narzędziami podstawowymi początku XXI wieku. Co musi zrobić pacjent, który chciałby przejść na taki system? Uważam, że w pierwszym rzędzie z inicjatywą powinien wystąpić lekarz. Oczywiście, pacjent też może zgłosić taką chęć swojemu lekarzowi - diabetologowi, ale może być to też lekarz rodzinny. Lista specjalizacji, które mogą inicjować tego rodzaju monitorowanie jest długa i dziś korzystanie z tych urządzeń może zlecić także między innymi endokrynolog czy kardiolog. Wahania glukozy najczęściej dają określone odczucia. Można nie zorientować się, że mamy za niski cukier? To się zdarza w przypadku nieświadomości hipoglikemii. Nieświadomość hipoglikemii to sytuacja, w której chory nie odczuwa objawów alarmowych, takich jak drżenie rąk, poty, niepokój, kołatanie serca, głód. Występują one z opóźnieniem i często pierwszym objawem niedocukrzenia jest po prostu pogorszenie funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego, czasami z przymroczeniem świadomości lub nawet z jej utratą. Niektórzy próbują definiować to pojęcie bardziej biochemiczne i jako brak objawów prodromalnych przy poziomie 70 mg/dl. Jakie to ma znaczenie w kontekście np. prawa jazdy? Czy osoby, którym to się zdarza, powinny rezygnować z pewnych aktywności? Mamy różne poziomy nieświadomości hipoglikemii - częściową, całkowitą, w godzinach czuwania, w godzinach nocnych. Właściwie każdy pacjent intensywnie leczony insuliną od czasu do czasu doświadcza niedocukrzenia i staje się pacjentem z częściową nieświadomością hipoglikemii. Ja stoję na stanowisku, że przy zastosowaniu systemu do ciągłego monitorowania glikemii taki stan absolutnie nie dyskwalifikuje go z amatorskiego prowadzenia pojazdów mechanicznych, bo ten system daje mu możliwość zareagowania na czas. Urządzenia do odczytu w czasie rzeczywistym mogą wyprzedzać pewne zdarzenia, a dzięki temu unikamy sytuacji, w których pacjent jest tym zaskoczony. Czy to oznacza, że długofalowo możemy spodziewać się poprawy w leczeniu cukrzycy? O tak. Zastosowanie urządzeń do ciągłego monitorowania glikemii prawie z definicji u każdego pacjenta skutkuje poprawą wyrównania metabolicznego, niższymi średnimi cukrami, zmniejszeniem częstości hipoglikemii oraz poprawą jakości życia. 10 • STRONA ZDROWIA Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 Dlaczego warto oddawać krew? Poznaj fakty i mity Monika Góralska monika.goralska@polskapress.pl WPolsce krew regularnie oddaje zaledv^ok. 25 proc. osób. Mechęć Polaków do krwiodawstwa wynika przede wszystkimzniewiedzy. Podajemy fakty, obalamy mity na temat krwiodawstwa. Krew może oddać każda osoba dorosła w wieku 18-65 lat, która waży powyżej 50 kg i nie przyjmuje leków na stałe. Dodatkowo w ciągu ostatnich 6 miesięcy u osoby, która chce zostaćkrwio-dawcą, nie mogą być wykonywane zabiegi, takie jak akupunktura, tatuaż, przekłucia uszu lub innych części ciała oraz zabiegi operacyjne, endoskopoweiinne diagnostyczne badania (np. gastroskopia, panendoskopia, ar-troskopia, laparoskopia). Przyszły krwiodawca w tym czasie nie może też być leczony krwią 1 preparatami krwiopochodnymi. W dniu oddania krwi nie można być przeziębionym lub mieć innego rodzaju infekcji, nie należy również brać żadnych leków. Trzeba natomiast się wyspać i kilka dni wcześniej dbać 0 prawidłowe nawodnienie organizmu, czyli wypijać co najmniej 2 litry wody Nie można również spożywać alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, ani palić papierosów w ciągu 24 godzin poprzedzających oddanie krwi. Krewmożnaoddaćwnajbliż-szym Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK). Na wizytę należy wziąć dokument ze zdjęciem, najlepiej dowód osobisty. Tytuł „Honorowego Dawcy Krwi" przysługuje każdej osobie, która dobrowolnie ibezpłatnie oddała krew oraz została zarejestrowana w Centrum Krwiodawstwa 1 Krwiolecznictwa. Oprócz tego istnieje jeszcze tytuł i odznaka „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi", który jest przyznawany: każdej kobiecie, która oddała co najmniej 5 litrów krwi, każdemu mężczyźnie, który oddał co najmniej 6 litrów krwi, każdemu, kto oddał odpowiadającą tej objętości ilość innych składników krwi (osocze, krwinki płytkowe). Osobom, które oddały 20 litrów krwi lub odpowiadającą tej objętości ilość innych składników może być dodatkowo nadana przez Ministra Zdrowia odznaka „Honorowy DawcaKrwi-Zasłużony dla Zdrowia Narodu". MIT: Krew można uzyskać sztucznie Wbrew powszechnemu przekonaniu krwi i poszczególnych jej składników nie można Jednorazowo możesz uratować życie nawet 3 osobom wyprodukować w warunkach laboratoryjnych. Jedynym rezerwuarem krwi ludzkiej jest człowiek i obecnie nie można pozyskać krwi w sztuczny sposób. Nad takim wynalazkiem pracują jednak naukowcy z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. FAKT: Przy oddawaniu krwi krwiodawca może otrzymać wyniki badań Każda próbka krwi jest bardzo dokładnie badania: oznacza się grupę krwi, wykonuje morfologię, test na obecność żółtaczki typu B i C, kiły i wirusa HIV. Dawca może dostać wszystkie wyniki badań, jeśli tylko zgłosi taką potrzebę w rejestracji. MIT: Przy oddawaniu krwi można się zarazić Do pobierania krwi używany jest sprzęt jednorazowego użytku, dlatego nie istnieje ryzyko zakażenia wirusem HIV i innymi chorobami. FAKT: Oddawanie krwi może tymczasowo osłabić organizm Jednorazowo można oddać 450 ml krwi. Nie stwarza to żadnego zagrożenia dla dorosłego człowieka o dobrym stanie zdrowia i ważącego co najmniej 50 kg. W celu wyeliminowania potencjalnego ryzyka każdy dawca krwi przed jej pobraniem musi wypełnić ankietę i przejść podstawowe badanie kwalifikacyjne. Niemniej jednak oddawaniekrwi może tymczasowo osłabić orga-nizm Z tego powodu po oddaniu krwi należy zjeść regeneracyjny posiłek. MIT: Za oddanie krwi można dostać pieniądze Stacje krwiodawstwa oferowały wynagrodzenie za krew do 1990 r. Zrezygnowano z tego, ponieważ wiele osób, kierując się jedynie potrzebą zarobienia, oddawało krew, zatajając informacje o złym stanie swojego zdrowia. FAKT: Osobie oddającej krew w dniu roboczym przysługuje dzień wolny Krwiodawca może liczyć na dzień wolny z tytułu oddawania krwi. Czas ten przeznaczony jest na oddanie krwi i wszystkie czynności z tym związane (podstawowe badania lekarskie, wypełnienie ankiety, oczekiwanie itp.). Podstawą prawną jest rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. MIT: Krew oddaje się na czczo Przed oddaniem krwi zaleca się zjeść lekki, niskokalo-ryczny posiłek, np. kanapkę z chudą wędliną. Kilka godzin przed donacją należy unikać jednak spożywania tłustych potraw (smalcu, masła, tłustej wędliny), ponieważ spożycie tych produktów może skutkować krwią lipemiczną (przetłuszczoną), która nie nadaje się do celów zdrowotnych. Ponadto na pół godziny przed oddaniem krwi nie należy palić papierosów. MIT: Można oddać dowolną ilość krwi Jednorazowo można oddać 450 ml krwi. Przy czym krew pełna może być pobierana maksymalnie 6 razy w roku u mężczyzn i 4 kobiet. Przerwa pomiędzy kolejnymi donacjami musi wynosić co najmniej 2 miesiące. Przeciwsłoneczne okulary muszą rzeczywiście chronić Oprać. Marlena Polok-Kin m.polok@dz.com.pl Dlaczego wybór dobrych przeciwsłonecznych okularów jest tak ważny dla zdrowia oczu ? Pamiętajmy, że oczy, podobnie jak skórę, musimy skutecznie chronić przed promieniowaniem UV. Oczy, podobnie jak nasza skóra, narażone są na negatywne skutki oddziaływania promieniowania UV. Ito nie tylko latem. Lista chorób wywoływanych przez nadmierną ekspozycję na słońce i niedostateczną ochronę oczu jest długa, jest wśród nich także min. czerniak. Dlatego tak ważne jest, by wybierając przeciwsłoneczne okulary mieć gwaranq'ę, że rzeczywiście nas chronią. Dr n. med. Wojciech Luboń z Katedry Okulistyki Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach tłumaczy, jak ważne, by prawidłowo chronić oczy. Niebezpieczne promienie Soczewki dobrych okularów przeciwsłonecznych często posiadają ochronną powłokę, która blokuje promienie UV, w tym promienie UVA i UVB, przed dotarciem do oczu i spowodowaniem uszkodzeń lub wywołaniem wielu chorób oczu. Istnieją trzy rodzaje promieni UV: UVA, UVB i UVC, ale przez warstwę ozonową Ziemi przedostają się tylko dwa pierwsze z wymienionych. - UVA są najdłuższym rodzajem promieni UV, mogą wnikać głęboko w skórę i narząd wzroku, przedostają się przez rogówkę oka aż do obszaru plamki żółtej, czyli miejsca w największym stopniu odpowiedzialnego za proces widzeniauczłowieka -tłumaczy dr Wojciech Luboń. -Choroby okulistyczne, do wywołania których może przyczyniać się nadmierna ekspozycja na promieniowanie UVA, to m.in. zaćma, zwyrodnienie plamki żółtej, czy guzy wewnątrzgałkowe, np. czerniak błony naczyniowej oka. Według Światowej Organizacji Zdrowia około 20 proc. przypadków zaćmyjest spowodowanych właśnie ekspozycją na promieniowanie UV, a jedynym sposobem na usunięcie zaćmyjest operacja okulistyczna. UVB to z kolei promienie mniej powszechne niż UVA, osiągają szczyt wiosną i jesienią, zwłaszcza między słonecznymi godzinami od 11 do 16. Przy eks-pozycji na światło słoneczne promienie UVB mogą wywołać opaleniznę, stymulując skórę dopro-dukqi większej ilości melaniny. Jednak przy dłuższej ekspozycji promienie UVB mogą pro- Dobre, przeciwsłoneczne okulary to kwestia zdrowia wadzić do negatywnych procesów, oparzeń słonecznych, raka skóry, przebarwień skóry i powstawania zmarszczek. - Ponieważ promienie UVB nie mogą wnikać tak głębokojak promienie UVA, rogówka oka i przedrogówkowy film łzowy pochłaniają prawie 100 proc. z nich. W rezultacie może dojść do rozwinięcia się takich chorób, jak np. skrzydlik (charakterystyczna narośl, której podłożem jest zgrubienie spojówki) czy ślepota śnieżna (ostre zapalenie spojówek i nabłonka rogówki spo-wodowane intensywną ekspozycją na promieniowanie ultrafioletowe) - mówi dr Luboń. UV400: złoty standard ochrony Niestety, nie wszystkie za-pewniająoclironęprzedpromie-niowaniemUV. Źle dobrane okulary mogą zrobić więcej złego niż dobrego. Wbrew powszechnemu przekonaniu kolor soczewek okularów przeciwsłonecznych nie ma nic wspólnego z ich stopniemochronyprzed promieniowaniem UV. - Według Amerykańskiej Akademii Okulistyki okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV 400 blokują od 99 proc. do 100 proc. promieniowania UVA i UVB. Zatem UV 400 powinien być złotym standardem ochrony przed promieniowaniem UV. Kiedy okulary nieposiadają właściwych filtrów, źrenice zamiast się zwężać, rozszerzają się, co powoduje, żedookaprzedostajesię przez rogówkę więcej szkodliwego promieniowania słonecznego. Warto więc sprawdzać szczegóły kupowanych przez nas produktów, zwłaszcza że większość producentów okularów przeciwsłonecznych podaje na etykiecie stopień ochrony przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym - mówi dr Wojciech Luboń. Przeciwsłoneczne z polaryzacją Okulary przeciwsłoneczne z polaryzacją są bardzo popularne, zwłaszcza wśród osób uprawiających sporty wodne i zimowe, ponieważ spolaryzowane soczewki odfiltrowują ostre odblaski, które mogą powstać podczas patrzenia na jasne powierzchnie, takie jak woda, śnieg lub piasek. Światło odbijane od tych powierzchni może dodatkowo oślepiać w słoneczny dzień. Takie okulary mogą wprawdzie poprawić widoczność, ale nie wpływają na oćhronęprzed promieniowaniem UV. W rezultacie nadal należy się upewnić, że spolaryzowane okulary przeciwsłoneczne posiadają filtry UV400. - Duże znaczenie ma również rozmiar soczewek okularowych. Okulary z większymi soczewkami (zawijane z boku lub z dodatkowymi bocznymi osłonami) ochronią nie tylko nasze oczy, ale także otaczającą je skórę - podkreśla dr Wojciech Luboń. Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 STRONA ZDROWIA • 11 Kroplówki witaminowe zagrożeniem dla pacjentów. Dla kogo są niebezpieczne? Taki komercyjny wlew witaminowy kosztuje kilkaset złotych i trwa od pół godziny do godziny Anna Rokicka-Żuk anna.rokicka@polskapress.pl Ofeiowanekomen^jnie kroplówki witaminowe są niebezpieczne dla pacjentów; nie potwierdzono też do końca ich skuteczności Rzecznik Praw Pacjentów przestrzega. Wlewy czy też inaczej kroplówki witaminowe to legalny w Polsce zabieg, który budzi duże kontrowersje. Wątpliwości wiążą się zwłaszcza z bezpieczeństwem i zasadnością ich stosowania. Kroplówki witaminowe stosuje się, by szybko suplemen-tować organizm witaminami i składnikami mineralnymi. Oferowane komercyjnie są jednak niebezpieczne dla pacjentów, nie potwierdzono też do końca ich skuteczności. Wojnę firmom oferującym takie i inne kontrowersyjne terapie medyczne wydał Rzecznik Praw Pacjenta. Czym są kroplówki witaminowe? Dożylny wlew „witaminowy" jest reklamowany jako najszybszy i najskuteczniejszy sposób uzupełnienia niedoborów niektórych składników odżywczych. Na stronach internetowych oferujących go klinik możemy też przeczytać m.in., że „wzmacnia odporność i spowalnia procesy starzenia się organizmu". Tymczasem procedura taka stanowi zagrożenie dla zdrowia, o czym ostrzega Rzecznik Praw Pacjenta. Biuro RPP wydało właśnie dwie kolejne decyzje ws. wlewów, które nakazują zaprzestanie praktyk pod groźbą kary wynoszącej do 500 tys. zł. Czy wlewy są zdrowe? Wlewy witaminowe, które nie są wykonywane w uzasadnionych przypadkach, mogą być szkodliwe dla zdrowia i dlatego naruszają zbiorowe prawa pacjenta. W wielu przypadkach są to bowiemmetody lecznicze onieudowodnionej skuteczności. Jak stwierdził RPP, podmiot leczniczy stosujący takie wlewy dożylne z substancjami czynnymi w postaci witaminy C lub biopierwiastków postępuje wbrew wiedzy medycznej w przypadku osób z następującymi schorzeniami: zespoły zaburzonego wchłaniania z przewodu pokarmowego, O stłuszczenie wątroby, # marskość wątroby, # hiperamonemia, #miażdżyca zarostowa tętnic, # stopa cukrzycowa, # wszelkie urazy, # w celu uzupełniania niedoborów witaminowych - bez potwierdzenia tych niedoborów. „Podawanie wlewów witaminowych bez uprzedniego wykonania badań potwierdzających wystąpienie deficytu w zakresie substancji odżywczych, witamin i biopierwiastków, które są zawarte w ordynowanych pacjentom produktach leczniczych, narusza zbio- rowe prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną" - orzekł Rzecznik Praw Pacjenta. WARTO WIEDZIEĆ Czy wlewy dożylne są bezpieczne? Wlew dożylny to procedura naruszająca ciągłość tkanek, co stwarza ryzyko dla zdrowia. Dotyczy nie tylko uszkodzeń mechanicznych (np. naczyń i nerwów), ale też zapalenia żył powierzchniowych i zakażenia miejscowego, a nawet ogólnoustrojowego i sepsy. Tymczasem kroplówki witaminowe poleca się wykonywać wielokrotnie, nawet 1-2 razy w tygodniu! Możliwe skutki nawet jednego zabiegu to przedawkowanie podawanych składników, które jest niebezpieczne m.in. w przypadku witaminy K czy glukozy, jednak szkodliwe są także megadawki witaminy C. Hiperwitaminoza jest równie szkodliwa, co niedobór witamin. Właśnie dlatego wykonywanie testów na stężenie suple-mentowanych składników przed wlewami powinno zawsze być obowiązkowe. Zabieg powinien wykonywać wykwalifikowany personel pod okiem lekarza. Decyzja Rzecznika Praw Pacjenta bazuje na opiniach konsultantów z dziedzin farmakologii klinicznej i chorób wewnętrznych. Zgodnie z opinią ekspertów do uzasadnionych przypadków stosowania wlewów dożylnych z witaminami i bio-pierwiastkami należy stwierdzenie ciężkich niedoborów oraz sytuacja, gdy ich podanie doustne jest niemożliwe, utrudnione lub istnieją co do tego przeciwwskazania. W innych przypadkach taka kroplówka może być niebezpieczna. Specjaliści nakazują zachowanie ostrożności przy stosowaniu dużych dawek witaminy C, które mogą zwiększyć wchłanianie żelaza. Dotyczy to pacjentów ze schorzeniami takimi, jak: cukrzyca, hemo-chromatoza, talasemia, niedokrwistość syderobla-styczna. Biuro RPP ostrzega ponadto, że składniki kroplówek mogą wchodzić w interakcje z przyjmowanymi lekami, takimi jak kwas acetylosalicylowy, żelazo, fenytoina, niektóre leki przeciwdrgawkowe, estrogeny i doustne leki prze-ciwcukrzycowe. „Stosowanie u pacjentów produktów leczniczych poza wskazaniami rejestracyjnymi (off-label) jest dopuszczalne, o ile jest to zgodne z aktualną wiedzą medyczną, tzn. skuteczność danej metody leczniczej została potwierdzona rzetelnymi danymi" - podaje RPP. Leki na czczo: które preparaty należy przyjmować na pusty żołądek, a których nie? Agata Siemiaszko agata.siemiaszko@polskapress.pl Większość leków należy brać w trakcie lub po posiłku, co działa osłonowo na Monę śluzową żołądka. Są jednak i takie specyfiki, które trzeba brać na czczo, by prawidłowo działały. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ponad 50 proc. pacjentów przyjmuje leki niezgodnie z zasadami zawartymi w ulotce. To bardzo ważne: aby leki działały w odpowiedni sposób, należy je przyjmować zgodnie z informacjami podanymi w ulotce dołączonej do opakowania. Większośćlekównależy zażywać wtrakcie lub po posiłku, aby ochronić organizm przed nieprzyjemnymi skutkami ubocznymi. Przyjmowanie farmaceutyków podczas posiłku opóźnia ich transport w jelitach oraz wydłuża proces uwalniania substancji aktywnej, co korzystnie wpływa na wchłanianie leków trudno rozpuszczalnych. Jedzenie pełni funkcję osłaniającą błonę śluzową żołądka przed niekorzystnym działaniem leku. Substancje czynne, zawarte w najpopularniejszych lekach, które nie powinny być stosowane na czczo: # ibuprofen - działanie przeciwbólowe, # kwas acetylosalicylowy-działanie przeciwbólowe, przeciwgorączkowe oraz przeciwzapalne, # paracetamol-działanie przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe, # ketoprofenidiklofenak-silne działanie przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i przeciwzapalne. Jakie mogą być skutki uboczne? Większości leków nie powinno przyjmować się na czczo, ponieważ może to spowodować niekorzystne efekty uboczne. Brak pokarmu w żołądku powoduje szybsze wchłanianie substancji czynnej oraz nasila jej działanie. Zażycie leku na czczo może wywoływać skutki uboczne, takie jak: bóle brzucha, nudności, wymioty, skurcze żołądka i jelit, zapalenie błony śluzowej żołądka. Które leki należy przyjmować na czczo? Są leki, które należy przyjmować na czczo. Zażywanie ich razem z pożywieniem może znacząco opóźnić osiągnięcie maksymalnego stężenia leku, a tym samym spowolnić jego działanie. Przyjmowanie na czczo oznacza przyjęcie danego farmaceutyka minimum 8 godzin od ostatniego posiłku, najlepiej z samego rana, zaraz po odpoczynku nocnym. Przyjmowanie podczas posiłku kaptopryłu, czylileku obniżającego ciśnienie krwi, może zmniejszyć o 35-45 proc. jego wchłanianie, a tym samym powodować znaczące obniżenie jego działania. Niektóre leki w połączeniu z pożywieniem tworzą związki niewchłanialne, powodując tym samym brak oczekiwanego efektu. Oto substancje czynne w często przyjmowanych lekach, które najlepiej przyjmować na czczo: • omeprazol, pantoprazol - leki na zgagę i nieżyt żołądka, • lewotyroksyna - hormony tarczycy, • preparaty żelaza-stosowane wniedokrwistości, • penicyliny-stosowane wleczeniu zakażeń bakteryjnych, • kwas alfa-liponowy-stosowany wneuropatii cukrzycowej, • digoksyna-leczenie niewydolności krążenia, • fenytoina-leczeniepadaczki, • imipramina-leczenie depresji, • alendronian i etydronian-leczenie osteoporozy, • felodypina,kaptopryl-stosowane w leczeniu nadciśnienia i zaburzeń krążenia, • astemizol i terfenadyna-leczenie alergii. Lekinależypopijać wodą, ponieważ płyny, takie jak herbata i zawarte w niej taniny, mogą zmniejszyć wchłanianie leków nawet o 90 proc. Niektóre leki wymagają przyjmowania na czczo, ponieważ zwiększa się wtedy ich wchłanianie 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 Mój syn zawsze miał, ma i czego potrzebuje. A nawet więcej Sebastian Fabijański na Instagramie Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZOWKA NR 129 Natalia Janoszek nie wie, gdzie jest Celebrytka wyjechała z kraju do USA. Jeden z ostatnich postów na Instagramie opisała „Good Morning San Francisco". Tymczasem internauci zauważyli, że hotel, który Janoszek sama oznaczyła, znajduje się w San Jose. „To trochę tak, jakbyśmy witali na Instagramie Warszawę, siedząc tak naprawdę w Sochaczewie" - podsumował Pudelek. Ewa Minge rozsierdziła internautów Podczas rozmowy z Żurnalistą projektantka mody obwieściła: Uważam, że feminizm to jest jakaś totalna głupota. Ale od razu wyjaśniła: Bo jak świat światem, kobiety rządziły tym światem. Byłyśmy szyją niejednej głowy, i to mądrą szyją. Tłumaczenia nic nie pomogły: w internecie zaroiło się od negatywnych komentarzy. Krzysztof Skiba znowu powiedział „tak" Piosenkarz w minioną sobotę wziął ślub z Karoliną Kempińską. Ceremonia odbyła się w rodzinnym mieście wokalisty Big Cyca - Łodzi. Zgodnie z zapowiedzią na stołach serwowano wyłącznie wegańskie potrawy. Ozdobą stołu był pękaty arbuz z podobizną państwa młodych. Tańczono przede wszystkim do rytmu przebojów Big Cyca. Razem z Karoliną i Krzysztofem bawili się Andrzej Grabowski, Michał Milowicz, Jacek Kawalec i Krzysztof Ibisz. (GZL) Fot. Karolina Misztal Rodzina od zaraz Polsat, 20:05 Pete (Mark Wahlberg) i Ellie (Rose Byrne) są idealistyczną parą, która postanawia adoptować dziecko. Szybko jednak okazuje się, że cały proces jest bardzo skomplikowany. Wkrótce spotykają na swojej drodze rodzeństwo i z dnia na dzień stają się rodziną z trójką dzieci... Sekrety dawnych budowniczych TVP Historia, 20:55 Niezwykłe osiągnięcia dawnych budowniczych, które inspirują współczesnych architektów i inżynierów. Każdy odcinek przedstawia historię słynnej budowli, takiej jak piramidy egipskie, Stonehenge, Wielki Mur Chiński, katedra Notre Dame czy Tadż Mahal. Profesor T. BBC First, 22:00 Ekscentryczny profesor Jasper Tempest (w tej roli Ben Miller, detektyw Richard Pool z serialu „Śmierć pod palmami"), genialny kryminolog z Cambridge Uni-versity ze zdiagnozowaną nerwicą natręctw, niechcący zostaje doradcą policji. Współpraca rozpoczyna się, gdy na kampusie zaatakowana zostaje kobieta. Droga mistrza TVP1, 23:10 Rok 1975. Przeciętny bokser (Liev Schreiber) staje do walki z najsłynniejszym pięściarzem świata. Choć bukmacherzy nie dają mu żadnych szans, wieczór odmienia jego życie. Poziomo: 3) głos dochodzący z chlewika, 5) szybki zjazd na nartach, 9) odpowiedź na tajne hasło, 10) przełożony klasztoru, 11) pszenica, jęczmień Itib żyto, 12) uwielbiany przez fanów, 14) reklamowany lek ziołowy. 16) honorowy tytuł szlachecki, 17) część nogi z rzepką, 18) świadectwo kontroli technicznej, 19) skandynawskie bóstwo burzy i piorunów, 20) wynalazek Gutenberga, 21) stała opłata urzędowa, 24) indyjski biedak, pauper, 25) Artur Żmijewski lub Borys Szyc, 30) główny bohater Trylogii Henryka Sienkiewicza, 31) dawny pasterz wołów, 34) „męska" podpora architektoniczna, 38) osesek kuzynki kruka, 39) wiosłowy statek wojenny, 40) „... na leszcza", film w reżyserii Bogusława Lindy, 41) ... Murphy, aktor z filmu „48 godzin", 42) miejsce akcji serialu „Ojciec Mateusz". Pionowo: 1) australijski torbacz, 2) pies Janka Kosa, 3) pozycja obronna w szermierce, 4) stan z Górami Skalistymi i Wielkimi Równinami, 5) temat muzyczny w jazzie, 6) hutniczy produkt odpadowy, 1 ■ 2 ■ 3 4 ■ ■ 5 6 ■ 7 ■ 8 9 ■ ■ 10 ■ ■ 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ 14 15 ■ ■ 16 ■ 17 ■ 18 ■ ■ 19 ■ ■ 20 ■ ■ 21 22 23 ■ 24 ■ 25 26 27 ■ ■ ■ 28 ■ ■ ■ ■ 29 ■ ■ ■ 30 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 31 32 33 34 35 36 37 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 38 ■ n 39 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ -... -w ■ 40 ■ ■ 41 ■ ■ 42 _ □ ■ ■ 7) podwyższenie dla mówcy, 8) wydzielona część widowni, 13) szaniec obronny na linii frontu, 15) amator zimowych kąpieli, 22) plakat na słupie ogłoszeniowym, 23) mięso na „polskie" kotlety, 26) wyrabia kute bramy, 27) gwałtowna burza, nawałnica, 28) żołnierz polskiej kawalerii, 29) szkoda moralna, dyshonor, 31) zielsko na działce, 32) ... Awdiejew, aktor i piosenkarz, 33) sojusz między państwami, 35) drążek dla cyrkowego akro-baty, 36) staropolskie określenie dzierżawy, 37) pracownik stoczni, opracowujący szablony statków. 7) podwyższenie dla mówcy, 8) wydzielona część widowni, 13) szaniec obronny na linii frontu, 15) amator zimowych kąpieli, 22) plakat na słupie ogłoszeniowym, 23) mięso na „polskie" kotlety, 26) wyrabia kute bramy, 27) gwałtowna burza, nawałnica, 28) żołnierz polskiej kawalerii, 29) szkoda moralna, dyshonor, 31) zielsko na działce, 32) ... Awdiejew, aktor i piosenkarz, 33) sojusz między państwami, 35) drążek dla cyrkowego akro-baty, 36) staropolskie określenie dzierżawy, 37) pracownik stoczni, opracowujący szablony statków. ROZWIĄZANIE NR 128 L ■ A ■ K Ł 0 S ■ ■ A B A K ■ 0 ■ 0 U s Z K 0 ■ s Z C Z U R ■ L A D E K K ■ A ■ S M A K ■ ■ T 0 K I ■ W ■ A S z L E M ■ K A N T 0 N ■ T R A C Z U ■ I ■ 0 P A R ■ ■ K A I K ■ G ■ J S z A N S A ■ A Z Y L ■ N A W A Ł A ■ R ■ A ■ C ■ D ■ ■ A ■ S ■ Y ■ A ■ P 0 D U s Z K A P 0 W I E T R Z N A ■ S ■ K ■ K K ■ 0 ■ I ■ s T R A T A T E K s A S I ■ 0 ■ 0 ■ ■ U ■ 0 ■ Z E 0 W A R D S R U B K A R ■ N ■ W ■ ■ 0 ■ 0 ■ F S L I W A ■ * P 0 L A K C ■ K ■ R Z 0 o K I E W K A ■ i UJ ■ A ROZWIĄZANIE NR 128 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Cechować Cię będą dzisiaj wyjątkowa przebojowość i wiara we własne możliwości. Horoskop dzienny mówi, że dużo uda Ci się osiągnąć. Ryby (19.02-20.03) Ludzie nie będą podzielać Twojego zdania. Horoskop na dziś zapowiada, że w niektórych sytuacjach może to zakończyć się awanturą. Baran (21.03-19.04) Jeden z Twoich planów wejdzie dzisiaj w fazę ostatecznej realizacji. Horoskop dzienny na środę mówi, że dostarczy Ci to satysfakcji. Byk (20.04-20.05) Nie wszystko będzie dzisiaj układać się po Twojej myśli. Horoskop dzienny zapowiada, że wywoła to u Ciebie poczucie sporej frustracji. Bliźnięta (21.05-21.06) Twoimi pomysłami dałoby się obdarować kilka osób. Horoskop na dziś wróży, że niektóre propozycje będą przyjmowane z entuzjazmem. Rak (22.06 -22.07) Chętnie przystaniesz na propozycje innych osób. Horoskop dzienny na środę wyraźnie zapowiada, że ludzie będą Ci za to wdzięczni. Lew (23.07-22.08) Ktoś zwróci się dzisiaj do Ciebie z gorącą prośbą o wsparcie. Horoskop dzienny to wskazówka, by postępować wyjątkowo delikatnie. Panna (23.08-22.09) Musisz liczyć przede wszystkim na siebie. Horoskop na dziś mówi, że Twoje prośby o wsparcie będą zbywane wzruszeniem ramion. Waga (23.09-22.10) Wszelkie wątpliwości będą dzisiaj rozstrzygane na Twoją korzyść. Horoskop dzienny na środę wyraźnie wróży Ci bardzo udany dzień. Skorpion (23.10 - 21.11) Ludzie będą dzisiaj liczyć się z Twoim zdaniem. Horoskop dzienny zapowiada, że niektórzy będą od niego wręcz uzależniać swoje opinie. Strzelec (22.11-21.12) Dzień minie Ci w sennej, wręcz leniwej atmosferze. Horoskop na dziś mówi, że nie będzie się wokół Ciebie działo nic interesującego. Koziorożec (22.12 -19.01) Unikaj ludzi, którzy mają inne zdanie niż Ty. Horoskop dzienny ostrzega, że skrzyżowanie Waszych dróg może spowodować fatalne skutki. Głos Redaktor naczelny PrzemysławSzymańczyk, Z-cy red nacz Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tel.598488100. redakcjagp24@polskapress.pl. KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473552.redakcja.gk24@polskapress.pl. SZCZECIN, AI.Niepodległosci26/Ul,tel914813300jedakąags24@potskapress.p). Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska PressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 222014400, fax: 22 2014410 www.gp24.pl www.jjk24.pl www.gs24.pl ©©-umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznaaa możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylkoi wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktornaczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło. Agencja AIP kontakt@aip24.pl SŁC mut hiwhiw Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 STREFA BIZNESU/OGŁOSZENIA DROBNE 13 NOWOŚĆWE WRZEŚNIU WEJDZIE W ŻYCIE ROZPORZĄDZENIE, KTÓRE MA ZABEZPIECZYĆ NAS PRZED KRADZIEŻAMI Bankomaty będą... malować pieniądze farbą Agnieszka Domka-Rybka Polska Zbankomatów gównie korzystają osoby starszeite stroniące od płatności kartą czy BLIK-iem, ale inni też czasem potrzebują gotówki Wkrótce będzie trzeba bardziej uważać wypłacając pieniądze. Młodsi coraz rzadziej korzystają z bankomatów do wypłaty gotówki - przynajmniej przy użyciu karty płatniczej: jest BLIK, bez opłat. Jednak można tam przecież również złożyć depozyt czy nawet wykonać przelew, do czego karta jest już nam potrzebna. A to już okazja dla przestępców, którzy polują na dane - zarówno te uwypuklone na karcie, jak i zapisane w pasku magnetycznym. Bankomat to urządzenie, przy pomocy którego potrafią te dane przechwycić. Magnes na złodziei Jedną z najczęściej stosowanych metod kradzieży jest kopiowanie danych wprost z paska magnetycznego karty po to, by stworzyć jej duplikat. Posiadając te informacje, złodzieje mogą z łatwością dokonywać transakcji „sklonowaną" kartą bez wiedzy i zgody właściciela. Po wejściu w życie nowych przepisów klient też będzie musiał być czujny, by system nie uznał go za złodzieja Tak właśnie dochodzi do skim-mingu, którego ofiarą możemy paść m.in. gdy korzystamy z bankomatu, w którym zainstalowane zostało urządzenie umożliwiające w konsekwencji kradzież naszych pieniędzy. W praktyce wygląda to tak: złodziej „sczytuje" dane z oryginalnej karty, przykładając do niej inny elektroniczny nośnik (skimmer) i w ten sposób wchodzi w posiadanie takich informacji jak: numer karty, data jej ważności, imię i nazwisko właściciela i jej kod CW/CVC. Niestety, przestępcy są nie tylko coraz bardziej skuteczni, ale i opracowują coraz więcej sposobów na to, by wzbogacić się, zyskując dostęp do cudzych kart płatniczych. W tej sytuacji eksperci wskazują na konieczność dalszych zabezpieczeń. Więc już niedługo klienci będą musieli zachować szczególną czujność, wypłacając pieniądze z bankomatu. Farbowane banknoty 23 września wejdzie bowiem w życie rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa bankomatów i zapobieganie kradzieżom pieniędzy. W praktyce oznacza to, że bankomaty (ok. 40 proc. takich urządzeń) zostaną wyposażone w specjalny system (IBNS, In-telligent Banknote Neutralisa-tion System), który będzie barwił banknoty w razie zidentyfikowania próby kradzieży. Będą to np. czujki wykrywające gaz i wrażliwe na drgania. IBNS powinien błyskawicznie uruchomić barwienie pieniędzy w przypadku jakiejkol- NIE DAJ SIĘ OKRAŚĆ Zanim skorzystasz z bankomatu, najpierw zwróć uwagę, czy urządzenie nie wygląda inaczej niż zwykle, czy coś z niego nie wystaje lub się nie odkleja. Zwróć uwagę na trzy rzeczy: • czy klawiatura nie wygląda na grubszą niż zwykle, czy nie ma na niej nakładki pozwalającej złodziejom na poznanie naszego numeru PIN; • czy nad monitorem i głównym oknem bankomatu nie ma dodatkowego daszku zainstalowanego przez oszustów po to, by ukryć pod nim kamerę skierowaną na klawiaturę - co umożliwi przestępcom poznanie numeru PIN; • czy w miejscu, w którym wkładasz kartę do bankomatu, nie ma dodatkowej nakładki - w takim elemencie może znajdować się czytnik kart kopiujący paski magnetyczne kart. wiek próby ataku na bankomat czy nawet konwój pieniędzy. Specjalna farba mocno ubrudzi pieniądze, bo będzie trudno zmywalna. W praktyce zabrudzone banknoty wypadną z obiegu. Oddadzą czyste Oczywiście, może też dojść do sytuacji, gdy to klient dostanie z bankomatu zabarwione pieniądze, pomimo że nie było ataku - systemy mogą być bowiem zbyt czułe. W związku z wprowadzeniem rozporządzenia Narodowy Bank Polski zmodyfikował procedury i - jak pisze portal Bankier.pl - w razie takiego przypadkowego zabarwienia klient może pójść do lokalnego oddziału NBP, by wymienić uszkodzone banknoty. Według informacji portalu szacuje się, że dostosowanie bankomatu do nowych przepisów to koszt 20 tys. zł na jedno urządzenie. Jest też druga strona medalu: koszt doposażenia bankomatu w IBNS może być wyższy niż wartość starego i mniej rentownego urządzenia. Dlatego możliwe będą ich likwidacje. ©® E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA i GASTRONOMIA i ROLNICZE i TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 KUPIĘ zadłużone mieszkanie lub pomogę w zamianie na mniejsze z dopłatą, 602-738-759 LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA Do wynajęcia lokal usługowo-handlowy 50 m. centrum Koszalina -tel.609857075 DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA BUDOWLANA 571 M2 POŁCZYN ZDRÓJ SPRZEDAM, 602742814. POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl Handlowe SPORT I REKREACJA ROWERY używane tanio 508-436-420. MATERIAŁY OPAŁOWE TANIE drewno kominkowe i opałowe, transport 792-669-632 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 ZATRUDNIĘ BUDOWCÓW Koszalin 604289861 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 888-032-998 PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 BUD0WLAN0-REM0NT0WE CYKLINOWANIE bezpyłowe 511323367 CYKLINOWANIE bezpyłowe 884912222 REMONTY Od A do Z, 660-683-933(GK) REMONTY, 578 207 755 GK Turystyka KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 dzwirzynomorze.pl, 605-905-969 PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI odchowane 784 461566 KURKI odchowane 784 461566 AUTOPROMOCJA Nie przegap piątku gs24.pl gp24.pl gk24.pl 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 Łyk tlenu nad morzeni. Letnie wyobrażenia turystów Anna Czerny-Marecka Pomorze Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej w Słupsku zaprasza jutro, w czwartek 24 sierpnia, na spotkanie z artystką wizualną Katarzyną Laskus-Stworą. Odbędzie się ono w Centrum Aktywności Twórczej w Ustce i będzie nawiązywało do projektu „Tlen" zrealizowanego w ramach rezydencji artystycznej. Tak Katarzyna Laskus-Stwora mówi o projekcie „Tlen": - Jest kontynuacją realizacji cyklu „Przybrane Miasta",„Pejzaż miejski - Nowa Huta" i „Pejzaż miejski - Kraków". Zbierając od lat wspomnienia i ślady związane z kluczowymi miejscami splecionymi z moim życiem i życiem mojej rodziny, zwracam uwagę na zmienność krajobrazu oraz pamięć o nieistniejących już lokacjach skazanych na zapomnienie. Realizując projekt podczas pobytu na rezydencji artystycznej, odniosłam się do wyobrażeń o Ustce snutych przez turystów - jako miejscowości uzdrowiskowej, będącej remedium na przebodźcowanie i zaspokojeniem tęsknoty za odpoczynkiem i prostym stylem życia. Jest on też refleksją na temat poszukiwania miejsc, gdzie jeszcze nieskażone powietrze jest dostępne, a przecież podstawową funkcją życiową jest oddychanie. Ukazuję kontrast po- SBgPRRi ■MmmI Jedno ze zdjęć Katarzyny Laskus-Stwory między odczuciami mieszkańców Ustki i Krakowa w czasie trwającego sezonu turystycznego, kiedy dla autochtonów „czas wypoczynku" staje się czasem intensywnej pracy. Moje spotkania z lokalną społecznością zamieniły się w rozmowy o miejscach, ulubionych strefach towarzyszących najważniejszym momentom ich egzystencji. Wykonałam spontanicznie portrety w wybranych przez nich pejzażach, kontrastując je z portretami zainspirowanymi estetyką fotografii z tzw. budek fotograficznych. Katarzyna Laskus-Stwora (ur. w 1980) to absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zajmuje się fotografią autobiograficzną i konceptualną. Prowadzi działalność edukacyjnąwzakresie tradycyjnego i cyfrowego obrazu foto- graficznego. Brała udział w wystawach wkraju i zagranicą. Jest laureatką wielu konkursów fotograficznych oraz autorką błoga „Portfolio jako archiwum" realizowanego w ramach Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2016 r. została przyjęta do Związku Polskich Artystów Fotografików. Uczestniczka spotkań Autorskiego Laboratorium Fotografii we Wrocławiu. ©® POGODA Pogoda dla Pomorza Krzysztof " Ścibor Biuro Calyus^ Środa Nad Pomorze dociera ciepłe i mniej wilgotne powietrze. W ciągu dnia zachmurzenie będzie umiarkowane i! małe przed południem na wybrzeżu zach. możliwy słaby deszcz Temperatura max do 20:24°C. Wiatr słaby z płd.-zach. W nocy pogodnie, rano miejscami mglisto. Jutro kolejny słoneczny i suchy dzień. Na termometrach max do 20:24°C. Wiatr słaby z zach. W piątek prognozowany jest deszcz i lokalne burze. HBi Stan morza (Bft) 2-3 rrr: ^ 1022 hpa H 18 20 km/h 20 18 o Kołobrzeg - Darłowo 0 IZDIE Sławno 18 Łeba Władysławowo i?rrIE3 °Ustka 0 Wejherowo Lębork Słupsk hćp 20 o Rewal _ 21°I& Świnoujście * #' ssts Białogard Miastko Bytów 23IE3 Połczyn-Zdrój CTEB Człuchów sz©CINt25SB Drawsko Pomorskie 2.4°Kili Kościerzyna WESt \ / 15 km/h © DAN ♦ Pogoda dla Polski * . * JfcO cm JfcOcm ^Ocm starsard Mm % 3B # 1 i i 23° Ż6° 25° 22° 19° 18° Ę pogodnie -|J^ zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno -f > mżawka ciągły deszcz ^ : ciągły deszcz i burza ' , przelotny śnieg , ciągły śnieg . przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła V marznąca mgła ^śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna * opad gradu v kierunek i prędkość wiatru ! 19 °] temp. w dzień gna temp. w nocy 15° temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja . « smog Gdańsk 24 24° Kraków 28° 28° <*» Lublin 26° 26° W Olsztyn 24° 24° m Poznań 28° 28° m Toruń 26° 26° # Wrocław 28° 28° # Warszawa 27° 27° Karpacz 27° 27 * Ustrzyki Dolne Zakopane 27° 22° 28° 24° % # 1 i i 23° Ż6° 25° 22° 19° 18° Wszystko tam się kręci wokół templariuszy Małgorzata Klimczak Pomorze Od 25 do 27 sierpnia w Chwarszczanach będzie odbywać się XVII Fe-styn Historyczny w ramach Zachodniopomorskich Dni Dziedzictwa. Chwarszczany to niewielka wieś w powiecie myślibor-skim, która w średniowieczu należała do templariuszy. Dlatego tematyka festynu historycznego odnosi się do tamtego okresu. Pierwszego dnia (piątek 25 sierpnia) organizatorzy zapraszają na konferencję (od godz. 9) poświęconą templariuszom i ich dziejom na Pomorzu, w Polsce i w Europie. W konferencji wezmą udział m.in. uczeni z różnych uczelni w kraju: prof. dr hab. Edward Rymar, prof. dr hab. Maria Starnawska, prof. dr hab. Marian Małecki, dr hab. n. med. Iwona Teul, dr inż. Maciej Małachowicz, dr inż. Arch. Anna Małachowicz, dr Tomasz Borowski. Wyniki swoich badań przedstawią także członkowie stowarzyszeń skupionych wokół Chwarszczan. Konferencji będzie towarzyszyć promocja książki prof. Ry-mara „Barnim I - książę Słowian na Pomorzu (ok. 1220/21-1278)". Podczas konferencji zostaną także wręczone dyplomy Swojskie Zabytki przyznane za zasługi w opiece nad dziedzic- twem kulturowym Pomorza Zachodniego. W sobotę wieczorem można będzie wysłuchać koncertu zespołu Freygish Orchestra, który wykonuje muzykę tradycyjną i współczesną związaną z szeroko pojętą kulturą wschodniego basenu Morza Śródziemnego, a także śledzi, w jaki sposób jej elementy przenikały na tereny Europy Środkowej. W repertuarze są utwory greckie, tureckie, arabskie, bałkańskie i klezmerskie, a także pewne ich wariacje z kręgu polskiego i ukraińskiego. Instrumentarium łączy tradycję europejską, bliskowschodnią i jazzową. Zespół powstał przy Instytucie Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i skupia pracowników naukowych, absolwentów, studentów oraz przyjaciół Wydziału. Część składu jest z zespołem już od kilkunastu łat i nieprzerwanie koncertuje. W niedzielę 27 sierpnia można będzie wziąć udział w pikniku historycznym (w godz. 11-18), by spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku, podziwiać pokazy walk rycerzy, turniej łuczniczy, warsztaty dawnego rzemiosła, uczestniczyć w grach i zabawach lub wysłuchać w kaplicy prelekcji nt. dziejów templariuszy w Chwarszczanach i obejrzeć towarzyszącą jej wystawę po-sterową „Kaplica templariuszy. Badania i prace restaurator-skie". ©® Kuchnia wege, czyli z czym to się je Anna Czerny-Marecka Słupsk W sobotę 26 sierpnia Em-cek zaprasza na 28. edycję Kuchni Społecznej. Potraw będzie można spróbować w godzinach od 16 do 21. Będą też inne atrakcje, w tym wymiana ciuchów, czyli tzw. szafing. Jak informują organizatorzy, czyli Słupski Ośrodek Kultury, ideą Kuchni Społecznej jest dzielenie się roślinnymi specjałami. - Przynieś potrawę i częstuj się tym, co zgotowali inni! Jesteśmy ciekawi, co wegań-skiego podjadacie i chcemy, żebyście wypróbowali, jak roślinnie jedzą inni - zaprasza SOK. -Jeśli nie zdążycie niczego przyrządzić, to też możecie się na- jeść! Wystarczy dorzucić do puszki 20 zł na wsparcie zwierząt pod opieką Dzikiego Azylu z Kobylnicy i... jeść do woli. Zasady są proste. Potrawa musi być wegańska, tzn. bez produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli bez mięsa, również bez ryb, owoców morza, skorupiaków, produktów pochodzenia odzwierzęcego typu mleko i jego przetwory, jajka, sery, masło, niektóre margaryny (zawierają tłuszcze zwierzęce), miodu, żelatyny. Ponadto przy potrawie musi być karteczka ze składem i oznaczeniem alergenów, tak, aby osoby uczulone na m.in. orzechy, soję, pszenicę, gluten, seler czy sezam, mogły bezpiecznie sięgnąć po jedzenie. ©® Ułos Dziennik Homorza Środa, 23.08.2023 SPORT • 15 MŚ W LEKKOATLETYCE NATALIA KACZMAREK WYSTARTUJE W ŚRODĘ W FINALE BIEGU NA 400 METRÓW Kaczmarek: Dam z siebie wszystko Paweł Wiśniewski, Budapeszt redakcja@polskapress.pl 23sierpniaogodz.2135 na stadionie Nemzeti Atleti-kai Kozpont odbędzie się finał biegu na400metrów pań na lekkoatletycznych mistrzostwach świata z udziałem Natalii Kaczmarek. Co to się wydarzyło w półfinale biegu na 400 metrów? 49.50 - najszybciej w całej stawce, drugi czas w karierze. I najlepszy wynik w historii półfinałów mistrzostw świata. W 2009 roku, Jamajka Shericka Williams miała 49-51. Spodziewałam się, że Sada Williams z Barbadosu będzie mocna, co pokazała juz w eliminacjach. W naszym półfinale ustanowiła przecież rekord kraju - 49.58. Przed biegiem, trener powiedział, żebym walczyła do końca w kontekście lepszego toru w finale. Wszystkie jesteśmy zmęczone, ale było trochę czasu na regenerację, zdążyłyśmy wypocząć. U MTy i! Natalia Kaczmarek mówiła, że w półfinale nogi spisywały się znakomicie, choć upał i gęste powietrze sprawiały trudności z oddychaniem. Jak będzie w finale? Czy stresowała się pani przed półfinałem? Stres raczej nie. Starałam się o tym nie myśleć. Bieg półfinałowy kosztował panią jednak dużo zdrowia, prawda? Warunki pogodowe były również niełatwe, prawda? Zawsze j estem wyczerpana po tak trudnym biegu. Rzadko mi się zdarza, aby było inaczej. W trakcie biegu było bardzo ciężko, czułam to. Ogromne problemy z oddychaniem, ale nogi spisywały się znakomicie. W Budapeszcie jest strasznie duszno, powietrze jest gęste. Bez lodu jest ciężko... Ciemnoskóre panie dają sobie chyba lepiej radę z tymi trudnymi warunkami pogodowymi? Zauważyłam, że tutaj, po biegach, umieram chyba najbardziej. Rywalki jakoś w miarę normalnie, a ja mam kłopoty. Jestem jednak do tego przyzwyczajona. Mija kilka mi- nut, poleżę, odpocznę i wszystko wraca do normy. Czy w finale da się coś „urwać" z tych49.50? Zdaję sobie sprawę, że finał to będzie inna historia. Wszystkie wyjdziemy na bieżnię z równymi szansami i każda da z siebie wszystko. Mam nadzieję, że dzisiaj będę jeszcze mocniej sza, bo przyznam, że w półfinale nie czułam się najlepiej... Wydaje się, że jestem w stanie biegać jeszcze szybciej... Plan, który założyliście z trenerem, jest realizowany? Zdecydowanie tak. Ciśnienie już zeszło. Bardzo chciałam znaleźć się w finale, wiedziałam, że stać mnie na to. Gdzieś z tyłu głowy miałam ubiegłoroczne mistrzostwa świata... W Eugene skończyłam przecież rywalizację na półfinale. Wówczas zabrakło chyba doświadczenia. W finale pobiegną aż cztery Europejki! Poprzedni raz taka sytuacja miała miejsce w 2007 roku. W tym sezonie udowod- niła pani już, np. na mityngach Diamentowej ligi, że może wygrywać z całym światem... Tak się składa, że w tym sezonie wygrałam ze wszystkimi dziewczynami, z którymi przyjdzie mi rywalizować w finale mistrzostw świata. To dobry prognostyk. Wiem, że to jest nowe rozdanie. Wszystkie rywalki są świetnie przygotowane. Aleja również i dam z siebie wszystko. Czy możemy mówić o luzie psychicznym przed walką o medale? Jestem spokojna, spełniłam swoje marzenia. Chciałam być z siebie zadowolona i jestem. Chciałam mieć poczucie, że nie mam sobie nic do zarzucenia i mam. Będzie bieg poniżej 49 sekund? Nie wiem, będzie ciężko. Spacerek z Konradem Bukowieckim po Budapeszcie zaliczony? Jest tak gorąco, że trudno o takie atrakcje... W iślacy są skuteczni, ale na razie tylko w IV lidze - Ministerstwo Sportu i Turystyki TYP SPORT T V Plrarra szów i ulegli na wyjeździe GKS Tychy 0:1. Wobec powyższego najlepszym strzelcem Wisły pozostaje z dwoma golami Miki Vil-lar, który popisał się skutecznością w lipcowych meczach z Górnikiem Łęczna i Polonią Warszawa. 26-letni Hiszpan jest jednak skrzydłowym, więc jego podstawowym obowiązkiem jest dogrywanie piłki do partnerów, co oznacza, że nie należy oczekiwać, iż będzie wyręczał środkowych napastników. To zadanie Angela Rodado i Szymona Sobczaka (występują zamiennie) oraz ustawianego za ich plecami Joana Romana „Goku". Cała trójka ma w tym sezonie na koncie po jednym golu, stanowczo za mało, jeśli krakowianie marzą o powrocie do ekstraklasy. Brak skuteczności kosztował zespół Radosława Sobolewskiego stratę kilku punktów, obecnie w tabeli jest dopiero 14., mając po pięciu ko- lejkach aż osiem punktów mniej niż liderująca Miedź Legnica. Gdzie więc Wisłamożeszukać ratunku? Wprawdzie wciąż uchylone jest letnie okno transferowe i można mieć nadzieje na pozyskanie wartościowego napastnika, ale czy niezmordowanie przeczesujący Półwysep Iberyjski dyrektor sportowy Kiko Ra-mirez, wogóleotrzymałtakie zadanie? Pół żartem, pół serio można skwitować, że najłatwiej byłoby sztabowi pierwszej drużyny sięgnąć do. .. zespołu rezerw. W ostatnim spotkaniu IV ligi ekipa Mariusza Jopa pokonała Wierchy Rabka aż 10:1, a wśród zawodników, którzy popisali się skutecznością byli Marcin Bartoń i Marc Grau. Ten pierwszy byłjuż sprawdzany przez Sobolewskiego w okresach przygotowawczych i trener uznał, że nie ma szans na wygranie rywalizacji o miejsce w I-ligowym ataku. Z kolei Grau to nowa postać Piłkarze Wisły Kraków zgłaszają akces do wygrania klasyfikacji Orłów. Póki co jedynie ci z drużyny rezerw w Wiśle. Urodzony w2004 roku środkowy pomocnik jest dwunastym hiszpańskim piłkarzem w klubie (na zapleczu ekstraklasy występuje ich dziewięciu, w IV lidze jest trzech) i kto wie, czy były gracz młodzieżowego zespołu Espanyolu Barcelona w kolejnych miesiącach nie rozwinie się na tyle, by przebić się do pierwszej drużyny. Partnerem Graua w drużynie jest o rok starszy rodak, lewy obrońcaRubenBonachera, który także parafował umowę obowiązującą do 30 czerwca 2024 roku z opcją przedłużenia o rok. Trzecim Hiszpanem wIV-ligowej Wiśle jest środkowy obrońca Dani Ramirez, syn dyrektora sportowego. Ich zadaniem jest pomóc utalentowanej wiślackiej młodzieży wprowadzić reaktywowany zespół do HI ligi. Po rozbiciu Wierchów można oczekiwać ze strony krakowian kolejnych fajerwerków strzeleckich. ©® Ranking Patronat Honorowy Partner Strategiczny Partner Merytoryczny Patronat Medialny Krzysztof Kawa krzysztof.kawa@polskapress.pl PIŁKARSKIE ORŁY. Zreguływtęj rubryce prezentujemy piłkarzy, którzy mają najwięcej zdobytych goK. Dziś, trochę przekornie, więcej o indolencji strzeleckiej Wisły Kraków. Piłkarze „Białej Gwiazdy" mają w tym sezonie ogromne problemy ze zdobywaniem bramek. Dość powiedzieć, że w sierpniu w trzech spotkaniach Iliginie zdobyli ani jednego gola! To prawda, że mecz z Odrą Opole na własnym boisku zakończył się porażką „bramkową" (1:3), ale autorem trafienia dlago-spodarzy nie był żaden z wiśla-ków, lecz opolanin Mateusz Kamiński, który niefortunnie skierował piłkę głową do własnej siatki. W dwóch wcześniejszych starciach krakowianie zremisowali bezbramkowo ze Stalą Rze- 16 Głos Dziennik Pomorza Środa, 23.08.2023 SPORT www.sportowy24.pl SPORT NIEPEŁNOSPRAWNYCH Srebrny medal Oskara Pierzyńskiego W Rotterdamie odbyły się łączone mistrzostwa Europy. Oskar Pierzyński (KSI Start Szczecin). W konkurencji strzeleckiej P1 pistolet pneumatyczny 60 strzałów zdobył srebro. W wielkim finale spisał się rewelacyjnie. Starcie o złoto przegrał o 0,3 pkt. z Davide Franceschettim. W rywalizacji parakolarzy startował Piotr Kacalski. W jeździe indywidualnej na czas w kategorii H2 był siódmy. W wyścigu ze startu wspólnego był piąty. PIŁKA NOŻNA Grali oldboje W poniedziałek na stadionie w Kolbudach został rozegrany towarzyski mecz pomiędzy zespołami oldbojów z Kolbud i Słupska. Spotkanie obfitowało w gole. Padło aż 14, a górą byli oldboje ze Słupska 9:5. Nowa „ósemka" Pogoni Szczecin. Pierwszy Norweg w historii portowego klubu Maurycy Brzykcy sport@gs24.pl PIŁKA NOŻNA. Pod osłoną nocy, Pogoń Szczecin ogłosiła kolejny transfer. Do zespołu trafił Fredrik Uhrestad. Pomocnik jest pierwszym Norwegiem, który zagra wgrana-towo-bordowych barwach. Pogoń zapowiadała, że to nie koniec transferowych ruchów tego lata i słowa dotrzymała. Do drużyny trafił środkowy pomocnik. Wzmocnił w ten sposób linię, która ostatnio mocno ucierpiała po odejściach Sebastiana Kowalczyka oraz Mateusza fcęgowskiego. Ulvestad ma 31. W senior-skiej piłce zadebiutował w 2010 r, w wieku nieco ponad 18 lat. Wtedy pojawił się na boisku w samej końcówce wygranego przez Aalesunds FK 3:1 ligowego meczu z Brann. Na dobre zaczął jednak grać w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoim kraju w sezonie 10/11. Nowy piłkarz Pogoni na boiskach norweskich występował do 2014 r. Przez te kilka lat gry w Eliteserien zdołał wypracować sobie bardzo solidną markę. W grudniu 2014 r branżowy portal transfermarkt wyceniał już jego wartość na 1,3 min euro. Ulvestad miał wtedy na swoim koncie 129 występów, a także 19 goli i 12 asyst w barwach Aalesunds FK. Na początku 2015 r zdecydował się na transfer do występu- Fredrik Ulvestad będzie grać w Pogoni z „8" na plecach. -Jestem dynamicznym graczem, który potrafi bronić i atakować. Nazwałbym się typową „ósemką" - mówi sam piłkarz jącego w Premier League Bum-ley. Przygody na Wyspach Fredrik nie wspomina zbyt dobrze. W sezonie 15/16 z Burnley spadł do Championship, a w ciągu 3 lat rozegrał dla „The Clarets" zaledwie 10 oficjalnych spotkań. Pozytywnym akcentem brytyjskiej przygody jest trofeum w gablocie. W 2016 r sięgnął z Burnley po mistrzostwo Championship. Później Norweg wrócił do Skandynawii i grał dla szwedzkiego Djurgardens IF -rywalizował z nim w kwalifikacjach do Ligi Europy oraz Ligi Mistrzów. Na początku 2021 roku piłkarz opuścił Szwecję na rzecz Chin, podpisując kontrakt z Qingdao FC. W Państwie Środka nie zagościł jednak zbyt długo. Chiński klub miał wówczas ogromne problemy finansowe i ostatecznie upadł pod koniec 2021 roku, a Fredrik opuścił go po czterech miesią-cachi zaledwie takiej samej liczbie rozegranych meczów. We wrześniu 2021 roku przeniósł się do tureckiego Sivassporu. Na swoim koncie ma także cztery występy w dorosłej reprezentacji Norwegii. - W swojej karierze wywalczyłem pięć tytułów w czterech różnych krajach. Wierzę, że kolejny wywalczę w Polsce -mówi Fredrik Ulvestad. - Jestem bardzo szczęśliwy. Szczecin to piękne miasto w Polsce, a Pogoń to dobry klub, który w ostatnich latach naprawdę świetnie sobie radzi. ©® Bieg i marsz na orientację nad jeziorem w Żukówku Rywalizacja była trudna, ale Sylwia Lis sport@gp24.pl Na starcie Dziki i ŻukL Przez kaszubskie lasy iłąkibiegło blisko stu zawodników. Koło Gospodarzy WiejskichŻuki Żukówko wraz z Klubem Sportowym Dzik Parchowo zorganizowali Bieg Żuka. Frekwencja zaskoczyła wszystkich. - Wystartowały łącznie 94 osoby-informuje prezes KS Dzik Krzysztof Gostomczyk. - Zwycięzcami na trasie trudnej, która liczyła 15 kilometrówbyli Sławomir Ćwirko przed Sebastianem Zabielskim i Bartoszem Cała. humory dopisywały Trasę średnią -10 km - drużynowo wygrały Rysie przed Borowymi Dziadami i Bobrami z Prą-dzonki. Trasę łatwą - 5 km - Pa-wełki przed 50-tką i Mielonkami. - Dla sportowców przygotowano nie tylko bardzo ciekawą trasę przez nasze kaszubskie lasy i łąki, ale także poczęstunek - mówi Jan Ryngwelski, szef KGW Żuki. - To była impreza dla całych rodzin. Dla tych, którzy nie wystartowali na trasę, najmłodszych przygotowaliśmy wiele atrakcji. Były zabawy, konkursy i darmowe drnu-chańce. W wakacje w Żukówku bardzo dużo się dzieje, zapraszamy na kolejne spotkania. UKS Sparta Sycewice tuż za podium międzynarodowego turnieju Deyna Cup Mariusz Surowiec mariusz.surowiec@gp24.pl .pl PIŁKA NOŻNA. UKS Sparta Sycewice tuż za podium w Międzynarodowym Turnieju piłkarskim Deyna Cup Junior, z udziałem drużyn z zagranicy oraz czołowych aka-demii piłkarskich w Polsce. - Drużyna UKS Sparta Sycewice miała okazję by wziąć udział w świetnie zorganizowanym turnieju w silnej obsadzie i, co bardzo istotne, że był on poświęcony wybitnemu przed laty słynnemu piłkarzowi, pochodzącemu ze Starogardu legendarnemu Kazimierzowi Deynie - mówi trener Ryszard Hendryk. - Zebraliśmy wiele dodatkowych doświadczeń i kontaktów. Chłopcy jak na Spartan przystało grali ambitnie a do tego zebrali wiele pochwał za duże umiejętności piłkarskie i dobrą grę. Na pewno bardzo doceniam i jestem zadowolony z opiniami trenerów dużych Akademii Piłkarskich, którzy wnikliwie obserwowali grę młodych piłkarzy Sparty - dodaje trener spartan. - Szczególnie jestem zadowolony z bardzo pozytywnych opinii z którymi się spotkałem, bo też dla mnie jestto wyróżnienie i mojej pracy z dziećmi, sztabu trenerskiego Borussi Moenchengladbach. Niemieccy trenerzy będąznami w kontakcie, gdyż bardzo spodobała się gra niektórych naszych piłkarzy z Zosią Harma-cińską na czele. Pierwsze miejsce zdobył zespół Borussi Moenchengladbach (Niemcy) z którymi młodzi piłkarze Sparty ulegli w doliczonym czasie gry 1:2. Chwilę wcześniej zespół z Sycewic mieli wyborną sytuację na 2:1. Drugie miejsce zajęła drużyna Jagieloni Białystok z którą Sparta Sycewice wygrała 1:0. ID miejsce przypadło drużynie FC Vyshorod. Drużyna z Ukrainy w końcówce meczu pokonała piłkarzy z Sycewic 3:1. Dobrze wypadli młodzi piłkarze UKS Sparta w konfrontacji z innymi czołowymi Akademiami Piłkarskimi w Polsce. Zremisowali 3:3 z Legią Warszawa. Legioniści wyrównali w ostatniej sekundzie meczu. Znakomicie wypadli Sycewiczanie w meczu z Lechem Poznań wygrywając 5:2. - Bardzo dziękuję rodzicom za organizację wyjazdu i pobytu zespołu podczas trzydniowego turnieju. Serdecznie podzięko- wania składamy władzom, Radzie Gminy Kobylnica za popularyzację i wspieranie możliwości rozwoju młodych piłkarzy i sportowców w naszej gminie -powiedział trener Ryszard Hendryk. Spartanie wystąpili w składzie: Jakub Goszcz, Nikodem Tomkowicz, Tomasz Zwolan, Natan Kubicki, Zofia Harmaciń-ska, Tito Ignatowicz, Piotr Gą-barczyk, Filip Bielenda, Olaf Laszkiewicz, Marcel Lemcio, Filip Kowalczyk, Borys Laszkiewicz. Trener Ryszard Hendryk, kierownikiem Piotr Laszkiewicz i Sylwia Smereczańska. Trener Ryszard Hendryk (pierwszy z lewej) i jego młodzi podopieczni